Strona główna Blog Strona 400

ATAK WILKÓW W Świętokrzyskim! „Możemy spodziewać się więcej tego typu zdarzeń”

0

W gminie Secemin, w miejscowości Marchocice, doszło do niepokojącego incydentu – ataku wilków na zwierzęta gospodarskie. O sprawie poinformował właściciel gospodarstwa, który zauważył, że jeden z jego koni został poważnie ranny.

Atak wilka na źrebaka

Rolnik z Marchocic, który posiada osiem koni wypasanych w pastuchu elektrycznym, odkrył 28 lipca, że najmłodszy źrebak ma rozległe rany na tylnej nodze. Po badaniach przeprowadzonych przez dwóch niezależnych weterynarzy, stwierdzono, że obrażenia są wynikiem ataku wilka. Pastwisko, na którym doszło do incydentu, graniczy z lasem, co może tłumaczyć obecność drapieżnika w tym rejonie. Sprawa została zgłoszona do lokalnego koła łowieckiego.

Uwaga na wilki

Dr. Miłosz Kościelniak-Marszał, przewodniczący Fundacji, zaznacza, że wilki w tej okolicy mają już stałą obecność, co znacząco zwiększa ryzyko kolejnych ataków. – Mieszkańcy powinni teraz szczególnie zadbać o bezpieczeństwo swoich zwierząt i wprowadzić odpowiednie środki ochrony. Zalecamy monitorowanie stanu pastwisk oraz zabezpieczanie obszarów, gdzie przebywają zwierzęta – podkreśla Kościelniak-Marszał.

Wójt gminy Secemin, Tadeusz Piekarski, poinformował, że nie otrzymał dotąd żadnych zgłoszeń o atakach wilków w okolicach Marchocic. Jednocześnie zaznacza, że wataha licząca sześć wilków została zauważona w rejonie Kuczkowa, który leży w południowo-zachodniej części gminy. W związku z rozległymi terenami leśnymi w okolicach Marchocic, istnieje możliwość, że wilki mogą również pojawić się w tym rejonie. Wójt apeluje do mieszkańców o zwiększoną czujność i staranne monitorowanie swoich zwierząt.

źródło: echodnia

30-latek zaganiał bydło motocyklem crossowym i wpadł do rowu

0

W poniedziałek, 29 lipca 2024 roku, chwilę po godzinie 14:00, policjanci zostali wezwani do niecodziennego zdarzenia, które miało miejsce pomiędzy miejscowościami Lubomin a Zagonami. Zgłoszenie dotyczyło wypadku z udziałem motocyklisty, który, jak się okazało, wykorzystywał swój motocykl crossowy do… zaganiania bydła.

Zaganiał cielaki crossem

Poszkodowanym okazał się 30-letni mężczyzna, który tego dnia przemieszczał się po polu na motocyklu marki Honda, starając się w ten sposób zagonić cielaki. W trakcie tej niekonwencjonalnej formy pracy doszło jednak do niebezpiecznego incydentu. Z nieustalonych obecnie przyczyn, mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu.

Na miejsce zdarzenia natychmiast wezwano służby ratunkowe. Ze względu na odniesione obrażenia, 30-latek został przetransportowany do szpitala przy użyciu lotniczego pogotowia ratunkowego. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna w chwili wypadku był trzeźwy, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Na miejscu zdarzenia pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza wraz z technikiem kryminalistyki, która prowadzi działania mające na celu wyjaśnienie szczegółowych okoliczności tego nietypowego wypadku.

źródło: Policja Lidzbark Warmiński

Szybkie przezbrojenie kombajnu na rzepak, jęczmień i podstawowe zboża

0

Coraz bardziej kapryśne okna pogodowe, nałożenie się na siebie małych i dużych żniw skłaniają do szukania kombajnu uniwersalnego. Takiego, który pozwoli szybko przestawić maszynę z rzepaku i jęczmienia – na zboża podstawowe i inne gatunki. Sprawdźmy jakie rozwiązania pomogą operatorowi kombajnu w szybkim przygotowaniu maszyny od zbioru różnych rodzajów upraw.

Tegoroczny przebieg pogody: majowe upały, momenty suszy oraz lokalne opady deszczu spowodowały zaburzenia w wegetacji zbóż. Zatarł się dotychczasowy podział na żniwa małe i duże. Gotowość zbiorczą uzyskały ozime prawie równocześnie: rzepak, jęczmień i zboża podstawowe – pszenica, pszenżyto. Ba, nawet jare mieszanki zbożowe.

Jednoczesne ogarnięcie takiego szerokiego frontu robót, przy dodatkowo krótkich oknach pogodowych – to nie lada wyzwanie logistyczne. Z pomocą przychodzi rodzina kombajnów CLAAS. Maszyny te, od największych z serii LEXION, poprzez TRION i najnowszą serię EVION – dedykowaną do gospodarstw rodzinnych, już założenia konstrukcyjnego cechują się bardzo dużą uniwersalnością i szybkością łatwością nastaw. Ważne aby maszyny tez, doskonale radziły sobie w trudnych warunkach np. zielony rzepak. Do tego dochodzi ich pełna kompatybilność z przyrządami żniwnymi (hederami) do różnych gatunków roślin.

Wpierw kilka słów o samych kombajnach.

Odpowiednio ustawiony kombajn

Podczas regulacji kombajnu w zależności od rodzaju zbieranego gatunku, w pierwszej kolejności trzeba oprzeć się na elektronicznych systemach wspomagania. Pokładowe terminale kombajnów CLAAS mają wstępne nastawy do wielu roślin, co bardzo ułatwia start. Dodatkowo system CEMOS pozwoli podpowiedzieć i zoptymalizować wiele ustawień, odciążając operatora. W ramach pełnego pakietu CEMOS AUTOMATIC poszczególne funkcje spełniają swoją rolę optymalizując ustawienia maszyny do aktualnych warunków:

  • CRUISE PILOT – reguluje prędkością zbioru;
  • AUTO CROP FLOW – chroni całość maszyny i hederu przed przeciążeniami;
  • AUTO CLEANING – steruje czyszczeniem, regulując otwarcie sit i obroty dmuchawy;
  • AUTO SEPARATION – czuwa nad prędkością obrotów rotora i ustawieniem klap dla optymalnej separacji ziarna;
  • AUTO TRESHING – jest odpowiedzialny za dobranie właściwej szczeliny na klepisku i obroty bębna młócącego.

Dzięki opracowanej przez CLAAS uniwersalności maszyny, zmiany dokonuje się łatwo i w dużej części automatycznie.

Młocarnia

Czas przezbrajania z jednego rodzaju rośliny na inny jest krótki. Dlaczego? Bo wszystkie elementy główne młocarni pozostają w maszynie. W razie czego segmenty klepiska wstępnego można łatwo wyciągnąć przez chwytacz kamieni lub z boku maszyny.

Dla błyskawicznej reakcji na zmianę rodzaju roślin w obszarze omłotu, operator może z zewnątrz ręcznie włączać klapę klepiska wstępnego i klepiska młocarni. Warto zaznaczyć, że w opcji klapa klepiska młocarni jest również dostępna z regulacją hydrauliczną. Można ją obsługiwać wygodnie z kabiny; jest zintegrowana z CEMOS AUTO THRESHING.

W klepisku znajduje się ponadto wychylna listwa domłacająca. W razie przejścia na inny rodzaj roślin można ją regulować hydraulicznie poprzez CEBIS z kabiny operatora. Przestawiane klepisko pozwala pracować w trudnych warunkach, np. podczas zbioru jeszcze niezasuszonych, zielonych łodyg rzepaku, co chroni maszynę przed zapchaniem.

Do dyspozycji jest kilka wariantów klepiska i zestawów do przezbrajania. Zależnie od rodzaju powierzchni zbioru można znaleźć idealną młocarnię do ryżu, kukurydzy, roślin strączkowych i zbóż o wysokich lub niskich plonach.

Liczbę obrotów bębna młócącego można wygodnie dostosować do wszystkich warunków i rodzajów roślin. CLAAS wprowadził także synchronizację regulacji liczby obrotów bębnów. Można ją przestawiać bezstopniowo w CEBIS w zakresie od 330 do 930 obr./min. Liczba obrotów bębna przyspieszającego, bębna młócącego i doprowadzającego podlega wówczas płynnym zmianom i jest zgrana w czasie. Stwierdzono, że tego rodzaju synchroniczna praca bębnów pozwala uzyskać ziarno wysokiej jakości.

Dodajmy też, że kombajny serii TRION oraz LEXION posiadają standardowo zamknięty bęben. To pozwala skrócić czas przezbrajania na kukurydzę.

Układ oddzielania finalnego

Po wymłóceniu dalszej obróbce podlega mieszanina słomy, ziarna i plew. Przechodzi ona do sekcji rotorowych. Poprzez CEBIS można hydraulicznie zmieniać dopasowanie powierzchni separacji ziarna. Regulacji podlegają aż cztery segmenty rotora. To rozwiązanie świetnie sprawdza się m.in. podczas jazdy po falistym terenie, automatycznie reagując na przechyły poprzeczne kombajnu i automatycznie otwierając/domykając klapy. W ten sam sposób – sterując klapami – można regulować separacją  ziarna.

Później, dla jeszcze lepszego oddzielania ziarna i odciążenia skrzyni sitowej, biomasa trafia przez oddzielną półkę zwrotną na podsiewacz. Dalej przez stopnie opadania dostaje się do sit.

Zarządzanie słomą

Podczas bieżących żniw trzeba myśleć o kolejnych zasiewach. Rozdrobiona słoma staje się cennym nawozem organicznym, budującym zawartość próchnicy. W kombajnach CLAAS może być wbudowany siekacz z uniwersalnymi nożami. Nie trzeba wtedy ich wymieniać, przechodząc między rzepakiem, zbożem tradycyjnym czy kukurydzą. To także odciąża operatora.

Zakresy prędkości siekacza można oczywiście zmieniać bez wychodzenia z kabiny, a opcjonalne czujniki dopasowania kierunku wyrzutu słomy zatroszczą się, by została ona równomiernie rozprowadzona na polu nawet, gdy wieje boczny wiatr.

Przyrząd żniwny może być uniwersalny

Uniwersalność kombajnu wspomaga także odpowiedni przyrząd żniwny. Kombajny CLAAS automatycznie rozpoznają przyłączony heder. Wielofunkcyjne przystawki radzące sobie dobrze z różnymi gatunkami roślin to:

VARIO – najlepszy wybór do standardowych rozwiązań

VARIO jest najlepszym wyborem do standardowych rozwiązań. Świetnie daje sobie radę w zbożach podstawowych, ale sprawdza się przy gatunkach łatwo się osypujących: rzepaku, prosie, gryce itp. 

Urządzenie łatwo przezbroić z trybu standardowego zbożowego, bo blachy do rzepaku są zintegrowane w stole przystawki. Dodatkowo montaż kosy do rzepaku odbywa w bardzo prosty sposób.

VARIO oferuje bezstopniową drogę przesuwu 700 mm. Napęd belki kosy odbywa się przez przekładnię planetarną. Przy przesuwaniu stołu przyrządu żniwnego teleskopowo przesuwa się także wałek przegubowy napędu. Ślimak wciągający i napęd kosy są oddzielnie zabezpieczone sprzęgłami przeciążeniowymi. 

Trzy największe modele VARIO 1380, 1230 i 1080 mają dzielony nagarniacz i ślimak wciągający oraz dzieloną belkę kosy. Wszystkie modele są wyposażone w dodatkową środkową parę czujników, co pozwalana na lepsze automatyczne kopiowanie ukształtowania terenu.

CONVIO FLEX – nisko przy ziemi

Przyrząd żniwny CONVIO FLEX wyposażony jest taśmę i elastyczną kosę. Pracować może ze zbożami,. Jest także skonstruowany dla takich roślin, które plonują nisko ziemi. To np. soja, grochy, łubiny czy bobowate drobnonasienne. 

Maszyna jest seryjnie wyposażona w hydropneumatyczne odciążenie ACTIVE FLOAT. Rozwiązanie to umożliwia dopasowanie nacisku listwy nożowej na podłoże w zależności od warunków zbioru. Wszystko po to, aby minimalizować straty zbioru.

ROVIO – do zbioru kukurydzy na ziarno

Ten przyrząd żniwny jest skonstruowany do profesjonalnego zbioru kukurydzy. Maszyna zrywa kolby. Jej przepustowość jest o ok. 30% wyższa w porównaniu z poprzednią serią zrywaczy. Po dokupieniu odpowiedniego doposażenia, obsłuży również plantacje słonecznika.

Relacja filmowa z pracy przyrządu żniwnego ROVIO dostępna jest TUTAJ

Mówiąc o słoneczniku, trzeba jednocześnie zaznaczyć, że uniwersalność kombajnów CLAAS i wielofunkcyjnych przystawek można wykorzystać również dla innych gatunków niż typowe rośliny małych czy dużych żniw. Polscy rolnicy coraz chętniej eksperymentują bowiem ze słonecznikiem, soją i bobowatymi. 

Słonecznik to ciekawa alternatywa dla gorszych gleb. W 2020 r. uprawiano go w Polsce na 9,6 tys. ha, a rok później już na 19,5 tys. ha, a w 2023 r. już 54 tys. ha. Także areał soi podwoił się na przestrzeni ostatnich lat i wynosił 44 tys. ha w 2023 r. 

Zmiana struktury upraw w Polsce postępuje. Choć nadal dominuje pszenica, to jednak spadek cen podstawowych zbóż skłania rolników do poszukiwania lepiej płacących gatunków. Tym więc bardziej cenna będzie uniwersalna maszyna żniwna, którą szybko można przygotować dla zbioru innej uprawy. Cała rodzina kombajnów CLAAS jest gotowa do takich wyzwań: nawet najmniejsze maszyny serii EVION, czy średnie TRION czerpią z wypróbowanych rozwiązań serii LEXION.

Warto wziąć pod uwagę opcje ułatwiające szybkie przezbrojenie kombajnu  do zbioru różnych roślin, jest ważne przed zakupem maszyny a szczególnie teraz, kiedy rozpoczęła się kampania przedsmak.pl, w której można uzyskać atrakcyjny voucher na dodatkowe wyposażenie w nowym kombajnie zamówionym do 30.09.2024.    

źródło: mat.prasowe

PILNE! Ogromny pożar cukrowni w Gostyniu! [WIDEO]

2

Dziś nad ranem wybuchł ogromny pożar w cukrowni w Gostyniu! Nieczynny obecnie taśmociąg do transportowania wysłodków buraczanych stanął w płomieniach! Znajdujący się od strony ulicy Fabrycznej w Gostyniu obiekt wykorzystywany był podczas kampanii buraczanej.

Pożar cukrowni w Gostyniu – strażacy w pełnej gotowości

W działaniach gaśniczych uczestniczą cztery zastępy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu oraz dwa zastępy z jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Goli. Walka z pożarem trwa, a strażacy dokładają wszelkich starań, by opanować sytuację i zminimalizować straty.

Co spowodowało pożar?

W tej chwili nieznana jest przyczyna pożaru, a także straty, jakie spowodował. Czy była to awaria techniczna? Śledztwo musi to wyjaśnić.

Sytuacja została opanowana.

źródło: gostyn24; leszno24

Kontrakty giełdowe na kukurydzę i nasiona oleiste zaliczyły spadkowy tydzień, ale pszenica zyskała na wartości

0
Ceny zbóż na Matif

W Chicago notowania pszenicy wzrosły, korzystając ze względów technicznych (analiza wykresu), w drugiej połowie minionego tygodnia. Uwaga rynku skupiła się na malejącym potencjale produkcyjnym w Europie Zachodniej, szczególnie we Francji, gdzie zbiory w 2024 roku określane są obecnie jako fatalne, zarówno pod względem wydajności, jak i jakości ziarna. Amerykański kontrakt na pszenicę SRW podrożał w skali tygodnia o 3%, odbijając się od kilkuletnich minimów, także dzięki skokowemu osłabieniu dolara w piątek.

Odbicie za oceanem wsparło wzrost notowań unijnej pszenicy

W Paryżu pszenica zyskała na wartości 2,5 euro (+1,2%) do 219,75 eur/t w minionym tygodniu, korzystając z odbicia notowań tego zboża w Chicago. Skala wybicia unijnego kontraktu była zdecydowanie mniejsza ze względu na powrót eurodolara powyżej 1,091. Umocnienie euro nie sprzyjać będzie i tak słabemu na początku sezonu tempu unijnego eksportu pszenicy.

Francuskie Stowarzyszenie Producentów Pszenicy oszacowało krajowe zbiory na tylko 26 mln ton w porównaniu do 29,4 mln ton prognozowanych przez KE i 34,7 mln ton w 2023 roku.

Odbicie na rynku giełdowym pszenicy jest ograniczone skalą oczekiwanych zbiorów pszenicy w USA i silną konkurencją rosyjskiej pszenicy na międzynarodowym rynku. USDA oczekuje, że krajowa produkcja pszenicy wzrośnie z 49 mln ton w 2023 roku do prawie 55 mln ton w tym roku. W ostatnim czasie rosną też prognozy zbiorów pszenicy w Rosji ogłaszane przez lokalne agencje analityczne.

Amerykańska kukurydza zamknęła tydzień w okolicy 4-letniego dołka

W Chicago kontrakt na kukurydzę zakończył ubiegłotygodniowe notowania przeceną, zaliczając w czwartek swoje kilkuletnie minima. Piątkowe osłabnie dolara wsparło lekkie odbici amerykańskich kontraktów, ograniczając skalę przeceny do 2%. W USA pogoda sprzyja uprawom kukurydzy (też soi) zachęcając inwestorów spekulacyjnych do gry na dalszy spadek cen obu głównych upraw.

Kukurydza w Paryżu zamknęła piątek ceną 206,0 eur/t, co oznacza cenę o 3,5 euro (-1,7%) niższą niż tydzień wcześniej. W skali miesiąca kontrakt tanieje tylko 1,5 euro i jest nadal wyceniany zdecydowanie (ok. 50 euro) powyżej swoich długoterminowych minimów.

Różne zachowanie unijnego i amerykańskiego kontraktu na kukurydzę wynika z dobrych perspektyw zbiorów za Atlantykiem przy spadkowym trendzie prognoz produkcji kukurydzy w Europie, w tym na Ukrainie.

Rzepak taniał pod wpływem spadających cen soi i ropy

W Paryżu kontrakt listopadowy na rzepak stracił na wartości 8 euro (-1,7%) w skali tygodnia i wyceniany był na 472,25 eur/t w piątek. Wszystkie kontrakty na nasiona oleiste i oleje pociągnęła w dół mocno taniejąca soja (-4,5% w skali tygodnia i -12% w skali miesiąca), której wycena pogłębia 4-letnie minima. Do niższych notowań rzepaku przyczyniły się również spadki na rynku ropy naftowej. Tylko w miniony piątek ropa Brent straciła ponad 3% i jest najtańsza od miesiąca.

Warto zauważyć, że unijny rzepak jest relatywnie drogi na tle wycen kanadyjskiej canoli czy soi. Jako jedyny w tym gronie zyskuje w skali roku. Kontraktowi w Paryżu pomagają malejące prognozy zbiorów rzepaku w UE.

Okresowe zmiany notowań (tabela)

RZUT OKA NA WYKRESY (zamknięcie z 02.08.2024):

Kontrakty na zboża:

Kontrakty na nasiona oleiste:

Źródło cen: CBoT, Euronext-Paryż

Lipcowy poziom indeksu cen zbóż FAO był najniższy od września 2020 roku

0

Według najnowszego raportu FAO indeks światowych cen zbóż wyniósł w lipcu średnio 110,8 punktu, co oznacza spadek o 4,4 punktu (3,8 procent) w porównaniu z czerwcem i 15,1 punktu (12,0 procent) w porównaniu z wartością z lipca 2023 roku.

Światowe ceny wszystkich zbóż spadły w lipcu

Światowe ceny eksportowe wszystkich głównych zbóż spadały z miesiąca na miesiąc drugi miesiąc z rzędu. Lipcowy poziom indeksu cen zbóż był minimalnie niższy od poziomu z marca tego roku i jednocześnie najniższy od września 2020 roku.

Sezonowy spadek cen pszenicy wynikał z trwających zbiorów na półkuli północnej

Rosnąca dostępność sezonowa wynikająca z trwających zbiorów pszenicy ozimej na półkuli północnej oraz ogólnie korzystne warunki w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych Ameryki, potwierdzające oczekiwania dotyczące dużych zbiorów pszenicy jarej, w dalszym ciągu wywierały presję na obniżenie międzynarodowych cen pszenicy. Silna konkurencja eksportowa i słaby popyt światowy również odbiły się na cenach pszenicy.

Presja sezonowa przyczyniła się także do spadku cen eksportowych kukurydzy

Zbiory w Argentynie i Brazylii przebiegały szybciej niż w zeszłym roku, podczas gdy oceny kondycji upraw kukurydzy w Stanach Zjednoczonych utrzymywały się powyżej ubiegłorocznego i średniego poziomu.

Wśród innych zbóż gruboziarnistych w czerwcu spadły także światowe ceny jęczmienia i sorgo.

Indeks cen ryżu FAO odnotował w czerwcu umiarkowany miesięczny spadek, w dużej mierze odzwierciedlający ogólnie spokojną aktywność handlową.

Kształtowanie się indeksu cen zbóż FAO (wykres)

Źródło: FAO

Międzynarodowe ceny olejów roślinnych były w lipcu najwyższe od blisko 1,5 roku

0
Ceny olejów roślinnych

Raport FAO informuje, że indeks cen olejów roślinnych wyniósł w lipcu średnio 135 punktów, po wzroście o 3,2 punku (2,4 procent) w porównaniu z czerwcem i jednocześnie najwyższy poziom od lutego 2023 r. W skali roku analizowany indeks wzrósł o 4%.

W lipcu drożały wszystkie oleje roślinne

Międzynarodowe ceny oleju palmowego wzrosły nieznacznie, głównie dzięki mocnym globalnym zakupom importowym, które zbiegły się w czasie ze wzrostem produkcji w Indonezji, wiodącym na świecie producencie oleju palmowego, poniżej potencjalnego.

Tymczasem w lipcu światowe notowania oleju sojowego wzrosły trzeci miesiąc z rzędu, głównie w wyniku utrzymującego się wysokiego popytu ze strony sektora biopaliw w obu Amerykach.

Jeśli chodzi o oleje słonecznikowy i rzepakowy, do rosnących cen na rynkach międzynarodowych przyczyniły się głównie pogarszające się perspektywy zbiorów w kilku głównych krajach produkujących poszczególne nasiona oleiste w sezonie 2024/25.

Kształtowanie się indeksu cen olejów roślinnych – wykres

Ceny oleju rzepakowego w Polsce

Dane MRiRW pokazują, że na krajowym rynku olej rzepakowy surowy podrożał w skali roku o 10,3% do 3.954 zł/t na koniec lipca. Jednocześnie ceny oleju rafinowanego były na zamknięciu lipca (5.819 zł/t) o 19,1% niższe niż rok temu.

Dla porównania, średnie ceny sprzedaży oleju rzepakowego w Polsce:

Źródło: FAO, MRiRW

Na świecie cukier drożał lekko w lipcu

0
Ceny cukru

Według FAO indeks międzynarodowych cen cukru wzrósł w lipcu o skromne 0,7% i wyniósł średnio 120,2 punktu. Oznacza to drugi z rzędu lekki miesięczny wzrost światowych cen cukru. Nadal jednak cukier tanieje od początku roku o ponad 10% i o blisko 1/5 w skali roku.

Mniejsza produkcja w Brazylii wsparła lekko ceny światowe cukru w lipcu

Wzrost cen w lipcu wynikał z niższej niż oczekiwano produkcji cukru w Brazylii w pierwszej połowie miesiąca, która przeważyła nad presją spadkową wywieraną przez zwiększone opady monsunowe w Indiach i sprzyjające warunki pogodowe w Tajlandii. Ponadto utrzymujące się obawy dotyczące wpływu przedłużającej się suchej pogody na plony w Brazylii w nadchodzących miesiącach oraz niedawne podwyżki cen etanolu dodatkowo wsparły światowe ceny cukru.

Indeks FAO światowych cen cukru:

Od początku roku cukier tanieje systematycznie w kraju

Powszechne promocje stosowane przez sieci handlowe wynikają z ciągle niskich notowań cukru na świecie, ale też z „wojny cenowej” między dwoma największymi sieciami sklepów. Dane MRiRW zamieszczone w formie wykresu poniżej pokazują, że systematyczne spadki cen cukru trwają już od kwietnia 2023 roku. Tylko od początku tego roku (dane dostępne do końca czerwca) średnia cena cukru spadła w sieciach handlowych o 10% do 2,843 zł/kg.

Graficzna prezentacja cen cukru białego w sieciach handlowych

Źródło: FAO, MRiRW

W poniedziałek zagrzmi głównie na wschodzie kraju [POGODA]

0

W nocy front z chmurami ruszy wgłąb kraju. Przelotne opady przyniesie na Pomorzu Zachodnim, Mazurach, Kujawach. Lokalna chmura z niewielkim obszarowo deszczem pojawi się na wschodzie WIelkopolski, Ziemi Łódzkiej, Opolszczyźnie i Kaszubach. Na wschodzie sucho ale z dużą ilością chmur. Na termometrach od 13 stopni na zachodzie do 17 stopni na wschodzie, południu, północy i w centrum kraju. Wiatr na zachodzie umiarkowany a nad resztą kraju słaby.

Przed południem na zachodzie kraju juz sucho i słonecznie. Na Kujawach, wschodzie Wielkopolski do południa przelotnie popada a po południu juz sucho i słonecznie. Deszcz i burze od samego rana pojawiać się będą na Podlasiu, Lubelszczyźnie, wschodzie Mazowsza, Podkarpaciu- zjawisk burzowych ma być całkiem sporo z opadami do 10-20 mm. Popada na 80% tego obszaru.

Mniejsze szanse na opady są na południu czyli w Małopolsce, Górach Świetokrzyskich, Gónym Ślasku, Ziemi Łódzkiej i na Warmii- tu popada na obszarze 30% obszaru w ilosci od 1 do 13 mm. Wiatr w całym kraju powieje nieco silniej w porywach do 35-40 km/h; jedynie na Podlasiu słąby badź do południa nawet bezwietrznie. Kolejne dni tygodnia zapowiadają się sucho i słonecznie.

Odmiany Rapool z niemieckim rodowodem. Jak przebiega ich hodowla?

0
odmiany rapool

Odmiany Rapool cieszą się dużym uznaniem wśród polskich rolników. Zanim jednak dojdzie do ich wysiewu w warunkach polowych hodowcy muszą poświęcić wiele czasu, aby kreacje stworzyć. Sprawdźmy więc jak to wygląda!

Hodowlane serce bije w w Salzkotten-Thüle

W czerwcu, dzięki uprzejmości i zaproszeniu Rapool Polska zawitaliśmy do głównej stacji hodowlanej w Salzkotten-Thüle należącej do Deutsche Saatveredelung AG (DSV). To właśnie tutaj tworzy się odmiany Rapool. Hodowla twórcza odbywa się tutaj w trzech miejscach – laboratoriach, szklarni o powierzchni 2000 m2 oraz polach o areale 155 hektarów. Tak duży i specjalistyczny kompleks sprawia, że stacja po 50 latach działalności jest jedną z największych tego typu jednostek w całej Europie. 

Hodowla odmian mieszańcowych rzepaku ozimego to niezwykle złożony proces. fot. M.Piśny

Hodowla rzepaku ozimego po niemiecku

W stacji hodowlanej w Thüle tworzy się nowe odmiany rzepaku ozimego w oparciu o dwa systemy – OGURA i MSL. Pierwsze cztery lata to poszukiwanie odpowiednich linii rodzicielskich, a kolejne cztery to ich testowanie. Końcowy efekt w postaci wyprowadzenia odmiany uzyskujemy, jednak dopiero po około 10-12 latach.

Czy to długo? Może i tak, ale warto przy tym zaznaczyć, że przez dekadę prac należy przejść średnio 30 cykli wegetacyjnych. Jak to możliwe? Pomagają w tym wspomniane systemy oraz szklarnie, w których symulowane są różne warunki odpowiednie do wzrostu roślin przez cały rok kalendarzowy. Efektem tych prac i skrócenia procesu twórczego jest coraz większy i szybszy postęp hodowlany. 

Kierunek prac hodowlanych 

Rynek oraz sami rolnicy stawiają coraz to większe wymagania odnośnie nowych odmian rzepaku ozimego. Tym najważniejszym czynnikiem pozostaje niezmiennie potencjał plonowania, jednak to nie wszystko. Hodowcy w Thüle pochylają się obecnie nad problemami wynikającymi ze zmian klimatycznych, redukcji środków ochrony roślin czy rosnącej presji agrofagów. W efekcie prac pojawiają się więc kolejne kreacje z coraz lepszą tolerancją na Phomę (gen RLM7 lub z cechą podwójnej odporności), Cylindrosporium czy Verticillium. Niedawno uruchomiono także programy hodowlane w zakresie badania zagrożeń i zwalczania z pomocą hodowli szkodników. W wyniku konsekwentnej selekcji pozyskuje się natomiast odmiany tolerancyjniejsze na suszę.

Korzenie rzepaku ozimego porażone przez kiłę kapusty. fot. M.Piśny

Praktyczne doświadczenia polowe

Hodowcy testują odmiany pod kątem ich zdolności stresowych i kompensacyjnych przeprowadzając tzw. kilkukrotne próby stresowe w czterech lokalizacjach w Niemczech. Odmiany poddawane są sztucznemu stresowi w różnych fazach wzrostu. Jednym z przykładów jest usuwanie roślin poprzez przesuwanie po nich miotły, co symuluje inwazję pchełek. W innym wariancie wiosną usuwa się pędy główne, aby zasymulować masowe uszkodzenie przez chowacze łodygowe.

Oprócz prób stresowych przeprowadza się także doświadczenia agrotechniczne. Klasyką są doświadczenia nawozowe, ale oprócz ich nie braknie chociażby różnych systemów uprawy roli czy wpływu pozostawionych resztek pożniwnych w tym słomy na wschody i kondycję roślin. Prowadzone są także próby z różną obsadą roślin czy siewu rzepaku z roślinami towarzyszącymi. 

Hodowla rzepaku poczyniła w ostatnich dziesięcioleciach duży postęp, co znajduje odzwierciedlenie w współczesnych odmianach rzepaku ozimego. W przyszłości coraz większe znaczenie będą miały wytrzymałe i elastyczne odmiany rzepaku oleistego, przystosowane do ekstremalnych warunków pogodowych i klimatycznych.

Odmiany Rapool – dwie tegoroczne nowości

Bernstein F1 to nowa odmiana mieszańcowa, która oferuje pełny pakiet odporności na choroby grzybowe i wirusowe. Jest odporna na suchą zgniliznę kapustnych dzięki genowi RLM7 oraz na wirusa żółtaczki rzepy dzięki genowi TuYV. Odmiana ta doskonale adaptuje się do różnych warunków glebowych, cechuje się bardzo dobrym wigorem początkowym i dynamicznie buduje biomasę w okresie jesiennym. Wyróżnia ją także bardzo wysoka zimotrwałość.

Create F1 to z kolei najnowsza genetyka z segmentu odmian z podwyższoną odpornością na kiłę kapusty. Odmiana ta posiada gen odporności na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV) oraz gen RLM7. Nowością jest rozszerzona odporność na kiłę kapusty, dzięki wprowadzeniu cechy CRE1 (Clubroot Resistance Enhanced 1). Ta specyficzna odporność stanowi rozszerzenie odporności odmiany MENDEL, umożliwiając uprawę nowych odmian rzepaku w obszarach o dużej presji patotypów kiły kapusty.

Nie każda wyhodowana odmiana trafia na rynek polski, tak jest chociażby z Skeletonem. Na zdjęciu Artur Kozera z Rapool Polska podczas DLG Feldtage 2024. fot. M.Piśny

W niedzielę zagrzmi i popada w wielu miejscach na zachodzie kraju [POGODA]

0

W nocy nad Polską bez opadów z przejaśnieniami a na termometrach od 9 stopni w regionach podgórskich do 10-12 stopni na wschodzie, południu i w centrum; 13-14 stopni na północy do 15-16 stopni na zachodzie kraju.

W niedzielę nad ranem na zachodzie zachmurzy się i miejscami popada deszcz do 1-4 mm po czym niebo jeszcze przed południem zacznie się przejaśniać. W południe i po południu przelotne opady i słabe burze pojawią sie na zachodzie i północy kraju a w szczególnosci dużo chmur z przelotnymi opadami pojawi się na południu Pomorza, zachodzie i północy Wielkopolski. Wieczorem przelotne opady dotrą na południe i bardzo lokalnie do centrum kraju. Pod chmurami będzie chłodniej bo maksymalnie 21-23 stopnie. Na wschodzie przed frontem ciepło- w rejonie Warszawy, Radomia i Kozienic możemy mieć 27 stopni Celsjusza.W poniedziałek frontowe chmury z burzami zaznaczą się na wschodzie kraju.

Uprawa bezorkowa, czyli jak odejść od pługa i czy w ogóle warto? Odpowiadają nasi redaktorzy

0
Uprawa bezorkowa u redaktorów

Uprawa bezorkowa to obecnie temat popularny, ale i bardzo ciekawy. Jak więc odejść od pługa? Z pewnością nie łatwo. Nie ma, jednak rzeczy nierealnych, a przykładem działań z zakresu uprawy uproszczonej są nasi redaktorzy – Krzysztof, Michał i Emil. Każdy z nich podchodzi do tematu indywidualnie. Sprawdzamy więc co każdy z nich poczynia i jakie ma plany.

Uprawa bezorkowa zamiast pługa – Krzysztof Grzeszczyk

Prowadzeniem gospodarstwa zajmuje się od ponad 8 lat. Liczy ono niespełna 30 ha. W płodozmianie jest rzepak, jęczmień ozimy, żyto, pszenżyto, jęczmień jary, owies, buraki cukrowe, kukurydza, lucerna i TUZ, a oprócz tego co roku na areale ok. 6 ha są wysiewane mieszanki poplonów zawierające, groch, łubin, owies, kukurydzę, wykę i słonecznik oraz bobik.

Różne pługi 

Wcześniej dominowała tradycyjna uprawa orkowa. Przez dekadę udało się zmienić 4 pługi. Każdy następny był lepszy od poprzedniego pod kątem oferowanych parametrów roboczych i zabezpieczenia korpusów przed uszkodzeniem. Wszystko było już tak dobrze dopracowane, a przygotowanie gleby pod siew nie stwarzało wielkich problemów. Przejazd agregatem uprawowo-siewnym załatwiał wszystko za jednym przejazdem po wcześniejszym wykonaniu orki. Jednak pojawiające się coraz częściej susze i do tego silne wiatry co potwierdzają stojące niedaleko wiatraki produkujące prąd skłaniały coraz bardziej do zmian w technologii uprawy gleby. Odpowiedzią mogła być uprawa bezorkowa. Pierwsze kroki w tym kierunku zostały zapoczątkowane 4 lata temu. Powodów było kilka, ale kluczowe okazały się wykłady prof. Tomasza Piechoty z UP w Poznaniu.

Pociąć i wywieźć na złom

Pamiętam jak na jednym z spotkań usłyszałem, o tym, że „pług najlepiej pociąć i wywieźć na złom, żeby nie kusił” i jest coś w tym prawdy, bo prowadząc dział technika mamy w nim co wydanie relację z gospodarstwa, które ma uprawę bezorkową. W jednym z nich rolnik doszedł do tego samego wniosku. Może pługa nie pociął i nie wywiózł na złom tylko sprzedał, ale najważniejsze, że się go pozbył, żeby nie kusił do ponownego użycia.

Były też poruszane historie i teorie z tym, że co ileś lat trzeba po uprawie bezorkowej glebę zaorać. Nic bardziej mylnego, bo rolnik szybko doszedł do tego, że to co przez te kilka lat budował, czyli lepszą strukturę i większą zawartość materii organicznej w wierzchniej warstwie gleby zepsuł jedną orką. Słysząc takie rzeczy od praktyków, którzy mają więcej lat doświadczeń z uprawą uproszczoną trzeba ich słuchać i nie bać się próbować dokonywać zmian. To mi też przyświecało jako cel do zmian w swoim gospodarstwie. 

W swoim gospodarstwie wdrażam nowinki. Jedną z nich jest uproszczona uprawa roli i strip-till. -`Krzysztof Grzeszczyk

Pozytywne rezultaty

Pamiętam rozmowy z prof. Piechotą na początku wystarczy brona talerzowa. Ta była w gospodarstwie i na lekkich glebach udało się też zasiać zboża siewnikiem z redlicą stopkową. W kolejnym roku został zakupiony dwubelkowy gruber, którym można glebą spulchniać do 30 cm. Jest on wyposażony w wąskie redlice i wał V-ring o średnicy 600 mm, co zapewnia właściwe przygotowanie gleby pod wysiew nie tylko zbóż, ale również kukurydzy czy buraków cukrowych.  

Widząc pozytywne odziaływanie zmiany technologii na poprawę struktury gleby. Był taki rok, w którym gleba była przygotowana pod wysiew tylko broną talerzową zabieg był wykonany bardzo płytko by lekko rozluźnić zaskorupiałą glebę. Natomiast jesienią poprzedniego roku była wykonana uprawa powyższym gruberem. Przyniosło to bardzo dobre rezultaty bowiem wielu moich kolegów przesiewało buraki cukrowe, bo silne wiatry unosząc lekkie frakcje piasku je zasypały. Są wtedy niepotrzebne koszty nie wspominając już o krótszym okresie wegetacji i możliwości osiągnięcia wysokiego plonu. 

Trzeba liczyć koszty 

Cały czas myślałem nad tym co można jeszcze zrobić by osiągnąć jeszcze lepszy rezultat i satysfakcjonujące i w miarę stabilne plony przy niższych kosztach związanych z uprawą. Wyjściem z tej sytuacji okazało się pojechanie na targi Agrotech do Kielc, gdzie rolnik i konstruktor postanowił zbudować agregat do uprawy pasowej. Sprzęt był długo testowany u rolnika, wyszły wszelkie błędy. Nic już nie stało na przeszkodzie by zacząć produkować taki agregat dla rolników.

Rozmowa z tym konstruktorem była na wiosnę a zimą tego samego roku agregat do uprawy pasowej Grizli GR 300 Plus trafił do mojego gospodarstwa. Na etapie zamawiania maszyny poprosiłem o przyspawanie dodatkowej rury za redlicą celem możliwości deponowania drugiego gatunku nawozu granulowanego. Oprócz tego zamówiłem dodatkową belkę mogącą zawiesić za sekcję spulchniającą tradycyjny mechaniczny 6-rzędowy siewnik do punktowego wysiewu buraków. W takiej konfiguracji agregat pracuje przy siewie buraków cukrowych. W jednym przejeździe mamy głębokie spulchnienie gleby i podanie dwóch gatunków nawozu (wieloskładnikowego i azotu) i oprócz tego wysiew nasion buraka cukrowego. Zużycie paliwa przy pracy w sprzyjających warunkach nie przekracza 10 l/ha. Podobnie jest przy siewie zbóż czy rzepaku.

Zmiana technologii uprawy gleby na pasową daje większą pewność tego, że dołożyło się wszelkich starań do ochrony gleby przed erozją wietrzną i wodną. Mając możliwość stosowania zlokalizowanego nawożenia można ograniczyć dawki, tym bardziej, że w gospodarstwie są zwierzęta utrzymywanie na ściółce więc o zasobność w pozostałe mikro i makro składniki można być spokojnym. 

Wszystkim, tym którzy stoją przed zmianami w technologii uprawy gleby życzę, żeby nie zabrakło odwagi, im większy bałagan na polu tym lepiej. To wszystko ma swój cel w ochronie uprawianych roślin, a zbudowana lepsza struktura gleby i cały czas dbanie o materię organiczną przyczyni się do osiągania dobrych i stabilnych plonów. 

Krzysztof Grzeszczyk, redaktor naczelny magazynu rolniczego Agro Profil

Mój przepis na sukces w uprawie bezorkowej – Michał Piśny

– Prowadzę gospodarstwo rolne w zachodniej Wielkopolsce o powierzchni 20 hektarów. To przede wszystkim grunt, gdzie uczę się wielu rzeczy i wyciągam ciekawe spostrzeżenia. Moim nadrzędnym celem jest doprowadzenie gleby do wysokiej kultury rolnej i produktywności. Działam już od kilkunastu lat i małymi krokami osiągam zamierzone efekty. Droga nie jest, jednak łatwa, bo swoją pracę rozpocząłem w momencie, gdy pola były skrajnie zdegradowane. Nieodpowiedni odczyn czy niskie plony to był tylko wierzchołek góry lodowej. Na domiar złego nie sprzyja także niska bonitacja gleb, mimo to z determinacją szukam rozwiązań mogących realnie wpłynąć na zwiększenie potencjału gospodarstwa. 

Cel nadrzędny 

Jednym z nich jest uproszczona uprawa roli, którą rozpocząłem cztery lata temu, gdy na najsłabszych gruntach pług zastąpiłem broną talerzową. Tak wiem. Prymitywnie, ale nie od razu Rzym zbudowano. Potrzebowałem, jednak tylko dwóch lat, aby w pełni przekonać się do tego systemu i wejść całkowicie w uproszczenia. Powodem nie była, jednak żadna moda czy unijne dopłaty. Powód był bardziej szczytniejszy – odbudowa żyzności gleby. 

Najważniejszą rzeczą dla mnie w otaczającym nas zewsząd rolnictwie jest gleba – warsztat pracy każdego gospodarza. – Michał Piśny

Uproszczenia dla małych gospodarstw

Gdy słyszę opinie typu “uprawy bezorkowe są tylko dla dużych gospodarstw” to zdecydowanie wyrażam swój sprzeciw. Nie jestem przy tym gołosłowny, bo za przykład podaje chociażby własne gospodarstwo. W wyniku metody prób i błędów wprowadziłem uproszczoną uprawę roli bez silnego ciągnika, dużego “bezorkowca” czy siewnika o redlicy talerzowej. Do uprawy roli wykorzystuje bowiem ciągnik Belarus o mocy 80 koni mechanicznych oraz dwie maszyny – agregat talerzowy i wiekowy gruber. Siew wykonuje natomiast zestawem wykorzystywanym już w poprzedniej technologii, i to siewnikiem na redlicy stopkowej! Czy coś bym zmienił w parku maszynowym? Ewentualnie sprawność hydrauliki i udźwig w ciągniku, ale powodów tego zjawiska chyba nie muszę tłumaczyć. 

Płodozmian to podstawa

Płodozmian to rzecz święta i żeby przejść do całej uprawy roli nie sposób o nim nie wspomnieć. Tutaj nie możemy sobie pozwolić na błędy i niedociągnięcia, które zaważą na całej technologii. W mojej strukturze zasiewów znajdują się nie tylko zboża, ale również rzepak oraz bobowate. Następstwo roślin nie jest idealne, ale przerwanie dwu- lub trzyletniej uprawy zbóż innymi gatunkami przynosi efekty i pozwala często ograniczyć głębokość spulchniania roli. Udział zbóż nie przekracza, jednak 65% ogółu, a łubin jako roślina pozytywnie oddziaływująca na glebę zajmuje przeszło 20%. Tak skonstruowany płodozmian pozwolił m.in. na zakwalifikowanie się do ekoschematu “zróżnicowana struktura upraw”.

Pod rzepak wykonywana jest uprawa gruberem na głębokość 25-27 cm. fot. M.Piśny

Uprawa roli krok po kroku

Spulchnienie roli to cel najważniejszy. Nie oznacza to jednak, że mamy ją głęboko i intensywnie mieszać. Zmianę technologii rozpocząłem od konsekwentnego zerwania podeszwy płużnej zapożyczonym głęboszem. Zabiegi uprawowe są zróżnicowane w zależności od stanowiska czy przedplonu. Pod rzepak przypadający po pszenżycie oraz gdy zboże przypada po zbożu wykonuje gruberowanie na głębokość średnio 25 cm. Po rzepaku wykonuje natomiast 2-krotne talerzowanie. Na glebach najsłabszych stosuje natomiast w większości agregat talerzowy. To nie są, jednak sztywne zasady, ponieważ zasadność spulchniania staram się opierać poprzez odkrywki wykonywane szpadlem. To one powiedzą jak głęboko wykonać uprawę.

Praca przynosi efekty

Uproszczenia to są tylko z nazwy. W tym systemie należy się skrupulatnie przyłożyć do każdego podejmowanego kroku. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie zaobserwowałem zniżki plonowania, ani innych negatywnych następstw, które mogłyby się przyczynić do zrezygnowania z uproszczonej uprawy roli. Szczególną uwagę w mojej technologii zwracam na odpowiednie zagospodarowanie resztek pożniwnych i obornika, mogą one utrudnić wykonanie poprawnie zabiegów, w tym szczególnie siewu. W wyniku uproszczonej uprawy osiągam, jednak cel jak dla mnie najważniejszy, czyli zwiększenie żyzności i produktywności m.in. poprzez odbudowanie struktury gleby czy budowanie próchnicy. 

Gleba jest naszym warsztatem pracy, dlatego w swoich działaniach skupiam się na propagowaniu dobrych praktyk rolniczych związanych między innymi z uprawą roli. Uproszczenia to moim zdaniem nie tylko przyszłość, ale i konieczność przynosząca przy tym korzyści nie tylko dla gleby i roślin, ale i również dla nas. W tym miejscu chciałbym również podziękować prof. Tomaszowi Piechocie – mojemu mentorowi za wiele cennych spostrzeżeń i informacji, które publikuje również na łamach naszego miesięcznika. 

Michał Piśny, redaktor działu uprawa, Agro Profil
@agro_profil

Tydzień wyjęty z życia, przejechane niemal 4,5 tyś km i skwar nie do zniesienia. Szykuje się kolejny świetny materiał tym razem z Rumunii😎✌️🇷🇴 #Agroprofil #żniwa #rolnictwo

♬ dźwięk oryginalny – Agro Profil

Nie tak łatwo odejść od pługa – Emil Lemański

– Gospodarstwo, które prowadzę wraz z ojcem ma powierzchnię 30 ha i nastawione jest na produkcję bydła mięsnego oraz trzody chlewnej. Gleby na których gospodarujemy są zróżnicowane, chodź przeważają gleby piaszczyste. Oprócz piachów mamy też 5 hektarów bardzo ciężkiej gliny, która chodź jest glebą wdzięczną, bo „trzyma wodę”, to jest bardzo trudna w uprawie.

Podpatrzone i zasłyszane

Od początku mojej przygody z redakcją, moje podejście do uprawy uproszczonej znacznie się zmieniło. Jeszcze w czasach gdy chodziłem do technikum byłem bardzo sceptycznie nastawiony. Od kiedy zacząłem odwiedzać dziesiątki gospodarstw uprawiających w uproszczeniach, i spędziłem sporo czasu z profesorem Piechotą moje podejście się odmieniło. 

Jednym z problemów utrudniających rozpoczęcie przygody z uprawą uproszczoną jest zbyt mały ciągnik. – Emil Lemański

Duża zmienność glebowa i ubogi płodozmian

Odejście od pługa w moim przypadku jednak nie jest takie łatwe. Po pierwsze w gospodarstwie mamy bardzo ubogi płodozmian, nastawiony na produkcję zaplecza paszowego dla trzody i bydła. Przeważa żyto i pszenżyto, roślin innych niż zboża praktycznie nie uprawiamy, dopiero w tym roku po raz pierwszy zasiałem rzepak właśnie po to by wprowadzić jakiekolwiek zmianowanie. Przy monokulturach zbożowych uprawa uproszczona to pchanie się w kłopoty. Kolejnym problemem jest te 5 hektarów gliny. Jest to gleba bardzo zlewna, wymagająca głębokiego spulchnienia. 

Brakuje mocy i sprzętu

Najmocniejszy ciągnik, którym dysponujemy w gospodarstwie ma 82 konie, nie ma mowy o tym, że będzie wstanie pracować na 25-30 cm nawet z agregatem o szerokości 2.2 metra, szczególnie, że teren jest pagórkowaty. Kolejnym problemem jest siew. Obecnie używany agregatu uprawowo-siewnego złożonego z agregatu zębowego i siewnika o redlicach stopkowych. Żeby sprawnie siać w jak to prof. Piechota nazywa bałagan, bez ryzyka zapychania się resztek w agregacie potrzebny jest agregat talerzowy i siewnik z redlicami talerzowymi, a to wszystko niestety musi ważyć. Waga takiego agregatu byłaby zbyt duża do naszego 82-konnego ciągnika. Reasumując chciałbym pług odstawić na złom ale do tego potrzebne jest jeszcze kilka zmian w moim gospodarstwie. 

Zachęcam do zapoznania się z naszymi materiałami filmowymi, które przygotowałem odwiedzając wielu rolników wykonujących uprawę uproszczoną. W końcu nie ma, chyba nic lepszego i bardziej rzetelnego niż opinia praktyków. 

Emil Lemański, redaktor działu technika, Agro Profil

Jeśli masz pytania dotyczące uprawy uproszczonej dzwoń lub pisz!
Nasi redaktorzy służą pomocą i podzielą się swoją wiedzą.