sobota, 11 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 40

Pryszczyca na Cyprze!!! Handel zwierzętami całkowicie zamrożony!

0

Cypryjski sektor hodowlany znalazł się w stanie oblężenia. Po wykryciu groźnych ognisk pryszczycy, władze weterynaryjne zdecydowały się na „opcję atomową” – całkowity zakaz transportu inwentarza, pasz oraz restrykcje w wypasie. Dla rolników oznacza to nie tylko straty finansowe, ale drastyczny reżim bioasekuracyjny, którego złamanie grozi surowymi sankcjami karnymi.

Lockdown w cypryjskim rolnictwie: Zero tolerancji dla transportu

Decyzja Służb Weterynaryjnych Cypru jest jednoznaczna: cały kraj zostaje objęty zakazem przemieszczania zwierząt gospodarskich. Oznacza to, że żadna sztuka bydła, owiec czy kóz nie może opuścić gospodarstwa – dotyczy to również wywozu zwierząt do rzeźni oraz codziennego wypasu na pastwiskach zewnętrznych.

Każdy ruch pojazdów przewożących paszę lub produkty pochodzenia zwierzęcego musi być teraz poprzedzony uzyskaniem imiennej zgody od lokalnego inspektoratu. Służby mundurowe, wspierane przez policję, rozpoczęły blokowanie dróg dojazdowych do kluczowych stref hodowlanych, m.in. w rejonie Dromolaxia – Meneou, aby fizycznie uniemożliwić niekontrolowaną migrację wirusa.

W odpowiedzi na zagrożenie, gmina Dromolaxia wdrożyła rygorystyczny dekalog bezpieczeństwa. Hodowcy, których stada znajdują się w promieniu od 3 do 10 km od potwierdzonych ognisk (Livadia i Oroklini), muszą natychmiast wdrożyć następujące procedury:

Kluczowe zasady bioasekuracji:

  • Separacja gatunkowa: Bezwzględna izolacja od zwierząt dzikich i nieudokumentowanych sztuk inwentarza.
  • Dezynfekcja transportu i personelu: Montaż mat dezynfekcyjnych na wszystkich wjazdach oraz obowiązkowa zmiana odzieży i obuwia przy każdej wizycie w budynku inwentarskim.
  • Monitoring wektorów: Zintensyfikowana deratyzacja i dezynsekcja, mająca na celu eliminację gryzoni i owadów przenoszących patogen.
  • Ewidencja wejść: Prowadzenie szczegółowej książki wejść do gospodarstwa, dostępnej do natychmiastowej kontroli weterynaryjnej.
  • Kwarantanna produktów: Zakaz wywożenia obornika, mleka czy mięsa bez pisemnej asygnaty służb.

Rolnicy pod lupą policji: Czy doszło do ukrywania choroby?

Sytuacja ma również swój wątek kryminalny. Jak donosi greckojęzyczne źródło RIK, policja zbiera zeznania od hodowców i lekarzy weterynarii z zainfekowanych ferm. Istnieje podejrzenie, że pierwsze objawy pryszczycy w Oroklini wystąpiły już w połowie lutego, jednak zostały zgłoszone ze znacznym opóźnieniem.

Służby przypominają: niepoinformowanie o podejrzeniu choroby zakaźnej to nie tylko błąd w sztuce, ale wykroczenie podlegające karze. Z drugiej strony rolnicy oskarżają administrację o zbyt wolne reagowanie, co ich zdaniem doprowadziło do rozlania się wirusa na trzy duże gospodarstwa (jedno z bydłem i dwa z małymi przeżuwaczami).

Pryszczyca na Cyprze. Widmo kryzysu z 2007 roku

Dla lokalnej społeczności obecna sytuacja to traumatyczne déjà vu. W 2007 roku pryszczyca spustoszyła te same regiony, zmuszając rolników do utylizacji tysięcy zwierząt. Obecny paraliż handlu i produkcji może mieć długofalowe skutki dla cypryjskiego agrobiznesu i eksportu produktów takich jak ser Halloumi.

MRiRW / GUS: Ceny pszenicy i pozostałych zbóż w Polsce

0
Ceny pszenicy / zbóż w kraju

Ceny pszenicy (zbóż) w Polsce: Sektor zbożowy wykazuje oznaki stabilizacji na niskich poziomach cenowych. Mimo lekkiego odbicia m/m, ceny pozostają znacznie poniżej stawek z ubiegłego roku, co jest efektem rekordowej podaży pszenicy na świecie, w tym historycznych zbiorów w Argentynie oraz doskonałych żniw w Australii. Sytuację potęguje rekordowa podaż ziarna w Polsce oraz olbrzymi poziom zapasów, który zalega w magazynach na zaledwie pół roku przed kolejnymi zbiorami.

Ważna uwaga metodologiczna: Należy podkreślić, że prezentowane dane MRiRW oraz GUS są cenami transakcyjnymi. W przeciwieństwie do powszechnie publikowanych cenników ofertowych (tzw. „tablic”), odzwierciedlają one realne kwoty wypłacone rolnikom, uwzględniając wszelkie potrącenia za parametry jakościowe czy wilgotność, co daje najbardziej rzetelny obraz rynku.

Kontekst czasowy: Dane MRiRW dotyczą tygodnia kończącego się 15.02.2026 r.. Odzwierciedlają one stan rynku sprzed znacznego wybicia na MATIF, które nastąpiło w minionym tygodniu.


Średnie ceny transakcyjne w styczniu według GUS (w zł/t)

Poniższe wartości to rzeczywiste średnie ceny uzyskane przez producentów w transakcjach:

  • Pszenica: Średnia cena skupu wyniosła 749,10 zł/t (wzrost o 1,5% m/m, ale spadek o 18,1% r/r).
  • Kukurydza: Cena osiągnęła poziom 738,10 zł/t (gwałtowny wzrost o 17,8% m/m, lecz wciąż o 12,0% mniej niż przed rokiem).
  • Żyto: W skupie płacono średnio 612,70 zł/t (+1,2% m/m; -12,2% r/r).
  • Jęczmień: Cena skupu ukształtowała się na poziomie 681,00 zł/t.

Regionalne zróżnicowanie: Najdrożej w portach (Północny-Zachód)

Według danych MRiRW z tygodnia kończącego się 15.02.2026 r., porty wyznaczają najwyższe stawki transakcyjne w kraju. Makroregion Północno-Zachodni charakteryzuje się też największą rozpiętością między ceną minimalną a maksymalną:

*Średnia cena ważona z 5 najniższych/najwyższych transakcji.

Maksymalna cena pszenicy konsumpcyjnej w portach (814 zł/t) stanowiła krajowy sufit cenowy i dotyczyła zapewne pszenicy 14% białka (aktualnie ta cena wzrosła do 835 zł/t). Bardzo duża różnica między ceną minimalną a maksymalną (108 zł dla pszenicy konsumpcyjnej) w tym regionie podkreśla wagę logistyki eksportowej przy rekordowej podaży krajowej.


Zmiana struktury skupu i eksport poza UE

W połowie lutego wzrosła płynność w obrocie pszenicą, co jest reakcją na presję magazynową:

  • Pszenica konsumpcyjna: Jej udział w strukturze zakupów wzrósł do 44,2% (z 41,8% tydzień wcześniej).
  • Kukurydza sucha: Udział spadł do 16,8% (z 18,8%).
  • Eksport poza UE: W 34. tygodniu roku marketingowego eksport pszenicy zwyczajnej wyniósł 41 233 tony. Od lipca wyeksportowaliśmy poza UE 1,75 mln ton, co jest znacznie gorszym wynikiem od rekordowego sezonu 2023/24 i zbyt małym by pozbyć się olbrzymich krajowych zapasów.

Porównanie do rynków UE: Cena pszenicy i kukurydzy

Polska w połowie lutego pozostawała jednym z najtańszych dostawców w UE:

  • Pszenica konsumpcyjna: Realna cena w Polsce (768 zł/t) była o 90 zł niższa od średniej unijnej (858 zł/t) i o 35 zł niższa od ówczesnych notowań MATIF (803 zł/t).
  • Kukurydza: Polska cena (755 zł/t) była drugą najniższą w UE (średnia unijna: 877 zł/t).

Wnioski końcowe

Bardzo duża rozpiętość między ceną minimalną w głębi kraju a maksymalną w portach oraz fakt, że są to realne ceny transakcyjne netto, wskazują na wysoką presję selekcyjną. Rekordowa podaż globalna i krajowa zmusza Polskę do agresywnej sprzedaży. Należy jednak zauważyć, że z racji położenia geograficznego i wynikających z niego drogich frachtów z portów bałtyckich, polskim eksporterom niezwykle trudno jest konkurować cenowo z krajami leżącymi nad Morzem Czarnym, które korzystają z niższych kosztów logistyki morskiej przy dostawach na kluczowe rynki importowe. Z drugiej strony Polska musi wykorzystać najbliższe miesiące, aby upłynnić olbrzymie zapasy, mimo niekorzystnej relacji kosztów transportu względem konkurencji z południowego wschodu.

Źródło cen: MRiRW, GUS

Rząd bierze pod lupę składki zdrowotne rolników…

0

Widmo ogromnych zmian zawisło nad systemem rolniczych ubezpieczeń społecznych, co budzi ogromne zaniepokojenie na wsi. Wszystko wskazuje na to, że politycy koalicji rządzącej coraz poważniej przymierzają się do gruntownej reformy KRUS i rewizji obecnego modelu pobierania opłat.

Składka zdrowotna na politycznym celowniku

Temat ubezpieczeń w rolnictwie ponownie wraca na polityczny stół, stając się jednym z najbardziej drażliwych punktów w dyskusjach rządu. Głównym powodem całego zamieszania są trwające prace nad nowym, ogólnokrajowym modelem finansowania ochrony zdrowia. Obecnie w kluczowych resortach – mianowicie w Ministerstwie Zdrowia, Finansów oraz Rolnictwa, a także w samej centrali KRUS – toczą się intensywne rozmowy na temat tego, jak załatać dziurę w budżecie NFZ. W ramach tych koalicyjnych narad uwaga polityków ponownie skupiła się na rolnikach, których system ubezpieczeniowy wielu urzędników traktuje jako zbyt tani w utrzymaniu.

Przegląd „grup uprzywilejowanych”

Dla gospodarzy płyną z Warszawy bardzo niepokojące sygnały, ponieważ w kręgach rządowych coraz głośniej i odważniej mówi się o konieczności dokonania przeglądu tzw. „grup uprzywilejowanych”. Choć na tym etapie negocjacji nie zapadły jeszcze żadne oficjalne i wiążące decyzje, sam fakt podjęcia tego tematu zwiastuje kłopoty. Może to oznaczać, że w pierwszej kolejności na celowniku Ministerstwa Finansów znajdą się właściciele największych i najbardziej dochodowych gospodarstw rolnych. Część polityków uważa, że to niesprawiedliwe, aby rolnicy prowadzący produkcję na ogromną skalę płacili zryczałtowane, niezwykle niskie stawki na ubezpieczenie zdrowotne w porównaniu do obciążeń, z jakimi mierzą się klasyczni przedsiębiorcy.

Niepewność w trudnych czasach

Sytuacja wokół przyszłości KRUS jest niezwykle napięta, a brak konkretnych, uspokajających komunikatów ze strony Ministerstwa Rolnictwa tylko potęguje obawy. Ewentualna zmiana zasad i przerzucenie większych kosztów leczenia bezpośrednio na rolników drastycznie uderzyłoby w domowe budżety na wsi. Dla wielu średnich i mniejszych gospodarstw, które i tak zmagają się z kryzysem opłacalności, spadkiem cen płodów rolnych i rosnącymi kosztami produkcji, perspektywa płacenia wyższych składek zdrowotnych to widmo ostatecznej utraty rentowności. Rolnicy oczekują teraz twardej obrony swoich interesów przez resort rolnictwa i zablokowania pomysłów uderzających w finansowe bezpieczeństwo wsi.

Łańcuchy i kojce znowu na celowniku. Co dalej z przepisami o psach na wsi?

0

Po głośnym, grudniowym wecie prezydenta, temat zakazu trzymania psów na uwięzi ponownie wraca na sejmowe korytarze. Choć poprzednie, bardzo restrykcyjne przepisy upadły, rolnicy muszą przygotować się na to, że politycy niebawem i tak wymuszą zmiany w sposobie utrzymywania czworonogów.

Obrona przed „kojcami jak kawalerki”

Zawetowana niedawno nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt zakładała całkowity zakaz trzymania psów na łańcuchach, ale to nie sam zakaz budził największe obawy na wsi. Prawdziwym problemem dla gospodarzy okazały się wyśrubowane normy dotyczące kojców, które według odrzuconych przepisów musiałyby mieć nawet do 20 metrów kwadratowych, być utwardzone i w przeważającej części zadaszone. Prezydent Karol Nawrocki, blokując ustawę, wprost argumentował, że takie wymogi to absurd, a zmuszanie rolników do budowy kojców wielkości „miejskich kawalerek” nakłada na wieś nierealne obciążenia finansowe.

Prezydencki projekt na stole negocjacyjnym

Brak wystarczającej liczby głosów w Sejmie do odrzucenia weta nie zamknął jednak sprawy. Głowa państwa złożyła do parlamentu własny, alternatywny projekt ustawy. Z jednej strony podtrzymuje on główny cel, jakim jest uwolnienie psów z łańcuchów, ale z drugiej – rezygnuje z rygorystycznych i trudnych do spełnienia wymiarów dla zagród. Oznacza to, że temat wraca pod obrady, a posłowie będą musieli wypracować nowy kompromis pomiędzy oczekiwaniami obrońców praw zwierząt a realnymi możliwościami polskich gospodarstw rolnych.

Zmiany są nieuniknione, warto się przygotować

Dla właścicieli gospodarstw domowych i rolnych płynie z tej sytuacji jasny komunikat: całkowite odejście od trzymania psów na uwięzi to tylko kwestia czasu, niezależnie od tego, w jakiej formie ustawa ostatecznie przejdzie. 

Rząd daje „zielone światło”. Projekt obowiązkowego czipowania i rejestrowania psów i kotów (KROPiK) trafia do Sejmu

0
KROPIK

KROPiK: To przełomowy dzień dla systemu identyfikacji zwierząt w Polsce. We wtorek, 24 lutego, Rada Ministrów oficjalnie przyjęła projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK). To pierwszy, kluczowy krok na drodze legislacyjnej, który ma doprowadzić do powstania ogólnopolskiej bazy czworonogów zarządzanej przez ARiMR.

Czytaj również – KROPiK – obowiązkowe czipowanie psów i wyniki kontroli schronisk

Co oznacza decyzja rządu?

Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów oznacza, że dokument wychodzi z fazy planowania wewnątrzresortowego i trafia pod obrad parlamentu. Zanim KROPiK stanie się obowiązującym prawem, musi przejść przez:

  1. Głosowania w Sejmie,
  2. Analizę w Senacie,
  3. Podpis Prezydenta RP i publikację w Dzienniku Ustaw.

Dopiero po podpisie głowy państwa ruszy zegar tzw. vacatio legis, który w tym przypadku jest wyjątkowo długi.

KROPiK: Systemowe uderzenie w bezdomność

Minister Stefan Krajewski podkreślił, że system zapewni pełną informację o pochodzeniu zwierząt.

„Najważniejsze, abyśmy mieli pełną wiedzę i potrafili działać natychmiast” – zaznaczył minister, wskazując, że KROPiK ma być połączony z działaniami samorządów w zakresie kastracji i sterylizacji.

Najważniejsze założenia projektu KROPiK:

  • Obowiązek dla wszystkich psów: Elektroniczna identyfikacja będzie dotyczyć każdego psa, niezależnie od miejsca przebywania (również w gospodarstwach rolnych).
  • Koty pod nadzorem: Obowiązek obejmie koty w schroniskach oraz te wprowadzane do obrotu (hodowle). Dla kotów „niewychodzących” i domowych rejestracja w KROPiK pozostanie dobrowolna.
  • ARiMR jako operator: Budową i prowadzeniem bazy zajmie się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
  • Integracja z mObywatel: Właściciele zyskają dostęp do danych pupila przez telefon, co ułatwi m.in. zgłoszenie zaginięcia.

Harmonogram: KROPiK to perspektywa lat, nie dni

Zgodnie z projektem, wprowadzenie zmian nie odbędzie się natychmiastowo. Przewidziano bezpieczne ramy czasowe:

  • 3 lata od ogłoszenia ustawy na jej wejście w życie.
  • Kolejne 3 lata na samo utworzenie rejestru przez ARiMR.
  • Łącznie 6 lat na pełną identyfikację i rejestrację zwierząt objętych nowymi przepisami.

Warto zaznaczyć, że zwierzęta już oznakowane (zgodnie z normą ISO 11785) nie będą wymagały ponownego czipowania – ich właściciele będą musieli jedynie zadbać o wpis do systemu KROPiK.

Kto przypilnuje obowiązku?

Po pełnym wdrożeniu systemu, kontrolę nad obowiązkiem rejestracji w KROPiK sprawować będą: Policja, Straż Miejska oraz Inspekcja Weterynaryjna. Za brak wpisu w centralnej bazie przewidziano kary grzywny.


Opracowanie Agroprofil na podstawie oficjalnego komunikatu Rady Ministrów z dnia 24.02.2026.

Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

0
Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

Rolnik oraz usługodawca rolny, to osoby, które doskonale znają maszyny, którymi na co dzień pracują. Z biegiem lat stają się entuzjastami danej marki, ponieważ dostrzegają zalety sprzętu, efektywność wykonywanych prac oraz profesjonalizm dealera. Za co konkretnie rolnicy, przedsiębiorcy rolni i właściciele firm usługowych cenią maszyny rolnicze i dealerów w Polsce? Poznaj autentyczne opinie!

Ambasador marki to ktoś więcej niż twarz kampanii reklamowej. To rzeczywisty, wieloletni użytkownik i entuzjasta marki oraz dealera. Dzieli się swoimi pozytywnymi doświadczeniami, ale jest również gotowy wskazać słabsze strony. Jego przekaz jest autentyczny, ponieważ doskonale zna produkty firmy, ich zalety i wady, a także wartości marki oraz wielokrotnie doświadczył wsparcia dealera.

Poniżej przedstawiamy autoryzowane wypowiedzi użytkowników maszyn CLAAS. Zapytaliśmy ich, co – jako rolnicy i przedsiębiorcy prowadzący profesjonalne firmy usługowe – cenią u doświadczonego dealera maszyn rolniczych. Ich odpowiedzi sprowadziły się do czterech kluczowych obszarów: sprzedaży, serwisu, dostępności części oraz rozwoju rolnictwa cyfrowego.

Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

SPRZEDAŻ: tu zaczyna się relacja z marką CLAAS

Umiejętność wsłuchania się w potrzeby klienta oraz fachowe doradztwo przy doborze i konfiguracji maszyny to prawdziwa sztuka. Sprzęt powinien być idealnie dopasowany do parku maszynowego gospodarstwa oraz zapewniać potencjał jego dalszego rozwoju. Wymaga to wysokich kompetencji handlowców, szerokiego doświadczenia i stałego podnoszenia kwalifikacji. Jak rolnicy oceniają swoich lokalnych dealerów CLAAS?

Przypomnijmy, że w dorocznym Badaniu Satysfakcji Klienta, które CLAAS przeprowadza wśród rolników i przedsiębiorców rolnych, najlepszymi firmami w 2025 roku zostały: ŚWIERKOT, AGRIMASZ i ULENBERG.

Pełna informacja na ten temat – kliknij TUTAJ

Autoryzowani dealerzy CLAAS biorący udział w badaniu uzyskali najwyższe oceny w zakresie doradztwa produktowego oraz wsparcia klientów w obsłudze rozwiązań rolnictwa cyfrowego. To efekt regularnych szkoleń handlowców, którzy wykorzystują swoją wiedzę i doświadczenie, by skutecznie wspierać rolników i usługodawców.

Od 2022 roku świadczymy usługi rolnicze, a chcąc być profesjonalistami, potrzebujemy maszyn spełniających oczekiwania naszych Klientów. Dzięki wsparciu firmy CONTRACTUS AGRO wybraliśmy modele maszyn idealnie dobrane do naszych Klientów. Nasza flota maszyn CLAAS obejmuje: sieczkarnię JAGUAR z technologią SHREDLAGE, kombajn zbożowy TRION, 3 ciągniki AXION i 1 ciągnik ARION. Dzięki kompleksowej opiece firmy CONTRACTUS AGRO nasi operatorzy czują się pewnie od samego początku. Współpraca z Dealerem CLAAS układa się na najwyższym poziomie, co wpływa na rozwój naszej firmy PH AGROCHEMIK – zaznacza Mateusz Cholewski z Karniewa w woj. mazowieckim – ambasador firmy

Link pełnej opinii TUTAJ

Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

Rolnicy i usługodawcy coraz częściej doceniają także wsparcie dealerów w rozwoju rozwiązań cyfrowych.

Prowadzimy gospodarstwo o powierzchni 150 ha i mamy firmę usługową, która zajmuje się koszenie oraz siewem bezorkowym. W ciągnikach posiadam GPS CEMIS 1200. Świerkot Tech Agro posiada wyspecjalizowanych ludzi, którzy znają się na rozwoju cyfrowym gospodarstwa, co w dzisiejszych czasach jest bardzo ważne ze względu na optymalizację kosztów. Eksperci serwisowi Dealera mogą podejrzeć kody błędu dzięki rozwiązaniu w CLAAS connect i udzielić szybkich porad jak usunąć te kody – podkreśla Kamil Gruca z Małopolski- ambasador firmy ŚWIERKOT TECH AGRO.

Pełna opinia dostępna jest TUTAJ

Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

SERWIS: prawdziwego partnera poznaje się w potrzebie

Szybka i fachowa obsługa serwisowa, często realizowana w warunkach polowych, to prawdziwy test jakości współpracy. Dealerzy CLAAS oferujący kombajny i sieczkarnie samojezdne muszą być przygotowani na natychmiastowe i skuteczne wsparcie klientów poprzez mobilne, w pełni wyposażone zespoły serwisowe.

Łukasz Haase z Pomorskiego, ambasador firmy ULENBERG, ocenia serwis Dealera tak:

Flota maszyn CLAAAS w naszym gospodarstwie składa się z: 3 kombajnów zbożowych LEXION, 5 ciągników AXION, ciągnika XERION, sieczkarni JAGUAR oraz ładowarki teleskopowej. Maszyny tej marki wyróżniają się bardzo wysoką jakością przy rozsądnych cenach. Firma ULENBERG posiada bardzo dobrze przeszkolony zespół, który jest bardzo dobrze przygotowany, gdy do nas przyjeżdża. Świadczy dobry, sprawny serwis przekonując nas do rozwoju naszej floty maszyn CLAAS.

Link pełnej opinii TUTAJ

Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

Piotr Sikora z Cisownicy podkreśla:

Prowadzimy gospodarstwo hodowlane oraz usługi rolnicze. W flocie maszyn CLAAS posiadamy: 4 ciągniki, 2 sieczkarnie, 3 kosiarki polowe, zgrabiarkę, przyczepę zbierającą oraz ładowarkę teleskopową. Do rozwoju naszego gospodarstwa przyczyniły się maszyny CLAAS, które są bardzo wydajne, trwałe i niezawodne. Firma ŚWIERKOT wspiera rozwój naszych usług zapewniając fachowy serwis przez chłopaków, którzy są bardzo dobrze przeszkoleni i wyposażeni. 

Pełna opinia jest dostępna TUTAJ

Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

Rolnicy zwracają również uwagę na ciągłość opieki serwisowej. Paweł Stefanek z woj. lubelskiego, ambasador firmy ROLTEX bardzo podkreśla ten fakt:

W moim gospodarstwie znajdują się 4 ciągniki CLAAS oraz kombajn zbożowy TRION. Dzięki niezawodnym maszynom CLAAS mogłem rozwijać gospodarstwo, byłem bardziej wydajny. Dużym atutem są przeglądy pożniwne przeprowadzane przez firmę ROLTEX, dzięki temu maszyna jest przejrzana przez serwis i gotowa na żniwa. W firmie ROLTEX jest bardzo dobra dostępność, reakcja serwisu jest natychmiastowa. Dzięki MAXI CARE czujemy się bezpiecznie. Serwisanci firmy ROLTEX są bardzo fachowi, bardzo dobrze przeszkoleni i profesjonalnie podchodzą do swojej pracy. Nigdy nie zostałem sam z problemem. Od wielu lat moje maszyny są zawsze zadbane i dopilnowane przez dwóch tych samych serwisantów ROLTEX.

Cała opinia jest dostępna TUTAJ

Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

Krystian Maciejewski z Dolnego Śląska dodaje:

Gospodarujemy na 600 hektarach i prowadzimy usługi: zasiew na powierzchni 3000 ha, zbiór zbóż oraz kukurydzy na powierzchni 2000 ha. AGROAS pomaga nam się rozwijać, współpraca przebiega na dobry poziomie. Posiadamy: kombajn LEXION, 2 ciągniki AXION, 1 ciągnik XERION, 1 ciągnik ARION. Wiele z tych maszyn jest objętych ochroną MAXI CARE, co daje nam poczucie bezpieczeństwa, szczególnie w usługach.  Wiedza pracowników serwisu AGROAS jest na wysokim poziomie i nasi operatorzy są bardzo zadowoleni z ich obsługi – podkreśla Krystian Maciejewski ambasador firmy AGROAS.

Link do całej opinii TUTAJ

Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

DOSTĘPNOŚĆ CZĘŚCI: czas to pieniądz

Istotnym elementem współpracy z dealerem jest dostępność części. Rolnicy doceniają wydłużone godziny pracy działów części, szczególnie w sezonie zbiorów, oraz fachowe doradztwo przy doborze podzespołów i planowaniu dostaw.

Prowadzimy gospodarstwo rolne i oferujemy również usługi rolne w zakresie uprawy, siewu i zbioru. Przez ostatnie 14 lat sukcesywnie kupowaliśmy maszyny CLAAS: kombajny, ciągniki AXION i ARION, ładowarkę, dzięki temu wzrosła jakość naszej produkcji i usług. Dzięki firmie AGRIMASZ jestem krok przed innymi. Jestem bardzo zadowolony z fachowości serwisu i dostępności części zamiennych w firmie AGRIMASZ. Praktycznie nie zdarzyło się, że musiałem długo czekać na części. Serwisanci dbają o moje maszyny i pilnują działania oraz sprawności mojej floty – stwierdza Jarosław Borowski z woj. lubuskiego, ambasador firmy AGRIMASZ.

Pełna opinia dostępna TUTAJ

Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

Zbigniew Lewandowski z Mazowsza podkreśla:

W naszej flocie maszyn CLAAS mamy: 4 ciągniki AXION, ciągnik ARION, kombajn LEXION oraz sieczkarnię JAGUAR z technologią SHREDLAGE. Wykonujemy usługi. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z firmą KALCHEM, która przeprowadza nam szkolenia z obsługi CLAAS Connect i nawigacji. W sezonie jest bardzo krótki czas realizacji zamówienia na części. Również jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z serwisem firmy KALCHEM, który jest bardzo dobrze przeszkolony, dzięki temu szybko diagnozuje i usuwa usterki. Dzięki maszynom CLAAS i współpracy z firmą KALCHEM nasze usługi są bardziej konkurencyjne.

Cała opinia zamieszczona jest TUTAJ

Co rolnik oraz usługodawca cenią u dealera maszyn rolniczych?

Jak widać, rolnicy i firmy usługowe wyraźnie doceniają to, że dealerzy CLAAS – wraz z nowoczesnymi rozwiązaniami stosowanymi w maszynach tej marki – realnie wspierają ich konkurencyjność, rozwój gospodarstw i przedsiębiorstw oraz pomagają być o krok przed innymi.

Ceny produktów rolnych w styczniu 2026 r.: Pogłębienie spadków i rynkowe anomalie

0
ceny produktów rolnych w styczniu 2026

Ceny produktów rolnych w styczniu 2026 r. znalazły się pod silną presją spadkową, co potwierdzają najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego. Choć w porównaniu do grudnia ubiegłego roku odnotowano pewne ożywienie w sektorze zbóż i ziemniaków, to w skali roku producenci większości surowców muszą mierzyć się z wyraźną korektą stawek.

Trend ogólny: Taniej o ponad 8% rok do roku

Analizując ceny produktów rolnych, styczeń 2026 przyniósł spadek cen skupu podstawowych surowców o 8,4% w stosunku do stycznia 2025 r.. Sytuacja pogorszyła się również w ujęciu miesięcznym – średnie stawki spadły o 4,5% w porównaniu do grudnia 2025 r.. Jedynie pszenica i żyto wyłamały się z tego trendu w relacji miesiąc do miesiąca.

Rynek zbóż: Presja globalnej podaży

Mimo lekkiego miesięcznego wzrostu, roczne zestawienia pokazują skalę przeceny na rynku ziarna. Warto pamiętać, że na globalne notowania wpływa obecnie rekordowa podaż zbóż, w tym pszenicy z Argentyny i Australii, co ogranicza potencjał wzrostowy.

  • Pszenica: W skupie płacono 74,91 zł/dt. To o 1,5% więcej niż w grudniu, ale aż o 18,1% mniej niż przed rokiem.
  • Żyto: Cena skupu wyniosła 61,27 zł/dt. Wzrosła o 1,2% m/m, lecz spadła o 12,2% r/r.
  • Kukurydza: Odnotowano gwałtowny wzrost miesięczny o 17,8%, osiągając cenę 73,81 zł/dt. W skali roku kukurydza jest jednak tańsza o 12%.

Ziemniaki: Sezonowe wybicie

W tym segmencie ceny produktów rolnych wykazują obecnie największą dynamikę wzrostu w ujęciu miesięcznym.

  • Skup: Cena ziemniaków wystrzeliła o 46,8% w porównaniu do grudnia 2025 r., osiągając poziom 81,96 zł/dt.
  • Targowiska: Tutaj stawki tradycyjnie są znacznie wyższe i wyniosły średnio 179,34 zł/dt. To o 3,4% więcej niż w grudniu, ale o 15,4% mniej niż w styczniu 2025 r.

Sektor zwierzęcy i mleko: Trudny czas dla hodowców

W produkcji zwierzęcej jedynym jasnym punktem pozostaje wołowina, która jako jedyna notuje potężne wzrosty w skali roku.

  • Żywiec wołowy: Średnia cena w skupie to 15,31 zł/kg. To o 26,8% więcej niż rok temu, mimo spadku o 6,1% w relacji do grudnia.
  • Trzoda chlewna: Cena skupu spadła do 4,75 zł/kg. To o 8,9% mniej niż w grudniu i o 17,2% mniej niż w styczniu ubiegłego roku.
  • Mleko: Za 1 hl mleka płacono w skupie średnio 188,86 zł. Oznacza to spadek o 5,2% m/m oraz o 17,7% r/r.
  • Drób rzeźny: Cena skupu wyniosła 5,68 zł/kg, co oznacza wzrost o 2,2% w porównaniu do stycznia ubiegłego roku

Opracowanie własne na podstawie danych GUS.


.

Miliardowe długi na stole. Grupa Azoty Polyolefins przedstawia plan ratunkowy

0

Spółka zależna narodowego producenta nawozów walczy o przetrwanie i oficjalnie składa w rejestrze zadłużonych plan restrukturyzacji swoich finansów. To krok absolutnie niezbędny, by uratować potężny projekt Polimery Police i sfinalizować przejęcie zakładów przez koncern Orlen.

Widmo upadłości i plan dla wierzycieli

Problemy finansowe spółki odpowiedzialnej za budowę kompleksu Polimery Police osiągnęły etap wymagający radykalnych cięć. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Grupa Azoty Polyolefins złożyła do Krajowego Rejestru Zadłużonych szczegółowy plan restrukturyzacyjny oraz propozycje układu z wierzycielami. Stawka w tej rynkowej grze jest gigantyczna, ponieważ postępowanie dotyczy bezspornych zobowiązań, których łączna kwota przekracza 6 miliardów złotych. Władze firmy tłumaczą wprost, że bez przeprowadzenia skutecznego oddłużenia i wypracowania kompromisu finansowego, dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa będzie po prostu niemożliwe.

Bolesne redukcje i ratunkowe wejście Orlenu

Propozycje przygotowane przez zarząd oznaczają dla wielu podmiotów konieczność przełknięcia gorzkiej pigułki i spisania dużej części należnych im pieniędzy na straty. Złożony plan zakłada zaspokojenie większości zewnętrznych wierzytelności na poziomie zaledwie około 17 procent, a w przypadku długów wewnątrz samej Grupy Azoty redukcje mają być jeszcze bardziej drastyczne (od 4 proc. do zaledwie ułamka procenta). Cała ta skomplikowana prawnie operacja ma w gruncie rzeczy jeden główny cel – przygotowanie gruntu pod przejęcie zadłużonej spółki przez Orlen. Zgodnie z założeniami, to właśnie paliwowy gigant ma wyłożyć ponad miliard złotych na sfinansowanie układu, w zamian za co ostatecznie obejmie 100 procent akcji firmy Polyolefins.

Co to oznacza dla rolników i branży nawozowej?

Choć kłopoty spółki Polyolefins nie dotyczą bezpośrednio produkcji nawozów, to jej potężne długi potężnie ciążą na bilansie całej Grupy Azoty, pogarszając ogólną kondycję finansową państwowego producenta. Konieczność utworzenia odpisów księgowych na niespłacone pożyczki z pewnością uderzy w roczny wynik netto holdingu. Odcięcie tego problematycznego zadłużenia i oddanie polimerowego projektu pod skrzydła Orlenu to dla Grupy Azoty szansa na złapanie biznesowego oddechu. Z perspektywy polskich rolników szybka i skuteczna restrukturyzacja całego koncernu jest kluczowa, gdyż gwarantuje to powrót do stabilności inwestycyjnej i bezpieczeństwo dostaw nawozów na krajowy rynek w nadchodzących sezonach.

Targi Ferma rosną w siłę

0
Targi Ferma rosną w siłę
Wielu rolników w trakcie targów, poszukiwało rozwiązań pozwalających na automatyzację procesów produkcji. Fot. E. Lemański

W tegorocznej edycji Targów Ferma 2026 w Łodzi uczestniczyło ponad 18 000 zwiedzających, co jasno pokazuje, że jednym jest jednym z kluczowych punktów w kalendarzu branży produkcji zwierzęcej w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. W halach Expo i MOSiR spotkali się producenci trzody chlewnej, bydła mlecznego i mięsnego, drobiu oraz przedstawiciele firm technologicznych i doradczych. Swoją ofertę zaprezentowało 201 wystawców z aż 10 krajów!

Struktura branżowa wystawców była szeroka i odzwierciedlała aktualne potrzeby rynku. Licznie reprezentowani byli producenci pasz i dodatków paszowych, firmy genetyczne oraz dostawcy rozwiązań z zakresu zdrowia zwierząt i bioasekuracji.

Automatyzacja i monitoring produkcji

Istotną część ekspozycji stanowiły przedsiębiorstwa oferujące wyposażenie budynków inwentarskich – systemy wentylacji, ogrzewania, pojenia i karmienia, a także automatyczne linie zadawania paszy i nowoczesne hale udojowe. Wyraźnie widoczny był rosnący segment technologii cyfrowych. Zwiedzający mogli zapoznać się z systemami monitoringu stada w czasie rzeczywistym, czujnikami aktywności i zdrowotności zwierząt, oprogramowaniem do zarządzania produkcją oraz rozwiązaniami opartymi na analizie danych.

Debaty o przyszłości sektora

Integralną częścią wydarzenia był program konferencyjny. Podczas debat i paneli eksperckich omawiano m.in. sytuację ekonomiczną w sektorze mięsnym i mleczarskim, wyzwania związane z Zielonym Ładem, wymagania w zakresie dobrostanu zwierząt oraz perspektywy eksportowe. Wystąpienia praktyków i naukowców dostarczyły uczestnikom konkretnych rekomendacji dotyczących optymalizacji kosztów i zwiększania efektywności produkcji.

Targi Ferma rosną w siłę
Odwiedzający targi mieli możliwość uczestnictwa w licznych konferencjach tematycznych. Fot. E. Lemański

Targi, które łączą sektor

Frekwencja potwierdziła duże zainteresowanie środowiska – targi odwiedzili producenci rolni, doradcy, lekarze weterynarii i przedstawiciele firm handlowych z całej Polski. Ferma po raz kolejny udowodniła, że jest nie tylko miejscem prezentacji nowości technologicznych, ale przede wszystkim platformą wymiany wiedzy i budowania relacji biznesowych w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym.

Targi Ferma rosną w siłę
Mariusz Jabłoński, organizator targów Ferma. Fot. E. Lemański

– Tegoroczna edycja targów Ferma była dla nas niezwykle udana. Wysoka frekwencja pokazuje, że mimo dużej niepewności i kiepskiej koniunktury w niektórych działach produkcji zwierzęcej, rolnicy i przedsiębiorcy nadal chcą rozwijać swoją produkcję – podkreśla Mariusz Jabłoński, organizator targów. 

Koniec swobodnych zakupów ŚOR. Od 6 marca bez zaświadczenia odejdziesz z kwitkiem

0

Już 6 marca 2026 roku wchodzą w życie rygorystyczne przepisy, które radykalnie zmieniają zasady obrotu profesjonalnymi środkami ochrony roślin. Rolnicy muszą przygotować się na szczegółowe kontrole w sklepach, a brak ważnego zaświadczenia o szkoleniu będzie oznaczał bezwzględną odmowę sprzedaży.

Sprzedawca sprawdzi dokumenty i dowód tożsamości

Najważniejszą zmianą z perspektywy codziennego funkcjonowania gospodarstwa jest ostateczny koniec anonimowych zakupów. Od 6 marca każdy rolnik chcący nabyć profesjonalne preparaty chemiczne będzie musiał wylegitymować się ważnym zaświadczeniem o ukończeniu szkolenia z zakresu stosowania środków ochrony roślin. Co więcej, sprzedawca zyskuje prawo do weryfikacji tożsamości kupującego i w przypadku jakichkolwiek wątpliwości lub braku dokumentów, ma prawny obowiązek odmówić sfinalizowania transakcji. Zmodyfikowano również zasady zakupów przez osoby trzecie – wysłanie sąsiada lub pracownika po opryski będzie możliwe tylko pod warunkiem wypisania mu pisemnego upoważnienia i wyposażenia go w kopię naszego zaświadczenia oraz jego własny dowód osobisty.

Zamówienia internetowe już nie do paczkomatu

Poważne utrudnienia czekają rolników, którzy przyzwyczaili się do zamawiania chemii rolniczej przez internet. Nowe prawo bezwzględnie zakazuje dostarczania profesjonalnych środków ochrony roślin do popularnych automatów paczkowych czy skrzynek pocztowych. Zamówiony towar będzie musiał zostać doręczony przez kuriera bezpośrednio pod adres nabywcy. Dodatkowo sam proces zamawiania w sieci ulegnie wydłużeniu, ponieważ w sklepach online rolnik będzie musiał podać szczegółowe dane z zaświadczenia: jego numer, nazwę organu wydającego oraz dokładny termin ważności, by sklep mógł te uprawnienia zweryfikować.

Ostre restrykcje dla preparatów do gazowania

Zaostrzenie przepisów to w dużej mierze bezpośrednia reakcja ustawodawcy na tragiczne w skutkach wypadki zatruć oparami preparatów do gazowania zboża czy zwalczania gryzoni. Od marca środki do fumigacji (zawierające m.in. fosforek glinu) zostają objęte specjalnym nadzorem i całkowitym zakazem sprzedaży internetowej dla ostatecznego nabywcy – rolnik kupi je wyłącznie stacjonarnie. Aby nabyć tak niebezpieczny preparat, standardowe szkolenie chemizacyjne już nie wystarczy. Wymagane będą odrębne, specjalistyczne uprawnienia z zakresu stosowania środków metodą fumigacji. Ponadto każda taka transakcja będzie sfinalizowana fakturą VAT, a dane nabywcy trafią do dedykowanej ewidencji.

PROCAM – rośniemy dla Was!

0
Nowy Sandomierz

Sekcja Ogrodnicza PROCAM Polska dynamicznie się rozwija, a wraz z nią nasza infrastruktura. Dotychczasowy Oddział w Sandomierzu został przeniesiony do nowej lokalizacji: Kurów 110, trasa Sandomierz–Opatów.

Nowy obiekt to większa i nowocześniejsza przestrzeń magazynowa, zapewniająca optymalne warunki przechowywania środków ochrony roślin i nawozów – szczególnie ważne w tak wymagającym, mroźnym sezonie.

Nasi klienci cenią wygodę i czas, dlatego oprócz sprzedaży stacjonarnej oferujemy współpracę opartą na bezpośrednim kontakcie z doradcami, wizytach na plantacjach oraz dostawach środków bezpośrednio do gospodarstw, z elastycznymi terminami płatności.

Zapraszamy do współpracy! Oddział PROCAM Kurów 110, 27-540 Lipnik.

Pogoda 25 lutego- od -3 do +7 stopni

0
pogoda 25 lutego
pogoda 25 lutego

Pogoda- zima na biegunie zimna się nie poddaje

Śnieg niemal z całej Polski znikł. Biało dziś rano było jeszcze na północ od Białegostoku, Mławy czy na wschodzie Kaszub i Żuławach.

Tak jak wczoraj pisaliśmy dziś po południu chwyci przymrozek na północnym wschodzie a w nocy 0 stopni i mniej będzie na wschód od Wisły w woj. Mazowieckim, Świętokrzyskim, Kujawsko-Pomorskim a także na Kaszubach- tu do -3 stopni oraz na wschodzie, południu Podkarpacia i południu Małopolski. Najzimniej w rejonie Sejn, Giżycka, Ornety i Szemudu- tu do -4 stopni lokalnie.

Padać w nocy jeśli gdzieś będzie to słabo i lokalnie na wschód od Wisły- śnieg.

Pogoda w ciągu dnia

Dzień niewielkie przelotne opady śniegu przyniesie na południu i południowym wschodzie kraju a do godziny 9:00 rano także na wschodzie, południu Mazowsza, Lubelskim i Świętokrzyskim.

W wielu regionach a w zasadzie w całym kraju- z wyjątkiem północnego wschodu, Podlasia, wschodniego Mazowsza można liczyć na słońce a na zachodzie Mazowsza, Ziemi Łódzkiej w samo południe może się zrobić bezchmurnie.

Zima nie da za wygraną- w Suwałkach w dzień maksymalnie -1 stopień a wieczorem -4. Najcieplej w Cieszynie, Nysie i Bogatyni- do +8 stopni.

Wiatr powieje słabo i umiarkowanie.

pogoda 25 lutego