W nocy zanikająca opady wystapią na Lubelszczyźnie, Mazowszu, Ziemi Łódzkiej i Podkarpaciu. Na zachodzie i północy sucho i pogodnie. Temperatura spadnie do +1/+4 stopni. Lokalne przymrozki przy gruncie chwycą na zachodzie i Pomorzu- minusowa temperatura przy ziemi utrzyma się kilka minut.
W ciągu dnia słonecznie, jednak szybko w pasie od Żuław po Mazury, Podlasie, północ Mazowsza rozwininą się chmury z przelotnym deszczem. Pokropi miejscami w pasie od Lubelskiego po centrum i Kaszuby. Na zachodzie i południu sucho i słonecznie.
Wiatr nadal umiarkowany, dopiero wieczorem na zachodzie i południu pogoda umozliwi wjechać w pola z opryskami- wiatr osłabnie. Bardzo słaby wiatr powieje w niedzielę do południa- to będzie idealne okienko pogodowe na opryski, padać również nie będzie.
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa prowadzi nabór wnioskówdla rolników, którzy zdecydują się na rozwój własnego małego gospodarstwa. Na ten cel można uzyskać 60 tys. zł bezzwrotnej premii. Nabór trwa do 29 maja br.
Już od 1 hektara
O wsparcie finansowe na „Restrukturyzację małych gospodarstw” może wnioskować rolnik posiadający gospodarstwo obejmujące co najmniej 1 hektar użytków rolnych lub nieruchomość służącą do prowadzenia produkcji w zakresie działów specjalnych produkcji rolnej. Warunkiem jest też to, by wielkość ekonomiczna gospodarstwa nie przekraczała 13 tys. euro. Wnioskować może osoba ubezpieczona zarówno w KRUS-ie, jak i w ZUS-ie. Nie ma też zakazu jednoczesnego prowadzenia działalności gospodarczej lub pracy na etacie. Trzeba jednak wykazać, że przychody z działalności rolniczej stanowią co najmniej 25 procent wszystkich przychodów.
60 tysięcy zł premii
Premia na „Restrukturyzację małych gospodarstw” wynosi 60 tys. zł i jest wypłacana w dwóch ratach. Pierwsza – w wysokości 48 tys. zł po otrzymaniu decyzji i złożeniu przez beneficjenta wniosku o płatność, druga – 12 tys. zł po prawidłowej realizacji biznesplanu.
Pomoc musi w całości zostać przeznaczona na prowadzenie gospodarstwa lub przygotowanie do sprzedaży wytwarzanych w nim produktów rolnych. Przynajmniej 80 proc. premii trzeba wydać na inwestycje w środki trwałe (budowę lub remont budynków; nabycie nowych maszyn; zakup gruntów, stada podstawowego zwierząt; zakładanie sadów i plantacji wieloletnich gatunków). Tego rodzaju pomoc z funduszy Unii Europejskiej w ramach PROW 2014-2020 można uzyskać raz, a w przypadku małżonków przysługuje ona tylko jednemu z nich – niezależnie od tego, czy prowadzą wspólne, czy odrębne gospodarstwa.
Wnioski o przyznanie wsparcia można składać w oddziałach regionalnych ARiMR, osobiście lub przez pełnomocnika np. korzystając z wrzutni, a także w formie dokumentu elektronicznego wysłanego za pośrednictwem platformy ePUAP lub przesyłką rejestrowaną, nadaną w placówce Poczty Polskiej. Więcej szczegółów na stronie internetowej ARiMR.
Obecnie w dużych gospodarstwach rolnych, precyzyjna aplikacja herbicydów dolistnych „zielonych na zielonym” prowadzona jest w czasie rzeczywistym. W tym przypadku właściwy efekt daje użycie kamer firmy Bosch wykrywających chwasty w kulturach uprawianych rzędowo. Natomiast system xarvio™ (ADE) firmy BASF Digital Farming Solutions autonomicznie decyduje o zastosowaniu środka ochrony roślin.
System aplikacji herbicydów
Przy wykonywaniu wyżej opisanych zadań możliwa jest też aplikacja herbicydów doglebowych na całej powierzchni z dodatkowego zbiornika w systemie 2-liniowym w tym samym przejeździe. Wcześniejsze testy polowe wykazały, że tego rodzaju technologia zmniejsza użycie herbicydów do indywidualnych zabiegów nawet o 90%, w zależności od ilości chwastów i warunków polowych. Natomiast tegoroczne szerokie testy polowe buraków cukrowych, kukurydzy i rzepaku dodatkowo potwierdzają zalety tej technologii.
Zaawansowana belka polowa
Zastosowana w omawianym systemie, nowa zaawansowana technologicznie belka polowa w praktyczny sposób integruje kamerę i moduły świetlne. Zapewnia też precyzyjną aplikację punktową dzięki aktywnemu prowadzeniu belki polowej typu ContourControl i unikalnemu na rynku systemowi aktywnego tłumienia drgań SwingStop. Natomiast połączenie indywidualnie przełączanych zaworów modulacji częstotliwości impulsów (PWFM) i specjalnie dobranych rozpylaczy punktowych Agrotop z rozstawem co 25 cm zapewnia precyzyjną aplikację punktową i maksymalne oszczędności przy prędkości roboczej do 12 km/h.
System identyfikacji chwastów
Dodajmy, że nowoczesny system identyfikacji obrazu firmy Bosch rozpoznaje chwasty w ciągu milisekund na bardzo wczesnym etapie wzrostu w celu aplikacji herbicydów na docelową powierzchnię z dużą precyzją i wydajnością. Natomiast specjalnie opracowana technologia oświetlenia LED zapewnia wsparcie w trudnych warunkach oświetleniowych, takich jak zacienienie oraz w nocy. Kolejną zaletą zintegrowanego rozwiązania SmartSprayer jest jego przewaga nad satelitami i dronami, ponieważ rośliny są rozpoznawane z milimetrową dokładnością. System umożliwia też aplikację w czasie rzeczywistym.
Dobór mieszanki herbicydów
Najlepsze ustawienia dla danego pola i zalecana mieszanka herbicydów do zastosowania z systemem SmartSpraying oparte są na zaawansowanej technologii systemu xarvio™ (ADE) firmy BASF Digital Farming. W tego rodzaju procesie różne parametry, takie jak: uprawiana kultura, rodzaj chwastów i warunki pogodowe są pobierane automatycznie z FIELD MANAGER xarvio™, przetwarzane na decyzje i przekazywane do systemu SmartSpraying przy uwzględnieniu najwyższych standardów zintegrowanej ochrony roślin. Efekt jest taki, że aplikacja herbicydu odbywa się we właściwym miejscu i czasie, z odpowiednią intensywnością. Dodajmy, że Firma Amazone wraz z firmami Bosch i BASF Digital Farming przeprowadziła już szereg badań i dzięki połączeniu interdyscyplinarnych metod wdrożyła je w produkt, który zyskał uznanie odbiorców. Będzie on też w nadchodzących latach stopniowo wprowadzany na rynek.
Zwalczanie chorób jest bardzo istotnym aspektem współczesnej agrotechniki rzepaku. Każdy rok charakteryzuje inny przebieg warunków pogodowych i nie zawsze są widoczne te same problemy. Hodowla odpornościowa szybko się jednak rozwija i dostępne są już odmiany tolerancyjne na wybrane choroby. Jedną z nich jest kiła kapusty.
Z kiłą kapusty polscy rolnicy mierzą się od niedawna. Zakłada się, iż rozprzestrzenianiu się tej choroby sprzyjała powódź z 1997 roku. Zalany został ogromny obszar kraju, a woda naniosła zarodniki przetrwalnikowe, które czekały na żywiciela (w uśpieniu mogą one przeczekać nawet dekadę). Zarodniki tego patogenu mają pływki, dzięki którym bardzo sprawnie rozprzestrzeniają się w wilgotnej glebie. Największe nasilenie kiły kapusty występuje w północnej części Polski, ale w ostatnich latach problem ten pojawił się również w innych częściach kraju. Szczególnie zagrożone są stanowiska z cięższymi glebami, o niskim odczynie i nieuregulowanych stosunkach wodnych.
Kiła kapusty jest wywoływana przez pasożytniczego pierwotniaka Plasmodiophoria brassicae i poraża wiele gatunków roślin rolniczych, warzyw i chwastów z rodziny kapustowatych. Jest nazywana chorobą „złego płodozmianu”, gdyż występuje przede wszystkim w miejscach intensywnej uprawy roślin kapustowatych w uproszczonym płodozmianie i monokulturze. Kiły kapusty nie można niestety zwalczać chemicznie. Najważniejszym elementem walki z tą chorobą jest przestrzeganie zasad prawidłowego zmianowania. Do agrotechnicznych metod przeciwdziałania występowaniu kiły zalicza się także efektywną walkę z samosiewami rzepaku po żniwach i skuteczną eliminację chwastów z rodziny krzyżowych, które są żywicielami dla tego pierwotniaka. Należy także pamiętać, by nie stosować obornika od zwierząt skarmianych paszą przygotowaną z porażonych roślin. W regionach, w których występuje ta choroba, nie powinno się przyśpieszać terminu siewu rzepaku. Patogen wywołujący chorobę bardzo łatwo przemieszcza się pomiędzy polami wraz z wodą oraz na narzędziach i maszynach rolniczych.
Siła reakcji roślin na infekcję patogenu w pewnej części jest cechą odmianową, określaną mianem „polowej tolerancji”, która zależy od zespołu cech i uwarunkowań fizjologicznych danej odmiany. Najprostszym i najefektywniejszym sposobem na utrzymanie produkcji rzepaku na zainfekowanych polach jest uprawa odmian tolerancyjnych na kiłę kapusty.
Przykładem takiej odmiany jest DK Plasma. To nowa, średniowczesna odmiana mieszańcowa. Cechuje ją wysoki poziom plonowania, bardzo wysoka zawartość tłuszczu w nasionach, dobry wigor jesienny oraz bardzo dobra zimotrwałość. Charakteryzuje ją również doskonała tolerancja na suchą zgniliznę kapustnych (warunkowaną genami RLM-7 i -3) oraz podwyższona odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion. Współczesne odmiany tolerancyjne nie ustępują już plennością tradycyjnym hybrydom.
Kiła kapusty staje się coraz większym zagrożeniem na terenie całego kraju. To już nie jest choroba, która występuje lokalnie. Prowadzi do stopniowego obniżenia poziomu plonowania i w efekcie uniemożliwia uprawę rzepaku i warzyw kapustowatych w wielu rejonach Polski. Uprawa odmian tolerancyjnych jest jednym ze sposobów radzenia sobie z tym problemem.
Do stworzenia najbardziej smakowitych dań znani szefowie kuchni wykorzystują kozi ser – na przykład plastry marynowanego buraka na musie z koziego sera z orzechami proponuje i podaje sposób przygotowania Adam Chrząstowski, dyrektor kulinarny hotelu Arłamów. Z kolei podkarpackimi placuszkami, czyli proziakami z twarożkiem kozim, miodem i malinami częstował Robert Makłowicz, maestro telewizyjnych programów kucharskich, a Mikołaj Rey, kucharz, reporter kulinarny, na wizji w DzieńDobry TVN przyrządzał te regionalne pyszności.
Do przygotowania rewelacyjnego dania – pierogów z farszem z wykorzystaniem tradycyjnej bryndzy koziej – zachęca mgr inż. Mariusz Bezak, entuzjasta stosowania pradawnych zbóż, kuchmistrz. Wyjątkowość tej propozycji wynika z dwóch powodów – zastosowania mąki z prapszenicy okrągłoziarnowej, zawierającej składniki mineralne i witaminy, bryndza zaś nie tylko zwiększa wyrazistość smaku, ale przekazuje wartości odżywcze.
A ponieważ zbliża się czas szparagów, warto rozważyć – za radą najlepszej szefowej kuchni (według przewodnika Gault & Millau Polska) Agaty Wojdy – przygotowanie steku tournedos z kozim serem i szparagami. I pamiętać o jej deserze migdałowym z konfiturą z rabarbaru i truskawek z musem z koziego sera.
Zalety koziego nabiału podkreślają naukowcy z Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego i SGGW w Warszawie. Na pierwszym miejscu wymieniają dający się maksymalnie wykorzystywać w serowarstwie potencjał bakterii fermentacji mlekowej. Korzystna mikroflora niepasteryzowanego mleka zależy od walorów i uwarunkowań środowiskowych Beskidu Niskiego. A do tego trzeba dodać wyższe wartości zdrowotne, a zatem i jakościowe wyrobów, uzyskane dzięki certyfikowanej produkcji ekologicznej.
Surowe kozie mleko to skarbnica mikroelementów, zaś dzięki specyficznej budowie białek i tłuszczów możliwe jest łatwiejsze ich przyswajanie. Plusem jest naturalna homogenizacja i pomagająca w budowie kośćca większa zawartość siarki, wapnia, fosforu i potasu. Przy tym ważna informacja dla alergików, że wspomniane białko nie powoduje uczuleń.
W Mszanie na Podkarpaciu także ceni się wartość odżywczą kozich produktów i to od czasów zaistnienia tam pasterstwa wołoskiego w XV wieku. Na granicy Beskidu Niskiego i Bieszczadów, gdzie tereny wypasania zwierząt są zaliczane do najczystszych przyrodniczo miejsc w Polsce, pasie się stado 300 kóz należące do rodziny Maziejuków, prowadzących Gospodarstwo Ekologiczne Figa. Gospodarstwo specjalizuje się w tradycyjnym przetwórstwie mleka niepasteryzowanego, sposobie zbliżonym do domowego wyrabiania serów.
Piero Sardo, jeden z najwybitniejszych znawców serów na świecie, prezes Fundacji SlowFoodna rzecz Bioróżnorodności, (który poznał sery Figi podczas wizyty w Polsce) twierdzi, że najlepsze sery to te wytwarzane z naturalnych produktów i w naturalnych warunkach, dojrzewające w odpowiednim tempie, a przede wszystkim bez chemicznych konserwantów. Najbliższe owym wymogom są właśnie sery ekologiczne, oczywiście certyfikowane.
Sery z Figi zyskały uznanie wielu jurorów i sądów konkursowych, zaś ściana z dyplomami i półka z pucharami zapełnia się nieustannie. Wśród nich znajdują się między innymi – Orzeł Polskiego Rolnictwa – („Wprost” – 2018), Perła – 2009 i 2014 w konkursach Nasze Kulinarne Dziedzictwo, dyplom i tytuł Najlepszego Produktu Spożywczego – 2007 w plebiscycie Smaczne bo Podkarpackie.
Wśród całej gamy 35 produktów warto zwrócić uwagę na ser wołoski wędzony, mający swoje miejsce w metryce historycznej sięgającej czasów, gdy mieszkający na ziemi sanockiej Wołosi płacili nim daniny. Warunkiem powodzenia nabiału od Maziejuków jest wysoka jakość uzyskana dzięki absolutnej czystości w zagrodzie i dbałości o higienę zwierząt. Konsumenci w całym kraju (brawo e-sklep !) mają do wyboru sery podpuszczkowe (bundz i bryndzę, sery farmerskie), sery dojrzewające, farmerskie, twarożki, domowe masło, surowe mleko, serwatkę. Dla urozmaicenia smaków stosowane są przyprawy, a szczegóły oraz ekologiczny certyfikat można znaleźć pod adresem WWW.serymaziejuk.pl.
Rodzinnym gospodarstwem oraz warsztatem serowarskim zajmują się już trzy pokolenia i wygląda na to, że ta tendencja się utrzyma. O ekologiczności funkcjonowania całego gospodarstwa oraz o aktywności całej rodziny w Stowarzyszeniu „Polska Ekologia” sporo informacji ma Wawrzyniec Maziejuk:
– „Kiedy nasz tato, Waldemar budował gospodarstwo rolne, nie mieliśmy pojęcia, ze nasze życie będzie związane z Mszaną. Teraz, kiedy już trzy pokolenia pracują w ekologicznej farmie, widać, że to była dobra decyzja. Nasza praca przynosi efekty w wielu aspektach.
Pierwszy to dbałość o środowisko naturalne. Żyjemy na terenie Beskidu Niskiego, zaraz obok mamy Magurski Park Narodowy. Prowadzenie tradycyjnego chowu kóz poprawia bioróżnorodność łąk, a pilnowanie zasad wypasu i koszenia – daje spokojne życie dzikim zwierzętom mieszkającym na terenie naszego gospodarstwa.
Drugi – ekologiczna produkcja według tradycyjnych receptur, a to z kolei to dbałość o dziedzictwo kulinarne Polski południowej – kuchni Łemków i nie tylko. Tradycje XVI wieczne warte są zachowania dla potomnych.
Trzeci – rodzinność w pełnym wymiarze!
Czwarty – życie zgodne z zasadami z poczuciem dobrze wykonanych zadań. To jest bardzo satysfakcjonujące.
Od początku pandemii coraz więcej osób chce mieć kontakt z przyrodą. Beskid Niski nadaje się do tego doskonale. Widać to po liczbie odwiedzin naszego gospodarstwa. Liczymy, że i ten sezon pozwoli nam poznać wspaniałych ludzi, a im da szanse zachwycić się naszymi wyrobami.”
Mnóstwo zalet i łatwość przyrządzania lekkostrawnego i pożywnego koziego nabiału skłania do sięgania po tę bardzo wartościową formę mleka.
Już ostatni kwartał 2020 roku charakteryzował się silnym wybiciem na rynku surowców. Rosnący światowy popyt, a zwłaszcza ten reprezentowany przez Chiny, wywindował notowania wielu towarów na wieloletnie szczyty. Był to przedsmak tego co miało miejsce na giełdowym rynku zbóż w kwietniu. W Chicago notowania kukurydzy ze starego zbioru wzrosły w skali miesiąca o prawie 1/3 (+140% w skali roku). Drożejąca kukurydza ciągnęła w górę ceny pszenicy, która coraz częściej zastępuje kukurydzę w dawkach żywieniowych. Na giełdzie w Chicago wycena pszenicy z dostawą w maju wzrosła w kwietniu o 1/5 (+40% rok do roku). W ślad za amerykańskimi kontraktami podążały ich unijne odpowiedniki. W konsekwencji obecne poziomy notowań kukurydzy i pszenicy są po obu stronach Atlantyku najwyższe od 8 lat !!!
Kapitał spekulacyjny był aktywnym kupującym kontrakty na zboża wspierając się problemami pogodowymi
Pogoda nie jest idealna w USA, a taka jest potrzebna do osiągnięcia ponad przeciętnych plonów i rekordowych zbiorów aby zaspokoić krajowy i światowy popyt. Nocne spadki temperatury do nawet -10 stopni Celsjusza w kwietniu obecne były na dużej części Stanów Zjednoczonych i w Kanadzie. Wpłynęło to na pogorszenie kondycji pszenicy ozimej i opóźniało zasiewy oraz rozwój upraw jarych. Dopiero przełom kwietnia i maja przyniósł poprawę pogody i pozwolił z nawiązką nadrobić opóźnienia w zasiewach jarych. Już wcześniej słaba, kondycja pszenicy ozimej pogarsza się jednak nadal.
Zmiany okresowe notowań kontraktów giełdowych:
Kontrakt futures(najbliższa seria na wykresie kontynuacyjnym)
Cena zamknięcia30.04.2021
Zmianatygodniowa
Zmianamiesięczna (kwiecień)
Zmianaroczna
Paryż – kukurydza
241,25 eur/t
+4,8%(+11,0 eur/t)
+11,3%(+24,5 eur/t)
+46,0%(+76,0 eur/t)
Paryż – pszenica
257,75 eur/t
+9,1%(+21,5 eur/t)
+19,6%(+42,25 eur/t)
+31,7%(+62,0 eur/t)
Paryż – rzepak
601,25 eur/t
+1,7%(+9,75 eur/t)
+17,0%(+87,25 eur/t)
+56,2%(+216,25 eur/t)
Winnipeg – canola (kanadyjski rzepak)
908,7 cad/t
+3,8%
+20,0%
+96,2%
EUR/USD
1,20184
-0,6%
+2,5%
+9,7%
Chicago – kukurydza
291,3 usd
+12,0%
+31,2%
+137,6%
Chicago – pszenica (SRW)
272,9 usd/t
+4,5%
+20,1%
+40,2%
Chicago – soja
577,6 usd/t
+2,0%
+9,4%
+84,8%
Trend wzrostowy ma się dobrze, ponieważ wysokie ceny nie wyhamowały popytu na amerykańskie zboża
Chiny odbudowują krajowe stado trzody chlewnej, importując przy tym rekordowe ilości zbóż. Tymczasem zagrożone są przyszłe zbiory drugiej uprawy kukurydzy w Brazylii. Opóźnione mocno zasiewy sprawiły, że kluczowe etapy rozwoju przypadły w okresie sezonowej suszy. W konsekwencji kolejni analitycy tną swoje prognozy zbiorów dla drugiego na świecie producenta kukurydzy. Teraz cała brazylijska produkcja oscyluje w okolicy 100 mln ton, podczas gdy w marcowej prognozie USDA była o blisko 10 mln ton wyższa.
Raporty USDA pokazują, że jedynie tempo załadunków eksportowych pszenicy tylko nieznacznie wyprzedza ubiegły rok, podczas gdy wysyłki sorgo (prawie wyłącznie do Chin) podwoiły się, a w przypadku kukurydzy i soi są o odpowiednia 84% i 65% większe niż w analogicznym okresie poprzedniego sezonu.
Silny eksport, ale też rosnąca konsumpcja wewnętrzna mocno uszczupli amerykańskie (w konsekwencji światowe) zapasy na koniec sezonu.
USA – Prognoza zapasów końcowych w tym sezonie (prognoza USDA z kwietnia):
Kukurydza: 34,3 mln ton / -29,6% r/r;
Soja: 3,25 mln ton / -77,2% r/r;
Pszenica: 23,2 mln ton / -17,2% r/r.
W maju USDA może zapowiedzieć dalsze pogorszenie bilansów na globalnym rynku zbóż (mniejsza produkcja kukurydzy w Brazylii, większe zużycie paszowe pszenicy).
ŚWIAT – Prognoza zapasów na koniec tego sezonu (prognoza USDA z kwietnia):
Kukurydza: 283,9 mln ton / -6,3% r/r;
Soja: 86,9 mln ton / -9,9% r/r;
Pszenica: 295,5 mln ton / -1,5 % r/r.
RZUT OKA NA WYKRESY NOTOWAŃ
Andrzej Bąk – eWGT Źródło: CBoT, Euronext-Paryż, USDA
Wczoraj, (6 maja br.), podczas specjalnej wideokonferencji z udziałem Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Ryszarda Bartosika oraz Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych Andrzeja Romaniuka podsumowano efekty blisko rocznej działalności Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, której 1 lipca 2020 r. powierzono zadania z zakresu kontroli jakości handlowej żywności na wszystkich etapach jej obrotu od produkcji do konsumenta.
Ministerstwo jest zadowolone
– Oceniając pierwszy okres działalności inspekcji mogę śmiało zapewnić, że Polacy pod względem jakości żywności mogą czuć się bezpiecznie – stwierdził Sekretarz Ryszard Bartosik. – Inspekcja spełnia swoje funkcje i działa w sposób właściwy. Oczywiście do producentów i handlowców kieruję apel o stosowanie właściwych i dobrych praktyk. Natomiast konsumentów zachęcam do wyboru polskiej żywności. Zachęcam też do kontaktu z Inspekcją i do zgłaszania wszelkich nieprawidłowości. Liczy się każdy sygnał, który inspekcja sprawdzi.
67 tysięcy kontroli
Szczegółowego podsumowania blisko rocznej działalności kontrolnej Inspekcji dokonał Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych Andrzej Romaniuk. Inspektor wyjaśnił, że od lipca do końca ubiegłego roku inspekcja przeprowadziła ogółem 67 tysięcy kontroli, z czego 58 tysięcy na granicach. Podczas kontroli krajowych inspekcja pod lupę brała m.in.: pieczywo, przetwory owocowo-warzywne, piwo, tłuszcze do smarowania, mięso, ryby, wino, wyroby garmażeryjne, oleje roślinne, miody, przyprawy, świeże owoce i warzywa i gotowe wyroby dla dzieci.
Wina i sieci marketów
Największy problem odnotowano z właściwościami organoleptycznymi olejów roślinnych, a szczególnie oleju z oliwek z pierwszego tłoczenia. Natomiast najczęstsze nieprawidłowości dotyczące składu produktów dotyczyły innej niż zadeklarowana zawartości cukru, ekstraktów, alkoholu oraz masy produktów. Problemy z oznakowaniem dotyczyły średnio 21 procent partii przebadanych produktów. Największe nieprawidłowości: 54 procent dotyczyły win, a w 19,4 procent przypadków to nieprawidłowości w sieciach sklepów detalicznych.
Ziemniaki wielkim zaskoczeniem
Natomiast w bieżącym roku (I kwartał), przeprowadzono blisko 17 000 kontroli. W tym na granicach 15 600 i prawie 1 300 w kraju. Badano min. warzywa, przetwory owocowo-warzywne, majonezy, musztardy, sosy i jaja. W 36,2 procent ogółu przypadków wykryto i zakwestionowano oznakowanie produktów. Natomiast wielkim pozytywnym zaskoczeniem dla kontrolerów był ogromny spadek nieprawidłowości w oznakowaniu (m.in. flagą państwa pochodzenia), ziemniaków. W tym przypadku, w ubiegłym roku odnotowywano 10 procentową skalę nieprawidłowości, podczas gdy obecnie, w pierwszym kwartale, spadła ona do niecałego 1 procenta. Innym ważnym celem tegorocznych kontroli w sklepach sieci marketów jest wypiek chleba. W tym przypadku stwierdzono wiele przypadków odpieku ciast głęboko mrożonych reklamowanych jako tradycyjny chleb wiejski. Natomiast w 5 procentach skontrolowanych bochenków chleba sprzedawanego luzem wykryto zaniżoną gramaturę.
Mamy dobrą wiadomość dla producentów ziemniaków. 2 kwietnia MRiRW wydało zezwolenie na wprowadzenie do obrotu środka ochrony roślin Argos. Produkt zajdziemy w portfolio firmy UPL. Argos to regulator wzrostu i rozwoju roślin zawierający w swoim składzie naturalny olejek pomarańczowy i stosowany do zapobiegania kiełkowania ziemniaków podczas przechowywania. Co ważne po wycofaniu substancji czynnej chloroprofam, środki biologiczne będą jedyną dostępną alternatywą dla producentów ziemniaków.
Jak stosować środek Argos?
Argos to preparat w formie gotowego do użycia koncentratu do zamgławiania na zimno (KN) lub na gorąco (HN). Środek przeznaczony jest do stosowania przy użyciu w przechowalniach z wymuszoną wentylacją. W przypadku ziemniaków przeznaczonych do konsumpcji, na paszę i do przetwórstwa środek Argos zapobiega kiełkowaniu bulw w czasie przechowywania. Maksymalna i zalecana dawka do jednorazowego stosowania to 100 ml/1000 kg bulw ziemniaka. Pierwszy zabieg należy wykonać w momencie zaobserwowania pierwszych kiełków na przechowywanych bulwach, a następne zabiegi wykonywać w co najmniej 3-tygodniowych ostępach. Podczas przechowywania danej partii w jednym sezonie przechowalniczym można wykonać maksymalnie 9 zabiegów. Odstęp pomiędzy nimi powinien wynosić co najmniej 21 dni.
Do zalet środka zalicza się to, że jest w 100% biologiczny. Nie ma również okresu karencji, co oznacza, że ziemniaki mogą być dostarczane zaraz po aplikacji środka. Preparat zapewnia ochronę plonu nawet do kilku tygodni.
Całe rolnictwo zaczyna się od prostego, acz ważnego słowa – gleba. Jest ona jednym z zasobów naturalnych oraz głównym elementem tworzącym podstawę dla produkcji rolnej. Dzisiaj jej sytuacja w całej Polsce nie należy do najkorzystniejszych. Nasza rodzima gleba cierpi na niedobór kwasów humusowych. Co za tym idzie – stanowi to brak odpowiedniej ilości próchnicy w glebie. Dlaczego aktualny jej stan jest taki a nie inny? Jaka jest metoda na poprawę parametrów jakościowych gleby? O tym poniżej.
Definicja i istota gleby
Z definicji gleba to rola, ziemia uprawna. Można się pokusić o określenie jej centrum życia, gdyż górna warstwa gleby stanowi środowisko rozwoju systemu korzeniowego każdej rośliny. Ludzkość jest od niej zależna, a jej stan poniekąd jest zależny od ludzkości.
Historia procesu glebotwórczego sięga milinów lat. Należy wspomnieć tu, że gleba na całej kuli ziemskiej ulegała nieustannym przemianom. W zależności od zmian klimatologicznych, a także gatunków występujących na ziemi, modyfikowała swój skład. Czynników przyczyniających się do jej transformacji jest wiele. Wśród nich znajduje się rozkładanie się związków a także materii zarówno organicznej jak i nieorganicznej. Być może zabrzmi to pompatycznie, ale nigdzie indziej, lecz właśnie w glebie życie zatacza krąg. Pochłania ona m.in. resztki roślin, martwe organizmy, grzyby czy bakterie. Można zatem jasno powiedzieć, że wszystkie wymienione w poprzednim zdaniu elementy składają się na humus.
Krótko o historii związku gleby z kwasami humusowymi
Już w starożytności ludzie wiedzieli jak istotne są składniki wzbogacające glebę. Dzięki cyklicznym wylewom Nilu pod uprawy Egipcjan, gleba była regularnie wzbogacana przez swoisty namuł, który sprawiał, że ziemia stawała się najprościej rzecz ujmując żyzna, czyli zdatna do uprawy roli. Namuł, o którym mowa był początkiem historii humusu, jaki znamy dziś w rolnictwie i ogrodnictwie, bowiem to od niego pochodzi nazwa komponentu gleby wpływającego na jej jakość. Składnik ten został nazwany humusem. Czym zatem jest tenże humus? Jest to próchnica, którą budują: kwasy humusowe, kwasy fulwowe oraz kwasy huminowe.
Za co odpowiedzialne są kwasy humusowe?
Jedną z ważniejszych funkcji kwasów humusowych jest zatrzymywanie wody w glebie – wilgotność gleby stanowi o jakości plonów. Oczywiście, nie jest to jedyne ich zadanie. Odpowiadają również za częstotliwość wymiany kationów m.in. cynku, niklu, kobaltu, żelaza czy glinu w górnych partiach gleby. Wszystkie kwasy składające się na humus (w tym kwasy humusowe) stoją na straży odpowiedniej zawartości próchnicy w glebie, która jest czynnikiem stymulującym wzrost roślin.
Fakty o stanie polskiej gleby
Badania pokazują, że zawartość próchnicy w glebach na terenie Polski nie jest wysoka. W zależności od rodzaju gleby, w jej wierzchnich warstwach zawartość próchnicy waha się od 0,35% do 3,5%. Z kolei średnia zawartość humusu w glebach nie przekracza 1,5%. Jest to stanowczo za mało. Nie jest też tajemnicą, że uwzględniając ilość humusu w glebie, Polska plasuje się na ostatnim miejscu w całej UE. Jak do tego doszło? Jaka jest metoda na poprawę jakości gleby?
W ciągu ostatnich lat ilość humusu w naszych rodzimych glebach uległa znacznemu pomniejszeniu. Czynnikami na to wpływającymi są m.in. znaczny wzrost liczby ludności, czy komercjalizacja segmentu gospodarki zajmującego się żywnością. Rynek zawłaszczyły sieci sklepów wielkopowierzchniowych oraz dyskontów, co poskutkowało zmniejszeniem liczby hodowli zwierząt w mniejszych gospodarstwach. To z kolei spowodowało brak dostępu do naturalnych nawozów (tzw. obornika), które jeszcze niedawno użyźniały polskie gleby.
Kwasy humusowe wykorzystywane dzisiaj
Zatem jak wzmocnić glebę? Jak sprawić, aby była zdrowsza i wydawała lepsze jakościowo plony? Jeszcze niedawno stanowiło to wyzwanie dla rolnictwa (nie tylko na terenie Polski). Naprzeciw oczekiwaniom gospodarstw rolnych wyszły produkty, których celem jest stymulacja wzrostu roślin oraz poprawa jakości środowiska, w którym żyją (gleby). Jednym z takich produktów jest FLORAHUMUS, wytwarzany na bazie węgla brunatnego. Dzięki jego naturalnemu składowi FLORAHUMUS zapewnia roślinom bezpieczeństwo, wzmacnia system korzeniowy, wzbogaca glebę w kationy, wpływa na lepsze magazynowanie wody, przyczyniając się przy tym do zwiększenia ilości i jakości plonów.
Do korzyści płynących z użytkowania FLORAHUMUS zaliczyć można oszczędność czasu, a także budżetu. Preparat jest bardzo wydajny – na 3,33h należy wykorzystać tylko 1 litr produktu. Wartością dodaną FLORAHUMUS jest fakt, że posiada on pozytywną opinię, wydaną przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach.
Wybierając środek użyźniający glebę, nie można zapominać o jakości dostępnych na rynku produktów. Mając na uwadze dobrą kondycję naszych roślin nie należy oszczędzać.
We wtorek (4 maja br.),Sejm RP po burzliwej debacie przyjął ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych Unii Europejskiej. Ratyfikacja jest warunkiem utworzenia Europejskiego Funduszu Odbudowy oraz wypłaty Polsce środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Budżet KPO wynosi prawie 162 mld zł (35,97 mld euro). W powyższym kontekście Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi na swoim oficjalnym portalu opublikowało wyliczenia dotyczące środków KPO przeznaczonych na rolnictwo z których wynika, że całość pieniędzy jakie trafią na wieś to wartość blisko 39 procent całego budżetu KPO. Z opinią tą stanowczo nie zgadza się Lider Ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGRO-Unia Michał Kołodziejczak, który podważa sens tego rodzaju wyliczeń. Zapowiada też kolejne protesty.
6 procent na rolnictwo?
Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa sektor rolno-spożywczy ma w KPO wyodrębnioną pulę na rozwój i wzmocnienie odporności na kryzysy. Ma to być kwota blisko 2,2 mld euro czyli 6% całkowitego budżetu KPO. MRiRW w swoim specjalnym komunikacie podkreśla, że pieniądze te to ponad dwukrotna wartość budżetu z jakiego rolnictwo i regiony wiejskie mogły korzystać w ramach programu SAPARD i prawie tyle (96,3%) co wydatki ze środków WPR w ramach Planu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2004-2006 (2008).
Samorządy i infrastruktura
Ministerstwo informuje, żepoza środkami na rozwój i wzmocnienie odporności sektora rolno-spożywczego z budżetu KPO wspierane będą inwestycje dla mieszkańców wsi w zakresie termomodernizacji budynków mieszkalnych oraz inwestycje samorządów gmin wiejskich i miejsko-wiejskich m.in. w modernizację i budowę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, cyfryzację wymianę źródeł ciepła i termomodernizację budynków szkół, bibliotek i domów kultury, wdrożenie reformy planowania i zagospodarowania przestrzennego, poprawę dostępu do opieki nad dziećmi do lat 3.
Autobusy i opieka medyczna?
Zgonie z zapewnieniami MRiRW na wsi będą również realizowane inwestycje w sieci o dużej przepustowości na obszarach, gdzie występują ograniczenia w dostępie do Internetu. Ponadto, jak informuje Ministerstwo Rolnictwa, środki z Krajowego Planu Odbudowy zostaną także przeznaczone na dostarczenie taboru zeroemisyjnego dla połączeń autobusowych na obszarach ze słabą dostępnością transportową oraz rozwój i modernizacja infrastruktury podmiotów leczniczych na poziomie powiatowym. Na tego rodzaju inwestycje zgodnie z informacją Ministerstwa zaplanowano w KPO środki w wysokości blisko 7,4 mld euro (20,5% całkowitego budżetu KPO).
Czy to te 40 procent dla rolnictwa?
Ponadto, jak zauważa Ministerstwo, w KPO oprócz środków na rozwój usług zdrowia na poziomie powiatowym przewidziano dodatkowe 4,392 mld euro (ponad 12,21% całkowitego budżetu KPO) w ramach komponentu D „Efektywność, dostępność i jakość systemu ochrony zdrowia”. Ogółem więc, jak zapewnia Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, pieniądze na te inwestycje stanowią blisko 39% całkowitego budżetu Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.
Będą kolejne protesty!
Mając w pamięci postulaty Ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGRO-Unia, który podczas licznych protestów domagał się zabezpieczenia 40 procent środków w KPO na potrzeby rolnictwa i wsi, o opinię na temat stanowiska Ministra Rolnictwa poprosiliśmy Michała Kołodziejczaka, Lidera AGRO-Unii. Oto co nam powiedział:
– Powiem wprost: Minister Grzegorz Puda opowiada głupoty! – stwierdza stanowczo Michał Kołodziejczak. – Już z bardzo prostych wyliczeń wynika, że na rolnictwo zarezerwowano 4,4 procent budżetu a nie 6. Nie można też w sposób prosty sumować pozostałych kwot w budżecie KPO. Nie można ich tak sobie zliczać i ogłaszać, że to 39 procent. Nie wolno tego robić z bardzo prostej przyczyny: są to pieniądze zarezerwowane, z bardzo różnymi przeznaczeniami i na bardzo różne cele, których rolnicy po prostu nigdy nie zobaczą na oczy. A jeśli Pan Minister Grzegorz Puda twierdzi, że to pieniądze dla rolników, to niech powie: gdzie, kiedy i na jakich warunkach rolnicy będą mogli je pozyskać? Niech ta sprawa zostanie wyjaśniona, bo teraz to kompletne nieporozumienie.
Lider AGRO-Unii pytany o dalsze plany dotyczące działań związanych z KPO i innych posunięć Ministerstwa i Rządu, stwierdził, że już w przyszłym tygodniu podjęte zostaną decyzje dotyczące kolejnych akcji protestacyjnych.
W nocy deszczowe chmury spowiją południe kraju, nad ranem docierając do Lublina, Łodzi, Kalisza, Leszna, Zielonej Góry. Spadnie około 1-5 mm deszczu. Przed południem rozpada się na Mazowszu. Nadal padać ma w pasie od Łodzi po Wrocław, Kalisz, Gniezno. Po południu na południu i wschodzie- Lubelskie, Podkarpacie, Małopolska, Świętokrzyskie pojawią się opady przelotne- ale dość silne do 10 mm. Od Podlasia po Mazowsze dużo ciągłych opadów- z tym, że rejon Olecka, Sejn może dostać mniej opadu- do 2-4 mm. Mocniej lunie w centrum województwa. Popada także na Kujawach, niemal w całej Wielkopolsce- punktowe miejsca bez opadów będa na północy Wielkopolski. Lokalne opady pojawią się również w pasie od Szczecina po południe Kaszub, północ Kujaw i Warmię. A prawie bez opadów od Darłowa po Łebę, Lebork, Tczew. Wieczorem padać ma w centrum kraju i na Podlasiu, zaś na wschodzie opady przelotne.
Do soboty rano zwłaszcza w pasie od Wrocławia po Łódź, Warszawę, Węgrów spadnie od 10 do 22 mm deszczu.
Wczoraj (5 maja br.), pisaliśmy o informacji Głównego Lekarza Weterynarii dr. Bogdana Konopki, który w uspokajającym tonie odniósł się do treści rozporządzenia Wykonawczego Komisji Europejskiej (2021/605 z 7 kwietnia 2021r.), ustanawiającego specjalne środki kontroli w odniesieniu do afrykańskiego pomoru świń (ASF). Swoimi opiniami na ten temat podzielili się z nami przedstawiciele organizacji hodowców trzody: dr inż. Anna Hammermeister, Dyrektor Biura Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS” oraz Aleksander Dargiewicz, Prezes ZarząduKrajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej „POLPIG”. Oto co nam przekazali:
Apel o okres przejściowy
„POLSUS” wraz z innymi organizacjami branżowymi w ramach Porozumienia branżowego do spraw walki z ASF w dniu 15 kwietnia zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy (pismo do wiadomości Głównego Lekarza Weterynarii), z wnioskiem o wprowadzenie okresu przejściowego do końca grudnia 2021 r. na stosowanie przepisów ww . rozporządzenia.” – stwierdza dr inż. Anna Hammermeister, Dyrektor Biura PZHiPTCh „POLSUS”.
W piśmie do Ministra Pudy Porozumienie organizacji zwróciło uwagę na to, że wprowadzenie przepisów ww. rozporządzenia od dnia 21 kwietnia 2021 r. może spowodować kryzys w branży zarówno po stronie producentów trzody chlewnej, jak i przetwórców. Branżowcy wskazywali też, że zagrożenie dotyczy, z jednej strony trudności w zbyciu żywca i obrocie zwierzętami hodowlanymi we wszystkich strefach oraz spadku cen skupu na terenach objętych ASF. Natomiast z drugiej strony, wiąże się z brakiem zaspokojenia potrzeb surowcowych przetwórstwa, wzrostem cen żywca w strefie białej oraz zwiększeniem importu. Czego skutkiem, jak obawiają się hodowcy, może być likwidacja wielu gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną.
Brak weterynaryjnych wytycznych?
W efekcie Porozumienie branżowe ds. Walki z ASF otrzymało od Głównego Lekarza Weterynarii pismo, w którym Główny Lekarz poinformował hodowców o tym, że w związku z publikacją ww. rozporządzenia Wykonawczego Komisji (UE), a także z koniecznością przygotowania stosownych procedur jego wdrożenia powiatowi lekarze weterynarii do czasu przesłania kompletu wytycznych i wzorów dokumentów z Głównego Inspektoratu Weterynarii mogą stosować wszystkie obowiązujące do tej pory zasady dotyczące przemieszczeń świń, ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, produktów zwierzęcych pochodzących od świń, w tym sposobów znakowania mięsa wieprzowego oraz jego produktów, które są zawarte w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 6 maja 2015 r. w sprawie środków podejmowanych w związku z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń.
„POLSUS” nie traci nadziei
Jak dodaje Dyrektor Biura „POLUS”, Główny Lekarz Weterynarii wydał także komunikat (o czym już pisaliśmy – przyp. Red.), informujący o tym, że współpracuje on ze związkami reprezentującymi hodowców świń i przetwórców mięsa wieprzowego, skupionymi wokół ,,Branżowego Porozumienia ds. Walki z ASF” w celu wypracowania najbardziej optymalnych rozwiązań dotyczących wdrożenia nowych wymogów. GLW w swym komunikacie stwierdził także, że nie przewiduje się nagłej egzekucji nowych zasad.
„Mamy nadzieję, że tak będzie i będziemy mogli współpracować przy wypracowaniu wspomnianych optymalnych rozwiązań, aby hodowcy i producenci świń mogli je wdrożyć w swoich gospodarstwach.” – podsumowuje dr inż. Anna Hammermeister, Dyrektor Biura PZHiPTCh „POLSUS”.
Do 31 października brak kar?
Jeszcze więcej światła na sprawę rzucił Aleksander Dargiewicz, Prezes ZarząduKrajowego Związku Pracodawców –Producentów Trzody Chlewnej „POLPIG”, który stwierdził, że nowe prawo unijne, jakie weszło w życie 21 kwietnia 2021, jak wynika z wytycznych GIW nie będzie egzekwowane do 31 października br. Prezes Dargiewicz zauważa również, że nowe przepisy dotykają rolników, którzy produkują w strefach ASF i chcą przemieszczać świnie (np. do rzeźni) poza te strefy. Nie obejmą one jednak części rolników, którzy produkują i sprzedają do rzeźni w tej samej strefie. A najważniejsze wymagania to ogrodzenie gospodarstwa oraz posiadanie planu zabezpieczenia biologicznego. Nowe obowiązki przewidują też m. in. podział gospodarstwa na strefą czystą (budynki gdzie przebywają świnie i przechowywana jest pasza) oraz strefę brudną (podwórko, magazyny sprzętu rolniczego, część socjalna gospodarstwa). Ponadto Główny Inspektorat Weterynarii zapowiedział opracowanie wytycznych, które mają ułatwić rolnikom przygotowanie planu zabezpieczenia biologicznego.
Paraliż i zerwanie dostaw?
„Wejście w życie nowych przepisów zaskoczyło branżę. Dlatego Branżowe Porozumienie ds. Walki z ASF wystąpiło do Ministra Pudy o wprowadzenie okresu przejściowego do końca 2021 roku. W przeciwnym wypadku branży groził paraliż ze względu na zerwane łańcuchy dostaw żywca do rzeźni. W wielu gospodarstwach niezbędne będą dodatkowe nakłady (np. ogrodzenia) , co z pewnością podniesie koszty produkcji.” – wyjaśnia Aleksander Dargiewicz, Prezes ZarząduKZP-PTCh „POLPIG”.
Poważne problemy z wymogami
Prezes Dargiewicz obawia się też, że niektóre gospodarstwa mogą mieć problemy ze spełnieniem wymogów, więc albo zdecydują nie przemieszczać świń poza strefę ASF, albo zlikwidują produkcję. Dla wielu zakładów może wiązać się to z pewnym ograniczeniem dostępu do surowca, co może skłonić rzeźnie do płacenia więcej za świnie pochodzące z gospodarstw spełniających wymagania unijnego rozporządzenia.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.