Strona główna Blog Strona 33

Pułapki w umowach na OZE. UOKiK stawia zarzuty rynkowemu gigantowi

0
fotowoltaika w gospodarstwie

Inwestycja w instalacje fotowoltaiczne oraz nowoczesne pompy ciepła to dla wielu rolników szansa na odciążenie budżetu gospodarstwa. Jednak pułapki prawne i nieprecyzyjne zapisy w umowach mogą zamienić planowane oszczędności w poważny problem. Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko spółce Columbus Energy, zarzucając jej naruszanie praw konsumentów.

Pod lupę urzędu trafiły kluczowe praktyki handlowe i dokumentacja stosowana przez firmę. Zarzuty obejmują ukrywanie terminów realizacji, brak danych technicznych urządzeń, wprowadzanie w błąd odnośnie prawa do rezygnacji oraz opóźnienia w zwrocie wpłaconych zaliczek.

Brak terminu i brak konkretnego sprzętu

Jednym z głównych zastrzeżeń jest brak sztywnych harmonogramów. Inwestorzy podpisujący umowy nie otrzymywali konkretnej daty zakończenia prac – wykonawca zastrzegał sobie prawo do telefonicznego ustalenia terminu w przyszłości. W przypadku systemów grzewczych brak sprawnie zamontowanej pompy ciepła przed sezonem zimowym rodzi ryzyko dotkliwych strat i dodatkowych kosztów ogrzewania.

Urząd zakwestionował także brak specyfikacji sprzętu. W przedkładanych dokumentach brakowało nazwy producenta, dokładnego modelu czy kluczowych parametrów technicznych. W efekcie rolnik kupował urządzenie bez możliwości porównania oferty z rynkiem czy weryfikacji dostępności serwisu.

„Przejście na OZE to kosztowna decyzja, w której klient polega na rzetelności wykonawcy. Inwestor nie może kupować kota w worku. Brak podania modelu i producenta uniemożliwia ocenę opłacalności oferty” – podkreśla Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Spór o prawo do rezygnacji i zamrożone zaliczki

UOKiK zakwestionował również zapisy sugerujące, że samo rozpoczęcie prac technicznych automatycznie pozbawia klienta prawa do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem firmy (np. w domu rolnika). To błąd – sprzęt OZE można demontować, a przystąpienie do montażu nie anuluje ustawowego prawa do rezygnacji w ciągu 14 dni.

Dodatkowo ze skarg wynika, że klienci, którzy skutecznie zrezygnowali z umowy, czekali na zwrot zaliczek miesiącami, mimo że przepisowy czas wynosi maksymalnie 14 dni. Przy inwestycjach rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych blokuje to płynność finansową gospodarstwa.

Co grozi firmie i na co uważać?

Jeśli zarzuty się potwierdzą, przedsiębiorstwu grozi kara do 10% rocznego obrotu. To kolejny sygnał ostrzegawczy dla branży – wcześniej UOKiK ukarał m.in. Krajowy Projekt Energetyczny, Sunday Polska czy Polska Energia Grupa Kapitałowa.

Bezpieczna umowa na OZE – o co musisz zadbać przed złożeniem podpisu?

Zanim złożysz podpis pod umową na montaż pompy ciepła lub mikroinstalacji fotowoltaicznej, upewnij się, że dokument zawiera jednoznaczną specyfikację urządzeń – w treści musi znaleźć się dokładna marka, model oraz moc znamionowa paneli i agregatu, co zapobiega dostarczeniu niesprawdzonego zamiennika. Wymagaj wpisania sztywnego, granicznego terminu zakończenia prac oraz uruchomienia całego systemu, aby opóźnienia wykonawcy nie sparaliżowały pracy gospodarstwa przed sezonem grzewczym. Bezwzględnie unikaj klauzul o zrzeczeniu się 14-dniowego prawa do odstąpienia od umowy zawartej poza salonem (np. podczas wizyty przedstawiciela w domu) – sam start prac technicznych nie odbiera Ci tego ustawowego uprawnienia. Zabezpiecz także kwestie finansowe związane ze wsparciem z programów takich jak Mój Prąd czy Czyste Powietrze, precyzyjnie określając warunki rozliczeń i spłaty w sytuacji, gdy przyznanie dotacji się opóźni lub wniosek zostanie odrzucony.

Zabezpieczenie prawne na etapie negocjacji to jedyny sposób na uniknięcie niespodziewanych wydatków i przestojów w gospodarstwie.

Czy spotkalicie się z niejasnymi zapisami w umowach na OZE? Dajcie znać!

Agro Terminal w Gdańsku: pierwszy etap budowy oficjalnie zakończony

0
eksport zbóż

Agro Terminal w Gdańsku: W Porcie Gdańsk ukończono wczoraj (27.07.2026) pierwszą fazę inwestycji. Nowy Agro Terminal ma poprawić warunki wywozu polskiego zboża za granicę i pomóc rolnikom w sprawnej sprzedaży plonów.

Problem z wąskim gardłem w portach i kolejkami ciężarówek wraca niemal co sezon. Uruchomienie nowoczesnej infrastruktury ma przyspieszyć odbiór ziarna z rynku.

Minister Stefan Krajewski (przebywający obecnie na targach na Filipinach) przekazał, że rolnicy potrzebują nie tylko dobrych zbiorów, ale przede wszystkim sprawnych kanałów sprzedaży. Według niego eksport będzie teraz szybszy, a polscy producenci łatwiej powalczą o rynki międzynarodowe. Na miejscu w Gdańsku resort rolnictwa reprezentowali wiceministrowie Małgorzata Gromadzka i Adam Nowak.

Jakie możliwości daje nowy Agro Terminal?

W ramach zakończonego właśnie pierwszego etapu, na Nabrzeżu Szczecińskim powstał nowoczesny magazyn płaski.

Jego parametry to:

  • 30 tys. ton pojemności magazynowej,
  • 0,5 mln ton przeładunku rocznie,
  • zautomatyzowana obsługa do 120 ciężarówek dziennie.

Dzięki automatycznym systemom załadunku i rozładunku, ruch kołowy w porcie ma przebiegać dużo płynniej.

To jednak dopiero początek. W kolejnych latach projekt przewiduje budowę 24 silosów. Cały kompleks docelowo połączy w jedno transport drogowy, kolejowy i morski.

Kiedy budowa zostanie w pełni ukończona, Agro Terminal będzie mógł magazynować 160 tys. ton i przeładowywać aż 3 mln ton towarów rocznie. Oprócz zbóż, obiekt obsłuży również śruty oraz ryż.

Źródło: Komunikat MRiRW

Ceny paliw: Ropa gwałtownie tanieje na giełdach, ale Orlen podnosi cenę diesla 25. raz z rzędu!

0
ceny paliw

Ceny paliw: Od dawna szczegółowo analizujemy rynek paliw, śledząc relacje między giełdami surowcowymi a cennikami w Płocku, jednak dzisiejsza decyzja cenowa Orlenu przestała być zrozumiała. Mimo że poniedziałkowa sesja na światowych giełdach przyniosła gwałtowny krach – notowania ropy Brent tąpnęły o ponad 8,7%, schodząc głęboko poniżej 90 USD/bbl, a europejski diesel ARA staniał o 7,7% – wtorkowa tabela hurtowa PKN Orlen (28.07) przyniosła kolejną, już 25. podwyżkę oleju napędowego z rzędu! Ekodiesel podrożał o +16 zł/m³, osiągając poziom 6 628 zł/m³, czyli 8,15 zł/l brutto w hurcie. W tym samym czasie benzyna Eurosuper 95 staniała o -23 zł/m³ do 5 781 zł/m³ (7,11 zł/l brutto).

Dla gospodarstw rolnych prowadzących w pełnym tempie prace żniwne uporczywe podnoszenie stawek za olej napędowy to cios w opłacalność produkcji. Bilans tej nieprzerwanej serii podwyżek jest porażający: od 24 czerwca Orlen podnosił cenę hurtową diesla 25 razy z rzędu, bez ani jednego dnia przestoju czy korekty w dół. Przełożyło się to na skok ceny hurtowej o 1,56 zł/l brutto (+1 270 zł/m³). Choć poniedziałkowy kontrakt na diesel ARA staniał do 1 151 USD/t, pozostaje on wciąż o 52% droższy niż na koniec lutego, co pokazuje skalę wcześniejszych wzrostów, ale nie tłumaczy braku reakcji na poniedziałkowy krach notowań giełdowych.

Przeczytaj aktualną analizę:

Poniedziałkowa anomalia: Ropa, gaz i gotowe paliwa głęboko pod kreską

Zamknięcie globalnych rynków w poniedziałek (27.07) przyniosło silny impuls spadkowy, który według wszelkich prawideł rynkowych powinien przełożyć się na obniżki w rafineriach:

  • Ropa Brent (QAU26): tąpnęła aż o -8,70% (-8,42 USD), zamykając sesję na poziomie 88,36 USD/bbl (z dziennym dołkiem na poziomie 87,45 USD/bbl).
  • Ropa WTI (CLU26): spadła o -7,50% (-6,70 USD) do 82,61 USD/bbl.
  • Olej Napędowy ARA (DIESEL): odnotował mocny spadek o -7,7% do 1 151,00 USD/t. Mimo to notowania gotowego paliwa w Europie utrzymały ponad 50-procentową premię w porównaniu ze stawkami z końca lutego.
  • Gaz Ziemny (NGU26): potaniał o -3,46% do 2,788 USD.
  • Waluta (USD/PLN): kurs dolara pozostał stabilny na poziomie 3,8008 PLN (+0,02%).

Skala poniedziałkowej wyprzedaży na giełdach to reakcja rynków na obawy przed spowolnieniem gospodarczym oraz próby łagodzenia napięć geopolitycznych (USA od piątku wieczorem nie atakują Iranu). O ile strukturalny brak gotowego diesla w Europie – wywołany rosyjskim zakazem eksportu tego paliwa (po uszkodzeniach rafineryjnych) i utrudnieniami na Bliskim Wschodzie – tłumaczył wcześniejszy rajd cenowy, o tyle brak jakiejkolwiek korekty spadkowej na polskim rynku hurtowym budzi duże zaskoczenie.

Rząd nie wyklucza interwencji: Ceny regulowane lub niższy VAT na powroty z wakacji

W odpowiedzi na rosnącą presję cenową i zamrożenie środków na tarczę finansową w Trybunale Konstrukcyjnym, rząd zapowiedział awaryjne rozwiązania na końcówkę lata. Premier Donald Tusk ogłosił, że jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie znów wywoła skok cen ropy, rząd zaproponuje regulowane ceny paliw na ostatnie dwa tygodnie wakacji.

Uzupełnieniem tego planu ma być ewentualna obniżka stawki VAT na paliwa w drugiej połowie sierpnia, nad którą pracują resorty energii i finansów. Miałaby to być namiastka wygaszonego Pakietu CPN, skierowana na osłonę kierowców i rolników w okresie powrotów z urlopów i natężenia prac polowych. Przedstawiciele rządu wskazali również, że w obliczu kwestionowania ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków za 2026 rok, od stycznia 2027 roku może zostać wprowadzony stały, systemowy podatek dla firm paliwowych i gazowych (na wzór podatku bankowego), eliminujący posądzanie przepisów o działanie prawa wstecz.

Paliwo dla Polaka po 6 zł, a dla Ukraińca za 2,94 zł? Prześwietlamy głośny mit

W sieci znów zawrzało po tym, jak jeden z posłów podzielił wartość eksportu z pism ministerstwa przez liczbę litrów i ogłosił, że Polska „oddaje paliwo Ukrainie za pół ceny”. To zwykła manipulacja. Słynne 2,94 zł/l to wyłącznie hurtowa, statystyczna wartość towaru z dokumentów celnych z 2025 roku – całkowicie pozbawiona polskich podatków. W cenie 6 zł, którą Polak widział wtedy na stacji, aż 2,82 zł stanowiły krajowe daniny: VAT, akcyza, opłata paliwowa i emisyjna, z których finansowany jest nasz budżet. Sama hurtowa cena paliwa bez podatków była w Polsce nawet niższa (2,84 zł/l) niż to, co płacono w eksporce. Ukraina kupowała paliwo na rynkowych warunkach, Orlen na tym zarabiał, a różnica na dystrybutorze wynika wyłącznie z tego, ile z każdego litra zabiera polska skarbówka.

Promocje wakacyjne na stacjach – skąd 30–40 gr rabatu przy tak drogim hurcie?

Większość kierowców korzysta obecnie z wakacyjnych akcji promocyjnych na stacjach paliw (Orlen, BP, Moya), kupując paliwo o 30–40 groszy na litrze taniej z aplikacjami mobilnymi. Ten wyraźny kontrast pomiędzy oficjalnymi tabelami hurtowymi a cenami na pylonach ujawnia realny mechanizm funkcjonowania rynku:

  1. Oficjalny cennik Orlenu to stawka bazowa: Duże sieci oraz niezależni dystrybutorzy kupują paliwo w oparciu o długoterminowe umowy hurtowe z uwzględnieniem znaczących upustów wolumenowych, sięgających kilkucziesięciu groszy na litrze poniżej cennika spot.
  2. Szeroka marża detaliczna: Oferowanie tak wysokich dyskontów w aplikacjach dowodzi istnienia bufora marżowego w handlu detalicznym oraz kompensowania marży paliwowej sprzedażą pozapaliwową (sklep, gastronomia).

Wskazówka dla rolników zamawiających hurt: Dzisiejsza baza cennikowa Orlenu dla Ekodiesla (8,15 zł/l brutto) nie powinna być traktowana jako cena ostateczna. Skoro stacje detaliczne są w stanie sprzedawać paliwo ze znacznym rabatem, dostawcy hurtowi do gospodarstw również posiadają przestrzeń do negocjacji cenowych. Przeglądając oferty na dostawę paliwa na żniwa, rolnicy powinni ubiegać się o opusty od stawki bazowej.

Polityczny klincz wokół CPN i sprawa w TK

Rynkowym zawirowaniom towarzyszy spór legislacyjny. Prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Planowany podatek miał zasilić budżet państwa kwotą ok. 4 mld zł (z czego 3,8 mld zł w tym roku), z przeznaczeniem na sfinansowanie tarczy Pakiet CPN („Ceny Paliw Niżej”), która wygasła z końcem czerwca. Podstawą skierowania ustawy do TK są zastrzeżenia dotyczące łamania zasady ochrony praw nabytych i niedziałania prawa wstecz (lex retro non agit) – ustawa miała obciążać zyski wygenerowane od 1 marca 2026 r. Decyzja ta zamroziła wdrożenie tych środków na bieżące rekompensaty.

Akcyza czy VAT – mechanizm podatkowy w szczycie prac polowych

Wobec zablokowania windfall tax i zapowiedzi ewentualnego cięcia VAT na koniec wakacji, warto pamiętać o funkcjonalnych różnicach obu podatków z punktu widzenia rolnictwa:

  • Obniżka AKCYZY (kluczowa dla wszystkich): Akcyza jest elementem hurtowej ceny netto. Jej zmniejszenie obniża kwotę bazową paliwa, przynosząc natychmiastowe korzyści gospodarstwom rolnym (zarówno płatnikom VAT, jak i ryczałtowym) oraz firmom transportowym.
  • Obniżka VAT (wsparcie dla ryczałtowców): Ewentualna obniżka VAT, zapowiadana na drugą połowę sierpnia, zmniejszy cenę brutto na dystrybutorze. Zmiana ta ucieszy rolników ryczałtowych oraz kierowców indywidualnych. Dla płatników VAT zmiana ta pozostanie neutralna kosztowo, gdyż podatek ten podlega odliczeniu w deklaracjach.

Źródło cen: PKN Orlen, Giełdy Towarowe

Giełdowe ceny zbóż i oleistych mocno spadały też w poniedziałek. Jedynie unijna kukurydza opiera się większej przecenie

0
Ceny zbóż na MATIF/CBOT

Ceny zbóż i oleistych na giełdach: Czerwony kolor po raz kolejny zdominował notowania na światowych giełdach towarowych. Po silnych spadkach z ubiegłego tygodnia, początek nowego przyniósł kontynuację wyprzedaży zbóż i nasion oleistych. Głównym zapalnikiem dla rynków rolnych była gwałtowna przecena ropy naftowej – kontrakt na ropę Brent spadł aż o blisko 8,7% (do 88,36 USD/baryłkę), a amerykańska WTI potaniała o 7,5% (do 82,61 USD/baryłkę). Przecena energii nastąpiła po wstrzymaniu wzajemnych ataków między USA a Iranem, co przyniosło inwestorom nadzieję na odblokowanie żeglugi w Cieśninie Ormuz i deeskalację konfliktu.

Kompleks oleisty pod najmocniejszą presją

Mocne hamowanie na rynku paliwowym uderzyło w cały sektor biopaliw i nasion oleistych:

  • Rzepak (Euronext): Najbliższy kontrakt na sierpień 2026 r. (wygasa w piątek) przełamał barierę 500 EUR, spadając o 4,02% (-20,75 EUR) do poziomu 495,00 EUR/t. Z kolei najbardziej teraz aktywny kontrakt na listopad 2026 r. staniał o 2,59% do 536,50 EUR/t.
  • Canola i Soja: Kanadyjski rzepak na giełdzie ICE zaliczył spadek o 4,09% (do 791,20 CAD/t), obciążony dodatkowo słabszymi wynikami sezonu eksportowego. W Chicago soja na sierpień 2026 r. potaniała o 3,17% (do 1208,4 ct/bu), a olej sojowy stracił aż 3,86%.

Czytaj również:

Pszenica ulega ogólnej wyprzedaży

Przecena nie ominęła rynku pszenicy, mimo że w tle nadal pojawiają się doniesienia o trudnościach logistycznych w rejonie Morza Czarnego. Piątkowe plotki o możliwych rozmowach na linii Ukraina-Rosja, mających zapewnić bezpieczny eksport towarów rolnych przez Morze Czarne, na razie nie potwierdziły się a Rosja kontynuowała ataki na Odessę.

  • Na paryskiej giełdzie Euronext (MATIF) wrzesień 2026 r. staniał o 1,50% do 229,25 EUR/t (choć w trakcie sesji walczył o utrzymanie poziomu 231–232 EUR).
  • Na giełdzie CBOT w Chicago wrzesień 2026 r. spadł o 2,65% do 660,0 ct/bu. Spadkom sprzyjały m.in. korzystne dla upraw zapowiedzi opadów deszczu w USA oraz obiecujące prognozy plonów pszenicy jarej w Północnej Dakocie (48 bu/akr).

Unijna kukurydza wyjątkiem na tle spadków

Na tle powszechnej wyprzedaży wyraźnie wyróżnia się paryski kontrakt na kukurydzę. Podczas gdy kukurydza w Chicago potaniała o 2,69% (do 451,6 ct/bu), unijny kontrakt na sierpień 2026 r. stracił zaledwie 0,29% (-0,75 EUR/t) i zamknął się na poziomie 254,00 EUR/t.

Relatywna siła kukurydzy w Europie wynika z niepokojących fundamentów podażowych:

  • Cięcie prognoz przez MARS: Unijna agencja MARS obniżyła szacunek średniego plonu kukurydzy w UE z czerwcowych 7,38 t/ha do zaledwie 6,93 t/ha.
  • Złe warunki we Francji: Obawy o bilans pogłębia zapowiadana na początek sierpnia kolejna fala upałów we Francji, która zagraża i tak osłabionym uprawom.

Sytuacja walutowa

Na rynku walutowym poniedziałek upłynął bez gwałtownych ruchów. Kurs EUR/USD wzrósł o 0,05% do poziomu 1,1373. Złoty lekko osłabił się wobec głównych walut – kurs USD/PLN wyniósł 3,8008 (+0,02%), a EUR/PLN zyskał 0,08%, osiągając poziom 4,3230.

Źródło cen: Euronext-Paryż (Matif), CBoT

Aktualne ceny zbóż w portach i w głębi kraju

0
Ceny zbóż

Ceny zbóż w kraju: Mimo że na polach trwają intensywne prace, sytuacja na rynku zbóż pozostaje dynamiczna i mocno skomplikowana. Żniwa trwają, ale powracające opady deszczu i zmienna pogoda często je przerywają, co znacząco utrudnia sprawny i bezproblemowy zbiór. Z drugiej strony są w Polsce regiony, gdzie prace są już na bardzo zaawansowanym etapie, a gospodarze podsumowują pierwsze zebrane wolumeny.

Kluczowe sygnały dla polskich rolników płyną jednak przede wszystkim z giełd międzynarodowych. Niestety, piątkowa sesja na giełdzie MATIF przyniosła znaczącą korektę. Spadki cen zbóż oraz rzepaku kontynuowane są również w poniedziałek. Taki rozwój wypadków na światowych rynkach nieuchronnie przełoży się na niższe stawki oferowane w ekspozycjach portowych, co w kolejnych dniach zapewne pociągnie za sobą spadki cen także w punktach skupu i magazynach w głębi kraju.

Czytaj również:

Ceny zbóż w portach

W punktach przeładunkowych w portach aktualne stawki kształtują się następująco:

  • Pszenica konsumpcyjna (12,5%): 970 – 990 zł/t
  • Pszenica paszowa: 880 – 910 zł/t
  • Pszenżyto: 780 – 790 zł/t
  • Jęczmień paszowy: 750 – 765 zł/t
  • Kukurydza: 950 – 965 zł/t

Ceny zbóż w magazynach krajowych

Na rynku wewnętrznym oferowane stawki prezentują się obecnie w podanych przedziałach:

  • Pszenica konsumpcyjna (12,5%): 800 – 940 zł/t
  • Pszenica paszowa: 760 – 850 zł/t
  • Pszenżyto: 720 – 730 zł/t
  • Jęczmień paszowy: 650 – 750 zł/t
  • Żyto paszowe: 530 – 620 zł/t
  • Kukurydza: 900 – 930 zł/t

Warto wyraźnie zaznaczyć, że w przypadku magazynów krajowych zestawienie obejmuje najczęstsze rynkowe ceny transakcyjne. W rejonach położonych w głębi kraju, ze znacznym oddaleniem od portów morskich czy węzłów logistycznych, rzeczywiste stawki skupu mogą być odczuwalnie niższe.

Źródło cen: BM START

Ugotowany groch

0

Na Opolszczyźnie uprawa grochu stanowi niewielki odsetek w strukturze zasiewów. Województwo to od lat charakteryzuje się jednym z najniższych wskaźników udziału roślin strączkowych w kraju, a łączny areał uprawy grochu wynosi tam obecnie zaledwie kilkaset hektarów. W tym roku będzie go jeszcze mniej.

Późniejsze zbiory – gorzej

Roland Szulc, prezes RSP Gronowice:

– Początek kampanii nie był zły. Groch zbierany na początku był odpowiednio twardy, jakość towaru była bardzo dobra, plon też był przyzwoity jak na tą suszę wiosenną. Końcówka zbiorów niestety zawiodła. Upały, które wystąpiły pod koniec czerwca spowodowały, że groszek się ugotował. Ziarna są pomarszczone, miękkie i nie nadają się już do użycia spożywczego.

Groch tylko na paszę

Ta produkcja po prostu zostanie na polu i może być tylko zebrana na pasze dla zwierząt. Nie da się w stanie w procesie produkcyjnym tak go ugotować, żeby można było go spożywać.

Wojciech Grabowski, gospodarstwo rolne Janpol z Jankowic Wielkich:

– Groszek, podobnie jak późniejsze odmiany pszenicy został zagotowane w strączkach. I choć cztery kombajny kosiły u nas na polu, nie były w stanie tego zebrać w dobrej jakości i zostało około 30 hektarów nie zostało zebranego groszku. Zebraliśmy go jednak na ziarno, na sucho i będzie w następnym roku jako materiał siewny.

Wyspecjalizowane gospodarstwa

Największe kontraktowane plantacje mają duże gospodarstwa i spółdzielnie rolnicze. W tym roku po około 80 ha zielonego groszku uprawiali Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Bronowicach i Spółdzielnia Produkcji Rolnej w Bodzanowie. Do zbioru na cele przetwórcze stosuje się specjalistyczne kombajny do zbioru groszku, które ścinają łodygi i wyłuskują ziarna w jednym przejeździe. Zbiór i pomoc w uprawie rolnikom zapewniają firmy kontaktujące groszek czy fasolkę.

Za gorąco

Robert Kruk, Spółdzielnia Produkcji Rolnej w Bodzanowie:

– Na 80 hektarach uprawiamy groch cukrowy i 140 hektarów fasoli szparagowej. Są to rośliny, które o krótkiej wegetacji, więc potrzebują odpowiednią ilość wody w odpowiednim czasie. Chodzi tutaj głównie o moment początku kwitnienia i nie za wysoką temperaturę podczas tego kwitnienia. Akurat mieliśmy to nieszczęście, którego nie można było przewidzieć podczas siewu groszku, że trafiliśmy na największy pik temperaturowy w tym sezonie, prawie 40 stopni. To się wiązało z problemem przepylenia, czyli sterylizacji pyłku.

Słabe plony

Podczas zbiorów w takiej temperaturze ziarno gotuje się po prostu, nie jest w stanie się na tyle szybko chłodzić, gdy dostaje wysoką temperaturę od słońca. Trzeba go szybko zbierać, ale wydajność pracy kombajnu to tylko hektar na godzinę. Poza tym ten kombajn musi być co jakiś czas umyty, ale tak naprawdę ten kombajn pracuje pod tempo zakładu. Gdy staje zakład, kombajn także musi się zatrzymać. Grochu nie można naprodukować, gdyż – w zależności od temperatury zewnętrznej – musi być zamrożony około 4 godzin od zbioru.

Kontrakt – najważniejsze

Andrzej Turski, prezes Spółdzielni Produkcji Rolnej w Bodzanowie:

– Opłacalność uprawy grochu waha się. Najważniejsze jest to, że mamy kontrakt. Wiemy ile możemy uzyskać, choć nie zawsze wiadomo, ile się zbierze, bo to warunki pogodowe decydują. W tym roku myślę, że wyjdziemy na zero. Poprzednie lata były trochę lepsze.

Teraz fasola

Analizujemy na przestrzeni 5 lat i jak się to wszystko trzyma, to jest opłacalne. Wiemy za ile sprzedajemy, to jest bardzo ważne, bo wtedy wiemy jak pilnować kosztów. Liczymy na to, że fasolka da nam trochę lepszy przychód niż groszek, zwłaszcza, że dzięki tym deszczom, które padały zapowiada się, że powinna dać niezły plon.

Rolnicy szacują plon fasoli w granicach od 8 do10 ton z hektara. W tym roku zebrali jednak tylko od około 5 do 6 ton grochu z hektara. Zysk to jedynie dopłata do grochu z ARiMR, a plon pokrywa jedynie koszty.

dr Mariusz Drożdż

Eksport polskiej żywności podbija świat – przekroczył już 24 mld euro

0

Eksport polskiej żywności w pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. osiągnął wartość 24,1 mld euro (102 mld zł), co oznacza wzrost o 1,6% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Na szczególną uwagę zasługuje rosnąca sprzedaż na rynki pozaunijne oraz utrzymująca się wysoka nadwyżka w handlu zagranicznym.

W okresie styczeń–maj 2026 r. wartość wywozu artykułów rolno-spożywczych z Polski wyniosła 24,1 mld euro (102 mld zł). Import w tym czasie osiągnął poziom 16,3 mld euro (69 mld zł) i był o 1% niższy niż rok wcześniej. W rezultacie dodatnie saldo wymiany handlowej wzrosło do 7,8 mld euro (33 mld zł), co oznacza poprawę o 7,5% w ujęciu rocznym.

Czytaj również:

Unia Europejska pozostaje najważniejszym odbiorcą

Kraje Unii Europejskiej nadal były głównym kierunkiem handlowym polskich producentów. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 r. sprzedano na rynek unijny produkty o wartości 17,8 mld euro (75,5 mld zł), czyli o 0,4% więcej niż przed rokiem. Udział państw UE w strukturze handlowej wyniósł 74%.

Największym odbiorcą pozostały Niemcy, do których trafiły produkty o wartości 5,8 mld euro (spadek o 3% r/r). Kolejne miejsca zajęły:

  • Francja – 1,7 mld euro (+6%)
  • Niderlandy – 1,4 mld euro (-3%)
  • Włochy – 1,2 mld euro (+4%)
  • Czechy – 1,2 mld euro (+3%)

Wśród produktów wysyłanych do UE największe znaczenie miały tytoń i wyroby tytoniowe (blisko 2 mld euro, +5%). Istotny udział miały również:

  • mięso drobiowe – 1,7 mld euro (+6%)
  • ryby i przetwory rybne – 1,2 mld euro (-1%)
  • mięso wołowe – 1,1 mld euro (-4%)
  • produkty mleczne – ponad 1 mld euro (-16%), głównie w wyniku mniejszej wartości wywozu masła i tłuszczów mlecznych (-45%) oraz mleka płynnego i śmietany (-41%)
  • pieczywo i wyroby piekarnicze – 970 mln euro (-1%)
  • karma dla zwierząt – 916 mln euro (+3%)
  • czekolada i wyroby czekoladowe – 909 mln euro (-2%)

Coraz większe znaczenie rynków pozaunijnych

Jeszcze lepszą dynamikę odnotowano w handlu z krajami spoza Unii Europejskiej. W okresie styczeń–maj 2026 r. wartość sprzedaży na rynki trzecie wzrosła o 5%, do 6,3 mld euro (26,5 mld zł). Udział tych krajów w strukturze geograficznej wyniósł 26%.

Znaczącymi odbiorcami towarów z Polski były: Wielka Brytania (1,7 mld EUR, -4%), Ukraina (488 mln EUR, -3%), USA (364 mln EUR, +1%) oraz Turcja (348 mln EUR, +61%). W przypadku Turcji kluczowy był aż 88% wzrost wysyłki polskiej wołowiny.

Na rynki pozaunijne trafiły przede wszystkim:

  • mięso i przetwory inne niż drobiowe – 738 mln EUR (+10%), w tym wołowina (280 mln EUR, +28%, głównie do Turcji i Francji)
  • produkty mleczne – 486 mln EUR (+6%)
  • mięso drobiowe – 446 mln EUR (+2%)
  • ziarno zbóż – 386 mln EUR (+47%), w tym pszenica (361 mln EUR, +76% – z silnymi wzrostami do Angoli: +324%, RPA: +250% i Nigerii: +128%)
  • czekolada i wyroby czekoladowe – 382 mln EUR (+1%)
  • pieczywo i wyroby piekarnicze – 381 mln EUR (-1%)
  • tytoń i wyroby tytoniowe – 371 mln EUR (+1%)
  • karma dla zwierząt – 332 mln EUR (+15%)

Eksport polskiej żywności – dywersyfikacja kierunków nabiera tempa

Dane wskazują na postępującą dywersyfikację geograficzną polskiego handlu rolnego. W Europie poza UE znaczne wzrosty odnotowano w Serbii (+28%) i Norwegii (+14%).

Wyjątkową dynamiką wykazały się rynki Afryki i Azji. Wzrost sprzedaży nastąpił m.in. na Filipiny (+80%), do RPA (+79%), Nigerii (+78%), Turcji (+61%), DR Konga (+51%), Egiptu (+50%), Wybrzeża Kości Słoniowej (+49%), Ghany (+37%), Chin (+18%) oraz Republiki Korei (+17%).

Spadki odnotowano natomiast m.in. na rynkach ZEA (-29%), Gwinei (-28%), Senegalu (-27%), Izraela (-19%), Algierii (-16%), Wietnamu (-6%) oraz Arabii Saudyjskiej (-4%).

Mięso, zboża i tytoń filarami eksportu

W ogólnej strukturze towarowej dominuje mięso, przetwory mięsne i żywiec z wynikiem 5,2 mld euro (22% całości). Następne pozycje zajmują:

  • ziarno zbóż i przetwory zbożowe – 2,7 mld euro
  • tytoń i wyroby tytoniowe – 2,3 mld euro
  • cukier i wyroby cukiernicze – 1,8 mld euro
  • produkty mleczne – 1,5 mld euro
  • ryby i przetwory rybne – 1,4 mld euro

Największe wzrosty wartości wywozu odnotowały: przetwory owocowe (+21,9%), napoje alkoholowe (+10,6%), ziarno zbóż (+7,6%), przetwory mięsne (+6,1%), mięso drobiowe (+5,3%) oraz tytoń i wyroby tytoniowe (+4,5%).

Co sprzyjało wynikom?

Wzrost wartości polskich wyrobów (1,6%) był umiarkowany – niższy niż rok wcześniej (9,4%), na co wpływ miały głównie spadki sprzedaży do Niemiec i Niderlandów. Zwiększeniu obrotów sprzyjały jednak:

  1. Korzystniejszy kurs euro wobec złotego,
  2. Utrzymanie silnej pozycji Polski w międzynarodowych łańcuchach dostaw,
  3. Wyższe ceny żywności na świecie (średnia wartość wskaźnika FAO Food Price Index sięgnęła 128,0 pkt – o 1,3 pkt więcej niż rok wcześniej).

Polski sektor rolno-spożywczy po raz kolejny udowadnia swoją wysoką konkurencyjność, a intensywny rozwój sprzedaży poza Unią Europejską wskazuje na udaną ekspansję krajowych produktów na zupełnie nowe rynki.

Źródło: Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR)

Areał ziemniaków w Polsce mocno w dół. Dane ARiMR pokazują spadek o 25 tys. ha

0
Polsce

Areał ziemniaków w Polsce zaliczył gwałtowny spadek po ubiegłorocznym skoku zasiewów. Z danych ARiMR wynika, że w tym roku rolnicy zgłosili do dopłat 185,1 tys. ha. To spadek o ponad 25 tys. ha (ok. 12%) w porównaniu do ubiegłego roku, co sprowadza rynek z powrotem do realiów.

Ograniczenie nasadzeń to efekt prostej kalkulacji finansowej. Przy dzisiejszych cenach nawozów, paliwa, środków ochrony i kwalifikowanego materiału siewnego, produkcja ta należy do najdroższych na rynku. Sadzenie „na ślepo” – bez wcześniej podpisanej umowy kontraktacyjnej z przetwórnią lub stabilnym odbiorcą – stało się dla wielu gospodarstw zbyt dużym ryzykiem.

Czytaj również:

Problem w całej Europie. Towar trzeba było utylizować

Zeszłoroczne załamanie stawek nie było wyłącznie polskim problemem. W 2025 roku produkcja w całej Unii Europejskiej sięgnęła aż 55,7 mln ton. Przy tak dużej podaży rynek stołowy i zakłady przetwórcze po prostu nie były w stanie wchłonąć całego surowca. W wielu krajach Zachodu, ale też u nas, doprowadziło to do przepełnienia magazynów. Część zapasów z poprzedniego sezonu, ze względu na pogarszającą się jakość przechowalniczą i brak chętnych na zakup nawet po cenach głodowych, nie trafiła do konsumentów ani przetwórstwa – musiano ją utylizować lub przeznaczyć do biogazowni i na skarmianie.

Jak zmieniał się areał ziemniaków w ostatnich latach (dane ARiMR):

  • 2020 r.: 185,7 tys. ha
  • 2021 r.: 203,8 tys. ha
  • 2022 r.: 181,6 tys. ha
  • 2023 r.: 182,3 tys. ha
  • 2024 r.: 192,4 tys. ha
  • 2025 r.: 210,8 tys. ha
  • 2026 r.: 185,1 tys. ha

Pogoda zdecyduje o ostatecznym plonie i jakości

Mniejszy areał ziemniaków o niczym jeszcze jednak nie przesądza, bo o ostatecznym bilansie rynkowym zadecyduje pogoda. Letnie fale upałów z temperaturami sięgającymi 35–40°C, a zaraz po nich gwałtowne ulewy i ochłodzenia, dały plantacjom mocno w kość. Taki stres fizjologiczny zatrzymuje wzrost bulw, powoduje ich pękanie i dzieciuchowatość, a wysoka wilgotność gleby sprzyja rozwojowi zarazy ziemniaka i podgniwaniu.

Ile towaru faktycznie zbierzemy i jaka jego część nadawać się będzie do długiego przechowywania, okaże się jesienią po wykopkach. To jakość handlowa bulw zdeterminuje ceny na rynku w najbliższych miesiącach.

Źródło danych: ARiMR

Rynek mleka w UE: Unijny eksport przetworów w górę, ale rosną koszty produkcji

0
Rynek mleka i nabiału

Rynek mleka w UE znajduje się w punkcie zwrotnym. Według najnowszego, krótkoterminowego raportu Komisji Europejskiej, produkcja mleka surowego w Unii Europejskiej w 2026 roku wzrośnie o 1,6% rok do roku. Choć pierwsza połowa roku stała pod znakiem wysokiej dynamiki dostaw, w drugim półroczu tempo to wyraźnie wyhamuje. Wszystko za sprawą rosnących kosztów środków produkcji wynikających z napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie oraz fali upałów pogarszających stan użytków zielonych.

Czytaj również:

Jak rynek mleka w UE reaguje na spadek pogłowia i wzrost wydajności?

Dobre warunki pogodowe i wysoka wydajność krów na przełomie 2025 i 2026 roku dały silny impuls do wzrostu produkcji w I kwartale br. Szczególnie wysoki wzrost dostaw odnotowano w Holandii, Danii, Francji, Belgii oraz Polsce.

Wskazówki dla rynku na drugą połowę 2026 roku sugerują jednak wyhamowanie dynamiki:

  • Mniejsza dostępność pasz objętościowych: Ostatnie fale upałów w Europie pogorszyły stan pastwisk i użytków zielonych, co bezpośrednio przełoży się na gorsze żywienie krów.
  • Redukcja stada w UE: Pogłowie krów mlecznych w UE kontynuuje stopniowy spadek. Zwiększona produkcja mleka jest obecnie niemal w całości zasługą wyższej wydajności z jednej sztuki (rosnący wskaźnik kg mleka/krowę).

Ceny surowca i presja kosztowa

Gwałtowny wzrost wolumenu dostaw pod koniec 2025 roku przełożył się na spadek średnich cen skupu w UE. Obecnie notowania surowca wykazują oznaki stabilizacji, jednak marże gospodarstw są pod silną presją. Napięcia geopolityczne i konflikt na Bliskim Wschodzie przekładają się na wzrost cen energii i paliw, podnosząc koszty operacyjne w gospodarstwach i podbijając ogólną inflację żywnościową.

Produkcja przetworów: Sery i serwatka wygranymi 2026 roku

Zwiększona dostępność tłuszczu i białka w skupionym surowcu pozwoliła zakładom przetwórczym w I półroczu 2026 r. pracować na pełnych obrotach. Struktura produkcji poszczególnych przetworów jest jednak wyraźnie zróżnicowana:

ProduktPrognoza produkcji w UE (2026 r. vs 2025 r.)
Sery+1,8%
Serwatka+1,4%
Jogurty i śmietanaWzrost
Mleko płynne (spożywcze)Spadek (spadek ogólnego spożycia mleka świeżego o 0,6%)
Pełne mleko w proszku (PMP)-3,1%

Eksport: Dobra koniunktura poza jednym wyjątkiem

Unijny handel zagraniczny produktami mleczarskimi w 2026 roku charakteryzuje się wzrostami w większości kluczowych kategorii. Szacuje się, że eksport serów wzrośnie o 0,5%, a serwatki o 1,7% w porównaniu do ubiegłego roku.

Wyjątkiem pozostaje pełne mleko w proszku (PMP), którego eksport ma skurczyć się o 5%. Wynika to przede wszystkim ze słabszego popytu ze strony krajów Bliskiego Wschodu.

Wpływ otoczenia rynkowego na rynek mleka w UE

Mimo że globalny popyt konsumpcyjny na białko mleczne pozostaje silny, warunki rynkowe w drugiej połowie 2026 roku są obarczone dużą niepewnością. Do najważniejszych zmiennych determinujących sytuację dostawców i przetwórców należą:

  1. Sytuacja geopolityczna: Trwający konflikt na Bliskim Wschodzie i jego wpływ na szlaki handlowe oraz koszty nośników energii.
  2. Polityka klimatyczna i strukturalna: Zmiany regulacyjne w Unii Europejskiej wymuszające redukcję emisji i ograniczenie obsady zwierząt.
  3. Warunki pogodowe i zdrowotność: Ryzyko suszy w Europie oraz zagrożenia epizootyczne.

Pogoda 28 lipca. To będzie bardzo wietrzny wtorek

0
28 lipca
28 lipca
28 lipca

Na termometrach od +12 do +24 stopni Celsjusza

Noc praktycznie w całym kraju zapowiada się pogodna. Jedynie na północnym wschodzie  — od Lipska po Suwałki, Giżycko będzie możliwość przelotnego deszczu.

Na termometrach od 12 do 14 stopni. Nieco cieplej na wybrzeżu oraz na południowym zachodzie kraju – tam od 14 do 16 stopni.

Wtorek wietrzny i suchy

Wtorek upłynie nam pod znakiem słonecznej pogody od Podkarpacia i Lubelszczyzny po Mazowsze, Łódzkie, Kujawy, Wielkopolskę i Pomorze Zachodnie. Na zachodzie i południu pojawi się sporo chmur. Podobnie ma być na północnym wschodzie i tam przy granicy z Białorusią, Litwą i Obwodem Kaliningradzkim może pokropić deszcz.

Wiatr na zachodzie i w Opolskiem powieje umiarkowanie z zachodu w porywach do 30 km/h.

Nad resztą kraju porywy wiatru przekroczą 40-50 km/h a niewykluczone są lokalne podmuchy do nawet 60 km/h.

W środę nad ranem przez zachodnią Polskę przemknie front ciepły; który utknie w ciągu dnia na wschodzie kraju. To oznacza bezchmurną aurę na zachodzie Polski oraz dużą ilość chmur przez cały dzień na wschodzie, północy i na środkowym wschodzie.

Konkurs Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

Radar opadów https://radar-opadow.pl/?radartype=cappi

Ceny paliw: Ropa taniała w piątek, ale Orlen podniósł cenę hurtową diesla w sobotę do 8,13 zł/l brutto

0
ceny paliw

Mimo że piątkowa sesja na światowych giełdach przyniosła wyraźną korektę spadkową notowań ropy naftowej, ceny gotowego diesla na giełdzie ARA konsekwentnie pnęły się w górę. Tę rynkową rozbieżność natychmiast odczuli polscy rolnicy. Sobotnia tabela hurtowa PKN Orlen (25.07) przyniosła kolejną podwyżkę oleju napędowego – cena Ekodiesla skoczyła o +47 zł/m³, oficjalnie przebijając granicę 8,10 zł i osiągając poziom 6 612 zł/m³, czyli 8,13 zł/l brutto w hurcie.

Dla gospodarstw rolnych prowadzących w pełnym tempie prace żniwne to fatalny scenariusz. Analiza danych hurtowych pokazuje, że w ciągu miesiąca Orlen podnosił cenę oleju napędowego aż 24 razy z rzędu, co przełożyło się na skok cen w hurcie o 1,54 zł/l brutto (+1 254 zł/m³). Benzyna Eurosuper 95 po sobotniej korekcie o +1 zł/m³ kosztuje 5 804 zł/m³ (7,14 zł/l brutto).

Czytaj aktualną analizę (28.07.2026):

Anomalia giełdowa: Ropa w dół, gotowy diesel w górę

Piątkowe zamknięcie rynków finansowych i surowcowych (24.07) przyniosło zaskakujący rozjazd notowań, który idealnie tłumaczy decyzje cenowe krajowych rafinerii:

  • Ropa Brent (QAU26): po czwartkowym teście poziomów powyżej 101 USD/bbl, w piątek uległa korekcie spadkowej o -3,88% (-3,91 USD), zamykając sesję na poziomie 96,78 USD/bbl.
  • Olej Napędowy ARA (DIESEL): notowania gotowego paliwa na giełdzie w Europie szły pod prąd surowcowi, rosnąc o +1,14% (+14,00 USD) do poziomu 1 247,00 USD/t (przy dziennym maksimum dochodzącym do aż 1 287,50 USD/t).
  • Waluta (USD/PLN): kurs dolara zaliczył lekkie osłabienie o -0,28% do 3,7958 PLN.

Rozbieżność ta jest bezpośrednim skutkiem nałożenia się dwóch kryzysów geopolitycznych. O ile rynek ropy naftowej obawia się o globalny popyt, o tyle rynek gotowych paliw w Europie pozostaje skrajnie napięty. Wszystko za sprawą rosyjskiego zakazu eksportu diesla, introduced po precyzyjnych atakach na tamtejsze rafinerie i infrastrukturę portową. W połączeniu z ciągłą blokadą morską Cieśniny Ormuz przez bojówki Huti, europejskie giełdy wyceniają fizyczny brak gotowego oleju napędowego ogromną premią.

Promocje wakacyjne na stacjach – skąd 30–40 gr rabatu przy tak drogim hurcie?

W tym samym czasie duża część kierowców korzysta z wakacyjnych akcji promocyjnych na stacjach paliw (Orlen, BP, Moya), tankując paliwo o 30, a nawet 40 groszy na litrze taniej z aplikacjami lojalnościowymi. Ten wyraźny kontrast między oficjalnym cennikiem hurtowym a cennikiem na pylonach rzuca światło na realną mechanikę rynku:

  1. Oficjalna tabela Orlenu to stawka bazowa, nie realny koszt: Duże sieci oraz niezależni dystrybutorzy kupują paliwo w oparciu o stałe umowy hurtowe ze znacznymi upustami wolumenowymi, które sięgają kilkudziesięciu groszy na litrze poniżej oficjalnego cennika spot.
  2. Duża poduszka marżowa w detalu: Fakt, że stacje są w stanie bez straty oferować tak wysokie rabaty detaliczne, świadczy o szerokiej marży wbudowanej w stawki detaliczne oraz na sprzedaży pozapaliwowej (sklep, gastronomia).

Sygnał dla rolników zamawiających hurt: Oficjalna tabela Orlenu (8,13 zł/l brutto) nie powinna być ślepo akceptowana przy zamówieniach cysternowych do gospodarstwa. Skoro detalista z rabatem w aplikacji sprzedaje paliwo znacznie taniej niż oficjalny hurt brutto, dostawca paliwa ma bufor do udzielenia dyskontu. Przy zakupie kilkuset lub kilku tysięcy litrów paliwa na żniwa rolnik ma pełne prawo negocjować cenę poniżej stawki bazowej z cennika.

Sprostowanie dezinformacji: Czy eksport na Ukrainę drenuje polski rynek paliw?

Wraz z gwałtownym wzrostem cen paliw w mediach społecznościowych – w tym w komentarzach pod artykułami branżowymi – powracają narracje, jakoby za podwyżki w Polsce odpowiadał „darmowy” lub preferencyjny eksport paliwa na Ukrainę. Jak wynika z weryfikacji prowadzonych przez portal fact-checkingowy Demagog, powielane wpisy sugerujące, że Orlen sprzedaje paliwo na Ukrainę za ułamek ceny krajowej (np. po 3 zł/l), opierają się na manipulacji i nieznajomości realiów rynkowych.

Rzeczywistość rynkowa wygląda zupełnie inaczej:

  • Eksport odbywa się na zasadach rynkowych: Transakcje realizowane przez PKN Orlen i polskie podmioty na rynek ukraiński są kontraktami komercyjnymi. Ceny eksportowe bazują na międzynarodowych notowaniach giełdowych paliw (np. ARA), do których doliczana jest marża oraz koszty logistyki. Ukraina kupuje paliwo po cenach rynkowych, a nie z dyskontem sponsorowanym przez polskich kierowców czy rolników.
  • Błąd w wyliczaniu podatków: Powielane w sieci twierdzenia o cenie „ok. 3 zł/l” średnio w 2025 roku wynikają najczęściej z porównywania stawek eksportowych netto z cenami brutto na polskich stacjach. Paliwa przeznaczone na eksport nie są obciążane polskimi podatkami konsumpcyjnymi (VAT, akcyza, opłata paliwowa, opłata emisyjna), które w Polsce stanowią znaczną część ceny na dystrybutorze.
  • Przyczyny są globalne, nie lokalne: Głównym czynnikiem determinującym drożyznę paliw w całej Europie są światowe notowania diesla i ograniczenia podażowe (m.in. rosyjskie embargo na eksport diesla oraz napięcia na Bliskim Wschodzie), a nie wolumeny paliw wysyłane za wschodnią granicę.

Polityczny klincz wokół CPN. Co z podatkiem od koncernów?

Presja na ceny detaliczne zbiega się w czasie z gorącym sporem na szczytach władzy. Prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Według założeń rządu, nowy podatek miał przynieść budżetowi państwa ok. 4 mld zł i sfinansować koszty wygaszonego z końcem czerwca programu Pakiet CPN („Ceny Paliw Niżej”). Główną przyczyną weta są zastrzeżenia dotyczące złamania zasady niewracania prawa wstecz (lex retro non agit) – podatek miałby obowiązywać od 1 sierpnia, ale obejmować zyski wygenerowane wstecznie od 1 marca 2026 r. Prezydent argumentuje również obawą, że koncerny przerzucą dodatkowe obciążenie na klientów na stacjach.

Wskutek odesłania ustawy do TK, wejście przepisów w życie zostało zamrożone, a budżet nie otrzyma przewidywanych środków. Uniemożliwia to rządowi szybkie uruchomienie ewentualnej nowej tarczy osłonowej z tego źródła.

Akcyza czy VAT – jak skutecznie obniżyć koszty żniw?

W obliczu braku wygenerowania dedykowanych środków z podatku od koncernów, rolnicy oraz branża transportowa wskazują, że jedynym bezpośrednim ruchem mogącym obniżyć ceny w szczycie prac polowych pozostaje korekta podatków systemowych. Pamiętać jednak należy o różnej mechanice obu opłat:

  • Obniżka AKCYZY – kluczowa dla rolnictwa i transportu: Akcyza wchodzi bezpośrednio w skład hurtowej ceny netto. Jej ewentualne cięcie obniża cenę bazową paliwa. Skorzystają na tym wszyscy uczestnicy rynku: towarowe gospodarstwa rolne rozliczające VAT, firmy transportowe oraz rolnicy ryczałtowi. Niższa cena netto to bezpośredni spadek realnych kosztów usług i prac polowych.
  • Obniżka VAT – wsparcie głównie dla ryczałtowców: Cięcie stawki podatku VAT obniża cenę brutto na dystrybutorze. Dla rolników ryczałtowych oznacza to natychmiastową oszczędność portfela na stacji. Jednak dla podmiotów rozliczających VAT (firmy transportowe, płatnicy VAT w rolnictwie) zmiana stawki VAT jest kosztowo neutralna, ponieważ podatek ten podlega odliczeniu.

Dopóki giełdowe notowania diesla ARA utrzymują się w rejonie 1 250 USD/t, a napięcia geopolityczne nie słabną, ceny paliwa do kombajnów i ciągników pozostaną pod ogromną presją, wyznaczając kolejne wielomiesięczne rekordy.

Źródło cen: PKN Orlen, Giełdy Towarowe

Ceny zbóż i rzepaku na MATIF: Pogłoski o możliwym porozumieniu w sprawie transportów zbożowych na Morzu Czarnym wywołały falę piątkowej wyprzedaży

0
Ceny zbóż na MATIF/CBOT

Ceny zbóż i rzepaku na MATIF: Piątkowa sesja (24 lipca 2026 roku) przyniosła gwałtowne załamanie notowań na kluczowych giełdach towarowych. Dynamiczne wzrosty z wcześniejszych dni zostały powstrzymane przede wszystkim przez spekulacje dotyczące możliwego odblokowania korytarzy morskich w basenie Morza Czarnego, co wywołało natychmiastową falę wyprzedaży na rynku zbóż i nasion oleistych.

Zamieszanie wokół Morza Czarnego spycha ceny zbóż w dół

Głównym katalizatorem piątkowej wyprzedaży w Paryżu i Chicago były doniesienia firmy medialnej ExpertGrain o propozycji ukraińskiego ministerstwa w sprawie utworzenia bezpiecznych mechanizmów żeglugi na Morzu Czarnym. Schemat przewidywał m.in. powiadamianie władz obu stron przed wejściem statków do portów oraz gwarancje nieatakowania jednostek pływających pod banderami państw trzecich (np. Chin, Indii czy krajów arabskich), bądź tworzenie 2–3-dniowych okien zawieszenia broni.

Choć ukraiński resort szybko zdementował fakt zawarcia formalnego porozumienia, sam sygnał o możliwym utrzymaniu płynności eksportowej wystarczył do wywołania kaskady zleceń sprzedaży:

  • Pszenica (wrzesień 2026 – Euronext): Najczęściej handlowany kontrakt na pszenicę konsumpcyjną spadł w trakcie sesji o ponad 6%, osiągając dołek na poziomie 226,25 €/t. Pod koniec dnia odrobiono część strat, a zamknięcie nastąpiło na poziomie 232,75 €/t (spadek o 10,25 €/t / -4,22% przy wolumenie ponad 90 tys. serii).
  • Pszenica (grudzień 2026 – Euronext): Zakończyła handel na poziomie 236,25 €/t (spadek o 8,25 €/t).
  • Pszenica (wrzesień 2026 – Chicago): Amerykański kontrakt osłabił się o 2,48% (-17,2 centa), zamykając się na poziomie 679,0 centów/buszel (dzienne minimum: 659,4).

Cieniem na rynku kładły się równolegle doniesienia o problemach logistycznych w rejonie Morza Azowskiego. Zablokowane terminale przybrzeżne oraz brak wolnych mocy magazynowych w alternatywnym porcie w Noworosyjsku grożą wyłączeniem z globalnego rynku nawet 6,5 mln ton rosyjskiej pszenicy w drugiej połowie 2026 roku. Inwestorzy założyli zapewne, że ewentualne porozumienie uruchomi też rosyjski eksport.

Czytaj również:

Rzepak traci pod dyktando Donbasu i Odessy; kukurydza odporna przez prognozy we Francji

Sektor oleisty poniósł najcięższe straty podczas piątkowego handlu. Choć spadek cen ropy Brent (-3,88% do 96,78 USD/baryłkę) i WTI (-3,12% do 89,31 USD/baryłkę) dołożył presji na rynek biopaliw, to główny cios zadały rzepakowi właśnie pogłoski z basenu Morza Czarnego.

Unia Europejska jest silnie uzależniona od importu ukraińskiego rzepaku i olejów roślinnych na początku sezonu. Wizja odblokowania portów w rejonie Odessy wywołała natychmiastowe „zdejmowanie” premii za ryzyko i obawy przed napływem tańszego surowca do europejskich tłoczni:

  • Rzepak (sierpień 2026 – Euronext): Notowania wygasającego kontraktu załamały się, spadając aż o 28,25 €/t (-5,19%) do poziomu 515,75 €/t (dzienne minimum: 508,50 €/t).
  • Rzepak (listopad 2026 – Euronext): Kolejny i najbardziej aktywny termin odnotował spadek o 12,75 €/t (-2,26%) do 550,75 €/t.
  • Canola (listopad 2026 – ICE): Kanadyjski rzepak potaniał o 1,32% (-11,00 CAD/t) do 824,90 CAD/t.

Na tym tle wyjątkową odpornością wykazała się unijna kukurydza. Podczas gdy na rynku pszenicy i rzepaku trwała wyprzedaż, kontrakt na kukurydzę (listopad 2026 – Euronext) stracił zaledwie 2,75 €/t (-1,07%), zamykając się na poziomie 254,75 €/t (a kontrakt lipcowy w Chicago zakończył sesję bez zmian na poziomie 464,0 centów/buszel). Tę relatywną siłę kukurydza zawdzięcza fatalnym prognozom plonów we Francji, gdzie uderzenie fal upałów i suszy na kluczowych obszarach upraw mocno ograniczyło potencjał zbiorów, budując solidne wsparcie pod wyceny tego ziarna w Europie.

Jedynym wygranym po drugiej stronie Oceanu okazał się amerykański kompleks sojowy:

  • Soja (sierpień 2026 – Chicago): Zyskała 0,75% (+9,2 centa), osiągając 1246,6 centów/buszel.
  • Śruta sojowa (sierpień 2026 – Chicago): Wzrosła o 0,58% do 331,8 USD/t.

Przełożenie na krajowy rynek: wyprzedaż na MATIF uderzy w polskie porty

Sytuacja na giełdzie paryskiej ma natychmiastowe przełożenie na stawki oferowane w Polsce. Jeszcze w piątek rano polskie porty wyceniały ziarno na bardzo solidnych poziomach – za pszenicę konsumpcyjną z dostawą do 28 lipca płacono 970–990 zł/t, podczas gdy ziarno z nowych zbiorów osiągało stawki 980–995 zł/t. W przypadku kukurydzy stary zbiór wyceniano na 965 zł/t, a oferty na nowy zbiór sięgały 990 zł/t. Popołudniowa fala wyprzedaży we Francji oznacza jednak, że poniedziałkowe cenniki skupowe w kraju – w pierwszej kolejności na rynku pszenicy – wejdą w mocną korektę i będą wyraźnie niższe.

Podsumowanie i sytuacja rynkowa

Piątkowa sesja wyraźnie pokazała, że rynki rolne pozostają pod przemożnym wpływem geopolityki i doniesień ze szlaków eksportowych Morza Czarnego – to one podyktowały skalę przeceny na pszenicy i rzepaku. Jednocześnie lokalne czynniki pogodowe, takie jak niepokojące prognozy dla francuskiej kukurydzy, potrafią skutecznie zablokować spadki wybranych upraw, różnicując sentyment na giełdzie Euronext.

Pytanie brzmi: czy rzeczywiście Ukraina i Rosja przestaną atakować swoje porty i statki ze zbożem? Analitycy i inwestorzy podchodzą do tych doniesień z ogromnym dystansem. Dopóki brak jest wiążących, formalnych ustaleń podpisanych przez obie strony, rynkowe spadki mogą okazać się krótkotrwałe, a każda kolejna eskalacja na Morzu Czarnym natychmiast wywoła powrót wysokiej premii za ryzyko do wycen zbóż i roślin oleistych.

Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT, PHU START (porty)