Strona główna Blog Strona 1015

Notowania giełdowe zbóż i oleistych rosną. Co jest przyczyną?

0
import rzepaku

Za oceanem we wrześniu kontynuowana jest hossa w notowaniach soi, kanadyjskiej canoli, olejów roślinnych i kukurydzy. Na giełdzie w Chicago wymienione kontrakty wspinają się na coraz to nowe, często kilkuletnie, maksima notowań. Przy okazji drożeje także pszenica.

Za trwające od wielu tygodni zwyżki odpowiadają fundusze hedgingowe, czyli najwięksi spekulanci, którzy masowo kupują kontrakty giełdowe obstawiając wyższe ceny w przyszłości.

Decydujący wpływ na zachowanie uczestników rynku giełdowego, czyli kierunek notowań, ma tradycyjnie już pogoda w USA i innych kluczowych regionach produkcji oraz relacje na linii USA-Chiny.

Warto pamiętać, że Stany Zjednoczone są największym producentem i eksporterem kukurydzy na świecie, drugim producentem soi i czołowym eksporterem pszenicy, a giełda w Chicago wyznacza trendy cenowe dla wszystkich pozostałych rynków.

W tym roku pogoda wiosną była wyjątkowo korzystna w pasie amerykańskich upraw kukurydzy i soi. Opublikowane 12-sierpnia prognozy USDA pokazywały szacunki najwyższych w historii plonów średnich. Uczestnicy rynku zignorowali jednak te dane, ponieważ dwa dni wcześniej huraganowe wiatry przetoczyły się przez duży obszar amerykańskich upraw wyrządzając olbrzymie szkody w uprawach kukurydzy w USA. Już wtedy zaczęły też narastać obawy związane z deficytem wody.

Sierpniowa susza w USA (też u kilku innych dużych producentów zbóż) trwa do teraz i pogarsza perspektywy plonowania upraw jesiennych. Znalazło to swoje już odzwierciedlenie w prognozach USDA z 11-września. Amerykanie skorygowali znacznie w dół krajowe zbiory kukurydzy i soi, ale zdaniem analityków cięcia były zbyt małe, biorąc pod uwagę ciągle spadające ratingi upraw. Już teraz prognoza bilansów krajowych (USA) obu upraw (w konsekwencji też globalnych) pogorszyła się znacznie w porównaniu z sierpniem, a możliwe są dalsze cięcia produkcji.

Oznacza to, że prognozowany wzrost światowej produkcji kukurydzy i soi w sezonie 2020/21 nie nadąży za wzrostem konsumpcji i spowoduje dalszy spadek globalnych zapasów (r/r).

Za wzrost globalnego spożycia odpowiadają Chiny, które wybierają ostatnio USA jako podstawowe źródło dostaw. Jest to drugi, obok pogody, czynnik wspierający wzrosty notowań.

Systematyczne chińskie zakupy soi i kukurydzy raportowane są prawie każdego dnia. Czasem kraj ten decyduje się nawet na import amerykańskiej pszenicy. Chiny starają się w ten sposób wywiązać się z umowy handlowej zawartej z USA w styczniu. Sprzyja temu wyjątkowo tani dolar i okresowy brak dostępności soi i kukurydzy w Ameryce Południowej. Państwo Środka odbudowuje swoje stado trzody chlewnej, po 50% spadku pogłowia wywołanego ASF. Chiny napędzają zatem globalny popyt na pasze (soja i zboża paszowe), który powinien być w tym sezonie rekordowy.

Zupełnie odmienna sytuacja panuje na światowym rynku pszenicy. Ceny są wprawdzie wysokie, ale  nie wynika to z czynników fundamentalnych, a raczej z podążaniem cen pszenicy za kukurydzą i soją (wspólne wykorzystanie paszowe). Ostatnie prognozy zapowiadają rekordową produkcję pszenicy na świecie i jeszcze większe zapasy na koniec tego sezonu. Możliwe nawet są dalsze korekty w górę produkcji i zapasów. Na tle innych producentów bardzo słabo wypada w tym roku UE, a zwłaszcza Francja i Rumunia. Drastyczne załamanie produkcji (też drogie euro) spowodowało, że UE nie tylko traci w tym sezonie pozycję światowego lidera w eksporcie pszenicy, ale spadnie na bardziej odległe miejsce. Oznacza to mniejszą konkurencję dla rosyjskich dostawców, a przez to wyższe ceny pochodzącej z Rosji pszenicy. Co ciekawe, panujący obecnie trend wzrostowy prowokuje kraje importujące pszenicę do zakupów (bo może być jeszcze drożej) przez co ceny na rynku są jeszcze wyższe.

Zmiany okresowe notowań na giełdowym rynku zbóż i oleistych:

Kontrakt futures (najbliższa seria)Cena zamknięcia 17.09.2020Zmiana tygodniowaZmiana miesięcznaZmiana roczna
 Paryż – kukurydza (nowy zbiór)171,25 eur/t+1,8% (+3,0 eur/t)+3,5% (+5,75 eur/t)+4,4% (+7,25 eur/t)
Paryż – pszenica191,75 eur/t+1,7% (+3,25 eur/t)+4,8% (+8,75 eur/t)+11,8% (+20,25 eur/t)
Paryż – rzepak392,5 eur/t+2,7% (+10,25 eur/t)+2,8% (+10,75 eur/t)+2,0% (+7,75 eur/t)
Winnipeg – canola (kanadyjski rzepak)531,9 cad/t+2,8%+9,0%+17,6%
EUR/USD1,18474+0,01%-0,18%+7,70%
Kukurydza147,7usd/t+2,8%+14,7%+1,1%
Chicago – pszenica (SRW)204,5 usd/t+4,2%+9,6%+13,7%
Chicago – soja378,1 usd/t+2,3%+12,8%+15,7%
Chicago – śruta sojowa364,2 usd/t+3,8%+11,6%+13,3%

Giełda Eronext-Paryż (Matif)

Notowania unijnej kukurydzy (nowy zbiór) i rzepaku są teraz najwyższe od wiosny tego roku.  

W Paryżu na początku drugiej połowy września przeważają wzrosty, a unijne kontrakty na zboża naśladują zachowanie ich amerykańskich odpowiedników. Z długiego okresu konsolidacji wybił się rzepak wsparty przez kilkuletnie maksima notowań kanadyjskiej canoli i najdroższe od stycznia oleje roślinne (palmowy i sojowy).

Kontrakt na pszenicę wyceniany jest teraz (17-09-2020) na 191,75 eur/t, czyli blisko 10 euro więcej niż miesiąc wcześniej Jednocześnie unijna pszenica (podobnie jak amerykańska) jest teraz o kilkanaście procent droższa niż rok temu. Za relatywnie wysokie notowania pszenicy odpowiadają dużo gorsze niż rok temu zbiory w UE.  Wiosenna susza w Europie odbiła się negatywnie na plonach pszenicy u kilku kluczowych producentów, a szczególnie mocno we Francji, Włoszech i Rumunii. Straty w tych krajach zostały tylko częściowo zrekompensowane przez większe (powyżej średniej) zbiory w Polsce, Hiszpanii i krajach bałtyckich (Litwa, Łotwa i Estonia). Potencjał eksportowy UE skurczy się w tym sezonie z rekordowych 38 mln ton (2019/20), do tylko 25,5 mln ton (według USDA).

Wycena unijnego kontraktu na kukurydzę z nowych zbiorów oscylowała od początku września wokół 168 eur/t, ale w chwili pisania komentarza (17-09-2020) notowania wybiły się z trendu bocznego i przekroczyły 170 eur/t – najwyżej od marca. Powoli wycena kukurydzy z tegorocznych zbiorów zbliża się do tej płaconej za ziarno z 2019 roku

Zbiory kukurydzy w UE, przycięte zostały kolejny już raz przez USDA (z 67,8, do 66,3 mln ton), powinny być na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Najgorsza od przynajmniej 10 lat susza panująca od połowy lipca pogarsza oczekiwania zbiorów na Ukrainie (jeszcze niedawno miały być rekordowe).

Notowania unijnego rzepaku wystrzeliły w górę w połowie września. W Paryżu seria najbliższa na rzepak wybiła się z trwającej przez miesiąc konsolidacji w przedziale 378-385 eur/t. W ciągu dwóch sesji (15-16 września) notowania nasion wzrosły o kilkanaście euro i zbliżyły do poziomu 395 eur/t.

W skali miesiąca rzepak drożeje o ponad 10 euro (+3%) i jest znacznie droższy niż przed rokiem. Ceny rzepaku wspierane są przez bardzo słabe w tym roku zbiory w UE i prawdopodobny spadek w przyszłym roku. Jednak jeszcze większy wpływ na ceny ma zachowanie olejów roślinnych (zwłaszcza palmowego) i kanadyjskiej canoli. Kanadyjki rzepak jest teraz najdroższy od dwóch lat, a oleje (sojowy i palmowy) tak drogie były ostatnio w styczniu tego roku.

Skrót prognoz Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) z 11-go września 2020:

Aktualizacja comiesięcznych prognoz USDA zakłada mniejsze niż w sierpniu zbiory kukurydzy i soi w USA oraz na świecie. W konsekwencji pogorszyć się powinien bilans obu upraw w porównaniu z sezonem 2019/20. Oznaczać to będzie spadek zapasów rok do roku.

Skrajnie różne prognozy dotyczą pszenicy!!! Jeszcze lepsze (m/m) prognozy dla Australii i Kanady (w przyszłości też dla Rosji) i dla paru innych krajów z nawiązką zrekompensowały cięcie produkcji w Argentynie. Stąd nowy rekord zbiorów pszenicy i kolejny sezon z jeszcze większymi – rekordowymi zapasami.

Kukurydza: Obok cięć w USA (-9,6 mln ton), korekta w dół zbiorów dotyczyła też UE (-1,5 mln ton), Ukrainy (-1 mln ton) oraz Kanady i Rosji (po -0,3 mln ton). Jednocześnie USDA podniósł prognozę dla Brazylii o 3 mln ton. W konsekwencji globalne zbiory kukurydzy obniżono o 8,65 mln ton, do 1,1623 mld ton (od sierpnia), a zapasy końcowe spadły o 10,7 mln ton (m/m), do 306,8 mln ton (309,2 mln ton w sezonie 2019/20).

Soja: Amerykańska produkcja nasion została obniżona o 3 mln ton (w stosunku do sierpnia), a zapasy na koniec sezonu o 4,1 mln ton za sprawą lepszego eksportu w starym sezonie (mniejsze zapasy początkowe).

USDA podniósł jednocześnie prognozę zbiorów soi w Brazylii do rekordowych 133 mln ton (+2 mln ton). W konsekwencji powyższych zmian oczekiwane zapasy globalne soi na koniec sezonu skorygowano w dół o 1,8 mln ton, do 93,6 mln ton (96,0 mln ton sezon wcześniej).

Pszenica: USDA nie zmienił nic w bilansie pszenicy w USA.

W skali globalne najnowszy raport przyniósł spory wzrost i tak już rekordowych prognoz zbiorów. Na 4,5 mln ton korektę w górę złożyły się głównie: Australia i Kanada (+2 i +2,5 mln ton) oraz UE (+0,65 mln ton) i Inie (+0,4 mln ton). Nie zmieniono natomiast niskich prognoz dla Rosji (tylko 78 mln ton).

Korekta w dół dotyczyła tylko Argentyny (-2 mln ton). Zbiory światowe pszenicy podniesione zostały do nowego rekordu 770,49 mln ton, a i tak już rekordowe zapasy zwiększono o 2,58 mln ton, do 319,37 mln ton (299,78 mln ton w starym sezonie).

Najnowsza (z końca sierpnia) prognoza zbiorów zbóż w UE

Zdaniem KE zbiory wszystkich zbóż powinny wynieść w UE-27 tylko 279,0 mln ton, w porównaniu do 296,8 mln ton w 2019 roku. Oznacza to spadek o 6% w skali roku i 2% poniżej średniej pięcioletniej. Zbiory pszenicy miękkiej wyniosły 114,4 mln ton, w porównaniu z 131,9 mln ton w 2019 roku. Tegoroczna produkcja kukurydzy w UE oceniana jest na zawyżonym poziomie 70,5 mln ton (tylko 66,3 według USDA).

Doskonałe zbiory zbóż zanotuje Polska

Zdaniem KE zbiory zbóż w Polsce wyniosą 31,95 mln ton (z kukurydzą) i będą o 10% lepsze od ubiegłorocznych i tyle samo od średniej pięcioletniej. Dużo lepsze od średniej powinny być zbiory wszystkich zbóż z wyjątkiem pszenżyta.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: Euronext-Paryż, CBoT,  USDA, KE,

Czy mamy do czynienia ze stabilizacją cen mleka?

0

Obecnie obserwujemy stopniową stabilizację cen na rynku mleka po silnych perturbacjach odnotowanych w początkowej fazie pandemii. Wzrost cen obejmuje wszystkie główne produkty mleczne, a szczególnie widoczny jest w przypadku masła oraz odtłuszczonego mleka w proszku. Chociaż wzrost cen jest zauważalny to nadal kształtuje się poniżej poziomów sprzed pandemii. Jednym z ograniczeń wpływających na cenę jest między innymi wyższa podaż mleka obserwowana w UE oraz w USA.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedstawiło zestawienie cen, jakie kształtowały się w dniach 31-06.09.2020 w Polsce i Unii Europejskiej.

1.Produkty mleczarskie płynne.

2. Produkty mleczarskie stałe.

3. Sery i twarogi.

Maria Chmal
źródło: Biuletyn „Rynek mięsa wieprzowego” Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej / Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka / Biuro Analiz i Strategii Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa

Jak chronić zboże jesienią przed chwastami?

0

Dzisiaj, w porównaniu do lat minionych, coraz częściej zastanawiamy się jak zwalczać chwasty jesienią, a nie czy w ogóle ten zabieg jest konieczny. Jesienna kontrola zachwaszczenia to duży krok w osiągnięciu lepszej efektywności produkcji. Jak pokazują badania i uczy doświadczenie, to również najlepszy sposób na poradzenie sobie z nowymi problemami w ochronie roślin.

Chwasty w zbożach

Klimat się zmienia, zimy są coraz łagodniejsze, i coraz łatwiej zauważyć korzyści z szybkiej eliminacji zachwaszczenia. Niekiedy staje się ono jedynym rozwiązaniem na walkę z trudnymi problemami, jak np. odporności chwastów na herbicydy. Oceniając skuteczność herbicydów zawsze będziemy skrupulatnie patrzeć na to, które gatunki chwastów są zwalczane. Będziemy także wymagać, żeby były to zabiegi kompleksowe, zwalczające zarówno chwasty jedno- jak i dwuliścienne.

Przetacznik bluszczykowy to jeden z gatunków, które łatwiej zwalczyć jesienią, m.in. Quelex

Zwalczanie miotły zbożowej

Wśród najważniejszych zaliczamy miotłę zbożową, którą ostatnio coraz częściej dzielimy na biotypy z odpornością na pewne mechanizmy działania, jak i bez niej. Regionalnie duże znaczenie ma również wyczyniec polny, którego prawidłowe zwalczenie wręcz wymaga zabiegu jesiennego. Chwasty jednoliścienne są ważne, ponieważ nawet niewielki ich udział na plantacji może powodować duży spadek plonu (np. przy liczebności 15-20 roślin/m2 możemy być pewni blisko 1t spadku plonu).

Chwasty dwuliścienne

Nie możemy zapominać także o gatunkach dwuliściennych, wśród których trzeba podkreślić chabra bławatka (który wcale nie jest taki prosty w jesiennym zwalczaniu), przytulię czepną, mak polny, chwasty rumianowate, samosiewy rzepaku (zmorę polskich pól!), fiołki czy przetaczniki.

Herbicydy doglebowe czy nalistne?

Patrząc na powyższe, należy tak dobierać herbicydy, żeby z jednej strony zwalczały szerokie spektrum chwastów oraz zawierały w swoim składzie substancje czynne z różnych grup i o różnym mechanizmie działania. Czy warto wyróżnić jeszcze jakieś cechy? Z pewnością bardzo ważną informacją jest sposób zwalczania chwastów (bardziej doglebowo czy bardziej nalistnie) oraz to, w jakich minimalnych temperaturach preparat wykaże się skutecznym działaniem. Dyskutujemy przecież o jesieni, podczas której okno wykonywania zabiegów jest szerokie (od siewu do początku krzewienia), co może także skutkować tym, że pogoda podczas zabiegu nie będzie już taka wzorowa.

Chaber bławatek to gatunek dwuliścienny, który również wykształcił odporność na herbicydy z grupy ALS. Skutecznie można zwalczyć go stosując Quelex Complex Pak.

Herbicydy do jesiennej walki z chwastami

Godnym polecenia herbicydem jest pakiet Quelex Complex Pak, składający się z produktów Quelex oraz Naceto. Zawiera w swoim składzie cztery substancje czynne, w tym nowość w terminie jesiennego stosowania – Arylex Active. Każda z substancji należy do innej grupy, dzięki czemu mamy tak bardzo pożądany mechanizm antyodpornościowy. I tutaj uwaga, nie tylko dla miotły zbożowej, ale również chabra bławatka. Arylex Active działa już od 2°C, umożliwiając skuteczne zniszczenie niektórych chwastów również w chwiejnych warunkach termicznych. Konstrukcja produktu umożliwia pobieranie go przez chwasty zarówno nalistnie, jak i przez korzenie. Może być stosowany w uprawie pszenicy ozimej oraz jęczmienia ozimego od fazy 1. do fazy 3. liścia. Taki produkt jest świetnym narzędziem do kontroli upraw ozimych przed chwastami, uwzględniając wszystkie, najczęściej spotykane ograniczenia z którymi do tej pory musieliśmy się zmagać.

Paweł TalbierzCustomer Technical Specialist Corteva Agriscience

Po wielu suchych i bardzo ciepłych dniach zbliżamy się do przełomu w pogodzie [POGODA]

0

Poniedziałek

O poranku będzie bardzo zimno. Przeważnie około 1/6 stopni powyżej zera i w wielu regionach przy gruncie pojawi się przymrozek. W ciągu dnia słonecznie, przeważnie bezchmurnie ze słabymi porywami wiatru. Zrobi się bardzo ciepło. W ciągu dnia temperatura wyniesie od 20 stopni w Giżycku do 26 stopni na południowym zachodzie, w słońcu chwilami poczujemy upał.

Wtorek

W tym dniu od samego rana nieco silniej powieje wiatr, dzięki czemu poranek zapowiada się cieplejszy, na poziomie 5/10 stopni. W ciągu dnia niebo bezchmurne a słupki rtęci poszybują do nawet ponad 28 stopni na południowym zachodzie. Na południu i w centrum około 26 stopni, wschód otrzyma 24 stopnie, zaś najchłodniej od Suwałk po wybrzeże. Tutaj maksymalnie 22/23 stopnie.

Środa

Lata ciąg dalszy. Po chłodnym poranku w najcieplejszym momencie dnia poczujemy 27/29 stopni na zachodzie i południu kraju, 25/27 stopni na wschodzie i w centrum i najmniej 22/25 stopni wzdłuż województw północnych. W wielu regionach niebo utrzyma błękit od rana do nocy i jedynie miejscami na zachodzie i południu wieczorem słabo zagrzmi.

Czwartek

Tutaj prognozy zaczynają się rozjeżdżać na kilka wersji. Jedna z nich sugeruje, że w ciągu dnia burze z silniejszym deszczem mogą wystąpić na południu, wschodzie i lokalnie w centrum kraju. Opadów nie będzie jakoś dużo i przeważnie obędzie się tylko z większym zachmurzeniem. Nadal ciepło. 25/27 stopni wskażą termometry na wschodzie, południu i w centrum oraz 22/24 stopnie na zachodzie i wybrzeżu.

Piątek deszczowego okresu początek

W tym dniu oraz w weekend nad Europą zachodnią, północną, Alpami i Polską zadomowią się niże z frontami, które zrzucą lokalnie bardzo dużo deszczu. Nie będą to opady burzowe, a ciągłe, wielogodzinne. Jednak takie opady obejmują najwyżej pół kraju, zaś druga część jest znacznie cieplejsza i suchsza.

Podczas ciągłych opadów temperatura w samo południe nie przekroczy 11 stopni. Tam gdzie suszej tez zimno, maksymalnie 14 do 16 stopni Celsjusza.

Tylko w ciągu 3 dni- piątek, sobota i niedziela miejscami między Skandynawią a Alpami spadnie ponad 100 mm deszczu, co jak na wrzesień jest bardzo dużą wartością.

Fachowa kontrola kombajnu po żniwach. Dlaczego jest konieczna?

0

Choć okres żniw zbożowych został zakończony, nie wszystkie kombajny odstawiane są do garażu. Niezależnie jednak od tego, czy przygotowywane są do zbioru kukurydzy, czy czekać będą aż do żniw w 2021 r., konieczna jest diagnostyka maszyn oraz odpowiednia ich konserwacja. Takie działania są potrzebne, aby sprzęt służył gospodarstwu wiele lat bez niespodziewanych usterek.

Główni producenci kombajnów lub sieczkarni oferują kontrolę pożniwną, która pozwala zredukować do minimum ryzyko awarii i nieplanowane przerwy w funkcjonowaniu maszyny podczas kolejnych żniw. Nie od dziś wiadomo, że czas to pieniądz, a nieprzewidziane przestoje w pracy na polu dotkliwie to udowadniają.

– Maszyny rolnicze, podobnie jak samochody, nieustannie są ulepszane technologicznie i ich użytkowanie oraz wstępna diagnostyka wymaga doświadczonych operatorów poprawnie obsługujących sprzęt – mówi Marcin Kaczorek z CLAAS Polska.

Dla niektórych gospodarzy wstępna diagnostyka bywa jednak kłopotliwa. Trudno samemu poprawnie określić stopień zużycia elementów roboczych, co może skutkować niemiłą niespodzianką w okresie kolejnych żniw.

– Rolnicy zwracają uwagę na uzależnienie cen płodów od ich jakości – dlatego zbiory powinny się odbywać precyzyjnie przygotowanym kombajnem w optymalnym terminie – dodaje ekspert z CLAAS Polska.

Jak ograniczyć ryzyko wystąpienia awarii? Kontrola pożniwna

Aby zredukować nieplanowane koszty, eksperci zalecają wcześniejsze przygotowanie maszyny, co pozwoli zwiększyć jej wydajność i zapobiec przerwom w pracy z powodu awarii. Kontrola kombajnu po zakończeniu żniw powinna w szczególności zainteresować tych rolników, którzy każdego roku zbierają kukurydzę. Żniwa kukurydziane zdecydowanie bardziej obciążają maszynę niż tradycyjne żniwa zbożowe.

– Ograniczenie ryzyka awarii to konieczność dla właściciela maszyny. W przypadku marki CLAAS kontrola pożniwna polega na sprawdzeniu aż 200 punktów kombajnu, wywiadzie z operatorem na temat pracy maszyny oraz precyzyjnej diagnostyce, podczas której jesteśmy w stanie znaleźć i wyeliminować usterki, które mogą ewentualnie pojawić się w kolejnych żniwach. Praca naszych serwisantów wspomagana jest od tego roku dodatkowo nowoczesną aplikacją prowadzącą ekspertów serwisowych dealerów przez kolejne punkty kontrolne, co umożliwia jeszcze lepsze ustrukturyzowanie wykonywanych prac diagnostycznych i zwiększenie precyzji ich wykonania – wyjaśnia Krzysztof Burdziuk, kierownik serwisu CLAAS Polska.

Podczas pomiarów kontrolnych ocenia się zużycie części, kwalifikując je do dalszego użytku bądź wymiany. To właściciel kombajnu decyduje, które części wymienić. Ma przy tym możliwość zamówienia ich z dużym wyprzedzeniem, co z kolei pozwala uzyskać atrakcyjniejsze warunki cenowe.

Diagnostyka CLAAS to oszczędność czasu i pieniędzy

Systematycznie przeprowadzane kontrole ograniczają niemal do minimum skomplikowane, drogie naprawy czy remonty podzespołów. Koszty ewentualnej wymiany części można również zmniejszyć, korzystając z oferty części eksploatacyjnych SILVERLINE, którą CLAAS przygotował do starszych modeli kombajnów typu DOMINATOR, MEGA czy MEDION. Oferta dotyczy przede wszystkim pasów napędowych. Kontrola pożniwna umożliwia także aktualizację oprogramowania oraz kalibrację i optymalizację kombajnu lub sieczkarni pod określony rodzaj prac.

– Eksperci serwisowi dealerów CLAAS przykładają szczególną wagę do tych punktów kombajnu, które decydują o bezpieczeństwie pracy. Zalecamy zamówienie części z dużym wyprzedzeniem, co znacznie ograniczy koszty – dodaje przedstawiciel CLAAS Polska. Sam proces kontroli związany jest również z czyszczeniem oraz konserwacją określonych podzespołów, m.in. sita, zbiornika ziarna czy przenośników. Na te elementy należy zwrócić szczególną uwagę w przypadku omłotu kukurydzy. Wyczyszczona i zakonserwowana maszyna jest przygotowana do garażowania i w ten sposób może bezpiecznie czekać do kolejnych żniw bez ryzyka usterki. Zalety korzystania z kontroli pożniwnej doceniają rolnicy, którzy na co dzień pracują na kombajnach CLAAS. Jedną z takich osób jest Grzegorz Czupryniak, rolnik posiadający gospodarstwo rodzinne, w którym wykorzystuje aż pięć maszyn CLAAS.

– Wybraliśmy te maszyny ze względu na serwis, bardzo dobre walory techniczne sprzętu oraz niskie zużycie paliwa, co jest istotne w dłuższej perspektywie – mówi Grzegorz Czupryniak. – Kontrola pożniwna przeprowadzana jest u nas co roku. Dzięki szybkiej i precyzyjnej weryfikacji nasze maszyny doskonale radzą sobie w okresie żniwnym. Serwis dokładnie sprawdza sprzęt i kieruje się sugestiami już wcześniej odnotowanymi przez operatora w czasie żniw. Kontrola wykonywana jest bezpłatnie, pokrywany jest jedynie zakup części czy materiałów eksploatacyjnych, które są niezbędne do przeprowadzenia naprawy – dodaje gospodarz (całą opinię Grzegorza Czupryniaka można znaleźć TUTAJ).

Powyższą opinię podziela również Michał Słomski, znany youtuber z kanału „Słomek mówi”, który po wielu latach użytkowania swojego kombajnu CLAAS MEDION zdecydował się na przeprowadzenie kontroli pożniwnej. Na jej podstawie zlecił dealerowi CLAAS fachowe przygotowanie kombajnu do sezonu żniwnego.

– MEDION poradził sobie ze 100 hektarami bez żadnych przygód. Wszystko szło tak, jak należy. Po części za sprawą przeglądu, który zrobiliśmy wiosną. Sporo elementów było wymienionych na nowe – twierdzi w podsumowaniu żniw popularny youtuber.

Michał Słomski podkreśla również niższe o 1 litr spalanie na godzinę dzięki wymianie noży w rozdrabniaczu słomy. Dokładne podsumowanie dostępne jest pod tym linkiem.

Regularnie diagnozowany sprzęt pomaga utrzymać dużą wartość maszyny

Systematyczne i precyzyjne przeprowadzanie kontroli pozwala na utrzymanie wysokiej sprawności technicznej kombajnu i jego dużej wartości na rynku maszyn używanych.

– Dobry stan regularnie kontrolowanej, czyszczonej i konserwowanej maszyny oznacza jej wysoką cenę na rynku wtórnym. W Centrum Maszyn Używanych CLAAS Polska wykonujemy profesjonalne inspekcje, które stanowią podstawę do wyceny kombajnu. Maszyny, w których przeprowadzano kontrole pożniwne, są poszukiwane i bardzo szybko znajdują nabywców w naszym Centrum – podsumowuje Dariusz Pietluszenko, dyrektor Centrum Maszyn Używanych CLAAS Polska.

Warto podkreślić, że do podstawowych zadań konserwacyjnych sprzętu należy również wymiana oleju w maszynie, co precyzyjnie zaleca diagnosta.

Kiedy należy wymienić olej w maszynach?

Istnieje wiele opinii na temat tego, czy olej w maszynie należy wymienić przed zimowaniem sprzętu, czy tuż przed sezonem żniwnym. Zwolennicy wymiany oleju przed zimą argumentują tę czynność tym, że przepracowany podczas żniw olej silnikowy zawiera w sobie różnego rodzaju niezdrowe dla silnika substancje, takie jak związki siarki czy kwaśne pozostałości spalania paliwa. Te z kolei mogą zmieniać odczyn zasadowy oleju na kwaśny i przyczynić się do zmniejszenia żywotności silnika, gdyż rozpoczynają zjawisko korozji chemicznej jego elementów. Dlatego też wymiana przepracowanego oleju zaraz po zakończeniu sezonu żniwnego wydaje się z tego punktu widzenia sensownym rozwiązaniem.

Z kolei wymieniając olej przed sezonem żniwnym, unikniemy zjawiska higroskopijności oleju. Woda, która pod postacią pary wodnej przenika do silnika, w wyniku schłodzenia przechodzi z powrotem w stan ciekły i dostaje się do oleju, rozcieńczając go i zmieniając jego właściwości. Praca na takim oleju na pewno nie należy do efektywnych. Trzeci zaś sposób, dla tych najbardziej gorliwych, to spuszczenie przed zimą przepracowanego oleju i uzupełnienie go najtańszym, nowym olejem mineralnym. Ten w silniku spędza całą zimę, po czym na wiosnę zostaje spuszczony i zastąpiony olejem w pełni syntetycznym.

Eksperci podkreślają, że dobry syntetyczny olej, zmieniany według tabeli przeglądów producenta pojazdu lub według wytycznych diagnosty, powinien dać sobie radę w najtrudniejszych warunkach. Gdy jednak nie wiadomo, która wybór jest najwłaściwszy dla sprzętu, warto i tę decyzję pozostawić specjalistom podczas kontroli pożniwnej maszyny.

Uwaga! Mszyce w rzepaku

0


Na wcześnie sianych plantacjach rzepaku pojawiają się pierwsze naloty mszyc – w kolejności mszycy kapuścianej oraz mszycy brzoskwiniowo ziemniaczanej. Bardzo ważna jest obecnie lustracja pól, ze względu na to że mszyce niosą ze sobą duże zagrożenie dla roślin (choroby wirusowe).

Szkodliwość mszyc


Bezpośrednie szkody powstają na skutek wysysania soków z tkanek, co w przypadku masowego zasiedlenia może prowadzić do zahamowania wzrostu, zniekształcenia lub obumarcia fragmentów, bądź nawet całych roślin; żerowanie mszyc na łuszczynach prowadzi do słabego wykształcenia nasion, a nawet usychania łuszczyn. Szkody w wyniku żerowania mszyc są potęgowane w warunkach niedoboru wilgoci. Szkodliwość pośrednia mszyc związana jest z przenoszeniem przez nie groźnych wirusów, w przypadku rzepaku ozimego m.in. żółtaczki rzepy (TuYV) – głównie przez mszycę brzoskwiniową. Dodatkowo w miejscach nakłuć tkanek oraz na wydzielinach mszyc mogą rozwinąć się wtórnie patogeny chorobotwórcze.

Ochrona chemiczna: alfa-cypermetryna, deltametryna, acetamipryd + lambda-cyhalotryna

Inne szkodniki

Oprócz mszyc mamy lokalnie duże naloty i żerowanie pchełki rzepakowej oraz żerowanie larw I stadium II pokolenia tantnisia krzyżowiaczka.

W dalszym ciągu dużym zagrożeniem są gryzonie!

Duże porażenia mączniakiem rzekomym.

Więcej na temat chorób i szkodników przeczytasz w naszej najnowszej KSIĄŻCE RZEPAK!

Program EIT Food Grow – zdywersyfikuj i zwiększ dochody swojego gospodarstwa

0

Jesteś rolnikiem, który chce zdywersyfikować swój dochód i profil produkcji swojego gospodarstwa? Dołącz do programu EIT Food Grow, który pozwoli Ci zdobyć wiedzę, jak zyskownie uprawiać niszowe zboża, rośliny lecznicze oraz zioła w Polsce.

Zapraszamy Cię do udziału w warsztatach, które odbędą się w dniach 28-29 września 2020 on-line. TUTAJ

W trakcie warsztatu będziesz miał możliwość współpracy z zespołem, który będzie pracował nad szansą na rozwój nowego profilu działalności w twoim gospodarstwie. Zespół ten będzie prezentował wypracowany wraz z Tobą pomysł na biznes 21 listopada. Zwycięzca otrzyma nagrodę w wysokości 10 000 EUR na wdrożenie pomysłu biznesowego w życie we współpracy z rolnikami uczestniczącymi w programie.

Co zyskasz, biorąc udział w warsztatach?

Udział w warsztatach EIT Food Grow da Ci dostęp do potencjalnych rynków dla Twoich upraw, dzięki temu, że partnerami programu są spółki spożywcze działające na rynku produktów zbożowych.

Będziesz mieć też możliwość nawiązania kontaktów i współpracy z innymi rolnikami o podobnych zainteresowaniach.

Dzięki seminariom poznasz najważniejsze aktualnie trendy i innowacje w sektorze spożywczym, takie jak: zboża niszowe, rośliny lecznicze i aromatyczne oraz ich technologiczne i rynkowe perspektywy.

Seminaria biznesowe zapewnią Ci najnowszą wiedzę z tematów takich jak monitorowanie upraw i cyfrowe wsparcie uprawy roślin oraz ewolucja modeli biznesowych dla rolnictwa na obszarach wiejskich.

Dodatkowo, wspomagając zespoły młodych ludzi w pracy nad dywersyfikacją profilu Twojego gospodarstwa, zwiększysz innowacyjność polskiego rolnictwa!

Zarejestruj się na warsztaty TUTAJ

Co to jest EIT Food?

EIT Food to część Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii – instytucji UE, której zadaniem jest stworzenie w Europie środowiska sprzyjającego innowacyjności i przedsiębiorczości i zmniejszenie innowacyjnego dystansu Europy względem najbardziej rozwiniętych krajów świata.

EIT Food tworzą uczelnie, jednostki naukowe i przedsiębiorstwa m.in.: Uniwersytet Cambridge, Uniwersytet Techniczny w Monachium, firmy Robert Bosch, Nestlé, PepsiCo, Siemens i Sodexo, a w Polsce m. in. koncern Maspex oraz Instytut Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności Polskiej Akademii Nauk w Olsztynie.

Czy Piątka Kaczyńskiego będzie gorsza dla polskich przedsiębiorstw niż COVID?

0

W ramach przyjętej właśnie przez Sejm RP nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt z propozycjami Prawa i Sprawiedliwości (tzw. Piątka Kaczyńskiego – przyp. red.),  znalazł się zapis ograniczający możliwość prowadzenia uboju rytualnego tylko i wyłącznie do potrzeb związków religijnych działających na obszarze Polski. W efekcie pojawiła się realna groźba upadku wielu przedsiębiorstw specjalizujących się w tego rodzaju działalności. Szczególnie tych, które realizują zlecenia od odbiorców zagranicznych. Zachodzi też obawa o zaistnienie sytuacji, w której hodowla zwierząt prowadzona będzie w kraju. Natomiast sam rytualny ubój odbywać się będzie za granicą, w państwach w których jest to dozwolone. A to, zamiast ograniczyć cierpienie zwierząt dodatkowo je spotęguje np. podczas długotrwałego transportu do miejsc uboju.    

Czy upadną polskie przedsiębiorstwa?

Podobne obawy wyraża Grzegorz Marek Prezes firmy Imex Poland Sp. z o.o. z Brzeska Małopolskiego (woj. małopolskie), który stwierdza wprost, że wprowadzenie zakazu uboju religijnego dla jego firmy będzie dużo gorsze w skutkach niż pandemia koronawirusa.

– Ponad 80% naszej produkcji to produkcja halal, która w całości jest eksportowana i trafia na rynki zagraniczne  przynosząc dochód pozwalający utrzymać i rozwijać firmę – wyjaśnia Prezes Grzegorz Marek. – Natomiast w przypadku wprowadzenia ograniczenia uboju tradycyjnego wyłącznie do zaspokojenia potrzeb religijnych lokalnej, to jest krajowej społeczności, nasz zakład po prostu straci rację bytu i możliwość kontynuowania działalności.

Zostanie tylko zagraniczny kapitał?

Prezes Imexu wyjaśnia też, że ubój w oparciu o zasady religijne i produkcja mięsa pozyskanego z takiego uboju od lat jest w kraju zdominowana przez ogromne podmioty, z których większość zbudowana jest w oparciu o kapitał zagraniczny.

Natomiast Imex Poland jako firma rodzinna o statusie średniego  przedsiębiorcy z polskim kapitałem nie jest w stanie z nimi konkurować. A produkcja niszowa i eksport towarów jest dla Imexu jedyną formą przetrwania na rynku

Zatrudnienie i podatki

Dodajmy, że rodzinna firma Imex Poland z Brzeska Małopolskiego specjalizuje się w uboju i produkcji elementów drobiowych halal. 80 proc. produkcji firmy trafia na eksport, głównie do Francji i Niemiec. Natomiast odprowadzane przez Imex Poland sp. z o.o. w 2019 r. składki ZUS, podatek od wynagrodzeń PIT-4, podatek CIT i podatek od nieruchomości wyniosły łącznie ponad 3,2 mln zł. Aktualnie firma zatrudnia 250 osób i odbiera drób od około 90 rolników (lokalnych hodowców drobiu). Współpracuje też z około 70. mniejszymi firmami, które współdziałają z Imexem na stałe na zasadzie świadczenia usług.

Rozmowy nic nie dały?

Jeszcze w maju prezes spółki Grzegorz Marek został zaproszony na konferencję z udziałem Premiera Mateusza Morawieckiego i Prezydenta RP Andrzeja Dudy.
Niestety nic konkretnego z tych rozmów nie wynikło. 
W efekcie Prezes Imexu skierował do Prezydenta RP, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego i  Prezesa Porozumienia Jarosława Gowina oraz kilkunastu innych osób (m.in. lokalnych parlamentarzystów – przyp. red.) apel o podjęcie działań zmierzających do zapobieżenia lub ponownego przedyskutowania proponowanej zmiany.

– To gorzkie doświadczenie, szczególnie że udało nam się przetrwać zagrożenia wiążące się z ograniczeniami związanymi z pandemią koronawirusa, a teraz możemy upaść w wyniku decyzji ludzi. Natomiast wszelkie apele są do tej pory jak widać mało skuteczne – podsumowuje sprawę Grzegorz Marek.

Przypomnijmy: Sejm w nocy z czwartku na piątek (18 września br.), przyjął nowelizacje Ustawy o ochronie zwierząt z powyższą poprawką. Teraz ustawa trafi pod obrady Senatu RP. Natomiast konstytucyjne prawo do weta ma Prezydent RP Andrzej Duda.


Źródło i foto: Imex Poland Sp z o.o.    

[POGODA] Weekend będzie słoneczny

0

Miniona noc na Pojezierzach, południu i w centrum kraju przyniosłą lokalne przymrozki.

Noc z piątku na sobotę przyniesie więcej miejsc z temperaturą na poziomie 1/3 stopni powyżej zera na wysokości 2 metrów niż miniona. Takie wartości na termometrach pojawią się w pasie od Kaszub po Kujawy, Mazowsze (Wzniesienia Mławskie w szczególności), woj. Łódzkie, Świętokrzyskie i Małopolskie. Przy gruncie w tych regionach zobaczymy około -1/+1 stopnia powyzej zera- z racji nagrzanej gleby przymrozki pojawiać się będą nie przy samym gruncie a 5-10 cm. nad gruntem i wpierw wystąpią na glebach piaszczystych.

Na wschodzie o poranku około 3/5 stopni, zaś przy gruncie 1/3 stopnie powyżej zera. Najcieplej na zachodzie, gdzie słupki rtęci spadną odpowiednio do 4/7 stopni  na wysokości 2 metrów i 3/5 stopni przy gruncie.

W ciągu dnia trochę chmur kłębiastych rozwinie się na Pomorzu Gdańskim, Warmii, Mazurach i Podlasiu.

Na pozostałym obszarze od rana do wieczora błękit nieba. W ciagu dnia zrobi się bardzo ciepło a to za sprawą bardzo słabego wiatru. W wielu miejscach będzie bezwietrznie przez cały dzień- w szczególności w centrum kraju.

Po pogodnej sobocie nadejdzie pogodna noc, jednak już odrobinę cieplejsza. Temperatura nad ranem spadnie do 3/7 stopni Celsjusza, zaś przy gruncie do 0/4 stopni. W ciągu dnia nadal dużo słońca i słąby wiatr lub jego brak. Tylko  na wschodzie i zachodzie powieje do 20 km/h.

W ciągu dnia powróci ciepłe babie lato. W słońcu temperatura przekroczy wszędzie 25 stopni.

W wielu regionach naszego kraju większego deszczu nie było już od ponad 2 tygodni i widać pewne zmiany. Te nadejdą najwcześniej za tydzień i mamy szansę na deszcze, które miejscami będą dość obfite. Opadom deszczu towarzyszyć będzie już bardzo jesienna temperatura na poziomie 11/17 stopni w ciągu dnia i 3/8 stopni nocami. Dodatkowo są przesłanki mówiące, że przed nami pierwsza większa jesienna wichura.

Rozłam w rządzie – Ardanowski zawieszony

0

Prezes Jarosław Kaczyński jak zapowiedział – tak zrobił! Zawiesił dzisiaj w prawach czternaścioro członków partii PiS, w tym ministra rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowskiego, Henryka Kowalczyka i Lecha Kołakowskiego – poinformował szef komitetu wykonawczego Krzysztof Sobolewski.

To konsekwencja zagłosowania przez tych posłów przeciwko uchwaleniu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. W prawach członka partii zostali zawieszeni oprócz Ardanowskiego, Kowalczyka i Kołakowskiego również: Katarzyna Czochara, Zbigniew Dolata, Teresa Glenc, Agnieszka Górska, Teresa Hałas, Jerzy Małecki, Krzysztof Szulowski, Piotr Uściński, Marek Wesoły, Bartłomiej Wróblewski oraz Sławomir Zawiślak.

Przypomnijmy: w nocy z czwartku na piątek Sejm przegłosował nowelę ustawy o ochronie zwierząt. Spośród 229 obecnych na sali przedstawicieli klubu PiS przeciwko głosowało 38 posłów, w tym wszyscy z Solidarnej Polski; 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu, a dwóch było przeciw. Głosy na nie oddali między innymi minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Źródło: PAP

 

Corteva Agriscience otwiera nowy wielozadaniowy ośrodek badań nad roślinami uprawnymi

0

Corteva Agriscience, międzynarodowa firma specjalizująca się w produktach dla rolnictwa, poinformowała o unifikacji i rozszerzeniu swoich kompetencji w zakresie badań nad materiałem siewnym i środkami ochrony roślin w ramach wielozadaniowego centrum badań nad roślinami uprawnymi w Segedynie (węg. Szeged) na Węgrzech. W ośrodku zespół działu badań i rozwoju Corteva Agriscience będzie pracował nad przełomowymi i zrównoważonymi rozwiązaniami dla rolników z Europy i całego świata.

Nowo zintegrowane Szeged Center, powstałe nakładem 1,9 mln USD, jest jednym z największych wielozadaniowych europejskich ośrodków Cortevy prowadzących badania nad różnymi uprawami. Nowa placówka zatrudnia 34 osoby, w tym ośmioro naukowców opracowujących innowacje w zakresie materiału siewnego i środków ochrony roślin.

Zespół, który w segedyńskim centrum zajmuje się hodowlą roślin, prowadzi badania nad uprawami kukurydzy i słonecznika oraz rozwija produkty oparte na elitarnym zbiorze materiału genetycznego Cortevy. Do zadań zespołu należy doskonalenie odmian hybrydowych o wysokim potencjale plonotwórczym i zaawansowanych cechach agronomicznych, takich jak wysoka tolerancja na często występujące Europie kontynentalnej upały. Wcześniejsze badania nad uprawami prowadzone przez zespół przyczyniły się do powstania wielu produktów stawianych za wzór na rynku — takich jak hybrydy słonecznika ExpressSun® marki Pioneer® wykazujące tolerancję na herbicydy, nasiona wysokooleinowego słonecznika czy zajmująca czołową pozycję na rynku linia kukurydzy Optimum® AQUAmax®, również firmowana przez markę Pioneer®. Z kompetencji zespołu w dziedzinie badania charakterystyki odmian rodzicielskich oraz technik produkcyjnych korzysta również wytwórnia materiału siewnego Corteva w pobliskim Szarvas.

Zespół działu zintegrowanych nauk rolniczych (Integrated Field Science) w Segedynie prowadzi także badania polowe i uprawy eksperymentalne na potrzeby nowo opracowywanych rozwiązań w zakresie zwalczania chwastów, insektów i chorób roślin, a także produktów biologicznych i technologii zaprawiania materiału siewnego.

„To bardzo ważny kamień milowy w historii Corteva Agriscience. Trzy duże jednostki badawczo-rozwojowe łączą siły, by wspólnie pracować nad zaawansowanymi rozwiązaniami dla rolników z Węgier i innych krajów europejskich. Dzięki tej integracji tworzymy kreatywne środowisko dla innowacji i doskonałości operacyjnej, wykorzystując synergie trzech dotychczas odrębnych placówek. Zgodnie z ogłoszonymi przez nas niedawno Celami zrównoważonego rozwoju na 2030 rok konsekwentnie rozwijamy i wdrażamy innowacyjne i przyjazne dla środowiska rozwiązania dla rolnictwa, z pożytkiem dla naszych klientów, konsumentów i społeczności, którym służymy” — powiedział Abelardo De La Vega, szef europejskiego działu hodowli roślin w Corteva Agriscience. „Obejmuje to działania gwarantujące, że każda nowa koncepcja produktowa Corteva Agriscience będzie spełniać szczególne kryteria zrównoważonego rozwoju wyznaczane przez rolników i konsumentów zanim zostanie skierowana do wdrożenia”.

„Misją Corteva Agriscience jest między innymi oferowanie rolnikom kompletnych rozwiązań pomagających maksymalizować produktywność. Z myślą o tym łączymy wzajemnie uzupełniające się kompetencje i doświadczenie naszych naukowców” — dodał Andreas Huber, szef działu Integrated Field Science w regionie EMEA w Corteva Agriscience.

Czy ASF w Niemczech wpłynie na rynek wieprzowiny w Polsce?

0

Pierwszy tydzień września przyniósł nie tylko nowe notowanie, ale także informację o potwierdzonym pierwszym przypadku ASF u dzików.  Ta sytuacja może znacząco wpłynąć na rynek wieprzowiny w Polsce.

W Polsce już teraz hodowle świń znajdują się w ciężkiej sytuacji w skutek pandemii COVID-19 i kolejnych ognisk ASF. Zdarzenie w Niemczech może mieć swoje konsekwencje na rynku krajowym co opisuje Aleksander Dargiewicz z Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej:

“Trudno jednoznacznie przewidzieć jakie będą konsekwencje rozprzestrzenienia się wirusa ASF na terytorium naszego zachodniego sąsiada dla eksportu niemieckiej wieprzowiny do krajów pozaunijnych. Możemy tą sytuację odnieść do wydarzeń sprzed dwóch lat jaka miała miejsce po potwierdzeniu przypadku ASF w Belgii. Wiele krajów trzecich, które odbierały belgijską wieprzowinę, z dnia na dzień wstrzymały import z tego kraju. W rezultacie cena żywca wieprzowego w przeliczeniu na wagę bitą ciepłą spadła z 1,40 €/kg do 1,15 €/kg (-22%). W przypadku podobnej reakcji importerów w stosunku do Niemiec spadek ceny mógłby przekroczyć 30% ze względu na wielokrotnie większą skalę eksportowanej wieprzowiny. Wówczas Polska, która najwięcej produktów wieprzowych wysyła do Niemiec, może znacząco odczuć utratę niemieckiego rynku. Do Polski może napłynąć od naszego zachodniego sąsiada tani żywiec oraz tanie wyroby wieprzowe. W tym czarnym scenariuszu kryzys może potrwać wiele miesięcy. Optymistyczny scenariusz zakłada, że Niemcy podczas wcześniejszych negocjacji z Chinami osiągnęły porozumienie o respektowanie regionalizacji stref ASF. Wówczas niewiele się zmieni i eksport niemieckiej wieprzowiny będzie kontynuowany..”

Strach o opłacalność na rynku wzbudza nie tylko pandemia i ASF, ale brak wsparcia ze strony rządu dla producentów trzody w cyklu otwartym. W pierwszym tygodniu września rolnicy postanowili protestować przeciwko działaniom rządu.

“Jak rozpoczęła się pandemia, to strona rządowa obiecywała, że nie zostanie nikt bez pomocy. Okazuje się jednak, że część rolników została wykluczona. Jest jednak szansa, że tę pomoc otrzymamy. Protest nie jest wymierzony przeciw komukolwiek. To nie jest tak, że my się domagamy zmiany tego czy tamtego urzędnika państwowego. Domagamy się zmiany podejścia do rolników, a konkretnie mowa o producentach trzody chlewnej w cyklu otwartym” – mówił podczas manifestacji jeden z rolników Janusz Terka z powiatowej Izby Rolniczej powiatu piotrkowskiego.

 A jak kształtował się rynek wieprzowiny w ostatnim tygodniu sierpnia?

MRiRW przygotowało zestawienie cen które obowiązywały w kraju w dniach 31-06 sierpnia 2020 r.:

źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Maria Chmal
źródło:Biuletyn “RYNEK MIĘSA WIEPRZOWEGO” MRiRW
kzp-ptch.pl