Upały w Chinach coraz częściej są tematem branżowych analiz. Podczas gdy polscy rolnicy wykorzystują każde okno pogodowe, by sprzątnąć ziarno z pól, sytuacja na globalnym rynku zbóż staje się wyjątkowo skomplikowana. Z jednej strony spływają doniesienia o niszczycielskich upałach w Chinach, z drugiej – o udanych zbiorach u tradycyjnych importerów z Afryki i na Bliskim Wschodzie. Oliwy do ognia dolewają napięcia w basenie Morza Czarnego oraz kryzys logistyczny na Dunaju. Jak ten splot wydarzeń wpłynie na cenniki w naszych skupach?
Trwające żniwa w Polsce i presja globalnych notowań
- Praca w polach i spoglądanie na giełdy: Ostateczny bilans zbiorów w Polsce i Unii Europejskiej wciąż się kształtuje, ale pierwsze tonaże trafiające do skupów zderzają się z giełdową rzeczywistością.
- Presja giełdowa od pierwszych dni: Ceny oferowane w krajowych punktach odbioru ściśle podążają za notowaniami na paryskiej giełdzie MATIF, która z kolei reaguje na doniesienia z kluczowych rejonów uprawnych i szlaków handlowych.
Morze Czarne i Dunaj: Dobre zbiory zablokowane przez logistykę
Kluczowym elementem układanki pozostaje sytuacja na wschodzie Europy, gdzie duże plony natrafiają na wąskie gardła transportowe:
- Wysokie zbiory przy paraliżu morskim: W basenie Morza Czarnego plony okazują się dobre, jednak możliwości wywozu ziarna są mocno ograniczone przez konflikty, działania wojenne i paraliż żeglugi na Morzu Azowskim i Czarnym.
- Rekordowo niski poziom Dunaju: Alternatywny, rzeczny szlak eksportowy przez Dunaj zmaga się z rekordowo niskimi stanami wody. Płytka rzeka uniemożliwia pełne załadunki barek, co drastycznie podnosi koszty frachtu i paraliżuje płynność dostaw z tego regionu.
Chiny pod presją upałów – potencjalny impuls wzrostowy
- Zagrożenie dla kukurydzy i ryżu: Ekstremalne temperatury w Chinach przypadają na kluczowe fazy rozwoju roślin, co stawia pod znakiem zapytania wielkość tamtejszych zbiorów.
- Szansa na wyższy import: Jeśli ubytek plonów w Państwie Środka okaże się znaczący, Pekin będzie zmuszony uzupełnić rezerwy zakupami na rynku globalnym, co mogłoby podbić ceny zbóż i pasz na światowych giełdach.
Udany sezon w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie – wyzwanie dla eksportu
Z punktu widzenia europejskiego i polskiego handlu zagranicznego kluczowe są doniesienia ze strefy śródziemnomorskiej:
- Mniejsze zapotrzebowanie u kluczowych odbiorców: Bardzo dobre warunki pogodowe i wysokie zbiory w państwach takich jak Maroko, Algieria czy kraje Bliskiego Wschodu oznaczają, że tamtejsze rynki zgłoszą mniejsze zapotrzebowanie na importowaną pszenicę czy jęczmień.
- Trudniejszy eksport z UE: Ograniczony popyt ze strony tradycyjnych importerów z basenu Morza Śródziemnego wymusza na europejskich dostawcach poszukiwanie nowych rynków zbytu i zaostrza konkurencję cenową.
Podsumowanie: Gdzie szukać równowagi cenowej?
Rynkiem zbóż targa obecnie kilka silnych, wykluczających się wzajemnie sił:
- Czynniki pro-wzrostowe: Susza w Chinach oraz ogromne problemy logistyczne (zablokowane Morze Czarne, wyschnięty Dunaj), które utrudniają dopływ ziarna na rynek globalny.
- Czynniki hamujące wzrosty: Niższe zapotrzebowanie ze strony państw Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu dzięki udanemu lokalnemu sezonowi.
Dla polskich gospodarzy kluczowa będzie obserwacja, czy narastające problemy transportowe na Wschodzie i ewentualny popyt z Azji przełamią presję wywoływaną przez mniejszy apetyt tradycyjnych importerów (Egipt, Turcja, Afryka Północna).
Jak idą u Was żniwa i jak oceniacie pierwsze propozycje cenowe w skupach? Kosicie i sprzedajecie, czy ziarno trafia do magazynów? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!








