Żywność z Ukrainy: Ruszyła budowa wielkiej fabryki przetwórstwa ziemniaków. Co to oznacza dla polskich rolników?

Danko Tiesto
spot_imgspot_img
Danko Tiesto
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Żywność z Ukrainy: W obwodzie czerkaskim na Ukrainie oficjalnie ruszyła budowa dużego zakładu przetwórstwa ziemniaków. Inwestycja w Parku Przemysłowym Biosens ma całkowicie zmienić lokalny rynek: najpierw odciąć kraj od importu mąki ziemniaczanej i frytek, a potem rzucić wyzwanie eksporterom w regionie.

Czytaj również:

Co dokładnie powstaje w obwodzie czerkaskim?

Projekt jest podzielony na etapy i mocno wspierany przez państwo, które dopłaca do dróg i przyłączy gazowych:

  • I etap (do końca 2026 / początek 2027 r.): Powstanie hala o powierzchni 6,5 tys. m² z linią do produkcji mąki ziemniaczanej. Zakład ma wypuszczać 25 tysięcy ton mąki rocznie. Koszt tej części to 960 mln UAH (ok. 23 mln USD).
  • II i III etap (od 2027 r.): Uruchomienie gigantycznej produkcji mrożonych frytek – od 60 do 150 tysięcy ton rocznie. Inwestycja pochłonie kolejne miliardy hrywien.
  • Zaplecze: Przechowalnia na 20 tys. ton ziemniaków, własna elektrociepłownia oraz zakład przetwarzający odpady (obierki) na białko i skrobię.

Do tej pory Ukraina sprowadzała mąkę ziemniaczaną i frytki z zewnątrz – obsługując m.in. sieci takie jak McDonald’s czy KFC. Nowa fabryka ma najpierw w 100% pokryć zapotrzebowanie wewnętrzne, a nadwyżki wysłać za granicę.

Co to oznacza dla polskich rolników i przetwórców?

Dla polskiego sektora rolnego to jasny sygnał, że zasady gry na rynku zaczynają się zmieniać.

  1. Koniec łatwego eksportu na Wschód: Do tej pory polskie i zachodnie przetwórnie sprzedawały na Ukrainę gotowe frytki czy skrobię. Ten rynek za chwilę się zamknie.
  2. Nowy rywal na rynku frytek i skrobi: Gdy zakład osiągnie pełną moc (150 tys. ton frytek), ukraińskie firmy będą szukać kupców w państwach ościennych – w tym w UE.
  3. Konkurencja produktem, a nie tylko surowcem: Polscy rolnicy i firmy przetwórcze muszą pamiętać, że Ukraina przestaje być tylko dostawcą taniego surowca. Zaczyna budować własny przemysł i będzie rywalizować gotowym towarem z wyższą marżą.
  4. Presja na koszty: Niższe koszty pracy, energii i własny, tani surowiec na Ukrainie sprawią, że nowo powstałe zakłady będą mogły dyktować bardzo konkurencyjne ceny.

Dla polskich producentów ziemniaka przemysłowego i krajowych przetwórni oznacza to jedno: kluczem do utrzymania się na rynku będzie jeszcze większa wydajność, wysoka jakość i długoterminowe umowy kontraktacyjne.

spot_imgspot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk

Pochodzi z Lubelszczyzny i od lat związany jest z rolnictwem oraz analizą rynków rolnych. Wykształcenie w zakresie ekonomiki rolnictwa zdobywał na uczelniach w Olsztynie i Lublinie, a kompetencje analityczne poszerzał w Wyższej Szkole Menedżerskiej na kierunku doradztwa inwestycyjnego i analizy finansowej.

Uczestniczył w tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej (WGT S.A.), współpracując z ekspertami z giełdy w Chicago. Obecnie prowadzi portal e-WGT – Internetowa Giełda Rolna, dostarczający kluczowe dane i notowania dla sektora agro. Swoją wiedzą dzieli się także jako ekspert w mediach – jego komentarze rynkowe pojawiają się cyklicznie w programie Agrobiznes w TVP i na wielu Portalach Rolniczych. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat pracy zawodowej przeprowadził również liczne szkolenia z zakresu rynków rolnych dla rolników i przedsiębiorców w całym kraju.

Na łamach Agro Profil specjalizuje się w szczegółowej analizie rynków rolnych – w tym cen zbóż, nasion rzepaku oraz rynku paliw. W swoich publikacjach łączy wiedzę finansową z wieloletnim doświadczeniem w monitorowaniu i interpretacji dynamicznych zmian na giełdach krajowych i światowych.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników