Strona główna Blog Strona 22

Ceny paliw: Stabilizacja diesla i droższa benzyna od wtorku [PROGNOZA]

0
ceny paliw spadają

Ceny paliw: Sytuacja na rynkach energetycznych staje się coraz bardziej wielowymiarowa. Panujący pat w negocjacjach na linii USA–Iran oraz trwająca blokada Cieśniny Ormuz doprowadziły do drastycznego uszczuplenia światowych rezerw, a globalny deficyt zapasów ropy szacuje się już na 500 mln baryłek. Dodatkowo, Cieśnina Malakka wyrasta na kolejny punkt zapalny – ewentualne zakłócenia na tym kluczowym szlaku azjatyckim mogą wywołać kolejne problemy na rynkach. Choć poniedziałkowe przedpołudnie przynosi lekkie odbicie cen ropy i diesla ARA na giełdach światowych, rynek w Polsce oczekuje na oficjalne ogłoszenie nowych limitów.


Analiza rynkowa: Rekordy benzyny i poniedziałkowe odbicie

Mimo chwilowego uspokojenia w ubiegły piątek, fundamenty rynkowe pozostają niezwykle trudne dla kierowców i gospodarki:

  • Benzyna Pb95 na szczycie: W hurcie i na stacjach benzyna jest obecnie najdroższa od wprowadzenia pakietu osłonowego CPN. Cena hurtowa netto z 1 maja osiągnęła rekordowy poziom 5 708 zł/m³.
  • Diesel ARA: Notowania oleju napędowego w Europie od początku wojny wzrosły o blisko 70%. Choć w piątek diesel potaniał o ok. 3%, dzisiejsze przedpołudnie przynosi ponowne, lekkie wzrosty stawek.
  • Ropa naftowa: Kontrakty na lipiec oscylują wokół 108 USD/b, podczas gdy seria czerwcowa wygasła (zakończyła obrót) na poziomie 114 USD/b.
  • Stabilny dolar: Kurs USD/PLN w okolicy 3,62 pomaga wyhamować gwałtowność podwyżek, ale nie wystarcza, by odwrócić trend wzrostowy wywołany brakiem surowca.

PROGNOZA: Ceny maksymalne na wtorek (05.05.2026)

W poniedziałek spodziewamy się oficjalnego obwieszczenia Ministerstwa Energii, które określi limity obowiązujące od wtorku. Na podstawie aktualnych cen hurtowych PKN Orlen oraz wzoru (hurt netto/1000 + 0,30 zł marży + 8% VAT), prognozujemy:

Rodzaj paliwaCena hurt netto (01.05)Prognoza Ceny Max (wtorek)Status rynkowy
Benzyna Pb955 708 zł/m³6,49 zł/lRekord pakietu CPN
Olej Napędowy (ON)6 465 zł/m³7,31 zł/lStabilizacja na wysokim poziomie

Sektor Agro: Stabilizacja, która nie przynosi ulgi

Dla rolników obecna sytuacja jest skrajnie trudna, gdyż stabilizacja następuje na bardzo wysokim pułapie:

  • Brak upustów: Rolnicy zamawiający paliwo w hurcie płacą pełną stawkę rynkową (6 465 zł/m³ za diesel – netto), nie korzystając z promocyjnych upustów handlowych (np. -35 gr/l) dostępnych dla klientów indywidualnych.
  • Koszty produkcji: Produkcja rolna w szczycie sezonu odbywa się przy rekordowych kosztach paliwa, co jest bezpośrednim skutkiem globalnego deficytu surowca.
  • Widmo 15 maja: Obecne rekordowe ceny są wciąż ograniczane przez taryfę VAT 8%, która zgodnie z planem ma obowiązywać tylko do połowy miesiąca. Warto pamiętać, że niższy VAT nie pomaga jednak transportowcom i rolnikom podlegającym temu podatkowi.

Podsumowanie: Dzisiejsze obwieszczenie oficjalnie usankcjonuje najwyższe w historii pakietu CPN stawki za benzynę Pb95 na poziomie 6,49 zł/l. Kierowcy i przedsiębiorcy muszą przygotować się na to, że nowy tydzień – obciążony ryzykiem w cieśninach Malakka i Ormuz – utrwali drożyznę na pylonach.

Źródło cen: PKN Orlen

Ubezpieczenie upraw rolnych. Nawet 30% więcej szkód z powodu zmian klimatu!

0

Ubezpieczenie upraw to skuteczny sposób na ograniczenie następstw spowodowanych nagłymi zjawiskami pogodowymi, które mogą przekreślić trud całorocznej pracy rolnika. Dzięki niemu każde gospodarstwo może zachować płynność i stabilność finansową w obliczu anomalii – uznawanych do niedawna za niszowe czy o zasięgu regionalnym.

Ubezpieczenie upraw a zmiany klimatu

Produkcja polowa wiąże się z wieloma ryzykami. Współczesne rolnictwo powinno stosować kompleksowe podejście do ich ograniczania. Oprócz dywersyfikacji działań, nowoczesnych technologii czy optymalizacji produkcji ubezpieczenie upraw rolnych jest jednym z kluczowych filarów bezpieczeństwa finansowego.

Rolnicy każdego roku stają przed nieprzewidywalnymi ekstremami. W obliczu zmian klimatu ochrona ubezpieczeniowa upraw staje się nie tylko elementem dobrej praktyki zarządzania gospodarstwem, lecz wręcz koniecznością. Choć polisa nie eliminuje ryzyka szkody, pozwala zminimalizować jej skutki.

– Postępujące zmiany klimatu sprawiają, że ryzyko nie tylko się zwiększa, ale też trudniej je przewidzieć. W takich warunkach odpowiednie zabezpieczenie działalności nabiera kluczowego znaczenia – mówi Dariusz Balcerak, regionalny dyrektor sprzedaży AGRO Ubezpieczeń z województwa świętokrzyskiego.

Kulminacja zjawisk pogodowych

Ekstremalne zjawiska pogodowe stają się coraz bardziej nieprzewidywalne i mogą spowodować straty sięgające nawet 90–100%. Warto zaznaczyć, że nie występują one już tylko lokalnie. Obecnie na obszarach, które przez dekady pozostawały „spokojne”, możemy spodziewać się kataklizmu.

Susze, mające dotychczas charakter sporadyczny, stają się powtarzającym zjawiskiem w wielu częściach kraju m.in. w Wielkopolsce, Kujawach czy Ziemi Lubuskiej. Jednocześnie coraz więcej notuje się gwałtownych, krótkotrwałych opadów deszczu, które prowadzą do lokalnych podtopień. Na sile przybierają także wiosenne przymrozki, szczególnie uderzające w sadowników i plantatorów rzepaku.

– W ostatnich latach niekorzystne zjawiska pogodowe stają się coraz częstsze i bardziej gwałtowne. Susza przestała być sporadycznym problemem. W wielu regionach pojawia się regularnie. Jednocześnie rośnie liczba nagłych, intensywnych opadów deszczu, które prowadzą do podtopień. Coraz większym zagrożeniem są także wiosenne przymrozki, szczególnie uderzające w sady oraz uprawy rzepaku – wylicza Dariusz Balcerak.

Nawet o 30% więcej szkód

AGRO Ubezpieczenia notują od pięciu lat wzrost liczby szkód. W 2024 roku najwięcej szkód wywołało gradobicie i deszcze nawalne, a w 2025 były to przymrozki wiosenne. Kolejne występujące ryzyka to huragan, susza, ogień, piorun, powódź, stres termiczny oraz osuwanie się ziemi stanowią one łącznie 8% wszystkich zgłoszonych szkód. Postępujące zmiany klimatu powodują, że wszystkie wymienione zagrożenia nie tylko się zwiększają, ale są też trudniejsze do przewidzenia, co sprawia, że rośnie rola odpowiedniego ubezpieczenia.

AGRO Ubezpieczenia podsumowanie szkód zgłoszonych w uprawach w latach 2018-2025
  
33% zgłoszeń dotyczyło ryzyka gradu  
32% zgłoszeń dotyczyło ryzyka przymrozków wiosennych
19% zgłoszeń dotyczyło ryzyka deszczu nawalnego 
8% zgłoszeń dotyczyło ryzyka ujemnych skutków przezimowania

Ubezpieczenie upraw rolnych. Nie stać mnie na ryzyko! [REPORTAŻ]

Ubezpieczenie upraw – zwróć uwagę na szczegóły

Wybór i zakup ubezpieczenia bywają skomplikowane. Można zawrzeć polisę, która wydaje się tania i spełnia wymóg formalny, ale w praktyce nie chroni w pełni upraw. W każdym wariancie należy sprawdzać, czy konkretne zdarzenie jest ujęte w umowie.

Gdy dochodzi do zdarzenia, często okazuje się, że:

– wiatr nie był huraganem i towarzystwo nie wypłaci odszkodowania,
 – deszcz nie był nawalny, brak odpowiedzialności ubezpieczyciela,
 – lista wyłączeń jest długa i szczegółowa.

Ochrona od wszystkich ryzyk pogodowych – jedyna taka oferta na rynku

W ramach ustawowych ryzyk rolnik może mieć zapewnioną ochronę m.in. przed gradem, huraganem czy przymrozkami. Brakuje jednak zabezpieczenia przed innymi zjawiskami, np. poparzeniem roślin czy połamaniem przez ciężki śnieg. Dlatego AGRO Ubezpieczenia, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rolników, wprowadziły do polisy Bezpieczne Uprawy rozszerzenie ubezpieczenia o ochronę od wszystkich ryzyk pogodowych. Dzięki temu rolnik otrzymuje:

szerszą ochronę, obejmującą nie tylko ustawowe ryzyka,
 – stabilność finansową i utrzymanie płynności w razie szkody,
 – odszkodowanie nawet przy nietypowych zdarzeniach pogodowych, które nie są objęte ustawą.

Za praktyczny przykład działania ochrony od wszystkich ryzyk pogodowych warto podać szkody spowodowane deszczem i wiatrem, gdzie nie ma znaczenia siła wiatru – nie musi on być huraganem. Nieistotna jest też wielkość opadów.

– Produkt Bezpieczne Uprawy jest ubezpieczeniem łatwym, przejrzystym, czytelnym i pozwala na szybką kalkulację ubezpieczenia w kilku wariantach. W najbliższych latach spodziewamy się dalszego wzrostu znaczenia danych w ocenie ryzyka – zarówno meteorologicznych, jak i satelitarnych. Możemy również oczekiwać większej segmentacji produktów oraz rozwoju ubezpieczeń upraw w zakresie ryzyk dodatkowych – mówi Paweł Komin, regionalny dyrektor sprzedaży AGRO Ubezpieczeń z województwa małopolskiego.

Co istotne, rolnicy mogą przystąpić do ubezpieczenia już na etapie planowania upraw. Dzięki temu rolnik jest chroniony od momentu siewu lub sadzenia aż po dostarczenie plonów do miejsca skupu, zapewniając kompleksowe bezpieczeństwo przez cały cykl produkcji.

– AGRO Ubezpieczenia jako jedyne towarzystwo w tej części Europy oferuje dobrowolną ochronę od wszystkich ryzyk pogodowych. Kompleksowy zakres wpływa na komfort prowadzenia działalności rolniczej. Gospodarz przed zgłoszeniem szkody nie musi weryfikować ryzyka pogodowego odpowiedzialnego za zniszczenia powstałe na jego polu – mówi Przemysław Saltarski, wiceprezes AGRO Ubezpieczeń.

Bezpieczeństwo od pola do stołu

Zauważamy wzrost zainteresowania naszą ofertą nazywaną potocznie ochroną od „pola do stołu”. Duży odsetek wystawianych przez pośredników ubezpieczeniowych polis obejmuje dwa dodatkowe ryzyka dostępne dla rolnika, niezależnie od wybranego przez niego pakietu. Właściciele gospodarstw coraz częściej zaczynają traktować ubezpieczenie upraw nie jako koszt, a jako inwestycję w bezpieczeństwo finansowe – wspomina Przemysław Saltarski.  

Ubezpieczenie upraw dotowane

System ubezpieczeń w Polsce funkcjonuje w oparciu o ustawę o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Istotnym wsparciem dla rolników są dopłaty do składek finansowane z budżetu państwa, które pokrywają część kosztów polisy. Dzięki temu ubezpieczenia są bardziej dostępne, a rolnicy częściej decydują się na objęcie ochroną większego areału upraw.

– Dopłaty ze Skarbu Państwa pokrywają nawet do 65% składki, co znacząco zwiększa dostępność ochrony upraw. Przy wyborze AGRO Ubezpieczeń składkę za polisę można nazwać idealnym stosunkiem ceny do zakresu ochrony. Jesteśmy dumni, że w taki sposób możemy służyć rolnikowi i mówiąc szerzej, przyczyniać się do zapewnienia bezpieczeństwa żywieniowego Polski – podkreśla Przemysław Saltarski.

W trosce o bezpieczeństwo każdego klienta

AGRO Ubezpieczenia to oferta nie tylko dla rolników. Produkt Bezpieczny Dom zapewnia szeroką ochronę domu lub mieszkania, w tym ochronę od wszystkich ryzyk – obejmuje budynek, wyposażenie, instalacje (fotowoltaika, pompy ciepła), szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta, a także NNW dla zwierząt domowych. Dla przedsiębiorców przygotowano pakiet Bezpieczne Mikroprzedsiębiorstwo, które chroni majątek firmy, sprzęt, maszyny i odpowiedzialność cywilną. Dodatkowo oferowane są ubezpieczenia komunikacyjne Bezpieczny Pojazd, uzupełniające ochronę dla klientów indywidualnych i firm.

W AGRO Ubezpieczeniach doskonale rozumiemy, że każdy ma inne potrzeby, dlatego dopasowujemy naszą ofertę do konkretnych oczekiwań naszych klientów i ich rodzin. Nasze produkty rozwijamy i modyfikujemy, słuchając głosu naszych ubezpieczonych i odpowiadając na realne potrzeby, z jakimi spotykają się w codziennym życiu i prowadzeniu działalności. Dzięki temu możemy tworzyć rozwiązania, które realnie wspierają bezpieczeństwo ich majątku, pracy i przyszłościpodsumowuje Przemysław Saltarski.

Pożar, przepięcie, gradobicie – jak uchronić się przed nieprzewidzianymi zdarzeniami?

Firma z polskim kapitałem

AGRO Ubezpieczenia jest w 100% polską firmą należącą do Funduszu Składkowego Ubezpieczenia Społecznego Rolników. Ubezpieczenia są dedykowane polskiej wsi i odzwierciedlają jej potrzeby. Oferowana jest kompleksowa ochrona obejmująca gospodarstwa, uprawy, maszyny, budynki, zwierzęta oraz działalność gospodarczą prowadzoną poza rolnictwem. Rozwiązania te zapewniają bezpieczeństwo rolników i ich rodzin w każdej sytuacji, zapewniając realną ochronę na każdym etapie prowadzenia gospodarstwa. Oferta ubezpieczeniowa dostępna jest w tysiącach punktów na terenie całego kraju.

Młody Mechanik Maszyn Rolniczych podczas Poznań Motor Show

0
Młody Mechanik Maszyn Rolniczych podczas Poznań Motor Show

Podczas tegorocznego Poznań Motor Show odbyły się finały XV Ogólnopolskich Mistrzostw Mechaników. Wydarzenie od lat łączy edukację techniczną z praktyką warsztatową, a jedną z najważniejszych kategorii dla branży rolniczej był „Młody Mechanik Maszyn Rolniczych”. Uczestnicy musieli wykazać się nie tylko wiedzą teoretyczną, ale przede wszystkim umiejętnościami potrzebnymi w pracy przy nowoczesnych ciągnikach i maszynach rolniczych.

Rywalizacja podczas konkursu Młody Mechanik

Finały rozegrano w dniach 23-26 kwietnia 2026 roku podczas Poznań Motor Show. W programie znalazło się wiele kategorii, m.in. mechanika samochodowa, pojazdy ciężarowe, elektromobilność, motocykle, detailing, aplikacja folii oraz maszyny rolnicze. Kategoria „Młody Mechanik Maszyn Rolniczych” odbyła się 24 kwietnia i była jedną z najbardziej specjalistycznych części konkursu.

Młody Mechanik Maszyn Rolniczych podczas Poznań Motor Show

Tegoroczna rywalizacja w tej kategorii odbywała się przy wsparciu marki John Deere, która była partnerem konkurencji. Uczestnicy pracowali na stanowiskach związanych z diagnostyką i obsługą podzespołów stosowanych w maszynach rolniczych. Wśród zadań pojawiły się m.in. pomiary elementów silnika, turbosprężarki oraz układów hydraulicznych. Konkurencje wymagały dokładności, logicznego myślenia, znajomości budowy maszyn i poprawnego posługiwania się narzędziami pomiarowymi.

Młody Mechanik Maszyn Rolniczych podczas Poznań Motor Show

Tak przygotowane zadania dobrze pokazują, jak zmienił się zawód mechanika maszyn rolniczych. Dzisiejszy serwis to już nie tylko wymiana uszkodzonych części, ale także diagnostyka, analiza parametrów pracy, elektronika, hydraulika i precyzyjne pomiary. Nowoczesne ciągniki oraz maszyny samojezdne są wyposażone w rozbudowane systemy sterowania, czujniki i rozwiązania wspierające rolnictwo precyzyjne. Dlatego młody mechanik musi łączyć klasyczne umiejętności warsztatowe z wiedzą z zakresu nowoczesnych technologii.

Najlepsi w kategorii „Młody Mechanik Maszyn Rolniczych”

Najlepszy wynik w kategorii „Młody Mechanik Maszyn Rolniczych” uzyskali Radosław Baran i Kacper Tynor z Zespołu Szkół Mechanicznych nr 1 im. Szczepana Humberta w Krakowie. Drugie miejsce zajęli Tomasz Starosta i Filip Cichoszewski z Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Trzciance. Na trzecim miejscu uplasowali się Hubert Jałoszyński i Adam Kwiatkowski z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Starym Brześciu.

Młody Mechanik szansą dla uczniów

Rywalizacja w tej kategorii ma duże znaczenie dla całej branży rolniczej. Serwisy i dealerzy maszyn od lat podkreślają rosnące zapotrzebowanie na dobrze przygotowanych specjalistów, którzy potrafią diagnozować i naprawiać nowoczesny sprzęt. Konkursy takie jak Ogólnopolskie Mistrzostwa Mechaników pozwalają uczniom sprawdzić się w warunkach zbliżonych do realnej pracy serwisowej, a jednocześnie promują szkolnictwo zawodowe i kierunki związane z techniką rolniczą.

Tegoroczne finały pokazały, że młodzi ludzie chcą rozwijać się w zawodach technicznych, a mechanika maszyn rolniczych pozostaje jedną z najbardziej wymagających i perspektywicznych specjalizacji. Współczesny mechanik musi rozumieć zarówno klasyczne układy mechaniczne, jak i hydraulikę, elektronikę oraz diagnostykę komputerową. To właśnie takie kompetencje będą coraz bardziej potrzebne w nowoczesnym rolnictwie.

Jak unijne programy wsparcia ukształtują ceny mleka w nadchodzących latach?

0
ceny mleka w Polsce spadają

Ceny mleka na rynku europejskim wykazują obecnie interesującą dywergencję. Podczas gdy średnia unijna w marcu 2026 roku nieznacznie wzrosła do poziomu 620 euro/100kg (z 618 euro w lutym), polski rynek podąża w przeciwnym kierunku. Zatwierdzenie holenderskiego programu pomocy o wartości 615,7 mln euro na redukcję pogłowia ma w zamierzeniu ustabilizować te wahania, usuwając nadwyżkę surowca, która obecnie destabilizuje lokalne rynki, w tym rynek polski.


Krótkoterminowa nadpodaż a bieżące ceny mleka

Mimo lekkiego wzrostu średniej unijnej w marcu, presja podażowa pozostaje faktem. W lutym 2026 roku Holandia wyprodukowała o 5% więcej mleka rok do roku, co przy rekordowych składnikach surowca obciąża moce przetwórcze. To sprawia, że ceny mleka w krajach będących dużymi eksporterami produktów masowych (jak Polska) są bardziej podatne na spadki, gdy popyt zewnętrzny nie nadąża za unijną produkcją. Programy redukcji pogłowia mają docelowo zapobiec takim sytuacjom, tworząc bardziej zrównoważony bilans podaży.

Mechanizm redukcji pogłowia jako stabilizator rynku

Zatwierdzony program oferuje producentom 100% zwrotu kosztów za ograniczenie hodowli. Działania te zadziałają jak systemowy hamulec dla produkcji w zachodniej Europie. Zmniejszenie potencjału trzeciego co do wielkości producenta w UE pozwoli trwale zdjąć nadwyżki z rynku, co w dłuższym terminie powinno wesprzeć ceny mleka we wszystkich krajach członkowskich, ograniczając negatywny wpływ lokalnych okresów nadpodaży na ogólnounijne notowania.

Polska: ceny mleka w trendzie spadkowym na tle UE

Dane Komisji Europejskiej wskazują na wyraźny regres na rodzimym rynku – w marcu ceny mleka w Polsce spadły do 590 euro/100kg z poziomu 614 euro w lutym. Jest to najniższa wartość wyrażona w euro od maja 2025 roku. Ten spadek o ok. 4% miesiąc do miesiąca, przy jednoczesnym delikatnym wzroście średniej w UE, pokazuje, że polski sektor mleczarski silniej odczuł osłabienie koniunktury na produkty proszkowe i sery. Sytuacja ta, wzmocniona spadkiem cen w złotówkach (średnio 183,23 zł/1hl – GUS), stawia polskich rolników w trudniejszym położeniu niż ich zachodnich konkurentów.

Przesunięcie geograficzne produkcji i wpływ na ceny mleka

Restrykcyjne podejście Holandii do ochrony środowiska przyspiesza proces przenoszenia produkcji mleczarskiej do regionów o mniejszych ograniczeniach. Ta zmiana strukturalna wpłynie na dostępność surowca na kontynencie. W przyszłości może to oznaczać, że ceny mleka w Polsce będą w większym stopniu kreowane przez popyt wewnętrzny i regionalny niż przez globalną nadpodaż generowaną przez zachodnioeuropejskie huby, co może przynieść większą przewidywalność dochodów dla krajowych producentów.

Pogoda 4 maja- wrócą zamiecie piaskowe. Co z deszczem?

0
Pogoda 4 maja
Pogoda 4 maja

Pogoda- silny wiatr znów wznieci zamiecie piaskowe

Pogoda 4 maja

Wiatr w nocy wiał będzie umiarkowanie, chmur wysokich na zachodzie i północy będzie całkiem sporo co wróży ciepłą noc. Najchłodniej na bezwietrznym i bezchmurnym południowym wschodzie- Lubelskie, Podkarpacie to rejony gdzie nad ranem zobaczymy 6-8 stopni na plusie. Od Podlasia po centrum i Opolskie już nie mniej niż +10 stopni.

Tymczasem na wybrzeżu i do 50 km w głąb lądu, Nizinie Szczecińskiej czy na zachodzie Lubuskiego temperatura nad ranem wyniesie od +16 do nawet +18 w Szczecinie.

Dzień suchy ale

No właśnie co z tym „ale”. Tyle prognoz na innych portalach czy aplikacje straszyły deszczem i burzami. Według naszych prognoz szanse na burze są jutro niewielkie. Jeśli w ciągu dnia coś pokropi bądź lekko przepada- do 0-2 mm to jedynie w wąskim pasie między Kwidzyniem, Chojnicami, Piłą a Gorzowem Wielkopolskim ale bardzo możliwe, że jednak nie pokropi.

Na południu, wschodzie i w centrum prawie bezchmurnie- bliżej wieczora przybywać ma chmur wysokich.

Zamiecie piaskowe

Niestety w ciągu dnia od południowego Podlasia i północy Lubelskiego po wschodnie, południowe Mazowsze, wschód Łódzkiego oraz miejscami na Kujawach wiatr rozpędzi się do 50 km/h wywołując zamiecie piaskowe/ pyłowe. Powieje z południowego zachodu.

Na północy kraju zrobi się chłodniej bo wiatr ma tam zmieniać kierunek na północno zachodni i północny.

Wiatr słaby a nawet kilka bezwietrznych godzin dotyczyć będzie mieszkańców Dolnego Śląska- to jedyny region, gdzie będzie jutro przyjemnie ciepło bez udziału nieprzyjemnego wiatru.

Kiedy popada deszcz?

We wtorek popada w wielu regionach/ większości na północy kraju- Pomorze Zachodnie, środkowe i wschodnie a także na Kaszubach. Dokładna mapa pojawi się jutro.

W środę front przesunie się o 100-200 km dalej na wschód. Opady będą porozrywane, przelotne więc tym bardziej nie można napisać co jak i gdzie a w czwartek szanse na deszcz będą także na wschodzie kraju.

Do piątku powinny znaleźć się miejsca gdzie spadnie 50 mm deszczu jak i takie, gdzie opady przechodzić będą bokami i spadnie 1 do 5 mm wody.

Sklep-https://sklep.agroprofil.pl/

Zasięg suszy-https://drought.emergency.copernicus.eu/tumbo/edo/map/

Unia Europejska ogranicza import nasion oleistych w sezonie 2025/26

0
Infografika przedstawiająca terminal portowy z danymi o imporcie nasion oleistych do UE: spadek o 10% całkowitego wolumenu i wzrost importu śruty rzepakowej o 142%.
Bilans handlowy UE w sektorze oleistym (lipiec 2025 – kwiecień 2026). Widoczny trend spadkowy w imporcie nasion przy jednoczesnym wzroście zapotrzebowania na przetwory rzepakowe.

Import nasion oleistych: Według najnowszych danych Komisji Europejskiej, w okresie od 1 lipca 2025 r. do 24 kwietnia 2026 r. kraje wspólnoty znacząco ograniczyły zakupy nasion oleistych oraz ich przetworów na rynkach zewnętrznych. Łączny import w tym sektorze spadł o 10% w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego sezonu i wyniósł 36,573 mln ton.

Spadki w głównych kategoriach

Zmniejszenie wolumenu dostaw odnotowano we wszystkich kluczowych grupach produktów:

  • Nasiona oleiste (łącznie): spadek o 15% do poziomu 15,421 mln ton.
  • Śruty (łącznie): spadek o 7% do poziomu 16,747 mln ton.
  • Oleje roślinne (łącznie): spadek o 8% do poziomu 4,405 mln ton.

Szczegółowa struktura importu

Większość kluczowych surowców odnotowała ujemną dynamikę rok do roku:

  • Soja: spadek o 10% (10,541 mln ton).
  • Rzepak: spadek o 29% (4,121 mln ton).
  • Śruta sojowa: spadek o 7% (14,552 mln ton).
  • Śruta słonecznikowa: spadek o 25% (1,517 mln ton).
  • Olej słonecznikowy: spadek o 23% (1,582 mln ton).
  • Olej palmowy: spadek o 5% (2,344 mln ton).

Gdzie odnotowano wzrosty?

Mimo ogólnego trendu spadkowego, unijny rynek zwiększył zapotrzebowanie na wybrane produkty, szczególnie w segmencie przetworów rzepakowych i sojowych:

  • Śruta rzepakowa: spektakularny wzrost o 142% do poziomu 679 190 ton.
  • Olej rzepakowy: wzrost o 94% do poziomu 479 306 ton.
  • Olej sojowy: wzrost o 57% do poziomu 614 047 ton.
  • Nasiona słonecznika: wzrost o 46% do poziomu 758 314 ton.

Kluczowi dostawcy i konkurencja

W bieżącym roku gospodarczym głównymi dostawcami soi do UE są Stany Zjednoczone (4,3 mln ton) oraz Brazylia (4,2 mln ton). W segmencie rzepaku kluczową rolę odgrywa podaż z Ukrainy (1,4 mln ton) oraz Australii (1,3 mln ton). Słonecznik importowany jest głównie z Mołdawii oraz Argentyny (po ok. 0,3 mln ton).

Warto również podkreślić rolę Ukrainy jako strategicznego eksportera produktów przetworzonych – kraj ten dostarczył do UE m.in. 1,5 mln ton oleju słonecznikowego oraz 0,3 mln ton oleju rzepakowego.

Źródło danych: KE

5 błędów w uprawie rzepaku, które potrafią zniszczyć plon – rolnicy często je ignorują

0
Cena rzepaku

Uprawa rzepaku uchodzi za jedną z bardziej wymagających w polskich warunkach. Ta roślina reaguje bardzo szybko na zaniedbania i błędy agrotechniczne. To, co w innych uprawach może pozostać niezauważone, tutaj potrafi obniżyć plon nawet o kilkadziesiąt procent.

Największym problemem jest to, że wiele błędów pojawia się już na początku sezonu, ale ich skutki widoczne są dopiero wiosną lub podczas zbioru. Wtedy na reakcję jest już za późno.

Zbyt późny lub zbyt wczesny siew

Termin siewu to jeden z najważniejszych elementów całej uprawy. Rzepak potrzebuje odpowiedniego czasu, aby dobrze się rozwinąć przed zimą. Zbyt późny siew skutkuje słabo rozwiniętym systemem korzeniowym i małą rozetą liści.

Rośliny nie są wtedy w stanie przetrwać trudnych warunków zimowych. Z kolei zbyt wczesny siew prowadzi do nadmiernego rozwoju części nadziemnej, co zwiększa ryzyko wymarzania i chorób.

Optymalny termin zależy od regionu, ale najczęściej przypada na drugą połowę sierpnia. Kluczowe jest dostosowanie go do warunków pogodowych, a nie tylko kalendarza.

Błędy w nawożeniu azotem

Azot jest podstawowym składnikiem wpływającym na plon rzepaku, ale jego niewłaściwe stosowanie może przynieść więcej szkody niż pożytku. Zbyt mała dawka ogranicza wzrost i rozwój roślin, natomiast nadmiar prowadzi do nadmiernego wydłużania pędów.

Rośliny przenawożone azotem są bardziej podatne na wyleganie oraz choroby grzybowe. Dodatkowo gorzej zimują, ponieważ ich tkanki są mniej odporne na mróz.

Ważne jest również rozłożenie nawożenia w czasie. Wiosenna dawka powinna być dostosowana do kondycji plantacji po zimie, a nie stosowana schematycznie.

Brak skutecznej ochrony przed szkodnikami

Rzepak jest szczególnie narażony na ataki szkodników, takich jak chowacze, słodyszek czy pchełki. Problem polega na tym, że wielu rolników reaguje dopiero wtedy, gdy uszkodzenia są już widoczne.

Najważniejsza jest regularna obserwacja plantacji. Progi szkodliwości są jasno określone i pozwalają podjąć decyzję o zabiegu w odpowiednim momencie.

Opóźniona reakcja oznacza straty w plonie, które trudno później nadrobić. Uszkodzone pąki czy łodygi nie są w stanie wydać pełnowartościowych nasion.

Niewłaściwa ochrona fungicydowa

Choroby grzybowe to jeden z głównych czynników ograniczających plonowanie rzepaku. Najczęściej występują sucha zgnilizna kapustnych oraz zgnilizna twardzikowa.

Błędem jest wykonywanie zabiegów tylko profilaktycznie lub w nieodpowiednim terminie. Ochrona powinna być dopasowana do fazy rozwojowej rośliny oraz warunków pogodowych.

Jesienne zabiegi pełnią również funkcję regulującą wzrost, co poprawia zimotrwałość. Pominięcie tego etapu często skutkuje słabszym startem roślin wiosną.

Zła struktura gleby i brak dbałości o stanowisko

Rzepak ma wysokie wymagania glebowe. Potrzebuje gleby o dobrej strukturze, odpowiedniej przepuszczalności i zasobności w składniki pokarmowe. Uprawa na stanowiskach zbyt zwięzłych lub podmokłych prowadzi do problemów z rozwojem korzeni.

Częstym błędem jest także zbyt krótka przerwa w zmianowaniu. Uprawa rzepaku po rzepaku zwiększa ryzyko chorób i spadku plonów.

Ważne jest odpowiednie przygotowanie gleby przed siewem. Dobrze wykonana uprawa przedsiewna zapewnia równomierne wschody i lepszy rozwój roślin od samego początku.

Niedocenianie znaczenia jesiennego rozwoju

Jesień to kluczowy okres dla rzepaku. To wtedy roślina buduje fundament pod przyszły plon. Silny system korzeniowy i dobrze rozwinięta rozeta liści decydują o zdolności do przetrwania zimy.

Błędem jest brak kontroli nad wzrostem roślin w tym okresie. Zbyt słabe rośliny nie przetrwają mrozów, a zbyt wybujałe będą bardziej podatne na uszkodzenia.

Rolnicy, którzy skupiają się na wiosennych zabiegach, często zapominają, że największy wpływ na plon został już ustalony jesienią. To właśnie wtedy podejmowane decyzje mają największe znaczenie dla końcowego wyniku uprawy.

Sekret idealnej karkówki z grilla. Jeden błąd sprawia, że mięso zawsze jest suche

0
karkówka

Karkówka to jedno z najpopularniejszych mięs na grilla, ale jednocześnie jedno z najczęściej psutych. Problem nie leży w samym mięsie, lecz w sposobie przygotowania. Najczęstsze błędy to zbyt wysoka temperatura, zbyt długie grillowanie oraz brak odpowiedniego przygotowania wcześniej.

Mięso z karkówki zawiera naturalny tłuszcz, który odpowiada za soczystość. Jeśli jednak zostanie zbyt szybko przypieczone na zewnątrz, a w środku straci wilgoć, efekt końcowy będzie twardy i suchy. Klucz tkwi w kontroli procesu, a nie w samym przepisie.

Wybór mięsa ma większe znaczenie niż myślisz

Dobra karkówka zaczyna się w sklepie lub u rzeźnika. Najlepiej wybierać kawałki z widocznymi przerostami tłuszczu, które równomiernie rozkładają się w strukturze mięsa. To właśnie one topią się podczas grillowania i nadają soczystość.

Świeżość również ma znaczenie. Mięso powinno mieć jasnoczerwony kolor i lekko wilgotną powierzchnię. Zbyt ciemna karkówka może oznaczać, że jest starsza i po obróbce będzie mniej delikatna.

Grubość plastrów to kolejny istotny element. Najlepiej kroić kawałki o grubości około dwóch do trzech centymetrów. Zbyt cienkie szybko wyschną, a zbyt grube będą trudne do równomiernego przygotowania.

Marynata, która naprawdę działa

Marynowanie nie jest tylko dodatkiem smakowym. To proces, który wpływa na strukturę mięsa. Dobrze dobrana marynata pomaga zatrzymać wilgoć i zmiękcza włókna.

Podstawą powinna być kombinacja tłuszczu, przypraw i składnika o lekkim działaniu zakwaszającym. Olej chroni mięso przed wysychaniem, przyprawy nadają aromat, a składniki takie jak musztarda czy odrobina octu wspomagają kruchość.

Warto unikać dużej ilości soli na początku. Sól wyciąga wodę z mięsa, dlatego lepiej dodać ją tuż przed grillowaniem lub pod koniec.

Optymalny czas marynowania to minimum kilka godzin, ale najlepsze efekty daje pozostawienie karkówki w lodówce na całą noc. Dzięki temu smak przenika głębiej, a mięso staje się bardziej miękkie.

Temperatura grilla to klucz do sukcesu

Jednym z najważniejszych elementów jest odpowiednia temperatura. Zbyt wysoka sprawi, że mięso szybko się przypali na zewnątrz, a w środku pozostanie suche.

Najlepiej grillować karkówkę na średnim ogniu. Jeśli używasz grilla węglowego, warto poczekać, aż węgiel pokryje się jasnym popiołem. To znak, że temperatura jest stabilna.

Dobrym rozwiązaniem jest grillowanie pośrednie. Oznacza to, że mięso nie leży bezpośrednio nad ogniem, lecz obok źródła ciepła. Dzięki temu piecze się równomiernie i nie traci soków.

Technika grillowania, która robi różnicę

Karkówki nie należy zbyt często przewracać. Wystarczy robić to co kilka minut, aby równomiernie się zarumieniła. Ciągłe obracanie powoduje utratę soków.

Nie należy też nakłuwać mięsa widelcem. Każde przebicie sprawia, że cenne soki wypływają na ruszt. Zamiast tego lepiej używać szczypiec.

Czas grillowania zależy od grubości kawałków, ale zazwyczaj wynosi od 10 do 15 minut z każdej strony. Ważne jest, aby nie kierować się tylko czasem, lecz obserwować mięso. Powinno być sprężyste i lekko rumiane.

Odpoczynek po grillowaniu ma znaczenie

To etap, który wiele osób pomija, a ma ogromny wpływ na efekt końcowy. Po zdjęciu z grilla karkówka powinna odpocząć przez kilka minut.

W tym czasie soki równomiernie rozprowadzają się w mięsie. Jeśli pokroisz ją od razu, większość wilgoci wypłynie, a mięso stanie się suche.

Najlepiej przykryć karkówkę luźno folią aluminiową i dać jej chwilę, aby się ustabilizowała. To prosty trik, który znacząco poprawia soczystość.

Dodatki, które wspierają smak i strukturę

Choć główną rolę gra mięso, dodatki również mają znaczenie. Sosy na bazie tłuszczu lub jogurtu pomagają zachować wilgotność podczas jedzenia.

Unikaj polewania karkówki słodkimi sosami w trakcie grillowania. Cukier szybko się przypala i może nadać gorzki smak. Lepiej dodać je pod koniec lub już na talerzu.

Warzywa grillowane obok mięsa, takie jak cebula czy papryka, nie tylko uzupełniają smak, ale też tworzą naturalną wilgotność wokół karkówki.

Sekret idealnej karkówki nie polega na jednym magicznym składniku, lecz na połączeniu kilku prostych zasad, które razem sprawiają, że mięso pozostaje soczyste, aromatyczne i przyjemnie miękkie przy każdym kęsie.

Układ hydrauliczny Ursusa C-360 – schemat i działanie, które warto zrozumieć zanim coś się zepsuje

0

W ciągniku Ursus C-360 układ hydrauliczny pełni kluczową rolę w codziennej pracy. Odpowiada za podnoszenie maszyn, sterowanie narzędziami oraz współpracę z osprzętem zewnętrznym. Mimo że konstrukcja jest stosunkowo prosta, wiele usterek wynika z braku zrozumienia jego działania.

To system, który działa w oparciu o ciśnienie oleju. Jeśli jeden element przestaje pracować prawidłowo, wpływa to na cały układ. Dlatego znajomość schematu i zasady działania jest niezwykle praktyczna.

Podstawowe elementy układu hydraulicznego

Układ hydrauliczny w C-360 składa się z kilku głównych komponentów, które współpracują ze sobą w sposób ciągły. Najważniejsze z nich to pompa hydrauliczna, rozdzielacz, siłownik oraz zbiornik oleju.

Pompa hydrauliczna zasysa olej ze skrzyni biegów, która pełni funkcję zbiornika, i tłoczy go pod ciśnieniem do dalszych elementów układu.

Rozdzielacz steruje kierunkiem przepływu oleju. To właśnie on decyduje, czy olej trafi do siłownika podnośnika, czy do wyjść hydrauliki zewnętrznej.

Siłownik hydrauliczny zamienia ciśnienie oleju na ruch mechaniczny. Dzięki temu możliwe jest podnoszenie i opuszczanie narzędzi zawieszonych na trzypunktowym układzie.

Całość uzupełniają filtry oraz zawór bezpieczeństwa, który chroni układ przed nadmiernym ciśnieniem.

Jak wygląda schemat działania w praktyce?

Schemat działania układu hydraulicznego można uprościć do kilku etapów. Najpierw pompa pobiera olej i tłoczy go do rozdzielacza. Następnie, w zależności od ustawienia dźwigni, olej kierowany jest do odpowiedniego miejsca.

W pozycji podnoszenia olej trafia bezpośrednio do siłownika, co powoduje uniesienie ramion podnośnika. W pozycji neutralnej olej swobodnie przepływa przez układ i wraca do zbiornika.

W trybie opuszczania olej wraca z siłownika do zbiornika, a maszyna opada pod własnym ciężarem. Istnieje także funkcja dociążania, w której przepływ oleju jest częściowo ograniczony, co pozwala zwiększyć nacisk narzędzia na glebę.

To rozwiązanie było proste, ale skuteczne i do dziś sprawdza się w wielu gospodarstwach.

Rola rozdzielacza i dźwigni sterującej

Rozdzielacz to serce sterowania całym układem. W C-360 obsługiwany jest ręcznie za pomocą dźwigni, która pozwala ustawić różne tryby pracy.

Dźwignia ma kilka podstawowych pozycji, które odpowiadają różnym funkcjom. Można nią sterować podnoszeniem, opuszczaniem, zatrzymaniem oraz przepływem oleju do hydrauliki zewnętrznej.

To rozwiązanie wymaga od operatora wyczucia i doświadczenia. W przeciwieństwie do nowoczesnych ciągników, nie ma tu automatycznej regulacji, dlatego wiele zależy od umiejętności użytkownika.

Hydraulika zewnętrzna i jej zastosowanie

C-360 umożliwia także pracę z hydrauliką zewnętrzną. Dzięki temu można zasilać przyczepy wywrotki, ładowacze czy inne maszyny wyposażone w siłowniki.

Aby korzystać z tej funkcji, należy odpowiednio ustawić rozdzielacz. Olej jest wtedy kierowany do gniazd hydraulicznych, skąd trafia do urządzenia zewnętrznego.

To rozwiązanie znacznie zwiększa funkcjonalność ciągnika, choć wymaga właściwego podłączenia przewodów i znajomości działania dźwigni.

Najczęstsze problemy i ich przyczyny

Jednym z najczęstszych problemów jest spadek ciśnienia w układzie. Może to wynikać z zużycia pompy, nieszczelności lub zabrudzonego filtra. W efekcie podnośnik działa wolniej lub wcale nie podnosi.

Innym problemem jest nieregularna praca podnośnika. Często wynika ona z luzów w mechanizmie sterowania lub zużycia elementów rozdzielacza.

Zdarza się także, że układ reaguje z opóźnieniem lub szarpie podczas pracy. W starszych egzemplarzach to dość typowe i wynika z konstrukcji oraz zużycia części eksploatacyjnych.

Dlaczego warto znać zasadę działania?

Znajomość działania hydrauliki w C-360 pozwala szybciej diagnozować problemy i unikać kosztownych napraw. To układ, który można stosunkowo łatwo zrozumieć, a jego obsługa nie wymaga specjalistycznego sprzętu.

Dla wielu użytkowników ten ciągnik pozostaje podstawową maszyną w gospodarstwie. Dlatego świadomość, jak działa jego hydraulika, przekłada się bezpośrednio na efektywność pracy i mniejsze ryzyko przestojów w najważniejszych momentach sezonu.

Międzynarodowe warsztaty PestSpace w Poznaniu. Nowe narzędzia dla rolnictwa coraz bliżej praktyki

0
Międzynarodowe warsztaty PestSpace w Poznaniu. Nowe narzędzia dla rolnictwa coraz bliżej praktyki

28 kwietnia 2026 roku, w Instytucie Genetyki Roślin Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu, odbyło się międzynarodowe spotkanie w ramach projektu PestSpace. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele nauki, instytucji oraz branży rolniczej z krajów regionu Morza Bałtyckiego.

Współpraca ponad granicami

Warsztaty zgromadziły uczestników z różnych krajów, co podkreśla międzynarodowy charakter projektu. PestSpace realizowany jest w ramach programu Interreg Region Morza Bałtyckiego i współfinansowany przez Unię Europejską. Celem inicjatywy jest stworzenie nowoczesnych narzędzi wspierających rolnictwo w zakresie identyfikacji chorób roślin i szkodników. Polska odgrywa w projekcie istotną rolę, zarówno jako partner naukowy, jak i uczestnik prac nad wdrażaniem rozwiązań w praktyce rolniczej.

Międzynarodowe warsztaty PestSpace w Poznaniu. Nowe narzędzia dla rolnictwa coraz bliżej praktyki

Czym jest PestSpace i PlutoF?

Jednym z kluczowych tematów spotkania była rozwijana aplikacja mobilna dla rolników, będąca częścią systemu PestSpace. Jej głównym zadaniem jest umożliwienie szybkiego rozpoznawania chorób roślin oraz szkodników bezpośrednio w terenie. Użytkownik będzie mógł wykonać zdjęcie objawów na roślinie, a system wykorzystujący sztuczną inteligencję oraz rozbudowaną bazę danych, wskaże możliwą przyczynę problemu oraz podpowie dalsze działania.

Za zaplecze całego rozwiązania odpowiada platforma PlutoF, czyli zaawansowana baza danych biologicznych. To właśnie tam trafiają zdjęcia, dane terenowe oraz wyniki analiz, które następnie są przetwarzane i porównywane z istniejącymi zasobami naukowymi. Dzięki temu możliwe jest coraz dokładniejsze diagnozowanie problemów w uprawach.

Międzynarodowe warsztaty PestSpace w Poznaniu. Nowe narzędzia dla rolnictwa coraz bliżej praktyki

Praktyczne zastosowanie PestSpace w rolnictwie

Podczas warsztatów zaprezentowano nie tylko założenia projektu, ale również konkretne funkcjonalności systemu. Omawiano możliwość tworzenia zgłoszeń chorób roślin w czasie rzeczywistym, analizę danych na poziomie regionalnym, system wczesnego ostrzegania dla rolników, integrację danych laboratoryjnych (np. DNA patogenów) z obserwacjami z pola. Takie podejście wpisuje się bezpośrednio w rozwój rolnictwa precyzyjnego i cyfryzacji gospodarstw.

Aplikacja PestSpace dostępna dla rolników

Co istotne, twórcy projektu zakładają, że aplikacja będzie dostępna bezpłatnie dla użytkowników końcowych. Ma to znacząco zwiększyć jej dostępność i umożliwić szerokie wykorzystanie w praktyce rolniczej, zarówno w dużych gospodarstwach, jak i mniejszych produkcjach.

Rolnictwo 4.0 w praktyce

Spotkanie w Poznaniu pokazało, że rozwój Rolnictwa 4.0 oraz narzędzi cyfrowych dla rolnictwa nabiera tempa. Połączenie wiedzy naukowej, danych biologicznych oraz sztucznej inteligencji otwiera nowe możliwości w zakresie ochrony roślin.

Projekt PestSpace to przykład rozwiązania, które może realnie wpłynąć na codzienną pracę rolników skracając czas reakcji na zagrożenia i zwiększając efektywność produkcji.

Kolejność mieszania środków ochrony roślin i innych agrochemikaliów

0

Umiejętne sporządzenie mieszaniny zbiornikowej ma swoje niewątpliwe zalety – to oszczędność kosztów czasu, paliwa, robocizny, ale to także korzyści dla środowiska (mniej tzw. zabiegów solo). Niestety błędy popełnione podczas sporządzania mieszaniny zbiornikowej mogą często przynosić fatalne skutki. Pół biedy, jeśli mieszanina nie wykazuje spodziewanej skuteczności – choć oczywiście ucierpi na tym środowisko naturalne i nasza kieszeń. Gorzej, jeśli zatkają się poszczególne podzespoły opryskiwacza lub skutek zabiegu będzie zupełnie odwrotny niż oczekiwany.

kolejność mieszania środków ochrony roślin
Miarka do środków ochrony roślin z nadrukowaną etykietą wskazującą kolejność mieszania to przydatne narzędzie przy przygotowywaniu cieczy roboczej. fot. M.Piśny

Zasady mieszania środków ochrony roślin

Po podjęciu decyzji o łącznym zastosowaniu konkretnych składników w oparciu o analizę zagrożeń ze strony agrofagów oraz ocenę dostępności środków ochrony roślin do ich zwalczania wraz z terminami ich stosowania, konieczne jest dokładne zapoznanie się z etykietami preparatów wytypowanych do łącznego zabiegu. Zwrócić trzeba uwagę czy etykiety nie zawierają wskazówek odnośnie mieszania z innymi agrochemikaliami lub ostrzeżeń o zakazie mieszania. Jeśli brak jest takich zapisów i nie ma innych przeciwskazań można przystąpić do sporządzenia cieczy użytkowej.

Jedną z podstawowych zasad jest przygotowanie cieczy użytkowej bezpośrednio przed wykonaniem zabiegu. Nie wolno cieczy przetrzymywać w zbiorniku opryskiwacza. Nawet kilkugodzinna przerwa między sporządzeniem cieczy a zabiegiem może spowodować zmiany fizykochemiczne skutkujące pogorszeniem skuteczności, nierównomiernością naniesienia preparatów na rośliny lub utrudnieniem w samym wykonaniu zabiegu (zatykanie dysz opryskiwacza). Prawdopodobieństwo takich zmian zwiększa się z liczbą łączonych komponentów.

Kolejność mieszania środków ochrony roślin

Kolejność postępowania jest następująca:

  1. Napełnienie wodą zbiornika opryskiwacza do 50-60% jego objętości. Użyta woda musi być czysta, wolna od zanieczyszczeń mechanicznych. Nie wskazane jest, aby woda posiadała zbyt dużą twardość i aby jej temperatura była bardzo niska np. pobierana ze studni głębinowej. Optymalna temperatura to 10-12°C. Należy również pamiętać, że przepisy ustawy o prawie wodnym zabraniają pobierania wody do opryskiwaczy bezpośrednio z wód powierzchniowych (rzek, jezior, stawów).

2. Włączenie mieszadła opryskiwacza z maksymalną mocą.

3. Użycie dodatków (kondycjonery, środki antypieniące) do wody poprawiających jej właściwości, ściśle według wiarygodnych zaleceń lub dostępnych instrukcji. Mogą to być środki przeciwpienne, zmniejszające twardość, stabilizujące pH, polepszające zwilżalność itp. Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że użycie takich środków jest bezpieczne i skuteczne tylko w przypadku, gdy wcześniej, z konkretną mieszaniną zostały przeprowadzone stosowane badania.

4. Kolejne dodawanie komponentów mieszaniny. Właściwa kolejność dodawania składników jest krytycznym elementem zabiegu „tank-mix”. Najpierw miesza się ciecz z nawozami a potem dodaje się środki ochrony roślin w kolejności zależnej od ich form użytkowych. W przypadku stosowania mocznika, dodajemy go jako drugi, ale pamiętajmy o uprzednim jego rozpuszczeniu. Podczas wszystkich czynności należy utrzymywać intensywne mieszanie w zbiorniku opryskiwacza.

Przy rozpuszczaniu nawozów mineralnych może dochodzić do zmian temperatury cieczy. Na przykład rozpuszczenie siarczanu magnezu podnosi temperaturę, natomiast rozpuszczanie mocznika ją obniża. Dobrze jest, jeśli odczeka się, aby temperatura w zbiorniku zbliżyła się do temperatury otoczenia. Środki ochrony roślin należy wstępnie rozprowadzić z małą ilością wody, tak by powstała jednorodna ciecz. Czasami trzeba wpierw zrobić pastę (papkę) i dopiero potem dodać wody i dokładnie wymieszać. Zależy to od rodzaju formy użytkowej środka ochrony roślin.

Tak przygotowane preparaty wlewa się przez sito do zbiornika opryskiwacza bardzo powoli. Na końcu, jeśli jest to zalecane dodaje się adiuwanty polepszające przyczepność zastosowanych w mieszaninie preparatów oraz ich lepsze rozprowadzenie na powierzchni roślin.

5. Uzupełnienie wodą zbiornika opryskiwacza do odpowiedniej objętości przy stałym mieszaniu. Tak przygotowana ciecz użytkowa gotowa jest do wykonania zabiegu. Obowiązują wszystkie zalecenia i zastrzeżenia umieszczone na etykietach stosowanych składników, oraz ogólnie zasady dobrej praktyki ochrony roślin.

Schemat sporządzania mieszanin agrochemikaliów

Krok 1 – Napełnienie wodą zbiornika opryskiwacza do 50-60 % jego objętości. Włączanie mieszania z maksymalną mocą.
Krok 2 – Dodanie środków poprawiających właściwości wody.
Krok 3 – Dodanie nawozów mineralnych. Dodanie nawozów mikroelementowych.
Krok 4a – Dodanie środków ochrony roślin w formie proszków lub granul do sporządzania zawiesiny (np. WP, WG)
Krok 4b – Dodanie środków ochrony roślin w formie koncentratów do sporządzania stężonej zawiesiny (np. SC)
Krok 5 – Dodanie środków ochrony roślin w formie koncentratów do emulgowania (np. EC, EG, EW, SE)
Krok 6 – Dodanie środków ochrony roślin w formie koncentratów do sporządzania roztworów (np. SL, SP, SG)
Krok 7 – Dodanie adiuwantów
Krok 8 – Dodanie wody do pełnej pożądanej do zabiegu objętości

Istnieją kombinacje, których nie należy stosować. Mieszanie fungicydów z herbicydami jest możliwe tylko wyłącznie wtedy, kiedy pozwoli na to producent. Nie mieszamy preparatów siarkowych z olejowymi, a także herbicydów na bazie 2,4 D z siarczanem miedzi. Zmieszanie ze sobą herbicydów, które zawierają substancje czynne, takie jak fenoksaprop-P-etylowy i MCPA, również może przynieść niepożądane skutki. Przykładowo nie należy mieszać także środków miedziowych z mocznikiem, saletrą wapniową, kwasem fosforowym czy z nawozami z dodatkiem manganu. Uważnie należy także postępować z borem w mieszaninach. Najlepiej zatem opierać się o sprawdzone (i opublikowane) rozwiązania, ewentualnie korzystać z własnych wcześniejszych doświadczeń. Pamiętać należy, że mieszaniny wykonujemy na własną odpowiedzialność!

Na miarkach produkowanych przez AgroProfil jest zamieszczona kolejność mieszania środków ochrony roślin ułatwiająca sporządzenie mieszaniny w sposób właściwy bez popełniania czasem opłakanych w skutkach błędów. Polecamy również lekturę wcześniej przygotowanego artykułu na temat łączenia środków ochrony roślin.

Eksport z Ukrainy: Rekordowe wpływy dzięki produktom przetworzonym

0
Ukraiński eksport

Eksport z Ukrainy wchodzi w nową fazę rozwoju, w której kluczową rolę odgrywa wartość dodana. W pierwszym kwartale 2026 roku ukraiński sektor agro wypracował aż 6,3 mld dolarów przychodu. Choć fizyczny wolumen towarów wysyłanych za granicę niemal się nie zmienił, wartość wzrosła o ponad 8% w porównaniu do roku ubiegłego.

Strategiczna rola przetwórstwa w handlu zagranicznym

Głównym czynnikiem napędzającym wzrost przychodów nie były ceny światowe, lecz zmiana struktury towarowej. Eksport z Ukrainy coraz częściej opiera się na produktach przetworzonych zamiast na surowych nasionach. Największą rewolucję widać w segmencie rzepaku – wysyłka gotowego oleju rzepakowego wzrosła ponad 30-krotnie. Podobny trend dotyczy soi, gdzie makuchy i oleje wykazują większą odporność na wahania rynkowe niż surowiec.

Eksport z Ukrainy – Turcja i UE głównymi odbiorcami

Geografia dostaw pozostaje stabilna, jednak z wyraźnym wzmocnieniem roli Turcji. Obecnie eksport z Ukrainy kierowany jest w blisko połowie (49%) do krajów Unii Europejskiej. Rynek turecki odpowiada już za 12% udziałów (wzrost o 3 punkty procentowe), co jest zasługą ogromnego popytu na kukurydzę.

Wyzwania w handlu zbożem: Kukurydza vs Pszenica

Struktura sprzedaży zagranicznej pozostaje skoncentrowana na kilku kluczowych kategoriach:

  • Kukurydza: Lider wzrostów (+18% wolumenu), głównie dzięki zamówieniom z Ankary.
  • Olej słonecznikowy: Przychody wzrosły o 20%, co potwierdza rentowność krajowego tłoczenia.
  • Pszenica: Tu odnotowano spadek o 35%, spowodowany rekordową podażą zboża wewnątrz Unii Europejskiej. Niemniej jednak, marzec przyniósł ożywienie wysyłek o 62% w stosunku do stycznia.

Podsumowanie: Obecnie eksport z Ukrainy produktów rolnych generuje aż 62% wszystkich wpływów dewizowych państwa. Sukcesywne przechodzenie z roli „spichlerza” na rolę producenta żywności przetworzonej pozwala Ukrainie stabilizować gospodarkę nawet w obliczu toczącej się wojny z Rosją.