Porty „Wielkiej Odessy” funkcjonujące w ramach umowy zbożowej, są głównym, ale niepewnym miejscem eksportu ukraińskich towarów rolnych od sierpnia ubiegłego roku. Już wcześniej eksport ukraińskich towarów ruszył drogą kolejową i drogową przez zachodnią i południową granicę.
Jednocześnie rozwijana jest droga eksportu przez porty na Dunaju. Od marca 2022 r. przeładunki w portach Izmail, Reni i Ust-Dunajsk potroiły się. Łącznie wyeksportowano z nich ponad 17 mln ton produktów, w tym ponad 11 mln ton żywności.
Przejście statków przez ujście Szwydki zostało otwarte 9 lipca 2022 roku po wyzwoleniu wyspy Węży od okupantów.
Ukraina zakończyła pogłębianie ujścia Dunaju „Bystre”, podnosząc zanurzenie statków na odcinku od 0 kilometra ujścia „Bystrego” Dunaju do 77 kilometra ujścia Kiliy do 6,5 m.
Na odcinku od 77 do 116 kilometra ujścia rzeki Kiliy zanurzenie wynosi 7 m, podczas gdy maksymalne zanurzenie wynosiło zaledwie 3,9 m na początku inwazji Rosji na Ukrainę.
Dzięki zwiększeniu zanurzenia statków możliwe jest zapewnienie sprawniejszej i bezpiecznej żeglugi między Morzem Czarnym a Dunajem, a także zwiększenie przepływ ładunków przez porty Dunaju.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowało projekt ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa, który ma chronić producentów rolnych przed skutkami niewypłacalności podmiotów nabywających ich produkty. Fundusz ma działać jako rachunek bankowy, na którym będą gromadzone środki, a następnie wypłacane rekompensaty dla rolników, w przypadku upadłości firm zajmujących się skupem i przetwórstwem produktów rolnych.
zdj:Archiwum AP
Analiza pokazuje niedociągnięcia w ochronie rolników przed niewypłacalnością pośredników
Z analizy, opublikowanej na stronie RCL wynika, że obecne przepisy nie zapewniają rolnikom otrzymania zapłaty za sprzedane produkty w sytuacji, gdy pośrednik jest niewypłacalny. Ponadto, unijne przepisy dotyczące pomocy publicznej dla producentów rolnych nie przewidują dopłat do składek ubezpieczenia od ryzyka upadłości podmiotów nabywających produkty rolne od rolników. W tym kontekście Fundusz Ochrony Rolnictwa ma stanowić rozwiązanie problemu, zapewniając producentom rolnym rekompensaty w przypadku niewypłacalności firm skupujących ich produkty. Według projektu, podmioty skupujące produkty rolne będą zobowiązane co kwartał do wpłat na Fundusz w wysokości 0,25 proc. wartości netto nabywanych produktów. W pierwszym roku funkcjonowania fundusz miałby być jednak dofinansowany z budżetu państwa. Kwota ta ma wynieść 100 mln zł.
W jakiej wysokości będą rekompensaty?
Rekompensaty będą przyznawane rolnikom na podstawie decyzji dyrektora oddziału terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), który będzie również administrował Funduszem. W przypadku niewypłacalności podmiotu skupującego produkty rolnicze, KOWR wystąpi o potwierdzenie braku wypłaty z tytułu należności za zbyte produkty, a rolnicy będą mogli składać wnioski o rekompensaty od dnia 1 lutego do dnia 31 marca roku następującego po roku, w którym ustalona została data niewypłacalności podmiotu lub w okresie od dnia 1 lutego do dnia 31 marca w drugim roku po roku, w którym ustalona została data niewypłacalności podmiotu.
Rekompensata będzie wypłacana jako iloczyn określonej przez ministra właściwego do spraw rynków rolnych w drodze rozporządzenia procentowej stawki rekompensaty i sumy należności netto. Rozporządzenie ze stawką rekompensaty obowiązującą w danym roku będzie ogłaszane do 31 maja.
Autorzy projektu zakładają, że przepisy wejdą w życie 1 lipca 2023 r.
Od 2023 roku zasady przyznawania dopłat bezpośrednich dla rolników uległy zmianie. W związku z reformą Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027, wprowadzono nowe zasady warunkowości, które narzucają na rolników dodatkowe obowiązki. Niespełnienie tych wymogów będzie skutkować karami, a w praktyce oznaczać to będzie potrącenia z dopłat bezpośrednich.
zdj: Archiwum AP
Jedną z kluczowych zmian są zasady dotyczące dobrej kultury rolnej (DKR) zgodnej z ochroną środowiska, czyli normy GAEC (Good Agricultural and Environmental Condition). Czym są i jak spełnić wymogi warunkowości, aby dostać pieniądze?
Warunkowość jako normy GAEC – 9 praktyk ochrony środowiska dla rolników
Normy GAEC to zestaw praktyk, które obejmują główne obszary działania: klimat i środowisko, zdrowie publiczne, zdrowie zwierząt i zdrowie roślin oraz dobrostan zwierząt. W sumie występuje ich dziewięć.
Pierwsze dwie normy, GAEC 1 i GAEC 2, skupiają się na utrzymaniu trwałych użytków zielonych (TUZ) oraz ochronie torfowisk. Norma GAEC 1 zakłada, że udział trwałych użytków zielonych w powierzchni gruntów rolnych nie może się zmniejszyć o więcej niż 5% w stosunku do roku 2018. Rolnicy, którzy przekształcili wcześniej TUZ, zobowiązani są do przywrócenia określonej powierzchni gruntu w TUZ lub ich odtworzenia na innym gruncie.
Z kolei następna warunkowość, norma GAEC 2, która będzie obowiązywać od 2025 roku, ma na celu ochronę torfowisk i terenów podmokłych o łącznej miąższości co najmniej 40 cm i zawartości materii organicznej ≥ 30%.
Wprowadzenie warunkowości w postaci norm GAEC wymagać będzie dostosowania i zmian w Planie Strategicznym, dlatego pełne wymogi będą doprecyzowane dopiero w 2025 roku. Jednak już teraz rolnicy muszą przygotować się do nowych wymogów dotyczących ochrony środowiska i zdrowia zwierząt oraz utrzymania trwałych użytków zielonych, aby otrzymać dofinansowanie w ramach dopłat bezpośrednich.
Normy GAEC – zakaz wypalania i ochrona cieków wodnych
W ramach warunkowości w formie nowych norm GAEC, wprowadzonych od 2023 roku, rolnicy muszą także przestrzegać zakazu wypalania ściernisk oraz stosowania nawozów i środków ochrony roślin w okolicach cieków wodnych.
Norma GAEC 3 zakazuje wypalania gruntów rolnych, z wyjątkiem punktowego wypalania roślin i ich części ze względów fitosanitarnych, zalecenia inspektora PIORIN lub w przypadku siły wyższej.
Natomiast norma GAEC 4 ustanawia strefy buforowe wzdłuż cieków wodnych, w których nie wolno stosować nawozów ani środków ochrony roślin w odległości mniejszej niż 3 metry od brzegów. Nowe zasady warunkowości pozwalają jednak na punktowe wypalanie ze względów fitosanitarnych, gdy rolnik nie ma możliwości zwalczania dostępnymi środkami ochrony roślin lub jest to utrudnione.
Wymagania dotyczące upraw i ochrony gleby w nowych normach GAEC
Kolejną rzeczą jaką rolnicy muszą przestrzegać są normy dotyczące upraw oraz ochrony gleby. W tym przypadku warunkość jako norma GAEC 5 dotyczy zarządzania orką w sposób zmniejszający ryzyko degradacji i erozji gleby, szczególnie na stokach o nachyleniu ≥ 14%. Aby spełnić normę, nie można uprawiać roślin wymagających redlin wzdłuż stoku ani pozostawiać czarnego ugoru w okresie jesienno-zimowym. Natomiast w przypadku upraw roślin wieloletnich lub trwałych na takich stokach, wymagane jest utrzymywanie okrywy roślinnej lub ściółki w międzyrzędziach.
NormaGAEC 6 natomiast nakłada na rolników obowiązek utrzymania okrywy ochronnej gleby na co najmniej 80% powierzchni gruntów ornych w okresie od 1 listopada do 15 lutego. Okrywa może obejmować uprawy ozime, trawy na gruntach ornych lub międzyplony ozime, a także ściernisko lub resztki pożniwne. W przypadku upraw trwałych, takich jak sady, producenci muszą utrzymać okrywę ochronną gleby w międzyrzędziach w tym samym terminie, aby spełnić wymogi warunkowości.
Płodozmian i zachowanie elementów krajobrazu
Norma GAEC 7 to kolejna z wymogów w ramach warunkowości, które muszą spełnić rolnicy w ramach zasad dopłat bezpośrednich 2023. Norma ta dotyczy płodozmianu na gruntach ornych, wyłączając uprawy rosnące pod wodą.
Zgodnie z nią, gospodarstwa rolnicze powyżej 10 ha gruntów ornych muszą prowadzić uprawy na co najmniej 40% gruntów ornych w taki sposób, aby na każdej działce rolnej, na tych gruntach, w porównaniu z rokiem poprzednim, była prowadzona inna uprawa w plonie głównym.
Dodatkowo, po zbiorze plonu głównego, należy wprowadzić uprawę wtórną, np. międzyplon ozimy, ścierniskowy lub wsiewkę poplonową. Okres utrzymania międzyplonu lub wsiewki wynosi co najmniej 8 tygodni od terminu wysiewu lub zbioru uprawy w plonie głównym.
Norma ta nakłada również wymóg warunkowości mówiący o tym, że na wszystkich gruntach ornych w gospodarstwie, taka sama uprawa w plonie głównym nie może być prowadzona dłużej niż 3 lata. Wyjątkiem są uprawy korzystnie wpływające na poprawę i zachowanie potencjału gleby, takie jak rośliny bobowate, trawy i inne zielne rośliny pastewne, a także grunty ugorowane i uprawy wieloletnie.
Warunkowość zakłada również wymóg prowadzenia co najmniej 3 różnych upraw na gruntach ornych, przy czym uprawa główna nie może zajmować więcej niż 65% gruntów ornych, a dwie uprawy główne łącznie nie mogą zajmować więcej niż 90% gruntów ornych.
Ponadto, norma GAEC 8 wymaga, aby na wszystkich użytkach rolnych, nie tylko gruntach ornych, zachować elementy krajobrazu, takie jak żywopłoty i drzewa. W okresie lęgowym ptaków oraz okresie wychowu młodych, zabronione jest ścinanie drzew oraz żywopłotów, które mogą stanowić miejsce gniazdowania dla ptaków.
W ramach tej normy warunkowości rolnik zobowiązany jest do zagwarantowania minimalnego udziału co najmniej 4% gruntów ornych na poziomie gospodarstwa przeznaczonych na obszary i elementy nieprodukcyjne, w tym grunty ugorowane.
Istnieje możliwość obniżenia tego odsetka do 3% pod warunkiem, że rolnik przeznaczy dodatkowo 4% na międzyplony lub uprawy wiążące azot uprawiane bez stosowania środków ochrony roślin – obowiązek nie dotyczy gospodarstw o powierzchni poniżej 10 ha gruntów ornych.
W ten sposób norma ta ma na celu ochronę przyrody i różnorodności biologicznej, a także przyczynia się do utrzymania krajobrazu i jego walorów estetycznych.
Rolnicy mogą liczyć na odstępstwa od norm GAEC 7 i GAEC 8
Przepisy unijne umożliwiają tymczasowe odstępstwo wymogów warunkowych od norm GAEC 7 i GAEC 8 ze względu na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego wobec wojny na Ukrainie. Jednak odstępstwo od normy GAEC 8 nie obejmuje pewnych elementów krajobrazu, które należy zachować w tym pomników przyrody, oczek wodnych o powierzchni do 100 m2 i rowów do 2 m szerokości. W ramach GAEC 8 istnieje także zakaz przycinania żywopłotów i drzew podczas okresu lęgowego ptaków i wychowu młodych, jednak warto podkreślić, że ten przepis nie dotyczy drzew owocowych, wierzb i zagajników o krótkiej rotacji.
Norma GAEC 9 dotycząca ochrony obszarów Natura 2000
Na sam koniec, w przypadku obszarów Natura 2000, zgodnie z normą GAEC 9, rolnicy nie mogą przekształcać ani orać trwałych użytków zielonych wyznaczonych jako wrażliwe pod względem środowiskowym. Norma ta dotyczy w szczególności obszarów chronionych i ma na celu zachowanie wartościowych terenów zielonych. Organ właściwy do wdrożenia przepisów dyrektyw ptasiej i siedliskowej przeprowadzi inwentaryzację, która pozwoli na wyznaczenie takich terenów. Złamanie zapisów wymogów warunkowości normy GAEC 9 będzie skutkowało zmniejszeniem dopłat bezpośrednich w 2023 r.
Po raz drugi 24-26 lutego 2023r.w Bydgoszczy w Hali BCTW, odbędą się Targi FERMA. Są to największe specjalistyczne targi dla profesjonalistów chowu i hodowli bydła, świń i drobiu w Polsce.
Organizatorzy spodziewają się udziału blisko 150 wystawców z kraju i zagranicy, którzy zaprezentują bogatą ofertę informacji dotyczącą chowu i hodowli zwierząt począwszy od genetyki poprzez pasze i systemy ich zadawania, leki i preparaty weterynaryjne, roboty udojowe, wyposażenie budynków inwentarskich, a także maszyny do zbioru i konserwacji pasz.
Czy prawodawstwo może zniszczyć branżę?
W 25-letniej historii imprezy, co roku niezwykle istotnym elementem jest konferencja naukowo-techniczna. Pierwszego dnia targów odbędzie się część poświęcona trzodzie chlewnej, dyskutanci postarają się znaleźć odpowiedź na pytanie „Czy prawodawstwo może zniszczyć branżę?“, panel poprowadzi dr Tomasz Schawrz z UP w Krakowie. Z kolei branżę drobiarską organizatorzy wraz Krajową Izbą Producentów Drobiu i Pasz zapraszają na Forum, gdzie tematem będzie ochrona wizerunku branży przed atakami pseudoekologów, ubezpieczeniach od salmonelli, czy też o aktualnych wyzwaniach w sztucznej inkubacji drobiu.
Drugiego dnia targów dla hodowców bydła mlecznego, Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka oraz zaproszeni goście, zapraszają do dyskusji na temat wpływu rosnących cen energii na produkcję mleka i całą branżę mleczarską. Również w sobotę, Patron Naukowy targów – Politechnika Bydgoska, zaprasza na cykl wykładów dla hodowców bydła, świń i drobiu na temat m.in. biobezpieczeństwa hodowli i bioasekuracji.
Jak budować odporność polskiego rynku drobiu?
Z kolei Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj wraz Unią Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, przygotowały bardzo bogaty program paneli dyskusyjnych i wykładów, w trakcie których postarają się znaleźć odpowiedź na pytanie „Jak budować odporność polskiego rynku drobiu?Co mówią liczby i trendy?“ czyli polskie drobiarstwo oczami ekonomistów, praktyków i specjalistów marketingu i PR.
Produkcja zwierzęca w dobie kryzysu
Kujawsko Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie, w sobotnie południe zaprasza do debaty z udziałem przedstawiciela MRiRW Waldemara Guby, Dyrektora Departamentu Rynków Rolnych. W spotkaniu tym, którego tematem przewodnim będzie „Produkcja zwierzęca w dobie kryzysu“ udział wezmą również Jacek Zarzecki Prezes PZHiPBM, Bartosz Czarniak rzecznik PZHiPTCh POLSUS, Tomasz Parzybut Prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP, a całość poprowadzi Dyrektor KPODR Minikowo Ryszard Kamiński.
„Mocno wierzymy, że przyszłoroczna FERMA, będzie prawdziwie popandemiczną odsłoną, bez obostrzeń i zakazów, a żadne czynniki zewnętrzne nie zakłócą przygotowań jak i samych targów, czego niestety byliśmy świadkami w tym roku, kiedy to w dniu rozpoczęcia imprezy, wybuchła wojna na Ukrainie. Duże zainteresowanie imprezą wśród hodowców oraz wsparcie jakiego udzielają nam Kujawsko Pomorska Izba Rolnicza, KPODR Minikowo oraz federacje i związki branżowe, pozwala nam optymistycznie patrzeć na edycję 2023, dlatego już dziś zapraszam wszystkich do Bydgoszczy” – mówi Kierownik Projektu FERMA, Mariusz Jabłoński.
Australia zebrała w sezonie 2022/23 rekordowe 7,3 mln ton nasion canoli (rzepaku). Jest to o pół miliona więcej niż w sezonie 2021/22, osiągnięte dzięki wzrostowi areału. Największym kierunkiem eksportu australijskiego rzepaku są kraje Unii Europejskiej.
Według danych KE od początku sezonu 2022/23 UE sprowadziła 4,62 mln ton rzepaku w porównaniu do 3,18 mln ton w tym samym czasie rok wcześniej. Z Ukrainy pochodzi 56% (2,60 mln ton) dostaw, a z Australii 36% (1,60 mln ton). Warto zauważyć, że import z Australii podwoił się w skali roku.
Tylko w grudniu 2022 roku Australia wyeksportowała 883,8 tys. ton rzepaku, bijąc miesięczny rekord. W grudniu największe ilości trafiły do Belgii – 241,5 tys. ton, Niemiec – 183,6 tys. ton i Holandii – 129,4 tys. ton.
Według KE polski import nasion rzepaku spoza UE sięga w tym sezonie (do 5-go lutego 2023) 669,22 tys. ton, co oznacza wzrost o 8,2 razy w stosunku do 32 tygodni poprzedniego sezonu.
Blisko naszego kraju czai się zima. Swój atak przypuści jutro, jednak bardzo szybko od zachodu wkroczy ciepła masa powietrza.
W nocy zimne powietrze dotrze nad Podlasie- nad ranem od -4 stopni w Sejnach do -2 stopni w Łomży, Białymstoku do -1 stopnia na południu regionu. Około -1 stopnia nad ranem będzie na Mazurach i w rejonie Olsztyna. 0 stopni wskażą termometry na Kaszubach, północy i wschodzie Kujaw, północy i wschodzie Mazowsza i na północy Lubelskiego. Od Roztocza po centrum, Kujawy około 1-2 stopni na plusie i około -1 przy gruncie. Najcieplej na zachodzie- tu od 2 do 4 stopni na plusie. Noc sucha z przejaśnieniami.
W środę zimne powietrze utrzyma się na wschodzie i północy a wieczorem zawędruje do centrum kraju. W ciągu dnia całodobowy mróz zapanuje na Suwalszczyźnie. Wieczorem poniżej zera będzie od Podkarpacia po Lubelskie, Podlasie, Mazowsze, Mazury, Warmię, Kaszuby. Na zachodzie cały czas ciepło i powyżej zera. W piątek ociepli się w całym kraju- do nawet 13 stopni na zachodzie kraju. Natomiast w dalszym ciągu widać ochłodzenie od soboty. Przymrozki nocami pojawią się w całym kraju. W sobotę i niedzielę na północy, wschodzie i południu miejscami mróz utrzyma się również w ciągu dnia. Na dokładne nocne spadki temperatur przyjdzie nam poczekać jeszcze około 2 dni.
Wiatr osłabnie i powieje z północy na wschodzie kraju i ze wschodu na zachodzie Polski.
Po kilku tygodniach trwania protestów, NSZZ RI Solidarność zawiesiła protesty do końca miesiąca w związku z zaplanowanym spotkaniem rolników z ministrem rolnictwa, Henrykiem Kowalczykiem. Od wyniku tego spotkania zależy dalszy kierunek działań protestacyjnych. Jednakże, coraz więcej mówi się o możliwości protestu rolników w Warszawie.
zdj: Archiwum AP
Jeśli rząd nie dojdzie do porozumienia z rolnikami, będzie ogólnopolski protest
We współczesnym dialogu pomiędzy rządem a rolnikami, nieuchronny konflikt narasta z każdą godziną. Bezpośrednim powodem protestów jest niekontrolowany napływ zbóż z Ukrainy, co spowodowało brak możliwości sprzedaży polskiego zboża po adekwatnej cenie. Jednak problem nie leży tylko w niedoskonałości rynku, ale w polityce rządu, który nie potrafi skutecznie zapobiec negatywnym skutkom takich działań.
“To mają być rozmowy ostatniej szansy. Jeśli rząd nie dojdzie do porozumienia z rolnikami, będzie ogólnopolski protest” – zapowiedział Edward Kosmal, wiceprzewodniczący Solidarności Rolników Indywidualnych w województwie zachodniopomorskim.
Propozycje rządu w sprawie dopłat do zbóż nie rozwiązują problemu
Podobnie jak w innych krajach europejskich, Polscy rolnicy od lat borykają się z nieprzewidywalnością w działalności rolniczej, brakiem stabilności dochodów oraz zagrożeniem bezpieczeństwa żywnościowego. To kwestie o fundamentalnym znaczeniu nie tylko dla rolników, ale także dla całego społeczeństwa. Niestety, rząd od wielu lat ignoruje te problemy, oferując jedynie ograniczone dopłaty, które często nie spełniają oczekiwań rolników. W wyniku tego wiele gospodarstw rolnych zmuszonych jest do zaprzestania działalności.
Najnowsze propozycje rządu dotyczące dopłat nie zmieniają sytuacji. Ograniczenia w przyznawaniu rekompensat budzą zrozumiałe niezadowolenie wśród rolników, którzy uważają, że takie działania nie rozwiązują problemu i są jedynie kiełbasą wyborczą. Co więcej, zróżnicowane stawki dopłat powodują nieporozumienia i niesprawiedliwości pomiędzy poszczególnymi województwami, a także gospodarstwami rolnymi o różnej wielkości.
Potrzeba długoterminowych i stabilnych rozwiązań
Nie ulega wątpliwości, że sytuacja rolników w Polsce wymaga natychmiastowych działań ze strony rządu. Jednak to, co rząd oferuje, nie jest wystarczające. Rolnicy potrzebują długoterminowych i stabilnych rozwiązań, które zapewnią im odpowiednie warunki do prowadzenia swojej działalności. W przeciwnym razie protesty będą trwać, a ich skala będzie jedynie rosła. I tak, Ukrainie również trzeba pomagać, jednak w przypadku importu zbóż potrzebna jest kontrola i odpowiednie mechanizmy regulacyjne. Nie można dopuścić do takiej sytuacji, że polscy rolnicy tracą swoje źródło utrzymania, ponieważ na rynku pojawiło się zbyt wiele taniego zboża z zagranicy.
Po powiecie koszalińskim, na stronie IMGW-PIB w zakładce kryterium wcześniejszego terminu nawożenia dołączyły powiaty z kolejnych 4 województw. Wcześniejszy elastyczny termin nawożenie dotyczy aktualnie 15 powiatów położonych w województwach: dolnośląskim, lubuskim, wielkopolskim oraz zachodniopomorskim.
zdj: Archiwum AP
Gdzie można sypać już azotem?
Do powiatów, w których rolnicy mogą wyjechać na pole aby nawieźć azotem należą:
Dolnośląskie
głogowski
górowski
lubański
strzeliński
złotoryjski
Lubuskie
krośnieński
nowosolski
słubicki
zielonogórski
Gorzów Wielkopolski
Zielona Góra
Podkarpackie
Przemyśl
Wielkopolskie
kościański
wolsztyński
Zachodniopomorskie
Koszalin
Świnoujście
We wszystkich przypadkach od 1-go lutego nastąpiło przejście średniej temperatury powietrza przez próg 3°C w ciągu 5 dni ciągiem. Oznacza to, że można sypać azotem w przypadku roślin zasianych jesienią, upraw trwałych, upraw wieloletnich i trwałych użytków zielonych. Na pozostałe uprawy należy czekać do momentu przekroczenia progu 5 °C przez pięć dni łącznie.
W nadchodzących dniach można się spodziewać dołączenia kolejnych powiatów do listy umożliwiającej wcześniejsze wyjechanie na pole z azotem z uwagi na cieplejszy front. Wszelkie aktualizacje można sprawdzić na dedykowanej do tego stronie IMGW.
W obecnej sytuacji wielu rolników zastanawia się czy można zmniejszyć dawki azotu.Oszczędności na azocie sprowadzają się do optymalizacji warunków pobierania i przetworzenia pobranego składnika w biomasę roślinną, a następnie w plon użytkowy. O procesach tych decyduje szereg czynników, w tym odczyn gleby i jej zasobność w pozostałe składniki pokarmowe.
Wsiewka wyki w pszenżyto ozime; rośliny po prawej stronie wykazują drastyczny niedobór magnezu; wiązanie azotu będzie słabe. Fot. W. Grzebisz
Odpowiedź na powyższe pytania, bo przed takimi został postawiony obecnie rolnik, jest trudne, aczkolwiek nie jest niemożliwe, co najmniej teoretycznie. W praktyce, czyli na poziomie operacyjnym podejmowanych decyzji przez rolnika, kwestia ta sprowadza się do ustalenia:
gatunków uprawianych roślin (ozimin i planowanych jarych),
potrzeb pokarmowych uprawianych roślin,
poziomu zasobności gleby na poszczególnych polach gospodarstwa,
zmienności potencjału produkcyjnego pola,
akceptowalnego ekonomicznie poziomu spadku plonu w wyniku redukcji dawki azotu.
Pierwszy punkt – w powiązaniu z 5. – jest kluczowy do opracowania racjonalnego planu nawozowego w gospodarstwie, niezależnie od jego wielkości. Nie ma prawie żadnej możliwości redukcji dawek azotu w strategicznych uprawach, jakimi są rzepak ozimy, pszenica ozima i buraki cukrowe. Niektóre uprawy, takie jak zboża paszowe i kukurydza, pozwalają na pewne, lecz ograniczone działania nastawione na redukcję dawki azotu.
Tab. 1. Akumulacja jednostkowa składników pokarmowych przez rzepak ozimy*
W rzepaku ozimym o dawce azotu winien decydować stan roślin po spoczynku zimowym. W tabeli 1 zestawiono potrzeby pokarmowe tej rośliny. W istocie rzeczy plon pojedynczej rośliny w obecnym momencie wegetacji rzepaku jest już w znacznym stopniu określony. Podstawowym zadaniem rolnika jest tylko dostosowanie dawki azotu do potencjału produkcyjnego plantacji. Racjonalna analiza potrzeb nawozowych plantacji wymaga śledzenia stanu roślin od początku fazy spoczynku zimowego (II połowa listopada; tuż przed tym okresem w roślinie wystąpiły procesy kształtujące potencjał plonowania pojedynczych roślin) aż do stadium rozety (koniec marca – początek kwietnia; BBCH 30).
W warunkach wegetacji, gdy na roślinach ujawniają się tuż po ruszeniu wegetacji (0°C) a przed zastosowaniem pierwszej dawki azotu, objawy niedoboru tego składnika, wskazane jest natychmiastowe nawożenie. Kluczowy jest termin zastosowania azotu, który w Polsce określają przepisy prawne. Są wystarczające dowody naukowe, aby ten niekorzystny dla rolników w Polsce termin zmienić. Objawy niedoboru azotu występujące zimą, gdy temperatury oscylują wokół 0°C, oznaczają, że w strefie ukorzenienia się rzepaku występują niedobory azotu mineralnego, w tym azotanów. Jest to pośredni wskaźnik znikomego prawdopodobieństwa wymycia azotanów z gleby po zastosowaniu nawozu azotowego.
Niedobór potasu w kukurydzy prowadzi do karłowatości rośliny, co jest równoznaczne z utratą plonu – azot jest nieefektywny. /fot. W. Grzebisz
Gdzie zatem oszczędność na azocie?
Problem w istocie rzeczy sprowadza się do oceny stanu roślin, szerzej plantacji w momencie ruszenia wegetacji, a następnie w stadium BBCH 30. Dobry stan roślin w poprzedzającym BBCH 30 to wskazówka do zastosowania 2. dawki w celu uzyskania plonu wyższego od podanego powyżej. Przeciętny bądź też słaby stan łanu wskazuje na to, że azot zastosowany we wskazanej dawce nie został pobrany przez rośliny. Rolnik musi sobie zadać pytanie: dlaczego? Stosowanie 2. dawki azotu w takich warunkach nie jest więc produkcyjnie uzasadnione. Wskazane jest natomiast dolistne dokarmienie roślin azotem wraz z P, Mg, S. Dlaczego? Aby uruchomić procesy sprawnego pobierania azotu z gleby.
Pszenica ozima – czy można zredukować dawki azotu?
Nie mniej trudnym wyzwaniem dla rolnika jest redukcja dawki azotu w pszenicy konsumpcyjnej, gdyż nie tylko plon, lecz także zawartość białka wpływa na wartość rynkową ziarna. O plonie ziarna decyduje liczba ziarniaków (gęstość ziarniaków) na jednostce powierzchni (sztuki/m2) i masa ziarniaków (MTZ, g). Wartość pierwszego wskaźnika plonu określa liczba kłosów (sztuki/m2) i liczba ziarniaków w kłosie. Pierwsza cecha wykształca się w okresie od początku strzelania w źdźbło do kłoszenia.
W pszenicy konsumpcyjnej gwarancją dobrego plonu jest wyrównanie wielkości kłosów. Liczba kłosów z jednej rośliny musi podlegać skutecznej kontroli (1,5 do maksimum 2?! na roślinę), która obejmuje ilość wysianego ziarna oraz masy i rozkładu dawek azotu. Drugą składową gęstości ziarniaków jest liczba ziarniaków w kłosie. Cecha ta wykształca się długim okresie wegetacji pszenicy, lecz kluczowymi fazami są wzrost kłosa w pochwie liściowej i kłoszenie.
O wielkości tej cechy decyduje stan odżywienia pojedynczej rośliny azotem (masa azotu na 1 źdźbło). Im większa, tym w kłosie wykształca się więcej płodnych kwiatków, a tym samym łan wykazuje nie tylko większy potencjał plonotwórczy, lecz także wymaga więcej azotu w okresie nalewania ziarna. Za utrzymanie tego stanu odpowiedzialne jest nie tylko zaopatrzenie rośliny w azot, lecz także w takie składniki, jak K i Mg. O wartości przemiałowej ziarna decyduje zawartość w nim białka.
Pszenica w okresie nalewania ziarna pobiera z gleby nawet do 1/3 ilości azotu zgromadzonego w masie wegetatywnej przed kwitnieniem. W praktyce najlepsze efekty plonotwórcze uzyskuje się, stosując azot w fazie kłoszenia. W okresie nalewania ziarna pszenica, aby uzyskać odpowiednią zawartość białka, musi pobrać z gleby od pełni kłoszenia do dojrzałości pełnej od 6 do 8 kg N/1 t ziarna.
W sytuacji niedoboru składnika w głębszych warstwach gleby, a taki stan występuje na większości intensywnie prowadzonych stanowisk, azot w ziarnie ulegnie rozcieńczeniu (< 2,0% N). Dla plonu ziarna na poziomie 8 t/ha, zawartości N w ziarnie, na poziomie 11,5% oraz przy wykorzystaniu N z nawozu nie mniejsze niż 50%, dawka nawozowa składnika wyniesie ok. 20 kg/ha. Natomiast uzyskanie zawartości białka w ziarnie na poziomie 12% wymaga zastosowania 30–40 kg N/ha. Dalszy wzrost zawartości azotu w ziarnie wymaga także zwiększenia dawki azotu.
Dawka azotu – od czego zależy?
Realna dawka nawozowa azotu zależy od dwóch czynników. Pierwszym z nich jest możliwy do uzyskania plon ziarna. Większa gęstość ziarniaków oznacza większy plon, a tym samym większe zapotrzebowanie łanu na azot. Wielkość potrzeb można określić już w stadium początku kłoszenia. Drugim czynnikiem korygującym dawkę N jest stan odżywienia roślin, co można pośrednio wzrokowo określić na podstawie intensywności barwy zielonej i to nie tylko liścia flagowego, lecz także liści dolnych. Lepiej jednak posłużyć się profesjonalnym narzędziem do pomiaru stanu odżywienia, np. N-testerem. Na tej podstawie można dość precyzyjnie ustalić lub skorygować (podaną powyżej) tzw. dawkę azotu na kłos.
Buraki cukrowe
W grupie roślin wymagających pełnego nawożenia azotem, gdyż przy spadku dawki nastąpi także znaczny spadek plonu korzeni (nie zawsze cukru), są buraki cukrowe. Roślina ta w odróżnieniu od pszenicy konsumpcyjnej nie produkuje białka, lecz tylko cukier (sacharozę), a więc nie wymaga stosowania dużych dawek azotu, jednak zastosowany składnik musi działać sprawnie. Trzeba być w pełni świadomym, że potencjał plonowania korzeni w danym stanowisku ustala się dość wcześnie, w okresie zwierania rzędów. Nawożenie azotem musi więc zostać wykonane i to z użyciem sprawnie działających nośników tego składnika przed tym okresem.
W warunkach glebowo-klimatycznych Polski warunek ten spełnia saletra amonowa zastosowana w dawce do 50 kg/ha przed siewem i w dawce uzupełniającej w stadium w pełni wykształconej 2. (3.) pary liści. Jakakolwiek redukcja dawki azotu powyżej optimum spowoduje spadek plonu. Trzeba więc dobrze, wręcz precyzyjnie, wyznaczyć dawkę azotu. Trzy elementy należy uwzględnić w trakcie obliczania dawki azotu:
zapotrzebowanie plantacji na azot dla założonego poziomu plonu korzeni,
nagromadzenie jednostkowe azotu w plonie użytkowym (korzenie),
zasoby azotu mineralnego w glebie.
Możliwe rozwiązania alternatywne – wspomagające gospodarkę azotem
W grupie roślin uprawnych, w których można poczynić oszczędności bez wyraźnego spadku plonu przy redukcji dawki nawozowej azotu, znajdują się wszystkie zboża paszowe i kukurydza. Oszczędności w tej grupie roślin winny uwzględniać dwa podstawowe rozwiązania. Pierwszym jest gatunek zboża lub klasa wczesności kukurydzy, a drugim – możliwość zastosowania tzw. tańszych nośników azotu. Złe stosowanie takich nośników azotu nie zawsze jest w rzeczywistości ekonomicznej tańsze.
Zboża paszowe
W uprawie zbóż – zarówno ozimych, jak i jarych – w niepamięć odeszły mieszanki motylkowato-zbożowe.Kto dzisiaj praktykuje uprawę żyta, pszenżyta (fot. 1), ewentualnie pszenicy paszowej z wyką ozimą?Nie jest i nie powinna to być domena tylko rolników małoobszarowych. Istotą produkcyjną i ekonomiczną tego systemu produkcji roślinnej jest wykorzystanie potencjału wyki do wiązania azotu atmosferycznego, a następnie transferu składnika do rośliny zbożowej.
Tego typu uprawa wymaga jednak precyzyjnego ustalenia dawki wysiewu obu gatunków roślin, tak aby nie nastąpiło zagłuszenie wyki. Do tego odczyn gleby musi być uregulowany dla wymagań wyki, aby zmaksymalizować potencjał roślin do wiązania N2. Warunkiem niezbędnym jest odpowiednio wysoki poziom zasobności gleby w Ca, P, K, Mg i S. Objawy niedoboru składników mineralnych (Mg, K), jak pokazano na fotografii 1, czynią to rozwiązanie wątpliwym.
Optymalizacja gospodarki azotem w zbożach jarych
Jeszcze większe możliwości optymalizacji gospodarki azotem daje uprawa zbóż jarych. Minimalnym rozwiązaniem oszczędnościowym jest powszechna w gospodarstwach małoobszarowych uprawa mieszanek zbożowych. Zaletą tego rozwiązania, np. w zasiewie jęczmienia i owsa, jest eksploatacja zasobów azotu z różnych głębokości. Owies ma głębszy zasięg korzeni niż rośliny jęczmienia. Zadanie rolnika sprowadza się do doboru odmian i określenie struktury udziału obu gatunków w łanie. O przyjętym rozwiązaniu winny decydować warunki klimatyczne regionu (rozkład opadów późną wiosną) i warunki glebowe.
Mieszanki zbożowo-strączkowe
W dobie kryzysu azotowego optymalnym rozwiązaniem w uprawie zbóż jarych są mieszanki zbożowo-strączkowe. Dobór roślin motylkowatych jest znacznie szerszy niż w zbożach ozimych. Poza wyką jarą rolnik ma do dyspozycji groch polny, a także całą paletę łubinów. Celem mieszanki zbożowo-strączkowej jest wykorzystanie potencjału rośliny motylkowatej do wiązania azotu i częściowego transferu składnika do rośliny zbożowej. Nie oznacza to redukcji całkowitej dawki azotu. Dawkę startową azotu trzeba wprowadzić zwłaszcza w stanowiskach po zbożach. W pełni wegetacji dawka azotu zależy od stanu łanu, w tym od udziału roślin strączkowych. Trzeba mieć na uwadze to, że rośliny strączkowe nie wiążą efektywnie N2 wtedy, gdy:
w glebie znajduje się zbyt dużo azotu mineralnego,
odczyn gleby jest poniżej wymaganego dla uprawianej rośliny strączkowej,
zasobność gleby w Ca jest mała (dotyczy większości gleb w Polsce),
zasobność w P, K, Mg mieści się w klasie niskiej.
Warto też wiedzieć, że rośliny strączkowe, zakwaszając glebę, uruchamiają zasoby K, Ca, Mg, lecz tylko wtedy, gdy w glebie znajdują się jakiekolwiek zasoby tych składników.
Kukurydza
Roślina ta zdominowała krajobraz rolniczy Polski w ostatnich kilku latach. Kukurydza ma duży potencjał plonotwórczy, lecz pod warunkiem dobrej zasobności gleby w składniki pokarmowe. Potencjał plonowania kukurydzy ustala się już w stadium 5. liścia. Jakikolwiek niedobór wody, azotu bądź też czynników środowiskowych i żywieniowych, ograniczających pobieranie obu tych składników, prowadzi do karłowacenia rośliny (fot. 2), a tym samym do spadku plonu zarówno masy, jak i ziarna. Kukurydza jest rośliną efektywnie gospodarującą azotem w okresie wegetacji.
Nie potrzebuje dużych dawek azotu w nawozach, gdyż efektywnie pobiera ten składnik z gleby. Warunkiem podstawowym jest sprawny wzrost roślin w pierwszym okresie wegetacji bądź do stadium 5. liścia. Dynamiczny wzrost roślin, poza warunkami pogodowymi, co jest istotnym czynnikiem w naszych warunkach klimatycznych, wymaga umiarkowanego zaopatrzenia w azot, co zapewnia dominacja formy azotanowej i składników odpowiedzialnych za pobieranie azotu. Dlatego należy zadbać odczyn gleby i poziom zawartości dostępnych form P, K i Mg (fot. 3).
W glebie kwaśnej kukurydza nie ma szans na wydanie dobrego plonu; azot i fosfor (co widać) są nieefektywne. /fot. W. Grzebisz
Czy na tej roślinie można zaoszczędzić, stosując mniej azotu?
Odpowiedź jest dość jednoznaczna: nie. Można jednak bardzo dobrze wykorzystać nawozy naturalne, w tym klasyczną gnojowicę bądź też gnojówkę. Alternatywnym rozwiązaniem są niektóre nośniki azotu, np. obecny już na rynku mocznik UFF (ang. Urea Fatty Fraction). Jednakże nawet w tym przypadku nie wolno przesadzić. Wszystkie te nośniki azotu wprowadzają do gleby azot w formie amonowej, organicznej lub amidowej. Kukurydza w pierwszym okresie wegetacji wymaga form azotu szybko działających (azotanowej). Nadmiar N-NH4, co często zdarza się, prowadzi do zakłócenia pobierania przez roślinę w pierwszej kolejności K, a w drugiej Ca i Mg.
Ostatnie trzy lata na rynku środków do produkcji przyniosły istną rewolucję. Ceny wystrzeliły we wszystkich kategoriach. Nawozy średnio trzykrotnie, a na zakup pestycydów trzeba co roku przeznaczać o 10-15% więcej nakładów. W górę poszły też ceny paliwa, pasz, czynszów dzierżawnych. To wynik pandemii, blokady Chin, a także wojny na wschodzie Europy. Zakłócony został łańcuch dostaw. Ceny ropy i gazu biją rekordy. Na to wszystko nałożyła się galopująca inflacja. Rynek stał się nieprzewidywalny. Nietrudno się dziwić w takiej sytuacji, że rolnicy szukają zamienników – oszczędność jednak w tym przypadku może okazać się zgubna.
zdj: Archiwum AP
Nie ma co liczyć na spadek cen środków ochrony roślin?
W opinii ekspertów ceny nawozów będą się powoli stabilizować. Niestety ceny środków ochrony roślin w 2023 roku nie będą spadać. Przewidywane jest utrzymanie trendu wzrostowego. Wszyscy chcą skorzystać z okazji zakupu tańszych produktów. Należy jednak pamiętać, by środki ochrony roślin kupować świadomie to znaczy legalnie.
Wybór podróbek pestycydów niesie za sobą szerokie konsekwencje
Podróbki pestycydów zawierają nieprzebadane substancje o nieznanym wpływie na rośliny uprawne. Ich użycie może wiązać się z ryzykiem skażenia plonów, a dodatkowo mogą trwale zanieczyścić glebę, wodę i zaszkodzić życiu biologicznemu. Stosowanie takich wyrobów jest niezgodne z prawem i łatwo egzekwowane podczas kontroli. Wiąże się z utratą dotacji unijnych i certyfikatów, nie wspominając o karach, jakie polskie prawo przewiduje nie tylko za stosowanie, ale samo posiadanie środków ochrony roślin z nielegalnych źródeł.
Jak rozpoznać podróbkę pestycydu?
Należy pamiętać, iż legalne pestycydy, zanim zostały dopuszczone do sprzedaży, przeszły wiele badań i testów. Prawidłowo stosowane nie stanowią zagrożenia dla plonów, ludzi i środowiska. Produkty legalne zawierają etykietę w języku polskim, trwale przytwierdzoną do opakowania. Przy zakupie z legalnego źródła otrzymuje się fakturę lub paragon.
Na rynku pojawia się coraz więcej ofert sprzedaży podróbek pestycydów
Obrót towarami podrobionymi kwitnie. Z uwagi na zmiany na rynku globalnym, przede wszystkim lockdown Chin, fałszerze środków ochrony roślin przenoszą swoją działalność do Unii Europejskiej. Na jej terenie odbywa się produkcja nielegalnych pestycydów. Świadczy o tym wzrost konfiskat sprzętu i surowców służących do ich wytwarzania.
Ich „producenci” wykazują się coraz większą kreatywnością w upodobnieniu fałszywych produktów do tych oryginalnych. Wszystko, by uśpić czujność konsumentów i organów ścigania. A pokusie trudno się oprzeć. Tym bardziej, że wzrost cen produktów rolnych w żaden sposób nie rekompensuje stale rosnących kosztów produkcji. To niewątpliwie trudna sytuacja dla rolników.
Oszczędność może okazać się zgubna
Pamiętajmy, iż niższa cena nie zrekompensuje strat powstałych w wyniku użycia podróbek środków ochrony roślin. Tu nie sprawdzi się przysłowie, iż skąpy dwa razy traci… Straty będą znacznie wyższe i to nie tylko finansowe. Stawką jest zdrowie i rolnika i konsumenta, a także środowisko. Jedynie zakup oryginalnych środków ochrony roślin, z określonym, kontrolowanym składem, jest gwarancją uzyskania spodziewanych efektów ich użycia. To jedyne działanie zapewniające wysoki poziom bezpieczeństwa. Wybór podróbka czy oryginalny środek ochrony roślin nie powinien mieć miejsca.
W ostatnich dniach na krajowym rynku zbóż można zauważyć wzrost aktywności, jednak nie wszyscy rolnicy są zdecydowani na sprzedaż swoich zapasów. Wiele osób wciąż wstrzymuje się z decyzją, oczekując na oficjalne potwierdzenie obietnic rządu dotyczących dopłat do sprzedaży pszenicy i kukurydzy. Mimo to, niektórzy rolnicy zdecydowali się już na sprzedaż swojego ziarna.
zdj:Archiwum AP
Aktualne ceny zbóż w kraju
Według Izby Zbożowo-Paszowej, na krajowym rynku zbóż zauważalny jest pewien wzrost aktywności w ostatnich dniach. Mimo że wielu rolników nadal rozważa ceny ziarna i możliwości sprzedaży, niektórzy zdecydowali się na sprzedaż części swoich zapasów, zwłaszcza na szybkie dostawy. Niektórzy rolnicy wciąż czekają na formalizację obietnic rządu dotyczących dopłat do sprzedaży pszenicy i kukurydzy, innym zaś wystarczyła deklaracja. Czego oczekiwać w nadchodzących tygodniach? Obniżka cen nawozów w ostatnim czasie zwiększyła skłonność rolników do sprzedaży ziarna. Dodatkowo część z nich potrzebuje zaplecza finansowego na zakup owych nawozów i spłatę kredytów, co może przyczynić się do zwiększenie rynkowej podaży ziarna w najbliższych tygodniach. W stosunku do minionego zestawienia cen, niewiele uległo zmianie, oprócz marginalnych podwyżek w przypadku kategorii zbóż paszowych. Obecnie za pszenicę konsumpcyjną i paszową uzyskać można od 1080 do 1340 zł/t, za żyto od 860 do 1000 zł/t, za pszenżyto od 950 do 1140 zł/t, za jęczmień 950 do 1050 zł/t a za owies od 900 do 1120 zł/t. Ceny poniżej podane są na dzień 20.02.2023 w zł netto/tona.
Ceny pszenicy konsumpcyjnej i paszowej
Dolnośląskie
Ambroży Sp. z o. o. filia Bierutów – 1200,00 zł konsumpcyjna / 1140,00 zł paszowa
Fermy Drobiu Woźniak Sp. z o. o. oddział Rogów Legnicki – 1120,00 zł paszowa (-10 zł t/t)
Pogoda w tym tygodniu to misz masz. Od zimy po wiosnę. Zima zaznaczy się na Podlasiu w środę- cały dzień mroźno. Mrozek z rana chwyci także na Mazurach, Mazowszu, Podlasiu oraz częściowo na wschodzie, północy i w centrum. Z mrozem tutaj także czwartkowy ranek. Potem ocieplenie rozleje się po kraju i od niedzieli ochłodzenie- tym razem ogarnie cały kraj. W dzień od 0 na wschodzie do 3-4 stopni na zachodzie. W poniedziałek przymrozek chwyci prawdopodobnie już w całym kraju.
Tymczasem przed nami wietrzna noc z chmurami i opadami mżawki nad całym krajem. Dodatkowo pojawi się silny wiatr w porywach do 60-70 km/h. Będzie bardzo ciepło- o poranku od 4 stopni na wschodzie do 9 stopni na zachodzie. Prawdziwy powiew wiosny.
W ciągu dnia chmury miejscami będą się rozrywać. Największa szansa na przebłyski słońca pojawi się na Podlasiu i Mazurach, w pasie od Roztocza po Kielce, Kalisz, Poznań, Szczecin oraz w rejonie Darłowa, Koszalina. Im bliżej wieczora tym więcej przejaśnień. Silny wiatr pozostanie z nami do popołudnia.
Po zmroku od Giżycka po Olecko, Suwałki temperatura spadnie do -1/0 stopni. W nocy przymrozek będzie przesuwał się w stronę Mazowsza, Lubelskiego. W środę nad ranem na północnym wschodzie od -5 do -3 stopni. Być może jutro te wartości się trochę zmienią.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.