Strona główna Blog Strona 20

Skup zbóż na rezerwy strategiczne – KRIR wnioskuje o ratunek dla rynku

0
KRIR apeluje o skup zbóż na rezerwy strategiczne

Skup zbóż na rezerwy strategiczne to kluczowy postulat Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych, który 5 maja 2026 r. wystąpił do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o pilną interwencję. Samorząd rolniczy wskazuje, że obecna sytuacja gospodarcza i geopolityczna wymaga od państwa natychmiastowych działań w celu zabezpieczenia kraju i wsparcia producentów.

Skup zbóż na rezerwy strategiczne jako tarcza przed kryzysem

Zarząd KRIR podkreśla, że skup zbóż na rezerwy strategiczne jest w pełni uzasadniony ekonomicznie ze względu na utrzymujące się, bardzo niskie ceny płodów rolnych. Rolnicy wciąż magazynują znaczne ilości ziarna z rekordowych żniw 2025 roku, co skutkuje:

  • Zamrożeniem kapitału: Brak sprzedaży uniemożliwia zakup nawozów oraz spłatę bieżących zobowiązań i kredytów.
  • Zagrożeniem upadłością: Przedłużająca się bessa pogłębia kryzys finansowy i prowadzi do utraty płynności w wielu gospodarstwach.
  • Brakiem miejsca w silosach: Konieczne jest zwolnienie przestrzeni magazynowej przed nadchodzącymi żniwami 2026 r.

Bezpieczeństwo narodowe i widmo suszy

W piśmie skierowanym do ministra Stefana Krajewskiego, Prezes KRIR Wiktor Szmulewicz zaznacza, że wysokie zagrożenie konfliktem zbrojnym determinuje konieczność utrzymywania zwiększonych zapasów. Dodatkowym argumentem jest niepewna przyszłość tegorocznych plonów. W związku z widoczną już suszą na terenie niemal całego kraju, zbiory w 2026 r. mogą być znacznie niższe niż w roku ubiegłym.

Uruchomienie procedury przez resort rolnictwa pozwoliłoby na zdjęcie z rynku nadmiaru surowca, co zdaniem samorządu, bezpośrednio wpłynie na stabilizację cen i zapewni bezpieczeństwo żywnościowe państwa.


Źródło: Na podstawie wniosku KRIR/MR/624/2026.

TRiLiada 2026, czyli cyfrowy wymiar inżynierii rolniczej

0
TRiLiada 2026, czyli cyfrowy wymiar inżynierii rolniczej

Już 21 maja br., zgodnie z wieloletnią tradycją, odbędzie się TRiLiada, orgaznizowana przez Studenckie Koło Naukowe Inżynierii Rolniczej, działające przy Katedrze Inżynierii Biosystemów, na Wydziale Inżynierii Środowiska i Inżynierii Mechanicznej UPP. TRiLiada to wyjątkowe wydarzenie, które łączy tradycję akademicką z wiedzą o najnowszych technologiach cyfrowych. TRiLiada 2026 to pomost pomiędzy studiami i praktyką. Wydarzenie składa się z merytorycznych wykładów prowadzonych przez ekspertów z przedsiębiorstw branży inżynierii rolniczej oraz z intelektualnej i sportowej rywalizacji studentów.

TRiLiada 2026, czyli cyfrowy wymiar inżynierii rolniczej

TRiLiada 2026 w obliczu cyfrowej rewolucji

Rewolucja cyfrowa (4.0) dynamicznie zmienia otaczający nas świat, wpływając także na sposób postrzegania techniki i technologii oraz redefiniując procesy produkcji żywności. Skuteczna transformacja cyfrowa sektora rolnego wymaga jednak nie tylko innowacyjnych rozwiązań, lecz przede wszystkim sprawnego i kompleksowego transferu wiedzy do praktyki.

Inżynieria rolnicza 4.0 to interdyscyplinarna dziedzina łącząca zagadnienia techniczne, rolnicze i ekonomiczne. To właśnie ona odpowiada za rozwój i wdrażanie nowoczesnych technologii – takich jak automatyzacja, cyfryzacja czy wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych – w produkcji rolniczej.

TRiLiada 2026 interdyscyplinarnym świętem studentów

TRiLiada 2026, organizowana przez studentów Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, to wydarzenie, które podkreśla znaczenie cyfrowego wymiaru inżynierii rolniczej i jego rosnącą rolę w nowoczesnym systemie produkcji żywności.

Inżynieria rolnicza implementuje do procesów produkcji rolniczej technologię Internetu Rzeczy (IoT), Big Data, Chmurę Informatyczną, sieć 5G oraz systemy Sztucznej Inteligencji (AI), bezzałogowe statki powietrzne (drony) i agroroboty wykonujące zdefiniowane przez te systemy zadania. Te technologie i systemy umożliwiają tworzenie lokalnych sieci, służące wzajemnemu komunikowaniu się aplikacji, maszyn i ludzi. Tworzą informatyczno-fizyczne systemy zarządzania, co oznacza, że inteligentne urządzenia podłączone do Internetu kontrolują funkcjonowanie całego gospodarstwa.

Kreowanie i praktyczne zastosowanie tych technologii wymaga interdyscyplinarnej wiedzy eksperckiej z zakresu techniki i technologii stosowanych w produkcji rolniczej oraz technologii pozyskiwania i obróbki cyfrowych danych. Takich ekspertów kształci Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu na kierunkach: inżynieria rolnicza, informatyka i inżynieria danych, a TRiLiada jest wspólnym świętem studentów tych kierunków studiów.

TRiLiada łączy ze sobą merytoryczną wiedzę, praktyczną naukę, rywalizację oraz dobrą zabawę. Więcej o zeszłorocznej edycji, przeczytacie poniżej:

Inflacja w kwietniu najwyżej o 1 roku: Paliwa i energia napędzają wzrosty

0
Inflacja w kwietniu
Inflacja roczna według GUS

Inflacja w kwietniu 2026: Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował „szybki szacunek” wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych za kwiecień 2026 roku. Dane wskazują na ponowne przyspieszenie dynamiki wzrostu cen, wykraczające poza prognozy analityków rynkowych.

Kluczowe wskaźniki (rdr i mdm)

Według danych GUS, inflacja w kwietniu wyniosła:

  • 3,2% w ujęciu rocznym (wobec 3,0% w marcu),
  • 0,6% w ujęciu miesięcznym.

Eksperci spodziewali się niższego odczytu na poziomie 3,0% rdr. Obecny wynik jest najwyższym poziomem inflacji od blisko roku, co potwierdza utrzymującą się presję cenową w polskiej gospodarce.

Co drożeje najszybciej?

Głównym motorem napędowym kwietniowej inflacji były koszty transportu oraz energii. Szczegółowe dane prezentują się następująco:

  • Paliwa do prywatnych środków transportu: wzrost o 8,4% rdr (choć w skali miesiąca odnotowano lekki spadek o 1,8%).
  • Nośniki energii: wzrost o 4,7% rdr.
  • Żywność i napoje bezalkoholowe: wzrost o 1,9% rdr.

Perspektywa dla rolnictwa

Dla sektora agro kluczowe pozostają rosnące koszty energii i paliw, które bezpośrednio wpływają na rentowność produkcji polowej w szczycie sezonu. Choć dynamika cen żywności jest niższa niż ogólny wskaźnik CPI, presja kosztowa po stronie środków produkcji (paliwo, energia) może w kolejnych miesiącach wymusić korekty cenowe u producentów.

Pełny raport zawierający szczegółowy rozkład wszystkich kategorii wydatków GUS opublikuje 15 maja.

Źródło: GUS

Ceny paliw na środę: Stabilizacja przy historycznych rekordach ropy

0
Cena paliw

Ceny paliwAnaliza geopolityczna: Rozejm na włosku

Rynek paliwowy funkcjonuje obecnie w warunkach ekstremalnego napięcia. Inwestorzy reagują na paraliż w negocjacjach na linii USA-Iran oraz trwającą blokadę cieśniny Ormuz. Sytuacja pogorszyła się od minionej soboty – trwający rozejm w wojnie z Iranem wisi na włosku, co stawia światowe bezpieczeństwo energetyczne pod znakiem zapytania. Dodatkowym czynnikiem ryzyka stała się cieśnina Malakka, będąca kolejnym punktem zapalnym na mapie dostaw. Wszystko to dzieje się przy globalnym deficycie zapasów ropy, który sięga 500 mln baryłek.

Rynek światowy vs. krajowy hurt

Mimo drastycznych sygnałów z giełd, PKN Orlen nie zmienił cen hurtowych netto od piątku, 1 maja 2026 roku. Oznacza to chwilowe odseparowanie cen na polskich stacjach od szalejących notowań światowych:

  • Ropa Brent: W poniedziałek ceny z dostawą na lipiec 2026 osiągnęły historyczny szczyt, rosnąc o prawie 3% do poziomu 111 USD/b.
  • Diesel ARA: Poniedziałkowe notowania wybiły o kolejne 2%. Obecnie ceny oleju napędowego w Europie są o 75% wyższe niż w końcówce lutego.
  • Kurs walut: Para USD/PLN oscyluje wokół poziomu 3,62, co przy obecnych cenach ropy nie daje już znaczącej przestrzeni do obniżek.

Ceny maksymalne na środę (06.05.2026)

Poniższe stawki wynikają z utrzymania przez Orlen cen hurtowych z 1 maja. Wyliczenia uwzględniają marżę detaliczną 0,30 zł oraz taryfę VAT 8%. Warto zauważyć, że cena benzyny jest najwyższa od wprowadzenia pakietu CPN.

Sektor Agro: Rekordowe koszty produkcji

Brak reakcji krajowego dostawcy na poniedziałkowe wzrosty cen ropy i diesla ARA to tylko chwilowa stabilizacja. Dla rolników sytuacja pozostaje krytyczna:

  • Producenci rolni kupujący paliwo w hurcie do własnych zbiorników płacą pełną stawkę 6 465 zł/m³ netto za ON.
  • Brak dostępu do promocji detalicznych przy rekordowo droższym o 75% dieslu ARA (względem lutego) uderza bezpośrednio w koszty trwających prac polowych. Dodatkowo, rolnicy rozliczający się z VAT nie korzystają nawet z obniżenia tej stawki w cenie ON.
  • Kluczowa data: Przypominamy, że obecne limity cenowe są wspierane przez taryfę VAT 8%, która zgodnie z planem wygasa 15 maja 2026 r.

Źródło cen: PKN Orlen, Monitor Polski

Eksport nabiału do Brazylii bez przeszkód. Resort rolnictwa dementuje fake newsy!

0

W ostatnich dniach w przestrzeni medialnej pojawiły się niepokojące informacje dotyczące rzekomych blokad i braku świadectw weterynaryjnych na polskie produkty mleczarskie eksportowane do Brazylii. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) wraz z Głównym Inspektoratem Weterynarii (GIW) stanowczo ucinają te spekulacje. Fakty są jednoznaczne: polskie zakłady mają otwartą drogę na rynek brazylijski, a procedury zostały uproszczone dzięki tzw. systemowi pre-listingu.

Stan faktyczny: Procedura pre-listingu i uzgodnienia weterynaryjne

Kluczowym elementem wymiany handlowej z Brazylią jest bilateralnie uzgodnione świadectwo na mleko i produkty mleczarskie, które obowiązuje od 2021 roku. Główny Inspektorat Weterynarii podkreśla, że polskie zakłady są zatwierdzane do eksportu na zasadzie pre-listingu. Jest to znaczące ułatwienie proceduralne – zamiast czasochłonnej weryfikacji każdego zakładu z osobna przez brazylijskie służby, to polska Inspekcja Weterynaryjna wskazuje podmioty spełniające wymagania, co jest automatycznie akceptowane przez stronę brazylijską.

Dodatkowo, w listopadzie 2025 roku GIW otrzymał pozytywną ocenę utrzymania równoważności systemów inspekcji między Polską a Brazylią. Audyt przeprowadzony przez brazylijski Departament Inspekcji Produktów Pochodzenia Zwierzęcego (DIPOA) potwierdził wysokie standardy polskiego nadzoru weterynaryjnego. Zgodnie z oficjalnymi danymi, polskie podmioty nie zgłaszały dotychczas realnych problemów technicznych czy weterynaryjnych przy wysyłkach na ten rynek.

Kontrowersje wokół dezinformacji i umowy UE-Mercosur

Ministerstwo Rolnictwa odniosło się krytycznie do narracji prezentowanej przez Polską Izbę Mleka (PIM) oraz polityków opozycji, określając doniesienia o „blokowaniu eksportu” jako niezgodne z prawdą. Resort wskazuje na niespójność postulatów branżowych, przypominając, że jeszcze w 2024 roku organizacje mleczarskie domagały się odrzucenia umowy UE-Mercosur. Obecna krytyka rzekomo utraconych korzyści z tej umowy jest postrzegana przez ministerstwo jako element walki politycznej, a nie merytoryczny głos w dyskusji o handlu.

Warto zauważyć, że realna wymiana handlowa produktami mlecznymi między Polską a krajami Mercosur pozostaje na relatywnie niskim poziomie. Choć potencjał rynku brazylijskiego jest duży, polski eksport rolno-spożywczy do tego bloku oscyluje w granicach kilkudziesięciu milionów euro rocznie, podczas gdy całkowity eksport branży mleczarskiej w 2025 roku wyniósł rekordowe 3,5 mld euro.

Strategia rządu: Rynki alternatywne i ochrona rynku wewnętrznego

Ministerstwo Rolnictwa deklaruje, że sprzeciwia się asymetrycznej umowie UE-Mercosur w jej obecnym kształcie, argumentując to koniecznością ochrony polskich rolników przed konkurencją niespełniającą unijnych norm środowiskowych i zdrowotnych. Zamiast ogólnounijnych porozumień, resort stawia na rzetelne negocjacje dwustronne, które mają otworzyć rynki Ameryki Południowej dla polskich jabłek i nabiału na zasadach partnerskich.

Jednocześnie resort rolnictwa intensyfikuje działania na innych kierunkach eksportowych. Do sukcesów dyplomacji gospodarczej zalicza się otwarcie rynku japońskiego dla polskiej wołowiny bez ograniczeń wiekowych oraz finalizację certyfikacji w Korei Południowej. Na rynku wewnętrznym priorytetem pozostaje wzmacnianie marki „Produkt Polski” oraz rygorystyczna kontrola żywności importowanej pod kątem pozostałości niedozwolonych pestycydów.

Jak Waszym zdaniem powinna wyglądać strategia polskiego eksportu nabiału w obliczu globalnych umów handlowych?

źródło: MRIRW

Fotowoltaika w gospodarstwie na nowych zasadach. Sprawdź ryczałtowe stawki za 1 kW i 1 kWh

0
fotowoltaika w gospodarstwie

Inwestycje w odnawialne źródła energii (OZE) stają się kluczowym elementem nowoczesnego rolnictwa, pozwalając na realne obniżenie kosztów produkcji. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wychodzi naprzeciw oczekiwaniom gospodarzy, wprowadzając istotne uproszczenia w ramach interwencji I.10.2 Planu Strategicznego dla WPR na lata 2023-2027. Nadchodzący nabór wniosków będzie realizowany według zupełnie nowych, przejrzystych reguł, które eliminują zbędną biurokrację.

Koniec z fakturami i ofertami – rewolucja w procedurach

Najważniejszą zmianą, którą pozytywnie zaopiniował już Komitet Monitorujący PS WPR, jest przejście z systemu refundacji kosztów rzeczywiście poniesionych na uproszczony system kosztów jednostkowych. Co to oznacza w praktyce dla rolnika?

Do tej pory ubieganie się o wsparcie wiązało się z koniecznością gromadzenia ofert od potencjalnych wykonawców już na etapie składania wniosku. Po zmianach ten obowiązek znika. Co więcej, przy rozliczaniu inwestycji (wniosek o płatność), rolnicy nie będą musieli przedkładać stosu faktur.

Kluczowe ułatwienia obejmują:

  • Brak konieczności przedstawiania ofert od wykonawców przy składaniu wniosku o przyznanie pomocy (WoPP).
  • Rezygnacja z obowiązku dostarczania faktur przy wnioskowaniu o wypłatę środków.
  • Rozszerzenie grupy beneficjentów – o pomoc będą mogli ubiegać się także małżonkowie rolników prowadzących działy specjalne produkcji rolnej.

Dzięki tym modyfikacjom proces oceny wniosków przez urzędników ma być znacznie szybszy, co skróci czas oczekiwania na przelew środków na konto gospodarstwa.

Nowe stawki: Ile można otrzymać na fotowoltaikę i magazyn energii?

W nowym systemie wysokość wsparcia jest z góry znana i zależy wyłącznie od mocy instalacji lub pojemności magazynu. Pozwala to rolnikowi precyzyjnie zaplanować budżet inwestycji jeszcze przed wizytą w banku czy u doradcy.

Aktualne stawki kosztów jednostkowych wynoszą:

  • 3 940 zł za każdy 1 kW mocy mikroinstalacji fotowoltaicznej.
  • 2 250 zł za każdą 1 kWh pojemności magazynu energii elektrycznej.

Zastosowanie ryczałtowych stawek gwarantuje jednolitość wsparcia dla podobnych inwestycji, niezależnie od regionu kraju czy indywidualnych cenników firm instalacyjnych.

Dlaczego warto skorzystać z interwencji I.10.2?

Wprowadzone zmiany to nie tylko mniej „papierologii”, ale przede wszystkim większa przewidywalność finansowa. Rolnik staje się niezależny od wahań cen rynkowych u różnych wykonawców w kontekście przyznawanej dotacji.

„Wprowadzamy zmiany, które wszystkim – administracji i rolnikom – ułatwią realizowanie tego wsparcia. Nowe procedury będą prostsze, a system pomocy bardziej przejrzysty” – podkreśla wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski.

Najważniejsze korzyści dla gospodarstwa:

  1. Transparentność: Jasne zasady wyliczania dotacji.
  2. Szybkość: Krótsza droga od pomysłu do realizacji i wypłaty pieniędzy.
  3. Efektywność: Realne wsparcie w budowaniu niezależności energetycznej gospodarstwa

Ważne terminy: Kiedy rusza nabór?

Rolnicy planujący inwestycje w OZE powinni już teraz przygotowywać się do nadchodzącego okna transferowego. Zmiany w przepisach będą miały zastosowanie do naboru, który zaplanowano w terminie:

od 5 października do 3 listopada 2026 r.

Warto trzymać rękę na pulsie, ponieważ czas na składanie dokumentów jest ograniczony.

Masz wpływ na ostateczny kształt przepisów

Ministerstwo Rolnictwa udostępniło projekt II zmiany Wytycznych szczegółowych do publicznego zaopiniowania. Jeśli masz uwagi do planowanych zmian, możesz je zgłosić drogą mailową na adres: wytyczne.wis@minrol.gov.pl. Konsultacje trwają przez 14 dni od daty publikacji projektu na stronie resortu.

Czy planujesz inwestycję w fotowoltaikę w swoim gospodarstwie w 2026 roku? Jak oceniasz przejście na system kosztów jednostkowych? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Susza opóźniła wiosenny redyk. Baca: „Nie ma trawy dla owiec”

0

Tegoroczny sezon wypasu owiec w górach zaczyna się z opóźnieniem. Powód jest prosty – brak deszczu i bardzo słaba kondycja pastwisk. Jak przyznaje Andrzej Majerski, baca ze Szczawnicy, na hale nie ma jeszcze z czym wychodzić, bo trawa po prostu nie zdążyła urosnąć.

Andrzej Majerski przygotowuje się do swojego 28. sezonu wypasu. Jego bacówka znajduje się w rezerwacie Biała Woda w Jaworkach, na wysokości ponad 800 m n.p.m., gdzie warunki są trudniejsze niż w niższych partiach. W poprzednich latach redyk rozpoczynał się już pod koniec kwietnia, często w okolicach dnia św. Wojciecha. W tym roku wszystko się przesunęło i wyjście z owcami planowane jest dopiero na maj.

Ponad tysiąc owiec i pół roku pracy bez przerwy

Baca prowadzi własną hodowlę – ma ponad 400 owiec i bydło – ale na hale wypędza znacznie większe stado. W sezonie to często ponad tysiąc sztuk, które przez kolejne miesiące wymagają stałej opieki. Wiosenny redyk oznacza początek intensywnej pracy, która trwa aż do jesieni.

Życie na hali to codzienna obecność przy zwierzętach – bez względu na pogodę. Pada, wieje czy świeci słońce, baca i jego pomocnicy muszą być na miejscu, doglądać stada i doić owce. Z ich mleka powstają tradycyjne sery – bundz, oscypek, bryndza czy redykołki – które są ważnym źródłem dochodu. W dobrym sezonie sprzedaż odbywa się głównie na miejscu, bo turystów nie brakuje. Gdy ruch jest mniejszy, sery trafiają na targi i stragany w okolicy.

Dlaczego hodowla owiec przestaje się opłacać?

Mimo wielowiekowej tradycji pasterstwo w Polsce przeżywa trudny okres. Jak podkreśla baca, problemem jest przede wszystkim brak opłacalności. Szczególnie dotyczy to wełny, która dziś praktycznie nie ma wartości rynkowej.

Koszt strzyżenia jednej owcy to około 7 zł, a za kilogram wełny można otrzymać zaledwie kilkadziesiąt groszy. Dla porównania – jeszcze kilkadziesiąt lat temu była to na tyle cenna surowiec, że pozwalała budować domy i utrzymywać całe rodziny. Podobnie wygląda sytuacja ze skórami. Dawniej były cennym produktem ubocznym, dziś często nie znajdują żadnego zastosowania. W efekcie hodowla owiec przestaje być opłacalna, a wielu gospodarzy rezygnuje z wypasu.

Czy tradycyjny redyk ma jeszcze przyszłość?

Zmiany widać gołym okiem. W latach 80. i 90. na samym Podhalu było tyle owiec, ile dziś w całej Polsce. W rejonie Jaworek, gdzie kiedyś wypasano nawet kilkanaście tysięcy sztuk, dziś jest ich zaledwie 6-7 tysięcy.

Opuszczone hale zarastają lub są zalesiane. Tam, gdzie kiedyś wypasano owce, pojawiają się drzewa, a tradycyjny krajobraz gór powoli znika. Zdaniem bacy, jeśli ten trend się utrzyma, może to oznaczać koniec pasterstwa w wielu regionach. Jednocześnie podkreśla, że wypas owiec to nie tylko produkcja, ale także ważny element kultury i turystyki. To właśnie dzięki owcom hale są zielone i otwarte, a turyści mają co podziwiać.

Mimo trudności wielu baców nadal wychodzi na hale. Dla nich to nie tylko praca, ale sposób życia, którego – mimo rosnących problemów – nie chcą porzucić.

Pogoda 6 maja- deszcze i zamiecie piaskowe

0
Mapa opadów na noc 5-6 maja
Mapa opadów na noc 5-6 maja

Pogoda- miejscami popada a miejscami nie

W nocy do Polski wkroczy od strony Niemiec strefa opadu ciągłego- wędrować ma w stronę Pomorza Zachodniego a nad ranem nowe chmury z deszczem urosną dalej w stronę Kaszub.

I to właśnie tą strefę deszczu można teraz rozrysować na mapie. Jutrzejsze szanse na burze są póki co jeszcze nieuchwytne.

Mapa opadów na noc 5-6 maja

Zanim w nocy pojawi się ciągły deszcz na północ i zachód od Zielonej Góry to tuż przed tą strefą są szanse, że lokalnie w zachodnich Sudetach zagrzmi i popada.

Opad ciągły najsilniejszy będzie na krańcach północno zachodnich.

Strefa opadów na mapie rzędu 1-13 mm oznacza, że ten 1 czy 5 mm ma szansę spaść bliżej tej grubszej linii na mapie aniżeli tej cienkiej bliżej wybrzeża.

Na termometrach w nocy od 8-10 stopni na północy kraju do 12-15 stopni od środkowego Podlasia po cały wschód, Podkarpacie, Małopolskę, Świętokrzyskie, Łódzkie, Małopolskę, Górny Śląsk oraz południowe i wschodnie Mazowsze.

W ciągu dnia pod deszczowymi chmurami od Gdyni po Kaszuby, wybrzeże i Nizinę Szczecińską na ogół 8-9 stopni na plusie.

Po drugiej stronie Polski w Kozienicach, Puławach czy Włodawie zanotujemy +26 stopni. Normalnie na takim froncie mielibyśmy burze z gradem, wichurami, ulewami.

Niestety czy stety nie ma pewności co do pojawienia się dużej ilości burz. Szansa na nie są ale popada na jakichś 20-50% obszaru z burzami na mapie. Póki co najmniejsze szanse na burze w strefie z burzami są między Warszawą a Łodzią. Na wschodzie i południu sucho- chociaż szanse na burze są aż pod sam Lublin czy Kielce..

Wiatr na Podkarpaciu, wybrzeżu i w Lubelskim silny i porywisty- powieje do 60 km/h tworząc zamiecie piaskowe na polach kukurydzianych wschodniej Polski. Najsłabiej powieje na granicy rannych opadów- Gorzów, Poznań, Piła, Bydgoszcz. Nad resztą Polski wiatr nieprzyjemnie silny w porywach do 40-50 km/h.

Jeśli gdzieś pojawi się burza to można od niej oczekiwać deszczu na poziomie 10-25 mm, gradu do 1-2 cm i silniejszego wiatru do 70 km/h. O burzach więcej napiszemy jutro nad ranem.

Sklep- https://sklep.agroprofil.pl/

Aktualna mapa z opadami w Europie- https://www.eumetnet.eu/observations/opera-radar-animation/

MATIF: cena rzepaku zbliża się do 530 eur/t – najwyżej od 2 lat

0
Cena rzepaku na Matif najwyżej od 2 lat
Notowania rzepaku na Euronext-Paryż

Cena rzepaku: Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz dramatyczna sytuacja na krajowych polach po fali przymrozków wywołały gwałtowną reakcję na rynkach rolnych. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy wojny z Iranem, cena rzepaku w Polsce wzrosła o ponad 100 zł na tonie, a giełda w Paryżu testuje poziomy niewidziane od maja 2024 roku.

Ropa i olej sojowy ciągną rynek w górę

Głównym paliwem dla tak dynamicznej zwyżki jest sytuacja geopolityczna. Od ponad dwóch miesięcy trwa konflikt z Iranem, a w ostatnich godzinach nastąpiła eskalacja ze strony ISA i Iranu, co może doprowadzić do zerwania rozejmu. Natychmiast wywołało to wstrząs na rynku surowców energetycznych:

  • Ropa Brent podrożała o 5,80%, osiągając poziom 114,44 USD/bbl.
  • Ropa WTI zanotowała wzrost o 4,39%, przekraczając 106 USD/bbl.

Równolegle, na giełdzie w Chicago, olej sojowy osiągnął najwyższe notowania od 3,5 roku, rosnąc o 1,79% do poziomu 78,02 centów/funt. Dla rzepaku na giełdzie MATIF, który zyskał 1,39% i zamknął się ceną 528,00 EUR/t, oznacza to potężne wsparcie ze strony sektora biopaliw.

Krajowe podwórko: Mrozy redukują plony

Podczas gdy świat patrzy na Bliski Wschód, polscy producenci zmagają się z dotkliwymi skutkami przymrozków. Fale mrozów, które przeszły przez Polskę na przełomie kwietnia i maja, wystąpiły w krytycznej fazie kwitnienia rzepaku. Przemrożone zawiązki łuszczyn oznaczają realną redukcję potencjału plonowania, co usztywnia podaż i zmusza zakłady tłuszczowe do podnoszenia stawek.

Cena rzepaku w skupach: Rekordowe poziomy

Analiza krajowego rynku potwierdza, że trend wzrostowy nabrał tempa. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy cena rzepaku podrożała w kraju o ponad 100 zł/t:

  • ZUBR Osiek (87-340 Osiek): Oferuje obecnie 2370 zł/t netto za rzepak bez dopłat (BD).
  • Średnie krajowe: Stawki na północy i południu Polski ustabilizowały się na poziomie 2305 zł/t, co stanowi wyraźny skok względem poziomu 2280 zł/t notowanego jeszcze pod koniec kwietnia.

Czy to koniec wzrostów?

Mimo „wojennej premii”, rynek dostaje sygnały chłodzące zza oceanu. Raport USDA wskazuje na rekordowe tempo zasiewów soi w USA – obsiano już 33% areału (średnia to 23%). Dodatkowo, zapowiadane na najbliższe 10 dni systemowe opady w Europie mogą poprawić kondycję plantacji, które przetrwały mrozy.

Jednak dopóki nad rynkiem wisi widmo zerwania rozejmu na Bliskim Wschodzie, a polscy rolnicy szacują straty po przymrozkach, cena rzepaku prawdopodobnie utrzyma się na wysokich poziomach, ignorując dobre prognozy globalnej podaży.

Kondycja zbóż we Francji pod lupą: Czy deszcz zahamuje spadki ocen?

0
Fatalna kondycja upraw pszenicy ozimej w USA

Kondycja zbóż we Francji jest obecnie kluczowym tematem dla całej Europy. Jako największy unijny producent, Francja wyznacza kierunek cen na giełdzie w Paryżu, która jest punktem odniesienia dla polskich skupów. Choć najnowsze raporty pokazały lekkie pogorszenie nastrojów, prognozy produkcji pozostają optymistyczne.

Raport Céré’Obs: Chwilowe wahania na polach

Najnowszy raport FranceAgriMer (stan na 27 kwietnia 2026 r.) wskazuje, że brak opadów w drugiej połowie kwietnia odbił się na ocenach kondycji roślin:

  • Pszenica miękka: Oceny „dobre do bardzo dobrych” spadły do 81% (zjazd o 2 pkt w tydzień), co jednak wciąż jest wynikiem solidnym na tle historycznym.
  • Pszenica durum: Odnotowała najsilniejszą korektę, spadając do poziomu 72% (obniżka o 9 pkt w tydzień).
  • Jęczmień ozimy: Formę plantacji oceniono na 77%.
  • Kukurydza: Siewy postępują błyskawicznie – zasiano już 73% areału, co stanowi wzrost o 17 punktów w ciągu tygodnia.

Prognozy produkcji: Francja wraca do gry

Mimo korekt w raportach polowych, twarde dane z najnowszego zestawienia biurowego sugerują, że kondycja zbóż we Francji pozwoli na kolejne dobre zbiory po trudnym 2024 roku:

  • Pszenica miękka: Prognoza na 2026 rok wzrosła do 33,018 mln ton, co jest wynikiem wyższym niż szacunki sprzed miesiąca (32,45 mln t).
  • Ogólny bilans: Całkowita produkcja zbóż ma wynieść 62,397 mln ton, co niemal idealnie pokrywa się ze średnią pięcioletnią (odchylenie zaledwie -0,1%).

Deszcz ratuje potencjał i studzi giełdę

Kluczowa dla rynków informacja nadeszła z frontu pogodowego. Prognozowany na najbliższe 10 dni powrót opadów ma mieć charakter systemowy i objąć nie tylko Francję, ale również Beneluks, Niemcy i Polskę.

  • Dla giełdy MATIF, która reaguje na każdy sygnał dotyczący suszy u lidera, zapowiadane deszcze są sygnałem uspokajającym.
  • Dostarczenie wilgoci w fazie kłoszenia (gdzie uprawy mają 6-7 dni przewagi nad średnią) może zatrzymać trend spadkowy w raportach Céré’Obs.

Co to oznacza dla polskiego rolnika?

Sytuacja we Francji bezpośrednio rzutuje na ceny w Polsce. Wysoki potencjał produkcyjny nad Sekwaną, w połączeniu z rekordowymi dostawami z Argentyny i Australii, ogranicza pole do wzrostów cenowych na giełdzie w Paryżu. Jeśli zapowiadane deszcze faktycznie poprawią sytuację na polach, presja wzrostowa na europejskim rynku zbóż może wyhamować w najbliższych miesiącach.

Eksport pszenicy z Rosji: Prognozy rosną w odpowiedzi na ogromny popyt

0
eksport pszenicy

Eksport pszenicy z Rosji nabiera tempa. Centrum analityczne SovEcon zrewidowało w górę swoje szacunki na obecny i nadchodzący sezon, wskazując na rekordowe wysyłki oraz rosnący niepokój wśród globalnych importerów.

Rekordowe wyniki i optymistyczne prognozy

Analitycy zdecydowali się na podniesienie prognoz, biorąc pod uwagę wyjątkowo wysoką dynamikę handlu w ostatnich tygodniach. Eksport pszenicy z Rosji w sezonie 2025/26 ma wynieść 47,4 mln ton, natomiast w kolejnym cyklu (2026/27) sięgnie 45,2 mln ton.

O determinacji eksporterów świadczą dane z marca – wysłano wówczas 4,7 mln ton ziarna, co niemal zrównało się z historycznym rekordem dla tego miesiąca.

Importerzy kupują mimo żniw

Kluczowe kierunki, w których trafia eksport pszenicy z Rosji, wykazują niesłabnące zapotrzebowanie:

  • Egipt: Utrzymuje wysoki poziom importu, mimo że w kraju trwają już własne zbiory.
  • Turcja: Zwiększenie limitów importowych na inne zboża sugeruje, że popyt w regionie jest znacznie wyższy, niż wcześniej zakładano.

Według Andrieja Sizowa, dyrektora SovEcon, nabywcy stali się nerwowi ze względu na niskie zapasy. Popyt stał się nieelastyczny – wielu importerów realizuje zakupy priorytetowo, obawiając się o dostępność towaru w przyszłości.

Globalne ryzyka pogodowe wspierają rosyjską podaż

Podczas gdy eksport pszenicy z Rosji korzysta z dobrych perspektyw zbiorów na południu kraju, reszta świata boryka się z problemami:

  • Susza w Europie pogarsza prognozy plonowania na Starym Kontynencie.
  • USA raportuje słabą kondycję pszenicy ozimej.
  • Zjawisko El Niño zagraża uprawom w Australii oraz Indiach.

Dodatkowym wsparciem dla handlu pozostaje polityka celna – rosyjskie cła eksportowe na pszenicę, jęczmień i kukurydzę pozostają na poziomie zerowym, co ułatwia agresywną walkę o rynki zbytu w obliczu ogromnych światowych zapasów.

Pogoda 5 maja- mapa opadów nad ranem

0
Pogoda 5 maja
Pogoda 5 maja

Na zachodzie i północy w wielu miejscach popada deszcz

Przed nami ciepła noc. Przeważnie zanotujemy 11-13 stopni a od Podlasia po centrum, Kujawy, Wielkopolskę, Śląsk lokalnie 14-15 stopni na plusie. Chłodniej na Kaszubach- tu zaledwie 4-6 stopni.

Deszcz w nocy pokropi lokalnie od Suwalszczyzny poprzez Kurpie, środkowe, północne, zachodnie Kujawy, środkową Wielkopolskę a nad ranem przelotnie popada wzdłuż granicy z Niemcami.

Dzień pod znakiem zapytania

Wiadomo, że strefa opadów z okolic granic z Niemcami ma w ciągu dnia wędrować przez zachodnią, północną Wielkopolskę, Zachodniopomorskie, północno zachodnie, północne Kujawy, Kaszuby i dalej w stronię Pomorza Gdańskiego, Warmii- co do Suwalszczyzny, Kurpii, Mazur, środkowej części Kujaw jeszcze jest znak zapytania. Gdybym miał rysować mapę dałbym tutaj szansa na burze. Nad ranem jutro będę mógł rozrysować te sumy opadów i granice dokładniej.

Największa szansa na największy deszcz według aktualnej wersji przypadnie w rejonie Elbląga- 5-15 mm. Im bliżej granicy z Niemcami tym te opady będą bardziej lokalne, porozrywane, przelotne.

Jeśli burze powstaną- rano się okaże to lokalnie by mogło spaść gdzieś między Suwałkami, Mławą, Toruniem 15-22 mm deszczu.

Wiatr na południu i w centrum powieje dość silnie z południa. W strefie szans na opady wiatr już z północy; północnego wschodu i dużo słabszy.

Pogoda 5 maja

Sklep- https://sklep.agroprofil.pl/

Radar opadów w Europie- https://www.eumetnet.eu/observations/opera-radar-animation/