Strona główna Blog Strona 43

Eksport zbóż z Ukrainy zwalnia tempo. Co to oznacza dla polskich rolników?

0
Zboże z Ukrainy

Eksport zbóż z Ukrainy: W obliczu eskalacji działań zbrojnych w regionie czarnomorskim eksport zbóż z Ukrainy znajduje się pod ogromną presją. Systematyczne ataki na infrastrukturę portową i terminale w obwodzie odeskim doprowadziły do spadku przepustowości eksportowej o jedną trzecią – z dotychczasowych 6 mln ton do 4 mln ton miesięcznie.

Paraliż logistyki i perspektywy rynkowe

Utrudnienia w transporcie dotykają całego łańcucha dostaw. Odnotowano m.in. 11-procentowy spadek liczby wagonów zbożowych kierowanych do portów w relacji tygodniowej, a kluczowi gracze, tacy jak Kernel Holding, byli zmuszeni wstrzymać operacje w porcie w Czarnomorsku.

Choć rynki wciąż odczuwają presję ogromnych zapasów ze starego sezonu, prognozy dla bieżącego roku wskazują na rosnące ryzyko deficytu, co w połączeniu z blokadami logistycznymi może trwale zmienić dynamikę cenową. Najnowsze prognozy USDA z lipca 2026 r. wskazują na poprawę perspektyw produkcyjnych: dla ukraińskiej pszenicy zbiory mają wynieść 24 mln ton (wzrost z 23,5 mln ton), a eksport 14,5 mln ton. W przypadku kukurydzy produkcja pozostaje stabilna na poziomie 30 mln ton, przy czym prognozowany eksport dla tego surowca wynosi 23 mln ton.

Przeczytaj również:

Eskalacja na morzu

Sytuacja nie ogranicza się tylko do ukraińskich portów. Ukraina aktywnie odpowiada na ataki, prowadząc masowe działania uderzeniowe w rosyjskie tankowce. Skutkiem tych działań jest paraliż żeglugi na Morzu Azowskim, co skutecznie blokuje również rosyjskie możliwości eksportu zbóż drogą morską. Konflikt, obejmujący obecnie kluczowe szlaki logistyczne, staje się głównym czynnikiem determinującym płynność światowego handlu płodami rolnymi.

Ostatnie wzrosty cen giełdowych

W ciągu ostatnich dni rynek zbóż zareagował gwałtownie na eskalację konfliktu, co doprowadziło do wyraźnego windowania cen. Na paryskiej giełdzie MATIF notowania pszenicy wzrosły 15 lipca o blisko 7% (ok. 15 EUR/t), osiągając poziom 231,50 EUR/t. Rynek krajowy szybko nadrabia te straty – pszenica w portach podrożała do 910-930 zł/t, a nowy zbiór do 940-950 zł/t (ceny z 16.07.2026).

Szansa dla polskich rolników

Aktualna sytuacja geopolityczna otwiera przed Polską nowe możliwości handlowe:

  • Wewnątrz UE: Prognozowany spadek zbiorów w całej wspólnocie (o 5,6% r/r) może zwiększyć popyt na polskie ziarno, które stanie się stabilnym źródłem zaopatrzenia.
  • Poza UE: Problemy z wywozem z Ukrainy i Rosji stwarzają lukę na rynkach światowych, którą Polska, jako drugi eksporter kukurydzy w UE, może częściowo wypełnić.

Dla polskich producentów oznacza to okres dużej zmienności cenowej i konieczność uważnego monitorowania giełd (MATIF) oraz stabilności korytarzy transportowych przy podejmowaniu decyzji sprzedażowych. Ryzyko pozostaje wysokie ze względu na wpływ konfliktu na koszty paliw (ropa) oraz kurs dolara, co bezpośrednio rzutuje na koszty produkcji, w tym nawozów.

Zielone mosty w rolnictwie. Jak chwasty i samosiewy przenoszą choroby?

0
Chwasty i samosiewy
Gorczyca stanowi doskonały „zielony most” dla agrofagów zagrażających roślinom kapustowatym, w tym przede wszystkim rzepakowi. Fot. M. Piśny

Chwasty, samosiewy roślin uprawnych oraz nieprawidłowo dobrane gatunki w międzyplonach mogą pełnić funkcję „zielonego mostu” dla wielu agrofagów. Zapewniają im dogodne warunki do rozwoju oraz dalszego rozprzestrzeniania się na plantacjach.

Chwasty i samosiewy
Szybkie i skuteczne zwalczanie samosiewów oraz chwastów ogranicza źródła infekcji i miejsca bytowania szkodników. Fot. M. Piśny

Zielony most – ukryte zagrożenie dla upraw

W nazewnictwie rolniczym coraz częściej pojawiają dwa interesujące pojęcia, używane często zamiennie – „zielone mosty” lub „biologiczne mosty”. Większość osób tego typu określenia kojarzy przede wszystkim z przejściami dla zwierząt w pobliżu ruchliwych tras. W kontekście ochrony roślin pojęcie „zielonego mostu” ma jednak zupełnie inne znaczenie.

Używa się go w nawiązaniu do gatunków, na których mogą bytować patogeny i szkodniki w czasie przerwy w uprawie – przed ponownym pojawieniem się danego gatunku rośliny rolniczej na polu. Pozwala to na przetrwanie organizmom chorobotwórczym i szkodnikom pomiędzy kolejnymi sezonami wegetacyjnymi.

Dlaczego choroby i szkodniki pojawiają się wcześniej?

Jednym z najważniejszych elementów nowoczesnej ochrony roślin jest ograniczanie źródeł infekcji jeszcze przed założeniem kolejnej uprawy. Większość rolników koncentruje się tymczasem na zabiegach z użyciem pestycydów wykonywanych już w łanie roślin. Takie działanie to jednak powszechny błąd, który niesie ze sobą znaczne konsekwencje.

Wiele zagrożeń rozwija się bowiem o wiele wcześniej – na samosiewach, resztkach pożniwnych oraz roślinach żywicielskich pozostających na polu lub jego obrzeżach. To doskonałe siedliska dla szkodników oraz patogenów, które rozwijając się bez przeszkód, czyhają na odpowiedni moment żerowania czy porażenia roślin uprawnych.

Samosiewy i chwasty sprzyjają rozwojowi agrofagów

Dbałość o prawidłowy płodozmian oraz odpowiedni dobór gatunków jest kwestią oczywistą i wielokrotnie podnoszoną w kontekście ograniczania występowania wielu chorób, szkodników, a także chwastów. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że nie tylko rośliny uprawiane w plonie głównym są tutaj istotne.

Nieodpowiednio dobrane gatunki w mieszankach międzyplonowych oraz pozostawione na polach uprawnych samosiewy (m.in. zbóż i rzepaku) mogą pełnić funkcję „zielonego mostu”. Należy zwrócić także uwagę na rośliny sąsiadujące z polami uprawnymi, rosnące chociażby w zagajnikach, rowach czy na innych nieużytkach.

Chwasty i samosiewy
Żyto ozime wydziela do gleby związki allelopatyczne, które mogą ograniczać występowanie chwastów na polu. Fot. M. Piśny

Utrata bioróżnorodności

W intensywnej produkcji polowej dominują od lat bardzo ubogie płodozmiany, a nawet monokultury – najczęściej zbożowe. Uprawa roślin z tej samej rodziny, a co gorsza tego samego gatunku, niesie ze sobą wiele niepożądanych zjawisk. Najistotniejszym problemem jest zachwianie równowagi biologicznej w glebie, ale i całym agroekosystemie. W efekcie zmniejsza się różnorodność organizmów, w tym mikroorganizmów pożytecznych.

W naturalnych warunkach pożyteczna fauna istotnie ogranicza rozwój patogenów. Postępująca utrata bioróżnorodności sprawiła jednak, że rośnie przewaga dominujących organizmów szkodliwych. Przykładowo, patogeny mają stały dostęp do żywiciela, co prowadzi do zwiększenia częstotliwości i intensywności występowania chorób oraz utrudnia ich zwalczanie.

Odpowiednie międzyplony a płodozmian

Zalety międzyplonów są bezapelacyjne – wprowadzanie źródeł materii organicznej oraz poprawa struktury gleby to ich podstawowe zadania. Warto jednak zwrócić uwagę na odpowiedni dobór wysiewanych gatunków, pamiętając, że mogą być one miejscem bytowania chorób i szkodników.

Należy zatem opierać się na zasadzie różnorodności gatunkowej, unikania pokrewieństwa roślin oraz wykorzystania ich właściwości fitosanitarnych. Dzięki temu międzyplony stają się ważnym elementem nie tylko poprawy właściwości gleby, ale i ochrony roślin, pozwalając ograniczyć występowanie agrofagów w sposób naturalny i zrównoważony.

Jak skutecznie ograniczyć samosiewy?

Uprawki pożniwne

Jedną z podstawowych metod ograniczania występowania samosiewów zbóż pełniących funkcję „zielonego mostu” są uprawki pożniwne. Z jednej strony pobudzają one do wschodów nasiona znajdujące się w glebie, z drugiej przyczyniają się do mechanicznego zwalczania rosnących samosiewów. To podstawowa, znana od lat metoda zgodna ze strategią ograniczania stosowania pestycydów.

Aplikacja herbicydu nieselektywnego

Drugą popularną metodą zwalczania samosiewów w okresie pożniwnym i przedsiewnym jest aplikacja herbicydu nieselektywnego – glifosatu. Taktyka ta wykorzystywana jest zwłaszcza w gospodarstwach prowadzących intensywną produkcję polową i stosujących uproszczenia w uprawie roli. Stosuje się też herbicydy selektywne dedykowane do zwalczania wskazanych samosiewów roślin uprawnych.

Niepożądani żywiciele

W kontekście występowania chorób warto zwrócić uwagę również na rośliny, które rosną w pobliżu pól uprawnych. Niektórzy sprawcy chorób do przejścia pełnego cyklu rozwojowego wymagają obecności dwóch gatunków – są to tak zwane patogeny dwudomowe, które stanowią istotne zagrożenie dla upraw. Ich rozwój zależy od obecności dwóch różnych gatunków roślin – żywiciela głównego i pośredniego.

Do najważniejszych i sztandarowych przykładów należy rdza źdźbłowa zbóż i traw. Cykl rozwojowy tej choroby jest złożony i obejmuje naprzemienne występowanie patogenu na dwóch różnych roślinach żywicielskich – zbożach (np. pszenicy) oraz berberysie. Z praktycznego punktu widzenia kluczowe znaczenie ma fakt, że eliminacja berberysu z otoczenia upraw pozwala przerwać część cyklu i ograniczyć rozwój choroby. Nie jest to jedyny niepożądany sąsiad pól uprawnych. Warto zatem kontrolować, jakie gatunki pojawiają się na miedzach czy nieużytkach, i w miarę potrzeby eliminować te najbardziej problematyczne.

Gorczyca w międzyplonie – korzyści i zagrożenia

Znaczenie „zielonego mostu” w produkcji polowej najlepiej wytłumaczyć na praktycznym i powszechnym przykładzie. Pod lupę weźmy więc znaną wszystkim i cenioną gorczycę.

Jednym z najczęściej obserwowanych błędów jest jej duży udział w wysiewanych międzyplonach, szczególnie jeśli w płodozmianie znajduje się rzepak.

Gorczyca jako gatunek z rodziny kapustowatych jest idealnym miejscem do rozwoju chorób, takich jak:

  • sucha zgnilizna kapustnych,
  • czerń krzyżowych,
  • szara pleśń
  • oraz zgnilizna twardzikowa.

Gorczyca jest również szczególnie lubiana przez szkodniki jak śmietka kapuściana czy gnatarz rzepakowiec.

Nie oznacza to jednak, że mamy całkowicie wyeliminować ją ze wszelkich płodozmianów. Gorczyca ma bowiem wiele zalet w innych zmianowaniach. Wysiew mątwikobójczej odmiany ogranicza istotnie populację nicieni w glebie, m.in. mątwika burakowego. Mątwikobójcza gorczyca biała produkuje wydzieliny i poprzez korzenie wprowadza je do gleby. Powoduje to wyjście larw z cyst, które nie są w stanie przeżyć bez swojego żywiciela.

Zwrot akcyzy za paliwo do poprawki? KRIR przedstawia uwagi do nowego projektu

0

Zwrot akcyzy za paliwo: Czy szykowane zmiany w zasadach zwrotu akcyzy za paliwo spełnią oczekiwania producentów rolnych? Choć Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi proponuje uproszczenie procedur i ograniczenie biurokracji, Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) w swoim oficjalnym stanowisku z 15 lipca 2026 roku wskazuje na kilka kluczowych kwestii, które wymagają dopracowania. Jakie propozycje zmian zgłasza samorząd rolniczy?

Zarząd KRIR przekazał resortowi rolnictwa szczegółowe uwagi do projektu ustawy o zwrocie podatku akcyzowego i niektórych opłat zawartych w cenie oleju napędowego wykorzystywanego do produkcji rolnej. Choć samorząd pozytywnie ocenia sam kierunek zmian ukierunkowany na cyfryzację i odciążenie dokumentacyjne rolników, postuluje wprowadzenie istotnych korekt.

Przeczytaj również:

Cyfryzacja procedur – rolnicy chcą okresu przejściowego

Jednym z kluczowych zapisów projektu (art. 7 ust. 1) jest propozycja, aby zwrot akcyzy za paliwo był rozliczany wyłącznie drogą elektroniczną za pośrednictwem systemu teleinformatycznego ARiMR.

Samorząd rolniczy zwraca uwagę, że pełna cyfryzacja może stanowić barierę dla części gospodarstw:

  • Kompetencje cyfrowe: Nie wszyscy producenci rolni dysponują odpowiednim przygotowaniem technicznym lub dostępem do sieci, by sprawnie operować w systemach online.
  • Dotychczasowa praktyka: System składania wniosków papierowych w urzędach gmin funkcjonuje sprawnie od lat i zapewnia równy dostęp do wsparcia.

Postulat KRIR: Wprowadzenie okresu przejściowego, w którym wnioski o zwrot akcyzy za paliwo mogłyby być równolegle składane również w tradycyjnej, papierowej formie.

Terminy składania wniosków a płynność finansowa gospodarstw

Projekt przewiduje także ograniczenie liczby terminów składania wniosków do jednego w ciągu roku. Zdaniem izb rolniczych, zmiana ta może negatywnie wpłynąć na płynność finansową gospodarstw.

  • Wydatki na paliwo kumulują się głównie w dwóch okresach – podczas wiosennych oraz jesiennych prac polowych.
  • Pozostawienie dwóch terminów, wzorem dotychczasowych przepisów, pozwala na szybszą refundację części poniesionych kosztów bez konieczności długotrwałego angażowania środków własnych rolników.

Samorząd wnioskuje o utrzymanie dwóch terminów naboru wniosków w ciągu roku.

Postulat podwyższenia stawki do 2,00 zł za litr

W ocenie KRIR proponowane mechanizmy powinny mocniej uwzględniać wzrost kosztów prowadzenia działalności rolniczej (m.in. cen energii, nawozów i środków ochrony roślin), jaki nastąpił w ostatnich latach.

Przypomnijmy, że obecnie podstawowa stawka akcyzy na ON wynosi 1,16 zł/l, a opłata paliwowa to ok. 45 groszy na litrze. Choć aktualna stawka zwrotu (1,46 zł/l) przewyższa samą czystą akcyzę, samorząd uważa, że wsparcie powinno być ściślej powiązane z realnymi realiami rynkowymi.

Propozycje samorządu obejmują:

  1. Podwyższenie stawki zwrotu do 2,00 zł za litr oleju napędowego.
  2. Wprowadzenie corocznej waloryzacji stawki w oparciu o dynamikę cen paliw.
  3. Zwiększenie limitów zużycia oleju napędowego przypadających na hektar użytków rolnych oraz dla gospodarstw prowadzących intensywną produkcję zwierzęcą.

Dyskusja wokół mechanizmu korygującego

Szerokie analizy wywołuje także art. 14 projektu, wprowadzający sztywny roczny limit wydatków budżetowych na zwroty oraz mechanizm korygujący, który w przypadku przekroczenia limitu zakłada obniżenie stawki zwrotu w kolejnym roku.

Według KRIR mechanizm ten powinien działać dwukierunkowo – dając możliwość obniżenia, ale i proporcjonalnego podwyższenia stawki. Samorząd argumentuje, że zwiększone zakupy paliwa przez rolników generują proporcjonalnie wyższe wpływy podatkowe do budżetu państwa, dlatego system finansowania zadań powinien w pełni odpowiadać rzeczywistemu poziomowi należnych zwrotów.

O przebiegu prac legislacyjnych oraz ostatecznym kształcie przepisów będziemy informować na bieżąco na łamach Agro Profil.

Minimalizowanie strat ziarna. Jak je ograniczyć i poprawić wydajność?

0

Straty ziarna podczas zbioru zbóż mogą znacząco obniżyć opłacalność produkcji. Odpowiednie ustawienie kombajnu oraz kontrola parametrów pracy pozwalają ograniczyć ilość pozostawionego ziarna. Ważne jest także właściwe mierzenie i interpretacja uzyskanych wyników.

Nowoczesne kombajny zbożowe a efektywność zbioru

Według danych GUS, w Polsce zboża uprawiane są w ok. 90% gospodarstw i stanowią ok. 70% w strukturze upraw. Prace hodowlane nad nowymi odmianami mają na celu przede wszystkim zwiększenie potencjału plonotwórczego oraz poprawę parametrów jakościowych. Wskutek tego rosną wymagania agrotechniczne stawiane kombajnom do zbioru zbóż. Spośród wszystkich zabiegów agrotechnicznych w produkcji zbóż to zbiór stanowi największe wyzwanie pod względem poniesionych kosztów, nakładów robocizny, terminów agrotechnicznych oraz zużycia energii.

Stosowanie nowoczesnych maszyn do zbioru zbóż oraz umiejętne ich wykorzystanie pozwala zmniejszyć koszty zbioru i pozostałe nakłady. Rozwój konstrukcji kombajnów zbożowych skierowany jest głównie na wzrost wydajności, poprawę jakości zbieranego ziarna, zwiększenie niezawodności oraz poprawę ergonomii pracy. Ma to głównie na celu poprawę opłacalności ekonomicznej zbioru.

kombajn zbożowy
Nowoczesne kombajny do zbioru zbóż wyposażone są w szereg urządzeń kontrolno-sterujących mających na celu poprawę wydajności i jakości pracy. Fot. K. Krzyżaniak

Co ma wpływ na powstawanie strat?

Straty ziarna można podzielić na ilościowe (bezpośrednie) i jakościowe (pośrednie).

W skali całego kraju wielkość strat ziarna ma bardzo duże znaczenie ekonomiczne, dodatkowo w przypadku zbioru materiału nasiennego lub konsumpcyjnego istotna jest wysoka jakość. Na powstawanie strat mają wpływ zarówno parametry konstrukcyjne oraz technologiczne zespołów roboczych kombajnu oraz właściwości fizyczne zbieranych roślin. Zostało to potwierdzone przez szereg badań realizowanych przez krajowe (m. in. Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu), jak i zagraniczne ośrodki badawcze.

Parametry eksploatacyjne kombajnu mające najistotniejszy wpływ na wielkość strat to m.in.:

  • prędkość obrotowa bębna młócącego,
  • szerokość szczeliny roboczej między bębnem a klepiskiem,
  • stopień otwarcia górnego i dolnego sita,
  • prędkość obrotowa wentylatora
  • oraz przepustowość.

Natomiast mając na uwadze czynniki fizyczne zbieranej masy zbożowej, jako najważniejsze można wyróżnić:

  • gatunek,
  • odmianę,
  • wilgotność ziarna oraz słomy,
  • masę tysiąca ziaren,
  • stosunek masy ziarna do masy słomy
  • i siłę wiązania ziarna z kłosem.

Gdzie powstają straty ziarna w kombajnie?

Straty ilościowe można najkrócej zdefiniować jako ilość ziarna, która w wyniku oddziaływania czynników zewnętrznych (np.: zespołów roboczych kombajnu) pozostaje na powierzchni pola. Wielkość ta zazwyczaj po przeliczeniu podawana jest w kilogramach na hektar lub w procentach odnoszących się do wielkości plonu. Istotne jest to, że straty ziarna mogą występować już przed zbiorem, następnie podczas zbioru w zespołach roboczych kombajnu oraz po zbiorze podczas transportu, suszenia i przechowywania ziarna.

Straty ziarna można podzielić na niezależne i zależne od obsługi kombajnu do zbioru zbóż. Do strat niezależnych zalicza się straty przed rozpoczęciem zbioru, tj. straty spowodowane samoosypywaniem się ziarna i połamane kłosy. Przyczyną tego najczęściej są warunki atmosferyczne połączone ze zbyt późnym zbiorem. Do strat zależnych zaliczamy te, na które wpływ mają osoby organizujące i wykonywujące zbiór.

Najczęstsze przyczyny strat ziarna w kombajnie

  • Straty powstające na hederze: z nieściętych źdźbeł, ziarno ze ściętych kłosów, które nie zostało wciągnięte przez przenośnik ślimakowo-palcowy oraz ziarno swobodne wybite przez złe ustawienie wysokości lub prędkości obrotowej nagarniacza;
  • Straty zespołu młócąco-separującego: ziarno niedomłócone, ziarno nieodseparowane od słomy oraz ziarno połamane i uszkodzone w wyniku źle ustawionych parametrów zespołu młócącego (tj.: obroty bębna i szczelina pomiędzy bębnem a klepiskiem) lub zbyt dużej przepustowości spowodowanej niewłaściwą prędkością jazdy;
  • Straty zespołu czyszczącego: ziarno wyrzucone przez niewłaściwe ustawienie sit żaluzjowych, zbyt wysoką prędkość obrotową wentylatora lub zbyt duże obciążenie podsiewacza i sit;
  • Wszystkie pozostałe straty powstałe podczas transportu, suszenia i przechowywania ziarna.

Uszkodzenia ziarna podczas pracy kombajnu

W wyniku oddziaływania ruchomych elementów roboczych kombajnu na masę zbożową poprzez uderzanie, tarcie, uciskanie itp. ziarniaki są poddawane różnym obciążeniom, które poza celowym skutkiem, takim jak wymłócenie ziarna, mogą powodować uszkodzenia mechaniczne. Mimo zaawansowanych technologicznie kombajnów i różnych typów zespołów młócąco-separujących w dalszym ciągu proces omłotu nie jest w pełni dostosowany do właściwości biologicznych i fizycznych ziarniaków. Uszkodzenia mechaniczne obniżają wartość biologiczną ziarna co ma istotne znaczenie przy zbiorze nasion z przeznaczeniem na materiał siewny.

Mechaniczne uszkodzenia ziarna można podzielić na dwie grupy: makrouszkodzenia i mikrouszkodzenia.

Do pierwszej zaliczyć można wszystkie ziarniaki, które mają widoczną utratę jakiejkolwiek części, np.: uszkodzenie okrywy nasiennej, nasiona zgniecione i rozdrobnione, brak zarodka, brak części bielma. Druga grupa uszkodzeń jest trudna do wykrycia, ponieważ zaliczają się do niej nasiona mające uszkodzony fragment tkanki, ale nie oddzielony od całości.

W związku z tym ich separacja podczas czyszczenia i sortowania jest niemożliwe. Między obiema grupami uszkodzeń występuje silna zależność.

Trzy główne grupy czynników wpływających na powstawanie uszkodzeń w czasie zbioru to:

  • właściwości i parametry omłacanej masy zbożowej,
  • parametry eksploatacyjne zespołów roboczych,
  • typ oraz cechy konstrukcyjne zespołu młócąco-separującego.

Jak ustawić kombajn zbożowy, aby ograniczyć straty ziarna?

Podczas kombajnowego zbioru zbóż proces osiągania wysokiej wydajności musi równoważyć się z osiągnięciem odpowiedniej jakości ziarna oraz jak najmniejszymi stratami. Optymalizacja wydajności jest trudnym procesem, ponieważ wpływa na nią wiele czynników. Nie można uzyskać doskonałej jakości i najwyższej przepustowości bez strat ziarna. Jeśli wybierzemy jeden priorytetowy parametr, to pozostałe mogą uzyskać niezadowalający rezultat.

W tabeli przedstawiono przykładowe nieprawidłowości występujące podczas zbioru i sposób ich wyeliminowania. Dokładne wartości poszczególnych parametrów roboczych zależą od zbieranego gatunku zboża oraz typu zespołu młócącego i można je znaleźć w instrukcji obsługi kombajnu. Zmiany ustawień należy dokonywać krok po kroku (pojedynczo). Po każdej zmianie należy sprawdzić efekty i w razie potrzeby przejść do następnego kroku.

Nieprawidłowość pracy Zmiana ustawień w celu poprawy
Niedomłoty, ziarno w kłosie • Zwiększyć prędkość obrotową bębna młócącego
• Zmniejszyć szczelinę na klepisku
Straty na wytrząsaczu klawiszowym • Przybliżyć klepisko separatora bębnowego (jeśli kombajn posiada)
• Zwiększyć prędkość obrotową bębna młócącego
• Zmniejszyć szczelinę na klepisku
• Zastosować dodatkowe grzebienie na kaskady wytrząsacza
Uszkodzone ziarna w zbiorniku • Zmniejszyć prędkość obrotową bębna młócącego
• Zwiększyć szczelinę na klepisku
Słoma w zbiorniku • Zmniejszyć otwarcie górnego sita
• Zwiększyć prędkość obrotową wentylatora
• Zwiększyć szczelinę na klepisku
• Zmniejszyć prędkość obrotową bębna młócącego
• Oddalić klepisko separatora bębnowego (jeśli kombajn posiada)
Kłosy w zbiorniku • Zmniejszyć otwarcie dolnego sita
• Zwiększyć prędkość obrotową bębna młócącego
• Zmniejszyć szczelinę na klepisku
Zanieczyszczenia w zbiorniku • Zwiększyć prędkość obrotową wentylatora
• Zmniejszyć otwarcie dolnego sita
• Zmniejszyć otwarcie górnego sita
• Zmniejszyć prędkość obrotową bębna młócącego
Straty na sitach • Zwiększyć otwarcie górnego sita
• Zmniejszyć prędkość obrotową wentylatora
• Skorygować ustawienie kierownic wiatru
Dużo masy w przenośniku powrotnym • Zwiększyć otwarcie dolnego sita
• Zmniejszyć otwarcie tylnego segmentu sita górnego
• Zmniejszyć otwarcie górnego sita

Jak zmierzyć straty ziarna w kombajnie?

Mimo że większość nowych kombajnów jest standardowo wyposażona w czujniki strat ziarna, to wartość pokazywana przez system jest wartością względną i wymaga weryfikacji. Do określenia strat ziarna można wykorzystać dedykowane do tego celu tacki pomiarowe lub wykonać taką tackę samemu. Najistotniejsze jest, aby znać dokładną powierzchnię, na którą będzie zbierane gubione ziarno.

Najwyższą dokładność pomiaru zapewni tacka o powierzchni 1 m2, ale ze względu na jej wymiary problematycznym może okazać się sam pomiar. W celu uproszczenia procedury pomiarowej można stosować tacki o powierzchni 0,5 m2 lub 0,25 m2, istotne jest tylko uwzględnienie tego przy obliczeniach. Tackę pomiarową należy położyć przed przejściem kombajnu przy pomiarze strat przyrządu żniwnego (należy umieścić ją stabilnie i płasko, aby nie została podebrana przez heder) oraz w trakcie przejścia kombajnu w celu pomiaru strat zespołu młócąco-wydzielającego oraz czyszczącego.

Aby uzyskać miarodajny wynik pomiaru, słoma powinna być odkładana w pokos, a rozrzutnik plew wyłączony. Sam pomiar warto powtórzyć czterokrotnie. Następnie z każdej tacki należy oddzielić frakcję słomianą wraz z plewami, ziarno oraz niewymłócone kłosy.

Do obliczenia strat ziarna konieczne będzie również określenie kilku parametrów. Zaliczamy do nich:

  • szacunkowy plon ziarna,
  • szerokość roboczą zespołu żniwnego,
  • szerokość odkładanego pokosu
  • oraz masę tysiąca ziaren (MTZ).

Straty ziarna wyrażone w kilogramach na hektar lub w procentach można wyznaczyć, korzystając z dedykowanej do tego celu aplikacji.

Fot. K. Krzyżaniak

Można również posłużyć się równaniem, które pozwala obliczyć procentowe straty ziarna:

Mimo stosowania nowoczesnych technologii podczas zbioru zbóż nie da się całkowicie wyeliminować strat ziarna, jest to największa wada mechanicznego zbioru zbóż. W celu poprawy wydajności i jakości pracy istotne jest monitorowanie warunków na polu oraz parametrów zespołów roboczych kombajnu. W optymalizacji parametrów roboczych pomocny jest pomiar strat ziarna i określenie procentowych strat względem plonu.

Spacerem po międzyplonach. Nowe gatunki, które warto poznać

0
Międzyplony

Do popularnych roślin międzyplonowych dołączają nowe, często mało znane i niszowe gatunki. Wprowadzenie ich do mieszanek jest szczególnie ważne z punktu widzenia zachowania bioróżnorodności oraz wykorzystania indywidualnych cech i właściwości.

Kapusta abisyńska

Kapusta abisyńska (Brassica carinata) to jednoroczna roślina z rodziny kapustowatych, pochodząca z Etiopii. Wyróżnia się szybkim rozwojem początkowym, po którym następuje spowolnienie wzrostu, oraz bardzo późnym kwitnieniem. Tworzy grube i długie łodygi oraz szerokie liście o czerwono-fioletowym zabarwieniu, pokryte silnym woskowym nalotem. Jej nasiona są brązowo-czarne.

Gatunek ten jest dobrze przystosowany do warunków suszy i wysokich temperatur, typowych dla rejonu pochodzenia. Toleruje temperatury od około 5 do 35°C, a optymalne warunki wzrostu mieszczą się w zakresie 10–25°C. Jest rośliną mało wymagającą, dobrze radzącą sobie również na glebach przesuszonych.

W międzyplonach kapusta abisyńska pełni wiele cennych funkcji:

  • szybko pokrywa glebę,
  • skutecznie ogranicza rozwój chwastów,
  • wytwarza dużą masę korzeniową,
  • poprawia strukturę gleby,
  • długi okres wegetacji ogranicza ryzyko osypywania nasion.

Kolendra siewna

Kolendra siewna (Coriandrum sativum) to jednoroczna roślina z rodziny selerowatych. Jest wartościowym gatunkiem ze względu na właściwości fitosanitarne oraz krótki okres wegetacji. Dotychczas kojarzona była głównie z przemysłem spożywczym i ziołolecznictwem. Jest cennym pożytkiem dla pszczół. W ostatnich latach zyskała również znaczenie jako komponent mieszanek międzyplonowych.

Roślina ta:

  • poprawia strukturę gleby,
  • ogranicza zachwaszczenie,
  • spełnia wymagania ekoschematów związanych z roślinami miododajnymi,
  • wydziela charakterystyczny zapach, który może odstraszać niektóre szkodniki,
  • jej palowy system korzeniowy skutecznie drenuje profil glebowy.

Kozieradka pospolita

Kozieradka pospolita (Trigonella foenum-graecum) to roślina z rodziny bobowatych, coraz częściej spotykana w mieszankach międzyplonowych. Jej popularność wynika z szybkiego wzrostu, zdolności wiązania azotu atmosferycznego oraz korzystnego wpływu na strukturę gleby.

Roślina należy do gatunków niskich, ale silnie rozgałęzionych i bogato ulistnionych. Wytwarza żółte kwiaty atrakcyjne dla zapylaczy, choć jej kwitnienie jest stosunkowo krótkie, a wydajność miodowa umiarkowana. Trzeba pamiętać, że kozieradka pospolita jest wrażliwa na niskie temperatury – rośliny wymarzają już przy przymrozkach rzędu -4°C.

Gatunek ten:

  • użyźnia glebę,
  • może ograniczać presję niektórych szkodników,
  • dzięki silnemu palowemu systemowi korzeniowemu intensywnie poprawia strukturę gleby, zwiększając jej przepuszczalność i żyzność.

Kozieradka pospolita wschodzi po 7–14 dniach. Może być wysiewana zarówno wczesną wiosną, jak i jako typowy międzyplon ścierniskowy. Zalecana obsada w międzyplonie wynosi 25–40 roślin/m². Gatunek preferuje gleby o średniej do wysokiej zasobności w składniki pokarmowe oraz oraz dobrze przygotowane stanowisko.

Krokosz barwierski

Krokosz barwierski (Carthamus tinctorius) to jednoroczna roślina z rodziny astrowatych. Tworzy podłużne liście zakończone kłującymi kolcami, przez co może przypominać osty. Rośliny osiągają wysokość od 60 do 130 cm. Gatunek ten wykształca głęboki korzeń palowy z licznymi korzeniami bocznymi.

Jest rośliną ciepłolubną, dobrze toleruje zasolenie oraz stanowiska piaszczyste. Z tego względu może w najbliższych latach zyskiwać na znaczeniu jako komponent mieszanek międzyplonowych, szczególnie na glebach słabszych i narażonych na okresowe niedobory wody.

Len oleisty

Len oleisty (Linum usitatissimum) to roślina z rodziny lnowatych, często wykorzystywana jako komponent mieszanek międzyplonowych. Wytwarza palowy system korzeniowy z korzystnie rozwiniętymi rozgałęzieniami bocznymi. Rośliny osiągają wysokość 80–120 cm, dobrze zacieniają glebę i ograniczają rozwój chwastów.

Len oleisty:

  • jest wrażliwy na zagęszczenie i zamulenie gleby,
  • ma stosunkowo niskie wymagania wodne,
  • dobrze toleruje okresowe susze,
  • jednocześnie pozostaje wrażliwy na przymrozki.

W międzyplonach len oleisty pełni również funkcję fitosanitarną – ogranicza występowanie nicieni w tym mątwika burakowego. Z tego względu jest szczególnie polecany w płodozmianie z burakiem cukrowym czy ziemniakiem.

Lnianka siewna

Lnianka siewna (Camelina sativa) to jednoroczna roślina z rodziny kapustowatych. Jest lekko omszona i dorasta zwykle do 30–120 cm wysokości. Tworzy lancetowate liście oraz żółte kwiaty zebrane w grona. Jej owocem jest gruszkowata łuszczyna zawierająca najczęściej od 8 do 16 nasion.

System korzeniowy lnianki ma charakter wrzecionowaty – początkowo rozwija się również na boki, a następnie kieruje się w głąb profilu glebowego, zwykle poniżej 30–50 cm. Roślina jest mało wymagająca i dobrze znosi suszę, dlatego może być uprawiana również na glebach słabszych. Jest ponadto gatunkiem wymarzającym, co ułatwia jej wykorzystanie w międzyplonach. Dobrze kiełkuje nawet w suchych warunkach.

Nostrzyk biały

Nostrzyk biały (Melilotus albus) to roślina z rodziny bobowatych, wykorzystywana w mieszankach międzyplonowych. Tworzy wysokie, silnie rozgałęzione pędy oraz drobne białe kwiaty zebrane w długie kwiatostany. Dzięki dobrze rozwiniętemu i głęboko sięgającemu systemowi korzeniowemu skutecznie poprawia strukturę gleby.

Jedną z najważniejszych cech tego gatunku jest zdolność do wiązania azotu atmosferycznego przy udziale bakterii brodawkowych. To wzbogaca glebę w ten pierwiastek i poprawia jej żyzność dla roślin następczych. Jest to także roślina miododajna ceniona przez pszczelarzy.

Nostrzyk biały:

  • szybko rośnie,
  • dobrze konkuruje z chwastami i ogranicza ich rozwój,
  • dodatkowo chroni glebę przed erozją wodną i wietrzną,
  • dobrze znosi suszę i może być wysiewany na słabszych glebach.

Olejarka abisyńska

Olejarka abisyńska (Guizotia abyssinica) to jednoroczna roślina z rodziny astrowatych, pochodząca z Etiopii i krajów sąsiednich. W niektórych regionach znana jest również jako ramtil lub mungo. Wykorzystywana coraz częściej jako komponent w mieszankach międzyplonowych.

Gatunek osiąga wysokość nawet do 1,5 m. Jego łodygi są owłosione, puste w środku i łamliwe, a ich barwa może zmieniać się od zielonej do fioletowej. Roślina może tworzyć nawet kilkanaście odgałęzień. Liście są naprzeciwległe, sercowate lub owalno-lancetowate i osiągają do 20 cm długości.

Olejarka abisyńska wzbudza zainteresowanie jako komponent w mieszankach międzyplonowych ze względu na:

  • bardzo małe wymagania wodne,
  • tolerancję na suszę
  • oraz możliwość bezpiecznego wykorzystania praktycznie w każdym płodozmianie.

Jako przedstawiciel rodziny astrowatych nie koliduje z większością gatunków uprawnych. Szybko rośnie i dostarcza dużej ilości zielonej masy, co korzystnie wpływa na strukturę i żyzność gleby.

Olejarka abisyńska ma długi okres wegetacji i późno kwitnie, dlatego w naszych warunkach klimatycznych ryzyko wytworzenia i osypania nasion jest niewielkie. Stosunkowo łatwo przemarza – wystarczają do tego pierwsze jesienne przymrozki. Pozostawia po sobie plantacje wolną od chwastów aż do wiosny, co wynika z jej właściwości allelopatycznych. Dodatkowo hamuje rozwój niektórych patogenów glebowych.

Owies szorstki

Owies szorstki (Avena strigosa) to roślina z rodziny wiechlinowatych, znana również jako owies piaskowy lub owsik. Jest gatunkiem pochodzącym z zachodniej i północno-zachodniej Europy. Nie należy go mylić z owsem głuchym. Rośliny tworzą proste, wzniesione łodygi osiągające do 1,8 m wysokości. Liście są szerokie i szorstkie, co stanowi cechę charakterystyczną gatunku. Ziarno jest mniejsze niż u innych form owsa.

Gatunek jest cennym składnikiem międzyplonów. Szczególnie dobrze sprawdza się na glebach słabych, piaszczystych i o niższym pH. Ceniony jest za:

  • szybki wzrost,
  • zdolność do wytwarzania dużej ilości masy organicznej
  • oraz działanie fitosanitarne.

Jego korzenie wydzielają skopolatynę, która ogranicza rozwój patogenów grzybowych w glebie, w tym sprawców chorób podstawy źdźbła, dlatego stanowi bardzo dobry przerywnik w zmianowaniu zbóż.

Sorgo zwyczajne

Sorgo zwyczajne (Sorghum bicolor) to jednoroczna roślina z rodziny wiechlinowatych, cechuje się fotosyntezą typu C4. Jest gatunkiem ciepłolubnym, charakteryzującym się silnym wzrostem i bardzo dużym ilością biomasy. Tworzy długie, sztywne liście oraz wiechowaty kwiatostan.

Wysiewany w międzyplonie osiąga zwykle około 1,5 m wysokości, natomiast w uprawie głównej może dorastać nawet do 2–3 m (odmiany kiszonkowe). Wytwarza silny, głęboki system korzeniowy z wyraźnie rozwiniętym korzeniem głównym, który intensywnie przerasta glebę i poprawia jej strukturę.

Sorgo zwyczajne:

  • jest mało wymagające pod względem stanowiska,
  • dobrze znosi suszę,
  • szczególnie dobrze sprawdza się na glebach suchych oraz słabszych,
  • jest wrażliwe na przymrozki, szybko wymarza.

Pogoda 18 lipca. Z zachodu powieje silniejszy wiatr

0
18 lipca
18 lipca

W nocy zagrzmi na południu, północy i w centrum

Wieczorem możliwa będzie aktualizacja stref opadów ponieważ nie ma pewności jak szybko front w nocy przemieszczał się będzie przez Polskę. Jedna wersja sugeruje, że jutro opady możliwe będą na wschód od Warszawy a inne sugerują, że nad ranem strefa opadów zalegać ma dopiero na wschodzie Wielkopolski i w ciągu dnia przesuwać ma się na wschód.

Noc z 17 na 18 lipca

Noc będzie ciepła. Temperatura wyniesie od 17 stopni na zachodzie kraju do 19 na północy, południu i w centrum oraz na krańcach wschodnich. Najcieplej nad ranem będzie od Mazur po Mazowsze, Świętokrzyskie, Małopolskę — tu nie mniej niż 20-21 stopni.

Opady

Od Podlasia po Lubelskie, Podkarpacie noc powinna być sucha i pogodna. Po północy sucho i pogodnie powinno być także na Pomorzu Zachodnim i Ziemi Lubuskiej.

Szansa na przelotne opady i burze wystąpi zwłaszcza od Kaszub i Warmii po Kujawy, centrum oraz południe kraju.

Deszcz spadnie na 70% obszaru. W wielu miejscach tylko pokropi albo deszcz przejdzie bokiem. Tam gdzie popada spadnie średnio od 1 do 8 mm. Lokalnie gdzie pojawi się burze spadnie do 10-22 mm deszczu. Burze bez gradu i bez wichur.

Pogoda 18 lipca

W ciągu dnia na dwoje babka wróżyła.

Wiadomo, że na pewno cały dzień suchy będzie od Pomorza Zachodniego po Lubuskie i Dolny Śląsk.

Jedna wersja sugeruje przed południem przelotne opady i burze od Kaszub po Wielkopolskę i Opolskie po czym opady miały by się skierować około południa na Kujawy, Warmię, zachodnie Mazowsza i po południu na wschód kraju.

Druga wersja sugeruje, że od rana na całym zachodzie kraju aż po Kujawy i Łódzkie będzie już sucho i pogodnie i tak zostać miało by do końca dnia a przelotne opady i burze jeśli się pojawią to tylko od okolic Olsztyna po Suwalszczyznę, Podlasie, Lubelskie, Podkarpacie, Małopolskę, Górny Śląsk oraz wybitnie lokalnie w woj. Opolski, Świętokrzyskim i północnym wschodzie Mazowsza.

Podczas burz silniej popada –w rdzeniu burzy do 35 mm. Możliwy także grad do 1-2 cm oraz silniejszy wiatr do 70 km/h.

18 lipca

Wiatr w ciągu dnia powieje silniej z zachodu. Słaby i umiarkowany wiatr pozostanie jedynie na Podkarpaciu i Roztoczu.

Konkurs-Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

RADAR- https://radar-opadow.pl/?radartype=cappi

Ceny paliw: Hurtowy cennik Orlenu nadal w górę. Giełda i drogi dolar podbijają koszty zakupów dla gospodarstw przed żniwami

0
Ceny paliw

Ceny paliw: Ruszające w całym kraju żniwa przynoszą rolnikom potężny ból głowy. Zamiast wyczekiwanej stabilizacji, krajowy monopolista PKN Orlen w swoich piątkowych cennikach hurtowych po raz kolejny podniósł ceny paliw. Sytuację dodatkowo pogarsza czwartkowy wzrost cen kontraktów na olej napędowy na giełdzie w Londynie oraz umacniający się dolar. Dla gospodarstw zamawiających paliwo w hurcie oznacza to ogromny wzrost kosztów tuż przed wjazdem kombajnów w pole.

Orlen bez litości w hurcie. Koszt zakupu paliwa do gospodarstw rośnie z dnia na dzień

Najnowsze, piątkowe (17 lipca) tabele hurtowe PKN Orlen uderzają bezpośrednio w kalkulacje ekonomiczne gospodarstw rolnych. Przy zakupach całocysternowych lub zamówieniach rzędu kilku tysięcy litrów, dynamika tych podwyżek jest natychmiast odczuwalna.

  • Olej Napędowy (Ekodiesel): zdrożał dzisiaj o kolejne 43 zł/m³, osiągając poziom 6 254 zł/m³ (cena netto bez VAT).
    • W zaledwie dwa dni (od środy) cena netto diesla w hurcie wzrosła o 187 zł/m³, co oznacza wzrost kosztu zakupu o 187 zł na każdym tysiącu litrów (ponad 23 grosze na litrze brutto).
    • Spoglądając na ujęcie tygodniowe (od piątku, 10 lipca), hurtowa cena oleju napędowego wzrosła aż o 486 zł/m³ – to oznacza, że za każdy metr sześcienny (1000 litrów) paliwa rolnik musi dziś zapłacić o ok. 600 zł brutto więcej niż zaledwie tydzień temu!
    • Od końca lutego, kiedy to w hurcie płacono jeszcze 4 809 zł/m³, cena netto ON wzrosła o 1 445 zł/m³ (czyli o blisko 1,78 zł na litrze brutto więcej przy każdym zamówieniu).

Diesel na ICE mocno w górę, dolar dobija złotego

Chociaż ceny samej surowej ropy naftowej na giełdach w czwartek minimalnie spadły (ropa Brent zamknęła się na poziomie 84,86 USD/bbl, tracąc symboliczne 0,11%), to ceny gotowych paliw w Europie nadal rosły.

Na giełdzie ICE w Londynie kontrakty terminowe na olej napędowy (ICE Low Sulphur Gasoil), stanowiące bezpośredni punkt odniesienia dla fizycznych dostaw w europejskim hubie ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia), po krótkiej środowej korekcie zaliczyła rajd w górę. W czwartek, 16 lipca, ich cena wzrosła o +1,95% (+22,50 USD), zamykając sesję na kosmicznym poziomie 1 175,87 USD za tonę (w szczytowym momencie dnia płacono nawet 1 185,74 USD/t).

Równolegle rynek diesla w Europie cierpi z powodu całkowitego wstrzymania eksportu tego paliwa przez Rosję. Rosja ograniczyła też eksport samej ropy w wyniku systematycznych i skutecznych ataków dronowych na rafinerie i tankowce floty rosyjskiej. Te uderzenia mocno sparaliżowały rosyjskie zdolności przerobowe i transportowe, co jeszcze bardziej kurczy i tak już napiętą ofertę surowca na starym kontynencie.

Sytuację importerów dodatkowo pogarsza gwałtowne osłabienie złotego. Kurs dolara (USD/PLN) wzrósł w czwartek o +0,40% i zamknął dzień na poziomie 3,7841 zł. Droższy dolar w połączeniu z rosnącymi notowaniami diesla na ICE stwarza najgorszą możliwą mieszankę dla polskich rafinerii i gwarantuje, że Orlen będzie dalej przenosił te koszty na odbiorców hurtowych.

Korekta na giełdzie MATIF

W tym samym czasie giełda MATIF w Paryżu przyniosła realizację zysków przez inwestorów i lekkie spadki cen zbóż i rzepaku. Czwartek przyniósł ochłodzenie nastrojów:

  • Rzepak (MATIF): po wcześniejszych wzrostach potaniał o -0,97% (-5,25 EUR/t) do poziomu 535,75 EUR/t.
  • Pszenica (MATIF): zaliczyła spadek o -0,86% do poziomu 229,50 EUR/t.

Dla gospodarstw rolnych to fatalny układ sił: ceny zbóż i rzepaku na światowych giełdach zaliczają spadkowe korekty, podczas gdy koszty paliwa potrzebnego do ich zbioru rosną z dnia na dzień w zastraszającym tempie.

Przedżniwne zakupy pod presją czasu i marż

Wielu rolników starało się wstrzymywać z zamówieniami hurtowymi na żniwa, licząc na sezonowe uspokojenie na rynku ropy. Jednak obecny rajd cenowy Orlenu zmusza do szybkich decyzji zakupowych. Przy cenie hurtowej rafinerii na poziomie 6 254 zł/m³ netto (ok. 7,69 zł/l brutto), ostateczna cena dostarczonego do gospodarstwa paliwa staje się potężnym obciążeniem finansowym.

Biorąc pod uwagę ogromne zapotrzebowanie maszyn w trakcie żniw, tegoroczna kampania zbiorów będzie pod względem kosztów paliwa jedną z najdroższych w ostatnich latach, co drastycznie uderzy w i tak już mocno nadszarpniętą opłacalność produkcji polowej.

Źródło cen: PKN Orlen, Giełdy Towarowe

Zetor opuszcza Europę! Legendarny producent traktorów przenosi produkcję do Azji

0

To koniec pewnej epoki w europejskim przemyśle maszynowym. Czeski Zetor, który w tym roku świętuje swoje 80-lecie, podjął radykalną decyzję. Cała produkcja traktorów zostaje przeniesiona z historycznej fabryki w Brnie do Azji. Powód? Koszty w Europie zabijają rentowność.

Robert Harman, prezes zarządu Zetora, postawił sprawę jasno: w obecnych realiach rynkowych produkcja ciągników małej i średniej mocy (do 130 KM) na Starym Kontynencie jest już po prostu ekonomicznie nieopłacalna.

Drożyzna wygoniła Czechów do Indii

Rosnące lawinowo ceny energii, drastyczny wzrost kosztów pracy oraz wysokie ceny surowców w Europie zmusiły zarząd do rewizji dotychczasowego modelu biznesowego. Nowym sercem produkcyjnym marki stają się Indie, gdzie Zetor będzie ściśle współpracował z lokalnym gigantem VST Tillers Tractors. W planach jest także wejście na rynek chiński oraz docelowa budowa własnego zakładu produkcyjnego w Azji.

Przeniesienie montażu bliżej azjatyckich dostawców kluczowych komponentów (takich jak Carraro, ZF, Deutz czy Cummins) pozwoli obniżyć koszty produkcji podzespołów o 30–35%.

Co dalej z fabryką w Brnie?

Siedziba w Brnie nie znika całkowicie z mapy, ale jej rola drastycznie się zmieni. Zmiana profilu działalności wiąże się z redukcją etatów – pracę straci 33 pracowników produkcyjnych. Od teraz czeska placówka będzie odpowiadać wyłącznie za:

  • badania i rozwój (R&D) oraz projektowanie nowych serii (w tym zapowiadanych serii 5 i 6),
  • logistykę części zamiennych,
  • serwis posprzedażowy,
  • marketing i sprzedaż na rynki europejskie.

Zetor zapewnia, że wszystkie dotychczasowe zamówienia zostaną zrealizowane, a marka nie zamierza wycofywać się ze sprzedaży swoich ciągników w Europie. Będą one jednak importowane z fabryk azjatyckich.

Źródło: Julien Heyligen / Zetor Tractors

Zbiory zbóż w Niemczech mocno w dół. Czy wzrośnie popyt na polskie zboża?

0

Zbiory zbóż w Niemczech: Ekstremalne, lipcowe upały przekraczające lokalnie 40°C pozostawiły głębokie ślady na niemieckich polach. Niemieckie Stowarzyszenie Raiffeisen (DRV) w swoim najnowszym raporcie obcięło prognozy tegorocznych zbiorów zbóż o 1,4 mln ton. Dla naszych rolników i eksporterów to kluczowa informacja rynkowa – Niemcy są przecież głównym importerem ziarna z Polski, a tamtejsze problemy bezpośrednio ukształtują popyt na polski surowiec.

Upały przyniosły „dojrzałość awaryjną”

Gwałtowny skok temperatur doprowadził w wielu regionach Niemiec do tzw. dojrzałości awaryjnej. Rośliny, ratując się przed ekstremalnym stresem termicznym, przedwcześnie zakończyły wegetację. Ziarno w kłosach przestało się nalewać, przez co jest drobne i słabo wykształcone.

Najmocniej ucierpiała pszenica ozima, która w momencie nadejścia fali upałów była w kluczowej fazie rozwoju. Przed poważniejszymi stratami uchronił się jedynie jęczmień ozimy, który w większości kraju został skoszony przed nadejściem największego żaru.

Lipcowa korekta DRV w liczbach:

  • Suma zbiorów zbóż: prognozowana na 42,7 mln ton (spadek o 1,4 mln ton w stosunku do prognozy czerwcowej i o 5,6% mniej niż przed rokiem).
  • Średnia wydajność: tąpnęła z szacowanych wcześniej 75,5 dt/ha do 70,3 dt/ha.
  • Pszenica ozima: zbiory spadną o 11,7% (do poziomu 22,57 mln ton).
  • Jęczmień jary: tutaj spadek wynosi aż 19,5%.
  • Rzepak: DRV szacuje zbiory na 4,03 mln ton (nieznacznie więcej niż przed rokiem dzięki większemu areałowi, ale o 130 tys. ton mniej niż prognozowano jeszcze w czerwcu).

Niemiecki deficyt szansą dla polskiego eksportu?

Niemcy to od lat kluczowy odbiorca polskich zbóż. Nasza zachodnia granica jest naturalnym kierunkiem wywozu nadwyżek – zwłaszcza z województw lubuskiego, zachodniopomorskiego, wielkopolskiego czy dolnośląskiego. Problemy naszych sąsiadów będą miały bezpośrednie przełożenie na krajowy podwórko:

  1. Ssanie na polskie zboże paszowe i kukurydzę: Niemiecki przemysł paszowy mocno opiera się na imporcie z Polski. Przy znacznie słabszych zbiorach własnych (zwłaszcza jęczmienia jarego) tamtejsze wytwórnie pasz będą musiały szybko uzupełnić luki. To oznacza silniejszy popyt i stabilizację cen skupu w zachodniej Polsce.
  2. Problem z jakością u sąsiadów szansą dla polskiej pszenicy: Dojrzałość awaryjna w Niemczech oznacza nie tylko mniejszy tonaż, ale też gorsze parametry jakościowe (np. niską gęstość zsypną). Niemieckie młyny mogą potrzebować lepszej jakościowo, stabilnej polskiej pszenicy konsumpcyjnej do uszlachetniania swoich partii towaru.
  3. Zacięta walka o rzepak: Choć niemiecki rzepak obronił się nieco lepiej niż zboża, korekta prognoz w dół przy potężnych mocach przerobowych tamtejszych tłoczni oznacza jedno – walka o polskie nasiona na zachodzie kraju będzie bardzo zacięta.

Niemiecki kryzys klimatyczny po raz kolejny pokazuje, jak silnie powiązane są rynki w naszym regionie. Polski sektor handlowy powinien bardzo uważnie śledzić napływające zza Odry raporty z postępów żniwnych – najbliższe tygodnie zdecydują o sile niemieckiego popytu na nasz surowiec.

Źródło danych: DRV

Eksport zbóż z Polski: Mamy miejsce na podium wśród unijnych eksporterów pszenicy w sezonie 2025/26

0
Eksport zbóż z Polski

Eksport zbóż z Polski: W minionym już sezonie 2025/2026 Polska zajęła czwarte miejsce wśród unijnych eksporterów zbóż poza wspólnotę, odpowiadając za 9,40% całkowitego unijnego eksportu, co przełożyło się na wynik 3 671 244 tony. Przed Polską uplasowały się Francja (25,65%), Rumunia (28,65%) oraz Niemcy. Jednocześnie warto podkreślić silną pozycję Polski w eksporcie pszenicy, gdzie kraj nasz zajął trzecie miejsce w UE.

Czytaj również:

Porównanie eksportu Polski poza UE (tony)

ProduktSezon 2023/24Sezon 2025/26Zmiana (r/r w odniesieniu do rekordu)
Pszenica zwyczajna4 548 9403 277 322-27,9%
Kukurydza548 573149 012-72,8%
Jęczmień48 650104 384+114,6%
Mąka pszenna37 77529 631-21,6%

Analiza porównawcza i sytuacja rynkowa:

  • Pszenica zwyczajna: Mimo że sezon 2025/26 przyniósł wyraźne odbicie w porównaniu do poprzedniego roku, wynik ten pozostaje znacząco poniżej rekordowych poziomów z sezonu 2023/24. Polska utrzymuje jednak stabilną, trzecią pozycję w unijnym eksporcie tego ziarna.
  • Kukurydza: W ostatnim sezonie zaobserwowano głębokie załamanie eksportu kukurydzy, który spadł do ułamka wartości osiągniętych w rekordowym sezonie 2023/24.
  • Jęczmień: Jest to jedyny segment, w którym Polska znacząco poprawiła swoje wyniki eksportowe względem rekordowego okresu 2023/24, notując ponad dwukrotny wzrost wolumenu.
  • Mąka pszenna: Eksport utrzymuje się na poziomie niższym niż w rekordowym sezonie, wykazując jednak dużą stabilność w porównaniu do pozostałych zbóż.

Sytuacja rynkowa w minionym sezonie była złożona

Eksporterzy mierzyli się z presją globalnej nadpodaży zbóż oraz wyzwaniami geopolitycznymi, w tym trwającym od marca konfliktem z Iranem oraz zmiennością cen ropy i dolara. Mocy złoty i drogi fracht mocno utrudniał konkurencję na rynku i wymuszą niskie ceny oferowane w portach. Sytuacja zmieniła się radykalnie w ostatnich dniach. Jeszcze 2 dni temu polskie ceny praktycznie nie reagowały na wzrosty cen na giełdach. Dziś (16.07.2026) krajowy rynek wyraźnie nadrabia zaległości: Pszenica w portach podrożała o 70 zł/t (w 2 dni) do 915 zł/t, a kukurydza o 45 zł/t do 920 zł/t.

Źródło danych KE

Ceny zbóż: Krajowy rynek w cieniu żniw i globalnych zwyżek [raport MRiRW]

0
Ceny zbóż

Ceny zbóż w kraju: Lipiec 2026 roku przynosi na krajowym rynku zbóż dużą zmienność. Z jednej strony mamy do czynienia z naturalną, silną presją podażową wynikającą z trwających żniw, z drugiej – z gwałtownymi wzrostami notowań na giełdach międzynarodowych. To zderzenie dwóch sił tworzy obecnie bardzo złożoną sytuację dla producentów rolnych.

Niniejszy raport relacjonuje sytuację cenową na krajowym rynku zbóż z blisko tygodniowym opóźnieniem, ale bazuje na faktycznych cenach zakupu raportowanych do MRiRW.

Czytaj również:

Ceny skupu: Stabilizacja kontra presja żniwna

Dane skupowe z tygodnia kończącego się 12 lipca 2026 r. pokazują, że rynek znajduje się w fazie „bezwładności” cenowej. Podczas gdy światowe giełdy już wtedy zaczęły wyraźnie odbijać w górę, krajowe skupy reagują na te sygnały z opóźnieniem, będąc jednocześnie pod silnym wpływem dużej podaży jęczmienia z nowych zbiorów.

Zestawienie transakcyjnych cen zbóż w kraju (stan na 12.07.2026 r.)

ZiarnoMin* (zł/t)Średnia (zł/t)Max* (zł/t)
Pszenica konsumpcyjna719834871
Pszenica paszowa710808847
Żyto konsumpcyjne585651673
Żyto paszowe582633650
Jęczmień paszowy650686739
Kukurydza sucha816879925
Pszenżyto paszowe632721743
*Średnia cena ważona wyliczona na podstawie 5 najniższych/najwyższych cen.

Struktura zakupów: Skokowy wzrost udziału jęczmienia

W 28. tygodniu 2026 r. przedsiębiorstwa skupowe wyraźnie zmieniły koszyk zakupowy. Udział grupy „Pozostałe” (jęczmień, owies, pszenżyto, żyto) wzrósł do 29,0% z 16,8% tydzień wcześniej. Głównym motorem tego ruchu był jęczmień paszowy, którego udział skoczył w tydzień z 4,7% do aż 14,3%. Jednocześnie udziały pszenicy konsumpcyjnej i paszowej w strukturze zakupów uległy wyraźnemu ograniczeniu.

Polska na tle UE: Gdzie jest nasz rynek?

Analiza porównawcza krajów Unii Europejskiej w drugim tygodniu lipca potwierdza, że polskie ceny pozostają pod silnym wpływem kosztów logistyki.

  • Pszenica konsumpcyjna: Z ceną średnią 834 zł/t Polska znajduje się wyraźnie poniżej średniej unijnej (879 zł/t).
  • Kukurydza: Polska cena 879 zł/t zestawiona ze średnią unijną na poziomie 975 zł/t pokazuje, jak ogromnym obciążeniem dla krajowych producentów są koszty frachtu i infrastruktury.

Perspektywy: Czy giełdy zrekompensują presję żniw?

Historyczne zestawienie cen pszenicy konsumpcyjnej pokazuje, że obecny poziom ceny średniej 834 zł/t jest najniższy w analogicznym okresie na przestrzeni ostatnich czterech lat. Jednak porty już reagują na widoczne w ostatnich dniach skokowe wzrosty cen pszenicy na Matif i drożejącą od kilku tygodni kukurydzę.

Podsumowanie: Mimo gwałtownych wzrostów cen na rynkach międzynarodowych, rolnik w głębi kraju wciąż mierzy się z tzw. „podatkiem logistycznym”, co obrazuje duża rozpiętość między cenami minimalnymi a maksymalnymi. Jednakże, jeśli dynamika wzrostów giełdowych się utrzyma, powinna ona w najbliższych dniach z nawiązką zrekompensować obecną presję małych żniw i poprawić sytuację w punktach skupu przed rozpoczęciem głównych zbiorów, o ile logistyka (drożejące paliwa) nie pozostanie głównym hamulcem dla marż producentów.

Źródło cen: MRiRW

13 opryskiwaczy i 2000 hektarów dziennie. Tak pracuje jeden z największych kombinatów w Polsce

0
Kombinat Rolny Kietrz

Już samo wykonanie zabiegów ochrony roślin na kilku tysiącach hektarów stanowi ogromne wyzwanie organizacyjne. Gdy jednak gospodarstwo liczy 10 500 hektarów, liczy się każda minuta, a odpowiednie przygotowanie decyduje o skuteczności całej technologii.

Kombinat Rolny Kietrz. Jak wygląda praca na 10 500 hektarach?

Kombinat Rolny Kietrz należy do największych gospodarstw rolnych w Polsce. Produkcja prowadzona jest tutaj na skalę, której próżno szukać w większości krajowych gospodarstw. To właśnie dlatego organizacja pracy, logistyka oraz odpowiednio dobrany park maszynowy mają równie duże znaczenie jak sama technologia uprawy.

Podczas intensywnego sezonu ochrony roślin w gospodarstwie pracuje 13 opryskiwaczy, które są w stanie wykonać zabiegi na ponad 2000 hektarach w ciągu jednego dnia. Jak podkreśla Marek Oblicki, dyrektor ds. produkcji roślinnej, przy obecnych warunkach pogodowych tylko taka wydajność pozwala odpowiednio wykorzystać krótkie okna pogodowe.

10 500 hektarów, 13 opryskiwaczy i jedna zasada – liczy się czas

Kombinat Rolny Kietrz jest spółką należącą w 100% do Skarbu Państwa i od lat należy do największych producentów rolnych w kraju. Gospodarstwo prowadzi zarówno produkcję roślinną, jak i zwierzęcą, dzięki czemu poszczególne gałęzie działalności wzajemnie się uzupełniają.

W części zwierzęcej utrzymywanych jest blisko 9 tys. sztuk bydła, z czego prawie 4 tys. stanowią krowy mleczne. Dodatkowo prowadzony jest chów zachowawczy koni huculskich, których w stadzie znajduje się obecnie około 300 sztuk.

Produkcja roślinna opiera się przede wszystkim na pszenicy ozimej, kukurydzy, rzepaku i buraku cukrowym. W strukturze zasiewów znajdują się również soja, lucerna oraz trawy wykorzystywane do żywienia zwierząt. Tak duży areał wymaga niezwykle precyzyjnego planowania wszystkich prac polowych.

Jak wykonać oprysk na 2000 hektarach w jeden dzień?

W nowoczesnym rolnictwie coraz większym wyzwaniem staje się pogoda. Okna umożliwiające wykonanie zabiegów ochrony roślin są często bardzo krótkie. Zdarza się, że odpowiednie warunki utrzymują się jedynie przez kilka godzin.

Dlatego w Kombinacie Rolnym Kietrz nie ma miejsca na przypadek. Wszystkie maszyny muszą być przygotowane do pracy natychmiast po pojawieniu się odpowiednich warunków.

Kombinat Rolny Kietrz Marek Oblicki

Nie możemy pozwolić sobie na to, żeby zabieg czekał na pogodę. Musimy być gotowi wykonać go jak najszybciej i w najlepszych możliwych warunkach – podkreśla Marek Oblicki.

Właśnie z tego powodu gospodarstwo dysponuje aż 13 opryskiwaczami, które jednego dnia mogą zabezpieczyć ponad 2000 hektarów upraw – zarówno buraków cukrowych, jak i zbóż, rzepaku czy kukurydzy.

Dlaczego opryskiwacze są napełniane bezpośrednio przy polu?

Jednak sama liczba maszyn nie gwarantuje jeszcze wysokiej wydajności. Równie ważna jest logistyka.

W Kombinacie Rolnym Kietrz zrezygnowano z rozwiązania polegającego na powrotach opryskiwaczy do gospodarstwa po wodę czy środki ochrony roślin. Zamiast tego woda dostarczana jest bezpośrednio na pole specjalnymi cysternami. Dopiero przy polu przygotowywana jest ciecz robocza, po czym opryskiwacz natychmiast rozpoczyna pracę.

Takie rozwiązanie:

  • pozwala ograniczyć liczbę przejazdów,
  • zmniejszyć zużycie paliwa
  • oraz znacząco skrócić czas przestojów.

W praktyce oznacza to, że maszyny przez większość dnia wykonują zabiegi, zamiast tracić czas na transport. Przy areale przekraczającym 10 tys. hektarów nawet kilkanaście minut zaoszczędzonych podczas każdego napełniania przekłada się na możliwość wykonania oprysków na kolejnych hektarach.

Jak zorganizować opryski na tysiącach hektarów?

W gospodarstwie tej wielkości nawet niewielkie opóźnienia mogą mieć poważne konsekwencje.

Jeżeli pogoda pozwala na wykonanie zabiegów jedynie przez jeden dzień, trzeba maksymalnie wykorzystać dostępny czas. Dlatego wszystkie działania – od przygotowania maszyn, przez transport wody, aż po planowanie kolejności pól – są dokładnie zaplanowane jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Dzięki temu możliwe jest jednoczesne prowadzenie zabiegów w różnych częściach gospodarstwa bez niepotrzebnych przestojów.

Nowoczesne rolnictwo to przede wszystkim dobra organizacja

Choć park maszynowy Kombinatu Rolnego Kietrz robi ogromne wrażenie, Marek Oblicki zwraca uwagę, że sam sprzęt nie wystarczy.

Nowoczesne rolnictwo coraz częściej opiera się na logistyce, odpowiednim planowaniu oraz szybkim podejmowaniu decyzji. Nawet najlepszy opryskiwacz nie będzie wydajny, jeśli większość dnia spędzi na dojazdach lub oczekiwaniu na przygotowanie cieczy roboczej.

Dlatego w gospodarstwie postawiono na rozwiązania, które pozwalają ograniczyć każdy zbędny postój. W efekcie podczas sprzyjającej pogody możliwe jest wykonanie zabiegów ochrony roślin na powierzchni przekraczającej 2000 hektarów w ciągu jednego dnia, co pokazuje skalę i poziom organizacji jednego z największych gospodarstw rolnych w Polsce.