poniedziałek, 18 maja, 2026
spot_img

Eco Innovation – z odpadów w nawóz. Czy biokompost zrewolucjonizuje rolnictwo?

Advertisement
LOTERIA STIHL
LOTERIA STIHL
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

Eco Innovation. Z odpadów zielonych pochodzących z miast i gospodarstw domowych powstaje cenny nawóz naturalny. Jeden z nielicznych tego typu zakładów w Polsce działa w Dęborzycach w zachodniej Wielkopolsce. Biokompostownię oraz cały proces produkcji zaprezentował Karol Mulik, prezes Eco Innovation.

Karol Mulik
prezes firmy Eco Innovation
Dęborzyce, powiat szamotulski, woj. wielkopolskie

Eco Innovation Karol Mulik

Biokompostownia w zachodniej Wielkopolsce

Panie Karolu, skąd pomysł na biokompostownię i jej lokalizację?

– Znajdujemy się w miejscu, gdzie polskie rolnictwo bardzo dobrze prosperuje, ale i mierzy się z wieloma anomaliami pogodowymi m.in. potęgująca rokrocznie suszą. Nasza działalność i oferta są odpowiedzią na te problemy. Chcemy przekazać rolnikom produkt nawozowy pochodzenia naturalnego jako alternatywę dla horrendalnie drogich nawozów mineralnych, który wspomagą odbudowę żyzności gleby, zwiększa jej właściwości sorpcyjne i gromadzi cenną wodę niezbędną do prawidłowego wzrostu roślin.

Drugi innowacyjny zakład w Polsce

Czym wyróżnia się biokompostownia należąca do Eco Innovation?

– Nasza biokompostownia w Dęborzycach w świetle obowiązujących przepisów i regulacji to tzw. zakład produkcji środka poprawiającego właściwości gleby. Wytwarzamy między innymi produkt nawozowy unijny. Ostatnio otrzymaliśmy uprawnienia do tej nazwy jako drugi podmiot w Polsce. Droga do przejścia przez całą biurokrację jest jednak bardzo długa i mozolna. 

Biokompostownia w Dęborzycach należą do firmy Eco Innovation przerabia odpady biodegradowalne w bionawóz. Fot. M.Piśny

Bionawóz w praktyce

Czym jest produkt nawozowy unijny w praktyce? 

– To, co otrzymujemy, można określić jako bionawóz lub biokompost, choć formalna nazwa zależy od rodzaju certyfikacji. W przypadku dopuszczenia krajowego produkt funkcjonuje jako „środek poprawiający właściwości gleby”, natomiast w systemie unijnym jako wspomniany już „produkt nawozowy UE”. W praktyce jest to naturalny produkt nawozowy, który można określać zamiennie jako biokompost lub bionawóz. W dokumentacji trzeba jednak stosować precyzyjne nazewnictwo zgodne z certyfikacją, ponieważ formalnie istnieje różnica między środkiem poprawiającym właściwości gleby a produktem nawozowym UE. 

Odpady trafiające do biokompostowni

Skąd pozyskiwane są odpady biodegradowalne do produkcji?

– Odpady biodegradowalne to zielone i martwe części roślin tj. trawa, gałęzie, korzenie czy liście. Biomasa jest zbierana przez zakłady komunalne i podmioty sprzątające m.in. z parków, skwerów, ale również z gospodarstw domowych czy ogródków. My ten towar przyjmujemy do Dęborzyc i przystępujemy do jego obróbki.

Wielotygodniowy proces

Jak długo trwa cały proces w zakładzie?

– Średnio proces trwa od 8 do 12 tygodni. Istotnym czynnikiem jest jednak temperatura. Latem, kiedy dochodzą one do 30℃, to jest to około 4–6 tygodni. W okresie zimy, przy chłodzie i mrozach, niestety wszystko procesy następują wolno. Trwa to wówczas około 12 tygodni, a nawet czasami dłużej.

Droga od odpadów w nawóz

Jak wygląda cały proces odbywający się w zakładzie?

– Rozpoczynamy od rozdrobnienia materiału i nadania odpowiedniej struktury, która będzie sprzyjać procesom rozkładu. Towar następnie przesiewamy i formujemy w odpowiednią pryzmę. Dodatkowo napowietrzamy ją odpowiednimi maszynami, aby doprowadzić z kolei do fazy termofilnej. Musimy osiągnąć temperaturę 70℃. Dodajemy też w miarę potrzeby odpowiednie substraty m.in. słomę zbożową, a jeżeli wymagany jest proces higienizacji to również wapno tlenkowe. Po fazie termofilnej materiał jest wychłodzony i przykrywamy grubą folią. Przed wydaniem jest również w miarę potrzeby przesiewany.

Pryzmy są mieszane i napowietrzane z pomocą specjalistycznego aeratora. Fot. M.Piśny

Z osadem ściekowym lub bez

Czy do nawozu dodawane są osady ściekowe?

– Unijny produkt nawozowy może być wytwarzany wyłącznie z odpadów biodegradowalnych, natomiast przepisy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi dopuszczają również wykorzystanie osadów ściekowych. Stąd funkcjonują dwa rodzaje produktów nawozowych. W praktyce nawozy z udziałem osadów były produkowane i znajdowały odbiorców, jednak część rolników nadal podchodzi do nich z rezerwą. Obawiają się m.in. utraty dopłat, mimo że chodzi o przetworzony produkt nawozowy, a nie sam osad ściekowy. Dlatego opracowaliśmy także nawóz oparty wyłącznie na surowcach biodegradowalnych.

Bogaty skład nawozu

Jaka jest zawartość składników mineralnych w oferowanym produkcie?

– Według przeprowadzonych badaniach w akredytowanych laboratoriach nawozów zawiera ok. 1,5–2% fosforu, ok. 1% potasu i ok. 1–1,5% azotu. Zawartość materii organicznej mieści się na poziomie 65%, a pH wynosi 7,6. Przy czym mówimy o nawozie naturalnym, czyli najbardziej zbliżonym do próchnicy, dzięki takiej formie otrzymujemy najlepszą wchłanialność składników mineralnych.

W biokompostowni wykorzystywane są maszyny do segregacji, mielenia i pryzmowania odpadów biodegradowalnych. Fot. M.Piśny

Od kilku ton na hektar

Jakie dawki należy stosować na hektar?

– Według opracowań MRiRW zalecana dawka nawozu wynosi 7 t/ha. Nie oznacza to jednak, że wyższe dawki mogą być szkodliwe, a wręcz przeciwnie. Dużo zależy od tego jaką rolnik prowadzi uprawę, jak wcześniej nawoził glebę. Tu nie ma się czego obawiać. Ten nawóz nie „pali” roślin, nie uszkadza systemu korzeniowego. Każdy odbiorca otrzymuje etykietę, a także raport badań danej partii, także dokładnie wie jakie parametry prezentuje nawóz.

Nawóz dla rolników i ogrodników

Kto jest głównym odbiorcą nawozu z zakładu w Dęborzycach? 

– Na ten moment sprzedajemy go bezpośrednio do rolników, najczęściej okolicznych, którzy odbierają towar własnymi środkami transportu. Generalnie docelowo chcielibyśmy pakować nasz produkt w małe worki i sprzedawać go chociażby w sklepach ogrodniczych.

Towarowymi odbiorcami nawozu są okoliczni rolnicy, którzy stosują go z powodzeniem na własne pola. Fot. M.Piśny

Biokompostownie w Polsce i w Niemczech

Dlaczego w Polsce mamy tak mało biogazowni w porównaniu do krajów zachodnich?

– Pomiędzy Polską, a chociażby Niemcami jest znacząca przepaść. W naszym kraju jest bardzo duża niechęć społeczna do biogazowni czy biokompostowni. To raz, a dwa mamy zawiłą procedurę administracyjną, która jest bardzo trudna do przejścia. Jest ogromna przewlekłość postępowań administracyjnych. W Niemczech jest ponad 10 tys. biogazowni, w Polsce oficjalne dane na stronie KOWR dotyczące biogazowni rolniczych wskazują 204 tego typu instalacje, przemysłowych jest znacznie mniej, próżno szukać danych w raportach GUS czy Urzędu Regulacji Energetyki. Biogazownie to najbardziej stabilne źródło energii odnawialnej, mamy w tej kwestii dużo do nadrobienia.

Zagospodarować odpady biodegradowalne

Jak duży jest problem z zagospodarowaniem odpadów w Polsce?

– Co roku otrzymuję wiele telefonów z propozycją przyjęcia odpadów biodegradowalnych. Niestety moje możliwości przerobowe są już ograniczone. Obecnie następuje konieczność otwierania nowych zakładów, tak aby były one rozlokowane w całej Polsce, aby odpady nie musiały przemierzać z Mazowsza czy Podlasia specjalnie do nas. Jak wspomniałem niestety idzie to wszystko bardzo wolno. Nie spodziewam się na ten moment rewolucji.

Biogazownie rolnicze z nowym wsparciem: Czy dogonimy sąsiadów?

Rośnie świadomość Polaków

A co ze świadomością nas samych – producentów odpadów?

– Mamy coraz większą świadomość tej konieczności prowadzenia lepszej segregacji odpadów. Ilość odpadów biodegradowalnych z roku na rok wzrasta o 20-30%. Jesteśmy coraz bardziej świadomi, coraz lepsza jest ta segregacja. To jest jeden z powodów do dumy.

Panie Karolu, dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów w dalszym prowadzeniu działalności w Dęborzycach, a może i wkrótce w innych lokalizacjach. Powodzenia!

Zakłady takiej jak biokompostownia Eco Innovation w Dęborzycach mogą zrewolucjonizować polskie rolnictwo. Fot. M.Piśny
spot_imgspot_img
Michał Piśny
Michał Piśny
Jestem rolnikiem z pasji i zamiłowania. Produkcja roślinna jest od wielu lat sektorem moich zainteresowań i działań. W okresie wegetacji spędzam dużo czasu na polach. Bardzo ważna dla mnie jest ochrona naszego miejsca pracy jakim jest gleba. W swojej pracy skupiam się na propagowaniu zrównoważonego rolnictwa. Obecnie studiuję rolnictwo na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Dokształcam się stale poprzez kursy i szkolenia. Jestem otwarty na kontakty z ludźmi.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników

Filmy
0
Chętnie poznamy Twoją opinię, skomentuj!x