czwartek, 11 sierpnia, 2022
spot_img
spot_img

Wirus żółtaczki rzepy – choroba, której nie zwalczysz fungicydem

-REKLAMA-spot_img

Wirus żółtaczki rzepy (TuYV) to choroba atakująca rośliny kapustowate, w tym rzepak, której na pozór nie widać na polu. Występuje jednak powszechnie, a w dużym nasileniu może powodować ogromne straty w plonie.

Wiedzą o tym doskonale hodowcy firmy Limagrain, którzy od lat w swojej pracy skupiają się na tworzeniu odmian rzepaku odpornych na tego wirusa.

Jak dochodzi do infekcji wirusem żółtaczki rzepy? Wektory wirusów w świecie roślin

Wektorami wirusów w świecie roślin są przede wszystkim owady, głównie mszyce. Żerując na roślinach pobierają cząsteczki wirusa, w tym przypadku mowa o wirusie żółtaczki rzepy TuYV, wraz z sokiem roślinnym i przenoszą go na kolejne rośliny.

Z chorobami wirusowymi u roślin jest bardzo podobnie, jak u ludzi i zwierząt – kiedy już zainfekują organizm, nie można ich zwalczyć żadnym preparatem chemicznym czy antybiotykiem. Organizm sam musi uporać się z patogenem wykorzystując mechanizmy odporności, które będą blokować namnażanie się wirusa w komórkach i dalszą jego infekcję.

Jak można chronić rzepak przed porażeniem ze strony wirusów?

Z chorobami wirusowymi, takimi jak wirus żółtaczki rzepy, walczyć można poprzez skuteczną ochronę insektycydową, skupiając się na zwalczaniu wektorów, które infekują rośliny, czyli m. in. mszyc. Jak powszechnie wiadomo, jest to coraz trudniejsze ze względu na kurczącą się listę insektycydów i coraz mniejszą wrażliwość owadów na działanie niektórych substancji czynnych.

Innym rozwiązaniem jest wybór odpowiedniej odmiany rzepaku, charakteryzującej się genetyczną odpornością na działanie konkretnego patogenu. Wybierając odmiany rzepaku z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy powinniśmy szukać w katalogu informacji o odporności na TuYV

Jak rozpoznać porażenie wirusem żółtaczki rzepy w rzepaku?

Wirus żółtaczki rzepy TuYV uważany jest za najbardziej rozpowszechnioną chorobę wirusową rzepaku w Europie.

Objawy zakażenia wirusem żółtaczki rzepy TuYV często przypominają stres abiotyczny i mogą być mylone szczególnie z niedoborami składników pokarmowych. W początkowych fazach wzrostu zainfekowanych roślin rzepaku uwidaczniają się w postaci czerwono-fioletowych przebarwień na brzegach liści, a dalej zahamowaniem wzrostu i karłowaceniem.

Szkodliwość wirusa żółtaczki rzepy w uprawie rzepaku ozimego

Infekcja TuYV zmniejsza plon nasion w pojedynczych roślinach o ponad połowę i powoduje straty plonów w uprawach rzepaku rzędu 10-49% w zależności od nasilenia.

Jeszcze kilka lat wstecz najczęstszą strategią zwalczania TuYV był wysiew nasion zaprawionych neonikotynoidami, których stosowanie w zaprawach nasiennych zostało jednak zabronione.

Głównym wektorem TuYV jest mszyca brzoskwiniowo-ziemniaczana Myzus persicae, lecz nosicielami wirusa żółtaczki rzepy mogą być mszyce z aż 17 różnych gatunków, z czego średnio ok. 70% osobników w populacji jest źródłem infekcji.

Monitoring wirusa żółtaczki rzepy w Polsce

Od 2014 roku firma Limagrain Polska prowadzi w naszym kraju specjalny monitoring występowania wirusa żółtaczki rzepy na plantacjach rzepaku ozimego, by móc rzetelnie ocenić jaki jest wpływ porażenia tą chorobą na ograniczenie w polowaniu roślin. Okazuje się, że ogromny!

W trakcie 7 lat prowadzenia badań firma we współpracy z Instytutem Ochrony Roślin-PIB w Poznaniu przebadała próbki z ponad 420 lokalizacji, co sprowadza się do zawrotnej liczby przekraczającej 10 tys. zebranych i zbadanych liści.

wirus żółtaczki rzepy Leszek Chwalisz Limagrain Polska
Leszek Chwalisz, Marketing i Product Manager Limagrain Polska

– Opierając się na tej ogromnej bazie danych możemy stwierdzić, że średnio z 7 lat, straty, które wyrządza wirus żółtaczki rzepy sięgają 10-15% spadku plonu – tłumaczy specjalnie dla naszej redakcji Leszek Chwalisz, Marketing i Product Manager Limagrain Polska. – W doświadczeniach poletkowych COBORU w 2015 roku nasze odmiany z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy plonowały nawet o 2 tony lepiej w porównaniu do odmian bez tej cechy – dodaje.

Nasilenie występowania wirusa żółtaczki rzepy TuYV w Polsce

Z badań prowadzonych przez firmę wynika, że nasilenie porażenia wirusem TuYV tylko w 2 z 7 lat badań było na poziomie niskim do średniego. W przeważającej części porażenie tym patogenem na przestrzeni lat było od średniego do bardzo dużego, a najbardziej narażone są plantacje zlokalizowane w południowej oraz północno-zachodniej części kraju. W województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim porażenie wirusem co roku było na zdecydowanie wyższym poziomie niż w pozostałych regionach.

Terminy przeprowadzania monitoringu

Monitoring wirusa żółtaczki rzepy przeprowadzany jest w dwóch terminach – jesienią oraz wiosną. Z wybranych lokalizacji pobiera się określoną liczbę liści z różnych roślin, które następnie przekazywane są do laboratorium. W danej lokalizacji badane są zarówno rośliny rzepaku odmian odpornych na wirusa żółtaczki rzepy, a także rośliny takich odmian, które tej cechy nie posiadają.

Testy laboratoryjne na obecność wirusa

Na podstawie dostarczonych prób przeprowadza się test płytkowy ELISA, którego wynik jednoznacznie wskazuje na brak lub obecność cząstek wirusa w materiale roślinnym. W laboratorium sprawdza się nie tylko obecność cząstek wirusa, ale także ich stężenie w materiale roślinnym, co pozwala ocenić stopień zainfekowania.

Dodatkowo Limagrain Polska bada też mszyce, by móc stwierdzić czy dana populacja owadów może być źródłem infekcji. Badania laboratoryjne w przypadku TuYV są szczególnie istotne, bo tylko w ten sposób można jednoznacznie ocenić czy dana roślina została zainfekowana. Objawy, jakie wywołuje porażenie tym wirusem są niewystarczająco specyficzne, by można je było ocenić gołym okiem.

Pobieranie prób na wirusa żółtaczki rzepy
Monitoring wirusa TuYV przeprowadza się na podstawie zebranych prób liści w dwóch terminach – jesiennym oraz wiosennym.

Odmiany rzepaku z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy TuYV

Powszechna jest opinia, że odmiany roślin uprawnych cechujące się odpornościami na różne choroby zwykle mają niższy potencjał plonowania, niż odmiany, których hodowla była ukierunkowana tylko na plon. I faktycznie, prowadząc badania w warunkach kontrolowanych, szklarniowych, bez presji szkodników i chorób, na tym samym poziomie nawożenia i ochrony, tendencja ta zwykle zostaje zachowana.

Sytuacja zmienia się diametralnie porównując takie odmiany w warunkach polowych. Często okazuje się, że potencjał plonotwórczy odmiany może być lepiej wykorzystany dzięki warunkowanym przez nią odpornościom, gdyż na tym samym poziomie agrotechniki rośliny naturalnie będą mniej podatne na presję chorób.

Pierwsza odmiana rzepaku odporna na TuYV

O doświadczeniu hodowców Limagrain w hodowli odmian z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy niech świadczy fakt, że pierwszą taką zarejestrowaną w 2014 roku w Europie odmianą była właśnie odmiana rzepaku z hodowli Limagrain. W Polsce pierwszą taką odmianą był LG Architect, zarejestrowany w 2017 roku.

– 100% odmian hodowli Limagrain, które są obecnie rejestrowane cechuje się odpornością na wirusa żółtaczki rzepy. Dla nas odporność na wirusa żółtaczki rzepy jest standardem – podkreśla Leszek Chwalisz z Limagrain.

Poletka rzepaku ozimego z odpornością na wirusa żółtaczki rzepy
100% odmian rzepaku hodowli Limagrain zgłaszanych do rejestru cechuje się odpornością na wirusa żółtaczki rzepy.


-REKLAMA-spot_img
Bernadetta Ryńska
Rolnik z pasji i wykształcenia, doświadczenie czerpie prowadząc rodzinne gospodarstwo. Zainteresowania: hodowla roślin, nasiennictwo, innowacje w rolnictwie.

Napisz komentarz

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne artykuły

Śledź nas

24,041FaniLubię
873ObserwującyObserwuj
12,200SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły

0
Would love your thoughts, please comment.x