Strona główna Blog Strona 711

Inflacja najwyższa od 25 lat. Niestety nie będzie to jej ostatnie słowo

0
Inflacja najwyższa od 25 lat. Niestety nie będzie to jej ostatnie słowo

Dzisiaj (01.07) Główny Urząd Statystyczny opublikował dane dotyczące jednego z najważniejszych wskaźników ekonomicznych. Inflacja osiągnęła w czerwcu poziom 15,6% – wynika z tzw. szybkiego szacunku. Tym samym wskaźnik pobił rekord z roku 1997 i jest najwyższy od 25 lat.

Inflacja poszła na rekord

Najszybciej drożały w ciągu roku ceny paliw samochodowych (o 46,7%) i nośników energii, czyli prądu i gazu (o 35,3%). Ceny żywności szły w górę wolniej od ogólnego wskaźnika inflacji, bo o 14,1%.

Licząc miesiąc do miesiąca, uśredniony wzrost cen wyniósł 1,5 proc. W maju ceny rosły o 1,7 proc., w kwietniu o 2 proc., a w marcu o 3,3 proc. W skali miesięcznej to najniższy wzrost od lutego. Eksperci są zgodni, że taki wzrost inflacji względem maja wynika m.in. z niesłabnącej presji na wzrost cen paliw, które w czerwcu były o ok. 10 proc. wyższe niż maju.

Kiedy inflacja spadnie?

W kolejnych miesiącach będziemy mieli do czynienia z coraz droższą żywnością, co ma związek z wojną oraz suszami. Analitycy spodziewają się, że do końca roku będziemy mieli do czynienia z dwucyfrową inflacją. Prezes NBP Adam Glapiński sugerował, że wskaźnik na początku 2023 roku może spaść do 6 proc., jednak ten scenariusz wydaje się na razie zbyt optymistyczny.

Źródło: money.pl

W piątek miejscami przejdą nawałnice [POGODA]

0

Przed nami bardzo duszna, gorąca noc. Temperatura spadnie do zaledwie 19-21 stopni na zachodzie do 20-24 stopni na wschodzie, południu, północy i w centrum. Burze z wieczora możliwe jeszcze na Warmii i Żuławach, potem noc spokojna, sucha.

W piątek zaczniemy dzień słońcem, które podniesie temperaturę w południe do 30 stopni w rejonie Reska na Pomorzu i nawet 36-38 stopni Celsjusza na Podkarpaciu, Małopolsce oraz południe Ziemi Łódzkiej. Po takim upale przyjdą nawałnica to zachodniej, północnej i środkowej części kraju.

Burzom po południu i wieczorem towarzyszyć ma wiatr od 60 do 110 km/h, grad od 1 do lokalnie 6 cm oraz ulewny deszcz- punktowo spadnie do 100 mm wody. Najgroźniejsza sytuacja klaruje się w rejonie Kujaw, Kaszub, wschodniej Wielkopolski.

Jest projekt ustawy dot. nowych zasad identyfikacji i rejestracji zwierząt

0
Jest projekt ustawy dot. nowych zasad identyfikacji i rejestracji zwierząt

We wtorek (28.07 br.) Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt. Projekt ten dostosowuje polskie prawo do przepisów Unii Europejskiej w sprawie przenośnych chorób zwierząt. Jego celem jest także zapewnienie jednolitego funkcjonowania systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt. Ponadto proponowane rozwiązania mają ułatwić walkę z ASF.

Identyfikacja i rejestracja zwierząt oraz zakładów drobiu

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) będzie kontynuować zadania związane z identyfikacją i rejestracją zwierząt (bydła, owiec, kóz, świń), przejmie zadania dotyczące gromadzenia danych nt. innych gatunków.

Dostosowanie systemów informatycznych

Nowe rozwiązania umożliwią dostosowanie systemu informatycznego ARiMR do nowych zadań. Obejmuje to zapewnienie kompatybilności m.in. elementów komputerowej bazy danych Systemu Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt z systemami Inspekcji Weterynaryjnej oraz innymi systemami informatycznymi, które są związane z ochroną zdrowia zwierząt. Dodatkowo w nowych przepisach przewidziano rezygnację z paszportów dla bydła w obrocie krajowym.

Elektroniczne zgłaszanie zdarzeń

Od 1 stycznia 2026 r. zostanie wprowadzony obowiązek dokonywania zgłoszeń zdarzeń dotyczących zwierząt wyłącznie w postaci elektronicznej.  Jeżeli po tym czasie posiadacze wymienionych gatunków zwierząt nadal nie będą w stanie samodzielnie dokonywać zgłoszeń, będą mogli skorzystać z pomocy pracowników Ośrodków Doradztwa Rolniczego lub pracowników ARiMR.

Źródło: MRiRW

Piąte ognisko ASF w Polsce

0

To już piąte ognisko ASF w 2022 roku i trzecie tegoroczne w Wielkopolsce. O rozszerzeniu się zasięgu wirusa poinformował Główny Inspektorat Weterynarii.

Ognisko ASF stwierdzono w gospodarstwie, w którym utrzymywano 105 świń (13 loch, 29 prosiąt, 16 warchlaków, 47 tuczników), położonym w miejscowości Karmin, w gminie Śmigiel w województwie wielkopolskim.

W gospodarstwie, w którym wykryto ognisko ASF, Inspekcja Weterynaryjna wdraża wszystkie środki związane z likwidacją choroby, zgodnie z procedurami oraz rozporządzeniem Delegowanym Komisji.

Źródło: GIW

Na wschodzie, południu i w centrum w nocy od 21 do 24 stopni [POGODA]

0
Na wschodzie, południu i w centrum w nocy od 21 do 24 stopni [POGODA]

Poziom kondensacji- ten będzie wysoki- chmury będą mieć problemy powstać. To oznacza, że na wschodzie, południu i w centrum przeważnie będzie bezchmurnie. Tam gdzie uda się chmurze wypiętrzyć tam bardzo szybko powstanie burza, która będzie próbowała się przesuwać na północ- mogą te burze powstawać i ginąć w niemal tym samym miejscu.

Największe szanse, że te burze powstaną będa w pasie od Gdańska po Bydgoszcz, Łódź, Opole. Inna sytuacja zapanuje na zachodzie kraju- Wrocław, Poznań, Gorzów, Szczecin, Kartuzy, a być może również Gniezno, Świecie, Bydgoszcz gdzie przelotny deszcz i miejscami burze pojawią się tej nocy jak i jutro w ciągu dnia. Pomiędzy burzami słonecznie i duszno, parno. Strefa silniejszego wiatru będzie przesuwać się w nocy od Dolnego Śląska w stronę Wielkopolski i Łódzkiego nad ranem. W południe dotrze nad Kujawy i po południu nad Kaszuby. Poza tym wiatr słaby, na zachodzie chwilami bezwietrznie.

Podczas burz miejscami może spaść do 60-80 mm deszczu. Z niektórych burz może spaść grad do 1-2 cm, lokalnie 3-5 cm oraz pojawić się silniejszy wiatr do 80 km/h. Będą to jednak zjawiska lokalne, pojedyncze w kontekście całej Polski, ale gdzieś się powinny pojawić.

Wirus żółtaczki rzepy – choroba, której nie zwalczysz fungicydem

0
Wirus żółtaczki rzepy - choroba, której nie widać na polu

Wirus żółtaczki rzepy (TuYV) to choroba atakująca rośliny kapustowate, w tym rzepak, której na pozór nie widać na polu. Występuje jednak powszechnie, a w dużym nasileniu może powodować ogromne straty w plonie.

Wiedzą o tym doskonale hodowcy firmy Limagrain, którzy od lat w swojej pracy skupiają się na tworzeniu odmian rzepaku odpornych na tego wirusa.

Jak dochodzi do infekcji wirusem żółtaczki rzepy? Wektory wirusów w świecie roślin

Wektorami wirusów w świecie roślin są przede wszystkim owady, głównie mszyce. Żerując na roślinach pobierają cząsteczki wirusa, w tym przypadku mowa o wirusie żółtaczki rzepy TuYV, wraz z sokiem roślinnym i przenoszą go na kolejne rośliny.

Z chorobami wirusowymi u roślin jest bardzo podobnie, jak u ludzi i zwierząt – kiedy już zainfekują organizm, nie można ich zwalczyć żadnym preparatem chemicznym czy antybiotykiem. Organizm sam musi uporać się z patogenem wykorzystując mechanizmy odporności, które będą blokować namnażanie się wirusa w komórkach i dalszą jego infekcję.

Jak można chronić rzepak przed porażeniem ze strony wirusów?

Z chorobami wirusowymi, takimi jak wirus żółtaczki rzepy, walczyć można poprzez skuteczną ochronę insektycydową, skupiając się na zwalczaniu wektorów, które infekują rośliny, czyli m. in. mszyc. Jak powszechnie wiadomo, jest to coraz trudniejsze ze względu na kurczącą się listę insektycydów i coraz mniejszą wrażliwość owadów na działanie niektórych substancji czynnych.

Innym rozwiązaniem jest wybór odpowiedniej odmiany rzepaku, charakteryzującej się genetyczną odpornością na działanie konkretnego patogenu. Wybierając odmiany rzepaku z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy powinniśmy szukać w katalogu informacji o odporności na TuYV

Jak rozpoznać porażenie wirusem żółtaczki rzepy w rzepaku?

Wirus żółtaczki rzepy TuYV uważany jest za najbardziej rozpowszechnioną chorobę wirusową rzepaku w Europie.

Objawy zakażenia wirusem żółtaczki rzepy TuYV często przypominają stres abiotyczny i mogą być mylone szczególnie z niedoborami składników pokarmowych. W początkowych fazach wzrostu zainfekowanych roślin rzepaku uwidaczniają się w postaci czerwono-fioletowych przebarwień na brzegach liści, a dalej zahamowaniem wzrostu i karłowaceniem.

Szkodliwość wirusa żółtaczki rzepy w uprawie rzepaku ozimego

Infekcja TuYV zmniejsza plon nasion w pojedynczych roślinach o ponad połowę i powoduje straty plonów w uprawach rzepaku rzędu 10-49% w zależności od nasilenia.

Jeszcze kilka lat wstecz najczęstszą strategią zwalczania TuYV był wysiew nasion zaprawionych neonikotynoidami, których stosowanie w zaprawach nasiennych zostało jednak zabronione.

Głównym wektorem TuYV jest mszyca brzoskwiniowo-ziemniaczana Myzus persicae, lecz nosicielami wirusa żółtaczki rzepy mogą być mszyce z aż 17 różnych gatunków, z czego średnio ok. 70% osobników w populacji jest źródłem infekcji.

Monitoring wirusa żółtaczki rzepy w Polsce

Od 2014 roku firma Limagrain Polska prowadzi w naszym kraju specjalny monitoring występowania wirusa żółtaczki rzepy na plantacjach rzepaku ozimego, by móc rzetelnie ocenić jaki jest wpływ porażenia tą chorobą na ograniczenie w polowaniu roślin. Okazuje się, że ogromny!

W trakcie 7 lat prowadzenia badań firma we współpracy z Instytutem Ochrony Roślin-PIB w Poznaniu przebadała próbki z ponad 420 lokalizacji, co sprowadza się do zawrotnej liczby przekraczającej 10 tys. zebranych i zbadanych liści.

wirus żółtaczki rzepy Leszek Chwalisz Limagrain Polska
Leszek Chwalisz, Marketing i Product Manager Limagrain Polska

– Opierając się na tej ogromnej bazie danych możemy stwierdzić, że średnio z 7 lat, straty, które wyrządza wirus żółtaczki rzepy sięgają 10-15% spadku plonu – tłumaczy specjalnie dla naszej redakcji Leszek Chwalisz, Marketing i Product Manager Limagrain Polska. – W doświadczeniach poletkowych COBORU w 2015 roku nasze odmiany z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy plonowały nawet o 2 tony lepiej w porównaniu do odmian bez tej cechy – dodaje.

Nasilenie występowania wirusa żółtaczki rzepy TuYV w Polsce

Z badań prowadzonych przez firmę wynika, że nasilenie porażenia wirusem TuYV tylko w 2 z 7 lat badań było na poziomie niskim do średniego. W przeważającej części porażenie tym patogenem na przestrzeni lat było od średniego do bardzo dużego, a najbardziej narażone są plantacje zlokalizowane w południowej oraz północno-zachodniej części kraju. W województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim porażenie wirusem co roku było na zdecydowanie wyższym poziomie niż w pozostałych regionach.

Terminy przeprowadzania monitoringu

Monitoring wirusa żółtaczki rzepy przeprowadzany jest w dwóch terminach – jesienią oraz wiosną. Z wybranych lokalizacji pobiera się określoną liczbę liści z różnych roślin, które następnie przekazywane są do laboratorium. W danej lokalizacji badane są zarówno rośliny rzepaku odmian odpornych na wirusa żółtaczki rzepy, a także rośliny takich odmian, które tej cechy nie posiadają.

Testy laboratoryjne na obecność wirusa

Na podstawie dostarczonych prób przeprowadza się test płytkowy ELISA, którego wynik jednoznacznie wskazuje na brak lub obecność cząstek wirusa w materiale roślinnym. W laboratorium sprawdza się nie tylko obecność cząstek wirusa, ale także ich stężenie w materiale roślinnym, co pozwala ocenić stopień zainfekowania.

Dodatkowo Limagrain Polska bada też mszyce, by móc stwierdzić czy dana populacja owadów może być źródłem infekcji. Badania laboratoryjne w przypadku TuYV są szczególnie istotne, bo tylko w ten sposób można jednoznacznie ocenić czy dana roślina została zainfekowana. Objawy, jakie wywołuje porażenie tym wirusem są niewystarczająco specyficzne, by można je było ocenić gołym okiem.

Pobieranie prób na wirusa żółtaczki rzepy
Monitoring wirusa TuYV przeprowadza się na podstawie zebranych prób liści w dwóch terminach – jesiennym oraz wiosennym.

Odmiany rzepaku z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy TuYV

Powszechna jest opinia, że odmiany roślin uprawnych cechujące się odpornościami na różne choroby zwykle mają niższy potencjał plonowania, niż odmiany, których hodowla była ukierunkowana tylko na plon. I faktycznie, prowadząc badania w warunkach kontrolowanych, szklarniowych, bez presji szkodników i chorób, na tym samym poziomie nawożenia i ochrony, tendencja ta zwykle zostaje zachowana.

Sytuacja zmienia się diametralnie porównując takie odmiany w warunkach polowych. Często okazuje się, że potencjał plonotwórczy odmiany może być lepiej wykorzystany dzięki warunkowanym przez nią odpornościom, gdyż na tym samym poziomie agrotechniki rośliny naturalnie będą mniej podatne na presję chorób.

Pierwsza odmiana rzepaku odporna na TuYV

O doświadczeniu hodowców Limagrain w hodowli odmian z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy niech świadczy fakt, że pierwszą taką zarejestrowaną w 2014 roku w Europie odmianą była właśnie odmiana rzepaku z hodowli Limagrain. W Polsce pierwszą taką odmianą był LG Architect, zarejestrowany w 2017 roku.

– 100% odmian hodowli Limagrain, które są obecnie rejestrowane cechuje się odpornością na wirusa żółtaczki rzepy. Dla nas odporność na wirusa żółtaczki rzepy jest standardem – podkreśla Leszek Chwalisz z Limagrain.

Poletka rzepaku ozimego z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy
100% odmian rzepaku hodowli Limagrain zgłaszanych do rejestru cechuje się odpornością na wirusa żółtaczki rzepy.


Tegoroczna susza daje się we znaki

0
Tegoroczna susza daje się we znaki

Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa stwierdził występowanie suszy rolniczej na terytorium prawie całego kraju. Naukowcy przewidują obniżenie plonowania nawet o 20%. Na liście zagrożonych upraw znajdują się między innymi zboża.

Wysoka temperatura dla zbóż powoduje przyśpieszenie przejścia roślin z fazy wegetatywnej do generatywnej. Niekorzystnie wpływa zarówno na liczbę kłosów i ziaren w kłosie, jak i powierzchnię liści, co mocno ogranicza przyrost organów wegetatywnych. 

Największe zapotrzebowanie roślin zbóż na wodę występuje w okresie najszybszego przyrostu biomasy. Znaczną redukcję plonu ziarna pszenicy powoduje susza trwająca od fazy kłoszenia do dojrzałości mlecznej.

Deficyt wody obejmujący kłoszenie i kwitnienie zaburza wykształcanie kłosa. Powoduje zmniejszenie liczby ziaren i powstawanie kłosów płonnych. Zaś niedobory wody występujące w fazie dojrzałości mlecznej nie tylko upośledzają wykształcenie ziarna, ale i obniżają jego jakość handlową. Meteorolodzy od lat ostrzegają, iż okresy suszy w naszej strefie klimatycznej będą występowały znacznie częściej niż dotychczas. Jak zatem ograniczyć skutki niedoboru wody w uprawie pszenicy ozimej?

Pamiętajmy o zachowaniu prawidłowego następstwa roślin po sobie. Odpowiedni płodozmian ogranicza skutki suszy. Na plantacjach, na których pszenica uprawiana jest w monokulturze odnotowuje się wyższe spadki plonowania niż na tych uprawianych na przykład po rzepaku ozimym.

Warto też zadbać o prawidłową strukturę gleby. To ona determinuje zdolność gleby do gromadzenia wody. Należy przeprowadzać zabiegi zwiększające ilość próchnicy. 

Kluczowe jest też utrzymanie prawidłowego pH. Odczyn powinien być zbliżony do obojętnego. Na kwaśnym podłożu upośledzone jest pobieranie nie tylko składników pokarmowych, ale i wody z głębszych warstw gleby. Nie wolno zapominać o uprawie pożniwnej, która przerywa parowanie, a ponadto ułatwia wchłanianie wody opadowej. 

Prawidłowo zbilansowane nawożenie pośrednio także ogranicza niekorzystne skutki suszy. Odpowiednio odżywione rośliny zużywają mniej wody na wyprodukowanie jednostki suchej masy plonu – efektywniej gospodarują wodą. Lepiej rosną, co skutkuje szybszym zwarciem łanu, a zarazem ograniczeniem parowania wody z podłoża.

Do uprawy należałoby wybierać odmiany, które skutecznie bronią się przed deficytem wody i wysoką temperaturą. Przed wyborem materiału siewnego warto przeanalizować wyniki wieloletnich badań COBORU i zastanowić się nad zakupem takiej odmiany, która znacząco nie obniżała plonowania w latach, w których występowała susza rolnicza. Jedną z nich jest Symetria. Od sezonu 2020/2021 odmiana wzorcowa COBORU. Oprócz bardzo wysokiej plenności i zimotrwałości cechuje ją bardzo dobra zdrowotność i dobra zdolność regeneracyjna po zimie. Dobrze radzi sobie ze stresem wodnym. Prognozy dla naszego kraju przewidują pogłębianie się deficytu wody.

Wpływ suszy na plon jako najważniejszego czynnika stresu środowiskowego będzie wzrastał i ograniczał plonowanie roślin. Warto do uprawy wybierać te odmiany, które efektywnie radzą sobie z niedoborami wody i wysoką temperaturą. Ta cecha to dodatkowe zabezpieczenie plantacji. 

W środę zagrzmieć może na krańcach wschodnich i zachodnich [POGODA]

0
W środę zagrzmieć może na krańcach wschodnich i zachodnich [POGODA]

Po lokalnych burzach, niestety w większości kraju albo nie popadało nic albo spadło do 3 mm deszczu w nocy zjawiska burzowe zanikną. W ich miejsca pojawią się rozpogodzenia. Tam gdzie popadało w ciągu dnia do 10-30 mm nad ranem nad polami pojawią się mgły i zamglenia. Temperatura nad ranem spadnie do 11-13 stopni na Pomorzu Zachodnim, 13-16 stopni na zachodzie i północy, 15-17 stopni w centrum do 18-21 stopni na południu i wschodzie. W dolinach rzek Podkarpacia i Małopolski 21-24 stopnie.

W ciągu dnia dużo słońca. Dopiero po południu na krańcach wschodnich- dosłownie krańcach może miejscami zagrzmieć- popadać deszcz do 10 mm oraz wieczorem wzdłuż zachodniej granicy Polski- tu deszcz do 30 mm i silny wiatr do 80 km/h z południa. Im bliżej wieczora tym w Polsce coraz cieplej. Przed północą zwrotnikowe powietrze ogarnie cały kraj i kolejna już noc zapowiada się z temperaturą od 18-19 do 23-25 stopni.

Konopie w diecie zwierząt zamiast antybiotyków. Efekty są obiecujące!

0
Konopie w diecie zwierząt zamiast antybiotyków. Efekty są obiecujące!

Jedna z farm w północnej Tajlandii postanowiła karmić swoje kurczaki konopiami, rezygnując przy tym zupełnie z antybiotyków. Sprawę zbadali naukowcy i ocenili, że wyniki eksperymentu są bardzo obiecujące. 

Co zamiast antybiotyków? 

Farma w mieście Lampang w północnej Tajlandii zajmuje się uprawą medycznej marihuany. Jej właściciel, Ong-ard Panyachatiraksa, miał jednak problem z nadmiarem liśćmi roślin i od stycznia ubiegłego roku postanowił zamiast antybiotyków podawać swoim zwierzętom marihuanę. Produkt cieszy się lokalnie coraz większą popularnością, a klienci są gotowi zapłacić za niego dużo więcej.

Sprawą zainteresowali się naukowcy z Uniwersytetu Chiang Mai. Przebadali oni tysiąc kurczaków z tej farmy by sprawdzić, jak marihuana mieszana z paszą i wodą oddziałuje na zwierzęta. Obserwowali czy nowa dieta wpłynęła na ich wzrost, podatność na choroby, a także czy ich mięso i jajka różnią się jakością lub czy zawierają substancje psychoaktywne.

Chociaż jeszcze nie opublikowano pełnych wyników badań prowadzonych od stycznia 2021 roku, naukowcy już zauważyli pozytywny wpływ nietypowej diety. Mimo odstawienia antybiotyków kurczaki rzadziej zapadały na zakaźne zapalenie oskrzeli, a ich śmiertelność pozostała na niezmienionym poziomie. Co więcej, lepsza była jakość ich mięsa oceniana na podstawie składu białka, tłuszczu i wilgoci.

Kurczak smakuje lepiej

Korzyści zdrowotne to nie jedyne pozytywne efekty, jakie zauważono po zastąpieniu antybiotyków marihuaną. Właściciel farmy na miejscu sprzedaje swoje kurczaki za podwójną cenę. Wszystko dlatego, że konsumenci coraz częściej poszukują żywności organicznej, czyli wyprodukowanej bez użycia dodatków chemicznych takich jak antybiotyki. 

Zespół Chompunut Lumsangkul nie jest jeszcze pewien, jakie są pełne korzyści z karmienia kurcząt konopiami ani nie wiadomo, dlaczego konopie chronią zdrowie ptaków. Prawdopodobnie marihuana zawiera bioaktywne związki lub substancje, które promują aktywność metaboliczną i lepsze warunki zdrowotne, które wzmacniają układ odpornościowy ptaków. Naukowcy sprawdzają czy wzbogacona o marihuanę pasza chroni drób także przed ptasią grypą lub innymi groźnymi chorobami.

Jedno jest pewnie, ludzie jedzący takie kurczaki nie są narażeni na odurzenie, ponieważ THC jest w pełni metabolizowany w organizmie kurczaka przed ubojem.

Źródło: flowerboxbuilding.com

Unijne zboża i rzepak mocno potaniały w minionym tygodniu

0
Unijne zboża i rzepak mocno potaniały w minionym tygodniu

W tygodniu kończącym się 24-czerwca 2022 taniały prawie wszystkie surowce, włącznie z towarami rolnymi. Kontrakty towarowe, były (są) pod presją obaw o spadek globalnego popytu ze względu na zbliżającą się recesją w światowej gospodarce. Notowania na giełdach akcji i towarów spadają także przez rosnące stopy procentowe, które powodują ucieczkę kapitału spekulacyjnego na rynek obligacji.

W Paryżu skala spadków notowań unijnej pszenicy, kukurydzy zbliżyła się do 10%. W efekcie cena pszenicy obniżyła się o 34,25 euro do 357,25 eur/t, a kukurydza staniała o 31,5 euro do 305,5 eur/t.

Rzepak potaniał o 70 euro (-9,2%) w ciągu tygodnia do 696,5 eur/t na piątkowym zamknięciu. Rzepak taniał też z powodu plotek o niższych mandatach na biopaliwa w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Wycena tegorocznego rzepaku (nawet po 5% odbiciu w piątek) jest teraz na poziomie z początku marca.

Ubiegłotygodniowe doniesienia o rozmowach Turcji i przedstawicieli ONZ z Rosją na temat odblokowania portu w Odessie również przyczyniły się do pogłębienia spadków notowań zbóż i oleistych.

Okresowe zmiany notowań (na 24.06.2022):

RZUT OKA NA WYKRESY (zamknięcie z 24.06.2022):

Giełda w Paryżu:

Giełda w Chicago:

Andrzej Bąk
Źródło cen: CBoT, Eurnext-Paryż

Przed nami tropikalna noc z temperaturą do nawet 23 stopni w Wielkopolsce [POGODA]

0
Przed nami tropikalna noc z temperaturą do nawet 23 stopni w Wielkopolsce [POGODA]

W nocy front znajdzie się na zachodzie kraju i tu miejscami zagrzmi i popada. Opadów nie będzie zbyt dużo. Tam gdzie zagrzmi spadnie od 1 do 20 mm deszczu. Gradu być nie powinno, ale może nieco silniej do 55-60 km/h powiać. Reszta kraju sucha i bezchmurna. Temperatura nad ranem wyniesie około 17-19 stopni na krańcach zachodnich i wschodnich do 20-23 stopni na południu, północy i w centrum kraju.

Przed południem szanse na opady i burze będą od Dolnego i Górnego Śląska po Wielkopolskę, Kujawy, Pomorze Gdańskie. Na zachodzie już sucho, na wschodzie jeszcze sucho.

Po południu opady przeniosą się nad Małopolskę, Ziemię Łódzką, Świętokrzyską, zachodnie Mazowsze, Kujawy, Pomorze Gdańskie i Warmię oraz osobna strefa możliwych burz na Suwalszczyźnie. Wieczorem zagrzmi miejscami od Podkarpacia po Lubelskie, Mazowsze, Podlasie, Mazury i Warmię. Podczas burz możliwy grad do 1-2 cm, wiatr do 75 km/h oraz deszcz w ilości od 1 do 35 mm.

Problemy z dostawami gazu i energii sprawiają, że mleczarstwo znajduje się w potrzasku

0
Problemy z dostawami gazu i energii sprawiają, że mleczarstwo znajduje się w potrzasku

Sektor mleczarski opiera się na energochłonnych procesach produkcyjnych i w ogromnym stopniu odczuwa kryzys energetyczny. Jego wpływ widać obecnie w końcowej produktu. Producenci mleka alarmują, że sytuacja jest bardziej niż poważna.

Problemy w dostawie gazu i energii bolączką producentów mleka

Zapotrzebowanie na mleko i produkty z niego powstałe stale rośnie, szczególnie w dobie kryzysu gdy konsumenci wolą wybierać substytuty droższego w diecie mięsa. Niestety tak istotny sektor w gospodarce nie jest włączony do infrastruktury krytycznej w tym zabezpieczenia dostaw gazu i energii. Dla producentów mleka i przetwórców jest to obecnie palący problem dlatego oczekują działań rządu w tej sprawie.

“Polska Izba Mleka, wspólnie z organizacjami reprezentującymi inne sektory przetwórcze, już od początku pandemii w 2020 r. apelowała o wprowadzenie nas do infrastruktury krytycznej. Musimy zapewnić ciągłość odbioru surowca od rolników i dostarczyć Polakom żywność. Dziś ta potrzeba zapewnienia nam stałych dostaw gazu i prądu staje się jeszcze bardziej wyraźna. Jeśli zabraknie nam tych mediów, zabraknie nam żywności, a rolnicy będę wylewać mleko, także przed Sejmem” – ostrzega Agnieszka Maliszewska, Dyrektor Polskiej Izby Mleka

Rolnicy ostrzegają, że wyleją mleko przed sejm

Pomimo wielokrotnie kierowych apeli do rządu sektor mleczarski nadal nie został objęty tymi regulacjami. Dyrektor Polskiej Izby Mleka zwraca uwagę, że jeśli nie będzie można  przerabiać mleka z powodu drastycznych ograniczeń obu czynników to nie będzie możliwości odebrania mleka od rolników. Będzie skutkować to tym, że rolnicy będa musieli je po prostu wylać.  

“Dziś wielu z nich mówi, że wyleje mleko przed Sejmem” – dodaje Agnieszka Maliszewska.

Straty będą gigantyczne

Wiele krajów UE już sygnalizuje, że ograniczenia w dostawach gazu mogą okazać się nie tylko bolesne, ale wręcz tragiczne dla rolników i przetwórców. Nie ma też dziś odpowiedniej infrastruktury do tego, by natychmiast zmienić gaz na inne źródło. 

“Jako Polska Izba Mleka przeanalizowaliśmy skutki finansowe, społeczne i środowiskowe dla sektora mleczarskiego. Wynika z nich, że straty będą gigantyczne. Dostęp do energii elektrycznej i gazu ziemnego jest kluczowy na wszystkich etapach hodowli zwierząt oraz produkcji mięsa i przetworów mięsnych realizowanych zgodnie z wymogami prawa krajowego i unijnego. Niezakłócony proces produkcji żywności gwarantuje konsumentom dostęp do niej oraz bezpieczeństwo w zakresie jakości. Dlatego strona rządowa powinna zrobić wszystko, zabezpieczyć dziś najbardziej wrażliwe sektory produkcji, w tym sektor mleka.” – ocenia Agnieszka Maliszewska

źródło: Izba Mleka
Zdj: pixabay