Eksport wieprzowiny z państw członkowskich Unii Europejskiej do krajów trzecich spadł w pierwszych pięciu miesiącach 2024 roku, zgodnie z najnowszym raportem rynkowym niemieckiej grupy producentów wieprzowiny ISN. Z danych wynika, że eksport ten zmniejszył się o około 2% w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego.
Eksport wieprzowiny z UE na tle poszczególnych krajow
Jak podaje portal The Pig Site, według Agricultural Market Information Society (AMI), opartej na danych Komisji Europejskiej, całkowity eksport wieprzowiny z UE wyniósł 1,7 mln ton. Mimo że większość krajów UE odnotowała spadki, Niemcy zdołały zwiększyć swój eksport o 17%, eksportując około 0,16 mln ton wieprzowiny. Hiszpania, największy eksporter wieprzowiny w UE, zanotowała spadek eksportu o 4%, osiągając poziom 0,54 mln ton.
Chiny pozostają głównym odbiorcą wieprzowiny z UE, choć odnotowały zmniejszenie importu o 14% w porównaniu do roku poprzedniego, importując około 0,45 mln ton wieprzowiny.
Trudna sytuacja w Polsce
W Polsce sytuacja jest trudna, ponieważ kraj odnotowuje ujemny bilans handlowy, eksportując mniej wieprzowiny niż importując. Obecnie kraj boryka się z najniższym pogłowiem trzody chlewnej od 70 lat, co prowadzi do wzrostu importu mięsa wieprzowego z innych krajów UE, w tym z Niemiec i Belgii.
W Polsce każdego roku marnowana jest ogromna ilość żywności, co stanowi problem społeczny i ekologiczny. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, wraz z Federacją Polskich Banków Żywności, przedstawiło nowelizację ustawy o zapobieganiu marnowaniu żywności. Uwzględniono w nich kary za marnotrawstwo.
Redystrybucja zamiast marnotrawstwa
Jak powiedział wiceminister Kołodziejczak, ustawa ma na celu wprowadzenie takich przepisów i takich zasad, żeby – w dużym skrócie – żywność zamiast do kosza trafiała do organizacji społecznych, które ją przekażą tym, którzy są w potrzebie. Są to m.in. banki żywności.
– To szybka nowelizacja ustawy, którą będziemy szeroko konsultować. Przygotowujemy też dalsze zmiany, ponieważ zależy nam, żeby na każdym etapie, również dystrybuowania żywności, maksymalnie ograniczać jej marnowanie. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim zaangażowanym w nowelizację tej ustawy – powiedział wiceminister Michał Kołodziejczak.
Prezes Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności Beata Ciepła podkreśliła, że nowelizacja ustawy jest wyjątkowo istotna dla banków żywności – głównych realizatorów zapisów ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności. Dzięki zmianie przepisów będzie można bardziej efektywnie z jednej strony ochronić żywność przed zmarnowaniem, z drugiej strony – zagospodarować ją i wykorzystać, aby pomóc osobom najbardziej potrzebującym.
Sprzedawca żywności to nie tylko sieć sklepów
– Ustawa doprecyzowuje definicje: marnowania żywności i sprzedawców żywności. Sprzedawca żywności to nie tylko sieć sklepów, ale każdy sklep o powierzchni powyżej 250 m2. W myśl nowych przepisów podniesiona będzie opłata dla każdego sklepu tej wielkości za każdą tonę zmarnowanej żywności – poinformował wiceminister.
Zgodnie z przekazanymi przez sekretarza stanu Michała Kołodziejczaka informacjami do tej pory żywność, która miała przekroczoną datę ważności, była uznawana za odpad, a opłata dla sklepów za wyrzucanie takiej wynosiła 100 zł za tonę. Nowelizacja ustawy przewiduje podniesienie tej wartości.
Przynajmniej 500 zł za tonę wyrzucanej żywności
– My, jeszcze przed konsultacjami społecznymi, proponujemy, żeby każdy sklep o powierzchni powyżej 250 m2 płacił przynajmniej 500 zł za tonę wyrzucanej żywności. Ja sam będę optował za tym, żeby ta kwota była jeszcze wyższa – powiedział wiceminister Kołodziejczak.
Umowy z organizacjami
– Znowelizowana ustawa wprowadza także obowiązek podpisania umowy z organizacjami społecznymi odbierającymi żywność ze sklepów i zajmującymi się jej przekazywaniem potrzebującym – poinformował sekretarz stanu.
Jak powiedział wiceminister Kołodziejczak, każdy sklep o powierzchni powyżej 250 m2 będzie musiał mieć podpisaną umowę z organizacją, która będzie odbierać żywność. Sieć, która ma 3 tys. sklepów o takiej powierzchni lub większych, będzie musiała mieć więc podpisane 3 tys. umów.
– W znowelizowanej ustawie doprecyzujemy termin podpisania takiej umowy, ponieważ do tej pory to był termin do wyboru. Teraz mówimy jasno: taka umowa ma być podpisana do końca roku na kolejny rok – podkreślił wiceminister.
Obowiązkowa kampania informacyjna w sklepach
Sekretarz stanu poinformował również o wprowadzonym w nowych przepisach obowiązku przeprowadzenia kampanii informacyjnej w sklepach.
– W przeciwnym wypadku sklepy będą płaciły co najmniej 5 tys. zł kary. Teraz, w fazie konsultacji z organizacjami, będę optował za tym, żeby ta kara była jeszcze wyższa – zaznaczył wiceminister.
Skala marnowania żywności
Dane liczbowe nt. marnowanej żywności przedstawił poseł Piotr Głowski. Zgodnie z nimi w Polsce rocznie marnujemy 5 ton żywności, czyli 125 tys. tirów. Tę gigantyczną skalę zmarnowanej żywności można zmniejszyć budując świadomość konsumencką w tym zakresie.
Firma LEMKEN wprowadza na rynek nowe siewniki Solitair, dostępne w szerokości roboczej od 3 do 4 metrów, które mają sprostać wymaganiom nowoczesnej techniki siewnej, zarówno w tradycyjnych, jak i zrównoważonych metodach uprawy.
Wydajność i elastyczność
Seria Solitair MR jest wyposażona w zbiornik o pojemności 1500 litrów, z możliwością zwiększenia do 2000 litrów. Opcjonalnie, zbiornik może być podzielony w stosunku 60:40, co pozwala na jednoczesne aplikowanie różnych komponentów. Dodatkowy MultiHub o pojemności 200 litrów zwiększa możliwości siewnika, umożliwiając jednoczesne stosowanie różnych mieszanek nasion.
Precyzyjny siew
System MultiHub umożliwia aplikację nasion poprzez istniejące przewody lub za pomocą blachy deflektora przed lub za broną. Liczba stref siewu w MultiHubie odpowiada liczbie sekcji w maszynie. Cała operacja jest zintegrowana z terminalem ISOBUS, co ułatwia obsługę.
Siewniki Solitair MR korzystają z systemu OptiDisc, oferującego rozstaw rzędów 12,5 lub 15 cm. Dostępne są wersje hydrauliczne (do 70 kg nacisku) i mechaniczne (do 45 kg nacisku), co umożliwia niezależną regulację nacisku i głębokości siewu. To rozwiązanie jest szczególnie przydatne przy siewie mieszanek, gdzie wymagane są różne głębokości siewu dla różnych kultur.
default
Równomierne rozmieszczenie nasion
System dozowania w Solitair MR zapewnia równomierne rozmieszczenie nasion, a opcjonalne dodatki, takie jak hydrauliczny system ścieżek technologicznych, umożliwiają dalszą optymalizację pracy. Oprogramowanie LEMKEN iQblue Drill wspiera operatorów w zarządzaniu siewem, m.in. przez sprawdzanie możliwości tworzenia ścieżek technologicznych.
W wersjach Single- i Double-Shot, Solitair MR jest wyposażony w cztery systemy dozowania, co pozwala na obsługę dwóch lub czterech komponentów nasion.
default
Wydajna kombinacja z broną wirnikową Zirkon
Dla optymalnego przygotowania gleby przed siewem, rekomenduje się łączenie siewnika z broną wirnikową. Nowa brona wirnikowa LEMKEN Zirkon MR, przeznaczona do współpracy z ciągnikami o mocy do 240 KM, oferuje możliwość precyzyjnego ustawienia głębokości pracy i jest wyposażona w opcję hydraulicznego sterowania równiarką i głębokością.
Nowe modele siewników Solitair i brony wirnikowej Zirkon są dostępne w ograniczonej liczbie egzemplarzy, a ich produkcja seryjna planowana jest na rok 2025.
W gospodarstwie rolnym Państwa Mołdrzyk nie stosuje się kiszonek w żywieniu bydła, a przyrosty opasów są zaskakująco wysokie. Jak żywią swoje zwierzęta, aby uzyskać takie wyniki?
Duży areał i wysokie plony
Gospodarstwo to nie należy do małych. W tym roku na swoich polach zasiali 140ha kukurydzy, 90ha pszenicy, 70ha jęczmienia, 50ha pszenżyta, 40ha rzepaku, ponadto na terenach ekologicznych uprawiają groch oraz łubin.
W ubiegłym sezonie, jak przekazuje zarządza GR Mołdrzyk – Paweł Łabiak, plony były bardzo dobre: kukurydza dała 14t/ha, pszenica ok.9t/ha, jęczmień 9,3t/ha, pszenżyto 7,5t/ha, rzepak 4,8t/ha. Ze względu na produkcję zwierzęcą prowadzoną na GR Mołdrzyk, prawie wszystkie plony pozostają na terenie gospodarstwa, jedynie rzepak oraz częściowo kukurydza i pszenica są sprzedawane.
Gospodarstwo obecnie posiada 430 sztuk bydła, głównie rasy Limousine i Charolaise. Zwierzęta karmione są suchym tmr, dzięki czemu przyrosty masy ciała są bardzo duże w niewielkim upływie czasu, bo aż 2 kg na dzień! Zależne jest to oczywiście również od genetyki bydła.
Gospodarze kupują odsady od innych hodowców i jeżeli przyrosty są dobre, już po 9 miesiącach byki o wadze 700-800 są przeznaczane na sprzedaż. Rolnicy bardzo chwalą sobie taki rodzaj żywienia, zwiększa to bowiem opłacalność, skracając czas produkcji.
OBEJRZYJ PEŁNĄ RELACJĘ WIDEO:
Podoba Ci się nasze zaangażowanie w ważne sprawy dla rolnictwa? Cenisz jakość naszych treści? Chcesz być aktywną częścią naszej społeczności? Teraz możesz nas wesprzeć! Postaw nam wirtualną kawę! Dzięki Tobie zwiększymy wpływ na kształtowanie przyszłości rolnictwa i świadomość społeczną.
Ostatnio w mediach aż huczy o rozłamie w PIS. Postanowiliśmy zapytać Jana Krzysztofa Ardanowskiego, co go skłoniło do tak poważnych kroków, jak odejście z partii w której był aż 23 lata!
Ardanowski: „Sprawy Polskie idą w złym kierunku”
Polityk określił w jaką stronę zmierza obecna polityka Polski i Europy:
„To dotyczy nie tylko rolnictwa, również sprawy w innych działach gospodarki nie idą dobrze. Nielogiczna polityka UE, tzw. Zielony ład, który zmusi społeczeństwo europejskie do ogromnych wydatków.”
„Wmawiano nam, że niszczymy środowisko”
Praca rolnika od dawna boryka się z niedocenieniem, dodatkowo Ardanowski zaznacza, że według ideologów: „nawet uprawa na polach to nie przyroda”.
„Nieszanowanie rolnictwa, nieszanowanie produkcji żywności, która daje bezpieczeństwo żywnościowe, prowadzi do tego, że Europa, likwidując swoje rolnictwo uzależni się od żywności zewnętrznej.” – mówił Ardanowski.
Poseł na Sejm RP nie ukrywa rozczarowania drogą, którą zmierza PIS, wypowiedział się także, na temat samego Jarosława Kaczyńskiego:
„ Obciążeniem zaczyna być prezes Kaczyński. Przez lata stworzono wręcz „kult jednostki”, na zasadzie, że nie wolno go krytykować, on wszystko wie najlepiej, (…) ja uważam, że to było grubo przesadzone.”
Decyzja o odejściu i czas próby. Jakie plany ma Ardanowski?
Brak nowych pomysłów, klarownego programu, „destrukcyjny kierunek” w który zmierza partia PIS, zainspirowało polityka do podjęcia decyzji o odejściu z PIS-u po 23 latach należenia do partii. Jednocześnie oświadczył, że planuje stworzenie nowej partii, która ma być reprezentacją społeczeństwa, które chce rozwijać Polskę gospodarczo.
„Trzeba coś zrobić, musimy zrobić jakiś krok, a nie czekać, (…) jestem optymistą, bo ilość osób, która się do mnie odezwała, które chcą brać udział w tym budowaniu, jest bardzo duża.”- stwierdza polityk.
Sam jednak nie daje gwarancji powodzenia tego planu, mówi, że będzie to czas próby, podjęcie ogromnego ryzyka.
Główne cele nowej partii Ardanowskiego
„Chcę przede wszystkim uznania dla rolnictwa, że jest bardzo ważnym działem gospodarki.”- mówił Ardanowski.
Polityk dodał również, że chce skupić się na budowaniu zdrowego rynku, gdzie będzie liczyła się pozycja rolników, a produkcja rolnicza będzie się opłacać.
OBEJRZYJ PEŁNĄ RELACJE WIDEO!:
Podoba Ci się nasze zaangażowanie w ważne sprawy dla rolnictwa? Cenisz jakość naszych treści? Chcesz być aktywną częścią naszej społeczności? Teraz możesz nas wesprzeć! Postaw nam wirtualną kawę! Dzięki Tobie zwiększymy wpływ na kształtowanie przyszłości rolnictwa i świadomość społeczną.
Dane publikowane przez KE pokazują, że od 1-lipca 2023 do 30-czerwca 2024 (sezon 2023/24) wysłaliśmy poza granice UE rekordowe 5,31 mln ton ziarna zbóż. Był to wynik o 25% lepszy niż w sezonie 2022/23, kiedy to nasz eksport ziarna poza UE sięgnął 4,25 mln ton.
W sezonie 2023/24 średni tygodniowy eksport zbóż poza UE przekroczył 100 tys. ton
W zakończonym sezonie wysyłaliśmy z naszych portów (poza UE) średnio 102,13 tys. ton zbóż, a w rekordowym 41 tygodniu potrafiliśmy wyeksportować ponad 280 tys. ton ziarna zbóż.
Polski eksport zbóż poza UE w ujęciu tygodniowym (t):
Polska zajęła 3 miejsce w rankingu unijnych eksporterów zbóż
Polski udział w unijnym eksporcie zbóż wyniósł w zakończonym sezonie 11,6% (10% w sezonie 2022/23) i dał nam 3 miejsce w rankingu unijnych eksporterów (4 miejsce w sezonie 2022/23).
Liderem w eksporcie ziarna była Francja (30% udział) i Rumunia (23% udział). Za nami byli Niemcy z udziałem 11%.
Unijni eksporterzy zbóż:
Eksport zbóż z Polski poza UE w ostatnich 10 sezonach
W ciągu ostatnich 10 lat (sezonów) wyeksportowaliśmy poza UE blisko 30 mln ton ziarna zbóż, czyli ok. 3 mln ton średnio w sezonie.
W nocy na wschodzie kraju a zwłaszcza na Podlasiu, wschodzie Mazowsza i Lubelskiego dużo chmur i lokalnie pokropi deszcz- tu nad ranem od 14 do 16 stopni. Na zachodzie około 12 stopni i umiarkowane zachmurzenie a od południowej po środkową i północną Polskę pogodnie i zimno- od 8 do 11 stopni.
W ciągu dnia na zachodzie pojawi się dużo chmur. Prognozy pogody zakładają, że na Pomorzu po południu lokalnie pokropi deszcz. Podobna sytuacja na wschodzie, gdzie po południu lokalnie pokropi deszcz. Najpogodniej ma być w centrum kraju. Wiatr powieje umiarkowanie jedynie na zachodzie wiatr słaby zmienny.
W sobote sucho i słonecznie. Z upływem dnia na zachodzie kraju a zwłaszcza od Pomorza Zachodniego po Lubuskie zachmurzy się i zacznie przelotnie popadywać deszcz- im bliżej wieczora tym więcej deszczu. Z wyjatkiem Pomorza gdzie pod chmurami ma być nie więcej jak 20 stopni na termometrach wysokie wartości. W centrum i na południowym zachodzie pojawi się upał do 30-33 stopni Celsjusza.
Niedziela zapowiada się wietrzna z przechodzącym frontem. Najmocniej powieje na wschodzie, Mazurach, Warmii i Mazowszu- do 50 km/h a wieczorem na Podlasiu do 70 km/h. W tym samym czasie o ile w niektóych regionach Polski na froncie zaledwie pokropi ten sam niż przyniesie poteżne ulewy od okolic Rygi po Wilno, Grodno. Zwłaszcza na Łotwie prognozy pogody zakładają nawet 100-200 mm deszczu co doprowadzi do licznych zalań pól uprawnych.
W cenniku hurtowym PKN Orlen w skali tygodnia kończącego się 25-go lipca 2024, cena netto litra Pb95 spadła o 4 grosze (-4 grosze tydzień wcześniej) i sięga 4,929 zł/l (bez VAT). W tym samym czasie diesel potaniał o 3 grosze (-6 groszy tydzień wcześniej) i kosztował 4,945 zł/l (bez VAT).
Od początku lipca benzyna tanieje w hurcie już o 14 groszy, a ON 22 grosze na litrze. W konsekwencji cena hurtowa diesla zbliżyła się do ceny Pb-95.
Przeceny w hurcie wynikają ze spadających notowań ropy przy nawet lekko zwyżkującym kursie dolara. Na stacjach tylko diesel potaniał średnio o kilka groszy, co oznacza coraz wyższe marże detaliczne.
Ropa straciła na wartości 4% w skali tygodnia, ale podrożał nieco dolar
Notowania ropy systematycznie spadają od 5-go lipca, kiedy to kontrakt na ropę Brent zbliżył się do 88 usd/b – najwyżej od połowy kwietnia. W czwartkowe popołudnie (25.07.2024) notowania kontraktu oscylują w okolicy 81 usd/b i ustanawiają 6-tygodniowe minima.
Wprawdzie kurs dolar/złoty podskoczył o kilka groszy (do ok. 3,96 zł) od swoich długoterminowych minimów z połowy miesiąca (3,90), to jednak nadal utrzymuje się znacznie poniżej 4,0 zł za dolara. Ciągle mocny złoty sprzyja importerom ropy i paliw gotowych.
W detalu tylko cena średnia ON spadła o kilka groszy
Według e-Petrol.pl w połowie 30-go tygodnia 2024 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,39zł/l i 6,40 zł/l. Oznacza to, że tylko cena średnia oleju napędowego zmieniła się (spadła o 3 grosze) w skali tygodnia.
Warto zauważyć, że Orlen i inne największe sieci oferują wakacyjne rabaty, stąd ich ceny stały się teraz atrakcyjne dla kierowców.
Ceny średnie paliw w detalu: 24-07-2024 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):
Aktualnie paliwa są dużo tańsze od swoich historycznych maksimów z 2023 roku (8,08 zł/l ON z października i 7,95 zł/l Pb-95 z czerwca 2023).
Jednocześnie tylko cena hurtowa i detaliczna benzyny jest minimalnie niższa niż rok temu (tabela poniżej).
Zmiany cen paliw w skali roku (tabela)
Ceny hurtowe i detaliczne paliw w kraju:
Dla porównania, notowania ropy Brent na tle zmian kursu usd/pln
Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej są zbliżone do rekordowego poziomu
W połowie 30 tygodnia 2024 uśredniona marża modelowa stacji paliw sięgała 32 gr/l dla ON (29 gr/l tydzień wcześniej) i również 32 gr/l dla Pb95 (tydzień wcześniej było to 26 gr/l).
W tym roku marża modelowa ze sprzedaży benzyny(23gr/l) jest o tylko 2 grosze niższa od rekordu z 2020 roku, aw przypadku ON (23 gr/l) zbliżyła się do rekordu od 2020 roku. Warto przypomnieć, że w okresie pandemii covid-19 mocno ograniczona była sprzedaż paliw, a stacje próbowały częściowo zrekompensować to wysokimi marżami.
Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych wcześniej poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniały upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.
Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej:
W 2023 roku średnia marża modelowa stacji paliw wyniosła 20 groszy/l (2 gr/l powyżej średniej z 5 lat) dla benzyny 95-oktanów i 17 grosz/l (+7 gr/l w stosunku do średniej z 5-lat) dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku nieco wyższa od średniej wieloletniej, to w przypadku ON była ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.
W skali całego 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw ze sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Były to poziomy dużo niższe niż w poprzednich latach.
Analitycy SovEkon podnieśli w lipcu swoje oczekiwania produkcji zbóż w Federacji Rosyjskiej o 3,1 mln ton (w stosunku do szacunków z poprzedniego miesiąca) do 130,5 mln ton. Ocenę zweryfikowano ze względu na lepsze warunki do zbioru roślin ozimych i jarych.
Pogoda w Rosji sprzyja plonowaniu pszenicy i jęczmienia
„Prognoza produkcji pszenicy została podwyższona do 84,2 mln ton. Ogólnie w lipcu prognozę zwiększono o 3,5 mln ton w związku z dobrą pogodą dla pszenicy jarej na Syberii i Uralu oraz w związku z wysokimi plonami pszenicy ozimej na południu” – czytamy w raporcie.
Prognozę produkcji jęczmienia w Rosji podniesiono o 0,7 mln ton do 19,3 mln ton, w związku z relatywnie wysokimi plonami jęczmienia ozimego na południu i korzystnymi warunkami pogodowymi w rejonie Wołgi.
Maleją prognozy dla kukurydzy
Jednocześnie szacunkowe zbiory kukurydzy obniżono o 1,2 mln ton – do 13,4 mln ton, z powodu suchej i upalnej pogody na południu Rosji.
Prognozy SovEcon dla pszenicy i jęczmienia są lepsze, ale dla kukurydzy gorsze od tych opublikowanych przez USDA.
USDA w swojej prognozie z 12-go lipca oczekiwał zbiorów:
Pszenica – 83 mln ton / 91,5 mln ton w 2023 roku;
Jęczmień – 18,2 mln ton / 20,5 mln ton przed rokiem;
Kukurydza – 15 mln ton / 16,6 mln ton rok wcześniej.
Produkcja, zużycie i zapasy pszenicy w Rosji według USDA (wykres)
Kombajn Bizon Z056 można spotkać w każdej wsi w Polsce. Maszyna, która była projektowana na 10 lat pracy, przetrwała do dzisiaj i pomaga rolnikom podczas zbioru zbóż. Mija właśnie 30 lat, od kiedy zaprzestano produkcji modelu Z056 Super, dlatego chcielibyśmy przybliżyć historię tego wyjątkowego kombajnu.
Początki produkcji Bizona
Pierwszym kombajnem produkowanym przez Fabrykę Maszyn Żniwnych w Płocku był ŻMS-4 (Żniwiarko Młocarnia Samobieżna-4 o szerokości cięcia 4 metry), który powstał w 1954 na podstawie licencji radzieckiego kombajnu Staliniec S-4. Jednakże kombajn ten szybko przestał spełniać standardy polskiego rolnictwa i tak w roku 1955 podjęto decyzje o skonstruowaniu nowoczesnej maszyny, która zastąpiłaby ŻMS-4.
Nowy kombajn nazwano KZB-3A, który zasłynął w Polsce i wielu krajach pod nazwą Vistula. Pod koniec produkcji kombajn Vistula KZB-3B był już zbyt mało wydajny dla PGR’ów czy dla większych gospodarstw. Zaczęto więc konstruować i produkować pierwsze legendarne Bizony o oznaczeniu Z040, a następnie Z050 i słynne Supry Z056.
Tak w roku 1968 powstały pierwsze prototypy Bizona Z040. Kombajn ten miał wiele wspólnego z belgijskim kombajnem Clayson M133. Testy pokazały, że zespół konstruktorów pod kierownictwem inżyniera Bolesława Rostowskiego opracował kombajn, który idealnie wpisze się w realia polskich gospodarstw w tamtym czasie.
10 marca 1970 roku zostaje uruchomiona produkcja Bizonów. W Fabryce Maszyn Żniwnych w Płocku przewidziano produkcję dwóch typów kombajnów, czyli KZS-3, o przepustowości 3-3,5 kg masy na sekundę oraz KZS-5, który posiadał przepustowość na poziomie 4,5-5 kg masy na sekundę. Maszyny te otrzymały nazwy handlowe Bizon Z040 oraz Bizon Z050 Super.
Józef Dębski- wieloletni konstruktor w Fabryce Maszyn Żniwnych w Płocku. Przez 45 lat pracy brał udział w najważniejszych projektach w FMŻ w Płocku. Foto.F.Michalski
Najważniejszą cechą jaka rozróżniała te dwa sprzęty była ilość klawiszy na wytrząsaczu. Z040 posiadał cztery, natomiast Z050 pięć. Kombajny te były nad wyraz udane i w porównaniu z poczciwą Vistulą, mogły pochwalić się lepszą wydajnością a przede wszystkim ergonomią i komfortem podczas pracy. Silnik umieszczony został za zbiornikiem na zboże, dzięki czemu operator odizolowany był od hałasu i nadmiernego ciepła jaki wytwarzała jednostka napędowa.
W Bizonie zastosowano silnik, który produkowany był na licencji brytyjskiego Leylanda SW-400, który charakteryzował się mocą wynoszącą 105 KM. Jednakże najważniejszą cechą, tej jednostki był dźwięk, który zachwyca do dzisiaj. Gang silnika SW-400, który wkręca się na wysokie obroty wywołuje uśmiechy u operatorów, a także miłośników płockich kombajnów.
Do regulacji prędkości jazdy Bizona zastosowano trzybiegową skrzynię przekładniową, współpracującą z przekładnią bezstopniową, sterowaną ze stanowiska operatora. Przyrządy żniwne w jakie wyposażane były Bizony posiadały szerokość 4,2 oraz 5,2 metra, jednak to właśnie węższa wersja była najczęściej spotykana.
Ostatni Bizon Super
Przez ponad 20 lat mury Fabryki Maszyn Żniwnych w Płocku im. Marcelego Nowotki opuściło ponad 73 tysięcy sztuk legendarnego Bizona Z056 Super. Ostatni kombajn, który zjechał z taśmy produkcyjnej w lipcu 1994 posiadał numer 73674 i był w kolorze czerwonym. Warto wspomnieć również o tym, że ostatnie 40 sztuk Bizona Z056 Super posiadało skrzynie oraz układ napędowy od innego kombajnu pochodzącego z płockiej fabryki, a mianowicie Bizona Rekorda Z058.
Ostanie egzemplarze kombajnu Bizon Z056 Super posiadały skrzynię biegów oraz układ napędowy pochodzący z kombajnu Bizon Rekord. Foto.F.Michalski
Ostatnie lata produkcji „Supra” był to czas gdzie rolnicy indywidualni mogli zakupić nowy kombajn prosto z fabryki. Cena Bizona Z056 w roku 1990 wynosiła 60 milionów złotych i według przelicznika ponad 200 ton pszenicy wystarczyło, aby zakupić nowy kombajn prosto z Płocka. W latach 70 i 80 Bizony Super były przeznaczone tylko dla Państwowych Gospodarstw Rolnych oraz dla Spółdzielni Kółek Rolniczych. Rolnik indywidualny, nawet gdyby miał na to środki to nie mógł ot tak zakupić nowego kombajnu prosto z fabryki.
Jedyną możliwością zdobycia nowego Bizona był jego zakup za potocznie nazywane wtedy dewizy czyli na przykład dolary. Wpłacone na konto fabryki 15 tysięcy dolarów pozwalało na zakup nowego kombajnu w tamtych latach.
Czy dało się uratować FMŻ w Płocku?
Mimo iż rolnicy indywidualni mogli zakupić nowe kombajny prosto z fabryki to w roku 1990 nie było już tak wielu chętnych na płockie maszyny. Na placu zalegało ponad 400 sztuk, a nie było chętnych na zakup kombajnu. Pojawiały się nawet takie działania gdzie pracownicy mogli sprzedawać kombajny i otrzymać pewien procent od kwoty za jaką uda im się go sprzedać. Niestety te działania nie przynosiły większych efektów.
Fabryka popadała w coraz to większe zadłużenie i nie było perspektyw na to, że wróci ona do swoich świetności. Pojawił się nawet pomysł, aby produkcja kombajnów Bizon została przeniesiona do Zakładów Mechanicznych Ursus, aby uratować te dwie polskie fabryki. Następnie na bazie jednej hali produkcyjnej została utworzona w roku 1990 spółka „Bizon”, której właścicielem była upadająca Fabryka Maszyn Żniwnych w Płocku. Potem podjęto decyzję o gruntownej modernizacji i spółka Bizon zaczęła produkować maszyny i sprzęt, przeznaczone dla różnych branż w polskim przemyśle takie jak szczeciniarki czy nawet wózki golfowe.
Tadeusz Kozłowski pracował w Fabryce Maszyn Żniwnych od roku 1982. Był kierownikiem działu jakości oraz kierownikiem działu sprzedaży kombajnów Bizon. Foto.F.Michalski
W roku 1996 właścicielem spółki Bizon stał się Bank Gospodarki Żywnościowej, który sprzedał udziały firmie New Holland w roku 1998. Nowo utworzona spółka została nazwana New Holland BIZON, gdzie produkowane były w dalszym ciągu kombajny do zbioru zbóż. W roku 2002 zmieniono nazwę na CNH Polska Sp. z o.o.
Płocka legenda
Bizon Z056 Super uważany jest przez wielu rolników i przede wszystkim miłośników za najlepszy kombajn jaki pracował na naszych polach. Z pewnością spowodowane jest to bardzo dobrą jak na ten kombajn wydajnością, ale przede wszystkim łatwością w naprawie oraz niskimi kosztami z tym związanymi. Oczywiście kombajny te nie były idealne i miały wiele wad, jednak maszyna, która została zaprojektowana na 10 lat jest w ciągłej eksploatacji, nawet gdy ma już lat 50. To pokazuje jak doskonałych mieliśmy w tamtych czasach inżynierów, którzy opracowywali sprzęt trwały i niezawodny.
Mimo iż wiele kombajnów pochodzi z PGR oraz SKR gdzie wykosiły tysiące jak nie dziesiątki tysięcy hektarów to nadal dzielnie pracują w indywidualnych gospodarstwach i wielu rolników świadczy nimi usługi. Obecnie dostępna jest każda część do Bizona Z056 Super, a wprawieni mechanicy bez najmniejszych problemów radzą sobie z usterkami lub innymi awariami. To właśnie dzięki temu kombajn ten pracował przez ponad 40 lat na polskich polach i bez wątpienia dalej będzie zbierał zboże u rolników.
Wraz z Panem Józefem Dębskim, wieloletnim konstruktorem kombajnów w FMŻ w Płocku oraz Panem Tadeuszem Kozłowskim — kierownikiem działu sprzedaży przygotowaliśmy materiał z okazji 30-lecia zakończenia produkcji kombajnów Bizon Z056 Super. Znajdziecie go wkrótce na naszym kanale w serwisie YouTube.
Kombajn Bizon Z056 Super można do dzisiaj spotkać w praktycznie każdej wsi w Polsce i nie tylko. Foto.F.Michalski
W miejscowości Rosko (pow. czarnkowsko-trzcianecki) swoje 176ha gospodarstwo prowadzi Pan Janusz Białoskórski. Jego droga do stworzenia dużego, dobrze prosperującego gospodarstwa nie była łatwa, a słysząc o postanowieniach, które mają wejść w życie z zielonym ładem, zadaje pytanie: „Co dalej?’’.
Trudny początek
Te piękne gospodarstwo z hodowlą trzody chlewnej, nie otrzymał Pan Janusz, jak to jest zazwyczaj -jako ojcowiznę. Sam pochodził z gospodarstwa, które należało do jego dziadka i posiadanie własnego było jego marzeniem. Na tereny, gdzie znajduje się dziś gospodarstwo Pana Janusza, przybył w 85. roku jako prezes ówczesnej spółdzielni produkcyjnej w Gulczu, która zajmowała się chowem owiec. Na tamten moment spółdzielnia była mocno zadłużona.
W ciągu roku podjął decyzję o likwidacji stada owiec, które nie przynosiło dobrych wyników finansowych oraz przerobił owczarnię na chlewnię. Jak się okazało, była to dobra decyzja, ponieważ pozwoliło to spłacić spółdzielni wszystkie zobowiązania. Kiedy sytuacja finansowa się ustabilizowała, podjęto decyzję o sprywatyzowaniu spółdzielni według ilości udziałów. Po niedługim czasie prezes wykupił jednak udziały od pozostałych członków i tak całość znalazła się w jednych rękach.
Sukcesywnie powiększał swoje gospodarstwo i zainwestował m.in. w porodówkę, tuczarnię, mieszalnię pasz i jak twierdzi — „Dzięki produkcji trzody chlewnej wybudowałem i spłaciłem całe gospodarstwo”.
Redukcja stada skutkiem kryzysu w polskim rolnictwie
Hodowca, zanim zaczęły się problemy w polskim rolnictwie, posiadał 280 macior, a obecnie jest ich dokładnie 192. Poza sprzedażą tuczników sprzedawał również prosięta, czego już dziś nie robi ze względu na to, że wielu rolników, będący odbiorcami prosiąt zlikwidowało już swoje gospodarstwa.
Obawy o przyszłość
Gospodarstwo Pana Janusza na ten moment ma dobrą sytuację finansową, jednak ze względu na niepewną perspektywę, dzieci rolnika nie chcą przejąć tej działalności. Dodatkowo zaznacza:
„Jeżeli dobrostan, zapisany w zielonym ładzie, wprowadzą nam na siłę, wiele gospodarstw zamknie produkcję zwierzęcą, (…) jeżeli dojdzie do tego, że będę musiał przerabiać chlewnię, to po prostu tę produkcję zamknę”.
W tej chwili gospodarstwa w Polsce, są prowadzone na wysokim poziomie – mamy jedną z najzdrowszych żywności w Europie. Zielony ład jednak, jak powiedział rolnik, nie pozwoliłby na swobodne prowadzenie działalności gospodarczej.
„Usiądźmy jeszcze raz do stołu, zaprośmy rolników i jakiś konsensus powinniśmy wypracować”.- apeluje gospodarz.
OBEJRZYJ PEŁNĄ RELACJE WIDEO:
Podoba Ci się nasze zaangażowanie w ważne sprawy dla rolnictwa? Cenisz jakość naszych treści? Chcesz być aktywną częścią naszej społeczności? Teraz możesz nas wesprzeć! Postaw nam wirtualną kawę! Dzięki Tobie zwiększymy wpływ na kształtowanie przyszłości rolnictwa i świadomość społeczną.
Czy wiedzieliście, że w Niemczech od 42 roku wprowadzono dyrektywę, która nakazywała wszystkim producentom montować w ciągnikach instalacje na holzgas, gdyż olej napędowy miał być przekazywany na potrzeby wojska? Jak jest zbudowana taka instalacja i jak działa? Sprawdźcie!
Zastosowanie nie tylko przy ciągnikach
Instalację na holzgas charakteryzuje prosta konstrukcja, dzięki czemu można ją zamontować praktycznie do każdego silnika benzynowego z zapłonem iskrowym. W wypadku ciągników typu Lanz buldog, czyli maszyn z silnikiem 2-suwowym średnioprężnym, rolę iskry spełniała niewielka dawka oleju napędowego, która zapalając się od nagrzanej gruszy, zapalała znajdujący się w cylindrze holzgas. Można to porównać do działania instalacji CNG w autach ciężarowych. Są trzy rodzaje instalacji, gdzie każda bazuje na specjalnym kotle oraz chłodnicy.
Budowa i działanie
Kocioł zbudowany jest z podwójnej ściany. W środku kotła znajduje się palenisko, do którego wrzuca się drewno, a następnie podpala przez specjalny kanał. Drewno bez dostępu do tlenu, nie pali się płomieniem, tylko zamienia się w węgiel drzewny.
W żeliwnym palenisku w temperaturze ok. 1100 – 1200 stopni powstały węgiel drzewny zamienia się w gaz, dokładniej rzecz biorąc, mieszaninę gazów składającą się z przede wszystkim z wodoru (około 20% objętości), tlenku węgla (około 20%) i niewielkich ilości metanu oraz niepalnego azotu (około 50-60%) a także dwutlenku węgla i pary wodnej. Trzeba jednak zaznaczyć, że taki ciągnik był dużo słabszy niż w przypadku zasilania wyłącznie olejem napędowym.
„Gdyby w palenisku powstał popiół, to znaczy, że coś w kotle jest nieszczelne.”- mówi Pan Jacek Hornik, właściciel zabytkowego ciągnika.
Zobacz pełną relację wideo!
Podoba Ci się nasze zaangażowanie w ważne sprawy dla rolnictwa? Cenisz jakość naszych treści? Chcesz być aktywną częścią naszej społeczności? Teraz możesz nas wesprzeć! Postaw nam wirtualną kawę! Dzięki Tobie zwiększymy wpływ na kształtowanie przyszłości rolnictwa i świadomość społeczną.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.