środa, 22 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 81

Protesty rolnicze: Warszawa w uścisku rolników. „Marsz Gwiaździsty” i bitwa o przyszłość wsi

0

Protesty rolnicze: Właśnie dzisiaj, 9 stycznia 2026 r.) tysiące rolników z całego kraju rozpoczynają „oblężenie” stolicy. Branża mówi jednym głosem: „Stop Mercosur”. Podczas gdy na ulicach narasta paraliż, w Brukseli trwa dyplomatyczna wojna o to, czy umowa zostanie „przepchnięta” kolanem mimo sprzeciwu Polski i Francji.

Determinacja na ulicach: Traktory kontra zakazy 🛑

Mimo braku oficjalnej zgody ratusza na wjazd ciężkiego sprzętu do ścisłego centrum, rolnicy wykazują ogromną determinację.

  • Blokady wjazdowe: Setki ciągników (szacuje się od 500 do 1000) próbują wjechać do miasta z sześciu kierunków. Pierwsze maszyny są już widoczne na trasach S7 i S8.
  • Wsparcie górników: To już nie tylko protest branżowy. Ramię w ramię z rolnikami maszerować będzie nawet 1000 górników, sprzeciwiających się polityce „zielonego szaleństwa”.
  • Trasa Marszu: Główne zgromadzenie rozpocznie się o 11:00 na Placu Defilad, skąd protestujący przejdą pod Sejm i Kancelarię Premiera (KPRM), gdzie zapowiadają utworzenie „zielonego miasteczka”.

Brukselski skandal: Ominięcie Parlamentu?

Nastroje na polskiej wsi zaogniła informacja o proceduralnym wybiegu Komisji Europejskiej. Pojawiły się doniesienia, że prezydencja cypryjska – pod naciskiem Brukseli – może chcieć zastosować procedurę „fast-track”. Pozwoliłoby to na tymczasowe wdrożenie umowy bez czekania na głosowanie Parlamentu Europejskiego, co rolnicy nazywają „zamachem na demokrację”.

Nadzieja we Włoszech – Języczek u wagi

Polska, Francja i Węgry twardo mówią „nie”. Jednak do zablokowania umowy potrzebna jest mniejszość blokująca (35% populacji UE). Wszystkie oczy zwrócone są na Rzym.

  • Presja na Meloni: Choć media spekulują o możliwym poparciu umowy przez Włochy, polscy rolnicy mają nadzieję, że masowe protesty włoskiego związku Coldiretti w ostatniej chwili zmienią stanowisko rządu Giorgii Meloni.
  • Solidarność: „Jeśli Włochy do nas dołączą, Mercosur upadnie dzisiaj” – słychać wśród rolników na Placu Defilad.

Będziemy wspólnie poszerzać ten temat, analizując skutki dzisiejszych wydarzeń w Polsce i Europie.

Trump obiecuje niskie ceny diesla. Wniosek: W Polsce stacje paliw zarobią jeszcze więcej!

0
Ceny diesla w kraju

Ceny diesla w kraju. Podczas gdy świat z zapartym tchem śledzi plan Donalda Trumpa dotyczący obniżenia cen ropy do 50 USD za baryłkę, polscy rolnicy stają przed brutalną rzeczywistością. Na naszych stacjach „tania ropa” to jedynie hasło, które zamiast obniżek na pylonach, pompuje rekordowe marże koncernów.

1. Średnie ceny według e-petrol.pl (stan na 8 stycznia 2026)

Dane z najnowszego monitoringu pokazują, że na pylonach wciąż królują „szóstki”, mimo że sytuacja w rafineriach pozwala na znacznie więcej.

PaliwoŚrednia Cena DetalicznaPrognoza (05-11.01)Stan Marż
Olej Napędowy (ON)6,02 zł/l5,99 – 6,10 zł/lRekordowa!
Benzyna Pb955,71 zł/l5,65 – 5,77 zł/lWysoka
LPG2,65 zł/l2,60 – 2,68 zł/lStabilna

2. Ceny diesla. Gdzie podziało się 50 groszy?

To najważniejszy dowód w sprawie: na najtańszych stacjach w Polsce (markety, regiony o dużej konkurencji) litr diesla kosztuje dziś ok. 5,50–5,59 zł. Jeśli te punkty mogą zarabiać przy takiej cenie, to znaczy, że:

  • Hurt Orlenu jest tani: Cena netto ON w rafinerii to obecnie ok. 4 399 zł/m³. Po doliczeniu VAT daje to ok. 5,41 zł/l.
  • Stacje „śpią” na gotówce: Średnia krajowa 6,02 zł oznacza, że typowa stacja narzuca aż 60 groszy marży na każdym litrze. Rok temu ta marża wynosiła zaledwie 8-12 groszy!

3. Rola Orlenu: Hurt tanieje, pylony stoją

PKN Orlen jako lider rynku dyktuje warunki. W hurcie cena diesla spadła w skali roku o ponad 10% (o ok. 65 gr/l). Jednak na stacjach pod szyldem Orlenu obniżka jest niemal nieodczuwalna. Koncern wykorzystuje taniejącą ropę do budowania „poduszki finansowej” kosztem sektora agro.

4. Uderzenie w Senacie: Koniec „taniego snu”?

Dzisiejszy dzień przyniósł gwałtowne otrzeźwienie na giełdach. Ropa Brent zaliczyła mocny skok, co stacje paliw z pewnością wykorzystają jako pretekst do zatrzymania obniżek.

  • Skok cen ropy: Notowania odbiły o ponad 3%, przebijając poziom 62 USD Brent. Powód? Senat USA zablokował swobodę działań Trumpa w Wenezueli, co oddala wizję natychmiastowego zalania rynku tanią ropą.
  • Droższy dolar (3,61 PLN): Od dwóch tygodni dolar systematycznie drożeje, co bezpośrednio podnosi koszty importu surowca do Polski. Na szczęście ten wzrost ogranicza się do ok. 3 groszy w tym czasie.

Wniosek dla Rolnika: Kupuj w hurcie, omijaj drogie pylony

Plan Trumpa (50 USD za baryłkę) to cel długoterminowy, który jest blokowany przez polityczne gierki w Waszyngtonie. W Polsce efekt jest taki, że stacje – widząc wzrosty na giełdach – za chwilę mogą podnieść ceny pod 6,10–6,20 zł, mimo że ich obecne marże są gigantyczne i bez problemu mogłyby zamortyzować te podwyżki.

Rekomendacja: Różnica między dzisiejszym hurtem Orlenu (5,41 zł brutto) a ceną na drogiej stacji (6,11 zł) to aż 70 groszy na litrze! Przy tankowaniu 1000 litrów do zbiornika w gospodarstwie, w Twojej kieszeni zostaje 700 zł. Nie funduj koncernom darmowych zysków.

Źródło cen: e-Petrol.pl, PKN Orlen

„Fundusz Sołecki – najlepsza Inicjatywa” nabór do piątej edycji konkursu

0

Wielkopolskie sołectwa, które aktywnie oraz w ciekawy sposób wykorzystują środki w ramach funduszu sołeckiego mogą zaprezentować swoje osiągniecia przed szeroką publicznością w ramach konkursu „Fundusz Sołecki – najlepsza inicjatywa”. Zarząd Województwa Wielkopolskiego ogłosił nabór wniosków do piątej edycji etapu wojewódzkiego tego konkursu. Na laureatów czekają atrakcyjne nagrody finansowe oraz udział w edycji ogólnokrajowej konkursu. Zgłoszenia przyjmowane są do 2 lutego 2025 roku.

Fundusze sołeckie są podstawą działania, rozwoju i aktywizacji mieszkańców wielu wsi w naszym regionie. Dzięki tym środkom powstają miejsca wspólnego spędzania wolnego czasu, odnowione zostają zaniedbane miejsca stające się dumą i wizytówka lokalnych społeczności oraz wsi. Fundusz sołecki to instrument mobilizujący lokalne społeczności do przejmowania odpowiedzialności za rozwój swojego najbliższego otoczenia. Zarząd Województwa Wielkopolskiego ogłosił  nabór w ramach kolejnej edycji etapu wojewódzkiego konkursu „Fundusz sołecki – najlepsza inicjatywa”. Celem konkursu jest promocja inicjatyw finansowanych lub współfinansowanych z funduszu sołeckiego, które służą wzmocnieniu sołeckich wspólnot lokalnych i poprawie jakości życia na wsi. Konkurs pokazuje także dobre praktyki mieszkańców oraz promuje wieś jako  miejsce do życia  i rozwoju społeczno-gospodarczego.

Idea funduszu sołeckiego to stworzenie możliwości samodzielnego decydowania przez mieszkańców wsi i sołectw o własnym rozwoju i kreowaniu wspólnej przestrzeni, w której razem żyją. Kolejna edycja konkursu to okazja do zaprezentowania jak zaradni i pomysłowi są mieszkańcy wsi i małych miejscowości. Etap wojewódzki konkursu organizowanego przez Zarząd Województwa Wielkopolskiego jest okazją do zaprezentowania swojej pracy, promocji miejscowości oraz zdobycia nagrody finansowej. Warto podkreślić także, że najlepszy projekt wojewódzki awansuje do  etapu ogólnokrajowego konkursu. Konkurs to przede wszystkim okazja do zaprezentowania przed szerokim gronem odbiorców ciekawych pomysłów na rozwój swojej „małej ojczyzny”. Rozstrzygniecie tradycyjnie odbędzie się podczas pielgrzymki Sołtysów Województwa Wielkopolskiego i Diecezji Kaliskiej w Stawiszynie, w marcu. – mówi Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Krzysztof Grabowski

Etap wojewódzki konkursu skierowany jest do wszystkich sołectw z terenu województwa wielkopolskiego, które w latach 2010-2025 realizowały projekty finansowane ze środków wyodrębnionych w ramach funduszu sołeckiego lub w których fundusz sołecki stanowił wkład własny z czego udział nie może być mniejszy niż 40%. W ramach konkursu przewidziane zostały nagrody finansowe. Laureat I miejsca otrzyma 7 tys. zł, II miejsca 5 tys. zł, natomiast III miejsca 3 tys. zł. Warto zaznaczyć, że projekt, który zajmie pierwsze miejsce w etapie wojewódzkim zostanie zgłoszony do IX ogólnopolskiego konkursu „Fundusz sołecki – najlepsza inicjatywa” organizowanego przez Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów z siedzibą w Koninie.

Szczegółowe informacje na temat konkursu dostępne są na stronach internetowych: www.umww.pl (podstrona Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Wsi) oraz www.wow.umww.pl razem z regulaminem.

Pogoda 9 stycznia- od -25 do -3 stopni

0
Pogoda 9 stycznia
Pogoda 9 stycznia

Pogoda- w nocy temperatura spadnie lokalnie do -30 stopni przy gruncie

Przed nami pogodna noc od Kaszub, Pomorza Zachodniego po Kujawy, Wielkopolskę, Łódzkie, Opolskie, Górny Śląsk i Małopolskę.

Chmury z opadami śniegu do 1-3 cm pojawią się w woj. Lubelskim, Podlaskim oraz na Mazurach i wschodzie Mazowsza- aż po rejon Mińska Mazowieckiego, Garwolina. Nad ranem śnieg zacznie padać w Sudetach i na przedgórzu- Bogatynia, Jelenia Góra, Kłodzko.

Na termometrach od -25 stopni w Poroninie do -22 stopni na Podhalu; -18/-14 stopni na Górnym Śląsku- aż południe, centrum i północ Łódzkiego, Kaszubach oraz miejscami w Wielkopolsce. Na wschodzie temperatura spadnie do -10/-8 stopni zaś na południowym zachodzie do -8/-5 stopni. Najcieplej w Bogatyni.

W ciągu dnia na południowym zachodzie- na południe od Wrocławia, Lubska popada śnieg. Delikatnie prószyć ma także od Warszawy po wschód Mazowsza, Podlasie, Mazury- do 1-2 cm a w Sudetach do 3-5 cm. Nad resztą kraju przejaśnienia i bez opadów. W Małopolsce i wybrzeżu wschodnim niemal bezchmurnie.

Na termometrach w najcieplejszym momencie dnia od -10 w Suwałkach do -2 w Łebie.

Wiatr od Łodzi po Górny Śląsk i Małopolskę słaby a chwilami bezwietrznie. Na zachodzie powieje umiarkowanie z kierunków wschodnich a na wschodzie powieje silniej z północy i północnego zachodu tworząc zawieje i zamiecie śnieżne.

Pogoda 9 stycznia

Pogoda w ostatnich 30 latach: https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Podjazd, plac, przejazd – zimowa logistyka w gospodarstwie

0
Podjazd, plac, przejazd – zimowa logistyka w gospodarstwie. Odśnieżarka Milwaukee

W gospodarstwach rolnych infrastruktura wokół zabudowań musi funkcjonować niezależnie od pory roku. Nawet w okresach mniejszej aktywności produkcyjnej ich drożność ma znaczenie dla organizacji pracy, bezpieczeństwa oraz dostępu do budynków i maszyn. Zimą głównym czynnikiem utrudniającym korzystanie z tych przestrzeni pozostaje zalegający lub nawiewany śnieg.

Prace nieregularne, ale konieczne

Odśnieżanie należy do prac wykonywanych doraźnie, bez stałego harmonogramu. Pojawia się wtedy, gdy warunki pogodowe tego wymagają, często w krótkim czasie i bez możliwości wcześniejszego przygotowania. Z tego względu w przypadku tego typu zadań szczególnego znaczenia nabiera nie tyle maksymalna wydajność sprzętu, co jego gotowość do pracy w każdej chwili.

Podjazd, plac, przejazd – zimowa logistyka w gospodarstwie. Odśnieżarka Milwaukee

Gotowość sprzętu jako kluczowy parametr

W ostatnich latach coraz częściej zwraca się uwagę na rozwiązania, które ograniczają liczbę czynności przygotowawczych. Sprzęt wykorzystywany sporadycznie, a jednocześnie krytyczny w danym momencie, powinien działać przewidywalnie i bez dodatkowej obsługi. Dotyczy to w szczególności urządzeń używanych zimą, gdy warunki atmosferyczne same w sobie stanowią dodatkowe obciążenie.

W tym kontekście pojawiają się odśnieżarki akumulatorowe, zaprojektowane z myślą o pracy wokół zabudowań i na utwardzonych nawierzchniach.

Podjazd, plac, przejazd – zimowa logistyka w gospodarstwie. Odśnieżarka Milwaukee

Zasilanie akumulatorowe w praktyce

Model MILWAUKEE® M18™ F2SSBL o mocy 6 KM wykorzystuje dwa akumulatory systemu M18™, co eliminuje konieczność stosowania paliwa oraz czynności serwisowych typowych dla urządzeń spalinowych. Sprzęt jest gotowy do użycia natychmiast – bez potrzeby rozruchu czy regulacji.

Szerokość robocza przekraczająca 50 cm i sterownik wyrzutni w pobliżu układu kierowniczego umożliwiają sprawne usuwanie śniegu z podjazdów, placów i przejść pomiędzy budynkami. Wyrzut śniegu na kilka metrów pozwala odkładać go poza ciągi komunikacyjne, ograniczając konieczność wielokrotnego przejazdu po tym samym obszarze. Brak spalin i niski poziom hałasu mają znaczenie szczególnie przy pracy w pobliżu budynków inwentarskich oraz magazynowych.

Podjazd, plac, przejazd – zimowa logistyka w gospodarstwie. Odśnieżarka Milwaukee

Uzupełnienie, nie alternatywa dla ciężkich maszyn

Odśnieżarka akumulatorowa nie zastępuje ciągnika ani maszyn przeznaczonych do utrzymania długich dróg dojazdowych. Jej rola polega na uzupełnieniu parku maszynowego w zakresie prac wymagających precyzji i szybkiej reakcji – tam, gdzie liczy się dostępność infrastruktury wokół gospodarstwa.

Kompaktowa konstrukcja oraz możliwość przechowywania urządzenia w pozycji pionowej ułatwiają zagospodarowanie miejsca poza sezonem zimowym, bez konieczności dodatkowych zabiegów konserwacyjnych.

Podjazd, plac, przejazd – zimowa logistyka w gospodarstwie. Odśnieżarka Milwaukee

Wnioski z użytkowania

Rozwiązania akumulatorowe coraz częściej znajdują zastosowanie nie tylko w podstawowych pracach rolniczych, ale również w zadaniach pomocniczych związanych z utrzymaniem infrastruktury. Odśnieżarka MILWAUKEE® M18™ F2SSBL jest przykładem sprzętu zaprojektowanego z myślą o funkcjonalności i ograniczeniu obsługi do minimum.

Dla gospodarstw poszukujących przewidywalnych rozwiązań do utrzymania drożności wokół zabudowań w okresie zimowym może stanowić praktyczne i logiczne uzupełnienie wyposażenia.

Polska do końca walczy w sprawie warunków umowy z Mercosur

0

Trwa decydujące starcie o przyszłość polskiego rolnictwa. Podczas dzisiejszej konferencji (godz. 11:30) minister Stefan Krajewski potwierdził, że Warszawa nie odpuszcza w Brukseli ani o krok. „Walczymy o każdy przecinek w zapisach, który może ochronić polskiego rolnika przed nieuczciwą konkurencją” – deklaruje szef resortu rolnictwa.

Walka na dwóch frontach: Politycznym i technicznym

Polska delegacja prowadzi obecnie dwutorową strategię. Z jednej strony minister Krajewski wraz z Francją buduje sojusz, który ma jutro (9 stycznia) zablokować umowę z MERCOSUR. Z drugiej strony – na wypadek przegłosowania Polski – nasi negocjatorzy „wyrywają” Brukseli kolejne ustępstwa w zapisach technicznych.

Najważniejsze punkty „polskiej tarczy”:

  • Próg interwencji obniżony do 5%: To ogromny sukces negocjacyjny. Pierwotnie unijny „hamulec bezpieczeństwa” miał reagować dopiero przy 8-procentowym spadku cen. Polska wywalczyła, by pomoc i blokada importu ruszały znacznie szybciej.
  • Zasada wzajemności (Mirror Clauses): Polska twardo domaga się, by każdy transport wołowiny czy drobiu z krajów Mercosur przechodził te same rygorystyczne badania na obecność antybiotyków, co produkty z UE.
  • Fundusz Solidarnościowy: To polski postulat „faktury dla Brukseli”. Jeśli umowa uderzy w kieszenie hodowców, to Unia, a nie budżet krajowy, ma wypłacać odszkodowania.

Dzień prawdy: Piątek, 9 stycznia

Jutrzejsze głosowanie Stałych Przedstawicieli (COREPER) pokaże, czy Polska zdoła zebrać mniejszość blokującą. Kluczem są Włochy, które wciąż wahają się pod naciskiem Komisji Europejskiej. Minister Krajewski podkreślił jednak, że niezależnie od wyniku głosowania, dzięki obecnej presji, umowa z Mercosur nie będzie już tym samym dokumentem, który planowano podpisać rok temu.

Polska jest dziś liderem oporu przeciwko naiwności handlowej Europy. Nie pozwolimy, by nasze gospodarstwa stały się ofiarą wielkiej polityki – podsumował minister.


Czy wierzycie, że Polsce uda się jutro zatrzymać umowę w Brukseli? A może klauzule ochronne to tylko „pudrowanie” problemu?

ROLNICTWO PROGNOZA DO 2035: Bruksela prognozuje wzrost, wieś liczy straty: Wielki rozdźwięk w raporcie KE

0

ROLNICTWO PROGNOZA DO 2035: Choć od grudniowej publikacji raportu „EU Agricultural Outlook 2025–2035” minęło już kilka tygodni, emocje w środowisku rolniczym nie opadają. Komisja Europejska (KE) patrzy w przyszłość z optymizmem, kreśląc wizję nowoczesnego i wydajnego rolnictwa. Jednak analiza danych ujawnia brutalną prawdę: wizja Brukseli to rolnictwo, w którym dla wielu tradycyjnych gospodarstw po prostu nie ma już miejsca. Czy urzędnicy i producenci żywności patrzą na ten sam bilans zysków i strat?

Statystyczny rolnik bogaty, ale tylko na papierze?

W raporcie KE z 16 grudnia 2025 roku czytamy, że realny dochód na pracownika rolnego w UE będzie rósł. Brzmi jak obietnica dobrobytu? Niestety, ten wzrost nie wynika z wyższych marż, lecz z „postępującej zmiany strukturalnej”. W tłumaczeniu na język praktyki: mniejsze gospodarstwa upadają, a ich ziemię przejmują giganci. Dochód na pracownika rośnie, bo ubywa rąk do pracy i samych właścicieli gospodarstw. To nie rozwój, to brutalna konsolidacja pod płaszczem statystyki.

PROGNOZA do 2035: Co urośnie, a co spadnie?

Zamiast prostej produkcji masowej, Bruksela narzuca specjalizację. Największym wygranym raportu jest drób i rośliny strączkowe, największym przegranym – tradycyjna hodowla ssaków.

Ceny: Będzie drożej, ale czy zyskowniej?

Raport rzuca też światło na portfele. KE przewiduje, że ceny skupu wołowiny i wieprzowiny wzrosną, ale nie dlatego, że rynek chce płacić więcej rolnikowi, lecz dlatego, że podaż będzie drastycznie ograniczona. Mięso ma stać się „towarem premium”.

Z drugiej strony, ceny zbóż pozostaną pod ogromną presją kosztówStatystyczny rolnik bogaty, ale tylko na papierze? energii i nawozów oraz taniego importu. Bruksela wprost przyznaje: marże będą zagrożone, jeśli koszty produkcji (środki ochrony roślin, paliwo) będą rosły szybciej niż ceny rynkowe. To scenariusz „droższej żywności przy pustym portfelu rolnika”.

Zielona technologia: Szansa czy pętla na szyi?

Bruksela wierzy, że rolnictwo precyzyjne rozwiąże wszystkie problemy. Według raportu, sukcesem jest prognozowana redukcja emisji gazów cieplarnianych i nadwyżek azotu. Ale wieś pyta: kto za to zapłaci? Podczas gdy unijny rolnik jest zmuszany do inwestycji w drogie systemy GPS i nowoczesne opryskiwacze, rynki globalne zalewa towar z krajów, gdzie ekologia jest jedynie pustym hasłem.

Komentarz redakcyjny: Czy to jeszcze nasze rolnictwo?

Raport „EU Agricultural Outlook” to dokument pisany dla strategów i rynków finansowych. Ma uspokoić opinię publiczną, że żywności w UE nie zabraknie. Jednak dla polskiego rolnika, który patrzy na prognozy spadku produkcji mięsa oraz rosnące wymogi środowiskowe, dokument ten jest potwierdzeniem najgorszych obaw. Model tradycyjnego, rodzinnego gospodarstwa, który przez dekady zapewniał nam bezpieczeństwo, w oczach Brukseli powoli przechodzi do historii.

Czy wchodząc w 2026 rok, podzielacie optymizm Brukseli? A może to jedynie zaklinanie rzeczywistości przed ostateczną reformą WPR po 2027 roku? Czekamy na Wasze komentarze!

Czy globalne odbicie na GDT zatrzyma spadki cen mleka w Polsce?

0
Polski eksport nabiału w górę

Początek 2026 roku przyniósł długo wyczekiwane „zielone światło” z antypodów. Indeks cen na aukcji Global Dairy Trade (GDT) wzrósł o 6,3%, co stanowi pierwszy wzrost od lipca 2025 roku. Czy ten gwałtowny zwrot akcji wystarczy, by zahamować pogłębiające się obniżki w krajowych skupach? Zestawiamy najnowsze dane rynkowe z grudniowymi prognozami analityków Credit Agricole.

Pierwsza w 2026 roku aukcja GDT (6 stycznia) zakończyła się wynikiem 3533 USD/t. To wyraźne odbicie o 6,3% po serii dziewięciu spadkowych sesji, które w drugiej połowie 2025 roku zepchnęły światowe ceny nabiału na wielomiesięczne minima.

Przeczytaj również – Światowe ceny nabiału spadły we IX trzeci miesiąc z rzędu

Zmiany indeksu cen GDT – wykres

Czym właściwie jest GDT i dlaczego rolnik powinien je śledzić?

Global Dairy Trade (GDT) to najważniejsza na świecie platforma aukcyjna, na której najwięksi gracze (tacy jak nowozelandzka Fonterra czy europejska Arla) sprzedają produkty mleczarskie odbiorcom z całego świata.

  • Barometr cen: Aukcje odbywają się dwa razy w miesiącu. Ich wyniki są traktowane jako oficjalny „wyznacznik” cen masła, serów i proszków mlecznych na świecie.
  • Wpływ na Polskę: Polska jako potężny eksporter nabiału musi dostosowywać swoje ceny do rynków światowych. Jeśli GDT rośnie, polskie mleczarnie mogą drożej sprzedać towar za granicę, co docelowo przekłada się na wyższe ceny skupu dla polskiego dostawcy.
  • Mechanizm: To tutaj „odkrywana” jest realna cena mleka w proszku czy tłuszczów, zanim trafi ona do oficjalnych cenników handlowych w Europie.

Weryfikacja prognoz: Co przewidywała grudniowa „Agromapa”?

Zgodnie z grudniowym wydaniem raportu „Agromapa” Credit Agricole, rynek mleka wchodził w 2026 rok w fazie silnej presji podażowej. Analitycy banku przewidywali wtedy, że:

  • Cena skupu w Polsce na koniec 2025 r. ukształtuje się w okolicach 2,15 zł/l.
  • Trend spadkowy na świecie może potrwać nawet do III kwartału 2026 r., ze względu na powolne wygasanie szoku podażowego w Unii Europejskiej.
  • Konkurencja o surowiec między polskimi mleczarniami będzie jedynym czynnikiem chroniącym nasze ceny przed drastycznym zrównaniem się ze średnią unijną.

Giełda wyprzedza prognozy?

Styczniowy wynik aukcji GDT sugeruje, że rynek mógł znaleźć „dno” nieco szybciej, niż zakładano jeszcze miesiąc temu. Wzrost o 6,3% to potężny impuls psychologiczny. Jeśli kolejne notowania (20 stycznia) potwierdzą ten kierunek, polskie mleczarnie, które w grudniu informowały o obniżkach rzędu 10–20 groszy, mogą zostać zmuszone do rewizji swoich planów na pierwszy kwartał.

Warto jednak pamiętać o przestrodze ekspertów z grudniowego raportu: nadpodaż mleka w UE i USA pozostaje faktem. Odbicie na giełdzie GDT wynikało w dużej mierze z mniejszej ilości towaru wystawionego na aukcję (zaledwie 29,3 tys. ton). Aby realnie zatrzymać spadki cen w Polsce, wzrosty na giełdach muszą stać się trendem stałym.

Rolnicy patrzą na portfele i… przepisy

Mimo dobrych wieści z giełdy, nastroje w gospodarstwach są mieszane. Hodowcy w wyszukiwarkach internetowych najczęściej szukają dziś odpowiedzi na pytania o realny wpływ tych wzrostów na ich portfele, wpisując hasło „ceny skupu mleka styczeń 2026”. Niepewność potęgują nowe obowiązki biurokratyczne, jak status Aktywnego Rolnika czy zbliżający się termin wejścia KSeF.

Podsumowanie

Wynik aukcji GDT z 6 stycznia to pierwszy od pół roku argument za tym, że ceny mleka w Polsce mogą przestać spadać szybciej, niż przewidywały to grudniowe analizy. Choć Credit Agricole wskazywał na trudną pierwszą połowę roku, globalne ożywienie daje nadzieję, że zapowiadane w „Agromapie” odbicie do poziomu 2,30 zł/l na koniec 2026 roku może zacząć się wcześniej.

Źródła: GDT Auction 395, Credit Agricole – Agromapa (Grudzień 2025), AgroPortal.

„Pięknieje wielkopolska wieś” – do 100 tys. dla sołectwa w ramach XVI edycji konkursu

0
Do 100 tys. dla sołectwa w ramach XVI edycji konkursu „Pięknieje wielkopolska wieś”

Ogłoszony został nabór wniosków w ramach XVI edycji konkursu „Pięknieje Wielkopolska Wieś” z programu „Wielkopolska Odnowa Wsi 2020+”. W tegorocznej edycji sołectwa mogą uzyskać nawet do 100 tys. zł dofinasowania z budżetu Województwa Wielkopolskiego na realizację przedsięwzięć i zadań inwestycyjnych związanych z infrastrukturą, dziedzictwem kulturowym oraz promocją miejscowych tradycji. Nabór zgłoszeń trwa do 6 lutego 2026 roku.

Główny cel konkursu

Zarząd Województwa Wielkopolskiego przyjął uchwałę ogłaszająca XVI edycję konkursu „Pięknieje Wielkopolska Wieś 2020+”, który jest realizowany w ramach złożeń samorządowego programu „Wielkopolska Odnowa Wsi”. Głównymi celami konkursu jest aktywizacja mieszkańców wsi i społeczności wiejskich, podniesienie jakości życia na terenach wiejskich, integracja lokalnych społeczności poprzez ich bezpośrednie zaangażowanie w realizację projektu, a także promocja idei odnowy wsi. Konkurs umożliwia uzyskanie dofinansowania do realizacji projektu dotyczącego poprawiającego estetykę, zagospodarowanie i funkcjonalność wspólnej przestrzeni publicznej zakupu sprzętu lub wyposażenia w ramach realizacji projektów zagospodarowania przestrzeni publicznej oraz przedsięwzięć, które przyczyniają się do zachowania tradycji społeczności lokalnej, dziedzictwa kulturowego, przyrodniczego lub krajobrazowego. 

Konkurs „Pięknieje Wielkopolska Wieś” kolejny raz umożliwia sołectwom z Wielkopolski pozyskać dofinansowanie na wprowadzenie zmian w wspólną przestrzeń.  Warto dodać, że kolejny raz zwiększamy maksymalną kwotę dofinasowania projektu do 100 tys. zł. Każda z Gmin może złożyć do 3 wniosków na realizację projektów w swoich sołectwach. Rok rocznie program cieszy się ogromnym zainteresowaniem ze strony sołectw, dlatego też Zarząd Województwa Wielkopolskiego przeznaczył na realizację konkursu aż 17 mln zł z budżetu Województwa. – mów wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Krzysztof Grabowski

Warunki uczestnictwa

O wsparcie w ramach konkursu mogą pozyskać się wsie i miejscowości do 5 tys. mieszkańców. Warunkiem niezbędnym jest uczestnictwo sołectwa lub miasta w programie „Wielkopolska Odnowa Wsi 2020+”. Pomoc finansowa projektu w konkursie może wynosić maksymalnie do 70% kosztów kwalifikowalnych projektu, jednak nie mniej niż 20 tys. zł i nie więcej niż 100 tys. zł dla pojedynczego projektu. Gmina może złożyć maksymalnie 3 wnioski o dofinansowanie, po jednym dla danej miejscowości lub sołectwa. Program od wielu lat cieszy się ogromną popularnością wśród Wielkopolskich Samorządów i sołectw

Program „Wielkopolska Odnowa Wsi” to szereg konkursów i inicjatyw skierowanych do mieszkańców wsi organizacji pozarządowych działających na terenach wiejskich. Wiele przedsięwzięć odbywa się z ogromnym zaangażowaniem mieszkańców całych wsi. W ubiegłorocznej edycji złożono rekordowe 334 wnioski. Wsparcie finansowe trafiło do 221 sołectw z całego Regionu. Inicjatywa Wielkopolska Odnowa Wsi to powód do dumy dla naszych mieszkańców. W tym roku na wnioski czekamy do 6 lutego 2026 roku. – dodaje Wicemarszałek Krzysztof Grabowski

Szansa rozwoju

Dzięki wsparciu z budżetu wyremontowane zostają sale wiejskie, powstają miejsca wspólnego spędzania czasu, place zabaw, zakupione zostaje niezbędne wyposażenie i stroje, powstają miejsca pamięci oraz projekty o charakterze edukacyjnym. W ubiegłorocznej edycji konkursu „Pięknieje Wielkopolska Wieś” dofinansowanie o łącznej wartości 13 mln zł otrzymało 221 projektów. Ogromną szansę rozwoju dostrzegają same sołectwa, które współpracując z samorządami gminnymi realizują rozmaite projekty, organizują wydarzenia prezentując swoje walory, wyjątkowe tradycje i bogactwo przyrodnicze. W ramach tegorocznej edycji konkursu wnioski przyjmowane są do 6 lutego 2026 r..

Szczegółowe informacje na temat konkursu, w tym formularze, dostępne są na stronach internetowych: www.umww.pl (podstrona Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Wsi) oraz www.wow.umww.pl.

Import z Ukrainy pod kontrolą? Eksport sąsiada do UE spadł o ponad 2 mld dolarów

0
Import z Ukrainy

Import z Ukrainy jest wreszcie pod kontrolą? Czy polskie embargo i unijne mechanizmy ochronne ostatecznie ukróciły dominację ukraińskiego ziarna na europejskim rynku? Najnowsze dane Ukraińskiego Klubu Biznesu Agrarnego (UCAB) za 2025 rok przynoszą przełomowe informacje: import produktów rolnych z Ukrainy do Unii Europejskiej wyraźnie wyhamował, a udział wspólnoty w strukturze ukraińskiego zbytu spadł poniżej połowy.

Koniec niekontrolowanego wzrostu

Z danych opublikowanych 6 stycznia 2026 roku wynika, że rok 2025 był dla Ukrainy czasem bolesnej weryfikacji rynkowej. Całkowita wartość wywiezionych produktów rolnych wyniosła 22,53 mld USD, co oznacza spadek o 2,15 mld USD (8,8%) w porównaniu z rokiem poprzednim. Co najważniejsze dla polskiego rolnika, najbardziej ucierpiał kierunek europejski. Jeszcze niedawno UE odbierała ponad 50% ukraińskiej żywności – obecnie wskaźnik ten spadł do poziomu 47,5% (10,7 mld USD).

Embargo krajowe – polska tarcza przed importem z Ukrainy

Ten spadek to nie przypadek, lecz efekt twardej polityki. Mimo nacisków Brukseli i wejścia w życie nowej umowy handlowej w październiku 2025 r., polskie embargo krajowe na kluczowe produkty pozostało w mocy. Zakaz wwozu ukraińskiej pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika realnie ograniczył możliwości zalania naszego rynku tanim surowcem.

Dzięki nieustępliwości Warszawy oraz wprowadzeniu przez Komisję Europejską tzw. „hamulców bezpieczeństwa” na produkty wrażliwe (cukier, jaja, drób), ukraińskie agro-holdingi zostały zmuszone do powrotu na tradycyjne szlaki morskie. Odblokowany korytarz czarnomorski stał się wentylem bezpieczeństwa, który wypchnął miliony ton ukraińskiego ziarna tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne – na rynki Globalnego Południa.

Bilans handlowy: Ukraina wciąż z przewagą, ale dystans maleje

Mimo spadków, Ukraina pozostaje potężnym eksporterem netto. Bilans handlowy w sektorze rolnym nadal wykazuje dużą nadwyżkę po stronie Kijowa, choć różnica ta systematycznie się zaciera. W 2025 roku saldo handlowe z UE spadło do 6,06 mld USD (wobec blisko 9 mld USD rok wcześniej).

Warto zauważyć drugą stronę medalu: podczas gdy nasz import produktów rolnych z Ukrainy jest ograniczany przez cła i embarga, Ukraina bije rekordy w zakupach żywności z Zachodu. W 2025 r. ukraiński import produktów rolnych wzrósł do 8,75 mld USD, z czego ponad połowa pochodziła z krajów UE. Dla polskich mleczarni i zakładów mięsnych rynek ukraiński staje się coraz ważniejszym odbiorcą gotowych produktów, co częściowo łagodzi napięcia w dwustronnych relacjach.

Ryzyko na horyzoncie: Ceny a Morze Czarne

Obecna stabilizacja opiera się na kruchym fundamencie drożności portów morskich. Musimy mieć świadomość, że ewentualna ponowna blokada Morza Czarnego przez Rosję wywołałaby gwałtowny wzrost cen na giełdzie MATIF, ale jednocześnie wywarłaby potężną presję na granice lądowe.

Scenariusz, w którym import z Ukrainy znów próbuje wjechać do Europy ciężarówkami i pociągami, jest największym zagrożeniem dla stabilności polskiego sektora zbożowego w 2026 roku. Dlatego utrzymanie infrastruktury tranzytowej i szczelności embarga pozostaje dla resortu rolnictwa priorytetem, niezależnie od unijnych wytycznych.

Podsumowanie

Rok 2025 pokazał, że ochrona polskiego rynku przed nadmiernym importem z Ukrainy przynosi rezultaty. Saldo handlowe normalizuje się, a ukraiński surowiec w dużej mierze omija Polskę drogą morską. Czy w 2026 r. Bruksela uszanuje polskie embargo, czy czeka nas kolejny spór o otwarcie granic? Do tematu będziemy wracać.

Aktualne ceny nawozów – prognozy na nadchodzący sezon 2026

0

Początek 2026 roku przynosi rolnikom nowe wyzwania regulacyjne, które bezpośrednio wpływają na cenniki dystrybutorów. Wejście w życie finansowej fazy mechanizmu CBAM oraz stabilizacja cen surowców energetycznych to dwa przeciwstawne trendy, które będą kształtować opłacalność produkcji roślinnej w najbliższych miesiącach.

CBAM – „Cło węglowe” rewolucjonizuje rynek – o ile wzrosną ceny nawozów?

Od 1 stycznia 2026 r. unijny mechanizm CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) przeszedł z fazy raportowania do fazy realnych opłat. Oznacza to, że importerzy nawozów spoza UE (np. z Chin, Egiptu czy USA) muszą wykupować certyfikaty emisyjne.

Według raportu Rabobank (październik 2025), wpływ tego mechanizmu na ceny będzie zróżnicowany, ale odczuwalny:

  • Mocznik: prognozowany wzrost cen o 10–15% w 2026 roku.
  • Amoniak: wzrost kosztów importu o 10–20%.
  • DAP (Fosforan diamonu): umiarkowany wzrost o ok. 2–5%.

Eksperci Wielkopolskiej Izby Rolniczej (WIR) zwracają uwagę, że choć CBAM uderza w import, może to paradoksalnie wzmocnić pozycję krajowych producentów, jak Grupa Azoty, których produkty nie są obciążone tym konkretnym „cłem”, co daje im większą przewagę konkurencyjną na polskim rynku.

Prognozy cen nawozów od instytucji finansowych na 2026 rok

Analizy największych banków wskazują na rok dużej zmienności, ale bez drastycznych skoków znanych z lat ubiegłych.

World Bank (Bank Światowy)

W swoim najnowszym raporcie Commodity Markets Outlook, Bank Światowy przewiduje, że po gwałtownym wzroście indeksu cen nawozów w 2025 roku (o ok. 21%), rok 2026 przyniesie lekką korektę spadkową na poziomie 5%. Będzie to wynikać z uruchomienia nowych mocy produkcyjnych na świecie, co powinno zrównoważyć rosnące koszty certyfikatów CO₂.

PKO BP i Pekao SA

Analitycy sektorowi polskich banków podkreślają ścisłą korelację cen nawozów z cenami płodów rolnych.

  • PKO BP w swoich analizach sektorowych wskazuje na ryzyko „usztywnienia” cen przez ograniczenie importu z kierunków wschodnich, co przy stabilnym popycie nie pozwoli na znaczące obniżki przed wiosennym szczytem.
  • Pekao SA zaznacza, że presja na marże rolników pozostanie wysoka, ponieważ ceny zbóż (szczególnie pszenicy) w pierwszej połowie 2026 r. mogą pozostawać pod presją dużej globalnej podaży, co ograniczy siłę nabywczą gospodarstw.

Aktualne zestawienie cen (styczeń 2026)

Na podstawie danych monitoringowych prowadzonych przez ośrodki doradztwa oraz izby rolnicze, średnie ceny netto prezentują się następująco:

Rodzaj nawozuŚrednia cena netto (zł/t)Tendencja (m/m)
Saletra Amonowa (34%)1550 – 1650Lekki wzrost
Mocznik (z inhibitorem)2150 – 2250Stabilizacja
Polifoska 62400 – 2550Stabilizacja
Sól Potasowa1580 – 1660Lekki spadek
RSM 32%1350 – 1450Stabilizacja

Ceny nawozów potrafią różnić się nawet o kilkaset złotych w zależności od województwa i wielkości zamówienia.

A jak sytuacja wygląda u Państwa? Czy lokalni dystrybutorzy mają już pełną ofertę na wiosnę?

Podziel się informacją, czy zdecydowałeś się na zakup, czy czekasz na dalsze spadki cen soli potasowej.

Napisz w komentarzu, jaką cenę za saletrę lub RSM oferuje Twój punkt skupu.

Dzietność polskiej wsi najniższa w historii! Zapaść demograficzna w rolnictwie

0

Przez dekady to polska wieś była „sercem” demografii, zapewniając zastępowalność pokoleń, której brakowało w miastach. Najnowsze dane publikowane przez KRUS wskazują jednak na przełom, którego skutki odczujemy wszyscy: wieś starzeje się i wyludnia w tempie, jakiego nie notowano nigdy wcześniej.

Koniec mitu wielodzietnej rodziny rolniczej

Historycznie obszary wiejskie kojarzyły się z gwarem dzieci i wielopokoleniowymi domami. Jeszcze w latach 60. współczynnik dzietności oscylował wokół poziomu 3,0, co gwarantowało rozwój sektora Agro. Dziś te statystyki to już historia. W 2024 roku wskaźnik ten osunął się do poziomu 1,149.

To nie jest zwykły spadek – to demograficzna przepaść. Różnica między miastem a wsią, która dawniej stanowiła bezpieczny bufor dla kraju, praktycznie przestała istnieć. Wieś wpadła w pułapkę „najniższej niskiej dzietności”, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość wielu gospodarstw rodzinnych.

Dlaczego rolniczki wybierają miasto? Systemowe „wypychanie” z wsi

Analiza przedstawiona w półroczniku „Ubezpieczenia w Rolnictwie” rzuca światło na realne przyczyny tego stanu rzeczy. Okazuje się, że problemem nie jest tylko niechęć do posiadania dzieci, ale drastycznie malejąca liczba kobiet w wieku rozrodczym na terenach wiejskich. W ciągu dwóch dekad populacja kobiet ubezpieczonych w KRUS, które mogłyby zostać matkami, skurczyła się o ponad 50%.

Główne bariery dla młodych kobiet na wsi:

  • Ekonomiczny dualizm (KRUS vs ZUS): System ubezpieczeń rolniczych staje się hamulcem. Sztywny, niski zasiłek macierzyński z KRUS przegrywa z ofertą ZUS-u, gdzie świadczenia są powiązane z realnymi zarobkami. Dla ambitnej młodej kobiety ucieczka do miasta to często jedyny sposób na godne zabezpieczenie finansowe na czas macierzyństwa.
  • Deficyt usług publicznych: Choć drogi na wsiach są coraz lepsze, infrastruktura społeczna kuleje. Brak żłobków i nowoczesnej opieki medycznej sprawia, że wychowanie dziecka na wsi staje się logistycznym wyzwaniem, na które wiele osób nie chce się decydować.
  • Kryzys relacji: W wielu regionach rolniczych mamy do czynienia z ogromną dysproporcją płci. Na wsiach zostają głównie mężczyźni – w grupie wiekowej 20–44 lata jest ich często o 1/3 więcej niż kobiet. To zjawisko trwale niszczy strukturę lokalnych społeczności.

Mechanizacja a demografia: Mniej rąk, więcej maszyn?

Zmiana modelu produkcji rolnej również dołożyła swoją cegiełkę. Dzisiejsze rolnictwo to nowoczesne technologie i wydajność, a nie praca licznej rodziny. Z jednej strony to postęp, z drugiej – powód, dla którego wieś traci funkcję głównego pracodawcy. Młodzi ludzie, nie widząc dla siebie miejsca w skonsolidowanych gospodarstwach, emigrują do aglomeracji, co napędza spiralę wyludnienia.

Komentarz redakcji: Ujemny przyrost naturalny w większości powiatów ziemskich to sygnał alarmowy. Jeśli wieś straci zdolność do samoodtwarzania się, za kilkanaście lat zabraknie nie tylko następców w gospodarstwach, ale także lokalnych liderów, strażaków OSP czy animatorów wiejskiego życia.

Co dalej z polską wsią?

Dane płynące z opracowań KRUS powinny stać się fundamentem do debaty o natychmiastowej reformie wsparcia dla rodzin rolniczych. Bez wyrównania szans w dostępie do opieki nad dziećmi oraz uelastycznienia systemu ubezpieczeń społecznych, polska wieś może stać się demograficznym skansenem.

A jak sytuacja wygląda w Waszych regionach? Czy widać następców, czy raczej puste domy?

źródło: KRUS