Stary Ursus C-360 może zyskać drugie życie. Tak rolnicy modernizują „sześćdziesiątki”

0
Ursus C-360
Starego Ursusa C-360 można „odmłodzić” – wystarczy nowa maska i kabina. Natomiast do poprawy trakcji konieczny jest przedni napęd, a więcej mocy dostarczy turbosprężarka. Na komfort pracy, zwłaszcza przy zamontowanym ładowaczu czołowym, wpływa układ wspomagania. Fot. K. Grzeszczyk

Ursus C-360 nadal pracuje w tysiącach polskich gospodarstw, mimo że produkcję tego modelu zakończono w 1994 roku. Popularność „sześćdziesiątki” sprawia, że rynek części i akcesoriów wciąż jest ogromny. Przedni napęd, turbosprężarka, hydrauliczne wspomaganie kierownicy czy nowa kabina pozwalają dostosować ponad 30-letni ciągnik do dzisiejszych oczekiwań.

Prosta konstrukcja i bardzo dobra dostępność części sprawiają, że Ursus C-360 dla wielu gospodarstw nadal pozostaje przydatnym ciągnikiem. Nie zawsze pełni już funkcję głównej maszyny, ale dobrze sprawdza się w transporcie, pracach gospodarskich, z ładowaczem czołowym czy podczas lżejszych prac polowych.

Jednocześnie standardowy C-360 ma ograniczenia wynikające z wieku konstrukcji. Brak napędu na przednią oś i hydraulicznego wspomagania kierownicy czy stosunkowo prosta kabina mogą mocno dawać się we znaki podczas intensywnej pracy.

Rynek odpowiedział na te problemy całą gamą rozwiązań. Dziś można znaleźć zarówno niewielkie usprawnienia, jak i zestawy pozwalające bardzo mocno przebudować ciągnik.

Ursus C-360 4×4. Przedni napęd całkowicie zmienia ciągnik

Jedną z najbardziej zaawansowanych modernizacji jest montaż przedniego napędu do Ursusa C-360. Fabryczna „sześćdziesiątka” ma napęd wyłącznie na tylną oś, co ogranicza jej możliwości szczególnie podczas cięższych prac oraz na podmokłym terenie.

Przeróbka C-360 na 4×4 nie jest nowym pomysłem. Od lat powstają konstrukcje wykorzystujące elementy pochodzące z samochodów terenowych, dostawczych i ciężarowych. Spotkać można m.in. rozwiązania bazujące na podzespołach UAZ-a, Robura, ZiŁ-a, Forda Transita czy Stara.

W przypadku bardziej rozbudowanych zestawów nie chodzi jednak wyłącznie o zamontowanie przedniego mostu. Konieczne jest odpowiednie dobranie przełożenia do tylnej osi ciągnika oraz właściwe dopasowanie rozmiaru ogumienia.

Kompletny zestaw może obejmować m.in.:

  • przedni most napędowy,
  • wał napędowy,
  • przystawkę do skrzyni biegów,
  • mechanizm załączania napędu,
  • felgi i ogumienie,
  • elementy mocujące.

Na rynku dostępne są również konstrukcje projektowane od podstaw specjalnie z myślą o Ursusach C-360, C-355, C-4011 czy C-360 3P.

Co daje przedni napęd w Ursusie C-360?

Największą zaletą napędu 4×4 jest poprawa trakcji. Moc silnika może być skuteczniej przenoszona na podłoże, a ciągnik jest mniej podatny na poślizg tylnych kół.

Różnica może być szczególnie odczuwalna podczas:

  • pracy z ładowaczem czołowym,
  • cięższych prac uprawowych,
  • jazdy po grząskim terenie,
  • pracy na pochyłościach,
  • transportu w trudnych warunkach.

Przedni napęd jest jednak jedną z najdroższych modyfikacji C-360. Przed zakupem warto więc dokładnie sprawdzić jakość wykonania zestawu, dostępność części oraz sposób przeniesienia napędu.

Turbo do Ursusa C-360. Popularny sposób na większą moc

Kolejną modyfikacją, która od lat wzbudza zainteresowanie właścicieli „sześćdziesiątek”, jest montaż turbosprężarki.

W sprzedaży dostępne są gotowe zestawy przeznaczone do C-360, zawierające elementy potrzebne do wykonania przeróbki. Spotkać można również rozwiązania wykorzystujące turbosprężarki pierwotnie stosowane w samochodach osobowych.

Sam montaż turbiny to jednak dopiero początek. Konieczne jest prawidłowe wykonanie układu smarowania oraz odpowiednie dostosowanie pozostałych elementów silnika.

W prostych konstrukcjach zasilanie turbosprężarki olejem może zostać wykonane z układu smarowania jednostki napędowej, m.in. w okolicy miejsca montażu czujnika ciśnienia oleju.

Profesjonalnie zamontowana turbosprężarka w silniku Ursusa C-360. Fot. K. Grzeszczyk

Czy warto zakładać turbo do C-360?

Do takiej modernizacji należy podchodzić ostrożniej niż np. do montażu wspomagania kierownicy. Zwiększenie mocy oznacza większe obciążenie silnika, sprzęgła i układu przeniesienia napędu.

Duże znaczenie ma więc stan techniczny jednostki napędowej. Zakładanie turbiny do mocno wyeksploatowanego silnika może przynieść więcej problemów niż korzyści.

Jeżeli modernizacja zostanie przeprowadzona prawidłowo, może poprawić charakterystykę pracy silnika. Nie należy jednak traktować montażu turbosprężarki jako prostego sposobu na bezkarne uzyskanie znacznie większej mocy.

Ursus C-360
Do łatwego manewrowania konieczny jest układ wspomagania kierownicy. W Ursusie C-360 pompa ma napęd z koła pasowego na końcu wału korbowego. Fot. K. Grzeszczyk

Wspomaganie kierownicy w Ursusie C-360 mocno poprawia komfort

Jedną z najbardziej praktycznych modernizacji jest hydrauliczne wspomaganie kierownicy. Różnica jest szczególnie duża w ciągnikach współpracujących z ładowaczem czołowym.

Klasyczny układ kierowniczy C-360 przy dużym obciążeniu przedniej osi wymaga od operatora sporej siły. Hydrauliczne wspomaganie znacząco ułatwia manewrowanie i może poprawić komfort podczas wielogodzinnej pracy.

Gotowe zestawy do montażu wykorzystują najczęściej orbitrol i siłownik hydrauliczny.

W zależności od producenta komplet może zawierać:

  • orbitrol,
  • mocowanie orbitrola,
  • siłownik hydrauliczny,
  • pompę hydrauliczną,
  • zbiornik oleju,
  • przewody hydrauliczne,
  • elementy montażowe.

Zaletą gotowego zestawu jest możliwość przeprowadzenia modernizacji bez konieczności samodzielnego kompletowania poszczególnych podzespołów.

Wspomaganie szczególnie przydaje się z turem

W przypadku C-360 wyposażonego w ładowacz czołowy montaż wspomagania może być znacznie bardziej odczuwalną zmianą niż zwiększanie mocy silnika.

Obciążona przednia oś powoduje, że obracanie kierownicą w miejscu lub przy niewielkiej prędkości staje się uciążliwe. Orbitrol i siłownik hydrauliczny rozwiązują dużą część tego problemu.

Trzeba jednak pamiętać, że zwiększenie wygody nie eliminuje obciążeń działających na przednią oś. Jeżeli ciągnik regularnie pracuje z ładowaczem, warto kontrolować stan sworzni, zwrotnic, łożysk oraz pozostałych elementów układu jezdnego.

Nowa maska może całkowicie zmienić wygląd C-360

Modernizacja Ursusa nie musi dotyczyć wyłącznie jego właściwości użytkowych. Sporą popularnością cieszą się również elementy zmieniające wygląd ciągnika.

Najbardziej widoczna jest nowa maska do Ursusa C-360. Dostępne są zarówno konstrukcje metalowe nawiązujące do oryginalnego wyglądu ciągnika, jak i maski wykonane z tworzywa sztucznego.

Te drugie potrafią bardzo mocno odmienić wygląd maszyny. Opływowe kształty, zintegrowane reflektory czy wloty powietrza sprawiają, że kilkudziesięcioletni Ursus zaczyna wizualnie przypominać znacznie młodszy ciągnik.

Niektóre zestawy obejmują również nowy pulpit umożliwiający montaż wskaźników pochodzących ze starej deski rozdzielczej.

W tym przypadku wybór jest więc przede wszystkim kwestią gustu. Dla jednych największą wartością C-360 pozostaje jego klasyczny wygląd, inni wolą nadać ciągnikowi bardziej współczesny charakter.

Kabina do Ursusa C-360. Tutaj możliwości jest sporo

Znacznie większy wpływ na codzienną pracę niż nowa maska może mieć wymiana kabiny.

Oryginalne rozwiązania stosowane przed kilkudziesięcioma laty trudno porównywać pod względem komfortu ze współczesnymi kabinami. Dlatego producenci nadal oferują konstrukcje przeznaczone specjalnie do starszych Ursusów.

Na rynku dostępne są m.in. kabiny producentów Szyszka, Naglak czy KOJA. Poszczególne modele różnią się konstrukcją, wyposażeniem oraz sposobem wykończenia.

Można wybierać pomiędzy prostymi wersjami a znacznie bardziej rozbudowanymi kabinami wyposażonymi m.in. w:

  • uchylany dach,
  • otwieraną tylną szybę,
  • wycieraczki,
  • spryskiwacz przedniej szyby,
  • lusterka,
  • oświetlenie wnętrza,
  • roletę przeciwsłoneczną,
  • dodatkowe reflektory robocze,
  • elementy tapicerowane.

W niektórych konstrukcjach kabina mocowana jest za pośrednictwem gumowych elementów mających ograniczać przenoszenie drgań z ciągnika.

Nowa kabina nie zrobi z C-360 współczesnego ciągnika

Nawet najbardziej rozbudowana kabina nie zapewni oczywiście komfortu porównywalnego z nowym ciągnikiem wyposażonym w amortyzowaną kabinę, klimatyzację czy ergonomicznie rozmieszczone sterowanie.

Może jednak znacząco poprawić warunki pracy w porównaniu z podstawowymi konstrukcjami stosowanymi w starszych C-360. Szczególnie istotna jest lepsza ochrona operatora przed wiatrem, opadami i niską temperaturą.

Czy opłaca się modernizować Ursusa C-360?

Tutaj odpowiedź nie jest jednoznaczna. C-360 można dziś wyposażyć w napęd 4×4, wspomaganie kierownicy, turbosprężarkę, nową kabinę i maskę, ale suma kosztów takich zmian może stanowić znaczną część wartości samego ciągnika.

Dlatego przed rozpoczęciem gruntownej przebudowy warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czego rzeczywiście oczekujemy od maszyny.

Jeżeli C-360 regularnie pracuje z ładowaczem, jednym z najbardziej odczuwalnych usprawnień może być wspomaganie kierownicy. W gospodarstwie, w którym problemem jest trakcja, większe znaczenie będzie miał przedni napęd. Jeżeli natomiast ciągnik wykonuje przede wszystkim lekkie prace, inwestowanie w kosztowną przebudowę układu napędowego może nie mieć ekonomicznego uzasadnienia.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku ciągników odbudowywanych hobbystycznie. Tutaj rachunek ekonomiczny często schodzi na dalszy plan, a C-360 4×4 z nową kabiną, maską i szeregiem dodatkowych modyfikacji staje się indywidualnym projektem właściciela.

Ursus C-360 nadal ma ogromne możliwości modernizacji

Ponad trzy dekady od zakończenia produkcji „sześćdziesiątki” skala dostępnych części i akcesoriów pokazuje, jak mocną pozycję ten ciągnik nadal ma w Polsce.

Można zachować go niemal w całkowicie oryginalnym stanie albo przebudować tak mocno, że z fabrycznej konstrukcji pozostanie przede wszystkim jej baza. Przedni napęd, wspomaganie, turbo czy nowa kabina pozwalają wyeliminować część największych ograniczeń C-360.

Nie każda modyfikacja będzie jednak opłacalna w każdym gospodarstwie. Szczególnie w przypadku zmian dotyczących silnika i układu napędowego warto uwzględnić nie tylko koszt zakupu części, ale również stan techniczny całej maszyny oraz bezpieczeństwo i poprawność wykonania przeróbki.

Bo choć z Ursusa C-360 można zrobić znacznie nowocześniejszy ciągnik, czasami najlepszą modernizacją okazuje się ta, która rozwiązuje konkretny problem użytkownika, zamiast po prostu wydłużać listę przeróbek.

Pogoda. Duży chłód uderzy w Rosję- co to oznacza dla Europy?

0
26 sierpnia
26 sierpnia

26 sierpnia w Polsce słonecznie i sucho

Zanim wspomnimy co w trawie piszczy nad kontynentem Europejskim i Azjatyckim i wpływie na pogodę w Polsce to przedstawimy pogodę na 26 sierpnia.

Najbliższej nocy pochmurnie na południu kraju. Od Dolnego Śląska po Opolskie, Małopolskę, Podkarpacie temperatura spadnie do 12-14 stopni Celsjusza. Nad resztą kraju pogodnie. Na termometrach od 5-7 stopni na Podlasiu do 7-9 stopni na zachodzie, północy i w centrum kraju oraz w woj. Lubelskim.

26 sierpnia na ogół suchy i słoneczny

Jutro więcej chmur pojawi się na południu kraju a pochmurnie ma być przez większość dnia od Jeleniej Góry po Kłodzko, Nysę i tam temperatura wzrośnie tylko do 14-16 stopni w południe.

Do południa bezchmurnie ale po południu przewaga chmur pojawi się także od wybrzeża wschodniego po Suwalszczyznę oraz na południu Łódzkiego i w Świętokrzyskim. Nad resztą kraju od rana do wieczora na niebie przewaga słońca nad chmurami.

Wiatr na zachodzie powieje nieco silniej z kierunków wschodnich. Na południu także powieje ze wschodu ale słabiej. Nad resztą kraju wiatr powieje z północnego wschodu a na Podlasiu z północy w porywach do 20 km/h.

26 sierpnia

Wir polarny się umacnia- chłód spłynie nad środkową Rosję

Jeszcze przez kilka najbliższych dni będzie ciepło i w Europie i Azji. Jednak już pod koniec tego tygodnia od okolic Norylska w Rosji po północny Kazachstan nastanie późna jesień. Pojawią się pierwsze większe przymrozki a w ciągu dnia temperatura oscylować ma tam od 7 do 13 stopni Celsjusza. Tak wczesny chłód w Rosji i bardzo rozgrzane Morze Śródziemne połączone z upałami od Turcji po Włochy sprawi, że Wir polarny znacznie się nasili. Dla nas to oznaczać będzie już przepływ powietrza znad Oceanu Atlantyckiego z silniejszymi porywami wiatru, częstymi frontami z zachodu z opadami deszczu i częstymi zmianami temperatur. Co ważne silny wir polarny na przełomie sierpnia i września nie zagwarantuje nam babiego lata ani przedłużenia lata. Zagwarantuje nam większe ilości chmur i typowego jesiennego podmuchu powietrza ale wilgotnego bo znad Oceanu Atlantyckiego.

Konkurs-Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

Sklep- https://sklep.agroprofil.pl/

Ceny paliw: Spadek hurtowych cen diesla obniża środowy limit na stacjach. Benzyna stabilna

0
ceny paliw

Ceny paliw: Wtorkowy (25.08.2026) cennik hurtowy PKN Orlen przynosi pierwszą od dłuższego czasu obniżkę cen oleju napędowego. Dzisiejsza korekta w Płocku obniżyła cenę Ekodiesla o 62 PLN/m³, podczas gdy stawka za benzynę Eurosuper 95 pozostała na dotychczasowym poziomie. To bezpośredni efekt spowolnienia wzrostów na światowych giełdach towarowych, który przełoży się na niższe środowe limity cenowe na pylonach.

Czytaj również:

Środowe limity cenowe na stacjach (obowiązujące od 26 sierpnia)

Środowe ceny maksymalne w detalicznym handlu paliwami wyliczane są na podstawie wtorkowych stawek hurtowych rafinerii oraz obowiązującej w ramach tymczasowego pakietu obniżonej, 8-procentowej stawki VAT (według wzoru: {Cena hurtowa netto/l + 0,30 zł/l}* 1,08

  • Olej napędowy Ekodiesel: Wtorkowy spadek ceny hurtowej netto do 6 686 PLN/m³ (6,686 zł/l netto) przekłada się na niższy limit na stacjach.
    • Środowa cena maksymalna: 7,54 zł/l (spadek o 7 gr/l względem poprzedniego limitu 7,61 zł/l).
  • Benzyna Eurosuper 95: Brak zmian w cenniku hurtowym (5 796 PLN/m³, czyli 5,796 zł/l netto) oznacza utrzymanie dotychczasowego poziomu maksymalnego.
    • Środowa cena maksymalna: 6,58 zł/l.

Ostatnie dni 8% VAT: Ważny termin dla rolników ryczałtowych

Rozpoczynający się tydzień to druga, finałowa część dwutygodniowego pakietu CPN. Dla rolników ryczałtowych, którzy nie mają możliwości odliczenia podatku od towarów i usług, obecne dni są kluczowe na dokonywanie zakupów paliwa do nadchodzących prac jesiennych.

Od 1 września stawka VAT powraca do standardowego poziomu 23%. Zmiana ta znacząco wpłynie na koszty brutto przy dystrybutorze:

  • Aktualna cena hurtowa ON netto: 6 686 PLN/m³ (6,686 zł/l netto).
  • Środowa cena detaliczna brutto (8% VAT): 7,54 zł/l.
  • Szacowana cena po powrocie 23% VAT (od 1 września): {6,686 + 0,30} *1,23 = 8,59 zł/l brutto.

Sam powrót wyższej stawki podatku podniesie koszt zakupu litra oleju napędowego dla rolników ryczałtowych o ponad 1,05 zł na litrze, nie uwzględniając ewentualnych dalszych ruchów cen surowca.

Sytuacja na giełdach surowcowych i walutowych

Wtorkowa korekta w krajowym hurcie jest konsekwencją poniedziałkowego (24 sierpnia) osłabienia dyktujących kierunek rynku notowań międzynarodowych:

  • Olej napędowy (Diesel ARA): Kontrakty na europejski diesel w Rotterdamie spadły w poniedziałek o 1,43% (-18,01 USD) do poziomu 1 244,49 USD/tona. Mimo tej korekty, w stosunku do tegorocznych minimów z lutego (720,75 USD/t) paliwo to jest na giełdach wciąż o 70,07% droższe.
  • Ropa naftowa: Ropa Brent staniała o 2,54% do 91,99 USD/bbl, natomiast amerykańska WTI spadła o 2,39% do poziomu 84,98 USD/bbl.
  • Rynki rolne i waluty: Na giełdzie Matif rzepak spadł o 3,02% do 522,00 EUR/t, z kolei pszenica zyskała 1,79% (227,50 EUR/t), a kukurydza 0,77% (263,00 EUR/t). Kurs dolara (USD/PLN) kształtował się na poziomie 3,6921 PLN (-0,02%), a euro (EUR/PLN) wyniósł 4,3065 PLN (-0,13%).

Skutki dla rolników VAT-owców i sektora transportowego

Przedsiębiorcy będący czynnymi podatnikami VAT oraz firmy transportowe zaopatrują się głównie w ramach hurtowych dostaw całocysternowych, omijając marże stacji paliw i kupując paliwo z rabatami liczonymi od bazowego cennika rafinerii. Dla tej grupy powrót 23% stawki VAT z początkiem września pozostanie neutralny podatkowo, natomiast obecny spadek bazowej ceny netto ON w rafinerii bezpośrednio obniża ich realny koszt operacyjny.

Źródło cen: PKN Orlen, giełdy towarowe

Ceny rzepaku spadają mimo fatalnych prognoz zbiorów w UE. Wojna celna USA-Kanada uderza w rynek [RAPORT]

0

Ceny rzepaku: Niezwykle sucha pogoda oraz rekordowe fale upałów w Europie Zachodniej doprowadziły do znacznie większych strat na polach uprawnych, niż wcześniej szacowano. Choć drastycznie niższe prognozy produkcji powinny napędzać wzrosty, wyceny nasion na rynkach światowych uległy głębokiej korekcie pod wpływem wojny celnej USA z Kanadą oraz spadków na rynku ropy. Przełożyło się to natychmiast na krajowe stawki w punktach skupu.

Zaktualizowane dane niemieckiej wywiadowni Oil World wskazują, że tegoroczne zbiory nasion rzepaku w Unii Europejskiej wyniosą zaledwie 19,85 mln ton (wobec 20,51 mln ton w zeszłym roku). Redukcja następuje mimo zwiększenia przez rolników areału upraw o 0,24 mln ha – do 6,37 mln ha.

Komisja Europejska obniża prognozy plonowania

Najnowszy biuletyn JRC MARS wydany przez Komisję Europejską (z 24 sierpnia 2026 r.) wskazuje na jeszcze silniejszy spadek wydajności z hektara w UE niż szacunki rynkowe:

Metryka (Rzepak w UE)Prognoza Oil World (Niemcy)Najnowszy raport KE (JRC MARS)Średnia z 5 lat (KE)
Średni plon (t/ha)3,12 t/ha3,09 t/ha3,20 t/ha
Zmiana m/m (miesiąc do miesiąca)Spadek z 3,35 t/ha r/r-2% (wobec 3,14 t/ha w lipcu)
Zmiana vs średnia 5-letnia-2,5%-4%

Eksperci KE obniżyli średni plon w UE do 3,09 t/ha (-4% wobec średniej 5-letniej). Czerwiec i lipiec okazały się najgorętszymi miesiącami w historii pomiarów w Europie Zachodniej (+2,79°C ponad normę), a susza objęła 15% gruntów ornych we Wspólnocie.

  • Niemcy: Produkcja spadnie poniżej 3,8 mln ton (wobec 3,98 mln ton r/r).
  • Czechy: Przy kończących się żniwach plony spadły o 16% r/r, co ograniczy zbiory aż o 19%.
  • Szwecja: Niższa plonotwórczość zredukuje zbiory do 0,39 mln ton.
  • Francja: Pozytywny wyjątek na mapie UE – dzięki zwiększeniu areału z 4,64 mln do 4,71 mln hektarów produkcja ma wzrosnąć (w ubiegłym roku zebrano 4,27 mln ton).

Dlaczego światowe ceny rzepaku spadają na giełdach?

Mimo słabych danych zebranych z pól, na rynkach terminowych doszło do gwałtownej przeceny. Inwestorzy giełdowi zareagowali na zjawiska polityczne i energetyczne:

  1. Wojna handlowa USA-Kanada: Po załamaniu weekendowych negocjacji Waszyngton wprowadził 50-procentowe cła na kanadyjskie towary. Groźba paraliżu eksportu kanadyjskiego oleju rzepakowego do USA wywołała obawy, że Kanada zaleje rynek światowy surowymi nasionami. W efekcie rzepak w Winnipeg (Canola) potaniał o 3,57% (-28,50 CAD/t) do 770,60 CAD/t.
  2. Korekta na rynku ropy naftowej: Informacje o planowanych sankcjach USA wobec Iranu doprowadziły do sporych spadków cen ropy, co uderzyło w wyceny biopaliw i olejów roślinnych.
  3. Paryż idzie w ślad za zagranicą: Ceny rzepaku na giełdzie Euronext w kontrakcie listopadowym 2026 obniżyły się o 3,02% (-16,25 EUR/t) do poziomu 522,00 EUR/t.

Jak reaguje polski rynek? Ceny rzepaku w krajowych skupach

Zawirowania giełdowe od razu przełożyły się na spadek stawek oferowanych polskim rolnikom. Z danych rynkowych wynika, że po stabilizacji w granicach 2345 PLN/t na północy i 2295 PLN/t na południu kraju, w ostatnich dniach sierpnia notujemy odczuwalny zjazd stawek.

Przykładowo, według cennika ZUBR Osiek z dnia 25 sierpnia 2026 r., stawki skupu ukształtowały się następująco:

  • Rzepak bez dopłat (BD): 2340 PLN/t (spadek)
  • Rzepak z pełnymi dopłatami (PD): 2250 PLN/t (spadek)

Mimo że fundamenty podażowe w Unii Europejskiej pozostają mocno ograniczone przez suszę, w krótkim terminie ceny rzepaku w Polsce uległy presji globalnych spadków na rynku ropy i napięć handlowych w Ameryce Północnej.

Źródło: Analiza własna na podstawie danych: KE i Oil World, krajowe skupy

2 złote zwrotu do paliwa i dopłaty do nawozów: Nabór wniosków od 1 października?

0

2 złote zwrotu do paliwa i dopłaty do nawozów: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi skierowało do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów projekt rozporządzenia regulujący zasadnicze wsparcie dla rolników poszkodowanych wzrostem cen paliwa i nawozów. Łączna dopłata do oleju napędowego sięgnie do 2 zł/l, a refundacja zakupu nawozów wyniesie do 500 zł/ha. Przedstawione ramy czasowe budzą jednak ostry sprzeciw środowisk rolniczych.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski wystąpił z wnioskiem o wpisanie do wykazów prac rządowych projektu rozporządzenia określającego zasady udzielania nadzwyczajnej pomocy finansowej. Wsparcie realizowane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) ma stanowić rekompensatę za gwałtowny skok kosztów produkcji spowodowany kryzysem na Bliskim Wschodzie, który rozpoczął się 28 lutego 2026 roku.

Czytaj również:

Dwa źródła wsparcia do paliwa – łącznie do 2 zł do litra

Resort rolnictwa odpiera zarzuty dotyczące rzekomego braku działań w Brukseli. Szef resortu podkreśla, że rozmowy na poziomie roboczym i uzgodnienia projektowe trwają, a pomoc zostanie uruchomiona natychmiast po dopełnieniu wymogów formalnych. Kluczowym elementem wsparcia jest skomponowanie dopłaty z dwóch niezależnych strumieni finansowania:

  • Zwrot akcyzy (krajowy): 1,48 zł/l – wypłacany przez Urzędy Gmin (na dotychczasowych zasadach).
  • Nadzwyczajne wsparcie unijne: 0,52 zł/l – wypłacane przez ARiMR na podstawie nowo projektowanego rozporządzenia (za okres zakupu od 1 marca do 31 sierpnia 2026 r.).
  • Łączna kwota pomocy: do 2,00 zł/l.

Co istotne, środki unijne rozdzielane będą wyłącznie przez akredytowaną agencję płatniczą, jaką jest ARiMR. Urzędy gmin nie posiadają uprawnień do obsługi tych funduszy. Nabór wniosków o dopłatę unijną (0,52 zł/l) w ARiMR zaplanowano na okres od 1 do 16 października 2026 r.

Dopłaty do nawozów – zasady i limity

W przypadku nawozów projekt rozporządzenia przewiduje refundację 100% różnicy pomiędzy ceną zakupu z faktury a średnią ceną danej substancji z IV kwartału 2025 roku.

  • Maksymalna kwota pomocy: do 500 zł na 1 ha powierzchni upraw rolnych.
  • Limit powierzchniowy: do 300 ha na gospodarstwo.
  • Wymagany okres zakupu: od 1 marca do 15 sierpnia 2026 r.

Izby Rolnicze protestują: Kryteria uderzają w gospodarstwa towarowe

Przyjęte przez resort ramy czasowe wywołały stanowczą reakcję Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR). Zarząd KRIR skierował do ministra Stefana Krajewskiego pismo, w którym wskazuje, że ograniczenie okresu zakupu nawozów wyłącznie do miesięcy wiosennych i letnich dyskryminuje profesjonalne gospodarstwa rynkowe.

Gospodarstwa towarowe dokonują hurtowych zakupów środków do produkcji z dużym wyprzedzeniem – bezpośrednio po żniwach lub późną jesienią roku poprzedniego, aby wynegocjować lepsze stawki u dystrybutorów i zapewnić płynność logistyczną. Oparcie pomocy wyłącznie na fakturach od 1 marca wyklucza rolników, którzy zabezpieczyli nawozy jesienią 2025 r.

KRIR zwraca uwagę, że Polska otrzymała na ten cel z Brukseli 66,63 mln euro wsparcia, które może zostać uzupełnione z budżetu krajowego aż do 200% tej kwoty (łącznie ponad 199 mln euro). Samorząd rolniczy domaga się rozszerzenia okna zakupowego na okres od jesieni 2025 r. do września 2026 r. oraz naliczania wsparcia w sposób proporcjonalny do rzeczywistych strat.

Projekt rozporządzenia znajduje się obecnie w fazie uzgodnień legislacyjnych. Środowisko rolnicze oczekuje, że resort wykaże elastyczność i uwzględni specyfikę zakupową towarowych producentów rolnych przed ostatecznym zatwierdzeniem przepisów.

Źródło: Komunikat MRiRW i KRIR

Ceny zbóż w kraju w transakcjach raportowanych przez MRiRW: Kukurydza i pszenica mocno w górę. Podsumowanie miesięczne i tło unijne

0
Ceny zbóż

Ceny zbóż w kraju: Najnowszy raport Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) przynosi kontynuację podwyżek na krajowym rynku zbóż w tygodniu kończącym się 16 sierpnia 2026 roku. Analizowane dane odzwierciedlają rzeczywiste ceny transakcyjne w przedsiębiorstwach — czyli kwoty faktycznie zapłacone po uwzględnieniu wszelkich potrąceń jakościowych i handlowych. W perspektywie miesięcznej (w porównaniu z notowaniem z 19 lipca) widać wyraźny rajd cenowy kukurydzy suchej oraz pszenicy konsumpcyjnej. Dopełnieniem obrazu rynku są unijne dane Komisji Europejskiej (za okres 27.07–02.08.2026 r.), które wskazują na utrzymujący się dyskont polskich zbóż względem giełdy MATIF.


1. Ceny zbóż w Polsce: Stan na 16 sierpnia 2026 r.

W ujęciu tygodniowym (t/t) na rynku ziarna przeważały podwyżki. Średnia wycena pszenicy konsumpcyjnej wzrosła o 1,2% t/t do 855 zł/t, osiągając w najdroższych transakcjach w kraju poziom 899 zł/t. Najmocniejszy ruch wykazała kukurydza sucha, której średnia cena skoczyła o 2,0% t/t do 942 zł/t, a stawki maksymalne zdołały przebić próg 970 zł/t.

Wyraźne odbicie zanotował również jęczmień paszowy (+2,5% t/t do 710 zł/t) oraz pszenżyto paszowe (+1,7% t/t do 716 zł/t).

Ceny zakupu ziarna zbóż w Polsce (MRiRW, 16.08.2026 r.)

Gatunek / KategoriaŚrednia (zł/t)Średnia 09.08 (zł/t)Zmiana t/t (%)Zmiana r/r (%)Min* (zł/t)Max* (zł/t)Udział w skupie (%)
Pszenica konsumpcyjna855845+1,2%+8,1%73289944,2%
Pszenica paszowa811799+1,4%+9,2%72387623,3%
Żyto konsumpcyjne630627+0,5%-0,7%5786734,8%
Żyto paszowe621621+0,1%+3,8%5696632,6%
Jęczmień paszowy710692+2,5%+1,1%6207375,1%
Jęczmień browarny774780-0,8%-7,5%2,7%
Kukurydza sucha942924+2,0%+2,3%8699725,2%
Owies konsumpcyjny515517-0,4%-16,1%0,5%
Pszenżyto paszowe716704+1,7%+6,8%6287649,8%

* Średnia cena ważona wyliczona na podstawie 5 najniższych/najwyższych cen.


2. Zmiany cen głównych zbóż w skali miesiąca (19.07.2026 – 16.08.2026)

Porównanie danych z połowy lipca i połowy sierpnia wskazuje na dwa główne trendy: wyczerpywanie się zapasów starej kukurydzy podbijające jej wyceny oraz rozwarstwienie cenowe na rynku zbóż paszowych.

  • Kukurydza liderem wzrostów: Średnia cena kukurydzy suchej wzrosła o 58 zł/t (+6,6%), a stawki maksymalne podskoczyły o 50 zł/t, osiągając poziom 972 zł/t.
  • Wzrost stawek pszenicy konsumpcyjnej: Średnia cena ziarna konsumpcyjnego podrożała o 35 zł/t (+4,3%), przy czym górny zakres cen transakcyjnych wzrósł o 39 zł/t do 899 zł/t.
  • Korekta w paszach: Podczas gdy średnia cena jęczmienia paszowego wzrosła o 28 zł/t (+4,1%), średnie wyceny pszenicy paszowej (-4 zł/t) i pszenżyta (-3 zł/t) zaliczyły symboliczne spadki pod wpływem podaży ze świeżych zbiorów. W obu przypadkach wzrosły jednak stawki maksymalne.

Porównanie miesięczne (m/m) cen średnich, minimalnych i maksymalnych (zł/t)

Gatunek / KategoriaŚrednia 19.07Średnia 16.08Zmiana średniejMin* 19.07Min* 16.08Zmiana minMax* 19.07Max* 16.08Zmiana max
Pszenica konsumpcyjna820 zł855 zł+35 zł (+4,3%)744 zł732 zł-12 zł860 zł899 zł+39 zł
Pszenica paszowa815 zł811 zł-4 zł (-0,5%)718 zł723 zł+5 zł843 zł876 zł+33 zł
Jęczmień paszowy682 zł710 zł+28 zł (+4,1%)611 zł620 zł+9 zł721 zł737 zł+16 zł
Pszenżyto paszowe719 zł716 zł-3 zł (-0,4%)648 zł628 zł-20 zł749 zł764 zł+15 zł
Kukurydza sucha884 zł942 zł+58 zł (+6,6%)853 zł869 zł+16 zł922 zł972 zł+50 zł

3. Struktura zakupu: Dominacja pszenicy i spadek udziału kukurydzy

Śledzenie struktury skupu w przedsiębiorstwach w ujęciu wielotygodniowym potwierdza szczyt żniwny zbóż podstawowych przy równoczesnym wyczerpywaniu zapasów kukurydzy:

  • Dominacja pszenicy: 16 sierpnia łączny udział pszenicy (konsumpcyjnej i paszowej) wynosił aż 67,5% całego skupionego wolumenu w kraju (spadek z 70,6% tydzień wcześniej, ale wzrost wobec 49,4% w połowie lipca).
  • Topniejące zapasy kukurydzy: Udział kukurydzy suchej spadł z poziomu 11,1% na koniec czerwca oraz 10,5% w połowie lipca do zaledwie 5,2% w połowie sierpnia, co tłumaczy dynamiczny wzrost jej cen.

4. Tło międzynarodowe: Porównanie cen w Unii Europejskiej (27.07–02.08.2026 r.)

Uzupełnieniem analizy rynku są dane Komisji Europejskiej publikowane z opóźnieniem. Wynika z nich jasno, że polskie ziarno pozostaje atrakcyjne cenowo dla odbiorców zagranicznych, utrzymując stały dyskont wobec średniej unijnej oraz wycen na paryskiej giełdzie MATIF.

Pszenica konsumpcyjna w UE:
Średnia cena pszenicy w Polsce wyniosła na przełomie miesięcy 839 zł/t. Była ona o 89 zł/t niższa od średniej UE (928 zł/t) oraz o 142 zł/t niższa od notowań na MATIF (981 zł/t). Najwyższe stawki płacono w Portugalii (1 166 zł/t), Hiszpanii (1 081 zł/t) oraz w Niemczech (1 006 zł/t).

Kukurydza w UE:
Z wyceną na poziomie 910 zł/t Polska znajdowała się poniżej średniej unijnej (1 016 zł/t) oraz giełdy MATIF (1 077 zł/t). Najdrożej kukurydzę wyceniano w Danii (1 203 zł/t) i w Niemczech (1 127 zł/t).

Ceny pszenicy i kukurydzy w wybranych krajach UE (zł/t)

Kraj / NotowaniePszenica konsumpcyjnaKukurydza
Chorwacja741879
Rumunia797867
Polska (PL)839910
Średnia Unia Europejska (UE)9281 016
Giełda MATIF9811 077
Niemcy1 0061 127
Hiszpania1 0811 067

Podsumowanie i wnioski rynkowe

  1. Siła kukurydzy przed nowym zbiorem: Wzmocnienie średnich stawek kukurydzy do 942 zł/t i transakcji maksymalnych do 972 zł/t w połączeniu ze spadkiem jej udziału w skupie do 5,2% świadczy o wyczyszczeniu magazynów z zebranego dawniej ziarna.
  2. Trwały dyskont wobec Zachodu: Polskie wyceny pszenicy i kukurydzy utrzymują się znacząco poniżej wycen w Niemczech czy na MATIF, co ułatwia realizację kontraktów eksportowych ze szlaków bałtyckich.
  3. Stabilne zapotrzebowanie na jakość: Utrzymująca się na poziomie 44 zł/t różnica między pszenicą konsumpcyjną (855 zł/t) a paszową (811 zł/t) potwierdza chęć płacenia premii przez zakłady młynarskie za wyższe parametry białka i gęstości.

Źródło: Analiza własna na podstawie danych MRiRW

Zbiory zbóż 2026 w Niemczech drastycznie niższe. Susza przyniosła ogromne straty

0

Zbiory zbóż 2026 w Niemczech okazały się wyjątkowo słabe z powodu fali upałów i długotrwałej suszy. Niemiecki Związek Raiffeisena (DRV) znacząco obniżył swoje szacunki dotyczące produkcji zbóż i nasion rzepaku. Straty finansowe tamtejszych rolników szacuje się na ponad 600 milionów euro, a branża ostrzega przed kolejnymi problemami logistycznymi i nawozowymi.

Według najnowszych danych opublikowanych przez DRV, tegoroczne zbiory zbóż 2026 w Niemczech wyniosą zaledwie 40,6 mln ton. Oznacza to spadek o ponad 10% w porównaniu z ubiegłym rokiem (gdy zebrano ok. 45 mln ton) oraz wynik wyraźnie poniżej średniej pięcioletniej wynoszącej 42,5 mln ton. Powierzchnia upraw zmniejszyła się względem 2025 roku o 1,6%, osiągając niespełna 5,90 mln ha.

Jak wskazują eksperci, od połowy czerwca wysokie temperatury i brak wilgoci w glebie doprowadziły do utraty około 3 mln ton zbóż i nasion rzepaku. Od tego momentu gospodarstwa traciły średnio około 10 mln euro dziennie z tytułu nieuzyskanych przychodów. Przed jeszcze głębszym spadkiem uchroniły niemieckich rolników jedynie dobre warunki pogodowe na początku sezonu.

Lipcowy optymizm KE zderzył się z sierpniową rzeczywistością

Rozmiar sierpniowych strat dobrze obrazuje zestawienie danych DRV z oficjalnymi prognozami Komisji Europejskiej z końca lipca 2026 roku. Jeszcze kilkanaście dni wcześniej KE szacowała łączną produkcję zbóż w Niemczech na 43,16 mln ton, co miało oznaczać wynik o 1,8% wyższy od średniej pięcioletniej.

Fale upałów na przełomie lipca i sierpnia zmusiły jednak analityków do gwałtownej weryfikacji tych założeń. Szacunek zbóż ogółem ścięto w sierpniu aż o 2,56 mln ton (z 43,16 do 40,60 mln t, czyli o 5,9%). Największe korekty w dół dotknęły pszenicę (spadek o 1,3 mln t względem lipcowych szacunków KE) oraz kukurydzę na ziarno, której prognozę obniżono z 4,66 mln t do 4,24 mln t (-9%). Zamiast oczekiwanego wzrostu, niemiecki bilans zbóż zamknie się wyraźną minusową korektą.

Jak wyglądają zbiory zbóż 2026 w rozbiciu na gatunki?

Susza i temperatury przekraczające 30°C dotknęły niemal wszystkie uprawy:

  • Pszenica: Wynik szacowany jest na 20,55 mln ton – to o 11,2% mniej niż rok temu i o 1,3 mln ton mniej niż zakładała lipcowa prognoza KE.
  • Jęczmień: Oczekuje się zbiorów na poziomie ok. 10,71 mln ton (-5,5% r/r).
  • Żyto: Prognoza przewiduje spadek o 10% do poziomu 2,73 mln ton (wobec 2,86 mln t zakreślonych przez KE).
  • Owies: Zanotował najgłębszy spadek – produkcja skurczy się aż o 20% do około 744,3 tys. ton (KE spodziewała się 821 tys. t).
  • Pszenżyto: Szacunki mówią o 1,63 mln ton (-10,8% r/r).
  • Kukurydza na ziarno: Prognozuje się 4,24 mln ton (-14,2% r/r). Kukurydza pozostaje obecnie największym problemem na południu kraju, gdzie uprawom grozi całkowite zaschnięcie.

Duże dysproporcje regionalne i spadek produkcji nasion rzepaku

Ogólny wynik skrywa mocne różnice regionalne. O ile na północy i wschodzie kraju (m.in. Szlezwik-Holsztyn, Dolna Saksonia) plony utrzymują się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego lub średniej wieloletniej, o tyle na południu (np. w Badenii-Wirtembergii) spadek zbiorów zbóż przekracza 20%.

Również zbiory nasion rzepaku okazują się rozczarowujące. Mimo zwiększenia powierzchni upraw o 3,3% (do 1,13 mln ha), łączny zbiór wyniesie zaledwie 3,7 mln ton (wobec 4,0 mln t rok temu). Największe spadki odnotowano w Saksonii (-13,4%), Brandenburgii (-11,5%), Bawarii (-13,2%) oraz w Badenii-Wirtembergii (-20%).

Transport śródlądowy sparaliżowany przez niski stan wód

Mniejsze zbiory zbóż w Niemczech nakładają się na napiętą sytuację na rynku międzynarodowym, gdzie globalna produkcja z trudnością bilansuje zużycie. Niemcy nie będą w stanie zrealizować standardowych wolumenów eksportowych m.in. do Afryki Północnej i na Bliski Wschód.

Dodatkowym utrudnieniem staje się logistyka. Niski poziom wody na Renie i innych szlakach rzecznych mocno ograniczył żeglugę śródlądową. Barki mogą przewozić jedynie około jednej trzeciej nominalnego ładunku, a transport kolejowy i drogowy nie jest w stanie szybko przejąć tych wolumenów. Powstają zatory przy wywozie ziarna do portów oraz w dostawach pasz.

Widmo kryzysu nawozowego wiosną 2027 roku

Choć nawozy na bieżący sezon rolnicy zdążyli zaaplikować przed skokiem cen wywołanym napięciami geopolitycznymi, przedstawiciele DRV przestrzegają przed kolejnym rokiem.

Ze względu na wysokie ceny nawozów azotowych, wielu gospodarzy wstrzymuje się z zakupami na sezon 2027. Eksperci ostrzegają, że brak wcześniejszych zamówień sprawi, że również importerzy i handlowcy nie odbudują magazynów, co wiosną 2027 roku może doprowadzić do problemów z dostępnością i paraliżu logistycznego. DRV apeluje do UE o wsparcie finansowe, które zachęciłoby rolników do wcześniejszych zakupów.

Co niedobory w Niemczech oznaczają dla polskiego rolnika?

Kłopoty produkcyjne i logistyczne naszego zachodniego sąsiada nie pozostaną bez wpływu na polski rynek rolny. Dla krajowych producentów oznacza to kilka istotnych konsekwencji:

  • Szansa na zwiększony eksport przy granicy: Niemieckie przetwórnie oraz mieszalnie pasz, zwłaszcza we wschodnich landach i w głębi kraju, będą zmuszone poszukiwać surowca na rynkach ościennych. Dla polskich rolników i handlowców z zachodnich rejonów Polski oznacza to możliwy wzrost popytu na polskie ziarno oraz nasiona rzepaku.
  • Wsparcie dla cen skupu: Niższe zbiory w niemieckich spichlerzach uszczuplają europejski bilans zbóż i oleistych. Przy zbliżonej produkcji i konsumpcji w skali globalnej, deficyt u kluczowego producenta w UE stanowi impuls stabilizujący lub wręcz podnoszący ceny na giełdzie MATIF, co przełoży się na stawki oferowane w polskich skupach.
  • Presja na rynek nawozów w całym regionie: Ostrzeżenia DRV dotyczące wstrzymywania zakupów nawozów azotowych dotyczą całej Europy. Jeśli polscy rolnicy wzorem niemieckich odłożą zakupy na ostatnią chwilę, wiosną 2027 roku możemy mieć do czynienia z kumulacją popytu, co doprowadzi do lokalnych braków handlowych i skoku cen nawozów w punktach dystrybucyjnych.
  • Szanse eksportowe dla polskich portów: Problemy z żeglugą na Renie utrudniają niemiecki eksport drogą morską. Ograniczenie zdolności przeładunkowych w tamtejszych portach może otworzyć dodatkowe okno eksportowe dla polskich terminali w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie.

Źródła danych: Deutscher Raiffeisenverband (DRV), Komisja Europejska (KE), BLW.

Nawet 5 milionów na start! ARiMR rzuca młodym rolnikom koło ratunkowe?

0

Brak ziemi i zaporowe ceny gruntów to od lat najbardziej realna bariera, która skutecznie odstrasza młode pokolenie od przejmowania rodzinnych gospodarstw. Czy w końcu ktoś dostrzegł ten dramat? Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa uruchamia preferencyjny kredyt MRcsk, który ma być realnym ratunkiem dla tych, którzy chcą zakładać lub powiększać własne gospodarstwa. To sygnał, że bez wsparcia państwa młodzi po prostu nie mają szans na rynkową rywalizację z dużymi, ustawionymi już graczami.

Konkretne pieniądze, konkretny warunek

Skala tego wsparcia robi wrażenie – kwota finansowania na zakup ziemi może sięgnąć aż 5 milionów złotych. To jednak nie wszystko, bo prawdziwym rdzeniem programu jest mechanizm spłaty części kapitału kredytu bezpośrednio przez ARiMR. Kluczowa jest tu jednak możliwość połączenia tego instrumentu z premią dla młodego rolnika, co czyni całą ofertę wyjątkowo atrakcyjną. Diabeł tkwi jednak w szczegółach – Agencja stawia jasny, ważny warunek, którego spełnienie decyduje o być albo nie być tego wsparcia.

Ostatnia deska ratunku?

Dla wielu młodych ludzi, którzy marzą o pracy na roli, taki kredyt to często jedyna realna droga do usamodzielnienia się i uniezależnienia od rodziców czy dzierżawy. Rynek ziemi rolnej w Polsce od lat pikuje w górę, a bez systemowego wsparcia młodzi rolnicy byliby skazani na wieczne bycie najemcami we własnym kraju. Program taki jak MRcsk to precedens pokazujący, że bez interwencji państwa polska wieś traciłaby swój najcenniejszy kapitał – młode, chętne do pracy ręce.

Szansa, której nie można zmarnować

Dla polskich rolników to jasny komunikat – jeśli planujecie powiększenie gospodarstwa lub start w zawodzie, warto dokładnie sprawdzić warunki tego programu, zanim okno możliwości się zamknie. Pięć milionów złotych wsparcia to kwota, która realnie może odmienić losy niejednego młodego gospodarstwa. Pytanie brzmi jednak, czy budżet tego programu wystarczy dla wszystkich chętnych, czy znów będzie to wyścig z czasem i biurokracją.

Royce F1 – nawet 115% wzorca w doświadczeniach COBORU

0

Royce F1 to odmiana rzepaku ozimego pochodząca z genetyki Rapool, która wyróżnia się bardzo wysokim potencjałem plonotwórczym. Jej możliwości potwierdzają wyniki doświadczeń rejestrowych COBORU. Oprócz wysokiego poziomu plonowania mieszaniec oferuje rozbudowany pakiet odpornościowy, mocny wigor jesienny oraz bardzo dobrą zimotrwałość.

Royce F1 wysoko plonuje w doświadczeniach COBORU

Potencjał plonotwórczy Royce F1 został potwierdzony w doświadczeniach rejestrowych prowadzonych przez COBORU. Odmiana uplasowała się w czołówce najplenniejszych odmian w swojej serii doświadczeń.

W 2023 roku Royce F1 osiągnął 108% wzorca, natomiast rok później wynik wzrósł do 115% wzorca. W 2025 roku odmiana utrzymała wysoki poziom plonowania, osiągając 110% wzorca.

Wyniki z trzech kolejnych sezonów pokazują nie tylko wysoki potencjał odmiany, ale również jej zdolność do utrzymywania wysokiego poziomu plonowania w zmiennych warunkach.

Mocny pakiet odpornościowy Royce F1

Ważną cechą odmiany jest rozbudowany pakiet odpornościowy. Royce F1 posiada gen Rlm7, zapewniający odporność na suchą zgniliznę kapustnych. Mieszaniec charakteryzuje się również wysoką odpornością na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV).

Dodatkowym atutem jest podwyższona odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion. Cecha ta nabiera szczególnego znaczenia w końcowym okresie wegetacji i podczas oczekiwania na optymalny termin zbioru.

Royce F1 wykorzystuje również Rapool Stem Strategy – system zdrowotności łodyg, którego zadaniem jest zwiększenie stabilności roślin i stworzenie warunków do maksymalnego wykorzystania potencjału plonotwórczego odmiany.

Silny wigor jesienny i możliwość późniejszego siewu

Royce F1 wyróżnia się dynamicznym wigorem jesiennym. Rośliny szybko rozwijają się po wschodach, co pozwala odmianie dobrze przygotować się do okresu zimowego.

Dzięki intensywnemu rozwojowi jesiennemu Royce F1 może być również brany pod uwagę w przypadku opóźnionych terminów siewu, gdy rośliny mają mniej czasu na osiągnięcie odpowiedniej fazy rozwojowej przed zimą.

Dobra adaptacja i wysoka zimotrwałość

Odmiana charakteryzuje się także bardzo dobrą zdolnością adaptacji do różnych warunków glebowych. W połączeniu z wysokim potencjałem plonowania zwiększa to możliwości jej wykorzystania w gospodarstwach o zróżnicowanych stanowiskach.

Istotną cechą Royce F1 jest również bardzo wysoka zimotrwałość. Ma ona szczególne znaczenie w sezonach, w których plantacje narażone są na trudne warunki zimowe i gwałtowne zmiany temperatur.

Royce F1 – połączenie plonu, zdrowotności i bezpieczeństwa uprawy

Wysokie wyniki osiągane w doświadczeniach COBORU, mocny wigor jesienny, zimotrwałość oraz szeroki pakiet odpornościowy sprawiają, że Royce F1 łączy wysoki potencjał plonowania ze stabilnością uprawy.

Nie czekaj – zabezpiecz wysokie plony już dziś! Skontaktuj się z nami i zamów Royce F1 na najbliższy sezon siewny. Ilość ograniczona – sprawdź dostępność u swojego doradcy lub w najbliższym punkcie sprzedaży!

Więcej informacji o odmianie znajdziesz na stronie Agrosimex.

Żuławy pod wodą! Wał znów pękł – woda wdarła się na okoliczne pola!

0

Na Żuławach doszło do kolejnego dramatycznego incydentu – pękł wał, tym razem na Młynówce Marwickiej. Woda błyskawicznie wdarła się na okoliczne pola, zalewając między innymi plantację bobiku. Dla rolników z tego regionu to scenariusz aż nazbyt dobrze znany i budzący najgorsze wspomnienia. Czy ktokolwiek jeszcze ma wątpliwości, że infrastruktura przeciwpowodziowa na Żuławach wymaga natychmiastowej, poważnej interwencji?

Déjà vu sprzed roku

Najbardziej niepokojący jest fakt, że wał puścił niemal dokładnie w tym samym miejscu, co rok temu. Trudno o bardziej wymowny dowód na to, że problem nie został rozwiązany, a jedynie odłożony w czasie. Rolnicy patrzą teraz na zalane pola i zadają sobie pytanie – ile jeszcze razy będą musieli mierzyć się z tym samym koszmarem, zanim ktoś w końcu podejmie skuteczne działania naprawcze?

Rolnicy z Żuław nie kryją niepokoju

Środowisko rolnicze z regionu bije na alarm – kolejne zalanie upraw to nie tylko strata konkretnej plantacji, ale i sygnał, że cały system zabezpieczeń przeciwpowodziowych na Żuławach jest kruchy jak papier. To nie pierwszy i zapewne nie ostatni taki przypadek, jeśli sytuacja nie zostanie potraktowana priorytetowo przez odpowiednie instytucje.

Duże pieniądze dla rolników za oddanie ziemi naturze! [SZCZEGÓŁY]

0

Wielkopolska wysycha na oczach rolników, ale wreszcie pojawił się plan, który ma zatrzymać katastrofę. Rząd szykuje rewolucyjną strategię wodno-błotną, będącą bezpośrednią odpowiedzią na postulaty Wielkopolskiej Izby Rolniczej (WIR). Czy nowa inicjatywa to ogromna szansa na dodatkowy dochód z ekoschematów, czy ukryte zagrożenie dla polskiego bezpieczeństwa żywnościowego? Oto co musisz wiedzieć o nadchodzących zmianach!

Susza w Wielkopolsce osiąga punkt krytyczny. WIR bije na alarm

Słabe gleby o niskim potencjale magazynowania wody, skąpe opady oraz rosnące temperatury – to szara rzeczywistość gospodarzy z Wielkopolski. Problem pogłębiają dodatkowo czynniki antropogeniczne, takie jak wydobycie odkrywkowe czy postępująca betonoza.

Z inicjatywy Prezesa WIR, Mieczysława Łuczaka, powstał Wielkopolski Program Zapobiegania Suszy Rolniczej. Kluczowy postulat izby dotyczy zamiany normy GAEC 2 (ochrona obszarów bagiennych i torfowisk) na dobrowolny ekoschemat. Obecnie norma GAEC 2 blokuje rolnikom możliwość swobodnego gospodarowania gruntami. WIR proponuje rozwiązanie: rekompensaty finansowe za ograniczenie produkcji i świadome retencjonowanie wody w gospodarstwie.

Miliardy na zalewanie pól. Co zawiera nowa strategia rządowa?

Rząd podchwycił pomysł środowiska rolniczego i pracuje nad strategią wodno-błotną. Nowy program ma połączyć cele produkcyjne z ochroną zasobów wodnych. Co dokładnie zakłada plan?

  • Wykup i nawadnianie najcenniejszych torfowisk: Państwowe spółki przejmą i ponownie nawodnią wybrane tereny (Ministerstwo Klimatu zapewnia, że wykup będzie w 100% dobrowolny).
  • Rekompensaty i ekoschematy: Zastrzyk gotówki dla rolników, którzy zdecydują się przekształcić grunty rolne w stałe lub okresowe mokradła.
  • Odtwarzanie terenów zalewowych: Likwidacja lub przebudowa wybranych zapór spiętrzających oraz przywracanie naturalnych retencji nadrzecznych.

Rusza pilotaż w 20 regionach! „Tarcza Wschód” wykorzysta bagna?

Dziesięcioletni plan wchodzi w fazę testową. Do programu pilotażowego wyznaczono 20 strategicznych regionów. Co ciekawe, na obszarach przy granicy wschodniej (m.in. Puszcza Białowieska, Knyszyńska czy Nadleśnictwo Augustów) odtwarzanie mokradeł stanie się elementem programu „Tarcza Wschód” – naturalną barierą terenową.

Pozostałe obszary pilotażowe to m.in.:

  • Park Narodowy Ujście Warty (woj. lubuskie)
  • Stawy Milickie (woj. dolnośląskie)
  • Biebrzański Park Narodowy oraz Ujście Wisły
  • Dolina Bzury i Neru – obszar szczególnie dotknięty suszą rolniczą w ostatniej dekadzie.

Planowane prace obejmują tworzenie bagiennych stref buforowych, renaturyzację rzek oraz podwyższanie poziomu wód gruntowych.

Szansa na zysk czy zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego?

Odtwarzanie mokradeł budzi spore kontrowersje w środowisku. Z jednej strony to skuteczna walka z suszą, poprawa mikroklimatu i ochrona bioróżnorodności. Z drugiej – pojawiają się uzasadnione obawy:

  1. Ryzyko powodziowe: Niekontrolowana zmiana stosunków wodnych może zwiększyć zagrożenie lokalnymi podtopieniami.
  2. Bezpieczeństwo żywnościowe: Wyłączenie z produkcji wielkich obszarów osuszonych dotąd ziem może obniżyć krajowe plony.
  3. Brak konkretnych stawek: Rząd szacuje koszty w miliardach złotych, jednak nadal nie podano konkretnych kwot rekompensat za hektar wyłączony z produkcji.

Jedno jest pewne: aby rolnik zrezygnował z uprawy na rzecz utworzenia nieużytku lub terenu podmokłego, stawka ekoschematu musi być bezwzględnie opłacalna!

źródło: Wielkopolska Izba Rolnicza

Nowe, 7 ognisko ASF w Polsce! [MAPA ASF] Liczba zakażeń rośnie

0

Główny Inspektorat Weterynarii potwierdził kolejne, 7 ognisko afrykańskiego pomoru świń (ASF). Sprawdź szczegółowe lokalizacje zakażonych stad oraz aktualne obszary objęte ograniczeniami.

Gdzie jest ASF w Polsce?

Zgodnie z komunikatem GIW, obecność wirusa potwierdzono na podstawie badań laboratoryjnych z 22 sierpnia 2026 roku. Nowe ognisko ASF zdiagnozowano w gospodarstwie położonym w miejscowości Ruszcze (gmina Główczyce, powiat słupski, woj. pomorskie). W chlewni utrzymywano 18 świń.

Gospodarstwo to znajdowało się już na obszarze objętym ograniczeniami (część II załącznika I do rozporządzenia Komisji UE 2023/594). Kluczowym czynnikiem zapalnym okazała się ogromna presja środowiskowa. W ostatnich tygodniach w bezpośrednim sąsiedztwie chlewni odnotowano kilka przypadków ASF u dzików. Trwający szczyt prac polowych – żniwa, zwózka słomy oraz utrzymujące się wysokie temperatury – stworzyły idealne warunki do wniesienia patogenu do budynku.

Wcześniej, zgodnie z oficjalnymi informacjami przekazanymi przez służby weterynaryjne, ogniska oznaczone numerami 4 i 5 w 2026 roku zostały oficjalnie potwierdzone 12 sierpnia.

  • Ognisko ASF nr 4 (woj. zachodniopomorskie): Zostało wyznaczone w gospodarstwie utrzymującym 17 świń, zlokalizowanym w gminie Gryfino (powiat gryfiński). Miejsce to znajduje się na obszarze strefy różowej (obszar objęty ograniczeniami III), wyznaczonej w konsekwencji wcześniejszego i natężonego występowania ASF w populacji dzików.
  • Ognisko ASF nr 5 (woj. kujawsko-pomorskie): Zdiagnozowano je w stadzie liczącym 231 świń, w gminie Golub-Dobrzyń (powiat golubsko-dobrzyński). Gospodarstwo to znajdowało się na terenie strefy niebieskiej (obszar objęty ograniczeniami I), stanowiącej strefę buforową.

Sprawdź gdzie jest ognisko: AKTUALNA MAPA ASF

Wykrycie wirusa w strefie niebieskiej w powiecie golubsko-dobrzyńskim budzi szczególne zaniepokojenie agronomów i hodowców, gdyż oznacza to penetrację patogenu na tereny dotychczas uznawane za mniej zagrożone bezpośrednią transmisją ze środowiska naturalneg

Bilans ASF w 2026 roku: Kujawsko-Pomorskie pod presją

Sytuacja epizootyczna w bieżącym roku pokazuje, że północno-zachodnia Polska pozostaje pod ogromną presją wirusa.

Przypadek z gminy Golub-Dobrzyń to już 3. ognisko ASF u świń w województwie kujawsko-pomorskim w tym roku. Wcześniej, w lipcu, chorobę potwierdzono w dwóch gospodarstwach w powiecie świeckim. Z kolei w województwie zachodniopomorskim pierwsze tegoroczne ognisko wykryto w maju na terenie powiatu choszczenskiego.

Nr ogniskaMiejscowość i powiatWojewództwoLiczba świń w stadzieData potwierdzenia
1Jarosławsko, pow. choszczeńskizachodniopomorskie2318 maja 2026 r.
2Czapelki, pow. świeckikujawsko-pomorskie7747 lipca 2026 r.
3Czaple, pow. świeckikujawsko-pomorskie309522 lipca 2026 r.
4Włodkowice, pow. gryfińskizachodniopomorskie1712 sierpnia 2026 r.
5Poćwiardowo, pow. golubsko-dobrzyńskikujawsko-pomorskie23112 sierpnia 2026 r.
6Ostrowite, pow. golubsko-dobrzyńskikujawsko-pomorskie37821 sierpnia 2026 r.
7Ruszcze, pow. słupskipomorskie1822 sierpnia 2026 r.

1575 ognisk ASF u dzików od początku roku

Słabym ogniwem wciąż pozostaje rezerwuar wirusa w środowisku naturalnym. Od stycznia do połowy sierpnia 2026 r. w Polsce odnotowano aż 1575 ognisk ASF u dzików. Głównymi rejonami koncentracji zakażonych padłych lub odstrzelonych zwierząt są:

  • Województwo kujawsko-pomorskie,
  • Województwo pomorskie,
  • Województwo zachodniopomorskie,
  • Województwo podkarpackie.

Nowe strefy ASF w Polsce

W konsekwencji nowych ognisk choroby w gospodarstwach rolnych, Komisja Europejska zaktualizowała mapę obostrzeń. Do strefy III, określanej powszechnie jako strefa czerwona, włączono nowe tereny w województwach kujawsko-pomorskim oraz zachodniopomorskim.

Dwa duże ogniska ASF powodem zmiany obostrzeń

Decyzja o rozszerzeniu obszarów objętych najwyższym poziomem ograniczeń nie jest przypadkowa. To bezpośrednia konsekwencja pogorszenia się sytuacji epizootycznej i wykrycia poważnych ognisk choroby w stadach komercyjnych.

  • Województwo zachodniopomorskie: Pierwsze w 2026 roku ognisko ASF w stadzie świń w tym regionie potwierdzono 18 maja w gminie Pełczyce (powiat choszczeński). Virus uderzył w duże gospodarstwo utrzymujące ponad 21 tysięcy świń, co wymagało natychmiastowego wdrożenia rygorystycznych procedur likwidacji stada.
  • Województwo kujawsko-pomorskie: Kolejne istotne ognisko stwierdzono 7 lipca w gminie Świecie, w gospodarstwie liczącym 774 świnie. Potwierdzenie obecności wirusa u świń domowych zmusiło Komisję Europejską do reakcji i objęcia strefą III również sąsiednich terenów.

Wykaz gmin włączonych do strefy III (czerwonej)

Nowe regulacje zostały formalnie przypieczętowane przez Rozporządzenie Wykonawcze Komisji Europejskiej nr 2026/1795 z dnia 16 lipca 2026 r. Czerwona mapa obostrzeń objęła kluczowe rejon hodowli trzody.

Województwo zachodniopomorskie

Ograniczenia dotyczą wybranych fragmentów powiatów myśliborskiego i choszczeńskiego. Do strefy czerwonej włączono wyznaczone części gmin:

  • Barlinek (powiat myśliborski),
  • Pełczyce (powiat choszczeński),
  • Krzęcin (powiat choszczeński),
  • Bierzwnik (powiat choszczeński).

Warto wiedzieć: Granice strefy III w tym rejonie nie zawsze pokrywają się z pełnymi granicami administracyjnymi gmin – wyznaczono je na podstawie lokalizacji konkretnych miejscowości, dróg oraz ukształtowania terenu wokół ognisk.

Województwo kujawsko-pomorskie

W tym regionie obostrzenia objęły łącznie obszary położone w ośmiu gminach na terenie powiatów grudziądzkiego, chełmińskiego i świeckiego:

  • gmina Grudziądz (pow. grudziądzki),
  • gminy Chełmno i Stolno (pow. chełmiński),
  • gminy Świecie, Drzycim, Jeżewo, Warlubie oraz Dragacz (pow. świecki).

Ze względu na duże zagęszczenie gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną na tych terenach, decyzja KE ma olbrzymie znaczenie ekonomiczne dla lokalnego agrobiznesu.

Co oznacza czerwona strefa ASF?

Włączenie gospodarstwa do strefy czerwonej budzi uzasadniony niepokój, jednak nie oznacza automatycznego zakazu sprzedaży tuczników czy prosiąt. Obrót i transport zwierząt są nadal możliwe, ale wymagają bezwzględnego podporządkowania się wymogom prawnym i wytycznym Inspekcji Weterynaryjnej.

Hodowcy znajdujący się w strefie III muszą przygotować się na:

  • Dodatkowe badania laboratoryjne i regularne kontrole weterynaryjne przed planowanym wywozem zwierząt.
  • Obowiązek uzyskiwania formalnych zgód oraz świadectw zdrowia dla każdego transportu.
  • Ograniczenia w miejscach przeznaczenia świń (m.in. nakaz dostawy do wyznaczonych rzeźni).
  • Ścisłą dokumentację każdego przemieszczenia zwierząt w gospodarstwie.
  • Zaostrzone rygory bioasekuracji.

Niedopełnienie któregokolwiek z obowiązków grozi natychmiastowym wstrzymaniem przewozu i dotkliwymi sankcjami administracyjnymi.

Dlaczego Komisja Europejska zmienia granice stref ASF?

Głównym celem wyznaczania strefy III jest zminimalizowanie ryzyka niekontrolowanego rozprzestrzeniania się wirusa wraz ze zwierzętami i produktami wieprzowymi na pozostałe rejony kraju oraz do innych państw członkowskich UE.

Decyzje KE mają charakter dynamiczny – w zależności od rozwoju sytuacji epizootycznej, granice obostrzeń są regularnie weryfikowane, rozszerzane lub wygaszane po spełnieniu wymogów czasowych i weterynaryjnych.

źródło: GIW