Strona główna Blog Strona 533

Obajtek ogłasza ambitny cel: Anwil ma produkować 1,5 mln ton nawozów rocznie

0

W środę prezes Orlenu, Daniel Obajtek, ogłosił ambitny plan inwestycyjny, który ma na celu zwiększenie produkcji nawozów w Anwilu o imponujące 50 procent. Ta inwestycja, warta 1,7 mld złotych, jest częścią strategii Grupy Orlen do 2030 roku i ma na celu zabezpieczenie produkcji nawozów oraz przyniesienie korzyści dla miasta Włocławek, gdzie znajduje się siedziba Anwilu.

Obajtek ogłasza ambitny cel: Anwil ma produkować 1,5 mln ton nawozów rocznie

Droga inwestycja ma zapewnić większą dostępność nawozów

Prezes Orlenu podkreślił, że ta inwestycja jest strategiczna i ważna zarówno dla firmy, jak i dla miasta. Kosztująca 1,7 mld złotych, rozbudowa produkcji nawozów azotowych przyczyni się do zwiększenia produkcji nawozów o około 50 procent. Obecnie Anwil produkuje około 996 tysięcy ton nawozów rocznie, a dzięki tej inwestycji będzie w stanie osiągnąć imponujący wolumen niemal 1,5 miliona ton nawozów rocznie.

W efekcie tej rozbudowy, Anwil będzie mógł dostarczać rynek czterema rodzajami nawozów spełniającymi najwyższe standardy i wymogi jakościowe. Co więcej, już teraz koncern Orlen ma zakontraktowane te dodatkowe 0,5 miliona ton nawozów, co ma zaspokoić rynek wewnętrzny.

Ambitne plany do 2023 r.

Inwestycja ta ma nie tylko przyczynić się do wzrostu produkcji, ale również przyniesć korzyści lokalnej społeczności. Prezes Obajtek podkreślił, że dzięki tej inwestycji powstanie około 200 nowych miejsc pracy. Obecnie w Anwilu pracuje 1200 osób, a ta liczba będzie rosła wraz z rozwojem przedsiębiorstwa.

Od 2018 roku Orlen inwestował już 4 mld złotych w Włocławku, a teraz planuje dalsze inwestycje o wartości 6 mld złotych do 2030 roku.

źródło:money.pl; MRIRW

Ile rzeczywiście powinny kosztować paliwa w Polsce?

1

Dane KE pokazują, że na początku drugiej połowy września krajowe ceny paliw są najniższe w UE i mocno odbiegają od cen obowiązujących u naszych sąsiadów. W Polsce, nawet po zakończeniu wakacyjnych promocji, ceny na stacjach paliw mocno spadły we wrześniu.

Dzieje się tak w sytuacji wyjątkowo wysokich cen ropy, słabego złotego i drożejących paliw w całej Europie.

Państwowy PKN Orlen ewidentnie włączył się swoją polityką cenową w kampanię wyborczą. Przy okazji niskie ceny paliw pomogą obniżyć we wrześniu wskaźnik rocznej inflacji (zapewne deflacji miesiąc do miesiąca), by rządzący mogli ogłosić sukces gospodarczy.

Ceny krajowe coraz bardziej odbiegają od cen u naszych unijnych sąsiadów

Porównanie z 18-go września pokazuje, że diesel był wtedy średnio droższy w Niemczech o 53 eurocentów (ok. 2,46 zł/l), a Pb95 o prawie 60 eurocentów (2,78 zł/l).

Trzeba przyznać, że w Niemczech paliwa były najczęściej wyraźnie droższe niż w Polsce. Za to ceny u naszych południowych sąsiadów były zbliżone do naszych. Stąd łatwo przekonać się ile paliwa rzeczywiście powinny kosztować w Polsce.  

Cena diesla u naszymi południowych sąsiadów jest wyższa średnio o ponad 30 eurocentów (1,40 zł/l).

Stąd proste wyliczenie pokazuje, że cena ON w Polsce powinna sięgać ok. 7,45 zł/l

 6,05zł/l (cena średnia w Polsce z tego okresu) + 1,40 = 7,45 zł/l

W przypadku Pb-95 ceny są wyższe średnio +32 eurocenty/l (1,48 zł/l) w Czechach i +38 eurocentów/l (1,76 zł/l) na Słowacji. Stąd popularna 95-ka powinna kosztować w Polsce ok. 7,75 zł/l. 6,13 zł/l (cena średnia w Polsce w tym czasie) + 1,62 = 7,75 zł/l

Warto mieć świadomość tych olbrzymich różnic, ponieważ po wyborach ceny będą musiały wrócić do realnych poziomów. Na razie mało prawdopodobne wydają się większe przeceny na rynku ropy, a polityka RPP działa w kierunku słabego złotego.

Ceny paliw w Unii Europejskiej na 19.09.2023 (w euro za litr)

W czwartek o poranku mgły mogą wystąpić na wschodzie Podlasia [POGODA]

0

Zanim się ochłodzi notować będziemy letnie wartości. W weekend i po nim słupki rtęci spadną do 15-20 stopni. Nastanie typowa pogoda dla babiego lata na początku października.

Najbliższa noc gorąca jak na wrzesień. Zanotujemy od 10 stopni na Roztoczu do 12-14 stopni nad resztą kraju. Mgły o świcie i niskie chmury mogą spowić wschód Podlasia.

Chmury i mgły na wschodzie Podlasia powinny ustąpić do godziny 9/10:00 i pokaże się słońce. Nad resztą kraju od wschodu do zachodu niemal bezchmurne niebo z umiarkowanym południowym wiatrem a w Sudetach silnym wiatrem halnym do 80 km/h.

Orlen apeluje o niekupowanie paliwa na zapas. Mamy powody do obaw?

0
ORLEN zmienia limity. Rolnicy mogą zatankować jednorazowo 300 litrów

Sytuacja na krajowym rynku paliw budzi emocje od wielu miesięcy. W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami nagłych spadków cen oraz doniesień o niedoborach paliw, zwłaszcza w hurcie dla rolników. Jednak teraz Polski koncern naftowy Orlen, wystąpił z apelem, który może wydawać się zaskakujący – zachęca do nie kupowania paliwa na zapas. 

Orlen apeluje o niekupowanie paliwa na zapas. Mamy powody do obaw?
zdj: Orlen

Stabilność dostaw paliw. Orlen zapewnia, że trzyma rękę na pulsie

W specjalnym nagraniu opublikowanym na serwisie Twitter, Orlen informuje, że przy wyłączeniu nieprzewidzianych wahań czy zdarzeń na rynku, na które koncern nie ma wpływu, scenariusz braku paliw bądź nagłego wzrostu cen nie zagraża Polsce. Koncern podkreśla, że dostawy paliw na stacje Orlen oraz do klientów hurtowych przebiegają bez zakłóceń. Zapewnienie stabilnej dostępności paliw w Polsce jest ich priorytetem. W materiale wideo, Adam Kasprzyk, dyrektor ds. Komunikacji Korporacyjnej w Orlenie, jasno stwierdził, że koncern ten nie ma zamiaru ograniczać ilości tankowanego paliwa ani też modyfikować swojej polityki cenowej. 

Obywatele reagują na komunikat Orlenu ws. zakupu paliw

Komunikat Orlenu nie mógł obejść się bez echa. Szybko pojawiły się komentarze punktujące materiał koncernu. 

“Hmm. Nie chcę być złym prorokiem ale  to oświadczenie to duży błąd PR, by nie powiedzieć krzyk rozpaczy. Raczej wywoła zwątpienie, lęk i obawy, niż uspokoi sytuację. Wczoraj w poście napisałem, że za tydzień limit zakupów paliwa zmaleje do 50 litrów, a później będą kolejki i kartki. Tak się kończą sny o potędze i polityczne PiS igraszki z rynkiem w celu uzyskania wątpliwych kilku % extra poparcia w wyborach. Quick Kryzys paliwowy w tuż przed wyborami to gwóźdź do trumny PiS” – czytamy wpisie Wojciecha Mazurkiewicza.

“No nie wiem. Może trzeba było nie manipulować ręcznie ceną? Taki kontrowersyjny pomysł.” – napisała Dominika Długosz.

Baju baj, paliwo zamówione 21 września do dziś nie dojechało! Zwykle dowożono na drugi dzień! Sezon kukurydzy się zaczął a my rolnicy jeździmy na oparach!” – odpowiedział na wpis Orlenu Marek Studziński.

„To nie obawy przed brakiem benzyny napędzają zakupy na zapas tylko obawa przed znacznym wzrostem cen.” – wypunktował ekonomista, Tomasz Wyłuda.

Ceny paliw w Polsce i na świecie

Komisja Europejska opublikowała niedawno dane dotyczące cen paliw w Europie, a różnice między Polską a sąsiadującymi krajami stają się coraz bardziej widoczne. Cena paliw w Polsce pozostaje stosunkowo niska w porównaniu do Niemiec, Czech, Słowacji, Litwy i Węgier. To zjawisko jest zachętą dla kierowców z tych krajów, by przyjeżdżali do Polski w celu taniego tankowania.

A jak u was wygląda sytuacja? Nadal doskwiera wam problem z zakupem paliwa? Dajcie znać w komentarzach!

źródło: Biuro prasowe Orlen, money.pl

Zaskakująca zmiana. KE wycofuje się z pomysłu likwidacji chowu klatkowego

0
Rynek drobiu. Brexit hamuje odrabianie strat

Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, ogłosiła niedawno zaskakującą decyzję, która poniekąd zaskoczyła europejski sektor drobiarski. Wbrew oczekiwaniom wielu organizacji ekologicznych, KE zadeklarowała, że nie będzie dążyła do wprowadzenia przymusu likwidacji klatkowego chowu kur na terenie Unii Europejskiej. 

KE wycofuje się z pomysłu likwidacji chowu klatkowego

KE zaskakuje decyzją w sprawie chowu klatkowego

Komisja Europejska od dłuższego czasu była pod presją organizacji ekologicznych i zwolenników dobrostanu zwierząt, którzy domagali się całkowitej likwidacji chowu klatkowego kur. Jednak KE zdecydowała się na zupełnie odmienne podejście, co spotkało się z mieszanymi reakcjami.

Katarzyna Gawrońska, dyrektorka Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP), nie kryła swojego zaskoczenia decyzją KE. Dla niej i wielu innych specjalistów z branży chowu kur, było to tylko kwestią czasu, kiedy Unia Europejska wprowadzi całkowity zakaz chowu klatkowego. Jednak decyzja ta, według dyrektor KIPDiP, jest racjonalna i uwzględnia wiele aspektów, które zostały zignorowane w emocjonalnych debatach na ten temat.

Pomysł całkowitej likwidacji chowu klatkowego jest utopijny

Dyrektorka KIPDiP podkreśla, że pomysł całkowitej likwidacji chowu klatkowego jest utopijny. Przesunięcie się w kierunku alternatywnych systemów hodowli kur nie tylko wymaga czasu, ale może także prowadzić do niepożądanych konsekwencji. Likwidacja chowu klatkowego mogłaby spowodować wzrost inflacji, naruszyć bezpieczeństwo żywnościowe wielu krajów oraz zmniejszyć dostępność białka na świecie. Dodatkowo, wskaźniki korzystania z zasobów naturalnych przez branżę drobiarską mogłyby ulec pogorszeniu, co przyczyniłoby się do wzrostu śladu węglowego generowanego przez tę branżę.

Przed ponad pięcioma laty, KIPDiP przeprowadziła badanie ankietowe wśród producentów jaj, które reprezentowali ponad 47 procent polskiego potencjału produkcyjnego. Wyniki tego badania wskazywały, że chów klatkowy miałby stanowić ponad 58 procent podaży jaj w Polsce w roku 2026. Jednak obecna decyzja KE może całkowicie zmienić tę prognozę.

Decyzja KE może przyczynić się do spowolnienia transformacji w kierunku chowów alternatywnych

Katarzyna Gawrońska uważa, że decyzja Komisji Europejskiej może spowodować spowolnienie transformacji w kierunku chowów alternatywnych w Polsce i Europie. Pandemia COVID-19, rosnąca presja inflacyjna oraz wyniki sprzedaży jaj, które wskazują, że konsumenci niekoniecznie popierają przymusową zmianę struktury chowu, mogą skłonić sieci handlowe do zrewidowania swojego stanowiska, podobnie jak uczyniła to KE.

Warto także zauważyć, że w Polsce obecnie 72 procent kur utrzymywanych jest w systemie klatkowym, co stanowi istotne zmniejszenie w porównaniu z latami wcześniejszymi, gdy udział ten wynosił ponad 84,5%. To pokazuje, że choć branża się zmienia, to proces ten jest stopniowy i wymaga czasu.

źródło: KIPDiP

Grupa Wyszehradzka wzywa Ukrainę do wycofania skargi w sprawie embarga na zboża

0

W ostatnich dniach uwaga świata skupiła się na napiętej sytuacji handlowej między Ukrainą a Grupą Wyszehradzką, skupiającą Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. Ministrowie rolnictwa tych państw spotkali się niedawno w celu omówienia tej kwestii i wypracowania rozwiązania.

zdj: MRIRW

Apel o wycofanie skargi do WTO

Ryszard Bartosik, wiceminister rolnictwa Polski, wyraził głębokie zaniepokojenie decyzją Ukrainy o złożeniu skargi, podkreślając, że jest to źródło zaskoczenia dla Grupy Wyszehradzkiej. Wspólnie z pozostałymi przedstawicielami Grupy, apeluje o wycofanie skargi przez Ukrainę. Argumentują, że taki krok stanowi kluczowy element poprawy dialogu handlowego i może pomóc uniknąć długotrwałych procedur w ramach WTO. Niemniej jednak Ukraina na razie nie udzieliła jednoznacznej odpowiedzi na to żądanie.

Walka o kontrolę nad zbożem

Jednym z głównych punktów sporu jest kwestia wydawania licencji na zboże. Ukraina upiera się, że to ona powinna mieć kontrolę nad tym procesem, podczas gdy kraje Grupy Wyszehradzkiej stanowczo temu przeczą. Wiceminister Bartosik podkreślił, że zgoda na takie stanowisko mogłaby spowodować niekontrolowany napływ zboża do tych krajów i negatywnie wpłynąć na ich sektor rolny.

Embargo na zboże, według przedstawicieli Grupy Wyszehradzkiej, ma uzasadnienie, zwłaszcza w kontekście rosnącego tranzytu z Ukrainy. Dlatego zdziwienie budzi fakt, że Unia Europejska nie przedłużyła swojego rozporządzenia w tej sprawie. Ministrowie rolnictwa podkreślają, że zboże z Ukrainy powinno być kierowane tam, gdzie jest ono potrzebne, ale jednocześnie nie powinno tworzyć problemów na rynkach krajów sąsiednich.

Konieczna jest dokładna kontrola korytarzy solidarnościowych

Czeski minister rolnictwa, Marek Vyborny, który był gospodarzem spotkania, wezwał Komisję Europejską do dokładnej kontroli korytarzy solidarnościowych, przez które ukraińskie zboże jest przewożone do państw trzecich. Dodatkowo, przedstawiciele Grupy Wyszehradzkiej sugerują wprowadzenie systemu kaucji na ukraińskie produkty rolne przewożone przez terytorium Unii Europejskiej.

źródło: MRIRW, money.pl

Rolnicy, którzy nie otrzymali zapłaty za kukurydzę mogą już składać wnioski. Czasu jest nie wiele!

0
Kondycja francuskiej kukurydzy jest najgorsza od 11 lat

Od dnia 26 września 2023 roku do dnia 6 października 2023 roku Agencja przyjmuje wnioski o pomoc finansową dla producentów rolnych, którzy w 2022 lub 2023 roku co najmniej raz nie otrzymali zapłaty za sprzedaną kukurydzę. Na jakich warunkach można ubiegać się o wsparcie?

Rolnicy, którzy nie otrzymali zapłatę za kukurydzę mogą już składać wnioski. Czasu jest nie wiele!

Kto może ubiegać się o pomoc?

Pomoc finansowa jest dostępna dla producentów rolnych spełniających określone kryteria, w tym:

  • Posiadają numer identyfikacyjny w krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności.
  • Są mikroprzedsiębiorstwem, małym lub średnim przedsiębiorstwem zgodnie z definicją załącznika I do odpowiedniego rozporządzenia.
  • W roku 2022 uprawiali kukurydzę i otrzymali płatności z tego tytułu.
  • Zagraża im utrata płynności finansowej z powodu ograniczeń na rynku rolnym wynikających z agresji Rosji wobec Ukrainy.
  • Na dzień 31 sierpnia 2023 r. nie spełniają warunków ubiegania się o rekompensatę na mocy ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa.
  • Przynajmniej raz w 2022 lub 2023 roku nie otrzymali zapłaty za sprzedaną kukurydzę w związku z postanowieniem o ogłoszeniu upadłości, postępowaniem restrukturyzacyjnym lub likwidacją nabywcy kukurydzy.

Jak składać wniosek?

Aby ubiegać się o pomoc finansową, producent rolny musi złożyć wniosek w Biurach Powiatowych Agencji, które są właściwe ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę rolnika. Termin składania wniosków upływa 6 października 2023 roku. Wniosek można składać osobiście w kancelarii BP, za pośrednictwem operatora pocztowego (Poczta Polska) lub przez platformę ePUAP lub usługę mObywatel na stronie gov.pl.

Wysokość pomocy

Wysokość pomocy finansowej nie może przekroczyć 80% kwoty wynikającej z niezapłaconych faktur lub rachunków za sprzedaną kukurydzę. W zależności od statusu podatkowego producenta, pomoc jest udzielana w formie netto lub brutto.

Limit budżetu programu

Całkowity budżet programu wynosi 200 mln zł. Jeśli zapotrzebowanie na pomoc przekroczy tę kwotę, zostanie zastosowany współczynnik korygujący.

Warto również pamiętać, że pomoc ta może być kumulowana z innymi pomocami udzielanymi na podstawie „Komunikatu Komisji Tymczasowe kryzysowe ramy środków pomocy państwa w celu wsparcia gospodarki po agresji Rosji wobec Ukrainy”

Kto nie może ubiegać się o wsparcie?

Ograniczenia dotyczą kwot pomocy w zależności od rodzaju prowadzonej działalności rolniczej tzn.

  • osobą, podmiotem lub organem wyraźnie wymienionym w aktach prawnych nakładających te sankcje;
  • przedsiębiorstwem będącym własnością osób, podmiotów lub organów, w które wymierzone są sankcje przyjęte przez UE, lub kontrolowanych przez takie osoby, podmioty lub organy; ani
  • przedsiębiorstwem prowadzącym działalność w sektorach przemysłu, w które wymierzone są sankcje przyjęte przez UE, o ile pomoc ta utrudniałaby osiągnięcie celów odpowiednich sankcji.

Wnioski i szczegóły wsparcia dostępne są na stronie AGENCJI.

źródło: ARIMR

Nad ranem miejscami na zachodzie i północy pojawią się mgły [POGODA]

0

Noc ma być sucha i pogodna z wyjątkami. Od Łodzi po zachodnie krańce kraju oraz od Kutna po północ wraz z całymi Kujawami, północnym Mazowszem i większością Podlasia pojawią się miejscami mgły i niskie chmury. Te jednak szybko się będa w ciągu dnia rozwiewać.

Najpóźniej wypogodzi się na Kaszubach i wybrzeżu około południa. Wiatr słaby a na wschodzie umiarkowany z południowego wschodu. Na termometrach o świcie od 10 stopni między Łodzią, Kielcami, Włoszczową, Miechowem do 12-14 stopni nad resztą kraju. W ciągu dnia najcieplej w rejonie Koła, Kalisza, Płocka- około 27-28 stopni.

100-lecie historycznego modelu John Deere

0
100-lecie historycznego modelu John Deere

John Deere rozpoczął przygodę z ofertowaniem i sprzedażą ciągników w 1918 r., gdy doszło do transakcji z Waterloo Gasoline Engine Company, producentem ciągników spalinowych. Przez kilka następnych lat rynek zdecydowanie się zmienił, a popyt na ciągniki rolnicze znacząco wzrósł. Wtedy amerykański producent przemodelował swoje usługi i postawił na stworzenie własnego modelu. Nikt się chyba nie spodziewał, że dojdzie aż do takiej rewolucji.

Pierwszy ciągnik „D”

W 1923 r. zawieszono produkcję ciągnika Waterloo Boy, a na jego miejsce stworzono ciągnik „D”, który od swojego poprzednika przejął dwucylindrowy silnik oraz dwubiegową skrzynię przekładniową. Reszta maszyny była stworzona od nowa. Tak powstały ciągnik nadał nowe trendy w produkcji.

Ciągnik zamiast konia

Długoletnia produkcja Modeli D była bardzo istotna dla historii rolnictwa, zbudowała wspaniałą tradycję, a samego producenta wyniosła na jeszcze wyższy poziom renomy. W latach 20. ubiegłego wieku dużym krokiem był moment, kiedy rolnik sprzedawał swoje ulubione konie i decydował się na zakup maszyny. Musiała być ona naprawdę niezawodna i znacząco usprawnić pracę, by rolnicy zdecydowali się na aż taką transformację w swoim gospodarstwie.

Dwucylindrowy ciągnik zastąpił konie oraz muły przy wszelkiego rodzaju pracach z dyszlem. Otworzył możliwości wykorzystania mocy ciągnika przed rolnikami. Prosta, kompaktowa maszyna o dużej mocy otwierała szansę wszystkim.

Wielofunkcyjność ciągników John Deere

W połowie lat 20. rolnik mógł kupić Model D za około tysiąc dolarów. John Deere sprawił, że produkcja stała się bardziej opłacalna. Sto lat temu, gdy na farmach o powierzchni od 40 do 80 akrów było dużo orki, młócenia, a także wykonywano zabiegi agrotechniczne wiosną, Model D ogromnie usprawnił pracę w rolnictwie. Była to prawdziwa transformacja produkcyjna. W latach 30. tylko 11% amerykańskich gospodarstw było zelektryfikowanych, więc ciągnika używano nie tylko do prac polowych, ale także jako źródło zasilania innych narzędzi za pomocą pasa transmisyjnego.

Wypadek w Ostrołęce. Na jezdnię rozsypało się 20 ton zboża [ZDJĘCIA]

0

Dziś doszło do niebezpiecznej sytuacji w Ostrołęce.  Na rondzie Piątego Pułku Ułanów Zasławskich przewróciła się ciężarówka z naczep wioząca zboże. Najbardziej prawdopodobną przyczyną było to, że 28-letni kierowca zasnął, przejeżdżając przez skrzyżowanie, co spowodowało przewrócenie się pojazdu. Na ulicę wysypało się aż 20 ton zboża. 

zdj: Policja Ostrołęka

Kierowca prawdopodobnie zasnął. Ziarno pokryło asfalt

Jak poinformowała Policja Ostrołęka, na al. I Armii Wojska Polskiego doszło do zdarzenia drogowego z udziałem ciężarowej scanii. Jej kierowca, 28-letni mieszkaniec powiatu sokólskiego prawdopodobnie zasnął za kierownicą, przejechał rondo na wprost i wywrócił pojazd na bok z którego wysypało się około 20 ton zboża na drogę.

zdj: Policja Ostrołęka

Dopiero załadowaniu ładunku z drogi na inną naczepę rozpoczęły się prace związane z postawieniem ciężarówki na koła. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie doznał obrażeń ciała. Na miejscu pracowali policjanci z ostrołęckiej drogówki i strażacy, a ruch odbywał się wahadłowo.

Po paru godzinach intensywnej pracy droga krajowa K-61 została odblokowana i ruch odbywa się już płynnie.

źródło: Policja Ostrołęka

Festiwal przecen na rynku zbóż trwa w najlepsze [CENY W SKUPACH 2023]

1

Jak donosi Izba Zbożowo-Paszowa, handel ziarnem na krajowym rynku zbożowym nadal pozostaje wyraźnie ograniczony. Przyczyną tego stanu rzeczy są trwające siewy ozimin oraz utrzymująca się niechęć rolników do sprzedaży ziarna, co skutkuje trwałym niedoborem zbóż na rynku. Dodatkowo, liczba ofert sprzedaży ziarna ze strony firm handlowych również uległa zmniejszeniu, co sprawia, że dostępność praktycznie wszystkich rodzajów ziaren jest ograniczona.

Festiwal przecen na rynku zbóż trwa w najlepsze [CENY W SKUPACH 2023]

Ceny zbóż w kraju pod koniec września 2023

Ceny ziarna zbóż na krajowym rynku zbożowym w sezonie 2022-2023 różnią się w zależności od regionu kraju i gatunku ziarna. Według danych z 22 września br., ceny kształtują się następująco (DAP, dostawa IX):

  • Pszenica konsumpcyjna (12.5/76/250) – 850-980 PLN/t
  • Pszenica paszowa – 750-860 PLN/t
  • Żyto konsumpcyjne – 620-720 PLN/t
  • Żyto paszowe – 580-650 PLN/t
  • Pszenżyto – 700-770 PLN/t
  • Jęczmień paszowy – 700-790 PLN/t
  • Owies paszowy – 660-830 PLN/t
  • Rzepak – 1820-1920 PLN/t

Zainteresowanie sprzedażą jest znikome

Mimo ograniczeń na rynku krajowym, w portach nadal realizowane są załadunki kolejnych statków z pszenicą, zgodnie z wcześniej zawartymi kontraktami. Izba Zbożowo-Paszowa ocenia, że we wrześniu br. eksport pszenicy drogą morską przekroczy 300 tys. ton. Niemniej jednak, zakupy ziarna pszenicy z wolnego rynku na eksport pozostają na niskim poziomie, a wielu rolników nadal nie jest zainteresowanych sprzedażą ziarna do portów.

W kolejnych tygodniach eksport pszenicy z Polski może zwolnić

W ocenie IZP, w kolejnych tygodniach eksport pszenicy z Polski może zwolnić, zwłaszcza z uwagi na konkurencję ze strony krajów Basenu Morza Czarnego. W porównaniu z cenami z połowy września, ceny pszenicy konsumpcyjnej i paszowej oferowane przez eksporterów z dostawą do portów spadły o około 25 PLN/t. Aktualne ceny ziarna na rynek krajowy kształtują się następująco (wg stanu na 22 września):

  • Pszenica konsumpcyjna (11.5/76/250) – 955 PLN/t (dostawa G/G/Sz, IX-15.XI)
  • Pszenica konsumpcyjna (12.5/76/250) – 1010 PLN/t (dostawa G/G/Sz, IX-15.XI)
  • Pszenica konsumpcyjna (13.0/76/250) – 1025 PLN/t (dostawa G/G/Sz, IX-15.XI)
  • Pszenica konsumpcyjna (13.5/76/250) – 1080 PLN/t (dostawa G/G/Sz, IX-15.XI)
  • Pszenica konsumpcyjna (14.0/77/280) – 1150 PLN/t (dostawa G/G/Sz, IX-15.XI)
  • Pszenica paszowa – 865 PLN/t (G/G/Sz, IX-15.XI)
  • Jęczmień (62) – 815 PLN/t (dostawa G/G/Sz, IX-X)
  • Pszenżyto (68) – 810 PLN/t (dostawa G/G/Sz, IX-XI)
  • Żyto paszowe (68) – 710 PLN/t (dostawa G/G/Sz, IX-XI)

źródło: Izba Zbożowo-Paszowa

W nocy zacznie płynąć ciepłe powietrze. Dla nas oznacza to kilkugodzinne mgły i niskie chmury [POGODA]

0

W nocy na ogół pochmurno z dużą ilością mgieł. Na termometrach od 10-12 stopni na Mazurach, Warmii, Suwalszczyźnie, Ziemi Lubuskiej, regionach podgórskich oraz na zachodzie Pomorza i Dolnego Śląska do 14-16 stopni nad resztą Polski.

Poranek w większości kraju pochmurny i miejscami mglisty. Przejaśnienia będą możliwe na Suwalszczyźnie oraz na południu kraju. Po południu chmury zaczną się rozrywać na Lubelszczyźnie, większości Mazowsza, Podlasiu oraz na południu Łódzkiego i na zachodzie kraju. Chmury najdłużej mogą się utrzymywać od Kaszub po okolicę Łodzi i tu najchłodniej- 17/18 stopni na plusie.