Strona główna Blog Strona 839

70 lat IOR – PIB

0
70 lat IOR – PIB

O roli Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w polskim rolnictwie, jubileuszu 70-lecia, kamieniach milowych w historii oraz o przyszłości Instytutu opowiada prof. dr hab. Marek Mrówczyński, Dyrektor IOR – PIB w Poznaniu.

Od początku działalności Instytut Ochrony Roślin był ważnym ośrodkiem naukowo-badawczym, wdrożeniowym, upowszechnieniowym i konsultacyjno-poradniczym w zakresie ochrony roślin oraz identyfikacji i opracowywania metod zwalczania organizmów kwarantannowych. Nasze działania realizujemy w oparciu o subwencję Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz poprzez dotacje celowe, finansowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także granty krajowe i zagraniczne. Nasi eksperci wykonują analizy, opracowania i ekspertyzy na rzecz MRiRW, instytucji administracji państwowej i innych organizacji działających na rzecz polskiego rolnictwa. 

Równolegle do prac naukowo-badawczych prowadzimy również szeroko zakrojoną działalność upowszechnieniową, współpracując w tym zakresie m.in. z PIORiN, ośrodkami doradztwa rolniczego, producentami roślin rolniczych i środków ochrony roślin, zakładami przemysłu spożywczego, a także praktykami: rolnikami i przedsiębiorcami rolnymi.

W jaki sposób upowszechniają Państwo wiedzę dotyczącą nowoczesnych metod ochrony roślin?

Jest to szereg stale prowadzonych projektów, do których należy przede wszystkim działalność szkoleniowa. Jej celem jest właśnie transfer wiedzy do praktyki rolniczej, jak również wspieranie polskiej gospodarki w zakresie innowacyjnej i proekologicznej ochrony upraw przed zagrożeniem ze strony agrofagów. Prowadzimy również studia podyplomowe w zakresie integrowanej produkcji ze szczególnym uwzględnieniem ochrony roślin i rolnictwa ekologicznego, które pozwalają absolwentom nabyć uprawnienia do prowadzenia szkoleń dotyczących integrowanej produkcji.

W kalendarzu działalności upowszechnieniowej bardzo ważne miejsce zajmują konferencje i sympozja, w tym nasze najważniejsze coroczne wydarzenie: Sesja Naukowa IOR – PIB. To podczas tej konferencji o wymiarze międzynarodowym prezentowane są najnowsze dokonania naukowo-badawcze prelegentów z kraju i zagranicy, prowadzone są także panele dyskusyjne, w których uczestniczą zarówno przedstawiciele nauki, jak i doradcy oraz praktycy rolniczy.

Wraz z Komitetem Nauk Agronomicznych Polskiej Akademii Nauk oraz Polskim Towarzystwem Ochrony Roślin Instytut wydaje ponadto dwa kwartalniki naukowe: Journal of Plant Protection Research (w j. angielskim) i Progress in Plant Protection (w j. polskim).

Działalność Instytutu obejmuje bardzo dużo obszarów i każdy oczywiście jest istotny, jednak na przestrzeni lat, wraz z rozwojem polskiego rolnictwa, znaczenie niektórych zakładów się zmieniało.

Które były strategiczne kiedyś, które są obecnie, a które obszary zyskają znaczenie w najbliższej przyszłości?

Od początku Instytutu do najważniejszych kierunków badawczych należało opracowanie naukowych i praktycznych podstaw wykorzystania biologicznych metod ochrony roślin. Obecnie, z uwagi na wprowadzone przez Komisję Europejską w 2020 r. strategie „Od pola do stołu” oraz „Na rzecz bioróżnorodności”, znaczenie metod biologicznych jeszcze wzrosło. Nowe wytyczne nakazują bowiem redukcję stosowania chemicznych środków ochrony roślin o 50% oraz kładą nacisk na większe wykorzystanie metod niechemicznych, w tym właśnie biologicznych. Jestem przekonany, że to właśnie jeden z kierunków badawczych, który w najbliższych latach zyska na znaczeniu, prowadząc do upowszechnienia się stosowania biologicznych metod ochrony roślin.

Niezależnie od ograniczeń wprowadzonych w wymienionych strategiach, nadal ważnym obszarem działalności IOR – PIB będą badania przedrejestracyjne środków ochrony roślin. W związku z ograniczaniem liczby dozwolonych do stosowania substancji czynnych konieczne jest bowiem wprowadzenie nowych preparatów pozwalających na skuteczną ochronę upraw. 

Kolejnym obszarem, który przeżywa obecnie intensywny rozwój jest diagnostyka chorób roślin oraz wykorzystanie w niej metod biologii molekularnej. Pozwoliły one opisać wiele nowych dla naszego kraju gatunków agrofagów. Przykładem jest pierwsze w Polsce wykrycie w okolicach Rzeszowa, przez profesora IOR – PIB, dr. hab. Pawła Beresia, stonki kukurydzianej i opracowanie strategii jej zwalczania.

Od wielu lat laboratoria IOR – PIB (m.in. w Terenowej Stacji Doświadczalnej w Białymstoku, Oddziale w Sośnicowicach i w Poznaniu) prowadzą monitoring pozostałości środków ochrony roślin. Wyniki tych badań są podstawą do oceny jakości polskiej żywności i pasz roślinnych stosowanych do żywienia zwierząt oraz wody użytkowanej do celów gospodarczych. Warto zauważyć, że w ostatnich latach znacznie wzrosła świadomość konsumentów dotycząca jakości produktów spożywczych. Ten trend, z dużą dozą prawdopodobieństwa, będzie się umacniać, zatem rola laboratoriów badających pozostałości środków ochrony roślin również wzrośnie.

Wróćmy jeszcze na chwilę do przeszłości. Jakie są, Pana zdaniem, najważniejsze kamienie milowe w historii Instytutu?

Pierwszym kamieniem milowym było samo powołanie Instytutu Ochrony Roślin z siedzibą w Puławach, w 1951 r. Kolejny to wielkie zagrożenie upraw związane z masowym pojawieniem się stonki ziemniaczanej, które przyczyniło się do powstania w 1953 r. oddziału Instytutu w Poznaniu. W roku 1956 siedzibę Instytutu przeniesiono do Poznania, a dyrektorem został profesor Władysław Węgorek, który prowadził i rozwijał IOR przez 33 lata. 

Ważnym wydarzeniem w historii IOR była organizacja pierwszej Sesji Naukowej, która integrowała naukowców z Polski i zagranicy oraz skupiała służby ochrony roślin, doradców i praktyków, dając początek pięknej tradycji spotkań nauki i praktyki rolniczej.

W 2008 roku, na mocy rozporządzenia Rady Ministrów, Instytut uzyskał status Państwowego Instytutu Badawczego, przez co został zobowiązany do utrzymania wysokiego poziomu badań naukowych, jak również większego zaangażowania w upowszechnianie oraz wdrażanie wyników i pozyskanej wiedzy do praktyki rolniczej.

Z kolei w 2009 r. powołano do życia Centrum Badań Organizmów Kwarantannowych, Inwazyjnych i Genetycznie Zmodyfikowanych zlokalizowane w nowoczesnym budynku o najwyższym poziomie bezpieczeństwa biologicznego (laboratoria i szklarnie BSL3).

70 lat działalności naukowo-badawczej to sporo czasu, wiele badań, doświadczeń i opracowań. Jakie dokonania pracowników IOR – PIB warto szczególnie podkreślić? 

To niełatwe zadanie, tym bardziej, że takich sukcesów zespół IOR – PIB ma na swoim koncie wiele. Niektóre są bardziej „medialne”, inne zaś – może mniej spektakularne – miały niebagatelne znaczenie dla nauki i praktyki rolniczej. I każde z tych dokonań zasługuje na to, aby być docenione, bo wiąże się z intensywną pracą, wyrzeczeniami i niejednokrotnie wielką determinacją naszych naukowców. 

Z pewnością warto podkreślić w tym miejscu prowadzone w Instytucie badania, których celem jest rozszerzenie zakresu stosowania bezpiecznych dla konsumenta i środowiska czynników oraz metod biologicznego ograniczania populacji organizmów szkodliwych dla roślin. Efektem tych prac są metody masowej produkcji i stosowania pożytecznych wirusów, bakterii, grzybów i nicieni owadobójczych oraz entomofagów w ochronie upraw polowych, szklarniowych i grzybów jadalnych. Realizowane są także badania nad wykorzystaniem substancji naturalnych i pożytecznych mikroorganizmów w ochronie upraw ekologicznych. Opracowano ponadto strategie stosowania właściwych zabiegów agrotechnicznych zapewniających zdrowotność upraw ekologicznych.

Z kolei międzynarodowy obrót materiałem roślinnym, obserwowane zmiany klimatyczne oraz intensyfikacja przemieszczania się ludzi stwarzają ryzyko rozprzestrzeniania się organizmów szkodliwych dla roślin, w tym organizmów szczególnie groźnych, tzw. kwarantannowych. IOR – PIB określa obszary ich potencjalnego występowania, zmienność populacyjną oraz sposoby ograniczania występowania tych organizmów i ma możliwości opracowania metod ich zwalczania zanim zadomowią się w Polsce.

A jakie prace badawcze powinny być docenione z punktu widzenia konsumentów żywności?

W tym przypadku warto z pewnością docenić badania pozostałości środków ochrony roślin i mykotoksyn w płodach rolnych, środkach spożywczych, próbkach środowiskowych (woda i gleba) oraz biologicznych (pszczoły i produkty pszczelarskie). Nasze laboratoria opracowują również roczne raporty o bezpieczeństwie żywności i pasz, analizy ryzyka dla konsumentów oraz identyfikują zagrożenia środowiskowe wynikające z ujemnych skutków stosowania chemicznej ochrony roślin. Prowadzimy również badania jakości środków ochrony roślin pozwalające na wykrycie sfałszowanych środków ochrony roślin, co ma ogromne znaczenie w aspekcie ochrony konsumenta i dbałości o środowisko naturalne. Instytut posiada certyfikowane laboratoria i należy do nielicznych jednostek w UE badających jakość środków ochrony roślin.

Oznacza to, że prace badawcze prowadzone w IOR – PIB rzeczywiście mają przełożenie na praktykę rolniczą, ale też na produkcję spożywczą w Polsce.

Oczywiście. Pracownicy Instytutu zawsze umiejętnie łączyli wiedzę uzyskaną w badaniach naukowych z jej praktycznym wykorzystaniem. Powstałe w IOR – PIB rozwiązania badawcze udokumentowane w licznych publikacjach naukowych nie są materiałem do odstawienia „na półkę”, ale znajdują realne zastosowanie w praktyce rolniczej. Nasi pracownicy publikują w renomowanych czasopismach o zasięgu międzynarodowym, co pozwala na szeroką dystrybucję osiągnięć naukowych. W ostatnich latach uzyskali też aż 73 patenty (2017–2021). Tak duża aktywność patentowa jest możliwa dzięki współpracy z innymi jednostkami naukowymi (np. Politechniką Poznańską czy Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu). Praktyczne rozwiązania, które powstały w oparciu o dokonania naukowe pracowników Instytutu lub pozwalają na bezpośredni transfer wiedzy do praktyki rolniczej, to również narzędzia informatyczne dla rolnictwa. Są to przede wszystkim systemy doradcze: ResiHerb (system doradczy w zakresie zarządzania odpornością chwastów na herbicydy – www.zwalczchwasty.pl) oraz Platforma Sygnalizacji Agrofagów (monitoring upraw na terenie całej Polski, sygnalizacja występowania agrofagów oraz baza metod integrowanej ochrony roślin – www.agrofagi.com.pl). 

Rozwiązania informatyczne dla rolnictwa to z pewnością trend, który będzie umacniać się w najbliższych latach. W jakich jeszcze kierunkach Instytut będzie się rozwijać?

Jesteśmy instytucją, która – z racji specyfiki działalności – bardzo szybko reaguje na zmiany w otoczeniu i wyzwania teraźniejszości oraz przyszłości. Musimy bowiem w stosunkowo krótkim czasie opracować metody ochrony uwzględniające zmieniające się przepisy, jak np. te wynikające z wprowadzenia strategii „Od pola do stołu” i „Na rzecz bioróżnorodności”. Jest to możliwe także dlatego, że gros prowadzonych w Instytucie badań wybiega w przyszłość. Na pewno ogromnym wyzwaniem dla całego rolnictwa będzie konieczność zwiększenia areałów upraw ekologicznych do 25% powierzchni, a to wiąże się ze stworzeniem nowych programów ochrony, uwzględniających specyfikę takiej produkcji.

Przyszłość IOR – PIB związana jest z tematyką badawczą wychodzącą naprzeciw zmianom zachodzącym zarówno w produkcji rolniczej, jak i ochronie roślin spowodowanej czynnikami środowiskowymi i prawno-organizacyjnymi. Mam tu na myśli zmiany klimatyczne oraz konieczność produkcji żywności na takim poziomie, by zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe mieszkańcom naszego kraju, jak również strategie zmierzające do redukcji emisji gazów cieplarnianych oraz naciski ze strony konsumentów w kierunku produkcji żywności wolnej od chemicznych środków ochrony roślin.

Czy jubileusz 70-lecia będzie celebrowany w jakiś szczególny sposób? Jakie macie plany w tym zakresie?

Obchody 70-lecia Instytutu rozpoczęły się już w lutym, podczas Konferencji Ochrony Roślin – 61. Sesji Naukowej IOR – PIB, która – z uwagi na sytuację epidemiczną – była realizowana w sposób zdalny. Jednakże oficjalną uroczystość 70-lecia pod patronatami honorowymi Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz Wojewody Wielkopolskiego zaplanowaliśmy na 2 września 2021 r. Wówczas zostaną zaprezentowane okolicznościowe znaczki wydane przez Pocztę Polską, które upamiętniają 70-lecie IOR – PIB. Na znaczkach znalazły się: stonka ziemniaczana, czyli „powód” powołania Instytutu; biedronka – symbol metod biologicznych; zagrożenie przez rdzę żółtą, która aktualnie jest wielkim problemem w ochronie zbóż, a także główne, ale też urodziwe chwasty: mak polny i chaber bławatek.

Podczas tego wydarzenia zostaną przedstawione referaty: „IOR – PIB wczoraj, dziś i jutro” oraz „Przyszłościowe kierunki ochrony roślin”, a około pięćdziesięciu pracowników Instytutu otrzyma odznaczenia państwowe i resortowe. Naszych gości zaprosimy też do zwiedzania Instytutu, a po części oficjalnej zaplanowaliśmy spotkanie integracyjne na zielonych terenach IOR – PIB.

Czego można życzyć Instytutowi z tej szczególnej okazji?

Jak każdemu jubilatowi – 100 lat, a nawet więcej. Dobrych warunków do rozwoju, nowych wyzwań i osiągnięć naukowych, stabilnego i długofalowego finansowania, które pozwoli na bezpieczne prowadzenie projektów badawczych. A przede wszystkim skutecznej ochrony roślin, zgodnie z hasłem „Chroniąc rośliny, chronisz życie”.

IGC ponownie obniża prognozy światowej produkcji zbóż w sezonie 2021/22

0
IGC ponownie obniża prognozy światowej produkcji zbóż w sezonie 2021/22

Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC) w raporcie z 26-go sierpnia zakłada, że globalne zbiory zbóż w sezonie 2021/22 wyniosą 2283 mln ton. Jest to o 12 mln ton mniej niż w prognozie sprzed miesiąca, głównie przez cięcie produkcji pszenicy i jęczmienia w Ameryce Północnej (USA i Kanada) i w Rosji.

Prognozowana wielkość produkcji oznacza nadal wynik najlepszy w historii i o 3,2% lepszy niż sezon wcześniej.

Jednocześnie IGC o 7 mln ton (m/m) obniżyło światową konsumpcję zbóż, do ciągle rekordowych 2288 mln ton (+2,4% r/r).

Oczekiwane światowe zapasy zbóż na koniec sezonu 2021/22 zostały obniżone o 5 mln ton (m/m) do 589 mln ton.

Światowe zapasy zbóż skurczą się o 4 mln ton w stosunku do poprzedniego sezonu, osiągając najniższy od siedmiu sezonów poziom. Będzie to już piąty rok spadających zapsów z rzędu, przy czym spadek r/r dla pszenicy, jęczmienia i pszenżyta będzie tylko częściowo skompensowany przez nieco większe zapasy kukurydzy i żyta.

Przewiduje się, że na poziomie 415 mln t (-12 mln r/r) światowy handel zbożem wykaże pierwszy spadek od trzech lat, w tym mniejsze powinny być dostawy pszenicy (-1 mln ton r/r), kukurydzy (-10 mln ton) i jęczmienia (-2 mln ton), ale wzrosną dla sorgo (+1mln ton).

Prognoza IGC dla rynku pszenicy:

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: IGC

Przetwórnie chcą obniżenia ceny skupu jabłek

0

W ciągu ostatnich dni głośno zrobiło się o sadownictwie na skutek deklaracji zakładów przetwórczych o obniżeniu cen za skup jabłek do przetwórstwa. Zdaniem przedstawicieli branży nie ma miejsca ani uzasadnienia to podjęcia takich kroków. W środę branża sadownicza przeprowadziła protest 

Sadownik nie ma wpływu na ceny jabłek..

Jak informuje Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej, globalny popyt na koncentrat jabłkowy jest na stabilnym poziomie, a jego ceny zmieniają się bardzo nieznacznie o kilka eurocentów. Obecnie stawki wynoszą około 1, 10 – 1,20 EUR/kg, czyli 5,01 – 5,47 zł/kg. Kto zatem decyduje o cenie jabłek przemysłowych w Polsce? Na ceny jabłek przemysłowych w Polsce ma wpływ podaż, ale przede wszystkim polityka zakupowa wielkich koncernów. Związek przytoczył przykład z 2018 roku, kiedy wiosenne przymrozki w Chinach spowodowały spadek tamtejszej produkcji o ponad 30%, popyt na koncentrat był na tym samym poziomie, a ceny jabłek przemysłowych w Polsce oscylowały w granicach 0,08 – 0,15 zł/kg. Do dziś nikt nie jest w stanie udzielić racjonalnej odpowiedzi dlaczego taka sytuacja miała miejsce.

Jaka wygląda aktualna sytuacja?

Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej zaznacza, że obecnie nic nie wskazuje na podstawy do obniżenie cen skupu jabłek do przetwórstwa, bowiem:

• popyt na koncentrat jest na stałym poziomie, który przewyższa podaż;

• produkcja w Polsce i Europie jest na poziomie ubiegłego roku z lekką tendencją spadkową spowodowaną czynnikami atmosferycznymi;

• eksport koncentratu z Chin znacząco spadł w stosunku do poprzednich sezonów, z powodu wysokich kosztów transportu drogą morską;

Zdaniem zrzeszenia, na rynku polskim jest kilka zakładów przetwórczych, którzy bezprecedensowo rozgrywają mniejsze podmioty z branży. Muszą one dostosować się do cen proponowanych przez monopolistów, albo są wyeliminowani z rynku..

Środowe protesty stłumiły chęci obniżenia ceny skupu jabłek do przetwórstwa przez zakłady przetwórcze. Pomimo zapowiedzi żaden z zakładów nie zdecydował się na obniżki cen skupu. Pojawia się jedno pytanie: Na jak długo?


Źródło: https://www.polskiesadownictwo.pl/

W sobotę w wielu regionach sucho i słonecznie [POGODA]

1

W nocy pochmurno i miejscami mokro ma być na Podlasiu- tu noc ciepła- 11-13 stopni. Na pozostałym obszarze pogodnie, i tylko punktowo na chwilę najdzie chmura i pokropi. Noc zimna na poziomie 5-8 stopni Celsjusza. Miejscami pojawią sie zamglenia i mgły.

W ciągu dnia strefa chmur z Podlasia wejdzie na Mazury i północ Warmii i popada. Przelotne opady możliwe są w całym kraju, będą one niemal stacjonarne- chmury z opadami mają stać w miejscu. A to oznacza, że w większości kraju sobota upłynie na sucho, bez opadów i słonecznie. Więcej chmur ma być w pasie od Warmii po Mazowsze i Lubelskie. Wiatr bardzo słaby.

Nowoczesne technologie nawożenia

0

Aktualnie podejmowane są decyzje dotyczące strategii nawożenia upraw ozimych. Tradycyjnie najwięcej uwagi rolnicy poświęcają weryfikacji produktów azotowych.

Redukcja strat azotu to priorytet koncernów nawozowych dostarczających nowe technologie oraz samych producentów rolnych. Straty zastosowanego w nawozach mineralnych azotu mogą wynosić nawet kilkadziesiąt procent. Wynika to ze zjawiska unieruchomienia (pierwiastek włączony zostaje w materię organiczną gleby) i procesu denitryfikacji. Do tego dochodzi jeszcze ulatnianie się amoniaku i wymywanie azotanów. Wymywanie z gleby tego pierwiastka w formie azotanowej jest największym problemem. Jest to efekt słabego połączenia z kompleksem sorpcyjnym. Azot amonowy trwalej i szybciej łączy się z tymi strukturami. Jest bardzo chętnie pobierany przez rośliny, nie wymaga dużego nakładu energii na absorpcję i nie powoduje wybujałości części nadziemnej. Minimalizacja skutków tych negatywnych procesów oraz zagwarantowanie roślinom stałego i harmonijnego zaopatrzenia w azot, najlepiej przy zredukowaniu dawki nawozu mineralnego to cele, których osiągnięcie jest największym wyzwaniem stojącym przed producentami nawozów.

Straty azotu uzależnione są od wielu czynników – zastosowanego produktu, jego dawki, rodzaju stanowiska, typu gleby, jej struktury, odczynu, wilgotności, aury, a nawet i techniki aplikacji nawozu. Obniżają one rentowność produkcji roślinnej. Nieefektywne zarządzanie azotem to nie tylko zwiększenie kosztów nawożenia i pogorszenia jakości plonów. To także  prowadzi do zanieczyszczenia środowiska, a w skrajnych przypadkach opłat za naruszenie obowiązujących w tym zakresie przepisów. 

W kontekście dbałości o środowisko warto wspomnieć o efektach zastosowania zbyt wysokiej dawki azotu. Rośliny nie tylko wytwarzają zbyt dużą biomasę, ale także wydłuża się czas ich wegetacji, co powoduje kumulację azotanów. Jest to niebezpieczne dla zdrowia ludzi, a w przypadku roślin przeznaczonych na paszę także i zwierząt oraz środowiska. Takie działanie nie ma też uzasadnienia ekonomicznego – nadwyżka zastosowanego pierwiastka będzie stracona. 

Kluczem do sukcesu jest zastosowanie optymalnej dawki nawozu oraz podjęcie działań mających na celu zatrzymanie azotu w przyswajalnej dla roślin formie oraz zapewnienie długiej jego dostępności, szczególnie w krytycznych fazach rozwojowych roślin. Należy pamiętać, iż terminy nawożenia nie do końca pokrywają się z zapotrzebowaniem roślin.

Wielu rolników z uwagi na wszechstronność zastosowania wybiera wodny roztwór saletrzano-mocznikowy. To dobre, efektywne rozwiązanie, uzasadnione także  korzystną ceną. Jednak warto je połączyć z inteligentnym narzędziem w postaci inhibitora nitryfikacji DMPP. Zwiększy on skuteczność działania zawartego w nawozie azotu, spowolni uwalnianie pierwiastka w formie azotanowej i zagwarantuje roślinom możliwość dłuższego oraz efektywniejszego wykorzystania składnika. To technologia, która wydłuży utrzymanie w glebie azotu dostarczanego w formie mineralnej. Inhibitor blokuje działanie bakterii Nitosomonas. Przerywa proces nitryfikacji nawet na kilkanaście tygodni. Stabilizuje formę amonową azotu. Ogranicza straty związane z wymywaniem. Działa nie tylko na powierzchni, ale i w samej glebie i w porównaniu z innymi tego typu produktami (inhibitory ureazy) działa o wiele dłużej. Przykładem takiego produktu jest NovaTec One. Ogranicza wymywanie azotu, w sposób ciągły zaopatruje rośliny w ten pierwiastek nawet przez trzy miesiące.

Producenci rzepaku ozimego powinni rozważyć przedsiewne zastosowanie tej inteligentnej technologii. Daje ona możliwość rezygnacji z powschodowego zadawania azotu, które często stosuje się w przypadku nierównomiernych, opóźnionych wschodów czy niedogodnych warunków dla mineralizacji.

Anna Rogowska

Nie ma możliwości odnowienia pozwolenia na stosowanie dikwatu

0


Co roku Komisja Europejska decyduje się na wycofanie pewnych substancji czynnych przez co zmniejsza się paleta dostępnych środków ochrony roślin, które mogą stosować unijny rolnicy.  W 2018 roku KE wydała rozporządzenie na mocy którego środki ochrony roślin zawierające w składzie dikwat nie mogą być dalej stosowane.  Zarząd KRIR wystosował wniosek na odnowienie pozwolenia  do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Odpowiedz jest niestety negatywna.

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności stwierdził, że istnieje wysokie ryzyko dla pracowników, osób postronnych i mieszkańców w przypadku wszystkich zastosowań substancji czynnej dikwat. Co więcej, wskazano na wysokie ryzyko dla ptaków. W związku z tym uznano, że kryteria zatwierdzenia przewidziane w art. 4 rozporządzenia (WE) nr1107/2009 nie zostały spełnione. Dlatego też zatwierdzenie substancji czynnej dikwat nie mogło zostać odnowione.

Należy jednak wskazać, iż na podstawie art. 53 rozporządzenia (WE) nr 1107/2009 w drodze odstępstwa od art. 28 w szczególnych okolicznościach państwo członkowskie może zezwolić, na okres nieprzekraczający 120 dni, na wprowadzanie do obrotu środków ochrony roślin, w celu ograniczonego i kontrolowanego stosowania, w przypadku gdy takie działanie okazuje się niezbędne z powodu niebezpieczeństwa, któremu nie można zapobiec za pomocą innych rozsądnych działań. Oznacza to, że w nadzwyczajnych sytuacjach możliwe jest wnioskowanie o wydanie jednorazowego zezwolenia na wprowadzenie do obrotu środka ochrony roślin, który nie uzyskał zezwolenia w kraju po wykazaniu zaistnienia sytuacji nadzwyczajnej w ochronie roślin.

Czym jest dikwat?

Dikwat służy do nieselektywnego zwalczania chwastów i desykacji niektórych upraw, np. ziemniaka, rzepaku. Środek działa kontaktowo i przemieszcza się w ograniczonym stopniu w roślinie. Niszczy nadziemne zielone części roślin, przez które jest szybko absorbowany. Głównym celem tej metody jest przyspieszenie osiągnięcia dojrzałości przez bulwy i zwiększenie ich zdrowotności. Niszczenie naci ziemniaka poprawia odporność na urazy mechaniczne, do których powstania mogłoby dojść w trakcie transportu lub przechowywania zbiorów. Niestety jego wycofanie sprawiło, że unijni producenci tracą na konkurencji na światowym rynku przez brak skutecznych zamienników.

Źródło:KRIR

Rolniku! Zostały ostatnie dni na złożenie wniosku o zwrot podatku akcyzowego za paliwo

0


31 sierpnia br. upływa termin składania, przez producentów rolnych, wniosków o zwrot podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego wykorzystanego do produkcji rolnej. Przypominamy, że w 2021 r. zwrot podatku akcyzowego ustalony został w wysokości 1 zł do litra zakupionego oleju napędowego.

Gdzie złożyć wniosek?

Wnioski należy składać u wójta, burmistrza (prezydenta miasta)  właściwego ze względu na miejsce położenia gruntów będących w ich posiadaniu lub współposiadaniu.

Do wniosku należy dołączyć faktury VAT (lub ich kopie) dokumentujące zakup oleju napędowego do produkcji rolnej w okresie od 1 lutego 2021 r. do 31 lipca 2021 r.

W przypadku ubiegania się o zwrot podatku akcyzowego w odniesieniu do bydła, do wniosku należy także dołączyć wydany przez kierownika biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dokument zawierający informacje o liczbie dużych jednostek przeliczeniowych bydła, będącego w posiadaniu producenta rolnego w 2020 roku.

Kiedy rolnik otrzyma zwrot?

Jak przekazało MRiRWZwrot podatku będzie wypłacany w terminie 1-29 października 2021 r. gotówką, w kasie urzędu gminy lub miasta, albo przelewem na rachunek bankowy podany we wniosku.

Źródło:MRIRW

Żółknięcie końcówek liści buraka. Jakie są przyczyny?

1

W ostatnim czasie pojawiło się sporo wątpliwości i pytań dotyczących przyczyn żółknięcia końcówek liści buraka, które w tym roku wystąpiły na plantacjach w wielu rejonach kraju.

Żółte liście buraka – objawy

Objawy takie przypominają zmiany powodowane przez wirusy żółtaczek. Jednak w przypadku tych ostatnich zaatakowane liście są sztywne i kruche, a fragmenty zażółcone po pewnym czasie obejmują całą powierzchnię liści. Poza tym żółtaczki nie powodują często obserwowanego w przypadku opisywanych zmian, poskręcania wierzchołkowych fragmentów liścia. Jednocześnie na wielu roślinach zmiany obserwowane są na pojedynczych liściach, a nie na całej rozecie liściowej.

Żółknięcie liści buraka – przyczyny

Przyczyną opisywanych zmian są niewielkie chrząszcze – zmienniki. Uszkadzają one nerwy biegnące wzdłuż ogonków liściowych i największe nerwy boczne liścia. Miejsca uszkodzeń ciemnieją, często widoczne są jako drobne zagłębienia. W miejscach takich wtórnie mogą pojawiać się różne, niespecyficzne gatunki grzybów, które rozwijają się w miejscach uszkodzeń na roślinach. Niekiedy są one duże i obejmują nawet kilkucentymetrowe fragmenty biegnące wzdłuż nerwów. Jednocześnie w miejscach uszkodzeń dochodzi do skręcenia przebiegu nerwów, a powierzchnia tkanki liściowej nabiera nieregularnego kształtu.

Szkodliwość żerowania zmienników

Brak jest jakichkolwiek danych na temat szkodliwości takich zmian dla wzrostu i plonowania buraków. Badania wykonane kilkanaście lat temu w TSD Toruń nie wykazały różnic pomiędzy roślinami uszkodzonymi przez zmienniki, a wolnymi od takich objawów. Jednak podjęte wtedy próby z pewnością warto powtórzyć.

Autor: dr hab. Jacek Piszczek, prof. IOR-PIB, TSD Toruń

W piątek nadal występować mają przelotne opady [POGODA]

1

Według prognoz pogoda przynajmniej na kilka dni poprawi się w okolicy 1-2 września. Być może uda się jeszcze zebrać siano- ale o tym więcej napiszę za tydzień.

W nocy przelotnie padać ma miejscami na zachodzie, wschodzie i południu. Temperatura spadnie do 6-9 stopni Celsjusza. Miejscami pojawią się mgły i zamglenia. W ciągu dnia za wyjątkiem okolic od Bydgoszczy po Chojnice powinno przelotnie padać. Miejscami może zagrzmieć. Rześko. W południe maksymalnie 17-18 stopni, zaś po opadach spadek temperatury do 11-13 stopni.

Wiatry aż do niedzieli będą wiać słabo. Maksymalne porywy sięgną 35 km/h.

85-procentowe zaliczki na zalesianie

0
85-procentowe zaliczki na zalesia

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowało projekt rozporządzenia przewidującego wypłatę zaliczek za 2021 r. na zalesianie gruntów rolnych z dofinansowaniem z funduszy Unii Europejskiej i krajowych w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Przewidywane zaliczki sięgać mają wysokości 85. procent należnych kwot. 

Trudna sytuacja gospodarstw

W uzasadnieniu projektu ministerialnego rozporządzenia czytamy, że: 
„W 2021 r., ze względu na sytuację związaną z pandemią COVID-19, a także w związku z wystąpieniem suszy, część gospodarstw rolnych w Polsce doświadcza trudności finansowych, które wpływają na pogorszenie zdolności gospodarstw do realizacji zobowiązań. Okoliczności te stanowią przesłankę do wypłaty zaliczek na poczet wypłaty pomocy w ramach działania „Zalesianie gruntów rolnych oraz zalesianie gruntów innych niż rolne” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007–2013 za 2021 r.” 

Prawie 31 milionów złotych

Jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte przez Radę Ministrów (Rząd) RP, to wypłata zaliczek ruszyć ma 18 października 2021 r.. Dodajmy, że jest to najwcześniejszy możliwy, wynikający z przepisów Unii Europejskiej, termin ich wypłaty.

O tego rodzaju zaliczki rolnicy mogą ubiegać się  równocześnie z dopłatami bezpośrednimi. Organizacją wypłat tego rodzaju wsparcia zajmie się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Kwota całkowita zaliczek na poczet płatności zalesieniowych za 2021 r. wyniesie około 19,6 mln zł z funduszy UE i nie więcej niż 11,2 mln zł ze środków krajowych. Daje to łączną kwotę w wysokości 30,8 mln zł. 
 
Źródło: Rządowe Centrum Legislacji
Foto: Pixabay 

Czy spór opóźni powstanie rolniczego holdingu?

0
Czy spór opóźni powstanie rolniczego holdingu?

Jeszcze do niedawna wydawało się, że powstanie Krajowej Grupy Spożywczej (KGS), to rzecz pewna i przesądzona, a prace nad jej rozruchem są już na finiszu. Niestety może być inaczej. Powodem tego jest brak porozumienia pomiędzy Ministerstwem Aktywów Państwowych (MAP), zawiadywanym przez Ministra Jacka Sasina, a Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi pod kierownictwem Ministra Grzegorza Pudy. 

Co się stało?

Na obecnym etapie brakującym do powstania holdingu ogniwem jest osiem spółek, które wciąż są pod nadzorem Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Rzecz dotyczy m.in. Elewarru, Danko Hodowla Roślin i  Małopolskiej Hodowli Roślin.
Zdaniem Ministra Jacka Sasina, Minister Rolnictwa Grzegorz Puda powinien przekazać, na wniosek resortu aktywów, udziały w tych spółkach, co zakończyłoby proces tworzenia holdingu. Niestety jednak, jak zauważa Minister Sasin, od ośmiu miesięcy, czyli od momentu złożenia wniosku przez MAP w grudniu 2020 r. mimo kolejnych ponagleń nic w tej sprawie się nie zmienia. 
Dodajmy też, że ostatnie ponaglenie zostało przesłane do wiadomości Premiera Mateusza Morawieckiego i Prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. 

Minister Puda odpowiada

MRiRW komentując tę sprawę stwierdza natomiast, że na wniosek Ministra Aktywów Państwowych i zgodnie z koncepcją holdingu określającą, które spółki rolno-spożywcze Skarbu Państwa mają być jego częścią, KOWR, 18 sierpnia br. skierował do Ministerstwa Aktywów Państwowych wniosek o wyrażenie zgody na nieodpłatne nabycie TDM ARRTRANS SA spółki w likwidacji i wyłączenie jej ze struktury kapitałowej Elewarr. Pozwoli to KOWR na przekazanie spółki Elewarr oraz Zamojskich Zakładów Zbożowych pod kuratelę Ministerstwa Aktywów w trybie niezwłocznym, celem powołania holdingu. 

Sztandarowa oferta PiS

Przypomnijmy, że Prawo i Sprawiedliwość zadeklarowało utworzenie Krajowej Grupy Spożywczej (KGS), w swoim programie z 2019 roku. Zgodnie z założeniami partii rządzącej działalność KGS sprzyjać ma bardziej efektywnej współpracy z rolnikami w zakresie produkcji i doradztwa.
Pikanterii sprawie dodaje jednak fakt, że utworzeniu KGS mocno i wielokrotnie sprzeciwiał się podczas kolejnych protestów Ogólnopolski Ruch Rolników AGRO-unia, co dobitnie ujął podczas jednego ze swych wystąpień Lider AGRO-Unii Michał Kołodziejczak, który stwierdził wprost, że państwo nie jest od budowania molochów, tylko od tworzenia przepisów, które nie będą pozwalały bogatym i wielkim wyzyskiwać biedne i małe podmioty.

Czarne chmury nad Ministrem Pudą?

Dodajmy też, że polityczna atmosfera wokół Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy mocno się ostatnio zagęściła. Z jednej strony jest on obiektem ostrej krytyki ze strony AGRO-Unii, która zarzuca Ministrowi Pudzie bierność i brak skuteczności w działaniach na rzecz rolników i poprawy sytuacji w rolnictwie. Z drugiej strony Ministra Grzegorza Pudę powiązano z niefortunnym wystąpieniem Premiera Mateusza Morawieckiego na tle wypożyczonych traktorów, w którym Minister Rolnictwa towarzyszył Premierowi. Cieniem na Ministrze Grzegorzu Pudzie kładzie się też sprawa zwolnienia pracownika przeciwko czemu wystąpił ostatnio NSZZ Solidarność. Być może więc interwencja Ministra Jacka Sasina to element zapowiadających się wewnątrzrządowych przetasowań. Tego jednak jeszcze nie wiadomo. Teraz wszystko zależy od reakcji Premiera Mateusza Morawieckiego oraz Prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. 

Źródła: portal money.pl i dziennik Gazeta Prawna 
Foto: MRIRW, MAP 

Naczepa ze 160 świniami wpadła do rowu

0
Naczepa ze 160 świniami wpadła do rowu. 20 świń nie przeżyło

Do groźnego wypadku doszło we wtorek, 24 sierpnia, o godzinie 14.10, na drodze z Bieżynia do Bielewa. Do rowu wpadł ciągnik z naczepą wioząca 160 świń. Jak się okazało, powodem wypadku nie było upojenie alkoholowe. 

22-letni mieszkaniec powiatu żuromińskiego, kierujący ciągnikiem marki MAN z naczepą, przewożącym około 160 sztuk trzody, nie dostosował prędkości do warunków na drodze, w wyniku czego zjechał do rowu –poinformowała Paulina Piechowiak z Komendy Powiatowej Policji w Kościanie.  Kierowca był trzeźwy i został ukarany mandatem karnym.

Na miejsce wezwano inspektora weterynarii, aby oszacował w jakim stopniu ucierpiały zwierzęta. Niestety 20 świń nie przeżyło wypadku.

Fot. KP PSP w Kościanie  /  Fot. KPP w Kościanie
Fot. KP PSP w Kościanie  /  Fot. KPP w Kościanie