Najbliższej nocy chmury a na wschodzie i południu chwilami może popadać słaba mżawka. Od Roztocza po woj. Świętokrzyskie, Łódzkie aż po wschód i północ Wielkopolski, zachód i południe Kujaw na termometrach od -2 do 0 stopni. Tu na drogach będzie ślisko. Nad resztą kraju cieplej- od 0 stopni na południu Pomorza Zachodniego do 2-3 nad resztą Polski.
W ciągu dnia nadal chmury chociaż lokalnie między Łodzią, Radomiem, Sandomierzem, Zamościem pojawią się dziury w chmurach. Krótkie chwile ze słońcem możliwe będą też na północnym wschodzie kraju oraz w rejonie wschodniego wybrzeża i Zatoki Gdańskiej.
Wiatr nieodczuwalny od Żuław po północne i wschodnie Mazowsze i północ Lubelskiego a także na Śląsku Cieszyńskim i Podhalu. Na północnym wschodzie powieje słabo. Tymczasem od Pomorza Zachodniego po cały zachód kraju; Łódzkie, Górny Śląsk, Małopolskę powieje silny wschodni wiatr z niższą wilgotnością powietrza.
Dzień zapowiada się ciut chłodniej niż ostatnie dni. W rejonie Radomia tylko 0 stopni. Najcieplej do +5 na zachodzie Lubuskiego i Opolszczyźnie.
Pogoda w ostatnich 30 latach wielokrotnie przynosiła regularne dwucyfrowe mrozy- tegoroczny grudzień zapisuje się jako z tych z ociepleniem klimatu. Na mapach zobaczycie że ostatnie lata są znacznie cieplejsze niż jeszcze w latach 1994-2012.https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=7422
Ursus C 330 korzysta z dwucylindrowego, wysokoprężnego silnika S 312C o pojemności 1960 centymetrów sześciennych. Jednostka ta osiąga około trzydziestu koni mechanicznych przy 2200 obrotach na minutę. Konstrukcja jest prosta, znana mechanikom i chwalona za trwałość.
W Ursusie C 335 zastosowano ten sam typ silnika i identyczną pojemność, jednak producent podniósł moc do trzydziestu pięciu koni mechanicznych. Różnica wydaje się niewielka, lecz w pracy polowej pozwala na bardziej swobodne operowanie z cięższym osprzętem. W codziennym użytkowaniu dodatkowe pięć koni oznacza łatwiejsze ruszanie z ładunkiem, pewniejsze utrzymanie obrotów w czasie orki oraz mniejszą podatność na spadki mocy przy nagłych obciążeniach. Skrzynia biegów w obu modelach pozostaje podobna, mechaniczna, sześciobiegowa do przodu i dwubiegowa do tyłu.
Hydraulika i podnośnik
W C 330 układ hydrauliczny zapewnia udźwig podnośnika do siedmiuset kilogramów i podstawowy wydatek zewnętrzny, który wystarcza do obsługi większości lekkich maszyn spotykanych w niewielkim gospodarstwie. C 330 radzi sobie dobrze z kosiarką rotacyjną, lekkim pługiem czy obsługą przyczep.
W C 335 wprowadzono bardziej wydajną hydraulikę z wyższym przepływem oleju. Udźwig pozostał na podobnym poziomie, lecz działanie podnośnika jest wyraźnie płynniejsze i szybsze. W połączeniu z mocniejszym silnikiem umożliwia to współpracę z cięższymi maszynami, które dla C 330 bywają już graniczne. W modelu C 335 łatwiej utrzymać stabilne podnoszenie osprzętu podczas manewrów, co docenia się szczególnie przy agregacji, bronowaniu oraz podczas pracy z bardziej wymagającymi maszynami zawieszanymi.
Wymiary i prowadzenie
Oba modele mają zbliżoną długość oraz masę własną, co sprawia, że w codziennym prowadzeniu nie odczuwa się dużej różnicy w gabarytach. C 335 posiada nieco większy rozstaw osi, co wpływa na spokojniejsze prowadzenie przy wyższych prędkościach i z cięższymi narzędziami. Model ten zachowuje dobry promień skrętu, dzięki czemu wciąż sprawdza się w ciasnych przestrzeniach.
C 330 jest nieco bardziej zwrotny i lżejszy w odczuciu, zwłaszcza podczas manewrowania bez osprzętu lub z lekkimi narzędziami. To czyni go bardzo przyjaznym traktorem gospodarczym, odpowiednim do codziennych zadań w obejściu oraz transportu na krótkim dystansie.
Zastosowanie w gospodarstwie
Różnice między modelami wyraźnie odczuwalne są w praktyce. C 330 jest niezawodną konstrukcją o prostej obsłudze. Idealnie sprawdza się w małych gospodarstwach, gdzie przeważają lżejsze prace. Jego niskie zużycie paliwa, łatwość serwisowania i szeroka dostępność części sprawiają, że wciąż cieszy się dużą popularnością.
C 335 to odpowiedź na oczekiwania użytkowników potrzebujących większej mocy i sprawniejszej hydrauliki. W pracach, które dla C 330 były na granicy możliwości, C 335 radzi sobie bez wysiłku. Jest lepiej przygotowany do współpracy z maszynami wymagającymi wyższego przepływu oleju i stabilniejszej pracy układu podnośnika. Dzięki temu bywa wybierany przez gospodarstwa średnie lub te, w których traktor pełni funkcję maszyny uniwersalnej wykorzystywanej przez większą część roku.
Ursus C 330 to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich konstrukcji, produkowana przez wiele lat i ceniona za trwałość oraz prostotę. C 335 powstał jako rozwinięcie tej koncepcji. Zachowano główne rozwiązania konstrukcyjne, jednocześnie poprawiając te elementy, które w praktyce najczęściej ograniczały użytkowników.
W efekcie użytkownik modelu C 335 otrzymuje ciągnik o podobnej budowie, lecz bardziej elastyczny w pracy i lepiej przystosowany do cięższych zadań. Różnice nie są radykalne, ale na tyle istotne, że wybór między tymi modelami należy dostosować do charakteru gospodarstwa oraz rodzaju wykonywanych prac. C 330 pozostaje idealnym narzędziem do lekkich i średnich prac, natomiast C 335 daje większą swobodę działania przy wymagających maszynach i stanowiskach, gdzie liczy się rezerwa mocy i wydajniejsza hydraulika
Zapalenie płuc u bydła rozwija się często podstępnie, dlatego szybkie wychwycenie pierwszych oznak ma ogromne znaczenie dla powodzenia leczenia. Początkowym objawem bywa zmiana rytmu oddychania. Zwierzę zaczyna oddychać szybciej, a wdechy stają się płytsze. Ten stan można zauważyć nawet bez specjalistycznego sprzętu – wystarczy obserwować ruchy klatki piersiowej lub rozszerzające się nozdrza. Wraz z rozwojem procesu zapalnego oddech staje się wyraźnie utrudniony, pojawia się charakterystyczne sapanie oraz wysiłkowe unoszenie głowy, co ma odciążyć pracujące płuca.
Kolejnym wczesnym sygnałem jest kaszel. Początkowo suchy i pojedynczy, w krótkim czasie przybiera formę dokuczliwego, częstego kaszlu, który nasila się przy nagłej zmianie pozycji, wysiłku i podczas karmienia. Warto zwrócić uwagę, że młode sztuki reagują intensywniej, ponieważ ich drogi oddechowe są bardziej podatne na stan zapalny i szybciej ulegają zwężeniu.
Wyraźne zmiany w zachowaniu i apetycie
Bydło dotknięte zapaleniem płuc wykazuje czytelne zmiany behawioralne. Chorujące sztuki stają się apatyczne, unikają kontaktu ze stadem, spowalniają ruchy. Częściej leżą, ale nie jest to odpoczynek w naturalnej pozycji – nierzadko obserwuje się próbę ułożenia się na mostek, co ułatwia oddychanie. Brak energii jest efektem zarówno bólu, jak i niedotlenienia organizmu.
Spadek apetytu to kolejny istotny sygnał. Zwierzę pobiera mniej paszy, co szybko odbija się na kondycji. W przypadku cieląt zbyt mała ilość przyjmowanego pokarmu może w krótkim czasie prowadzić do odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych. Pojawia się także zmniejszone przeżuwanie, a jego rytm staje się nieregularny. Warto obserwować także zmiany w piciu wody – część zwierząt pije intensywniej, próbując łagodzić podrażnione gardło, inne zaś unikają połykania z powodu bólu.
Gorączka i symptomy ogólnoustrojowe
Zapalenie płuc u bydła niemal zawsze wiąże się z podwyższoną temperaturą ciała. Warto regularnie mierzyć temperaturę, ponieważ gorączka jest jednym z najbardziej wiarygodnych wskaźników toczącej się infekcji. U dorosłych krów może osiągać wartości od 39,5 do 41°C, natomiast u cieląt często bywa jeszcze wyższa. Wzrost temperatury zwykle pojawia się wcześniej niż wyraźne trudności oddechowe, dlatego jego obserwacja pozwala na szybszą reakcję.
Towarzyszyć mogą również dreszcze, osłabienie mięśni oraz wyraźne drżenie kończyn. Śluzówki stają się zaczerwienione, a czasem lekko sinieją, co świadczy o niedostatecznym natlenieniu krwi. Skóra bywa sucha, a sierść traci połysk i układa się nieregularnie. Te pozornie drobne zmiany mają znaczenie diagnostyczne, zwłaszcza gdy występują razem.
Wydzielina z nosa i zmiany w dźwiękach oddechowych
Jednym z częstszych objawów zapalenia płuc jest obecność wydzieliny z nosa. Początkowo bywa przejrzysta, wodnista i subtelna, lecz wraz z nasileniem stanu zapalnego staje się gęsta, żółtawa lub zielonkawa. Może również mieć nieprzyjemny zapach, gdy do infekcji dołącza komponent bakteryjny. Zwierzę często próbuje oczyszczać nozdrza, ocierając pysk o najbliższe powierzchnie.
Podczas osłuchiwania klatki piersiowej weterynarze zwracają uwagę na szmery oddechowe, trzaski oraz świsty. Choć dla hodowcy te dźwięki mogą być trudne do jednoznacznej interpretacji, warto wsłuchać się w oddech zwierzęcia przy spokojnym środowisku. Jeśli oddech jest głośniejszy, nierówny lub przerywany, to sygnał, że płuca nie pracują prawidłowo.
Objawy neurologiczne i krążeniowe towarzyszące ciężkiemu przebiegowi
Zaawansowane zapalenie płuc może wpływać na układ nerwowy i krążenie. Silne niedotlenienie prowadzi do osłabienia reakcji zwierzęcia na bodźce. Zdarza się, że bydło ma trudności z utrzymaniem równowagi, zatacza się lub reaguje opóźnione. W skrajnych przypadkach pojawiają się epizody dezorientacji, co jest efektem niedostatecznej ilości tlenu docierającego do mózgu.
Układ krążenia także wykazuje nieprawidłowości. Przyspieszone tętno jest jednym z kluczowych objawów ciężkiej choroby. Widoczne może być również zapaśćnięcie naczyń podskórnych oraz chłodniejsze kończyny. Organizmu nie stać na równomierne rozprowadzanie krwi, dlatego priorytetem stają się narządy kluczowe dla przeżycia. Wszystkie te symptomy świadczą o poważnym stadium choroby i wymagają natychmiastowej interwencji.
Charakterystyczne objawy u cieląt
Cielęta reagują na zapalenie płuc bardziej gwałtownie niż osobniki dorosłe. Wynika to z niedojrzałości ich układu odpornościowego oraz mniejszej rezerwy oddechowej. Kaszel u cieląt jest krótszy, lecz bardziej intensywny. Mogą pojawiać się epizody nagłego duszenia się, podczas których zwierzę wyraźnie unosi głowę i szeroko otwiera pysk. Oddychanie ustami jest jednym z niepokojących sygnałów, że drogi oddechowe są mocno zwężone.
Cielęta często wykazują także zmiany głosu. Ryk staje się matowy lub zachrypnięty, co wynika z podrażnienia krtani i tchawicy. Zdarza się, że młode sztuki przestają ssać, mimo iż wykazują głód – czynność ta jest dla nich zbyt męcząca. W tej grupie wiekowej szybkie rozpoznanie objawów bywa kluczowe, ponieważ choroba potrafi rozwijać się błyskawicznie i prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń płuc.
Znaczenie codziennej obserwacji zwierząt
Stała obserwacja stada pozwala na wychwycenie nawet subtelnych zmian. Warto zwracać uwagę na rytm przeżuwania, sposób poruszania się, interakcje społeczne, stan sierści oraz reakcję na pokarm. Nawet drobne odchylenia mogą sygnalizować początek choroby, która w przypadku zapalenia płuc szybko postępuje. Regularne monitorowanie temperatury, zwłaszcza po stresujących wydarzeniach takich jak transport czy zmiana żywienia, ułatwia wczesne wykrycie infekcji i ograniczenie jej rozprzestrzeniania.
Takie podejście pozwala na szybką diagnozę i wdrożenie odpowiednich działań, zanim choroba zacznie wpływać na produkcyjność stada i zdrowie kolejnych zwierząt
Notowania MATIF i CBoT: Tydzień kończący się 19 grudnia 2025 roku przejdzie do historii jako czas kapitulacji byków. Notowania MATIF rozpoczęły ten okres od drastycznych przecen zbóż, które już w poniedziałek i wtorek szukały swoich historycznych den, by w drugiej połowie tygodnia przenieść ciężar spadków na sektor roślin oleistych, pozostający w silnym trendzie spadkowym aż do piątkowego zamknięcia.
📉 Początek tygodnia: Pszenica testuje dno (marzec 2025)
Pierwsze sesje tygodnia upłynęły pod znakiem paniki na rynku zbóż, widocznej zarówno w Europie, jak i za oceanem.
Historyczne minima w Paryżu i Chicago: Seria na marzec 2025 (MLH25) na giełdzie MATIF oraz jej odpowiednik w Chicago (CBOT) ustanowiły nowe, najniższe poziomy w historii trwania tych kontraktów.
Geopolityka: Głównym zapalnikiem były doniesienia o postępujących rozmowach pokojowych na linii USA–Rosja–Ukraina. Rynek błyskawicznie wymazał z cen „premię wojenną”, dyskontując stabilizację eksportu z regionu Morza Czarnego.
Korekta walutowa: Dopiero w czwartek i piątek lekkie osłabienie euro (korekta na EUR/USD do 1,1711) pozwoliło pszenicy na MATIF na symboliczne odbicie, co zakończyło tydzień na poziomie 186,75 EUR/t.
⬇️ Koniec tygodnia: Rzepak w matni rekordowej podaży i chińskiego rozczarowania
Podczas gdy zboża próbowały stabilizacji, rzepak taniał nieprzerwanie, tracąc w tydzień aż -4,5% (zamknięcie na 454,25 EUR/t). Kluczowe czynniki:
Fiasko eksportowe soi do Chin: To największe rozczarowanie sezonu. Po październikowej umowie rynek oczekiwał, że Chiny zakupią 12 mln ton amerykańskiej soi do końca roku. Tymczasem realne zakupy to zaledwie kilka milionów ton. Ten potężny deficyt popytu względem oczekiwań „zatopił” soję w Chicago (spadek o 10% od szczytów), co pociągnęło za sobą rzepak na MATIF. Globalną nadpodaż pogłębiają rekordowe zbiory canoli w Kanadzie (21,8 mln ton).
Odroczenie EUDR: Decyzja Brukseli o przesunięciu o rok przepisów o wylesianiu (EUDR) zdjęła z importerów presję certyfikacyjną. Efektem jest dalszy napływ tańszej soi i oleju palmowego, co drastycznie obniżyło popyt na lokalny rzepak.
Tania ropa: Spadek cen ropy WTI do 5-letnich minimów (55,30 USD) na początku tygodnia uderzył w marże producentów biodiesla, odcinając rzepak od wsparcia sektora paliwowego.
🌽 Kukurydza: Relatywna odporność
Kukurydza jako jedyna zakończyła tydzień na plusie (+0,4%, cena 186,50 EUR/t). Mimo globalnej presji, giełda doceniła mniejszą podaż z Ukrainy i stabilne zapotrzebowanie ze strony unijnego sektora paszowego.
📊 Zestawienie notowań kontraktów futures (stan na 19.12.2025)
Produkt
Giełda / Seria
Cena zamkn.
Tydzień
Miesiąc
Rok (r/r)
Pszenica
MATIF (mar ’25)
186,75 EUR
↘️ -1,2%
↘️ -3,9%
⬇️ -16,1%
Rzepak
MATIF (lut ’26)
454,25 EUR
⬇️ -4,5%
⬇️ -6,0%
⬇️ -13,4%
Kukurydza
MATIF (mar ’26)
186,50 EUR
↗️ +0,4%
↘️ -1,1%
↘️ -9,2%
Pszenica
CBOT (mar ’25)
521,50 USc
↘️ -1,8%
↘️ -4,2%
⬇️ -14,5%
Soja
CBOT (sty ’26)
385,74 USD
↘️ -2,5%
↘️ -3,9%
↗️ +10,3%
Canola
Winnipeg (sty ’26)
588,80 CAD
↘️ -2,9%
↘️ -3,4%
↗️ +1,5%
EUR/USD
Kurs walutowy
1,1711
↘️ -0,26%
↗️ +1,50%
⬆️ +13,00%
💡 Analiza zmian rocznych i miesięcznych:
Pszenica (MATIF -16,1% r/r): To najwyższa strata w zestawieniu. Połączenie „klęski urodzaju” w Polsce i UE z deeskalacją premii wojennej sprowadziło ceny na poziomy, których rynek nie widział od dawna.
Rzepak (-13,4% r/r): Choć w skali miesiąca traci najmocniej (-6,0%), to w ujęciu rocznym spadek jest nieco mniejszy niż na pszenicy. Jednak to właśnie grudniowe decyzje (odroczenie EUDR) i brak wsparcia z Chin dla soi wywołały obecną kapitulację.
Paradoks Soi (+10,3% r/r): Mimo że od miesiąca soja mocno tanieje przez rozczarowujące zakupy Chin (tylko kilka mln ton zamiast obiecanych 12 mln), w ujęciu rocznym wciąż jest na plusie. To pokazuje, jak wysoko wyceniana była soja jeszcze kilka miesięcy temu i jak dużą przestrzeń do dalszych spadków widzą obecnie analitycy.
Eurodolar (+13,0% r/r): Drastyczne umocnienie euro względem dolara w ciągu roku to jeden z głównych powodów, dla których unijny eksport jest tak mało konkurencyjny, co potęguje presję na notowania MATIF.
Od jutra pewne zmiany w pogodzie- nie wszyscy je zauważą dlatego zwracam uwagę. Wiatr na zachodzie, południu i w centrum Polski zmieni kierunek na wschodni. Powietrze stopniowo zacznie wędrować znad Rosji w stronę Polski. Zanim dotrze mróz musi zepchnąć całą cieplejszą masę powietrza, która dziś sięga od Polski aż po Moskwę.
Pierwszy mrozek pojawi się w Polsce 23 grudnia- zwłaszcza na wschód od Wisły. Wigilia od rana do nocy w całym kraju już z minusem. Od -6 stopni na Podlasiu do -1 w rejonie Tarnowa ale wieczorem w rejonie Olecka, Suwałk już -9 stopni. Przy gruncie mniej. Śniegu na ziemi nie będzie. Przybieli jedynie trochę w większości Małopolski, Dolnego Śląska, Opolskiego oraz miejscami na Podkarpaciu i Górnym Śląsku- tu od 0,5 cm do 2 cm/ jedynie w rejonie Karpacza, Szklarskiej Poręby spadnie do 5-10 cm. Kolejna ważna rzecz to wiatr. W Wigilię kiedy ziemię już skuje mróz od Ziemi Łódzkiej po Ziemię Lubuską powieje nawet do 60 km/h. Najsłabszy wiatr na Podlasiu i Mazurach.
Co ciekawe z wyjątkiem rejonów na południe od Lublina, Łodzi, Kalisza, Zielonej Góry gdzie będzie pochmurno świecić ma słońce. W zasadzie to ma być całkiem bezchmurnie na północy kraju aż po Warszawę, Łódź, Poznań.
Najbliższa noc nadal z mgłami zwłaszcza na wschodzie, południu i w centrum kraju oraz miejscami na Kaszubach. Na termometrach od 0 stopni na Kujawach i Kurpiach do 1/3 stopni na plusie w reszcie kraju.
W ciągu dnia gęste niskie chmury i mgły zatrzymają się na Ziemi Łódzkiej, Świętokrzyskiej, Lubelskiej oraz na zachodzie kraju. Na północ od Warszawy aż po Suwałki czy Zatokę Gdańską w południe i po nim miejscami na kilka chwil pokaże się słońce. Słonecznie też na Podhalu i Śląsku Cieszyńskim.
Wiatr od Kaszub po Mazowsze i północ Lubelskiego słaby bądź bezwietrznie. Na zachodzie powieje umiarkowanie ze wschodu.
Władimirec T25 to jeden z najbardziej rozpoznawalnych lekkich ciągników wykorzystywanych w małych i średnich gospodarstwach. Jego popularność wynikała z prostoty konstrukcji, niskich kosztów użytkowania oraz łatwości napraw. W 1973 roku rozpoczęto produkcję zmodernizowanej wersji oznaczonej jako T25A. Była to odpowiedź na potrzebę podniesienia komfortu pracy i dostosowania maszyny do szerszych zastosowań. Choć oba ciągniki oparto na tej samej bazie technicznej, różnice wpływały na ergonomię, praktyczność oraz odbiór przez użytkowników. Zrozumienie tych zmian pozwala dziś lepiej ocenić, który wariant sprawdzi się w określonych warunkach, zwłaszcza gdy rozważamy zakup używanego egzemplarza.
Różnice wynikające z modernizacji konstrukcji
Najistotniejsza zmiana pomiędzy T25 a T25A dotyczy sposobu wykonania nadwozia i ogólnej budowy zewnętrznej. Podstawowa wersja T25 była konstrukcją skromną i minimalistyczną. Nie przewidywała kabiny, a układ zespołów był podporządkowany wyłącznie funkcjonalności. To, co dla jednych było zaletą, dla innych stanowiło znaczące ograniczenie. Wprowadzenie modelu T25A zmieniło podejście do ergonomii. Przebudowano maskę silnika oraz zmieniono umiejscowienie zbiornika paliwa, który w nowszej wersji przesunięto bliżej kabiny. Ułatwiało to dostęp do osprzętu i poprawiało wyważenie maszyny. Zmiany w konstrukcji nie były rewolucyjne, lecz w praktyce wpływały na wygodę i obsługę serwisową.
Kabina i wyposażenie wpływające na komfort pracy
To właśnie kabina stała się elementem najbardziej odróżniającym T25 od T25A w codziennym użytkowaniu. Starsza wersja nie miała żadnej zabudowy, co oznaczało jazdę w pełni odkrytą. Było to akceptowalne przy krótkich pracach, ale uciążliwe w chłodzie, deszczu czy przy długotrwałym użytkowaniu. T25A oferował kilka wariantów nadwozia. Istniała wersja z pełną kabiną, wariant z daszkiem brezentowym oraz odmiana ze szkieletem ochronnym. Takie podejście dawało użytkownikowi możliwość dopasowania ciągnika do warunków pracy i budżetu. Kabina wprowadzała nie tylko osłonę przed pogodą, lecz także poprawiała bezpieczeństwo oraz wygodę operatora. Dla wielu gospodarzy był to decydujący argument przy wyborze nowszej wersji.
Układ napędowy i zmiany w obsłudze
Mimo modernizacji oba modele opierają się na tym samym dwucylindrowym silniku D21A1 chłodzonym powietrzem. Jednostka ta osiąga około 25 do 31 koni mechanicznych, co czyni ją odpowiednią do lekkich prac polowych, transportowych i ogrodniczych. Różnice dotyczą raczej sposobu obsługi niż parametrów technicznych. W pierwotnym T25 stosowano dwa drążki zmiany biegów, co wymagało przyzwyczajenia i często było krytykowane za mniejszą precyzję. W wersji T25A zastąpiono je jedną dźwignią, dzięki czemu obsługa stała się bardziej intuicyjna. Układ zwolnic portalowych, regulowany prześwit i możliwość zmiany rozstawu kół pozostały takie same, co zachowało uniwersalność ciągnika. T25A nie był zatem nową konstrukcją, lecz usprawnioną i wygodniejszą w codziennej eksploatacji wersją poprzednika.
Hydraulika i funkcjonalność w pracy z maszynami
Pod względem hydrauliki oba modele oferują podobny potencjał roboczy. Standardowy podnośnik zapewnia udźwig około sześciuset kilogramów. Dzięki temu T25 i T25A współpracują z większością lekkich narzędzi zawieszanych takich jak kultywatory, pługi jednobelkowe czy brony. Wał odbioru mocy o prędkości pięciuset czterdziestu obrotów na minutę pozwala na obsługę maszyn aktywnych. T25A utrzymał tę konstrukcję, a różnice pojawiały się jedynie w ergonomii sterowania i wygodzie montażu osprzętu. Z praktycznego punktu widzenia oba ciągniki oferują podobny zakres prac. Jednak w T25A operator może wykonywać te same zadania w znacznie lepszych warunkach, co ma znaczenie przy dłuższej eksploatacji.
Wady i zalety każdego z modeli
T25 to propozycja dla użytkownika, który stawia na prostotę i najniższe możliwe koszty utrzymania. Mniejsza liczba elementów zabudowy oznacza mniej punktów potencjalnych awarii i najłatwiejszy dostęp do podzespołów. Z kolei T25A jest rozwiązaniem bardziej komfortowym. Możliwość wyboru kabiny, łatwiejsza obsługa skrzyni i lepsza ergonomia pracy sprawiają, że nowsza wersja jest wygodniejsza podczas codziennych obowiązków. Warto pamiętać, że oba modele dzieli wiele lat produkcji, a większość egzemplarzy dostępnych dziś na rynku ma za sobą długą historię eksploatacji. To sprawia, że różnice pomiędzy konkretnymi sztukami mogą wynikać nie tylko z wersji konstrukcyjnej, lecz także z indywidualnych przeróbek i stanu technicznego.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego T25 lub T25A?
Kupując którykolwiek z modeli, warto ocenić stan silnika oraz układu chłodzenia powietrzem, który musi być czysty i drożny, aby zachować wydajność. Istotna jest również kondycja podnośnika hydraulicznego oraz szczelność przewodów roboczych. W przypadku T25A należy szczególnie przyjrzeć się kabinie, jej kompletności, szczelności i instalacji elektrycznej. Wersje z daszkiem lub szkieletem ochronnym są prostsze, ale mogą wymagać dodatkowych napraw po latach intensywnego użytkowania. Ważna jest także ocena stanu skrzyni biegów, zwłaszcza w modelach z jedną dźwignią. Niezależnie od wersji warto upewnić się, że ciągnik nie ma nadmiernych luzów w układzie kierowniczym i że zwolnice działają poprawnie. Zadbanie o te aspekty pozwoli wybrać maszynę, która nadal może pracować niezawodnie przez wiele lat.
Choć oba modele należą do tej sameej rodziny konstrukcyjnej Ursusa, różnice w jednostkach napędowych wpływają bezpośrednio na ich zachowanie w pracy. C-355 wyposażono w silnik S-4002 o pojemności 3121 cm³. To czterocylindrowa jednostka osiągająca około 45 KM przy 2000 obr./min. W praktyce oznacza to spokojną pracę, niższe zapotrzebowanie na paliwo oraz dobre radzenie sobie w lżejszych zadaniach polowych.
W C-360 zastosowano nowszy silnik S-4003, również o pojemności 3121 cm³, lecz rozwijający 52 KM przy 2200 obr./min. Zwiększona moc oraz podniesiona prędkość obrotowa sprawiają, że traktor reaguje żywiej i lepiej znosi intensywne obciążenia. W zadaniach wymagających większej siły pociągowej C-360 zapewnia wyraźnie większą rezerwę mocy, co odczuwalne jest szczególnie podczas orki cięższymi pługami, pracy z glebogryzarką czy ciągania masywniejszych przyczep.
Skrzynia biegów i układ jezdny
Pod względem skrzyni przekładniowej oba traktory są do siebie bardzo zbliżone. Każdy z nich korzysta z przekładni mechanicznej z dziesięcioma biegami do przodu oraz dwoma wstecznymi. Tutaj różnic nie ma wiele, jednak w użytkowaniu często odczuwalne jest to, że C-360, dzięki mocniejszemu silnikowi, może pełniej wykorzystać dostępne przełożenia.
Układ jezdny, zarówno w C-355, jak i C-360, pozostaje prosty oraz mechaniczny. Brak amortyzowanej osi przedniej oznacza, że prowadzenie w trudniejszym terenie nie jest szczególnie komfortowe, lecz rozwiązanie to cechuje się wysoką trwałością i łatwością napraw. Z punktu widzenia użytkownika różnice w tej części konstrukcji są minimalne, natomiast przewaga C-360 objawia się w praktyce dzięki większej masie i rozbudowanemu układowi hydraulicznemu.
Hydraulika i funkcjonalność
To właśnie hydraulika jest obszarem, w którym C-360 wyraźnie prześciga swojego poprzednika. W modelu C-355 hydraulika wewnętrzna pozwala na obsługę podstawowych narzędzi, natomiast C-360 wyposażono w dwa wyjścia hydrauliki zewnętrznej oraz udźwig tylnego podnośnika sięgający około 1200 kg.
Przekłada się to na znacznie większą uniwersalność. Użytkownik C-360 może bez przeszkód współpracować z nowszymi maszynami, korzystać z podnośników, ładowaczy czy rozbudowanych narzędzi uprawowych. W praktyce różnica ta decyduje o tym, że C-360 lepiej dostosowuje się do współczesnych i bardziej wymagających zestawów roboczych.
Wymiary, masa i zużycie paliwa
Gabaryty obu modeli są bardzo zbliżone, lecz masa C-360 jest nieco większa. Wynosi około 2170 kg, podczas gdy C-355 waży przeciętnie około 2000 kg. Ta dodatkowa masa poprawia przyczepność podczas prac polowych i stabilność przy podczepieniu cięższych narzędzi.
Różnicę zauważyć można także w pojemności zbiornika paliwa. C-360 oferuje około 70 litrów, co w praktyce pozwala na dłuższą pracę bez przestojów. W gospodarstwach, gdzie liczy się sprawność i brak konieczności częstego tankowania, staje się to dużym udogodnieniem. C-355 zużywa mniej paliwa przy lekkich zadaniach, jednak przy większym obciążeniu jego starsza konstrukcja nie oferuje takiej wydajności jak jednostka C-360.
Choć oba modele zostały zaprojektowane jako konstrukcje proste i trwałe, C-360 wprowadza kilka usprawnień w zakresie ergonomii. Wersje z fabryczną kabiną oferowały między innymi otwierane boczne okna, dach oraz wycieraczki, co zwiększało wygodę pracy niezależnie od pogody.
C-355 występował często w uproszczonych wersjach bez pełnej kabiny, co dziś może mieć znaczenie dla rolników wykonujących pracę w niesprzyjających warunkach. C-360, dzięki drobnym poprawkom w położeniu dźwigni i obsłudze hydrauliki, daje bardziej intuicyjne wrażenia z użytkowania.
Zastosowanie w gospodarstwie
W codziennym użytkowaniu C-355 najlepiej sprawdza się w pracach lekkich i średnich. Transport, pielęgnacja upraw, bronowanie, lekkie orki czy prace gospodarskie są obszarem, w którym jego prostota i niskie koszty eksploatacji stają się dużą zaletą.
C-360 za to jest odpowiedzią na potrzeby gospodarstw średnich i większych, w których oczekuje się od ciągnika większej mocy, odporności na obciążenia oraz możliwości współpracy z rozbudowanymi narzędziami. Dzięki bardziej zaawansowanej hydraulice, większej mocy oraz stabilniejszej pracy sprawdza się tam, gdzie wymagana jest intensywna eksploatacja bez obawy o przeciążenie maszyny.
Jakie różnice można odczuć w użytkowaniu?
Różnice między C-355 a C-360 nie dotyczą wyłącznie mocy silnika. Nowszy model zapewnia bardziej efektywną hydraulikę, lepszą współpracę z narzędziami, większy zapas paliwa i stabilniejsze zachowanie pod obciążeniem. C-355 pozostaje jednak ceniony za prostotę, niskie koszty i niezawodność, które czynią go dobrym wyborem dla mniejszych gospodarstw lub użytkowników traktujących ciągnik jako pomocniczy.
Oba modele łączy wiele wspólnych cech konstrukcyjnych, lecz różnice w praktyce prowadzą do wyraźnie odmiennych doświadczeń użytkownika. Dzięki temu każdy rolnik może wybrać maszynę najlepiej dopasowaną do specyfiki własnego gospodarstwa i rodzaju wykonywanych prac.
Sytuacja na rynku nasion oleistych staje się dramatyczna. Ceny rzepaku na paryskiej giełdzie Euronext (Matif) przełamały kluczowe bariery techniczne, spadając do poziomów niewidzianych od ponad roku. Wyprzedaż dotknęła całą giełdę – warto wspomnieć, że w tym samym tygodniu pszenica w serii marcowej ustanawiała swoje historyczne minima, co potwierdza fatalne nastroje w całym sektorze rolnym.
Krach na giełdzie: Ceny rzepaku najniższe od 15 miesięcy
Najnowsze notowania rzepaku przyniosły brutalne rozstrzygnięcia. Kontrakt na luty 2026 r. zamknął się na poziomie 461 €/t w czwartek, tracąc 6 euro w ciągu jednej sesji. W piątek cena spadła poniżej 455 €/t.
Wykres kontynuacyjny: Spoglądając na szerszą perspektywę, rzepak osiągnął właśnie 15-miesięczne minima.
Techniczne załamanie: Ostatnie sesje to niemal pionowy spadek, który przebił wszystkie linie wsparcia budowane od wiosny 2024 roku.
Wykres – Notowania rzepaku na Matif (wykres kontynuacyjny serii najbliższej)
Tania ropa naftowa pogrąża ceny rzepaku
Głównym motorem spadków pozostaje rynek energii. Cena baryłki ropy WTI spadła do 55,30 USD, co stanowi 5-letnie minimum.
Nadwyżka podaży ropy sprawia, że surowce energetyczne tanieją, a wraz z nimi maleje opłacalność produkcji biopaliw.
Jest to bezpośredni cios w ceny rzepaku, który jest kluczowym surowcem dla sektora biodiesla.
Soja i Canola: Globalna presja na ceny rzepaku
Sytuacja w Chicago i Kanadzie nie pozostawia złudzeń co do kierunku trendu:
Soja w Chicago: Od połowy listopada straciła już 10%, wracając do kanału w którym soja poruszała się przez kilkanaście miesięcy przed podpisaniem umowy handlowej USA-Chiny w październiku. Przeceny pojawiły się, ponieważ popyt ze strony Chin jest rozczarowujący.
Kanadyjska Canola: Rekordowe zbiory w Kanadzie i ogólnie wysoka podaż globalna sprawiły, że canola jest najtańsza od wiosny.
Decyzja KE: Odroczenie o rok wdrożenia przepisów EUDR przedłuża swobodny import taniej soi z Ameryki Południowej, co dodatkowo obniża unijne ceny rzepaku.
Podsumowanie: Ściana płaczu na Euronext
Obecne ceny rzepaku na poziomie 454,25 €/t (seria najbliższa) odzwierciedlają globalną nadpodaż tłuszczów roślinnych oraz fatalną kondycję rynków surowcowych. Przy obfitych zapasach oleju palmowego w Azji i braku impulsów wzrostowych z rynku ropy, rzepak znalazł się w bardzo trudnym położeniu technicznym i fundamentalnym.
Idea EUDR jest prosta: Unia chce zatrzymać wycinanie lasów pod uprawy rolne na całym świecie. Chodzi o to, aby do naszych sklepów i paszarni nie trafiały produkty (jak soja czy wołowina), które powstały kosztem niszczenia „płuc Ziemi” – bez względu na to, czy wycięto je w Amazonii, czy gdziekolwiek indziej po 2020 roku.
Mamy oficjalne potwierdzenie z Brukseli: unijny „bat na wylesianie”, czyli rozporządzenie EUDR, zostaje przesunięte o rok! Parlament Europejski właśnie przyklepał decyzję, na którą czekał cały sektor agro.
❓ Co to oznacza w praktyce?
Zamiast nerwowego wpisywania współrzędnych GPS do każdej faktury już w styczniu, mamy nowy harmonogram:
30 grudnia 2026 – start dla dużych firm i importerów.
30 czerwca 2027 – czas dla mniejszych gospodarstw i mikroprzedsiębiorstw.
📋 Kogo dotyczy „Czarna Lista” EUDR?
Jeśli produkujesz poniższe towary (lub produkty z nich pochodne), przygotuj się na nowe obowiązki dokumentacyjne:
SOJA (ziarno, śruta, makuchy, olej).
BYDŁO (żywe zwierzęta, mięso świeże i mrożone, skóry). Uwaga: mleko na razie poza listą!
DREWNO (od kłód i opału, po meble i papier).
OLEJ PALMOWY (surowiec i pochodne, np. gliceryna w paszach).
KAUCZUK (np. opony).
KAWA i KAKAO (w tym czekolada).
⚖️ Plusy i minusy – bez owijania w bawełnę:
✅ Zyskujemy czas. Systemy informatyczne leżały i kwiczały, a skupy nie wiedziały, jak weryfikować towar. Ten rok to szansa na uniknięcie paraliżu w handlu.
✅ Uproszczenia dla mniejszych. Potwierdzono, że małe gospodarstwa będą mogły składać uproszczoną deklarację raz w roku, a nie przy każdej dostawie.
❌ Cenowy rykoszet. Brazylia i Argentyna – potęgi sojowe, które miałyby największy problem z certyfikatem – dostały właśnie rok „wolnej amerykanki”. Tani towar z Ameryki Południowej będzie płynął do UE bez przeszkód, co może wywierać presję na ceny naszej rodzimej i ukraińskiej soi.
🛰️ GPS zostaje w grze
To nie jest kasacja przepisów, a jedynie „odroczenie wyroku”. Unia podtrzymuje wymóg geolokalizacji. Każda tona soi czy sztuka bydła będzie musiała być przypisana do konkretnej działki. Jeśli Twoje pole nie było lasem po 2020 roku – śpisz spokojnie, ale biurokracji nie unikniesz.
A Wy jak uważacie? To odroczenie uratuje rynek przed chaosem, czy tylko dobije ceny w skupach przez niekontrolowany import z Ameryki? Dajcie znać w komentarzach! 👇
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyraził zgodę na koncentrację Agro-Sieć Maszyny Sp. z o.o. oraz Fricke Maszyny Rolnicze Sp. z o.o. To kluczowa decyzja administracyjna, która otwiera drogę do finalizacji transakcji zaplanowanej na 2 stycznia 2026 roku i jednocześnie rozpoczyna nowy etap rozwoju jednej z najszybciej rosnących sieci dealerskich maszyn rolniczych w Polsce.
Koncentracja polegać będzie na nabyciu zorganizowanej części przedsiębiorstwa Fricke Maszyny Rolnicze Sp. z o.o. przez Agro-Sieć Maszyny Sp. z o.o. Decyzja UOKiK potwierdza, że transakcja jest zgodna z zasadami konkurencji i nie narusza interesów klientów.
Zgoda UOKiK – kluczowy moment w historii Agro-Sieć Maszyny
Uzyskanie zgody UOKiK stanowi formalny i strategiczny kamień milowy dla Agro-Sieć Maszyny. Spółka podkreśla, że planowana koncentracja to jeden z najważniejszych momentów w jej dotychczasowej historii.
Połączenie potencjałów obu organizacji pozwoli na dalsze podnoszenie jakości obsługi klientów, rozwój kompetencji zespołu oraz zwiększenie dostępności nowoczesnych rozwiązań dla rolnictwa. Dzięki temu Agro-Sieć Maszyny będzie mogła skuteczniej odpowiadać na rosnące potrzeby gospodarstw rolnych, szczególnie w północno-wschodniej i centralnej Polsce.
Silniejsza organizacja i rozwój zespołu
Po sfinalizowaniu koncentracji struktury Agro-Sieć Maszyny zostaną wzmocnione o wielu nowych pracowników – doświadczonych specjalistów z zakresu sprzedaży maszyn rolniczych, serwisu, części zamiennych oraz wsparcia technicznego. Są to osoby, które od lat budowały wysoki standard obsługi klientów w Fricke Maszyny Rolnicze.
Dzięki połączeniu zespołów Agro-Sieć Maszyny zyska jeszcze większe zaplecze eksperckie, co przełoży się na sprawniejszą obsługę, krótszy czas reakcji serwisowej oraz kompleksowe wsparcie klientów na każdym etapie użytkowania maszyn.
11 nowych lokalizacji – bliżej gospodarstw rolnych
Jednym z najbardziej widocznych efektów koncentracji będzie dynamiczne rozszerzenie sieci oddziałów Agro-Sieć Maszyny. Od 2 stycznia 2026 roku do istniejących 12 lokalizacji dołączy 11 nowych punktów, które staną się integralną częścią sieci:
Mrągowo
Pasłęk
Sędławki (Bartoszyce)
Ełk
Kozłowo
Ciechanów
Siemiatycze
Stare Opole (Siedlce)
Ulan-Majorat
Rzędziany
Ostrów Mazowiecka
Rozszerzenie sieci do 23 oddziałów znacząco wzmocni zasięg operacyjny Agro-Sieć Maszyny i pozwoli działać jeszcze bliżej klientów. Przełoży się to na szybszy serwis, lepszą dostępność maszyn i części zamiennych oraz atrakcyjne warunki handlowe dla rolników.
fot. www.pixabay.com
Nowy etap rozwoju – większe możliwości dla klientów i partnerów
Koncentracja Agro-Sieć Maszyny i Fricke Maszyny Rolnicze oznacza wejście spółki na nowy poziom skali działania. Rozszerzony obszar operacyjny i większe zaplecze organizacyjne to realne korzyści dla rynku.
Nowy etap rozwoju przyniesie między innymi:
zwiększone możliwości inwestycyjne,
rozwój nowoczesnych usług serwisowych,
wzmocnienie zaplecza technicznego i logistycznego,
poszerzenie oferty produktowej,
większą stabilność i bezpieczeństwo współpracy dla klientów oraz pracowników.
Agro-Sieć Maszyny deklaruje, że jej celem jest budowa jednej z najsilniejszych sieci wsparcia dla rolników w tej części Europy, opartej na doświadczeniu, wiedzy i pasji do nowoczesnego rolnictwa.
Agro-Sieć Maszyny i Fricke – wspólna przyszłość
Decyzja UOKiK i planowana finalizacja transakcji w styczniu 2026 roku zamykają etap formalny i jednocześnie otwierają nowy rozdział w rozwoju obu organizacji. Połączenie zasobów, kompetencji i infrastruktury ma stworzyć solidne fundamenty pod dalszy wzrost i długofalową współpracę z rolnikami w całej Polsce.
Agro-Sieć Maszyny podkreśla, że patrzy w przyszłość z dużym entuzjazmem, stawiając na długoterminowe relacje, wysoką jakość obsługi i realne wsparcie rozwoju nowoczesnego rolnictwa.
Firma ROPA — znany producent maszyn do buraków cukrowych oraz ziemniaków — nieustannie rozwija swoją ofertę. Najnowsze propozycje zostały zaprezentowane m.in. podczas targów Agritechnica 2025 w Hannoverze. W segmencie kombajnów do buraków cukrowych szczególnie wyróżnia się model ROPA Tiger 6S, który obecnie uchodzi za „najmocniejszy kombajn buraczany” w ofercie firmy.
Równocześnie ROPA kontynuuje rozwój 2-osiowych kombajnów — m.in. z serii ROPA Panther 2S — łącząc zwrotność i nowoczesny design z zaawansowaną techniką.
Warto również podkreślić, że firma intensywnie inwestuje w cyfryzację: nowe maszyny wyposażone są w zaawansowane systemy telematyczne, diagnostykę on-line i rozwiązania z zakresu „rolnictwa 4.0”.
ROPA Tiger 6S — nowa referencja w zbiorze buraków cukrowych
Kluczowe cechy i zalety
Potężna moc silnika Volvo Penta — Tiger 6S to topowy model napędzany mocnym silnikiem o mocy 796 KM, co przekłada się na stabilność pracy nawet w trudnych warunkach.
System podwozia „R-Soil Protect” — dzięki temu Tiger 6S zapewnia minimalny nacisk na glebę, co zmniejsza ryzyko jej nadmiernego ubicia. Opony nowej generacji Michelin CEREXBIB TL CFO dodatkowo chronią strukturę gleby.
Automatyczne wyrównanie nachylenia terenu — podwozie automatycznie dostosowuje się do zboczy (do około 10 %), co zwiększa stabilność maszyny i ułatwia pracę na nierównym terenie.
Nowoczesna kabina i sterowanie — maszyna wyposażona jest w komfortową kabinę, cyfrowe terminale, systemy automatyki i asystentów pomagających przy zbiorach.
Dlaczego warto
Dla gospodarstw nastawionych na maksymalną wydajność i ochronę gleby, Tiger 6S stanowi sprzęt bardzo uniwersalny — nadaje się do intensywnego zbioru buraków, jednocześnie dbając o stan pól. To szczególnie ważne, jeśli gleba jest delikatna albo uprawy prowadzone są na zmiennym terenie.
ROPA Panther 2S — zwrotność i nowoczesność w kompaktowym formacie
Model Panther 2S to 2-osiowy kombajn buraczany, który łączy kompaktowe wymiary z zaawansowaną techniką. Oto jego mocne strony:
Nowoczesny design i ergonomia — Panther 2S ma atrakcyjną sylwetkę i jest zaprojektowany z myślą o łatwej obsłudze.
Mocny silnik — z zapasem mocy, dzięki czemu radzi sobie nawet z trudnymi warunkami zbioru.
Podwozie chroniące glebę + stabilność — automatyczna kompensacja nachylenia terenu do 10 % zbocza poprawia stabilność maszyny. Poprzez równomierne rozłożenie ciężaru zmniejsza nacisk na glebę oraz zapobiegają przechyłom przy pracy.
Cyfrowe sterowanie i integracja z systemami online — Panther 2S to „maszyna na miarę rolnictwa 4.0”: nowoczesna elektronika, możliwość diagnostyki online i cyfrowa łączność z portalem firmy.
Panther 2S to rozwiązanie dla gospodarstw, które potrzebują mocy i efektywności przy jednoczesnej elastyczności i łatwej manewrowości — np. przy mniejszych polach lub gdy teren jest zróżnicowany.
Kontekst: filozofia i strategia firmy ROPA
ROPA — jako producent z tradycjami — konsekwentnie łączy sprawdzone rozwiązania z nowoczesną technologią. Według firmy, maszyny mają być „projektowane przez rolników dla rolników” — co oznacza, że praktyczne potrzeby gospodarstw są fundamentem rozwoju.
Nowe modele (jak Tiger 6S i Panther 2S) pokazują, że firma stawia dziś nie tylko na wydajność, ale również na ochronę gleby, komfort pracy operatora, cyfryzację i zrównoważony rozwój.
Wnioski
Jeśli uprawa buraka cukrowego jest częścią Twojego gospodarstwa lub myślisz o modernizacji sprzętu — nowe kombajny ROPA pokazują, w którą stronę zmierza nowoczesna technika: moc, efektywność, ochrona gleby i cyfrowe zarządzanie. Wybór między Tiger 6S a Panther 2S zależy głównie od skali gospodarstwa, ukształtowania terenu i wymagań co do komfortu pracy.
Podstawowe informacje o maszynach
Model
Typ / osie
Silnik / Moc / Moment obrotowy
Segment
Charakter maszyny
Tiger 6S
3-osiowy kombajn buraczany
silnik Volvo Penta, 796 KM / 585 kW; moment obrotowy do 3 650 Nm
segment „premium” kombajnów 3-osiowych
Duża moc, maksymalna wydajność, stabilność i ochrona gleby przy dużych areałach
Panther 2S
2-osiowy kombajn buraczany
też Volvo Penta 796 KM / 585 kW; moment obrotowy do 3 650 Nm
segment „premium” kombajnów 2-osiowych
Zwrotność, nowoczesna elektronika, dobra manewrowość, komfort i efektywność przy zróżnicowanym terenie
Tiger 6 (poprzednik)
3-osiowy kombajn buraczany
silnik 700 lub 768 KM, 16,12 l pojemności
kombajn 3-osiowy klasy premium (starsza generacja)
Wysoka moc, znane i sprawdzone rozwiązania, mniejsza automatyzacja niż w nowszych modelach
Zalety i cechy wyróżniające
Tiger 6S
Maksymalna moc i wysoka wydajność – dzięki silnikowi 796 KM / 585 kW i momentowi 3 650 Nm maszyna radzi sobie nawet w trudnej glebie i przy dużym obciążeniu.
Hydrauliczne podwozie z wyrównaniem na zboczach (do 10 %) – system „R-Balance”/„R-Soil Protect” równomiernie rozkłada obciążenia i minimalizuje nacisk kół na glebę, co ogranicza ryzyko jej ubicia.
Wysoki komfort i nowoczesna kabina – panoramiczna kabina z nowa generacją terminali dotykowych R-Touch, systemem kamer cyfrowych R-View, telematyką i nowoczesnym oprogramowaniem pozwalają na częściowo autonomiczny zbiór.
Efektywność paliwowa i elastyczność jazdy – ciągła regulacja napędu (0–40 km/h), niskie obroty silnika przy transporcie, automatyczne sterowanie napędem na koła; to przekłada się na oszczędności i komfort.
Stabilność i dobra trakcja – przeniesienie napędu na wszystkie osie (przez wały napędowe) zapewnia wysoką trakcję nawet w trudnych warunkach pola.
Panther 2S
Mocny silnik + rezerwa mocy – ten sam silnik Volvo Penta co w Tigerze 6S, zatem 796 KM / 585 kW i moment 3 650 Nm – wystarczający nawet przy ciężkim wyorywaniu lub przy agregatach XL.
Zwrotność i manewrowość – jako 2-osiowy kombajn jest bardziej mobilny, co ułatwia pracę na mniejszych polach albo polach o nieregularnym kształcie.
Nowoczesna kabina i systemy cyfrowe – panoramiczna kabina z dwoma dużymi ekranami 12,1″ R-Touch, ergonomiczne sterowanie, integracja z systemem telematycznym myROPA / R‑Connect.
Wysoka czystość i efektywność czyszczenia buraków – Panther 2S wyposażony jest w trzy gwiazdy sitowe (pierwsza 1 740 mm, dwie kolejne 1 550 mm) + elewator 1 000 mm, co pozwala na delikatne i skuteczne czyszczenie buraków przed załadunkiem.
Szybki rozładunek i dobra ładowność – szeroki przenośnik wyrzutowy (1 600 mm, składany w 3-ch punktach), pojemny zasobnik na buraki (~ 30 m³) i możliwość rozładunku w ~50 s.
Stabilność na zboczach + automatyczne wyrównanie – hydrauliczne wyrównanie pochyłości terenu (do ok. 10 %), a także 3-osiowy żyroskop do kompensacji sił odśrodkowych — co zapewnia bezpieczeństwo i komfort na nierównym terenie.
Dla kogo który model — kiedy który się sprawdzi najlepiej
Warto rozważyć Tiger 6S, jeśli:
masz duże areały buraków do zbioru — wtedy pełna moc 3-osiowego, ciężkiego kombajnu maksymalizuje wydajność;
gleba jest trudna albo nierówna, wymagana jest wysoka trakcja i stabilność;
zależy Ci na maksymalnej automatyzacji, oszczędności paliwa, stabilnej jeździe i nowoczesnej telematyce;
planujesz intensywne zbiory i jak największą przepustowość.
Panther 2S jest sensowny gdy :
masz pola o mniejszych powierzchniach, o nieregularnym kształcie lub trudniejszym dostępie;
zależy Ci na mobilności i zwrotności — łatwiejsze manewrowanie, transport, obsługa;
chcesz dobrej wydajności przy umiarkowanym nakładzie — niższa waga, dobre czyszczenie, szybki załadunek;
doceniasz nowoczesną kabinę, komfort operatora i elastyczność w różnych warunkach.
Jeśli Twoje gospodarstwo to średnia / średnio-duża skala, a pola są zróżnicowane — Panther 2S może być bardzo rozsądnym kompromisem. Jeśli jednak stawiasz na wydajność, maksymalny hektar/kombajn i moc — Tiger 6S.
Warto też pamiętać — na co spojrzeć przy wyborze
Rodzaj i ukształtowanie pól — czy masz większe areały, czy wiele małych działek; teren równy czy pagórkowaty.
Wymagana wydajność i tempo zbiorów — czy planujesz intensywne zbiory, czy raczej umiarkowaną pracę.
Komfort operatora & obsługa — nowoczesna kabina i systemy mogą znacząco ułatwić pracę i zwiększyć efektywność.
Koszty eksploatacji i zużycia — moc silnika, zużycie paliwa, nacisk na glebę, ryzyko ubicia.
Elastyczność i uniwersalność — czy masz różne pola, różne warunki, czy potrzebujesz uniwersalnej maszyny.
Po w większości kraju słonecznym dniu od jutra zmiany. Już w nocy zachmurzy się; znów powrócą mgły a na północy kraju chwilami popada mżawka do 1 mm. Przejaśnienia tylko na Podkarpaciu. Na termometrach od 0 do 1 stopnia na południu i w centrum kraju do 2-3 na północy i zachodzie kraju.
Do południa na północy jeszcze chmury ale około 12:00 zaczną pojawiać się przejaśnienia. Słońce pokaże się też na wschodzie, południu i w centrum Podkarpacia.
Nad resztą kraju chmury, mgły i chwilami opady mżawki.
Wiatr słaby, w wielu miejscach bezwietrznie.
23 grudnia mróz dotrze na Podlasie
Wiatr zmieni kierunek na wschodni i północno wschodni. W święta na zachodzie i w centrum kraju powieje dawno niewidziany suchowiej w porywach do 50 km/h. O tej porze roku napływ powietrza ze wschodu to nie odwilż a właśnie mróz.
23 grudnia minus ogarnie Podlasie i Mazury- do -2 stopni. W Wigilię minusy ogarną już wschód, centrum i północ Polski a od 25 grudnia mróz opanuje już cały kraj. W święta zanotujemy minimalnie -9/-5 stopni na wschodzie i Kaszubach do -7/-3 w centrum i -4/-2 na południu i zachodzie kraju.
Według prognoz szansa na minusowe temperatury będzie do okolic 15 a może nawet 20 stycznia. To oznacza prawie miesiąc zimowej pogody. Co do opadów śniegu nie ma pewności- mowa o okresie świąt. Jest duże ryzyko, że ziemię skuje mróz a wiatr będzie dokonywał erozję u rolników co nie stosują okrywy roślinnej na polach.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.