Polski Związek Łowiecki wykorzystali Międzynarodowy Dzień Świadomości Strat i Marnotrawstwa Żywności, by pokazać mniej znany wymiar łowiectwa. Chodzi o odpowiedzialne wykorzystanie upolowanego zwierzęcia. Dzień ustanowiony przez ONZ przypada 29 września.
Według PZŁ dziczyzna jest pełnowartościową żywnością. Trzeba więc zadbać o jej bezpieczeństwo i wykorzystać w możliwie dużym stopniu mięso, które nadaje się do spożycia.
Dziczyzna – nie tylko schab i udziec
Związek przypomina, że z jednej tuszy można przygotować znacznie więcej niż pieczeń. Schab (comber) i udziec nadają się właśnie do pieczeni, z łopatki wychodzi gulasz, a mniejsze kawałki można przeznaczyć na pasztety, farsze lub wyroby. Z kości ugotuje się wywar.
Znaczenie ma też to, co dzieje się z mięsem po rozbiorze. Porcjowanie, właściwe przechowywanie i planowanie posiłków ograniczają straty w domowej kuchni. Część mięsa można wykorzystać na bieżąco, a resztę odpowiednio zabezpieczyć na później.
– Odpowiedzialność myśliwego nie kończy się wraz z polowaniem. Jeżeli mięso nadaje się do spożycia, powinno zostać właściwie zabezpieczone i możliwie dobrze wykorzystane – mówi Wacław Matysek, p.o. rzecznika prasowego PZŁ.
Od patroszenia po badanie na włośnie: 4 etapy
O tym, czy mięso będzie można bezpiecznie wykorzystać, decyduje postępowanie z tuszą po polowaniu. PZŁ wymienia cztery kluczowe etapy:
- Przygotowanie tuszy. Zwierzynę grubą, czyli m.in. jelenie, daniele, sarny i dziki, trzeba jak najszybciej wypatroszyć. Prawidłowo wykonana czynność chroni mięso przed zanieczyszczeniem.
- Oględziny. Przeszkolona osoba ocenia tuszę i narządy pod kątem zmian, które mogłyby wskazywać na zagrożenie dla zdrowia.
- Schłodzenie i przechowywanie. Odpowiednie warunki pomagają zachować jakość tuszy. W zależności od sposobu zagospodarowania dziczyzna trafia do dalszej obróbki albo zostaje przeznaczona na użytek własny, zgodnie z obowiązującymi zasadami.
- Wymagane badania. Mięso dzika podlega badaniu na obecność włośni. Przy tuszach dzików trzeba też uwzględniać wymagania związane z afrykańskim pomorem świń.
Bezpieczeństwo ważniejsze niż odzysk
PZŁ zaznacza, że ograniczanie strat nie oznacza wykorzystania każdej tuszy za wszelką cenę. Jeśli oględziny lub wyniki badań wykluczają mięso ze spożycia, należy postępować zgodnie z wymaganiami weterynaryjnymi. Bezpieczeństwo żywności ma zawsze pierwszeństwo.
Zasada zero waste w łowiectwie oznacza zatem wykorzystanie jak największej ilości mięsa, które może bezpiecznie trafić na stół.
Źródło: Polski Związek Łowiecki










