Strona główna Blog Strona 20

Młodzi hodowcy stawiają na rozwój. III Ogólnopolska Szkoła Młodych Hodowców w Szepietowie

0

Szepietowo ponownie stało się stolicą młodych pasjonatów hodowli bydła. W ramach VII Krajowych Dni Pola 2026 rozpoczęła się III Ogólnopolska Szkoła Młodych Hodowców, która przyciągnęła uczestników z całej Polski. Młodzież przyjechała tu nie tylko po wiedzę, ale również po praktyczne umiejętności, nowe znajomości i inspirację do dalszego rozwoju w branży hodowlanej.

Przez trzy dni uczestnicy w wieku od 14 do 24 lat zdobywali wiedzę z zakresu przygotowania zwierząt do wystaw, pielęgnacji, żywienia oraz prezentacji bydła na ringu. Zajęcia prowadzone były przez doświadczonych instruktorów i praktyków, a duży nacisk położono na naukę poprzez działanie.

Chciałem czegoś więcej się nauczyć, zdobyć większe doświadczenie i coraz bardziej udoskonalać swoje umiejętności. Interesuje mnie szczególnie przygotowanie jałówek do wystaw. To bardzo dobra specjalizacja i przyszłościowy kierunek – mówi Oliwier.

Dla wielu uczestników udział w “szkole” jest naturalnym rozwinięciem rodzinnych tradycji związanych z rolnictwem i hodowlą.

Od dziecka jestem związana z gospodarstwem. To moje hobby, zainteresowanie i pasja. Po ukończeniu szkoły podstawowej wybieram szkołę weterynaryjną, dlatego takie wydarzenia są dla mnie szczególnie wartościowe – podkreśla Katarzyna.

Nie brakowało również osób, które wracają do Szepietowa po raz kolejny. Tak jest w przypadku Remigiusza, który uczestniczył już w jednej z poprzednich edycji.

Byłem tutaj dwa lata temu i bardzo mi się spodobało. Człowiek wraca bogatszy o doświadczenia. W teorii wszystko wygląda łatwiej, ale dopiero praktyka pokazuje, jak naprawdę wygląda przygotowanie zwierząt. Można poznać wiele ciekawych rozwiązań i wykorzystać je później we własnym gospodarstwie – opowiada.

Praktyczny charakter zajęć podkreślają również inni uczestnicy. Wiktoria, która swoją przyszłość wiąże z prowadzeniem gospodarstwa, zwraca uwagę na wartość zdobywanej wiedzy.

Bardzo lubię pracować ze zwierzętami i chciałabym z tym związać swoją przyszłość. To, czego nauczymy się tutaj, zostanie z nami na długi czas. Dużo uczymy się w praktyce, ale teoria również jest bardzo ważna – zaznacza.

Dla Julii udział w szkole to przede wszystkim możliwość lepszego przygotowania zwierząt do wystaw.

Chciałam zdobyć nową wiedzę i później wykorzystać ją w swoim gospodarstwie. Uczymy się, jak przygotować zwierzę do wystawy, jak odpowiednio ustawić top line i zaprezentować jałówkę na ringu. Jestem tutaj już drugi raz i naprawdę bardzo mi się to podoba – przekonuje.

Młodzi hodowcy zgodnie podkreślają, że współczesna hodowla wymaga znacznie większej wiedzy niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. O tym przekonał się Szymon, który przyjechał do Szepietowa aż z Podkarpacia.

Rodzinny interes i chęć rozwoju przywiodły mnie tutaj. Dowiadujemy się, jak prawidłowo przygotować zwierzę do wystawy. Wcześniej nie wiedziałem nawet, jak wygląda podstawowe “ABC” mycia krowy. Dzisiaj to cały proces pielęgnacji. Oprócz wiedzy poznajemy też ludzi z różnych regionów Polski i wymieniamy doświadczenia – tłumaczył.

Dla Kamila inspiracją do udziału w szkole była starsza siostra, która od lat zajmuje się przygotowaniem jałówek do wystaw.

Dzięki niej złapałem pasję do tej pracy. Chciałem zobaczyć, jak to wygląda od środka i czego mogę się nauczyć. Wystawy są coraz popularniejsze, a zdobyte tutaj umiejętności można później wykorzystać zawodowo, nawet zakładając własną firmę zajmującą się przygotowaniem zwierząt do pokazów – mówi.

Ogromne zainteresowanie tegoroczną edycją potwierdza również Paweł Wierzbicki, doradca ds. Hodowli.

Zainteresowanie jest ogromne, a młodzież przyjechała do nas z całej Polski. Cieszy nas, że część uczestników wraca po raz kolejny, by rozwijać swoje umiejętności. Co ważne, podczas przygotowań do tegorocznej wystawy ogólnopolskiej spotykamy wielu absolwentów wcześniejszych edycji. To dowód, że ta nauka nie poszła w las. Mamy nadzieję, że ci młodzi ludzie będą w przyszłości świetnymi hodowcami i przyczynią się do dalszego rozwoju polskiej hodowli bydła – podsumowuje.

III Ogólnopolska Szkoła Młodych Hodowców po raz kolejny pokazuje, że młode pokolenie nie tylko chce pozostać na wsi, ale również aktywnie rozwijać nowoczesną hodowlę. Pasja, zaangażowanie i chęć zdobywania wiedzy, które można dostrzec wśród uczestników, są najlepszym dowodem na to, że przyszłość polskiej hodowli znajduje się w dobrych rękach.

Powódź błyskawiczna, grad i burze oraz upał- pogoda 20 czerwca

0
Pogoda 20 czerwca
Pogoda 20 czerwca

Niespokojne burze w połowie naszego kraju

Przed nami ciepła i bardzo ciepła noc. Na wybrzeżu, Górnym Śląsku i w Opolskiem temperatura nie spadnie poniżej 19,5-20,5 stopnia Celsjusza. Tropikalna noc z temperaturą rzędu 22-24 stopni czeka mieszkańców niektórych wsi na Przedgórzu Sudeckim- np. okolic Lubania, Strzegomia. Na zachodzie, południu, Kaszubach i w centrum około 17-19 stopni na plusie. Najchłodniej na Warmii, Mazurach, Podlasiu i Kurpiach- tu od 12 do 14 stopni.

Burze w nocy występować mają punktowo od okolic Katowic, Opola po Wieluń, Brzeg, Bierutów, Ostrzeszów, Kalisz, Sieradz. Burze będą już spokojne, bez wichur i gradu z silniejszym deszczem do 10-20 mm.

Dzień z upałem i burzami

Sobota do końca dnia słoneczna i sucha będzie z całą pewnością na wschodzie kraju. W pasie od Warmii po wschodnie Kujawy, Łódzkie, Małopolskę nie ma jeszcze pewności- jeden wariant zakłada słoneczny dzień zaś inny, że wieczorem burze mogą dotrzeć także tutaj.

Wiadomo, że na pewno burze powstaną na zachodzie i południowym zachodzie kraju. Prawdopodobnie burza ominie północny zachód Zachodniopomorskiego i tam o ile koło południa będzie jeszcze 30 stopni to zaraz po nim zacznie wiać od Bałtyku i temperatura spadnie do 20-24 stopni.

Podczas burz zagrożeniem będzie grad do 7 cm grubości; deszcz- lokalnie do 50-70 mm a kto wie czy punktowo jeszcze nie więcej tworząc powodzie błyskawiczne. Burze lokalnie przyniosą także huraganowe porywy wiatru powyżej 100 km/h.

Na termometrach od 28 stopni w Suwałkach do 35 stopni na sporym obszarze środkowo zachodniej Polski ale po burzach spadek temperatury do 22-24 stopni a po gradobiciu do 18-20 stopni Celsjusza.

Pogoda 20 czerwca

Radar opadów- https://radar-opadow.pl/?radartype=cappi

Konkurs-Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

III Młodzieżowy Czempionat Koni w Jonkowie. Najlepsi powalczą o sukces w Kętrzynie. 

0

7 czerwca 2026 roku w Jonkowie w województwie warmińsko-mazurskim odbył się III Młodzieżowy Czempionat Koni Rasy Polski Koń Zimnokrwisty i Arden Polski . Wydarzenie zgromadziło hodowców oraz miłośników koni zimnokrwistych z całego regionu i nie tylko. Dla uczestników była to nie tylko okazja do prezentacji efektów wieloletniej pracy hodowlanej, ale również pierwszy krok w drodze do Ogólnopolskiego Czempionatu Koni Zimnokrwistych w Kętrzynie.

 Jak podkreślali uczestnicy, stawka była wyjątkowo liczna i wyrównana, co tylko potwierdza wysoki poziom hodowli koni zimnokrwistych na Warmii i Mazurach.

– Dla nas to bardzo ważne wydarzenie, ponieważ jest to prezentacja koni i reklama dla hodowców. Możemy porównać nasze konie z rówieśnikami. W domu każdy hodowca uważa, że jego koń jest najpiękniejszy, a tutaj można to sprawdzić. W każdej kategorii było bardzo dużo koni, chyba najwięcej spośród wszystkich trzech dotychczasowych czempionatów – zauważyła pani Joanna Iwańska. 

Wieloletnia pasja przekazywana z pokolenia na pokolenie

Rozmowy z uczestnikami pokazały, że hodowla koni pozostaje silnie zakorzeniona w rodzinnych tradycjach. Wielu hodowców swoją przygodę z końmi rozpoczęło dzięki rodzicom i dziadkom, którzy wykorzystywali konie jeszcze w czasach, gdy były one podstawową siłą pociągową w gospodarstwach.

– Przede wszystkim trzeba od czegoś zacząć, najlepiej od dobrego materiału hodowlanego. Tata miał konie, w naszym gospodarstwie rodzinnym zawsze były konie. Później przez kilka lat ich nie było, ale hobby wróciło do domu – opowiadał Dariusz Krysik.

Podobne doświadczenia ma Marcin Spicha.

– To chyba gdzieś jest w genach. Dziadkowie i rodzice hodowali konie, bo kiedyś były one w każdym gospodarstwie. Gdy pojawiły się ciągniki, nastąpiła przerwa. Ja wróciłem do hodowli prawie 20 lat temu i do dziś ta pasja mnie trzyma. Takie wydarzenia są potrzebne, bo to przegląd kwalifikujący konie do krajowego czempionatu i wybierane są te najlepsze – podkreślał hodowca.

Wśród uczestników nie zabrakło również młodego pokolenia. Gracjan Żądło, który od dziecka uczestniczy w wydarzeniach hodowlanych, przyznaje, że trudno wyobrazić sobie życie bez koni.

– Wydaje mi się, że nie mam wyboru. Tata zaszczepił mi tę pasję. Na ogólnopolskie wystawy jeżdżę od 2012 roku, więc większość życia spędziłem wśród tych ludzi. W Jonkowie jestem pierwszy raz i bardzo mi się podoba. Są znajome twarze, piękne konie i świetna atmosfera – mówił.

Droga do ogólnopolskiego finału

Młodzieżowy Czempionat w Jonowie miał szczególne znaczenie hodowlane. Był bowiem jednym z etapów kwalifikacji do Ogólnopolskiego Czempionatu Koni Zimnokrwistych, który odbędzie się w Kętrzynie.

– To bardzo ważna impreza dla nas jako hodowców i całej społeczności. Spotykamy się tutaj z najlepszymi końmi i spośród nich musimy wybrać te najlepsze. Konie wyłonione podczas czempionatu będą reprezentowały województwo warmińsko-mazurskie w stawce ogólnopolskiej w Kętrzynie – wyjaśniała Karina Cieszewska, lekarz weterynarii i hodowca.

Co decydowało o ocenie?

Praca komisji sędziowskiej wymagała dużej dokładności, ponieważ poziom prezentowanych koni był bardzo wyrównany. Sędziowie podkreślali, że Warmia i Mazury od lat należą do najważniejszych regionów hodowli koni zimnokrwistych w Polsce.

– To teren hodowli konia zimnokrwistego od zawsze. Uważam, że mamy jedno z najlepszych pogłowi w kraju – zaznaczyła Agnieszka Zielińska.

Hodowla w trudnych czasach

Choć pasji hodowcom nie brakuje, wielu z nich zwraca uwagę na trudną sytuację ekonomiczną branży.

– Zainteresowanie wystawców jest coraz większe, a poziom hodowlany bardzo wysoki. Konie są niezwykle wyrównane. Warto przyjechać i zobaczyć kierunek, w jakim rozwija się hodowla. Niestety dziś nie ma dobrej koniunktury – ceny mięsa końskiego spadły, a zainteresowanie rynkowe jest słabsze. Mimo to hodowla nadal się rozwija i takie wydarzenia mają ogromne znaczenie promocyjne – mówił Jarosław Wolak, prezes Terenowego Koła Hodowców Koni w Olsztynie i członek zarządu Warmińsko-Mazurskiego Związku Hodowców Koni.

Podobne zdanie mają sami hodowcy.

– Ci, którzy hodują od lat, prawdopodobnie będą robić to dalej, ale ogólna tendencja jest raczej spadkowa – zauważył Michał Rosa.

Mimo przeciwności uczestnicy zgodnie podkreślali, że tego typu wydarzenia są niezbędne dla przyszłości branży.

– To dobrze przygotowana impreza w świetnym miejscu. Można spotkać się z hodowcami z całego województwa, wymienić doświadczeniami i pokazać efekty swojej pracy. Czasy są trudne, ale takie wydarzenia promują konie i pomagają nam przetrwać. Każdy czuje się doceniony, gdy może zaprezentować swoje konie, a kwalifikacja do krajowego czempionatu jest ogromnym wyróżnieniem – podsumowała Joanna Iwańska.

III Młodzieżowy Czempionat Koni w Jonkowie po raz kolejny udowodnił, że mimo wyzwań ekonomicznych hodowla koni zimnokrwistych na Warmii i Mazurach pozostaje żywa i rozwija się dzięki zaangażowaniu kolejnych pokoleń pasjonatów. Wysoka frekwencja, wyrównany poziom prezentowanych koni oraz duże zainteresowanie młodych hodowców pokazują, że tradycja ma solidne fundamenty i nadal patrzy w przyszłość.

Ceny paliw w dół! Oficjalne limity z dzisiaj i prognoza na weekend [ANALIZA]

0
Ceny paliw

Rządowa tarcza „Ceny Paliwa Niżej” oraz wygaszenie ulgi akcyzowej budziły obawy o skokowy wzrost kosztów na stacjach. Rzeczywistość okazała się jednak łagodniejsza dzięki zwrotowi akcji na rynkach światowych. Wstępne porozumienie z Iranem zepchnęło ceny ropy Brent poniżej 80 USD, co ostatecznie przełożyło się na piątkowe obniżki w krajowych cennikach. Jak wyglądają dzisiejsze stawki maksymalne i czego możemy spodziewać się w najbliższych dniach?

Przeczytaj najnowszą analizę

Oficjalne limity na dzisiaj (19 czerwca)

Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii, od piątku 19 czerwca obowiązują nowe, niższe limity maksymalnych cen paliw ciekłych na stacjach. Zestawienie prezentuje się następująco:

  • Benzyna Pb95: 6,00 zł/l
  • Benzyna Pb98: 6,66 zł/l
  • Olej Napędowy (ON): 6,20 zł/l

W porównaniu do czwartku, 18 czerwca, odnotowaliśmy spadek o 6 groszy dla benzyn oraz aż 16 groszy dla oleju napędowego.

Rynek hurtowy i prognoza weekendowa

Piątkowe cenniki PKN Orlen, opublikowane po nocnym zamknięciu rynków, przyniosły dalszą korektę cen hurtowych. Wykorzystując oficjalną formułę: (cena hurtowa netto + 0,30 zł marży) × 1,08 (8% VAT), prognozujemy, że w kolejnym obwieszczeniu na weekend ceny maksymalne spadną jeszcze bardziej:

  • Benzyna Pb95: prognozowana cena max to 5,94 zł/l.
  • Olej Napędowy (ON): prognozowana cena max to 6,12 zł/l.

Dzięki tym zmianom, wielu kierowców w weekend po raz pierwszy od dłuższego czasu zobaczy „piątkę” na początku ceny benzyny.

Weekendowy paradoks marżowy

Obecna sytuacja tworzy czasowy „paradoks marżowy”. Dzisiejsze limity urzędowe (6,00 zł dla Pb95 i 6,20 zł dla ON) zostały ustalone przed piątkową obniżką hurtową. Stacje, zaopatrując się w tańszy towar z piątkowego hurtu, realizują obecnie wyższą niż standardową marżę. Ta finansowa poduszka ustabilizuje rynek w weekend, gdy giełdy w USA pozostaną zamknięte z powodu święta Juneteenth, co wyklucza gwałtowne ruchy cen surowców.

Perspektywa lipca: Widmo 23% VAT

Kluczowym wyzwaniem pozostaje 1 lipca 2026 roku, czyli zapowiadany powrót do pełnej, 23-procentowej stawki VAT. Zmiana ta uderzy szczególnie w rolników ryczałtowych, którzy nie mają możliwości odliczenia podatku. Utrzymanie obecnych cen brutto po zmianie stawki VAT wymagałoby od Orlenu dalszej redukcji cen hurtowych o około 62 grosze na litrze netto.

Prognoza: Mimo że rynki światowe bronią jeszcze „wojennej premii”, stopniowe wygaszanie konfliktów na Bliskim Wschodzie daje przestrzeń do dalszych spadków cen surowców. Jeśli trend ten się utrzyma, Orlen będzie miał narzędzia, aby zamortyzować negatywne skutki wzrostu VAT-u na początku żniw.

Źródło cen: PKN Orlen, Monitor Polski, Giełdy Towarowe

Rynek drobiu: Prognozy Credit Agricole wskazują na spadki cen i wyzwania dla branży

0
rynek drobiu 2026

Rynek drobiu w Polsce wchodzi w fazę wyraźnego dostosowania cenowego, co potwierdzają najnowsze analizy przygotowane przez ekspertów Credit Agricole (CA). Obserwowana kontynuacja trendu spadkowego w cenach skupu jest wynikiem poprawiającej się sytuacji podażowej na rynku unijnym oraz wysokiej, historycznej opłacalności produkcji, która zachęcała producentów do zwiększania skali działalności w ostatnich kwartałach.

Rynek drobiu: Presja podażowa

Zgodnie z analizą Credit Agricole, poprawa podaży na unijnym rynku drobiu bezpośrednio przekłada się na narastającą presję cenową. Choć polski eksport w pierwszym kwartale 2026 r. wykazał wzrost wartości o 9,2% r/r, to dynamika ta znacząco wyhamowała względem ubiegłego roku. Eksperci Credit Agricole wskazują, że spadek cen pasz nie zrównoważył w pełni presji cenowej w skupie, co w połączeniu z relacją cen żywiec/pasza sugeruje pogorszenie opłacalności w ujęciu rocznym.

Jak obrazują wykresy zawarte w analizie, prognozy Credit Agricole zakładają, że cena skupu drobiu będzie kontynuować zniżkę, osiągając poziom ok. 5,30 zł/kg pod koniec 2026 roku oraz 5,00 zł/kg na koniec 2027 roku.

Rynek jaj: Prognozowana odbudowa podaży

W sektorze jaj Credit Agricole wskazuje, że głównym czynnikiem wpływającym na ceny jest sytuacja podażowa, determinowana częściowo przez procesy transformacji systemów chowu na bezklatkowe. Mimo ograniczeń związanych z chorobami zwierząt, analitycy oczekują, że w kolejnych miesiącach nastąpi stopniowa odbudowa podaży na unijnym rynku, co wpłynie na dalszą presję spadkową na ceny jaj.

Zgodnie z szacunkami Credit Agricole, dla jaj klasy M przewiduje się spadek cen do ok. 62 zł/100 sztuk na koniec 2026 roku oraz 58 zł/100 sztuk na koniec 2027 roku.

Czynniki ryzyka: Geopolityka i epizootyka

Należy podkreślić, że prognozy obarczone są istotnymi ryzykami, które wykraczają poza czystą podaż i popyt wewnątrz unijnego rynku:

  1. Sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie: Trwająca wojna z Iranem stanowi kluczowy czynnik niepewności (jesteśmy po podpisaniu wstępnego porozumienia). Konflikt ten wpływał bezpośrednio na ceny ropy naftowej oraz kurs dolara, co według Credit Agricole determinuje koszty importu surowców energetycznych i paszowych.
  2. Sytuacja epizootyczna: Ryzyko związane z ptasią grypą pozostaje realnym zagrożeniem. Ewentualne ograniczenia w eksporcie z powodu ognisk chorób mogłyby drastycznie zmienić obraz podażowy na rynku krajowym.
  3. Makroekonomia: Silne powiązania cen energii i surowców z sytuacją międzynarodową sprawiają, że przewidywanie precyzyjnych ścieżek cenowych wymaga ciągłego monitorowania wskaźników paliwowych i kursowych.

Podsumowując, rynek drobiu w Polsce musi przygotować się – zgodnie z opiniami analityków Credit Agricole – na okres niższych cen skupu, przy jednoczesnym zarządzaniu ryzykami zewnętrznymi, które mogą silnie determinować koszty prowadzenia produkcji w najbliższych kwartałach.

Opracowanie oparte o prognozy CA

Ceny zbóż i rzepaku na giełdach: Rzepak nadal tracił w czwartek pod wpływem ropy ale unijne zboża wspiera pogoda

0
Cena pszenicy

Ceny zbóż i rzepaku na giełdach: Ostateczne zamknięcie czwartkowej sesji przyniosło wyraźne rozbieżności pomiędzy rynkiem zbóż a sektorem roślin oleistych. Podczas gdy unijna kukurydza i pszenica zyskiwały na wartości lub utrzymywały stabilne poziomy pod wpływem niepokojących prognoz pogodowych dla Europy Zachodniej, rzepak na giełdzie Euronext (MATIF) odnotował głęboką przecenę. Spadki w kompleksie oleistym to bezpośrednia reakcja na tąpnięcie cen ropy naftowej po doniesieniach o porozumieniu politycznym na Bliskim Wschodzie oraz silną wyprzedaż olejów roślinnych w Chicago.

Ekstremalna fala upałów we Francji wspiera unijne zboża

Głównym czynnikiem wspierającym notowania zbóż w Europie stały się najnowsze prognozy meteorologiczne dla Europy Zachodniej. Synoptycy zapowiadają na początek przyszłego tygodnia nadejście fali upałów, z temperaturami przekraczającymi 40°C w dużej części Francji. Ekstremalne temperatury, nakładające się na istniejący już deficyt wilgoci w glebie, stanowią realne zagrożenie dla potencjału plonowania zbóż ozimych oraz upraw jarych.

Dodatkowo rynek kukurydzy reaguje na oficjalny raport francuskiego Ministerstwa Rolnictwa. Szacunki powierzchni kukurydzy na ziarno w tym kraju zostały obniżone aż o -18,8% w stosunku do ubiegłego roku, do poziomu 1,31 mln hektarów.

W efekcie na ostatecznym zamknięciu giełdy MATIF:

  • Kukurydza (kontrakt XBX26): wzrosła o +2,00 EUR/t (+0,95%) do poziomu 212,00 EUR/t.
  • Pszenica (kontrakt MLU26): wykazała się dużą odpornością na przecenę za oceanem, odnotowując symboliczną korektę o zaledwie -0,25 EUR/t (-0,12%) do poziomu 203,25 EUR/t. Zboże w Paryżu wspierał także spadający kurs EUR/USD (-0,42% do poziomu 1,14536), który podniósł konkurencyjność unijnego eksportu.

Rzepak pod presją taniejącej ropy i wyprzedaży w Chicago

Zupełnie inne nastroje panowały w sektorze roślin oleistych, gdzie unijny rzepak (kontrakt XRQ26) stracił na ostatecznym zamknięciu aż -7,75 EUR/t (-1,52%), osuwając się do poziomu 502,00 EUR/t, przy czym dzienne minimum wyniosło przejściowo 499,50 EUR/t.

Główną przyczyną słabości rzepaku były doniesienia geopolityczne. Podpisanie porozumienia pokojowego między Teheranem a Waszyngtonem oraz deklaracja Iranu o przywróceniu swobodnej żeglugi przez strategiczną Cieśninę Ormuz zredukowały premię za ryzyko na rynku paliw. Ceny ropy naftowej odnotowały spadki, zamykając się na poziomach: 76,60 USD/b (-0,25%) dla ropy WTI oraz 79,51 USD/b (-0,05%) dla ropy Brent.

Dodatkowy cios dla oleistych nadszedł z giełdy w Chicago, gdzie olej sojowy runął w dół o -2,59% do poziomu 69,69 ct/bu. Na niekorzyść cen rzepaku na MATIF działały również dane o krajowym areał we Francji, gdzie powierzchnia zasiewów tej oleistej wzrosła o +12% r/r, przekraczając poziom 1,4 mln ha.

Amerykański rynek zdominowany przez podaż przed długim weekendem

Za oceanem czwartek był ostatnim dniem handlu z racji piątkowego święta Juneteenth (giełdy i urzędy w USA pozostają zamknięte). Masowe zamykanie pozycji przed długim weekendem, połączone z silniejszym dolarem i korzystnymi prognozami opadów deszczu (NOAA) dla Pasa Kukurydzy, sprowadziło wyceny na giełdzie w Chicago mocno pod kreskę:

  • Pszenica w Chicago (ZWN26): spadła o -7,0 centów (-1,14%) do poziomu 605-6 ct/bu.
  • Kukurydza w Chicago (ZCN26): odnotowała spadek o -3,4 centa (-0,83%) do poziomu 417-4 ct/bu pod wpływem silnej konkurencji ze strony eksportu z Ameryki Południowej.
  • Soja (ZSN26): potaniała o -0,82% do poziomu 1122-6 ct/bu (indeks cen gotówkowych Cash Bean wyniósł 10,70 $/bu), w pełni ignorując dobre dane o tygodniowej sprzedaży eksportowej oraz kolejne zakupy ze strony Chin.

Mocny dolar doprowadził również do gwałtownych spadków na rynku metali – złoto (GCN26) straciło -3,62%, a srebro (SIN26) spadło o -7,48%.

Dla polskiego rynku kluczowe jest osłabienie krajowej waluty będące pochodną globalnego umocnienia dolara. Kurs USD/PLN wzrósł o +0,76% do poziomu 3,7201 zł, natomiast EUR/PLN zyskał +0,34%, osiągając poziom 4,2609 zł. Wyższe wyceny walut obcych stanowią w tym momencie istotną poduszkę bezpieczeństwa, ograniczającą bezpośrednie przełożenie amerykańskich spadków na krajowe cenniki skupu.

Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT

Zielone Pola

0
DCIM100MEDIADJI_0074.JPG

Zielone Pola firmy Osadkowski dotarły na Opolszczyznę. Jedno z 17 w cyklu spotkań z rolnikami odbyło się w Ostrożnicy w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim.

DCIM\100MEDIA\DJI_0063.JPG

Dobre gleby – dobry plon

Tomasz Cichoń, rolnik z Ostrożnicy:

– Od paru lat prowadzimy poletka doświadczalne z odmianami dla firmy Osadkowski na płaskowyżu głubczyckim. Dzisiaj są u nas przedstawiane poszczególne odmiany rzepaku i pszenic ozimych w naszej technologii. Później będą zbierane. Każda odmiana osobno. Będą ważone, mierzone i liczone parametry. Mamy dobre gleby. W marcu i w kwietniu był problem z brakiem opadów, ale na szczęście te gleby dobrze zakumulowały wilgoć. Na chwilę obecną wygląda to bardzo obiecująco. Oby tak zostało do żniw.

Demonstracje polowe

Marcin Kaczmarek, dyrektor Działu Doradztwa i Rozwoju, Osadkowski Sp. z o. o.

– Znajdujemy się na zielonych polach w edycji roku 2026. Zielone pola to cykl spotkań z klientami, jaki firma Osadkowski organizuje już co roku. Cykl spotkań związany z naszymi platformami demonstracyjnymi w uprawie zbóż i rzepaku. Wykorzystujemy w tym roku 17 lokalizacji takich jak tu w Ostrożnicy, gdzie się właśnie znajdujemy. Gdzie w uprawie polowej prezentujemy zarówno odmiany zbóż, jak i rzepaku w określonej technologii.

Duża doza informacji

– Z jednej strony to platforma do tego, żeby spotkać się z klientami, wymienić informacje i przygotować się jeszcze lepiej na nadchodzący sezon – mówi Pan Marcin. – Z drugiej to platformy doświadczalne, które dostarczają nam bardzo duże ilości informacji odnośnie rejonizacji poszczególnych odmian zbóż i rzepaku w skali kraju. Czyli jak w układzie danego sezonu one sobie radzą w określonych warunkach klimatyczno-glebowych oraz technologii.

Dobór odmian

Zwracamy uwagę przede wszystkim na dobór odmian tak, aby jak najlepiej wykorzystać ich parametry. Parametry takie, jak wczesność, tolerancja na słabsze stanowiska, dalej zdrowotność i wiele innych cech, które tak naprawdę decydują o tym jak dana odmiana poradzi sobie na określonym stanowisku. Nie ma jednej najlepszej odmiany, jest tylko odmiana lepiej bądź mniej dopasowana do warunków i tutaj wskazujemy właśnie, jak to dopasowanie przeprowadzić.

Odporność na niekorzystne warunki – wzrost

Paweł Augustyn, Osadkowski Sp. z o. o.:

– Genetyka to jest coś, co się bardzo dynamicznie teraz zmienia. Widać to nawet po wynikach coborowskich, że te nowe odmiany, które wchodzą na rynek mają wyższy potencjał ze względu na tą pulę genów, którą mają dostępną i którymi potrafią się bronić przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi, czy środowiskowymi. Jest to jeszcze bardziej widoczne, jeżeli chodzi o szkodniki ponieważ jest sporo odmian, które już zawierają dosyć fajną pulę genów dających im odporność, czy możliwość uciekania od tych niekorzystnych warunków pogodowych czy generowanych właśnie przez szkodniki. Rzepak jest wymagającą uprawą, która potrzebuje wielu wyrzeczeń, jeżeli chodzi o samą jesień, żeby utrzymać stan pola na zadowalającym poziomie. Pilnowanie jednak tej uprawy już od samej jesieni daje nam wymierne korzyści wiosną, gdzie my mając odpowiednią obsadę roślin potrafimy ten plon bardziej przewidzieć niż z ubytkami na polu.

Zróżnicowanie w zbożach

– Termin dojrzewania zbóż generuje to, że pewne fazy rozwojowe w tych odmianach następują wcześniej bądź później. I teraz patrząc ostatnie kilka lat i na mocne zróżnicowanie tej wiosny, przymrozki wiosenne, daje nam to przewagę, że mieszając te odmiany na swoim gospodarstwie my stajemy się troszeczkę niezależni od warunków pogodowych, ponieważ rozkładamy sobie te fazy rozwojowe i narażamy się jedną odmianą na całość niekorzystnych warunków, które mogą nastąpić.

Nowości od LG

Jakub Kamola, Limagrain:

– Dzisiaj przyjechałem z najnowszą ofertą w hodowli Limagrain z rzepakami oraz ze zbożami. Mamy tutaj w Ostrożnicy zasiane bardzo ciekawe odmiany, takie jak LG Austin, LG Afrodyta oraz LG Tarantula. LG Tarantula to odmiana z odpornością na specyficzne rasy kiły kapustnych, a te dwie odmiany wcześniejsze, czyli Afrodyta oraz Austin, to odmiany konwencjonalne, które sprawdzą się na wszystkich polach. Rzepaki w całej Polsce, a w szczególności w Polsce południowej, wyglądają bardzo różnie. Ja uważam, że wszystko będzie dobrze i powinny być wysokie plony, czego oczywiście wszystkim życzę.

Wiedzy nigdy za mało

Czesław Świętanowski, rolnik z Kozłówek:

– Jestem zawsze chłonny na nowości, które są wprowadzane do danej uprawy, do danego gospodarstwa. Jak tutaj jestem, zauważyłem odmiany rzepaku, które dużo będą plonować. Są to ładnie utrzymane rośliny, bez chorób grzybowych czy innych. W kolekcji odmian pszenicy też widać właściwą ochronę insektycydową. Plony będą dobre, a nawet mogę powiedzieć bardzo dobre. Przedstawiciele firm mówią nam o najwyższych możliwościach produkcji, o najnowszych środkach, najnowszym nawożeniu i ochronie. Tutaj naprawdę warto było przyjechać i obejrzeć te plantacje.

dr Mariusz Drożdż

Rynek cukru w obliczu zmian: Pfeifer & Langen wprowadza „opłatę specjalną”

0
Ceny cukru

Rynek cukru: Sytuacja na rynku cukru staje się coraz bardziej napięta. Producent Pfeifer & Langen, w obliczu wysokich zapasów i rosnącej presji rynkowej, wprowadza dla plantatorów dostarczających buraki do zakładu w Lage nowy, kontrowersyjny model kontraktowania na lata 2027–2029, który wymusza na rolnikach dodatkowe opłaty.

Mechanizm „opłaty specjalnej”

Nowy model kontraktu zakłada wprowadzenie jednorazowej opłaty specjalnej za 2027 rok. Producent zdecydował, że od każdej tony buraków odliczana będzie kwota ryczałtowa: 35 centów za każde 10 euro redukcji ceny cukru. Szacunki wskazują, że jeśli ceny cukru utrzymają się na obecnym, niskim poziomie (w pierwszym kwartale 2026 r. cena cukru białego spadła do ok. 513 euro/t w porównaniu do 537 euro/t w 2025 r.), obciążenie dla rolników może wynieść ponad 4 euro za tonę buraków.

Przyczyny kryzysu i wyzwania dla branży

Decyzja producenta jest podyktowana trudną sytuacją ekonomiczną sektora. Branża cukrownicza zmaga się z ogromną nadpodażą – magazyny są wciąż zapełnione po rekordowych zbiorach w 2025 roku. Dodatkowo, rosnące koszty produkcji i logistyki oraz globalna niestabilność – w tym obecny konflikt z Iranem (jest już wstępne porozumienie) oraz wahania na rynku ropy i dolara – wymuszają na firmach drastyczne cięcia kosztów kosztem stabilności dochodów rolników.

Wybór między modelem szans a bezpieczeństwa

Pfeifer & Langen zaproponował plantatorom dwa warianty kontraktów. „Model szans” zakłada większą ekspozycję na zmienność cen cukru, natomiast „model bezpieczeństwa” chroni przed głębokimi spadkami, ale ogranicza zyski przy hossie. Mimo niekorzystnych warunków, wielu rolników stoi przed trudnym wyborem: zaakceptować nowe zasady do 30 czerwca lub całkowicie zrezygnować z uprawy, która mimo wszystko pozostaje jedną z lepszych alternatyw w aktualnym krajobrazie rolnictwa ornego.

Źródło: LAND & FORST

Wiatr do 130 km/h z gradem i deszczem do 70 mm- pogoda 19 czerwca

0
Pogoda 19 czerwca
Pogoda 19 czerwca

Pogoda- na zachodzie kraju skrajnie niebezpieczne burze

Najbliższa noc będzie już cieplejsza. Na południowym wschodzie w dodatku sporo chmur i miejscami pokropi deszcz.

O świcie zobaczymy od 11 stopni na Podlasiu i Mazurach; 13 stopni na Kaszubach, Kujawach, Mazowszu i Polesiu Lubelskim do 15 stopni w centrum i 16-18 stopni od Podkarpacia po południe i zachód kraju. Najcieplej będzie na Dolnym Śląsku i zachodzie Lubuskiego- tu nad ranem od 18 do +20 stopni.

Piątek z gwałtownymi burzami

Do godzin południowych w piątek będzie sucho i słonecznie. Przez cały dzień utrzyma się ciekawy podział temperatur ale i wiatru. Na wschodzie aż po rejon Elbląga, Warszawy, Kielc, Krakowa powieje słabo i umiarkowanie z północy i północnego zachodu i tu temperatura nie przekroczy 30 stopni. Od Żuław po Kujawy, Łódzkie, Górny Śląsk powieje słabo bądź będzie bezwietrznie- ze zmiennych kierunków. Na zachodzie powieje z południa i południowego wschodu.

Około południa/ wczesnego popołudnia w okolicach Berlina powstaną superkomórki burzowe. Będą szybko zmierzać w stronę Polski.

Po południu sporo burz pojawi się między Szczecinem, Poznaniem, Zieloną Górą. Wieczorem burze mogą dotrzeć aż do Wrocławia, Opola, Leszna, Kórnika.

Przynajmniej jedna burza superkomórkowa gdzieś między Gorzowem Wielkopolskim, Lesznem, Głogowem przyniesie opady gradu do nawet 5-7 cm średnicy, z porywami wiatru do ponad 100 km/h- niektóre prognozy sugerują nawet porywy wiatru do 130 km/h-140 km/h i ścianę deszczu- do 70 mm w ciągu 2 godzin.

Piątek 19 czerwca będzie pierwszym dniem, który w kilku gminach przyniesie potężne straty na polach po burzy.

Przed burzami temperatura w rejonie Żar, Żagania podniesie się do nawet +35 stopni.

Pogoda 19 czerwca

Strona z aktualnymi temperaturami-https://www.infoclimat.fr/

Konkurs-Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

Sukces dyplomacji ściął ceny paliw. Czy Orlen zdąży z obniżkami przed powrotem 23% VAT? [ANALIZA]

0
ceny paliw

Ceny paliw w kraju: Oficjalna modyfikacja rządowej tarczy „Ceny Paliwa Niżej” (CPN) i wygaszenie ulgi akcyzowej miały przynieść bolesne podwyżki na stacjach paliw. Teoretyczny skok cen o blisko 30 groszy został jednak bezwzględnie zmiażdżony przez potężny zwrot akcji na arenie międzynarodowej. Zapowiedź, a następnie nocne podpisanie porozumienia z Iranem zepchnęło ceny ropy Brent z powrotem w rejon poziomów z początku marca. Czwartkowy poranek przynosi kolejną falę wyprzedaży gotowych paliw na europejskiej giełdzie ARA. Choć to poranne tąpnięcie polskie rafinerie ujawnią w swoich cennikach dopiero po północy (w piątkowym hurcie), to dotychczasowe spadki z dni poprzednich i tak zagwarantowały potężną redukcję w najnowszych, czwartkowych tabelach PKN Orlen. Co ogłosi dziś w południe Minister Energii, jak na opóźnieniu tabel zarobią stacje paliw i kto najbardziej odczuje lipcowy powrót do pełnej stawki podatku VAT przed zbliżającymi się żniwami?

Przełom z Iranem eliminuje kluczowy czynnik ryzyka

Rynek paliwowy od miesięcy funkcjonował w realiach wojennej premii za ryzyko, obawiając się eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i blokady strategicznej dla transportu surowca Cieśniny Ormuz. Podpisanie stosownej umowy z Iranem w nocy naszego czasu całkowicie zmieniło układ sił na giełdach:

  • Powrót do przedwojennej bazy: Zdejmując z wykresów „premię strachu”, porozumienie sprowadziło notowania ropy Brent w dół, stabilizując je w rejonie poziomów z początku marca. Rynek przypomniał sobie o fundamentalnej nadpodaży surowca, która bez konfliktu zbrojnego dyktuje trendy spadkowe.
  • Poranny krach na ARA (reakcja z opóźnionym zapłonem): Następstwem nocnego układu jest czwartkowa, poranna fala wyprzedaży gotowych komponentów paliwowych na giełdzie w regionie Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia (ARA). Ceny spotowe oleju napędowego mocno pikują. Ze względu na mechanizm giełdowy, te czwartkowe spadki przełożą się dopiero na piątkowy hurt w kraju, ponieważ nowe tabele PKN Orlen publikowane są po północy. Jednak już wcześniejsze osłabienie rynków dało potężne paliwo do dzisiejszych obniżek.

Od wojennego szoku do porannego krachu: Pełen obraz rynku diesla

Aby zrozumieć, w którym miejscu rynkowym się znajdujemy, warto zestawić ze sobą historyczne punkty zwrotne cen hurtowych netto dla Oleju Napędowego Ekodiesel w PKN Orlen z ostatnich miesięcy. Pokazuje to, jak publikowane rano tabele Orlenu odzwierciedlają trendy rynkowe i spadki z dni poprzednich:

Etap rynkowyDataCena hurtowa ON netto (PLN/m³)Przełożenie na litr nettoStatus i kontekst rynkowy
Przedwojenna baza28.02.20264 809 zł4,81 zł/lStrukturalna nadpodaż naftowa, stabilność przed kryzysem.
Wojenny szczyt (Apogeum)21.03.20267 258 zł7,26 zł/lAbsolutny rekord paniki po wejściu w stan wojny z Iranem.
Wiosenna stabilizacja19.05.20266 187 zł6,19 zł/lLokalny opór przed czerwcową deeskalacją.
Stan dzisiejszy (Hurt czwartkowy)18.06.20265 439 zł5,44 zł/lBieżący cennik (odzwierciedlający sytuację z dni poprzednich).

W szczytowym momencie wojennej paniki (21 marca) hurtowa cena diesla otarła się o barierę 7 258 PLN/m³. Gdyby tarcza podatkowa przestała wtedy działać, za litr oleju napędowego na stacjach płacilibyśmy ponad 9,30 zł/l. Od tamtego momentu – dzięki sukcesywnemu wygaszaniu konfliktu – rynek hurtowy zdjął z ceny litra ON aż 1,82 zł netto! Do pełnego powrotu do przedwojennego poziomu z 28 lutego brakuje nam już tylko 63 groszy netto na litrze.

Prognoza cen maksymalnych na piątek (19 czerwca)

Dzisiaj w południe Minister Energii ogłosi urzędowe ceny maksymalne, które będą obowiązywały na stacjach paliw w piątek. Zgodnie z ministerialnym algorytmem pułap cenowy wyliczany jest według sztywnego wzoru: [cena hurtowa Orlenu z czwartku + 30 groszy gwarantowanej marży detalicznej] × 1,08 (8% VAT).

Ponieważ minister liczy limity na podstawie aktualnych tabel czwartkowych (w których cena benzyny Pb95 wynosi 5 257 PLN/m³, a olej napędowy 5 439 PLN/m³, matematyczny algorytm wskazuje na jednoznaczne, głębokie cięcia na piątek:

  • Benzyna Pb95: Sztywne przeliczenie bazy hurtowej daje wynik 5,9996 zł/l. Minister ogłosi więc dziś w południe oficjalną cenę maksymalną na poziomie 6,00 zł/l (spadek z czwartkowego limitu wynoszącego 6,06 zł/l). Masowe pojawienie się na pylonach cen z „piątką” z przodu (5,99 zł) staje się faktem.
  • Olej Napędowy (ON): Wyliczenie oparte na czwartkowej tabeli Ekodiesla daje wartość 6,1981 zł/l. Resort energii obniży oficjalny limit na piątek do poziomu 6,20 zł/l (wobec dotychczasowych 6,36 zł/l). To realna, odczuwalna obniżka o 16 groszy na litrze.

Rynkowy bonus dla stacji: Ponieważ poranny, czwartkowy spadek na giełdzie ARA i skutki nocnego układu z Iranem wejdą do tabel Orlenu dopiero w piątek po północy, stacje paliw zyskują genialną sytuację. Przez cały piątek będą kupować paliwo w hurcie jeszcze taniej, podczas gdy ministerialny limit ceny brutto pozwoli im na realizowanie marży znacznie wyższej niż gwarantowane 30 groszy.

Lipcowy powrót 23% VAT: Uderzenie w kierowców i rolników ryczałtowych

Prawdziwy test dla stabilności rynku paliw nadejdzie jednak 1 lipca 2026 roku. Choć obniżona do 8% stawka podatku VAT chroni obecnie portfele konsumentów, to jej wygaszenie i powrót do standardowych 23% diametralnie zmienią matematyczny układ sił na pylonach. Koszty utrzymania tarczy są dla budżetu zbyt wysokie – Ministerstwo Finansów szacuje je na 1,6 miliarda złotych miesięcznie (700 mln zł z akcyzy oraz 900 mln zł z VAT).

Wygaszenie programu CPN najmocniej uderzy w podmioty, które nie mają prawnej możliwości odliczenia podatku od towarów i usług:

  1. Kierowców indywidualnych.
  2. Rolników ryczałtowych.

W strukturze polskiej wsi rolnicy rozliczający się ryczałtowo stanowią ogromną grupę. Ze względu na zwolnienie z VAT, podatek zawarty w zakupionym paliwie rolniczym stanowi dla nich bezpośredni koszt kwalifikowany. Każdy wzrost podatku na pylonie uderza w nich z dokładnie taką samą siłą jak w konsumenta – i to w krytycznym momencie, tuż przed rozpoczęciem letnich prac polowych i żniw.

Ile zapłacilibyśmy przy 23% VAT bez dalszych obniżek?

Gdybyśmy przenieśli dzisiejsze ceny netto z marżą w realia pełnego podatku VAT, ceny na stacjach natychmiast drastycznie by wzrosły:

  • Cena Pb95 skoczyłaby z 6,00 zł do poziomu 6,84 zł/l (+84 grosze na litrze).
  • Cena ON wzrosłaby z 6,20 zł do poziomu 7,06 zł/l (+86 groszy na litrze).

Jak głębokich spadków w Orlenie potrzebujemy na żniwa?

Aby po 1 lipca ostateczne koszty tankowania brutto wróciły do bezpiecznych poziomów przedwojennych (czyli w okolice 6,00 zł za Pb95 i 6,20 zł za ON), giełdy światowe oraz PKN Orlen muszą wygenerować kolejną, potężną falę obniżek cen netto.

Matematyka jest bezwzględna. Aby utrzymać pożądane ceny brutto przy 23% podatku VAT, ceny hurtowe w rafinerii muszą spaść do:

  • ok. 4 580 PLN/m³ dla benzyny Pb95 (dodatkowy zjazd o ok. 68 groszy na litrze netto od obecnego poziomu [obraz_150.png]).
  • ok. 4 740 PLN/m³ dla oleju napędowego (dodatkowy zjazd o ok. 70 groszy na litrze netto, co oznaczałoby przebicie przedwojennej bazy z 28 lutego wynoszącej 4 809 zł/m³).

Prognoza Agro Profil: Wymóg ścięcia cen hurtowych w Orlenie o kolejne 70 groszy netto na litrze brzmi ekstremalnie, jednak nocne podpisanie układu z Iranem i dzisiejszy krach notowań na giełdzie ARA otwierają ku temu realną ścieżkę. Ponieważ skutki dzisiejszej czwartkowej wyprzedaży na świecie Orlen ujawni dopiero w piątkowej tabeli, proces ten właśnie się rozpoczął. Jeśli kapitał spekulacyjny na stałe opuści rynek naftowy, krajowy monopolista zyska potężną przestrzeń do sukcesywnego obniżania bazy hurtowej. Choć pełna amortyzacja powrotu do 23% VAT nie nastąpi w ciągu jednego dnia, pogłębiający się trend spadkowy daje realną nadzieję, że rolnicy ryczałtowi wjadą w tegoroczne żniwa z akceptowalnymi kosztami paliwa.

Źróddło cen: PKN Orlen, Monitor Polski

Jakie ceny zbóż i rzepaku prognozują analitycy banku CA

0

Ceny zbóż i rzepaku: Prognozy analityków Credit Agricole na lata 2026–2027 zakładają kontynuację wzrostowych trendów, jednak ich finalna realizacja będzie silnie uzależniona od zmieniającej się sytuacji geopolitycznej. Warto podkreślić, że przedstawione prognozy opierają się na analizie sytuacji podażowo-popytowej zaprezentowanej w czerwcowych raportach USDA.

Czytaj również:

Prognozowane ceny skupu w Polsce:

SurowiecKoniec 2026 r.Koniec 2027 r.
Pszenicaok. 85 zł/dtok. 90 zł/dt
Kukurydzaok. 80 zł/dtok. 90 zł/dt
Rzepakok. 2350 zł/tok. 2450 zł/t

Kluczowe czynniki kształtujące rynek:

  • Fundamenty podażowo-popytowe: Zgodnie z danymi USDA, w przypadku zbóż prognozowane jest globalne przewyższenie konsumpcji nad produkcją, co skutkuje najniższymi zapasami od sezonu 2013/2014. Podobny mechanizm zachodzi na rynku rzepaku, gdzie zużycie rośnie silniej niż produkcja, obniżając wskaźnik zapasów końcowych do spożycia do poziomu 12,6%.
  • Zmiana geopolityczna: Dotychczasowe wzrosty cen były silnie wspierane przez napięcia na Bliskim Wschodzie, które oddziaływały na rynek poprzez ceny ropy, premię za ryzyko oraz kanał biopaliwowy. Należy jednak podkreślić, że jeden z głównych czynników ryzyka – konflikt na Bliskim Wschodzie – ulega obecnie deeskalacji i scenariusz pokojowy zaczyna się realizować.

Realizacja scenariusza pokojowego może wywierać presję na spadek cen surowców poprzez zmniejszenie premii za ryzyko geopolityczne oraz potencjalne obniżenie cen ropy, co oddziałuje na rynek paliw i koszty produkcji rolnej. Warto śledzić, jak rynek zareaguje na uspokojenie nastrojów w tym regionie, gdyż może to skorygować oczekiwania co do tempa wzrostu cen surowców rolnych w nadchodzących kwartałach.

Przygotowano na podstawie raportu Credit Agricole

USDA: Produkcja nasion oleistych mocno wzrośnie w nowym sezonie, a zapasy pozostaną stabilne [PROGNOZA]

0
USDA oleiste

Najnowszy, czerwcowy raport Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) przynosi optymistyczne prognozy dla globalnej podaży nasion oleistych w nadchodzącym sezonie 2026/27. Świat wyprodukuje rekordowe wolumeny surowca, a zapasy – choć wysokie – mają według urzędników pozostać stabilne r/r. Jednakże, nagłe ogłoszenie pokoju i otwarcie cieśniny Ormuz, które wywołało lawinowy spadek cen ropy naftowej, stawia te kalkulacje pod wielkim znakiem zapytania i grozi rynkowi głęboką nadpodażą strukturalną.

Rekordowy skok produkcji nasion oleistych (r/r)

Analizując oficjalny bilans USDA, kluczowym wnioskiem jest potężna dynamika wzrostu globalnych zbiorów. W nowym sezonie 2026/27 światowa produkcja nasion oleistych (Output) ma sięgnąć rekordowych 718,18 mln ton (wzrost z szacowanych w maju 718,10 mln t).

W ujęciu rok do roku (r/r) jest to skok o imponujące 17,53 mln ton w porównaniu do i tak wysokiego sezonu 2025/26 (700,65 mln ton) oraz o blisko 31,5 mln ton w zestawieniu z sezonem 2024/25 (686,71 mln ton). Całkowita podaż (Total Supply) na rynku ma wynieść aż 864,69 mln ton, co oznacza, że surowca na świecie nie zabraknie.

W teorii, ten ogromny napływ ziarna ma zostać wchłonięty przez rosnący popyt. USDA prognozuje całkowite zużycie (Total Use) na poziomie 606,74 mln ton (wobec 587,46 mln t w sezonie poprzednim). Dzięki temu zapasy końcowe (Ending Stocks) mają wykazać się dużą stabilnością: wzrosną z 146,57 mln ton w sezonie 2025/26 do 146,99 mln ton na koniec sezonu 2026/27.

Śruty i oleje roślinne: Stabilizacja na papierze

Segmenty przetwórstwa ujęte w raporcie pierwotnie również sygnalizowały rynkową równowagę:

  • Oleje roślinne: Produkcja r/r ma wzrosnąć z 237,76 mln t do 244,13 mln ton. Zapasy końcowe prognozowano na niemal niezmienionym, stabilnym poziomie 30,41 mln ton (wobec 30,18 mln t w sezonie 2025/26).
  • Śruty oleiste: Sektor białkowy ma odnotować produkcję r/r na poziomie 412,52 mln ton (wzrost z 405,27 mln t), przy zapasach końcowych wynoszących bezpieczne 25,04 mln ton.

Czarny Łabędź: Pokój w cieśninie Ormuz burzy kalkulacje USDA

Choć oficjalny nagłówek USDA mówi o „stabilnych zapasach”, rzeczywistość rynkowa właśnie uległa dramatycznej zmianie. Przełomowe wiadomości geopolityczne z Bliskiego Wschodu – ogłoszenie pokoju i pełne, bezpieczne otwarcie cieśniny Ormuz – zlikwidowały tzw. premię geopolityczną na rynku energii. Efektem jest lawinowy, bezprecedensowy spadek cen ropy naftowej na giełdach światowych.

Ten krach na rynku ropy uderza rykoszetem w fundamenty raportu USDA:

  1. Iluzja stabilnego zużycia olejów: Taniejąca ropa naftowa drastycznie obniża rentowność produkcji biopaliw (biodiesla). Rafinerie będą masowo ograniczać mandaty blendingowe i rezygnować z drogich olejów roślinnych jako biokomponentów. Prognozowane przez USDA zużycie olejów roślinnych (237,59 mln t) oraz nasion oleistych (606,74 mln t) drastycznie spadnie.
  2. Zapasy końcowe eksplodują: Skoro popyt ze strony sektora bioenergetycznego ulegnie zamrożeniu, zapasy nasion (146,99 mln t) i olejów (30,41 mln t), które miały być „stabilne”, w kolejnych rewizjach raportu WASDE drastycznie wzrosną. Nadwyżka rynkowa zacznie ciążyć giełdom, generując silną presję spadkową na ceny soi, rzepaku i oleju palmowego.

Rewolucja marżowa w tłoczniach – Śruta na ratunek

W obliczu krachu cenowego na rynku olejów roślinnych, zakłady przetwórcze na całym świecie staną przed potężnym wyzwaniem. Skoro komponent tłuszczowy przestanie generować zyski z powodu taniejącej ropy, tłocznie będą zmuszone przerzucić koszty operacyjne i marżę na drugi produkt przerobu – śrutę oleistą (oilmeals).

Z danych r/r wynika, że popyt na śrutę (sektor paszowy dla hodowli zwierząt) rośnie stabilnie z 399,66 mln t do 405,59 mln ton i nie jest powiązany z rynkiem paliw. Oznacza to, że śruta będzie relatywnie najsilniejszym i najbardziej pożądanym elementem całego kompleksu oleistych, podczas gdy ceny nasion i olejów będą szukać nowego, znacznie niższego dna.

Prognoza i Podsumowanie dla rynku

Oficjalna prognoza USDA, mówiąca o dużym wzroście produkcji i stabilnych zapasach, w obecnej minucie staje się wskaźnikiem opóźnionym. Inwestorzy i producenci rolni muszą przygotować się na to, że rynek nasion oleistych wchodzi w fazę głębokiego rynku niedźwiedzia. Rekordowy przyrost produkcji r/r (+17,53 mln t nasion) zderza się bowiem z nagłym odpływem popytu paliwowego. W najbliższych miesiącach kluczem do przetrwania dla przetwórców będzie koniunktura w segmencie paszowym (śruty) oraz zdolność do magazynowania gwałtownie rosnących nadwyżek olejów roślinnych.

Źródło danych: USDA