poniedziałek, 22 kwietnia, 2024
spot_imgspot_img

Co dalej z malinami i skupem w Polsce? Plantatorzy zostali bez klarownych perspektyw

spot_img

Minister rolnictwa i rozwoju wsi, Robert Telus, razem z wiceministrami Rafałem Romanowskim i Januszem Kowalskim, spotkali się z plantatorami malin i przedstawicielami firm skupujących owoce jagodowe w resorcie rolnictwa. Dzisiaj w województwie lubelskim, dokładniej w powiecie opolskim, który jest ważnym regionem produkcyjnym malin, odbyło się spotkanie z udziałem wiceministra Romanowskiego. Na jakim etapie stanęły rozmowy?

Skup malin, ale nie interwencyjny

“Od wczoraj jedna ze spółek ze 100-procentowym udziałem Skarbu Państwa rozpoczęła skup malin na Lubelszczyźnie, ale to nie jest skup interwencyjny” – podkreślił minister Robert Telus.

Rozpoczęty wczoraj proces skupu dotyczy obecnie tylko województwa lubelskiego, które jest największym regionem produkcji malin w Polsce. Według wiceministra, szacuje się, że firma skupi około 30% miejscowej produkcji malin. Minister Telus zapowiedział, że jeśli planowany mechanizm dotyczący malin będzie skuteczny, zostanie on również zastosowany w odniesieniu do innych owoców. Poinformował również o piśmie, które zostało wysłane do Komisji Europejskiej w celu wprowadzenia zakazu importu malin, oprócz zbóż, w celu ochrony krajowej produkcji.

Dziś komentarza udzielił na miejscu także wiceminister Romanowski. 

“Jesteśmy odpowiedzialnymi partnerami w UE, nie będziemy więc wprowadzać skupu interwencyjnego. Skup prowadzony jest przez spółkę Skarbu Państwa, jest to działanie rynkowe. Podmiot ten skupi w swoich punktach skupowych i zamrozi surowiec.”

Rolnicy jednak spodziewali się, że usłyszą konkretne informacje – tak się jednak nie stało. Nic w dalszym ciągu nie wiadomo.

Palące problemy na rynku owoców jagodowych

W trakcie rozmów, przedstawiciele firm przetwórczych podkreślali potrzebę powstawania grup sprzedażowych, które mogłyby stanowić ważnych partnerów biznesowych dla nich. Tym samym, pominięte zostałyby pośrednie ogniwa skupu.

Sekretarz stanu Janusz Kowalski podkreślił, że deklaracja skrócenia łańcucha między przetwórcami a producentami ma ogromne znaczenie. Dodatkowo, zwrócił uwagę, że polskie należności celne zostały zdjęte już w 2014 roku w ramach umowy stowarzyszeniowej, a nie w związku z napaścią Rosji na Ukrainę.

Innym istotnym problemem na rynku jest brak polskich firm skupowych, które mogłyby skutecznie wykorzystać rozproszenie producentów.

Co z ustawą hiszpańską? Minister Telus zapowiada dalsze działania

W trakcie dyskusji przedstawiciele producentów poruszyli również kwestię tzw. ustawy hiszpańskiej, która miałaby zapewnić, że zakup produktów odbywa się po cenie nie niższej niż koszty produkcji.

Minister Robert Telus stwierdził, że ustawa jest praktycznie gotowa, ale istnieje obawa, że nie zdążą jej przeprowadzić w obecnej kadencji Sejmu RP. Jednakże, podkreślił, że choć ustawa nie rozwiąże wszystkich problemów, jest to krok we właściwym kierunku. Zaproponował ponowne spotkanie za tydzień i podkreślił, że konieczne jest powołanie zespołu, który opracuje strategię na przyszłość. 

“W obecnej sytuacji konieczne jest skupienie się na gaszeniu obecnego ognia, a następnie rozważenie rozwiązań na przyszłość” – podsumował szef resortu rolnictwa.

źródło: MRIRW, twitter

Napisz komentarz

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Pogoda dla rolników

0
Would love your thoughts, please comment.x