czwartek, 16 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 49

Kolejne 3 mln zł na kredyty dla młodych rolników (MRcsk) – Nabór rusza jutro!

0
kredyty preferencyjne

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie zwalnia tempa, ale portfel trzyma krótko. Po styczniowym otwarciu limitów, w najbliższy piątek, 20 lutego 2026 r., rusza kolejna pula środków na dopłaty do kredytów z linii MRcsk (częściowa spłata kapitału na zakup ziemi).

Co się zmienia?

Pod koniec stycznia ARiMR udostępniła na ten cel 2 mln zł. Teraz pula jest nieco większa i wynosi 3 mln zł. To wciąż kropla w morzu potrzeb, biorąc pod uwagę, że środki z poprzedniego rozdania rozeszły się błyskawicznie.

Najważniejsze fakty dla rolnika:

  • Kiedy: System w bankach rusza 20 lutego.
  • Dla kogo: Młodzi rolnicy kupujący użytki rolne.
  • Strategia: Jeśli nie załapałeś się na środki pod koniec stycznia, to jest Twoja druga szansa.

Naszym zdaniem: Takie „szarpane” udostępnianie limitów (najpierw 2 mln, teraz 3 mln) pokazuje, że zainteresowanie preferencyjnym finansowaniem przy obecnych kosztach pieniądza jest ogromne. Dla młodych rolników to sygnał: dokumenty muszą być w banku gotowe „na wczoraj”. Przy obecnych cenach gruntów, 3 miliony złotych pozwolą na sfinansowanie zaledwie kilkudziesięciu transakcji w skali całego kraju.

Źródło informacji: ARiRM

Promocja Polskiej Żywności: Pierwsze dni z flagami na półkach. Resort rolnictwa rozmawia z sieciami handlowymi

0
flaga kraju pochodzenia obowiązkowa od 17 lutego

Promocja Polskiej Żywności: Mamy 18 lutego 2026 r. – to drugi dzień obowiązywania nowych przepisów o znakowaniu owoców i warzyw flagami państw pochodzenia. W cieniu tych zmian minister Stefan Krajewski odbył twarde rozmowy z gigantami handlu. Czy „lokalna półka” wreszcie stanie się faktem, a rolnicy przestaną płacić za niesprzedany towar?

Przeczytaj również – Flaga kraju pochodzenia obowiązkowa! Rewolucja w znakowaniu warzyw i owoców od 17 lutego

Wczorajszy debiut flag. Sieci narzekają, ministerstwo sprawdza

Od wczoraj przy każdym bananie czy jabłku sprzedawanym luzem musisz widzieć flagę kraju, z którego pochodzi. To już nie tylko wymóg unijny (napis), ale polskie rozporządzenie.

Podczas wczorajszego spotkania z ministrem przedstawiciele sieci handlowych nie kryli sceptycyzmu. Ich główne argumenty to:

  • Koszty operacyjne: „Kto to wydrukuje?” – mniejsze placówki mają problem z brakiem kolorowych drukarek.
  • Biurokracja: Konieczność częstej zmiany oznaczeń przy rotacji towaru.
  • Efektywność: Sieci twierdzą, że lepiej promować logo „Produkt Polski” niż flagować zagraniczną konkurencję.

Koniec z dyktatem sieci? Oto co leży na stole

Minister Krajewski nie ograniczył się tylko do flag. Wczorajsze rozmowy dotyczyły fundamentów współpracy na linii rolnik–handel. Resort chce realnie ukrócić praktyki, które uderzają w polskiego producenta:

  1. Pisemne umowy z gwarancją ceny: Koniec z „dogadamy się przy odbiorze”.
  2. Stop zwrotom: Sklepy mają zakaz oddawania niesprzedanych produktów łatwo psujących się (ryzyko handlowe przechodzi na sieć).
  3. Siła wyższa pod ochroną: Rolnik nie może być karany za niedostarczenie towaru, jeśli jego uprawy zniszczył grad czy przymrozek.
  4. Szybsza kasa: Skrócenie terminów płatności, aby poprawić płynność finansową gospodarstw.

Pułapka marż i marek własnych

Podczas rozmów mocno wybrzmiał temat marek własnych, które zajmują już ok. 30% rynku. Sieci widzą w nich stabilizację, ale rolnicy często czują się zakładnikami jednego odbiorcy.

Co to oznacza dla Rolnika?

Jeśli dostarczasz towar do sieci, przygotuj się na presję na zrzeszanie się. Ministerstwo jasno zakomunikowało: indywidualny rolnik z małą partią towaru jest dla sieci nieefektywny. Przyszłość to grupy producenckie, które mają silniejszą kartę przetargową w rozmowach o cenie.


Będziemy śledzić dla Was pierwsze kontrole Inspekcji Handlowej w temacie flag!

Bobcat 2026 – Nowa generacja świdrów ziemnych i koparek do rowów Bobcat

0
Bobcat 2026 - Nowa generacja świdrów ziemnych i koparek do rowów Bobcat

Bobcat wprowadza na rynek nową generację świdrów ziemnych i koparek do rowów, rozszerzając jedną z największych ofert osprzętu do maszyn kompaktowych dostępnych na rynku. Nowe modele zostały zaprojektowane z myślą o użytkownikach ładowarek, minikoparek oraz ładowarek teleskopowych Bobcat, którzy oczekują wysokiej wydajności, trwałości i precyzji pracy w każdych warunkach.

Rozbudowana linia obejmuje pięć modeli świdrów ziemnych oraz pięć modeli koparek do rowów, co pozwala dopasować osprzęt do specyfiki prac w budownictwie, rolnictwie, kształtowaniu krajobrazu, pracach instalacyjnych czy komunalnych.

Świdry ziemne Bobcat – szybkie i precyzyjne wiercenie w każdych warunkach

Nowa generacja świdrów ziemnych Bobcat obejmuje modele: 11H, 28H, 28LH, 33H oraz 55LH. Osprzęt jest kompatybilny z szeroką gamą maszyn – od minikoparek i ładowarek o sterowaniu burtowym, przez kompaktowe ładowarki gąsienicowe i przegubowe, aż po ładowarki teleskopowe.

Dzięki wydajnemu układowi hydraulicznemu o przepływie w zakresie 30–200 l/min, nowe świdry zapewniają szybkie i efektywne wiercenie nawet w trudnych warunkach gruntowych. Użytkownicy mogą korzystać z szerokiej gamy końcówek świdra, dostosowanych do różnych typów podłoża – od ziemi lekkiej po bardziej wymagające warstwy.

Zastosowanie istniejących kołpaków mocujących do młotów hydraulicznych Bobcat pozwala na pełną kompatybilność z linią minikoparek bez konieczności wprowadzania nowych adapterów. Dodatkowo producent wprowadził nowe ramy do ładowarek mini i standardowych, przeznaczone specjalnie do współpracy z nową linią świdrów.

Bobcat 2026 - Nowa generacja świdrów ziemnych i koparek do rowów Bobcat

Innowacje zwiększające komfort i dokładność pracy

Nowe świdry ziemne Bobcat zostały wyposażone w rozwiązania podnoszące wygodę i precyzję pracy operatora. Górne gniazda węży hydraulicznych z kątowymi złączkami prowadzą przewody z dala od pokrywy silnika, co zwiększa bezpieczeństwo i ułatwia manewrowanie.

Wbudowany silnik zmniejsza rozmiar i masę napędu, ograniczając liczbę elementów oraz potencjalnych miejsc wycieków. Dodatkowo konstrukcja umożliwia zwiększenie głębokości wiercenia o 30 cm, ponieważ jednostka napędowa zagłębia się wraz z wiertłem w otworze.

Bobcat baner KMK AGRO

Modele LH zostały wyposażone w innowacyjny diodowy system naprowadzania, który informuje operatora o prawidłowym ustawieniu świdra. Zielone światło oznacza idealne ustawienie, natomiast kombinacja zielonych i czerwonych diod wskazuje kierunek korekty. To rozwiązanie znacząco poprawia dokładność wykonywanych otworów i skraca czas pracy.

Wydajna przekładnia planetarna zapewnia wysoki moment obrotowy i niezawodność podczas pracy w wymagającym terenie, zwiększając trwałość i efektywność całego układu.

Koparki do rowów Bobcat – wszechstronność i precyzja w pracach instalacyjnych

Bobcat 2026 - Nowa generacja świdrów ziemnych i koparek do rowów Bobcat

Nowa linia koparek do rowów Bobcat obejmuje modele: LT90, LT90 HD, LT120, LT120 HD oraz LT150 HD. Po raz pierwszy osprzęt ten będzie dostępny również dla minikoparek Bobcat, co znacząco poszerza zakres jego zastosowań.

Zakres głębokości kopania wynosi od 450 do 1500 mm, a możliwość wyboru różnych typów łańcuchów pozwala dostosować osprzęt do konkretnych warunków pracy – od instalacji kabli i rur po prace w twardszym podłożu.

Urobek jest skutecznie rozdrabniany i usuwany, co ułatwia jego ponowne zagęszczenie i tworzenie stabilnej podbudowy. Regulowana płoza umożliwia pracę na czterech różnych głębokościach bez konieczności zmiany modelu maszyny, zwiększając elastyczność zastosowania.

Dodatkowo dostępna jest funkcja przesuwu bocznego ramy, co ułatwia kopanie wzdłuż fundamentów, krawężników i innych stałych elementów infrastruktury – szczególnie w ograniczonej przestrzeni.

Bobcat 2026 - Nowa generacja świdrów ziemnych i koparek do rowów Bobcat

Jedna platforma – wiele zastosowań

Nowe świdry ziemne i koparki do rowów Bobcat wpisują się w strategię marki, zgodnie z którą maszyny kompaktowe są projektowane jako uniwersalne nośniki narzędzi. W połączeniu z szeroką gamą osprzętu mogą być wykorzystywane w budownictwie, rolnictwie, pracach komunalnych, instalacyjnych, krajobrazowych czy przy rozbiórkach.

Rozszerzenie oferty o nową generację osprzętu oznacza dla użytkowników większą wydajność, lepszą kontrolę pracy oraz możliwość precyzyjnego dopasowania sprzętu do specyfiki zadania. To rozwiązania stworzone z myślą o profesjonalistach, którzy oczekują niezawodności, trwałości i maksymalnej efektywności w codziennej pracy.

Pogoda- jeszcze w lutym ponownie będzie ponad 14 stopni Celsjusza na plusie

0
pogoda 20 lutego
pogoda 20 lutego

Pogoda- po niedzieli może być nawet +17 stopni w regionach podgórskich

Niestety większość osób może odbierać tą zimę jako mroźną. Mrozy były ale przypomnijcie sobie, że to głównie w styczniu i na początku lutego. Grudzień był ciepły a przed połową lutego w połowie kraju na pond tydzień zagościła odwilż. A kolejna jest przed nami, która zdecyduje o tym, że luty na południu Polski zapisze się jako ciepły i bardzo ciepły.

Zimna zima to mniejsza szansa na wymrożenia wiosenne zwłaszcza w maju. Prognoza zapowiadanych +17 stopni w lutym to nic dobrego i warto o tym pamiętać.

Najbliższej nocy od -14 do -3 stopni

Przed nami noc z bezchmurnym niebem Trochę chmur pokaże się na niebie na wschodzie, Kaszubach i w centrum kraju. Pogodna noc, słaby wiatr to przepis na spadek temperatury podobnie jak dziś do -10/-6 stopni. Lokalnie jak i pisałem wczoraj uaktywnią się zastoiska mrozowe i będziemy mieć nawet -14 stopni.

Piątek 19 lutego zapowiada się słonecznie. Na zachodzie, południu i Ziemi Łódzkiej większość dnia z bezchmurnym niebem. Na południu kraju mocniej powieje a w górach nawet silnie z północnego wschodu. Na Kaszubach przeważnie wiatr słaby bądź bezwietrznie. O ile na wschodzie wiatr powieje z północy to na zachodzie kraju już z południa.

Trochę popada między niedzielą a wtorkiem a potem opady ustaną

Pierwsze większe fronty w lutym dotrą do Polski. Między niedzielą a wtorkiem spadnie średnio od 6 do 12 mm deszczu a lokalnie na zachodzie kraju do 20 mm.

Im dalej na południe tym opady mniejsze- halne się uaktywnią. Potem wiatr halny powieje jeszcze mocniej osuszając powietrze w większości kraju i podniesie temperatury do 10-14 stopni a w regionach podgórskich do powyżej +15.

O ile przyroda poczuje wiosnę to na pewno nie będzie to nic trwałego. Im później przyroda się obudzi- najlepiej by to nastąpiło tak jak kiedyś czyli w połowie marca tym mniejsze szanse na szkody przymrozkowe w kwietniu i maju w sadach i na polach uprawnych.

pogoda 20 lutego

Kartka z kalendarza pogodowego- https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Sklep Agro Profil- https://sklep.agroprofil.pl/

Francja: Stara pszenica zalega, nowa tonie w błocie. Czy cena pszenicy wzrośnie?

0
Powodzie - Francja

Cena pszenicy na Matif znalazła się w ostatnich dniach pod wpływem skrajnie różnych czynników. Francuski rynek pszenicy znalazł się w rzadko spotykanym klinczu. Podczas gdy agencja FranceAgriMer alarmuje o rosnących nadwyżkach ziarna z ubiegłorocznych zbiorów, rekordowo dobre do tej pory oceny ozimin mogą zostać zweryfikowane przez ulewy i podtopienia. Co to oznacza dla cen?

Sezon 2025/26: „Góra zboża” dusi ceny

Według najnowszego raportu FranceAgriMer (z 11 lutego 2026 r.), prognoza eksportu pszenicy miękkiej poza Unię Europejską została ścięta po raz trzeci z rzędu – tym razem do poziomu 7,2 mln ton (spadek o 300 tys. ton).

  • Presja Argentyny: Głównym powodem jest rekordowa podaż z półkuli południowej. Argentyna, z produkcją szacowaną na ok. 28 mln ton, agresywnie przejmuje tradycyjne francuskie rynki w Afryce Północnej (m.in. Maroko).
  • Rosnące zapasy: Efektem słabego eksportu jest wzrost zapasów końcowych na czerwiec 2026 do poziomu 3,05 mln ton (o 23% więcej niż rok temu). To ziarno „wisi” nad giełdą, blokując szanse na trwałe odbicie cen w najbliższych miesiącach.

Sezon 2026/27: Świetne oceny vs. Lutowe ulewy

Sytuacja na polach, gdzie rośnie pszenica na przyszły sezon (żniwa 2026), jest paradoksalna.

  • Rankingi rekordowe: Francuskie biuro rolnicze ocenia stan ozimin jako najlepszy od lat – aż 91% upraw ma status „dobry lub bardzo dobry” (rok temu było to zaledwie 73%).
  • Pogodowy zwrot: Te optymistyczne dane zderzają się z rzeczywistością ostatnich dni. Od Bretanii po Île-de-France pola zmagają się z zalaniami i podtopieniami. Jeśli woda będzie długo zalegać, wysokie oceny kondycji roślin (91%) szybko spadną, a rolnicy nie zdołają wjechać z kluczową, pierwszą dawką azotu.

Słowo kluczowe: Ceny pszenicy

Na giełdzie MATIF (marzec 2026) obserwujemy „walkę faktów z nadziejami”.

  • Cena oscyluje w przedziale 190–192 EUR/t (ok. 805–810 zł/t).
  • Rynek z jednej strony boi się ogromnych zapasów ze starego zbioru (2025/26), ale z drugiej – zaczyna doliczać premię pogodową za ryzyko powodziowe, które może zniszczyć potencjał nowego sezonu (2026/27).

Wniosek dla rolnika: Lokalny rynek w Polsce (gdzie pszenica konsumpcyjna oscyluje wokół 730 do maksymalnie 800 zł/t) jest pod wpływem Paryża. Kluczowe będzie najbliższe 10 dni – jeśli deszcze we Francji nie ustaną, „pogodowe” odbicie na giełdzie może być szansą na wyższe stawki przed końcem sezonu.

Ceny mleka 2026: Globalne odbicie na GDT w cieniu statystycznej korekty FAO

0
Ceny mleka

Ceny mleka (nabiału) na rynkach światowych znajdują się obecnie w punkcie zwrotnym, który budzi zarówno nadzieję, jak i ostrożność. Z jednej strony, giełda Global Dairy Trade (GDT) odnotowała od początku roku imponującą serię wzrostów, z kulminacją na aukcji 17 lutego (+3,6%). Z drugiej strony, styczniowy raport FAO wykazał 5-procentowy spadek indeksu cen nabiału. Ten dualizm danych stawia polski sektor mleczarski w obliczu zupełnie nowej rzeczywistości rynkowej, gdzie globalna hossa ściera się z lokalnymi barierami strukturalnymi.

Przeczytaj również – Światowe ceny mleka pod znakiem skrajności w 2025 roku

GDT: Silne sygnały popytowe

Nie da się zignorować faktu, że globalne ceny mleka (nabiału) w kontraktach terminowych rosną nieprzerwanie od początku stycznia. To ożywienie jest napędzane głównie przez sektor tłuszczów i proszków:

  • Masło rekordzistą: Ostatni skok ceny masła o 10,7% na GDT to sygnał, że światowy popyt po okresie stagnacji gwałtownie odbija.
  • Cztery aukcje na plusie: Systematyczne wzrosty od początku 2026 roku pokazują, że nie mamy do czynienia z jednorazowym incydentem, lecz z trwalszym trendem popytowym ze strony Azji i krajów arabskich.

FAO: Statystyczne dno czy sygnał ostrzegawczy?

Kontrastujący z giełdą spadek indeksu FAO o 5,0% w styczniu można interpretować jako „opóźniony zapłon” statystyki. Indeks ten bazuje na cenach bieżących, które w styczniu w Europie wciąż były niskie. Potwierdzają to dane MRiRW – w Polsce ceny mleka w produktach takich jak masło były w ubiegłym miesiącu blisko o połowę niższe niż rok temu.

Warto zatem patrzeć na FAO jako na zapis przeszłości, a na GDT jako na zapowiedź tego, co może (ale nie musi) wydarzyć się w polskich cennikach wiosną.

Nowa rzeczywistość: Złoty, cła i tanie pasze

To, co stawia polski sektor mleczarski w obliczu zupełnie nowej rzeczywistości rynkowej, to splot trzech kluczowych czynników:

  1. Walutowy hamulec: Przy kursie dolara w okolicach 3,55 PLN, polskie zakłady odczuwają światowe wzrosty znacznie słabiej niż konkurenci z USA czy Oceanii. Silna krajowa waluta pozostaje główną barierą w przekuciu giełdowej hossy na zyski eksporterów.
  2. Geopolityka celna: Cła odwetowe w Chinach zmuszają do szukania nowych rynków zbytu, co przy dużej podaży wewnątrz UE ogranicza pole do gwałtownych podwyżek.
  3. Stabilizacja kosztów: Pozytywnym elementem układanki jest rekordowa podaż zbóż (m.in. z Argentyny i Australii). Tanie pasze stanowią obecnie niezbędny bufor bezpieczeństwa, który pozwala rolnikom przetrwać okres niskich cen skupu, czekając na realne przełożenie wzrostów z GDT na polski rynek.

Podsumowanie: Umiarkowany optymizm z dozą realizmu

Rynek mleka 2026 wchodzi w fazę „wyczekiwania”. Choć giełdowy rajd masła i proszków daje solidne podstawy do optymizmu, polska branża musi mierzyć się z silnym złotym i ograniczeniami eksportowymi. Najbliższe miesiące pokażą, czy globalny trend wzrostowy będzie na tyle silny, by przełamać lokalne opory i trwale poprawić rentowność produkcji w Polsce.


Źródła: Notowania Global Dairy Trade, Indeks Cen Żywności FAO, Biuletyn MRiRW.

Wywłaszczeni pod CPK. Ludzka tragedia zza kulis inwestycji.

0
Wywłaszczeni pod CPK

W Skrzelewie na Mazowszu zakończyła się historia rodzinnego gospodarstwa, które przez lata utrzymywało kilka pokoleń jednej rodziny. Na mocy decyzji administracyjnej z rygorem natychmiastowej wykonalności właściciele zostali zobowiązani do opuszczenia nieruchomości w środku zimy, a grunty przejęto w związku z realizacją inwestycji CPK.

Decyzja z rygorem natychmiastowej wykonalności

Jak relacjonuje rolnik, Tadeusz Szymańczak, momentem przełomowym było ogłoszenie przez wojewodę decyzji z rygorem natychmiastowej wykonalności – oznaczało to obowiązek niezwłocznego wydania nieruchomości.

„Musiałem, a nie chciałem, zaciągnąć 200 tyś kredytu, sprzedać kukurydzę na pniu, żeby kupić w innym miejscu nieruchomość, bo wiadomo było (…) że będziemy wysiedlani.”

„Wysiedlono nas z 3 na 4 lutego, bo kończył się termin 30 dni, jeśli chciałeś skorzystać z premii 5%, (…) w związku z tym na głowie stawaliśmy, żeby opuścić i wydać tą nieruchomość, bo innej możliwości nie było.”

Obietnice kontra rzeczywistość

Rolnik odniósł się także do jednego ze spotkań informacyjnych dotyczących nowelizacji specustawy, podczas którego mieszkańcy mieli usłyszeć, że zmiany będą miały charakter „prospołeczny” i że zaliczki w wysokości 85% obejmą nie tylko zabudowania, ale również grunty. W praktyce okazało się, że rzeczywistość wygląda inaczej.

Sądową wycenę nieruchomości rodzina otrzymała dopiero po wysiedleniu. Co więcej – obejmowała ona wyłącznie działkę z budynkami.

„Wycena dotyczy tylko działki, na której stoją zabudowania. Na pozostałe grunty nie dostaliśmy wyceny do dziś. Nie otrzymaliśmy zadatku i nie wiemy, kiedy te pieniądze wpłyną.” – mówi były właściciel gospodarstwa.

Jak również podkreśla, w podobnej sytuacji znajduje się więcej rodzin przeznaczonych do wysiedlania w związku z inwestycją CPK. Ponadto, decyzja o wywłaszczeniu oznaczała nie tylko utratę ziemi, ale też rozpad dotychczasowego życia rodzinnego.

Beton zamiast pola – kontrowersyjny wybór terenu pod CPK

Sam wybór gruntów pod inwestycję wzbudza ogromne emocje i kontrowersje wśród lokalnych społeczności – „betonuje się najlepsze grunty w kraju, drugiej i trzeciej klasy”. Tymczasem w Modlinie, „za płotem”, są tysiące hektarów gruntów klasy piątej i szóstej, niewykorzystanych rolniczo, gdzie nikogo by nie trzeba wysiedlać, a koszty społeczne byłyby minimalne.

Dom wyceniono na połowę wartości

„W trakcie tzw. dobrowolnych wykupów, mój dom, 243 m2, w pełnym standardzie, wyceniono na 900 tysięcy złotych. Proponowaliśmy, by postawić taki sam dom w innym miejscu, ale nie mogliśmy się dogadać. Znaleźliśmy dom o połowę mniejszy, dwa razy droższy, co pokazuje, że wycena była w praktyce o 50% niższa niż rzeczywista wartość” – mówi rolnik.

„Podobnie było z suszarnią do zbóż – wycenioną na 260 tysięcy złotych, podczas gdy identyczny model kosztował 376 tysięcy złotych, nie licząc kosztów przygotowania gruntu i instalacji mediów” – dodaje.

Procedury i brak ochrony obywatela

Rolnik krytykuje również procedury obowiązujące w spółce CPK. –„Kiedy podpiszesz akt notarialny lub otrzymasz decyzję, nie masz prawa do zwrotu nieruchomości, nawet gdyby inwestycja celu publicznego nie powstała. Gdyby grunty należały do Skarbu Państwa, sytuacja wyglądałaby inaczej” – tłumaczy.

Dodatkowo przykłady innych rolników pokazują powagę sytuacji. – „Sąsiad, który miał zaledwie kilka dni do zdania nieruchomości, zmarł z powodu stresu”. – Brak wsparcia prawnego i psychologicznego, konieczność wynajmowania własnej kancelarii, presja czasu i rygor natychmiastowej wykonalności – wszystko to powoduje ogromne straty emocjonalne i materialne dla rodzin. 

Słupy energetyczne na polu – odszkodowanie 2026. Jak odzyskać pieniądze? Rolnicy mają czas do 2 marca!

0

Masz słupy energetyczne na polu? Odszkodowanie za bezumowne korzystanie z gruntu oraz służebność przesyłu to tematy, które po grudniowym wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. P 10/16) nabrały nowej siły. Rolnicy mają jednak bardzo mało czasu – dla wielu ostateczny termin na odzyskanie pieniędzy mija 2 marca 2026 roku. Sprawdź, jak uzyskać odszkodowanie za słupy energetyczne i nie przegapić szansy na wysokie kwoty.

Wielu gospodarzy pyta: czy można dostać odszkodowanie za słupy na polu? Odpowiedź brzmi: tak, a najnowsze orzecznictwo TK drastycznie ograniczyło możliwość stosowania przez firmy energetyczne tzw. zasiedzenia. To rewolucja, która otwiera drzwi do wypłat nawet za konstrukcje stojące na działce od kilkudziesięciu lat.

Ile można dostać odszkodowania za słup energetyczny na działce?

To, ile można dostać za służebność przesyłu oraz utrudnienia w uprawie, zależy od kilku kluczowych czynników. Kwoty wahają się od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, zależnie od:

  • Rodzaju konstrukcji: Inna stawka obowiązuje za pojedynczy słup nN, a inna za potężny słup kratowy linii wysokiego napięcia.
  • Klasy bonitacyjnej gruntu: Im lepsza ziemia, tym wyższe odszkodowanie za utratę plonu.
  • Powierzchni strefy ochronnej: Firma płaci nie tylko za grunt pod fundamentem, ale za cały obszar, na którym nie możesz swobodnie pracować.

Ile wynosi odszkodowanie za słupy energetyczne na działce w praktyce? Składa się ono z dwóch części: wynagrodzenia za 10 lat wstecz (bezumowne korzystanie) oraz płatności za ustanowienie służebności na przyszłość.

Przegrana sprawa w sądzie? Termin mija 2 marca 2026 r.

Jeśli Twoja sprawa o słupy energetyczne na polu i odszkodowanie została kiedyś oddalona przez sąd, masz teraz unikalną szansę na jej wznowienie. Izba Rolnicza w Opolu alarmuje: na złożenie skargi o wznowienie postępowania po wyroku TK rolnicy mają czas tylko do 2 marca 2026 r. Wyrok Trybunału uznał, że dawne przepisy o zasiedzeniu były nieprecyzyjne. Jeśli więc przegrałeś, bo firma energetyczna twierdziła, że „zasiedziała” prawo do Twojego pola przed 2008 rokiem – dziś ten argument jest nieskuteczny.

SPRAWDŹ TAKŻE: Bezradność rolnika. Wiszące kable uniemożliwiają pracę na polu. Operator nie reaguje

Jak uzyskać odszkodowanie za słupy energetyczne? Krok po kroku

Wielu właścicieli gruntów wpisuje w wyszukiwarkę frazę: „odszkodowanie za słupy energetyczne na działce wzór pisma”. Same wzory z internetu to jednak za mało. Aby skutecznie walczyć o pieniądze, wykonaj te kroki:

  1. Sprawdź Księgę Wieczystą: Jeśli nie ma w niej wpisu o służebności przesyłu, Twoje szanse na odszkodowanie są ogromne.
  2. Ustal datę posadowienia słupa: Nawet jeśli słup stoi na działce ponad 30 lat, w świetle wyroku TK firma może mieć problem z udowodnieniem zasiedzenia w dobrej wierze.
  3. Złóż wezwanie do zapłaty: To oficjalne pismo do zakładu energetycznego (PGE, Tauron, Enea, Energa), które przerywa bieg przedawnienia.
  4. Skonsultuj się z profesjonalistą: Firmy odzyskujące odszkodowania za słupy energetyczne mogą pomóc, ale zawsze warto sprawdzić opinie na forum, by nie paść ofiarą nieuczciwych pośredników.

Słup na działce ponad 30 lat a zasiedzenie

Czy ktoś dostał odszkodowanie za słupy energetyczne, które stoją od czasów PRL? Tak!

TK uznał , że dotychczasowa praktyka sądów, polegająca na „upraszczaniu” sobie drogi do stwierdzenia zasiedzenia przed 2008 rokiem (na podstawie niejasnych przepisów), była niezgodna z Konstytucją RP. To właśnie ten wyrok „wyzerował” wiele liczników zasiedzenia.

Wyrok TK (sygn. P 10/16) to sprawiedliwość dla rolników. Nie pozwól, aby Twoje pieniądze zostały w kasie koncernów energetycznych. Masz czas tylko do 2 marca 2026 r., jeśli Twoja sprawa była już w sądzie. W pozostałych przypadkach – nie zwlekaj z wysłaniem pierwszego pisma.

3 zł/kg za młode ziemniaki: Tanie nowalijki z Afryki zalewają hurtownie…

0
Ziemniaczany nokaut

To już oficjalne: sezon na nowalijki ruszył z kopyta, ale dla wielu polskich plantatorów to zimny prysznic. Na rynku hurtowym w Broniszach zameldowały się transporty młodych ziemniaków z Egiptu. Ich cena? Zaledwie 3 złote za kilogram. Przy tak agresywnym imporcie i pękających w szwach krajowych magazynach, walka o opłacalność wchodzi w najbardziej brutalną fazę.

Egipska ofensywa na Broniszach. Cypr w odwrocie, polski rolnik traci pole

Pojawienie się młodych ziemniaków z Egiptu to czytelny sygnał: sezon na nowalijki ruszył z kopyta, ale zasady gry dyktuje import. Cena 3,00 zł/kg to potężny cios nie tylko dla dostawców z Cypru (którzy próbują utrzymać stawki 4,00–4,50 zł/kg), ale przede wszystkim dla polskiego rolnika, który wciąż ma do sprzedania tysiące ton towaru z ubiegłego roku.

Eksperci rynkowi ostrzegają: to dopiero początek. Z każdym tygodniem statki z Egiptu będą dostarczać coraz większe wolumeny, skutecznie blokując miejsce w handlu detalicznym dla rodzimej produkcji.

Holenderski towar tanieje w oczach. Rynek pod Warszawą zalany bulwami

Nie tylko nowalijki psują nastroje na rynku pod Warszawą. Od kilku tygodni importerzy z Holandii zasypują Bronisze ziemniakami z ubiegłorocznych zbiorów. Choć początkowo liczyli na złote interesy, rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany.

Notowania krajowe: Irga ostatnim bastionem

Sytuacja w segmencie krajowym przypomina walkę o przetrwanie. Plantatorzy ziemniaka mierzą się z dramatem. Przy cenie rzędu 50 groszy za kilogram odmian żółtych, wielu producentów balansuje na granicy opłacalności, a koszty przechowywania wciąż rosną.

W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, średnia cena polskiego ziemniaka runęła o ponad 35% ! Nawet Irga zanotowała spadek o blisko 30%.

Uczestnicy rynku są zgodni: presja cenowa będzie się nasilać. Jeśli trend z poprzednich lat się utrzyma, na rynek mogą wkrótce wejść ziemniaki z kolejnych kierunków południowych.

A jak sytuacja wygląda w Państwa przechowalniach?

Opryski dronami bez formalności. Ministerstwo upraszcza przepisy dla rolników

0

Drony na polach to już nie gadżet, a realne narzędzie pracy. Aby technologia ta mogła w pełni rozwinąć skrzydła, Ministerstwo Rolnictwa zmienia przestarzałe przepisy. Najważniejsza nowość? Wykonując oprysk dronem na własnym polu, nie będziesz musiał wcześniej ostrzegać osób postronnych.

Oprysk dronem 2026. Dlaczego przepisy się zmieniają?

Obecne prawo pochodzi z 2013 roku. Wtedy „oprysk z powietrza” kojarzył się wyłącznie z rykiem silnika samolotu i wielką chmurą cieczy roboczej. Drony działają zupełnie inaczej: są ciche, latają nisko i precyzyjnie dawkują preparat.

Ministerstwo uznało, że traktowanie drona tak samo jak śmigłowca nie ma sensu. Nowelizacja rozporządzenia dostosowuje biurokrację do nowoczesnej techniki rolniczej.

Co konkretnie się zmieni?

  • Koniec z ostrzeżeniami: Na gruntach rolnych oprysk dronem nie będzie wymagał publicznego informowania o zabiegu.
  • Precyzja zamiast hałasu: Resort argumentuje, że drony pracują punktowo, więc ryzyko dla osób postronnych jest znikome.
  • Wyjątki: Obowiązek ostrzegania zostaje utrzymany przy opryskach lasów oraz przy użyciu tradycyjnych samolotów.

O czym musisz pamiętać (Etykieta to podstawa)

Uproszczenie przepisów lotniczych nie oznacza pełnej dowolności w stosowaniu chemii. Pamiętaj: etykieta środka ochrony roślin jest najważniejsza. Jeśli producent preparatu zaznaczył w instrukcji, że należy poinformować np. okolicznych pszczelarzy – ten obowiązek nadal spoczywa na Twoich barkach. Nowe prawo ułatwia procedury lotnicze, ale nie zwalnia z dbałości o bezpieczeństwo środowiska.

Kiedy zmiany wejdą w życie?

Projekt rozporządzenia przeszedł już przez Rządowe Centrum Legislacji. Nowe zasady zaczną obowiązywać po 14 dniach od ich oficjalnego ogłoszenia. Wszystko wskazuje na to, że rolnicy będą mogli korzystać z nowych ułatwień jeszcze w nadchodzącym sezonie.

Podsumowanie: Rolnictwo 4.0 staje się prostsze

Zmiana przepisów to dowód na to, że prawo zaczyna nadążać za technologią. Drony stają się pełnoprawnym narzędziem w rękach rolnika, a mniejsza ilość „papierkowej roboty” pozwoli skupić się na tym, co najważniejsze – efektywnej produkcji żywności.

Czy planujesz wykorzystać drony w ochronie swoich upraw w tym roku?

Eksport polskiej żywności z historycznym rekordem: 58,4 mld EUR w 2025 roku

0
eksport polskiej żywności

Eksport polskiej żywności osiągnął w 2025 roku historyczne maksimum, przekraczając barierę 58,4 mld EUR (blisko 248 mld zł). Według najnowszego raportu Biura Analiz i Strategii KOWR, wartość sprzedaży zagranicznej naszych towarów wzrosła o 8,6% w skali roku. Jednocześnie import rósł wolniej (+7,8%), osiągając 38,6 mld EUR, co pozwoliło wypracować rekordowe dodatnie saldo wymiany handlowej na poziomie 19,8 mld EUR (84 mld zł).

Co napędza dodatnie saldo i eksport polskiej żywności?

Wyraźna różnica w dynamice handlu to efekt kilku zazębiających się zjawisk. Podczas gdy nasi eksporterzy korzystali z wyższych cen żywności na rynkach światowych, strona importowa mogła odczuć ulgę dzięki umocnieniu złotego. Aprecjacja polskiej waluty (tańszy dolar) sprawiła, że sprowadzane z rynków pozaunijnych surowce i komponenty do produkcji rolno-spożywczej stały się relatywnie tańsze, co wyhamowało tempo wzrostu wartości importu w porównaniu do eksportu.

W efekcie nadwyżka handlowa (saldo dodatnie) zwiększyła się o imponujące 10,2%, co jest kluczowym wskaźnikiem kondycji polskiej branży agro.

Kluczowe rynki i hity sprzedażowe

Mimo wyzwań kursowych, które nieco studziły dynamikę sprzedaży poza UE (+3%), eksport polskiej żywności na rynek wspólnotowy kwitnie:

  • Unia Europejska (75% udziału): Wzrost o 10%, do poziomu 43,9 mld EUR. Głównym motorem napędowym były Niemcy (14,8 mld EUR).
  • Kraje pozaunijne: Zjednoczone Królestwo (4,4 mld EUR) oraz Ukraina i USA pozostają naszymi strategicznymi partnerami poza UE.

Podsumowanie: Polska solidnym graczem

Rok 2025 pokazał, że polska branża rolno-spożywcza potrafi przekuć globalne zawirowania cenowe i walutowe w sukces. Rekordowe saldo dodatnie świadczy o tym, że sprzedajemy znacznie więcej wartości przetworzonej, niż sprowadzamy surowców, co cementuje pozycję Polski jako kluczowego dostawcy żywności w Europie.

Źródło danych: KOWR na podstawie zestawień Ministerstwa Finansów.

Odmiany buraka cukrowego na 2026 rok. Co nowego w badaniach PDO?

0

Odmiany buraka – jaką wybrać? W roku 2025 Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych (COBORU) kontynuował porejestrowe doświadczenia odmianowe (PDO). Ich celem jest ułatwienie plantatorom i przemysłowi cukrowniczemu doboru odpowiednich odmian, pozwalających uzyskać wysokie i stabilne plony. 

Należy jednak pamiętać, że nawet wysiewając odmiany o najwyższym potencjale plonotwórczym wysoki i dobry jakościowo plon można uzyskać tylko wtedy, gdy zostaną spełnione odpowiednie warunki uprawowe. Burak powinien być odpowiednio nawożony, a plantacja chroniona przed chwastami, szkodnikami i chorobami.

Charakterystyka doświadczeń PDO

Doświadczenia PDO współfinansowane są przez spółki cukrowe – Krajową Grupę Spożywczą S.A., Nordzucker Polska S.A., Pfeifer &Langen Polska S.A., Sudzucker Polska S.A. Przedstawiciele spółek cukrowych wraz z przedstawicielami COBORU tworzą Zespół roboczy ds. PDO Buraka Cukrowego, który typuje odmiany do badań. W roku 2025 wybrano ich 20, wszystkie wpisane do Krajowego rejestru, w tym 14 nowo zarejestrowane. Wszystkie odmiany miały deklarowaną odporność na rizomanię, a 12 z nich deklarowaną przez hodowców tolerancję na mątwika burakowego. Dodatkowo dwie z odmian biorących udział w doświadczeniu były odmianami typu Conviso Smart. Otoczki nasion wszystkich odmian zawierały insektycyd Force 20 CS.

Lokalizacja doświadczeń była taka sama, jak w latach ubiegłych (łącznie 11 stacji i zakładów doświadczalnych; Rys. 1). 

Nasiona do doświadczeń pobierane były według następującej zasady: nasiona odmian zarejestrowanych przed rokiem 2025 pochodziły z partii handlowych magazynów cukrowni (pod warunkiem, że były dostępne), a odmian nowo zarejestrowanych były przysyłane bezpośrednio od hodowców. 

W doświadczeniach obowiązywała ochrona chemiczna przeciwko chwościkowi buraka, a w celu zapewnienia optymalnych warunków wzrostu stosowano herbicydy, insektycydy oraz fungicydy, przy czym odmiany typu Conviso Smart były traktowane konwencjonalnymi herbicydami. 

Przed wysiewem, w celu zapewnienia jak najbardziej obiektywnej oceny, nasiona odmian zostały zakodowane. Nazwy zostały ujawnione dopiero po analizie i opracowaniu wyników podczas grudniowego spotkania Zespółu roboczego ds. PDO Buraka Cukrowego.

Rys. 1. Lokalizacja doświadczeń porejestrowych z burakiem cukrowym w roku 2025

Kalibraż, burakochwasty i pośpiechy

Częścią doświadczeń PDO jest również zbadanie kalibrażu nasion oraz skłonności odmian do tworzenia burakochwastów i pośpiechów. W doświadczeniach specjalnych badano tych samych 20 odmian, które były badane w doświadczeniu głównym. Pierwsze z nich – dotyczące kalibrażu – przeprowadzone zostało w KHBC Straszków, drugie – w KR Kietrz. 

Właściwy kalibraż jest bardzo pożądaną cechą, umożliwiającą optymalny siew, co wpływa na równomierne kiełkowanie. Z kolei równomierne wschody wraz z optymalną obsadą umożliwiają otrzymanie dobrych plonów. Wszystkie badane odmiany miały od 97–100% nasion w pożądanym przedziale wielkości nasion 3,50–4,75 mm. 

Burakochwasty i pośpiechy, jeśli nie zostaną możliwie szybko usunięte z pola przed zawiązywaniem i osypywaniem się nasion, mają wpływ na zachwaszczenie w kolejnych latach, co powoduje straty dla plantatorów. Większość badanych odmian nie wykazała się takiej tendencji, jednak u kilku z nich taką skłonność odnotowano. Przekroczyły one dopuszczalną normę 0,5 promila. Najgorszy wynik (1,9 promila) miała odmiana BTS 7535 N. Natomiast odmiany: Malvina KWS, Notarius, Jabadu oraz Rokselana przekroczyły dopuszczalną normę w niewielkim stopniu.

Nowe odmiany buraka cukrowego na sezon 2026. Znamy decyzje Komisji COBORU

Analizy gleby

W ramach doświadczeń badano też próbki gleby na obecność mątwika burakowego. Próbki pobrane były przed rozpoczęciem i po zakończeniu doświadczenia. Obecność tego nicienia powoduje obniżenie wysokości i jakości plonów, dlatego ważne jest, aby na stanowiskach, gdzie on występuje uprawiać odmiany tolerancyjne. 

Przed założeniem doświadczeń analizowane były również próbki gleby pod kątem zawartości azotu mineralnego. Następnie, na podstawie wyników badań dobierane było odpowiednie nawożenie. Odpowiednia zawartość tego pierwiastka jest bardzo ważna dla prawidłowego wzrostu rośliny buraka cukrowego oraz dla wysokości i jakości plonu.

odmiany buraka

Przebieg wegetacji

W większości punktów doświadczalnych siewy przeprowadzono w pierwszej połowie kwietnia, przy czym pierwsze doświadczenia założono 26 marca w Kawęczynie i w Przecławiu, a ostatnie 22 kwietnia w Bezku.

Wschody odnotowano średnio po 12 dniach od siewów. Najszybciej zaobserwowano je po siedmiu dniach w Czesławicach i po ośmiu dniach w Śremie. Najpóźniejsze wschody odnotowano po 20 dniach w Kawęczynie i po 16 dniach w Bezku i w Chrząstowie. Ze względu na termin siewu i panujące warunki klimatyczne na początku sezonu wegetacyjnego wschody w poszczególnych lokalizacjach były zróżnicowane – od dobrych i wyrównanych, jak w Kościelnej Wsi i w Czesławicach, do wydłużonych i nierównych, jak w Lisewie czy w Zybiszowie.

Wiosna roku 2025 (kwiecień, maj) była trudna dla uprawy buraka cukrowego ze względu na niskie temperatury wraz z przymrozkami oraz brakiem opadów. Jednak czerwiec i lipiec były miesiącami ciepłymi, z temperaturami i opadami wyższymi w odniesieniu do wielolecia, co pozytywnie wpłynęło na wzrost i rozwój roślin.

Presja chwościka była stosunkowo niewielka, intensyfikacja porażeniem tym patogenem nastąpiła dopiero pod koniec sezonu wegetacyjnego. Niewątpliwie miał na to wpływ chłodniejszy sierpień, z mniejszą ilością opadów w odniesieniu do średniej wieloletniej w większości lokalizacji.

Odmiany w tabeli posortowano wg technologicznego plonu cukru – od największego do najmniejszego;
Pogrubiona czcionka – odmiany wzorcowe 2025: BTS 1715, Dolerosa KWS, Jabadu, Vega;
*    – odmiana zarejestrowana w 2025 roku;
N   – odmiany z deklarowaną tolerancją na nicienie;
CS – odmiana typu Conviso Smart;
Wschody polowe – oceniane 10–14 dni po pierwszych wschodach

Wyniki doświadczeń

Średni plon korzeni w roku 2025 w doświadczeniach wyniósł 950 dt/ha i był o 45 dt mniejszy niż w roku poprzednim. Różnicował się w poszczególnych lokalizacjach od 708 dt/ha do 1189 dt/ha. Średnia zawartość cukru w korzeniach wyniosła 16,9% i była o 0,4% niższa niż w roku 2024, różnicowała się od 14,4% do 18,9%. Szczegółowe wyniki doświadczeń zostały przedstawione w Tabeli 1.

Przedstawione wyniki nie obejmują wyników z SDOO Głubczycach, które zostało zdyskwalifikowane ze względu na zbyt duży błąd statystyczny.