Strona główna Blog Strona 50

Raport USDA: Rekordowa produkcja i silny popyt na rynku oleistych

0
USDA oleiste

Raport USDA z 12.05.2026 roku przynosi pierwsze, kompletne prognozy bilansowe dla globalnego rynku roślin oleistych na sezon 2026/27. Choć przedstawiony przez analityków raport wskazuje na historyczne rekordy w produkcji, kluczowym czynnikiem stabilizującym rynek staje się prognozowany, skokowy wzrost globalnego zużycia.

Globalna podaż przekroczy 860 milionów ton

Według majowych szacunków, światowa produkcja roślin oleistych w nadchodzącym sezonie 2026/27 osiągnie rekordowy poziom 718,10 mln ton, co oznacza wzrost o blisko 20 mln ton w porównaniu do szacunków na sezon 2025/26 (698,51 mln ton). Łączna globalna podaż (uwzględniająca zapasy początkowe) wzrośnie do 864,10 mln ton.

Głównym motorem napędowym globalnej produkcji pozostaje Ameryka Południowa:

  • Brazylia: Umacnia pozycję lidera z rekordową prognozą zbiorów na poziomie 193,11 mln ton (wobec 179,40 mln ton w sezonie 2024/25) oraz wzrostem średniej wydajności do 3,69 t/ha.
  • Argentyna: Produkcja szacowana jest na 60,09 mln ton, do czego przyczynia się zwiększenie areału zasiewów do 21,57 mln ha.

W Ameryce Północnej sytuacja stabilizuje się. Produkcja w USA przewidywana jest na 130,38 mln ton, a w Kanadzie na 29,37 mln ton. W obydwu krajach notuje się nieznaczne korekty powierzchni zasiewów przy stabilnym plonowaniu.

Europa i region Morza Czarnego z wyższą wydajnością

W Unii Europejskiej oraz w krajach byłego Związku Radzieckiego prognozowane jest zwiększenie wolumenów produkcyjnych:

  • Unia Europejska: Produkcja nasion oleistych (głównie rzepak i słonecznik) wzrośnie do 33,99 mln ton (z 32,42 mln ton w roku ubiegłym), przy średniej wydajności na poziomie 2,71 t/ha.
  • Ukraina: Pomimo wyzwań, prognoza zbiorów wynosi 23,30 mln ton, a kluczowym elementem jest wzrost oczekiwanej wydajności do 2,39 t/ha (wobec 2,16 t/ha w majowych szacunkach zeszłego sezonu).
  • Rosja: Zbiory prognozowane są na poziomie 34,20 mln ton z areału 18,90 mln ha.

Spadek produkcji odnotuje natomiast Australia, gdzie zbiory skurczą się do 7,67 mln ton, co jest bezpośrednim efektem niższej oczekiwanej wydajności (spadek z 2,11 do 1,88 t/ha).

Co raport USDA mówi o zużyciu i zapasach końcowych?

Najważniejszym sygnałem dla rynku jest prognoza globalnego zużycia nasion oleistych, które ma wzrosnąć do 606,60 mln ton (wzrost o ponad 21 mln ton rok do roku). Tak wysoka chłonność rynku sprawia, że mimo rekordowych zbiorów, zapasy końcowe wzrosną jedynie nieznacznie – do poziomu 146,73 mln ton (wobec 146,07 mln ton w sezonie poprzednim). Publikowany cyklicznie raport USDA wyraźnie wiąże ten stan rzeczy z dynamicznym rozwojem przetwórstwa.

Sytuacja ta znajduje odzwierciedlenie w produktach sektora:

  • Mączki oleiste: Globalna produkcja wzrośnie do 412,68 mln ton, przy stabilnych zapasach końcowych na poziomie 24,93 mln ton.
  • Oleje roślinne: Światowa produkcja osiągnie 244,07 mln ton, z czego aż 237,56 mln ton zostanie skonsumowane przez rynek tradycyjny oraz sektor biopaliw. Zapasy olejów utrzymają się na poziomie 30,33 mln ton.

Rynek amerykański bardziej napięty

W przeciwieństwie do bilansu globalnego, wewnętrzny rynek w Stanach Zjednoczonych wykazuje znamiona większego zacieśnienia. Przy produkcji wynoszącej 130,38 mln ton, krajowe zużycie wzrośnie do 78,86 mln ton, a eksport odbije do 45,48 mln ton. W efekcie zapasy końcowe w USA spadną do 10,34 mln ton (z 11,24 mln ton w sezonie 2025/26), co może lokalnie wspierać notowania na giełdzie CBOT.

Źródło danych: Raport USDA

Holandia zakazuje reklamowania mięsa i paliw! Chcą tak edukować ludzi

0

Kolejny potężny cios w rolników nadciąga z zachodniej Europy. Władze Amsterdamu wypowiedziały otwartą wojnę branży mięsnej, wprowadzając bezwzględny zakaz reklamowania produktów odzwierzęcych. Co jednak w tym wszystkim najbardziej oburza hodowców? Fakt, że rolnictwo i mięso postawiono w jednym rzędzie z trującymi paliwami kopalnymi! 

Schabowy na równi z ropą i gazem

Holenderska stolica przeszła od słów do czynów, systematycznie czyszcząc miejskie nośniki z niepożądanych treści. Z przystanków, słupów i metra znikają już nie tylko plakaty zachęcające do zakupu tanich lotów czy samochodów spalinowych, ale przede wszystkim reklamy potężnej branży wydobywczej i paliw kopalnych. Największy szok budzi jednak to, że do tej samej kategorii „trucicieli klimatu” co węgiel, gaz i ropa, włodarze Amsterdamu oficjalnie dopisali żywność pochodzenia zwierzęcego. Promowanie mięsa ma według nich stać w rażącej sprzeczności ze strategią osiągnięcia neutralności węglowej przez miasto.

Zielona cenzura uderza w wolność

Dla całej branży rolniczej to fatalny i bardzo niebezpieczny sygnał. Przedstawiciele holenderskiego sektora mięsnego biją na alarm, nazywając tę decyzję jawnym uderzeniem w wolność gospodarczą i próbą sztucznego sterowania rynkiem. Zrównanie rolnictwa z przemysłem wydobywczym ma jeden, bardzo konkretny cel: wykreowanie w społeczeństwie przeświadczenia, że tradycyjna hodowla zwierząt jest równie toksyczna i szkodliwa dla planety, co dymiące kominy elektrowni węglowych. Amsterdam z impetem dołącza tym samym do Haarlemu czy Utrechtu, które już wcześniej wymierzyły w rolników podobne, absurdalne restrykcje.

Czy ten trend dotrze do Polski?

Polscy hodowcy trzody chlewnej i bydła opasowego mają pełne prawo patrzeć na te doniesienia z ogromnym zaniepokojeniem. To, co jeszcze niedawno wydawało się wyłącznie wymysłem oderwanych od rzeczywistości aktywistów, na Zachodzie staje się twardym, obowiązującym prawem. Zrównywanie pełnowartościowej żywności z trującymi paliwami kopalnymi to niezwykle groźny precedens. Pytanie nie brzmi już, czy taka nagonka dotrze nad Wisłę, ale kiedy dokładnie te zachodnie trendy zainspirują polityków w naszych aglomeracjach, stając się kolejnym gwoździem do trumny dla opłacalności rodzimej hodowli.

źródło: National Geographic

Znamy zwycięzców Huawei Startup Challenge V

0
Znamy zwycięzców Huawei Startup Challenge V

AgriTech w centrum uwagi podczas Huawei Startup Challenge

Przyszłość rolnictwa coraz mocniej opiera się na danych, sztucznej inteligencji i automatyzacji. Potwierdzeniem tego trendu była jubileuszowa edycja Huawei Startup Challenge V, która w tym roku odbyła się pod hasłem #TechForAgrinnovation i została poświęcona rozwiązaniom wspierającym transformację sektora rolno-spożywczego.

Podczas uroczystej gali finałowej poznaliśmy zwycięzców konkursu, który od kilku lat promuje najbardziej innowacyjne polskie startupy technologiczne. Tegoroczna odsłona przyciągnęła rekordową liczbę projektów rozwijających technologie dla rolnictwa, produkcji żywności oraz ochrony środowiska.

Innowacje dla nowoczesnego rolnictwa

Huawei Startup Challenge V składał się z kilku etapów. Po analizie zgłoszeń wybrano najbardziej obiecujące projekty, które następnie rozwijały swoje pomysły w ramach zadań konkursowych. Ostatecznie do finału zakwalifikowano dziesięć startupów prezentujących rozwiązania odpowiadające na najważniejsze wyzwania współczesnego rolnictwa.

Finałowe prezentacje oceniali eksperci reprezentujący świat biznesu, nauki oraz instytucji publicznych. Jury zwracało uwagę nie tylko na poziom innowacyjności, ale również na możliwość praktycznego wdrożenia rozwiązań w gospodarstwach i przedsiębiorstwach sektora rolno-spożywczego.

Znamy zwycięzców Huawei Startup Challenge V

300 tys. zł dla najlepszych startupów

Najwyżej ocenionym projektem tegorocznej edycji został startup Nirby, który zdobył pierwsze miejsce oraz nagrodę w wysokości 150 tys. zł. Firma opracowała system wspierający precyzyjne zarządzanie gospodarstwem rolnym, wykorzystujący dane satelitarne, autonomiczne drony oraz algorytmy sztucznej inteligencji do optymalizacji nawożenia i poprawy jakości plonów.

Drugie miejsce i 100 tys. zł trafiło do startupu Biostra, rozwijającego technologię przetwarzania bioodpadów w certyfikowane nawozy organiczno-mineralne. Rozwiązanie ma wspierać poprawę jakości gleby, zwiększać retencję wody oraz ograniczać emisję CO₂.

Podium zamknął PeptechLab, który otrzymał 50 tys. zł za rozwój technologii wykorzystującej peptydy i ochronne nanokapsułki do eliminacji antybiotyków oraz pestycydów z łańcucha produkcji żywności.

Rolnictwo przyszłości będzie oparte na danych

– Pięć edycji Huawei Startup Challenge pokazało, jak dynamicznie rozwija się polski ekosystem startupów i jak duży potencjał mają innowacje tworzone przez rodzime, młode firmy technologiczne. Tegoroczna odsłona programu jest dla nas szczególnie ważna, ponieważ skupia się na sektorze rolno-spożywczym – obszarze kluczowym dla bezpieczeństwa żywnościowego i stabilnego funkcjonowania państwa.

Poziom projektów zgłoszonych do konkursu był w tym roku niezmiennie wysoki i potwierdził, że polskie startupy coraz odważniej rozwijają technologie, które mogą realnie wspierać transformację nowoczesnego rolnictwa. Serdecznie gratuluję wszystkim finalistom, a szczególnie laureatom tej wyjątkowej, jubileuszowej edycji.

Cieszymy się, że Huawei Startup Challenge pozostaje miejscem, w którym młode firmy mogą prezentować swoje pomysły, zdobywać doświadczenie i budować wartościowe relacje z ekspertami, inwestorami oraz partnerami biznesowymi. Życzę wszystkim finalistom, aby ich projekty już wkrótce były znane całemu polskiemu rolnictwu – powiedział Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji, Huawei Polska.

Znamy zwycięzców Huawei Startup Challenge V

Polski AgriTech nabiera rozpędu

Eksperci podkreślają, że nowoczesne rolnictwo coraz bardziej potrzebuje technologii pozwalających efektywniej zarządzać produkcją, ograniczać koszty i jednocześnie spełniać rosnące wymagania dotyczące ochrony środowiska.

– Rolnictwo przez lata było postrzegane jako sektor oparty głównie na doświadczeniu i tradycji, ale dziś coraz wyraźniej widać, że jego przyszłość będzie budowana przez technologię, dane i automatyzację.

Startupy, które zobaczyliśmy w tegorocznej edycji Huawei Startup Challenge, rozumieją to bardzo dobrze. Co ważne, wiele z tych projektów powstaje z myślą o realnych wdrożeniach i konkretnych problemach sektora rolno-spożywczego, a nie wyłącznie o samej technologii. To pokazuje, że polski ekosystem AgriTech dojrzewa i zaczyna tworzyć rozwiązania, które mogą konkurować nie tylko lokalnie, ale również międzynarodowo.

Bezpieczeństwo żywnościowe to nasze zdrowie i niezależność – i właśnie dlatego warto te startupy wspierać i w nie inwestować. Dane i projekty, które widzimy, pokazują, że AgriTech w Polsce rośnie konsekwentnie – powiedział Adrian Migoń, CEO Youth Business Poland.

Znamy zwycięzców Huawei Startup Challenge V

Nagrody specjalne i wyróżnienia

Podczas finału przyznano również Nagrodę Publiczności, którą zdobył startup Nirby. Partnerzy i patroni konkursu wręczyli także dodatkowe wyróżnienia dla najbardziej obiecujących projektów.

Federacja Przedsiębiorców Polskich doceniła startup Nirby, Płocki Park Przemysłowo-Technologiczny nagrodził Projekt Gizmo, natomiast Innotech4Life przyznało swoje wyróżnienie firmie PeptechLab. Kapituła podkreślała potencjał biznesowy, innowacyjność oraz możliwość praktycznego zastosowania prezentowanych technologii.

AgriTech coraz ważniejszy dla polskiego rolnictwa

Tegoroczny Huawei Startup Challenge pokazał, że polskie startupy coraz śmielej odpowiadają na wyzwania związane z produkcją żywności, ochroną środowiska i bezpieczeństwem żywnościowym. Technologie wykorzystujące sztuczną inteligencję, drony, dane satelitarne czy biotechnologię przestają być jedynie ciekawostką, a stają się realnym narzędziem wspierającym rozwój nowoczesnych gospodarstw.

Wszystko wskazuje na to, że w kolejnych latach rozwiązania tworzone przez polski sektor AgriTech będą odgrywać coraz większą rolę nie tylko na krajowym rynku, ale również w międzynarodowym rolnictwie.

Polski hit eksportowy trafi do Azji? Trwają kluczowe rozmowy z Koreą Południową

0
MRIRW rozmowy z delegacją z Korei

Polska żywność coraz mocniej rozpycha się na azjatyckich rynkach. Po sukcesie eksportowym polskiego drobiu i wieprzowiny, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wrzuca wyższy bieg w walce o otwarcie rynku Korei Południowej dla rodzimej wołowiny. W Warszawie odbyły się właśnie kluczowe rozmowy z koreańskimi importerami.

Wołowina na 5. biegu. Kiedy pojedzie do Seulu?

Polska, jako drugi największy eksporter wołowiny w Unii Europejskiej, od lat dysponuje nowoczesnym zapleczem i rygorystycznymi standardami weterynaryjnymi. Teraz te atuty mają otworzyć drzwi do jednego z najbardziej perspektywicznych rynków w Azji.

Obecnie znajdujemy się na 5. etapie rygorystycznej, 8-stopniowej procedury dostępowej. Pozytywnie przeszliśmy już audyty koreańskich służb z lat 2021 i 2023. Zielone światło dla polskiego mięsa wymaga jednak potrójnej akceptacji w Seulu:

  • Ministerstwa Rolnictwa, Żywności i Spraw Wiejskich (MAFRA),
  • Ministerstwa Bezpieczeństwa Żywności i Leków (MFDS),
  • Kolejnym, finałowym krokiem będzie zgoda koreańskiego Zgromadzenia Narodowego.

Szansa na przyspieszenie procedur pojawiła się po kwietniowej wizycie Premiera Donalda Tuska w Korei Południowej, gdzie tamtejsze władze zadeklarowały sprawniejsze procedowanie polskiego wniosku. W ślad za tym, wiceminister Stefan Krajewski spotkał się wczoraj (13.05.2026 r.) z koreańskimi importerami oraz przedstawicielami polskiej branży mięsnej i KOWR.


Eksport do Korei bije rekordy. Liczby mówią same za siebie

Korea Południowa kupuje od nas coraz więcej. W 2025 roku wartość eksportu polskich produktów rolno-spożywczych na tamtejszy rynek wyniosła 109,6 mln euro, co oznacza potężny wzrost o ok. 18% rok do roku. Dodatnie saldo wymiany handlowej dla Polski zamknęło się kwotą ponad 51 mln euro.

Co wysyłamy do Korei najchętniej?

  • Nabiał: mleko i produkty mleczne.
  • Wieprzowina: absolutny hit wzrostowy – skok z 1,9 mln euro (2024 r.) do 13,8 mln euro w 2025 roku!
  • Pozostałe: skrobia ziemniaczana, piwo, czekolada i wyroby kakaowe.

Warto wiedzieć: Od stycznia 2025 roku polscy producenci mogą legalnie wysyłać do Korei mięso drobiowe. Obecnie realne uprawnienia eksportowe posiada już 16 polskich zakładów drobiowych.


Nie tylko mięso. Co dalej?

Resort rolnictwa nie zwalnia tempa i negocjuje dostęp dla kolejnych branż. W grudniu 2025 roku koreańscy audytorzy sprawdzali polskie zakłady sektora mleczarskiego oraz przetwórstwa jaj. Obecnie polska strona czeka na ostateczne raporty i decyzje.

Kolejną wielką okazją do zaprezentowania możliwości polskiego agro-biznesu będą czerwcowe targi Seoul Food & Hotel 2026. Na narodowym stoisku polscy przedsiębiorcy zaprezentują nie tylko mięso i nabiał, ale też żywność ekologiczną, słodycze oraz napoje, budując silną markę polskiej żywności w Azji.

Źródło: MRiRW

Kukurydza 2026/27: Pierwsza prognoza USDA zwiastuje napięty sezon

0
Prognoza dla rynku kukurydzy w 2026/27

Kukurydza 2026/27: Pierwszy raport USDA dla nowego sezonu przyniósł rynkowi mocny sygnał pro-cenowy. Choć światowa produkcja pozostaje na wysokim poziomie, to kurczące się zapasy w USA oraz mniejszy areał zasiewów u największego producenta budują fundamenty pod wzrosty na giełdach w Chicago i Paryżu.

USA kukurydza 2026/27: Mniej akrów, wyższa cena

Kluczowym punktem majowego raportu jest bilans amerykański. USDA prognozuje, że rolnicy za oceanem obsieją kukurydzą 95,3 mln akrów (35,37 mln ha) – to wyraźny spadek względem niemal 99 mln akrów w ubiegłym sezonie. Przy założonym plonie na poziomie 183 bu/akr (11,49 t/ha), amerykańska produkcja spadnie o ponad 26 mln ton rok do roku.

Co to oznacza dla rynku?

  • Zapasy końcowe w USA mają spaść poniżej psychologicznej granicy 2 mld buszli (do 1,957 mld bu).
  • Cena średnia została oszacowana na 4,40 USD/bu, co jest sygnałem, że era bardzo taniej kukurydzy (poniżej 4 USD) może być już za nami.

Bioetanol – „betonowy” popyt w USA

Zwracamy uwagę na niezwykłą stabilność amerykańskiego sektora biopaliw. Przemysł bioetanolowy ma wchłonąć 5,6 mld buszli kukurydzy – to aż 35% całej produkcji USA i ponad 45% zużycia krajowego. Przy mniejszej podaży, sektor paliwowy będzie licytował ziarno z eksportem, co zazwyczaj skutkuje usztywnieniem cen na CBoT i pośrednio na naszym MATIF-ie.

Globalny bilans: Produkcja nie nadąża za konsumpcją

W ujęciu światowym prognozuje się zbiory na poziomie 1295,4 mln ton. Choć liczba ta robi wrażenie, jest niższa od prognozowanego zużycia, które ma wynieść rekordowe 1314,8 mln ton.

Kluczowi gracze – prognozy 2026/27:

  • Chiny: Produkcja wzrośnie do 307 mln ton, ale Państwo Środka wciąż gromadzi zapasy (166 mln ton), co daje im komfort i kontrolę nad globalnym importem.
  • Brazylia: Utrzymuje silną pozycję (139 mln ton), ale to Argentyna budzi niepokój – prognozowany plon spadł tam do 6,96 t/ha, co przy mniejszym areale obniża ich potencjał eksportowy.
  • Ukraina: Mimo trudnej sytuacji geopolitycznej, ukraińscy rolnicy mają zebrać 30 mln ton (plon 7,14 t/ha), z czego aż 23 mln ton trafi na eksport.

Europa pod presją importu

Dla unijnych producentów raport USDA jest neutralnie-pozytywny. Unijne zbiory szacowane na 57,5 mln ton przy zużyciu rzędu 74,8 mln ton oznaczają jedno: Unia pozostaje dużym importerem netto (ponad 19 mln ton zapotrzebowania z zewnątrz). To otwiera przestrzeń dla kukurydzy z Ukrainy i Brazylii, ale jednocześnie chroni ceny na giełdzie MATIF przed nadmiernymi spadkami w obliczu mniejszej podaży z USA.


Prognoza Agro Profil:

Rynek kukurydzy wchodzi w fazę „rynku pogodowego”. Przy mniejszym marginesie bezpieczeństwa (niższe zapasy w USA o 6,5% r/r), każda informacja o suszy w Pasie Kukurydzy (USA) lub problemach z safrinha w Brazylii będzie wywoływać gwałtowne skoki cen. Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie, która bezpośrednio wpływa na ceny ropy, dolara i tym samym na opłacalność produkcji biopaliw.

Źródło danych: USDA (WASDE)

Trzecia dawka azotu w pszenicy – kiedy jej stosowanie ma sens?

0
Trzecia dawka azotu
Przy podejmowaniu decyzji o podaniu trzeciej dawki azotu ważna jest zdrowotność roślin. Fot. A. Wieremczuk

Wysokie ceny nawozów azotowych sprawiają, że zastanawiamy się nad zmniejszeniem nawożenia. Czy takie podejście jest zawsze zasadne?

Unifarma

Trzecia dawka azotu poprawia jakość ziarna

Trzecia dawka azotu, tzw. jakościowa, w uprawie pszenicy aplikowana jest standardowo w fazie BBCH 37–39 (BBCH 37 – pojawienie się liścia podflagowego, BBCH 39 – pojawienie się liścia flagowego). Jest wykonywana wtedy, gdy chcemy poprawić parametry jakościowe ziarna, głównie zawartość białka. Decyzję o zastosowaniu azotu w tym terminie należy podjąć na podstawie zakładanego plonu, stanu plantacji oraz warunków glebowo-klimatycznych.

Jaką formę azotu wybrać na trzecią dawkę?

Ważny jest również wybór odpowiedniej formy azotu. Nawóz aplikowany w tej dawce, przynajmniej w części, powinien zawierać szybko pobieraną przez roślinę formę azotu, czyli formę saletrzaną. Pamiętajmy, że azot, by mógł być włączony do plonu, na czym nam zależy, powinien być jak najszybciej pobrany przez roślinę, a następnie przetransportowany w roślinie. Natomiast zawarta w moczniku forma amidowa jest formą wolniej działającą.

Kiedy trzecia dawka azotu w pszenicy?

Decyzję o wykonaniu trzeciej dawki azotu należy podjąć na podstawie kilku przesłanek. Pierwszą z nich jest ilość zakładanego plonu. Układając plan nawozowy pszenicy, braliśmy pod uwagę zasobność stanowiska w azot, a także potrzeby pokarmowe pszenicy, z uwzględnieniem dawek maksymalnych, jakie zakłada tzw. dyrektywa azotanowa, czyli 200 kg azotu na 1 ha ze wszystkich źródeł. Po uwzględnieniu zasobności gleby w azot, a także ilości azotu dostarczonego wcześniej, uzyskujemy dawkę azotu do zastosowania w trzecim terminie. Gdy celowaliśmy w niższy plon, stosowanie trzeciej dawki mija się z celem.

Mogło się również zdarzyć tak, że potencjał odmian w wyniku niekorzystnych warunków wiosną mógł się zmniejszyć, co uniemożliwia otrzymanie wysokiego plonu. W takiej sytuacji należy dokonać korekty względem zakładanego plonu. Korektę nawożenia należy przeprowadzić na podstawie oceny plantacji, a zwłaszcza gęstości łanu oraz kondycji roślin. Rośliny o gorszej kondycji, czyli w mniejszym stopniu zregenerowane po zimie, porażone przez choroby oraz uszkodzone przez szkodniki, osiągną niższy plon od zakładanego. Stąd też warto pamiętać, że zastosowanie azotu ma sens na plantacjach zdrowych, na których stosowaliśmy ochronę fungicydową i insektycydową.

Termin trzeciej dawki azotu wpływa na skuteczność

Chcąc wykonać trzecią dawkę azotu, należy pamiętać, że kłos, liść flagowy i podflagowy są zielone i takie pozostaną przez najbliższe kilka tygodni. Jest to ważne ze względu na pobranie azotu i wbudowanie go w plon przez rośliny. Jak wspominałam wcześniej, w zależności od potrzeb pokarmowych, zakładanego plonu i zastosowanego wcześniej azotu trzecią dawkę azotu aplikuje się w całości lub dzieląc ją na dwie.

Trzecia dawka azotu
Trzecią dawkę azotu podaje się standardowo w stadium BBCH 37–39. Fot. A. Wieremczuk

Jeśli trzecia dawka znacząco przekracza 40–50 kg N/ha, to należy ją podzielić, stosując 2/3 w fazie pojawienia się liścia podfalgowego, a najpóźniej flagowego, zaś kolejną część w fazie początku kłoszenia. Mniejsze dawki stosujemy w jednej dawce w fazie BBCH 37–39. Nawożenie w tym terminie ma sens również ze względu na pogarszanie się warunków wilgotnościowych wraz postępem wegetacji.

Pogoda decyduje o efektywności nawożenia azotem

Ważnym czynnikiem, jaki należy wziąć pod uwagę przy planowaniu trzeciej dawki azotu, jest stan wilgotnościowy gleby i zapowiadane opady. Aby azot zawarty w nawozie był w pełni wykorzystany, musi zostać rozpuszczony. Poza tym w warunkach wysokiej temperatury i przesuszonej gleby straty azotu w postaci uwalniania amoniaku są znaczne.

Nawet gdy w regionie w ostatnim czasie wystąpiły opady i możliwe jest rozpuszczenie nawozów, decyzję o zastosowaniu trzeciej dawki należy uzależnić również od zapowiadanych opadów. W celu wpłukania nawozów do strefy korzeniowej, co jest niezbędne, by rośliny mogły pobrać azot, niezbędne są opady. Kiedy nie ma zapowiadanych opadów, należy wstrzymać się z nawożeniem azotem. Poza tym nawożenie azotem na przesuszoną glebę może spowodować przedwczesne zasychanie roślin, co nie tylko nie zwiększy plonów, ale spowoduje straty w plonie.

Ceny paliw: Rząd przedłużył CPN do końca maja. Diesel tańszy dzisiaj w hurcie a jutro na stacjach [PROGNOZA]

0
Cena diesla i benzyny

Ceny paliw w połowie maja zafundowały rolnikom i przedsiębiorcom transportowym prawdziwy rollercoaster. Jeszcze na początku tygodnia rynek drżał przed „Dniem Zero” – wygasająca 15 maja tarcza podatkowa CPN i napięcia geopolityczne groziły nagłym skokiem cen hurtowych i detalicznych. Sytuację wyjaśniły jednak środowe deklaracje polityczne oraz nagła odsiecz z rynków globalnych. Minister finansów Andrzej Domański oficjalnie potwierdził, że pełen pakiet osłonowy, w tym obniżona akcyza i VAT na poziomie 8%, zostaje przedłużony do 31 maja.

Decyzję polityczną ułatwiła wyraźna korekta na rynkach światowych związana z dyplomatycznymi manewrami mocarstw, jednak długoterminowy bilans kosztów dla budżetu zmusza sektor Agro do zachowania dużej czujności.


Paradoks czwartku: Drożej na stacjach, taniej w rafinerii

W czwartek 14 maja kierowcy wjeżdżający na stacje benzynowe zobaczyli na pylonach nowe, wyższe limity cenowe brutto, wprowadzone zgodnie z najnowszym obwieszczeniem Ministerstwa Energii:

  • Benzyna Pb95: maksymalnie 6,39 zł/l (wzrost z 6,28 zł)
  • Olej Napędowy (ON): maksymalnie 6,92 zł/l (wzrost z 6,84 zł)

Te podwyżki w detalicznym handlu to jednak echo sytuacji z początku tygodnia, gdy ropa na świecie gwałtownie drożała. W tym samym czasie sytuacja w hurcie zaczęła się już poprawiać. Czwartkowy poranny cennik PKN Orlen przyniósł upragnione odprężenie: cena hurtowa benzyny zatrzymała się na poziomie 5 623 PLN/m³, a hurtowa cena Ekodiesla spadła do 6 049 PLN/m³ (aż o 63 zł mniej na metrze sześciennym w porównaniu do środowych maksimów).


Geopolityka w tle: Szczyt Trump-Xi w Pekinie a sprawa cieśniny Ormuz

Wczorajszego tąpnięcia na rynkach surowcowych nie da się wyjaśnić samymi wskaźnikami ekonomicznymi. Kluczowe karty są obecnie rozdawane w Pekinie, gdzie trwa oficjalna visita prezydenta USA Donalda Trumpa i jego spotkania z Xi Jinpingiem. Choć w oficjalnych komunikatach Waszyngton kładzie nacisk na relacje handlowe i cła, rynki finansowe żyją przede wszystkim zakulisowymi rozmowami o wojnie z Iranem.

Amerykańska administracja potrzebuje pomocy Chin w wywarciu nacisku na Teheran. Celem jest pełne odblokowanie i przywrócenie bezpiecznej żeglugi w cieśninie Ormuz, która z powodu konfliktu została de facto sparaliżowana. Ponieważ Chiny są kluczowym partnerem gospodarczym Iranu, to właśnie w postawie prezydenta Xi rynki upatrują szansy na dyplomatyczny przełom. Sama nadzieja na to, że mocarstwa wypracują mechanizm stabilizacyjny dla Bliskiego Wschodu, natychmiast zdjęła z cen ropy wojenną premię. W efekcie ropa naftowa typu Brent potaniała o 2%, spadając do poziomu 105,6 USD za baryłkę. Jeszcze silniejszy zjazd zaliczyły europejskie kontrakty na diesel ARA – ich cena tąpnęła o 3,5%, osiągając poziom 1170,74 USD za tonę.

Dla gospodarstw rolnych kluczowy jest jednak szerszy kontekst. Mimo tej korekty, olej napędowy na świecie jest wciąż o ponad połowę droższy niż pod koniec lutego, czyli przed wybuchem kryzysu wokół Iranu. Globalna baza kosztowa paliw pozostaje wysoka.


Gra o 1,6 miliarda złotych. Dlaczego przedłużenie tarczy to sukces?

Utrzymanie programu „Ceny Paliw Niżej” w pełnym kształcie (obniżony VAT oraz akcyza na unijnym minimum) to potężne obciążenie dla finansów publicznych – kosztuje budżet państwa około 1,6 mld zł miesięcznie.

Gdyby rząd, szukając oszczędności, zdecydował się na „cichą modyfikację” tarczy (np. pozostawienie VAT-u 8%, ale przywrócenie wyższej akcyzy), rolnicy odczuliby to natychmiast. Każda próba urealnienia stawek akcyzowych podbiłaby cenę zakupu hurtowego o ok. 30 groszy na litrze netto. Dzięki opublikowanym w środę rozporządzeniom, ten czarny scenariusz został na koniec tygodnia całkowicie oddalony.


Prognoza cen maksymalnych na piątek 15 maja

Dzięki połączeniu decyzji rządu o przedłużeniu tarczy oraz spadków na giełdach ropy i diesla ARA, w piątek na stacjach paliw zobaczymy stabilizację, a w przypadku oleju napędowego – oczekiwane, kilkugroszowe spadki na pylonach.

Wyliczenia redakcyjne na bazie hurtu Orlenu z 14.05, średniej marży stacji 0,30 zł oraz utrzymanego VAT 8% i niskiej akcyzy.

PaliwoCena Max Czwartek (Obowiązująca)Prognoza Max Piątek (Tarcza CPN)Przewidywany kierunek
Olej Napędowy (ON)6,92 zł/l6,86 zł/l▼ -6 gr/l
Benzyna Pb956,39 zł/l6,40 zł/l▬ Stabilizacja

Strategia dla gospodarstw: Czy warto teraz uzupełniać zbiorniki?

Dzisiejsza cena netto ON w hurcie Orlenu (6,05 zł/l), po doliczeniu standardowej marży dostawcy, pozwala rolnikom na zakup paliwa do własnych baz w granicach 6,35 zł/l netto.

Rekomendacja AgroProfil: Choć przedłużenie tarczy do 31 maja zdejmuje z nas presję natychmiastowego skoku cen od najbliższego piątku, obecne okno zakupowe warto wykorzystać. Koszt tarczy dla budżetu (1,6 mld zł) sprawi, że pod koniec maja dyskusja o wygaszaniu osłon lub podnoszeniu akcyzy powróci ze zdwojoną siłą.

Ponadto obecna korekta na giełdach stoi na bardzo kruchych fundamentach. Jeśli rozmowy Trumpa z Xi Jinpingiem w sprawie cieśniny Ormuz nie przyniosą trwałych rezultatów, ceny ropy i światowego diesla mogą wrócić do rajdów w górę. Ponieważ na rynkach światowych paliwa wciąż są bardzo drogie w ujęciu historycznym, obecne spadki hurtowe warto przełożyć na zabezpieczenie zapasów ON przed nadchodzącymi, intensywnymi pracami polowymi.

Źródło cen: PKN Orlen

Pogoda- od Łodzi po Katowice lokalne burze z gradem i deszczem do 20 mm

0
Pogoda 15 maja
Pogoda 15 maja

W nocy deszcz ciągły i przelotny od Słupska po Kórnik, Krotoszyn, Brzeg, Kłodzko

Pogoda 15 maja

Opady trzeba będzie rozbić na dwie mapy- opady ciągłe obejmujące noc i przedpołudnie mniej więcej od okolic Kaszub po Wielkopolskę i Kotlinę Kłodzką oraz osobno strefę z burzami. Jedna mapa pojawi się dziś wieczorem a burzowa jutro nad ranem.

Wiadomo, że w nocy od Kotliny Kłodzkiej po- tu są pewne przesunięcia i niepewności- albo strefa opadów pójdzie w stronę Kalisza, Gniezna, Tucholi i Gdańska albo od Kłodzka po Wrocław, Rawicz, Poznań, Piłę, Koszalin- ta kwestia wyjaśni się dziś wieczorem. Padać ma ciągły deszcz, mżawka w ilości 2-10 mm a w samym środku strefy opadów nawet do powyżej 20 mm przez okres nocy.

Około południa zaczną wypiętrzać się pierwsze chmury burzowe- województwo Kujawsko Pomorskie, Warmia, wschód Wielkopolski, Opolskie i Górny Śląsk. Po południu zwarta strefa burzowa wkroczyć może w woj. Łódzkie, Świętokrzyskie, zachodnie, południowe Mazowsze niosąc bardzo silny wiatr- lokalnie do 80-95 km/h; grad do 0,5-3 cm oraz zlewny deszcz. Burza potrwa nie dłużej niż 30-60 minut.

Wieczorem osłabione już burze i przelotne opady zaczną docierać na Podlasie, Lubelskie i Podkarpacie- do popołudnia w tych regionach sucho, słonecznie i ciepło choć wietrznie.

Jedynie na zachodzie kraju i północy wiatr powieje jutro słabo.

Sklep- https://sklep.agroprofil.pl/

Cena mleka w Polsce niższa niż średnia unijna. Drastyczne tąpnięcie na wykresach

0
Cena mleka

Cena mleka w Polsce i całej Unii Europejskiej znajduje się w silnym trendzie spadkowym, który trwa nieprzerwanie od września 2025 roku. Najnowsze dane Komisji Europejskiej (DG AGRI) pokazują jednak bolesny dla nas przełom: polski rynek traci na wartości gwałtowniej niż reszta Wspólnoty, a krajowe stawki oficjalnie spadły poniżej średniej unijnej.

Globalna presja: Raport FAO i notowania GDT

Długotrwałe spadki znajdują uzasadnienie w fundamentach światowych. Według raportu FAO, światowy indeks cen produktów mlecznych obniżył się w kwietniu o 1,1%. Presja wynika z dużej dostępności surowca w UE oraz wysokiej produkcji w Oceanii na finiszu sezonu.

Pewne nadzieje na wyhamowanie trendu daje majowa aukcja na giełdzie Global Dairy Trade (GDT). Notowania z 5 maja przyniosły wzrost indeksu o 1,5% (do 4 127 USD/MT). Szczególnie istotne są wzrosty cen odtłuszczonego mleka w proszku (+3,0%) oraz pełnego mleka w proszku (+2,2%), co zazwyczaj zwiastuje stabilizację stawek w Europie z kilkutygodniowym opóźnieniem.

Cena mleka na wykresie: Polska pod kreską UE

Analiza trendu trwającego od jesieni ubiegłego roku pokazuje, że o ile wcześniej Polska utrzymywała przewagę cenową, o tyle kwiecień 2026 r. przyniósł negatywne przecięcie linii trendu (DG AGRI). Skala miesięcznego spadku w naszym kraju jest uderzająca:

  • Polska w marcu: 43,35 EUR/100 kg.
  • Polska w kwietniu: 42,35 EUR/100 kg (ok. 1,80 zł/l po kursie 4,2524 zł).
  • Średnia cena mleka w UE (kwiecień): 42,91 EUR/100 kg (ok. 1,82 zł/l).

W ciągu zaledwie jednego miesiąca krajowa cena mleka (zielona linia) spadła o równe 1 euro, co sprawiło, że obecnie polscy producenci otrzymują stawki o ok. 2-3 grosze na litrze niższe niż wynosi unijny standard (czerwona linia).

Krajowy rynek: Dane GUS potwierdzają skalę przeceny

Systematyczne obniżki widać wyraźnie w zestawieniach GUS. W marcu 2026 r. średnia krajowa cena mleka wyniosła 183,23 zł/hl (1,83 zł/l). Oznacza to potężny, blisko 20-procentowy spadek w skali roku.

Kwietniowe dane unijne sugerują, że polski rynek może właśnie szukać ostatecznego dna. Przy jednoczesnym odbiciu na światowej giełdzie GDT, producenci liczą na to, że trwający od września 2025 r. trend spadkowy wreszcie zostanie przerwany, a polskie ceny wrócą do poziomów co najmniej równych średniej europejskiej.


Zestawienie cen (Fixing NBP 13.05.2026):

  • Średnia UE (kwiecień): 42,91 EUR/100 kg → 1,82 zł/l
  • Polska (kwiecień): 42,35 EUR/100 kg → 1,80 zł/l
  • Polska (marzec): 43,35 EUR/100 kg → 1,84 zł/l

Opracowanie Agro Profil na podstawie: KE GUS, FAO, GDT

Pierwsze prognozy USDA na sezon 2026/27. Światowa produkcja zbóż nie nadąży za popytem!

0
Światowa produkcja zbóż / USDA raport

Światowa produkcja zbóż: Nowy sezon pod znakiem deficytu

Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) opublikował pierwsze, fundamentalne prognozy dla sezonu 2026/27. Ten dokument wyznaczy kierunek dla giełdowych graczy na najbliższe miesiące. Najważniejszy wniosek płynący z majowego raportu WASDE? Nadchodzący rok gospodarczy będzie stał pod znakiem wyraźnego napięcia w bilansach, a globalna produkcja zbóż okaże się niewystarczająca, by w pełni zaspokoić rosnący popyt.

Będziemy „przejadać” zapasy – produkcja poniżej zużycia

To, co najbardziej rzuca się w oczy w nowych prognozach, to powrót do niebezpiecznej relacji, w której produkcja nie pokryje rocznego zapotrzebowania. O ile kończący się sezon przyniósł chwilową stabilizację, o tyle nadchodzące miesiące będą wymagały sięgnięcia do rezerw.

  • Globalny bilans (Total Grains): Przewiduje się, że świat wyprodukuje 2945,5 mln ton zbóż, podczas gdy zużycie wyniesie aż 2972,9 mln ton. Oznacza to, że z globalnych magazynów będzie musiało ubyć ponad 27 mln ton ziarna.
  • Pszenica pod presją: W nowym sezonie produkcja pszenicy spadnie o blisko 3% (rok do roku), osiągając poziom 819,1 mln ton. Przy stabilnym zużyciu rzędu 823,2 mln ton, bilans zamknie się niedoborem, co definitywnie zakończy okres budowania nadwyżek.
  • Zboża paszowe z największą luką: Tutaj deficyt będzie najbardziej odczuwalny. Prognozuje się, że światowa konsumpcja przewyższy zbiory o blisko 20 mln ton, co zmusi rynek do mocnej redukcji zapasów końcowych (aż o 6% r/r).

Zapasy końcowe zbóż stopnieją – bufor bezpieczeństwa zmaleje

Konsekwencją takich prognoz będzie kurczenie się światowych rezerw. USDA przewiduje, że na koniec sezonu 2026/27 zapasy ogółem będą o 3,4% niższe niż na koniec tego sezonu.

Dla handlowców i rolników to sygnał, że w nadchodzącym roku rynek stanie się niezwykle wrażliwy na wszelkie anomalie pogodowe. Przy tak niskim marginesie błędu, każde doniesienie o suszy czy powodziach w kluczowych regionach eksportowych będzie generować znacznie gwałtowniejsze reakcje cenowe na MATIF i CBoT niż w latach ubiegłych.

Analiza: Co przyniosą nadchodzące miesiące?

Majowy raport USDA zdejmuje z rynku ciężar nadpodaży, który dominował w ostatnich kwartałach. Choć przed nami jeszcze wiele niewiadomych, fundamenty na sezon 2026/27 będą budowane na bazie niedoboru.

W obliczu trwającej wojny z Iranem i niepewności na szlakach morskich, mniejsza podaż nowej produkcji będzie premiować kraje posiadające nadwyżki eksportowe. Dla polskich producentów oznacza to wejście w sezon, w którym fundamentalne przesłanki do wzrostów cen będą znacznie silniejsze niż rok temu.

Źródło danych: USDA (WASDE)

Dopłaty bezpośrednie 2026 – najważniejsze zmiany dla rolników

0
eWniosekPlus

Do 15 maja br. trwa kampania dopłat bezpośrednich oraz płatności obszarowych. Rolnicy ubiegają się ponownie o wsparcie finansowe w ramach Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027. W ostatnim czasie wprowadzono szereg istotnych zmian.

Unifarma

Do kiedy złożyć wniosek o dopłaty bezpośrednie 2026?

Wniosek o przyznanie płatności wraz z wymaganymi załącznikami należy złożyć w terminie do 15 maja 2026 r. za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus dostępnej w Platformie Usług Elektronicznych (PUE). Wniosek można złożyć w dodatkowym terminie do 9 czerwca 2026 r., przy czym każdy dzień roboczy opóźnienia skutkuje obniżeniem płatności o 1%. Wnioski złożone po 9 czerwca 2026 r. nie będą rozpatrywane.

Dopłaty bezpośrednie

Wnioski o dopłaty bezpośrednie oraz płatności obszarowe należy składać wyłącznie drogą elektroniczną poprzez system eWniosekPlus.

Najważniejsze zmiany w dopłatach bezpośrednich 2026

Nowe przepisy dotyczące ekoschematów w ramach dopłat bezpośrednich na 2026 rok wprowadziły wiele zmian – zarówno istotnych, jak i tych kosmetycznych. Mają one na celu uproszczenie systemu oraz zwiększenie nacisku na ochronę środowiska i klimat. Wynikają również z ograniczeń finansowych spowodowanych dużym zainteresowaniem – szczególnie większych gospodarstw. Duże powodzenie ograniczyło w znaczący sposób możliwości finansowania ekoschematów.

Kluczowe zmiany objęły ograniczenia powierzchniowe, nowe praktyki oraz zróżnicowanie stawek. W kampanii na rok 2026 nie są one jednak znaczące i dotyczą tylko kilku elementów.

Nowe limity ekoschematów wpływają na decyzje rolników

Największy wpływ na wnioski składane przez rolników miały dwa czynniki. Pierwszy z nich to limit powierzchni ekoschematów – maksymalnie do 300 ha. Drugi to ograniczenie łączenia do dwóch ekoschematów, praktyk lub wariantów na danym hektarze. Wcześniej udawało się „zmieścić” nawet do czterech działań. Najczęstszym standardem były jednak trzy ekoschematy do danej uprawy.

Po zmianach rolnicy – chcąc zoptymalizować otrzymywane płatności (uzyskać możliwie najwyższe) – zaczęli wybierać ekoschematy o wyższym stopniu dofinansowania, rezygnując z płatności, które miały niższą stawkę.

Zróżnicowane stawki w Integrowanej Produkcji Roślin

Zmiany nastąpiły również w płatnościach do Integrowanej Produkcji Roślin (IPR) – zróżnicowano stawki w zależności od rodzaju uprawy. Najwyższe wsparcie można otrzymać do upraw sadowniczych (1463 zł/ha), następnie jagodowych i warzyw (1320 zł/ha), a najniższe dla upraw rolniczych (624 zł/ha).

Różnice wynikają ze znacznych dysproporcji w poniesionych kosztach produkcji i nakładach pracy. Sadownictwo i warzywnictwo są bardziej pracochłonne i wymagają większej intensywności zabiegów, dlatego otrzymują wyższe wsparcie niż uprawy rolnicze zajmujące największą część gruntów rolnych w Polsce.

Które ekoschematy zyskały największą popularność?

Największe zainteresowanie i wzrost zanotowano w ekoschemacie mikrobiologiczna uprawa roślin. W oparciu o tę praktykę rozszerzono wariant pod nazwą nawozowe produkty mikrobiologiczne. W 2024 roku na mikrobiologiczną uprawę roślin złożono 3,7 tys. wniosków, natomiast w roku 2025 było to już 7,2 tys. i 2,5 tys. wniosków na nawozowe produkty mikrobiologiczne.

Wielu rolników zdecydowało się również do przystąpienia do płatności dla małych gospodarstw. Liczba złożonych wniosków wzrosła z 210 tys. w 2024 do 510 tys. w 2025 roku. Świadczy to o rosnącym potencjale rozwoju nawet małych jednostek, które stawiają na kolejny krok do przodu mimo niepewnej koniunktury.

Z których ekoschematów rolnicy rezygnują najczęściej?

Najwięcej rolników zrezygnowało z ekoschematu opracowanie i przestrzeganie planu nawożenia, szczególnie w wariancie z wapnowaniem. Według opublikowanych zestawień zanotowano znaczny spadek – od 25% w przypadku podstawowego wariantu do nawet 50% w przypadku wariantu z wapnowaniem.

Zmniejszyła się również liczba wnioskowań o ekoschemat wymieszanie słomy z glebą. Tu również zaobserwowano drastyczny regres z 208 tys. do 99,2 tys. wniosków. Z punktu widzenia odbudowania żyzności i produktywności gleby rezygnacja z tej praktyki jest bardzo niekorzystna.

Coraz mniej rolników decydowało się także na wnioskowanie w ramach ekoschematu grunty wyłączone z produkcji. Skala jest tutaj jednak zdecydowanie mniejsza – z 12,6 tys. w 2024 do 8,5 tys. w 2025 roku. Średnia powierzchnia we wnioskowaniu wyniosła 1,7 ha.

Ułatwienia dla małych gospodarstw w dopłatach 2026

Jako istotne zmiany w podejściu do norm i wymogów należy wskazać złagodzenie części przepisów. Zdecydowano o wyłączeniu rolników wnioskujących o wsparcie dla małych gospodarstw oraz tych poniżej 10 ha z systemu warunkowości środowiskowej. Skutkuje to brakiem kontroli administracyjnej.

Normę GAEC 7 dotyczącą zmianowania i dywersyfikacji upraw wprowadzono dla gospodarstw o powierzchni od 30 ha. Mniejsze gospodarstwa nie będą zobowiązane do wskazywania, w jaki sposób spełniają tę normę – poprzez dywersyfikację upraw czy zmianowanie.

Program sam sprawdzi spełnienie jednej z nich. W eWnioskuPlus pojawi się specjalna warstwa (dla gospodarstw o pow. 30 ha), która będzie wskazywała (czerwony kolor na mapie) np. konieczność zmiany uprawy po trzech latach, czy dostosowanie do wymogów zmianowania. W aplikacji pojawi się również komunikat dla wnioskującego „Czy spełniono wymogi GAEC 7 w zakresie dywersyfikacji: TAK lub NIE”.

Zmiany dotyczące trwałych użytków zielonych

W ostatnim czasie zmieniono definicję trwałych użytków zielonych. Dotychczas uprawy mieszanek traw pastewnych na gruntach ornych przez okres dłuższy niż 5 lat były automatycznie zaliczane jako trwały użytek zielony. Obecnie za TUZ uznajemy grunty z trawą i mieszankami uprawianymi nieprzerwanie przez okres co najmniej 7 lat.

W normie GAEC 1 dotyczącej zachowania trwałych użytków zielonych (TUZ) utrzymano natomiast ich powierzchnię w korelacji do całkowitej powierzchni użytków rolnych. Jednocześnie podniesiono próg dopuszczalnego spadku powierzchni TUZ względem wartości referencyjnej z 5% do 10%.

Co zmieniło się dla gospodarstw ekologicznych?

Wprowadzone w ostatnim czasie zmiany dotyczą również gospodarstw ekologicznych. Ze względu na ich sposób gospodarowania nie muszą one już wykazywać spełnienia norm GAEC. Pozostawiono jedynie wybrane elementy, takie jak przekształcanie gruntów torfowych i podmokłych czy zakaz wycinania drzew i żywopłotów w okresie lęgowym ptaków. Podtrzymano również zakaz przekształcania i zaorywania trwałych użytków zielonych wyznaczonych jako cenne przyrodniczo na obszarach Natura 2000.

Drugą zmianą jest zniesienie obowiązku przygotowania planów działalności ekologicznej dla gospodarstw ekologicznych. Od 2026 roku przestają również obowiązywać wcześniej sporządzone plany działalności ekologicznej, nawet jeśli zostały zapisane na obecny rok i kolejne lata. Praktyki w rolnictwie ekologicznym mają opierać się o istniejące przepisy prawne.

Nowe dopłaty do torfowisk i obszarów podmokłych

Na gruntach torfowych i podmokłych objętych normą GAEC 2 zaproponowano dodatkową korzyść. Wprowadzono nową interwencję „Ochrona torfowisk i obszarów podmokłych na gruntach użytkowanych rolniczo”. Wsparcie zostało zróżnicowane i podzielone na trzy warianty.

Pierwszy z nich to ochrona torfowisk na trwałych użytkach zielonych (581 zł/ha rocznie). Obowiązuje tutaj zakaz zaorywania i przekształcania TUZ. Dopuszczalna jest jedynie renowacja poprzez płytką uprawę i podsiew, nie częściej niż raz na cztery lata.

Kolejny wariant to ochrona torfowisk na gruntach ornych (627 zł/ha rocznie). Na tych obszarach nie będzie można wykonywać orki głębokiej. Dopuszczona jest jedynie płytka uprawa gleby do głębokości 15 cm.

Trzeci wariant to przekształcenie gruntów ornych na użytki zielone (2387 zł/ha rocznie przez okres 5 lat). Na tym obszarach rolnik musi wysiać mieszankę roślin pastewnych z trawami i użytkować taki grunt jako trwały użytek zielony przez okres 5 lat.

Jak działa aplikacja eWniosekPlus?

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w kampanii 2026 umożliwia ponownie rolnikom elektroniczne składanie wniosków o dopłaty bezpośrednie oraz płatności obszarowe w ramach Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027. Użytkownik może za jej pomocą wypełnić i złożyć wniosek o płatności, a także wprowadzać i aktualizować dane działek rolnych. Aplikacja pozwala również na deklarowanie upraw oraz ich przypisywanie do odpowiednich płatności i ekoschematów.

System zapewnia weryfikację poprawności danych, wykrywanie błędów oraz ich bieżącą korektę jeszcze przed wysłaniem wniosku. Aplikacja eWniosekPlus daje także dostęp do informacji o statusie złożonego wniosku, komunikatów ARiMR oraz historii zgłoszeń. Cyfryzacja wnioskowania i płatności ograniczyła potrzebę składania dokumentów w formie papierowej, przyspieszyła obsługę spraw i zmniejsza ryzyko błędów formalnych.

Sprawdź eWniosekPlus 2026

Pogoda 14 maja- nad ranem na wschodzie +2 stopnie Celsjusza

0
Pogoda 14 maja
Pogoda 14 maja

Pogoda- na Pomorzu, wybrzeżu i Kaszubach powinno lekko popadać

Przed nami zimna noc na wschodzie kraju- miejscami od Włodawy po Zamość, Przemyśl, Krosno odnotujemy zaledwie 2-4 stopnie na plusie na wysokości 2 metrów i około 0/+2 stopni przy gruncie.

Na zachodzie, północy i w centrum chmur więcej i cieplej- od 4 do 7 stopni.

W dodatku po północy i nad ranem miejscami od Żuław po Kujawy, Wielkopolskę, Dolny Śląsk, Ziemię Lubuską i Pomorze Zachodnie pokropi deszcz bądź lekko popada do 1-2 mm.

14 maja słoneczny na wschodzie i mokry na północy kraju

W ciągu dnia od Kaszub po Pomorze Zachodnie wypiętrzy się sporo chmur z przelotnym deszczem a od Zatoki Gdańskiej po północ Wielkopolski i Kujaw nawet z burzami. Opady będą krótkie a przez to nie spadnie w ciągu dnia więcej jak 10 mm a lokalnie jedynie pokropi.

Im dalej na wschód i południe tym szansa na opady będzie mniejsza a sumy opadów niższe.

Sucho do końca dnia wszędzie będzie na wschodzie, południu Podlasia, wschodzie Mazowsze oraz w woj. Lubelskim, Podkarpackim i wschodzie oraz południu Małopolski.

Pogoda 14 maja

Wiatr powieje dość silnie, głównie z południa.

Sklep- https://sklep.agroprofil.pl/