Eksport zbóż z Ukrainy pod znakiem zapytania. Logistyczny paraliż podwoił zapasy w magazynach

Danko Iluminacja
Danko Iluminacja
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Eksport zbóż z Ukrainy oraz płynność tamtejszego rynku stanęły przed bezprecedensowym wyzwaniem. Zamiast płynnej sprzedaży i generowania zysków, tamtejsze magazyny pękają w szwach. Według stanu na początek czerwca, zapasy zbóż i roślin strączkowych na Ukrainie osiągnęły rekordowy poziom 9,5 mln ton – to aż o 4 mln ton więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Ten drastyczny wzrost nie jest jednak efektem kalkulacji biznesowej rolników, a wynikiem głębokich problemów logistycznych, które paraliżują handel zagraniczny.

Przeczytaj również:

Porty pod ostrzałem: Magazyny pękają w szwach

Dane Państwowej Służby Statystyki Ukrainy jednoznacznie pokazują skalę problemu, który dotyka każdego szczebla łańcucha dostaw:

  • Przedsiębiorstwa rolnicze: Zgromadziły 5,9 mln ton zboża (wzrost o 49,2% rok do roku).
  • Zakłady przetwórcze i elewatory: Wolumeny wzrosły tam do 3,6 mln ton, co oznacza aż 2,3-krotny wzrost w ujęciu rocznym.

Eksperci branżowi nie mają wątpliwości – kluczowym czynnikiem hamującym handel jest intensyfikacja ataków na ukraińską infrastrukturę krytyczną. Systematyczne uderzenia w porty morskie, statki handlowe oraz sieć energetyczną drastycznie ograniczają możliwości terminowej wysyłki towarów za granicę.

W efekcie zapasy przejściowe na początku nowego roku gospodarczego wyraźnie pobiły wyniki z poprzednich lat. Dla porównania: w zeszłym roku w tym samym okresie w magazynach zalegało ok. 7 mln ton, a dwa lata temu – 6,4 mln ton.

Jak logistyka wpłynie na eksport zbóż z Ukrainy w sezonie 2026/27?

Mimo dramatycznej sytuacji w portach, Ministerstwo Gospodarki Ukrainy nie zmienia swoich strategicznych założeń na nowy rok gospodarczy 2026/27. Jak poinformował wiceminister Taras Wysocki w komentarzu dla agencji Reuters, resort podtrzymuje dotychczasowe prognozy i nie widzi obecnie krytycznych czynników, które mogłyby załamać strukturę produkcji czy całkowicie zablokować eksport zbóż z Ukrainy.

Ukraina zakończyła już kampanię siewną na rok 2026. Kluczowe oficjalne liczby prezentują się następująco:

  • Zbiory zbóż: Prognozowane są na poziomie około 60 milionów ton (czyli zbliżonym do wyników z poprzedniego sezonu).
  • Eksport zbóż z Ukrainy: Szacuje się, że w sezonie 2026/27 za granicę wyjedzie 43 miliony ton ziarna.

Wysocki podkreślił, że na tym etapie trudno wskazać czynniki, które mogłyby zasadniczo zmienić strukturę zasiewów pod kolejne zbiory (na rok 2027). Ukraina planuje m.in. obsiać pszenicą ozimą obszar do 5 milionów hektarów. Zauważalny może być natomiast dalszy wzrost popularności rzepaku, który ze względu na wysokie marże pozostaje atrakcyjny dla eksporterów. Niewielkie korekty mogą dotyczyć także relacji powierzchni upraw kukurydzy do soi, jednak ostateczne decyzje rolnicy podejmą dopiero w późniejszym terminie.

Efekt domina na rynku krajowym: Ceny w dół, presja na żniwa

Nadmierna kumulacja ziarna ze starego sezonu w magazynach w połączeniu z optymistycznymi prognozami nowych zbiorów niesie za sobą poważne konsekwencje ekonomiczne dla ukraińskich producentów:

Presja cenowa: Rekordowe zapasy przejściowe tradycyjnie osłabiają pozycję negocjacyjną rolników. Kupujący dyktują warunki, co prowadzi do widocznego spadku krajowych cen skupu.

Konkurencja na elewatorach: Sytuację rynkową komplikuje fakt, że stare ziarno wciąż blokuje powierzchnie magazynowe i na początku nowego sezonu będzie bezpośrednio konkurować z nowo zebranymi plonami o uwagę oraz kapitał handlowców.

Poduszka bezpieczeństwa dla rynków globalnych

Paradoksalnie, gigantyczne rezerwy mają jedną zaletę. W warunkach permanentnego zagrożenia infrastruktury portowej, tak duże zapasy stanowią bufor bezpieczeństwa. Pozwalają one Ukrainie na utrzymanie ciągłości i stabilności dostaw na rynki globalne przez dłuższy czas, nawet przy okresowych spadkach miesięcznej przepustowości logistycznej. Pytanie brzmi, jak długo ukraińscy rolnicy będą w stanie finansowo wytrzymać presję tak ogromnego kapitału zamrożonego w magazynach przy jednoczesnym spadku cen krajowych.

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk

Pochodzi z Lubelszczyzny i od lat związany jest z rolnictwem oraz analizą rynków rolnych. Wykształcenie zdobywał na studiach rolniczych w Olsztynie i Lublinie, specjalizując się w ekonomice rolnictwa. Ukończył również kształcenie z zakresu doradztwa inwestycyjnego i analizy finansowej w Wyższej Szkole Menedżerów.

Uczestniczył w tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. (WGT S.A.), realizowanym przy udziale ekspertów z giełdy w Chicago. Obecnie prowadzi portal e-WGT – Internetowa Giełda Rolna, poświęcony informacjom i notowaniom istotnym dla sektora rolnego.

Na łamach Agro Profil zajmuje się przede wszystkim analizą rynków rolnych, cen zbóż, rzepaku i innych surowców rolnych oraz rynku paliw. Łączy wiedzę z zakresu ekonomiki rolnictwa i finansów z wieloletnim doświadczeniem w obserwowaniu krajowych i światowych rynków.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników