Strona główna Blog Strona 789

CLAAS i prawie 4,8 miliarda euro sprzedaży!

0

Zaliczana do światowej czołówki producentów maszyn rolniczych Firma CLAAS podsumowała mijający rok swojej działalności. 

– Pomimo pandemii i trudności z dostawami, firma CLAAS kontynuowała swoją ścieżkę wzrostu. Udało nam się przy tym osiągnąć dwucyfrowy wzrost sprzedaży i znaczną poprawę rentowności we wszystkich regionach świata – stwierdza Thomas Böck, dyrektor generalny CLAAS.

19 procentowy wzrost!

Tezę Dyrektora Generalnego potwierdzają szczegółowe wyliczenia, z których wynika że w roku obrotowym 2021, Firma zwiększyła swoją sprzedaż o 19 procent, do nowego rekordowego poziomu: 4,798 mld euro (np. w stosunku do roku ubiegłego, w którym odnotowano 4,042 mld euro). Natomiast zysk przed opodatkowaniem wzrósł do 357 mln euro (podczas gdy w roku ubiegłym wynosił: 158 mln euro).

Dołączyła Europa Zachodnia i Środkowa

Jak zauważają specjaliści z Firmy CLAAS, do dotychczasowych motorów wzrostu ekonomicznego Firmy w Ameryce Północnej i Europie Wschodniej, dołączyły teraz ważne rynki główne w Europie Zachodniej i Środkowej (z Niemcami i Francją na czele). Także w Wielkiej Brytanii, mimo dużej niepewności związanej z „brexitem”, udało się Firmie CLAAS osiągnąć znaczący wzrost ekonomiczny.

Rekordowy poziom inwestycji

Również wydatki na badania i rozwój Firmy osiągnęły nowy rekordowy poziom 262 mln euro (podczas gdy w rokuubiegłym były to 237 mln euro). Ważnym aspektem tego procesu są inwestycje w nowe elektroniczne funkcjonalności i architekturę IT, oraz w cyfryzację procesów w rolnictwie. Na wysokim poziomie pozostawały również tzw. inwestycje rzeczowe Firmy, które wyniosły łącznie 138 mln euro (podczas gdy rok ubiegły to 131 mln euro). W powyższym kontekście dodać należy, że w maju br., po gruntownej modernizacji ponownie otwarto tzw. „fabrykę przyszłości” dla ciągników w miejscowości Le Mans we Francji. 

A oficjalne zakończenie realizacji inwestycji niemal zbiegło się z rozpoczęciem drugiej fazy modernizacji systemów produkcji kombajnów zbożowych w zakładzie w Harsewinkel, która także została już zakończona. Przedstawiciele Firmy CLAAS podkreślają, ze w zaledwie pięć miesięcy całkowicie zmodernizowano ponad 15 000 m² powierzchni produkcyjnej. A w obydwu wyżej wymienionych zakładach stosowane są teraz najnowocześniejsze, bezzałogowe systemy transportu, co zwiększa elastyczność i wydajność produkcji. Firma CLAAS znacznie zwiększyła też swoje zdolności produkcyjne w zakładach w rosyjskim Krasnodarze, gdzie produkuje się teraz cztery razy więcej kombajnów niż jeszcze pięć lat temu.

20 typów kombajnów TRION!

Firma CLAAS znacząco poszerzyła swoją ofertę produktowo-sprzedażową, a także rzeszę klientów. Z 20 typami kombajnów nowej serii TRION, Firma kontynuowała podjęte w 2019 roku działania w zakresie rozwoju technologii maszyn żniwnych, których efektem jest min. to że obecnie w tzw. segmencie średnim, Firma CLAAS oferuje niespotykaną w tej klasie kombajnów różnorodność wariantów oraz wyposażenia.

Rewolucja w świecie ciągników!

Znaczące zmiany nastąpiły również w segmencie ciągników, np. dzięki samouczącemu się innowacyjnemu systemowi wspomagania operatora CEMOS. Natomiast model CLAAS AXION 960 otrzymał tytuł „Tractor of the Year 2021” (Ciągnik Roku 2021) w kategorii „Sustainable” (Zrównoważony). Udowodniono również, że CEMOS zmniejsza zużycie oleju napędowego o 16,8% przy jednoczesnym zwiększeniu wydajności powierzchniowej o 16,3%. A w związku z wprowadzeniem normy emisji spalin Stage V ciągniki ARION 400 zostały poddane tzw. faceliftingowi i wyposażone w szereg nowych rozwiązań zwiększających parametry wydajności. Liczne techniczne nowości pojawiły się także w grupie maszyn do zbioru pasz, np. w wielkogabarytowej prasie kostkującej serii QUADRANT.

Prawie 12 tysięcy pracowników!

O gospodarczych postępach Firmy CLAAS świadczą także inne statystyki. Liczba pracowników Firmy CLAAS na całym świecie, w tym roku zwiększyła się i na jego koniec wynosiła 11 957 (podczas gdy w roku ubiegłym CLAAS zatrudniał: 11 395 pracowników). W Niemczech liczba zatrudnionych wzrosła o 3,5 procent do liczby 5790 osób (a w rokuubiegłym: 5596). Natomiast we Francji zatrudnienie zwiększyło się o 4,3 procent, do 2377 osób (rok ubiegły: 2 279). Wzrosła także liczba osób zdobywających nowe kwalifikacje zawodowe, których w całej Grupie CLAAS w tym roku było 775 (a w roku ubiegłym: 714), w tym 473 w Niemczech (a w roku ubiegłym: 430).

Perspektywa przyszłego roku

W roku obrotowym 2022 specjaliści z Firmy CLAASspodziewają się stabilnego popytu na maszyny rolnicze w głównych regionach sprzedaży. CLAAS przewiduje też wzrost obrotów i wynik finansowy nieco tylko poniżej poziomu z roku ubiegłego. Dodajmy, że powstałe w 1913 r. przedsiębiorstwo rodzinne CLAAS, to jeden z czołowych światowych producentów maszyn rolniczych. Firma z siedzibą w Harsewinkelw Niemczech, w Nadrenii Północnej-Westfalii, to europejskilider na rynku kombajnów zbożowych. CLAAS zajmuje też ważną pozycję w segmencie samobieżnych sieczkarni polowych, ciągników, pras rolniczych, maszyn do zbioru zielonek i technologii informatycznych dla rolnictwa. 

Źródło i foto: Materiały Firmy CLAAS

Czy wieprzowina to zdrowy wybór na święta? Zaskakujące wnioski z raportu

0

Wielkimi krokami zbliża się Boże Narodzenie i powraca jeden z odwiecznych dylematów: co przygotować na świąteczny stół? Od wielu lat tradycyjne potrawy wigilijne zastępowane są nowymi awangardowymi pomysłami. Zgodnie z trendami konsumenckimi święta maja być dietetyczne i zdrowe. Czy można sprostać tym wymogom? Okazuje się, że jak najbardziej.

Wieprzowina może być zdrowa

Wieprzowina zyskała niegdyś łatkę szkodliwej dla zdrowia, która powoduje otyłość. Dzięki zmianom, jakie zaszły w procesie hodowlanym dzisiejsze mięso ma o 30% mniej tłuszczów porównaniu do tego produkowanego w dwóch ostatnich dekadach XX wieku. Z raportu Związku Polskie Mięso opartego na licznych badaniach wynika, że spożywana w odpowiednich ilościach wieprzowina, nie tylko nie jest szkodliwa dla zdrowia, a jest wręcz bardzo korzystnym składnikiem zróżnicowanej, zbilansowanej diety. Oczywiście nie mówimy tu o ociekającej tłuszczem panierce tradycyjnego polskiego kotleta schabowego, bo w takiej formie zbawiennego wpływu na nasz organizm mięso nie będzie miało. Co innego, gdy zaserwujemy schab poddany odpowiedniej obróbce cieplnej. Najlepiej ugotowane lub upieczone w temperaturze 150 –180 stopni(wyższe temperatury mogą przyczyniać się do wytwarzania szkodliwych substancji, m.in. WWA i HAA). Pamiętajmy też o dodaniu przypraw, które mają doskonały wpływ na nasz układ trawienny. Najlepiej sprawdzą się tymianek, majeranek, rozmaryn czy czosnek i cebula. Nie dość, że będzie smacznie, to jeszcze zdrowo, bo liczne publikacje naukowe potwierdzają, iż przyprawy przyczyniają się do obniżenia zawartości poziomu HAA w mięsie, nawet do 80 procent.

Powodem otyłości nie mięso, a przetworzone produkty

Nie dość, że obecnie wieprzowina zawiera aż o 30 proc. mniej tłuszczu, niż ta, którą produkowano w latach 80. ubiegłego wieku, to okazuje się, że to nie mięso jest sprawcą otyłości. Sprawdziła to amerykańska naukowiec Shalene H. McNeill. Jej badania pokazują, jak w ciągu 40 lat zmieniała się dieta Amerykanów. Wynik jest zaskakujący, bo mimo wzrostu ilości spożywanych kalorii z 2057 kcal do 2674 kcal,to spożycie mięsa utrzymało się na względnie stałym poziomie. O co więc chodzi? Te nadprogramowe kalorie nie pochodzą z mięsa, ale z rafinowanych zbóż i cukrów oraz tłuszczów trans dodawanych do żywności! Skoro o kaloriach mowa, warto spojrzeć na kolejne badania przedstawione w raporcie. Badania prowadzone w 2012 udowodniły, iżspożywanie chudej wieprzowiny przez okres 3 miesięcy spowodowało zmniejszenie masy ciała, obniżenie wskaźnika BMI, zmniejszenie obwodu w talii, obniżenie odsetka zawartości tłuszczu w ciele, ogólnej masy tłuszczu i w jamiebrzusznej. Podczas badań ochotnicy spożywali 1 kg chudej wieprzowiny tygodniowo przez 3 miesiące. 

„Przedstawione w raporcie badania pokazują wyraźnie, że nie powinniśmy rezygnować z wartościowych posiłków mięsnych, w tym spożywania wieprzowiny. To właśnie wieprzowina dostarcza naszemu organizmowi substancji odżywczych, których nie znajdziemy nie tylko w innych rodzajach mięsa, ale też w żadnych innych produktach, także tych, pochodzenia roślinnego”–tłumaczy współautorka raportu.

Źródło: Biuro prasowe projektu „Niwelowanie barier w rozwoju sektora trzody chlewnej”

W nocy do -9 stopni na Suwalszczyźnie [POGODA]

0
W nocy do -9 stopni na Suwalszczyźnie

W nocy sporo przejaśnień w całym kraju. Lokalnie zwłaszcza na północy i południu przelotnie popada śnieg. Temperatura nad ranem spadnie do -9/-6 stopni na wschodzie, -6/-4 stopni na północy, południu i w centrum. Najcieplej na zachodzie około -3/-1 stopnia.

W ciągu dnia dużo słońca. Największa szansa na prószący śnieg będzie na Dolnym Śląsku, a po południu także od Żuław po Suwalszczyznę. Śniegu nie spadnie więcej jak 2-4 cm. Na pozostałym obszarze najwyżej poprószy słabo i krótko.

Miastowi kontra rolnicy. Czy da się zapobiec współczesnym konfliktom na wsi?

0
Miastowi kontra rolnicy. Czy da się zapobiec współczesnym konfliktom na wsi?

Zmienia się charakter i struktura polskiej wsi. Widać to na każdym kroku, szczególnie w okresie ostatnich 2 lat kiedy wiele mieszkańców miast przeprowadziło się na wieś. Niestety migracja rodzi wiele konfliktów społecznych oraz ekonomicznych a te z kolei wpływają na jakość życia mieszkańców wsi i hodowców – wynika z analizy socjologicznej dr hab. Wioletty Knapik z Uniwersytetu Rolniczego im. H. Kołłątaja w Krakowie.

Dla młodego pokolenia rolnictwo nie jest opłacalne

Na wieś w poszukiwaniu spokoju wyprowadza się coraz więcej mieszkańców miast. Nowo osiedleni z czasem przekonują się jednak, że nie jest tu tak cicho, jak się spodziewali. Wieś zaczyna im przeszkadzać w „spokojnym życiu”. Z drugiej strony młodzi którzy tam mieszkają, chcą ją opuścić, ponieważ nie są zainteresowani prowadzeniem działalności rolniczej. Potwierdza to raport z grudnia 2019 roku pt. „Dumni z polskiej żywności”, w ramach cyklu badań opinii publicznej Polskiego Monitora Opinii. Z przeprowadzonych badań wynika, że największy odsetek osób niezainteresowanych działalnością rolniczą (77%) odnotowano w grupie wiekowej 18-29 lat. Takie podejście wynika z przeświadczenia o braku opłacalności takiej formy działalności. To efekt ostatnich wyzwań i zawirowań na rynku rolnym – m.in. panujących susz wpływających na poziom zbiorów, silnej konkurencji producentów z innych krajów czy afrykańskiego pomoru świń. Drugi powód to chęć zmiany trybu życia na bardziej miejski i korzystanie z dostępnych możliwości oraz szans dalszego rozwoju zawodowego

Pandemia przyśpieszyła migrację na wieś

W 2020 roku na wsiach zameldowało się 191 tys. osób, to o 4 proc. więcej, niż rok wcześniej. Z miast wyjeżdżają mieszkańcy, którzy są bardziej mobilni, często również zamożniejsi, natomiast młodsi szukają tam nowej przestrzeni życia i miejsca do założenia rodziny. Większość z nich nie zna lub nie akceptuje tradycyjnego sposobu organizacji życia na wsi, który polega na pełnym podporządkowaniu swojej egzystencji prowadzonej działalności produkcji rolnej. Część tzw. „przyjezdnych” wciąż jest zawodowo związana z miastem, między innymi poprzez pracę zdalną za pośrednictwem Internetu. Trend pracy na odległość mocno rozwinął się w czasie pandemii koronawirusa. Ponadto, wiele osób migrujących na wieś dostrzega w przeprowadzce szansę na życie w zdrowszym i mniej zatłoczonym środowisku, co ogranicza ryzyko potencjalnego zarażenia się różnymi chorobami.

Skargi ze strony ludności napływowej

Niestety, proces asymilacji nowej ludności na wsi rzadko przebiega w naturalny sposób. Dla ludzi z miasta problemem jest styl życia tradycyjnych rolników. Prowadzenie działalności produkcyjnej rodzi pewne niedogodności, takie jak: emisja zapachów, odorów czy ponadprzeciętny hałas, które nie zawsze podobają się nowym mieszkańcom wsi. Szerokim echem odbiła się sprawa otrzymania przez rolnika z Wielkopolski mandatu za hałasowanie kombajnem po godzinie 22 w czasie żniw. Odgłosy pracy maszyny, zbierającej zboże przeszkadzały działkowiczce z miasta, która wezwała na interwencję policję. Incydent okazał się częścią większego zjawiska. Wielkopolska Izba Rolnicza wydała wówczas apel do mieszkańców wsi (tych, którzy niedawno przeprowadzili się z miasta), aby w takich sytuacjach zrezygnowali z „donosów” na policję i nie wszczynali zatargów.

Inna perspektywa

Z badań pilotażowych przeprowadzonych w 2019 roku we wszystkich wojewódzkich izbach rolniczych (16) wynika, że nowo osiedleni mieszkańcy wsi najczęściej interweniują na policji i w straży miejskiej oraz składają skargi do władz samorządowych. Rolnicy z kolei nie godzą się na styl miejski przenoszony na tereny wiejskie. Nowo powstające osiedla mieszkaniowe, zakłady produkcyjne, drogi, autostrady, o które zabiegają nowo osiedleni – to wszystko spotyka się z oporem społecznym i protestami rdzennej ludności. Problemy te nie są tylko specyfiką polską. Występują praktycznie w całej Europie i poza nią.

Konfliktów przybywa, potrzeba edukacji

Skala konfliktu w naszym kraju jest spora i wciąż narasta. Potwierdza to przegląd bazy spraw sądowych w Polsce (Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych), wytoczonych w sąsiedzkich konfliktach na terenach wiejskich. Znaleziono wśród nich aż 56 orzeczeń, zawierających słowa kluczowe: „konflikty sąsiedzkie rolników”. Pojawiają się inicjatywy organizacji rolniczych, aby blokować masowe odralnianie działek.

Jednak próba kontrolowania przez rolników napływu ludzi z miasta nie rozwiąże problemu. Zarządzanie sytuacją kryzysową powinno przyjąć inną formę – edukacji ukierunkowanej na przeciwdziałanie i minimalizację skali tego typu konfliktów. Innym problemem jest brak profilaktyki zapobiegającej kryzysom, brak badań pogłębiających ich przyczyny i możliwych scenariuszy ich rozwiązywania. Nie można też nie zwrócić uwagi na wizję mieszkania poza miastem przedstawianą przez deweloperów. Realna perspektywa osiedlenia się na wsi powinna być uwzględniona przy każdym projekcie bez wyjątków. Tylko wypracowanie skutecznych mechanizmów mediacji i dialog mogą rozpocząć proces łagodzenia konfliktów i odbudowania wiejskiej tkanki społecznej z poszanowaniem jej charakteru i specyfiki. 

Źródło: Biuro prasowe projektu „Niwelowanie barier w rozwoju sektora trzody chlewnej”

Targi Polagra Premiery odwołane! Kolejna edycja dopiero w 2023 roku

1

Nie takiej wiadomości spodziewaliśmy się pod koniec roku. Dziewiąta edycja Targów Rolniczych POLAGRA-PREMIERY, która miała odbyć na poznańskich targach w dniach 14-16 stycznia 2022 roku została odwołana ze względu na niepewną sytuację w kraju.  Wydarzenie miała powrócić po 2 latach przerwy w formie imprezy halowej. 

„Mając na uwadze najwyższą jakość biznesową organizowanego przez nas wydarzenia, a także wsłuchując się w głosy naszych wystawców partnerów, z którymi współpracujemy, podjęliśmy decyzję o przełożeniu terminu Międzynarodowych Targów Rolniczych Polagra Premiery na styczeń 2023 roku.” – czytamy w komunikacie Zarządu Grupy MTP Zespołu organizacyjnego targów Polagra Premiery.

Grupa MTP zaznaczyła, że zawsze dokłada starań aby wydarzenia przynosiły ich uczestnikom maksymalne korzyści biznesowe. Zarząd przekonuje przy tym, że organizacja targów w styczniu 2023 roku przyczyni się do obecności większej liczby profesjonalnych zwiedzających

Pragniemy serdecznie podziękować wszystkim za okazane do tej pory merytoryczne wsparcie, pomoc i zaangażowanie w organizację targów Polagra Premiery. Zapewniamy, że czas dzielący nas do kolejnej edycji tego wydarzenia wykorzystamy do stworzenia jeszcze wartościowszej i atrakcyjniejszej przestrzeni do międzynarodowych spotkań biznesowych oraz a także jeszcze ciekawszego i bardziej angażującego programu towarzyszącego ekspozycji.” – czytamy dalej w komunikacie.

Niestety pandemia COVID-19 wciąż rozdaje karty…

Źródło: Zarząd Grupy MTP

Czy jabłka mogą być zdrowe i modne?

0
Czy jabłka mogą być zdrowe i modne?

Owoce i warzywa są zdrowe. Brzmi to banalnie i wie o tym większość z nas. Jednak w przeważającej większości przypadków na wiedzy sprawa się kończy. Według badań w ramach projektu „Narodowe badania konsumpcji warzyw i owoców”, jedynie 17% Polaków stosuje się do zasady, że warzywa i owoce powinny stanowić połowę każde posiłku.

Zmiana sposobu odżywiania nie powinna być traktowana jedynie jako moda, ale przede wszystkim jako jeden z ważniejszych elementów zapobiegania najgroźniejszym schorzeniom, w tym cukrzycy. Według Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej (IDF) średnio co trzecia osoba na świecie ma stan przedcukrzycowy. Jedną z przyczyn jest właśnie niewłaściwa dieta.

Rozwiązanie mamy podane praktycznie na talerzu.  Zgodnie z danymi „Narodowego badania konsumpcji warzy i owoców” najpopularniejszym owocem jest jabłko. Z jednej strony nie powinno to dziwić, ponieważ Polska to jeden z największych producentów na świecie. Z drugiej strony, co roku obserwujemy spadek ich spożycia. Jak więc wytłumaczyć fakt, że jabłko uważane jest za najpopularniejszy owoc, a jego spożycie spada?

Między innymi, na te pytania stara się odpowiedzieć projekt #wybieramPOLSKIEjabłka finansowany ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.

– Można zastanawiać się, po co promować najpopularniejsze w Polsce owoce? – mówi Magdalena Wrotek-Figarska Dyrektor Generalna Stowarzyszenia Sady Grójeckie realizatora projektu #wybieramPOLSKIEjabłka – Według mnie odpowiedź jest prosta. Czas zmienić deklaracje na rzeczywiste działania. Zresztą nie dotyczy to tylko jabłek, ale wszystkich polskich owoców i warzyw. Wiemy, że są zdrowe, ale ich nie jemy. Uważam, że musimy sprawić, aby jabłka stały się po prostu modne. Ich jedzenie powinno kojarzyć się z czymś fajnym i przyjemnym, a nie tylko z obowiązkiem stosowania się do zaleceń lekarzy i dietetyków. Być może połączenie obu sposobów promocji zaowocuje zwiększeniem spożycia warzyw i owoców.

To właśnie ten najpopularniejszy owoc w Polsce jest jednym z najlepszych rozwiązań w tzw. diecie cukrzycowej. Kolejnym argumentem przemawiającym za jabłkiem, jest fakt, że jest ono dostępne cały rok. Każda osoba, która cierpi na cukrzycę musi oczywiście stosować się do zaleceń lekarza. Istnieją jednak ogólne zalecenie, które warto zapamiętać i stosować się do nich w codziennym menu.

Najważniejszy jest stopień dojrzałości owoców. Te już przejrzałe i miękkie mają największą zawartość cukrów prostych, a więc ich powinni unikać diabetycy. Najlepiej wybierać owoce jędrne, dojrzałe i twarde. Surowe jabłko to duża dawka błonnika, który obniża glikemię po posiłku. Jeśli chcemy zwiększyć ten efekt połączmy jabłko ze źródłem białka lub tłuszczu. Najlepiej z jogurtem, kefirem lub twarogiem. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest potraktowanie jabłka, jako deseru po obiedzie.

– Uważam, że jednym ze sposobów na zwiększenie atrakcyjności jedzenia jabłek jest zwiększenie świadomości, co do ich wykorzystania kulinarnego – twierdzi Magdalena Wrotek-Figarska – Nie powinno ono kojarzyć się tylko z szarlotką. Jabłko można jeść na surowo na wiele sposobów,
z których często nie zdajemy sobie sprawy powielając znane i lubiane zastosowania kulinarne. Między innymi temu służyć ma Jabłkowa Akademia Kulinarna. Chcemy dzięki temu wzbudzić ciekawość i wyzwolić kreatywność w kuchni.

Źródło: informacja prasowa

W te święta postawmy na lokalne produkty i pożegnajmy olej palmowy

0
W te święta postawmy na lokalne produkty i pożegnajmy olej palmowy

Święta Bożego Narodzenia i olej palmowy? Przecież to nie ma nic ze sobą wspólnego, możnaby pomyśleć. Nic bardziej mylnego, ten tani wypełniacz znajduje się w większości produktów potrzebnych do przygotowania potraw świątecznych! Dlaczego warto czytać skład i wybierać artykuły bez tego specyfiku w składzie? 

Po pierwsze zdrowie 

Olej palmowy charakteryzuje się wysoką zawartością nasyconych kwasów tłuszczowych (około 45%), zbliżoną do zawartości w tłuszczach zwierzęcych. Osoby, które są na diecie wegetariańskiej lub wegańskiej ze względów zdrowotnych, powinny mieć na uwadze, że mimo iż jest to olej roślinny, to o właściwościach takich jak smalec czy łój wołowy. Trzeba wiedzieć, że nasycone kwasy tłuszczowe, spożywane w nadmiarze, przyczyniają się do zaburzeń lipidowych, większego zagrożenia miażdżycą, chorobami sercowo-naczyniowymi, przypisuje im się też generowanie procesów zapalnych, a te mogą leżeć u podłoża rozwoju nowotworów. Olej palmowy zawiera przede wszystkim kwas palmitynowy, który podwyższa poziom cholesterolu LDL (tzw. złego cholesterolu) co wiąże się z ryzykiem miażdżycy, również pogorszoną nietolerancją glukozy, powoduje zaburzenia składu mikrobioty, czy też zaburzenia w odczuwaniu sytości. Z pestek owoców wytłacza się olej o jeszcze wyższym udziale nasycenia kwasów tłuszczowych, podobny do oleju kokosowego, który jednak głównie stosowany jest w kosmetyce.

Po drugie dla dobra planety bo drugiej nie mamy

Produkcja oleju palmowego bardzo negatywnie oddziałuje na środowisko naturalne. Ekspansja plantacji palmy olejowej powoduje wycinanie wielkich połaci lasów, przekształcanie mokradeł, wzrost emisji dwutlenku węgla, zwiększenie ryzyka pożarów i powodzi. Ponadto, ścieki powstające przy produkcji oleju powodują eutrofizację i zakwaszanie, zawierają związki toksyczne, które zanieczyszczają ekosystemy wodne i lądowe oraz uwalniają gazy cieplarniane. Jeśli naukowe fakty nie zachęciły do przemyśleń to liczby już powinny. Emisja dwutlenku węgla powodowana wylesieniami jest tak wysoka, że zajmuję drugą pozycję na świecie, zaraz po sektorze energetycznym!!! 

Kolejnym znaczącym źródłem emisji dwutlenku węgla do atmosfery jest wypalanie torfowisk. Pod tym względem przoduje Indonezja, która odpowiada za 90% takich emisji. Oba te czynniki powodują, że kraj ten stał się trzecim na świecie (po USA i Chinach) emiterem dwutlenku węgla.

Przy czym, największym problemem dla środowiska jest etap zakładania nowych plantacji. Najczęściej odbywa się to kosztem lasów deszczowych i mokradeł. Potencjalnie, plantacje mogą być zakładane na terenach użytkowanych rolniczo, w miejsce innych plantacji (np. kauczukowca), czy po prostu na tak zwanych nieużytkach (terenach niezagospodarowanych). Niestety, dostępność takich miejsc jest ograniczona, aby więc sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na olej palmowy, większość plantacji zakładane jest w miejscu, gdzie uprzednio był las. Zakładanie plantacji w miejscu wyciętego lasu wiąże się z dodatkowymi korzyściami: jest tam żyzna niezdegradowana gleba, a ponadto, pieniądze ze sprzedaży drewna pokrywają koszty założenia plantacji.

Dlatego, wraz z ekspansją plantacji palmy olejowej, w szybkim tempie ubywa lasów. Indonezja dawniej była prawie w całości pokryta lasami, jej lesistość wynosiła około 99%. W wyniku prowadzonych od lat 70. intensywnych wylesień, powierzchnia lasów tego kraju zajmuje mniej niż połowę pierwotnego stanu. Zmniejszanie powierzchni lasów naturalnych jest przyczyną zmniejszenia bioróżnorodności i stanowi zagrożenie wyginięcia dla wielu gatunków roślin i zwierząt. Między innymi jest główną przyczyną spadku liczebności orangutanów.

Wybierajmy produkty lokalne o prostym składzie

Masa makowa, kajmak, lukier, przyprawa do gotowego piernika, pierogi, paszteciki – patrząc na skład tych gotowych produktów można dostać zawrotów głowy. Wielkie koncerny spożywcze i sieci supermarketów walczą o klienta niskimi cenami swoich produktów. Jednak coś za coś, niższa cena wiąże się z gorszą jakością ale czy aby na pewno chcemy, by głównym kryterium wyboru produktów do przygotowania dań świątecznych była ich niska cena? Chyba nie koniecznie. Nawet w naszej tradycji zakorzenił się zwyczaj, aby to właśnie w święta spożywać najlepsze potrawy, nawet jeśli nie mogliśmy sobie na nie pozwolić w życiu codziennym. Obecnie tłuszcz palmowy jest składnikiem tak wielu produktów spożywczych, bo przyzwyczailiśmy producentów do naszych nawyków. Ale możemy to zmienić. 

Przygotowując się do tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia, warto sięgnąć po tradycyjne przepisy, a do ich wykonania kupować jedynie produkty podstawowe, nieprzetworzone, najlepiej wytwarzane lokalnie. Wtedy, jednocześnie zadbamy o swoje zdrowie, jak i o planetę! 

źródło: ŚWIĘTA BEZ OLEJU PALMOWEGO, Prof. UPP dr hab. Andrzej Węgiel

Mieszanki zbóż

0
Mieszanki zbóż

Polska jest liderem w uprawie mieszanki zbóż. Ma największy ich udział w strukturze zasiewów w całej Unii Europejskiej. Zainteresowanie rolników tym rozwiązaniem wynika przede wszystkim z redukcji kosztów produkcji, zwiększenia wierności plonowania, ograniczenia chemicznej ochrony plantacji. Duże zróżnicowanie jakości gleb na małej powierzchni także sprzyja temu wyborowi. Mieszanki zbóż, w porównaniu z czystymi zasiewami, są bardziej tolerancyjne zarówno na gorsze warunki siedliskowe, jak i agrotechniczne. Skutkuje to większą stabilnością plonowania. Mniej korzystne warunki dla rozwoju jednego komponentu, mogą być optymalne dla drugiego. Uzyskuje on wówczas pozycję dominującą i rekompensuje stratę plonu pierwszego.

Mieszanki zbóż – zasada integrowanej ochrony roślin

Uprawa mieszanek wpisuje się w stosowanie zasad integrowanej ochrony roślin. Redukcji stosowanych pestycydów sprzyja zdecydowanie większa konkurencyjność mieszanek w stosunku do chwastów, mniejsza tendencja do wylegania, a także i wyższa zdrowotność. W odpowiednio skomponowanej mieszance porażenie chorobami  może być nawet o połowę niższe w porównaniu ze średnim natężeniem infekcji z czystych siewów. Dodatkowym atutem tego rozwiązania jest możliwość zmniejszenia nakładów na nawożenie. Zróżnicowane systemy korzeniowe skuteczniej penetrują glebę i efektywniej wykorzystują składniki pokarmowe. Plantacje mieszanek cechuje też zdecydowanie większa tolerancja na okresowe niedobory wody. 

Kiedy szczególnie warto stosować mieszanki zbóż?

Uprawa mieszanek rekomendowana jest przede wszystkim w gospodarstwach wielkoobszarowych, w których udział zbóż w strukturze zasiewów jest wysoki, a uproszczenia uprawowe prowadzą do zaburzenia równowagi biologicznej.

Wysokie, a przede wszystkim stabilne plonowanie mieszanek związane jest z komplementarnością, kompensacją i konkurencyjnością roślin. Wynika z korzystnego oddziaływania na siebie różnych gatunków, lepszego wykorzystania przestrzeni przez komponenty mieszanki i zróżnicowania roślin w poszczególnych fazach rozwojowych.

Mieszanka zbożowa owies jęczmień pszenica

Popularne są mieszanki jęczmienia z owsem, szczególnie na słabych stanowiskach. Na glebach lepszych wysiewa się na ogół jęczmień z owsem i pszenicą lub też mieszankę owsa z pszenicą. Można też uprawiać tylko jęczmień z pszenicą. 

Istotnym kryterium jest dobór odmian. Najważniejszym rozpatrywanym parametrem jest wysokość plonowania. Nie można oczywiście zapominać o parametrach jakościowych, szczególnie o zawartości białka. Najlepiej wybierać późno dojrzewający jęczmień i wcześnie dojrzewające odmiany pszenicy i owsa. By wyrównać wysokość łanu należy łączyć wysokie odmiany jęczmienia z niskimi pszenicy i owsa. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także mieszanki odmianowe. 

Mieszanki zbóż jarych

W przypadku pszenicy warto rozważyć wybór Merkawy. Wysoki potencjał plonowania (numer jeden w doświadczeniach porejestrowych COBORU), a także wczesny termin kłoszenia i dojrzewania, które determinują bardzo dobrą tolerancję na okresowe niedobory wody sprawiają, iż to doskonały komponent do mieszanek zbożowych. 

Mozaikowatość gleb, niekorzystna aura zwiększa ryzyko niepowodzenia uprawy zbóż. Wysiew mieszanek zdecydowanie je redukuje. Zwiększa wierność plonowania. Dobór właściwych odmian jest ważnym czynnikiem decydującym o wysokości plonowania mieszanek zbóż jarych. Warto poświęcić czas na weryfikację najkorzystniejszych kombinacji dostępnych na rynku odmian.

Anna Rogowska

Świąteczne zakupy spożywcze Polaków w czasie pandemii

0
Świąteczne zakupy spożywcze Polaków w czasie pandemii
  • 81% respondentów deklaruje, że przy okazji świąt Bożego Narodzenia stara się nie marnować żywności.
  • 72% respondentów dokonuje w tym czasie bardziej świadomych zakupów.
  • 42% respondentów planuje podczas tegorocznych świąt przeznaczyć na produkty spożywcze od 200 do 500 zł. 
  • Polacy kupując mięso i wędliny na święta kierują się przede wszystkim ich ceną (55%) oraz dobrym składem (49%).
  • Najpopularniejszym miejscem zakupu mięs i wędlin na świąteczny stół są sklepy mięsne (45%).

Takich wyników dostarcza zrealizowane przez Sokołów badanie na temat bożonarodzeniowych zwyczajów zakupowych oraz kulinarnych Polaków.

Pandemia wywarła ogromny wpływ na zachowania konsumentów, wzmacniając wiele z wcześniejszych trendów, a także wywołując zupełnie nowe. Nadchodzące Boże Narodzenie będzie już kolejnym, któremu towarzyszyć będą te szczególne uwarunkowania. Co dziś wyróżnia przedświąteczne przygotowania – jakie są zwyczaje zakupowe w przypadku produktów spożywczych, jaki poziom wydatków planują Polacy i czy aktualne trendy żywieniowe są mocno osadzone również w kulinarnych zwyczajach świątecznych? Badanie, jakie przeprowadziła firma Sokołów, pozwala udzielić odpowiedzi na te pytania. 

W zgodzie z trendami

Trend „zero waste”, coraz szerzej obecny w świadomości konsumentów, wpływa również na świąteczne przygotowania. Zdecydowana większość respondentów (81%) deklaruje, że przy okazji świąt stara się nie marnować żywności. Blisko 3 na 4 osoby dokonują w tym czasie bardziej świadomych zakupów, zwracając uwagę na skład wybieranych produktów, a dla prawie 60% istotne jest to, czy marka jest polska. Polacy są też otwarci na nowe doświadczenia kulinarne – częściej niż co druga osoba (52%) w czasie świąt próbuje nowych dań. Znaczna część konsumentów chce ułatwić sobie przygotowania kulinarne – 46% osób deklaruje, że ceni sobie wygodę i wybiera produkty łatwiejsze w przygotowaniu, jak np. mięsa gotowe do zapieczenia. 

Mniejsze zakupy, ograniczenie wydatków

Badani odpowiedzieli także na pytanie: „Czy i w jakim stopniu pandemia wpłynęła na przygotowania i sposób świętowania Bożego Narodzenia?”. W głównej mierze przyczyniła się ona do ograniczenia ilości kupowanych produktów (61% badanych) oraz do spędzania świąt w węższym gronie (60% badanych). Częściej niż co druga osoba zgodziła się ze stwierdzeniem, że te święta pod względem kulinarnym będą skromniejsze – na stole pojawi się mniej potraw, a dania będą mniej wystawne niż wcześniej. Nieco mniejszy odsetek respondentów (46%) w trakcie pandemii zmienił sposób dokonywania zakupów świątecznych, np. poprzez rzadsze wizyty w sklepach czy dokonywanie zakupów online. 

Aktualna sytuacja skłoniła zdecydowaną większość respondentów do ograniczenia wydatków na świąteczne zakupy spożywcze. Częściej niż co druga osoba (56%) postara się nieco ograniczyć wydatki, 

a jedna na cztery deklaruje, że ograniczy je radykalnie. Najwięcej osób spośród badanych (42%) planuje podczas tegorocznych świąt przeznaczyć na produkty spożywcze od 200 zł do 500 zł. Prawie co czwarta osoba wyda na ten cel kwotę w granicach 500-700 zł, a co dziesiąta kwotę wyższą. Rzadziej niż co dziesiąty respondent wyda na jedzenie nie więcej niż 200 zł. 

Duża popularność specjalistycznych delikatesów mięsnych

Badani wskazali także, gdzie najczęściej kupują mięsa i wędliny na święta. Tutaj pierwsze miejsce należy do sklepów mięsnych, które wskazało niemal 45% respondentów. Mniej osób wybiera sklepy dyskontowe (co piąta osoba) oraz sklepy wielkopowierzchniowe (15% badanych). Co dziesiąta osoba dokonuje takich zakupów w sklepach osiedlowych. O wyborze miejsca zakupu decydują przede wszystkim: wysoka jakość oferowanych tam produktów (53% respondentów) oraz ich szeroki wybór (52% respondentów). 

– Cieszy nas fakt, iż tak wiele osób docenia atuty specjalistycznych delikatesów mięsnych, a w okresie przedświątecznym są one najczęściej wybieranym miejscem zakupu mięsa i wędlin – mówi Bogusław Miszczuk, Prezes Zarządu Sokołów S.A. – Sokołów dysponuje największą w naszym kraju siecią takich placówek firmowych, a zakupy w nich zapewniają wygodny dostęp do pełnego asortymentu, jak również gwarancję jakości i świeżości. W naszych sklepach zaopatrzyć się można w produkty niezbędne do przygotowania tradycyjnych dań świątecznych, a jak wskazuje zdecydowana większość respondentów naszego badania, właśnie takie królują na ich stołach w czasie Bożego Narodzenia. Aktualne uwarunkowania bez wątpienia wywarły wpływ zarówno na przygotowania do świąt, jak i sam sposób, w jaki je obchodzimy, jednak z całą pewnością bogate, bożonarodzeniowe tradycje kulinarne wciąż mają dla Polaków znaczenie ­– podsumowuje Bogusław Miszczuk, Prezes Zarządu Sokołów. S.A.

Źródło danych: badanie przeprowadzone przez SW Research na zlecenie Sokołów S.A., w dniach 07 – 08.12.2021, metoda CAWI, próba 1011 respondentów (reprezentatywna grupa Polek i Polaków).

Siew z wałem kierunkowym LEMKEN’a

0
Siew z wałem kierunkowym LEMKEN’a

Dla usprawnienia pracy z wykorzystaniem zestawów siewnych z ciągnikami, Rolnicy coraz częściej używają wałów ugniatających montowanych z przodu. W tego rodzaju przypadkach, dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie wału przedniego VarioPack Firmy LEMKEN z nowymi funkcjami kierowania. 

Grunt to stabilizacja!

Wał przedni VarioPack z nowymi funkcjami bardzo dobrze sprawdza się w pagórkowatym terenie, a także przy zastosowaniu ciągników sterowanych ze wsparciem systemu lokalizacji GPS. Firma LEMKEN poleca tu wał z hydraulicznie regulowaną czułością kierowania. 
Argumentem przemawiającym za tego typu rozwiązaniem jest to, że kierunkowa stabilność wału znacząco odciąża kierowcę. Układ kierowniczy VarioPack jest mechanicznie wstępnie napinany lub, w razie potrzeby, stabilizowany za pomocą siłownika hydraulicznego z pęcherzykiem azotu. Ciśnienie można więc dostosować do warunków pracy, tak by wał bezpiecznie powrócił do położenia środkowego, zapewniając precyzyjny dojazd. To ważna cecha np. na zboczach lub przy zapobieganiu kołysaniu się pojazdu z powodu opóźnionej reakcji na ruchy skrętu ciągnika ze sterowaniem GPS. 

Paker bez piasty

Dodajmy, że LEMKEN stawia na konstrukcję pakera bez piasty. Pierwsze modele dostępne będą wkrótce, w wersji sztywnej w szerokościach roboczych od 2,50 do czterech metrów przy średnicy pierścienia 90 centymetrów oraz w wersji składanej o średnicy pierścienia 70 lub 90 centymetrów w szerokościach roboczych od czterech do sześciu metrów. 

Źródło i foto: Materiały Firmy LEMKEN

W poniedziałek zacznie wracać zima [POGODA]

0
W poniedziałek zacznie wracać zima [POGODA]

Białe krajobrazy pojawią się już najbliższej nocy miejscami na Podlasiu, Warmii, Mazurach, Kaszubach, Lubelskim i Małopolskim- tu temperatura spadnie w pobliże -3/0 stopni. Na pozostałym obszarze możliwe przelotne opady śniegu, ale będzie nieco powyżej zera.

W ciągu dnia temperatura nie powinna rosnąć, a od godzin południowych spadać. Po godzinie 15/00 ujemna temperatura opanuje cały wschód, południe, północ i centrum Polski- wieczorem minus pojawi się też na zachodzie. Przez cały dzień sporo słońca i między pogodnymi chwilami nadejdzie chmura z przelotnym, chwilami intensywnym śniegiem, krupą śnieżną a nawet burzami.

W regionach podgórskich napada do 30 cm śniegu. Na nizinach od 0-1 cm do 3-8 cm.

Po kilkaset tysięcy złotych dla rolników!

0

Od 31 grudnia br. do 31 stycznia 2022 r. potrwa V Nabór wniosków na „Tworzenie krótkich łańcuchów dostaw, w ramach Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW).

Nawet 325 000 zł!

Pomoc przyznawana jest w wysokości 325 000 zł, w przypadku gdy projekt przewiduje zakup środka transportu,lub 280 000 zł – dla innych inwestycji ujętych w regulaminie naboru. 
Pozyskane pieniądze można przeznaczyć na:

• budowę, przebudowę lub remont połączony z modernizacją obiektów lub infrastruktury,

• zakup lub instalację nowych maszyn lub urządzeń, w tym środków transportu,

• zakup lub instalację tzw. wartości niematerialnych i prawnych, czyli np. oprogramowania i licencji na oprogramowanie oraz wyników badań naukowych,

• zakup usług związanych z transportem produktów objętych załącznikiem I do Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w związku z realizacją operacji,

• odpłatne korzystanie z maszyn, urządzeń, środków transportu, wyposażenia oraz nieruchomości 

• zakup środków produkcji,

• pokrycie kosztów bieżących. 

Powyższe koszty muszą być uzasadnione zakresem wnioskowanego projektu, a suma kosztów planowanych do poniesienia w ramach tej operacji, ustalona z uwzględnieniem wartości rynkowej tych kosztów, nie może być niższa niż 70% kwoty, jaką można przyznać na finansowanie wnioskowanego projektu.

Kto może się ubiegać? 

O wsparcie mogą się ubiegać tzw. Grupy Operacyjne EPI, jeżeli: w skład grupy wchodzi co najmniej 5 Rolników i każdy z nich spełnia wymagania określone w przepisach w sprawie prowadzenia działalności: w ramach dostaw bezpośrednich lub przy wytwarzaniu produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej, lub w ramach rolniczego handlu detalicznego (RHD), lub w ramach tzw. działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej. Rolnicy z wnioskującej grupy EPI mogą też wykonywać działalność gospodarczą, do której stosują się wskazane regulaminem naboru przepisy. Przy czym, regulamin naboru określa też szczegółowo inne uprawnienia, które winni posiadać Rolnicytworzący grupy EPI.

Co trzeba zrobić? 

Celem operacji jest tworzenie krótkich łańcuchów dostaw, obejmujących ograniczoną liczbę podmiotów gospodarczych zaangażowanych we współpracę dla lokalnego rozwoju gospodarczego zajmujących się przetwórstwem i sprzedażą na zasadach płatności zryczałtowanej. Grupa operacyjna EPI zobowiązana jest opracować i przedłożyć AgencjiRestrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa plan działania uwzględniający stan bazowy oraz planowany stan docelowy na dzień, w którym upłynie rok od dnia wypłaty płatności drugiej transzy dofinansowania. Plan winien też zawierać liczbę rolników wchodzących w skład grupy operacyjnej EPI, liczbę konsumentów, którym grupa operacyjna będzie sprzedawała produkty, asortyment produktów oferowanych do sprzedaży i wielkość sprzedaży w odniesieniu do każdego produktu. Regulamin naboru określa też zasady rozliczania się grup z efektów pomocy. 

Gdzie i jak złożyć wniosek?

Wniosek o przyznanie wsparcia składać należy w Centrali Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) osobiście albo przez upoważnioną osobę, lub przesyłką rejestrowaną nadaną w placówce uprawnionego operatora. 
Szczegółowy regulamin naboru dostępny jest na stronie internetowej Agencji. 

Źródło: ARiMR
Foto: Pixabay