Strona główna Blog Strona 21

Ministerstwo rolnictwa sięgnie po wsparcie unijne dla poszkodowanych sadowników

0

W obliczu katastrofalnych przymrozków, które w ostatnich tygodniach spustoszyły polskie sady i plantacje, resort rolnictwa przechodzi do ofensywy na forum unijnym. Podczas nieformalnego szczytu ministrów rolnictwa UE na Cyprze (04.05.2026), szef resortu Stefan Krajewski zapowiedział walkę o nadzwyczajne środki z Brukseli oraz głęboką reformę Wspólnej Polityki Rolnej.

Kryzys w sadach: Straty sięgające 100%

Sytuacja w wielu regionach kraju, ze szczególnym uwzględnieniem Lubelszczyzny, jest dramatyczna. Fala anomalii pogodowych zniszczyła uprawy w stopniu uniemożliwiającym zbiory w wielu gospodarstwach.

  • Wniosek do KE: Polska delegacja oficjalnie potwierdziła, że przygotowuje wniosek o wsparcie nadzwyczajne do Komisji Europejskiej. Środki te mają pochodzić z unijnej rezerwy rolnej, dedykowanej sytuacjom klęsk żywiołowych.
  • Wsparcie krajowe: Niezależnie od funduszy unijnych, resort zabezpieczył pieniądze w budżecie krajowym. Pomoc ma być uruchamiana niezwłocznie po zakończeniu prac komisji wojewódzkich szacujących straty.

WPR do poprawki – systemowa niewydolność

Wypowiedzi ministra w Nikozji rzucają światło na szerszy problem unijnej polityki. Obecne mechanizmy zarządzania ryzykiem okazują się fikcją dla większości producentów.

  • Niska partycypacja: Z unijnych narzędzi ochrony korzysta obecnie zaledwie 2,5% gospodarstw w UE, choć celem było 12%.
  • Bariera biurokratyczna: Polska domaga się uproszczenia zasad WPR. „Obecne instrumenty muszą być lepiej dopasowane do realiów gospodarstw. Rolnicy muszą móc z nich faktycznie korzystać” – podkreślał minister Krajewski.

Prewencja zamiast gaszenia pożarów

Przy średnich stratach klimatycznych w rolnictwie UE sięgających 28 mld euro rocznie, Polska postuluje zmianę strategii z reaktywnej na prewencyjną. Kluczowe inwestycje, które mają zwiększyć odporność gospodarstw, to przede wszystkim:

  1. Retencja wody – kluczowa w walce z suszą i stabilizacją upraw.
  2. Bioasekuracja – ochrona przed zagrożeniami biologicznymi.
  3. Systemy wczesnego ostrzegania – lepsze wykorzystanie danych meteorologicznych do ochrony plantacji.

Okiem redakcji

Sytuacja w maju 2026 roku pokazuje, że polskie rolnictwo znalazło się w kleszczach. Z jednej strony rolnicy borykają się z niestabilnym rynkiem globalnym i presją cenową, z drugiej – z brutalnymi zmianami klimatu. Skuteczne sięgnięcie po unijną rezerwę rolną jest w tej chwili niezbędne, by utrzymać płynność finansową tysięcy gospodarstw sadowniczych, które bez pomocy mogą nie przetrwać do kolejnego sezonu.


Źródło: Opracowanie redakcyjne na podstawie komunikatów MRiRW oraz relacji ze szczytu ministerialnego w Nikozji (04.05.2026).

Zielone AGRO SHOW 2026 Ułęż – data, lokalizacja i program wydarzenia

0
Zielone Agro Show

Już w maju 2026 roku odbędzie się kolejna edycja jednego z najważniejszych wydarzeń rolniczych w Polsce – Zielone AGRO SHOW 2026. To wyjątkowe targi plenerowe, które od lat przyciągają tysiące rolników, hodowców oraz osób związanych z branżą agro. Jeśli planujesz wizytę lub dopiero zastanawiasz się, czy warto się wybrać, poniżej znajdziesz kompletny przewodnik – z odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania: kiedy, gdzie, co zobaczysz i jak się przygotować.

ZIELONE AGRO SHOW

Kiedy odbędzie się Zielone AGRO SHOW 2026?

Zielone AGRO SHOW 2026 odbędzie się w dniach 23–24 maja 2026 roku. Wydarzenie rozpoczyna się w godzinach porannych i trwa do popołudnia, dzięki czemu można spokojnie zaplanować cały dzień na zwiedzanie i udział w pokazach. Termin nie jest przypadkowy – koniec maja to okres, w którym maszyny zielonkowe są szczególnie potrzebne w gospodarstwach, a więc ich prezentacje mają charakter. praktyczny.

Dzięki temu odwiedzający mogą zobaczyć sprzęt dokładnie w takich warunkach, w jakich będzie później wykorzystywany. Warto zapisać tę datę już teraz, aby nie przegapić jednego z najważniejszych wydarzeń rolniczych w Polsce.

Lokalizacja wystawy – gdzie odbywa się Zielone AGRO SHOW?

Zielone AGRO SHOW odbywa się na terenie Moto-Park Ułęż (dawne lotnisko) w miejscowości Nowodwór, w województwie lubelskim. To rozległy, otwarty obszar, który doskonale sprawdza się przy organizacji wydarzeń plenerowych na dużą skalę.

Dzięki takiej lokalizacji targi mają zupełnie inny charakter niż typowe imprezy halowe. Odwiedzający będą mogli zobaczyć maszyny w pracy – podczas koszenia, zbioru czy transportu zielonki. To właśnie pokazy polowe stanowią jedną z największych atrakcji wydarzenia i jego znak rozpoznawczy.

Adres: Moto-Park, 08-503 Nowodwór (byłe lotnisko Ułęż)
GPS: 51.62248°N, 22.0883°E

Czy wstęp jest płatny i czy trzeba się rejestrować?

Jedną z największych zalet wydarzenia jest jego dostępność. Wstęp na Zielone AGRO SHOW jest bezpłatny, podobnie jak parking. Nie ma też obowiązku wcześniejszej rejestracji, co znacznie ułatwia spontaniczny przyjazd.

Program wydarzenia – Zielone AGRO SHOW 2026

Program Zielonego AGRO SHOW został przygotowany tak, aby każdy odwiedzający mógł maksymalnie wykorzystać czas spędzony na miejscu.

Najważniejsze elementy harmonogramu skupiają się wokół pokazów pracy maszyn rolniczych w warunkach polowych oraz wydarzeń towarzyszących, takich jak Animal Show i prezentacje wystawców.

Poniżej znajdziesz szczegółowy program wydarzenia z podziałem na dni, który pomoże zaplanować wizytę i nie przegapić najważniejszych punktów targów.

Sobota, 23 maja 2026

Godzina Wydarzenie Miejsce Rodzaj
9:00–17:00 Wystawa otwarta dla zwiedzających Teren wystawy Prezentacja maszyn
9:00–10:00 Akredytacja dziennikarzy Biuro wystawy Inne
9:00–17:00 Pokazy rodzimych ras kóz i owiec Strefa Animals Pokaz
9:00–17:00 Całodzienne przejażdżki konne Strefa Animals Inne
9:30–11:30 Wycena bydła rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej Ring Główny Pokaz
10:00–11:00 Wycena kozy Kazimierzowskiej Strefa Animals Pokaz
11:00–12:00 Pokaz maszyn – kosiarki i przetrząsacze Pola pokazowe Pokaz maszyn
11:00–12:00 Czempionaty koni ras rodzimych Strefa Animals Inne
11:30–12:00 Pokaz alpak Ring Główny Pokaz
12:00–14:00 Wycena bydła rasy białogrzbietej Ring Główny Pokaz
12:00–13:00 Indywidualne prezentacje maszyn Stoiska przy polach Prezentacja
12:00–13:00 Pokaz grupy rekonstrukcyjnej Strefa Animals Pokaz
13:00–14:00 Konkurs zręczności powożenia Strefa Animals Konkurs
13:00–14:00 Pokaz maszyn – prasy i sieczkarnie Pola pokazowe Pokaz maszyn
14:00–15:00 Wręczenie nagród Ring Główny Nagrody
14:00–15:00 Indywidualne prezentacje maszyn Stoiska przy polach Prezentacja

Niedziela, 24 maja 2026

Godzina Wydarzenie Miejsce Rodzaj
9:00–17:00 Wystawa otwarta dla zwiedzających Teren wystawy Inne
9:00–9:30 Otwarcie Animal Show Ring Główny Inne
9:30–11:00 Prezentacja czempionów Ring Główny Prezentacja
10:00–11:00 Prezentacja koni ras rodzimych Strefa Animals Prezentacja
11:00–12:00 Pokaz maszyn – kosiarki i przetrząsacze Pola pokazowe Pokaz maszyn
11:00–12:00 Wręczenie nagród hodowcom Ring Główny Nagrody
12:00–12:30 Pokaz alpak Ring Główny Pokaz
12:30–13:30 Konkurs Młodzi Hodowcy Ring Główny Konkurs
13:00–14:00 Pokaz maszyn – prasy i sieczkarnie Pola pokazowe Pokaz maszyn
13:00–14:00 Przejażdżki zaprzęgami Strefa Animals Inne
14:00–15:00 Indywidualne prezentacje maszyn Stoiska przy polach Prezentacja

Dlaczego warto odwiedzić Zielone AGRO SHOW?

Zielone AGRO SHOW to jedno z najważniejszych wydarzeń dla hodowców bydła mlecznego i producentów pasz zielonych w Polsce. Największą jego zaletą są pokazy maszyn w realnych warunkach polowych, które pozwalają zobaczyć sprzęt w praktyce i łatwo porównać oferty różnych producentów.

Zielone AGRO SHOW to:

  • jedyna w Polsce wystawa tak mocno ukierunkowana na produkcję zielonki i hodowlę bydła mlecznego,
  • możliwość zobaczenia maszyn w pracy, a nie tylko na ekspozycji,
  • miejsce, gdzie spotkasz czołowych producentów sprzętu rolniczego,
  • możliwość rozmowy bezpośrednio z ekspertami i doradcami,
  • wydarzenie, które gromadzi ok. 150 wystawców i ponad 30 tysięcy odwiedzających,
  • świetna okazja do zdobycia wiedzy, inspiracji i kontaktów biznesowych.

Dla wielu rolników to nie tylko targi, ale realne wsparcie przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych i rozwijaniu gospodarstwa.

Zapraszamy do odwiedzenia zespołu Agro Profil na stoisku nr 35!

Szczegółowe informacje znajdują się na stronie organizatora.

Wsparcie dla KGW – ruszył nabór wniosków na rok 2026!

0
Koła Gospodyń Wiejskich (KGW))

KGW mogą już ubiegać się o dofinansowanie swojej działalności statutowej. Od 30 kwietnia 2026 r. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyjmuje dokumenty od organizacji wpisanych do Krajowego Rejestru Kół Gospodyń Wiejskich. W tym roku do podziału jest aż 140 mln zł, które realnie wesprą lokalne społeczności.

Cyfrowe wnioski dla KGW

Największą nowością w obecnym naborze jest przejście na system w pełni cyfrowy. Wnioski o wsparcie finansowe dla KGW przyjmowane są wyłącznie drogą elektroniczną za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych (PUE) ARiMR. Dla osób, które nie czują się pewnie w obsłudze systemów online, przygotowano pomoc – doradcy w biurach powiatowych Agencji oferują wsparcie przy przejściu przez proces e-rekrutacji.

Cele finansowania dla KGW

Otrzymane środki można spożytkować na szeroki wachlarz działań. KGW mają możliwość sfinansowania m.in.:

  • inicjatyw społeczno-wychowawczych i oświatowych,
  • wydarzeń kulturalnych i krzewienia kultury ludowej,
  • przedsięwzięć promujących wszechstronny rozwój terenów wiejskich.

Terminy i budżet dla KGW

Nabór potrwa do 30 września 2026 roku, jednak warto się pośpieszyć. W przypadku wyczerpania puli 140 mln zł przed końcem września, przyjmowanie dokumentów zostanie zakończone wcześniej. O kolejności przyznania środków decyduje data poprawnego złożenia wniosku w systemie.


Źródło: ARiRM

Dotacje na silosy 2026: Wielkie uproszczenia w procedurach i nowe stawki

0
dotacje na silosy
Dotacje na silosy - zdjęcie poglądowe

Planujesz inwestycje w gospodarstwie? Nadchodzące dotacje na silosy będą przyznawane na znacznie prostszych zasadach niż dotychczas. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wprowadza kluczowe zmiany w interwencji I.10.3 (Inwestycje zapobiegające rozprzestrzenianiu się ASF), które mają wyeliminować biurokrację i przyspieszyć wypłatę środków dla rolników.

Uproszczone dotacje na silosy – co się zmienia w przepisach?

Największą rewolucją jest odejście od refundacji na podstawie faktur. Dotychczasowy system zostanie zastąpiony ryczałtem (kosztami jednostkowymi). Dla rolnika oznacza to potężne ułatwienie:

  • Brak ofert: Przy składaniu wniosku nie musisz już przedstawiać ofert od różnych dostawców.
  • Brak faktur: Rozliczenie inwestycji odbędzie się bez konieczności przedkładania faktur przy wniosku o płatność.
  • Szybsza weryfikacja: Urzędnicy nie będą już oceniać zasadności konkretnego wyposażenia silosu – liczy się efekt końcowy i ładowność.

Nowy kalkulator wsparcia: Ile wyniosą dotacje na silosy?

Wysokość pomocy zależy od tonażu oraz tego, czy konstrukcja posiada płytę fundamentową. Dzięki sztywnym stawkom, wysokość wsparcia obliczysz już na etapie planowania.

Stawki dla silosów z płytą fundamentową:

  • Do 20 ton: 1 930 zł/t
  • Powyżej 20 do 100 ton: 1 210 zł/t
  • Powyżej 100 ton: 990 zł/t

Stawki dla silosów bez płyty fundamentowej:

  • Do 20 ton: 1 570 zł/t
  • Powyżej 20 do 100 ton: 850 zł/t
  • Powyżej 100 ton: 630 zł/t

Harmonogram naboru na dotacje na silosy

Nowe przepisy wejdą w życie jeszcze w tym roku. Zaplanowany termin składania wniosków to okres od 2 września do 1 października 2026 r. To idealny moment, aby przeanalizować potrzeby magazynowe gospodarstwa pod kątem paszowym, ponieważ wsparcie dotyczy właśnie silosów na paszę oraz zboże przeznaczone na paszę.

Obecnie projekt wytycznych trafił do konsultacji. Jeśli chcesz mieć wpływ na ostateczny kształt przepisów, uwagi można przesyłać drogą mailową do MRiRW w ciągu 14 dni od publikacji projektu.

Źródło: MRiRW

Dzień Strażaka: jak wygląda praca i dlaczego jest tak ważna na wsi?

0
Dzień Strażaka

Dzień Strażaka obchodzony 4 maja to idealny moment, by przyjrzeć się bliżej temu zawodowi. Choć większość z nas widzi strażaków głównie podczas akcji, ich codzienność wygląda zupełnie inaczej, niż mogłoby się wydawać. Wokół tej profesji krąży też wiele pytań: ile pracują, ile mają urlopu i czym dokładnie się zajmują? Oto najważniejsze odpowiedzi.

Dlaczego Dzień Strażaka obchodzimy 4 maja?

Data Dnia Strażaka nie jest przypadkowa. 4 maja to dzień św. Floriana, który jest uznawany za patrona strażaków, hutników i kominiarzy.

Święty Florian był rzymskim żołnierzem, który według tradycji zasłynął m.in. gaszeniem pożarów i pomocą potrzebującym. Zginął śmiercią męczeńską, a jego postać z czasem zaczęła być kojarzona z ochroną przed ogniem i żywiołami.

W Polsce kult św. Floriana jest szczególnie silny – jego wizerunek często można zobaczyć w remizach strażackich, na sztandarach czy podczas uroczystości. To właśnie dlatego Dzień Strażaka przypada 4 maja i ma nie tylko charakter zawodowy, ale też tradycyjny i symboliczny.

Kiedy pracuje strażak? System zmianowy, który zaskakuje

Jedną z największych różnic między pracą strażaka a typowym etatem jest długość zmiany. W Państwowej Straży Pożarnej standardem jest system zmianowy oparty na tzw. służbach 24-godzinnych.

W praktyce oznacza to, że strażak rozpoczyna służbę i przez pełne 24 godziny pozostaje w jednostce, gotowy do natychmiastowego wyjazdu. Po takiej służbie przysługuje mu zazwyczaj 48 godzin wolnego, choć dokładny rozkład może się różnić w zależności od jednostki i organizacji czasu służby.

Podstawy prawne dotyczące czasu służby znajdują się w ustawie o Państwowej Straży Pożarnej oraz w przepisach wykonawczych. Przyjmuje się, że przeciętny tygodniowy czas służby strażaka wynosi około 40 godzin, jednak jest on rozliczany w dłuższym okresie (tzw. okresie rozliczeniowym), właśnie ze względu na specyfikę 24-godzinnych dyżurów.

Warto podkreślić, że 24-godzinna zmiana nie oznacza ciągłej pracy bez przerwy. W czasie służby strażacy mają wyznaczone momenty na odpoczynek, jednak w każdej chwili mogą zostać wezwani do akcji – również w nocy. To sprawia, że nawet spokojna służba wymaga pełnej gotowości fizycznej i psychicznej.

W okresach zwiększonego zagrożenia, takich jak lato i żniwa, liczba wyjazdów może znacząco wzrosnąć. W praktyce oznacza to, że cała 24-godzinna służba upływa pod znakiem kolejnych interwencji – szczególnie na terenach rolniczych, gdzie często dochodzi do pożarów pól czy maszyn.

Ile dni urlopu ma strażak?

Wokół urlopów strażaków narosło sporo mitów. Często można spotkać się z informacją, że mają nawet 40 dni wolnego rocznie. W rzeczywistości podstawowy wymiar urlopu w Państwowej Straży Pożarnej jest określony ustawowo i wynosi 26 dni – czyli tyle samo, ile w przypadku większości pracowników zatrudnionych na etacie.

Podstawą prawną jest tutaj ustawa z dnia 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej. Zgodnie z jej zapisami strażakowi przysługuje urlop wypoczynkowy na poziomie odpowiadającym standardowemu wymiarowi w Polsce.

Skąd więc pojawiają się wyższe liczby? Wynikają one z dodatkowych dni wolnych, które mogą przysługiwać strażakom w określonych sytuacjach. Chodzi m.in. o:

  • dodatkowy urlop za długoletnią służbę,
  • urlopy związane ze szczególnymi warunkami pełnienia służby,
  • dni wolne wynikające z systemu zmianowego.

W praktyce oznacza to, że całkowita liczba dni wolnych w ciągu roku może być wyższa, ale nie jest to „podstawowy urlop” w rozumieniu przepisów.

Warto też pamiętać, że charakter pracy strażaka znacząco różni się od standardowej pracy biurowej. Służby trwające 24 godziny, nocne wyjazdy, duże obciążenie fizyczne i stres sprawiają, że regeneracja jest kluczowa. Dlatego system czasu służby i dodatkowe uprawnienia mają na celu utrzymanie sprawności i gotowości do działania.

Co robi strażak na co dzień? To nie tylko gaszenie pożarów

W świadomości wielu osób strażak kojarzy się głównie z walką z ogniem. To jednak tylko część ich obowiązków. Na co dzień biorą udział w akcjach ratowniczych przy wypadkach drogowych, pomagają podczas powodzi i silnych burz, usuwają skutki wichur czy zabezpieczają niebezpieczne miejsca. Często są też pierwszymi osobami, które udzielają pomocy poszkodowanym jeszcze przed przyjazdem pogotowia. Zdarza się również, że interweniują w mniej oczywistych sytuacjach – na przykład ratując zwierzęta lub pomagając mieszkańcom w nagłych, nietypowych zdarzeniach.

Duża część ich pracy odbywa się poza akcjami. Regularne ćwiczenia, treningi i szkolenia są niezbędne, by w sytuacji zagrożenia działać automatycznie i bez wahania. To właśnie te godziny przygotowań sprawiają, że w krytycznym momencie strażacy potrafią działać szybko i skutecznie.

Dzień Strażaka – bohaterowie ważni także dla rolników

Na terenach wiejskich strażacy odgrywają kluczową rolę, szczególnie w okresie intensywnych prac polowych. Dla rolników ich interwencje to często walka o coś więcej niż tylko mienie – to walka o plony, które są efektem wielu miesięcy pracy.

Najbardziej newralgiczny czas to lato i żniwa. Wysuszone zboża, wysokie temperatury i pracujące niemal bez przerwy maszyny rolnicze tworzą warunki, w których wystarczy iskra, by doszło do pożaru. Płonące ściernisko czy zapalony kombajn to scenariusze, które niestety powtarzają się co roku. W takich sytuacjach liczy się natychmiastowa reakcja. Ogień na polu potrafi w ciągu kilkunastu minut objąć kilka hektarów i przenieść się na kolejne uprawy lub zabudowania gospodarcze. Strażacy często działają pod ogromną presją czasu, próbując zatrzymać żywioł, zanim zniszczy cały dorobek gospodarstwa.

Interwencje na wsi to jednak nie tylko pożary. Strażacy regularnie są wzywani do skutków gwałtownych burz – usuwają powalone drzewa, zabezpieczają dachy budynków gospodarczych i wypompowują wodę z zalanych obór, magazynów czy podwórek. Coraz częściej pomagają też przy lokalnych podtopieniach po intensywnych opadach, które potrafią sparaliżować pracę w gospodarstwie.

Ogromne znaczenie mają tutaj Ochotnicze Straże Pożarne. To właśnie druhowie z lokalnych jednostek najczęściej jako pierwsi docierają na miejsce zdarzenia. Znają teren, wiedzą, gdzie znajdują się pola, zabudowania i drogi dojazdowe, co w praktyce skraca czas reakcji i zwiększa szanse na opanowanie sytuacji.

W wielu przypadkach strażacy i rolnicy działają ramię w ramię. Rolnicy wykorzystują własny sprzęt, np. ciągniki z agregatami czy beczkowozy, by wspierać akcje gaśnicze, a strażacy koordynują działania i zabezpieczają teren. To współpraca, która niejednokrotnie decyduje o tym, czy uda się zatrzymać ogień lub ograniczyć straty. Dlatego na wsi strażak to nie tylko służba ratunkowa – to często ktoś, kto w krytycznym momencie pomaga ocalić efekty całorocznej pracy.

Dzień Strażaka – dobra okazja, by powiedzieć „dziękuję”

Choć ich praca trwa każdego dnia, 4 maja to symboliczny moment, by ją docenić. Nie potrzeba wielkich gestów – czasem wystarczy zwykłe „dziękuję”. To zawód, który opiera się na służbie innym. Dlatego właśnie strażacy od lat są uznawani za jednych z prawdziwych bohaterów codzienności.

14 dni z ciągnikiem John Deere 6M 200. Jak sobie poradził i ile spalił?

0
14 dni z ciągnikiem John Deere 6M 200. Jak sobie poradził i ile spalił?
John Deere 6M 200 całkiem sprawnie radził sobie z agregatem Horsch Terrano 4,3 m. Fot. E. Lemański

Nasza redakcja tej wiosny miała okazję przetestować ciągnik John Deere 6M 200. I to nie przez dzień czy dwa, ale przez całe dwa tygodnie! Dzielimy się tym, jak sprawdził się w naprawdę ciężkiej pracy oraz jak współpracuje się z takim ciągnikiem.

Rama tworzy charakter w ciągnikach John Deere serii 6M

O charakterze ciągników serii 6M decyduje rama, na której zostały zbudowane. Łącznie serię dzielimy na 5 kategorii, w zależności od zastosowanej ramy. Różnica między ciągnikiem z najmniejszą ramą a ciągnikiem z największą jest tak znacząca, że mówimy o kompletnie różnych maszynach, stworzonych do całkowicie innych zadań. Cała seria składa się z 17 modeli, co sprawia, że 6M znajdziemy zarówno w niewielkim gospodarstwie, jak i u największych potentatów.

Nasza redakcja miała okazję testować jeden z większych modeli serii, czyli 6M 200. Jest to ciągnik z dużą ramą, w którym sześciocylindrowa jednostka napędowa o pojemności 6,8 litra generuje moc maksymalną na poziomie 220 KM.

John Deere, który nie boi się ciężkiej pracy

Wystarczy stanąć obok ciągnika John Deere 6M 200, by już na pierwszy rzut oka stwierdzić, że to maszyna stworzona z myślą o ciężkiej pracy. Dlaczego? Ze względu na jego gabaryty, jest on po prostu duży jak na 220-konny ciągnik. Rozstaw osi wynoszący 2800 mm i masa własna na poziomie 8,5 tony pozwalają sprawnie pracować z narzędziami lub maszynami, które wydawałyby się zbyt duże dla typowego ciągnika o tej mocy.

A takim narzędziem z pewnością był agregat Horsch Terrano o szerokości 4,3 m. Pracowaliśmy nim na głębokości 26 cm, na glebie lekkiej, ale za to bardzo zbitej przez kombajn do zbioru ziemniaków, który pracował na tym polu jesienią. Ku naszemu zdziwieniu John Deere 6M 200 radził sobie zaskakująco dobrze.

Dla jasności, około 8–9 km/h to było już jego maksimum, a zdarzały się też kawałki z cięższą glebą, gdzie ciągnik niemal zatrzymywał się w miejscu. Mimo to udało się osiągnąć wydajność na poziomie 3 ha/h i mowa tu nie o średniej z kilku hektarów, a z blisko 30!

Najbardziej szokuje jednak spalanie – 8,7 l/ha. Nie był to jednorazowy przypadek, bo przy pracy z pługiem dłutowym Maschio o szerokości 3 metrów, na głębokość 40 cm, bez podcinaczy spalił 13 l/ha, co jest również wynikiem świetnym. W praktyce porównując go do innych ciągników, można przyjąć, że spalanie w obu przypadkach było o około 1 litr mniejsze na każdym hektarze. Jest to zapewne zasługa pracy z wysokim obciążeniem, wydajności silnika oraz przekładni eAutoPowr, która za nas dbała o to, by ciągnik pracował w optymalnym zakresie obrotowym.

14 dni z ciągnikiem John Deere 6M 200. Jak sobie poradził i ile spalił?
Wydajność i spalanie po przepracowaniu blisko 30 hektarów z agregatem do uprawy bezorkowej. Fot. E. Lemański

Komfort pracy

Na początku trzeba zaznaczyć, że John Deere 6M ma być w samym założeniu ciągnikiem bardziej budżetowym niż 6R. Dlatego nie możemy oczekiwać tego samego, co nie znaczy, że w testowanym przez nas 6M 200 było źle. Kabina operatora jest amortyzowana i posiada 6 słupków, ale w praktyce niewiele to zmienia, bo dwa słupki trzymające drzwi są naprawdę wąskie i zabierają niewiele widoczności.

Fotel jest wygodny, a podłokietnik prosty i intuicyjny. Na przednim słupku znajduje się panel, na którym mamy podgląd na aktualne parametry pracy maszyny, osiągane wydajności itp. Niestety nie jest on dotykowy, a czasem po prostu chciałoby się przełączyć karty, dotykając ekran. Sterujemy nim natomiast przyciskami i pokrętłem, umieszczonymi po prawej stronie kabiny. Zdecydowanie na plus jest też pakiet oświetlenia LED z możliwością konfiguracji 2 trybów.

14 dni z ciągnikiem John Deere 6M 200. Jak sobie poradził i ile spalił?
Mimo braku kabiny 4- słupkowej widoczność była bardzo dobra. Fot. E. Lemański

Inny poziom zarządzania gospodarstwem

Testowany przez nas model wyposażony był w nawigację oraz modem JDLink pozwalający na bieżąco śledzić pracę maszyny zdalnie oraz wysyłać zadania z poziomu aplikacji w telefonie. Podróżując po świecie i odwiedzając naprawdę duże gospodarstwa, zauważyliśmy, że do zarządzania flotą maszyn korzystają one w zasadzie wyłącznie z Operations Center. Po tych testach zrozumieliśmy, dlaczego.

Operations Center to aplikacja z jednej strony prosta i na tyle intuicyjna, że można się jej nauczyć dosłownie w chwilę, z drugiej zaś potrafi na bieżąco zbierać i przetwarzać, w możliwie przystępny dla rolnika sposób, ogrom danych, min. o spalaniu, wydajności, prędkości, trasach przejazdów czy efektywności pracy poszczególnych pracowników.

14 dni z ciągnikiem John Deere 6M 200. Jak sobie poradził i ile spalił?
Aplikacja Operations Center to nieocenione narzędzie w zarządzaniu flotą. Fot. E. Lemański

Ceny zbóż: KE koryguje prognozy zbiorów. Pszenica w górę, ale czy dane nadążają za rzeczywistością? [ANALIZA]

0
KE - prognozy zbiorów zbóż w UE

Ceny zbóż na światowych giełdach wchodzą w nową fazę zmienności. Najnowszy bilans rynkowy Komisji Europejskiej z 30 kwietnia 2026 r. przynosi istotne zmiany w prognozach produkcji dla unijnego rolnictwa. Choć liczby wskazują na solidne zbiory, rynki terminowe zdają się ignorować urzędowy optymizm, wyceniając narastające ryzyka pogodowe.

Produkcja w górę, jęczmień pod kreską

Zgodnie z danymi zaprezentowanymi przez KE w raporcie, całkowita produkcja zbóż w UE (Usable production) ma wynieść 277 636 tys. ton. Jest to wynik o 0,9% wyższy od średniej 5-letniej.

Kluczowe korekty w poszczególnych gatunkach:

  • Pszenica miękka (Common wheat): Wyraźna rewizja w górę o 1,47 mln ton względem marca, co daje prognozę produkcji na poziomie 127 328 tys. ton.
  • Jęczmień (Barley): Znaczące cięcie prognoz o blisko 1,9 mln ton m/m, do poziomu 52 872 tys. ton.
  • Kukurydza (Maize): Stabilizacja na poziomie 61 150 tys. ton.

Ryzyko pogodowe a ceny zbóż z nowego zbioru

Mimo optymistycznych szacunków produkcyjnych, sytuacja na giełdach maluje zupełnie inny obraz. Ceny zbóż z nowego zbioru są obecnie znacznie wyższe niż przed rokiem. Wynika to z faktu, że inwestorzy zaczynają w coraz większym stopniu uwzględniać ryzyko pogodowe, którego oficjalne statystyki jeszcze nie „widzą”.

Warto zauważyć, że opublikowany 30 kwietnia raport o produkcji następuje kilka dni po publikacji prognoz plonów oraz raportu o stanie upraw. Dane te bazują na sytuacji polowej z około dwutygodniowym opóźnieniem. Oznacza to, że obecny optymizm dotyczący pszenicy miękkiej nie uwzględnia w pełni fali mrozów (lokalnie do -10°C) oraz pogłębiającego się deficytu wody w Europie Środkowej z trzeciej dekady kwietnia.

Zapasy końcowe pod lupą – drenaż magazynów pszenicy?

Najnowszy bilans KE na sezon 2026/27, przedstawiony w dokumencie, wskazuje na istotne przetasowania w unijnych magazynach. Całkowite zapasy końcowe zbóż (Ending stocks) w UE prognozowane są na poziomie 45 175 tys. ton, co oznacza spadek o 1 189 tys. ton w skali roku.

Prognozowane zmiany zapasów (Change in stocks):

  • Pszenica miękka: Przewiduje się głęboki drenaż zapasów o 1 964 tys. ton, co pozostawi w magazynach 14,6 mln ton ziarna na koniec sezonu.
  • Kukurydza: Zapasy mają skurczyć się o 741 tys. ton do poziomu 18,39 mln ton.
  • Jęczmień i Owies: W tych segmentach KE spodziewa się wzrostów zapasów, odpowiednio o 84 tys. ton oraz 1 109 tys. ton.

Tabela: Bilans zbóż w UE wg KE (stan na 30.04.2026)

GatunekProdukcja (tys. t)Eksport poza UE (tys. t)Zapasy końcowe (tys. t)Zmiana zapasów (tys. t)
Pszenica miękka127 32829 64814 601-1 964
Jęczmień52 87210 1103 254+84
Kukurydza61 1503 99318 391-741
SUMA ZBOŻA277 63645 03245 175-1 189

Ceny zbóż pod wpływem geopolityki

Na nastroje rynkowe silnie wpływa sytuacja geopolityczna. Trwający od 2 miesięcy konflikt z Iranem oraz niepewność na rynku ropy determinują kurs dolara i koszty transportu. Przy prognozowanym spadku zapasów pszenicy i kukurydzy w UE, każda kolejna anomalia pogodowa może wywołać gwałtowny rajd cenowy.

Wniosek:

Prognoza KE to sygnał solidnej podaży, ale obarczony dużym ryzykiem aktualizacji. Rynki finansowe już teraz wysyłają ostrzeżenie – wyższe niż przed rokiem ceny zbóż na kontraktach jesiennych oraz prognozowany spadek zapasów sugerują, że maj może przynieść bolesną korektę dzisiejszych, optymistycznych szacunków Komisji.


Opracowano na podstawie danych Komisji Europejskiej (DG AGRI) z dnia 30.04.2026 r.

Ursus 2.0: Czy 130 lat historii i „nowe rozdanie” wystarczą, by odzyskać polskie pole?

0
URSUS - co dalej?
URSUS - co dalej? - wizualizacja poglądowa

Historia Ursusa to gotowy scenariusz na thriller biznesowy. Od produkcji armatury w XIX wieku, przez fascynację Sienkiewiczem, po bolesny upadek w 2021 roku. Dziś, w maju 2026 roku, pod skrzydłami nowego inwestora, marka próbuje powtórzyć scenariusz znany z innej legendy polskiego przemysłu – Rometa. Czy „niedźwiedź” wróci do formy tak skutecznie, jak kultowy „pegaz”?

Od „Quo Vadis” do potęgi silników

Mało kto pamięta, że nazwa Ursus została nadana firmie w 1902 roku przez udziałowców zafascynowanych lekturą „Quo Vadis”. Przed wojną zakłady były symbolem nowoczesności, produkując czołgi i kultowe motocykle Sokół. Po wojnie inżynierowie stworzyli legendy, na których wychowały się pokolenia rolników – model C-325 oraz nieśmiertelną „trzydziestkę” (C-330). Ten ogromny kapitał zaufania stał się jednak w XXI wieku obosieczną bronią.

Lekcja z historii: Droga Rometa drogowskazem dla Ursusa?

Wielu ekspertów porównuje obecną sytuację Ursusa do historii marki Romet. Podobnie jak bydgoski producent rowerów i motorowerów, który po upadku państwowego giganta odrodził się dzięki prywatnemu kapitałowi i dziś dominuje na polskim rynku jednośladów, Ursus próbuje znaleźć nową tożsamość.

Rometowi udało się połączyć sentyment do nazw takich jak „Wigry” czy „Ogar” z nowoczesnym designem i globalnym łańcuchem dostaw. Ursus stoi przed identycznym wyzwaniem: musi przekonać rolników, że nowe maszyny to nie tylko „nalepione logo”, ale realna jakość, która przetrwa próbę czasu na polu, tak jak nowe Romety przetrwały próbę czasu na ścieżkach rowerowych.

Rok 2017 i „odcięty tlen”

Choć w mediach często podnosi się wątek „blokowania” firmy przez KNF, dane z 2017 roku pokazują głębszy kryzys. To wtedy Ursus pokazał pierwszą od trzech lat stratę. Załamały się wpływy z eksportu, a projekt autobusów elektrycznych pochłaniał gigantyczne koszty, odciągając uwagę od kluczowej produkcji rolniczej. Wizerunek spółki zaczął pękać – spadki na giełdzie i wyprzedaż akcji zwiastowały upadłość, która ostatecznie stała się faktem 12 lipca 2021 roku.

Nierówna walka z białoruską konkurencją

Ursus znalazł się w kleszczach. Z jednej strony naciskał Belarus, tańszy o 30-40%, który skutecznie przejmował segment najprostszych maszyn, omijając rygorystyczne certyfikacje Stage V. Z drugiej strony, polski rolnik coraz częściej wybierał technologię z Zachodu – marki New Holland czy John Deere. W styczniu 2018 roku sytuacja była dramatyczna – Ursus zarejestrował na krajowym rynku zaledwie 23 nowe ciągniki.

Ursus Dzisiaj: Co wiemy w maju 2026 roku?

Przejęcie majątku przez spółkę M.I. Crow za 74 mln zł w 2024 roku otworzyło nową kartę. Podobnie jak niegdyś Romet, nowy właściciel Ursusa stawia na technologiczny skok:

  • Prototypy ciągników: Nowy właściciel zaprezentował już koncepcje pięciu modeli w segmencie 75–120 KM. Mają one łączyć klasyczny design z nowoczesnymi silnikami i elektroniką.
  • Agro-Tech i Drony: Największą nowością są rolnicze drony opryskowe z logiem Ursusa. Pierwsze pokazy na Lubelszczyźnie to sygnał, że marka chce walczyć o miano lidera rolnictwa 4.0.
  • Walka o ludzi: Trwa intensywna rekrutacja inżynierów. Przekaz jest jasny: Ursus ma być nowoczesnym pracodawcą, gotowym na konkurowanie z największymi.

Werdykt rynku: Czy legenda ożyje?

Czy nowa era faktycznie zacznie się od ożywienia hal produkcyjnych? Branża z nadzieją patrzy na zapowiedzi premiery gotowych modeli podczas nadchodzącego AGRO SHOW w Bednarach. Polska wieś potrzebuje solidnej, krajowej alternatywy. Ursus wciąż ma to, czego nie da się kupić – 130 lat historii. Jeśli inwestorzy wyciągną wnioski z sukcesu Rometa i postawią na rzetelny serwis oraz jakość, „niedźwiedź” może jeszcze namieszać na europejskim rynku.

Ceny zbóż i oleistych: Podsumowanie tygodnia na giełdach

0
ceny zbóż i rzepalu

Ceny zbóż i oleistych: Na giełdach towarowych ceny zbóż oraz roślin oleistych mocno się wahają. Wpływają na to wysokie ceny paliw oraz złe warunki pogodowe. Kontrakty na nowe zbiory są drogie przez obawy o pogodę, natomiast „stara” unijna pszenica odnotowuje spadki. Warto dodać, że giełda w Paryżu (MATIF) skończyła tydzień w czwartek, a giełda w Chicago pracowała normalnie także w piątek 1 maja.


Ceny zbóż i oleistych a wzrosty cen ropy Brent

Ceny paliw mają kluczowy wpływ na to, ile kosztują ceny zbóż i oleje roślinne:

  • Lipcowa seria ropy Brent podrożała w tydzień aż o 10%.
  • W piątek ropa kosztowała ponad 108 dolarów za baryłkę, a obecnie notowania zbliżają się do 110 dolarów.
  • Tak wysokie ceny ropy napędzają drożyznę na rynku olejów; olej sojowy w USA osiągnął rekordowe poziomy.

Notowania na giełdzie MATIF (30.04.2026)

Tabela przedstawia ceny zbóż i rzepaku na zamknięciu czwartkowej sesji w Paryżu:

ProduktSymbolCena (Zamknięcie)Zmiana sesyjna
Pszenica (Stary zbiór – maj 26)MLK26191,50 €/t-1,92%
Pszenica (Nowy zbiór – wrzesień 26)MLU26212,75 €/t-1,73%
Kukurydza (Czerwiec 26)XBM26223,50 €/t-0,56%
Rzepak (Sierpień 26)XRQ26520,75 €/t-0,14%

Analiza zmian tygodniowych i rocznych

W mijającym tygodniu rynek mocno odczuł presję pogodową i energetyczną windując ceny zbóż i oleistych z wyjątkiem starej pszenicy na Matif. Ważnym sygnałem jest zmiana trendu w porównaniu do ubiegłego roku:

  • Zmiany roczne: Obecnie już tylko pszenica na MATIF kosztuje mniej o 5,5% niż o tej samej porze rok temu.
  • Kukurydza i rzepak: W skali roku oba te surowce wyraźnie podrożały. Kukurydza utrzymuje się na najwyższych poziomach od połowy 2024 roku (+12% – r/r), a rzepak korzysta z rajdu na rynku ropy i jest teraz o 5,5% droższy niż przed rokiem.
  • Nowy zbiór: Kontrakty na pszenicę z nowych zbiorów (seria wrześniowa) utrzymują znaczną przewagę cenową nad starą pszenicą, co odzwierciedla obawy o nadchodzące plony.

Pogoda: Ceny zbóż i rzepaku pod wpływem mrozu i suszy

Nowe zbiory są zagrożone przez bardzo trudne warunki pogodowe w Europie:

  • W Polsce wystąpił „suchy mróz” – temperatura przy ziemi spadła do -9 stopni przy wilgotności gleby na poziomie zaledwie 10%.
  • Takie warunki niszczą kwitnący rzepak i osłabiają zboża (zmniejszenie liczby kłosów).
  • Nagłe ocieplenie, nawet do 28 stopni, pogorszy sytuację, bo resztki wody z gleby szybko wyparują.
  • We Francji również brakuje deszczu, co dodatkowo podnosi ceny zbóż z nowych zbiorów.

Waluty i koszty

Kurs dolara pozostaje stabilny w okolicy 3,62–3,63 zł. Choć waluta nie drożeje gwałtownie, to w połączeniu z bardzo drogą ropą (wzrost o 10% w tydzień) koszty uprawy, paliwa i transportu pozostają na bardzo wysokim poziomie.

Podsumowanie: Na rynku widać duży niepokój o to, jakie będą nowe zbiory. Chociaż ostatnia sesja w Paryżu przyniosła korektę, to przez mrozy, suszę i rekordowo drogą ropę ceny zbóż na nowy sezon utrzymują się wysoko, a większość surowców jest już droższa niż przed rokiem.

Źródło cen: Eurnext-Paryż, CBoT

Ceny paliw: Stabilizacja diesla i droższa benzyna od wtorku [PROGNOZA]

0
ceny paliw spadają

Ceny paliw: Sytuacja na rynkach energetycznych staje się coraz bardziej wielowymiarowa. Panujący pat w negocjacjach na linii USA–Iran oraz trwająca blokada Cieśniny Ormuz doprowadziły do drastycznego uszczuplenia światowych rezerw, a globalny deficyt zapasów ropy szacuje się już na 500 mln baryłek. Dodatkowo, Cieśnina Malakka wyrasta na kolejny punkt zapalny – ewentualne zakłócenia na tym kluczowym szlaku azjatyckim mogą wywołać kolejne problemy na rynkach. Choć poniedziałkowe przedpołudnie przynosi lekkie odbicie cen ropy i diesla ARA na giełdach światowych, rynek w Polsce oczekuje na oficjalne ogłoszenie nowych limitów.


Analiza rynkowa: Rekordy benzyny i poniedziałkowe odbicie

Mimo chwilowego uspokojenia w ubiegły piątek, fundamenty rynkowe pozostają niezwykle trudne dla kierowców i gospodarki:

  • Benzyna Pb95 na szczycie: W hurcie i na stacjach benzyna jest obecnie najdroższa od wprowadzenia pakietu osłonowego CPN. Cena hurtowa netto z 1 maja osiągnęła rekordowy poziom 5 708 zł/m³.
  • Diesel ARA: Notowania oleju napędowego w Europie od początku wojny wzrosły o blisko 70%. Choć w piątek diesel potaniał o ok. 3%, dzisiejsze przedpołudnie przynosi ponowne, lekkie wzrosty stawek.
  • Ropa naftowa: Kontrakty na lipiec oscylują wokół 108 USD/b, podczas gdy seria czerwcowa wygasła (zakończyła obrót) na poziomie 114 USD/b.
  • Stabilny dolar: Kurs USD/PLN w okolicy 3,62 pomaga wyhamować gwałtowność podwyżek, ale nie wystarcza, by odwrócić trend wzrostowy wywołany brakiem surowca.

PROGNOZA: Ceny maksymalne na wtorek (05.05.2026)

W poniedziałek spodziewamy się oficjalnego obwieszczenia Ministerstwa Energii, które określi limity obowiązujące od wtorku. Na podstawie aktualnych cen hurtowych PKN Orlen oraz wzoru (hurt netto/1000 + 0,30 zł marży + 8% VAT), prognozujemy:

Rodzaj paliwaCena hurt netto (01.05)Prognoza Ceny Max (wtorek)Status rynkowy
Benzyna Pb955 708 zł/m³6,49 zł/lRekord pakietu CPN
Olej Napędowy (ON)6 465 zł/m³7,31 zł/lStabilizacja na wysokim poziomie

Sektor Agro: Stabilizacja, która nie przynosi ulgi

Dla rolników obecna sytuacja jest skrajnie trudna, gdyż stabilizacja następuje na bardzo wysokim pułapie:

  • Brak upustów: Rolnicy zamawiający paliwo w hurcie płacą pełną stawkę rynkową (6 465 zł/m³ za diesel – netto), nie korzystając z promocyjnych upustów handlowych (np. -35 gr/l) dostępnych dla klientów indywidualnych.
  • Koszty produkcji: Produkcja rolna w szczycie sezonu odbywa się przy rekordowych kosztach paliwa, co jest bezpośrednim skutkiem globalnego deficytu surowca.
  • Widmo 15 maja: Obecne rekordowe ceny są wciąż ograniczane przez taryfę VAT 8%, która zgodnie z planem ma obowiązywać tylko do połowy miesiąca. Warto pamiętać, że niższy VAT nie pomaga jednak transportowcom i rolnikom podlegającym temu podatkowi.

Podsumowanie: Dzisiejsze obwieszczenie oficjalnie usankcjonuje najwyższe w historii pakietu CPN stawki za benzynę Pb95 na poziomie 6,49 zł/l. Kierowcy i przedsiębiorcy muszą przygotować się na to, że nowy tydzień – obciążony ryzykiem w cieśninach Malakka i Ormuz – utrwali drożyznę na pylonach.

Źródło cen: PKN Orlen

Ubezpieczenie upraw rolnych. Nawet 30% więcej szkód z powodu zmian klimatu!

0

Ubezpieczenie upraw to skuteczny sposób na ograniczenie następstw spowodowanych nagłymi zjawiskami pogodowymi, które mogą przekreślić trud całorocznej pracy rolnika. Dzięki niemu każde gospodarstwo może zachować płynność i stabilność finansową w obliczu anomalii – uznawanych do niedawna za niszowe czy o zasięgu regionalnym.

Ubezpieczenie upraw a zmiany klimatu

Produkcja polowa wiąże się z wieloma ryzykami. Współczesne rolnictwo powinno stosować kompleksowe podejście do ich ograniczania. Oprócz dywersyfikacji działań, nowoczesnych technologii czy optymalizacji produkcji ubezpieczenie upraw rolnych jest jednym z kluczowych filarów bezpieczeństwa finansowego.

Rolnicy każdego roku stają przed nieprzewidywalnymi ekstremami. W obliczu zmian klimatu ochrona ubezpieczeniowa upraw staje się nie tylko elementem dobrej praktyki zarządzania gospodarstwem, lecz wręcz koniecznością. Choć polisa nie eliminuje ryzyka szkody, pozwala zminimalizować jej skutki.

– Postępujące zmiany klimatu sprawiają, że ryzyko nie tylko się zwiększa, ale też trudniej je przewidzieć. W takich warunkach odpowiednie zabezpieczenie działalności nabiera kluczowego znaczenia – mówi Dariusz Balcerak, regionalny dyrektor sprzedaży AGRO Ubezpieczeń z województwa świętokrzyskiego.

Kulminacja zjawisk pogodowych

Ekstremalne zjawiska pogodowe stają się coraz bardziej nieprzewidywalne i mogą spowodować straty sięgające nawet 90–100%. Warto zaznaczyć, że nie występują one już tylko lokalnie. Obecnie na obszarach, które przez dekady pozostawały „spokojne”, możemy spodziewać się kataklizmu.

Susze, mające dotychczas charakter sporadyczny, stają się powtarzającym zjawiskiem w wielu częściach kraju m.in. w Wielkopolsce, Kujawach czy Ziemi Lubuskiej. Jednocześnie coraz więcej notuje się gwałtownych, krótkotrwałych opadów deszczu, które prowadzą do lokalnych podtopień. Na sile przybierają także wiosenne przymrozki, szczególnie uderzające w sadowników i plantatorów rzepaku.

– W ostatnich latach niekorzystne zjawiska pogodowe stają się coraz częstsze i bardziej gwałtowne. Susza przestała być sporadycznym problemem. W wielu regionach pojawia się regularnie. Jednocześnie rośnie liczba nagłych, intensywnych opadów deszczu, które prowadzą do podtopień. Coraz większym zagrożeniem są także wiosenne przymrozki, szczególnie uderzające w sady oraz uprawy rzepaku – wylicza Dariusz Balcerak.

Nawet o 30% więcej szkód

AGRO Ubezpieczenia notują od pięciu lat wzrost liczby szkód. W 2024 roku najwięcej szkód wywołało gradobicie i deszcze nawalne, a w 2025 były to przymrozki wiosenne. Kolejne występujące ryzyka to huragan, susza, ogień, piorun, powódź, stres termiczny oraz osuwanie się ziemi stanowią one łącznie 8% wszystkich zgłoszonych szkód. Postępujące zmiany klimatu powodują, że wszystkie wymienione zagrożenia nie tylko się zwiększają, ale są też trudniejsze do przewidzenia, co sprawia, że rośnie rola odpowiedniego ubezpieczenia.

AGRO Ubezpieczenia podsumowanie szkód zgłoszonych w uprawach w latach 2018-2025
  
33% zgłoszeń dotyczyło ryzyka gradu  
32% zgłoszeń dotyczyło ryzyka przymrozków wiosennych
19% zgłoszeń dotyczyło ryzyka deszczu nawalnego 
8% zgłoszeń dotyczyło ryzyka ujemnych skutków przezimowania

Ubezpieczenie upraw rolnych. Nie stać mnie na ryzyko! [REPORTAŻ]

Ubezpieczenie upraw – zwróć uwagę na szczegóły

Wybór i zakup ubezpieczenia bywają skomplikowane. Można zawrzeć polisę, która wydaje się tania i spełnia wymóg formalny, ale w praktyce nie chroni w pełni upraw. W każdym wariancie należy sprawdzać, czy konkretne zdarzenie jest ujęte w umowie.

Gdy dochodzi do zdarzenia, często okazuje się, że:

– wiatr nie był huraganem i towarzystwo nie wypłaci odszkodowania,
 – deszcz nie był nawalny, brak odpowiedzialności ubezpieczyciela,
 – lista wyłączeń jest długa i szczegółowa.

Ochrona od wszystkich ryzyk pogodowych – jedyna taka oferta na rynku

W ramach ustawowych ryzyk rolnik może mieć zapewnioną ochronę m.in. przed gradem, huraganem czy przymrozkami. Brakuje jednak zabezpieczenia przed innymi zjawiskami, np. poparzeniem roślin czy połamaniem przez ciężki śnieg. Dlatego AGRO Ubezpieczenia, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rolników, wprowadziły do polisy Bezpieczne Uprawy rozszerzenie ubezpieczenia o ochronę od wszystkich ryzyk pogodowych. Dzięki temu rolnik otrzymuje:

szerszą ochronę, obejmującą nie tylko ustawowe ryzyka,
 – stabilność finansową i utrzymanie płynności w razie szkody,
 – odszkodowanie nawet przy nietypowych zdarzeniach pogodowych, które nie są objęte ustawą.

Za praktyczny przykład działania ochrony od wszystkich ryzyk pogodowych warto podać szkody spowodowane deszczem i wiatrem, gdzie nie ma znaczenia siła wiatru – nie musi on być huraganem. Nieistotna jest też wielkość opadów.

– Produkt Bezpieczne Uprawy jest ubezpieczeniem łatwym, przejrzystym, czytelnym i pozwala na szybką kalkulację ubezpieczenia w kilku wariantach. W najbliższych latach spodziewamy się dalszego wzrostu znaczenia danych w ocenie ryzyka – zarówno meteorologicznych, jak i satelitarnych. Możemy również oczekiwać większej segmentacji produktów oraz rozwoju ubezpieczeń upraw w zakresie ryzyk dodatkowych – mówi Paweł Komin, regionalny dyrektor sprzedaży AGRO Ubezpieczeń z województwa małopolskiego.

Co istotne, rolnicy mogą przystąpić do ubezpieczenia już na etapie planowania upraw. Dzięki temu rolnik jest chroniony od momentu siewu lub sadzenia aż po dostarczenie plonów do miejsca skupu, zapewniając kompleksowe bezpieczeństwo przez cały cykl produkcji.

– AGRO Ubezpieczenia jako jedyne towarzystwo w tej części Europy oferuje dobrowolną ochronę od wszystkich ryzyk pogodowych. Kompleksowy zakres wpływa na komfort prowadzenia działalności rolniczej. Gospodarz przed zgłoszeniem szkody nie musi weryfikować ryzyka pogodowego odpowiedzialnego za zniszczenia powstałe na jego polu – mówi Przemysław Saltarski, wiceprezes AGRO Ubezpieczeń.

Bezpieczeństwo od pola do stołu

Zauważamy wzrost zainteresowania naszą ofertą nazywaną potocznie ochroną od „pola do stołu”. Duży odsetek wystawianych przez pośredników ubezpieczeniowych polis obejmuje dwa dodatkowe ryzyka dostępne dla rolnika, niezależnie od wybranego przez niego pakietu. Właściciele gospodarstw coraz częściej zaczynają traktować ubezpieczenie upraw nie jako koszt, a jako inwestycję w bezpieczeństwo finansowe – wspomina Przemysław Saltarski.  

Ubezpieczenie upraw dotowane

System ubezpieczeń w Polsce funkcjonuje w oparciu o ustawę o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Istotnym wsparciem dla rolników są dopłaty do składek finansowane z budżetu państwa, które pokrywają część kosztów polisy. Dzięki temu ubezpieczenia są bardziej dostępne, a rolnicy częściej decydują się na objęcie ochroną większego areału upraw.

– Dopłaty ze Skarbu Państwa pokrywają nawet do 65% składki, co znacząco zwiększa dostępność ochrony upraw. Przy wyborze AGRO Ubezpieczeń składkę za polisę można nazwać idealnym stosunkiem ceny do zakresu ochrony. Jesteśmy dumni, że w taki sposób możemy służyć rolnikowi i mówiąc szerzej, przyczyniać się do zapewnienia bezpieczeństwa żywieniowego Polski – podkreśla Przemysław Saltarski.

W trosce o bezpieczeństwo każdego klienta

AGRO Ubezpieczenia to oferta nie tylko dla rolników. Produkt Bezpieczny Dom zapewnia szeroką ochronę domu lub mieszkania, w tym ochronę od wszystkich ryzyk – obejmuje budynek, wyposażenie, instalacje (fotowoltaika, pompy ciepła), szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta, a także NNW dla zwierząt domowych. Dla przedsiębiorców przygotowano pakiet Bezpieczne Mikroprzedsiębiorstwo, które chroni majątek firmy, sprzęt, maszyny i odpowiedzialność cywilną. Dodatkowo oferowane są ubezpieczenia komunikacyjne Bezpieczny Pojazd, uzupełniające ochronę dla klientów indywidualnych i firm.

W AGRO Ubezpieczeniach doskonale rozumiemy, że każdy ma inne potrzeby, dlatego dopasowujemy naszą ofertę do konkretnych oczekiwań naszych klientów i ich rodzin. Nasze produkty rozwijamy i modyfikujemy, słuchając głosu naszych ubezpieczonych i odpowiadając na realne potrzeby, z jakimi spotykają się w codziennym życiu i prowadzeniu działalności. Dzięki temu możemy tworzyć rozwiązania, które realnie wspierają bezpieczeństwo ich majątku, pracy i przyszłościpodsumowuje Przemysław Saltarski.

Pożar, przepięcie, gradobicie – jak uchronić się przed nieprzewidzianymi zdarzeniami?

Firma z polskim kapitałem

AGRO Ubezpieczenia jest w 100% polską firmą należącą do Funduszu Składkowego Ubezpieczenia Społecznego Rolników. Ubezpieczenia są dedykowane polskiej wsi i odzwierciedlają jej potrzeby. Oferowana jest kompleksowa ochrona obejmująca gospodarstwa, uprawy, maszyny, budynki, zwierzęta oraz działalność gospodarczą prowadzoną poza rolnictwem. Rozwiązania te zapewniają bezpieczeństwo rolników i ich rodzin w każdej sytuacji, zapewniając realną ochronę na każdym etapie prowadzenia gospodarstwa. Oferta ubezpieczeniowa dostępna jest w tysiącach punktów na terenie całego kraju.

Młody Mechanik Maszyn Rolniczych podczas Poznań Motor Show

0
Młody Mechanik Maszyn Rolniczych podczas Poznań Motor Show

Podczas tegorocznego Poznań Motor Show odbyły się finały XV Ogólnopolskich Mistrzostw Mechaników. Wydarzenie od lat łączy edukację techniczną z praktyką warsztatową, a jedną z najważniejszych kategorii dla branży rolniczej był „Młody Mechanik Maszyn Rolniczych”. Uczestnicy musieli wykazać się nie tylko wiedzą teoretyczną, ale przede wszystkim umiejętnościami potrzebnymi w pracy przy nowoczesnych ciągnikach i maszynach rolniczych.

Rywalizacja podczas konkursu Młody Mechanik

Finały rozegrano w dniach 23-26 kwietnia 2026 roku podczas Poznań Motor Show. W programie znalazło się wiele kategorii, m.in. mechanika samochodowa, pojazdy ciężarowe, elektromobilność, motocykle, detailing, aplikacja folii oraz maszyny rolnicze. Kategoria „Młody Mechanik Maszyn Rolniczych” odbyła się 24 kwietnia i była jedną z najbardziej specjalistycznych części konkursu.

Młody Mechanik Maszyn Rolniczych podczas Poznań Motor Show

Tegoroczna rywalizacja w tej kategorii odbywała się przy wsparciu marki John Deere, która była partnerem konkurencji. Uczestnicy pracowali na stanowiskach związanych z diagnostyką i obsługą podzespołów stosowanych w maszynach rolniczych. Wśród zadań pojawiły się m.in. pomiary elementów silnika, turbosprężarki oraz układów hydraulicznych. Konkurencje wymagały dokładności, logicznego myślenia, znajomości budowy maszyn i poprawnego posługiwania się narzędziami pomiarowymi.

Młody Mechanik Maszyn Rolniczych podczas Poznań Motor Show

Tak przygotowane zadania dobrze pokazują, jak zmienił się zawód mechanika maszyn rolniczych. Dzisiejszy serwis to już nie tylko wymiana uszkodzonych części, ale także diagnostyka, analiza parametrów pracy, elektronika, hydraulika i precyzyjne pomiary. Nowoczesne ciągniki oraz maszyny samojezdne są wyposażone w rozbudowane systemy sterowania, czujniki i rozwiązania wspierające rolnictwo precyzyjne. Dlatego młody mechanik musi łączyć klasyczne umiejętności warsztatowe z wiedzą z zakresu nowoczesnych technologii.

Najlepsi w kategorii „Młody Mechanik Maszyn Rolniczych”

Najlepszy wynik w kategorii „Młody Mechanik Maszyn Rolniczych” uzyskali Radosław Baran i Kacper Tynor z Zespołu Szkół Mechanicznych nr 1 im. Szczepana Humberta w Krakowie. Drugie miejsce zajęli Tomasz Starosta i Filip Cichoszewski z Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Trzciance. Na trzecim miejscu uplasowali się Hubert Jałoszyński i Adam Kwiatkowski z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Starym Brześciu.

Młody Mechanik szansą dla uczniów

Rywalizacja w tej kategorii ma duże znaczenie dla całej branży rolniczej. Serwisy i dealerzy maszyn od lat podkreślają rosnące zapotrzebowanie na dobrze przygotowanych specjalistów, którzy potrafią diagnozować i naprawiać nowoczesny sprzęt. Konkursy takie jak Ogólnopolskie Mistrzostwa Mechaników pozwalają uczniom sprawdzić się w warunkach zbliżonych do realnej pracy serwisowej, a jednocześnie promują szkolnictwo zawodowe i kierunki związane z techniką rolniczą.

Tegoroczne finały pokazały, że młodzi ludzie chcą rozwijać się w zawodach technicznych, a mechanika maszyn rolniczych pozostaje jedną z najbardziej wymagających i perspektywicznych specjalizacji. Współczesny mechanik musi rozumieć zarówno klasyczne układy mechaniczne, jak i hydraulikę, elektronikę oraz diagnostykę komputerową. To właśnie takie kompetencje będą coraz bardziej potrzebne w nowoczesnym rolnictwie.