Strona główna Blog Strona 37

Kryzys nawozowy w Niemczech. Czy polskich rolników czeka ten sam scenariusz?

0

Zablokowane szlaki logistyczne, drastycznie wysokie koszty produkcji oraz puste magazyny dystrybutorów – to rzeczywistość, z którą mierzą się obecnie nasi zachodni sąsiedzi. Choć mogłoby się wydawać, że to problem wyłącznie niemieckiego agrobiznesu, rynki nawozów w Europie to naczynia połączone. Eksperci ostrzegają: jeśli rolnicy za Odrą nie zabezpieczą azotu w najbliższych miesiącach, wiosną 2027 roku czeka ich potężna luka podażowa. Jakie nastroje panują w Niemczech i czy polscy producenci rolni mają powody do obaw?

Niemiecki rynek nawozów w zawieszeniu. Rolnicy bez gotówki, handel bez ruchu

Martin Courbier, dyrektor zarządzający niemieckiego związku handlu rolniczego Der Agrarhandel, w wywiadzie dla portalu agrarheute bez ogródek ocenia sytuację za naszą zachodnią granicą: ruch w handlu nawozami azotowymi praktycznie zamarł. Tamtejsi dystrybutorzy wstrzymują się z zatowarowaniem, a rolnicy masowo odkładają decyzje zakupowe.

Co ciekawe, u podłoża tej decyzji nie leży chłodna kalkulacja czy wyczekiwanie na obniżki, ale czysta ekonomia i dramatyczny brak płynności finansowej gospodarstw. Niemieccy producenci mają za sobą trzy lata z rzędu z ujemnymi marżami w produkcji roślinnej. Przy obecnych, niskich cenach skupu zbóż i drastycznie drogich nawozach mineralnych, tamtejsi rolnicy po prostu nie mają gotówki.

Nastroje w Niemczech są fatalne, a eksperci prognozują, że ceny nawozów azotowych w drugiej połowie 2026 roku nie spadną do poziomów sprzed wybuchu wojny w rejonie Zatoki Perskiej. Spodziewany jest trend boczny z tendencją do dalszych wzrostów i ogromną zmiennością.

Dlaczego w Niemczech brakuje nawozów? Kluczowe przyczyny

Niemiecki handel rolniczy wszedł w obecny rok z rekordowymi zapasami, ponieważ firmy masowo sprowadzały towar pod koniec ubiegłego roku, chcąc zdążyć przed wejściem w życie unijnego mechanizmu CBAM (węglowego podatku granicznego). Te zapasy jednak się kurczą, a odbudowa magazynów, która zazwyczaj ruszała w maju, stoi w miejscu z trzech powodów:

  • Blokada Cieśniny Ormuz: Wojna na Bliskim Wschodzie sparaliżowała kluczowy szlak żeglugowy, odcinając Europę od dostaw surowców do produkcji nawozów.
  • Mechanizm CBAM: Choć unijne opłaty zostały nieco zredukowane, podatek węglowy nadal skutecznie ogranicza i podraża import spoza UE.
  • Wysoki popyt globalny: Światowe zapotrzebowanie na czysty składnik nie spada, co utrzymuje wysokie ceny na światowych giełdach towarowych.

Ostrzeżenie dla rynku: Niemieccy eksperci rysują czarny scenariusz: gospodarstwa, które nie kupią azotu do września, wiosną 2027 roku zderzą się z drastycznym brakiem towaru. Producenci nawozów z powodu ryzyka geopolitycznego nie podają cen długoterminowych, przez co dystrybutorzy nie mogą zaproponować rolnikom bezpiecznych kontraktów terminowych.

Oszczędności na polach: Mniejsze plony i gorsza jakość zbóż

Efekty niemieckiego kryzysu i tamtejszych nastrojów odczujemy na rynku unijnym już podczas najbliższych zbiorów. Chęć ratowania płynności finansowej zmusiła wielu niemieckich farmerów do drastycznych cięć kosztów. Masowo redukowano lub całkowicie rezygnowano z trzeciej dawki azotu.

Polski rynek jest ściśle powiązany z niemieckim. Jeśli w Niemczech zabraknie nawozów mineralnych, tamtejsi dystrybutorzy zaczną szukać towaru na rynkach ościennych, co może wywołać drenaż magazynów w Polsce i gwałtowny skok cen u rodzimych dystrybutorów. Ponadto, załamanie jakościowe niemieckiej pszenicy zmieni sytuację podażowo-popytową w naszym regionie Europy.

A jak sytuacja wygląda w Waszych gospodarstwach? Czy wzorem kolegów z Niemiec wstrzymujecie się z zakupami, czy wolicie dmuchać na zimne i zabezpieczacie już czysty składnik?

źródło: agrarheute

Przepalił 600 milionów euro. Największa farma owadów idzie pod młotek

0

Francuski startup Ÿnsect, który miał zrewolucjonizować rynek paszowy i żywnościowy na świecie, ogłosił upadłość i przeszedł w stan likwidacji. Firma, uznawana za globalnego pioniera w przemysłowej hodowli owadów, „przepaliła” ponad 600 milionów euro – w tym gigantyczne dotacje publiczne. Na jaw wychodzą szokujące szczegóły: od plag gryzoni, przez fałszowanie wyników, aż po masowe sprowadzanie surowca z zagranicy. Co ten spektakularny upadek oznacza dla tradycyjnego rolnictwa i rynku paszowego?

Obietnice bez pokrycia, czyli jak budowano mit Ÿnsect

Firma Ÿnsect przez lata była przedstawiana jako flagowy projekt europejskiego zielonego ładu i nowoczesnego agrobiznesu. Obiecywano, że białko z owadów (konkretnie z mącznika młynarka) stanie się ekologiczną i wysokobiałkową alternatywą dla tradycyjnej śruty sojowej czy mączki rybnej w żywieniu zwierząt.

Inwestorzy oraz unijne i francuskie instytucje uwierzyły w tę wizję, pompując w startup astronomiczne kwoty. Firma zebrała blisko 600 milionów euro, z czego co najmniej 148 milionów euro stanowiły publiczne dotacje i subsydia. Pod koniec 2025 roku bańka jednak pękła – ogłoszono niewypłacalność, a sąd nakazał likwidację spółki.

Dziś, dzięki śledztwu dziennikarskiemu portalu Vakita, dowiadujemy się, że projekt od lat był „kolosem na glinianych nogach”.

Kulisy technologicznego dramatu: Pasożyty, szczury i ręczna praca

Centralnym punktem afery stał się zakład pilotażowy w Dole we Francji. Oficjalnie stanowił on ultranowoczesną, w pełni zautomatyzowaną linię produkcyjną. Byli pracownicy wyjawili jednak brutalną prawdę. W fabryce regularnie dochodziło do:

  • Awarii systemów automatyzacji, które zmuszały ludzi do wykonywania pracy ręcznie.
  • Masowych plag pasożytów niszczących hodowle owadów.
  • Problemów z gryzoniami (myszy i szczury) w halach produkcyjnych.

Co najbardziej bulwersujące, mimo że inżynierowie ostrzegali zarząd o wadach technologicznych, kierownictwo ukrywało te fakty przed światem. Zamiast naprawić błędy w Dole, firma podjęła decyzję o budowie w Poulainville największej farmy owadów na świecie. Już w 2019 roku ówczesny dyrektor IT/OT, Philippe Verdier, odchodząc z firmy, pisał wprost: model przemysłowy nie działa, projekt jest nierealistyczny, a biznesplan wadliwy.

Dla rolników, którzy na co dzień zmagają się z rygorystycznymi kontrolami i wymogami jakościowymi, zachowanie francuskiego giganta może budzić uzasadnione oburzenie. Ÿnsect budował swój marketing na hałach „lokalności, transparentności i zrównoważonego rozwoju”.

Tymczasem, jak wykazało śledztwo, gdy francuskie linie produkcyjne zawodziły, firma masowo dokupowała larwy z zagranicy (m.in. z Węgier i Belgii) za miliony euro, byle tylko utrzymać pozory ciągłości produkcji przed inwestorami. Wizyty kontrolne i inspekcje mediów były reżyserowane – na czas odwiedzin sprzątano hale i ukrywano fakt, że „w pełni zautomatyzowana” fabryka wymaga stałej pracy ludzkich rąk.

Gdzie podziała się czujność urzędników?

Francuski Bank Inwestycyjny (Bpifrance) broni się, twierdząc, że porażka to „normalne ryzyko przy wdrażaniu technologii przełomowych”. Jednak krytycy i organizacje rolnicze zadają głośne pytanie: jak to możliwe, że publiczne pieniądze, które mogły wesprzeć realną i stabilną produkcję żywności, bezrefleksyjnie przelewano na konto niesprawdzonego startupu?

Corentin Biteau, prezes Krajowego Obserwatorium Hodowli Owadów (ONEI), komentuje sprawę bez złudzeń:

„Branża hodowli owadów otrzymała znaczne środki publiczne na podstawie obietnic, które w praktyce nigdy się nie sprawdziły. Przypadek Ÿnsect pokazuje problem, z jakim mierzy się cały ten sektor”.

źródło: agrarheute

Kolejny potężny pożar chlewni, w płomieniach zginęły tysiące zwierząt!

0

Czarna seria na fermach hodowlanych w Polsce trwa. W miejscowości Lutol (województwo lubuskie) wczoraj wybuchł gigantyczny pożar wielkotowarowej chlewni. Ogień błyskawicznie objął nowoczesny obiekt, w którym znajdowały się maciory oraz małe prosięta. Mimo natychmiastowej akcji kilkunastu zastępów straży pożarnej, bilans katastrofy jest tragiczny – w płomieniach zginęło kilka tysięcy zwierząt.

Walka z żywiołem i dramatyczna ewakuacja

Gdy na miejsce dotarły pierwsze wozy gaśnicze, dach ogromnego budynku inwentarskiego stał już w płomieniach, a nad okolicą unosiły się kłęby gęstego, czarnego dymu. Strażacy natychmiast przystąpili do jednoczesnego gaszenia obiektu oraz próby ratowania przerażonych zwierząt. Sytuację potęgował fakt, że wewnątrz znajdowały się lochy z młodymi, co ekstremalnie utrudniało sprawną ewakuację. Mimo tytanicznej pracy ratowników, konstrukcja dachu szybko uległa zawaleniu do środka, grzebiąc większość stada wewnątrz płonącej pułapki.

Kolejny pożar chlewni – branża liczy gigantyczne straty

To już kolejny pożar chlewni w naszym kraju w ostatnim czasie, co ponownie wywołuje dyskusję na temat bezpieczeństwa pożarowego w wielkich obiektach inwentarskich. Dla właścicieli gospodarstwa to niewyobrażalny dramat finansowy i osobisty. Straty materialne obejmujące zniszczenie nowoczesnego budynku, specjalistycznego wyposażenia paszowego i wentylacyjnego oraz – przede wszystkim – utratę potencjału genetycznego stada i tysięcy prosiąt, będą liczone w milionach złotych. Odbudowa produkcji w tym miejscu zajmie całe lata.

Co było przyczyną tragedii?

Na miejscu katastrofy przez wiele godzin pracowali śledczy oraz biegli z zakresu pożarnictwa pod nadzorem prokuratora. Ich zadaniem będzie dokładne ustalenie, co doprowadziło do tak nagłego i niszczycielskiego wybuchu ognia. W tego typu obiektach śledczy najczęściej biorą pod uwagę awarię skomplikowanej instalacji elektrycznej, zwarcie w systemach automatycznego karmienia bądź wentylacji, albo zaprószenie ognia podczas prac konserwacyjnych. Dokładne przyczyny poznamy jednak dopiero po oficjalnym zakończeniu pracy ekspertów.

źródło: TVN24, OSP w Jasieniu

Kryzys w Nordzucker: Czy drastyczny spadek ceny cukru zniszczy rentowność upraw?

1
Ceny cukru

Ceny cukru: Załamanie na rynku słodkiego surowca uderza w fundamenty europejskiego rolnictwa. Niemiecki portal Agrarheute informuje, że drugi co do wielkości producent na kontynencie, koncern Nordzucker, odnotował gigantyczną, wielomilionową stratę operacyjną. Głównym winowajcą są spadające ceny cukru w Europie, które zmusiły przetwórcę do wprowadzenia radykalnego programu oszczędnościowego. Dla plantatorów buraka oznacza to brak dywidend, mniejszy areał kontraktacji oraz całkowicie nowe, surowsze zasady rozliczeń.

Jak spadające ceny cukru doprowadziły giganta do rekordowej straty?

Dane finansowe przedstawione przez zarząd Nordzucker za miniony rok obrotowy zaszokowały analityków. Przychody koncernu skurczyły się o około 16 procent (do poziomu 2,34 miliarda euro), a wynik operacyjny (EBIT) runął w dół, wykazując rekordową stratę wynoszącą aż 226 milionów euro.

Bezpośrednią przyczyną tego tąpnięcia były drastycznie malejące ceny cukru na rynku unijnym, wywołane nadpodażą po dwóch wyjątkowo obfitych kampaniach. W ciągu zaledwie jednego roku stawki za tonę białego puchu w UE spadły z poziomu 619 euro do zaledwie 513 euro. Przy jednoczesnym wzroście kosztów energii i przetwórstwa, tak niskie wyceny rynkowe pozbawiły koncern marży, zmuszając radę nadzorczą do całkowitego zawieszenia wypłaty dywidend dla rolników-akcjonariuszy, którzy posiadają udziały w spółce.

Na ostateczny ujemny wynik nałożyły się również odpisy aktualizujące wartość zapasów (ok. 50 mln euro), odpisy z tytułu utraty wartości majątku trwałego (ok. 100 mln euro) oraz koszty związane z zamknięciem nierentownej cukrowni na Słowacji.

Co decyzje Nordzucker oznaczają dla plantatorów? Trzy kluczowe zmiany

Aby ratować płynność finansową, niemiecki koncern wprowadza radykalny program restrukturyzacji i drastycznie zmienia reguły gry w relacjach z dostawcami surowca. Rolnicy muszą przygotować się na trzy kluczowe cięcia:

1. Dalsza redukcja powierzchni upraw (kampania 2026)

W minionym sezonie Nordzucker zmniejszył już kontraktację powierzchni upraw w UE średnio o 7-8 procent. Okazało się to jednak niewystarczające z powodu rekordowej wydajności buraka z hektara. Zarząd zapowiada, że w roku produkcyjnym 2026 konieczne będzie kolejne cięcie areału o podobną wielkość (kolejne 7-8%), aby realnie zdjąć nadwyżkę cukru z rynku i zatrzymać cenowe eldorado dla kupujących.

2. Nowy model cenowy: Ryzyko rynkowe przerzucone na rolnika

Największą rewolucją długoterminową (zapowiedzianą na kampanię 2027/28) jest wdrożenie zupełnie nowego modelu cenowego za dostarczone buraki. Gwarantowana cena bazowa zostanie drastycznie obniżona w porównaniu do ubiegłych lat. Dotychczasowe dopłaty dla rolników były powiązane ściśle z rynkową ceną cukru – teraz będą zależeć bezpośrednio od wskaźników bilansowych i zysku netto samego koncernu. Rolnicy zyskają finansowo tylko wtedy, gdy cała grupa Nordzucker wyjdzie na plus.

3. Drastyczny plan oszczędnościowy i ucieczka poza Europę

Firma uruchamia natychmiastowy program cięcia kosztów operacyjnych, który ma przynieść 50 milionów euro oszczędności (m.in. poprzez redukcję etatów administracyjnych). Strategia koncernu zakłada również uniezależnienie się od kapryśnego i ściśle regulowanego rynku europejskiego. Docelowo Nordzucker chce generować aż 50% swoich zysków poza produkcją cukru w UE, inwestując mocniej w biznes trzciny cukrowej w Australii i Ameryce Południowej oraz rozwijając segment alternatywnych białek roślinnych.

Czy uprawa buraków cukrowych nadal będzie opłacalna?

Mimo tąpnięcia dochodów i drastycznego zaostrzenia warunków kontraktacji, przedstawiciele Nordzucker starają się tonować nastroje. Wskazują, że w obliczu globalnego załamania i niskich stawek na rynku zbóż (gdzie ceny pszenicy i kukurydzy również szorują po dnie z racji rekordowych zapasów), burak cukrowy w ujęciu relatywnym nadal pozostanie dla wielu gospodarstw uprawą o akceptowalnej rentowności.

Powrót do stabilnych zysków i wyjście „na zero” Nordzucker planuje jednak dopiero na lata 2027/2028, co oznacza, że przed plantatorami co najmniej dwa sezony silnego zaciskania pasa i restrykcyjnej polityki kontraktacyjnej.

Źródło danych: Agrarheute

Eksport produktów mleczarskich do Korei otwarty na nowy asortyment. To sukces polskich negocjacji

0
Eksport produktów mleczarskich

Polski eksport produktów mleczarskich zyska nowe, silne wsparcie na rynku azjatyckim. 26 maja 2026 roku rynek Republiki Korei oficjalnie otworzył się na kolejne towary nabiałowe z Polski. To efekt intensywnych działań dyplomatycznych, współpracy resortu rolnictwa, Głównego Inspektoratu Weterynarii oraz udanego audytu, który koreańscy inspektorzy przeprowadzili w naszym kraju w grudniu 2025 roku.

Do tej pory hitem eksportowym w tamtym kierunku było polskie mleko UHT. Teraz lista produktów, które polskie firmy mogą legalnie sprzedawać do Korei Południowej, znacznie się wydłużyła.

Co nowego wyeksportujemy do Korei?

Polskie zakłady zyskały prawo do sprzedaży następujących towarów:

  • mleko dla niemowląt,
  • mleko zagęszczone,
  • śmietanka (w tym UHT),
  • laktoza,
  • maślanka,
  • produkty z hydrolizowanych białek mleka oraz mleka hydrolizowane.

Krajowy rynek mleka pod presją niskich cen w skupie

Nowe możliwości handlowe pojawiają się w momencie, gdy krajowi producenci mierzą się ze spadkami stawek w skupach. Jak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, w kwietniu 2026 roku średnia cena skupu mleka w Polsce wyniosła 182,64 zł za hektolitr (czyli około 1,83 zł za litr). W ujęciu miesięcznym spadek był niewielki i wyniósł 0,3% w porównaniu do marca.

Jednak w zestawieniu z analogicznym okresem ubiegłego roku sytuacja wygląda znacznie gorzej – cena mleka w skupie była w kwietniu aż o 19,5% niższa niż w kwietniu 2025 roku. Tradycyjnie już najwyższe stawki transakcyjne notowano w województwie podlaskim (197,31 zł/hl), z kolei najmniej za surowiec płacono w województwie łódzkim (167,84 zł/hl). Szersze otwarcie rynku azjatyckiego na polskie produkty przetworzone o wyższej wartości dodanej może pomóc w zagospodarowaniu nadwyżek surowca i poprawić stabilność dochodów gospodarstw mlecznych.

Rynek wymagający, ale opłacalny

Korea Południowa to jeden z najważniejszych partnerów handlowych Polski w Azji. Tamtejsi konsumenci cenią wysoką jakość, a polski nabiał cieszy się tam dobrą opinią. Ministerstwo Rolnictwa, przy wsparciu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, przygotowuje i regularnie prowadzi tam działania promocyjne.

O tym, jak duży i perspektywiczny jest to kierunek, świadczą twarde dane liczbowe. W 2025 roku wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego do Korei Południowej wyniosła prawie 110 milionów euro. Aż jedną trzecią tej kwoty wygenerowała sprzedaż samego mleka UHT. Dalsze rozszerzenie asortymentu to szansa na zwiększenie obrotów handlowych i realne wsparcie dla całego sektora w trudniejszym momencie rynkowym.

Źródło: MRiRW, GUS

Ceny paliw: Orlen znowu obniża hurt. Znamy ceny maksymalne na weekend i poniedziałek [PROGNOZA]

0
ceny paliw

Ceny paliw w kraju: Rolnicy już wczoraj (zakupy hurtowe), a kierowcy dzisiaj poczują dużą ulgę w portfelu. Dobra wiadomość jest taka, że jeszcze niższe ceny zostaną z nami do poniedziałku, a rząd przedłużył pakiet CPN do połowy czerwca.

Piątkowy cennik hurtowy (29 maja) przyniósł trzecią z rzędu serię obniżek cen oleju napędowego oraz benzyny w PKN Orlen. Krajowa rafineria dostosowuje swoje stawki do sytuacji na zewnętrznych rynkach paliwowych i surowcowych, które wykazują dużą odporność na nowe incydenty w cieśninie Ormuz.

Poznaj najnowszą analizę z rynku paliw:

Geopolityka i sytuacja na giełdach światowych

Na Bliskim Wschodzie powróciły niepokoje wokół kluczowych szlaków handlowych. Iran ostrzelał w celu ostrzeżenia statki handlowe, które bez jego zgody próbowały przepłynąć przez Cieśninę Ormuz, co zmusiło te jednostki do zawrócenia. Mimo tego incydentu, rynki surowcowe zareagowały bardzo spokojnie, co świadczy o ograniczeniu premii za ryzyko wojenne.

Sytuacja na rynkach giełdowych prezentuje się następująco:

  • Ropa Brent: Po wcześniejszym głębokim tąpnięciu, ostatnia sesja przyniosła jedynie symboliczny minus – cena ropy Brent zamknęła dzień na poziomie 93,7 USD za baryłkę. Równolegle amerykański indeks VTI odnotował minimalny wzrost.
  • Diesel ARA: Europejskie kontrakty terminowe na olej napędowy po wcześniejszym spadku o 3,3% potaniały wczoraj symbolicznie i kosztują dzisiaj 1 019 USD za tonę. Jest to najniższa wycena tego paliwa od 10 marca 2026 roku.
  • Kontekst historyczny i długoterminowy: Choć obecne minima giełdowe przynoszą ulgę, w szerszej perspektywie ceny paliw na świecie pozostają wysokie. Dzisiejsza wycena diesla ARA (1 019 USD/t) jest nadal o blisko 35% wyższa w porównaniu do poziomów z końca lutego, czyli sprzed wybuchu konfliktu z Iranem. Warto przypomnieć, że w szczytowym momencie – 2 kwietnia 2026 roku – notowania diesla osiągnęły rekordowy poziom 1 588,12 USD/t. Obecny spadek oznacza obniżkę od kwietniowego maksimum o ponad 569 USD na tonie.
  • Kurs USD/PLN: Stabilna wycena złotego w rejonie 3,64 PLN za dolara wspiera krajowych importerów i sprzyja obniżkom w rafineriach.

Krajowy rynek hurtowy w piątek (29 maja)

Oficjalne tabele hurtowe PKN Orlen z 29 maja przyniosły następujące rozstrzygnięcia:

  • Benzyna Pb95 (Eurosuper): Zgodnie z najnowszym wpisem w dokumencie cena hurtowa spadła z poziomu 5 406 PLN/m³ do 5 305 PLN/m³. Oznacza to kolejną wyraźną obniżkę o 101 PLN na metrze sześciennym (10,1 grosza na litrze netto) w ciągu jednej doby. Łącznie od szczytu z 19 maja (5 741 PLN/m³) benzyna w hurcie staniała o 436 PLN.
  • Olej Napędowy (Ekodiesel): Zgodnie z oficjalną tabelą zmian widoczną na stronie Orlenu, cena hurtowa ON została dziś obniżona z poziomu 5 599 PLN/m³ do 5 577 PLN/m³. Spadek wynosi 22 PLN na metrze sześciennym (2,2 grosza na litrze netto). Od majowego szczytu notowanego 20 maja (6 156 PLN/m³), stawka w hurcie spadła już łącznie o 579 PLN na metrze sześciennym.

Status tarczy CPN i oficjalna prognoza cen na weekend i poniedziałek (30.05 – 01.06)

Program osłonowy tarczy paliwowej CPN formalnie miał obowiązywać do końca maja. Jednak rząd przedłużył obowiązywanie pakietu CPN do połowy czerwca.

Kolejne obniżki w hurcie przełożą się na korektę urzędowych maksimów detalicznych na stacjach od najbliższej soboty. Zgodnie z zasadami tarczy CPN (marża stacji zamrożona na poziomie 30 groszy netto/l, VAT 8%), limity cenowe wylicza się według wzoru: ((Cena hurtowa netto Orlen / 1000) + 0,30 zł) × 1,08.

Rodzaj paliwaOficjalna Cena Max (Czwartek 28.05)Oficjalna Cena Max (Piątek 29.05)PROGNOZOWANA Cena Max (Weekend i Poniedziałek)Łączna zmiana (od czwartku)
Olej Napędowy (ON)6,57 zł/l6,37 zł/l6,35 zł/l▼ -22 gr/l
Benzyna Pb956,31 zł/l6,16 zł/l6,05 zł/l▼ -26 gr/l

Od soboty 30 maja do poniedziałku 1 czerwca maksymalna urzędowa cena oleju napędowego spadnie do 6,35 zł/l, a benzyny Pb95 do 6,05 zł/l.

Rekomendacja zakupowa dla gospodarstw

Kierowcy detaliczni: Jeśli planujecie tankowanie na weekend lub początek tygodnia, warto wstrzymać się do soboty 30 maja. Nowe limity tarczy CPN obniżą maksymalne stawki detaliczne, zwłaszcza w przypadku benzyny Pb95 (spadek limitu o kolejne 11 groszy na litrze względem cen piątkowych).

  • Producenci rolni (zakupy hurtowe): Trzydniowa fala obniżek w Orlenie przyniosła łączny wyraźny spadek cen hurtowych (ON staniał o 373 zł/m³, a Pb95 o 337 zł/m³ licząc od środy). Zapowiedź przedłużenia tarczy CPN do połowy czerwca przez min. Motykę eliminuje ryzyko nagłego skoku cen od wtorku. Biorąc pod uwagę fakt, że rynek giełdowy uodpornił się na incydenty w Cieśninie Ormuz, a diesel ARA kosztuje najmniej od marca (1 019 USD/t), obecne poziomy cen hurtowych w kraju stanowią dogodny i stabilny moment na uzupełnienie zapasów w zbiornikach gospodarstw przed intensywnymi pracami polowymi.

Źródło cen paliw: PKN Orlen Monitor Polski, Giełdy Towarowe

Najnowsza prognoza zbiorów zbóż w Polsce: Duży spadek r/r, ale nadal w okolicy średniej

0
Zbiory zbóż w Polsce

Prognoza zbiorów zbóż w Polsce opublikowana przez Komisję Europejską (zaktualizowana 26 maja 2026 r.) przynosi wyraźne korekty. Wynika z nich, że po rekordowym ubiegłym roku, nadchodzące zbiory w naszym kraju będą wyraźnie niższe. Łączna produkcja utrzyma się jednak w okolicy wieloletniej średniej, do czego przyczynia się stabilny areał upraw, mimo słabszych prognoz dotyczących średnich plonów. Należy jednak pamiętać, że prezentowana prognoza zapewne będzie dalej korygowana w dół ze względu na utrzymujący się w kraju deficyt opadów, który negatywnie wpływa na kondycję upraw w kluczowych fazach rozwoju.

Prognoza zbiorów zbóż w Polsce – produkcja mocno w dół r/r

Według bieżących przewidywań KE, całkowita produkcja zbóż w Polsce w sezonie 2026p wyniesie 35 234,33 tys. ton.

  • Spadek rok do roku: W porównaniu do rekordowego sezonu 2025f, w którym produkcja sięgnęła 37 629,70 tys. ton, prognozowany jest spadek o blisko 2,4 miliona ton.
  • Korekta w dół m/m: W stosunku do szacunków sprzed miesiąca, Komisja obniżyła przewidywania łącznych zbiorów o 461,06 tys. ton (z poziomu 35 695,39 tys. ton).
  • Stabilizacja wobec średniej: Mimo dużego regresu r/r, krajowy wolumen jest niemal identyczny ze średnią 5-letnią (5-Year TrimAvg wynosi 35 101,50 tys. ton; odchylenie 0,00).

W strukturze gatunkowej największy spadek m/m zaliczyła pszenica miękka – jej produkcję obniżono do 12 956,40 tys. ton (miesiąc temu prognozowano 13 186,35 tys. ton). Korekty w dół dotknęły także jęczmień (3 242,94 tys. ton), pszenżyto (4 621,67 tys. ton) oraz żyto (2 175,60 tys. ton). Bez zmian w stosunku do ubiegłego miesiąca pozostały prognozy dla kukurydzy (9 133,32 tys. ton) oraz owsa (1 752,31 tys. ton).

Produkcja zbóż w Polsce – WYKRES

Plony: Majowe pogorszenie perspektyw wydajności

Głównym czynnikiem redukującym tegoroczny potencjał produkcyjny są słabsze prognozy średnich plonów. W najnowszym raporcie KE skorygowała w dół oczekiwania wydajności z hektara dla większości kluczowych zbóż w Polsce w porównaniu do ubiegłego miesiąca.

  • Pszenica miękka: Średni plon oszacowano na 5 t/ha, co oznacza spadek o 1,4% poniżej średniej 5-letniej.
  • Pszenżyto i żyto: Prognozy dla obu gatunków stopniały do 4 t/ha dla pszenżyta (spadek o 2,3% wobec średniej 5-letniej) oraz 3 t/ha dla żyta (spadek o 0,9% poniżej średniej).
  • Jęczmień: Pomimo spadkowej korekty m/m do poziomu 4 t/ha, prognozowany plon pozostaje o 2,1% wyższy od średniej wieloletniej.
  • Kukurydza i owies: Utrzymały stabilne prognozy. Kukurydza z plonem 7 t/ha wypada na poziomie średniej (+0,1%), natomiast owies z wynikiem 3 t/ha notuje najwyższy, aż 7,6% wzrost wobec średniej 5-letniej.

Dla zbóż ogółem (Total cereals) średni plon prognozowany jest na poziomie 5 t/ha, czyli o 0,4% wyżej niż średnia obcinana z ostatnich 5 lat.

Areał: Przetasowania w strukturze zasiewów

Całkowity obszar uprawy zbóż pod tegoroczne zbiory jest stabilny i wynosi 7 155 tys. ha. To wynik o zaledwie 0,3% niższy od średniej 5-letniej, ale delikatnie wyższy niż w ubiegłym roku (7 149 tys. ha). Komisja Europejska nie zmieniła w maju struktury powierzchniowej względem ubiegłego miesiąca, widoczne są jednak głębokie przesunięcia w trendach wieloletnich:

  • Zyskują pszenica i jęczmień: Areał pszenicy miękkiej wzrósł do 2 496 tys. ha (+3,2% wobec średniej 5-letniej). Bardzo mocny skok powierzchni odnotował jęczmień – aż do 725 tys. ha, co przewyższa średnią wieloletnią o 9,7%.
  • Kukurydza w dół r/r: Powierzchnia kukurydzy wyniesie 1 243 tys. ha. Choć odpowiada to dokładnie średniej 5-letniej (0,0%), oznacza to wyraźny odwrót od rekordowego areału z 2025 roku (1 342 tys. ha).
  • Regres zbóż tradycyjnych: Kontynuowany jest wyraźny spadek zainteresowania uprawą pszenżyta (1 082 tys. ha, aż o 9,4% poniżej średniej) oraz żyta (628 tys. ha, spadek o 9,0% wobec średniej). Areał owsa pozostaje na niezmienionym poziomie 515 tys. ha.

Podsumowanie

Uprawy cierpią z powodu suszy, ale KE prognozuje średnie zbiory zbóż w Polsce

Prognoza zbiorów zbóż w Polsce na sezon 2026p, opublikowana przez Komisję Europejską, na pierwszy rzut oka nie zwiastuje dramatu. Choć prognozowana produkcja na poziomie 35 234,33 tys. ton oznacza potężny zjazd r/r o blisko 2,4 miliona ton, unijni urzędnicy uspokajają: wynik ten idealnie wpisuje się w średnią 5-letnią. Bruksela zachowuje urzędowy optymizm, opierając swoje kalkulacje na statystyce, według której tegoroczne plony ogółem powinny sięgnąć bezpiecznych 5 t/ha.

Rzeczywistość na polach mocno jednak trzeszczy w zderzeniu z unijnymi tabelami. Dynamicznie pogłębiający się deficyt opadów i majowa susza dają się uprawom mocno we znaki w kluczowych fazach rozwoju. Porównywanie obecnego potencjału do historycznego rekordu z 2025 roku buduje obraz katastrofy, z kolei zestawianie go przez KE ze średnią wieloletnią – zaniżaną przecież przez poprzednie suche lata – sztucznie ten obraz wygładza.

Papierowe 35,2 mln ton z majowego raportu to wynik bazujący na przetasowaniach w areale (wzrost powierzchni pszenicy i jęczmienia kosztem kukurydzy), jednak przy dalszym braku deszczu Bruksela będzie zmuszona w kolejnych miesiącach bolesne zweryfikować swoje prognozy w dół.

Źródło danych: KE

MRiRW zapowiada nowe kredyty dla rolników! Będzie konsolidacja zadłużenia?

0
kredyty preferencyjne

Trudna sytuacja na rynkach rolnych i wysokie koszty prowadzenia gospodarstw zmuszają rolników do szukania pomocy finansowej. W odpowiedzi na postulaty Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR), resort rolnictwa oficjalnie potwierdził, że pracuje nad zupełnie nowymi rozwiązaniami kredytowymi, w tym nad wyczekiwanym kredytem konsolidacyjnym. Pod pismem w tej sprawie podpisał się wiceminister Stefan Krajewski. Zanim jednak wejdą w życie nowe przepisy, przypominamy, z jakich tanich kredytów z dopłatami ARiMR i darmowych gwarancji możecie skorzystać już teraz.

Ministerstwo słucha rolników: Nowe linie kredytowe w przygotowaniu

Pod koniec kwietnia 2026 roku Prezes KRIR, Wiktor Szmulewicz, wystosował oficjalne pismo do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Domagał się w nim wprowadzenia do ofert banków nowego, atrakcyjnego kredytu, który pomógłby podreperować płynność finansową w polskich gospodarstwach.

Odpowiedź resortu z 20 maja 2026 roku (znak: DBD.pp.071.47.2026) przynosi konkretną zapowiedź. Wiceminister Stefan Krajewski oficjalnie poinformował, że trwają analizy nad wprowadzeniem nowych instrumentów kredytowych, ze szczególnym uwzględnieniem kredytu konsolidacyjnego. Taki kredyt pozwoliłby połączyć kilka uciążliwych zobowiązań w jedną, łatwiejszą do spłaty ratę z niskim oprocentowaniem.

Urzędnicy obiecują, że gdy tylko projekty nowych przepisów będą gotowe, natychmiast trafią do konsultacji społecznych, aby rolnicy mogli sami ocenić ich opłacalność.

Tanie kredyty z dopłatami ARiMR – co jest dostępne od ręki?

Zanim ministerstwo wdroży nowe programy, gospodarstwa mogą ratować swój budżet sprawdzonymi kredytami preferencyjnymi. Dzięki dopłatom z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ich oprocentowanie dla rolnika wynosi obecnie około 4,20% – 4,22% (w zależności od banku komercyjnego lub spółdzielczego).

Oto 4 główne opcje, o które możecie pytać w bankach:

  • 1. Kredyt na inwestycje (maszyny, budynki): Można go wziąć na maksymalnie 15 lat. Pokrywa do 80% kosztów inwestycji w gospodarstwie (maksymalnie do 5 mln zł) lub do 70% w działach specjalnych produkcji rolnej (tu limit wynosi aż 8 mln zł).
  • 2. Kredyt na zakup ziemi: Przeznaczony na powiększenie lub poprawę struktury gospodarstwa (ziemia w planie gminy musi być rolnicza). Spłata rozłożona na max 15 lat, finansowanie do 80% wartości transakcji (limit: 5 mln zł). Pomoc udzielana jest w formule de minimis.
  • 3. Kredyty klęskowe (Linie K01 i K02): Na wznowienie produkcji po suszy, przymrozkach czy gradobiciu. Wniosek trzeba złożyć w ciągu 12 miesięcy od protokołu komisji wojewody. Uwaga na ubezpieczenie: Jeśli rolnik miał ubezpieczone minimum 50% upraw lub zwierząt, oprocentowanie wynosi symboliczne 0,5% w skali roku. Dla nieubezpieczonych stawka rośnie do 3,90%.
  • 4. Kredyt na przetwórstwo (Linia PR): Dla rolników i grup producentów inwestujących we własny przetwórstwo lub zakup udziałów w spółkach przetwórczych. Limity wynoszą od 4 do nawet 16 mln zł.

Fundusz Gwarancji Rolnych Plus (FGR Plus): Kredyt nawet bez odsetek!

Jeżeli bank żąda twardego zabezpieczenia (np. hipoteki), którego nie możecie przedstawić, rozwiązaniem jest bezpłatna gwarancja FGR Plus z Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). Fundusz ten zabezpiecza aż do 80% kwoty kredytu (do kwoty 5 mln zł) na okres do 183 miesięcy przy inwestycjach. Co ważne, do kredytu inwestycyjnego można dobrać kredyt obrotowy na bieżące wydatki (np. paliwo, nawozy) w wysokości do 20% wartości całej umowy.

Program FGR Plus oferuje ogromną premię: dotacje do odsetek przez pierwsze 2 lata:

  • Do 50% dopłaty do odsetek dostaną mniejsze gospodarstwa (poniżej 25 tys. euro wielkości ekonomicznej) lub większe, o ile inwestują w ochronę środowiska i klimatu.
  • Aż 100% dopłaty do odsetek (czyli kredyt darmowy przez 2 lata!) przysługuje mniejszym gospodarstwom inwestującym w ekologię oraz każdemu Młodemu Rolnikowi, bez względu na wielkość gospodarstwa.

Co sądzicie o tych rozwiązaniach?

Cyfrowa przyszłość polskiej wsi. Rusza projekt RURALSTRAT za miliony złotych

0

Rozwój technologii na obszarach wiejskich przestaje być odległą wizją, a staje się elementem krajowej polityki strukturalnej. 25 maja 2026 roku oficjalnie zainaugurowano projekt RURALSTRAT, którego celem jest wdrożenie koncepcji inteligentnych wsi (smart villages) w Polsce. Inicjatywa zrzeszająca administrację rządową, samorząd oraz sektor naukowy ma dostarczyć samorządom gotowe rozwiązania do planowania lokalnych inwestycji, transportu i usług publicznych.

Czym jest Smart Village? Nowoczesne technologie w służbie samorządów

Koncepcja smart village zakłada wykorzystanie nowoczesnych narzędzi cyfrowych i organizacyjnych do poprawy jakości życia mieszkańców oraz efektywności zarządzania jednostkami terytorialnymi. Projekt RURALSTRAT ma przenieść te założenia z poziomu teorii do praktycznych wdrożeń.

– Smart village nie jest już dzisiaj teorią ani odległą wizją. Takie rozwiązania już działają na polskiej wsi i realnie ułatwiają życie mieszkańcom. Chcemy jeszcze lepiej wykorzystać nowe technologie po to, żeby poprawiać jakość życia na obszarach wiejskich i zwiększać dostęp do nowoczesnych usług publicznych – wyjaśnia minister Stefan Krajewski.

Przedsięwzięcie potrwa do kwietnia 2029 roku. W tym czasie konsorcjum projektowe przygotuje analizy, rekomendacje oraz ramy strategiczne dla polityk krajowych i regionalnych. Eksperci ocenią także skuteczność rozwiązań technologicznych funkcjonujących już w innych państwach europejskich, aby zaadaptować je do polskich realiów.

Cyfryzacja infrastruktury i fundusze celowe. Rola KPO i programu GOSPOSTRATEG

Modernizacja obszarów wiejskich opiera się na konkretnych wdrożeniach technologicznych. Jako przykład takich działań wskazuje się wdrażane obecnie systemy zdalnego odczytu liczników wody, finansowane ze środków Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Automatyzacja procesów pozwala na optymalizację czasu mieszkańców, z których coraz większa część łączy pracę w sektorze agrobiznesu lub poza nim z obowiązkami domowymi.

Projekt RURALSTRAT uzyskał finansowanie w ramach XII konkursu programu GOSPOSTRATEG. Znalazł się w gronie 7 projektów wybranych do dofinansowania spośród 15 zgłoszonych wniosków. Łączny budżet przyznany na realizację tych inicjatyw wynosi ponad 38 milionów złotych.

Wypracowane w trakcie projektu analizy mają pomóc w optymalnym programowaniu i dystrybucji środków z nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej. Dokładne zmapowanie potrzeb technicznych i społecznych ułatwi konstruowanie celowych programów wsparcia dla:

 infrastruktury gminnej i transportowej,

 modernizacji sektora przetwórczego,

 rozwoju cyfrowego gospodarstw i instytucji lokalnych.

Współpraca administracji i nauki: Cel to „prawo do pozostania”

W realizację przedsięwzięcia zaangażowano około 80 naukowców i ekspertów. Partnerem naukowym projektu jest Politechnika Białostocka. Władze uczelni zwracają uwagę, że rozwój inteligentnych wsi wymaga podejścia interdyscyplinarnego.

– Chcemy przygotować rozwiązania, które będzie można wykorzystać nie tylko w naszym regionie, ale również w całym kraju. Smart village to nie tylko technologie. Duże znaczenie mają także kwestie społeczne, środowiskowe i organizacyjne – zaznacza prof. Marta Kosior-Kazberuk, rektor Politechniki Białostockiej.

W strukturę wykonawczą włączyła się również Sieć Badawcza Łukasiewicz – ITECH. Instytut ten odpowiada za opracowanie analiz foresightowych oraz audyt krajowych i europejskich przepisów prawnych regulujących cyfryzację wsi.

Z perspektywy samorządowej, co podkreślił marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym, kluczowa jest realizacja koncepcji „prawa do pozostania”. Celem działań strategicznych jest wyrównanie szans infrastrukturalnych między miastem a wsią, aby mieszkańcy i młodzi przedsiębiorcy rolni decydowali się na prowadzenie działalności w rodzinnych stronach ze względu na atrakcyjne warunki, a nie z braku alternatyw.

Rząd upraszcza ubezpieczenia upraw. Koniec z limitami klas gleby i niższe składki!

1

Przełom w systemie ubezpieczeń rolniczych staje się faktem. Sejm rozpoczął właśnie prace nad nowelizacją ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Resort rolnictwa chce raz na zawsze skończyć z biurokratycznymi barierami, które do tej pory blokowały wielu gospodarzom dostęp do państwowych dopłat. Co to oznacza w praktyce dla Twojego gospodarstwa? Sprawdźmy szczegóły.

Koniec z podziałem na klasy gleby. Dopłaty do 65% dla każdego

Do tej pory system naliczania dopłat do składek ubezpieczeniowych był skomplikowany i często niesprawiedliwy. Wielu producentów rolnych traciło szansę na pełne wsparcie ze względu na wyższą klasyfikację bonitacyjną gruntów. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) postanowiło to zmienić.

Najważniejszą modyfikacją jest odejście od limitów uzależnionych od klasy gleby. Zamiast tego wprowadzone zostaną dwa przejrzyste progi stawek taryfowych, zależne wyłącznie od rodzaju uprawy:

  • 15% sumy ubezpieczenia,
  • 25% sumy ubezpieczenia.

Dzięki temu ubezpieczenie upraw z dopłatą państwa (nadal wynoszącą do 65% kosztów składki) będzie dostępne na identycznych warunkach dla każdego, niezależnie od tego, czy prowadzisz uprawę kukurydzy na rędzinach, czy na słabszych mozaikach.

Niższe składki za ubezpieczenie upraw? Pomoże zmiana franszyzy

Projekt ustawy wprowadza także rewolucję w sposobie likwidacji szkód. Dotychczasowa franszyza integralna zostanie zastąpiona franszyzą redukcyjną.

Co to oznacza dla Twojego portfela? Zgodnie z nowymi przepisami, odszkodowanie za szkody w uprawach będzie pomniejszane o stały procent (od 10% do 35% sumy ubezpieczenia – w zależności od wybranego wariantu umowy). Resort rolnictwa zapewnia, że ten ruch pozwoli ubezpieczycielom znacząco obniżyć wyjściowe stawki składek, które płaci rolnik. Uprości to również i przyspieszy proces likwidacji mniejszych, uciążliwych szkód.

Nowe uprawy z dopłatami i lepsza ochrona przed suszą

Rządzący zdecydowali się także na rozszerzenie katalogu roślin, na które można uzyskać państwowe dofinansowanie. Do listy dopisano:

  • trawy nasienne,
  • wierzbę do wyplatania (wiklinę).

Dodatkowo, nowe przepisy precyzyjniej określają zasady ochrony przed klęskami żywiołowymi. Sprawniejsze ma być m.in. szacowanie strat i wypłata środków za ryzyka takie jak susza, grad, przymrozki wiosenne, huragan czy deszcz nawalny.

Od kiedy zaczną obowiązywać nowe przepisy?

Planowany termin wejścia w życie znowelizowanej ustawy to 1 września 2026 roku. Oznacza to, że z nowych, prostszych zasad rolnicy skorzystają najprawdopodobniej już podczas jesiennej kampanii ubezpieczeń upraw ozimych. Warto jednak pamiętać, że część przepisów (jako pomoc publiczna) musi najpierw zyskać zielone światło od Komisji Europejskiej.

źródło: MRIRW

Zbiory zbóż 2026: KE tnie prognozy w najnowszym raporcie

0
zbiory zbóż 2026

Zbiory zbóż 2026 (prognozy) są obecnie weryfikowane w stosunku do wcześniejszych, optymistycznych szacunków produkcyjnych Komisji Europejskiej. Najnowszy raport przynosi widoczne obniżki prognoz miesiąc do miesiąca (m/m) dla kluczowych gatunków, co jest konsekwencją opublikowanych wcześniej danych w biuletynie JRC MARS. Mimo majowych korekt, całkowity wolumen unijnej produkcji ma pozostać na poziomie zbliżonym do średniej wieloletniej.

Pogoda dyktuje cięcia. Raport JRC MARS wyjaśnia przyczyny

Głównym powodem obniżenia szacunków są niesprzyjające warunki agrometeorologiczne, które wystąpiły w kluczowych fazach rozwoju roślin. Zgodnie z opublikowanym kilka dni wcześniej raportem JRC MARS, na potencjał plonotwórczy negatywnie wpłynęły dwa zjawiska:

  • Kwietniowa susza: Uporczywy deficyt opadów deszczu w kwietniu na obszarze Europy Środkowej, Wschodniej oraz Północnej doprowadził do spadku wilgotności gleby i wyraźnie spowolnił przyrost biomasy.
  • Późne przymrozki: Fale chłodów z przełomu kwietnia i maja dotknęły uprawy w okresie wrażliwych faz rozwojowych, co obniżyło oczekiwania plonów m.in. w Polsce, Czechach i na Litwie.

Dopiero majowe opady przyniosły częściową ulgę i zatrzymały głębszą degradację zasiewów, dzięki czemu ogólne prognozy dla zbóż wciąż oscylują wokół średniej.

Zbiory zbóż 2026 – produkcja unijna w dół m/m, ale stabilna wobec średniej

Analizując szczegółowo, jak będą wyglądać zbiory zbóż 2026 w Unii Europejskiej, KE prognozuje łączną produkcję (Total cereals) na poziomie 275 178 tys. ton.

  • W zestawieniu z prognozą sprzed miesiąca (277 636 tys. ton) oznacza to redukcję szacunków o ponad 2,45 mln ton.
  • W odniesieniu do średniej 5-letniej, unijny rynek pozostaje jednak stabilny (+0,1%).

Tabela: Korekta prognozy KE dla głównych gatunków (w tys. ton)

Największe redukcje dotknęły kukurydzę (ścięcie prognozy m/m o ok. 800 tys. ton) oraz jęczmień (spadek szacunków m/m o ponad 1,1 mln ton). Z kolei w segmencie zbóż drugorzędnych pogłębiają się regresy pszenżyta (-4,9% vs średnia) oraz żyta (-5,9% vs średnia). Wyjątkiem pozostaje owies, którego produkcja (7 762 tys. ton) ma być o 3,8% wyższa od średniej wieloletniej.

Produkcja zbóż w UE – WYKRES

Bilans handlowy: Struktura importu i eksportu UE

Oficjalne zestawienie podaży i popytu jasno definiuje pozycję handlową Unii Europejskiej w nadchodzącym sezonie. Mimo niższych szacunków produkcyjnych, UE utrzyma status eksportera netto w ujęciu ogólnym, choć struktura wymiany pozostaje mocno zróżnicowana w zależności od gatunku:

  • Pszenica miękka liderem eksportu: KE prognozuje wywóz tego ziarna poza kraje trzecie na poziomie aż 29 648 tys. ton. Z kolei import do UE będzie marginalny i wyniesie 3 900 tys. ton.
  • Kukurydza napędzana importem: Unijny bilans kukurydzy wykazuje strukturalny deficyt. Aby zaspokoić wysokie zapotrzebowanie paszowe (59 636 tys. ton) i przemysłowe (12 000 tys. ton), UE planuje sprowadzić z krajów trzecich aż 18 966 tys. ton tego ziarna. Eksport wyniesie zaledwie 3 993 tys. ton.
  • Jęczmień z silną pozycją wywozową: Eksport poza UE prognozowany jest na poziomie 10 110 tys. ton, przy znikomym imporcie zewnętrznym rzędu 600 tys. ton.

Presja makro i globalna konkurencja

Sytuacja handlowa Unii Europejskiej nie funkcjonuje w próżni, a na opłacalność eksportu mocno oddziałują czynniki zewnętrzne.

Po stronie ryzyk popytowych kluczowy staje się kierunek północnoafrykański (Maghreb). Raport JRC MARS wskazuje na wyjątkowo dobre warunki wegetacji i doskonałe prognozy zbiorów w Maroku oraz Algierii. Oznacza to, że tradycyjni odbiorcy unijnego ziarna będą mieli mniejsze potrzeby importowe.

W rezultacie realizacja zakładanego przez KE eksportu pszenicy (blisko 30 mln ton) będzie wymagała od unijnych podmiotów ostrej rywalizacji cenowej na rynkach zewnętrznych z innymi globalnymi dostawcami. Dodatkową zmienną determinującą ostateczną rentowność handlu i koszty produkcji będą czynniki makroekonomiczne – w tym napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie wpływające na rynek ropy naftowej oraz wahania kursu dolara, bezpośrednio przekładające się na stawki frachtowe i wyceny kontraktów terminowych na giełdach.

Źródło danych liczbowych: KE

Rekompensaty FOR w pełnej wysokości. Minister podpisał rozporządzenie

0
Rekompensaty z FOR

Rekompensaty FOR zostaną wypłacone w wysokości 100% dla wszystkich wniosków złożonych w naborze od 1 lutego do 31 marca 2026 roku. Rozporządzenie w tej sprawie podpisał Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski. Oznacza to, że poszkodowani producenci rolni, którzy terminowo złożyli dokumenty, otrzymają pełną kwotę należnego wsparcia.

Wypłaty realizuje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Przypomnijmy, że Fundusz Ochrony Rolnictwa to mechanizm chroniący producentów przed skutkami finansowymi w sytuacjach, gdy podmioty skupujące stają się niewypłacalne i nie regulują płatności za dostarczone produkty. O środki mogą ubiegać się rolnicy, grupy i organizacje producentów oraz spółdzielnie rolnicze.

Nowelizacja ustawy i dodatkowe rekompensaty FOR

Warto pamiętać, że 11 maja 2026 roku Prezydent RP podpisał nowelizację ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa. Wprowadza ona istotne i korzystne zmiany w systemie wsparcia:

  • Dodatkowy nabór: Poza dotychczasowymi terminami, wnioski o rekompensaty FOR będzie można składać każdego roku od 1 lipca do 31 sierpnia.
  • Wyższy limit dla grup: Limit wsparcia dla grup producentów wzrósł do równowartości 300 tys. euro w okresie trzech lat.

Jak sprawdzić niewypłacalność skupu?

Warunkiem ubiegania się o pomoc z funduszu jest formalna niewypłacalność kontrahenta. Status prawny firmy skupującej można zweryfikować w Krajowym Rejestrze Zadłużonych (KRZ).

W publicznej i bezpłatnej wyszukiwarce internetowej wystarczy podać numer NIP lub KRS podmiotu. System wskaże, czy wobec firmy toczy się postępowanie upadłościowe lub restrukturyzacyjne. Szczegółowe informacje dla poszkodowanych znajdują się na stronie KOWR w zakładce „Beneficjenci”.

Źródło: KOWR