Strona główna Blog Strona 706

Stan i perspektywy światowego rynku nawozów

0
Stan i perspektywy światowego rynku nawozów

Zdaniem Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) światowe ceny nawozów są na niemal rekordowym poziomie i mogą pozostać wysokie w 2022 r. i później.

Obecne wzrosty cen nawozów przypominają okres Wielkiej Recesji (wykres 1), kiedy pod koniec 2007 r. ceny we wszystkich głównych grupach nawozów wzrosły niemal dwukrotnie. Jednak wzrost cen nawozów w czasie Wielkiej Recesji był krótkotrwały, ponieważ popyt na nawozy spadł z powodu spadku światowego handlu produktami rolnymi w połączeniu ze spowolnieniem wzrostu gospodarczego i niskimi cenami surowców.

Podobnie jak w okresie Wielkiej Recesji, zbliżone problemy spowodowały wzrost cen nawozów w 2022 roku. Globalny popyt na nawozy pozostaje silny. Niektóre kraje ograniczyły stosowanie nawozów od 2007 r., ale wiele z nich nadal zwiększało wykorzystanie składników odżywczych w uprawach. Udział Stanów Zjednoczonych w globalnym popycie na nawozy spadł z 20 do 10 procent od 2007 r., ale wiele rynków wschodzących zwiększyło zużycie nawozów.

Gwałtowny wzrost cen gazu ziemnego w połowie 2021 r., zwłaszcza w Europie, spowodował zmniejszenie produkcji amoniaku – kluczowego wkładu w produkcję nawozów azotowych. Wzrost cen węgla w Chinach doprowadził również do racjonowania zużycia energii elektrycznej, powodując zmniejszenie produkcji w niektórych zakładach produkujących nawozy. Spowodowało to, że Chiny nałożyły kontyngenty na eksport nawozów, zwłaszcza fosforanów, do czerwca 2022 r., powołując się na potrzebę zapewnienia krajowej dostępności i bezpieczeństwa żywnościowego. Zawieszenie przez Chiny eksportu nawozów znacząco zmniejszyło globalną podaż.

Sytuację na rynku pogorszyły zakłócenia łańcuchów dostaw spowodowane przez COVID-19. Obejmują one ograniczenia eksportowe wprowadzone przez Rosję i Chiny oraz międzynarodowe sankcje nałożone na Białoruś i Rosję z powodu agresji na Ukrainę. Rosja i jej sojusznik Białoruś są głównymi dostawcami nawozów na rynek światowy. Ostatnio wiele krajów nałożyło ograniczenia na import z Rosji. W odpowiedzi Rosja nałożyła ograniczenia na eksport azotu i złożonych nawozów azotowych do czerwca 2022 r. Od 23 maja 2022 r. rząd rosyjski zwiększył dotychczasowe sześciomiesięczne kontyngenty na część eksportu nawozów. Tym samym ekspansja nawozów azotowych o 231 tys. ton do 5,7 mln ton, a nawozów złożonych lub wieloskładnikowych zawierających azot o 466 tys. ton do 5,6 mln ton. Dekret wydany 1 czerwca 2022 r.,

Perspektywy dostaw nawozów

Łącznie Chiny, Rosja, Stany Zjednoczone, Indie i Kanada wytwarzają ponad 60 procent światowych składników odżywczych nawozów (wykres 2). Rosja i Stany Zjednoczone produkują mniej niż 10 procent światowych nawozów, podczas gdy Chiny produkują około 25 procent. Stopień koncentracji w produkcji wzrasta wraz z poszczególnymi składnikami kompleksu NPK. Dziesięć krajów produkuje odpowiednio 71, 86 i 95 procent nawozów N, P i K.

Nawozy azotowe wytwarzane są głównie z azotu znajdującego się w powietrzu i produkowane w procesie Haber-Bosch. Proces Haber-Bosch to główna procedura przemysłowa do produkcji amoniaku, polegająca na łączeniu azotu z powietrza z wodorem pod ekstremalnie wysokim ciśnieniem i temperaturą. Proces wymaga dużej ilości gazu ziemnego. Biorąc pod uwagę dostępność i cenę gazu ziemnego, wiele krajów ma ograniczone możliwości angażowania się w tak ekstensywną produkcję.

Fosfor i potas to wydobywane minerały, a ich rezerwy nie są dostępne w wielu krajach. Chiny produkują ponad jedną trzecią światowego fosforu, za nimi plasują się odpowiednio Stany Zjednoczone, Indie, Maroko i Rosja. Łącznie te pięć krajów wytwarza ponad trzy czwarte światowej podaży fosforu.

Najbardziej skoncentrowana jest produkcja potasu.

Dwie trzecie wszystkich rezerw potasu dostarczają tylko trzy kraje: Kanada, Rosja i Białoruś. Kanada odpowiada za około jedną trzecią światowych dostaw potasu, podczas gdy Rosja i Białoruś łącznie produkują też jedną trzecią. Ponieważ produkcja roślinna wykorzystuje te trzy składniki  w pewnej kombinacji, prawie każdy kraj polega na pozyskiwaniu nawozów z kilku krajów, w których dostępne są nawozy.

Światowe zużycie nawozów

Chociaż produkcja nawozów jest silnie skoncentrowana, stosowanie nawozów jest podyktowane składem gleby i produkowanym plonem. W rezultacie stosowanie nawozów jest szeroko rozpowszechnione na całym świecie (wykres 3). Niektóre kraje są większymi użytkownikami nawozów w przeliczeniu na hektar niż inne. W oparciu o 3-letnie średnie dane (2017-2019) z Międzynarodowego Stowarzyszenia Nawozów (IFA), Chiny są największym konsumentem nawozów, zużywając prawie jedną czwartą światowych dostaw.

Drugim największym użytkownikiem są Indie, (też są dużym producentem nawozów). Znaczna część zużycia w Indiach jest napędzana przez subsydiowanie nawozów przez rząd indyjski. Stany Zjednoczone odpowiadają za około 10 procent światowego zużycia nawozów, przy czym większość z nich wykorzystywana jest do produkcji zbóż i nasion oleistych.

Na zużycie nawozów w danym kraju wpływa wiele czynników, w tym między innymi rodzaj uprawy oraz cena nawozu i dostępność. Chiny są największym konsumentem nawozów w przeliczeniu na hektar, zużywając ponad 340 kilogramów. Brazylia jest drugim co do wielkości użytkownikiem, konsumując 246 kilogramów na hektar, prawie dwa razy więcej niż Stany Zjednoczone. Afryka Subsaharyjska (SSA) pozostaje najmniejszym konsumentem nawozów, zużywając średnio mniej niż 20 kilogramów na hektar.

Zużycie nawozów różni się nie tylko w zależności od kraju i uprawy, ale także sposobu aplikacji (tab. 1). Większość bezpośredniego zastosowania amoniaku ma miejsce w Ameryce Północnej. Czternaście procent wszystkich zastosowań nawozów w USA ma postać amoniaku bezpośredniego, który stanowi prawie jedną czwartą wszystkich zastosowań nawozów azotowych. Meksyk i Kanada stosują odpowiednio 11 i 10 procent swoich nawozów jako bezpośredni amoniak. Amoniak stanowi odpowiednio 17 i 16 procent azotu używanego w Meksyku i Kanadzie. Amoniak jest zwykle używany na etapie przed sadzeniem produkcji zboża. Brazylia, Argentyna i Chiny jeszcze nie przyjęły bezpośredniego stosowania amoniaku. Wykorzystanie bezpośredniego amoniaku w Australii jest znikome. Chiny nadal intensywnie korzystają z nawozów mieszanych, zużywając prawie połowę swojego nawozu w postaci kombinacji azotu.

Tabela 1. Stosowanie nawozów według krajów

Źródło: FAOSTAT

Główni eksporterzy i importerzy nawozów

Główni eksporterzy nawozów plasują się na linii producentów silnie skoncentrowanych (wykres 4). Sektor nawozowy jest podatny na zakłócenia, ponieważ eksporterów jest niewielu.

Pięć krajów/regionów eksportuje ponad 60 procent wszystkich nawozów — Rosja, Kanada, Unia Europejska, Chiny i Białoruś. Pięć krajów/regionów eksportuje około 60% nawozów azotowych — Unia Europejska, Chiny, Rosja, Katar i Arabia Saudyjska Pięć krajów/regionów eksportuje ponad 75% nawozów fosforowych — Chiny, Rosja, Unia Europejska, Maroko i Stany Zjednoczone. Pięć krajów/regionów eksportuje ponad 90 procent nawozów potasowych — Kanada, Rosja, Białoruś, Maroko i Stany Zjednoczone.

Rosja i Białoruś mają prawie 25 proc. udziału w światowym rynku eksportowym wszystkich nawozów. Łącznie odpowiadają za ponad jedną trzecią światowego eksportu potasu, ważnego produktu, który ma do dyspozycji niewiele innych krajów, a większość krajów polega na wytwarzaniu mieszanek nawozów. Jednak Kanada jest największym eksporterem nawozów potasowych, odpowiadając za około 35 procent całego eksportu. Zakłócenia ze strony któregokolwiek z tych głównych eksporterów mogą spowodować znaczne niedobory nawozów i wzrost cen.

Import nawozów jest zwykle podyktowany obszarem produkcji roślin w kraju oraz rodzajem produkowanych upraw. Mieszalnia w danym kraju ma wpływ na jego import, ponieważ potrzebuje azotu, fosforu i potasu do produkcji nawozów mieszanych. Duże obszary uprawy roślin – takie jak Brazylia, Kanada i Meksyk – są w dużym stopniu uzależnione od importowanych nawozów; Brazylia, Kanada i Meksyk importują ponad 60 procent swojego nawozu. Stany Zjednoczone importują prawie 20 procent wszystkich nawozów, mimo że produkują znaczne ilości nawozów azotowych i fosforowych. Znaczna część importu to nawozy na bazie potasu, ale importuje również azot i fosfor. Część z tych importów jest prawdopodobnie wykorzystywana przez zakłady produkcyjne i mieszające do produkcji nawozów wieloskładnikowych, z których część jest reeksportowana (wykres 5).

Poza wyżej wymienionymi krajami reszta świata importuje około 25% nawozów. Stosunkowo niewielka wielkość przywozu wynika prawdopodobnie z dwóch czynników. Po pierwsze, większość krajów z kategorii „reszta świata” ma niskie dawki stosowania nawozów. Dla porównania, w przeliczeniu na hektar, Afryka Subsaharyjska (SSA) zużywa 7 procent nawozu stosowanego przez Stany Zjednoczone i 5 procent nawozu używanego przez Chiny. Po drugie, Katar, Arabia Saudyjska i Iran znajdują się w pierwszej dziesiątce światowych producentów azotu, podczas gdy Maroko jest wiodącym producentem fosforu.

Rosja i Białoruś odgrywają kluczową rolę na światowym rynku nawozów, odpowiadając za blisko 20 procent światowego eksportu. Meksyk i Brazylia otrzymują ponad 25 procent swojego importu z Rosji i Białorusi – znaczna zależność. Stany Zjednoczone kupują 14 proc. importowanych nawozów z Rosji i 3 proc. z Białorusi. Ponieważ Rosja i Białoruś są dwoma ograniczonymi dostawcami nawozów potasowych, sankcje gospodarcze nałożone na Rosję i bezpośrednie sankcje na białoruski potas mają negatywny wpływ na światową podaż potasu.

Wpływ rosyjskiej inwazji na Ukrainę

Konflikt geopolityczny między Rosją a Ukrainą wpływa na globalną podaż nawozów i żywności. Rosja pierwotnie nałożyła ograniczenia na eksport nawozów azotowych, fosforanowych i potasowych do czerwca 2022 roku, skutecznie usuwając prawie 15 procent globalnej podaży. Chociaż ograniczenia te zostały ogłoszone, ich faktyczne nałożenie jest niejasne, ponieważ Rosja przestała publikować dane handlowe. Według Trade Data Monitor od stycznia 2022 r. nie ma żadnych zapisów o eksporcie nawozów z Rosji. Jednak wiele krajów, w tym Stany Zjednoczone i Brazylia, zgłosiło import nawozów z Rosji do kwietnia 2022 r. Niepewność dotycząca dostaw nawozów z Rosji prawdopodobnie spowoduje, że ceny pozostają podwyższone do końca wojny rosyjsko-ukraińskiej, ponieważ zwiększenie produkcji nawozów zajmuje średnio od trzech do pięciu lat, jeśli dostępne są niezbędne rezerwy. Jednak w kilku krajach rezerwy fosforanów i potasu są ograniczone.

Niektóre kraje nałożyły ograniczenia importowe w ramach sankcji na Rosję. 8 kwietnia Unia Europejska nałożyła kontyngenty na import niektórych nawozów w ramach pakietu sankcji. Chociaż sankcje te nie wejdą w życie przed lipcem 2022 r., prawdopodobnie utrzymają i zwiększą presję na światowy rynek nawozów. Stany Zjednoczone nałożyły również ograniczenia na Rosję, ograniczając dostęp do części rurociągów i innych materiałów, które mogą mieć kluczowe znaczenie w procesie produkcji nawozów. Jednak chociaż Unia Europejska i Stany Zjednoczone mają pewne sankcje na białoruskie nawozy, Stany Zjednoczone nie mają bezpośrednich sankcji na rosyjskie nawozy.

Inwazja Rosji na Ukrainę spowodowała wstrzymanie ukraińskiej produkcji nawozów. Chociaż Ukraina jest stosunkowo małym producentem nawozów, według Międzynarodowego Stowarzyszenia Nawozów, w 2019 roku wyprodukowała 1,58 mln ton nawozów i dostarczyła ponad 75 procent krajowego zużycia azotu. Ponadto w 2021 roku 65 proc. ukraińskich nawozów importowanych pochodziło z Rosji i Białorusi. Chociaż ukraińscy rolnicy nadal sieją zboża w 2022 r., dostępne nawozy zostały zakupione głównie w 2021 r. Biorąc pod uwagę pozycję Ukrainy jako głównego eksportera zbóż i nasion oleistych, niedobory nawozów mogą jeszcze bardziej obniżyć produkcję na Ukrainie, co miałoby wpływ na globalne bezpieczeństwo żywnościowe.

Konsekwencje wzrostu cen nawozów dla USA i świata

Wzrost cen nawozów nadwerężył kondycję producentów w USA i w innych krajach. Podczas gdy Stany Zjednoczone produkują znaczne ilości azotu i fosforu, importują znaczną ilość nawozów, zwłaszcza nawozu potasowego. Jednak globalny niedobór nawozów prawdopodobnie utrzyma ich wysokie ceny w Stanach Zjednoczonych.

Choć ceny nawozów zaczęły rosnąć w 2021 r., wielu amerykańskich producentów udało się uniknąć gwałtownego wzrostu cen nawozów, ponieważ nawozy używane w tegorocznym sezonie sadzenia zostały zakupione w 2021 r. Przypadki zakupu nawozu w 2022 r., wielu producentów musiało odpowiednio dostosować ich mieszanki nawozów dopasowują się do obsadzonego areału upraw, minimalizując wydatki na nawóz. Niektórzy producenci mogli zwiększyć uprawę soi, ponieważ soja wymaga mniej nawozu. Dzieje się tak, ponieważ soja ma naturalną zdolność wiązania azotu. W odpowiedzi na wysokie koszty nakładów niektórzy producenci mogli zdecydować się na zmniejszenie całkowitego obsadzonego areału, podczas gdy inni postanowili utrzymać areał, ale zmienić mieszankę upraw lub zmodyfikować inne praktyki. Biorąc pod uwagę obecne stosunkowo wysokie ceny  kukurydzy, pszenicy i soi – możliwe są rozsądne marże zysku, pomimo wysokich cen surowców (nawozów).

Producenci w innych krajach (poza USA) stoją przed podobnymi decyzjami jak amerykańscy farmerzy.

Brazylia odnotowała już 15-procentowy spadek w ujęciu rok do roku w imporcie nawozów w pierwszym kwartale 2022 roku. Może to negatywnie wpłynąć na produkcję drugiej kukurydzy w 2022 roku. Kraje Afryki Subsaharyjskiej już odnotowały zmniejszenie zużycia nawozów z powodu krótkich dostaw, niskich zapasów i wysokich cen. Kraje Afryki Subsaharyjskiej mają już bardzo niskie dawki nawożenia. Dalsze obniżanie tych wskaźników może negatywnie wpłynąć na plony, zagrażając bezpieczeństwu żywnościowemu niektórych bardziej wrażliwych populacji.

Perspektywy globalne na 2023 r. mogą być jeszcze bardziej tragiczne. Ponieważ wojna rosyjsko-ukraińska trwa, a podaż nawozów pozostaje ograniczona, wysokie ceny prawdopodobnie będą miały głębszy wpływ na decyzje dotyczące sadzenia w 2023 roku. Producenci w Stanach Zjednoczonych mogą być w stanie zwiększyć produkcję pomimo utrzymujących się wysokich cen surowców, ale będą musieli zmagać się ze spodziewanymi wysokimi cenami surowców.

Źródło: Raport USDA z 30.06.2022

ROSJA: Inwazja szarańczy na terytorium Krasnodaru! [WIDEO]

0

W rosyjskim Kraju Krasnodarskim nad Morzem Azowskim dochodzi do inwazji szarańczy. Poinformowała o tym rosyjska agencja informacyjna RIA Novosti. Plaga owadów zaatakowała pola uprawne na obszarze prawie 1,5 tysiąca hektarów.

Plaga szarańczy na 1,5 tys. ha

W filmach krążących w Internecie, nakręconych przez lokalnych mieszkańców, widać hordy owadów żerujących na polach uprawnych. Mówimy w szczególności o rejonie Primorsko-Achtyrskim. Miejscami dochodzi do całkowitych zniszczeń upraw oraz gołożerów.

Zabiegi chemiczne są bezskuteczne

Jak podają rosyjskie media, rolnicy nie mogą niszczyć szarańczy, ponieważ w pobliżu znajduje się strefa ochrony wód, w której zwalczanie szkodników jest niemożliwe. Jednak na skrajach pól i poboczach prowadzono zabiegi chemiczne, które okazały się nieskuteczne.

W okolicy jest tak wiele szkodników, że w powietrzu unoszą się całe chmury owadów, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie.

Szarańcza nie jest groźna dla ludzi, ale stanowi ogromne zagrożenie dla upraw.

„To kara za Mariupol”

Sytuację skomentowały władze ukraińskiego Mariupola. Mer miasta, Petro Andriuszczenko na swoim Telegramie napisał, że to „zemsta natury za Mariupol”.

„Ukraińska szarańcza bojowa zaatakowała Primorsko-Akhtarsk. Miasto, z którego lotniska codziennie korzystają samoloty bombardujące obwód doniecki. To tam były samoloty, które zrzuciły bomby na nasz Teatr Dramatyczny i pustostan.
Właśnie teraz miasto jest atakowane przez ukraińską szarańczę. Po prostu inwazja, z którą nic nie można zrobić. Sama natura mści się za Mariupol…” – Napisał na telegramie Mer Mariupola

Wideo

Telegram/pdmnews
Telegram/pdmnews

Ukraina wznowiła cło na produkty. Co z zalewaniem rynku UE przez ukraińskie towary?

0
Ukraina wznowiła cło na produkty

Z początkiem lipca Ukraina przywróciła cła i podatki importowe na wszystkie towary, w tym także na owoce i warzywa z Unii Europejskiej, które zostały zawieszone po wybuchu działań wojennych. Natomiast o zmianie zawieszenia przez Unię Europejską ceł na ukraińskie towary nie ma żadnych informacji. Ulga ma obowiązywać przez następny rok aby odciążyć finansowo sąsiadujące z nami państwo.  

Cło na towary z Ukrainy

W maju Parlament Europejski poparł propozycję Komisji Europejskiej, zawieszającą cła na cały ukraiński eksport do UE na rok, aby wesprzeć gospodarkę kraju zaatakowanego przez Rosję. Od 4 czerwca te przepisy zaczęły obowiązywać, a wraz z nimi wzrosły obawy rolników

Towary rolne z Ukrainy konkurują z polskimi

Rolnicy z całego kraju podkreślają, że pomoc jest potrzebna, jednak nie może być organizowana kosztem polskich rolników. Od początku żniw trafia do nas dużo tańsze zboże i negatywnie wpływa na koniunkturę gospodarstw rolnych. Dlatego wzywają rząd do interwencji z obawy o wykluczenie z rynku. 

Rynek drobiu w tarapatach

Nie tylko sektor zbóż ma problem z importem tańszych ukraińskich towarów. Rynek drobiarski, który po fatalnym kryzysie spowodowanym przez HPAI i pandemię zaczął się odradzać będzie musiał się zmierzyć z konkurującym cenowo mięsem ze wschodu.  Ukraiński gigant w produkcji drobiu dysponuje zarówno własnym zapleczem paszowym, jak i hodowlanym, zdolnym do produkcji bardzo dużych ilości mięsa drobiowego po znacznie niższych kosztach wytworzenia niż w UE. Jak przestrzegł Dariusz Goszczyński, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa -Izba Gospodarcza różnice w wymaganiach dotyczących dobrostanu zwierząt oraz ochrony środowiska, a także znacznie niższe koszty pasz, spowodują, że hodowcy w UE nie będą w stanie konkurować z takim potentatem.

Polska jest krajem, w którym rolnictwo stanowi główną część naszej gospodarki. Niekontrolowany przepływ towarów z Ukrainy na specjalnych warunkach może spowodować poważne problemy gospodarcze w kraju. Potrzebna jest pilna interwencja rządu, która wypracowałaby potrzebne na tą chwilę mechanizmy działania.

źródło:mfa.gov.ua/businessinsider.pl

Za nami tydzień olbrzymich zmian na giełdowym rynku zbóż i oleistych

0
Za nami tydzień olbrzymich zmian na giełdowym rynku zbóż i oleistych

W tygodniu kończącym się 8-go lipca 2022 unijna pszenica i kukurydza podrożały o 7%-8% (ponad 20 euro) do 306,75 eur/t – kukurydza i do 357,0 eur/t – pszenica. Oznacza to powrót wycen obu zbóż do poziomów sprzed dwóch tygodni. Mniejsze procentowe odbicie pokazał unijny rzepak, którego cena wzrosła w skali tygodnia o 3,6% do 693,5 eur/t.

Początek omawianego tygodnia zaczął się od pogłębienia trendu spadkowego, jaki panował na większości rynków towarowych i akcji. Dopiero końcówka tygodnia (czwartek i piątek) przyniosła silne odbicie notowań w górę. Zboża i oleiste wpisywały się w ostatnich tygodniach w zachowanie pozostałych rynków surowcowych i akcji. Piątkowe, lepsze od oczekiwań, dane z amerykańskiego rynku pracy w czerwcu oddaliły czasowo widmo recesji w USA. Inwestorzy rzucili się do dokupowania akcji i towarów w piątek. W konsekwencji surowce i akcie mocno drożały, a kukurydza i pszenica tylko jednego dnia zyskały 4,2% – 6,6% (Paryż i Chicago).

Niskie ceny sprawiły, że na rynku pojawili się kupujący, w tym Egipt, który nabył niemiecką pszenicę. Zapowiada to silny popyt na unijną pszenicę ze strony tradycyjnych odbiorców ukraińskiego zboża. Unijnym zbożom pomaga też najtańsze od 20 lat euro.

Na rynek powróciły obawy pogodowe, które przy napiętych bilansach sprzyjają odbiciu cen w górę. Pogoda w lipcu jest kluczowa dla kształtowania się plonów kukurydzy i soi.

Okresowe zmiany notowań kontraktów futures – zamknięcie z 08.07.2022:

Rzut oka na wykresy:

Giełda w Paryżu:

Giełda w Chicago:

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło cen: CBoT, Euronext-Paryż

Letnie „Warsztaty z klimatem” dla dzieci z obszarów wiejskich

0
Letnie "Warsztaty z klimatem" dla dzieci z obszarów wiejskich

Czy można spędzić wakacje na wspaniałej zabawie, która przy okazji uczy? Jak najbardziej! Fundacja Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej organizuje warsztaty dla dzieci z obszarów wiejskich, podczas których będą mogły poznać odpowiedzi na pytania z zakresu ekologii np. Jak troszczyć się o glebę i powietrze? Jak zatrzymać wodę? Do projektu mogą zgłaszać się gminy, szkoły, koła gospodyń wiejskich, lokalne stowarzyszenia i inne podmioty w swojej wsi lub gminie. Rekrutacja trwa od 11 do 22 lipca br.

Na czym będą polegać „Warsztaty z klimatem”?

Warsztaty klimatyczne to 5-dniowy cykl spotkań dla dzieci w wieku 6-10 lat, których celem jest poszerzanie wiedzy z zakresu bioróżnorodności, rolnictwa ekologicznego oraz kreowania postaw proekologicznych wśród dzieci z terenów wiejskich.

W czasie warsztatów, poprzez gry, zabawy oraz proste doświadczenia, dzieci poznają mechanizmy zachodzące w przyrodzie, nauczą się, czym jest woda, z czego składa się gleba, jakie zwierzęta dzikie są pożyteczne na obszarach wiejskich, jak chronić powietrze, skąd rośliny czerpią wodę oraz jak i po co segregować śmieci. A wszystko po to, by już o najmłodszych lat uczyć się, jak dbać o przyrodę i ją chronić. 

Każde dziecko otrzyma zestaw uczestnika: notatnik, ołówek, plecak, bidon, a na zakończenie zajęć – pamiątkowy certyfikat. Warsztaty powinny zostać zorganizowane w sierpniu.

„Warsztaty z klimatem” – dla kogo?

Do projektu mogą zgłaszać się gminy, organizacje pozarządowe oraz szkoły podstawowe lub inne podmioty z terenów wiejskich (leżące na terenie gmin wiejskich i wiejsko-miejskich do 20 tys. mieszkańców). 

„Warsztaty z klimatem” realizowane będą według przygotowanych scenariuszy zajęć. Prowadzący otrzymają je w formie elektronicznej, a także zostaną wyposażeni w materiały konieczne do przeprowadzenia zajęć. Wezmą także udział w obowiązkowym szkoleniu online, podczas którego będą omówione treści merytoryczne oraz wszystkie sprawy organizacyjne. 

„Zapraszamy gminy, szkoły, koła gospodyń wiejskich, lokalne stowarzyszenia do zrealizowana razem z nami letnich eko warsztatów. Celem projektu jest popularyzacja wśród najmłodszych zagadnień związanych z edukacją ekologiczną. Uczestnicząc w zajęciach, dzieci zdobędą podstawową wiedzę związaną z bioróżnorodnością, ochroną przyrody czy też gospodarowaniem odpadami. Warsztaty mają na celu wzmacnianie pozytywnych postaw proekologicznych. Liczymy na to, że będzie to czas odkrywania nowych rzeczy przez dzieci i dobre wykorzystanie części wakacji – mówi Krzysztof Podhajski, prezes zarządu Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.

Szczegółowe informacje znajdują się na stronie: www.efrwp.pl.

Źrodło: www.efrwp.pl.

Dodawanie fosfonianów do produktów nawozowych będzie zakazane!

0
Dodawanie fosfonianów do produktów nawozowych będzie zakazane!

Jak informuje PIORIN do produktów nawozowych UE, które będą mogły być udostępniane na rynku od 16 lipca 2022 r. nie będzie można dodawać celowo fosfonianów.  Granica niezamierzonej ich obecności w tych produktach nie może przekraczać 0,5% (m/m).

Zakaz dodawania fosfonianów do nawozów

Na stronie PIORIN czytamy również, że brak obecności fosfonianów w produkcie nawozowym UE należy wykazać na etapie przeprowadzanej procedury oceny zgodności, zgodnie z wymaganiami rozporządzenia 2019/1009.

Jednocześnie zgodnie z zasadami etykietowania produktów nawozowych określonymi w rozporządzeniu 2019/1009, oznakowanie produktów nawowych UE nie może zawierać oświadczeń w formie twierdzeń lub przedstawień graficznych wskazujących, że dany produkt nawozowy UE zapobiega chorobom roślin lub je leczy lub chroni rośliny przed szkodliwymi organizmami

Źródło: PIORIN

Prognoza produkcji zbóż w UE

0
Prognoza produkcji zbóż w UE

W swojej najnowszej (z 11.07.2022) krótkoterminowej prognozie dla rynków rolnych Komisja Europejska stwierdziła, że ceny zbóż pozostają wysokie i niestabilne ze względu na niepewność co do globalnego poziomu podaży spowodowaną inwazją Rosji na Ukrainę, która pogorszyła wysokie ceny energii i nawozów.

KE oczekuje, że całkowita produkcja zbóż w UE wyniesie w tym roku 286,4 mln ton, czyli o 2,5% mniej niż w sezonie 2021/22. Jednocześnie KE szacuje, że popyt na pasze i ziarno do produkcji biopaliw spadnie odpowiednio o 1,3% i 3%, a UE ma stosunkowo duże zapasy zbóż.

W UE na produkcję zbóż mają wpływ suche warunki pogodowe w kilku regionach. W efekcie prognoza produkcji zbóż w UE jest niższa niż oczekiwano i poniżej poziomów z 2021 roku. Jednak istniejące zapasy pomogą zaspokoić krajowe potrzeby konsumpcyjne i część popytu eksportowego, który zgodnie z przewidywaniami pozostanie wysoki ze względu na presję na rynkach światowych. Dostępność żywności w UE nie jest jednak zagrożona.

KE prognozuje, że eksport zbóż z UE wzrośnie o 14% w porównaniu do sezonu 2021/22, częściowo równoważąc spadek światowego eksportu spowodowany blokadą ukraińskich portów morskich i ograniczeniami eksportowymi wprowadzonymi przez niektórych eksporterów.

Wprowadzone w marcu przez Komisję Europejską złagodzenie przepisów umożliwiających uprawę  roślin na cele spożywcze i paszowe na gruntach ugorowanych spowodowało zwiększenie powierzchni zasiewów roślin wysokobiałkowych pod zbiory w tym sezonie. W konsekwencji KE  przewiduje 6% wzrost powierzchni obsadzonej roślinami wysokobiałkowymi (2,2 mln ha) rok do roku. Dzięki zwiększonej produkcji oczekiwany jest 19% wzrost eksportu roślin wysokobiałkowych z UE w porównaniu z zakończonym sezonem 2021/22.

Korzystniejsze przepisy rolnicy wykorzystali do zasiewów słonecznika, ze względu na jego stosunkowo niskie wymagania wodne i nawozowe. Szacunkowa powierzchnia upraw słonecznika osiągnęła 4,7 miliona hektarów, co stanowi wzrost o 7,8% rok do roku. Oczekuje się, że w tym sezonie produkcja nasion słonecznika w UE osiągnie rekordowy poziom 11,1 mln ton (+7,8% r/r).

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: KE

Produkcja kurcząt bije w Polsce rekordy wszech czasów!

0
Produkcja kurcząt bije w Polsce rekordy wszech czasów!

Z ostatnich dostępnych danych statystycznych wynika, że w maju tego roku na rynku pojawiło się 128 milionów sztuk jednodniowych brojlerów, czyli więcej niż kiedykolwiek wcześniej oraz aż o 40 procent więcej niż rok temu. – informuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz

Rekordowa produkcja piskląt zaskoczeniem dla branży

Analitycy Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) bieżącą sytuację rynkową określają jako „bezprecedensową” i zaskakującą. Jeszcze w zeszłym roku krajowe wylęgarnie znajdowały się w poważnym kryzysie. Powodem tego był katastrofalny przebieg grypy ptaków na Mazowszu, polskim zagłębiu produkcji kurcząt. Wtedy, powszechną opinią branży było przekonanie o zapaści produkcyjnej, która powinna trwać latami.

„Polska baza reprodukcyjna odbudowała się w zaskakująco szybkim tempie. Można się obawiać czy tak ogromne tempo nie doprowadzi do przegrzania rynku i pogorszenia opłacalności produkcji” – twierdzi Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. 

Jak wyjaśnia dyrektor KIPDIP, ta sytuacja ma dwie przyczyny. Pierwsza to ogromny popyt na polski drób z Europy, druga to chęć nadrabiania straconego w czasie grypy ptaków dystansu – wyjaśnia dyrektor KIPDiP.

Koniec dobrej passy? Ceny drobiu spadają

Wzrost produkcji jest już widoczny w statystykach. Ceny skupu żywca brojlerów kurzych spadły poniżej bariery 6 złotych za kilogram, która od wielu tygodni była dla rynku rodzajem psychologicznego wsparcia. Niestety ku niedozwoleniu hodowców i producentów zaczynamy mieć do czynienia z nadprodukcją mięsa kurcząt.

„Spodziewam się, że do połowy sierpnia ta sytuacja będzie w umiarkowany sposób dolegliwa dla hodowców. Jednak po tym czasie, pod koniec sierpnia i na początku września oraz dalej do końca roku, konsekwencje rynkowej przewagi podaży nad popytem mogą być dla producentów drobiu opłakane” – prognozuje Katarzyna Gawrońska.

Źródło: KIPDIP

Ważne! Od 2023 r. stosowanie definicji rolnika aktywnego będzie obowiązkowe i wpłynie na dopłaty bezpośrednie

0
Ważne! Od 2023 r. stosowanie definicji rolnika aktywnego będzie obowiązkowe i wpłynie na dopłaty bezpośrednie

Już od przyszłego roku zacznie obowiązywać definicja rolnika aktywnego zawodowo, dzięki której możliwe będzie staranie się o dopłaty bezpośrednie. Powodem zmian jest zlikwidowanie finansowania dużych podmiotów będących w posiadaniu ziemi, lecz które nie zajmują się produkcją rolną. Kto w takim razie będzie mógł ubiegać się o dopłaty bezpośrednie?

Obowiązkowa definicja rolnika aktywnego już od 2023 r.

W projekcie Planu Strategicznego Wspólnej Polityki Rolnej przesłanym do Komisji Europejskiej zapisano następującą definicję: rolnicy, którzy za poprzedni rok otrzymali płatności bezpośrednie w kwocie nieprzekraczającej 5 tys. euro będą automatycznie uznawani za aktywnych zawodowe. Natomiast w przypadku gdy kwota płatności za poprzedni rok przekracza 5 tys. euro rolnik będzie uznawany za aktywnego jeżeli nie prowadzi żadnej z działalności wymienionej na negatywnej liście:

  • administrowanie portami lotniczymi
  • administrowanie wodociągami
  • administrowanie trwałymi terenami sportowymi i rekreacyjnymi
  • świadczeniem usług przewozu kolejowego
  • świadczeniem usług w zakresie obrotu nieruchomościami

Wyjątki, które uprawniają do otrzymania dopłat bezpośrednich

Zaproponowany projekt uwzględnia wyjątki, w których rolnik może ubiegać się o dopłaty po przekroczeniu 5 tys. euro pomimo prowadzenia wyżej wymienionych działalności. Wystarczy, że udokumentuje:

  • jego przychód z działalności rolniczej stanowi co najmniej 1/3 całego przychodu w gospodarstwie, lub
  • roczna kwota płatności bezpośrednich wynosi co najmniej 5% całości przychodów z działalności pozarolniczej, lub
  • główną działalność gospodarczą lub przedmiot działalności stanowi wykonywanie działalności rolniczej (w CEIDG działalność rolnicza tego rolnika została wskazana jako główna lub dokumenty z KRS lub REGON potwierdzą, że wykonywana przez rolnika działalność rolnicza stanowi główną działalność gospodarczą).

Definicja rolnika aktywnego nadal wymaga zmian

Zdaniem Dolnośląskiej Izby Rolniczej ( DIR) definicja ,rolnika aktywnego powinna być inaczej sformułowana w dokumencie Krajowego Planu Strategicznego WPR. Izba rolnicza woj. dolnośląskiego tłumaczy, że jej zapis nie określa rolników faktycznie gospodarujących, natomiast chroni interesy osób posiadających grunty, które działalności rolniczej nie prowadzą. W opinii DIR pozostawienie definicji w tej formie spowoduje, że w dalszym ciągu według ewidencji będzie prawie 1,5 mln gospodarstw. Z czego, tylko około 30 proc. będzie faktycznie prowadzić działalność rolniczą.

źródło: gov.pl/ dir.pl

W środę pogoda pozwoli na żniwa w centrum, na południu, zachodzie i północy kraju [POGODA]

0
W środę pogoda pozwoli na żniwa w centrum, na południu, zachodzie i północy kraju [POGODA]

Przed nami bardzo wietrzne dni. Silnie wiać ma zwłaszcza na wschodzie, w centrum i na północy kraju przez kilka najbliższych dni. Silny wiatr, słońce i ocieplenie bardzo szybko wysuszy zboża dzięki czemu nie trzeba będzie czekać do weekendu na rozpoczęcie żniw.

Najbliższej nocy padać będzie na Podlasiu, wschodzie Mazowsza, północy, wschodzie i w centrum Lubelskiego. Słaby i krótki deszcz do 1-4 mm pojawi się na południu Lubelskiego- od strony Roztocza oraz na wschodzie Podkarpacia. Wiatr na wschodzie i w centrum silny do 65 km/h. Na zachodzie, południu i północy słaby i umiarkowany. Temperatura nad ranem wyniesie od 7-10 stopni na zachodzie, południu i w centrum do 13-15 stopni na wschodzie i północy.

Przed południem na krańcach zachodnich przybędzie chmur wysokich. Na południu, północy i w centrum bezchmurnie, zaś na wschodzie pochmurno- dopiero około południa niebo zacznie się rozpogadzać na zachodzie Podlasia, wschodzie Mazowsza i Lubelszczyźnie. Pod wieczór rozpogodzi się na ścianie wschodniej. Natomiast po południu chmury wysokie z zachodniej Polski obejmą cały zachód, północ i wieczorem dotrą do centrum kraju.

Wiatr na wschodzie, północy i w centrum silny z północnego zachodu. Na zachodzie i południu powieje umiarkowanie. Być może pomiędzy frontami słaby wiatr przed południem powieje na wschodzie Podlasia.

Ruszyły wypłaty dopłat do nawozów!

0
Ruszyły wypłaty dopłat do nawozów!

Długo wyczekiwane wypłaty dopłat do nawozów w końcu ruszyły. Jak poinformowała ARIMR start wypłat rozpoczął się w dniu 11 lipca i ma być sukcesywnie kontynuowany do końca sierpnia.

Dopłaty do nawozów. W pierwszym dniu wypłacono 138 mln złotych

Jak poinformował ARIMR pierwszego dnia z tytułu dopłat do nawozów ARiMR przekazała na konta bankowe 20 tys. rolników 138 mln zł.Wnioski o pomoc nawozową złożyło 427 000 producentów rolnych.na podstawie których oszacowano maksymalną kwotę niezbędną do realizacji programu – 3,5 mld zł, gdzie pula środków na ten cel wynosiła 3,9 mld zł.

Warunki przyznania pomocy nawozowej

Przypomnijmy, że dofinansowanie ma zrekompensować wyższe koszty zakupu nawozów, nabytych między 1 września 2021 r. a 15 maja 2022 r. O taką pomoc mógł ubiegać się jedynie rolnik, który złożył wniosek o przyznanie dopłat bezpośrednich za 2022 rok. Wysokość wsparcia wyliczono w oparciu o dwustopniowy algorytm. Po pierwsze, pod uwagę brano określonych stawek, które wynoszą:

  • 500 zł do hektara upraw rolnych (z wyłączeniem traw na gruntach ornych oraz łąk i pastwisk) lub
  • 250 zł do hektara łąk i pastwisk oraz traw na gruntach ornych (z wyłączeniem powierzchni wspieranych w ramach działania rolno-środowiskowo-klimatycznego).

Maksymalna powierzchnia objęta tą pomocą wynosi 50 ha.

W następnej kolejności obliczano różnicę pomiędzy cenami nawozów w okresie od 1 września 2021 r. do 15 maja 2022 r., a tymi które obowiązywały od 1 września 2020 r. do 15 maja 2021 r. W tym celu potrzebne były dane potwierdzające poniesione koszty. W przypadku nabycia nawozów między 1 września 2021 r. a 15 maja 2022 r. rolnik musiał dołączyć do wniosku kopie faktur, ich duplikaty lub imienne dokumenty księgowe potwierdzające takie zakupy. Z kolei w przypadku zakupu nawozów od 1 września 2020 r. do 15 maja 2021 r. mogły zostać wyliczone na podstawie średnich stawek opublikowanych przez resort rolnictwa, jeżeli rolnik nie posiadał dokumentów księgowych potwierdzających zakup. W ten sposób obliczano różnicę w cenie tony nawozów w obu okresach. Po jej przemnożeniu przez liczbę ton nawozów zakupionych w terminie 1 września 2021 r. – 15 maja 2022 r. wyliczono wysokość pomocy.

Po porównaniu obydwu kwot – tej obliczonej na podstawie stawek i powierzchni oraz tej wyliczonej na podstawie różnicy w cenach nawozów – określono właściwą stawkę pomocy, którą jest mniejsza z nich.

źródło: ARIMR
Zdj: unsplash

Nowe, wyższe ceny za buraki w Nordzucker Polska. Co wpływa na wysokość stawki?

0
Nowe, wyższe ceny za buraki w Nordzucker Polska. Co wpływa na wysokość stawki?

W wyniku czerwcowych rozmów pomiędzy przedstawicielami plantatorów – członkami Komisji Mieszanej, a przedstawicielami Nordzucker Polska S.A. została ustalona nowa cena buraków kontraktowanych na kampanię 2023/24 oraz bazowych cen buraków we wszystkich umowach z ceną stałą oraz gwarancji premii ze sprzedaży cukru na nowym poziomie. 

Jaka cena buraków kontraktowanych w kampanii 2023/24?

Nowa cena buraków kontraktowanych na kampanię 2023/24  w umowach wieloletnich została ustalona na poziomie minimum 40 €/t ( przy zawartości cukru min. 16%), natomiast w umowach wieloletnich z ceną zmienną wyniesie ona nie mniej niż 40 €/t, bowiem spółka gwarantuje premię ze sprzedaży cukru minimum 7,40 €/t. Podjęto także decyzję o podwyższeniu o 3,5 €/t bazowych cen buraków we wszystkich umowach z ceną stałą oraz gwarancji premii ze sprzedaży cukru min. 3,5 €/t. w przypadku kontraktów z ceną zmienną w kampanii 2022/23. 

Co składa się na końcową cenę buraków?

O wysokości zarobku plantatora ze sprzedaży buraków cukrowych decyduje nie tylko atrakcyjna cena bazowa ich skupu. Mimo, że ten właśnie element umowy kontraktacyjnej budzi największe emocje, o rzeczywistym wyniku transakcji przesądzają pozostałe warunki skupu tego surowca oferowane przez producenta cukru – porozmawialiśmy o tym z przedstawicielami Nordzucker Polska S.A. 

W ostatnim czasie dużo działo się na rynkach rolnych, w tym na rynku buraka cukrowego. Niemal każdy przedsiębiorca odczuł konsekwencje ograniczeń wprowadzanych w czasie pandemii koronawirusa, a obecnie też skutków wojny Rosji z Ukrainą. Dotyka to zarówno plantatorów jak i producentów cukru. Zaskoczył zwłaszcza wzrost cen nawozów, który spowodował podniesienie kosztów uprawy zakontraktowanych buraków cukrowych. Nordzucker Polska S.A., jak i inni producenci cukru w Polsce, zareagowała na zmianę sytuacji rynkowej plantatorów. Spółka wypracowała z plantatorami wzrost ceny bazowej, ale do tego jeszcze uatrakcyjnia inne warunki kontraktacji, co łącznie definiuje wynik osiągnięty ze sprzedaży surowca na rzecz producenta cukru.

Cena bazowa jako element warunków kontraktacji

Co wyróżnia Nordzucker Polska S.A. w zakresie finalnej korzyści uzyskiwanej przez współpracujących z nią plantatorów?

“Rozpatrując ofertę zakupu buraków cukrowych należy wziąć pod uwagę wiele czynników, które mają wpływ na jej atrakcyjność. Producenci cukru stosują różne metody rozliczeń w procesie kontraktacji i dostaw. Od strony przychodowej poza bazową ceną za 1 tonę buraków dostarczanych w ramach ilości uzgodnionej w umowie kontraktacyjnej, znaczenie mają również: ceny buraków ponadkontraktowych, przyjęta w umowie wysokość plonu czy dodatkowe premie. Ważne jest też, aby oferty porównywać przy tych samych warunkach np. przy polaryzacji 16%.” – mówi Marcin Lechowski, Prezes Zarządu Nordzucker Polska S.A.

Symbioza plantatorów buraków cukrowych i producenta cukru

Należyta jakość buraków cukrowych, zawartość w nich cukru (polaryzacja), wysoki plon wpływają na przebieg i wyniki produkcji cukru oraz zadowolenie finalnego odbiorcy. Plantator i producent są ze sobą związani i od siebie współzależni. Kluczem do uzyskania korzyści dla obu partnerów jest opłacalność i efektywność uprawy buraków cukrowych zapewniająca jej dochodowość plantatorom, co z kolei zabezpiecza producentowi surowiec oraz osiągnięcie z niego jak najlepszego uzysku cukru.

Nordzucker Polska S.A. w zeszłym roku znalazła się w grupie koncernów z najwyższą polaryzacją buraków, a także najwyższym plonem z ha. Średnia polaryzacja w zakładach NZP w sezonie 2021/2022 wyniosła 17,6% (przy 17,2% średniej polaryzacji dla wszystkich zakładów producentów cukru w Polsce), a średni plon wyniósł 63,2 t/ha (dla Polski 61,07 t/ha). Wysokość osiągniętej polaryzacji i plonów przy niskim procencie zanieczyszczeń to jeden z elementów, który bezpośrednio przekłada się na rentowność i opłacalność uprawy dla plantatorów. 

“Doradcy surowcowi Nordzucker Polska S.A. służą plantatorom wsparciem na każdym etapie prac polowych, by uzyskali jak najlepsze plony, a tym samym maksymalizowali dochodowość produkcji. Bez odpowiedniego plonu o pożądanej zawartości cukru, nawet wysoka cena bazowa nie jest w stanie zrekompensować lub zapewnić dochodowości uprawy. Niezwykle ważny jest przy tym proces oceny plonów przez producenta cukru. Nordzucker Polska S.A. wychodząc naprzeciw oczekiwaniom plantatorów i chcąc zachować w tym zakresie pełną przejrzystość, uzyskał akredytację Polskiego Centrum Akredytacji dla laboratoriów surowcowych.” – tłumaczy Prezes.

To plantator wybiera rodzaj umowy

W sezonie 2022 Nordzucker Polska S.A. zaoferowała cztery rodzaje umów. Plantator dokonywał wyboru takiej, którą uważał za najbardziej korzystną dla siebie. W ofercie znajdują się kontrakty z ceną stałą oraz zmienną, w wariancie jednorocznym lub dwuletnim. W kontraktach zmiennych plantatorzy mają możliwość otrzymania dodatkowego wynagrodzenia w postaci premii, zależnej od cen po jakich spółka sprzedaje cukier.

Udział plantatora w wartości sprzedaży cukru

Temat umów zmiennych wiąże się z premią dla plantatora. Jeśli cena cukru uzyskana przez spółkę będzie wyższa niż ustalona w umowie cena referencyjna, plantatorzy otrzymają premię.

Ceny cukru w ostatnich latach były dość niskie. Nordzucker Polska S.A. obniżyła więc cenę referencyjną, aby plantatorzy mogli liczyć na większą zyskowność z dostawy buraków. Obecnie ceny cukru są wyższe, dzięki czemu plantatorzy współpracujący ze spółką, którzy zdecydowali się na kontrakty zmienne, mogą liczyć na wyższe zyski niż wynikające tylko z założonej ceny bazowej. Każdy rok jest inny i przynosi nowe wyzwania. Aktualnie dynamika rynku jest tak duża, że to co wydawało się być atrakcyjne, chwilę później wymaga korekt.” – dodaje Marcin Lechowski. 

Cena buraków ponadkontraktowych

O atrakcyjności oferty świadczy również cena, jaką plantatorzy mogą uzyskać za tzw. buraki ponadkontraktowe, czyli ilość buraków, która wyprodukowana została powyżej umówionej wartości plonu. Ich cena z reguły jest niższa niż cena bazowa buraków kontraktowych.

Nordzucker Polska S.A., jako jedyny producent cukru w Polsce podjął decyzję, że buraki ponadkontraktowe skupowane są po takiej samej cenie jak buraki kontraktowe, dzięki czemu Plantatorzy uzyskujący wysokie plony, otrzymują dodatkową korzyść.

Oznacza to, że plantatorzy Nordzucker Polska S.A. otrzymują zapłatę za wszystkie dostarczone buraki wg tej samej stawki, a nie niższej.

“Średni plon buraków kontraktowanych przyjmowany do umowy z Nordzucker Polska S.A. wyliczany jest na podstawie realnych plonów osiągniętych przez konkretnego plantatora przez ostatnie 5 lat. To bardzo ważne by traktować każdego indywidualnie, bo wielu plantatorów ze względu na sposób prowadzenia swojej plantacji uzyskuje regularnie wyższy plon, nawet powyżej 70 czy 80 ton z 1 ha. Dlatego ustalenie plonu na poziomie rzeczywistym jest dla nich niezwykle istotne oraz pozwala na bardziej precyzyjne planowanie – także dla producenta cukru.” – komentuje Natalia Mioduszewska, dyrektor ds. surowcowych w spółce Nordzucker Polska.

Pytamy Nordzucker Polska S.A.: Skąd inspiracja do wyrównania ceny za buraki ponadkontraktowe do poziomu ceny bazowej?

“Z uwagą wsłuchujemy się w głosy współpracujących z nami rolników. Na osiągane plony ma wpływ wiele czynników, często trudnych do przewidzenia, jak np. pogoda. Dlatego też ciężko jest precyzyjnie oszacować ich wysokość już na etapie podpisywania umowy. Uważamy, że podejście, by wszystkie buraki rozliczać po tej samej cenie jest najzwyczajniej sprawiedliwe. To daje naszym partnerom motywację, by dążyć do wyższej niż założona w umowach efektywności upraw. Patrząc tylko na samą cenę bazową za buraki kontraktowane – co z reguły jest brane pod uwagę w oderwaniu od innych czynników tworzących finalny efekt finansowy plantatora –  cena taka może plasować się na różnych, choć zbliżonych poziomach na rynku. Niekwestionowaną zatem korzyścią dla naszego plantatora jest fakt, że jeśli wyprodukuje więcej niż pierwotnie zakładał i zakontraktował otrzyma pełne wynagrodzenie za każdą tonę surowca.” – mówi Prezes Marcin Lechowski. 

Koszt dostaw surowca

Nordzucker Polska S.A. organizuje i pokrywa cały koszt logistyki, czyli skupu i dostawy buraków do cukrowni. To duży plus, ponieważ nie obciąża to finansowo plantatorów i nie ponoszą oni ryzyka związanego z organizacją transportu. W konsekwencji nie dochodzi do obniżenia wynagrodzenia plantatorów i nie mają oni tej pozycji kosztowej po swojej stronie. 

Logistyka surowca w jednym miejscu

Dwa lata temu spółka wdrożyła system Agrilog, który pozwala zapanować nad całą logistyką surowca w sposób łatwy do zorganizowania dla plantatorów i producentów cukru. Plantatorzy dostają precyzyjne informacje o terminie odbioru buraków, co zmniejsza ryzyko opóźnień w dostawach. Dodatkowo system jest połączony z mapami, na których plantatorzy zamieszczają dokładne informacje m.in. dotyczące lokalizacji plantacji i pryzm, dzięki czemu spedytorzy umówieni przez koncern mogą trafić we właściwe miejsce bez problemów.

Pozwala to zoptymalizować proces skupu buraków, co służy utrzymaniu jakości surowca, niezwykle wrażliwego na transport i składowanie. Jakość surowca natomiast determinuje jego wartość zarówno dla plantatora – wysokość wynagrodzenia oraz możliwa premia, jak i dla producenta cukru – pod względem procesu produkcji i wysokości uzysku cukru.

Plantatorzy mają również dostęp do Agriportalu – narzędzia komunikacyjnego, gdzie na bieżąco mogą śledzić wszystkie informacje związane z realizacją kontraktu: widzą dostawy, wyniki laboratoryjne, rozliczenia po kampanii czy umowy. Dodatkowo, za pomocą portalu służby surowcowe na bieżąco informują o wszelkich zagrażających plantacjom zjawiskach, związanych np. z występowaniem chorób czy szkodników. 

Doradztwo i współdziałanie przy optymalizacji warunków uprawy sprzyjają jakości surowca oraz wysokości plonu.

Nordzucker Polska S.A. w marcu zdecydowała się podnieść po raz drugi cenę bazową, a my zapytaliśmy czy podwyżki stanowią tylko niwelowanie wzrostu kosztów uprawy czy obejmują też dodatkowy zysk dla plantatora? 

“Aby określić poziom podwyżek dla plantatorów uwzględniliśmy wzrost następujących opłat spoczywających po stronie rolnika: koszt zakupu nasion, nawozów, środków ochrony roślin, paliwa i transportu, rosnące koszty prac maszynowych i innych elementów funkcjonujących w gospodarstwach. Porównaliśmy to do momentu wyjścia, czyli do czasu podpisywania umowy, kiedy uzgodnione warunki  gwarantowały zyskowność uprawy. Obecnie, mimo wzrostu ww. kosztów, opłacalność produkcji została utrzymana. Ponadto cały czas przyglądamy się i analizujemy wszystkie czynniki mające wpływ na cały łańcuch wartości zarówno po stronie plantatorów jak i producenta cukru. Mając na uwadze wszystkie powyższe elementy w najbliższym czasie wspólnie z przedstawicielami plantatorów ustalimy również warunki kontraktacji na kolejną kampanię.” – dodaje Natalia Mioduszewska. 

Podsumowując – jedynie kompleksowe przeanalizowanie i zestawienie wszystkich elementów tworzących warunki finansowe, zawarte w umowie kontraktacyjnej, obrazuje korzyść uzyskiwaną przez plantatora i daje osiągany przez niego wynik finansowy ze sprzedaży buraków cukrowych producentowi cukru.