wtorek, 16 lipca, 2024
spot_img

Alarmujący raport: długi w branży drobiarskiej przekraczają 200 mln zł

spot_img

Nieuregulowane raty i faktury w branży drobiarskiej wzrosły o 12% w porównaniu z rokiem poprzednim, osiągając niemal 213 mln zł, zgodnie z raportem Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Wśród przetwórców mięsa drobiowego co ósma firma nie reguluje płatności w terminie.

Alarmujący raport: długi w branży drobiarskiej przekraczają 200 mln zł

Wzrost zadłużenia o 12% w skali roku

Na koniec lipca branża drobiarska w Polsce miała na swoim koncie znaczące zaległości wobec dostawców i banków, osiągając niemal 213 mln zł. To wzrost o ponad 23 mln zł, czyli 12 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, jak wynika z raportu Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Choć zaległości firm zwiększyły się o 9 proc., to sytuacja chowu i hodowli drobiu zdaje się stabilizować po trudnym okresie pandemii COVID-19, zauważa Halina Kochalska z BIG InfoMonitor. Niespłacone w terminie zadłużenie utrzymuje się na poziomie około 30 mln zł, po osiągnięciu maksymalnej wartości 41,4 mln zł w 2021 roku.

Jedynie 30% hodowców drobiu cieszy się dobrą kondycją finansową

 Dane Dun & Bradstreet wskazują, że jedynie 30 proc. hodowców drobiu cieszy się dobrą kondycją finansową, podczas gdy producenci mięsa i przetwórcy drobiu stanowią większy odsetek firm w dobrej kondycji. Jednakże przeterminowane długi w branży producentów mięsa, w tym mięsa drobiowego, oraz przetwórców drobiu nadal narastają, co przy stałej liczbie firm przekłada się na wzrost o ponad 13 proc. do 108 mln zł w przypadku producentów oraz o ponad 16 proc. do 75,4 mln zł w przypadku przetwórców.

Tempo wzrostu nowych firm znacząco spadło

Na polskim rynku drobiu funkcjonuje około 7,5 tys. firm, z czego większość to hodowcy drobiu. Jednak tempo wzrostu nowych firm znacząco spadło, roczny wzrost wyniósł tylko 1,6% w 2022 roku, w przeciwieństwie do 5-6% w latach poprzednich. Sektor przetwórstwa mięsa z drobiu powiększył się o 3% w 2022 roku, w porównaniu z 10-15% w latach wcześniejszych. 

Kryzys płatności w branży drobiarskiej

Niskie ceny zboża i pasz po dużej ilości importowanego mięsa z Ukrainy korzystnie wpłynęły na hodowców i przedsiębiorców z pokrewnych branż, ale nadal istnieją realne zagrożenia ze względu na inflację, wyższe ceny energii i konkurencję z ukraińskim importem mięsa. Hodowcy mają odsetek przeterminowanych zobowiązań na poziomie 3,7%, podczas gdy w przypadku firm przetwórczych ta liczba wynosi odpowiednio blisko 9% i 13%. Dla dostawców i podwykonawców istnieje „całkiem duże” ryzyko, że płatności za usługi lub towary mogą opóźnić się lub w ogóle nie wpłynąć na czas.

Największe wyzwanie? Konkurencja ze strony Ukrainy

Największym wyzwaniem dla firm w branży drobiarskiej jest konkurencja ze strony Ukrainy. Pomimo czasowego zatrzymania importu taniego mięsa drobiowego z Ukrainy przez polski rząd, nadal stanowi to zagrożenie dla rodzimych producentów. Ukraińcy mają dostęp do tańszej paszy i nie są związani rygorystycznymi normami sanitarnymi obowiązującymi w Europie, co czyni ich produkty bardziej konkurencyjnymi cenowo. To może nawet prowadzić do wypierania rodzimych eksporterów z rynków zagranicznych. Dodatkowo, w lipcu tego roku Ukraina wprowadziła zakaz importu drobiu i jaj z Polski z powodu wykrycia wirusa rzekomego pomoru drobiu na Podlasiu.

Producenci drobiu w pułapce rosnących kosztów

Producenci drobiu borykają się z rosnącymi cenami energii, co szczególnie dotkliwe jest dla tych, którzy korzystają z węgla do ogrzewania ferm. Główny analityk BIG InfoMonitor, dr hab. Waldemar Rogowski, zaznacza, że dla prawidłowego chowu, pisklęta kury potrzebują temperatury wynoszącej 30°C. Jednocześnie, ceny skupu żywca drobiowego w krajowych zakładach drobiarskich nadal spadają, co potwierdza Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Branża musi zaadaptować zmieniające się preferencję konsumentów?

Rogowski podkreśla także, że w dłuższej perspektywie producenci drobiu powinni monitorować trendy związane z wegetarianizmem, weganizmem i produkcją mięsa komórkowego. Według badania przeprowadzonego w lipcu, tylko 3% Polaków wybiera produkty mięsne, a nawet 10% dorosłych nie spożywa mięsa. To sygnał, że branża mięsna musi dostosować się do zmieniających się preferencji konsumentów.

źródło: bankier.pl

Napisz komentarz

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników

0
Would love your thoughts, please comment.x