Zboże z Ukrainy u bram UE. Susza w Europie i paraliż na Morzu Czarnym wymuszą zmiany?

Advertisement
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Zboże z Ukrainy: Sytuacja logistyczna w basenie Morza Czarnego znów osiągnęła punkt krytyczny. Seria ostatnich ataków dronów na statki handlowe w okolicach Odessy – w tym uderzenie w jednostkę pod banderą turecką – doprowadziła do praktycznego paraliżu cywilnej żeglugi. W obliczu rosnącego zagrożenia strona ukraińska apeluje o pilne rozmowy z Unią Europejską oraz Turcją w celu udrożnienia szlaków handlowych. Stawką jest stabilizacja globalnych dostaw surowców rolnych oraz kluczowe dla Kijowa źródła finansowania obrony i prowadzenia wojny z Rosją.

Przeczytaj również:

Ostatnie dni przyniosły niebezpieczną eskalację w obwodzie odeskim. Uderzenia w statki cywilne zmuszają armatorów i ubezpieczycieli do wstrzymywania rejsów, co grozi całkowitym zablokowaniem ukraińskich portów morskich. Incydent z udziałem tureckiego frachtowca pokazuje, jak kruche są obecnie korytarze morskie – Turcja pozostaje przecież nie tylko kluczowym odbiorcą surowców rolnych, ale i głównym pośrednikiem w rozmowach o bezpieczeństwie żeglugi.

Dla Ukrainy sprawny eksport rolniczy to nie tylko kwestia przetrwania gospodarstw, ale przede wszystkim jedno z głównych źródeł napływu twardej waluty do budżetu państwa, niezbędnej do finansowania wydatków obronnych.

Dlaczego giełdy milczą? Dobra produkcja u tradycyjnych importerów

Choć paraliż logistyczny na Morzu Czarnym w normalnych warunkach wywołałby gwałtowne skoki cen na światowych giełdach towarowych, obecnie reakcja rynków finansowych pozostaje umiarkowana.

Kluczowym powodem tej względnej stabilizacji jest fakt, że w tym roku tradycyjni odbiorcy surowców rolnych z basenu Morza Czarnego – m.in. wybrane kraje Afryki Północnej oraz Bliskiego Wschodu – notują wyjątkowo udane zbiory własne. Wysoka produkcja lokalna zmniejszyła ich natychmiastowe zapotrzebowanie na import ziarna z zewnątrz. W efekcie importerzy nie są zmuszeni do kupowania towaru „za wszelką cenę”, co krótkoterminowo amortyzuje skutki morskiego klinczu wokół Odessy.

Taka sytuacja nie oznacza jednak braku problemów. Długofalowo zboże z Ukrainy oraz dostawy z Rosji pozostają fundamentem globalnego bilansu zbóż i roślin oleistych (głównie oleju słonecznikowego). Jeśli blokada portów utrzyma się dłużej, a zapasy u importerów zaczną topnieć, rynki mogą z opóźnieniem zareagować wzrostem zmienności.

Susza w UE a bilans kukurydzy

Równolegle wyzwania produkcyjne pojawiają się w samej Unii Europejskiej. Z powodu trudnych warunków pogodowych i suszy w wielu regionach Europy, analitycy prognozują spadek zbiorów kukurydzy we Wspólnocie. Szacuje się, że Unia Europejska będzie musiała zabezpieczyć import na poziomie co najmniej 7 mln ton tego surowca, aby pokryć zapotrzebowanie przemysłu paszowego i przetwórczego.

W tej sytuacji przed unijnymi decydentami staje wyzwanie bilansowe: czy braki na rynku europejskim zostaną uzupełnione surowcem z Ameryki Południowej, czy też częściowo wykorzystany zostanie potencjał ukraiński. Ukraińskie środowiska rolnicze – reprezentowane m.in. przez Leonida Kozaczenko z Ukraińskiej Konfederacji Rolnej (ZAK) – postulują rewidowanie dotychczasowych ram handlowych, wskazując na bliskość geograficzną dostaw i potrzebę wsparcia ukraińskiej gospodarki.

Tło polityczne: Polskie embargo a stanowisko Komisji Europejskiej

Równolegle do wyzwań logistycznych na wschodzie, w tle wciąż pozostaje nierozwiązana kwestia ograniczeń handlowych na poziomie Unii Europejskiej. Polska, dbając o stabilność rodzimego rynku i ochronę lokalnych producentów rolnych, utrzymuje jednostronne embargo na import wybranych produktów z Ukrainy. Działania te spotykają się jednak z rosnącym oporem ze strony Brukseli. Komisja Europejska regularnie wywiera naciski na Warszawę, domagając się pełnego zniesienia krajowych zakazów i powrotu do jednolitej polityki handlowej Wspólnoty. Unijni urzędnicy argumentują, że w obliczu suszy i spodziewanego spadku zbiorów kukurydzy w Europie Zachodniej, swobodny przepływ surowca na rynku wewnętrznym będzie kluczowy dla zachowania płynności dostaw w całej UE. Jednak MRiRW deklaruje utrzymania embarga.

Kwestia korytarzy tranzytowych i portów Bałtyku

Z punktu widzenia Europy Środkowej kluczowym zagadnieniem pozostaje organizacja tranzytu. Ukraiński sektor rolny zabiega o usprawnienie procedur na granicach UE (w tym z Polską), podkreślając, że celem transportu lądowego ma być wyłącznie tranzyt do portów nad Morzem Bałtyckim oraz dalsza wysyłka ziarna na rynki trzecie.

Aby zapobiec presji cenowej na rynkach lokalnych w państwach przyfrontowych oraz ograniczyć pośpiech w sprzedaży, po stronie ukraińskiej pojawiają się również propozycje wykorzystania wewnętrznych, państwowych elewatorów (o pojemności do 7,5 mln ton) do tymczasowego magazynowania ziarna i skupów interwencyjnych.

To, jak potoczą się rozmowy na linii Kijów–Bruksela–Ankara oraz jak długo potrwa paraliż morskich szlaków, zaważy na stabilności giełd zbóż i oleistych w drugiej połowie sezonu.

spot_imgspot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk
Pochodzę ze wsi położonej na Lubelszczyźnie. Wykształcenie zdobyłem na studiach rolniczych w Olsztynie i Lublinie (ekonomika rolnictwa), oraz w Wyższej Szkole Menedżerów (doradztwo inwestycyjne i analiza finansowa). Pracowałem przy tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. (WGT S.A.) przy udziale ekspertów z giełdy w Chicago. Aktualnie prowadzę portal internetowy e-WGT - Internetowa Giełda Rolna. Na co dzień zajmuję się analizą rynków rolnych i paliw na Agro Profil.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników