poniedziałek, 13 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 41

Stan ozimin 2026: Śnieg ustępuje, choroby atakują. Raport z pól i wytyczne IOR-PIB

0

Początek 2026 roku przyniósł warunki meteorologiczne, które znacząco odbiegły od schematów znanych z ostatnich lat. Choć solidna okrywa śnieżna zadziałała jak tarcza przed wymarznięciem, to jej długotrwałe zaleganie na niezamarzniętej glebie stało się katalizatorem dla groźnych patogenów. Brak dostępu powietrza pod śniegiem to scenariusz, w którym biologia roślin ustępuje miejsca agresywnej ekspansji grzybów.

Patogeny pośniegowe – na co zwrócić uwagę?

Długi okres izolacji roślin od światła i tlenu faworyzuje konkretne jednostki chorobowe, które Instytut Ochrony Roślin – PIB wskazuje jako główne zagrożenie bieżącego sezonu.

Pleśń śniegowa (Microdochium nivale)

Długo zalegający śnieg to środowisko, w którym Microdochium nivale rozwija się najintensywniej. Na porażonych plantacjach zbóż można zaobserwować rośliny poskręcane i wyraźnie zdeformowane. Charakterystycznym objawem jest pojawienie się białoróżowej grzybni (Fot. 1). Należy jednak zachować czujność – ten nalot utrzymuje się na roślinach zaledwie przez kilka dni, po czym zanika, pozostawiając po sobie zainfekowane i osłabione tkanki.

Pałecznica zbóż i traw (Typhula spp.)

Choroba ta manifestuje się tuż po stopnieniu śniegu w postaci żółknących i zamierających placów roślin. W tym przypadku diagnostyka opiera się na obserwacji szarej grzybni (Fot. 2). Przez wzgląd na głębokie porażenie korzeni oraz węzłów krzewienia, rośliny dają się bardzo łatwo wyjąć z ziemi. Kluczowym dowodem na obecność pałecznicy są sklerocja – ciemne formy przetrwalnikowe widoczne na resztkach roślinnych, korzeniach i pochwach liściowych.

Zgnilizna rzepaku

W rzepaku problemem jest nieprzepuszczalna warstwa śniegu, która prowadzi do zamierania stożków wzrostu. Porażone miejsca początkowo przybierają kolor słomkowy, by z czasem zbrunatnieć i obumrzeć. Pocieszającym faktem w procesie diagnostycznym jest często zachowany biały, jędrny korzeń. Przy szyjce korzeniowej można wówczas dostrzec tzw. śpiące oczka, z których roślina będzie próbowała wyprowadzić pędy boczne, by zrekompensować stratę pędu głównego.

Nadchodzące ocieplenie wymusza zmianę podejścia do wczesnowiosennej agrotechniki. Tradycyjne kalendarzowe terminy muszą ustąpić miejsca reakcji na faktyczny stan fizjologiczny ozimin

źródło: IOR-PIB

Cena diesla w hurcie wzrosła o ponad 20 groszy w skali tygodnia

0
Ceny diesla

Cena diesla i benzyny w kraju: Obecna sytuacja na rynku paliw to wynik starcia dwóch potężnych sił: zagrożenia konfliktem z Iranem, który winduje ceny surowca, oraz globalnej nadpodaży ropy, która wraz z silnym złotym hamuje jeszcze drastyczniejsze podwyżki.

Rynek Hurtowy (PKN Orlen) – Ceny Brutto (z VAT 23%)

W ciągu ostatnich 7 dni hurtowe ceny oleju napędowego zaliczyły potężny skok, co widać w zestawieniu:

  • Skokowy wzrost ON: Oficjalna cena hurtowa diesla wzrosła o ok. 20 groszy netto (24 grosze brutto) w zaledwie 7 dni.
  • Aktualny trend: 25 lutego przyniósł drobną korektę w dół (o ok. 1 gr/l brutto), co sugeruje, że rynek próbuje się stabilizować po ostatnim piku.

Rynek Detaliczny – Średnie ceny na stacjach (e-petrol)

Stacje paliw zareagowały na podwyżki z opóźnieniem, co przekłada się na rekordowo niskie marże detaliczne:

  • ON (Diesel): średnio 5,99 zł / l (wzrost z 5,96 zł tydzień wcześniej).
  • Pb95: średnio 5,74 zł / l (wzrost z 5,67 zł tydzień wcześniej).
  • LPG: średnio 2,77 zł / l.

Uwaga: Na najtańszych stacjach diesel kosztuje nawet 5,55 zł / l. Ponieważ oficjalny hurt brutto to 5,86 zł, oznacza to, że stacje i hurtownicy korzystają z ogromnych upustów u producenta, co pozwala im oferować paliwo poniżej oficjalnego cennika Orlenu.

Polska vs Europa – Odwrócony trend

W większości krajów europejskich benzyna jest droższa od diesla. W Polsce sytuacja jest odwrotna, co uderza bezpośrednio w rolnictwo:

  • Polska: Diesel (5,99 zł) jest droższy od Pb95 (5,74 zł) o 25 groszy.
  • Niemcy: Diesel (1,74 €/l) jest tańszy od benzyny (1,77 €/l).
  • Litwa: Diesel (1,60 €/l) jest o 14 eurocentów droższy od benzyny, co pokazuje, że problem wysokich cen ON dotyczy głównie naszego regionu.

Ropa Brent i Dolar (USD/PLN)

  • Ropa Brent: Wzrosła do poziomu 70,56 USD, napędzana strachem przed eskalacją w Iranie. Przed większymi wzrostami chroni rynek wysoka nadpodaż surowca.
  • Dolar: Złoty pozostaje mocny (3,58 PLN), co jest obecnie jedynym czynnikiem powstrzymującym jeszcze większy wzrost cen.

Podsumowanie dla Rolnika

Zakup paliwa w formule „Cena Orlen minus upust” jest jedynym logicznym rozwiązaniem.

  • Jeśli hurtownik oferuje Wam cenę zbliżoną do 5,86 zł brutto (bez rabatu), to tankowanie na najtańszych stacjach (5,55 zł) jest obecnie korzystniejsze.
  • Negocjując dostawę bezpośrednią pamiętaj, że hurtownicy mają duże marże ukryte w swoich upustach u producenta.

Źródło cen: PKN Orlen, e-Petrol

Wielka woda znów zagraża. IMGW ostrzega przed gwałtownymi wezbraniami rzek w ośmiu województwach

0

Błyskawiczna odwilż sprawia, że rzeki w wielu regionach kraju zaczynają niebezpiecznie przybierać, a do koryt spływają ogromne ilości wody roztopowej. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał I i II stopnia ostrzeżenia hydrologiczne dla aż ośmiu województw, w których stany wód mogą wkrótce przekroczyć poziomy alarmowe.

Roztopy. Alerty IMGW

Alerty dotyczą województwa:

  • pomorskiego,
  • warmińsko-mazurskiego,
  • wielkopolskiego,
  • kujawsko-pomorskiego,
  • dolnośląskiego,
  • łódzkiego
  • lubelskiego,
  • zachodniopomorskiego.

Odwilż na rozległym obszarze kraju

Nagłe ocieplenie drastycznie przyspieszyło topnienie pokrywy śnieżnej. Nadmiar wody nie nadąża wsiąkać w częściowo wciąż zmarzniętą glebę, co prowadzi do gwałtownego zasilania lokalnych rzek, strumieni i rowów melioracyjnych. W odpowiedzi na tę sytuację, synoptycy IMGW objęli alertami hydrologicznymi znaczną część Polski – pod lupą znalazło się aż osiem województw, w których sytuacja jest najbardziej napięta. To wyraźny sygnał, że rzeki w najbliższych kilkudziesięciu godzinach będą zachowywać się bardzo dynamicznie, co może skutkować licznymi wezwaniami straży pożarnej.

Pola i łąki w dolinach rzecznych najbardziej narażone

Gwałtowne wezbrania to powód do niepokoju przede wszystkim dla rolników posiadających grunty w obniżeniach terenu oraz bezpośrednio w dolinach rzecznych. Szybko rosnący poziom lustra wody grozi wystąpieniem rzek z koryt, co może doprowadzić do powstawania rozległych zastoisk na oziminach, łąkach i pastwiskach. Długo utrzymująca się pod wodą roślina jest pozbawiona dostępu do tlenu, co w przypadku przedłużających się roztopów niesie realne ryzyko uduszenia upraw i strat finansowych jeszcze przed właściwym startem wiosennej wegetacji.

Czas na prewencję i zabezpieczenie dobytku

Eksperci z IMGW apelują do mieszkańców zagrożonych regionów o zachowanie szczególnej ostrożności i ciągłe monitorowanie lokalnych rzek. Dla gospodarzy to dzwonek alarmowy, by zawczasu przygotować się na ewentualne podtopienia posesji. Warto przenieść maszyny rolnicze, zapasy paszy czy nawozy na wyżej położone i zadaszone tereny. Kluczowe jest również błyskawiczne sprawdzenie drożności przepustów na własnym podwórku, by zablokowane kratki nie doprowadziły do spiętrzenia wody w pobliżu budynków inwentarskich i mieszkalnych.

ANALIZA RYNKU: Cena pszenicy pod dyktando MATIF i globalnej podaży

0
cena pszenicy

Cena pszenicy: Ostatnie dni na rynku zbóż to prawdziwy rollercoaster. Choć początek tygodnia przyniósł optymizm w portach, globalne fundamenty studzą zapał do trwalszych wzrostów. Poniżej przedstawiamy szczegółową analizę sytuacji.

Ceny transakcyjne w portach i w głębi kraju (Stan na 23.02.2026)

W tabeli prezentujemy realne widełki, w jakich zawierano transakcje (Źródło PHU START). Zwraca uwagę wyraźna „premia portowa”.

Kluczowe czynniki kształtujące rynek

1. „Rajd” na MATIF i lekka korekta

Cena pszenicy w portach (sięgająca 835 zł za 14% białka na początku tygodnia) to bezpośrednia odpowiedź na ubiegłotygodniowe wybicie w Paryżu o 8,5 euro. Jednak dwie pierwsze sesje bieżącego tygodnia (23-24.02) przyniosły delikatną korektę. Rynek „oddał” część zysków, co sugeruje, że sufit cenowy jest obecnie dość nisko zawieszony.

2. Rekordowa podaż ze świata

Polska cena pszenicy musi mierzyć się z:

  • Rekordowymi zbiorami w Argentynie i Australii, które agresywnie szukają rynków zbytu.
  • Ogromną nadpodażą zbóż w kraju i na rynkach światowych, co sprawia, że każda próba wybicia cenowego jest szybko tłumiona przez tanią ofertę z importu.

3. Czynniki makro: Ropa, Dolar i Iran

Sytuacja geopolityczna wokół Iranu trzyma ceny ropy na wysokim poziomie. Dla rolnika to miecz obosieczny:

  • Logistyka: Droższe ostatnio paliwo podnosi koszty transportu do portów, co zmniejsza realny zysk „na podwórku”.
  • Kurs walut: Stosunkowo tani dolar (poniżej 3,60 zł) nie wspiera eksportu, ale nie podnosi cen importowanych komponentów do produkcji (nawozy, środki ochrony).

Skąd się bierze cena pszenicy w porcie? Przykład – przetarg Algierii

Cena w polskim porcie to wypadkowa globalnych ofert, kosztów logistyki i kursu walut.

Wczorajszy przetarg algierskiej agencji OAIC (24.02.2026) ustalił cenę na poziomie ok. 260 USD/t z dostawą (C&F). Przy kursie 3,58 PLN, po odjęciu frachtu morskiego (ok. 25 USD) i kosztów portowych (ok. 45 PLN), cena „na bramie” dla pszenicy 12,5% powinna wynosić ok. 795 PLN/t. Jeśli jednak notowania portowe (wg PHU Start z 23.02.2026) wskazują na 810 PLN za ziarno 12,5% oraz 835 PLN za pszenicę 14%, jasno wynika z tego, że eksporterzy mają obecnie droższych nabywców niż Algieria. Wyższe stawki oferowane rolnikom są możliwe dzięki kontraktom na rynki o wyższych wymaganiach jakościowych lub mniejszej konkurencji (np. kraje Afryki Zachodniej, Arabia Saudyjska czy rynki azjatyckie), gdzie polskie ziarno o wysokich parametrach uzyskuje lepsze marże, pozwalające „przebić” ofertę algierską mimo niesprzyjającego kursu dolara.

Skażona wołowina z Brazylii – prewencyjne kontrole ruszają pod naciskiem mediów!

0
Skażona wołowina z Brazylii

Skażona wołowina z Brazylii: W związku z doniesieniami o wykryciu estradiolu w partiach brazylijskiej wołowiny importowanej do UE, resort rolnictwa zlecił pilne kontrole właściwym inspekcjom. Choć sygnały o problemie docierały do służb już wcześniej, realne działania w terenie zbiegły się w czasie z szeroką publikacją medialną na temat zagrożeń płynących z Ameryki Południowej oraz kontrowersji wokół umowy UE-Mercosur.

Procedury uruchomione po czasie

Jak wynika z informacji publikowanych w mediach ogólnopolskich, polskie służby weterynaryjne posiadały wiedzę o zastrzeżeniach Komisji Europejskiej wobec brazylijskiego systemu nadzoru już w listopadzie 2025 roku. Przypomnijmy, że audyt KE wykazał wówczas obecność estradiolu 17β – hormonu wzrostu, którego stosowanie w hodowli zwierząt rzeźnych jest w Unii Europejskiej całkowicie zakazane od 1981 roku.

Mimo to, intensyfikacja działań kontrolnych nastąpiła dopiero w ostatnich dniach. Stało się to bezpośrednio po publikacjach branżowych, w tym m.in. na łamach Agroprofilu w tekście: „Skażona wołowina z Brazylii trafiła na unijne talerze…”.

Oficjalny komunikat resortu

Potwierdzeniem zmiany podejścia do problemu jest wpis Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa, Małgorzaty Gromadzkiej, z 23 lutego br. Poinformowano w nim o zleceniu pilnych kontroli właściwym inspekcjom (GIW oraz IJHARS). Resort zapewnia, że sprawdzany jest napływ produktów do Polski oraz weryfikowane są wszelkie sygnały dotyczące potencjalnego zagrożenia. Według oficjalnych danych na ten moment nie potwierdzono, aby skażone partie trafiły bezpośrednio na polski rynek, a obecne badania mają charakter prewencyjny.

Kontekst umowy UE-Mercosur: Handel ponad standardy?

Sprawa skażonej wołowiny powraca w momencie krytycznym dla europejskiego rolnictwa – finalizacji negocjacji umowy o wolnym handlu z krajami Mercosur.

Obecnie trwają analizy prawne dotyczące zgodności umowy z unijnymi traktatami. Mimo zaskarżenia procedury i licznych wątpliwości kierowanych w stronę Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), Bruksela nie wstrzymała prac nad wdrożeniem porozumienia. Afera z brazylijskim estradiolem staje się w tym kontekście koronnym argumentem przeciwników umowy:

  • Standardy produkcji: Europejscy producenci podlegają rygorystycznym normom, podczas gdy audyty KE regularnie wykazują systemowe braki w nadzorze nad substancjami zakazanymi w krajach Mercosur.
  • Wiarygodność certyfikacji: Jeśli obecny system nadzoru nad ograniczonym importem okazuje się dziurawy, pojawiają się uzasadnione pytania o bezpieczeństwo żywności po planowanym zwiększeniu kontyngentów.

Pytania, które pozostają bez odpowiedzi

W obliczu zaistniałej sytuacji, za uzasadnione uznaje się uzyskanie wyjaśnień ze strony organów nadzorczych w następujących kwestiach:

  1. Analiza ryzyka i czas reakcji: Z jakiego powodu doraźne działania kontrolne nie zostały podjęte bezpośrednio po otrzymaniu listopadowych ostrzeżeń o systemowych brakach w brazylijskim nadzorze weterynaryjnym?
  2. Łańcuch dostaw: Czy weryfikacja obejmuje również mięso przetworzone i mrożone, które mogło trafić do Polski z Europy Zachodniej?
  3. Procedury bezpieczeństwa: Jakie mechanizmy zostaną wdrożone, aby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości, szczególnie w kontekście procedowanej przez Komisję Europejską części handlowej umowy Mercosur?

Podsumowanie i dalszy nadzór

Sytuacja wokół importu wołowiny z Brazylii pozostaje dynamiczna. Wyniki prowadzonych obecnie badań laboratoryjnych będą miały kluczowe znaczenie dla oceny realnego bezpieczeństwa polskiego łańcucha żywnościowego. Sprawa będzie poddawana dalszej obserwacji, a wszelkie nowe fakty dotyczące jakości importowanego mięsa będą podawane do wiadomości na bieżąco.

Pogoda 26 lutego- w nocy niemal wszędzie mróz- od jutra suchy okres w pogodzie

0
Pogoda 26 lutego
Pogoda 26 lutego

Pogoda- w nocy od -8 do +1 stopnia

Najbliższej nocy na wschodzie zachmurzenie umiarkowane. Nad resztą kraju prawie bezchmurnie. Wiatr słaby a to oznacza spadek temperatur. Najzimniej w Poroninie na Podhalu i Stuposianach w Bieszczadach- około -8 stopni na 2 metrach. Około -6/-4 stopni na Warmii, Mazurach, Podlasiu. Na zachodzie Pomorza, woj. Lubuskiego, Dolnośląskiego od 0 do +1 stopnia.

Nad resztą kraju czyli w jej większości od -4 do -1 stopnia Celsjusza.

Pogoda 26 lutego- zaczną wiać suche wiatry halne

Z opadami możemy się pożegnać na długi czas. Tak jak pisałem będzie problem z wodą- ta ze śniegu spłynęła zamiast wsiąknąć.

Przez cały dzień czeka nas umiarkowane zachmurzenie na wschodzie kraju oraz prawie bezchmurna pogoda nad resztą kraju. Wiatr na północy oraz w górach silny z południa. Na wschodzie powieje słabo z południa a na zachodzie i w centrum umiarkowanie.

Pogoda 26 lutego

Jak wiatr halny to i skok temperatury. Jutro go zauważymy na północny zachód od Sudetów- Bogatynia, Zgorzelec, Żary i Żagań w południe zobaczą nawet +14 stopni Celsjusza. Najchłodniej bo +1 od Giżycka po Suwałki i Różanystok na Podlasiu.

Kartka z kalendarza- https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Ursus wychodzi z cienia. Pięć nowych ciągników i odrodzenie legendy polskiego rolnictwa

0
ursus c380
Fot. www.ursus-sa.com

Ostatnie lata były dla marki Ursus naprawdę wymagające. Problemy finansowe, postępowania restrukturyzacyjne, a w końcu upadłość sprawiły, że wiele osób uznało, iż legenda polskich ciągników może nie wrócić. Dziś jednak coraz wyraźniej widać, że Ursus wychodzi z cienia. Już wkrótce zobaczymy pięć zupełnie nowych modeli traktorów, które mają pokazać, że marka jest gotowa znów liczyć się w świecie rolnictwa.

Nowy właściciel i strategiczne inwestycje Ursusa

Spółka M.I. Crow jest dziś głównym właścicielem Ursusa. Za 74 miliony zł przejęła zakłady produkcyjne w Dobrym Mieście i Lublinie oraz ponad 4-hektarowe nieruchomości w Biedaszkach Małych w gminie Kętrzyn. Te zakupy to nie tylko element transakcji — to podstawa do odbudowy całego potencjału produkcyjnego marki.

Wiele wskazuje na to, że Ursus nie tylko wraca symbolicznie, ale stawia na konkretny rozwój i realne działania, które mają przywrócić mu dawną pozycję na rynku.

Premiera w Kielcach. Pięć nowych traktorów Ursus

Nowy etap działalności Ursusa zostanie zaprezentowany podczas targów AgroTech w Kielcach. Impreza startuje 13 marca 2026 roku i to właśnie tam polski producent pokaże pięć nowych ciągników rolniczych. Modele te są obecnie w trakcie uzyskiwania homologacji sprzedażowej.

Według informacji podawanych przez Interia nowe ciągniki zaoferują moc od 60 do 150 koni mechanicznych — segment idealny dla małych i średnich gospodarstw. Szczegóły techniczne pozostają jeszcze nieujawnione, ale ich prezentacja podczas premiery najpewniej przyniesie pierwsze konkretne dane.

Ursus patrzy w przyszłość — nie tylko ciągniki

To, że Ursus wychodzi z cienia, widać nie tylko po nowych modelach. Firma zapowiada poważne inwestycje w rozwój technologiczny i zaplecze badawcze. Przygotowywane są warunki do rozpoczęcia własnej produkcji napędów (zarówno spalinowych, jak i elektrycznych), a także badań nad innowacjami.

W planach jest także wejście w segment nowoczesnych narzędzi rolniczych, jak drony do monitorowania upraw. To wyraźny sygnał, że marka chce być częścią rolnictwa precyzyjnego, opartego na danych, automatyzacji i inteligentnych rozwiązaniach.

Trudna droga do odbudowy marki Ursus

Historia Ursusa to ponad sto lat polskiej mechanizacji rolnictwa. Chociaż pierwsze ciągniki pojawiły się 102 lata temu, początki firmy sięgają 1893 roku, kiedy działała jako Przemysłowe Towarzystwo Udziałowe produkujące armaturę przemysłową. Przez dekady marka stała się synonimem ciężkich i solidnych ciągników.

Jednak trudne lata transformacji i brak nowoczesnych technologii doprowadziły do kryzysu finansowego. Pod koniec 2020 roku Ursus złożył wniosek o restrukturyzację, który nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. W 2021 roku sąd ogłosił upadłość firmy, a jej majątek trafił na licytację, skutkiem czego przejął go inwestor M.I. Crow.

Dziś, po kilku latach wyzwań, Ursus zaczyna nowy rozdział. Wyjście z cienia, zapowiedziane premiery i ambicje technologiczne mogą sprawić, że legenda polskich traktorów znów stanie się realną siłą na rynku.

Pryszczyca na Cyprze!!! Handel zwierzętami całkowicie zamrożony!

0

Cypryjski sektor hodowlany znalazł się w stanie oblężenia. Po wykryciu groźnych ognisk pryszczycy, władze weterynaryjne zdecydowały się na „opcję atomową” – całkowity zakaz transportu inwentarza, pasz oraz restrykcje w wypasie. Dla rolników oznacza to nie tylko straty finansowe, ale drastyczny reżim bioasekuracyjny, którego złamanie grozi surowymi sankcjami karnymi.

Lockdown w cypryjskim rolnictwie: Zero tolerancji dla transportu

Decyzja Służb Weterynaryjnych Cypru jest jednoznaczna: cały kraj zostaje objęty zakazem przemieszczania zwierząt gospodarskich. Oznacza to, że żadna sztuka bydła, owiec czy kóz nie może opuścić gospodarstwa – dotyczy to również wywozu zwierząt do rzeźni oraz codziennego wypasu na pastwiskach zewnętrznych.

Każdy ruch pojazdów przewożących paszę lub produkty pochodzenia zwierzęcego musi być teraz poprzedzony uzyskaniem imiennej zgody od lokalnego inspektoratu. Służby mundurowe, wspierane przez policję, rozpoczęły blokowanie dróg dojazdowych do kluczowych stref hodowlanych, m.in. w rejonie Dromolaxia – Meneou, aby fizycznie uniemożliwić niekontrolowaną migrację wirusa.

W odpowiedzi na zagrożenie, gmina Dromolaxia wdrożyła rygorystyczny dekalog bezpieczeństwa. Hodowcy, których stada znajdują się w promieniu od 3 do 10 km od potwierdzonych ognisk (Livadia i Oroklini), muszą natychmiast wdrożyć następujące procedury:

Kluczowe zasady bioasekuracji:

  • Separacja gatunkowa: Bezwzględna izolacja od zwierząt dzikich i nieudokumentowanych sztuk inwentarza.
  • Dezynfekcja transportu i personelu: Montaż mat dezynfekcyjnych na wszystkich wjazdach oraz obowiązkowa zmiana odzieży i obuwia przy każdej wizycie w budynku inwentarskim.
  • Monitoring wektorów: Zintensyfikowana deratyzacja i dezynsekcja, mająca na celu eliminację gryzoni i owadów przenoszących patogen.
  • Ewidencja wejść: Prowadzenie szczegółowej książki wejść do gospodarstwa, dostępnej do natychmiastowej kontroli weterynaryjnej.
  • Kwarantanna produktów: Zakaz wywożenia obornika, mleka czy mięsa bez pisemnej asygnaty służb.

Rolnicy pod lupą policji: Czy doszło do ukrywania choroby?

Sytuacja ma również swój wątek kryminalny. Jak donosi greckojęzyczne źródło RIK, policja zbiera zeznania od hodowców i lekarzy weterynarii z zainfekowanych ferm. Istnieje podejrzenie, że pierwsze objawy pryszczycy w Oroklini wystąpiły już w połowie lutego, jednak zostały zgłoszone ze znacznym opóźnieniem.

Służby przypominają: niepoinformowanie o podejrzeniu choroby zakaźnej to nie tylko błąd w sztuce, ale wykroczenie podlegające karze. Z drugiej strony rolnicy oskarżają administrację o zbyt wolne reagowanie, co ich zdaniem doprowadziło do rozlania się wirusa na trzy duże gospodarstwa (jedno z bydłem i dwa z małymi przeżuwaczami).

Pryszczyca na Cyprze. Widmo kryzysu z 2007 roku

Dla lokalnej społeczności obecna sytuacja to traumatyczne déjà vu. W 2007 roku pryszczyca spustoszyła te same regiony, zmuszając rolników do utylizacji tysięcy zwierząt. Obecny paraliż handlu i produkcji może mieć długofalowe skutki dla cypryjskiego agrobiznesu i eksportu produktów takich jak ser Halloumi.

MRiRW / GUS: Ceny pszenicy i pozostałych zbóż w Polsce

0
Ceny pszenicy / zbóż w kraju

Ceny pszenicy (zbóż) w Polsce: Sektor zbożowy wykazuje oznaki stabilizacji na niskich poziomach cenowych. Mimo lekkiego odbicia m/m, ceny pozostają znacznie poniżej stawek z ubiegłego roku, co jest efektem rekordowej podaży pszenicy na świecie, w tym historycznych zbiorów w Argentynie oraz doskonałych żniw w Australii. Sytuację potęguje rekordowa podaż ziarna w Polsce oraz olbrzymi poziom zapasów, który zalega w magazynach na zaledwie pół roku przed kolejnymi zbiorami.

Ważna uwaga metodologiczna: Należy podkreślić, że prezentowane dane MRiRW oraz GUS są cenami transakcyjnymi. W przeciwieństwie do powszechnie publikowanych cenników ofertowych (tzw. „tablic”), odzwierciedlają one realne kwoty wypłacone rolnikom, uwzględniając wszelkie potrącenia za parametry jakościowe czy wilgotność, co daje najbardziej rzetelny obraz rynku.

Kontekst czasowy: Dane MRiRW dotyczą tygodnia kończącego się 15.02.2026 r.. Odzwierciedlają one stan rynku sprzed znacznego wybicia na MATIF, które nastąpiło w minionym tygodniu.


Średnie ceny transakcyjne w styczniu według GUS (w zł/t)

Poniższe wartości to rzeczywiste średnie ceny uzyskane przez producentów w transakcjach:

  • Pszenica: Średnia cena skupu wyniosła 749,10 zł/t (wzrost o 1,5% m/m, ale spadek o 18,1% r/r).
  • Kukurydza: Cena osiągnęła poziom 738,10 zł/t (gwałtowny wzrost o 17,8% m/m, lecz wciąż o 12,0% mniej niż przed rokiem).
  • Żyto: W skupie płacono średnio 612,70 zł/t (+1,2% m/m; -12,2% r/r).
  • Jęczmień: Cena skupu ukształtowała się na poziomie 681,00 zł/t.

Regionalne zróżnicowanie: Najdrożej w portach (Północny-Zachód)

Według danych MRiRW z tygodnia kończącego się 15.02.2026 r., porty wyznaczają najwyższe stawki transakcyjne w kraju. Makroregion Północno-Zachodni charakteryzuje się też największą rozpiętością między ceną minimalną a maksymalną:

*Średnia cena ważona z 5 najniższych/najwyższych transakcji.

Maksymalna cena pszenicy konsumpcyjnej w portach (814 zł/t) stanowiła krajowy sufit cenowy i dotyczyła zapewne pszenicy 14% białka (aktualnie ta cena wzrosła do 835 zł/t). Bardzo duża różnica między ceną minimalną a maksymalną (108 zł dla pszenicy konsumpcyjnej) w tym regionie podkreśla wagę logistyki eksportowej przy rekordowej podaży krajowej.


Zmiana struktury skupu i eksport poza UE

W połowie lutego wzrosła płynność w obrocie pszenicą, co jest reakcją na presję magazynową:

  • Pszenica konsumpcyjna: Jej udział w strukturze zakupów wzrósł do 44,2% (z 41,8% tydzień wcześniej).
  • Kukurydza sucha: Udział spadł do 16,8% (z 18,8%).
  • Eksport poza UE: W 34. tygodniu roku marketingowego eksport pszenicy zwyczajnej wyniósł 41 233 tony. Od lipca wyeksportowaliśmy poza UE 1,75 mln ton, co jest znacznie gorszym wynikiem od rekordowego sezonu 2023/24 i zbyt małym by pozbyć się olbrzymich krajowych zapasów.

Porównanie do rynków UE: Cena pszenicy i kukurydzy

Polska w połowie lutego pozostawała jednym z najtańszych dostawców w UE:

  • Pszenica konsumpcyjna: Realna cena w Polsce (768 zł/t) była o 90 zł niższa od średniej unijnej (858 zł/t) i o 35 zł niższa od ówczesnych notowań MATIF (803 zł/t).
  • Kukurydza: Polska cena (755 zł/t) była drugą najniższą w UE (średnia unijna: 877 zł/t).

Wnioski końcowe

Bardzo duża rozpiętość między ceną minimalną w głębi kraju a maksymalną w portach oraz fakt, że są to realne ceny transakcyjne netto, wskazują na wysoką presję selekcyjną. Rekordowa podaż globalna i krajowa zmusza Polskę do agresywnej sprzedaży. Należy jednak zauważyć, że z racji położenia geograficznego i wynikających z niego drogich frachtów z portów bałtyckich, polskim eksporterom niezwykle trudno jest konkurować cenowo z krajami leżącymi nad Morzem Czarnym, które korzystają z niższych kosztów logistyki morskiej przy dostawach na kluczowe rynki importowe. Z drugiej strony Polska musi wykorzystać najbliższe miesiące, aby upłynnić olbrzymie zapasy, mimo niekorzystnej relacji kosztów transportu względem konkurencji z południowego wschodu.

Źródło cen: MRiRW, GUS

Rząd bierze pod lupę składki zdrowotne rolników…

0

Widmo ogromnych zmian zawisło nad systemem rolniczych ubezpieczeń społecznych, co budzi ogromne zaniepokojenie na wsi. Wszystko wskazuje na to, że politycy koalicji rządzącej coraz poważniej przymierzają się do gruntownej reformy KRUS i rewizji obecnego modelu pobierania opłat.

Składka zdrowotna na politycznym celowniku

Temat ubezpieczeń w rolnictwie ponownie wraca na polityczny stół, stając się jednym z najbardziej drażliwych punktów w dyskusjach rządu. Głównym powodem całego zamieszania są trwające prace nad nowym, ogólnokrajowym modelem finansowania ochrony zdrowia. Obecnie w kluczowych resortach – mianowicie w Ministerstwie Zdrowia, Finansów oraz Rolnictwa, a także w samej centrali KRUS – toczą się intensywne rozmowy na temat tego, jak załatać dziurę w budżecie NFZ. W ramach tych koalicyjnych narad uwaga polityków ponownie skupiła się na rolnikach, których system ubezpieczeniowy wielu urzędników traktuje jako zbyt tani w utrzymaniu.

Przegląd „grup uprzywilejowanych”

Dla gospodarzy płyną z Warszawy bardzo niepokojące sygnały, ponieważ w kręgach rządowych coraz głośniej i odważniej mówi się o konieczności dokonania przeglądu tzw. „grup uprzywilejowanych”. Choć na tym etapie negocjacji nie zapadły jeszcze żadne oficjalne i wiążące decyzje, sam fakt podjęcia tego tematu zwiastuje kłopoty. Może to oznaczać, że w pierwszej kolejności na celowniku Ministerstwa Finansów znajdą się właściciele największych i najbardziej dochodowych gospodarstw rolnych. Część polityków uważa, że to niesprawiedliwe, aby rolnicy prowadzący produkcję na ogromną skalę płacili zryczałtowane, niezwykle niskie stawki na ubezpieczenie zdrowotne w porównaniu do obciążeń, z jakimi mierzą się klasyczni przedsiębiorcy.

Niepewność w trudnych czasach

Sytuacja wokół przyszłości KRUS jest niezwykle napięta, a brak konkretnych, uspokajających komunikatów ze strony Ministerstwa Rolnictwa tylko potęguje obawy. Ewentualna zmiana zasad i przerzucenie większych kosztów leczenia bezpośrednio na rolników drastycznie uderzyłoby w domowe budżety na wsi. Dla wielu średnich i mniejszych gospodarstw, które i tak zmagają się z kryzysem opłacalności, spadkiem cen płodów rolnych i rosnącymi kosztami produkcji, perspektywa płacenia wyższych składek zdrowotnych to widmo ostatecznej utraty rentowności. Rolnicy oczekują teraz twardej obrony swoich interesów przez resort rolnictwa i zablokowania pomysłów uderzających w finansowe bezpieczeństwo wsi.

Łańcuchy i kojce znowu na celowniku. Co dalej z przepisami o psach na wsi?

0

Po głośnym, grudniowym wecie prezydenta, temat zakazu trzymania psów na uwięzi ponownie wraca na sejmowe korytarze. Choć poprzednie, bardzo restrykcyjne przepisy upadły, rolnicy muszą przygotować się na to, że politycy niebawem i tak wymuszą zmiany w sposobie utrzymywania czworonogów.

Obrona przed „kojcami jak kawalerki”

Zawetowana niedawno nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt zakładała całkowity zakaz trzymania psów na łańcuchach, ale to nie sam zakaz budził największe obawy na wsi. Prawdziwym problemem dla gospodarzy okazały się wyśrubowane normy dotyczące kojców, które według odrzuconych przepisów musiałyby mieć nawet do 20 metrów kwadratowych, być utwardzone i w przeważającej części zadaszone. Prezydent Karol Nawrocki, blokując ustawę, wprost argumentował, że takie wymogi to absurd, a zmuszanie rolników do budowy kojców wielkości „miejskich kawalerek” nakłada na wieś nierealne obciążenia finansowe.

Prezydencki projekt na stole negocjacyjnym

Brak wystarczającej liczby głosów w Sejmie do odrzucenia weta nie zamknął jednak sprawy. Głowa państwa złożyła do parlamentu własny, alternatywny projekt ustawy. Z jednej strony podtrzymuje on główny cel, jakim jest uwolnienie psów z łańcuchów, ale z drugiej – rezygnuje z rygorystycznych i trudnych do spełnienia wymiarów dla zagród. Oznacza to, że temat wraca pod obrady, a posłowie będą musieli wypracować nowy kompromis pomiędzy oczekiwaniami obrońców praw zwierząt a realnymi możliwościami polskich gospodarstw rolnych.

Zmiany są nieuniknione, warto się przygotować

Dla właścicieli gospodarstw domowych i rolnych płynie z tej sytuacji jasny komunikat: całkowite odejście od trzymania psów na uwięzi to tylko kwestia czasu, niezależnie od tego, w jakiej formie ustawa ostatecznie przejdzie. 

Rząd daje „zielone światło”. Projekt obowiązkowego czipowania i rejestrowania psów i kotów (KROPiK) trafia do Sejmu

0
KROPIK

KROPiK: To przełomowy dzień dla systemu identyfikacji zwierząt w Polsce. We wtorek, 24 lutego, Rada Ministrów oficjalnie przyjęła projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK). To pierwszy, kluczowy krok na drodze legislacyjnej, który ma doprowadzić do powstania ogólnopolskiej bazy czworonogów zarządzanej przez ARiMR.

Czytaj również – KROPiK – obowiązkowe czipowanie psów i wyniki kontroli schronisk

Co oznacza decyzja rządu?

Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów oznacza, że dokument wychodzi z fazy planowania wewnątrzresortowego i trafia pod obrad parlamentu. Zanim KROPiK stanie się obowiązującym prawem, musi przejść przez:

  1. Głosowania w Sejmie,
  2. Analizę w Senacie,
  3. Podpis Prezydenta RP i publikację w Dzienniku Ustaw.

Dopiero po podpisie głowy państwa ruszy zegar tzw. vacatio legis, który w tym przypadku jest wyjątkowo długi.

KROPiK: Systemowe uderzenie w bezdomność

Minister Stefan Krajewski podkreślił, że system zapewni pełną informację o pochodzeniu zwierząt.

„Najważniejsze, abyśmy mieli pełną wiedzę i potrafili działać natychmiast” – zaznaczył minister, wskazując, że KROPiK ma być połączony z działaniami samorządów w zakresie kastracji i sterylizacji.

Najważniejsze założenia projektu KROPiK:

  • Obowiązek dla wszystkich psów: Elektroniczna identyfikacja będzie dotyczyć każdego psa, niezależnie od miejsca przebywania (również w gospodarstwach rolnych).
  • Koty pod nadzorem: Obowiązek obejmie koty w schroniskach oraz te wprowadzane do obrotu (hodowle). Dla kotów „niewychodzących” i domowych rejestracja w KROPiK pozostanie dobrowolna.
  • ARiMR jako operator: Budową i prowadzeniem bazy zajmie się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
  • Integracja z mObywatel: Właściciele zyskają dostęp do danych pupila przez telefon, co ułatwi m.in. zgłoszenie zaginięcia.

Harmonogram: KROPiK to perspektywa lat, nie dni

Zgodnie z projektem, wprowadzenie zmian nie odbędzie się natychmiastowo. Przewidziano bezpieczne ramy czasowe:

  • 3 lata od ogłoszenia ustawy na jej wejście w życie.
  • Kolejne 3 lata na samo utworzenie rejestru przez ARiMR.
  • Łącznie 6 lat na pełną identyfikację i rejestrację zwierząt objętych nowymi przepisami.

Warto zaznaczyć, że zwierzęta już oznakowane (zgodnie z normą ISO 11785) nie będą wymagały ponownego czipowania – ich właściciele będą musieli jedynie zadbać o wpis do systemu KROPiK.

Kto przypilnuje obowiązku?

Po pełnym wdrożeniu systemu, kontrolę nad obowiązkiem rejestracji w KROPiK sprawować będą: Policja, Straż Miejska oraz Inspekcja Weterynaryjna. Za brak wpisu w centralnej bazie przewidziano kary grzywny.


Opracowanie Agroprofil na podstawie oficjalnego komunikatu Rady Ministrów z dnia 24.02.2026.