Kiedy płomienie zabierają dorobek życia w samym środku letnich prac, liczy się każda godzina i każde wsparcie. W nocy z 3 na 4 sierpnia w gminie Zbójna doszło do pożaru wiaty garażowej, w której przechowywany był kluczowy dla funkcjonowania gospodarstwa sprzęt. Straty szacowane są w setkach tysięcy złotych.
Nocny dramat w gminie Zbójna. Ogromny pożar zaplecza maszynowego
Zgłoszenie o pojawieniu się ognia w jednym z gospodarstw na terenie gminy Zbójna wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 01:48. Płonęła wiata garażowa służąca jako magazyn dla ciężkiego sprzętu rolniczego. Pożar rozwijał się niezwykle dynamicznie – zanim na miejsce dotarły pierwsze jednostki, płomienie objęły już całą konstrukcję.
Do walki z żywiołem zadysponowano łącznie 8 zastępów straży pożarnej (zarówno Państwowej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej). Trwająca w nocy akcja gaśnicza pozwoliła zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia na sąsiednie budynki inwentarskie i mieszkalne, jednak wyposażenia wiaty nie udało się uratować.
Poważne straty w środku sezonu: Spłonęła sieczkarnia i przyczepy samozbierające
W wyniku zdarzenia doszczętnie spłonął sprzęt o kluczowym znaczeniu dla struktury paszowej gospodarstwa. Żywioł strawił m.in.:
- Samobieżną sieczkarnię polową,
- Przyczepy samozbierające,
- Drobniejszy sprzęt towarzyszący przechowywany w obiekcie.
Dla gospodarstwa nastawionego na produkcję zwierzęcą utrata takich maszyn w szczycie prac letnich to cios krytyczny. Brak dostępu do własnej sieczkarni czy przyczep w okresie przygotowywania kiszonek bezpośrednio zagraża płynności technologicznej oraz terminowemu zbiorowi pasz dla bydła. Zniszczenia tej skali oznaczają nie tylko konieczność poniesienia ogromnych nakładów finansowych na nowy sprzęt, ale także nagłą potrzebę wynajmu maszyn zastępczych, co generuje dodatkowe, wysokie koszty operacyjne.
źródło: Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Łomży








