Wydział Rolnictwa i Biotechnologii Politechniki Bydgoskiej wkrótce będzie obchodzić 55 lat swojego istnienia. To wyjątkowa okazja, by spojrzeć wstecz i docenić drogę, jaką przeszedł od swoich początków aż po obecną formę. Już samo powstanie tego wydziału wiąże się z bogatą historią oraz z pasją ludzi, którzy marzyli o rozwoju nauk rolniczych w regionie.
Pasja, dziedzictwo, rozwój: Jubileusz wydziału Rolnictwa i Biotechnologii
Pierwsza inauguracja roku akademickiego odbyła się 7 października 1969 roku, kiedy to Wydział funkcjonował jako filia Wyższej Szkoły Rolniczej w Poznaniu. Od tego czasu przeszedł wiele przeobrażeń, aż uzyskał swoją obecną strukturę i nazwę.
Jednakże, aby zrozumieć pełny kontekst powstania tego Wydziału, musimy sięgnąć głębiej w historię. Badania historyczne profesorów Włodzimierza Łoginowa i Stanisława Rolbieckiego rzucają światło na okres międzywojenny, kiedy to planowano rozwój nauk rolniczych w Bydgoszczy. Już w 1919 roku powstała Akademia Rolnicza, która miała być centrum nauk rolniczych na zachodzie Polski. Niestety, z różnych przyczyn, w tym braku zrozumienia ze strony władz lokalnych, Akademia została przeniesiona do Cieszyna w 1922 roku.
Mimo tych trudności idea rolnictwa w Bydgoszczy nie zgasła. Po II wojnie światowej nauczanie rolnicze zostało ponownie wprowadzone, tym razem w postaci Wyższej Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego. Choć ta placówka również zmieniała swoją lokalizację i formę, wpisała się w historię i rozwój nauk rolniczych w Polsce.
Dzięki temu dziedzictwu, obecny Wydział Rolnictwa i Biotechnologii Politechniki Bydgoskiej jest kontynuacją idei rolniczej Akademii Rolniczej oraz tradycji naukowych, które się w niej rozwijały. Przez lata Wydział ten nie tylko kultywował dziedzictwo poprzedników, ale także dynamicznie rozwijał się, odpowiadając na zmieniające się potrzeby społeczeństwa i rynek pracy.
24 maja odbędą się uroczystości jubileuszowe z okazji 55-lecia istnienia wydziału, a integralną częścią będzie X Zjazd Absolwentów. To doskonała okazja nie tylko do wspomnień, ale także do spojrzenia w przyszłość i kontynuowania tradycji akademickich.
Zimne masy powietrza pozostaną nad Polską przez około 8 dni. Ochłodzenie dotrze to nas za frontem, który w niedzielę przejdzie przez całą Europę w tym Polskę.
Po bardzo wietrznej niedzieli w poniedziałek na chwilę wiatr trochę osłabnie do wartości 10-35 km/h. Znajdziemy się w powietrzu polarnomorskim zatem o porankach nie będzie mniej jak 4-6 stopni Celsjusza. We wtorek dotrze do nas niż, który w wielu regionach, zwłaszcza na południu i północy przyniesie nieco więcej deszczu i bardzo silny wiatr w centrum kraju w porywach do 70-80 km/h. Z racji chmur i wiatru na termometrach o poranku zobaczymy 5-7 stopni Celsjusza. Po przejściu niżu w środę wiatr osłabnie, niebo od zachodu zacznie się rozpogadzać. W tym dniu na zachodzie, północy i w centrum temperatura może obniżyć się do 0 stopni Celsjusza na wysokości 2 metrów i do -2 stopni przy gruncie.
Następnie pod uwagę brane są dwie możliwości, ale każda zakłada prędzej czy później przymrozki w całym kraju. Tuż obok Polski między środą a piątkiem poprzez terytorium Ukrainy i Białorusi przemieszczał się będzie niż z ulewnym ciągłym opadem deszczu. Być może muśnie on wschodnią Polską a może prócz chmur nie przyniesie ani kropli deszczu. Jeśli popada to na wschodzie kraju przymrozki pojawią się dopiero od piątkowego poranka. Jeśli jednak niż pójdzie bardziej wschodnim torem wówczas od czwartku do niedzieli w całym kraju o porankach możliwe będą przymrozki do -3/-1 stopnia na wysokości 2 metrów. Przy gruncie zwłaszcza na Kaszubach i Kujawach a jeśli nic nie popada w centrum to również na Ziemi Łódzkiej, Wielkopolsce i zachodzie Mazowsza spadki temperatury do -5/-3 stopni.
Silne wiatry we wtorek mogą a nawet z całą pewnością będą zrywać ochrony roślin z agrowłókniny zatem najlepszym termonem na okrywy będą środowe godziny poranne albo we wtorek późnym wieczorem.
Najbliższej nocy będzie jeszcze ciepło i sucho. O poranku na termometrach zobaczymy od 11 stopni na północy do 13-15 stopni na wschodzie, południu, zachodzie i w centrum kraju.
Między godziną 7 a 9/00 front chłodny dotrze na Kaszuby, Warmię i Pomorze Zachodnie. Deszcz niewielki, lokalny popada na Pomorzu Gdańskim i Żuławach. Nasili się zachodni wiatr w porywach do 45/50 km/h. Temperatura w tych regionach zatrzyma się na porannych odczytach. Nad resztą kraju temperatura między porankiem z godzinami południowymi ma szybko rosnąć. Do południa front przejdzie już przez Ziemię Lubuską, Wielkopolskę, Kujawy, Mazury i dotrze do Podlasia, Mazowsza, Ziemi Łódzkiej. Pojawi się bardzo silny wiatr, który od Mazur po Podlasie, Mazowsze, Łódzkie powieje do 70 km/h. Podczas konwekcji i lokalnych przelotnych opadów na Podlasiu powieje do 80 km/h W centrum kraju niestety deszcz nie spadnie. Pierwsze chmury z lokalnym przelotnym deszczem okolo 13/15/00 pojawią się na południu Mazowsza, Górach Świętokrzyskich, wschodzie Mazowsza i szybko mają przemieszczać się na wschód rosnąć na sile. Późnym popołudniem chmury te dotrą do województwa Lubelskiego, Podkarpacia a nowe chmury z przelotnym deszczem utworzą się w Małopolsce. Miejscami zwłaszcza na Podkarpaciu pojawią się burze nawet z gradem do 1-2 cm i silnym wiatrem do 80 km/h. Wiatr może łamać drzewa a na zachodzie i w centrum wzniecać zamiecie piaskowe.
Podczas przechodzenia frontu na Podkarpaciu w czasie burz może spaść do 0-20 mm deszczu. Na Podlasiu, wschodzie Mazowsza, woj, Lubelskim, Małopolskim i Świętokrzyskim od 0 do 10 mm.
Kolejne bardzo silne wiatry czekają nas we wtorek. Do tego czasu na południu kraju powinien spaść nieco większy deszcz.
Przed nami ciepła noc z piątku na sobotę ze słabym wiatrem na południu kraju oraz umiarkowanym nad resztą kraju. Deszcz nad ranem pokropi bądź lekko popada od Warmii i Mazur po Podlasie, północne i wschodnie Mazowsze. Na Suwalszczyźnie może spaść do 2-3 mm. Nad resztą kraju sucho. Na termometrach zobaczymy przeważnie 8-10 stopni.
W ciągu dnia na Warmii, Mazurach, Podlasiu, wschodzie, północy i w centrum Mazowsza, północy Lubelskiego w ciągu dnia przewaga chmur- na Podlasiu i Mazurach okresami całkowicie zachmurzone niebo bez przejaśnień. Im bliżej Opolskiego i Dolnego Śląska tym więcej bezchmurnego nieba.
Wiatr w ciągu dnia się nasili. Najmocniej powieje od Lubelskiego po południowe Mazowsze, Ziemię Łódzką, Wielkopolskę i Pomorze Zachodnie- w porywach do 45 km/h. Miejscami w wyżej wymienionych regionach na odkrytych glebach pojawią się zamiecie piaskowe zwłaszcza na 5 i 6 klasie gleby, która jest uprawiona pod kukurydzę, buraka bądź warzywa.
Nad resztą kraju powieje do 20-35 km/h z zachodu.
W niedzielę niestety czeka nas wiatrowa zawierucha. Zamiecie na polach 5 i 6 klasy gleby na odkrytej na erozję wietrzną będą możliwe juz w całym kraju. Na północy powieje do nawet 75 km/h. Po południu na wschodzie miejscami pojawią się burze i popada do 1-6 mm a na Podlasiu i wschodzie Mazur do 1-15 mm.
Silne wiatry do 70-75 km/h zwłaszcza w centrum kraju czekają nas także we wtorek. Miejscami popada przelotny deszcz, ale w połączeniu z wiatrem woda bardzo szybko będzie uciekać z gleby.
Większe opady między poniedziałkiem a czwartkiem mogą wystąpić na południu kraju a zwłaszcza w Bieszczadach i na Podhalu. Jeżeli prognozy się potwierdzą to miejscami w ciągu 9 dni nie spadnie więcej jak 1-4 mm deszczu.
Na włoskiej wyspie Alicudi, położonej na północ od Sycylii, sceneria wydaje się zdecydowanie idylliczna – błękitne morze, malownicze plaże, i… kozy. Tak, dobrze przeczytaliście. Wyspa jest obecnie podbijana przez te sympatyczne, choć w tej sytuacji nieco uciążliwe stworzenia. Co więcej, liczba kóz jest teraz sześciokrotnie większa niż liczba ludzi, co stwarza poważne wyzwanie dla harmonii ekosystemu.
Zwierzęta zjadają praktycznie wszystko, co rośnie
Zaczęło się to kilkanaście lat temu, kiedy pewien rolnik wprowadził na wyspę kilka kóz. Od tego momentu rozpoczęła się prawdziwa eksplozja ich populacji. Oczywiście, kozy czują się tutaj doskonale, co przekłada się na niekontrolowany wzrost populacji. Obecnie, według włoskiej gazety Il Fatto Quotidiano, na Alicudi żyje ponad 600 dzikich kóz, podczas gdy populacja ludzi liczy zaledwie 100 osób.
Problem nie leży tylko w samej liczbie kóz, ale także w ich apetycie. Zwierzęta zjadają praktycznie wszystko, co rośnie – od roślin w ogrodach po te na dziko rosnące. Nawet zagrożone gatunki roślin nie są dla nich nietykalne. Sytuacja ta stwarza realne zagrożenie dla unikalnej flory i fauny wyspy.
„Program adopcyjny” dla kóz
W obliczu tego problemu władze wyspy podjęły niecodzienną decyzję – ogłosiły „program adopcyjny” dla kóz. Zasada jest prosta: każdy, kto złapie jedno ze zwierząt, może zabrać je ze sobą. Oczywiście, nie chodzi tu o wywożenie kóz na zawsze z ich rajskiego azylu, ale o przeniesienie ich na inne tereny, gdzie nie będą stanowiły zagrożenia dla ekosystemu.
Według relacji z CNN, program ten spotkał się z entuzjastycznym odzewem społeczności. Do 10 kwietnia każdy mógł zgłosić chęć uczestnictwa w programie, który umożliwia zabranie maksymalnie 50 kóz. Wystarczyło przesłać wniosek e-mailem do władz lokalnych i uiścić opłatę skarbową w wysokości 16 euro.
Burmistrz powiedział CNN, że nie ma znaczenia, czy znasz się na hodowli kóz, czy nie. Ważne jest jednak, aby zwierzęta przewieziono łodzią z wyspy.
Było już wiele zapytań. Jak wyjaśnia Il Fatto Quotidiano, nie jest to zaskakujące, ponieważ jedna koza jest warta na rynku 200 euro.
W ostatniej (trzeciej) części artykułu o znaczeniu belki polowej w opryskiwaczu przedstawiamy zagadnienia związane m.in z eliminacją samooprysku, a poza tym wyjątkowe belki karbonowe i różne systemy dystrybucji cieczy. Nie zabraknie informacji i rozpylaczach pneumatycznych oraz rozpylaczach o zmiennym wydatku w szerokim zakresie.
Eliminacja samooprysku
Wybierając opryskiwacz unikamy tych których sekcje robocze w części centralnej znajdują się zbyt blisko ramy opryskiwacza co w przypadku zastosowania coraz powszechniejszych rozpylaczy dwustrumieniowych (niestety dość powszechna wada wielu opryskiwaczy szczególnie zawieszanych). Zjawisko samooprysku może mieć także miejsce w przypadku rozpylaczy wielootworowych oraz wachlarzowych do płynnych doglebowych roztworów saletrzano-mocznikowych (RSM) które kierują strumień do tyłu a elementy konstrukcyjne belki (osłaniające oprawy rozpylaczy) stanowią przeszkodę.
Nie chcąc być skazanym wyłącznie na rozlewacze kierujące nawóz prosto w dół lub chcąc uniknąć dodatkowego wyposażenia w postaci przedłużaczy wybieramy takie belki, które nie powodują tego problemu lub te, gdzie magistrala cieczowa ma możliwość regulacji położenia w pionie w stosunku do konstrukcji belki nośnej. Regulacja ta ma również znaczenie w przypadku konieczności korekty położenia magistrali cieczowej w stosunku do ramy belki w celu wyrównania odległości poszczególnych rozpylaczy od powierzchni docelowej.
Przypomnijmy, że różnica ta nie powinna przekraczać 10 cm lub 0,5 % szerokości roboczej belki. Planując nawożenie (RSM) przy użyciu węży (zboża w późniejszych fazach) lub rur rozlewowych (do upraw rzędowych) a szczególnie aplikatorów typu Dropleg (Lechler) należy wybrać belkę, której sposób składania do pozycji transportowej umożliwi jej złożenie bez konieczności demontażu standardowych węży lub rur.
Podświetlenie belki
Belki opryskiwaczy od 15 m szerokości oczywiście wyposażane są w hydrauliczne system podnoszenia oraz mogą posiadać również hydrauliczny system rozkładania i składania. Belka może być dodatkowo wyposażona także w opcjonalne rozwiązania poprawiające jakość pracy. Polecany również może być system podświetlania strugi cieczy oświetleniem typu LED.
Zabieg w nocy może być bezpieczniejszy oraz często w ogóle możliwy ze względu na z reguły mniejszy wiatr, wyższą wilgotność względną powietrza, niższą temperaturę powietrza oraz zakończenie oblotu pszczół. Dodatkowe mocniejsze oświetlenie na krańcach belki pozwala w porę dostrzec ewentualne przeszkody znajdujące się na polu. Poza tym oświetlenie zwiększa bezpieczeństwo czynności pomocniczych odbywających się w nocy (obsługa, napełnianie).
Przestrzenna konstrukcja belki polowej -WOPROL
Belki karbonowe
Belki o dużych szerokościach roboczych to niemałe wyzwanie dla konstruktorów. Muszą być one sztywne, stabilne a przy tym lekkie (często ze stopu aluminiowego całe lub zewnętrzne sekcje a ostatnio także mocne i lekkie z włókna węglowego). Szczególnie atrakcyjnym tworzywem konstrukcyjnym wydaje się być materiał kompozytowy z włókien węglowych (karbon). Karbon okazał się dobrym substytutem metalu.
Współczynnik wytrzymałości do wagi pozwalał konstruować belki lżejsze bądź powiększać ich szerokości robocze bez zwiększenia ciężaru. Mocniejszy materiał dający belce niską bezwładność pozwala na jazdę opryskiwacza z prędkością do 28 km/h. Warto podkreślić także wysoką odporność na korozję mogącą być skutkiem kontaktu z pestycydami bądź płynnymi nawozami jak również odporność na promienie UV nie powodujące spadku wytrzymałości występującego przy innych tworzywach.
Istotnym jest również opracowany zestaw naprawczy umożliwiający szybka naprawę i przywrócenie wytrzymałości. Reperacja nie wymaga użycia specjalnych narzędzi i może odbywać się poza gospodarstwem.
Wariantowe wyposażenie belki polowej w system opryskowy
Belka polowa może być alternatywnie wyposażona opcjonalnie w różne systemy dystrybucji cieczy: klasyczny z rozpylaczami hydraulicznymi, system z rozpylaczami dwuczynnikowymi hydrauliczno-pneumatycznymi, system rękawowy z pomocniczym strumieniem powietrza. W ostatnim czasie dostępny jest także system rozpylaczy pulsacyjnych typu PWM.
Technika oprysku z pomocniczym strumieniem powietrza – opryskiwacze rękawowe
Wspomaganie powietrzne w polowych opryskiwaczach rękawowych polega na wytworzeniu kurtyny powietrznej emitowanej przez specjalnie zaprojektowany rękaw wypełniony powietrzem dostarczanym przez wentylator. Kurtyna ta odpowiedzialna jest za zmniejszenie dryfu kropel z którymi współpracuje, najczęściej drobnych, a więc podatnych na znoszenie. W efekcie pozwala to na pracę przy wyższych prędkościach wiatru na polu.
System rękawowy na skutek znacznych prędkości powietrza emitowanego wzdłuż belki powodując turbulencje roślin poprawia jednocześnie dystrybucję cieczy roboczej (penetrację i pokrycie), szczególnie w gęstych, ulistnionych uprawach. Zabiegi opryskiwania wykonywane w początkowych fazach rozwoju upraw powinny być wykonywane ze zredukowaną wartością pomocniczego strumienia powietrza ze względu na zjawisko wtórnego znoszenia odbitej od powierzchni opryskiwanej cieczy roboczej umieszczonej w strumieniu powietrza. Zasadny wtedy jest wybór rozpylaczy średnio lub nawet grubo kroplistych przy jednoczesnym ograniczeniu lub wyłączeniu wspomagania powietrznego.
Niektóre systemy rękawowe wyróżniają się możliwością jednoczesnego zmiennego ustawienia belki powietrznej i cieczowej w stosunku do pionu. System ten charakteryzuje się wysoką zdolnością do reagowania na kierunek wiatru oraz prędkości jazdy zapewniając optymalną dystrybucję cieczy. Kierunek strumienia powietrza ustawiany równocześnie ze strumieniem cieczy do 40 stopni do przodu i 30 stopni do tyłu w zależności od kierunku wiatru, prędkości jazdy oraz wysokości i gęstości uprawy.
Liczne doświadczenia potwierdzają skuteczną walkę ze znoszeniem kropel oraz znakomitą penetrację a także wysoki stopień pokrycia w tym dolnych powierzchni liści w gęstych uprawach. Warto wymienić także interesujący system (Dual-Air-System) zaproponowany przez firmę Dammann. Belka cieczowa umieszczona została pomiędzy dwoma kurtynami powietrznymi emitowanymi przez metalowy rękaw stanowiący konstrukcję belki.
Belka polowa z rozpylaczami pneumatycznymi (Eurofoil – Danfoil)
Koncepcja proponowana przez firmę Danfoil polega na wyposażeniu belki w sztywny rękaw, który stanowi rura, w której zamontowano rozpylacze pneumatyczne typu Eurofoil. Rura ta rozprowadzająca strumień powietrza stanowi równocześnie konstrukcje nośną. Belka ta nie posiada klasycznej armatury cieczowej z rozpylaczami hydraulicznymi. Wytwarzanie kropel uzależnione jest od dostarczenia powietrza. Im większa prędkość i objętość powietrza, tym drobniejsze krople.
System charakteryzuje się bardzo dobrą penetracja bujnych, gęstych upraw. We wczesnych stadiach wegetacji, gdzie wielkość strumienia powietrznego jest ograniczona zjawiskiem odbicia, wytwarzanie grubszych kropel nie sprzyja dobremu pokryciu, jeżeli stosujemy niskie, możliwe w tej technice (30-60 l/ha) dawki cieczy roboczej. Zaletą tej metody jest także stosunkowo niskie zużycie powietrza w porównaniu z innymi systemami ze wspomaganiem powietrznym.
Wadą jest brak możliwości oprysku konwencjonalnego co uniemożliwia między innymi stosowanie płynnych nawozów doglebowych typu RSM (roztwór saletrzano-mocznikowy). Wadę tę można wyeliminować montując drugi niezależny klasyczny układ dystrybucji cieczy (opcja).
Rozpylacze o zmiennym wydatku w szerokim zakresie
Potrzeba realizacji różnych wielkości dawek cieczy roboczej na hektar zrodziła konieczność opracowania rozpylaczy o szerokich zakresach wydatków jednostkowych. O ile na razie opracowanie map aplikacyjnych uwzględniających zmienne realizowanie dawki na hektar roztworu pestycydów jest trudne to w nawożeniu płynnym taką mapę sporządza się dość łatwo w oparciu o takie informacje jak mapa zmienności plonu pozyskana z czujnika plonu na przenośniku ziarnowym kombajnu oraz klasyczna analizę gleb w oparciu o pobieranie próbek ze stref wcześniej określonych skanerem glebowym.
Oczywiście zmienne dawkowanie nawozu płynnego za pomocą opryskiwacza możliwe jest również w oparciu o monitoring uprawy w trybie online z wykorzystanie optycznych sensorów montowanych na ciągniku typu Yara N-sensor, Crop Sensor-ISARIA i inne. Chcąc uniknąć konieczności zmiany rozpylacza na inny rozmiar w przypadku zróżnicowanych w szerokim zakresie dawek aplikacyjnych często tez przy potrzebie zmian prędkości roboczych również w szerokim zakresie proponowane są obecnie rozpylacze o szerokim zakresie wydatków do płynnych nawozów doglebowych typu RSM, czyli roztworów saletrzano-mocznikowych.
Firma TeeJet proponuje kołpakowy rozpylacz wielootworowy z elastyczną kryzą ze specjalnej gumy. Kryza ta pod wpływem wzrostu ciśnienia roboczego powiększa swój otwór zwiększając wartość przepływu dodatkowo w stosunku do wzrostu przepływu będącego skutkiem wzrostu ciśnienia jak w każdym rozpylaczu hydraulicznym. W rezultacie realizujemy bardzo szeroki zakres dawek dla jednego typorozmiaru rozpylacza. Jeden rozpylacz tego typu VR jest zatem w stanie zastąpić 3 rozmiary tradycyjnych rozpylaczy ze sztywna kryzą.
W ostatnim czasie firma LECHLER zaproponowała jeszcze inne innowacyjne rozwiązanie polegające na tym, że zamiast tradycyjnej sztywnej kryzy zastosowano metalowy mechanizm sprężynowy który po wpływem wzrostu ciśnienia zwiększa wielkość otworu dozującego. Efektem tego jest to, że 2 rozmiary tych rozpylaczy są w stanie zastąpić 8 tradycyjnych rozmiarów rozpylaczy ze stałą kryzą dozującą.
Ile typów rozpylaczy wypada mieć w ochronie roślin?
Wystarczą 2 typy w zdecydowanej większości przypadków. Zgodnie z proponowaną obecnie „strategią dwóch rozpylaczy” podstawowym rozpylaczem staje się eżektorowy rozpylacz dwustrumieniowy symetryczny lub jeszcze lepiej dwustrumieniowy totalnie asymetryczny zwłaszcza przy wyższych prędkościach jazdy.
Drugim uzupełniającym rozpylaczem byłby jednostrumieniowy rozpylacz eżektorowy. Rozpylaczem dwustrumieniowym będziemy wykonywać zdecydowana większość zabiegów. Nie nadaje się on oczywiście do aplikacji roztworów saletrzano-mocznikowych, ale już do płynnych nawozów dolistnych jest doskonały. Z kolei eżektorowy rozpylacz jednostrumieniowy będzie miał zastosowanie w przypadku potrzeby penetracji i pokrycia dolnych partii wysokich upraw na przykład w celu kontroli chorób dolnych części chronionych roślin.
Jest zielone światło na użycie MOSPILANU 20 SP na mszyce w buraku cukrowym. W dniu 27 marca 2024 r. zatwierdzono jego stosowanie w uprawie buraka cukrowego, na wniosek Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego. Od kiedy obowiązuje zezwolenie?
MOSPILAN dawkowanie
MOSPILAN 20 SP to środek ochrony roślin zawierający acetamipryd, a zalecana dawka dla jednorazowego zastosowania wynosi 0,2 kg/ha. Środek ten powinien być stosowany w momencie pojawienia się pierwszych szkodników, od fazy gdy widoczna jest pierwsza para jeszcze nierozwiniętych liści do fazy gdy liście zakrywają 90% powierzchni gleby (BBCH 11-39). Zalecana ilość wody to 200-500 l/ha, a zalecane opryskiwanie to średniokropliste. Maksymalna liczba zabiegów w sezonie wegetacyjnym buraka cukrowego to 1.
Zezwolenia na stosowanie środka ochrony roślin MOSPILAN 20 SP obowiązuje w okresie od 25 kwietnia 2024 r. do dnia 22 sierpnia 2024 r.
Wyposażenie nowych ciągników w przedni TUZ staje się swego rodzaju standardem. W celu dociążenia przedniej osi oraz lepszego rozłożenia masy powszechnie stosuje się obciążniki na przód. Jednak przedni TUZ można również wykorzystać, zawieszając na nim konkretne maszyny, osiągając przy tym wymierne korzyści. Jakie zatem zabiegi można wykonywać z użyciem maszyn na przedni TUZ i jak wygląda oferta tych maszyn?
Optymalizacja prac polowych
Coraz większa świadomość rolników, rosnące ceny paliwa oraz czas przeznaczony na wykonywanie poszczególnych zabiegów agrotechnicznych, którego coraz częściej brakuje, skłania rolników do stosowania agregatów złożonych wieloczynnościowych, czyli do łączenia kilku zabiegów podczas jednego przejazdu. Dobrą praktyką, coraz częściej stosowaną przez rolników, jest zawieszanie maszyn na przedni TUZ ciągnika. Zastępują one zwykły obciążnik na przód, który mimo swej ważnej funkcji, jaką jest dociążenie całego zestawu podczas prac polowych oraz jak najlepsze wyrównanie nacisków na poszczególne osie ciągnika, nie pełni dodatkowych funkcji.
Maszyny zawieszane na przedni TUZ nie tylko dociążają, ale także mają wpływ na ekonomię oraz jakość pracy. Wykonanie kilku zabiegów agrotechnicznych podczas jednego przejazdu roboczego oszczędza nasz drogocenny czas, a także paliwo, które jest bardzo dużym kosztem uprawy. Wykonanie więcej niż jednego zabiegu jednocześnie z wykorzystaniem maszyn zawieszanych na przedni TUZ dodatkowo znacznie zmniejsza zagęszczenie gleby, ograniczając krotność przejazdów na danym polu.
Jakie zatem zabiegi można wykonywać z użyciem maszyn na przedni TUZ i jak wygląda oferta tych maszyn?
Rolmako
Firma Rolmako posiada szeroką gamę maszyn uprawowych i wałów zawieszanych na przedni TUZ. Przykładem są czołowe wały zagęszczające i doprawiające: Cambridge, crosskill, Campbell, o szerokości roboczej dostępnej w zakresie od 2,5 m do 4,0 m oraz średnicy pierścieni od 470 mm do 700 mm.
Wały te wraz z ewentualnym dodatkowym wyposażeniem są przeznaczone do ciągników w przedziale mocy od 60 KM do 180 KM. Wały na przedni TUZ w wersji SOLO można rozbudować o dodatkowe narzędzia opcjonalne w postaci włóki lub kultywatora z rzędami zębów typu S oraz różnych wariantów włóki równającej. Elementy robocze zabezpieczone są sprężynami przed nadmiernym obciążeniem. Skręcanie ramy umożliwia przedni przegub.
Kolejną alternatywą na przedni TUZ jest brona talerzowa o szerokości roboczej 3 m, rozstawie rzędów 80 cm oraz średnicy talerzy 510–560 mm. Brona na przedni TUZ ma konstrukcję dwubelkową. Na każdej z nich osadzone są sekcje z talerzami ustawionymi przeciwlegle. Wyrównywanie pola przez bronę pracującą przed ciągnikiem pozwala na zwiększenie prędkości roboczej, zwłaszcza po orce w czasie pierwszej uprawy. Brona talerzowa montowana czołowo to idealne rozwiązanie do rozdrabniania materii organicznej, takiej jak ściernisko kukurydzy, rzepaku lub międzyplony. Dostępny jest również kultywator czołowy o szerokości roboczej 3,0 m, który został opracowany zarówno do podstawowej uprawy ścierniska jak i do uprawy przedsiewnej na suchych, ciężkich gruntach. Element roboczy stanowi ząb SW o wymiarach 70×12 mm z indywidualną sprężynową amortyzacją każdego z nich.
Całość uprawy wykańczana jest przez wał doprawiający, którego rodzaj można wybrać spośród dostępnych wariantów, dostosowując maszynę do celu uprawy oraz warunków na polu. W ofercie Rolmako znajdują się również wały nożowe, które mogą być alternatywą dla mulczerów. Dla przykładu wał nożowy ProCut to urządzenie typu tandem składające się z dwóch rotorów tnących o średnicy 375 mm. Na 3,0 m szerokości wału zamocowane jest po 6 rzędów skośnie ułożonych noży podzielonych na 5 segmentów. Wały nożowe doskonale wpisują się w ultrapłytką koncepcję uprawy gleby.
Wały Cambridge w połączeniu z kultywatorem są odpowiednie do dodatkowej uprawy gleby przed siewem. Fot. Firmowe
AGRO-LIFT
Bogatą ofertę maszyn na przedni TUZ posiada również firma AGRO-LIFT. Przykładem może być wał Campbella FRONT PACKER. Jest to wał doprawiający na ramie sztywnej, dostępny w szerokościach roboczych od 2,5 m i 3,0 m.
Maszyna zaprojektowana została do dociskania gleby, a jej efektem końcowym pracy jest doprawienie gleby, zagęszczenie jej poniżej warstwy siewnej oraz lepsze utrzymanie wilgoci w glebie. Pierścienie Campbella mają średnicę 700 mm. W wyposażeniu opcjonalnym mamy dostępną włókę sprężynową lub 1- i 2-rzędowe przystawki kultywatora.
Z podobnym zastosowaniem oraz wyposażeniem opcjonalnym mamy do czynienia przy wale doprawiającym PIN ROLLER. Maszyna dostępna również w szerokościach roboczych 2,5 m oraz 3,0 m z kołami crosskill o średnicy 700 mm. Kolejną opcją jest wał FRONT DISC o szerokości roboczej od 2,5 m do 4,0 m. Wały w tej maszynie osadzone są na rurze zalewanej wodą. Dostępne są wały o średnicy 600 mm na rurze 325 mm oraz 750 mm na rurze 455 mm.
Ponadto firma AGRO-LIFT ma w swojej ofercie wał FRONT CUT, który jest wałem nożowym o szerokości 3,0 m. Znajdują się tu wały typu tandem, które zostały wyposażone w 6 noży wykonanych ze stali HARDOX o grubości 8 mm. Dodatkowo ruchomy zaczep pozwala na kopiowanie terenu oraz pokonywanie toru jazdy po łuku.
Wał T-RING na rurze zalewanej wodą. Jej pojemność to ok. 400 l. Fot. Firmowe
Mandam
W ofercie firmy Mandam również znajdziemy sporo ciekawych propozycji wałów na przedni TUZ. WałyCampbell MWC to wały uprawowe do podwieszania na przednim TUZ-ie ciągnika, jednak po właściwym dla modelu zablokowaniu łoża wały mogą być podwieszane na tylnym TUZ-ie. Wały uprawowe Campbell MWC są polecane do użytku w celu zagęszczenia i wyrównania pola przed siewem lub podczas siewu. Narzędziem roboczym są pierścienie Campbell o średnicy 700 mm, 800 mm lub 900 mm. Model wałów uprawowych Campbell z włóką MWW dodatkowo jest wyposażony w 2 rzędy noży rozdrabniających. Ponadto w wyposażeniu dostępne są łańcuchy, które czyszczą przestrzenie między kołami.
Firma Mandam oferuje także wały dogniatające STAR. Ciężkie, żeliwne koła wału zachodzą między siebie, aby samoczynnie się oczyszczać w trakcie pracy. Wał STAR wyposażony jest naprzemiennie w koła żeliwne o średnicy 550 mm i 500 mm. Zróżnicowana wielkość kół sprawia, że gleba zagęszczana jest dwuwarstwowo. W wersji STAR TANDEM koła są jednej średnicy, a konkretnie 550 mm, jednak rozmieszczone są w 2 rzędach, dzięki czemu prędkość pracy może być większa. Wały STAR dostępne są o szerokości roboczej 3,0 m oraz 4,0 m. Dodatkowo wał można doposażyć w dwurzędowy kultywator lub sprężynową włókę zacierającą.
W ofercie znajdziemy również wał nożowy Tandem HD o średnicy 560 mm, z dostępnymi szerokościami roboczymi od 3,0 m do 6,0 m.
Wał nożowy Mandam imponuje swoją szerokością roboczą podczas pracy. Fot. Firmowe
Agro-Tom
Propozycje maszyn na przedni TUZ znajdziemy również w firmie Agro-Tom. Dla przykładu agregat uprawowy Front Packer dostępny jest o szerokości roboczej 3,0 m oraz 3,5 m. Maszyna występuje w dwóch wersjach: FPN – agregat z wałem tandem nożowym o średnicy 400 mm oraz FPC – agregat z wałem tandem crosskill o średnicy 500 mm. Dodatkowo firma Agro-Tom oferuje agregat Front Packer – FPNH, który jest wałem nożowo-tnącym. Maszyna dostępna jest w szerokości: 4 m, 5 m oraz 6 m.
W ofercie znajdziemy również wał zagęszczający WZ, którego zadaniem jest uzyskanie równomiernego dogniatania w pasie między kołami ciągnika. Wał ten dostępny jest w szerokości roboczej 1,5 m oraz 3,0 m. W zależności od szerokości maszyny agregat posiada odpowiednio 4 i 6 kół zagęszczających.
Kolejną maszyną jest agregat talerzowy FPT. Przeznaczony jest on głównie do uprawy bardzo ciężkich gleb. Dzięki zastosowaniu niezależnego zawieszenia ramy roboczej można pokonywać łuki z opuszczonym agregatem. Maszyna wyposażona została w talerz falisty o średnicy 520 mm. Dostępne szerokości agregatu to 3,0 m oraz 4,0 m.
Urozmaiceniem jest głębosz GW. Maszyna jest dostępna w 3 szerokościach: 2,5 m, 3,0 m, 3,5 m, posiadając przy tym odpowiednio 4, 6 i 8 zębów. Głębosz może pracować do 60 cm głębokości.
W wyposażeniu dodatkowym wałów zagęszczających od firmy AgroTom mamy dostępne obciążniki dociążające po 45 kg. Fot. Firmowe
DA Landtechnik
Firma DA Landtechnik poniekąd specjalizuje się w maszynach zawieszanych na przedni TUZ, posiada ona bardzo szeroką ofertę różnego rodzaju wałów. Dobrym uzupełnieniem do zestawu uprawowo-siewnego może być Dragon Front składający się z 2 rzędów talerzy falistych o średnicy 520 mm oraz 560 mm. Maszyna dostępna jest w szerokościach roboczych od 2,5 m do 4,0 m. Dostępny jest także model Dragon hydro, którego zakres szerokości roboczej wynosi od 4,0 m aż do 6,0 m.
Do zagęszczenia wierzchniej warstwy gleby po orce sprawdzi się Dragon Cambridge z szerokością roboczą od 1,5 m do 3,0 m oraz średnicą wału od 500 mm do 600 mm. Natomiast do kruszenia brył i wyrównania pola nadawał się będzie Dragon crosskill z szerokością roboczą również od 1,5 m do 3,0 m.
Standardowym wyposażeniem maszyny DRAGON PLUS są talerze faliste z walcowanymi krawędziami.Wał ARAGON DUO można dodatkowo wyposażyć w jedną z kilku opcji przedniej listwy wyrównującej/doprawiającej.
Model Dragon plus to dla odmiany wał 2 rzędów talerzy falistych o średnicy 520 mm, naprzemiennie pracujących i samoczynnie wzajemnie się czyszczących. Dodatkowo za sobą wał jest wyposażony w wał doprawiający kołeczkowy lub rurowy o średnicy 370 mm. Dragon mega natomiast jest maszyną zaprojektowaną do jak najlepszego przygotowania wierzchniej warstwy gleby bezpośrednio przed zasiewem. Standardowym wyposażeniem maszyny są talerze faliste z walcowanymi krawędziami. Dostępne wały dla Dragon mega to: rurowy, Cambridge 530 mm lub 600 mm, crosskill 480/510 mm i pryzmatyczny pojedynczy.
W ofercie DA Landtechnik znajdziemy Aragon front oraz Aragon Duo, wyposażone w pierścienie pryzmatyczne o średnicy 530 mm. Wały te wyrównują glebę, dodatkowo polepszając kontakt nasion z glebą. Ponadto firma oferuje maszynę Katana CUT, która wyposażona jest w podwójny wał tnący o średnicy 360 mm każdy, zapewniający wysoką prędkość obrotową. Niezależna konstrukcja ramy roboczej pozwala maszynie na pokonywanie toru jazdy po łuku, a także kopiowanie nierówności. W wyposażeniu dodatkowym maszyna ta posiada również przednią listwę ścinającą.
Indeks Cen Żywności FAO wzrósł w marcu do 118,3 punktu, co oznacza wzrost o 1,3 punktu (1,1 procent) w porównaniu ze skorygowanym poziomem z lutego. O wzroście indeksu zdecydował wzrost międzynarodowych cen olejów roślinnych, przetworów mlecznych i mięsa przy niższych cenach cukru i zbóż.
Indeks, mimo że w marcu zanotował pierwszy wzrost po siedmiomiesięcznym trendzie spadkowym, spadł o 9,9 punktu (7,7 proc.) w porównaniu z analogiczną wartością sprzed roku.
Indeks cen żywności FAOWykresy poszczególnych subindeksów cen FAO
Produkty mleczarskie drożały w marcu szósty miesiąc z rzędu
Indeks cen produktów mlecznych FAO wyniósł w marcu średnio 124,2 punktu, co oznacza wzrost o 3,5 punktu (2,9 procent) w porównaniu z lutym, co oznacza szósty z rzędu miesięczny wzrost, ale pozostał o 11,1 punktu (8,2 procent) poniżej wartości z analogicznego miesiąca ubiegłego roku.
W marcu światowe ceny serów wzrosły najbardziej, co odzwierciedla stały popyt importowy z Azji, wyższą sprzedaż wewnętrzną w Europie Zachodniej w związku z wiosennymi świętami oraz sezonowo spadającą produkcję w Oceanii.
Pomimo słabszego popytu w Azji, w marcu międzynarodowe ceny masła ponownie wzrosły, głównie ze względu na solidny popyt sezonowy i nieco mniejsze zapasy w Europie.
Z kolei po pięciu miesiącach kolejnych wzrostów międzynarodowe ceny pełnego mleka w proszku spadły wraz ze spadkiem światowego popytu importowego pomimo sezonowego spadku produkcji w Oceanii.
Ceny odtłuszczonego mleka w proszku również spadły, ponieważ na rynkach panował spokój i niższy popyt na rynku kasowym.
Światowe ceny mięsa były w marcu nieznacznie niższe niż przed rokiem
Indeks cen mięsa FAO wyniósł w marcu średnio 113,0 punktów, co oznacza wzrost o 1,9 punktu (1,7 procent) w porównaniu z lutym, co oznacza drugi z rzędu miesięczny wzrost. Na tym poziomie wskaźnik kształtował się zaledwie o 1,7 punktu (1,5 proc.) poniżej wartości sprzed roku.
Międzynarodowe ceny mięsa drobiowego wzrosły w marcu, czemu sprzyjał utrzymujący się stały popyt na import ze strony wiodących krajów importujących, pomimo wystarczających dostaw, głównie utrzymywanych w wyniku ograniczenia ognisk ptasiej grypy w głównych krajach produkujących.
Wzrosły także ceny wieprzowiny, co jest głównie efektem wyższego popytu wewnętrznego przed świętami wielkanocnymi, pomimo zwiększonych dostaw, szczególnie w Europie Zachodniej.
W marcu światowe ceny wołowiny w dalszym ciągu rosły, głównie ze względu na zwiększone zakupy dokonywane przez wiodące kraje importujące. Z kolei międzynarodowe ceny mięsa owczego spadły drugi miesiąc z rzędu, głównie w wyniku wzrostu dostaw przekraczającego poziomy sezonowe, szczególnie z Australii.
Cukier taniał w marcu
Indeks cen cukru FAO wyniósł w marcu średnio 133,1 punktu, co oznacza spadek o 7,6 punktu (5,4 procent) w porównaniu z lutym po dwóch kolejnych miesięcznych wzrostach, ale nadal wzrost o 6,1 punktu (4,8 procent) w porównaniu z wartością sprzed roku.
Na marcowy spadek międzynarodowych notowań cen cukru wpłynęła głównie rewizja w górę prognozy produkcji cukru w Indiach w sezonie 2023/24 oraz poprawa tempa zbiorów cukru w Tajlandii w końcowej fazie sezonu.
Duży eksport z Brazylii również miał wpływ na światowe ceny cukru. Jednakże utrzymujące się obawy dotyczące upraw w Brazylii, na którą negatywnie wpływa przedłużająca się sucha pogoda, w dalszym ciągu zaostrzają tendencje sezonowe i ograniczają spadek cen.
Podobnie wyższe międzynarodowe ceny ropy naftowej również przyczyniły się do powstrzymania spadku światowych cen cukru.
Międzynarodowe ceny zbóż były w marcu o 20% niższe niż przed rokiem
Indeks cen zbóż FAO wyniósł w marcu średnio 110,8 punktu, co oznacza spadek o 3,0 punktu (2,6 procent) w porównaniu z lutym i 27,7 punktu (20,0 procent) poniżej wartości z marca 2023 roku.
W marcu światowe ceny eksportowe pszenicy spadły trzeci miesiąc z rzędu, głównie ze względu na utrzymującą się silną konkurencję eksportową pomiędzy Unią Europejską, Federacją Rosyjską i Stanami Zjednoczonymi Ameryki.
W obliczu dużych dostaw anulowane zakupy pszenicy przez Chiny (zarówno z Australii, jak i Stanów Zjednoczonych Ameryki) wywarły presję spadkową na rynki, a do spadku cen przyczyniły się również korzystne perspektywy zbiorów w 2024 r. w Federacji Rosyjskiej i Stanach Zjednoczonych Ameryki.
Z kolei ceny eksportowe kukurydzy nieznacznie wzrosły w ujęciu miesięcznym. Rosnące zainteresowanie zakupami, szczególnie z Chin, w obliczu trudności logistycznych na Ukrainie i gdzie indziej, zapewniło pewne wsparcie cenom kukurydzy, zostało jednak równoważone przez presję sezonową w Argentynie i Brazylii, gdzie trwają zbiory.
W przypadku innych zbóż grubych światowe ceny jęczmienia spadły, podczas gdy ceny sorgo wzrosły w marcu.
Ceny ryżu FAO spadły w marcu o 1,7 procent, w dużej mierze odzwierciedlając stłumiony światowy popyt importowy.
Indeks cen olejów roślinnych najwyżej od roku
Indeks cen olejów roślinnych FAO wyniósł w marcu średnio 130,6 punktu, co oznacza wzrost o 9,7 punktu (8,0 procent) w porównaniu z lutym i osiągnął najwyższy poziom od roku.
Międzynarodowe ceny oleju palmowego w marcu nadal rosły, czemu sprzyjała sezonowo niższa produkcja w wiodących krajach-producentach, która zbiegła się w czasie ze stałym popytem krajowym w Azji Południowo-wschodniej.
W międzyczasie światowe ceny oleju sojowego odbiły od wieloletnich minimów, głównie dzięki utrzymującemu się dużemu popytowi ze strony sektora biopaliw, szczególnie w Stanach Zjednoczonych i Brazylii.
Podobnie ceny oleju słonecznikowego i rzepakowego wzrosły w marcu w związku ze wzrostem światowego popytu importowego. Do wzrostu notowań olejów roślinnych przyczyniły się także wyższe ceny ropy naftowej.
W cenniku hurtowym PKN Orlen, w skali tygodnia (kończącego się 11-go kwietnia 2024), cena netto Pb95 spadła o 6 groszy (+5 gr tydzień wcześniej) do 5,256 zł/l (bez VAT), a diesla obniżyła się o 10 groszy na litrze (+4 gr tydzień wcześniej) do 5,248 zł/l (bez VAT). W konsekwencji cena hurtowa diesla jest minimalnie niższa od benzyny. Co ciekawe, środowy (10.04.2024) wzrost kursu dolara do złotego (o ok. 4 grosze) i lekki wzrost notowań ropy Brent nie tylko nie spowodowały podniesienia ceny hurtowej, ale wręcz jej obniżkę w czwartek (?).
Notowania ropy pozostają w okolicy półrocznych maksimów
Giełdowa wycena ropy Brent oscyluje od tygodnia wokół poziomu 90 usd za baryłkę (najwyżej od października 2023 roku), ale jej wycena prawie się nie zmieniła w skali tygodnia kończącego się 10-go kwietnia 2024. Wojna na Ukrainie rozszerzyła się na terytorium Rosji, gdzie Ukraina atakuje rafinerie. Przekłada się to, obok istniejących już problemów żeglugowych na Morzu Czerwonym, na wysokie ceny na światowym rynku ropy.
Mocny złoty łagodzi presję na wzrost cen paliw w hurcie
Kurs USD/PLN pozostaje poniżej 4,0 zł/usd, mimo środowego odbicia w górę. W skali dolar podrożał o skromny 1 grosz do 3,97 złotego za dolara w czwartkowe południe (na początku tygodnia dolar kosztował nawet 5 groszy mniej).
Zrównanie się ceny hurtowej benzyny i diesla to efekt sezonowego spadku popytu na olej opałowy
Warto przypomnieć, że w I połowie marca cena diesla spadła odczuwalnie, ponieważ ciepła pogoda ograniczyła popyt na olej opałowy, czyli produkt bliźniaczy do ON. W tym czasie ceny benzyny pozostawały stabilne lub nieco rosły.
Ceny na stacjach PKN Orlen wyznaczają teraz górny pułap dla konkurencji?
Wydaje się, że po zmianach w zarządzie PKN Orlen, ceny na stacjach tej sieci należą do najwyższych na danym obszarze terytorialnym i potrafią w Warszawie przekraczać już poziom 7,0 zł/l benzyny 95-oktanów oraz diesla. Na szczęście ceny średnie krajowe dwóch głównych paliw są znacznie poniżej poziomu 7 zł/l
Według e-Petrol.pl w połowie 15-go tygodnia 2024 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,64 zł/l i 6,69 zł/l. Oznacza to, że cena benzyny wzrosła o 9 groszy na litrze w skali tygodnia. Jednocześnie cena średnia oleju napędowego nie zmieniła się.
Ceny średnie paliw w detalu: 10-04-2024 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):
Mimo tegorocznych podwyżek, paliwa są dużo tańsze od swoich historycznych maksimów z 2023 roku (8,08 zł/l ON z października i 7,95 zł/l Pb-95 z czerwca 2023). Jednocześnie diesel i benzyna kosztują na stacjach o już tylko ponad 1% (kilka groszy) mniej niż przed rokiem.
Zmiany cen paliw w skali roku i od rozpoczęcia wojny na Ukrainie:
Ceny paliw w kraju:
Dla porównania, notowania ropy Brent (usd/b) na tle zmian kursu usd/pln (lewa oś):
Marże stacji paliw mocno spadły z ubiegłorocznych maksimów zaliczonych w połowie grudnia
W połowie 15 tygodnia 2024 uśredniona marża modelowa stacji paliw sięga 12 gr/l dla ON (16 gr/l tydzień wcześniej) i 11 gr/l dla Pb95 (tydzień wcześniej było to 4 gr/l). Dla porównania, w połowie grudnia analogiczne marże sięgały rekordowe dla 2023 roku: 68 gr/l benzyny i 40 gr/l diesla.
Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych wcześniej poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniały upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.
Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej:
W skali 2024 roku marża modelowa ze sprzedaży obu głównych paliw (15 gr/l – ON i 20 gr/l – Pb95) jest zbliżona do średniej z poprzedniego roku.
W zakończonym 2023 roku średnia marża modelowa stacji paliw wyniosła 20 groszy/l (2 gr/l powyżej średniej z 5 lat) dla benzyny 95-oktanów i 17 groszy/l (+7 gr/l w stosunku do średniej z 5-lat) dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku nieco wyższa od średniej wieloletniej, to w przypadku ON była ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.
W skali całego 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw ze sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Były to poziomy dużo niższe niż w poprzednich latach.
Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com, KE
Interfax-Ukraina informuje, że uderzenia Rosji w infrastrukturę, w szczególności infrastrukturę portową, mogą zmniejszyć kwietniowy eksport zboża z Ukrainy do 5 milionów ton zamiast oczekiwanych 8 milionów ton.
Rosja coraz skuteczniej niszczy infrastrukturę portową Ukrainy
„W ciągu pierwszych 10 dni Ukraina była w stanie wyeksportować przez porty około 2 miliony ton zboża. To dało nadzieję na rekordowy eksport na poziomie 8 mln ton w skali miesiąca. Zniszczenia są jednak na tyle poważne, że dostawy zboża, zwłaszcza do portu w Czarnomorsku, będą musiały zostać wstrzymane na kilka dni”.
Jednocześnie źródło agencji Interfax wyraziło pewność, że handlowcy i gospodarstwa rolne, których terminale zlokalizowane są w porcie w Czarnomorsku, szybko dostosują się do sytuacji i będą dostarczać drogą lądową produkty do załadunku na statki.
Ukraina nie wstrzyma eksportu przez Morze Czarne
„W każdym razie Ukraina nie wstrzyma eksportu zboża przez korytarz zbożowy na Morzu Czarnym” – powiedział uczestnik lokalnego rynku.
Inne źródło rynkowe poinformowało agencję, że podczas porannego ostrzału obwodu odeskiego rosyjscy okupanci uszkodzili bocznice kolejowe prowadzące do szeregu terminali zbożowych zlokalizowanych w porcie w Czarnomorsku.
Eksport zbóż z Ukrainy pozostaje w tyle za poprzednim sezonem
Do tej pory w sezonie 2023/2024 (stan na 10 kwietnia) Ukraina wyeksportowała 37,09 mln ton zbóż i roślin strączkowych, czyli o 1,75 mln ton mniej niż w analogicznym okresie sezonu 2022/23.
Dla porównania, unijny eksport zbóż sięga w tym sezonie 33,53 mln ton (do 31.03.2024) i jest o ok. 1 mln ton mniejszy niż w ciągu 40 tygodni poprzedniego sezonu.
Pszczoły są nieodłączną częścią życia ludzi, zarówno jako niezastąpione istoty zapylające, jak i źródło cennych produktów takich jak miód czy propolis. Dlatego też coraz więcej osób zaczyna interesować się hodowlą pszczół. Dla tych, którzy chcą zgłębić tajniki tej pasjonującej dziedziny, „Pszczoły. Poradnik hodowcy” autorstwa Wernera Gekelera staje się niezastąpionym kompendium wiedzy.
Dla początkujących, jak i doświadczonych pszczelarzy
Jako redakcja Agro Profil jesteśmy niezmiernie dumni, że możemy być patronatem tej wyjątkowej książki. Książka ta, adresowana zarówno do początkujących, jak i doświadczonych pszczelarzy, to prawdziwa skarbnica informacji na temat wszystkich aspektów hodowli pszczół. Dzięki niej osoby dopiero planujące założenie swojej pierwszej pasieki zdobędą niezbędne podstawy, natomiast ci bardziej doświadczeni znajdą w niej wiele cennych wskazówek i porad.
Jednym z największych atutów tej publikacji jest jej kompleksowość. Autor nie tylko przedstawia podstawowe zagadnienia dotyczące hodowli pszczół, ale również zagłębia się w bardziej zaawansowane tematy. Wśród poruszonych kwestii znajdują się m.in. pszczelarskie kalendarium, czyli chronologia ważnych wydarzeń w życiu rodziny pszczelej i pasiecznej, niezbędne wyposażenie pasieki oraz praktyczne wskazówki dotyczące doboru miejsca i obserwacji pożytków.
Nie brakuje również informacji dotyczących opieki nad rodzinami pszczół, w tym zaopatrzenia rojów czy dbania o zdrowie pszczół i ich potomstwa. Ponadto czytelnik znajdzie tu również obszerne rozważania na temat hodowli królowych oraz technik miodobrania i przetwarzania pszczelich produktów.
Autor, Werner Gekeler, jest postacią znaną w środowisku pszczelarzy od wielu lat. Jego doświadczenie w hodowli pszczół oraz praktyczna wiedza zdobyta podczas wieloletniej pracy znajdują odzwierciedlenie w treści książki. Gekeler nie tylko przekazuje suchą teorię, ale dzieli się również praktycznymi wskazówkami i osobistymi doświadczeniami, co czyni lekturę jeszcze bardziej wartościową dla czytelnika.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.