Strona główna Blog Strona 897

Kiedy rolnik będzie mógł zarobić?

0

Wzrasta liczba domów i budynków gospodarskich na wsiach, które pokryto charakterystycznymi panelami. Powstają również fotowoltaiczne farmy z których prąd wykorzystywany jest do zasilania urządzeń. Można także pozyskiwać na ten cel dotacje. Teraz natomiast pojawia się szansa na odpłatną sprzedaż nadwyżek prądu z ogniw do krajowej sieci energetycznej. Gdyby się tak stało, to rolnicy posiadający ogniwa mogliby także na tym zarobić.   

Nadzieja w Ministerstwie Klimatu

O postępach w tej sprawie świadczy treść pisma Ministerstwa Klimatu i Środowiska z dnia 19 kwietnia 2021 r. w którym zapisano:  „Należy wskazać, że jednym z głównych komponentów prowadzonych prac jest umożliwienie korzystania z energetyki prosumenckiej (pojęcie ekonomiczne określające jednoczesnego producenta i konsumenta – przyp. Red.), grupom odbiorców energii nie mającym dotychczas takiej możliwości. Jednocześnie analizowana jest możliwość zmiany współczynników rozliczeń energii. Zmiany w zakresie praw i obowiązków prosumentów będą podążać w kierunku wprowadzenia możliwości sprzedaży przez nich energii elektrycznej wytworzonej w odnawialnych źródłach energii. Jest to zgodnie z Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych (tzw. RED II). Wypracowane rozwiązania zostaną poddane szerokim konsultacjom publicznym po przygotowaniu ostatecznej wersji projektu ustawy.”

Kiedy będzie ustawa? 

I choć Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie informuje o możliwym terminie przygotowania i przyjęcia powyższej ustawy, to zielone światło dla sprzedaży nadwyżek prądu z ogniw samo w sobie jest już postępem. Szczególnie, że zbliża się czas wprowadzenia nowego Europejskiego Zielonego Ładu, a zgodnie z jego założeniami inwestycje w zieloną energię zyskają dalsze wsparcie i preferencje.  

Dodajmy, że pismo MKiŚ to odpowiedź na oficjalne pytanie Krajowej Rady Izb Rolniczych w tej sprawie. Natomiast w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii prowadzone są prace analityczno-koncepcyjne mające na celu modyfikację dotychczasowego modelu działania i przepisów. 

Źródła: MKiŚ, KRIR
Foto: Pixabay 

Czy nastąpi upadek drobiarstwa?

1
Czy nastąpi upadek drobiarstwa?

W miarę rozwoju tegorocznej gigantycznej fali grypy ptaków (HPAI), przez którą hodowcy ponoszą ogromne straty, paląca staje się kwestia uporządkowania spraw związanych z odszkodowaniami za likwidowane fermy. Nie tak dawno pisaliśmy o postulatach Ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGRO-Unia i ugrupowania parlamentarnego Lewica, które domagają się m.in. ustawowego, jasnego  uregulowania problemu. Teraz głos w sprawie zabrali hodowcy drobiu zrzeszeni w Krajowej Izbie Producentów Drobiu i Pasz. 

Blokują Powiatowi Lekarze?

– Sytuacja jest dramatyczna. Tracimy dziesiątki tysięcy sztuk drobiu. Likwidowane są całe fermy, a niektórzy Powiatowi Lekarze Weterynarii nie kończą postępowań administracyjnych prowadzonych przy likwidacji ognisk HPAI – mówi Katarzyna Gawrońska, Dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. – Skutek jest taki, że nie wydają oni hodowcom decyzji o przyznaniu odszkodowań. Domyślamy się, że ma to na celu ochronę budżetu państwa. Jednak takie działanie może mieć bardzo złe następstwa.

Zagrożone bezpieczeństwo kraju

KIPDIP stoi na stanowisku, że bez szybkiej wypłaty odszkodowań odbudowa polskiego potencjału drobiarskiego nie będzie możliwa. Poważnie ucierpi na tym bezpieczeństwo żywnościowe Polski. Brak odszkodowań i innych środków wsparcia dla hodowców zmusi wielu rolników do rezygnacji z działalności. Pociągnie to za sobą kryzys i upadłość firm świadczących usługi dla branży. Ucierpią również odbiorcy produktów, a zmniejszona podaż sprawi, że ceny produktów drobiowych i jaj drastycznie poszybują w górę. 

Źle pojęty interes państwa

– Sztuczne odwlekanie wydania decyzji o odszkodowaniu jest tylko pozornie korzystne dla skarbu państwa, ponieważ odszkodowanie i tak trzeba będzie w końcu zapłacić – wyjaśnia Dyrektor Katarzyna Gawrońska. –  Gorsze jest jednak to, że na opóźnianej decyzji gospodarka kraju straci podwójnie: poprzez wyższą inflację oraz na skutek obniżenia potencjału branży drobiarskiej, o kosztach konsumenckich nie wspominając. Mało tego, zwlekanie z odszkodowaniami niepotrzebnie przedłuży obecny kryzys na kolejne miesiące.

Wady administracyjnych postępowań 

Dodajmy, że wypłata odszkodowań przy likwidacji ognisk HPAI przez państwo wynika z zapisów Ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt. Hodowcom przysługuje więc pomoc w wysokości wartości rynkowej poniesionych strat. Konieczne jest jednak przeprowadzenie administracyjnego postępowania, które niestety w praktyce może być spowalniane. 

Źródło: KIPDIP
Foto: Pixabay

Mikroorganizmy ograniczające rozwój chorób odglebowych

0
Mikroorganizmy ograniczające rozwój chorób odglebowych

Patogeny glebowe stanowią istotne zagrożenie dla każdej uprawy, ale są szczególnie niebezpieczne w uprawie warzyw w tunelach, gdzie panują warunki sprzyjające ich rozwojowi. W projekcie Excalibur badanych jest kilka potencjalnych lub dobrze znanych mikroorganizmów, które mogłyby zredukować straty wywołane obecnością patogenów glebowych. Część doświadczeń jest prowadzona w Zakładzie Ochrony Roślin Instytutu Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach.

Właściwosci szczepów Trichoderma harzianum Paenibacillus polymyxa (w zasobach IO-PIB) oraz Clonostachys rosea (pozyskany ze Słoweńskiego Instytutu Ogrodnictwa – KIS) zostały przetestowano pod kątem ich przydatności w ograniczaniu rozwoju patogenów takich, jak Phytophthora nicotianae var. nicotianae Fusarium oxysporum. Są to sprawcy chorób: zgnilizny pierścieniowej pomidora (objawy chorobowe obejmują zgniliznę korzeni, podstawy pędu oraz owoców) oraz fuzariozy (objawy to: porażenie wiązek przewodzących, zgnilizna korzeni, szyjki korzeniowej, a także podstawy łodyg pomidora). Mikroorganizmy pożyteczne T. harzianumC. rosae P. polymyxa namnażano na ziarnie ryżu. Jest to technika, która pozwala szybko i niezawodnie wytwarzać produkty do łatwego stosowania przez rolników. Rozsadę pomidorów – posadzono do sztucznie zakażonego podłoża, do którego wcześniej zaaplikowano pożyteczne mikroorganizmy. Następnie oceniono ich wpływ na wzrost i zdrowotność roślin pomidora.

Badane szczepy mikroorganizmów pozytywnie wpłynęły zarówno na wzrost, jak i zdrowotność pomidorów w porównaniu do nietraktowanych roślin uprawianych w zakażonym podłożu. Wyniki te zostaną wykorzystane do precyzyjnego dopasowania aplikacji różnych szczepów,
a także ich formułowania, w próbach polowych.

Źródło: informacja prasowa

Które zioła i przyprawy pasują do ziemniaków?

0
Które zioła i przyprawy pasują do ziemniaków?

Trudno oprzeć się ziemniakom zwłaszcza w sezonie letnim. Przygotowywane na wiele sposobów, najbardziej smakują w najprostszej postaci, doprawione świeżymi ziołami i przyprawami, które wzbogacają ich smak i dodają niezwykłego aromatu. Warto korzystać z bogactwa przypraw i ziół, ale umiejętnie, aby nie przesadzić z ich ilością, co podkreśla Agnieszka Piskała-Topczewska, specjalistka ds. żywienia i ekspertka w ramach IV edycji kampanii informacyjno-edukacyjnej „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz”. Ekspertka wskazuje także konkretne zioła i przyprawy najlepiej komponujące się z ziemniakami, a także przypomina podstawowe zasady związane z ich dodawaniem. 

– Większość ziół i przypraw to wspaniałe rośliny o wartościach nie tylko kulinarnychale i leczniczych. Rozmaryn i tymianek to przyprawy, które idealnie pasują do wszelkich potraw na bazie ziemniaków. Jednak w kuchni należy dozować je z umiarem, ponieważ są bardzo intensywne w smaku, a ich zbyt duża ilość może zepsuć całą potrawę. Z ziemniakami świetnie komponuje się także majeranek, który ma intensywny zapach i korzenny, delikatnie gorzkawy smak. No i czosnek – ostry i wyrazisty, bez którego również trudno wyobrazić sobie polską kuchnię ziemniaczaną. To dzięki niemu ziemniaki zyskują jeszcze lepszy smak, a dodatkowo wzmagają apetyt. Wszystkie wymienione zioła wspomagają pracę układu trawiennego redukując wzdęcia, dlatego są doskonałym uzupełnieniem wielu tłustych i ciężkostrawnych potraw – zachęca Agnieszka Piskała-Topczewska, specjalista ds. żywienia i ekspertka IV edycji kampanii informacyjno-edukacyjnej „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz”.

Przebojem sezonu letniego niezaprzeczalnie są młode ziemniaki gotowane z koperkiem lub duszone z odrobiną czosnku, a na stołach podczas ogrodowych biesiad królują ziemniaki z grilla w ziołach. Idealny dodatek do dań mięsnych stanowią pieczone ziemniaki, choć doskonale sprawdzają się także jako przekąska z różnorodnymi dipami. Ziemniak to wdzięczne warzywo, które można przyprawić na wiele sposobów. Tymianek, rozmaryn, majeranek, czosnek i odrobina gałki muszkatołowej, to wszystko, czego potrzeba, aby przygotować pyszne i delikatne w smaku ziemniaki z piekarnika lub z grilla. W miarę możliwości warto używać świeżych ziół, wtedy ziemniaki są naprawdę aromatyczne. Wiele roślin można z powodzeniem hodować na domowym parapecie przez cały rok, aby stale mieć dostęp do świeżych roślin.

Przygotowując pieczone lub gotowane ziemniaki z ziołami warto pamiętać o następujących zasadach:

  • Suszone zioła warto rozetrzeć w dłoniach przed dodaniem do potrawy. Uwolnią wtedy w pełni swój aromat.
  • Ziemniaki doskonale łączą się smakiem ze szczypiorkiem lub młodą cebulką dymką. Ugotowane ziemniaki warto ugnieść z mlekiem (zamiast kalorycznej śmietany) i dodatkiem szczypiorku.
  • Koperek to kolejna przyprawa, która lubi towarzystwo ziemniaków – szczególnie młodych z dodatkiem jajka sadzonego i zsiadłego mleka.
  • Marynatę z oleju i ziół do ziemniaków najlepiej przygotować dzień wcześniej, a następnie wstawić do lodówki na całą noc. Olej przejdzie smakiem przypraw.
  • Pieczone ziemniaki doskonale sprawdzą się w towarzystwie grillowanych mięs i sałatek na bazie miksu sałat. Świetnie smakują również z dipem czosnkowym.
  • Czosnek ze względu na alicynę oraz ziemniaki ze względu na potas regulują ciśnienie krwi, dlatego są szczególnie polecane dla osób z nadciśnieniem tętniczym i wysokim cholesterolem. Jeśli ktoś nie lubi intensywnego smaku świeżego czosnku, można go upiec razem z ziemniakami. Nie straci swoich właściwości prozdrowotnych, a złagodzi jego ostry smak.

Ogólnopolska kampania informacyjno-edukacyjna „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz”, którejorganizatorem jest Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych, sfinansowana jest ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.

Więcej informacji o kampanii znajduje się na stronie internetowej: www.ziemniakiczykartofle.com.pl oraz profilu na Facebooku: www.facebook.com/ziemniakiczykartofle

Źródło: informacja prasowa

Zimna północ i bardzo ciepłe południe [POGODA]

1
Zimna północ i bardzo ciepłe południe

W nocy przez Polskę przemieszczał się będzie zimny front atmosferyczny i miejscami spadnie niewielki deszcz do 2-3 mm. Przeważnie, bo na około 80% kraju najwyżej pokropi i będzie nadal sucho. Chmury i front to ciepła noc. Nad ranem na wschodzie, południu i w centrum około 8/12 stopni powyżej zera. Na zachodzie i północy od 5 do 8 stopni na plusie.

Od samego rana w piątek zacznie wiać silny wiatr, który po południu powieje do nawet 55/65 km/h, co uniemożliwi zabiegi z opryskami na polach. Wieczorem również ma wiać, dopiero noc z piątku na sobotę i cała sobota będzie prawie bezwietrzna.

W ciągu dnia w pasie od Podlasia po centrum, Wielkopolskę i Ziemię Lubuską miejscami pokropi deszcz. Pojawi się przepaść termiczna- Kaszuby bardzo zimne z temperaturą na poziomie 7/9 stopni. Dla odmiany na południu nawet 19/20 stopni na plusie.

W kolejnych dniach nadal północ zimna- w sobotę rano pojawią się tam nawet przymrozki, zaś pozostała część kraju ma bilansować między bardzo ciepłą wiosną, a delikatnym latem.

K. Jurgiel kontra J.K. Ardanowski. Czy czas na takie spory?

0
K. Jurgiel kontra J.K. Ardanowski. Czy czas na takie spory?

W kolejną fazę wszedł spór dwóch byłych Ministrów Rolnictwa: Krzysztofa Jurgiela (obecnie Posła do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości) i Jana Krzysztofa Ardanowskiego (obecnego Przewodniczącego Rady do spraw Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP). Różnica stanowisk dotyczy domniemanego braku realizacji Programu rolnego PiS, co miałoby m.in. narazić partię rządzącą na utratę poparcia w wielu środowiskach rolniczych. 

List otwarty do Prezydenta Dudy 

Tym razem ruch wykonał Europoseł Krzysztof Jurgiel, który skierował List otwarty do Prezydenta RP Andrzeja Dudy. W liście tym, prócz szczegółowych opisów własnych osiągnięć dla rolnictwa, były Minister Jurgiel zawarł szereg zarzutów pod adresem swego następcy – Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który pełniąc funkcję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w latach 2018-2020, w opinii K. Jurgiela zaniechał lub opóźnił wykonanie wielu działań zawartych w Programie rolnym Prawa i Sprawiedliwości. 

Odwołania i brak kompetencji? 

Europoseł Krzysztof Jurgiel zarzuca Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu pozbycie się kompetentnych pracowników z Ministerstwa Rolnictwa. W tym kontekście wymienia czterech własnych zastępców, a także odwołania i stanowiskowe degradacje innych specjalistów w resorcie rolnictwa, w instytucjach podległych MRiRW i w wojewódzkich placówkach terenowych.  Kolejny zarzut to wprowadzenie przez J.K. Ardanowskiego zmian w statucie i regulaminie MRiRW, które w opinii Krzysztofa Jurgiela, wprowadziły chaos w funkcjonowaniu administracji i groziły opóźnieniami podczas prac nad nową perspektywą finansową europejskiej Wspólnej Polityki Rolnej. 

Tajne służby i nieprawidłowości? 

Następne zarzuty Posła PE Jurgiela w stosunku do J.K.  Ardanowskiego to, jak czytamy w liście: „ukierunkowanie pewnej części administracji rolnej na osoby niewiarygodne, skompromitowane, w tym na współpracowników byłych służb”.  
A także tolerowanie nieprawidłowości wymagających interwencji organów ścigania m.in.: w Krajowej Spółce Cukrowej (KSC), w Elewarrze, w Grupach Producenckich, KOWR, w Funduszach Promocji, w Bibliotece Rolniczej, w kwestii poręczeń kredytowych dla spółki Eskimos na kwotę 100 mln zł. Europoseł Jurgiel zarzuca też swojemu następcy brak usprawnień działalności Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa oraz zaniechanie wdrażania Paktu dla Wsi. 

Polska straciła pieniądze UE?

Natomiast na płaszczyźnie unijnej zarzut pod adresem J.K. Ardanowskiego to wynegocjowanie gorszych warunków finansowych dla Polski w przyszłej WPR po roku 2020. Przez co Polska, zdaniem Krzysztofa Jurgiela, ma mniej środków niż do tej pory. Kolejna sprawa to „uprawianie polityki słów, a nie czynów” a przykładem wielokrotna zapowiedź utworzenia Holdingu Spożywczego i Grupy Spożywczej, które nie zostały zrealizowane. Poseł Jurgiel krytykuje też: likwidację Rady Dialogu Społecznego w Rolnictwie, brak realizacji specustawy z 2020 roku o interwencyjnym odstrzale dzików, co wpłynęło na rozwój epidemii ASF, brak postępów w walce z suszą oraz dezorganizację służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności – w tym Inspekcji Weterynaryjnej w kontekście ASF i grypy ptaków. 

Krytykuje Ministra Pudę!

Kolejny zarzut do Jana Krzysztofa Ardanowskiego dotyczy krytyki obecnego Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi – Grzegorza Pudy, co w opinii Krzysztofa Jurgiela prowadzi do podważania bieżących działań i praktyk Rządu Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem K. Jurgiela rzeczywistym celem Jana Krzysztofa Ardanowskiego jest odwrócenie uwagi od jego własnych zaniedbań, zaniechań i skutków pustych obietnic, Krzysztof Jurgiel stwierdza też, że w wyniku biernej postawy Ardanowskiego w lipcu 2020 r Polska utraciła kwotę do 1,5 miliarda euro dla rolników z powodu jego nieobecności oraz braku skutecznych działań podczas uzgodnień Konkluzji WRF 2021-2027. Poseł do PE Krzysztof Jurgiel kończy swój List otwarty prośbą do Prezydenta RP Andrzeja Dudy o sprawdzenie rzeczywistej wartości działań Jana Krzysztofa Ardanowskiego w ramach Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.

Czy to czas na spory? 

Zapewne za moment doczekamy się odpowiedzi Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Pytanie tylko, czy w czasie gdy polskie i europejskie rolnictwo zmaga się z poważnym kryzysem gospodarczym, gdy rolnicy każdego dnia ponoszą kolosalne straty w skutek pandemii koronawirusa, a także w związku z epidemiami ASF i grypy ptaków, wypada z tak wielkim zaangażowaniem toczyć spory o sprawy w wielu przypadkach minione? Czy nie powinna teraz zwyciężyć zasada: Wszystkie ręce na pokład? Natomiast na rozliczenia przyjdzie czas po rzeczywistym rozwiązaniu obecnych rolniczych problemów.

Źródło: Materiały Posła do PE Krzysztofa Jurgiela

Dni Farmy Mlecznej w formie hybrydowej

0
Dni Farmy Mlecznej w formie hybrydowej

W tym roku dwa gospodarstwa mleczne będą gościć uczestników Dni Farmy Mlecznej! Producenci bydła mlecznego oraz specjaliści z sektora mleczarskiego będą mogli się spotkać w bezpiecznych warunkach – na dużej otwartej przestrzeni przy ograniczonej liczbie osób! Hodowcy będą mieli okazję poszerzyć swą wiedzę dotyczącą hodowli. 

Zapraszamy uczestników:

  • 14 maja – GR Państwa Izdebskich (woj. lubelskie)
  • 25 czerwca – GR Adam Warnke (woj. wielkopolskie)

Offline:

  • Bezpieczne spotkania (max. 150 uczestników, ok. 50mna osobę, wygrodzone strefy do spotkań biznesowych, obowiązek zasłaniania ust i nosa, dezynfekcja rąk, pomiar temperatury)
  • Pokazy maszyn zielonkowych w małych grupach
  • Zwiedzanie gospodarstwa w małych grupach

Online:

  • Transmisja na żywo z pokazów maszyn zielonkowych
  • Wirtualna wycieczka po gospodarstwie
  • Prelekcje w formie szkoleń online na AgriMasterClass.com
  • Możliwość otrzymania prezentów lub rabatów od naszych Partnerów

Wymagana  rejestracja przez formularz na www.farmdays.com.pl

Globalny rynek zbóż na fali podwyżek

0
Globalny rynek zbóż na fali podwyżek

Globalne problemy pogodowe są obecnie kluczowe dla rynków. W Stanach Zjednoczonych niskie temperatury i brak opadów wywołały obawy o podaż na i tak już napiętym rynku. W Europie brakuje deszczowych dni, wiele upraw zagrożonych jest suszą. Głównym źródłem wsparcia cen są Chiny, których popyt zwiększa się z każdym miesiącem. W kraju natomiast niestabilna sytuacja na zagranicznych giełdach sprawia, że hodowcy, mieszalnie pasz czy zakłady przetwórcze wstrzymują się przed sprzedażą a punkty skupujące nie zamierzają obniżyć cenników. 

Jakie ceny widnieją w skupach? 

Z zebranych danych udostępnionych przez ZSRiR możemy wyczytać, że w dniach 11.03-18.04.2021 r. pszenicę konsumpcyjną skupowano przeciętnie po 930 zł/t. Cena tego zboża była o 1,6% niższa niż tydzień wcześniejJednocześnie cena tego zboża była o 14% wyższa niż przed rokiem. Pszenica paszowa charakteryzowała się również spadkiem cen. Tona ziarna w skupie kosztował średnio 980 zł/t względem 990 zł z minionego tygodnia.

Za żyto konsumpcyjne średnio w kraju uzyskiwano 735 zł/t, o 2,4% więcej niż w minionym raporcie. Cena ta była o 1% wyższa niż miesiąc wcześniej i o 33% wyższa niż przed rokiem.  Żyto paszowe znowu było tańsze. W kraju za tonę surowca uzyskać było można około 718 zł, o 11 zł mniej niż ostatnio.

Za jęczmień paszowy średnio w kraju uzyskiwano 844 zł/t wobec 849 zł/w poprzednim tygodniu. Cena ta była o 0,6% niższa niż przed tygodniem i 1% wyższym niż przed miesiącem. Jednocześnie cena ta była o 31% wyższa przed rokiem. 

Średnia cena owsa paszowego wyniosła  616 zł/t i była niższa o 0,3 % w porównaniu do zeszłego raportu. Owies konsumpcyjny wystrzelił w górę . W skupie za tonę surowca otrzymać było można 678 zł/t.

Pszenżyto utrzymało podobny poziom cen co w zeszłym raporcie. Na rynku krajowym cena wynosiła 837 zł/t, o około 2 zł taniej niż w poprzednim tygodniu i o 0,3% więcej niż przed miesiącem. Cena tego ziarna była o 25% wyższa niż w porównywalnym okresie 2020 r.

ZESTAWIENIE CEN W SKUPACH ZBÓŻ/ ceny podane w zł netto/tona na dzień 28.04.2021

Jak co tydzień, na podstawie wywiadu z poszczególnymi punktami skupu, sporządziliśmy zestawienie cen. Obecnie za pszenicę konsumpcyjną netto można otrzymać od 840 do 990 zł/t, za pszenicę paszową od 800 do 930 zł/t, za żyto od 600 do 760 zł, za pszenżyto od 700 do 900 zł, za jęczmień 700 do 960 zł a za owies od 480 do 680 zł.

województwoFirmaJęczmień browarnyJęczmieńpaszowy Żyto konsumpcyjneŻyto paszowePszenżytoPszenica konsumpcyjna Pszenicapaszowaowies konsum.owies paszowy
dolnośląskieTOMY M&M SP. Z O.O. SP. KSrebrna Góra790.00(+20)750.00   810.00(+10) 910.00(+10) 890.00(+20)   
kujawsko-pomorskieAl-Samer Sp. z o. o. oddz. Włocławek740.00 (-10) 740.00(-10)  640.00 (+40)   750.00(-10)   900.00(+60) 880.00 (-40)  530.00(-70) 530.00(-30) 
kujawsko-pomorskiePolish Agro Sp. z o. o. Bydgoszcz       850.00990.00(+70)     
lubelskieWS TRADE PLUS SP. Z O. O./Puławy700-760.00  700-760.00 620-640.00620-640.00  720-760.00  860-880.00   800-840.00     520-550.00  520-550.00   
lubuskiePHU AGROIMPEX SP. Z O.O.830.00 (+60)   830.00 (+60)   760.00 (+10)     760.00 (+10)    840.00(+20)  920.00 (+40)      900.00 (+20)  570.00    
mazowieckieBIMAR Marta Bicz/ Zwoleń   600.00 730.00(+20)    880.00       480.00 (-20)  
podlaskieElewarr Sp. z o. o., oddział Bielsk Podlaski  620.00 600.00   840.00    800.00     
pomorskieZIARN-POL Sp. z o.o.Kwidzyń 760.00 (+10) 680-690.00 (+20)   660.00(+20)790.00 (+10) 900-910.00(+50) 850.00 (+30)560.00 560.00 
pomorskiePomorskie Centrum Obsługi Rolnictwa Elewator Jabłowo Spółka z o.o. Jabłowo770.00(-10)770.00(+10)700.00(+40) 770.00(+10)890.00(+30) 820.00(-40)   
warmińsko-mazurskiePPH Kompasz sp.j. M.Tkaczyk St.PawłowskiNowe Miasto Lubawskie/Iława    800.00 880.00  
wielkopolskie„Biuro Maklerskie Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. Sylwester Dudziak”Śrem780-960.00   760-850.00   670-750.00  660-760.00 740-900.00(-20)  860-970.00 (+30)  850-930.00(+10)  600-680.00  550-650.00   
wielkopolskieElewarr Sp. z o. o., oddział Gądki720.00  700.00    620.00    600.00 zł   700.00  870.00  830.00     
zachodniopomorskieAlsamer Sp. z o. o. oddz. Łobez 770.00 670.00(+20)650.00 770.00 870.00   640.00600-630.00

źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
kowr.gov.pl
zdj:pixabay.com

Wsparcie plantatorów buraka cukrowego w walce z szarkiem komośnikiem

0
Wsparcie plantatorów buraka cukrowego w walce z szarkiem komośnikiem

Krajowa Spółka Cukrowa wesprze Plantatorów z południowo-wschodniej Polski w ochronie plantacji buraka cukrowego przed niezwykle groźnym szkodnikiem – szarkiem komośnikiem. Ponad 6 tys. rolników może liczyć na refundację zakupu preparatów. Dzięki wspólnej akcji mogą ochronić swoje plantacje i zapobiec zmniejszeniu plonów od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu procent.

Szarek komośnik, chrząszcz z rodziny ryjkowcowatych jest w ostatnich latach dużym zagrożeniem dla upraw buraka cukrowego w południowo-wschodniej Polski. To rejon działania dwóch oddziałów Krajowej Spółki Cukrowej S.A.: Cukrowni Werbkowice oraz Cukrowni Werbkowice. Oba zakłady współpracują łącznie z blisko 6 tys. lokalnych plantatorów, których uprawy buraka cukrowego zajmują kilkadziesiąt tysięcy hektarów. To największa grupa plantatorów i największy areał upraw w KSC. 

– Nasi Plantatorzy w tym rejonie upraw bardzo ucierpieli w ostatnich latach z powodu masowego żerowania tego szkodnika, przez co konieczne były przesiewy, czego skutkiem były niższe plony. Dlatego, jako Zarząd KSC podjęliśmy jednogłośnie decyzję o wsparciu Plantatorów w ochronie ich plantacji przed szarkiem komośnikiem na zagrożonych terenach. Zdecydowaliśmy, że pokryjemy część kosztów ochrony – nasi Plantatorzy mogą nabyć po promocyjnej cenie 1 zł środki do insektycydowej ochrony plantacji. Istotne jest objęcie ochroną w tym samym czasie całych obszarów, na których żeruje szarek, a nie tylko pojedynczych upraw. Wspólne działanie daje szansę na ograniczenie jego rozprzestrzeniania się, a także umożliwia ograniczenie jego liczebności w kolejnych latach – mówi Marek Dereziński, Członek Zarządu KSC.

Ze względu na biologię szarka komośnika skuteczna ochrona plantacji jest niezwykle trudna, gdyż wychodzenie chrząszczy z miejsc spoczynku zimowego i przemieszczanie się na plantacje buraka jest rozłożone w czasie i ściśle uzależnione od warunków atmosferycznych. Szkodnik jest niezwykle groźny zwłaszcza dla kiełkujących siewek, gdyż intensywne żerowanie na młodych roślinach prowadzi do całkowitego zniszczenia części zielonych i zamierania roślin. W efekcie na plantacjach buraka pojawiają się liczne wypadnięcia roślin, które zmniejszają obsadę upraw. W okresie nasilonego występowania szkodnika znane są przypadki zniszczenia kilkuhektarowych plantacji w ciągu kilku godzin. 

Obniżenie plonowania uzależnione jest od intensywności żerowania szarka komośnika i liczby zniszczonych roślin. Szarek żerujący na plantacji w okresie wschodów powoduje całkowite niszczenia siewek i zmniejsza obsadę roślin, co przyczynia się bezpośrednio do obniżenia uzyskiwanego plonu korzeni. Zniszczenia na plantacjach w rejonach o dużym nasileniu szkodnika sięgają od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu procent, co przekłada się na podobny stopień obniżenia plonu. W przypadkach całkowitego zniszczenia przez szkodnika plantacji niezbędne jest wykonanie jej przesiewu, co skraca okres wegetacji roślin o kilka tygodni i jest przyczyną obniżenia wysokości plonu oraz polaryzacji korzeni, czyli zawartości cukru.

W rejonach wzmożonego żerowania szarka komośnika Plantatorzy muszą wykonywać kilka zabiegów ochronnych, a mimo to nie zawsze udaje się skutecznie ochronić uprawy przed całkowitym zniszczeniem. Biorąc pod uwagę konieczność wykonywania zwiększonej ilości zabiegów ochronnych w rejonach o nasilonym występowaniu szkodnika w porównaniu do pozostałych rejonów, KSC wesprze finansowo zakup preparatów na dwa zabiegi ochrony insektycydowej obejmujące insektycyd Cyperkil Max 500 EC (cypermetryna 500 g) łącznie z adiuwantem BetaPlus w obu oddziałach KSC. Dotowane preparaty Plantatorzy mogą kupić na areał zgodny z umową kontraktacyjną. Warunkiem otrzymania wsparcia jest wystawienie co najmniej jednej pułapki feromonowej, prowadzenie monitoringu plantacji buraków cukrowych oraz przedstawienie dokumentacji fotograficznej przedstawiającej odłowione chrząszcze.

Źródło: informacja prasowa

Krzysztof Jażdżewski powraca. AGRO-Unia zdziwiona

0
Krzysztof Jażdżewski powraca

Ww wtorek (27 kwietnia br.), Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda w obecności sekretarza stanu Szymona Giżyńskiego powołał na stanowisko Zastępcy Głównego Lekarza Weterynarii lek. wet. Krzysztofa Jażdżewskiego. Nowo powołany Zastępca GLW zajmie się m.in. sprawami dotyczącymi zdrowia i ochrony zwierząt, obsługą weterynaryjną granic, a także obsługą laboratoriów.

Drugi raz na tym stanowisku

Sprawa ma jednak ciekawe tło, bo Krzysztof Jażdżewski pełnił już powierzoną mu wczoraj funkcję i w 2018 r. został z niej odwołany. Stało się to po tym jak 12 grudnia 2018 r. Ogólnopolski Ruch Rolników AGRO-Unia zablokował autostradę A2. Powodem akcji protestacyjnej rolników były informacje o imporcie do Polski trzody chlewnej ze stref czerwonych ASF na obszarze Republiki Litewskiej. Dodajmy, że o odwołaniu Krzysztofa Jażdżewskiego ze stanowiska zastępcy GLW zdecydował osobiście ówczesny Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski. 

Minister po stronie rolników

Bezpośrednim powodem decyzji Ministra Ardanowskiego  miało być sprowadzanie zwierząt zza granicy przy jednoczesnym niewykorzystaniu krajowych zasobów trzody chlewnej ze stref wolnych od ASF. W obronie odwołanego Zastępcy GLW stanęli wtedy przedstawiciele służb weterynaryjnych. A Pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej wystosowali pismo do Premiera Mateusza Morawieckiego, w którym decyzję Ministra Rolnictwa nazwali kuriozalną i stwierdzili, że zezwolenia na import świń ze strefy czerwonej były wydawane zgodnie z prawem. Natomiast ASF w tej strefie wystąpił jedynie u dzików. Wczorajsze ponowne powołanie Krzysztofa Jażdżewskiego budzi jednak zdziwienie wielu rolników. A Lider AGRO-Unii Michał Kołodziejczak skierował do Jana Krzysztofa Ardanowskiego oficjalną prośbę o komentarz w tej sprawie. Stało się to podczas wczorajszej konferencji prasowej w Olsztynie. 

Źródła i foto: GIW, AGRO-Unia

W czwartek ryzyko opadów istnieje w całym kraju [POGODA]

1
W czwartek ryzyko opadów istnieje w całym kraju

W nocy z środy na czwartek sucho i pogodnie w całym kraju. Temperatura powietrza nad ranem spadnie do 0/+2 stopni na wschodzie, w centrum i w kotlinach na południu Polski, do +3/+5 stopni na zachodzie, północy i miejscami na południu kraju.

Nad ranem dużo chmur pojawi się na zachodzie kraju i przed południem spadnie deszcz. Do godziny 10:00 popada na Ziemi Lubuskiej i Pomorzu Zachodnim. Do południe popada na Kaszubach, słabiej w zachodniej, północnej Wielkopolce i północy Kujaw. Po południu na zachodzie kraju sucho z przebłyskami słońca, zaś opady z zachodu i Pomorza Zachodniego przesuną się nad Pomorze Gdańkie, częściwo Warmię, Mazury i Kujawy, wieczorem docierając do Podlasia.

Front przejdzie jednak przez cały kraj, jednak będzie słabszy. Na nim na wschodzie, południu i w centrum miejscami rozwiną się chmury kłębiaste i przelotnie popada deszcz, a może i nawet gdzieś zagrzmi.

Po przejściu frontu na północnym zachodzie znów zrobi sie zimno. W sobotę nad ranem liczne przymrozki do -3/0 stopni opanują rejon Szczecina, Koszalina. Dla odmiany na południu kraju od czwartku nocami nie mniej niż 6/11 stopni na plusie, zaś za dnia do niedzieli po 16/20 stopni. Wegetacja na południu, wschodzie i w centrum kraju ruszy na dobre.

Z czwartku na piątek nieco większy deszcz do 4-15 mm spadnie w wąskim pasie od Śląska, Opolszczyzny po Małopolskę, Łódzkie, Świętokrzyskie, Mazowsze- choć nie całe, Podlasie i Lubelskie- szczegółowe mapy na majówkę pojawią się jutro w prognozie.

HPAI szaleje, a Rząd nic nie robi!

0
HPAI szaleje, a Rząd nic nie robi!

O niespotykanej dotąd fali grypy ptaków (HPAI) w Polsce, a szczególnie w województwach warmińsko-mazurskim i mazowieckim, a także o braku właściwych działań Rządu w tej sprawie, o holenderskiej szczepionce i możliwej pomocy Unii Europejskiej, mówiono podczas wczorajszej (27 kwietnia br.), konferencji prasowej z udziałem przedstawicieli ugrupowania parlamentarnego Lewica i Ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGRO-Unia. Konferencja odbyła się przed siedzibą Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Olsztynie.  

Czy będzie jak na Mazowszu?

– W mojej ocenie główne ognisko rozprzestrzeniania się grypy ptaków to Mazowsze, a w zasadzie dwa powiaty – żuromiński i mławski – powiedział Poseł na Sejm RP Lewicy (SLD) Marcin Kulasek. – Powiaty te sąsiadują z województwem warmińsko-mazurskim. W efekcie graniczne powiaty, które znajdują się w naszym województwie zaczynają mieć podobny problem. W tej chwili mamy 250 ognisk ptasiej grypy w Polsce, natomiast w naszym województwie w powiecie działdowskim, nowomiejskim, ostródzkim i iławskim jest na dzień dzisiejszy 20 ognisk. To ogromny problem i z tym problemem chcemy się zmierzyć.

Tylko 314 milionów z ministerstw? 

Poseł Marcin Kulasek dodał, że występując jako członek Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystosował pismo do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy, w którym pytał o to czy państwo jest przygotowane na wypłatę odszkodowań dla rolników? Parlamentarzysta  wyjaśnił, że w odpowiedzi Ministerstwo Rolnictwa zadeklarowało, że może przeznaczyć dodatkowe środki budżetowe w wysokości 263 milionów złotych, a Ministerstwo Finansów wyraża gotowość przeznaczenia na  odszkodowania kwoty w wysokości 51 milionów złotych.

– Przecież to jest kropla w morzu potrzeb! – podsumował Poseł Marcin Kulasek. – Niestety, znowu się okazuje, że państwo polskie jest nieprzygotowane na tego typu sytuacje. Nie nauczyliśmy się niczego z poprzedniej pandemii ptasiej grypy, która miała miejsce w 2007 i 2008 roku. Nie zostały wyciągnięte żadne wnioski. Dlatego przy udziale Michała Kołodziejczaka z AGRO-Unii apelujemy do Rządu o zabezpieczenie i uruchomienie maksymalnych środków na zwalczanie chorób zakaźnych u zwierząt. 

Zagrożone 5 milionów ptaków

Przy okazji parlamentarzysta wspomniał, że w czterech południowo-zachodnich powiatach województwa warmińsko-mazurskiego (działdowskim, nowomiejskim, iławskim, ostródzkim) utrzymuje się ogółem około 5 milionów ptaków. Poseł wspomniał też o swoich interwencjach u służb weterynaryjnych i mundurowych, którym także zadał pytanie o stan przygotowań do skutecznej walki z HPAI.

30 procent drobiu do likwidacji?

– Mówi się, że 20 a może nawet 30 albo i więcej procent drobiu przeznaczonego na mięso na rynek krajowy i na eksport zostanie zabite w wyniku ptasiej grypy – mówił Michał Kołodziejczak, Lider AGRO-Unii. – Proszę sobie wyobrazić, że jedna trzecia kurcząt, która miała trafić na nasze stoły, zostanie zabita. Wniosek jest jeden: państwo sobie w żaden sposób nie radzi z tym kryzysem! Nie ma też żadnego pomysłu, działań, nie ma interwencji na rynku! To prawdziwy koszmar!

Michał Kołodziejczak stwierdził też, że dla wszystkich konsumentów w kraju złe skutki epidemii grypy ptaków będą odczuwalne pod koniec bieżącego roku. Wtedy to w sklepach zabraknie mięsa drobiowego i jajek. Najprawdopodobniej produkty te mocno też podrożeją.

Zmarnowano 14 lat!

Podczas wczorajszej konferencji głos zabrał również inny Poseł na Sejm Lewicy (SLD) Arkadiusz Iwaniak, który stwierdził m.in., że przez 14 lat od ostatniej epidemii ptasiej grypy nie zrobiono nic żeby przygotować hodowców i właściwe instytucje do podejmowania skutecznych działań. Choćby takich jak szybkie uruchomienie skupu interwencyjnego wraz z mechanizmami sprawnego obsadzania nowych kurników.

Pomoc UE i holenderska szczepionka

Dodajmy, że ugrupowanie parlamentarne Lewica zamierza powołać zespół parlamentarny ds. zwalczania i przeciwdziałania chorobom zakaźnym zwierząt. Do głównych jego zadań należeć będzie dążenie do wprowadzenia szczepionki przeciw HPAI, która była testowana w Holandii. Podczas konferencji zwrócono się też do Rządu z apelem o złożenie wniosku do Komisji Europejskiej o uruchomienie procedury zapisanej w artykule 220 rozporządzenia 1308 KE, która ustanawia wspólną organizację rynków produktów rolnych. Dzięki temu mechanizmowi polscy hodowcy będą mogli otrzymać wsparcie finansowe i inne formy pomocy z Unii Europejskiej. Warunkiem jest jednak wniosek Rządu. 

Źródła i foto: AGRO-Unia, portal olsztyn.com.pl