Kondycja pszenicy ozimej w USA:Sytuacja amerykańskich ozimin jest najgorsza od wielu sezonów. Zamiast oczekiwanej przez analityków stabilizacji lub lekkiej poprawy po ostatnich opadach, najnowszy raport Crop Progress przyniósł kolejny spadek ocen.
Kondycja dobra i doskonała: Wynosi zaledwie 26% (spadek o 1 punkt procentowy tydzień do tygodnia). Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku wskaźnik ten wynosił aż 52%.
Kondycja zła i bardzo zła: Wzrosła do 44% (wobec 43% tydzień wcześniej).
Wegetacja: Pszenica ozima gwałtownie ucieka do przodu – proces kłoszenia osiągnął już 78% w skali kraju. To o 5 punktów procentowych szybciej niż rok temu i o 8 punktów powyżej średniej 5-letniej (70%). W kluczowym stanie Kansas w fazie kłoszenia jest już aż 97% upraw.
Wnioski rynkowe: Tak wysoki odsetek kłoszenia oznacza, że strukturalne straty wynikające z długotrwałej suszy na Wielkich Równinach (szczególnie dla odmiany Hard Red Winter – HRW) są już nie do odrobienia. Rynek stoi w obliczu najmniejszych zbiorów pszenicy ozimej w USA od dekad, co niedawno potwierdził majowy raport WASDE, prognozując produkcję winter wheat na poziomie zaledwie 1,048 mld buszli (najniżej od połowy lat 60. XX wieku). Szybkie wejście w fazę dojrzałości i zbliżające się żniwa generują jednak okresową, techniczną presję na giełdzie w Chicago, hamując dynamiczne wzrosty.
Tempo zasiewów upraw jarych (Crop Progress)
W przeciwieństwie do problemów z oziminami, siewy wiosennych upraw jarych w USA przebiegają sprawnie, w wielu rejonach wyraźnie wyprzedzając wieloletnie średnie, co działa wybitnie niedźwiedzio (podażowo) na ceny w Chicago.
Kukurydza
Zaawansowanie siewów: Osiągnęło 86% planowanego areału. Jest to tempo identyczne z ubiegłorocznym oraz o 3 punkty procentowe wyższe od średniej 5-letniej (83%).
Wschody: Wynoszą 60%, co oznacza duży skok z poziomu 39% z poprzedniego tygodnia i rezultat lepszy od średniej wieloletniej (58%).
Soja
Zaawansowanie siewów: Wynosi już 79% (wzrost z 67% tydzień wcześniej). Farmerzy wyprzedzają tempo z 2025 roku (75%) i dosłownie deklasują średnią 5-letnią, która dla tego okresu wynosi 68%.
Wschody: Odnotowano na poziomie 49% (rok temu 48%, średnia 5-letnia to zaledwie 40%). Silne i szybkie wschody soi przy sprzyjającej pogodzie zdejmują z rynku premię za ryzyko pogodowe.
Pszenica jara
Zasiewy zbliżają się do finiszu. Krajowe tempo (około 73-75% w ostatnich odczytach) stabilnie wyprzedza średnią 5-letnią (66%), co stwarza dobre perspektywy dla północnych stanów USA i częściowo równoważy dramatyczne doniesienia z południa, dotyczące pszenicy ozimej.
Wtorkowe zamknięcie sesji na giełdzie w Chicago przyniosło spadki cen całego kompleksu upraw, ponieważ rynkowe fundamenty z raportu Crop Progress zderzyły się z silną presją zewnętrzną. Giełdowym niedźwiedziom wyraźnie sprzyjała sytuacja na rynku ropy naftowej – notowania baryłki WTI oraz Brent mocno pikowały w dół w reakcji na doniesienia z Bliskiego Wschodu i rosnące nadzieje na deeskalację oraz wypracowanie porozumienia na linii USA–Iran. Taniejąca ropa automatycznie obniżyła opłacalność produkcji biopaliw, ciągnąc za sobą ceny kukurydzy i soi. Dodatkowym czynnikiem hamującym jakiekolwiek próby odbicia cen zbóż, zwłaszcza pszenicy, był umacniający się indeks dolara. Droższa amerykańska waluta tradycyjnie osłabiła konkurencyjność tamtejszego eksportu na rynkach globalnych, zmuszając fundusze inwestycyjne do wyprzedaży kontraktów terminowych przed zbliżającymi się żniwami.
Podsumowanie rynkowego kontrastu
Mamy do czynienia z klasycznym przeciąganiem liny. Fatalna kondycja amerykańskiej pszenicy ozimej HRW i SRW buduje długoterminowy fundament pod wysokie ceny i kurczące się zapasy końcowe (prognoza spadku o 17% r/r do 775 mln buszli). Jednak krótkoterminowo rynek kapituluje pod naporem doskonałego startu kukurydzy i soi oraz presji makroekonomicznej (silny dolar i wahania cen ropy naftowej w kontekście geopolityki na linii USA-Iran).
W Prószkowie pod Opolem odbyła się konferencja O-Polski Rzepak i Zboża, zorganizowana przez Spółdzielnię Grup „Polski Rzepak i Zboża”. To ósme tego typu spotkanie towarowych producentów rolnych z województw: opolskiego, dolnośląskiego, śląskiego i lubelskiego z najważniejszymi krajowymi przetwórcami oraz ekspertami.
Rynek a polityka
Mariusz Olejnik, prezes Spółdzielni Grup „Polski Rzepak i Zboża”:
– Celem tej konferencji było przybliżenie szans i zagrożeń po dwudziestu latach członkostwa w Unii Europejskiej. Nie zabrakło jednak informacji o aktualnej sytuacji wegetacji upraw na polach oraz na rynkach rolnych. Debatowano nad przyszłością sektora, perspektywami rynku oraz wpływem geopolityki na produkcję rolną.
Co z zapasami?
Mirosław Marciniak, analityk rynku InfoGrain:
– Tegoroczne zapasy zbóż będą wyższe niż normalnie. Może nie będą jakoś przesadnie wysokie, ale będą wyższe. Ten zapas jest, ale na papierze, jednak – jak widać w ostatnich tygodniach – niekoniecznie jest on dostępny dla kupujących. Pomimo tego, że ceny, zwłaszcza kukurydzy, w ostatnim czasie dosyć znacząco wzrosły, rolnicy dalej wyczekują. To nie są ceny, które ich zadowalają, więc limitują ten podaż tych zbóż.
Co z plonami?
– W przypadku zbóż ostatnie opady na pewno poprawiły sytuację na polach, bo było już faktycznie źle – mówi Mirosław Marciniak. Oczywiście są rejony w Polsce, gdzie tych opadów było mniej, natomiast w niektórych rejonach, na przykład w zachodniej Polsce, gdzie opadów jest wystarczająco, jest potencjał. Więc na dzisiaj oceniam, że w dalszym ciągu mamy szansę na to, żeby ten zbiór zbóż w Polsce był w okolicach średniej wieloletniej, czyli nie najgorszy. Oczywiście pod warunkiem, że najbliższe tygodnie nie przyniosą jakiegoś pogorszenia warunków, jak fali upałów czy braku deszczu.
Ceny rosną
– Kupujący w dalszym ciągu nie zabezpieczyli całości swoich potrzeb do końca sezonu. Stąd te wyższe ceny, które obserwujemy. Natomiast większość zapasów, w mojej ocenie, zostanie przeniesiona na nowy sezon. Jak to będzie wpływało na ceny? My i tak w Polsce jesteśmy zależni od tego, co się dzieje na świecie. Czy my zbierzemy milion ton zbóż więcej czy milion ton mniej, to w dalszym ciągu mamy nadwyżkę, którą musimy wyeksportować. A żeby to zrobić musimy być konkurencyjni na świecie, czyli musimy być skorelowani z rynkiem światowym. Więc cenowo i tak to rynek światowy decyduje o cenach w Polsce. Pierwsze szacunki bilansów na nowy sezon wskazują na spadek produkcji i spadek zapasów. Przy czym też trzeba na to spojrzeć szerzej i trzeba wziąć pod uwagę jedną rzecz, że porównujemy się do poprzedniego sezonu, gdzie mieliśmy rekordowe zbiory i pszenicy i kukurydzy na świecie i mieliśmy wzrost zapasów.
Kluczowy lipiec
– Siłą rzeczy powrót do jakiegoś normalnego poziomu plonów na świecie to i tak jest spadek w stosunku do poprzedniego rekordowego sezonu. Nie będzie tragedii, ale nie będzie też rekordów. Jeszcze kilka tygodni przed nami dla pszenicy, a dla kukurydzy na półkuli północnej kluczowym miesiącem jest lipiec. Więc tak naprawdę pogoda zweryfikuje te obecne założenia.
– Jeżeli mówimy globalnie o rynku rzepaku to tutaj nie ma tragedii – przyznaje ekspert InfoGrain. Pierwsze bilansy na nowy sezon wskazują na to, że zbiory będą wysokie. Nawet w Europie dzisiaj prognozy mówią o tym, że zbiory będą na podobnym poziomie jak w poprzednim roku, dlatego, że areał zasiewów rzepaku w Europie, oprócz Polski, jest zwiększony. W naszym regionie, czyli Czechach, Słowacji, częściowo na Węgrzech i w Polsce kondycja rzepaku wygląda gorzej. Natomiast w pozostałych krajach typu Rumunia, Bułgaria, Niemcy czy Francja, to tam rzepak wygląda dobrze. Dobrze wygląda też Ukraina, więc globalnie nie ma problemu. Problem może być w Polsce, ponieważ w tym roku przy spadku produkcji, bo rzepak wygląda źle w wielu regionach Polski, będziemy zmuszeni do importu. Więc tak naprawdę cenę w Polsce będzie wyznaczał parytet importowy. A im szybciej dojdziemy do tego parytetu, tym te ceny przestaną rosnąć. Dzisiaj tak naprawdę handlu rzepakiem na nowym zbiorze nie ma, bo rolnicy też dzisiaj wyczekują. Patrząc, jak te uprawy wyglądają na polach, nie są skłonni do podpisywania kontraktów na rzepak. , czekają aż do momentu wjazdu w pola. Przy czym z rzepakiem też trzeba być ostrożnym, jeżeli mówimy o szacowaniu plonów, bo rzepak bardzo często potrafi zaskakiwać. Czasem wygląda źle, a później jest zaskoczenie wysokimi plonami, bo masa tysiąca nasion jednak jest wyższa. I odwrotnie. Czasem rzepak wygląda bardzo dobrze, a później się okazuje, że ten rzepak słabo plonuje. Więc dopóki kombajny nie wjadą w pola, to tak naprawdę możemy mówić o jakimś przedziale, jeżeli chodzi o poziom produkcji. Natomiast nawet patrząc optymistycznie, to nasze zapotrzebowanie już od dwóch, trzech lat przewyższa naszą produkcję rzepaku. Więc my i tak jesteśmy w ostatnich dwóch sezonach importerem netto.
Sprzedawać czy magazynować?
Wiesław Gryn, Zamojskie Towarzystwo Rolnicze:
– Warto posłuchać pana Marciniaka, co myśli i nam przepowiada, bo tu dużo są przepowiednie o rynkach zbóż, o rynkach oleistych i jakie są perspektywy. Z tego musimy później sami wyciągnąć wnioski: czy sprzedajemy, czy raczej magazynujemy podczas żniw. Ceny lekko wzrosną, bo taki jest trend światowy i to, ile my wyprodukujemy w kraju, nie ma dzisiaj już przełożenia na ceny światowe. I my cały czas pracujemy w oparciu o giełdę MATIF i jak się ułoży przebieg pogody. No i tutaj mamy trochę schody, bo Polska nawet na tle Europy dzisiaj wygląda niekorzystnie. Francja miała wodę, Niemcy miały wodę, a u nas niestety nie. U nas te rzepaki wyglądają bardzo źle, pszenice też częściowo odrobią, ale są już takie pszenice, które nie odrobią. I myślę, że na pewno mamy już dzisiaj jakieś 10-15% spadków w zbożach i na pewno będziemy mieli 20% spadek plonu rzepaku.
Problem ze szkodnikami
– Problemem jest to, dowodzi Wiesław Gryn, że ograniczono nam środki ochrony roślin. W tym roku mamy taką ilość chowacza w rzepaku, który się pojawił w czasie dojrzewania, że te rośliny przedwcześnie nam pobieleją i to będzie dodatkowy problem. I te perspektywy są niezbyt dobre i jedynie co może nas uratować to geopolityka i ceny światowe.
Warto się wymieniać wiedzą
Mariusz Olejnik, prezes Spółdzielni Grup „Polski Rzepak i Zboża”:
– My na pewno jako rolnicy będziemy zwracać uwagę na to, żeby decydenci nie zasłaniali się wymogami Unii Europejskiej, tylko w niektórych sytuacjach mogli podjąć decyzje poprawiające naszą konkurencyjność u siebie. To jest najistotniejsze. Celem jest to, żeby producenci z województwa śląskiego, polskiego i donośląskiego mieli okazję raz w roku się spotkać, wymienić swoje doświadczenie, nawiązać albo podtrzymać dobre relacje z firmami skupowymi czy z przetwórcami. I jako Spółdzielnia Grup „Polski Rzepak i Zboża” będziemy zachęcać do tego, żeby firmy rolne uczestniczyły i organizowały się gospodarczo, bo nie ma innej drogi, żebyśmy sobie sami poradzili. Trzeba się zorganizować i mieć większe partie towaru, a także mieć dobre relacje z przetwórcami na stałe, a nie z roku na rok.
Czy warto się zrzeszać?
Paweł Wójtowicz, wiceprezes Spółdzielni Grup „Polski Rzepak i Zboża”:
– Wiadomo, że dochodzi do różnych restrukturyzacji. Grupy producenckie wykreślają się dzisiaj z uwagi na to, że skończyły się programy benefitowe. Grupy po prostu nie widzą dalszej możliwości, żeby funkcjonować wspólnie. Tymczasem związek grup sprzedawać to samo i nie tworzyć kolejnej komórki, która generuje koszty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. A my się rozwijamy. Mamy ponad 20 podmiotów. W tym roku myślimy, że będziemy oscylować wokół sprzedaży około 40 tys. ton rzepaku i dwa razy tyle, czyli 80 tys. ton zbóż.
Antoni Konopka, członek zarządu Samorządu Województwa Opolskiego:
– Dla mnie osobiście satysfakcją jest to, że jako samorząd województwa kilka lat temu już organizowaliśmy taki program konsolidacji grup producenckich. I właśnie ta opolska Spółdzielnia Grup jest jedyną w kraju, która powstała, utrzymała się i jestem przekonany, że znakomicie funkcjonuje i służy swoim członkom, bo Opolskie stoi rolnictwem, jeśli chodzi o zboża i rzepak. Jest też bardzo istotne, żeby mieć informacje zarówno dotyczące technologii produkcji, upraw, zmniejszania kosztów, możliwości zwiększenia produkcji, ale również jest ważne, co i w jaki sposób zagospodarować, jak wykorzystać to, co się rodzi na naszych polach.
Więcej wiedzy na hektar
prof. dr hab. Walenty Poczta, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu:
– Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że nawet duże gospodarstwo, takie, które w naszym wyobrażeniu jest bardzo duże, w zetknięciu z wielkością obrotów firm przemysłowych, to jest to niewielki podmiot gospodarczy. Rolnicy mają duże szanse, kiedy będą tworzyć siłę, kiedy będą współpracowały ze sobą. Rolnicy powinni dużo współdziałać i dużo pracować razem. Przede wszystkim najważniejsza jest taka ta sfera realna, czyli przygotować dużą ofertę, jeśli chodzi o sprzedaż, grupy producenckie, spółdzielnie. No i jeśli rolnicy zapewnią taką dużą ofertę, będą dużą organizacją, wówczas mają dużo lepsze możliwości, dużo lepsze szanse na dogadanie współpracy, kontraktu, warunków sprzedaży z firmami handlowymi, z firmami przetwórstwa. Jest to znaczący kontrahent dla handlu i dla przemysłu.
Ochrona kłosa w terminie T3 jest ostatnim zabiegiem w sezonie, mającym szczególne znaczenie dla jakości i bezpieczeństwa plonów. Fot. K. Szulc
Ochrona kłosa to ostatni zabieg w całej strategii fungicydowej. Każde zaniedbanie – na moment przed żniwami – niesie ze sobą niekorzystne skutki w postaci utraty potencjału plonowania oraz ponadnormatywnej zawartości mikotoksyn w ziarnie.
Dlaczego ochrona kłosa jest tak ważna?
Kłos to najważniejsza część każdej rośliny zbożowej. W nim tworzone są plonotwórcze ziarna, o których prawidłową budowę i wykształcenie zabiegamy przez cały okres wegetacji. Na samym finiszu nie możemy pozwolić, aby jakikolwiek patogen chorobotwórczy zniweczył nasz trud i starania.
Kluczowym zagrożeniem dla prawidłowego rozwoju kłosa są fuzariozy. Kolejno należy wspomnieć także o rdzy żółtej, która – jak wynika z obserwacji polowych IOR-PIB – powoduje straty nawet na poziomie 50% potencjalnego plonu pszenżyta. Do tak znacznej redukcji może już dojść w przypadku porażenia na powierzchni około 5%.
Do zagrożeń występujących w końcowym etapie wegetacji zaliczamy także septoriozę plew, jak również choroby występujące już we wcześniejszych fazach rozwojowych roślin – mączniaka prawdziwego zbóż i traw oraz brunatną plamistość liści.
Fuzarioza kłosów – widoczne zbielałe kłosy, które nie wykształcą prawidłowo ziaren. Fot K. Szulc
Fuzarioza kłosów największym zagrożeniem dla zbóż
Grzyby z rodzaju Fusarium porażają rośliny na różnych etapach rozwoju zbóż. Od momentu wschodów (zgorzel siewek), poprzez krzewienie i strzelanie w źdźbło (fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni oraz fuzarioza liści), kończąc na etapie kłoszenia i dojrzewania (fuzarioza kłosów).
Fuzarioza kłosów jest widoczna najczęściej w postaci białych przebarwień. Porażone kłosy pokrywają się białym lub łososiowym nalotem (intensywnie przy wysokiej wilgotności powietrza). W przypadku silnej i zaawansowanej infekcji całe kłosy przedwcześnie bieleją.
Ziarniaki z kłosów zainfekowanych w późniejszej fazie rozwoju mogą się nie różnić wielkością od tych zdrowych. Na porażonych ziarniakach, ale i plewach, będzie na ogół widoczna grzybnia tworząca łososiowy nalot zarodników. Najczęściej jednak ziarno z chorych kłosów jest drobne, zniekształcone, pomarszczone i pokryte pomarańczowo-różową grzybnią.
Fuzarioza kłosów jest przyczyną obecności trujących mikotoksyn. Ich poziom w ziarnie jest regulowany przepisami prawnymi. Można przyjąć, że porażenie ponad 25% powierzchni kłosa to istotnie wysoka zawartość mikotoksyn. Taki surowiec może zostać odrzucony na skupie, szczególnie jeśli jest to pszenica jakościowa. Objawy obejmujące do 1–10% powierzchni kłosa wskazują natomiast na niską – lecz dalej niebezpieczną – obecność mikotoksyn.
Fuzarioza kłosów wpływa również na pogorszenie parametrów jakościowych i technologicznych ziarna – zmniejszenie zawartości skrobi w ziarnie i wartości wypiekowej mąki.
Septorioza plew i inne choroby kłosa zbóż
Czarnobrunatne, nekrotyczne plamki na górnej części plewek są najczęściej objawem septoriozy plew. Plamki z czasem się powiększają i obejmują też dolną część plewek. Na powierzchni plam mogą pojawiać się słabo widoczne piknidia, z których w czasie wilgotnej pogody wydostaje się różowy śluz zawierający zarodniki grzyba.
Cechą charakterystyczną jest pojawienie się w okresie kwitnienia na brzegach plew fioletowych lub brązowych plam z fioletowym połyskiem. W efekcie porażenia brzegi i końce plew stopniowo zasychają, a przy silnym porażeniu całe kłosy stają się brązowo-fioletowe. Z kolei na dokłosiu obserwuje się nekrotyczne kreski osłabiające część źdźbła, co przy niesprzyjającej pogodzie może prowadzić do łamania się osadki kłosa.
Septorioza plew może powodować straty sięgające 60% potencjalnego plonu. Choroba występuje w większym nasileniu po łagodnej zimie i w wilgotnych latach o zwiększonej ilości opadów.
Pierwsze objawy septoriozy plew widoczne na kłosie pszenicy. Fot. K. Szulc
Rdza żółta na kłosach i liściach zbóż
Rdza żółta zbóż i traw objawia się w postaci brodawkowatych żółtych plamek, tzw. uredinii. Plamki są ułożone wzdłuż nerwów, zwykle na wierzchniej stronie liścia. Objawy są najczęściej widoczne i groźne w fazie liścia flagowego, czyli w terminie zabiegu T2.
Sprzyjające warunki do infekcji mogą jednak wystąpić również w późniejszym okresie. Objawy rdzy żółtej obserwujemy wówczas w czerwcu na liściach, a później też na kłosach, plewkach i ziarnach. Choroby w żadnym przypadku nie należy bagatelizować i jeśli zostanie przekroczony próg szkodliwości, należy wykonać bezzwłocznie zabieg fungicydowy.
Mączniak prawdziwy zbóż nadal groźny w terminie T3
Objawy występowania mączniaka prawdziwego zbóż i traw opisywaliśmy wielokrotnie, podobnie jak brunatną plamistość liści (DTR). Przypominamy, że mączniak daje charakterystyczny jasnoszary, poduszeczkowaty nalot grzybni, a starsze symptomy to bardziej beżowo-brunatne naloty.
Przy porażeniu kłosów widoczne są ciemne skupiska grzybni z widocznymi czarnymi punktami – zarodnikami. Plamy rozmieszczone są nieregularnie na powierzchni plewek i w wielu przypadkach występują na ich wypukłej części i wewnętrznej powierzchni kłosków.
Jak rozpoznać brunatną plamistość liści w zbożach?
Brunatną plamistość liści obserwujemy na starszych liściach w postaci małych, brunatnych plam, najczęściej z żółtą, chlorotyczną obwódką. Plamy powiększają się, łączą ze sobą i zajmują znaczną część powierzchni porażonego liścia, a te w zaawansowanym stadium w końcu żółkną.
Po wykłoszeniu w środkowej części plew widoczne mogą być małe, owalne plamy o barwie brązowej i wielkości 1–2 mm. Na porażonych źdźbłach pojawiają się brunatne kreski, a objawy porażenia kłosów obserwowane są w fazie dojrzałości mlecznej. Takie kłosy wcześniej bieleją i zamierają, natomiast ziarniaki mają kolor różowy lub brązowy.
Zabieg T3 może być wykonywany w dość długim okresie – od fazy kłoszenia (BBCH 51–59), przez pełnię kwitnienia (BBCH 65), a czasami nawet do fazy dojrzałości wodnej (BBCH 73) lub dojrzałości mlecznej ziarna (BBCH 75).
Oznacza to, że okno zabiegowe jest szerokie i przy decyzji o terminie jego przeprowadzenia trzeba kierować się przede wszystkim lustracją pola i stanem fitosanitarnym zbóż (np. testy kopertowe). Należy również zwracać uwagę i uwzględniać komunikaty systemu wspomagania decyzji dotyczące obecności agrofagów w regionie. Co ważne, należy pamiętać o przestrzeganiu progów ekonomicznej szkodliwości.
Prawidłowa lustracja plantacji, monitoring zagrożeń i identyfikacja chorób pozwala na terminowe wykonanie zabiegu T3. Jego opóźnienie w obliczu wysokiej presji może wpłynąć na redukcję plonu, a działania interwencyjne na wzrost nakładów poniesionych na fungicydy.
Jak pogoda wpływa na presję chorób kłosa?
Na fitosanitarny stan upraw, a w konsekwencji na termin zabiegu T3 wpływ mają warunki pogodowe w danym roku. Szczególnie istotna dla rozwoju chorób jest wilgotność powietrza i ilość opadów atmosferycznych. Zarówno niedobory, jak i nadmiar wody w dłuższym okresie czasu mogą przyczyniać się do zwiększonej ich presji. Choroby mogą wystąpić epidemicznie szczególnie w lata wilgotne i przekropne w fazie kłoszenia.
Odmiana zbóż a ryzyko fuzariozy kłosów
Niebagatelny wpływ na presję chorób ma również dobór odmian. Najnowsze kreacje wyróżniają się stosunkowo dobrym profilem zdrowotnościowym. Jednak w Krajowym rejestrze znajdziemy również te o „podwyższonym ryzyku”. Przy wysokiej wilgotności i bardziej podatnych odmianach właściwym momentem ochrony kłosa będzie początek kłoszenia, gdy szczyt kłoska wydostaje się z pochwy liściowej i ukazuje się pierwszy kłosek.
Wczesny zabieg – od fazy kłoszenia – jest szczególnie zalecany w latach wilgotnych oraz na plantacjach, gdzie wysiano odmiany o niskiej odporności na choroby. Fot. K. Szulc
Progi szkodliwości chorób grzybowych w fazie kłoszenia zbóż
Fuzarioza kłosów
Pierwsze symptomy (lub pozytywny wynik testu kopertowego) na plewach lub na plewkach i kłoskach od fazy początku kłoszenia (BBCH 51) do fazy dojrzałości wodnej ziarniaków (BBCH 71).
Septorioza plew
Jeżeli objawy porażenia wystąpiły na górnych liściach, tj. 5–10% liści z plamami na pszenicy, 10–15% liści z plamami na pszenżycie i utrzymuje się duża wilgotność. Przy braku porażenia górnych liści opryskiwanie wykonujemy wtedy, gdy pierwsze objawy występują na kłosach (BBCH 59). W przypadku późno rozwijającej się choroby opryskiwać uprawę najpóźniej w okresie formowania się ziarniaków (BBCH 75), przy zachowaniu karencji zastosowanego środka grzybobójczego. Decyzję o zwalczaniu można też podjąć po stwierdzeniu średnio 1 piknidium na pojedynczym liściu.
Rdza żółta
Pierwsze objawy porażenia na liściu podflagowym, flagowym lub kłosie.
Mączniak prawdziwy zbóż i traw
Widoczne pierwsze objawy porażenia na liściu podflagowym, flagowym lub na kłosie. Brunatna plamistość liści (DTR) – gdy opanowane zostaje 5% liści z objawami porażenia.
Jakie fungicydy stosować w zabiegu T3?
Do ochrony zbóż w terminie T3 zarejestrowany jest szeroki wachlarz środków przeznaczonych do zwalczania grzybów chorobotwórczych. Do dyspozycji mamy fungicydy zawierające np. difenokonazol, tebukonazol, protiokonazol, metkonazol z grupy triazoli; azoksystrobinę z grupy chemicznej strobiluryn; fluksapyroksad, biksafen, pentiopyrad z grupy karboksyamid oraz spiroksaminę z grupy ketoamin.
Przykładowe wymienione substancje czynne mogą być stosowane samodzielnie oraz wchodzić w skład mieszanin dwu- lub trzyskładnikowych różnych grup chemicznych i o odmiennym mechanizmie działania, co zwiększa spektrum zwalczanych chorób.
Stosując fungicydy, każdorazowo warto zapoznać się z etykietą produktu. Znajdziemy w niej wiele szczegółowych informacji, dotyczących m.in. terminu aplikacji, dawki, zawartości substancji czynnych czy spektrum zwalczanych chorób. Należy również pamiętać o karencji fungicydów oraz uwzględnić wcześniejszą ochronę (etykiety wskazują ilość wykonania zabiegów). Znaczenie ma także ich rotacja w celu uniknięcia odporności na substancje czynne.
Czy można wykonywać T3 w czasie kwitnienia?
Ochrona w terminie T3 jest ukierunkowana szczególnie na ograniczenie i zwalczanie omówionej szeroko fuzariozy kłosów. Zboża są najbardziej podatne na porażenie przez tę chorobę w fazie kwitnienia, dlatego zabieg najlepiej wykonać właśnie w tym czasie. Plantatorzy miewają jednak obiekcje przed aplikacją fungicydu w tym terminie, aby nie doszło do np. uszkodzeń ziarniaków i ich redukcji.
U zbóż samopylnych lub o dużej dozie samopylności (pszenica, jęczmień, pszenżyto) do faktycznego kwitnienia i zapłodnienia kwiatków dochodzi, gdy kłosy są ukryte w pochwach liściowych. W ten sposób zboża zapewniają sobie bezpieczeństwo samozapylenia.
Zabieg T3 można więc wykonać w okresie kwitnienia zbóż (wyrzucone pylniki) bez obaw. Co należy podkreślić, aplikacja fungicydu wykonana 2–3 dni przed infekcją grzybów, a najpóźniej do 3 dni po infekcji, jest najbardziej skuteczna w zwalczaniu sprawców fuzariozy kłosów.
Dlaczego zabieg T3 decyduje o jakości ziarna?
Pamiętajmy, że trudno uzyskać zadowalający jakościowo plon bez ochrony kłosa. Zabieg w terminie T3 ma szczególne znaczenie dla jakości i bezpieczeństwa plonów. W praktyce wykonują go plantatorzy, u których produkcja jest ukierunkowana na zboża jakościowe.
Zaniechanie zabiegu nawet w warunkach posusznych, które wydawałoby się nie sprzyjają rozwojowi grzybów, skutkuje później często silnym porażeniem kłosów przez choroby, zwłaszcza septoriozę plew. Taki scenariusz obserwujemy, gdy wcześniej na plantacji występowała septorioza liści.
Brak zabiegu T3 wiąże się ze wzrostem wspomnianych już metabolitów wtórnych grzybów (mikotoksyn) w ziarnie, które są niebezpieczne dla zdrowia ludzi i zwierząt. Stwierdzenie ich obecności powyżej dopuszczalnych norm jest powodem do odmowy przyjęcia lub zwrotu surowca, a w plantacjach nasiennych do dyskwalifikacji.
Test kopertowy – wczesna diagnoza zagrożeń
Pobieramy z różnych miejsc na plantacji co najmniej kilkadziesiąt liści i kłosów, a następnie wykładamy je na delikatnie zwilżony papierowy ręcznik. Całość delikatnie zwijamy w rulon i wkładamy do woreczka foliowego. Taką próbę zostawiamy na 4–5 dni (musi być stale lekko wilgotna). Po tym okresie wyjmujemy liście z worka i dokładnie im się przyglądamy.
Jeśli stwierdzamy zmiany – w postaci plam, widocznych na nich owocników grzyba, grzybni, poduszeczek grzyba z zarodnikami – oznacza to, że rośliny są porażone. Gdy około 10% ocenianych liści ma objawy chorobowe, możemy uznać, że próg szkodliwości dla danej choroby został przekroczony.
Konieczny jest zabieg ochronny i nie należy go odkładać w czasie. Im szybciej opryskamy rośliny fungicydem, tym lepiej. Dzięki temu możemy uzyskać wysoką skuteczność zabiegu, ponieważ wykonamy go w terminie optymalnym.
Jeśli liście tylko pobledną i nie widać na nich żadnych zmian, wówczas możemy przyjąć, że rośliny są zdrowe. W takim przypadku ponownie udajemy się na plantację, jeszcze raz pobieramy liście i/lub kłosy i powtarzamy test (do skutku).
Rosyjski eksport pszenicy w bieżącym sezonie został wyraźnie zweryfikowany w górę. Według prognoz rosyjskich analityków nadchodzący bilans handlowy zamknie się trzecim najwyższym wolumenem w historii, co w dużej mierze pokrywa się z najnowszymi, wysokimi szacunkami Departamentu Rolnictwa USA (USDA).
Wywóz tego surowca w roku gospodarczym 2025/26 (lipiec–czerwiec) może według lokalnych prognoz osiągnąć około 46,5 mln ton. Jeśli te szacunki się potwierdzą, będzie to trzeci co do wielkości wynik w historii – ustępujący jedynie rekordowym latom 2022/23 oraz 2023/24. Amerykańscy analitycy z USDA w swoich raportach oceniają ten potencjał bardzo podobnie, prognozując rosyjski wywóz w bieżącym sezonie na poziomie 46 mln ton.
Prognozę Rusagrotrans przedstawił Igor Pavensky, szef centrum analitycznego firmy i przewodniczący komitetu ekspertów Związku Eksporterów i Producentów Zboża, podczas Wszechrosyjskiego Forum Zbożowego w Soczi.
Rosyjski eksport pszenicy przyspieszył wiosną
Według wstępnych szacunków eksperta, wysyłki od lipca 2025 roku do maja 2026 roku wyniosą 44,9 mln ton. Tak wysoki wolumen to efekt gwałtownego przyspieszenia dynamiki handlowej w marcu i kwietniu, stymulowanego wzrostem cen światowych oraz osłabieniem kursu rubla.
„Pomimo wszystkich problemów, silnej konkurencji handlowej na rynku globalnym oraz faktu, że zbiory w 2025 roku na południu kraju zmniejszyły się w dwóch kluczowych regionach – obwodzie rostowskim i Kraju Krasnodarskim – szacujemy, że do końca maja wyeksportowanych zostanie 44,9 mln ton pszenicy. Wliczając czerwiec, liczba ta powinna zamknąć się w granicach 46,5 mln ton” – wskazał Igor Pavensky.
Punkt zwrotny w tempie wywozu nastąpił na przedwiośniu. W marcu z tamtejszych portów wyekspediowano prawie 5 mln ton, a w kwietniu kolejne 4,2 mln ton. W obliczu korzystnej koniunktury cenowej oraz przejściowo słabszej waluty narodowej, eksporterzy zdołali ulokować na rynkach zewnętrznych rekordowe jak na miesiące wiosenne wolumeny.
Jęczmień, kukurydza i wysokie zapasy
Dynamicznie rozwija się również wywóz pozostałych zbóż paszowych i oleistych:
Jęczmień: Wywóz w okresie lipiec–maj prognozowany jest na 5,9 mln ton, a szacunek dla całego sezonu wynosi 6,1 mln ton (drugi najwyższy wynik w historii).
Kukurydza: Dostawy do końca maja mogą osiągnąć 4,9 mln ton, by ostatecznie zamknąć sezon na poziomie około 5,1 mln ton (trzeci wynik w historii).
Łączny eksport zbóż i roślin strączkowych w bieżącym sezonie może sięgnąć 61,8 mln ton, co stanowi wyraźny wzrost w porównaniu do 53,4 mln ton odnotowanych w poprzednim cyklu rocznym.
Prognozy produkcji i eksportu na nowy sezon
Eksperci Rusagrotrans przewidują, że nadchodzące zbiory utrzymają się co najmniej na ubiegłorocznym poziomie, czyli 91 mln ton. W przypadku utrzymania się sprzyjających warunków agrometeorologicznych, produkcja może jednak wzrosnąć nawet do 95 mln ton. Zasoby wilgoci w glebie są obecnie oceniane jako wysokie lub umiarkowane w praktycznie wszystkich kluczowych regionach upraw, co tworzy stabilne fundamenty pod wysokie plonowanie.
Warto zauważyć, że prognozy te są bardziej optymistyczne niż szacunki zachodnie. Według najnowszych prognoz USDA, zbiory pszenicy w Rosji w nadchodzącym nowym sezonie mają być niższe i wynieść 86 mln ton. Mimo przewidywanego spadku produkcji, Amerykanie spodziewają się dalszej agresywnej ekspansji sprzedażowej tego kraju – za sprawą bardzo wysokich zapasów początkowych, USDA prognozuje, że w przyszłym sezonie rosyjski eksport wzrośnie do poziomu aż 47 mln ton.
W kontekście globalnym, gdzie Departament Rolnictwa USA zapowiadał ogólny spadek światowej produkcji pszenicy o 24 miliony ton, kraj ten utwierdza swoją pozycję lidera w globalnym handlu zbożem.
Źródła danych: USDA – raporty WASDE, Igor Pavensky (Rusagrotrans) – Forum Zbożowe w Soczi, Agencje analityczne (IKAR, SovEcon, Interfax) – monitoring portów Black Sea.
Już 13 i 14 czerwca 2026 roku w Płońsku odbędzie się jedno z największych i najważniejszych wydarzeń rolniczych w Polsce. Mazowieckie Dni Rolnictwa 2026 pod hasłem „Kierunek rolnictwo 4.0” ponownie zgromadzą rolników, producentów, przedstawicieli branży agro, doradców oraz firmy związane z nowoczesnym rolnictwem.
Mazowieckie Dni Rolnictwa od lat są miejscem wymiany wiedzy i doświadczeń, a także okazją do poznania najnowszych trendów w rolnictwie. Wydarzenie przyciąga zarówno właścicieli dużych gospodarstw, jak i młodych rolników szukających nowoczesnych rozwiązań dla swojej produkcji. Tradycyjnie już miejscem wydarzenia będzie teren Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego Oddział Poświętne w Płońsku, który co roku staje się centrum spotkań branży rolniczej z całej Polski.
Mazowieckie Dni Rolnictwa 2026 – kiedy odbędzie się wydarzenie?
Mazowieckie Dni Rolnictwa 2026 odbędą się w dniach 13-14 czerwca 2026 roku. Dwudniowe wydarzenie będzie okazją do zapoznania się z nowoczesnymi technologiami wykorzystywanymi w rolnictwie oraz poznania innowacyjnych rozwiązań dla gospodarstw rolnych.
Hasło tegorocznej edycji – „Kierunek rolnictwo 4.0” – podkreśla rosnące znaczenie cyfryzacji, automatyzacji i nowoczesnych technologii w produkcji rolnej. Organizatorzy chcą pokazać, jak dynamicznie zmienia się współczesne rolnictwo i jak wiele nowoczesnych narzędzi może dziś wspierać codzienną pracę rolnika.
Udział w wydarzeniu może być również okazją do nawiązania nowych kontaktów biznesowych, rozmów z ekspertami i wymiany doświadczeń z innymi producentami rolnymi. Dzięki szerokiej ofercie wystawców uczestnicy będą mogli zapoznać się z rozwiązaniami dopasowanymi do różnych typów gospodarstw i kierunków produkcji.
Tegoroczne Mazowieckie Dni Rolnictwa 2026 zapowiadają się niezwykle intensywnie i różnorodnie. Organizatorzy przygotowali bogaty program skierowany zarówno do rolników, hodowców i wystawców, jak i całych rodzin odwiedzających wydarzenie.
Podczas wydarzenia na uczestników czekać będą liczne atrakcje związane z hodowlą zwierząt oraz tradycjami rolniczymi. W programie znalazły się m.in. XVIII Mazowiecka Wystawa Klaczy Hodowlanych, pokazy konne oraz XXIX Amatorskie Zawody w Powożeniu Zaprzęgami – Memoriał Jerzego Borowskiego. Nie zabraknie również uroczystych podsumowań konkursów branżowych, takich jak:
„Doradca Roku 2026”,
„Hit Targowy 2026”,
„Najlepszy produkt naturalny”,
„Najciekawsze stoisko 2026”
czy „Bezpieczne Gospodarstwo” organizowanego wspólnie z KRUS.
Wydarzeniu towarzyszyć będą także występy artystyczne oraz atrakcje edukacyjne dla najmłodszych, w tym gra terenowa „Poświętniaczek”.
Pole doświadczalne i nowoczesne technologie rolnicze
Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia będą prezentacje wyników doświadczeń polowych prowadzonych na specjalnie przygotowanym polu doświadczalnym.
Na powierzchni aż 26 hektarów odwiedzający będą mogli zobaczyć nowoczesne technologie upraw, innowacyjne rozwiązania agrotechniczne oraz odmiany roślin dostosowane do zmieniających się warunków klimatycznych. Szczególna uwaga zostanie poświęcona kwestiom związanym z bioróżnorodnością i zrównoważonym rozwojem rolnictwa.
Pole doświadczalne od lat stanowi jedną z największych atrakcji wydarzenia i pozwala rolnikom zobaczyć efekty konkretnych technologii upraw w rzeczywistych warunkach. Zwiedzający będą mogli zapoznać się z wynikami doświadczeń dotyczących odmian roślin, ochrony upraw, nawożenia oraz nowoczesnych metod prowadzenia produkcji rolnej.
Wystawy maszyn, kiermasze i regionalne produkty
Targi w Płońsku to także bogata strefa wystaw i kiermaszów. Na miejscu swoją ofertę zaprezentują producenci i importerzy ciągników, maszyn oraz urządzeń rolniczych, którzy pokażą najnowsze rozwiązania technologiczne wykorzystywane w nowoczesnych gospodarstwach.
Dla wielu rolników będzie to okazja do porównania sprzętu, poznania nowych technologii oraz bezpośrednich rozmów z przedstawicielami firm. Uczestnicy wydarzenia będą mogli również zapoznać się z ofertą środków do produkcji rolnej oraz produktów pszczelarskich.
Nie zabraknie także regionalnej żywności, rękodzieła, kwiatów, roślin ozdobnych oraz drzewek i krzewów owocowych. Dzięki temu wydarzenie będzie doskonałą okazją zarówno do zdobycia fachowej wiedzy, jak i rodzinnego spędzenia czasu na świeżym powietrzu.
Promocja zawodu rolnika i nowoczesnego rolnictwa
Mazowieckie Dni Rolnictwa 2026 to również wydarzenie pokazujące, jak bardzo zmienia się współczesne rolnictwo. Organizatorzy chcą podkreślić znaczenie pracy rolników oraz promować nowoczesny wizerunek gospodarstw rolnych oparty na wiedzy, technologii i innowacjach.
Podczas wydarzenia odwiedzający będą mogli zobaczyć, jak dużą rolę w dzisiejszym rolnictwie odgrywają cyfryzacja, automatyzacja oraz nowoczesne rozwiązania wspierające produkcję roślinną i zwierzęcą. Spotkania z ekspertami, prezentacje technologii oraz rozmowy z praktykami mają inspirować do rozwoju gospodarstw i pokazywać nowe kierunki dla branży agro.
XXVI Mazowieckie Dni Rolnictwa 2026 – szczegółowy program wydarzenia
Program XXVI Mazowieckich Dni Rolnictwa 2026
Data i godzina
Wydarzenie
13 czerwca 2026 (sobota)
12:00 – 12:30
Uroczyste otwarcie XXVI Mazowieckich Dni Rolnictwa (scena)
12:30 – 13:00
Podsumowanie konkursów:
– Wojewódzki etap konkursu „Doradca Roku 2026”
– „Hit Targowy 2026”
– „Mazowiecka Przyroda Kredką Malowana” pod hasłem „Rolnik z Północnego Mazowsza”
13:00 – 14:00
Występy artystyczne
10:00 – 15:00
XVIII Mazowiecka Wystawa Klaczy Hodowlanych – ocena klaczy hodowlanych
14 czerwca 2026 (niedziela)
11:00 – 11:30
Powitanie gości i uczestników XXVI Mazowieckich Dni Rolnictwa (scena)
XXIX Amatorskie Zawody w Powożeniu Zaprzęgami – Memoriał Jerzego Borowskiego
13:30 – 15:00
Mazowiecka Wystawa Zwierząt Hodowlanych – wręczenie nagród i wyróżnień hodowcom klaczy oraz zwycięzcom zawodów w powożeniu zaprzęgami konnymi, pokazy konne
Każdego dnia
Pola doświadczalne
– prezentacja odmian roślin rolniczych oraz nowoczesnych technologii w produkcji roślinnej
– gra terenowa dla dzieci „Poświętniaczek”
– możliwość zwiedzania pól z „Przewodnikiem po polu doświadczalnym”
Wystawy i kiermasze
– ciągników, maszyn, urządzeń i środków do produkcji rolniczej
– produktów pszczelarskich
– rękodzieła i żywności wytwarzanej metodami tradycyjnymi
– kwiatów, roślin ozdobnych, drzewek i krzewów owocowych
Mazowieckie Dni Rolnictwa 2026 – gdzie? Lokalizacja i organizator
Wydarzenie odbędzie się na terenie Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego Oddział Poświętne w Płońsku. Lokalizacja od lat jest dobrze znana uczestnikom wydarzenia i umożliwia dogodny dojazd zarówno samochodem, jak i transportem publicznym.
Ze względu na duże zainteresowanie wydarzeniem organizatorzy zachęcają do wcześniejszego zaplanowania podróży. W poprzednich latach Mazowieckie Dni Rolnictwa odwiedzały tysiące osób z różnych regionów Polski.
Udział w Mazowieckich Dniach Rolnictwa 2026 jest całkowicie bezpłatny. Wstęp na wydarzenie jest wolny dla wszystkich odwiedzających, dzięki czemu zarówno rolnicy, jak i całe rodziny mogą swobodnie korzystać z przygotowanych atrakcji, pokazów i wystaw.
Dla uczestników przygotowano również bezpłatne parkingi, co ma ułatwić komfortowy dojazd na teren wydarzenia i sprawne poruszanie się podczas targów.
Mapa dojazdu i lokalizacja
Mazowiecki Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Oddział Poświętne w Płońsku
ul. Henryka Sienkiewicza 11, 09-100 Płońsk
Organizatorem wydarzenia jest Mazowiecki Ośrodek Doradztwa Rolniczego, który od lat wspiera rozwój rolnictwa oraz organizuje wydarzenia skierowane do producentów rolnych i mieszkańców obszarów wiejskich.
Wydarzenie zostało objęte honorowym patronatem:
Marszałka Województwa Mazowieckiego,
Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi,
Wojewody Mazowieckiego.
Jeśli interesują Cię targi rolnicze, wystawy, dni pola i inne wydarzenia agro organizowane w całej Polsce, koniecznie zajrzyj również do naszej zakładki z wydarzeniami rolniczymi. Regularnie publikujemy tam informacje o najważniejszych imprezach branżowych, programach wydarzeń oraz atrakcjach przygotowanych dla rolników i całych rodzin. Dzięki temu łatwo sprawdzisz, co dzieje się w Twojej okolicy i zaplanujesz udział w najciekawszych wydarzeniach sezonu.
Przed nami zimna noc- w dodatku na wschodzie wietrznie ale dzięki temu cieplej- od Mazowsza po Podlasie i Mazury około 7-9 stopni na plusie. Na północy i w centrum oraz w Lubelskim od 5 do 7 stopni. Najchłodniejsza noc będzie na Przedgórzu Sudeckim i Podhalu- możliwe będą tam przymrozki. Do +3/4 stopni spadnie miejscami temperatura w woj. Podkarpackim, Małopolskim, Świętokrzyskim, Dolnośląskim oraz Lubuskim- przy gruncie +1/+3 stopnie.
Dzień wietrzny na wschodzie i w centrum kraju
Czwartek 28 maja będzie zimny z powodu wiejącego wiatru i na większym obszarze kraju temperatury maksymalnej poniżej 20 stopni. Jeśli pokropi to lokalnie przy wschodniej granicy kraju. Nad resztą kraju przewaga bezchmurnego nieba.
Rosną szanse na opady deszczu w sobotę na sporym obszarze kraju ale niedzielne opady stopniowo są coraz bardziej ograniczane w prognozach- prawdopodobnie niedziela będzie sucha a zagrzmi jedynie na południu kraju z naciskiem na przygraniczne powiaty.
Popadało w nocy najmocniej tam gdzie zawsze w tym roku czyli w okolicach Kałuszyna i Węgrowa na wschodnim Mazowszu. Miejscami spadło kolejne 5 mm wody. Przypomnijmy, że ostatni deszcz padał tam całkiem niedawno bo 3 dni temu w ilości miejscami do 20 mm.
Ceny paliw w kraju:Bieżąca wiedza o cenach hurtowych PKN Orlen oraz notowaniach giełdowych to dla gospodarstw rolnych argument w negocjacjach stawek z dystrybutorami paliwa. Poniższa analiza podsumowuje sytuację po kolejnych obniżkach w krajowych rafineriach oraz określa prognozowane, maksymalne ceny detaliczne, które wejdą na stacje w piątek 29 maja. Spadki na rynkach światowych nadal wpływają na obniżanie stawek krajowego monopolisty.
Czwartkowy cennik hurtowy (28 maja) przyniósł drugą z rzędu serię głębokich obniżek cen oleju napędowego oraz benzyny w PKN Orlen. Po wcześniejszym kilkudniowym okresie bezczynności koncernu, krajowa rafineria koryguje stawki, reagując na pogłębiające się spadki notowań surowców i produktów gotowych na świecie.
Geopolityka i sytuacja na giełdach światowych
Obniżki w cennikach rafineryjnych wynikają z redukcji premii za ryzyko geopolityczne na Bliskim Wschodzie oraz z danych z giełd surowcowych. Wojna z Iranem, rozpoczęta 28 lutego, od 8 kwietnia przebiega pod znakiem rozejmu. Mimo poniedziałkowych ataków na południu Iranu, rynki surowcowe notują mocne spadki. Sekretarz stanu USA, Marco Rubio, potwierdził bliskie finalizacji porozumienie w Katarze, a prezydent Donald Trump zadeklarował utrzymanie otwartości Cieśniny Ormuz.
Sytuacja na rynkach giełdowych uległa gwałtownemu tąpnięciu:
Ropa Brent: Zanotowano głęboki spadek ceny o 5,3%, co sprowadziło notowania surowca do poziomu 94,3 USD za baryłkę.
Diesel ARA: Europejskie kontrakty terminowe na olej napędowy również mocno straciły na wartości. Sesja przyniosła spadek wyceny o 3,3%, w efekcie czego cena diesla na giełdzie ARA obniżyła się do poziomu 1 020 USD za tonę.
Kontekst historyczny: Po wybuchu konfliktu pod koniec lutego rynek zanotował silne wzrosty. W szczytowym momencie, dokładnie 2 kwietnia 2026 roku, notowania diesla ARA osiągnęły rekordowy poziom 1 588,12 USD/t. Obecny spadek w rejon 1 020 USD/t oznacza obniżkę od kwietniowego szczytu o ponad 560 USD na tonie.
Kurs USD/PLN: Złoty utrzymuje stabilny kurs w rejonie 3,64 PLN za dolara, co dodatkowo sprzyja tańszemu importowi surowców energetycznych do kraju.
Krajowy rynek hurtowy i urzędowe maksima w czwartek (28 maja)
Oficjalne tabele hurtowe PKN Orlen z 28 maja przyniosły następujące zmiany:
Benzyna Pb95 (Eurosuper): Zgodnie z wpisem w dokumencie, cena hurtowa spadła z poziomu 5 548 PLN/m³ do 5 406 PLN/m³ (obniżka o 142 PLN na metrze sześciennym w ciągu jednej doby). Przełożyło się to bezpośrednio na spadek oficjalnej ceny maksymalnej na stacjach – jak wskazuje dokument, urzędowy limit na czwartek 28 maja został wyznaczony na poziomie 6,31 zł/l (wobec 6,42 zł/l dzień wcześniej).
Olej Napędowy (Ekodiesel): Zgodnie z tabelą zmian widoczną w dokumencie, cena hurtowa ON została obniżona z poziomu 5 793 PLN/m³ do 5 599 PLN/m³ (spadek o 194 PLN na metrze sześciennym). Od majowego szczytu z 20 maja (6 156 PLN/m³), stawka w hurcie spadła już łącznie o 557 PLN. Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii zaprezentowanym w dokumencie, czwartkowa cena maksymalna na stacjach detalicznych została ścięta do poziomu 6,57 zł/l (wobec 6,75 zł/l w środę).
Status tarczy CPN i oficjalna prognoza cen na piątek 29 maja
Program osłonowy tarczy paliwowej CPN formalnie miał obowiązywać do końca maja. Jednak minister energii Miłosz Motyka w najnowszych wywiadach medialnych zapowiedział, że resort planuje przedłużenie pakietu CPN do połowy czerwca.
Czwartkowa fala obniżek w hurcie przełoży się na kolejny, wyraźny spadek urzędowych maksimów detalicznych na stacjach w dniu jutrzejszym. Zgodnie z zasadami tarczy CPN (marża stacji zamrożona na poziomie 30 groszy netto/l, VAT 8%), limity cenowe wylicza się według wzoru: ((Cena hurtowa netto Orlen / 1000) + 0,30 zł) × 1,08.
Rodzaj paliwa
Oficjalna Cena Max (Czwartek 28.05)
PROGNOZOWANA Cena Max (Piątek 29.05)
Zmiana limitu (dzień do dnia)
Olej Napędowy (ON)
6,57 zł/l
6,37 zł/l
▼ -20 gr/l
Benzyna Pb95
6,31 zł/l
6,16 zł/l
▼ -15 gr/l
W piątek 29 maja maksymalna urzędowa cena oleju napędowego spadnie do 6,37 zł/l, a benzyny Pb95 do 6,16 zł/l.
Rekomendacja zakupowa dla gospodarstw
Kierowcy detaliczni: Warto wstrzymać się z tankowaniem do piątku 29 maja. Nowe limity tarczy CPN obniżą maksymalne stawki detaliczne na pylonach o kolejne 15-20 groszy na litrze względem stawek czwartkowych.
Producenci rolni (zakupy hurtowe): Dwa dni mocnych obniżek w Orlenie (czwartkowy spadek ON o 194 zł/m³ i Pb95 o 142 zł/m³) otwierają bardzo korzystne okno zakupowe. Ponieważ zapowiedź przedłużenia tarczy CPN do połowy czerwca przez min. Motykę stabilizuje rynek detaliczny, rolnicy zyskują czas na logistykę dostaw. Biorąc pod uwagę silne tąpnięcie cen światowych (ropa Brent -5,3%, diesel ARA -3,3%) oraz spadek od szczytu z 2 kwietnia o ponad 560 USD na tonie, obecne poziomy cen hurtowych są optymalnym momentem na uzupełnienie zapasów w zbiornikach gospodarstw przed pracami polowymi.
Źródło cen: PKN Orlen, Monitor Polski, Giełdy Towarowe
Wprowadzenie Krajowego Systemu E-faktur (KSeF) budzi wiele pytań wśród producentów rolnych. Jedną z kluczowych kwestii, która niepokoiła środowisko rolnicze, była możliwość składania tradycyjnych, papierowych faktur przy wnioskowaniu o zwrot podatku akcyzowego za olej napędowy. Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) interweniował w tej sprawie w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przekazując postulaty gospodarzy.
Mamy oficjalną odpowiedź resortu, podpisaną przez sekretarza stanu Stefana Krajewskiego. Sprawdź, jak będzie wyglądało rozliczanie paliwa rolniczego i czy KSeF zablokuje papierowe dokumenty.
Czym jest zwrot akcyzy za paliwo rolnicze? Przypomnienie zasad
Zanim przejdziemy do kwestii KSeF, przypomnijmy, komu i na jakich zasadach przysługuje zwrot podatku akcyzowego. Zgodnie z ustawą z dnia 10 marca 2006 r. o zwrocie podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego wykorzystywanego do produkcji rolnej, o dopłaty mogą ubiegać się:
osoby fizyczne,
osoby prawne,
jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej.
Warunkiem koniecznym jest bycie posiadaczem gospodarstwa rolnego w rozumieniu przepisów o podatku rolnym. Do wniosku standardowo należy dołączyć faktury VAT (lub ich kopie) stanowiące dowód zakupu oleju napędowego za okres 6 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku, a także odpowiednie dokumenty z ARiMR potwierdzające liczbę DJP zwierząt (bydła, owiec, kóz, koni lub świń), jeśli rolnik ubiega się o zwiększony limit na ich utrzymanie.
Faktury papierowe a KSeF – jak to wygląda w praktyce?
Wielu rolników obawiało się, że po pełnym wdrożeniu KSeF urzędy gmin przestaną przyjmować papierowe dokumenty. Ministerstwo Rolnictwa uspokaja: tradycyjna forma dokumentów nie znika, ale pojawia się ważny warunek.
Wszystko zależy od statusu podatkowego rolnika:
Rolnik ryczałtowy bez NIP
Jeśli jesteś rolnikiem ryczałtowym i nie posiadasz identyfikatora podatkowego NIP, nie otrzymasz faktury zakupowej bezpośrednio w systemie KSeF. Zgodnie z art. 106gb ust. 4 ustawy o VAT, w przypadku osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, faktura ustrukturyzowana jest udostępniana nabywcy w sposób z nim uzgodniony.
W praktyce: Sprzedawca paliwa udostępni Ci fakturę w formie uzgodnionej – np. papierowo lub jako załącznik PDF przesłany na e-mail.
Kluczowy element: Kod QR na fakturze
MRiRW zwraca uwagę na jeden, niezwykle istotny detal. Aby faktura papierowa lub PDF mogła być bez problemu zweryfikowana przez urzędników, musi być oznaczona specjalnym kodem QR lub linkiem.
Dzięki temu pracownicy urzędu gminy (lub sam rolnik) będą mogli błyskawicznie zweryfikować autentyczność dokumentu w bazie KSeF, bez konieczności przechodzenia skomplikowanego procesu uwierzytelniania w systemie.
Ceny gwarantowane na produkty rolne? UE mówi „nie”
Przy okazji odpowiedzi na pismo KRIR, Ministerstwo odniosło się również do drugiego postulatu rolników z województwa łódzkiego, który dotyczył wprowadzenia cen gwarantowanych na produkty rolne w celu stabilizacji ekonomicznej gospodarstw.
Tutaj resort stawia sprawę jasno: obecne przepisy Unii Europejskiej nie pozwalają na wprowadzanie sztywnych cen gwarantowanych na poziomie krajowym. Takie działanie byłoby wprost sprzeczne z zasadami wspólnego rynku i wolnej konkurencji.
Resort przypomina jednak o alternatywnych formach wsparcia i stabilizacji dochodów, do których należą m.in.:
Dopłaty bezpośrednie, płatności obszarowe oraz dopłaty do paliwa i materiału siewnego.
Kredyty preferencyjne i pożyczki płynnościowe.
Utrzymywanie krajowego zakazu przywozu wybranych produktów z Ukrainy oraz monitorowanie standardów bezpieczeństwa żywności z państw trzecich.
Wsparcie z KPO na budowę i zwiększenie powierzchni magazynowych zbóż (co pozwala rolnikom przetrzymać ziarno do czasu lepszych stawek i unikać sprzedaży w dołku cenowym żniw).
MRiRW po raz kolejny zaapelowało też do rolników o łączenie się w grupy producentów rolnych i spółdzielnie. Działając w pojedynkę, gospodarze mają znacznie słabszą pozycję negocjacyjną w starciu ze skonsolidowanymi punktami skupu czy przetwórniami.
Podsumowując odpowiedź Ministerstwa Rolnictwa: KSeF nie zablokuje możliwości składania papierowych wniosków o zwrot akcyzy za paliwo. Jeśli jesteś rolnikiem ryczałtowym, nadal możesz legitymować się papierowym wydrukiem lub plikiem PDF od dostawcy paliwa. Pilnuj jednak, aby sprzedawca umieścił na fakturze kod QR – bez niego urzędnicy mogą mieć problem z szybką weryfikacją dokumentu.
Sytuacja na krajowym rynku zbóż wciąż budzi ogromne emocje wśród producentów rolnych. Niskie stawki w punktach skupu, wysokie koszty prowadzenia gospodarstwa oraz niepewność przed nadchodzącymi żniwami skłoniły samorząd rolniczy do podjęcia radykalnych kroków. Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) wystosowała oficjalny wniosek do resortu rolnictwa o pilne uruchomienie skupu zbóż na potrzeby rezerw strategicznych. Znamy już oficjalną odpowiedź Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Czy rolnicy mogą liczyć na interwencję rządu i czy ceny zbóż w 2026 roku wreszcie pójdzie w górę? Sprawdzamy szczegóły.
Skup interwencyjny na rezerwy strategiczne? Stanowisko MRiRW
W oficjalnej odpowiedzi skierowanej do prezesa KRIR, Wiktora Szmulewicza, ministerstwo jednoznacznie odrzuciło postulat uruchomienia nadzwyczajnego skupu. Resort, na którego czele stoi Małgorzata Gromadzka, argumentuje, że zakupy realizowane na potrzeby państwowe mają charakter planowy i nie mogą służyć jako narzędzie do bieżącego regulowania rynku czy sztucznego kształtowania poziomu cen.
Zgodnie z wyjaśnieniami ministerstwa, administracyjne podnoszenie stawek w kraju przyniosłoby skutki odwrotne do zamierzonych:
Zagrożenie dla konkurencyjności: Polska jest rynkiem nadwyżkowym – około 30% krajowej produkcji zbóż (ponad 10 mln ton rocznie) musi zostać wyeksportowane. Jeśli polskie ziarno będzie droższe niż na giełdach światowych, krajowy eksport zostanie sparaliżowany.
Ryzyko zwiększonego importu: Zbyt wysokie ceny krajowe mogłyby skłonić przetwórców do poszukiwania tańszych surowców z importu.
Kto przeprowadza skup interwencyjny w Polsce?
Warto doprecyzować strukturę instytucjonalną, która budzi wiele pytań wśród rolników. Za zakupy na potrzeby rezerw strategicznych odpowiada Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS). Działa ona jednak wyłącznie w sytuacjach kryzysowych (np. bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego kraju), a nie w celu komercyjnego ratowania dochodów rolniczych.
Z kolei klasyczny skup interwencyjny (tzw. interwencja publiczna) realizowany jest za pośrednictwem Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), jednak mechanizm ten opiera się na sztywnych wytycznych unijnych i uruchamia się go automatycznie dopiero wtedy, gdy ceny rynkowe spadną poniżej unijnych progów bezpieczeństwa.
Jakie będą ceny zboża w drugiej połowie 2026 roku?
Decyzja resortu sprawia, że oczy wszystkich producentów zwrócone są na giełdy towarowe, głównie paryski MATIF. To tam zapadną kluczowe decyzje dotyczące tego, jakie będą ceny zboża w 2026 roku.
Analitycy rynkowi wskazują na kilka kluczowych czynników, które zadecydują o cennikach w najbliższych miesiącach:
Czy zboże pójdzie w górę?
Prognozy globalne na sezon 2026/2027 napawają umiarkowanym optymizmem. Światowe zapasy pszenicy mają spaść do poziomów najniższych od kilku lat (szacunki mówią o ok. 276 mln ton), a globalne zużycie przewyższy produkcję. Dodatkowo, lokalne anomalie pogodowe – w tym majowa susza hydrologiczna oraz przymrozki w Europie Środkowo-Wschodniej – mogą zrewidować plony w dół, co zazwyczaj daje impuls do wzrostów cenowych na giełdach.
Istnieje jednak ryzyko tzw. „dołka żniwnego”. Presja na opróżnianie magazynów przed nowym zbiorem może przejściowo zbić ceny w lokalnych punktach skupu.
Bieżące stawki: ile płacą skupy za pszenżyto i pszenicę?
Obecna sytuacja w cennikach krajowych wykazuje ogromne rozbieżności regionalne. Koszty logistyki sprawiają, że zakłady położone blisko portów oferują znacznie lepsze warunki niż punkty na południu czy wschodzie kraju.
Pszenica konsumpcyjna: Waha się w granicach 700–940 zł/t (najwyższe stawki tradycyjnie w portach).
Pszenica paszowa: Kupowana jest najczęściej w przedziale 620–800 zł/t.
Ile płacą skupy za pszenżyto? To ziarno paszowe znajduje się pod silną presją. Średnia cena krajowa oscyluje wokół 630–688 zł/t. W mniejszych punktach skupu na terenie Wielkopolski czy Śląska stawki potrafią spaść do 550 zł/t netto, podczas gdy duże elewatory przetwórcze i porty oferują za towar o dobrych parametrach gęstości do 720 zł/t netto.
Rządowe mechanizmy wsparcia: co zamiast skupu?
Ministerstwo Rolnictwa podkreśla, że choć nie uruchomi skupu rezerw, rolnicy nie zostali pozostawieni bez pomocy. W oficjalnym komunikacie wyliczono kluczowe programy mające na celu stabilizację dochodów w agrobiznesie:
Utrzymanie embarga: Cały czas obowiązuje krajowy zakaz importu do Polski z Ukrainy wybranych towarów, w tym pszenicy, kukurydzy i rzepaku. Dozwolony jest wyłącznie tranzyt zabezpieczony plombami.
Wsparcie do paliwa rolniczego: Stawka zwrotu akcyzy została podniesiona do 1,48 zł za litr oleju napędowego, a w budżecie zabezpieczono na ten cel ponad 2 mld zł. Dodatkowo rolników chroni pakiet tarczy „Ceny Paliwa Niżej” (obniżony VAT i minimalna akcyza UE).
Inwestycje w magazynowanie zbóż: Dzięki dotacjom (m.in. z KPO), krajowa pojemność magazynowa w gospodarstwach wzrosła o ok. 1,5 mln ton. Pozwala to rolnikom na dłuższą dywersyfikację sprzedaży i przetrzymanie ziarna.
Działania Brukseli: Komisja Europejska pracuje nad planem nawozowym, zakładającym zawieszenie ceł na nawozy azotowe (z wyłączeniem Rosji i Białorusi), co ma realnie obniżyć koszty produkcji. Ponadto na poziomie UE procedowane są fundusze solidarnościowe w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie.
Stanowisko ministerstwa jasno pokazuje, że rolnicy muszą przygotować się na grę rynkową opartą o realia globalne, a nie na państwową interwencję cenową. Choć unijne prognozy dają nadzieję na odbicie cenowe w drugiej połowie roku, koszty produkcji i lokalna specyfika skupu wciąż stanowią ogromne wyzwanie dla rentowności produkcji polskiego ziarna.
Wyższe koszty produkcji, drastyczne przymrozki, susza, a do tego widmo niekontrolowanego importu żywności spoza UE – to rzeczywistość, z którą mierzą się polscy rolnicy. 26 maja 2026 roku w Brukseli rozpoczęły się kluczowe obrad Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa (AGRIFISH). Polskiej delegacji przewodniczy minister Stefan Krajewski, który twardo stawia sprawę: Europa musi zacząć realnie wspierać swoich producentów, zamiast rzucać im kłody pod nogi.
Rynek nawozowy pod ścianą. Czy KE opanuje drożyznę?
Jednym z najważniejszych punktów brukselskich obrad jest rentowność produkcji rolnej, którą drastycznie obniżają wyższe ceny nawozów. Sytuację na rynku dodatkowo destabilizuje napięta sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie oraz unijne zmiany legislacyjne.
Komisja Europejska zaprezentowała nowy plan działań, który ma na celu:
zwiększenie wewnętrznej produkcji nawozów w UE,
ograniczenie uzależnienia od importu z trzecich państw,
bezpośrednie wsparcie dla gospodarstw rolnych.
– Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, jak ważna dla bezpieczeństwa żywnościowego jest stabilizacja cen nawozów i innych środków produkcji. Europa potrzebuje stabilnych łańcuchów dostaw oraz większej produkcji nawozów na rynku wewnętrznym – alarmuje minister Stefan Krajewski.
Sytuację pogarsza pogoda. Polska oraz inne kraje członkowskie oficjalnie zgłosiły w Brukseli ogromne straty spowodowane przez zimne anomalie pogodowe. Wiosenne przymrozki oraz lokalna susza rolnicza jednoznacznie wskazują, że tegoroczne plany i zbiory będą znacznie niższe, przy jednoczesnym porażającym wzroście kosztów prowadzenia gospodarstwa.
Import cukru i umowy handlowe pod lupą. Polska żąda twardych danych
Drugim zapalnym punktem negocjacji są unijne umowy handlowe. Polska delegacja po raz kolejny kategorycznie zażądała od Komisji Europejskiej przedstawienia pełnej analizy skutków dotychczasowych porozumień.
Szczególnie niepokojąco wygląda sytuacja w sektorze plantatorów buraka cukrowego i przetwórców. Z analiz przygotowanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) wynika porażający fakt: skumulowane preferencje taryfowe dla krajów trzecich w sektorze cukru odpowiadają już około 16% całej unijnej produkcji. To ilość przekraczająca całkowitą roczną produkcję cukru w Polsce!
– Nie możemy jednocześnie wspierać europejskich rolników i podpisywać umów, które uderzają w lokalną produkcję – mówił bez ogródek w Brukseli minister Krajewski, wskazując na jawną hipokryzję unijnej polityki handlowej.
Veto wobec Mercosur: Polska jako jedyna składa skargę
W kuluarach AGRIFISH wybrzmiał również temat umowy handlowej UE-Mercosur (z krajami Ameryki Południowej). Polska podtrzymuje swoje twarde „nie” dla tych przepisów. Chodzi przede wszystkim o brak równych standardów produkcji.
Podczas gdy polski rolnik musi spełniać wyśrubowane normy Zielonego Ładu, ograniczać środki ochrony roślin i inwestować w rygorystyczny dobrostan zwierząt, do Europy ma trafiać żywność produkowana bez takich obostrzeń.
– Jako resort rolnictwa wskazywaliśmy na najważniejsze zagrożenia związane z umową pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur i dotrzymaliśmy słowa. Złożyliśmy skargę jako jedyny kraj członkowski – przypomniał szef resortu.
Kuluarowe rozmowy i sojusze: Co ugramy z Niderlandami i V4?
Oficjalne obradom towarzyszą intensywne spotkania bilateralne. Minister Krajewski szuka poparcia dla polskich postulatów m.in. podczas rozmów państw Grupy Wyszehradzkiej (V4) oraz na spotkaniu ministrów rolnictwa Europejskiej Partii Ludowej. Zaplanowano także kluczowe spotkanie „w cztery oczy” z ministrem ds. rolnictwa Królestwa Niderlandów, Jaimim von Essenem. Czy uda się zbudować silną koalicję, która zmusi Brukselę do zmiany kursu? Do tematu będziemy wracać.
Nabór w programie Młody Rolnik 2026 za chwilę startuje. Rozwój własnego gospodarstwa to marzenie wielu młodych ludzi na wsi, jednak barierą wejścia często okazują się ogromne koszty maszyn, ziemi czy budynków. Szansą na dynamiczny start jest program „Premie dla młodych rolników” realizowany w ramach Planu Strategicznego Wspólnej Polityki Rolnej (PS WPR) na lata 2023–2027.
W 2026 roku stawka jest wysoka – podstawowe wsparcie to aż 200 000 zł bezzwrotnej dotacji, a przy mądrym planowaniu kwotę tę można legalnie zwiększyć. Program ten nie jest jednak rozdawnictwem dla każdego. ARiMR stawia twarde warunki, a jeden z zapisów dotyczący struktury przychodów to prawdziwy „wielbłąd” regulacyjny, na którym łatwo się potknąć.
Z tego artykułu dowiesz się, jakie warunki musisz spełnić w programie Młody Rolnik 2026, na co wydać pieniądze, jak wygląda punktacja oraz jak sprawdzić swoje szanse krok po kroku.
O programie „Młody Rolnik 2026” – ile i kiedy można otrzymać?
Program Młody Rolnik powstał po to, aby wspierać wymianę pokoleniową na polskiej wsi i wzmacniać konkurencyjność gospodarstw. Kluczową zaletą jest fakt, że intensywność pomocy wynosi 100% dotacji, co oznacza, że rolnik nie musi wnosić wkładu własnego do kwoty premii.
Kluczowe parametry finansowe:
Maksymalna kwota dotacji: 200 000 zł netto dla jednego beneficjenta.
Czas wypłaty środków: Od 9 do 12 miesięcy od dnia złożenia wniosku.
Harmonogram wypłat (dwie raty):
I rata: 140 000 zł (70% kwoty) – wypłacana po złożeniu wniosku o płatność pierwszej raty, gdy rolnik rozpocznie realizację biznesplanu.
II rata: 60 000 zł (30% kwoty) – wypłacana po pełnej realizacji założeń biznesplanu.
Jak otrzymać 290 000 zł zamiast 200 000 zł w programie Młody Rolnik 2026? Warto skorzystać z równoległego wsparcia z linii MRSCK. Można tam uzyskać dodatkowe 90 000 zł na zakup gruntów rolnych. Łącząc te dwa instrumenty, zyskujesz potężny kapitał na start!
Dla kogo jest ta dotacja Młody rolnik 2026? Podstawowe wymagania
Dotacja Młody Rolnik 2026 przeznaczona jest dla osób, które wiążą swoją przyszłość z rolnictwem i traktują je jako główne źródło utrzymania. Zapomnij o braniu premii na „1-2 hektary” bez pomysłu na rozwój – ARiMR szuka rolników z krwi i kości.
Kto może zostać beneficjentem w programie Młody Rolnik 2026?
Wiek: W dniu złożenia wniosku wnioskodawca nie może mieć ukończonych 41 lat (czyli maksymalnie do dnia 41. urodzin).
Czysta karta: Ani wnioskodawca, ani jego współmałżonek nie mogli wcześniej korzystać z premii dla młodego rolnika.
Okres karencji: Działalność rolnicza nie mogła zostać rozpoczęta wcześniej niż 24 miesiące przed dniem złożenia wniosku (warunek dotyczy również współmałżonka).
Kwalifikacje zawodowe: Wnioskodawca powinien posiadać wykształcenie rolnicze lub staż pracy w rolnictwie. Jeśli ich nie masz, nie odpadasz na starcie – możesz zobowiązać się do ich uzupełnienia w ciągu 3 lat od dnia wypłaty pierwszej raty wsparcia (stracisz jednak za to punkty na etapie oceny).
Kryteria wykluczenia i największy haczyk programu
Program stawia twarde granice, których przekroczenie oznacza odrzucenie wniosku lub – co gorsza – konieczność zwrotu pobranych pieniędzy wraz z odsetkami.
Własność gruntów: Twoje gospodarstwo docelowe musi spełniać wymóg posiadania co najmniej 50% gruntów będących przedmiotem wyłącznej własności lub małżeńskiej wspólności majątkowej. Przykładowo, w województwie mazowieckim minimum to 4,5 ha własności, w łódzkim 4,05 ha, a w wielkopolskim aż 7,055 ha.
Brak inwestycji: Osoby, które nie planują realnego rozwoju i zwiększenia wartości ekonomicznej gospodarstwa (SO – Standard Output), nie mają czego szukać w tym naborze.
Warunek 60% przychodu z rolnictwa Musisz utrzymać co najmniej 60% całkowitego przychodu z działalności rolniczej przez okres 5 lat od wypłaty drugiej raty dotacji. Co to oznacza w praktyce? Przykład: Jeśli pracujesz na etacie i zarabiasz na czysto 5 000 zł miesięcznie, Twój roczny przychód pozarolniczy to 60 000 zł. Aby spełnić warunek programu, Twoje udokumentowane przychody z rolnictwa (sprzedaż płodów, zwierząt itp.) muszą wynosić minimum 90 000 zł rocznie przez 5 kolejnych lat! Dla wielu osób pracujących zawodowo poza rolnictwem jest to warunek niezwykle ciężki do spełnienia.
Na co można wydać pieniądze z premii?
Struktura wydatków jest ściśle kontrolowana przez urzędników. Program kładzie nacisk na rozwój bazy produkcyjnej, stąd podział na środki trwałe i obrotowe.
Środki trwałe (Minimum 70% lub nawet 100% dotacji):
Zakup nowych maszyn i urządzeń rolniczych (w tym specjalistycznego sprzętu komputerowego i oprogramowania do zarządzania gospodarstwem).
Zakup gruntów oraz nieruchomości rolnych.
Inwestycje budowlane (budowa, remont, modernizacja m.in. obór, chlewni, stodół czy magazynów).
Zakup zwierząt do stada podstawowego (np. jałówki, lochy).
Środki obrotowe (Maksymalnie 30% dotacji):
Zakup kwalifikowanego materiału siewnego i nawozów mineralnych lub organicznych.
Środki ochrony roślin.
Pasze dla zwierząt.
Paliwo rolnicze.
System punktowy – jak zbierać punkty?
Aby Twój wniosek w ogóle trafił na listę do finansowania, musisz zdobyć minimum 7 punktów. Za co ARiMR przyznaje premię punktową?
Kryterium oceny wniosków
Liczba punktów
Powierzchnia użytków rolnych w roku wyjściowym
Max. 3 pkt
Kwalifikacje zawodowe (posiadane w dniu składania wniosku)
Od 1 do 4 pkt
Różnica wieku między przekazującym a młodym rolnikiem (15–25 lat)
3 pkt
Różnica wieku między przekazującym a młodym rolnikiem (powyżej 25 lat)
5 pkt
Przejęcie gospodarstwa w całości na własność (przekazującemu może zostać max. 0,5 ha)
4 pkt
Uczestnictwo w systemach jakości (np. rolnictwo ekologiczne)
Max. 5 pkt (nie sumują się)
Wielkość ekonomiczna gospodarstwa w roku wyjściowym
Max. 3 pkt
Prowadzenie produkcji zwierzęcej (min. 50% docelowego SO z produkcji zwierzęcej)
2 pkt
Dotychczasowa aktywność (status domownika KRUS, studenta stacjonarnego lub bezrobotnego)
1 pkt
Ważna uwaga dotycząca wykształcenia: Punkty za kwalifikacje są przyznawane wyłącznie na dzień składania wniosku! Jeśli planujesz zrobić kurs rolniczy (np. popularny kurs ROL.04) dopiero po otrzymaniu dotacji, urzędnicy nie dopiszą Ci za to punktów do rankingu.
Jak sprawdzić, czy się kwalifikujesz? Instrukcja krok po kroku
Chcesz uniknąć błędu i rzetelnie ocenić swoje szanse? Przejdź przez poniższą ścieżkę weryfikacji.
Upewnij się, że w dniu planowanego złożenia wniosku nie będziesz mieć ukończonych 41 lat. Dzień po urodzinach automatycznie blokuje Cię w systemie.
2.Krok 2: Kontrola daty rozpoczęcia działalności:Analiza dokumentów i historii.
Sprawdź, czy nie wykonałeś czynności świadczących o wcześniejszym prowadzeniu gospodarstwa (np. wniosek o dopłaty bezpośrednie, rejestracja w KRUS jako rolnik, czy kody PKD związane z uprawą/chowem w CEIDG) wcześniej niż 24 miesiące temu.
3.Krok 3: Inwentaryzacja gruntów i struktury własności:Wielkość ma znaczenie.
Zsumuj hektary. Powierzchnia gospodarstwa po przejęciu musi być równa co najmniej średniej wojewódzkiej lub krajowej. Pamiętaj: minimum 50% tej ziemi musisz mieć na własność lub w formie bezpiecznej dzierżawy (np. z KOWR lub JST). Reszta może być dzierżawą prywatną na min. 8 lat. Ziemię możesz dokupić/wydzierżawić w ciągu 12 miesięcy od podpisania umowy.
Usiądź z kalkulatorem i realnie policz, ile zarabiasz poza rolnictwem. Czy Twoja planowana produkcja rolna wygeneruje przychód stanowiący minimum 60% całkowitych wpływów do budżetu domowego? To klucz do utrzymania dotacji Młody Rolnik 2026.
5.Krok 5: Podliczenie punktacji i zarys biznesplanu:Próg wejścia.
Zweryfikuj tabelę punktową. Czy zbierasz minimum 7 punktów? Jeśli tak, czas na przygotowanie biznesplanu, który wykaże wzrost wartości ekonomicznej (SO) gospodarstwa z poziomu wyjściowego (min. 15 000 euro) do poziomu docelowego. Gospodarstwo nie może też przekroczyć limitów maksymalnych: 300 ha i 150 000 euro SO.
Program „Młody Rolnik 2026” to bez wątpienia najlepsza i najbardziej opłacalna dotacja na start w agrobiznesie. Kwota 200 000 zł (lub 290 000 zł z linią gruntową) pozwala na zakup solidnego sprzętu lub sfinansowanie wkładu pod modernizację parku maszynowego. Pamiętaj jednak, że diabeł tkwi w szczegółach – rygorystyczny wymóg osiągania 60% przychodów z roli eliminuje osoby, traktujące rolnictwo hobbystycznie.
W debacie publicznej regularnie powraca temat wprowadzenia minimalnych cen gwarantowanych, które miałyby chronić rolników przed drastycznymi wahaniami na rynkach skupu. Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się w tej sprawie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Odpowiedź resortu nie pozostawia jednak złudzeń co do unijnych realiów prawnych.
Unijny bat na odgórne regulacje cen
Wielu gospodarzy upatruje w cenach gwarantowanych jedynej skutecznej tarczy przed dyktatem wielkich koncernów przetwórczych i pośredników. Ministerstwo Rolnictwa w swojej oficjalnej odpowiedzi ucina jednak te nadzieje, powołując się na fundamentalne zasady Wspólnej Polityki Rolnej. Polska, jako kraj członkowski Unii Europejskiej, nie ma prawnej możliwości samodzielnego, odgórnego ustalania minimalnych stawek za płody rolne czy żywiec. Wszelkie próby sztywnego regulowania cen przez państwo są przez Brukselę traktowane jako niedozwolone zakłócanie wolnej konkurencji i wspólnego rynku.
Wolny rynek jako unijny fundament
Urzędnicy z ministerstwa przypominają, że unijne prawo opiera się na mechanizmach wolnorynkowych, gdzie ceny kształtowane są przez relację popytu i podaży. Państwa członkowskie mają związane ręce w kwestii bezpośredniej ingerencji w cenniki punktów skupu. Zamiast sztywnych cen gwarantowanych, Unia Europejska stawia na inne formy stabilizacji dochodów rolniczych, takie jak:
Interwencja rynkowa: Oficjalne mechanizmy skupu interwencyjnego lub dopłat do prywatnego przechowywania, ale uruchamiane tylko w sytuacjach głębokiego, systemowego kryzysu na poziomie całej UE.
Wzmocnienie pozycji rolnika: Zachęcanie do zrzeszania się w grupy producenckie i spółdzielnie, co ma dać gospodarzom silniejszą pozycję negocjacyjną w rozmowach z odbiorcami towaru.
Co zamiast sztywnych stawek? Resort wskazuje alternatywy
Choć wprowadzenie cen gwarantowanych jest nierealne, ministerstwo podkreśla, że szuka innych legalnych dróg wsparcia dla producentów żywności. Kluczowe ma być rygorystyczne egzekwowanie przepisów o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej. Chodzi o sytuacje, w których przetwórcy narzucają rolnikom rażąco niskie stawki, wykorzystując ich trudną sytuację. Ponadto resort wskazuje na programy dopłat bezpośrednich, systemy ubezpieczeń upraw i zwierząt oraz uruchamianą doraźnie pomoc krajową (za zgodą Komisji Europejskiej) jako jedyne dostępne instrumenty łagodzenia skutków rynkowych zawirowań.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.