Strona główna Blog Strona 741

Farma Mleka pod lupą UOKiK

0
Farma Mleka pod lupą UOKiK

Podejrzenie wprowadzania potencjalnych inwestorów w błąd, zbieranie informacji metodą „na tajemniczego klienta” i ostatecznie zagrożenie karą finansową w wysokości 10 procent rocznego obrotu spółki oraz karą 2 milionów zł dla prezesa firmy. Na takim etapie jest teraz postępowanie wyjaśniające Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie działalności poznańskiej firmy Farma Mleka S.A. 

300 krów i współpraca z rolnikami?!

Jak ustalił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Spółka Farma Mleka z Poznania namawiała konsumentów, do tego by zainwestowali co najmniej 7,5 tysiąca zł w stado krów, obiecując im zyski w wysokości nawet do 16 procent rocznie. W efekcie postępowania wyjaśniającego w tej sprawie, Prezes UOKiK Tomasz Chróstny postawił przedsiębiorcy zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd. – Farma Mleka chwaliła się w materiałach reklamowych i podczas webinarów liczebnością już posiadanych stad, współpracą z rolnikami i mleczarniami oraz dynamicznymi planami rozwoju – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK. – Z naszych ustaleń wynika, że te informacje mocno odbiegały od prawdy. W efekcie wprowadzenia w błąd konsumenci mogli podejmować niekorzystne dla siebie decyzje finansowe 

Webinar i… „tajemniczy klient”!

Podczas postępowania wyjaśniającego, w czerwcu 2021 r., Prezes Urzędu zlecił kontrolę w spółce z wykorzystaniem instytucji tzw. „tajemniczego klienta”. Metoda polega na tym, że pracownik UOKiK – za zgodą sądu – podejmuje czynności zmierzające do zawarcia umowy z przedsiębiorcą. Dzięki temu możliwe jest zweryfikowanie, w jaki sposób oferta jest przedstawiana konsumentom i czy firma wypełnia wymagane przez prawo obowiązki informacyjne. Natomiast nagranie pozyskane w wyniku takich działań może być dowodem w postępowaniu.

50 gospodarstw i 10 tysięcy krów?!

Pracownik Urzędu jako „tajemniczy klient” wziął m.in. udział w jednym z webinarów organizowanych przez Farmę Mleka dla potencjalnych inwestorów. Webinar prowadził osobiście prezes firmy, który zapewnił, że spółka współpracuje już z 7 gospodarstwami rolnymi i posiada około 300 krów! Zaznaczył również, że w ciągu 3-4 lat Farma Mleka zamierza poszerzyć współpracę z rolnikami do 50 gospodarstw i powiększyć stada do 10 tysięcy sztuk bydła. Wspomniał także, że spółka docelowo rozważa zakup własnej mleczarni. Prezes spółki podkreślał przy tym bezpieczny charakter inwestycji, wskazując na ubezpieczenie gospodarstw i umowy z mleczarniami.

Jedynie… 11 krów a 6 padło!

W celu weryfikacji pozyskanych materiałów UOKiK zwrócił się do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z wnioskiem o ich konfrontację z danymi zawartymi w prowadzonym przez ARiMR, rejestrze zwierząt gospodarskich oznakowanych. I wtedy okazało się, że Farma Mleka S.A., w ciągu całej swojej działalności, zakupiła jedynie… 11 krów. A na dodatek, do lutego 2022 r. stado zmniejszyło się o ponad połowę, ponieważ 6 zwierząt padło! 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tylko w marcu światowe ceny żywności wzrosły o 13%

Rozczarowanie jedynego rolnika

Pracownicy UOKiK dotarli też do jedynego gospodarstwa, z którym spółka zawarła umowę. Ustalono wówczas, że umowa została rozwiązana z winy Farmy Mleka i to już w kwietniu 2021 r. Powodem było niewywiązanie się spółki Farma Mleka ze zobowiązania do zakupu ustalonej liczby krów. Nie doszło też do ubezpieczenia stada. Z pozyskanych przez UOKiK informacji wynika, że spółka nie miała także umowy z mleczarnią, a mleko sprzedawał bezpośrednio hodowca.

Kara 10 proc. obrotu i 2 mln. dla szefa?

Jeśli zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów poprzez wprowadzenie ich w błąd się potwierdzą, to spółce Farma Mleka grozi kara do 10 procent jej rocznego obrotu. Prezes UOKiK może też dodatkowo nałożyć sankcje finansowe na prezesa spółki, jeżeli potwierdzi się, że umyślnie dopuścił on do tych naruszeń. W takiej sytuacji grozi mu kara do 2 mln zł.

Nie współpracowali z UOKiK?

Dodajmy, że Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny wszczął też postępowanie w sprawie nałożenia kary na Farmę Mleka w związku z nieudzieleniem przez nią żądanych informacji. Przypomnijmy, że zgodnie z przepisami przedsiębiorca ma obowiązek współpracować z Prezesem UOKiK podczas postępowania wyjaśniającego. Dotyczy to min. udzielania odpowiedzi na zadane pytania i udostępniania dokumentów. A gdy się od tego uchyla, grozi mu kara w wysokości do 50 mln euro. UOKiK zawiadomił też prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa oszustwa przez prezesa Farmy Mleka.  

Prezes Chróstny zaleca ostrożność

W odniesieniu do powyższej sprawy Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zaleca inwestorom i rolnikom zainteresowanym inwestowaniem w rozwój działalności w branżach rolno-hodowlanych, szczególną ostrożność i drobiazgowe sprawdzanie podmiotów oferujących im udział w inwestycjach. To bardzo ważne, szczególnie teraz, w dobie pogłębiającego się kryzysu polskiego rolnictwa i gospodarki, gdy wielu rolników i innych inwestorów poszukuje sposobów na przetrwanie trudnego czasu. 

Źródło: UOKiK
Foto: Pixabay 

Środa na wschodzie zapowiada się bezwietrzna [POGODA]

0
Środa na wschodzie zapowiada się bezwietrzna

Środowy poranek na wschodzie, południu i w centrum ponownie przyniesie przymrozek na poziomie -2/-1 stopnia. Na zachód od rzeki Warty na plusie- na zachodzie nawet 3-4 stopnie. Poranek bezwietrzny na wschodzie. Na zachodzie wiatr umiarkowany z południa.

W środę niebo bezchmurne. Do słonecznej pogody dołączy silniejszy wiatr na Pomorzu Zachodnim z południa w porywach do 45 km/h. Do 35-40 km/h powieje na całym zachodzie i północy. W centrum powieje umiarkowanie w porywach do 35 km/h. Na południe od Krakowa i na wschodzie wiatr słaby lub bezwietrznie. Analizując mapy pogodowe można dziś już stwierdzić, że większych opadów do 5-10 mm nie widać do 25 kwietnia.

Burze piaskowe w Polsce. Jak przeciwdziałać degradacji gleb?

0
burze piaskowe w Polsce

Burze piaskowe w Polsce przenoszące cząstki glebowe w powietrzu na duże odległości to poważny problem degradacji gleb. Jak można temu przeciwdziałać?

Statystki zagrożenia degradacją burz są zatrważające

Wiele rejonów cierpi na suszę, tak suchego marca nie było od dziesięciu lat. Z badań przeprowadzanych przez Instytut Uprawy i Nawożenia Państwowy Instytut Badawczy wynika, że w Polsce jest zagrożone erozją wietrzną około 28% ogółu użytków rolnych, w tym około 10% erozją średnią i około 1% silną. W ostatnich dniach mogliśmy przekonać się, jak silne jest to zjawisko i jakie spustoszenie powoduje na polach uprawnych, ale nie tylko tam.

burze piaskowe w Polsce
Burze piaskowe. fot Prof. UPP dr hab. Zuzanna Sawinska, Katedra Agronomii, Wydział Rolnictwa, Ogrodnictwa i Bioinżynierii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu

Najbardziej zagrożone obszary burzami piaskowymi w Polsce

Obszar największego zagrożenia erozją wietrzną obejmuje centralną i południową część nizinnych terenów Polski. Jest to wyjątkowo niekorzystne, ze względu na przewagę gleb piaszczystych przy małej lesistości terenu. Z tego też powodu regionami najbardziej narażonymi na erozję wietrzną są województwa: łódzkie, mazowieckie, wielkopolskie oraz część Kujaw. Również w północnej części województwa warmińsko-mazurskiego i lubuskiego lokalnie znajdują się powierzchnie terenów zagrożonych silną erozją wietrzną.

burze piaskowe w Polsce
Degradacje gleb przez burze piaskowe. fot Prof. UPP dr hab. Zuzanna Sawinska, Katedra Agronomii, Wydział Rolnictwa, Ogrodnictwa i Bioinżynierii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu

Jakie najczęstsze uszkodzenia roślin powodują burze pisakowe?

Burze piaskowe to nie tylko negatywny wpływ na glebę i erozja wietrzna. Drobiny pyłu unoszące się w poweitrzu stwarzają też realne zagrożenie dla młodych, wschodzących roślin.

Na suchej, odsłoniętej glebie erozja wietrzna powoduje uszkodzenia kiełkujących roślin poprzez uderzanie w nie niesionymi przez wiatr ziarnami piasku. Drobiny piasku mogą powodować mikrouszkodzenia roślin, które stają się wrotami dla infekcji wielu patogenów.

Cząstki o średnicy do 1 mm są przetaczane po powierzchni pola, natomiast cząstki o średnicy mniejszej niż 0,1 mm mogą być unoszone przez wiatr.

Burze piaskowe – co możemy zrobić, by przeciwdziałać ich skutkom?

Ze zjawiskiem erozji wietrznej i burzami piaskowymi możemy jednak walczyć, a jest to wręcz działanie konieczne, bo w dłuższej perspektywie zjawiska takie doprowadzić mogą do silnej degradacji gleb. Co można zrobić, by przeciwdziałać skutkom burz piaskowych? Okazuje się, że nie jest to takie trudne. Jednak działania muszą zostać podjęte natychmiastowo, a ich efekty będą widoczne dopiero długofalowo.

Szata roślinna oraz pokrywające glebę resztki pożniwne zapewniają ochronę wierzchniej warstwy ziemi przeciw erozji.

Z tego powodu jednym ze sposobów jej zapobiegania jest stosowanie systemów minimalnej uprawy. Silna erozja wietrzna prowadzi do powolnej degradacji gleby, dlatego warto pamiętać o pasach zadrzewień, uprawach bezorkowych czy pozostawianiu mulczu na polach (czyli okrywy ochronnej gleby w postaci materii organicznej wyprodukowanej na polu: słomy, nieprzyoranych międzyplonów, skoszonej trawy lub niekwitnących chwastów), wtedy może obserwowane ostatnio burze piaskowe nie będą tak dokuczliwe i degradujące dla gleby.

Obejrzyj również nasze wideo: Susza w rolnictwie! Co robić? dr hab. Tomasz Piechota radzi!

36 tys. zł oszczędności na AdBlue w ciągu 5 lat?

1
adblue oszczędność

Koszty eksploatacji ciągników w ciągu ostatniego roku znacząco wzrosły, głównie za sprawą rekordowo wysokich cen oleju napędowego. Jeszcze większy skok cen obserwowaliśmy w przypadku AdBlue, którego cena wzrosła nawet o 300 procent!

Jak zaoszczędzić na AdBlue?

Dużo mówi się o tym, które ciągniki mniej palą lub o tym, w jaki sposób operator może pohamować apetyt swojej maszyny na paliwo, ale czy można wydawać mniej na AdBlue?

Marka John Deere twierdzi, że tak. Ich ciągniki wypadły zaskakująco dobrze podczas niezależnych testów DLG, gdzie między innymi mierzone było zużycie AdBlue.

Dla przykładu John Deere 8R 410 zużywa przy swojej mocy maksymalnej zaledwie 5,1g/kWh. Aby zobrazować jak dobry to wynik, można dodać, że zużycie poniżej 20g/kWh dla innych marek podczas testu było barierą często nie do przebicia.

Co to oznacza w praktyce?

– Zakładając, że w przypadku ciągników serii 8R zużycie płynu DEF jest 4-5 razy mniejsze niż w maszynach konkurencyjnych, możemy przyjąć uproszczone obliczenia:

Średnie zużycie 8R: 0,8 l/godz. płynu DEF (Adblue)

Średnie zużycie maszyny konkurencyjnej (4x większe): 3,2 l/godz.

Oszczędności:

1000 godzin rocznie przez okres 5 lat

5000* 2,4l=  12 000 litrów

12 000 litrów * 3zł/litr = 36 000 zł oszczędności przez 5 lat użytkowania maszyny – podsumowuje Szymon Kaczmarek, specjalista ds. produktu John Deere

Tylko w marcu światowe ceny żywności wzrosły o 13%

0
Foodex Express w Łodzi

Indeks cen żywności FAO, który odzwierciedla międzynarodowe ceny najczęściej sprzedawanych artykułów spożywczych, osiągnął w marcu wynik 159,3 pkt – rekord wszechczasów. Oznacza to wzrost miesięczny indeksu o 12,6 procent w stosunku do lutego i poziom o 33,6 procent powyżej poziomu z marca 2021 roku. Przyglądając się poszczególnym grupom towarów można zauważyć, że w marcu drożały wszystkie towary wchodzące do indeksu, a subindeksy na oleje roślinne, zboża i mięso osiągnęły swoje historyczne poziomy.

Indeks cen żywności FAO w poszczególnych latach:

Notowania poszczególnych subindeksów FAO:

Indeks cen olejów roślinnych FAO wzrósł w marcu najbardziej, bo aż o 23,2 procent w stosunku do lutego i ustanowił nowy rekord. Gwałtowny wzrost indeksu był spowodowany wyższymi cenami oleju słonecznikowego, palmowego, sojowego i rzepakowego. Międzynarodowe notowania oleju słonecznikowego znacznie wzrosły w marcu, napędzane mniejszymi dostawami eksportowymi w związku z trwającym konfliktem w regionie Morza Czarnego. W międzyczasie ceny oleju palmowego, sojowego i rzepakowego również wyraźnie wzrosły, napędzane rosnącym światowym popytem importowym w następstwie zakłóceń w dostawach oleju słonecznikowego. Co więcej, podczas gdy światowe wartości oleju palmowego otrzymały dodatkowe wsparcie ze względu na utrzymującą się ograniczoną podaż w głównych krajach produkujących, ceny oleju sojowego były podszyte obawami o zmniejszoną dostępność eksportową w Ameryce Południowej. Widać wyraźnie, że zmienne i wyższe wartości cen ropy naftowej również wspierały międzynarodowe ceny oleju roślinnego.

Indeks cen zbóż FAO był w marcu aż o 17,1 procent wyższy niż miesiąc wcześniej i poziom najwyższy w historii.  Wzrost w marcu odzwierciedla wzrost światowych cen pszenicy i zbóż gruboziarnistych, w dużej mierze spowodowany zatrzymaniem eksportu z Ukrainy i w mniejszym stopniu z Federacji Rosyjskiej. Spodziewany spadek eksportu z regionu Morza Czarnego pogorszył i tak już napiętą globalną dostępność pszenicy. W związku z obawami dotyczącymi warunków upraw w Stanach Zjednoczonych Ameryki (USA), które również stanowią wsparcie, światowe ceny pszenicy gwałtownie wzrosły w marcu, osiągając wzrost 19,7 procent. Po wzroście o 20,4 procent w marcu, międzynarodowe ceny zbóż gruboziarnistych były rekordowo wysokie, a ceny kukurydzy, jęczmienia i sorgo osiągnęły swoje rekordowe poziomy od 1990 roku. Znacznie mniejsze oczekiwania dotyczące eksportu kukurydzy z Ukrainy, głównego eksportera, w połączeniu z podwyższonymi kosztami energii i środkó produkcji, przyczyniły się do 19,1 procentowego wzrostu światowych cen kukurydzy w ujęciu miesięcznym. Silna koniunktura na rynkach kukurydzy wpłynęła na inne zboża gruboziarniste, ceny sorgo wzrosły o 17,3 procent, podczas gdy niepewność podaży dodatkowo zwiększyła presję na i tak już napiętych rynkach jęczmienia, pchając ceny jęczmienia o 27,1 procent w górę w stosunku do lutego.

Indeks cen cukru FAO wzrósł w marcu o 6,7 procent (m/m) odrabiając większość przeceny z poprzednich trzech miesięcy. Cukier był w marcu o 20 procent droższy niż rok wcześniej. Do odbicia międzynarodowych notowań cukru przyczynił się przede wszystkim gwałtowny wzrost cen ropy naftowej, co spowodowało wzrost oczekiwań na większe wykorzystanie trzciny cukrowej do produkcji etanolu w Brazylii w nadchodzącym sezonie. Dodatkowym wsparciem dla światowych cen cukru było utrzymujące się umocnienie brazylijskiego reala w stosunku do dolara amerykańskiego, co zwykle ogranicza sprzedaż producentów ze względu na niższe zyski w lokalnej walucie. Jednak dobre postępy żniw i korzystne perspektywy produkcji w Indiach, głównym eksporterze cukru, ograniczyły skalę podwyżki.

Indeks cen mięsa FAO wyniósł 120,0 pkt w marcu, co oznacza wzrost miesięczny o 4,8 procent i poziom najwyższy w historii. W marcu ceny mięsa wieprzowego odnotowały największy miesięczny wzrost w historii (od 1995 r.), czemu sprzyjały niedobory podaży świń rzeźnych w Europie Zachodniej oraz wzrost popytu wewnętrznego w związku ze zbliżającymi się świętami wielkanocnymi. Międzynarodowe ceny mięsa drobiowego umocniły się, napędzane zmniejszeniem dostaw z wiodących krajów eksportujących w następstwie wybuchów ptasiej grypy, na co dodatkowo wpłynęła niezdolność Ukrainy do eksportu mięsa drobiowego w trakcie trwającego konfliktu. Ceny mięsa wołowego również wzrosły, ponieważ napięta podaż bydła gotowego do uboju utrzymywała się w niektórych kluczowych regionach produkcyjnych, podczas gdy globalny popyt pozostał na wysokim poziomie.

Indeks cen produktów mlecznych FAO odnotował w marcu wzrost o 2,6 procent w porównaniu z poprzednim miesiącem. Był to szósty z rzędu wzrostowy miesiąc. W skali roku indeks ten zyskał 23,6%. W marcu utrzymała się tendencja wzrostowa cen produktów mlecznych, wspierana głównie przez zacieśnianie się rynków światowych w związku z niewystarczającą produkcją mleka w Europie Zachodniej i Oceanii do zaspokojenia globalnego popytu. Notowania masła i mleka w proszku gwałtownie wzrosły, czemu sprzyjał wzrost popytu importowego na dostawy krótko- i długoterminowe, zwłaszcza z rynków azjatyckich, oraz solidny popyt wewnętrzny w Europie Zachodniej.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: FAO

KSC uruchomi dodatkowe wsparcie dla Plantatorów

0
dodatkowe wsparcie

W związku z zagrożeniem powodowanym przez żerowanie szarka komośnika, Zarząd KSC 4 kwietnia br. podjął decyzję o wsparciu Plantatorów w ochronie plantacji buraka cukrowego przed szkodnikiem. Udzielone wsparcie obejmuje możliwość nabycia środków do insektycydowej ochrony plantacji wraz z adiuwantem w promocyjnej cenie 1 zł.

Szarek komośnik – szkody 

Intensywny żer szkodnika przyczynia się do całkowitego niszczenia części zielonych i zamierania młodych roślin, co prowadzi do zmniejszenia obsady, a w konsekwencji do obniżenia plonu korzeni. Ze względu na biologię szkodnika skuteczna ochrona plantacji jest niezwykle trudna, gdyż wychodzenie szarka z miejsc spoczynku zimowego i przemieszczanie się na plantacje buraka jest rozłożone w czasie i ściśle uzależnione od warunków atmosferycznych. W okresie nasilonego występowania szkodnika znane są przypadki zniszczenia kilkuhektarowych plantacji przez szarka komośnika w ciągu kilku godzin.

źródło: KSC
 

Zasady otrzymania wsparcia

Aby otrzymać wsparcie należy:

  • wystawić co najmniej jedną pułapką feromonową na plantacji buraka cukrowego,
  • prowadzić monitoring plantacji pod kątem wystąpienia szarka komośnika 
  • wykonać dokumentację fotograficzną przedstawiającej odłowione szkodniki.

Wsparcie dotyczy zakupionych w cukrowniach KSC preparatów na dwa zabiegi ochrony insektycydowej na szarka komośnika obejmujące insektycyd Cyperkil Max 500 EC (cypermetryna 500 g) łącznie z adiuwantem BetaPlus na areał nie większy niż podany w umowie kontraktacyjnej.

Szczegółowe informacje zainteresowani Plantatorzy mogą uzyskać u Inspektorów surowcowych oraz w cukrowniach KSC.

źródło i foto: KSC

Giełdowe kontrakty na zboża i oleiste drożały w minionym tygodniu

0
Giełdowe kontrakty

Unijne kontrakty na ubiegłoroczną pszenicę, kukurydzę i rzepak (dostawa w maju) poruszają się od początku kwietnia w wąskim trendzie bocznym, znacznie poniżej marcowych historycznych szczytów. Na giełdzie w Paryżu najbliższe serie na pszenicę i kukurydzę podrożały o ponad 2% w skali tygodnia kończącego się 08.04.2022. Pszenica z dostawą w maju kosztowała w piątek prawie 373 eur/t, a kukurydza (też stary zbiór) 322,5 eur/t. Oznacza to, że kontrakty na stary zbiór odrobiły tylko część przeceny z tygodnia poprzedzającego (dotyczy to również rzepaku).

W Paryżu rosną wyceny nowych zbiorów zbóż i rzepaku

W odróżnieniu od pozostających w trendzie bocznym (ciągle bardzo wysoko wycenianych) kontraktów na stare zbiory unijnych zbóż i rzepaku, ceny nowych dostaw rosną w kwietniu, zmniejszając różnicę między starym, a nowym zbiorem do ok. 20 eur/t w przypadku kukurydzy i pszenicy. Jednocześnie obydwa kontrakty na nowe zbiory zaliczały w minionym tygodniu swoje historyczne maksima. Kukurydza z dostawą w listopadzie kosztowała w piątek 303 eur/t, a pszenica z dostawą we wrześniu wycneniana była na 355 eur/t. Kontrakt na tegoroczny rzepak zamknął tydzień ceną 824,25 eur/t i jest to poziom zbliżony do historycznego szczytu notowań tej serii. Różnica w wycenie starego i nowego zbioru nasion rzepaku sięga teraz ok 140 eur/t.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ukraińscy rolnicy ubrani w kuloodporne kamizelki rozpoczęli siew

Rynek zaczyna uwzględniać w wycenach kontraktów futures brak lub tylko bardzo ograniczone dostawy zbóż z Ukrainy w tym roku.

Wprawdzie ukraińscy rolnicy starają się wysiać maksymalną ilość upraw, to jednak z uwagi na wojnę i braki środków produkcji areał i plony mocno spadną. Jeszcze większą niewiadomą są możliwości eksportowe, czyli przyszłość ukraińskich portów, zaminowanych akwenów itp. Dla przykładu ukraiński AgroConsult zakłada o 55% mniejsze zbiory kukurydzy w sezonie 2022/23 z mniejszej o 40% powierzchni.

Do mocno ograniczonej przez wojnę podaży dochodzą już widoczne (pszenica ozima w USA) i te potencjalne problemy pogodowe na głównych terenach światowych upraw oraz zmiany areału w USA (mniej kukurydzy, a więcej soi).

Na giełdzie w Chicago stara kukurydza zalicza swoje historyczne maksima po raporcie z końca marca, który zapowiedział duży spadek areału. Jednak pszenica notowana jest mocno poniżej szczytów z początku inwazji Rosji na Ukrainę. Wyceny pszenicy odbiły w minionym tygodniu w górę od psychologicznej bariery 10 usd/buszel i odrobiły połowę spadku z tygodnia poprzedzającego.

Także soja zakończyła tydzień wzrostem, ale wyceną poniżej tej sprzed dwóch tygodni. Z tym, że dla soi oznacza to zbliżenie się do marcowego 10-letniego szczytu.

Zmiany okresowe kontraktów – tydzień kończący się 08.04.2022

RZUT OKA NA WYKRESY (zamknięcie z 08.04.2022)

Giełda w Paryżu:

Andrzej Bąk
Źródło cen: CME. Eurnext-Paryż

Ukraińscy rolnicy ubrani w kuloodporne kamizelki rozpoczęli siew

0
Ukraińscy rolnicy ubrani w kuloodporne kamizelki rozpoczęli siew

W Zaporożu rozpoczęto siew zaledwie 30 km od walk. Rolnicy wjeżdżają na pola z wojskową amunicją dopiero po obejrzeniu pola przez saperów, ale okolica jest stale ostrzeliwana przez wojska rosyjskie.

Ukraińscy rolnicy wyjechali w pole pomimo wojny

Początek sezonu siewnego na Ukrainie w wielu miejscach wygląda tak, że ukraińscy rolnicy wydobywają rosyjskie rakiety ze swoich pól. To ogromny przejaw odwagi, który pokazuje, że rolnicy nawet w najtrudniejszych warunków są gotowi do pracy by zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe. 

Ukraińscy rolnicy pomimo prac polowych w trudnych warunkach biorą aktywny udział w obronie swojego kraju. Jednym z ikonicznych już obrazów z wojny jest przejęcie rosyjskich czołgów właśnie przez rolników z Ukrainy. Zyskali nawet miano dywizji rolniczej! 

Czy potrzeba więcej dowodów na to, że praca rolnika jest nieoceniona? Nie wydaje nam się! 

źródło:hromadske
zdj: twitter

Wtorkowy poranek przyniesie przygruntowe przymrozki [POGODA]

0
Wtorkowy poranek przyniesie przygruntowe przymrozki [POGODA]

W nocy z poniedziałku na wtorek na zachodzie, północy i środkowym zachodzie chwyci przymrozek do -2/-1 stopnia. Nieco cieplej od -1 do +1 stopnia na wschodzie, południu i w centrum. Z racji bezwietrznej aury miejscami utworzą sie mgły i zamglenia.

Do południa niemal bezwietrznie ma być na Pomorzu Zachodnim, Środkowym i Wschodnim oraz na Kaszubach. Słabo powieje na całym zachodzie, południu i w centrum. Na wschodzie powieje umiarkowanie w porywach do 35 km/h z północnego wschodu. W ciągu dnia wiatr powróci ale z wyjątkiem wschodu gdzie powieje do 40 km/h wiatr słaby i umiarkowany do 10-30 km/h. Nigdzie już nie ma szans na opady. Trochę więcej chmur pojawi się na wschodzie kraju. Wieczorem niebo w całym kraju bezchmurne.

Faza na skracanie rzepaku ucieka, a w prognozie przymrozki. Co robić?

0
Wiosenna regulacja rzepaku i przymrozki

W znaczącej części kraju przez ponad miesiąc nie spadła ani kropla wody. Po tym okresie suszy przyszedł upragniony deszcz, a wraz z nim znaczne ochłodzenia. Mimo stresu suszy, a teraz niskich temperatur, wegetacja na polach trwa w pełni. Widać to szczególnie na plantacjach rzepaku ozimego, który jest już w intensywnej fazie pąkowania, czas już zatem na zabieg wiosennej regulacji i ochrony fungicydowej. Problemem jest jednak znalezienie optymalnego okna pogodowego do wykonania oprysku.

Jak wyglądają rzepaki wiosną 2022? Sytuacja jest zróżnicowana

Rzepaki na polach w różnych regionach kraju są w bardzo zróżnicowanej kondycji. Niestety niesprzyjająca pogoda wczesną wiosną spowodowała, że nie brakuje plantacji słabszych i gorzej odżywionych. Ze względu na brak opadów deszczu w wielu miejscach zastosowany azot nie mógł się przemieścić w głąb gleby i nie został przez rośliny efektywnie pobrany.

W tym roku okazuje się, że w regionach, gdzie wystąpił brak opadów dobrą decyzją było zastosowanie nawożenia azotem w jednej dawce. Resztki wilgoci z początku marca pozwoliły na rozpuszczenie się nawozów i chociaż częściowe ich przemieszczenie w głąb profilu glebowego i efektywniejsze pobranie przez rośliny. Najefektywniejsze jednak byłoby zastosowanie pierwszej dawki jeszcze w lutym, na samym początku ruszenia wegetacji. Niestety kolejny raz urzędnicze przepisy ograniczają praktykę.

Plantacja rzepaku ozimego, siew 15.08. Zastosowano pełne nawożenie azotem w jednej dawce.

Dużo plantacji rzepaku jest zagłodzone. To efekt m. in. suszy

Mimo spadku temperatur i nocnych przymrozków rzepaki prowadzą intensywną wegetację. Widać to szczególnie na plantacjach słabiej odżywionych, na których zastosowano niższe dawki nawożenia lub ze względu na suszę, druga dawka azotu nie mogła być w pełni pobrana. Rzepaki z takich plantacji mocno wystrzeliły w pęd główny, redukując przy tym rozgałęzienia boczne.

Przeczytaj również: Kiedy kwitnie rzepak?

Kiedy wykonać wiosenną regulację rzepaku?

Rzepaki na polach lepiej odżywionych są już w fazie pąkowania, ale pęd główny osadzony jest znacznie niżej. Rośliny mają średnio ok. 20 cm wysokości i to już ostatni moment na przeprowadzenie zabiegu wiosennej regulacji. Trzeba jednak dostosować się do warunków atmosferycznych.

SPRAWDŹ TEŻ: Do czwartku 14 kwietnia możliwe będą niewielkie przymrozki [POGODA]

Wiosenna regulacja rzepaku a przymrozki

Przede wszystkim warto kierować się podstawową zasadą dotyczącą planowania zabiegów ochrony roślin – nie wcześniej niż dzień po wystąpieniu przymrozku i nie później niż na trzy dni przed prognozowanym przymrozkiem. Niestety w realiach nie zawsze możliwe jest takie dobranie terminu do wykonania oprysku, a rośliny przecież nie zaczekają.

Przed przystąpieniem do regulacji rzepaku konieczna jest ocena stanu roślin i fazy rozwojowej.

W takim wypadku trzeba znaleźć złoty środek. Jeżeli do wiosennej regulacji i ochrony przed chorobami planujemy zastosować triazole, to trzeba pamiętać, że średnia dobowa temperatura przy ich stosowaniu nie może być niższa niż 10-12 st. C. To warunek podstawowy.

Temperatura jest potrzebna fungicydom do wnikania. Przy niskiej temperaturze, cząsteczki fungicydów są zbyt duże żeby przemieszać się w niepłynnej warstwie woskowej, która pokrywa liście roślin. Przy niższych temperaturach lepiej zdecydować się na typowe retardanty bez działania fungicydowego lub preparaty łączące w sobie regulator wzrostu z właściwościami fungicydu, które można stosować bezpiecznie w niższych temperaturach, już przy 5-8 st. C. Jednak, każdorazowo przed zastosowaniem preparatu koniecznie trzeba zapoznać się z zaleceniami producenta.

Regulacja słabych plantacji rzepaku

Na najsłabszych plantacjach rzepaku rośliny wchodzą już w fazę żółtego pąka. Jest to spowodowane ograniczeniami w dostępności azotu, który zastosowany w marcu nie został pobrany przez rośliny i znajduje się w wierzchniej warstwie ziemi.

W tej sytuacji należy ograniczyć regulatory wzrostu, gdyż rośliny są w stanie stresu suszy i niedożywienia. Zastosowanie regulatorów może przyspieszyć redukcję pędów bocznych. Należy skupić się na dobrym zabiegu fungicydowym, zwalczającym suchą zgniliznę kapustnych.

W przypadku braku warunków pogodowych do zastosowania triazoli, które przedawkowane mogą wywołać fitotoksyczność i uszkodzenia, lepszym rozwiązaniem będzie zastosowanie protiokonazolu o łagodniejszym działaniu lub substancji z grupy SDHI i strobiluryn.

Przy plantacjach w niższej fazie rozwojowej, można pokusić się o zastosowanie regulatorów w obniżonych dawkach. Zagłodzone, słabsze rośliny tym bardziej skupią energię i asymilaty na strzelanie w pęd, chcąc jak najszybciej zakwitnąć. W przypadku takich plantacji regulacja powinna skupić się na przyhamowaniu pędu głównego oraz stymulacji roślin do wytwarzania pędów bocznych. Można w takim przypadku pokusić się o dawki dzielone, zastosować 1/2 dawki i obserwować reakcje roślin.

Byli ministrowie rolnictwa apelują do premiera

0
Byli ministrowie rolnictwa apelują do premiera

Rolnictwo przeżywa obecnie jeden z najcięższych okresów w historii. Po dwóch latach pandemii i załamaniu rynku, Ukrainę, spichlerz świata ogarnęła wojna, która konsekwencje ma globalne. Byli ministrowie rolnictwa zjednoczyli się pomimo politycznych niezgodności i zaapelowali do premiera o szybkie działania. 

Jak zadbać o bezpieczeństwo żywnościowe?

Jan Krzysztof Ardanowski, Artur Balazs, Janusz Byliński, Roman Jagieliński, Jacek Janiszewski, Jarosław Kalinowski, Jerzy Józef Pilarczyk, Marek Sawicki, Andrzej Śmietanko oraz Adam Tański złożyli wspólny apel aby zwrócić uwagę, że konsekwencją oprócz niewyobrażalnych ludzkich tragedii, śmierci wielu obywateli wolnego państwa – Ukrainy, a także jej strat gospodarczych i katastrofy humanitarnej narodu ukraińskiego, jest również poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy i świata.

Zdaniem ministrów w obliczu znaczącego, a niewykluczone, że całkowitego ograniczenia eksportu zbóż i innych surowców rolnych z Ukrainy, z powodu embarga oraz olbrzymich podwyżek cen środków do produkcji rolnej, takich jak np. nawozy mineralne, paliwa, energia elektryczna i gaz, a także zależnych od energii produktów i usług, pojawia się znacząca presja na wzrost kosztów produkcji żywności. 

„Zagraża to zarówno stabilności dochodów rolniczych, jak również zapewnieniu odpowiedniej wielkości produkcji rolnej, od której zależy bezpieczeństwo żywnościowe Polski.” – czytamy w apelu. 

Należy wstrzymać wdrażanie Zielonego Ładu!

Aby poradzić sobie z kryzysem ministrowie proponują rozważenie kształtu zarówno polityki rolnej krajowej, jak i unijnej, a także zredefiniowania głównych celów, jakie były dotąd stawiane. Ich zdaniem konieczne będzie zatrzymanie wdrażania Zielonego Ładu w całej Unii. Argumentem, jest zawarte w strategii, nadmierne,  nie wynikające z zapotrzebowania rynkowego zastosowanie rolnictwa ekologicznego. Wzbudzają one  obawy związane ze spadkiem wydajności, a tym samym produkcji. 

„Odpowiedzią na ograniczenia zawarte w Zielonym Ładzie, jak również na niewyobrażalny wzrost cen nawozów azotowych może być bezpieczna technologia mikrobiologicznych produktów nawozowych, stosowanych zarówno w zastępstwie nawożenia azotowego, jak i wspomagająca ochronę roślin, która nie wywiera negatywnego wpływu na efektywność produkcji i ochronę środowiska.” – ostrzegają ministrowie. 

Tarcza antyputinowska powinna uwzględniać rolników 

W ocenie ministrów rząd powinien jednoznacznie ustalić priorytety dotyczące wsparcia uwzględniając rolę gospodarstw towarowych w zapewnieniu taniej i dobrej jakościowo żywności i skupić się na rozwiązaniach, które będą zapewniały ochronę także tej grupie gospodarstw i nie spowodują ich wykluczenia z planowanego wsparcia. Ponadto ministrowie zwracają uwagę na planowane działania WPR. Aby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe potrzebne jest wsparcie inwestycji wpływających na efektywność i obniżenie kosztów produkcji

Potencjał OZE gospodarstw rolnych 

W obliczu decyzji zmierzających do jak najszybszego trwałego uniezależnienia się energetycznego od Federacji Rosyjskiej koniecznie należy uwzględnić potencjał, jaki mają gospodarstwa rolne w odniesieniu do rozwoju odnawialnych źródeł energii. Inwestycje w tym obszarze również powinny znaleźć się w grupie najintensywniej wspieranych w ramach środków unijnych i krajowych.

Musimy polepszyć dostępność wody 

Z uwagi na pogarszającą się sytuację klimatyczną, skutkującą w szczególności niedoborami wody na cele rolnicze ministrowie apelują o intensyfikację i zmodyfikowanie działań wspierających inwestycje, związane z retencją na obszarach wiejskich oraz z nawodnieniami w rolnictwie, ponieważ dotychczasowe działania nie przyniosły oczekiwanych efektów. Uzyskanie nawet kilkunastoprocentowej poprawy w zakresie dostępności wody na cele rolnicze będzie skutkowało poprawą wydajności przy ograniczeniu zużycia nawozów.

„Apel ten podyktowany jest troską o przyszłość i bezpieczeństwo żywnościowe Polaków i wynika z naszych wieloletnich doświadczeń w sprawowaniu urzędów publicznych, i działań na rzecz polskiej racji stanu. Uważamy, że w obecnej sytuacji, niezależnie od wyznawanych poglądów politycznych, powinniśmy wszyscy skupić się na poszukiwaniu rozwiązań zmierzających do zapewnienia szerokorozumianego bezpieczeństwa naszego kraju i jego mieszkańców.” – czytany na koniec apelu. 

Szczegółowe dyskusje o propozycjach rozwiązania problemów zasygnalizowanych w opisanym wystąpieniu planowane są w ramach: XXI Europejskiego Kongresu Innowacyjnych Rozwiązań dla Obszarów Wiejskich i Rolnictwa z udziałem byłych ministrów rolnictwa, który odbędzie się w Warszawie w dniach 27-28.04.2022 oraz Europejskiego Forum Rolniczego, które odbędzie się w Warszawie w dniach 29-30.06.2022.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Skracanie zbóż ozimych i jarych – substancje, działanie i terminy

0
Skracanie zbóż

Skracanie zbóż antywylegaczami to ważny zabieg nie tylko w intensywnej agrotechnice, a odpowiednio prowadzony łan daje wiele wymiernych korzyści. Wszystko zaczyna się jednak od wyboru prawidłowej substancji czynnej oraz terminu wykonania zabiegu, a to wcale nie jest takie proste.

Antywylegacze – skracanie i wielokierunkowe działanie

Przywykło się mówić, że regulatory wzrostu to typowe antywylegacze służące do skracania zbóż i jest w tym niezaprzeczalnie dużo prawdy. Podstawowe pięć substancji czynnych używanych na polskich plantacjach ma jednak zgoła odmienne działanie i stąd też nie można ich wrzucać do przysłowiowego jednego worka.

Antywylegacze umożliwiają skuteczne skrócenie międzywęźli źdźbła każdego gatunku zbóż, jak i również wzmocnienie i pogrubienie ścianek roślin, a także w wielu przypadkach efektywniejszy rozrost systemu korzeniowego. Skracanie wspomaga także wiele procesów fizjologicznych (m.in fotosynteza, transpiracja), następuję lepsze wykorzystanie wody oraz składników pokarmowych, co znacząco poprawia turgor roślin i potencjał plonowania.

Pierwszym krokiem do sukcesywnego wykonania skracania, jeszcze przed sporządzeniem cieczy roboczej, powinna być dokładna lustracja i ocena plantacji. Warto dosłownie pochylić się nad roślinami, wyrwać kilka sztuk i ocenić dokładną fazę rozwojową przy użyciu nożyka, suwmiarki, a nawet i lupy, co pozwoli nam na niemalże idealny oprysk roślin antywylegaczami i oszczędności w drogich środkach ochrony roślin. 

Najtańsze skracanie – chlorek chloromekwatu, znane CCC

Popularny chlorek chloromekwatu jest używany od wielu lat na plantacjach zbóż w całym kraju, a zaletą przemawiająca najbardziej do rolników jest niska cena, wbrew pozorom nie świadcząca o kiepskim działaniu antywylegacza. Do tego antywylegacza można z pewnością przyszyć miano typowego “skracacza”, bowiem efekty po zastosowaniu widać już gołym okiem, często w przeciągu krótkiego czasu (pełnia wegetacji).

Chlorek chloromekwatu jest pobierany głównie poprzez blaszki liściowe i transportowany do stożków wzrostu, w wyniku czego następuję skrócenie międzywęźli pomiędzy kolankami. Rośliny skrócone tą substancją są nie tylko krótsze, ale i również nieco stabilniejsze.

Najlepszym terminem stosowania jest faza końca krzewienia-początek strzelania w źdźbło (BBCH 30-31), wyczuwalne lub widoczne pierwsze kolanko w odległości 1 cm od węzła krzewienia. Na efektywność skracania wpływa przede wszystkim odpowiednia temperatura oraz korzystne nasłonecznienie.   

Wielokierunkowe skracanietrineksapak etylu

Trineksapak etylu to substancja nowszej generacji, ale powszechna podobnie jak wspomniany chlorek chloromekwatu i to nie z przypadku, bowiem te substancje wykorzystywane są często w duecie, potęgując skuteczność skracania.

Trineksapak hamuje wydłużanie międzywęźli oraz usztywnia i pogrubia źdźbła, następuje także wzrost masy podziemnej roślin, która poprawia tak ważną odporność na okresowe niedobory wody. Stosowanie substancji czynnej zaleca przy dobrym nasłonecznieniu. W przypadku niższych temperatur poniżej 5℃ należy spodziewać się słabszego skrócenia.

Dużym plusem w stosowaniu trineksapaku etylu jest szerokie okno stosowania, pierwsze zabiegi można wykonać już w fazie pierwszego kolanka, nawet do pojawienia się ości według jednego z producentów znanego środka. 

Efektywne skracanie – proheksadion wapnia

Proheksadion wapnia stymuluje głównie wzrost systemu korzeniowego i hamuję biosyntezę giberelin, dzięki czemu korzystnie skraca i pogrubia źdźbło zapobiegając skutecznie wyleganiu roślin. Substancja charakteryzuje się szybkim działaniem skracającym po aplikacji na rośliny.

Dużą zaletą proheksadionu jest niezależność działania (niewymagane nasłonecznienie) oraz szybkie wchłanianie w roślinę, deszcz po godzinie od zastosowania nie wpływa na efektywność skrócenia.

Zabieg można wykonać w szerokim oknie czasowym, od końca krzewienia do nawet pierwszych ości (BBCH 29-49).

Skracanie i usztywnienie dokłosia – etefon

Stosowanie etefonu przynosi najlepsze efekty w późniejszych fazach rozwojowych, w czasie gdy następuję intensywny wzrost. Działanie substancji opiera się na przekształcaniu w etylen i zahamowanie działań giberelin. Etefon usztywnia i skraca górne międzywęźla, wpływa korzystnie na usztywnienie dokłosia, ważne głównie w jęczmionach, w których zjawisko jest bardzo powszechne.

Skracania nie wykonujemy w niekorzystnych warunkach atmosferycznych (niska wilgotność, wysoka temperatura). Według etykiet środków skracających zawierających etefon najlepiej stosować antywylegacze w fazie od drugiego kolanka do końca fazy liścia flagowego (BBCH 32-45).

Skracanie zboż i rzepaku – chlorek mepikwatu

Chlorek mepikwatu jest popularny wśród plantatorów rzepaku, jednak zezwala się również na stosowanie w skracaniu zboż. Substancja pozytywnie oddziaływuje na długość korzenia, pogrubia podstawę źdźbła i ogranicza w dużej mierze nadmierny wzrost roślin, wpływając także na intensywność fotosyntezy i wykorzystanie wody. Z badań wynika, że chlorek mepikwatu przyczynia się także do lepszego wykorzystania energii słonecznej, a w konsekwencji wpływa na proces formowania się plonu i jego jakości, ograniczając skutki suszy.

Substancję można stosować od fazy początku strzelania w źdźbło do fazy pojawienia się pierwszych ości (BBCH 30–49), pamiętając że optymalny termin skracania kończy się w fazie w pełni rozwiniętego liścia flagowego (BBCH 39). Aktywność skracania chlorku mepikwatu jest mniej zależna od warunków pogodowych niż innych regulatorów wzrostu.