Strona główna Blog Strona 804

W połowie listopada cena średnia diesla i Pb95 przekroczyła barierę 6 zł/l

0
Wzrost cen paliw nabiera tempa

Stało się! Pierwszy raz w historii detaliczna cena średnia krajowa dwóch głównych paliw przekroczyła 6 zł za litr. Tym samym zatankowanie paliwa poniżej tej ceny staje się coraz trudniejsze. Przez wiele tygodni państwowe koncerny sztucznie utrzymywały na swoich stacjach ceny popularnej 95-ki i oleju napędowego poniżej psychologicznego poziomu 6 zł/l. Pozostałe stacje, nawet te zwykle najtańsze, utrzymywały podobne poziomy cen detalicznych. Interwencji na rynku nie ukrywał prezes Orlenu, twierdząc że gdyby nie jego działania to widzielibyśmy już cenę 7 zł/l. Utrzymanie bariery 6 zł udałoby się, gdyby patrzeć tylko na zachowanie cen ropy, która ostatnio tanieje. Niestety coraz mocniej na koszty zakupu surowca zaczął wpływać skokowo drożejący na świcie dolar amerykański. W efekcie kurs USD/PLN zbliżył się teraz (17.11.2021) do 4,12 zł i jest najwyższy od maja 2020 roku.

W połowie 46-tygodnia 2021 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było zapłacić na krajowych stacjach paliw odpowiednio 6,01 zł/l i 6,02 zł/l. Oznacza to, że w ciągu tygodnia cena średnia benzyny wzrosła o 2 grosze, a ON podrożał o 3 grosze na litrze. Obecne poziomy cen paliw są najwyższe w historii.

Tymczasem w hurcie ostatni tydzień (10-17.11.2021) przyniósł kolejny, tym razem 4-groszowy, wzrost cen popularnej 95-ki, ale cena hurtowa diesla spadła o 6 groszy na litrze. Mimo zauważalnej przeceny diesla w cenniku hurtowym, cena ta ciągle przewyższa średnią cenę płaconą przy dystrybutorach (ujemna marża detaliczna).

Ostatnio media donoszą, że „lekarstwem” rządu na wysokie ceny paliw ma być administracyjne ograniczenie maksymalnych marż detalicznych. Tyle tylko, że średnia marża stacji ze sprzedaży Pb-95 od 6 tygodni oscyluje wokół zera, a w przypadku ON od 8 tygodni jest ujemna. Zjawisko ujemnej lub zerowej marży detalicznej wynika z działań prowadzonych przez Orlen i Lotos, które to koncerny dyktują ceny na pozostałych stacjach paliw.

Ceny średnie paliw w detalu: 17-11-2021 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 6,29 zł/l (+4 gr/l);
• Pb95: 6,01 zł/l (+2 gr/l);

• ON: 6,02 zł/l (+3 gr/l);
• LPG: 3,34 zł/l (+9 gr/l).

Ceny paliw w hurcie:

W środę (17.11.2021) olej napędowy kosztował w oficjalnym cenniku PKN Orlen – 6,049 zł/l, a Pb95 – 6,039 zł/l (cena hurtowa z VAT).

Oznacza to, że w skali tygodnia (10-17.11.2021) wspomniana benzyna podrożała o kolejne 4 grosze na litrze. W październiku cena hurtowa Pb95 wzrosła o 32 grosze na litrze. W przypadku diesla trzeba odnotować 6-groszowy spadek ceny hurtowej w ostatnim tygodniu, ale w skali października ON podrożał o 36 groszy na litrze.

Od początku tego roku cena hurtowa Pb95 (z VAT) zwiększyła się o 1,78 zł/l (+42%) i 1,63 zł/l w przypadku ON (+37%).

W połowie 46-go tygodnia 2021 średnia tygodniowa marża stacji paliw ze sprzedaży ON wyniosła minus 4 gr/l (+9 gr/l w tygodniu), a w przypadku Pb95 minus 1 gr/l (+ 1 grosz w skali tygodnia).

Do tego należy oczywiście doliczyć 20-30 groszowe upusty od oficjalnych cen hurtowych dla poszczególnych odbiorców detalicznych.

Średnia modelowa marża stacji paliw w ujęciu tygodniowym (na podstawie PKN Orlen):

Średnia modelowa marża stacji paliw na 1 litrze Pb95:

  • 2017: 17 groszy,
  • 2018: 20 groszy,
  • 2019: 18 groszy,
  • 2020: 25 groszy (+36,8% w stosunku do średniej z 2017-2019);
  • 2021: 14 groszy.

Średnia modelowa marża na 1 litrze ON:

  • 2017: 13 groszy,
  • 2018: 9 groszy,
  • 2019: 10 groszy,
  • 2020: 24 grosze (+123,8% w stosunku do średniej z 2017-2019);
  • 2021: 10 groszy.

Obliczono na podstawie cen publikowanych przez PKN Orlen (ceny hurtowe+VAT) i e-Petrol (ceny średnie na stacjach paliw)

Marża stacji paliw obliczana jest na podstawie cen hurtowych publikowanej przez PKN Orlen. W praktyce handlowej funkcjonują jednak upusty dla poszczególnych klientów, stąd od ceny hurtowej (referencyjnej) należy odliczyć ok. 15-20 groszy w przypadku benzyny oraz dwadzieścia kilka do 30 groszy w przypadku oleju napędowego.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com, EIA

Cena pszenicy przekroczyła w portach 1300 zł/t

1
Cena pszenicy przekroczyła w portach 1300 zł/t

Na rynku giełdowym notowania zbóż i rzepaku systematycznie rosną tez w listopadzie. Prym wiedzie pszenica, której zbiory zwłaszcza w USA i Kanadzie mocno obniżyły się w tym roku. W Chicago ceny pszenicy jarej są najwyższe w historii, a pszenica ozima notuje 9-letnie szczyty. Podobnie sytuacja wygląda na giełdzie w Paryżu, gdzie 11-go listopada kontrakt najbliższy na unijną pszenicę pobił w ciągu dnia historyczny rekord, przekraczając poziom 300 eur/t. Na poziomach nigdy wcześniej nie notowanych (powyżej 700 eur/t) pozostaje też rzepak.

Rekordowe notowania giełdowe przenoszą się bezpośrednio na sytuację w kraju, gdzie popyt na zboża jest duży, a podaż ziarna zbóż i nasion rzepaku niewielka.

Ceny na rynku tradycyjnie już dyktują eksporterzy. Aktualnie (na 16.11.2021) cena pszenicy konsumpcyjnej w portach to 1300 i 1320 zł/t (Gdańsk/Gdynia), podczas gdy w 2020 roku w tym czasie płacono 900 zł/t.

Pszenżyto skupowane jest w portach po 1100 zł/t. Dla porównania rok temu było to 755-765 zł/t.

Żyto paszowe kosztuje w porcie 1030-1050 zł/t (630-650 zł/t przed rokiem), a kukurydza 1100 zł/t (840 zł/t rok temu).

Za rzepak proponuje się w portach nawet 3400 zł/t. W listopadzie 2020 roku za rzepak oferowano 1760-1820 zł/t. Podrożała też śruta sojowa, aktualnie to 2044 zł/t (w portach). Nasze eksport zbóż, zwłaszcza pszenicy, poza UE pozostaje w tym sezonie silny.

Od początku sezonu 2021/22 (od 1-lipca 2021) wysłaliśmy poza granice UE 735.079 ton pszenicy, czyli nieco mniej niż w analogicznym okresie doskonałego pod względem eksportu sezonu 2020/21.  W całym minionym sezonie 2020/21 wyeksportowaliśmy poza UE 3,181 mln ton pszenicy, co było trzecim wynikiem w historii, ale w eksporcie wszystkich zbóż ustanowiliśmy rekord.

Polska na tle pozostałych unijnych eksporterów pszenicy:

Polski eksport pszenicy miękkiej poza UE w ujęciu tygodniowym:

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: KE

UOKIK : Obecne prawo nie pozwala kwestionować cen gazu

0
UOKIK : Obecne prawo nie pozwala kwestionować cen gazu

Do UOKIK co chwila napływają nowe skargi od konsumentów, przedsiębiorców i samorządowców, którzy martwią się jak przetrwać w tym trudnym okresie. Prezes UOKIK postanowił wypowiedzieć się na ten temat. Niestety odpowiedź nie jest zadawalająca…

Zatwierdzanie taryf stanowi wyłączne zadanie Prezesa URE

W ostatnich tygodniach do UOKiK wpłynęły liczne sygnały dotyczące podwyżek cen gazu w nowych taryfach dla gospodarstw domowych zatwierdzonych przez Prezesa URE. Pojawiły się  przy tym doniesienia medialne, że Prezes UOKiK może spowodować obniżenie cen zatwierdzonych w taryfach przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Sprawę sprostował Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Dokładnie przyglądamy się rynkowi energii, w szczególności dostrzegamy problem wysokich podwyżek cen gazu. Docierają do nas skargi konsumentów, przedsiębiorców i samorządowców, których bezpośrednio dotyka ta sprawa. Chcę jednak podkreślić, że kwestia zatwierdzania cen stosowanych przez przedsiębiorstwa sprzedające gaz do gospodarstw domowych jest wyłączną kompetencją Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, zaś UOKiK nie ma prawnych możliwości do kwestionowania zatwierdzonych przez Prezesa URE taryf „- czytamy w oświadczeniu.

Zgodnie z prawem Prezes UOKiK nie jest uprawniony do kontrolowania prawidłowości postępowań prowadzonych przez Prezesa URE, nie jest też organem odwoławczym od wydawanych w ich wyniku decyzji administracyjnych, jak również nie posiada uprawnień do zmiany zatwierdzonych przez regulatora rynku energetycznego taryf. 

Czy dostawcy energii stosują niewłaściwe praktyki? 

W latach 2018-2020 Prezes UOKiK badał kwestię możliwego nadużywania pozycji dominującej na rynku gazu przez PGNiG. Przeprowadzone postępowanie, oparte na dokładnej analizie rynku dostaw gazu zaazotowanego, nie wykazało działań niezgodnych z prawem. W przeprowadzonym postępowaniu ustalono, że przedsiębiorcy sprzedający gaz zaazotowany do gospodarstw domowych mają swobodną możliwość wyboru formuły cenowej na dany rok gazowy w oparciu o ceny z giełdy lub w oparciu o stałą cenę. W przypadku wyboru formuły cenowej opartej o ceny z giełdy, cena wyznaczana jest na podstawie cen gazu wysokometanowego na Towarowej Giełdzie Energii. Alternatywną względem niej jest formuła stałej ceny, która w przypadku wyboru przez przedsiębiorcę stanowi podstawę rozliczenia dostaw gazu zaazotowanego w kolejnym roku trwania kontraktu. 

Niezależnie od powyższych ustaleń, UOKIK wystąpił w październiku br. do PGNiG o dodatkowe wyjaśnienia w zakresie aktualnej sytuacji na rynku gazu zaazotowanego, wydobywanego w Polsce przez PGNiG.

Prezes URE powinien zachować szczególną ostrożność w procesie zatwierdzania taryf

Wzrosty hurtowych cen gazu wysokometanowego na giełdzie mogą być krótkoterminowe, zatem w opinii UOKIK organ regulacyjny, czyli  Prezes URE powinien zachować szczególną ostrożność w procesie zatwierdzania taryf stosowanych przez przedsiębiorców, tak aby zminimalizować ryzyko nieuzasadnionego zwiększania cen gazu dla gospodarstw domowych. 

W sprawach związanych z podwyżkami cen gazu kluczowa jest rola Prezesa URE i skrupulatna analiza przedkładanych przez przedsiębiorców propozycji stawek dla gospodarstw domowych, aby dynamiczne i być może czasowe wzrosty cen gazu na giełdach nie znalazły odzwierciedlenia w trwałych podwyżkach cen dla konsumentów „– mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Antykonkurencyjne praktyki Gazpromu

Problem podwyżek cen gazu dotyczy całej Europy. Niestety jeżeli chodzi o gaz to karty rozdaje Gazprom. Ograniczony tranzyt gazu do UE przekłada się to na istotne trudności uzupełnienia zapasów. Pojawiły się także wywołane przez spółkę ograniczenia w handlu na giełdach europejskich oraz na giełdzie petersburskiej SPIMEX, gdzie Gazprom wprowadził limit do 50 procent dostępnych wolumenów gazu. Jednocześnie widać, że Gazprom posiada gaz w ilości wystarczającej do zaspokojenia popytu. Świadczy o tym brak problemów z dostawami na rynku rosyjskim, gdzie nie ma również skoku cenowego gazu, notowanego w Europie. W związku z podejrzeniem nadużywania pozycji dominującej na rynku wewnętrznym przez Gazprom prezes UOKIK wystąpił do Komisarz Margrethe Vestager odpowiedzialnej za ochronę konkurencji w KE o zbadanie praktyk Gazpromu. 

„Ostatnie tygodnie pokazują coraz wyraźniej, iż sterowanie podażą gazu dostarczanego do Europy oraz wywoływanie niepewności w zakresie dostaw gazu przez terytorium Białorusi może służyć wzmocnieniu presji na certyfikację gazociągu Nord Stream 2. Działania rosyjskiej spółki mają charakter wewnątrzwspólnotowy, dlatego powinna im się przyjrzeć właśnie KE. Obecnie, rachunek za brak reakcji względem rosyjskiego monopolisty płacą europejscy konsumenci, przedsiębiorcy i gospodarki państw członkowskich” – skomentował Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Źrodlo:UOKIK
Zdj:unsplash

W czwartek bardzo słabe opady deszczu [POGODA]

1
W czwartek bardzo słabe opady deszczu

Już najbliższej nocy niewielki deszcz do 1-3 mm spadnie na rejon Lęborka, Łeby, Pucka. Na pozostałym obszarze kraju może spaść do 1 mm deszczu lub tylko pokropi. Temperatura spadnie nad ranem do 2-5 stopni Celsjusza. Przymrozków nie będzie nigdzie.

W ciągu dnia wiatr będzie coraz silniejszy. Wieczorem na północy powieje w porywach do 70 km/h. Przez cały kraj w ciągu dnia przechodzić będą wąskie, krótkie strefy z opadami deszczu lub mżawki. Między strefami, zwłaszcza na wschodzie, południu i w centrum przynajmniej na 1 godzinę zaświeci słońce.

Branża maszyn i urządzeń rolniczych jeszcze nie traci nadziei

0
Branża maszyn i urządzeń rolniczych jeszcze nie traci nadziei

Na przełomie września i października 2021 roku Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych przeprowadziła kolejne cykliczne badania dotyczące obecnej i przewidywanej koniunktury w branży. Analiza wykazała, że w grupie  przedsiębiorców zajmujących się obrotem maszynami i urządzeniami rolniczymi, nadal panują dobre nastroje dotyczące obecnej i przyszłej koniunktury. Poważne obawy budzą natomiast min. administracyjne zmiany w prawie.

Pandemiczny kryzys za nami?

W chwili obecnej o niepewności i obawach związanych z pandemią koronawirusa, które bardzo mocno odbiły się na wyniku indeksu z wiosny 2020 roku możemy już zapomnieć. Dobra sprzedaż w 2020 roku i jej kontynuacja w roku 2021 znaczenie poprawiły nastroje wśród przedsiębiorców. Pierwsze przesłanki powracającego optymizmu pojawiły się w badaniu przeprowadzonym w marcu br. Już wówczas widać było, że przedsiębiorcy oczekują dobrych wyników i optymistycznie patrzą na najbliższe miesiące. Natomiast obecnie mamy do czynienia z kontynuacją tego trendu.

Lekka obniżka barometru

Obecny wynik tzw. barometru nastrojów jest niemal identyczny z tym sprzed pół roku. Wówczas jego wartość wynosiła 0,82, a obecnie 0,72. Jak wyjaśniają specjaliści z PIGMiUR, ten niewielki spadek wskazania spowodowany jest wzrostem negatywnych odpowiedzi badanych przedsiębiorców na pytania dotyczące oceny podejścia administracji państwowej do prowadzenia działalności gospodarczej. Powodem tego rodzaju reakcji są zapewne obawy związane z propozycjami zmian w prawie podatkowym. Druga przyczyna to duża niepewność co do tego, jakie konkretnie zmiany czekają przedsiębiorców w nowym roku. 

Nieprzychylna postawa władz?

Dodajmy, że teraz nieco ponad 47% przedsiębiorców twierdzi, że warunki tworzone przez administrację państwową zdecydowanie przeszkadzają w prowadzeniu biznesu. Natomiast pół roku wcześniej takiej odpowiedzi udzieliło jedynie 28% przedstawicieli firm biorących udział w badaniu 

Zmiany widać również w zakresie przewidywań dotyczących  przyszłej koniunktury i sprzedaży we własnych firmach. Jeżeli chodzi o koniunkturę w branży, cześć przedsiębiorców już przewiduje jej pogorszenie. Wzrost wyników, szczególnie w przypadku odpowiedzi: „raczej się ona pogorszy”, jest znaczący w stosunku do wyników sprzed pół roku. Obecnie 24% przedsiębiorców przewiduje, że koniunktura w niewielkim stopniu się pogorszy – wcześniej tego rodzaju opinię wyrażało jedynie 14% ankietowanych przedsiębiorców.

Branżowcy chcą inwestować!

Wyraźny wzrost optymizmu widać natomiast w odpowiedziach dotyczących planowanych inwestycji. Zdecydowanie większy odsetek przedsiębiorców planuje w najbliższym czasie inwestycje, niż jeszcze pół roku temu. W marcu odpowiedzi: „Tak, planuję znaczne inwestycje” udzieliło 22,45 % badanych przedsiębiorców, a w październiku 24,56 %. W tym samym okresie z 38,78 % do 45,61 % wzrósł odsetek przedsiębiorców planujących niewielkie inwestycje. Z 6,12 % do 12,28 % wzrosła liczba przedsiębiorców zamierzających zrezygnować z planowanych wcześniej inwestycji. A z 32,65 % do zaledwie 17,54 % zmalała grupa przedsiębiorców z branży maszyn i urządzeń rolniczych, którzy nie planowali i nie planują żadnych inwestycji. 

Indeks nastojów w branży

Przywołany w tekście tzw. barometr stanowi wypadkową badania i jest współczynnikiem obrazującym nastroje w branży. Jeśli osiągnie on wartość niższą od zera świadczy to o przewadze nastrojów negatywnych i pesymistycznych. Tym razem jednak, przy wartości 0,72, po raz kolejny, mamy do czynienia z przewagą odpowiedzi pozytywnych. Indeks ma zatem wartość dodatnią. Oznacza to, że wśród przedsiębiorców dominują pozytywne oczekiwania. Choć nadal ich przewaga nie jest znacząca. Jednakże analitycy PIGMiUR pocieszająco stwierdzają, że przedsiębiorcy branży maszyn i urządzeń rolniczych nadal z optymizmem patrzą w przyszłość.

Źródło: PIGMiUR
Foto: Pixabay 

Przyjęto projekt nowelizacji ustaw dot. Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich

0
Przyjęto projekt nowelizacji ustaw dot. Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich

We wtorek Rząd przyjął projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przedłużeniem realizacji PROW na lata 2014–2020. Jakie zmiany obejmą rolników? 

Zbiorniki wodne bez pozwolenia na budowę 

Ważnym aspektem w nowelizacji ustawy jest zmiana przepisów prawa budowlanego. Do tej pory funkcjonowała skomplikowana procedura uzyskiwania zgód na realizację prostych działań, które przeciwdziałają skutkom suszy na obszarach wiejskich. Zniechęcała ona właścicieli gruntów rolnych do podejmowania działań w  tym zakresie. Zmiana przepisów pozwoli na budowę zbiorników o powierzchni większej niż 1 tys. m kw lecz nie większej niż 5 tys. m kw i o głębokości do 3 metrów położonych w całości na gruntach rolnych. Wystarczające będzie zgłoszenie budowy.

Dodatkowo w przepisach ustawy uwzględniona została możliwość współfinansowania kosztów wykonywania urządzeń wodnych innych niż urządzenia melioracji wodnych. Będzie to możliwe ze środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich w ramach PROW 2014–2020.

Możliwość załatwienia spraw on-line w ARIMR

Obecnie, mimo że wnioski składane są w formie elektronicznej za pomocą formularza umieszczonego na stronie internetowej ARiMR, to wymiana korespondencji oraz doręczenia w dalszym ciągu odbywają się w formie papierowej. Po zmianie, w przypadku, gdy postępowanie administracyjne lub inne postępowanie jest rozpoczęte na wniosek złożony drogą elektroniczną, możliwe będzie doręczanie pism, w tym obustronna wymiana korespondencji, za pomocą systemu teleinformatycznego ARiMR.

Ułatwienie to dotyczyć będzie zarówno postępowań w postaci decyzji administracyjnej (np. postępowań w sprawie o przyznanie pomocy), jak i innych postępowań (np. w sprawie rozpatrzenia wniosku o płatność i wypłatę pomocy).

Pozostałe zmiany

W przepisach ustawy o finansowaniu wspólnej polityki rolnej uwzględniono możliwość otrzymywania wyprzedzającego finansowania przez szerszą grupę beneficjentów PROW 2014–2020. 

Zmiany objęły także instytuty badawcze, posiadające status państwowego instytutu badawczego. Według nowelizacji zostaną zwolnione z obowiązku składania zabezpieczenia należytego wykonania zobowiązań określonych w umowie. Będzie to dotyczyć sytuacji, gdy są one wyłącznym beneficjentem lub członkiem konsorcjum, w którego skład wchodzą jednostki sektora finansów publicznych.

Nowe przepisy mają wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych przepisów, które zaczną obowiązywać po 5 miesiącach od ogłoszenia.

źródło:MRIRW
zdj: MRIRW

Branża wspiera rozwój Giełdowego Rynku Rolnego

0
Branża wspiera rozwój Giełdowego Rynku Rolnego

Giełdowy Rynek Rolny to innowacyjny kanał, na którym podmioty z sektora rolno-spożywczego mogą w sposób bezpieczny i transparentny obracać artykułami rolnymi. GRR prowadzony jest na Towarowej Giełdzie Energii w ramach GK GPW. Nowy rynek powstał w odpowiedzi na potrzeby rynku oraz jego uczestników. Jak mówi Mateusz Balcerowicz, dyrektor Departamentu Innowacji KOWR, uczestnicy rynków rolnych wskazywali, że brakuje narzędzia, które pozwalałoby na dokonywanie transakcji w formie rynku spotowego, a w przyszłości rynku terminowego. – Należy docenić duży potencjał Polski, jeżeli chodzi o produkcję rolną w UE i możliwości eksportowe, które wychodzą również poza Europę. Ważne jest, żeby istniały narzędzia, które pozwalają z tego korzystać. W wyniku takich zapotrzebowań powstał Giełdowy Rynek Rolny, który jest nowoczesnym narzędziem opartym na światowych trendach. Rynek dla sprawnego funkcjonowania potrzebuje jednak ciągłego dostosowywania do potrzeb jego uczestników – podkreśla Mateusz Balcerowicz.

Obecnie na GRR można obracać takimi płodami rolnymi, jak pszenica, żyto, kukurydza, a od niedawna również rzepak. Podstawą działania Giełdowego Rynku Rolnego jest System Magazynów Autoryzowanych, czyli sieć magazynów przystosowanych do przechowywania zbóż, zorganizowana przez Giełdę w celu zapewnienia możliwości składowania towaru będącego przedmiotem obrotu giełdowego i prowadzenia rozliczeń w towarze. Obecnie w ramach systemu działa 51 magazynów autoryzowanych. Transakcje kupna i sprzedaży odbywają się w ramach sesji prowadzonych w każdą środę lub na aukcjach zwoływanych na wniosek oferenta.

Giełdowy Rynek Rolny stawia na rozwój

Giełdowy Rynek Rolny stale się rozwija. Niedawno w ofercie znalazł się rzepak, w  dalszej perspektywie planowane jest wprowadzenie następnych produktów. Ponadto do funkcjonującego już rynku kasowego z dostawą fizyczną, planowane jest wprowadzenie nowych instrumentów pochodnych. Wszystko po to by umożliwić uczestnikom rynku giełdowego zabezpieczenie cen transakcji oraz zwiększyć konkurencyjność sektora rolnego. Dlatego w sierpniu 2021 powołana została powołana Rada Giełdowego Rynku Rolnego, w której skład wchodzą przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, przedstawiciele nauki: Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego im. Prof. Wacława Dąbrowskiego oraz Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, jak również przedstawiciele rolniczych organizacji branżowych, jak: Izby Gospodarczej Handlowców Przetwórców Zbóż i Producentów Pasz, Krajowej Federacji Producentów Zbóż, Grupy Producenckiej Lubuszanie, Krajowego Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, Polskiego Związek Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego i Polskiego Stowarzyszenie Producentów Oleju oraz przedstawiciele Grupy Kapitałowej Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GK GPW).

Rada GRR ma charakter doradczy i konsultacyjny, a jej zadaniem jest przygotowanie efektywnych rozwiązań dla wzmocnienia i rozwoju Giełdowego Rynku Rolnego. W wyniku dotychczasowych prac Rady powstały propozycje zmian w obszarze zapisów regulaminowych, rozwiązań technicznych mających na celu usprawnienie procesu zawierania transakcji, dostosowanie rozwiązań rynku do oczekiwań jego uczestników, jak również rozwoju oferowanych na rynku produktów. Członkowie Rady rozpoczną prace nad uruchomieniem rynku terminowego, który podniesie konkurencyjność sektora rolno-spożywczego w Polsce. Wszystkie wypracowane przez Radę GRR rozwiązania pozwolą w większym stopniu wesprzeć podmioty działające na giełdowym rynku.

Chcesz wiedzieć więcej

Towarowa Giełda Energii https://tge.pl

Giełdowy Rynek Rolny https://tge.pl/rtrs

Magazyny Autoryzowane https://www.tge.pl/rtrs-magazyny-autoryzowane

Domy maklerskie https://tge.pl/rtrs-domy-maklerskie

Giełdowy Rynek Rolny został uruchomiony w ramach projektu „Platforma Żywnościowa” finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Gospostrateg.  Projekt realizowany był przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w konsorcjum z Instytutem Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego i Instytutem Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB.

Gospodarka po pandemii. Czy powstanie mechanizm reagowania na kryzysy?

0
Gospodarka po pandemii. Czy powstanie mechanizm reagowania na kryzysy?

Covid-19 zmienił świat na dobre. Komisja Europejska postanowiła opublikować komunikat w sprawie poglądów na temat wniosków wyciągniętych z kryzysu spowodowanego pandemią , w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego oraz rozwiązań dostosowanych do obszarów  obarczonych zwiększonym ryzykiem. Komisja wyszła z propozycją stworzenia europejskiego mechanizmu gotowości i reagowania na kryzysy (EFSCM). Jak miałoby to wyglądać w praktyce?

Sztab do zapobiegania kryzysu

Społeczność rolna w dalszym ciągu zmierza się z napiętą sytuacją związaną z kryzysem COVID, zwłaszcza jeśli chodzi o koszt czynników produkcji. Aby zachować bezpieczeństwo żywnościowe Komisja przedstawiła w inicjatywie najważniejsze środki mające zapobiec kryzysowi. Należą do nich:

  • dostawy  żywności określone jako  niezbędna  działalność,  
  • wytyczne  w  sprawie  uprzywilejowanych  korytarzy, 
  • transgraniczni oraz sezonowi pracownicy określeni jako pracownicy niezbędni,
  • tymczasowe ramy w  sprawie pomocy państwa, 
  • znaczenia krajowej i europejskiej koordynacji, mającej na celu terminową i przygotowaną odpowiedź na nieprzewidziany kryzys. 
  • uniknięcie wprowadzania w błąd oraz wdrożenia krajowych jednostronnych  środków, które mogą  zakłócić jednolity  rynek  oraz  nasilić  presję  na  łańcuch  dostaw  żywności.  
  • cykliczne odbywające się spotkania  mechanizmu  gotowości  i  reagowania  na  kryzysy,  pełniącego funkcję  punktu kontaktowego,  który  skupia Komisję,  państwa  członkowskie  oraz  strony  zainteresowane. 

Pomysł zaaprobowała Copa Cogeca, organizacja zrzeszająca unijnych rolników, która wprowadziła  mechanizmy  szybkiej  analizy  podczas  zeszłorocznego kryzysu. Przedstawiciele szczególnie wspierają analizę ryzyka Komisji z uwagi na zwiększoną  niepewność, związaną  z  coraz  częściej  występującymi  ekstremalnymi warunkami  pogodowymi oraz  niestabilnością  rynku,  co  ma  wpływ  na  zdolności  produkcyjne  UE.

Niekończąca się batalia oceny skutków

Komisja niestety na tym etapie nie wyraża się wystarczająco  jasno  w  odniesieniu  do  tych  tematów,  zwłaszcza  jeśli  chodzi  o  rozwiązania zaproponowane w kontekście  strategii od pola do  stołu.  Należy  jednak  rozważyć  ryzyka  i  skrajne warunki jakie może ze sobą nieść. Pierwsze badania w sprawie potencjalnych skutków strategii, jasno  pokazują  tendencję  spadkową,  jeśli  chodzi  o  potencjał  produkcyjny  UE  oraz  wzrost zależności  od  importu.  Copa-Cogeca,  jak  również  Parlament  Europejski,  wzywa  do przeprowadzenia dokładnego badania skutków strategii, zwłaszcza ze względu na niektóre ryzyka określone w tym planie awaryjnym. To ponowne wezwanie do podjęcia działań zanim dojdzie do fatalnych konsekwencji jednak nadzieja umiera ostatnia..

Źrodlo:copa-cogeca
Zdj:unsplash

Czy miasto i wieś mogą się zrozumieć?

1
aktywna wies wyniki konkursu 2026

Czy interes rolnika przeciwstawny jest interesowi miejskiego konsumentaCzy unijny Nowy Zielony Ład w rolnictwie to prawdziwa rewolucja i jakie rodzi zagrożenia? Jaki mamy wybór: energetyka odnawialna czy może jądrowa? Czym różni się życie polskich kobiet na wsi i w mieście? – na powyższe i na wiele innych bardzo ważnych dla rolników i dla całego społeczeństwa, pytań próbowali odpowiedzieć uczestnicy dzisiejszego (16 listopada br.), prestiżowego cyklu debat pod nazwą: Dialog Miasto – Wieś, współorganizowanego przez Stowarzyszenie Parlament Wiejski i Biuro Polskie Parlamentu Europejskiego. W debatach uczestniczyli Posłowie do Parlamentu Europejskiego: Jarosław Kalinowski, Krzysztof Jurgiel, Jan Olbrycht i Krzysztof Hetman, rolniczki i rolnicy, uniwersyteccy uczeni oraz  działacze organizacji branżowych i społecznych.

Nie ma zgody na dzielenie!

– Przede wszystkim nie podoba mi się to, że w obecnej sytuacji próbuje się przeciwstawiać rolników konsumentom – stwierdziła podczas pierwszej debaty pt.: „Interes rolnika a interes konsumenta. Sprzeczności, zbieżności”, Justyna Zwolińska, koordynatorka ds. rzecznictwa Koalicji Żywa Ziemia. – Bardzo złym zjawiskiem jest też to, że matki i w ogóle mieszkańców miasta, przedstawia się rolnikom jako osoby, których oczekiwania względem jakości produktów pochodzenia rolniczego, są jakąś fanaberią! Jaką pytam fanaberią jest to, że mama chce zapewnić dziecku zdrową żywność o wysokiej jakości?! Myślę, że powinniśmy w Polsce dążyć do dialogu pomiędzy rolnikami, a konsumentami, tak aby każda ze stron dobrze znała swoje oczekiwania. Szansą na poprawę sytuacji jest gwarancja powszechnej dostępności ekologicznej żywności w sklepach, możliwość zakupu żywności bezpośrednio od rolnika, a także rozwój kooperatyw żywnościowych z bliskimi relacjami między rolnikami, a konsumentami. Nie może być tak, że wszystko ustawiają tu tacy czy inni pośrednicy, a traci na tym rolnik, który otrzymuje niską zapłatę za swoją pracę i konsument płacący wysoką cenę za żywność w sklepie. 

Czy to jest proste? 

Wątpliwość w stosunku do szans łatwego wprowadzenia powyższych rozwiązań wyraził natomiast kolejny uczestnik debaty – Rolnik Tomasz Bieńkowski. 

Zajmuję się produkcją ziemniaków – powiedział Tomasz Bieńkowski. – W moim gospodarstwie jest pracownik upoważniony do tego, by sprzedawać zgłaszającym się do nas ludziom ziemniaki w takich ilościach, w jakich sobie zażyczą. Często obserwuję jednak, że ludzie chcący kupić ziemniaki idą do sąsiadującej z moim gospodarstwem placówki handlowej. Wolą oni zapłacić więcej, ale przy okazji zaopatrzyć się w inne artykuły. Szkoda im czasu na docieranie do różnych miejsc po różne produkty. Tego rodzaju zjawisko potęguje się w szerszej skali. Klientom szkoda czasu, paliwa, a nawet w skrajnych przypadkach zużycia obuwia, na wędrówki po zakupy w różne miejsca. Zyskują tu placówki handlowe oferujące różne produkty w jednym miejscu, na przykład sieci handlowe. I w tym zjawisku tkwi główna przyczyna trudności w skracaniu łańcuchów dostaw.

Odpowiedzi na tak zasygnalizowane problemy poszukiwał Gość Specjalny Debaty – Poseł do Parlamentu Europejskiego Jarosław Kalinowski, który rozwiązań upatrywał we wsparciu Unii Europejskiej i krajowego budżetu dla rozwoju rolniczego przetwórstwa i rolniczego handlu detalicznego (RHD). Europoseł Jarosław Kalinowski, podobnie jak jego rozmówcy, zgodził się z opinią, że szansą rozwoju rolnictwa, wzrostu jakości i dostępności żywności po godziwej dla rolnika cenie, może być też rozwój rolniczych spółdzielni. Jednak takich, w których partycypują i dzięki którym zyskują rolnicy. Mowa tu np. o spółkach zakładanych przez grupy rolników z jednej branży.

Jak zmieniać polskie rolnictwo? 

Podobnie ciekawy i żywy przebieg miała II Debata pt.: „Zielony Ład w rolnictwie czyli prawdziwa rewolucja. Wspierać rolnictwo czy nie?”. W tym przypadku, w momentami dość emocjonalny sposób, starło się ze sobą dwoje dyskutantów: Dorota Metera z Koalicji Żywa Ziemia i Profesor Walenty Poczta z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Osią sporu były różnice w ocenie możliwości polskiego rolnictwa pod względem skali i zakresu wprowadzania założeń Wspólnej Polityki Rolnej dla Unii Europejskiej na lata 2023-2027, Nowego Zielonego Ładu, Strategii „Od Pola do Stołu” i „Zachowania Bioróżnorodności”. 

– Jestem przeciwnikiem ideologicznego zacięcia w kwestii wprowadzania rolnictwa ekologicznego – wyjaśniał Profesor Walenty Poczta. – Mówiąc obrazowo, gdybym odwiedził którąś z polskich wsi, to na pewno nie mógłbym powiedzieć, że to konkretne gospodarstwo sobie w warunkach Nowego Zielonego Ładu poradzi, a inne nie. Nie można też powiedzieć, że na przykład małe indywidualne gospodarstwo jest bliższe gospodarowaniu ekologicznemu, bo może się okazać, że uprawia się w nim jakąś monokulturę. Nie ma środków na zmiany. Przez co gospodarstwo to stoi w obliczu bardzo poważnych problemów. 

Profesor Walenty Poczta uważa też, że receptą mogą tu być przemyślane i zrównoważone zmiany. Zdaniem naukowca duży potencjał tkwi też w rolnictwie precyzyjnym. Należy się przy tym wystrzegać wszelkich spadków jakości i ilości produkcji, co wpływać będzie na rynkową niepewność i skoki cen produktów pochodzenia rolniczego.  
– Podobnie jest z kwestiami dotyczącymi metod ochrony roślin – stwierdził uczony. – Zasada jest tu bardzo prosta: jeśli się z czegoś zrezygnuje, to należy to czymś zastąpić, a są przecież poważne wątpliwości co do tego, czy w miejsce wycofywanych substancji, nie wprowadzimy do środowiska czynników bardziej szkodliwych albo po prostu nieskutecznych.

Przeciwstawne w wielu kwestiach zdanie zaprezentowała Dorota Metera z Koalicji Żywa Ziemia, która wskazywała min. na rosnącą skalę problemów dotyczących globalnych zmian klimatu, któremu czoła będzie musiało stawić polskie rolnictwo. Szansę na jego przetrwanie i rozwój Dorota Metera upatruje w postawie i świadomości wysoko wyspecjalizowanych polskich rolników młodego pokolenia, którzy inwestować mają w nowoczesną technologię i rozwiązania. 
Debatę tę podsumował natomiast jej Gość Specjalny, Poseł do Parlamentu Europejskiego Krzysztof Jurgiel, który zaznaczył, że WPR, Nowy Zielony Ład i strategie, są obecnie przedmiotem prac legislacyjnych Komisji, Parlamentu i Rady Europy. Odniosą się do niego parlamenty oraz rządy państw członkowskich UE. Jest więc jeszcze szansa na uwzględnienie poszczególnych krajowych potrzeb. Nad czym trzeba pracować.  

Potrzebny ścisły monitoring

Podczas kolejnej debaty pt. Przyszłość rolnictwa a ochrona klimatu. Jak dojść do neutralności klimatycznej w rolnictwie?z udziałem Justyny Zwolińskiej, koordynatorki ds. rzecznictwa Koalicji Żywa Ziemia, Pawła Kaczmarka z Fundacji Rozwoju Rolnictwa „Terra Nostra” oraz Anity  Bednarek reprezentującej Firmę Goodvalley, mocno akcentowano potrzebę uwzględniania zasad dotyczących równomiernej koncentracji rolnictwa, potrzeb lokalnych i regionalnych gospodarek rolnych, zasad zachowania dobrostanu zwierząt i gospodarstw, a przede wszystkim palącą potrzebę ściślejszego i usystematyzowanego monitoringu sytuacji na wsi, co doprowadzić ma do precyzyjnego zdiagnozowania sytuacji na wsi. 

Bez partnerstwa nie przetrwamy

Do bardzo podobnych wniosków doprowadziła jej uczestników następna debata pt. „Partnerstwo miejsko-wiejskie. Slow cities. Smart villages” z udziałem Europosła Jana Olbrychta, Profesor Beaty Jeżyńskiej z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, Klaudii Kryńskiej z Fundacji Agro-Perma-Lab, Emmanuelle Mikosz z European Landowners’ Organization (Organizacji Właścicieli i Menedżerów Ziemskich) i Ryszarda Kamińskiego, Dyrektora Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie. W tym przypadku wiele  uwagi poświęcono znaczeniu (lekceważonych często),  lokalnych dokumentów strategicznych, konieczności wspólnej partycypacji społecznej w korzyściach i w obowiązkach wynikających z życia w sąsiedztwie tzw. nowych i tradycyjnych mieszkańców wsi. Zastanawiano się nad definicją wsi, rolnika i obszarów wiejskich. Zgodnie uznano, że unijny Fundusz Rozwoju Obszarów Wiejskich powinien być częścią Funduszu Spójności a nie WPR.

Kobieta na wsi i w mieście

Ważnym punktem dzisiejszego cyklu debat była dyskusja pt.: Kobieta w mieście i kobieta na wsi. Ta sama płeć, ale czy takie same wartości? Uczestniczyły w niej: dr Małgorzata Ewelina Szymańska z Katedry Prawa Rolnego i Gospodarki Gruntami Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w LublinieMałgorzata Dąbrowska, sołtyska i rolniczkadr Ruta Śpiewak, z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk oraz Joanna Talaśka RolniczkaDyskutantki analizowały skalę różnic i podobieństw pomiędzy jakością życia, możliwościami i pozycją kobiet na wsi i w mieście.  

Dzisiejszy cykl debat zakończył panel dyskusyjny pt. Energetyka odnawialna czy jądrowa? z udziałem Europosła Krzysztofa Hetmana, Profesora Jana Popczyka, eksperta ds. energetyki jądrowej z Politechniki Śląskiej, Emmanuelle Mikosz (OWiMZ), Lecha Ciurzyńskiego, eksperta ds. energetyki odnawialnej i zarządcy BLC Biogas Sp.o.o. oraz Anity  Bednarek (Firma Goodvalley). 

Źródło: Stowarzyszenie Parlament Wiejski i Biuro Polskie Parlamentu Europejskiego
Foto: Pixabay 

Środa pozostanie pochmurna i chłodna [POGODA]

1
Środa pozostanie pochmurna i chłodna

Noc przyniesie liczne mgły na Podkarpaciu, Roztoczu, zachodzie Lubelskiego, południu Mazowsza i wschodzie Świętokrzyskiego. Na pozostałym obszarze pojawią się zamglenia. Temperatura spadnie do -5 stopni w wioskach w Bieszczadach, -3/0 stopni na Podkarpaciu i wschodzie Małopolski, 0/2 stopni na wschodzie kraju, do 3-5 stopni na zachodzie i północy.

W ciągu dnia wszystkie mgły ustąpią. Jednak na słońce można liczyć tylko na krańcach południa Polski. Pod chmurami temperatura w dzień niewiele wzrośnie. Wiatr jeszcze słaby, dopiero wieczorem na zachodzie i północy powieje umiarkowanie. Będzie on oznaką zmian. Popada, powieje, a na końcu mocno się ochłodzi. Według prognoz w przyszłym tygodniu w większości kraju spadnie śnieg.

Cena rzepaku zbliża się do 3500 zł/t

0
Cena rzepaku zbliża się do 3500 zł/t

Nie przestaje rosnąć cena rzepaku. Podwyżki w tym przypadku to już reguła. Ostatni tydzień przyniósł kolejny rekord cenowy na paryskiej giełdzie. Jego cena wzrosła o 3,7% i wyniosła 710 euro/t. W kraju oferowane stawki wahają się w granicach od 2750 do 3345 zł/t. Rzepak za 3500 zł/t staję się coraz bardziej realny…

Przypominamy, że wysokość ceny uzależniona jest od następujących parametrów jakościowych:

  • wilgotność – max. 9,0%
  • zawartość zanieczyszczeń ogółem – max. 2,0%
  • zawartość kwasu erukowego w tłuszczu – max. 2%
  • zaolejenie – min. 40%
  • zawartość glukozynolanów – max. 25 mikromoli/ g.
  • nasiona dojrzałe, zdrowe, o swoistym zapachu, wolne od żywych szkodników.

Na podstawie wywiadu z poszczególnymi punktami skupu, sporządziliśmy zestawienie cen. Ceny podawane są na dzień 16.11.2021 w zł/t netto.

WojewództwoFirmaRzepak
dolnośląskieTOMY M&M SP. Z O.O. SP. K. 3150,00
dolnośląskieAmbroży Sp. z o. o. filia Bierutów3200,00
kujawsko-pomorskieAMPOL-MEROL Sp. z o. o.3200,00
kujawsko-pomorskieElewator w Koronowie Sp. z o. o.3000,00
lubuskieAgro-Biznes Sp. J. Sularz, Rudnicki3200,00
mazowieckieMosso Kewpie Poland Sp. z o. o.3100,00
opolskieZakłady Tłuszczowe „Kruszwica” S.A. Zakład produkcyjny w Brzegu3345,00
pomorskiePomorskie Centrum Obsługi Rolnictwa Elewator Jabłowo Spółka z o.o.3250,00
pomorskieZIARN-POL Sp. z o.o. 3250,00
wielkopolskie„Biuro Maklerskie Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. Sylwester Dudziak”3060-3160,00
wielkopolskieWytwórnia Pasz PIAST Sp. z o. o.2750-2800,00
zachodniopomorskiePrzedsiębiorstwo Zbożowo-Młynarskie „PZZ” w Stoisławiu S.A.2850,00
zachodniopomorskieAlsamer Sp. z o. o. oddz. Łobez3300,00

Polska na 22 miejscu w dziesiątym Globalnym Indeksie Bezpieczeństwa Żywnościowego

0
Polska na 22 miejscu w dziesiątym Globalnym Indeksie Bezpieczeństwa Żywnościowego

Economist Impact opublikował dziesiąty coroczny Indeks Bezpieczeństwa Żywnościowego (GFSI), w którym Polska zajęła 22 pozycję. Porównując z zeszłorocznym zestawieniem oznacza to wzrost o 3 miejsca. Poparty danymi z całej dekady, globalny raport prezentuje wiedzę na temat bezpieczeństwa żywnościowego w kontekście przyszłości i trwającej walki z głodem. Drugi rok z rzędu Indeks ten pokazuje spadek wskaźnika bezpieczeństwa żywnościowego na poziomie globalnym.

Indeks mierzy poziom bezpieczeństwa żywnościowego w 113 krajach, oceniając kategorie takie, jak przystępność cenowa żywności, jej dostępność, jakość i bezpieczeństwo oraz zasoby naturalne 
i odporność systemów żywnościowych na zmiany klimatu. Indeks wykorzystuje 58 unikalnych indykatorów bezpieczeństwa żywnościowego, w tym wskaźniki dotyczące zarobków, a także nierówności w zakresie zarobków, płci czy dostępu do zasobów naturalnych. Dzięki temu, indeks pozwala zobaczyć systemowe problemy oraz wskazać zmiany konieczne do osiągnięcia Celów Zrównoważonego Rozwoju SDG, w tym wyeliminowania głodu na świecie do roku 2030 (Cel #2).

„Polska jest na 22 miejscu w rankingu bezpieczeństwa żywnościowego, co oznacza wzrost o 3 miejsca w porównaniu z rokiem 2020, kiedy to nasz kraj znajdował się na 25 pozycji. Warto podkreślić iż, raport ujawnia szereg pozytywnych tendencji dotyczących bezpieczeństwa żywnościowego w Polsce,” –  mówi Przemysław Szubstarski, Country Leader Corteva Agriscience Polska, firmy zaangażowanej w  powstanie indeksu. – „Na przestrzeni 10-lecia indykator definiujący dostępność żywności w Polsce stale wzrastał . Wyższy wskaźnik Polski w kategorii „Zasoby Naturalne i odporność na zmiany klimatu” jest efektem korzystnych zmian związanych z dostosowaniem się naszego kraju do zmieniających się warunków klimatycznych. Polska jest obecnie jednym z 27 krajów z Indeksu, które otrzymały najwyższy wskaźnik w kategorii „Zasoby naturalne i odporność systemów żywnościowych na zmiany klimatu/ Zarządzanie ryzykiem katastrof”. To efekt wdrożonego „Strategicznego planu adaptacji dla sektorów 
i obszarów wrażliwych na zmiany klimatu do roku 2020 z perspektywą do roku 2030” oraz obowiązującej polityki zarządzania ryzykiem katastrof. W Polsce znacznie rozwinęła się infrastruktura rolna. W tym obszarze zanotowano poprawę o 10,2 punktu. Ponadto, poprawiliśmy wskaźniki w zakresie bioróżnorodności ekosystemów wodnych i presji związanej z urbanizacją.” – dodaje Przemysław Szubstarski.

„Indeks GFSI wykracza poza problem głodu na świecie, identyfikując czynniki wpływające na bezpieczeństwo żywnościowe”, wyjaśnia Tim Glenn, Executive Vice President oraz Chief Commercial Officer w firmie Corteva Agriscience. „Corteva odpowiada na wiele z wyzwań opisanych w raporcie. Dostarczamy innowacyjne rozwiązania, które umożliwiają rolnikom zwiększanie zyskowności gospodarstw rolnych, a także pracujemy w zespołach z całego świata nad wzmocnieniem systemów żywnościowych.”

„Przez ostatnie dziesięć lat GFSI dostarczał liderom i interesariuszom systemów żywnościowych 
na całym świecie twarde dane i poparte danymi dowody potrzebne przy tworzeniu prawodawstwa 
i programów mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa żywnościowego” –  mówi Pratima Singh, zarządzająca GFSI w Economist Impact. – „Indeks wskazuje na to, że choć w ciągu ostatnich dziesięciu lat pojedyncze kraje zrobiły wielkie kroki w kierunku rozwiązania problemów związanych z bezpieczeństwem żywnościowym, systemy żywnościowe nadal są wrażliwe na zmiany ekonomiczne, klimatyczne i geopolityczne. W celu wyeliminowania problemów głodu i niedożywienia na świecie wymagane są zmiany na wszystkich poziomach: regionalnym, narodowym i globalnym.”

Najważniejsze wnioski z roku 2021: raport Economist Impact Global Food Security Index

Globalne notowania wskaźnika bezpieczeństwa żywnościowego spadają drugi rok z rzędu. Według Economist Impact, Indeks GFSI wskazuje w 2021 roku wielowymiarowy spadek wskaźnika dostępności żywności. Mimo siedmiu lat postępów w dążeniu do Celu #2 z Celów Zrównoważonego Rozwoju, zaobserwowano drugi rok z rzędu spadek indykatora bezpieczeństwa żywności.

Raport Economist Impact opisuje kilka czynników, które istotnie wpływają na indykatory Indeksu 
i korelują z przyspieszonym spadkiem wskaźnika bezpieczeństwa żywności:

  • pandemia COVID-19,
  • czynniki związane ze zmianą klimatu, których wpływ jest coraz większy,
  • niestabilność cen żywności,
  • niedostateczne inwestycje rządów w rolnictwo.

Corteva w dalszym ciągu wykorzystuje swoje globalne możliwości w zakresie innowacji i wiedzy, 
a także narzędzia pomagające rolnikom w zwiększaniu produktywności, w celu wspomagania globalnych systemów żywnościowych oraz wspierania zrównoważonego rozwoju rolnictwa 
na całym świecie.

Odporność na zmiany klimatyczne i ochrona zasobów naturalnych kluczowych dla bezpieczeństwa żywnościowego