sobota, 20 kwietnia, 2024
spot_imgspot_img

Hiszpania błaga o deszcz: Tysiące sztuk bydła trafia do ubojni z powodu suszy, a biskupi apelują o modlitwy

spot_img

Od Huelvy do Zamory, od Zamory do Lleidy – setki kilometrów oddzielają te hiszpańskie terytoria, ale łączy je wspólny problem: susza. Już teraz, w tak wczesnej fazie roku, niedobór wody zmusza wiele gospodarstw hodowlanych do podjęcia drastycznych kroków, takich jak sprzedaż lub ubój części swojego bydła. To skrajność, którą zwykle obserwuje się w gorących miesiącach letnich, a mamy dopiero maj. Tak poważna, że duchowni apelują do do wiernych o modlitwę o deszcz…

W rozmowie dla hiszpańskiego portalu RTVE.es, Ainhoa López Larrauri z organizacji Ganaderas en Red, podzielił się swoimi doświadczeniami. Hodowca przyznał, że sprzedał blisko 20% swojej hodowli, ale ma również kolegów, którzy sprzedają praktycznie wszystkie swoje zwierzęta.  „Bydło w pełni zdrowe i wydajne trafia do rzeźni”. – mówi.

Wyschnięte pastwiska. “Wszystko wokół nas jest żółte”

Na obrzeżach Sierra de Aracena w Huelvie, rozciągają się wyschnięte 400-hektarowe pastwiska, porośnięte dębami ostrokrzewowymi i dębami korkowymi. Brak dostępnych pastwisk dla kóz mlecznych i świń iberyjskich stawia tutejszych hodowców w niezwykle trudnej sytuacji. To wygląda tak, jakbyśmy mieli koniec czerwca lub lipca, a wszystko wokół nas jest żółte – opowiada z niedowierzaniem Ainhoa López Larrauri. Tymczasem zasoby wody przeznaczone do spożycia i rolnictwa wynoszą jedynie 40,7% – donosi Ministerstwo ds. Przemian Ekologicznych i Wyzwań Demograficznych.

Susza, która rozpoczęła się w tym roku dotyka wszystkich aspektów działalności rolniczej. „Sieć wodociągowa nie sięga do nas, a nasze zwierzęta muszą korzystać z naszych źródeł, które niestety wysychają” – kontynuuje López Larrauri, który nie dostrzega żadnej alternatywy. Dorzecze Gwadalkiwiru, będące jednym z najbardziej wyczerpanych zasobów wodnych w Hiszpanii, posiada zaledwie 24,2% swojej pojemności.

Brak wody zmusza do rzezi zwierząt, a wzrost kosztów paszy zagraża samowystarczalności gospodarstw

Brak wody dotyka nie tylko tradycyjne gospodarstwa hodowlane, ale również intensywne farmy, które również borykają się z niedoborem zasobów. Jorge Hernández, hodowca bydła mlecznego i członek organizacji rolniczej COAG w prowincji Zamora, wyjaśnia, że jeśli dostępny jest pokarm tylko dla określonej liczby zwierząt, pozostałe, które są mniej opłacalne lub mają niższą produkcję, zostają skierowane do rzeźni. 

Raport przedstawiający konsultacje z rolnikami ukazuje, że wzrost kosztów paszy od zeszłego roku jest wynikiem wojny na Ukrainie i kryzysu energetycznego. Rośliny, takie jak pasza, lucerna czy zboże, którymi rolnicy mogliby karmić swoje zwierzęta, gwałtownie podrożały i jednocześnie stają się coraz trudniejsze do dostania na rynku. Hernández zauważa, że brak dostępności dotyczy nie tylko jego okolicy, ale jest to problem ogólnokrajowy, który dotyka również innych regionów, takich jak góry Sewilli. Wiele małych gospodarstw jest w dużej mierze samowystarczalnych, uprawiając własne zboża, które stanowią pożywienie dla ich zwierząt. Jednak susza powoduje utratę plonów i ogromne zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego.

Apel duchownych w Hiszpanii: Modlitwa o deszcz w obliczu ekstremalnej suszy

„Znaleźliśmy się w okolicznościach ekstremalnej suszy. Musimy zwracać się do Boga i Najświętszej Maryi Panny o ten tak bardzo potrzebny nam dziś deszcz” – napisano w liście do wiernych.

Nabożeństwa w intencji opadów odprawiane są także w Katalonii. Ordynariusz archidiecezji Barcelony kardynał Josep Omella przestrzegł wiernych, że brak wody, który na początku dotyka głównie rolników i ludzi żyjących na wsi, prędzej czy później odbije się też na życiu mieszkańców miast.

Największa susza od dekady. Możliwe przerwy w dostawie wody

Według Hiszpańskiej Agencji Meteorologicznej (Aemet), marzec tego roku był drugim najsuchszym w ciągu ostatniego stulecia, a niestety nie ma prognoz na poprawę w najbliższym czasie. Poważna susza, która obejmuje ponad połowę terytorium Hiszpanii, pogłębia się, a wioski i wiele miast w najbardziej dotkniętych regionach, takich jak Katalonia czy Andaluzja, już odczuwają jej negatywne skutki.

Obecny stan zbiorników wodnych w Hiszpanii także nie napawa optymizmem, gdyż wynosi on jedynie 43% ich pojemności na skalę całego kraju. Jest to wartość o 20 punktów procentowych poniżej średniej z ostatniej dekady, a niektóre miejsca nawet osiągają minimalne poziomy. Tak niepokojące dane skłoniły Katalońską Agencję Wodną do wydania ostrzeżenia, że pod koniec tego roku miasta, takie jak Barcelona, mogą napotkać przerwy w dostawie wody. Sytuacja będzie się pogarszać, zwłaszcza jeśli susza utrzyma się w latach 2023-2024.

Niepewna przyszłość rolnictwa

„Jesteśmy jak rysi i wilki zagrożeni wyginięciem” – żartuje Ainhoa ​​López Larrauri, odnosząc się do ekstensywnej hodowli bydła. Jednak za tym żartem kryje się poważne przesłanie dotyczące zagrożenia dla rolnictwa i ekosystemów wiejskich.

Przyszłość jest niepewna i trudno przewidzieć, jak sytuacja będzie się rozwijać w najbliższych latach. Rolnicy są zaniepokojeni i ostrożni w formułowaniu prognoz. Jak mówi Hernández, ubiegły rok był okropny, ale obecny okazał się znacznie gorszy. Teraz muszą po prostu stawić czoła trudnościom i radzić sobie z codziennymi wyzwaniami.

źródło: rtve.es; money,pl

Napisz komentarz

3 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Pogoda dla rolników

0
Would love your thoughts, please comment.x