Likwidacja nielegalnej fabryki tytoniu w Łódzkiem. Przejęto aż 8 ton surowca!

0

Wspólne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz łódzkiej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do zamknięcia potężnej, nielegalnej wytwórni wyrobów tytoniowych. Na jednej z posesji w województwie łódzkim mundurowi zabezpieczyli kompletną linię technologiczną oraz blisko 8 ton tytoniu i suszu tytoniowego. Skala procederu poraża – potencjalne straty budżetowe oszacowano na blisko 10 milionów złotych.

Likwidacja fabryki tytoniu pod Bełchatowem: Akcja służb na gorącym uczynku

Służby celno-skarbowe oraz policjanci z CBŚP od dłuższego czasu monitorowali rynek pod kątem zorganizowanej przestępczości akcyzowej. Finał precyzyjnie zaplanowanej akcji miał miejsce na terenie jednej z prywatnych posesji w województwie łódzkim. Informacje operacyjne potwierdziły się w stu procentach – na miejscu działała w pełni wyposażona, profesjonalna nielegalna fabryka tytoniu.

Podczas wejścia na posesję funkcjonariusze zaskoczyli osoby obsługujące maszyny. Na gorącym uczynku zatrzymano trzech mężczyzn, którzy bezpośrednio uczestniczyli w procesie produkcyjnym.

Profesjonalna linia technologiczna i gigantyczne zapasy surowca

W halach produkcyjnych ujawniono zaawansowaną linię technologiczną służącą do krojenia, suszenia i aromatyzowania tytoniu. Skala zabezpieczonego towaru rolniczego i gotowych wyrobów obrazuje, jak duże były to moce przerobowe:

  • Ponad 3,9 tony – gotowego tytoniu do palenia, zapakowanego i przygotowanego do dystrybucji.
  • Przeszło 4 tony – suszu tytoniowego (liści tytoniu), oczekującego na przetworzenie.
  • Odpady poprodukcyjne – świadczące o długofalowej i masowej skali działalności.

Szacunkowa wartość rynkowa zabezpieczonego towaru przekracza 4 miliony złotych.

Milionowe straty Skarbu Państwa i zarzuty dla zatrzymanych

Legalna uprawa tytoniu oraz jego dalszy obrót w Polsce są ściśle regulowane przepisami prawa podatkowego i akcyzowego. Wprowadzenie tak ogromnej ilości nielegalnego towaru na czarny rynek uderzyłoby bezpośrednio w budżet państwa oraz w uczciwych plantatorów.

Wycena strat: Gdyby zabezpieczone blisko 8 ton tytoniu trafiło do nielegalnej sprzedaży, Skarb Państwa straciłby z tytułu niezapłaconych należności celno-podatkowych i akcyzy niemal 10 milionów złotych.

Śledztwo w tej sprawie natychmiast objęła nadzorem Prokuratura Rejonowa w Bełchatowie. Zatrzymanym mężczyznom przedstawiono już prokuratorskie zarzuty dotyczące popełnienia przestępstw skarbowych oraz nielegalnego wytwarzania wyrobów tytoniowych. Za te czyny kodeks karny skarbowy przewiduje surowe konsekwencje – podejrzanym grozi kara do 7 lat pozbawienia wolności oraz gigantyczne kary finansowe.

źródło: CBŚP

Pogoda 7 lipca- na Bałtyku huragan z wiatrem do 160 km/h

0
Pogoda 7 lipca
Pogoda 7 lipca

Na wybrzeżu wichury i silne opady deszczu

Przed nami noc z silniejszym deszczem na Kaszubach, Pomorzu Zachodnim- szczególnie północ województwa- tu spadnie od 8 do 20 mm deszczu. Od Podlasia po Mazury, Warmię, Żuławy, Kurpie spadnie od 3 do 13 mm deszczu natomiast nad resztą kraju spadnie od 0,5 mm do 9 mm.

Wiatr jeszcze umiarkowany z południowego zachodu. Nad ranem na wybrzeżu powieje silniej do 70 km/h z zachodu.

We wtorek wieczorem od Mielna po Hel wiatr przekroczy 100 km/h

Przez cały dzień praktycznie będzie padać od wybrzeża na Pomorzu Zachodnim po Hel, północ Kaszub oraz okolice Elbląga, Ornety, Morąga- tu spadnie kolejne 8-18 mm deszczu.

Nad resztą kraju opady bardziej przelotne, lokalne. Jednym się poszczęści – zwłaszcza na wschodzie i południu kraju i spadnie 5-15 mm deszczu a inni obejdą się smakiem dostając 0,5-3 mm deszczu. Wiatr im bliżej wieczora tym silniejszy.

Między godziną 19:00 we wtorek a 4:00 rano w środę na wybrzeżu środkowym i wschodnim wiatr przekroczy 100 km/h z północnego zachodu. Nie można wykluczyć, że w rejonie Darłowa, Łeby, Ustki, Helu a nawet Braniewa, Fromborka, Tolkmicka wiatr osiągnie 110-125 km/h. Na wybrzeżu Obwody Kaliningradzkiego wiatr zawieje nawet 140-160 km/h. Na Morzu szalał będzie potężny, głośny sztorm. Na rzekach, Żuławach pojawi się cofka.

Pogoda 7 lipca

Konkurs-Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

Radar- https://radar-opadow.pl/?radartype=cappi

Eksport zboża z Ukrainy: Kolej stabilizuje dostawy w obliczu utrudnień w portach

0
Zboże z Ukrainy

Eksport zboża z Ukrainy w czerwcu br. wykazał zwiększoną dynamikę w transporcie kolejowym. Choć szlaki morskie pozostają głównym kanałem wywozu ziarna, utrudnienia w żegludze na Morzu Czarnym, wywołane działaniami strony rosyjskiej, wymuszają na eksporterach częstsze korzystanie z zachodnich korytarzy lądowych.

Kolej jako wsparcie dla głównego nurtu eksportu

Jak przekazał Walerij Tkaczow z „Ukrzaliznycji”, w czerwcu średniodobowy wskaźnik przekazywania ładunków zbożowych przez zachodnią granicę wzrósł o 3% m/m, osiągając poziom 169 wagonów na dobę. Największy przyrost odnotowano w kierunku Polski (+8,9 wag./dobę), a także Słowacji i Węgier.

Warto podkreślić, że w przypadku granicy z Polską, eksport zboża z Ukrainy odbywa się obecnie wyłącznie w ramach tranzytu, ze względu na obowiązujące embargo na import surowców rolnych do naszego kraju. Kolej pełni zatem funkcję kluczowego kanału uzupełniającego, umożliwiając sprawne dostarczanie towarów do portów bałtyckich oraz innych rynków docelowych.

Czytaj również:

Wyzwania logistyczne i magazynowe

Mimo że porty Wielkiej Odessy kontynuują pracę, przejściowe spowolnienia w wysyłkach morskich doprowadziły do wzrostu zapasów przejściowych wewnątrz kraju. Na początku czerwca w ukraińskich magazynach zalegało 9,5 mln ton zbóż i roślin strączkowych – to o 4 mln ton więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Dla ukraińskich producentów oznacza to konieczność walki o przepustowość elewatorów przed nadchodzącymi żniwami sezonu 2026/27. Kumulacja towaru oraz niepewność związana z terminami załadunków statków wywierają również naturalną presję na krajowe ceny skupu, co ma bezpośredni wpływ na rentowność tamtejszego rolnictwa.

Odporność ukraińskiego sektora

Ukraiński resort gospodarki podtrzymuje swoje prognozy, szacując, że w nowym sezonie gospodarczym uda się wyeksportować łącznie 43 mln ton ziarna. Choć rosyjska strategia paraliżu morskiego pozostaje poważnym wyzwaniem, elastyczność ukraińskiego systemu logistycznego oraz sukcesywne zwiększanie przepustowości na granicach lądowych pozwalają Ukrainie zachować status jednego z najważniejszych dostawców na globalnym rynku zbóż.

Ceny olejów roślinnych według FAO w czerwcu: Wzrosty napędzane olejem palmowym

0
Rynek olejów roślinnych

Ceny olejów roślinnych: Czerwiec 2026 r. przyniósł wzrost wartości indeksu cen śwaitowych olejów roślinnych FAO, który osiągnął średnią wartość 192,0 punktów. Oznacza to wzrost o 3,8% w ujęciu miesięcznym oraz o 23,3% powyżej poziomu sprzed roku.

Wzrost indeksu był wynikiem kombinacji czynników wpływających na poszczególne gatunki olejów:

  • Olej palmowy: Po krótkim spadku w maju, międzynarodowe ceny oleju palmowego odbiły w czerwcu. Głównym wsparciem dla tego wzrostu były oczekiwania dotyczące ograniczonej podaży z Indonezji, co wynika z rosnącego krajowego popytu na biodiesel oraz obaw o niższe plony.
  • Olej rzepakowy: Ceny kontynuowały trend wzrostowy, napędzane silnym popytem ze strony przemysłu biopaliwowego oraz niekorzystną pogodą, która dotknęła uprawy w Australii i Kanadzie.
  • Olej słonecznikowy: Notowania pozostały stabilne. Presja wynikająca z utrzymującej się niskiej podaży w kończącym się sezonie 2025/26 została w dużej mierze zrównoważona przez oczekiwania na bardziej obfite dostawy w nadchodzącym sezonie 2026/27.
  • Olej sojowy: W przeciwieństwie do pozostałych olejów, notowania oleju sojowego nieznacznie spadły, co było efektem sezonowego wzrostu podaży w Ameryce Południowej.

Czytaj również:

Kontekst rynkowy i zbiory w Europie

Warto zaznaczyć, że chociaż fundamentalne czynniki wspierały wzrosty w indeksie FAO, sytuacja na giełdach towarowych, w tym na giełdzie MATIF, była bardziej zróżnicowana. W czerwcu notowania rzepaku osiągnęły swoje maksima na początku miesiąca, po czym w drugiej połowie czerwca nastąpiła lekka korekta spadkowa.

Obecnie rynek koncentruje się już na nowych informacjach podażowych – w Europie rozpoczynają się żniwa rzepaku. Wchodzący na rynek surowiec z nowego zbioru będzie kluczowym czynnikiem kształtującym dalsze notowania w najbliższych tygodniach. Producentów czeka okres weryfikacji prognoz zbiorów z realną podażą, co przy bieżącej zmienności rynkowej jest decydujące dla strategii sprzedaży nasion.

Źródło danych FAO

Nowe zagrożenie dla upraw kukurydzy. Upały sprzyjają powstawaniu groźnych toksyn pleśni

0

Coraz częstsze fale upałów i długotrwałe okresy suszy zmieniają warunki prowadzenia produkcji rolniczej. Naukowcy zwracają uwagę, że wysokie temperatury nie tylko osłabiają rośliny, ale także tworzą idealne środowisko do rozwoju niebezpiecznych pleśni wytwarzających aflatoksyny. To problem, który może mieć poważne konsekwencje zarówno dla jakości plonów, jak i bezpieczeństwa żywności oraz pasz.

Czym jest aflatoksyna B1?

Aflatoksyna B1 należy do najbardziej niebezpiecznych mykotoksyn występujących w środowisku. Jest produkowana przez pleśnie z rodzaju Aspergillus, które najlepiej rozwijają się podczas ciepłej i suchej pogody.

Substancja ta jest uznawana za silnie toksyczną nawet w niewielkich ilościach. Badania wskazują, że może działać szkodliwie na wątrobę, wykazuje właściwości rakotwórcze oraz mutagenne, dlatego jej obecność w żywności i paszach jest ściśle kontrolowana w krajach Unii Europejskiej.

Wysokie temperatury zwiększają ryzyko skażenia

Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Zasobów Naturalnych i Nauk Przyrodniczych w Wiedniu pokazują, że zmieniające się warunki klimatyczne mogą sprzyjać coraz częstszemu występowaniu aflatoksyny B1 również w klimacie umiarkowanym.

Podczas analiz próbek kukurydzy z regionu Tullnerfeld w Austrii potwierdzono obecność tej toksyny. Zdaniem badaczy fale upałów oraz niedobory wody osłabiają rośliny, przez co stają się one bardziej podatne na infekcje grzybowe.

Zagrożenie dotyczy nie tylko kukurydzy

Choć badania koncentrowały się głównie na kukurydzy, problem może obejmować również inne produkty rolne. Szczególnie podatne na skażenie aflatoksynami są między innymi orzeszki ziemne, pistacje oraz orzechy laskowe.

Niebezpieczeństwo polega również na tym, że toksyny mogą przedostawać się do produktów pochodzenia zwierzęcego. Zwierzęta pobierające skażoną paszę mogą wydalać metabolity aflatoksyn wraz z mlekiem lub jajami, co stanowi zagrożenie także dla konsumentów.

Gotowanie nie usuwa toksyn

Jednym z największych problemów związanych z aflatoksynami jest ich wysoka odporność na temperaturę. Obróbka termiczna nie pozwala skutecznie zniszczyć tych związków.

Oznacza to, że gotowanie, pieczenie czy inne procesy technologiczne nie eliminują zagrożenia, dlatego tak duże znaczenie ma kontrolowanie jakości surowców już na etapie produkcji i magazynowania.

Rolnicy będą musieli zwrócić większą uwagę na monitoring

Zdaniem naukowców zmiany klimatu mogą sprawić, że aflatoksyna B1 będzie coraz częściej pojawiać się również w regionach, gdzie dotychczas występowała sporadycznie.

Oznacza to konieczność intensywniejszego monitorowania upraw, regularnego badania jakości ziarna oraz wdrażania działań ograniczających rozwój pleśni. Coraz większego znaczenia nabierają także prace hodowlane nad odmianami bardziej odpornymi na stres cieplny i infekcje grzybowe. Wczesne wykrywanie zagrożenia może ograniczyć straty w gospodarstwach oraz poprawić bezpieczeństwo żywności i pasz trafiających na rynek.

Początek lipca to ostatni moment na zbiór. Ten naturalny napar znały nasze babcie

0
kwiaty lipy

Początek lipca to okres, w którym kwitnienie lipy powoli dobiega końca. To właśnie wtedy warto zebrać jej pachnące kwiatostany, ponieważ zawierają najwięcej cennych substancji wspierających organizm. Od pokoleń wykorzystywane są w domowej fitoterapii, a napar z lipy pozostaje jednym z najczęściej wybieranych naturalnych sposobów na przeziębienie i osłabienie.

Dlaczego początek lipca jest najlepszym terminem?

Najwyższą wartość mają kwiatostany zbierane w czasie pełnego kwitnienia. W większości regionów Polski przypada ono na przełom czerwca i pierwszych dni lipca. Zbyt późny zbiór sprawia, że kwiaty zaczynają przekwitać, tracą intensywny aromat i część cennych olejków eterycznych.

Najlepiej wybierać suche, słoneczne dni. Kwiaty powinny być całkowicie rozwinięte, ale jeszcze nie brązowiejące. Do suszenia nadają się wyłącznie zdrowe kwiatostany bez śladów pleśni czy uszkodzeń.

Na co pomagają kwiaty lipy?

Najbardziej znanym zastosowaniem lipy jest wspomaganie organizmu podczas infekcji górnych dróg oddechowych. Napar działa rozgrzewająco i pobudza pocenie, dzięki czemu organizm łatwiej radzi sobie z podwyższoną temperaturą.

Regularnie pita herbata z lipy może również łagodzić podrażnienie gardła i ułatwiać odkrztuszanie wydzieliny. Zawarte w kwiatach śluzy tworzą ochronną warstwę na błonach śluzowych, przynosząc ulgę przy kaszlu.

Naturalne wsparcie dla układu nerwowego

Kwiaty lipy cenione są także za delikatne działanie uspokajające. Filiżanka ciepłego naparu wieczorem pomaga się wyciszyć po stresującym dniu i ułatwia zasypianie.

To właśnie dlatego lipa od lat znajduje się w składzie wielu ziołowych mieszanek przeznaczonych dla osób mających problemy z napięciem nerwowym lub snem.

Co zawierają kwiaty lipy?

Ich właściwości wynikają z obecności wielu naturalnych związków biologicznie czynnych. Najważniejsze z nich to:

  • flawonoidy o działaniu antyoksydacyjnym,
  • olejki eteryczne odpowiadające za charakterystyczny aromat,
  • śluzy roślinne łagodzące podrażnienia,
  • garbniki,
  • kwasy fenolowe.

Takie połączenie sprawia, że lipa od wieków znajduje zastosowanie zarówno w medycynie ludowej, jak i współczesnym ziołolecznictwie.

Jak prawidłowo suszyć zebrane kwiaty?

Po zbiorze kwiatostany należy rozłożyć cienką warstwą w przewiewnym, zacienionym miejscu. Nie powinny być wystawiane na bezpośrednie działanie promieni słonecznych, ponieważ wysoka temperatura powoduje utratę olejków eterycznych i pogarsza jakość surowca.

Po całkowitym wysuszeniu najlepiej przechowywać je w szczelnych szklanych słoikach lub papierowych torebkach, z dala od wilgoci i światła.

Jak przygotować napar z lipy?

Najczęściej stosuje się jedną lub dwie łyżeczki suszonych kwiatów na szklankę gorącej, ale nie wrzącej wody. Napar powinien parzyć się pod przykryciem przez około 10 do 15 minut.

Można pić go samodzielnie albo wzbogacić dodatkiem miodu i cytryny. W okresie jesienno zimowym wiele osób sięga po niego profilaktycznie, aby wspierać odporność i łagodzić pierwsze objawy przeziębienia.

Nie tylko herbata

Suszone kwiaty lipy znajdują zastosowanie również poza kuchnią. Można dodawać je do relaksujących kąpieli, przygotowywać z nich inhalacje lub wykorzystywać jako składnik domowych kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji skóry wrażliwej i podrażnionej.

Warto więc wykorzystać początek lipca na zebranie kwiatów lipy. Kilka godzin poświęconych na ich przygotowanie pozwoli stworzyć domowy zapas naturalnego surowca, który przez wiele miesięcy może przydać się podczas sezonowych infekcji, chwil zmęczenia czy wieczornego odpoczynku.

55 KM, które przeszły próbę czasu. Zetor 5511 pod lupą

0
Zetor 5511

Zetor 5511 to jeden z najbardziej rozpoznawalnych ciągników produkowanych przez czeskiego producenta w drugiej połowie lat 60. i na początku lat 70. Maszyna do dziś cieszy się uznaniem wśród rolników za prostą konstrukcję, trwały silnik oraz łatwo dostępne części zamienne. Jednym z najczęściej zadawanych pytań jest moc tego modelu.

Ile KM ma Zetor 5511?

Zetor 5511 dysponuje mocą 55 KM. Jednostka napędowa osiąga tę wartość dzięki czterocylindrowemu silnikowi Z5101 o pojemności 3120 cm³. Maksymalny moment obrotowy wynosi 192 Nm, co zapewnia dobrą elastyczność podczas pracy z maszynami rolniczymi. Ciągnik produkowano w latach 1966 do 1972.

Silnik Zetor 5511

Pod maską pracuje wolnossący silnik wysokoprężny Z5101 z mechanicznym układem wtryskowym oraz chłodzeniem cieczą. Cztery cylindry i pojemność 3,12 litra sprawiają, że jednostka jest ceniona za trwałość oraz prostą obsługę serwisową.

Najważniejsze parametry silnika:

  • moc maksymalna 55 KM
  • pojemność 3120 cm³
  • liczba cylindrów 4
  • moment obrotowy 192 Nm
  • chłodzenie cieczą
  • mechaniczny układ wtryskowy

Takie parametry sprawiają, że ciągnik dobrze radzi sobie zarówno podczas orki, jak i transportu czy pracy z prasą, kosiarką oraz rozsiewaczem nawozów.

Skrzynia biegów i układ napędowy

Zetor 5511 wyposażono w mechaniczną skrzynię biegów oferującą 10 przełożeń do przodu i 2 biegi wsteczne. Napęd przekazywany jest na tylną oś w układzie 2×4.

Do dyspozycji operatora pozostaje także wał odbioru mocy pracujący z prędkościami 540 i 1000 obr./min oraz podnośnik o udźwigu 1500 kg. Wydajność pompy hydraulicznej wynosi 20 l/min.

Do jakich prac sprawdza się Zetor 5511?

Moc 55 KM pozwala wykonywać większość podstawowych prac w gospodarstwie o niewielkiej i średniej powierzchni. Model dobrze współpracuje z pługami dwuskibowymi i trzyskibowymi, bronami, opryskiwaczami, rozsiewaczami nawozów oraz przyczepami transportowymi.

Stosunkowo duży moment obrotowy sprawia, że ciągnik zachowuje dobrą siłę uciągu nawet przy niższych obrotach silnika, co przekłada się na komfort pracy i mniejsze zużycie paliwa podczas lżejszych zadań.

Digitalizacja po niemiecku: Światłowód trafił do obory zamiast do domów. Wszystko przez przepisy

0
Czy napewno skarmiasz bydło odpowiednią paszą?

Internet światłowodowy miał być symbolem cyfrowego rozwoju niemieckiej wsi. Tymczasem w niewielkiej miejscowości Grabenitz doszło do sytuacji, która dla wielu brzmi jak żart. Szybkie łącze otrzymała obora, podczas gdy mieszkańcy nadal muszą korzystać z wolnego internetu. Sprawa stała się na tyle głośna, że zainteresował się nią satyryczny program Extra 3.

Światłowód trafił do obory, a nie do domów

Wieś Grabenitz na Pojezierzu Meklemburskim doczekała się budowy sieci światłowodowej. Mieszkańcy byli przekonani, że ich domy zostaną podłączone do nowoczesnej infrastruktury. Prace ziemne objęły całą miejscowość, dlatego wydawało się, że dostęp do szybkiego internetu jest już tylko kwestią czasu.

Ostatecznie okazało się jednak, że światłowód doprowadzono wyłącznie do jednej obory. Domy mieszkańców pozostały bez nowego przyłącza, mimo że sieć przebiega tuż obok.

Powodem okazał się program finansowania

Nietypowa sytuacja wynika z zasad programu dofinansowania określanego jako program białych plam. O wsparcie mogą ubiegać się miejsca, w których prędkość internetu nie przekracza 30 Mb/s lub nie ma dostępu do sieci w ogóle.

Obora spełniła te kryteria, ponieważ wcześniej nie była podłączona do internetu. Dzięki temu zakwalifikowano ją do finansowania, podczas gdy budynki mieszkalne nie zostały objęte tym samym etapem inwestycji.

Mieszkańcy nadal muszą czekać

Lokalny rolnik przyznaje, że jakość internetu we wsi od dawna pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie latem, gdy do okolicy przyjeżdżają turyści, sieć jest przeciążona i działa wyjątkowo wolno.

Według informacji przedstawionych w programie Extra 3, domy mieszkańców mają zostać podłączone dopiero w kolejnej turze finansowania. Oznacza to konieczność ponownego rozkopania ulic i ułożenia nowych przewodów, co może potrwać nawet cztery lata oraz wygenerować dodatkowe koszty.

Eksperci zwracają uwagę, że technicznie możliwe było wykonanie wszystkich przyłączy podczas obecnych prac ziemnych. Z różnych względów nie zdecydowano się jednak na takie rozwiązanie.

Sprawa stała się tematem programu satyrycznego

Historię nagłośnił magazyn Extra 3 w materiale z cyklu Real Madness. Prowadzący Christian Ehring podsumował całą sytuację słowami: – Digitalizacja po niemiecku: kosztowna, gruntowna i zaskakująco trafna, jeśli chodzi o niezauważanie rzeczywistego problemu.

Materiał szybko zyskał popularność, a internauci rozpoczęli dyskusję nad tym, jak można byłoby rozwiązać problem bez wieloletniego oczekiwania.

Internauci proponują własne rozwiązania

W komentarzach pojawił się pomysł wykorzystania światłowodu doprowadzonego do obory jako punktu dostępowego dla całej wsi. Jeden z użytkowników zaproponował stworzenie bezprzewodowego mostu radiowego, który przesyłałby sygnał do miejscowości, a następnie rozprowadzał internet lokalnie.

– Widzę tu szansę dla rolnika. Powinien on zaoferować wsi kontrakt komercyjny na swoją oborę, a wieś mogłaby wówczas zbudować łącze mikrofalowe, przesłać sygnał do wsi, a następnie rozpowszechnić go lokalnie.

Inni zwracali uwagę, że szybkie łącze w gospodarstwie wcale nie musi być zbędne.

– Szybkie połączenie internetowe z pewnością przyda się przy obsłudze inteligentnej dojarki.

Choć sama obora faktycznie może korzystać z nowoczesnych technologii, dla mieszkańców Grabenitz pozostaje to jedynie przypomnieniem, że dostęp do szybkiego internetu wciąż nie jest dla wszystkich równie oczywisty.

AgrarHeute

Sukces węgrowskiej policji: Skradziony ciągnik o wartości ponad 200 tys. zł odzyskany!

0
Ciągnik odzyskany przez policję po skutecznej akcji w województwie kujawsko-pomorskim. Maszyna wróciła już do swojego właściciela w powiecie węgrowskim.
Źródło zdjęcia: Policja / KPP Węgrów

Kradzieże sprzętu rolniczego to zmora wielu gospodarstw, jednak tym razem historia kończy się szczęśliwie. Dzięki wzorowej współpracy poszkodowanego rolnika z funkcjonariuszami z Węgrowa oraz wsparciu policji z Bydgoszczy, ciągnik o znacznej wartości został odnaleziony w sąsiednim województwie.

Do zdarzenia doszło w nocy z 22 na 23 czerwca na terenie powiatu węgrowskiego (woj. mazowieckie). Złodzieje włamali się na teren gospodarstwa, skąd wywieźli ciągnik rolniczy wyceniony na ponad 200 tysięcy złotych. Dla właściciela strata tak cennego sprzętu w samym szczycie prac polowych była ogromnym ciosem.

Skuteczna praca operacyjna

Sprawą natychmiast zajęli się kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Węgrowie. Śledczy skrupulatnie analizowali zabezpieczone na miejscu zdarzenia ślady i weryfikowali każdy napływający sygnał. Kluczowe okazało się jednak zaangażowanie samego rolnika, który od pierwszej chwili ściśle współpracował z mundurowymi, co znacznie ułatwiło prowadzenie działań.

Wytężona praca przyniosła szybkie efekty. Trop prowadził kryminalnych daleko poza granice Mazowsza. Dzięki operacyjnej wymianie informacji, w sprawę włączyli się funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Połączone siły obu jednostek przeprowadziły dynamiczną akcję na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, która zakończyła się sukcesem – skradziony ciągnik został odnaleziony i zabezpieczony.

Sprawa jest rozwojowa

Maszyna już wróciła do prawowitego właściciela, co jest szczególnie ważne w obliczu trwających prac polowych. Policja informuje jednak, że to nie koniec czynności. Sprawa jest rozwojowa, a funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora nadal pracują nad pełnym wyjaśnieniem okoliczności kradzieży i zatrzymaniem sprawców.

Źródło: KPP Węgrów/asp. Monika Księżopolska

Wskazówka dla czytelników AgroProfil: Przypadek z powiatu węgrowskiego pokazuje, jak ważne jest szybkie zgłoszenie kradzieży i ścisła współpraca z organami ścigania. Warto również dbać o dodatkowe zabezpieczenia (np. lokalizatory GPS, monitoring), które w przypadku kradzieży maszyn o wartości kilkuset tysięcy złotych mogą okazać się bezcenne w procesie ich odzyskiwania.

Pogoda- Lipiec powinien być miesiącem suchym i skrajnie suchym

0
Pogoda 6 lipca
Pogoda 6 lipca

Pogoda 6 lipca- popada na zachodzie kraju

Pogoda 6 lipca

Noc z niedzieli na poniedziałek będzie już sucha z umiarkowaną ilością chmur i umiarkowanym wiatrem. Dopiero nad ranem zachmurzy się mocniej i miejscami pokropi na Dolnym Śląsku i w Opolskiem. Na termometrach 10-12 stopni Celsjusza. Cieplej na wybrzeżu oraz w woj. Opolskim i Dolnośląskim- tu 14-16 stopni.

Poniedziałek suchy choć z dużą ilością chmur na wschodzie i w centrum kraju.

Przed południem chmur przybędzie na zachodzie kraju i wzdłuż zachodniej granicy oraz na Górnym Śląsku miejscami pokropi deszcz. Na wschodzie słonecznie a w centrum zachmurzenie duże.

Po południu na zachodzie pojawi się sporo opadów deszczu w ilości 0-10 mm- opad na około 95% obszaru zachodniej Polski. Przelotny deszcz zdarzy się lokalnie na Suwalszczyźnie oraz od Małopolski- zwłaszcza środkowej, południowej po Górny Śląsk- do 0-4 mm.

W centrum do wieczora sucho chociaż chmur ma być więcej niż słońca.

Wiatr powieje umiarkowanie i dość silnie z zachodu, południowego zachodu.

Lipiec suchy czy mokry?

Niestety według prognoz lipiec będzie miesiącem suchym a w wielu powiatach Polski środkowej skrajnie suchy. Miejscami spadnie tylko 20-35 mm deszczu co nie będzie stanowić nawet połowy normy opadów dla tego miesiąca. Po chłodniejszych dniach jakie mamy teraz- o ile temperatura jest zupełnie normalna jak na lato to wiatry zdecydowanie są zbyt silne spoglądając w historię pogody Polski w lipcu; przyjdzie od weekendu ocieplenie i znowu zrobi się zupełnie letnio. Pogoda będzie sprzyjać szybkiemu przeprowadzeniu żniw, które w lipcu na przeważającym obszarze kraju powinny się całkowicie zakończyć.

Konkurs- Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

Radar opadów- https://radar-opadow.pl/?radartype=cappi

Światowe ceny zbóż spadły w czerwcu [RAPORT FAO]

0

Ceny zbóż na rynkach międzynarodowych zanotowały w czerwcu wyraźną korektę. Według najnowszych danych FAO, indeks cen zbóż w ubiegłym miesiącu spadł o 3,5 procent, co jest wyraźnym sygnałem dominacji podaży nad popytem w wielu kluczowych regionach produkcji.

Spadki w cieniu globalnej podaży

Średnia wartość indeksu cen zbóż FAO wyniosła w czerwcu 110,2 punktu. Choć w skali roku notowania są wciąż o 2,7% wyższe niż w czerwcu 2025 roku, ostatni miesiąc przyniósł znaczące obniżki, które dotknęły niemal wszystkich kluczowych gatunków zbóż.

Głównym motorem zmian były notowania pszenicy, które zanotowały spadek o 4,4%. Rynek zareagował na szybkie tempo zbiorów oraz bardzo dobre prognozy podażowe. Choć sytuacja pogodowa w Stanach Zjednoczonych oraz utrzymujące się wyzwania produkcyjne w niektórych regionach świata wciąż budzą pewien niepokój, zostały one zdominowane przez szeroką dostępność surowca.

Przeczytaj również:

Kukurydza i rynek energii

Jeszcze głębszy spadek dotknął kukurydzę, której ceny w czerwcu obniżyły się o 6,2%. Kluczowym czynnikiem była perspektywa dużych dostaw z krajów Ameryki Południowej. Istotny wpływ na wyceny miały również zmiany na rynku ropy naftowej – niższe ceny paliw osłabiły opłacalność produkcji biopaliw, co bezpośrednio przełożyło się na zmniejszenie popytu na ziarno kukurydzy w tym sektorze.

Obserwujemy także wygasanie części ryzyk geopolitycznych – oczekiwania zmniejszenia napięć w okolicach Cieśniny Ormuz przełożyły się na uspokojenie nastrojów na rynkach energii, co w połączeniu z silniejszym dolarem amerykańskim skutecznie wyhamowało zapędy wzrostowe na giełdach towarowych.

Przeczytaj również:

Jęczmień, sorgo i odmienna sytuacja ryżu

Spadki nie ominęły również pozostałych zbóż paszowych:

  • Jęczmień: spadek o 3,4%,
  • Sorgo: spadek o 7,7%.

W przypadku tych upraw presję wywarły przede wszystkim poprawiające się prognozy zbiorów oraz efekt „rozlewania się” słabszych nastrojów z rynku kukurydzy i pszenicy, co osłabiło konkurencyjność tych zbóż jako komponentów paszowych.

Na przeciwległym biegunie znalazł się ryż. Indeks cen FAO All Rice wzrósł w czerwcu o 3,2%. Tendencję tę napędził silny popyt na ryż typu Indica w Azji, a także obawy o wpływ warunków pogodowych na przyszłe zbiory oraz rosnące koszty produkcji i logistyki, które podniosły notowania odmian niepachnących.

Podsumowanie dla rynku

Aktualna sytuacja na rynkach światowych pokazuje, że mimo wciąż obecnych wyzwań – takich jak zmienne koszty produkcji czy niepewność geopolityczna – kluczowym czynnikiem dla cen zbóż pozostaje wolumen zbiorów. Warto zauważyć, że lokalne zjawisko drożejącej w Europie kukurydzy nie zdołało wpłynąć na globalny trend cenowy tego zboża. O ile w wielu krajach Europy producenci zmagają się z trudnymi warunkami pogodowymi, o tyle region basenu Morza Czarnego rysuje przed rynkiem bardzo dobre perspektywy podażowe. Z kolei na rynku pszenicy w Chicago wyraźne odbicie cen zanotowano dopiero 30 czerwca, co było bezpośrednią reakcją na cięcie przez USDA szacunków areału do poziomu najniższego w historii. Globalna podaż, wspierana przez ogromne zapasy, pozostaje dominującą siłą, przynosząc wytchnienie w łańcuchach dostaw pasz i żywności.

Źródło: FAO

Integracja Ukrainy z UE: Francuscy rolnicy zauważają olbrzymie zagrożenie dla rynku kukurydzy

0

Integracja Ukrainy z UE budzi coraz większy niepokój na zachodzie kontynentu. Francuska federacja producentów kukurydzy AGPM ostrzega: bez wprowadzenia mechanizmów ochronnych, unijny rynek zbóż czeka głęboka destabilizacja. Głównym problemem jest gigantyczna przepaść w kosztach produkcji.

Podczas gdy Bruksela debatuje nad politycznymi i prawnymi aspektami rozszerzenia Wspólnoty, francuskie organizacje rolnicze mówią wprost o „rolniczej Europie w niebezpieczeństwie”. Oliwy do ognia dolał szczegółowy raport przygotowany przez Orae Géopolitique na zlecenie AGPM (Association Générale des Producteurs de Maïs). Wynika z niego jasno, że europejska, a w szczególności francuska kukurydza, nie ma szans w starciu z ukraińską strukturą agrarną na zasadach pełnej swobody handlowej.

Przeczytaj również:

Trzykrotnie niższe koszty i efekt skali

Z analiz francuskich ekspertów wynika, że koszty produkcji kukurydzy na Ukrainie są średnio od dwóch do nawet trzech razy niższe niż we Francji. Taka dysproporcja nie wynika z przypadku, ale z zupełnie innej charakterystyki tamtejszego sektora rolniczego.

Podczas gdy francuskie gospodarstwa opierają się na modelu rodzinnym o powierzchni kilkudziesięciu lub maksymalnie kilkuset hektarów, ukraiński krajobraz rolny zdominowany jest przez gigantyczne agroholdingi. Największe z nich zarządzają obszarami sięgającymi kilkuset tysięcy hektarów – we francuskiej prasie branżowej obrazowo porównuje się te powierzchnie do całych departamentów. Taka skala pozwala na drastyczne obniżenie kosztów stałych, potężne zakupy hurtowe i maksymalną optymalizację logistyki.

Regulacyjny klincz Zielonego Ładu

Francuscy producenci zwracają uwagę na rażący brak symetrii w wymaganiach produkcyjnych. Unijni rolnicy są związani restrykcyjnymi przepisami Zielonego Ładu (Pacte Vert), które wymuszają ograniczanie pestycydów i nawozów sztucznych, podnosząc jednocześnie koszty technologii uprawy.

Tymczasem – jak alarmuje AGPM – na Ukrainie dopuszczone jest stosowanie od 50% do 62% substancji aktywnych w środkach ochrony roślin, które w Unii Europejskiej są już dawno zakazane. Do tego dochodzą drastyczne różnice w kosztach pracy, ubezpieczeń społecznych oraz podatków. Wprowadzenie na wspólny rynek ziarna produkowanego bez unijnych obciążeń regulacyjnych jest przez Francuzów traktowane jako klasyczny przejaw nieuczciwej konkurencji.

Presja geopolityczna i koszty energii

Sytuację francuskich farmerów pogarsza fakt, że ich własna rentowność mocno ucierpiała w ostatnich sezonach. Poza niekorzystnymi anomaliami pogodowymi, europejskie rolnictwo odczuwa skutki napięć geopolitycznych, w tym zawirowań na Bliskim Wschodzie, które windowały ceny paliw i energii. Koszty te bezpośrednio przekładają się na ceny nawozów oraz wydatki na suszenie ziarna kukurydzy – proces kluczowy dla zachowania jakości zbiorów, a we Francji wyjątkowo kosztowny.

Integracja Ukrainy z UE

W obliczu tych faktów, AGPM oraz inne zachodnioeuropejskie związki zawodowe apelują do Komisji Europejskiej o realizm. Podkreślają, że solidarność z Ukrainą nie może oznaczać bezwarunkowego poświęcenia własnego sektora rolnego. Francuscy rolnicy domagają się, aby w traktatach akcesyjnych znalazły się długie okresy przejściowe, restrykcyjne kontyngenty, a przede wszystkim bezwzględny wymóg dostosowania ukraińskich standardów produkcji do norm środowiskowych obowiązujących w UE. W przeciwnym razie, kultowa dla francuskiego południowego zachodu uprawa kukurydzy może stać się ekonomicznie nieopłacalna.

Opracowanie AgroProfil na podstawie raportu AGPM / Orae Géopolitique oraz francuskich mediów branżowych.