Prezes Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz ubiega się o stanowisko Prezydenta Komitetu Rolniczych Organizacji Związkowych COPA (ang.: Committee of Agricultural Professional Organizations). Jego przeciwnikiem jest Francuzka – Christiane Lambert reprezentująca francuską Narodową Federację Gospodarstw Rolnych. O obsadzie stanowiska Prezydenta COPA członkowie komitetu zdecydują jeszcze w tym tygodniu podczas wyborów do władz tej organizacji.
Największa unijna organizacja rolnicza
Przypomnijmy: Komitet Rolniczych Organizacji Związkowych COPA po sfederowaniu się w 1962 roku z Głównym Komitetem Spółdzielczości Rolniczej COGECA (franc.: Comité Général des Coopératives Agricoles) tworzy ogólnoeuropejską organizację zrzeszającą rolnicze związki zawodowe i organizacje spółdzielcze. Celem głównym COPA-COGECA jest reprezentowalnie interesów rolników w Unii Europejskiej. Polskę w COPA COGECA reprezentują: Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”, Związek Zawodowy Rolników „Ojczyzna”, Związek Zawodowy Rolnictwa „Samoobrona”, Krajowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych oraz Krajowa Rada Izb Rolniczych.
Negocjacje w sprawie WPR i budżetu
Nowe władze COPA będą musiały zmierzyć się m.in. z negocjacjami w sprawie tworzenia Wspólnej Polityki Rolnej i budżetu UE na kolejne 7 lat.
Dodajmy, że obecnie na czele COPA stoi Niemiec Joachim Rukwied. Natomiast do grona wiceprezydentów organizacji zalicza się Marian Sikora – przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.
W niedzielę 13 września br. około godz. 1.00 w nocy płonął kurnik w miejscowości Kębłowo (gmina Wolsztyn, powiat wolsztyński, woj. wielkopolskie). Obiekt nie był obsadzony przez zwierzęta. Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Wolsztynie.
Miały przyjść pisklęta
Do zdarzenia zadysponowano 2 zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wolsztynie oraz zastępy ochotników z Kębłowa, Wroniaw, Tłok i Świętna. Na miejscu zlokalizowano silne zadymienie wydobywające się z kurnika. Obiekt był przygotowany na przyjęcie piskląt. Rozłożono w nim już słomianą ściółkę. Zasypano też paszą karmidła dla drobiu. Jeszcze przed przybyciem strażaków właściciel kurnika odłączył energię elektryczną.
Podejrzenie podpalenia
Strażacy wyposażeni w aparaty ochrony układu oddechowego weszli do wnętrza kurnika i przystąpili do gaszenia palącej się słomianej ściółki. Dalsze działania strażaków polegały na oddymieniu kurnika za pomocą turbowentylatorów i częściowym wydobyciu spalonej ściółki na zewnątrz obiektu. Kurnik sprawdzono też kamerą termowizyjną. Spaleniu uległo ok 280 m2 powierzchni ściółki i karmidła dla drobiu. Straty oszacowano na ok. 10 tys. zł. Prawdopodobną przyczyną powstania pożaru było podpalenie.
Źródło: Komenda Powiatowa PSP w Wolsztynie Film: portal wielkopolskaNaSygnale112
W nocy z soboty na niedzielę, 13 września br., w Pawłowicach (gmina Toszek, powiat gliwicki, woj. śląskie) płonął budynek gospodarczy .Wewnątrz znajdowały się 53 krowy i sprzęt rolniczy. Właścicielom obiektu jeszcze przed przybyciem straży udało się samodzielnie wyprowadzić część zwierząt. Natomiast strażacy ocalili dwie następne krowy.
Krowy, maszyny i wyposażenie
Ogień opanowano po godzinie 1.00 w nocy. Natomiast ostatni strażak opuścił posesję w niedzielę po godz. 10.00 rano. Lekarz weterynarii stwierdził śmierć 27 krów. W akcji gaśniczej uczestniczyło 11 zastępów, czyli łącznie 39 strażaków. Spaleniu uległo wyposażenie budynku, w tym maszyny rolnicze. Postępowanie w sprawie ustalenia przyczyn i okoliczności pożaru prowadzi gliwicka Komenda Powiatowa Policji.
Źródło: KP Policji w Gliwicach Foto poglądowe Pixabay
Konkurs CLAAS Polska w ramach promocji „Kup maszynę do zbioru pasz, wygraj ciągnik CLAAS”, w którym główną nagrodą był kompaktowy ciągnik CLAAS ELIOS 230, został rozstrzygnięty! Osobą, która w najkrótszym czasie odpowiedziała poprawnie na wszystkie pytania, jest pani Ewelina z miejscowości Przechlewo. Zdobywcy drugiego i trzeciego miejsca otrzymają bogato wyposażone wózki narzędziowe CLAAS.
Aby wziąć udział w konkursie, należało dokonać zakupu maszyny CLAAS do zbioru pasz w terminie od 1.03.2020 do 30.06.2020 r., a także czynnie prowadzić gospodarstwo rolne. Do udziału w konkursie kwalifikował zakup sprzętów: kosiarki CLAAS DISCO, przetrząsacza CLAAS VOLTO, zgrabiarki CLAAS LINER, zmiennokomorowej prasy zwijającej CLAAS VARIANT, stałokomorowej prasy zwijającej CLAAS ROLLANT i przyczepy samozbierającej CLAAS CARGOS lub CLAAS QUANTUM. Po zakupie, wypełnieniu i odesłaniu formularza zgłoszeniowego uczestnicy konkursu otrzymywali od organizatora – CLAAS POLSKA – link do testu, który składał się z 10 pytań i dotyczył marki CLAAS oraz jej produktów. Aby zwyciężyć, należało nie tylko udzielić jak największej liczby poprawnych odpowiedzi, ale również ukończyć test w możliwie najkrótszym czasie.
Zwycięzcy konkursu
Bezbłędnie i najszybciej rozwiązała test pani Ewelina A. z Przechlewa, co zapewniło jej zwycięstwo i główną nagrodę w postaci nowoczesnego i kompaktowego ciągnika CLAAS ELIOS 230. Pani Ewelina reprezentuje gospodarstwo GOODVALLEY. Drugie miejsce zajął pan Michał J. z Sulęcinka, a trzecia lokata przypadła panu Patrykowi K. z miejscowości Brusy.
Konkurs „Kup maszynę do zbioru pasz i wygraj ciągnik CLAAS” cieszył się sporym zainteresowaniem, o czym świadczy duża liczba jego uczestników. Najłatwiejszymi pytaniami okazały się te o belkę tnącą w kosiarkach CLAAS DISCO, a także o nazwy pras zmienno- i stałokomorowych CLAAS. Na te pytania wszyscy uczestnicy udzielili poprawnej odpowiedzi. Z kolei największą zagwozdkę stanowiło pytanie o to, w którym roku po raz pierwszy zaprezentowano kombajn CLAAS na pełnych gumowych gąsienicach. W tym przypadku trafnie odpowiedziało jedynie 25 proc. konkursowiczów.
Główną nagrodą ufundowaną przez organizatora był nowoczesny ciągnik CLAAS ELIOS 230, którego cechuje bardzo korzystny stosunek masy do mocy – od 33,8 kg/KM, mały promień zawracania (3,47 m), a także nisko położony punkt ciężkości, znakomita stabilność oraz świetna widoczność ze wszystkich stron kabiny dzięki dużej powierzchni szyb. Ciągnik doskonale sprawdzi się w każdym gospodarstwie domowym dzięki ekonomicznemu silnikowi FTP. Ma on pojemność 3,4 l i dysponuje nowoczesną technologią wtrysku oszczędzającą paliwo. Odpowiednio dopasowana pojemność skokowa silnika do kompaktowych rozmiarów ciągnika zapewnia niskie zużycie paliwa. Dodatkowo 4-cylindrowy silnik gwarantuje elastyczność. Co więcej, ciągnik CLAAS ELIOS charakteryzuje się niskim poziomem hałasu w kabinie, która jest klimatyzowana, z kolei silnik wyposażono w podgrzewacz powietrza dolotowego.
Laureatka konkursu reprezentuje gospodarstwo GOODVALLEY, które w ramach promocji zakupiło trzy zgrabiarki LINER 420 od dealera CLAAS firmy AGRO-LAND Marek Różniak. Gospodarstwo z pewnością potwierdzi wkrótce zalety kolejnego sprzętu CLAAS, czyli ciągnika ELIOS 230, do którego właśnie przekazano kluczyki.
Uroczyste wręczenie nagród laureatom odbyło się 11.09.2020 r. w siedzibie firmy CLAAS Polska.
Uprawa tradycyjna vs uprawa bezorkowa, czyli wspólnie poszukajmy odpowiedzi na pytanie, czy opłaca się uprawiać bez pługa?
Wbrew oczekiwaniom wielu rolników uprawa uproszczona lub uprawa bezorkowa nie są lekarstwem na wszystkie problemy, jakie dotykają naszych pól. Uproszczenie uprawy lub zaprzestanie orki, lub w bardziej radykalnym wariancie – głębokiej uprawy, w ogóle pomaga w osiągnięciu stabilnych plonów, ale nie zastąpi dbałości o kondycję gleby. Nic nie jest w stanie zastąpić płodozmianu, optymalnego pH gleby oraz wysokiej zawartości próchnicy.
Regularne wapnowanie oraz stosowanie międzyplonów niezależnie od technologii uprawy przynosi oczekiwane korzyści. Na wzrost zawartości próchnicy w glebie dobrze wpływa także stosowanie obornika. Sposób wymieszania obornika to sprawa drugorzędna. Każdy sposób jest dobry, o ile nawóz nie leży rozrzucony na powierzchni pola zbyt długo.
Najczęstsze mity
Uprawa bezorkowa jest trochę jak Yeti: każdy słyszał, ale mało kto widział. Obiektywnie patrząc, większość rolników w Polsce orze swoje pola. Zapewne to jedna z przyczyn powstania wielu mitów na temat uprawy bezorkowej. Pierwszy z nich, przewijający się niemal w każdej internetowej dyskusji na temat sposobu uprawy, to konieczność stosowania „chemii”. Słowo chemia zostało ujęte w cudzysłów celowo. Zdaniem niektórych internetowych mędrców, uprawa bezorkowa jest równoznaczna z potrzebą zwiększenia dawki stosowanych ś.o.r. i liczby zabiegów. Otóż, nie jest to zgodne z prawdą.
Ochrona roślin w tym sposobie uprawy jest w wielu przypadkach taka jak w uprawie tradycyjnej. Po zaprzestaniu orki herbicydy doglebowe nie zawsze będą dobrym wyborem. Trzeba także zwracać większą uwagę na następstwo roślin, co najłatwiej osiągnąć przez stosowanie płodozmianu. Uprawa bezorkowa w wielu przypadkach jest kojarzona z herbicydami totalnymi typu Roundap. Słusznie, ale bez glifostatu można sobie poradzić. Na przykład samosiewy pszenicy w rzepaku wysianym bezorkowo pojawią się prawie na pewno. Można je bez problemu zwalczyć odpowiednim erbicydem. Kłopoty zaczną się, jeśli będziemy próbowali zwalczyć samosiewy pszenicy w jęczmieniu.
Problemumożna uniknąć, stosując odpowiednie zmianowanie. W technologii wysiewu w mulcz roślinę okrywową można zniszczyć również mechanicznie, np. wałem nożowym czy broną talerzową. Błędem jest także porównywanie obu technologii uprawy tylko pod względem uzyskiwanych plonów. W pierwszych latach uprawy bezorkowej plony mogą okazać się niższe. Gleba potrzebuje czasu na przystosowanie się do nowej sytuacji. Różnica w efektach uprawy jest najbardziej widoczna w trudnych latach, kiedy występują niedobory wody.
Czy pług to przeżytek?
Zwykle tak, ale w szczególnych przypadkach zaprzestanie orki jest problematyczne. Podczas pracy korpusu płużnego wierzchnia warstwa gleby, a wraz z nią nasiona chwastów i zbóż, znajdują się kilkanaście centymetrów pod powierzchnią. Łatwiej jest zachować czystość odmianową na polu, niezwykle ważną przy produkcji kwalifikowanego materiału siewnego. Orka jest jedną z metod walki z wyczyńcem polnym. Podstawowy problem, jaki niesie ze sobą uprawa orkowa, to pozostawienie nieosłoniętej powierzchni gleby. Z jednej strony, zaorana gleba wiosną ogrzewa się szybciej, co ma znaczenie np. przy siewie kukurydzy. Z drugiej strony, szybsze ogrzewanie się powoduje przyspieszenie parowania wody.
Utratę wody można ograniczyć, łącząc pług z wałem. Wałowanie powoduje zamknięcie mikroporów, którymi paruje woda glebowa. Brak warstwy mulczu z resztek roślinnych nasila zjawisko erozji wodnej i wietrznej. Z uprawą orkową nierozerwalnie związane jest zjawisko powstawania podeszwy. Koło ciągnika toczące się w bruździe ugniata głębsze warstwy gleby, tworząc zbitą warstwę.
Podeszwa utrudnia przenikanie wody w głąb gleby oraz podsiąk z głębszych warstw. Powstawanie podeszwy można ograniczyć, pracując pługami typu „on-land”. Ich konstrukcja pozwala na jazdę ciągnikiem obok bruzdy, po caliźnie. Wbrew pozorom podeszwa powstaje także w uprawie bezorkowej. Dlatego niezależnie od stosowanej technologii, warto raz na kilka lat głęboszować pola.
Po kilku latach stosowania techniki, jaką jest uprawa bezorkowa w płytkich warstwach gleby koncentrują się słabo ruchliwe składniki odżywcze (głównie fosfor i potas). Jest to jeden z powodów wyposażania agregatów do uprawy bezorkowej w układy umożliwiające aplikację nawozów na większe głębokości.
Inną kwestią jest chemotrofizm. Umieszczony głęboko nawóz jest wabikiem dla korzeni roślin. Dobrze rozbudowany układ korzeniowy ułatwia roślinom przetrwanie suszy.
Czas to pieniądz
Uprawa bezorkowa może być poprowadzona na wiele sposobów. W krótkim tekście trudno byłoby porównać je wszystkie z tradycyjną uprawą. Przed nami zasiewy rzepaku, który wysiany w technologii strip-till, uzyskuje dobre plony. Ideą technologii strip-till, czyli mówiąc po polsku – uprawy pasowej, jest wysiew nasion w wąski pas gleby, uprzednio uprawiony i nawieziony. Rzepak w tej technologii wysiewa się zwykle w szerokie międzyrzędzia. Do dalszych rozważań załóżmy, że będą one miały szerokość 30 cm. W takiej samej szerokości międzyrzędzi można wysiewać także przy uprawie tradycyjnej.
Załóżmy, że 2 rolników, gospodarujących na powierzchni 50 ha, chce wysiać rzepak po pszenicy ozimej. Plon nie był najgorszy, ściernisko zostało płytko uprawione krótką broną talerzową. Gdy przyszedł czas przygotowania pola do siewu, pierwszy z nich do swojego ciągnika podczepił pług obracalny. Był to pług 4-korpusowy, rozstawiony na 40 cm, czyli pracujący na szerokości 1,6 m. T
eoretyczna wydajność jego pracy, obliczona według wzoru: (szerokość robocza w m x prędkość jazdy w km/h) / 10, wyniesie: (4 x 0,4 m x 9 km/h) / 10 = 1,44 ha/h. Wynika z tego, że rolnik na zaoranie 1 ha pola potrzebuje ok. 0,7 h, czyli 42 minuty. Doliczając do tego czas nawrotów oraz orki „poprzeczniaków”, załóżmy, że zaoranie 1 ha zajmie 50 minut. Orka nie będzie głęboka, więc można przyjąć, że spalanie wyniosło 12 l/ha.
Przed siewem rolnik rozsiał na polu nawóz NPK. Powiedzmy, że zrobił to w ciągu 20 minut, a w przeliczeniu na hektar spalił 2 l oleju napędowego. Przyszedł czas na zasiew. Nasz przykładowy rolnik wykorzystał w tym celu zawieszany agregat uprawowo-siewny o szerokości 3 m. Większy rozstaw międzyrzędzi uzyskał, zamykając co drugą redlicę. Rolnik ma prawie nowy agregat jednego ze znaczących producentów, więc może bez obaw siać z prędkością 12 km/h. Wykorzystując ponownie wzór, teoretyczna wydajność wyniesie 3,6 ha/h. Obsianie 1 ha zajmie dokładnie 16,6 minuty.
Doliczając czas nawrotów, załóżmy, że obsianie 1 ha zajmie 25 minut. Dokładając do tego spalanie na poziomie 6 l/ha, łącznie na przygotowanie pola oraz sam wysiew rolnik potrzebował 95 minut oraz 20 l paliwa. Drugi z rolników rzepak zasiał w technologii strip-till. Rolnik nie ma własnej maszyny, więc zlecił siew usługowy. Usługa kosztowała go 400 zł/ha brutto.
W jednym przejeździe został wysiany rzepak oraz nawóz. Ponieważ nawóz trafił bezpośrednio w rzędy roślin, dawka została zmniejszona o 30% względem technologii tradycyjnej. Uprawa, siew i nawożenie w przeliczeniu na 1 ha zajęły 30 min. Oprócz tego na powierzchni pola pozostało sporo resztek roślinnych chroniących glebę przed erozją oraz nadmierną utratą wody. Umieszczony głęboko nawóz będzie stymulował korzenie rzepaku do wzrostu.
Czy taniej zawsze oznacza lepiej?
Spróbujmy podsumować poczynania obu wcześniej wspomnianych rolników. Pierwszy z nich pracował wyłącznie posiadanymi maszynami. Jedyny bezpośredni wydatek, jaki poniósł, to zakup paliwa. Oczywiście, kosztowało go to znacznie więcej. Maszyny i ciągniki ulegają zużyciu i psują się. Własna praca też kosztuje, choć wielu z nas nie przelicza tego na pieniądze. Do czasu zasłonięcia międzyrzędzi gleba jest narażona na erozję oraz szybkie wysychanie.
Drugi rolnik musiał zapłacić za każdy obsiany hektar 400 zł (dla uproszczenia załóżmy, że rozlicza się na zasadach ryczałtowych). Jego jedynym zadaniem było dostarczenie na pole materiału siewnego i nawozów, których wysiał prawie o 1/3 mniej niż jego kolega. Pola zasiane bezorkowo są lepiej chronione przed ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Który z rolników postąpił lepiej? Ocenę pozostawiamy Szanownym Czytelnikom. Jednocześnie zachęcamy do dzielenia się własnymi doświadczeniami.
To idealny czas na kolejne pokosy traw. Niestety dla zasiewów prognozy na najbliższe tygodnie są bardzo złe. W niemal całym kraju nie widać w najbliższych 14 dniach ani kropli deszczu.
Wtorkowy poranek przywita nas temperaturą na poziomie 11/13 stopni na wschodzie i w centrum, 13/14 stopni na północy i południu do 14/15 stopni Celsjusza na zachodzie i południowym zachodzie. Noc zapowiada się z bezchmurnym niebem, tylko wieczorem w wielu miejscach pojawią się malownicze chmury cirrus. Na wschodzie i południu miejscami pojawią się mgły i zamglenia, które do godziny 8:00 ustąpią.
Kolejne godziny jutrzejszego dnia upływać będą z zupełnie bezchmurnym niebem. Wilgotność powietrza w południe wyniesie zaledwie 30/50%, co jest bardzo niską wartością.
Dzięki niskiej wilgotności temperatura w ciągu dnia piąć się będzie w górę jak szalona. Pomimo połowy września na zachodzie i północy pojawi się upał. Być może lokalnie między Słubicami a Legnicą temperatura sięgnie nawet 32 stopnie Celsjusza.
Wiatr na południu i wschodzie słaby lub nieodczuwalny od rana do wieczora. Na pozostałym obszarze powieje słabo, na zachodzie umiarkowanie z kierunków zmiennych.
Susza dotyka już całą Europę wschodnią, południową, środkową a także pojawia się miejscami w Skandynawii i Rosji.
Chociaż w ostatnim tygodniu sierpnia ceny w sklepach za poszczególne klasy cieszyła się wzrostem to niestety rozpoczynając wrzesień wiele jaj potaniało. Wyraźne spadki dotknęły jaja z chowu klatkowego. Cena za 100 szt. jaj klasy XL w rozpatrywanym tygodniu wynosiła 46,20 zł/netto, 56 gr mniej. Jaja klasy L w zestawieniu potaniały najmniej bo zaledwie o 11 gr. Cena za 100 szt. wynosiła 37,43. Najwyższa obniżka cen objęła jaja klasy M – aż o 7,7% tj. 2,29 zł. Cena za 100 szt. wyniosła 27,63 zł/netto. Wyraźnie potaniały także jaja klasy S, o 4,9%. Za 100 szt. jaj w skupie uzyskać było można 16,08 zł/netto. Cena ta była o 88 gr mniejsza niż tydzień temu i o 3,91 zł mniejsza niż 2 tygodnie temu.
TOWAR
9/6/2020
8/30/2020
zm. ceny %
8/16/2020
Chów klatkowy XL
46,20
46,76
-1,2
46,63
Chów klatkowy L
37,43
37,54
-0,3
37,20
Chów klatkowy M
27,63
29,92
-7,7
29,23
Chów klatkowy S
16,08
16,90
-4,9
19,99
źródło:ZSRIR
źródło:ZSRIRźródło:ZSRIRźródło:ZSRIRźródło:ZSRIR
Z danych pozyskanych przez resort rolnictwa wynika, iż w pierwszym tygodniu września ceny w skupie jaj ściółkowych także odnotowały spadek. Jaja klasy L potaniały o 7 gr, natomiast jaja klasy M o 1,02 zł (-2,6%).
TOWAR
9/6/2020
8/30/2020
zm. ceny %
8/16/2020
Chów ściółkowy L
43,27
43,34
-0,2
42,15
Chów ściółkowy M
38,83
39,85
-2,6
40,77
Wolny wybieg zarejestrował rozbieżne ceny za skup jaj. Jaja klasy L kolejny raz odnotowały spadek, tym razem 1,6% tj. 80 gr mniej w skali tygodnia. Cena w sklepie za 100 szt. wynosiła 49,97 zł/netto. Jaja klasy M kontynuują wzrost cenowy sprzed tygodnia. 100 szt. jaj podrożało o 4,8% dając w rezultacie kwotę 47,23 względem 45,05 z minionego tygodnia.
TOWAR
9/6/2020
8/30/2020
zm. ceny %
8/16/2020
Chów wolnowybiegowy L
49,97
50,77
-1,6
50,48
Chów wolnowybiegowy M
47,23
45,05
4,8
43,73
Ceny w chowie ekologicznym utrzymują cenę na tym podobnym poziomie co w zeszły tygodniu jednak z minimalną obniżką jaj, która wyniosła 0,2%. 100 szt. jaj kosztowało 83,11 zł/netto..
TOWAR
9/6/2020
8/30/2020
zm. ceny %
8/16/2020
Chów ekologiczny M
83,11
83,29
-0,2
79,60
Ceny skupu jaj przeznaczonych do przetwórstwa po dłuższych spadkach cenowych rejestrowała wzrost. Tempo wzrostu wyniosło 1,4%. Cena za tonę wynosiła 3052,00 zł/netto, o około 42 zł więcej niż w ubiegłym tygodniu.
źródło:ZSRIR
źródło:ZSRiR
Rynek jaj tak jakinne sektory odczuł skutki pandemii. Odzwierciedleniem niskich cen było zatrzymanie kanału HoReCa, niska opłacalność produkcji i większy eksport ze Stanów. Wpływ opisuje KiPDiP:
-“Stany Zjednoczone będąc światowym gigantem w produkcji przetworów z jaj dotkliwie odczuły negatywne skutki kryzysu COVID – 19 związane z ograniczeniem sprzedaży do kanału HoReCa na rynku wewnętrznym. Wywołało to niemałe perturbacje w notowaniach cen. Rollercoaster na amerykańskim rynku jaj wzmacniał także zmienny popyt konsumencki w pandemii.Jednym z kierunków ograniczania strat było zwiększenie ekspansji zagranicznej. Co gorsza dla konkurencji, oferty cenowe amerykańskich przetworów z jaj stały się niezwykle atrakcyjne”.
Główny powód eksportu? Niższe ceny eksportowe produktów jajecznych
“Wśród głównych rynków zbytu dla amerykańskich jaj w skorupkach znalazły się: Bahamy, Kanada, Hongkong, Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie, a dla produktów z jaj: Kanada, Chile, UE (plus Wielka Brytania), Japonia, Meksyk i Korea Południowa. Z raportów analitycznych wynika, że szczególne wzrosty sprzedaży amerykańskie firmy odnotowały na kluczowych rynkach dla unijnych eksporterów, czyli: Japonia, Izrael, Korea Południowa, Tajwan.”- podaje KiPDiP.
Jak wzmożony eksport USA wpłynął na rynek UE i Polski?
“Przywóz suszonych produktów z jaj z USA do UE gwałtownie wzrósł w tym czasie, co obok ukraińskich dostaw, stanowiło niemałe wyzwanie konkurencyjne dla wspólnotowego przetwórstwa i europejskiego handlu w krajach trzecich. W oparciu o obserwacje rynków zagranicznych spekulujemy także, że Amerykanie psuli unijnej konkurencji interesy na rynku japońskim, który dla amerykańskich przetwórni jest wiodącym kierunkiem sprzedaży eksportowej”.
W okresie I-IV 2020 r. Polska wyeksportowała o 6,7% mniej jaj wobec spadku 5,2% w analogicznym okresie 2019 r. Trudna sytuacja na rynku zmusiła producentów jaj do zmniejszenia produkcji ze względu na niską opłacalność. Aktualnie ceny jaj choć nadal niskie stabilizują się. Problemy ze zbytem wpłynęły na mniejszą produkcję kur niosek co w konsekwencji może przynieść na koniec roku niższą podaż jaj a wzmożony popyt będzie warunkował wzrost cen.
Rośnie temperatura publicznej dyskusji nad zmianami w ustawie o ochronie zwierząt, czyli tzw. ustawie futerkowej zwanej też „Piątką Kaczyńskiego”. Na obecnym etapie głos w sprawie zabrał wiceminister finansów Sebastian Skuza:
– Nie widzę zagrożenia wzrostu cen mięsa po wprowadzeniu tzw. ustawy futerkowej – zapewnia wiceminister. – Mocno przesadzone są też szacunki, jakoby likwidacja branży futerkowej miała obniżyć polskie PKB nawet o 3 proc.
Przypomnijmy: w piątek do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, która przewiduje m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych i utworzenie rady ds. zwierząt. Autorem tego projektu jest Prawo i Sprawiedliwość.
Nie tyle co subwencje dla gmin?
W tym kontekście Wiceminister finansów Sebastian Skuza przyznał co prawda, że nie ma dokładnych danych o tym, ile z podatków trafia do budżetu m.in. od branży futerkowej, Zwrócił jednak uwagę na to, że propozycje nowych przepisów należy rozpatrywać w dwóch aspektach – finansowym i moralnym.
Przede wszystkim jednak wiceminister odniósł się do pojawiających się w publicznej debacie szacunków, które wskazują, że z powodu nowych przepisów polskie PKB może się obniżyć w granicach 2-3 proc.
Wiceminister zauważył, że przedział od 2 do 3 proc. PKB odpowiada kwocie od czterdziestu kilku do ponad 60 mld zł co w jego ocenie jest wartością mocno zawyżoną. Wiceminister porównał to z przyszłorocznymi planami przekazania kwoty ok. 70 mld zł jednostkom samorządu terytorialnego w ramach subwencji, co w jego ocenie jest nieporównywalne z wpływami z opodatkowania hodowli zwierząt futerkowych.
Nie będzie wzrostu cen mięsa?
Wiceminister finansów Sebastian Skuza ocenił też argumenty branży futerkowej, która przekonuje, że likwidacja ferm może spowodować wzrost cen mięsa w sklepach (- branża ta zagospodarowuje m.in. odpady, jakie powstają przy produkcji mięsa – przyp. red.).
Wiceminister Skuza zaznaczył, że za ceny w sklepach odpowiadają nie tylko koszty bezpośrednie, ale również inflacja, a ona jest szacowana w 2021 r. na poziomie 1,8 proc. Wiceszef resortu finansów dodał też, że nie widzi zagrożenia wzrostem cen za mięso w sklepach w związku z tzw. ustawą futerkową.
Co znalazło się w projekcie?
Przypomnijmy: projekt noweli ustawy o ochronie zwierząt przewiduje m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, wzmocnienie społecznej kontroli warunków, w jakich zwierzęta są przetrzymywane, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, zakaz stałego trzymania zwierząt na uwięzi i określenie minimalnych wymiarów kojców oraz ograniczenie możliwości uboju rytualnego. Projekt zakłada też wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych w celu pozyskania z nich futer, z wyjątkiem królika. Jak czytamy w uzasadnieniu, chów i hodowla zwierząt w tym celu powoduje zbędne cierpienie zwierząt, a ponadto niektóre fermy negatywnie wpływają na środowisko naturalne. Szerzej o argumentach stron dyskusji pisaliśmy w tekście pt.: Czy tysiące gospodarstw upadnie? (publ. 11 września br.).
A co wy o tym sądzicie? Czy Wiceminister Finansów ma rację?
Możliwe, że pojawiła się szansa na poprawę jakości życia na wsiach w których w czasach PRL funkcjonowały państwowe gospodarstwa rolne (PGR). Świadczy o tym zapowiedź opublikowana przez Premiera Mateusza Morawieckiego i Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w społecznościowym medium internetowym Twitter.
Chcą wyrównać szanse?
– Chcemy by szarość odziedziczona przez po-PGR-owskie wsie po PRL-u nareszcie została rozświetlona przez nowoczesność – wyjaśnia Premier Morawiecki. – Dlatego do końca 2020 roku powstanie specjalny fundusz inwestycyjny dla gmin, w których funkcjonowały PGR-y.
Premier podkreślił też, że w tym kontekście na szczególną uwagę zasługują te wsie i regiony, które dotychczas w niedostatecznym stopniu skorzystały z efektów polskiej ustrojowej transformacji. Szczegóły dotyczące realizacji programu, warunków i wysokości dofinansowania mają być znane w najbliższych dniach.
Wiele się ostatnio mówi o pochodzeniu i jakości produktów żywnościowych. Mnożą się spory i interwencje organizacji rolniczych oraz konsumentów. Reagują także instytucje państwowe. W sieciach handlowych i sklepach pojawiają się kontrolerzy. Sposobem na systemową poprawę sytuacji może być natomiast projekt Paszportyzacji Polskiej Żywności.
Przyjrzeli się wołowinie i ziemniakom
W ramach prac nad jego przygotowaniem, w dniach 7-9 września br., w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa odbyły się warsztaty pn.: Design sprint, których celem było opracowanie koncepcji projektu PPŻ. Zaproszeni przez KOWR specjaliści skupili się na dwóch wybranych grupach produktów – wołowinie (produkcja zwierzęca) i ziemniaku (produkcja roślinna). Docelowo system umożliwić ma śledzenie drogi szerokiej gamy produktów „od pola do stołu,” co w koncepcji „zielonego ładu” Unii Europejskiej określa się mianem: from Farm to Fork.
Prześledzić drogę produktu?
– Spotykamy się, aby zidentyfikować potrzeby i oczekiwania uczestników rynku – mówi Wojciech Kędzia, zastępca Dyrektora Generalnego KOWR, koordynujący opracowanie koncepcji paszportyzacji żywności. – W ostatecznej, użytkowej wersji system pozwoli na identyfikację partii towarów i ustalanie ich drogi na każdym etapie produkcji, przetwórstwa, transportu, sprzedaży oraz kontroli.
Następnym etapem realizacji projektu będzie cykl spotkań z dostawcami technologii, przedstawicielami administracji oraz podmiotami doradczymi, a także ocena wypracowanych rozwiązań przez jego przyszłych użytkowników. Celem prac będzie odpowiedź na pytanie: jak technicznie zrealizować projekt?
Dla rolników i przedsiębiorców
Głównymi adresatami projektu paszportyzacji żywności są rolnicy i przedsiębiorcy, którzy dzięki systemowi zyskać mają pewność np. w kwestii jakości materiału siewnego, środków ochrony roślin czy zwierząt hodowlanych. Żywnościowy paszport ma być też dodatkowym wsparciem dla ich oferty marketingowej. Natomiast konsument otrzyma kompletną i uporządkowaną informację o pochodzeniu produktu i jego walorach jakościowych. Nadzór nad projektem KOWR sprawuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Natomiast wsparcia technicznego udzielają mu specjaliści pracujący na rzecz rządowego programu GovTech Polska przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
664 tysięcy ton – tyle nasion soi chińscy kupcy zakontraktowali z dostawą na 2020/2021. Tylko przez pierwsze pół roku azjatycki gigant zakupił towarów za sumę 7.274 miliardów dolarów. Eksport prywatny szacowany jest na 101.600 ton, również z dostawą na koniec roku 2020.
Soja to nie jedyny produkt kupowany w rekordowych ilościach
Chiny kupują również masowe ilości kukurydzy, wieprzowiny, drobiu oraz wołowiny, w reakcji na rosnące ceny spowodowane pomorem świń i problemami logistycznymi w związku z pandemią. USA natomiast zwiększa import kukurydzy z Chin w obliczu pierwszego rzeczywistego niedoboru kukurydzy od lat. W obliczu poważnego kryzysu kraj uzupełnia zapasy i zabezpiecza się na przyszłość kupując więcej soi i innych towarów ze Stanów Zjednoczonych. Zarówno wieprzowina, jak i drób jest importowany na chiński rynek w rekordowych ilościach. Ponadto w sierpniu azjatycki lider zarezerwował największy w historii cotygodniowy zakup amerykańskiej wołowiny.
W poniedziałek władzę nad pogodą sterować ma ogromny wyż, który zagwarantuje nam lazurowe niebo i tylko na północnym wschodzie pojawi się nieco więcej chmur. Zapowiada się bardzo malowniczy zachód słońca z racji pojawienia się chmur wysokich w znacznej części kraju. Temperatury jak na wrzesień będą bardzo wysokie, dodatkowo na południu kraju wiatr będzie niemal nieodczuwalny, dzięki czemu temperatura odczuwalna będzie jeszcze wyższa i w słońcu poczujemy prawdziwy upał. Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wzrośnie do 22 stopni w Suwałkach, 23/25 stopni na północy, 26/27 stopni na wschodzie, 28 stopni w centrum i na południu do 29 stopni Celsjusza na zachodzie i południowym zachodzie kraju.
Wtorek
We wtorek do Polski wleje się zwrotnikowa masa powietrza, dzięki której na zachodzie kraju w najcieplejszym momencie dnia w cieniu temperatura podskoczy do 30/31 stopni Celsjusza. Na południu i w centrum 29 stopni. Najchłodniej na wschodzie i północnym wschodzie, gdzie poczujemy przyjemne 25 stopni Celsjusza. Niebo nad naszym krajem w dalszym ciągu błękitne przez całą dobę.
Środa
W najcieplejszym momencie dnia w cieniu słupki rtęci ponownie przekroczą 28/31 stopni na zachodzie, południu i w centrum kraju. Na wschodzie oraz od północnego Mazowsza po Kaszuby około 25/27 stopni Celsjusza. Najchłodniej na wybrzeżu, gdzie będzie maksymalnie 21/22 stopnie Celsjusza. Na północy kraju nieco silniej powieje z północnego zachodu. Na pozostałym obszarze wiatr słaby i umiarkowany. Przez cały dzień bardzo dużo słońca i tylko na północy po południu miejscami pojawi się nieco więcej chmur.
Czwartek
W nocy z środy na czwartek na zachodzie i północy kraju oraz w czwartek do południa na południu, wschodzie i w centrum oddziaływał będzie front chłodny, jednak opady będą nieliczne i przeważnie nie spadnie nawet kropla deszczu. Zrobi się dużo chłodniej. Po ciepłym poranku z temperaturami w pobliżu 14/17 stopni Celsjusza w ciągu dnia będzie niewiele cieplej a na północy zaledwie 13/14 stopni w samym środku dnia. Być może jeszcze na południu i południowym wschodzie temperatura dobije do 22 stopni Celsjusza.
Piątek
Piątek w całym kraju upłynie pod znakiem słońca, które od czasu do czasu chować ma się za chmury kłębiaste i kłębiasto warstwowe. Padać nie powinno. O poranku będzie bardzo zimno- temperatura spadnie do 4/6 stopni Celsjusza na wschodzie, północy i w centrum oraz 7/9 stopni Celsjusza na zachodzie kraju. W najcieplejszym momencie możemy liczyć na maksymalnie 13/15 stopni na północy i wschodzie, 16 stopni w centrum i 17 stopni Celsjusza na zachodzie.
W sobotę o poranku czekają nas pierwsze wielkoobszarowe przymrozki. Na wysokości 2 metrów na północy, wschodzie i miejscami w centrum temperatura spadnie do -1/+2 stopni. Kilka centymetrów nad powierzchnią ziemi np. trawami pojawi się szron, a temperatura spadnie do -3/-1 stopnia. Minusy najszybciej pojawią się na glebach lekkich. Lepsze gleby z racji nagrzania pierwszej nocy nie pozwolą na spadek temperatury na minus przy gruncie. Na pozostałym obszarze o poranku około 3/6 stopni Celsjusza na 2 metrach i 0/4 stopni przy gruncie.
Opadów niestety nadal nie widać. Po ochłodzeniu pod koniec przyszłego tygodnia ponownie powróci ciepłe babie lato z błękitem nieba.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.