Co znajdziesz w artykule?
Cena pszenicy w portach nad Morzem Czarnym mocno ostatnio faluje. To, co dzieje się w tamtym regionie, od lat wyznacza kierunek dla całego świata i decyduje o globalnych trendach, jednak w bieżącym sezonie sytuacja jest wyjątkowo skomplikowana. Choć rynek był przez miesiące uspokajany dużą podażą z półkuli południowej, to splot fatalnej pogody, wyższych notowań giełdowych i blokady kluczowych szlaków energetycznych sprawił, że stabilizacja cen przeszła do historii.
Morze Czarne kontra potęga południa
Region czarnomorski od lat dyktuje to, jaka jest globalna cena pszenicy, ale w tym sezonie musiał zmierzyć się z wyjątkowo silną konkurencją. Rekordowe zapasy w Argentynie oraz doskonałe wyniki produkcji w Australii długo działały jak hamulec bezpieczeństwa, nie pozwalając notowaniom wystrzelić mimo napięć politycznych. Jednak ta równowaga właśnie pęka. Importerzy zaczynają nerwowo spoglądać w stronę ofert z Rosji i Ukrainy, ponieważ logistyka z odległego południa staje się coraz trudniejsza i droższa w obliczu globalnego chaosu transportowego.
Blokada Ormuz i paliwowy szok
Na to, ile wynosi obecnie cena pszenicy, potężny wpływ ma konflikt z Iranem, a konkretnie jednoczesna blokada Cieśniny Ormuz przez siły USA i Iranu. To wydarzenie wybiło ceny ropy na wojenne maksima, co natychmiast przełożyło się na koszty eksportu ziarna. Nawet jeśli fizycznego towaru w magazynach nie brakuje, jego dostarczenie do klienta staje się operacją wysokiego ryzyka. Frachtowce tankują paliwo po rekordowych stawkach, a firmy ubezpieczeniowe żądają gigantycznych dopłat za rejsy w strefach zapalnych, co drastycznie podnosi ostateczny koszt ziarna w portach.
Nowy zbiór pod znakiem zapytania
Największy niepokój budzi jednak przyszła cena pszenicy z nowych zbiorów na rok 2026. Na giełdach w Paryżu (MATIF) i Chicago (CBOT) widać wyraźny rajd kontraktów terminowych, ponieważ inwestorzy zaczęli panicznie wyceniać ryzyko pogodowe:
- Susza w USA: W kluczowych stanach uprawnych kondycja pszenicy ozimej jest najgorsza od lat, a brak wilgoci dotyka ponad 70% pól.
- Mrozy na wschodzie: W Rosji i Europie Środkowej niespodziewane przymrozki bez okrywy śnieżnej mogły trwale uszkodzić młode rośliny, co już skutkuje obniżaniem prognoz zbiorów przez czołowe agencje analityczne.
Giełdy wyceniają ryzyko
Obecnie na rynku mamy do czynienia z tzw. „nożycami cenowymi”. Stare zapasy, których jest pod dostatkiem, trzymają ceny bieżące w ryzach, ale jesienna cena pszenicy w kontraktach jest już o kilkanaście euro wyższa. Handlowcy nie chcą ryzykować i wolą zakontraktować towar teraz, bojąc się, że połączenie mniejszych plonów światowych oraz zablokowanych szlaków na Bliskim Wschodzie wywoła jesienią walkę o każde ziarno. Sytuacja w Rosji i na Ukrainie znów staje się kluczowym elementem tej globalnej układanki.










