Strona główna Blog Strona 23

Kiedy pomoc od Brukseli i dla kogo? Znamy konkretne propozycje wsparcia do zakupu nawozów!

0

Miliard euro z hakiem – to kwota, która ma ratować płynność finansową europejskich gospodarstw i zabezpieczyć plony przed drastycznymi podwyżkami kosztów produkcji. Komisja Europejska odkryła karty i przedstawiła szczegóły pakietu ratunkowego w ramach Fertilizer Action Plan. Dla polskich rolników kluczowe są dwa pytania: ile realnie można zyskać i kiedy pieniądze trafią na konta? Wyjaśniamy mechanizmy unijnego wsparcia.

540 milionów euro z rezerwy rolnej – jak popłyną środki?

Aby zminimalizować skutki kryzysu, Komisja Europejska zaproponowała dwa kluczowe mechanizmy krótkoterminowe. Pierwszym z nich jest bezpośredni zastrzyk gotówki na zakup środków do produkcji.

W najbliższych tygodniach KE zamierza zmobilizować łącznie 540 milionów euro. Bruksela zaproponowała zasilenie rezerwy rolnej dodatkową kwotą 300 milionów euro pochodzącą bezpośrednio z budżetu UE na 2026 rok.

Co ważne dla krajowego budżetu: Państwa członkowskie będą mogły uzupełnić te pule z własnych środków aż do 200% współfinansowania krajowego. Oznacza to, że całkowity unijny i krajowy budżet wsparcia dla rolników w Europie może wynieść nawet 1,5 miliarda euro.

Zmiany w WPR: Większa elastyczność i szybsze dopłaty bezpośrednie

Drugim filarem unijnego planu ratunkowego są celowe korekty w Wspólnej Polityce Rolnej (WPR). Mają one dać rządom państw członkowskich narzędzia do szybszego i bardziej elastycznego reagowania na kryzys. Zmiany obejmują trzy kluczowe obszary:

1. Nowy program płynnościowy (Wsparcie kryzysowe)

Powstanie specjalny mechanizm wsparcia płynnościowego w ramach rozwoju obszarów wiejskich. Program ten może być współfinansowany nawet w 65% ze środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW), w tym z niewykorzystanych funduszy, które w innym wypadku mogłyby przepaść.

Państwa członkowskie mogą dołożyć do tego do 200% finansowania krajowego. Aby maksymalnie uprościć formalności i skrócić biurokrację, pomoc ma być wypłacana w formie stałej kwoty na hektar i wdrożona poprzez Plany Strategiczne WPR.

2. Wyższe zaliczki dopłat bezpośrednich

Krajowe agencje płatnicze (w Polsce ARiMR) zyskają możliwość wcześniejszego uruchomienia wypłat zaliczkowych – jeszcze przed 16 października – z zastosowaniem wyższej stawki zaliczek. Ma to pomóc rolnikom w poprawie płynności finansowej w kluczowym momencie zakupów nawozów pod siewy.

3. Elastyczność budżetowa na rok 2027

Państwa członkowskie otrzymają możliwość przesunięć i modyfikacji w swoich budżetach na płatności bezpośrednie na rok kalendarzowy 2027, co pozwoli lepiej dopasować finansowanie do realnych skutków kryzysu nawozowego.

Struktura planowanego finansowania wsparcia nawozowego:

Element składowyWartość / Poziom wsparcia
Podstawa z budżetu UE (Rezerwa)540 mln € (w tym 300 mln € dodatkowych środków)
Maksymalne dopłaty krajowedo 200% koperty unijnej
Potencjał całkowity (UE + kraje)do 1,5 mld €
Współfinansowanie EFRROWdo 65% (nowy program płynnościowy)
Forma wypłaty wsparciaRyczałt (stała kwota na hektar)

Kiedy pieniądze trafią do gospodarstw? Harmonogram działań

Propozycje Komisji Europejskiej muszą teraz przejść formalną ścieżkę legislacyjną:

  • Zmiany w prawie WPR trafiły już do Parlamentu Europejskiego oraz Rady UE w celu uzyskania akceptacji.
  • Wniosek dotyczący rezerwy rolnej (540 mln €) wraz z podziałem na tzw. koperty narodowe zostanie poddany pod głosowanie państw członkowskich w ramach Komitetu ds. Wspólnej Organizacji Rynków Rolnych.

Jeśli państwa członkowskie wypracują porozumienie, ostateczne przyjęcie przepisów i uruchomienie procedur planowane jest na koniec lipca 2026 roku.

Długofalowo, zaprezentowany pierwotnie 19 maja 2026 r. Fertilizer Action Plan ma uniezależnić Europę od importu surowców energetycznych i komponentów do produkcji nawozów, stawiając m.in. na rozwój nawozów organicznych, bionawozów oraz rozwiązań gospodarki o obiegu zamkniętym.

Sprawność ARiMR i Ministerstwa kluczem do sukcesu

Zaproponowane przez Komisję Europejską mechanizmy, zwłaszcza dopłaty do hektara oraz wyższe zaliczki na dopłaty bezpośrednie, to krok w dobrą stronę. Kluczowa będzie teraz sprawność polskiego resortu rolnictwa. To od decyzji na szczeblu krajowym zależy, jak szybko zabezpieczone zostaną środki na maksymalne, 200-procentowe dofinansowanie unijnej puli oraz jak sprawnie ARiMR poradzi sobie z dystrybucją wsparcia. Przy obecnych kosztach energii i gazu, każda złotówka na tonie czystego składnika decyduje o finalnej opłacalności produkcji rolniczej.

źródło: eureporter.co

Pogoda na sianokosy – 16 czerwca

0
Pogoda 16 czerwca
Pogoda 16 czerwca

Pogoda – w centrum można zaczynać sianokosy

Według prognoz centrum kraju jako nieliczne miejsce ma największe szanse na suchy okres od wtorku do soboty włącznie. Będzie też coraz cieplej i wietrznie więc sianokosy powinny się udać.

Najbliższa noc z poniedziałku na wtorek pogodna i sucha a jeśli przelotny deszcz się pojawi to tylko na północnym wschodzie. Na termometrach od 8 stopni na krańcach południowych i zachodnich do 10-12 nad resztą kraju. Wiatr powieje umiarkowanie a na wschodzie, północy i w centrum silnie z zachodu.

Wtorek słoneczny – na wschodzie i w centrum wietrznie

Wtorek przyniesie silne porywy wiatru na wschodzie i w centrum, Kujawach, Kaszubach i wybrzeżu.

Na zachodzie powieje umiarkowanie z zachodu.

Od okolic przedpołudnia na Podlasiu i Mazurach pojawią się przelotne opady deszczu. Po południu zwłaszcza w okolicach Białegostoku przejść może kilka burz z ulewami. Lokalnie zwłaszcza na Podlasiu spadnie nawet ponad 25 mm deszczu.

Wieczorem zachmurzy się także na południu kraju oraz na Dolnym Śląsku i w Sudetach pokropi deszcz.

Na termometrach zimno od Kaszub po Suwalszczyznę i przyjemnie ciepło na południu i zachodzie kraju.

Noc z wtorku na środę przyniesie dużo chmur na południu kraju i tam noc ciepła- 12-15 stopni. Kawałek dalej będzie bezchmurnie, wiatr wreszcie osłabnie i zimno- od 5 stopni w Resku na Pomorzu; 6 w Toruniu, Łodzi i Szczecinku do 7-9 stopni nad resztą kraju.

Pogoda 16 czerwca

Radar opadów- https://radar-opadow.pl/?radartype=cappi

Konkurs- Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

Jest porozumienie w wojnie z Iranem – co to oznacza dla cen?

0

Światowe rynki zareagowały euforią na wieści o porozumieniu pokojowym między USA a Iranem. Deklaracja o natychmiastowym zakończeniu działań wojennych i otwarciu cieśniny Ormuz wywołała gwałtowny spadek cen ropy naftowej na giełdach. Dla rolników przygotowujących się do żniw to sygnał, że presja kosztowa może znacząco zelżeć, mimo zbliżającego się wygaszenia części rządowego pakietu osłonowego.

Przełom w cieśninie Ormuz

Zgodnie z informacjami potwierdzonymi przez prezydenta USA Donalda Trumpa oraz irańską telewizję państwową, strony uzgodniły „natychmiastowe i trwałe zakończenie działań wojennych”. Kluczowym punktem porozumienia, mającym bezpośredni wpływ na portfel rolnika, jest otwarcie cieśniny Ormuz dla statków handlowych. To rozwiązanie „wąskiego gardła”, przez które przepływa znaczna część światowej ropy, skutkuje błyskawicznym spadkiem notowań surowca. Rynek dyskontuje powrót do stabilnych łańcuchów dostaw energii, co w krótkim terminie przekłada się na tańszy surowiec w hurcie.

Ceny paliw w cieniu zmian podatkowych

Sytuacja w Polsce jest szczególna, gdyż 15 czerwca wygasa część rządowego pakietu osłonowego „Ceny Paliw Niżej” (CPN), co wiąże się z powrotem do pełnych stawek akcyzy. Choć teoretycznie mogłoby to sugerować presję na wzrost cen na stacjach, w praktyce sytuacja może być bardziej złożona. Dzięki strategii PKN Orlen, który przez ostatnie dni konsekwentnie budował „poduszkę cenową” (utrzymując ceny hurtowe mimo zmiennych notowań surowca), koncern dysponuje buforem, który może zneutralizować wpływ powrotu wyższych podatków. W efekcie, mimo zmian fiskalnych, kierowcy i rolnicy mogą być pozytywnie zaskoczeni – ceny na stacjach paliw od wtorku, 16 czerwca, nie muszą wzrosnąć, a przy utrzymującym się trendzie spadkowym na rynku ropy, mogą nawet lekko skorygować się w dół.

Wpływ na rynek zbóż i oleistych

Warto pamiętać, że giełdowy rynek rolny nie reaguje na porozumienie w próżni. Już od przełomu maja i czerwca każda informacja o zbliżających się rozmowach USA-Iran była dla inwestorów sygnałem do powolnego wycofywania się z pozycji długich (zakładających wzrosty cen). Obecna przecena jest zatem finalizacją procesu, który obserwujemy na wykresach od kilku tygodni:

  • Oleiste (Rzepak): Są pod największą presją. Spadek cen ropy obniża rentowność produkcji biopaliw, co bezpośrednio przekłada się na niższy popyt na surowiec i spadki w skupach.
  • Zboża: Rynek zbóż „odkręca” premię za ryzyko wojenne. Koniec niepewności oznacza powrót do brutalnych fundamentów – czyli ogromnych zapasów na świecie, które w obecnych warunkach nie sprzyjają wzrostom cen.

Co to oznacza dla gospodarstwa?

Dla rolników obecna sytuacja to czas „sprawdzania” rynku. Zniknięcie premii za ryzyko wojenne zdejmuje z łańcucha dostaw presję na nagłe skoki cen energii, co stabilizuje koszty logistyki żniwnej.

Nasza rekomendacja: Emocje związane z konfliktem odchodzą do lamusa, a przed nami czas chłodnej kalkulacji opartej na wolumenach produkcji i popycie, a nie na doniesieniach z frontu. Warto uważnie śledzić notowania kontraktów terminowych oraz ceny w lokalnych punktach skupu – jeśli prognozowana korekta cen paliw stanie się faktem, może to być dobry moment na uzupełnienie zapasów przed intensywnym okresem żniwnym. Tym bardziej, że spadające ceny ropy dadzą rządowi pretekst do całkowitego wygaszenia pakietu CPN od lipca.

USDA: Rynek pszenicy w sezonie 2026/27 [PROGNOZA]

0
Ceny pszenicy

Rynek pszenicy w sezonie 2026/27: W czwartek, 12 czerwca 2026 roku, Departament Rolnictwa USA (USDA) opublikował najnowsze raporty dotyczące światowej produkcji rolnej, w tym kluczową analizę dla sektora pszenicy. Rynek pszenicy zareagował na te dane spadkami notowań, jednakże bezpośredni wpływ raportów został w dużej mierze „przykryty” przez silną tendencję spadkową na rynku ropy naftowej, która zdominowała sentyment inwestorów.

Globalny bilans pszenicy w sezonie 2026/27

Zestawienie globalnych danych z czerwca 2026 r. wskazuje na nieznaczną poprawę perspektyw w skali miesiąca, przy jednoczesnym wyraźnym spadku produkcji w ujęciu rocznym. W oparciu o dane USDA, globalny bilans pszenicy na sezon 2026/27 w porównaniu do estymacji za sezon 2025/26 kształtuje się następująco:

WyszczególnienieSezon 2025/26 (Est.)Sezon 2026/27 (Proj. Czerwiec)
Zapasy początkowe259,53 mln ton279,95 mln ton
Produkcja844,36 mln ton820,06 mln ton
Importy220,93 mln ton207,29 mln ton
Zużycie krajowe ogółem823,94 mln ton824,59 mln ton
Eksporty226,70 mln ton212,00 mln ton
Zapasy końcowe279,95 mln ton275,42 mln ton

Sytuacja w regionach: Eksporterzy i Importerzy

Kluczowi Eksporterzy

  • Rosja: Prognoza produkcji wzrosła do 88,0 mln ton (+2,0 mln ton m/m) dzięki lepszej kondycji pszenicy ozimej.
  • Unia Europejska (UE): Prognoza produkcji pozostaje stabilna (m/m) na poziomie 136,0 mln ton, co oznacza spadek o 6,28% r/r.
  • Ukraina: Produkcja prognozowana na 23,5 mln ton (+0,5 mln ton m/m) dzięki korzystnym opadom.
  • Australia i Argentyna: Oba kraje zmagają się ze spadkami r/r: Australia (-22,19%) oraz Argentyna (-24,78%).
  • Kanada: Produkcja stabilna na poziomie 35,0 mln ton (spadek 12,40% r/r).

Kluczowi Importerzy (Trend wzrostowy własnej produkcji)

  • Turcja: Oczekuje rekordowych 22,5 mln ton (+33,93% r/r).
  • Maroko: Prognoza wskazuje na wzrost o 114,29% r/r.
  • Syria: Najwyższa dynamika w zestawieniu, wzrost o 230,43% r/r.
  • Irak oraz Algieria: Notują wzrosty odpowiednio o 31,82% oraz 28,13% r/r.

Podsumowanie dla rolnika: Paradoks zbiorów w USA

Mimo fatalnego stanu upraw w Stanach Zjednoczonych, ceny pozostają pod presją. Prognoza produkcji dla USA została obniżona do 42,01 mln ton, co stanowi spadek o 22,22% w ujęciu rocznym. Mimo to, postępujące zbiory wywierają presję sprzedażową, a inwestorzy uznają straty za już „wycenione” w rynku. Globalna podaż (stare zapasy+produkcja) oceniana przez USDA jako wystarczająca, w połączeniu z niskimi notowaniami ropy naftowej, sprawia, że ceny giełdowe nie zawierają obecnie premii za słabe zbiory w USA, a rynek pozostawał w ubiegłym tygodniu w trendzie spadkowym.

Źródło danych: USDA

Polski eksport zbóż na podium w UE, choć wynik znacząco ustępuje rekordom z sezonu 2023/24

0

Polski eksport zbóż w kończącym się sezonie 2025/26 pozwolił nam zająć zaszczytne miejsce na podium wśród unijnych eksporterów pszenicy. Należy jednak otwarcie przyznać, że mimo tego sukcesu, ostateczny wolumen wysyłek jest zdecydowanie niższy od rekordowych osiągnięć z sezonu 2023/24.

Polska na podium, ale z dystansem do rekordu

W zamykanym właśnie sezonie 2025/26 eksport pszenicy poza UE osiągnął poziom 3 067 545 ton. Dzięki temu wynikowi Polska plasuje się na trzecim miejscu w Unii Europejskiej, ustępując w eksporcie pszenicy jedynie Rumunii i Francji. To potwierdzenie naszej silnej pozycji w handlu zagranicznym. Z drugiej strony, nie możemy ignorować faktów: w rekordowym sezonie 2023/24 nasz eksport pszenicy poza UE wynosił 4 250 208 ton. Oznacza to, że obecny wynik, choć bardzo solidny na tle unijnej konkurencji, wciąż wyraźnie ustępuje historycznym szczytom, a całkowity eksport zbóż poza UE (3 450 435 ton) pozostaje daleko w tyle za rekordowym pułapem 4 989 988 ton.

Wpływ na ceny krajowe i logistykę

Polski eksport zbóż drogą morską stanowi zazwyczaj około połowy całego wywozu, a w przypadku samej pszenicy udział ten przekracza 60%. Płynność w portach jest więc kluczowa dla rynku krajowego. Obecnie producenci rolni mierzą się z olbrzymią rozbieżnością między cenami maksymalnymi w terminalach eksportowych a minimalnymi w regionach wschodnich i południowych Polski. Jest to bezpośredni skutek wysokich kosztów transportu, które ograniczają rentowność sprzedaży dla rolników z głębi kraju.

Perspektywa rynkowa

Dane historyczne pokazują, że polski sektor zbóż wciąż walczy o powrót do dynamiki handlu sprzed dwóch lat. W 2025 roku łączny wolumen eksportu pszenicy wyniósł 3 894 284 tony, podczas gdy rok wcześniej było to 5 061 862 tony. Tegoroczne ożywienie i utrzymanie miejsca na podium w UE to ważne sygnały dla gospodarki, jednak skala różnic względem sezonu 2023/24 pokazuje, jak duże wyzwania logistyczne i rynkowe stoją przed polskimi eksporterami w nadchodzącym czasie.

Źródło danych: KE

MATIF/CBOT: Cena zbóż spadła mocno w minionym tygodniu [RAPORT]

0
Ceny zbóż na MATIF/CBOT

Cena zbóż na giełdzie MAtif i Chicago: Miniony tydzień przyniósł gwałtowne schłodzenie nastrojów na głównych giełdach towarowych. Seria podażowych prognoz, doskonałe oceny wegetacyjne we Francji oraz nagłe tąpnięcie na rynku ropy naftowej wywołały głęboką wyprzedaż na giełdach w Paryżu i Chicago. Do gry o miliardowe stawki włączył się również kapitał spekulacyjny. W efekcie rynkowa cena zbóż na światowych parkietach wyraźnie osunęła się w dół, wymazując wcześniejsze, wiosenne zdobycze. Jednak podczas gdy krótkoterminowy horyzont zdominowany jest przez spadki, na horyzoncie długoterminowym formuje się potężny „czarny łabędź” – oficjalnie zapowiedziane zjawisko Super El Niño, które już teraz tnie prognozy produkcji na półkuli południowej.

Polityka i tańsza ropa uderzają w kompleks oleisty

Na Bliskim Wschodzie pojawiła się szansa na porozumienie dyplomatyczne, co mocno uspokoiło rynki finansowe. W konsekwencji ceny ropy naftowej gwałtownie spadły w piątek o ponad 3%.

Dla rolnictwa to bardzo ważna wiadomość – tańsza ropa oznacza, że mniej opłacalna staje się produkcja biopaliw. To automatycznie pociągnęło w dół ceny roślin oleistych (soi w USA i rzepaku w Europie), które są głównym surowcem do ich produkcji. Dodatkowo Europejski Bank Centralny podniósł stopy procentowe, co umocniło walutę euro i pogorszyło pozycję unijnego eksportu na rynkach trzecich.

Cena zbóż i oleistych na giełdach – TABELA

Uwaga na ryzyko geopolityczne: Analitycy ostrzegają, że obecne uspokojenie nastrojów może być bardzo kruche. W tym rejonie świata możliwe są też kolejne, nagłe zwroty akcji na napiętej linii Iran – USA / Izrael. Gdyby doszło do ponownego zaostrzenia konfliktu, premia wojenna natychmiast wróci w wyceny surowców, a ropa i dolar momentalnie pociągną za sobą ceny na rynkach rolnych.

Raporty podażowe: Dlaczego światowa cena zbóż drastycznie tąpnęła?

Kolejnym ciosem dla giełdowych notowań były nowe raporty rynkowe, które potwierdziły, że nadchodzący sezon zapowiada się pod znakiem dużej globalnej dostępności ziarna:

  • Raport WASDE (oficjalny, comiesięczny raport Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa o sytuacji na świecie): Amerykanie podnieśli prognozy zbiorów pszenicy i kukurydzy w rejonie Morza Czarnego oraz w Ameryce Południowej. Zapasy końcowe na świecie będą większe, niż spodziewali się eksperci.
  • Dane z Europy (FranceAgriMer): Największy unijny profesjonalny producent – Francja – opublikował raporty pokazujące, że stan tamtejszych upraw pszenicy i kukurydzy jest rewelacyjny (dużo lepszy niż rok temu). Strach przed suszą w Europie Zachodniej całkowicie minął, a wysoka podaż sprawia, że cena zbóż w Europie znajduje się pod coraz większą presją.

Co działo się na wykresach? (Pszenica, Kukurydza, Rzepak)

  • Pszenica: Na paryskiej giełdzie MATIF cena spadła w okolice 200,75 EUR/t. Rynek całkowicie wymazał wiosenne wzrosty. Notowania dotarły do kluczowego wsparcia (poziomu cenowego, na którym zazwyczaj spadki wyhamowują z powodu zwiększonego popytu). Jeśli ta granica pęknie, cena zbóż w tym segmencie może osunąć się jeszcze niżej.
  • Kukurydza: Tutaj spadki były najbardziej bolesne, zwłaszcza w USA, gdzie cena w miesiąc spadła aż o 14% (do poziomu ok. 162 USD/t). Rynek definitywnie przeszedł w stan rynku niedźwiedzia (bear market – długotrwały trend spadkowy).
  • Rzepak: Przez długi czas trzymał się mocno, ale w piątek uległ presji taniejącej ropy. Cena na giełdzie w Paryżu osunęła się na koniec tygodnia do poziomu 522,25 EUR/t. Na razie rzepak broni trendu bocznego (horizontal trend – sytuacja, w której ceny wahają się w stałym przedziale, nie rosnąc ani nie spadając gwałtownie).

Wielcy gracze kontra pogoda: Kto ma rację?

Na giełdach ścierają się obecnie dwie potężne siły, od których zależy przyszła cena zbóż na świecie:

Strategia funduszy spekulacyjnych

Duże fundusze hedgingowe (instytucje finansowe inwestujące agresywnie w celu osiągnięcia szybkiego zysku) grają obecnie na tzw. pozycje krótkie (net short – czyli obstawiają dalsze spadki cen). Sprzedają one ogromne ilości kontraktów, przez co giełdowa cena zbóż jest sztucznie spychana w dół.

Taka sytuacja stwarza jednak ryzyko tzw. short squeeze (wyciskania szortów – sytuacji, w której nagły wzrost cen zmusza grających na spadki do natychmiastowego odkupywania kontraktów, by ratować się przed stratą, co wywołuje lawinowy, wręcz pionowy skok cen na giełdzie).

Klimatyczny „czarny łabędź” (nieprzewidywalne wydarzenie wywracające rynek)

Fundusze grają na spadki, ignorując fakt, że meteorolodzy oficjalnie ogłosili nadejście Super El Niño (ekstremalnej anomalii pogodowej polegającej na silnym ogrzaniu wód Pacyfiku). Zjawisko to powinno przynieść drastyczną suszę na wielu obszarach produkcyjnych na półkuli południowej.

Z tego powodu Amerykanie zdążyli już obciąć prognozy zbiorów pszenicy w Australii o 2 miliony ton. Jeśli susza wypali tamtejsze pola, fundusze spekulacyjne wpadną w pułapkę i będą musiały masowo uciekać z rynku. W takim scenariuszu globalna cena zbóż może jesienią gwałtownie i niespodziewanie wystrzelić w górę.

Źródło danych: Euronext-Paryż, CBoT, USDA

Zdesperowany rolnik w Ursusie C-360 ruszył w pogoń za quadem! [WIDEO]

0

Zniszczone uprawy, wyjeżdżone łąki i kompletny brak szacunku do ciężkiej pracy na roli – to coraz częstsze sytuacje, z którymi borykają się polscy gospodarze. Czasem jednak miarka się przebiera. W sieci zawrzało po publikacji filmu, na którym zdesperowany rolnik za kierownicą kultowej „sześćdziesiątki” postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość i ruszył w pościg za kierowcą quada. Akcja szybko przeniosła się z kabiny traktora na pole, a w ruch poszły… grabie.

Cierpliwość dla off-roadowców się skończyła

Do tego niebezpiecznego zdarzenia doszło w pierwszej dekadzie czerwca na jednej z wąskich dróg polnych. Grupa trzech młodych osób – jadących dwoma motocyklami enduro oraz quadem – zauważyła nadjeżdżający z naprzeciwka ciągnik rolniczy Ursus C-360. Chcąc zrobić miejsce dla dużej maszyny, kierowcy jednośladów i quada zjechali na pobliską łąkę.

W tym momencie sytuacja całkowicie wymknęła się spod kontroli. Widząc pojazdy niszczące zielone użytki, kierowca traktora nie zamierzał ich po prostu minąć. Gwałtownie skręcił kierownicą, zjechał z drogi i ruszył swoim Ursusem prosto na quada, próbując zablokować mu drogę ucieczki.

Ostra wymiana zdań i pogoń z grabiami [WIDEO]

Po krótkiej i nerwowej szarży ciągnika maszyny się zatrzymały, a między stronami doszło do bardzo ostrej kłótni. Rolnik od razu przeszedł do sedna sprawy. Zaczął krzyczeć, że młodzi ludzie nie mają prawa jeździć tą drogą, a wjeżdżając na jego grunt, bezczelnie niszczą ciężko wypracowane plony.

Młodzież próbowała się tłumaczyć, że to przecież droga gminna, jednak dla właściciela pola, który widział koła rozrywające darń, nie był to żaden argument. Atmosfera z sekundy na sekundę robiła się coraz bardziej napięta. Finał tej historii okazał się wyjątkowo filmowy: wściekły traktorzysta wyciągnął z maszyny grabie do liści i pieszo, machając narzędziem, ruszył w pogoń za odjeżdżającymi motocyklistami.

Dzika jazda po polach to plaga, która co roku generuje potężne straty w agrobiznesie.Niezależnie od tego, czy na danym areale prowadzona jest akurat uprawa kukurydzy, czy rosną tam zboża – opony z głębokim, agresywnym bieżnikiem bezpowrotnie wygniatają i niszczą młode rośliny. Wjeżdżanie na łąki i lucerniska niszczy darń i zanieczyszcza rośliny ziemią. Taka trawa nie nadaje się później do zbioru na czystą, pełnowartościową kiszonkę czy siano dla bydła. Dalej, wyryte przez quady głębokie bruzdy utwardzają się na słońcu. Gdy rolnik wjeżdża później na pole np. z drogim opryskiwaczem czy kosiarką, ryzykuje urwaniem belki lub poważną awarią sprzętu.

Sprawa z udziałem Ursusa idealnie pokazuje bezsilność gospodarzy. Zgodnie z polskim prawem za niszczenie zasiewów, traw lub sadów na cudzym gruncie grozi mandat do 500 zł albo nagana. Rolnik może też żądać odszkodowania przed sądem. Problem w tym, że quady i motocykle enduro rzadko mają tablice rejestracyjne, a kierowcy w kaskach są praktycznie nie do zidentyfikowania.

Z drugiej strony eksperci przypominają: samosąd to najgorsza z możliwych dróg. Jedyne legalne, choć trudne rozwiązania to montaż fotopułapek na granicach działek oraz natychmiastowe wzywanie policji.

Jak radzicie sobie z problemem nieproszonych gości na Waszych polach? Dajcie znać w komentarzach pod artykułem!

Produkcja zbóż w sezonie 2026/27: USDA podnosi globalną, ale tnie krajową

0
Światowa produkcja zbóż / USDA raport

Produkcja zbóż w sezonie 2026/27: Najnowsze prognozy USDA z czerwca 2026 r. wskazują na poprawę bilansu globalnego w porównaniu do maja, jednak w zestawieniu rok do roku (r/r) rynek znajduje się w fazie wyraźnego ograniczenia produkcji. Światowa produkcja zbóż paszowych w sezonie 2026/27 prognozowana jest na 1594,5 mln ton, podczas gdy w sezonie 2025/26 wynosiła ona 1622,3 mln ton. Jeszcze wyraźniejszy spadek widać w Stanach Zjednoczonych, gdzie produkcja zbóż paszowych skurczyła się z 447,83 mln ton do 419,94 mln ton, a produkcja pszenicy spadła z 54,01 mln ton do 42,01 mln ton.

Globalna sytuacja (zboża paszowe)

  • Globalne zapasy końcowe na sezon 2026/27 zostały zrewidowane w górę do 312,37 mln ton, podczas gdy majowe prognozy wskazywały na 309,18 mln ton.
  • Światowa produkcja w czerwcu jest oceniana na 1594,5 mln ton wobec 1588,7 mln ton zakładanych w maju.
  • Globalna produkcja pszenicy również doczekała się korekty w górę, osiągając poziom 820,06 mln ton.

Sytuacja w Stanach Zjednoczonych: „Lider cięć”

  • Stany Zjednoczone pozostają liderem cięć w produkcji, co stanowi silny czynnik wzrostowy dla cen na tym kluczowym rynku.
  • Produkcja zbóż paszowych w Stanach Zjednoczonych pozostaje na poziomie 419,94 mln ton, co jest wynikiem znacząco niższym niż w sezonie 2025/26, kiedy produkcja wynosiła 447,83 mln ton.
  • W przypadku pszenicy, prognoza produkcji w Stanach Zjednoczonych spadła do 42,01 mln ton w porównaniu z 54,01 mln ton w poprzednim sezonie, co potwierdza trend redukcji podaży.
  • Zapasy końcowe pszenicy w Stanach Zjednoczonych zostały zredukowane do 20,25 mln ton.

Sytuacja międzynarodowa oraz ropa jako główne motory cenowe

Choć czerwcowy raport przedstawia nieco lepszą sytuację podażową na świecie niż sądzono w maju, w krótkim terminie fundamenty rynkowe ustępują miejsca czynnikom zewnętrznym. Obecnie to sytuacja międzynarodowa oraz wysoka zmienność na rynku ropy naftowej mają równie mocny, a często nawet silniejszy wpływ na ceny zbóż niż same statystyki. Napięcia w regionach strategicznych dla transportu surowców oraz korelacja cen zbóż z ropą (wpływająca na koszty paliw i nawozów) sprawiają, że inwestorzy częściej reagują na nagłówki prasowe niż na korekty w arkuszach produkcyjnych.

W kolejnych analizach opiszemy szerzej sytuację na globalnym rynku pszenicy i kukurydzy.

Źródło danych: USDA

Pogoda 15 czerwca- 70 mm spadnie lokalnie na Warmii

0
pogoda 15 czerwca
pogoda 15 czerwca

Pogoda- ulewy miejscami od Zatoki Gdańskiej po Warmię

pogoda 15 czerwca

Noc pod znakiem opadów na wybrzeżu, Warmii, Mazurach i Kurpiach

W nocy przelotne, silne opady deszczu przechodzić mają raz po raz od okolic Pucka po Żuławy, Warmię, Mazury, Suwalszczyznę- miejscami spadnie do 18 mm deszczu. Mniej przelotnych opadów będzie od Kaszub po północ Kujaw, zachód, wschód i centrum Mazowsza oraz na Podlasiu- tu miejscami spadnie do 12 mm deszczu.

Jeszcze mniej przelotnych opadów na wschodzie i w centrum kraju- lokalnie spadnie do 5 mm deszczu ale przeważnie będzie sucho.

Na zachodzie i południu najwyżej pokropi i bez opadów.

Na termometrach od 9 do 11 stopni.

Poniedziałek wietrzny, chłodny

O ile na południu, zachodzie i w centrum kraju- po całą Ziemię Łódzką opadów niewiele- popada do 1-3 mm na obszarze może 20% to od Warmii i Mazur po Zatokę Gdańską w związku z efektem Morza wędrować mają wąskimi pasami strefy burz i ulew. W jednych wsiach spadnie jedynie 7 mm a tuż obok może to być aż 70 mm- podobna sytuacja jaka miała miejsce zimą-w styczniu.

Generalnie od Suwalszczyzny po Mazury, Warmię, Zatokę Gdańską popada wszędzie bez wyjątku a im dalej na południe tym coraz więcej miejsc gdzie opady ominą dany obszar.

Wiatr w całym kraju silny i porywisty do 50-70 km/h.

Konkurs-Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

Radar opadów- https://radar-opadow.pl/?radartype=cappi

Światowe ceny żywności rosną: Zboża i cukier napędzały indeks FAO [Maj 2026]

0
Ceny żywności FAO

Najnowsze globalne zestawienia pokazały, że w maju światowe ceny żywności znajdowały się pod silną presją rynkową. Choć główny indeks Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) wykazał miesięczną stabilizację, to w kluczowych sektorach produkcji roślinnej trwał ostry rajd cenowy. Drożejąca energia, wysokie stawki ropy naftowej oraz fatalne prognozy pogodowe windowały notowania zbóż i cukru na poziomy nienotowane od miesięcy.

Globalne ceny żywności: Indeks FAO (FFPI) pod lupą

Globalny Indeks Cen Żywności FAO (FFPI) osiągnął w maju 2026 roku średnią wartość 130,8 punktu. Oznaczało to symboliczny spadek o 0,2 punktu (0,2%) w skali miesiąca, co wskazywało na względną stabilizację całego koszyka surowców. Jednak spojrzenie na dynamikę z szerszej perspektywy pokazało, że światowe ceny żywności systematycznie odrabiały straty:

  • Perspektywa roczna: Majowy odczyt okazał się o 3,7 punktu (2,9%) wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
  • Dystans do rekordu: Indeks pozostawał wciąż o 29,4 punktu (18,4%) poniżej swojego historycznego szczytu z marca 2022 roku.
  • Trajektoria wiosenna: Analizując wcześniejsze dane, widać było wyraźne przyspieszenie rynku na przełomie kwartałów – w marcu 2026 roku indeks wynosił 128,5 punktu, notując miesięczny wzrost o 1,27%. Maj utrzymał ten wypracowany, wysoki poziom.

Składowe indeksu: Co napędzało, a co hamowało światowe ceny żywności?

Za pozornie stabilnym wynikiem całego indeksu kryło się głębokie zróżnicowanie w poszczególnych grupach towarowych. Silne wzrosty w sektorze produkcji roślinnej zostały zrównoważone przez korekty na rynku tłuszczów i nabiału.

Zboża rosły czwarty miesiąc z rzędu

Indeks cen zbóż FAO wzrósł w maju o 2,6% (do 114,3 pkt). Największym problemem pozostawała pszenica – jej ceny na świecie szły w górę z powodu drastycznie gorszych prognoz zbiorów u kluczowych eksporterów, w tym w USA, gdzie stan upraw pszenicy ozimej był uznawany za jeden z najgorszych od dziesięcioleci. Dodatkowo presję cenową na całym świecie wzmagały wysokie koszty paliw i nawozów. Z kolei ceny kukurydzy i ryżu rosły ze względu na silny popyt importowy oraz wysokie ceny ropy naftowej i jej pochodnych, co napędzało sektor biopaliw (etanolu).

Pierwszy spadek olejów roślinnych w 2026 roku

Po pięciu miesiącach nieustannych podwyżek, indeks olejów spadł w maju o 4,6% (do 185,0 pkt). Przecena była głównie efektem tańszego olejowego palmu (słabszy popyt i niepewność na rynku ropy) oraz oleju sojowego, którego sezonowa podaż w Ameryce Południowej wyraźnie wzrosła. Wyjątkiem pozostały oleje rzepakowy (kurczące się zapasy w UE) oraz słonecznikowy (napięta sytuacja podażowa, zwłaszcza w Ukrainie), które dalej drożały.

Cukier z najwyższym wynikiem od miesięcy

Indeks cen cukru wystrzelił w maju aż o 7,5% (do 95,1 pkt), osiągając najwyższy poziom od października 2025 roku. Rynek obawiał się kurczącej się podaży w nadchodzących miesiącach. W Brazylii przetwórnie przeznaczały mniejszą część zbiorów trzciny na cukier, kierując surowiec na produkcję opłacalnego etanolu. Dodatkowym czynnikiem ryzyka były prognozy El Niño, które mogły uderzyć w produkcję cukru w Indiach i Tajlandii w sezonie 2026/27.

Mięso stabilne, nabiał w dół

  • Mięso (+0,1%, 130,5 pkt): Drożała wołowina (silny popyt z Chin i USA przy ograniczonej podaży żywca) oraz jagnięcina. Z kolei w Europie taniała wieprzowina z racji dużej dostępności towaru i słabego popytu eksportowego.
  • Nabiał (-0,5%, 119,2 pkt): Spadały ceny masła i serów przez zaostrzoną konkurencję eksporterów i dobrą dostępność tłuszczu mlecznego. Rosły natomiast ceny chudego mleka w proszku (głównie w Europie), wspierane popytem z Bliskiego Wschodu i Azji.

Jak na globalne trendy reagowały ceny żywności w Polsce?

W przeciwieństwie do napiętej sytuacji na rynkach globalnych, krajowe ceny żywności w maju przyniosły konsumentom odczuwalną ulgę. Jak wynikało z oficjalnego dokumentu, ogólna inflacja CPI w Polsce wyniosła 3,1% r/r, ale sama żywność i napoje bezalkoholowe staniały w skali miesiąca o 1,0% (wskaźnik 99,0), a w ujęciu rocznym podrożały zaledwie o 0,5%. Ta rozbieżność pokazała, że silne uderzenie lokalnej sezonowości, nowalijek oraz wysoka dostępność produktów bazowych w UE skutecznie odizolowały polskie sklepy od globalnych makroekonomicznych problemów FAO. Krajowy wskaźnik inflacji napędzały w maju głównie drożejące paliwa do prywatnych środków transportu (+12,3% r/r) oraz nośniki energii (+5,0% r/r), a nie sam koszyk spożywczy.

Źródła danych: Oficjalny raport FAO z dnia 05/06/2026 r. oraz komunikat „Szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2026 r.” Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 29/05/2026 r. Opracowanie własne na podstawie danych GUS i FAO.

Ile koni mechanicznych miał Ursus C-355M? Parametry kultowego ciągnika z lat 70

0
Ursus C355 M

Ursus C-355M to jeden z najbardziej rozpoznawalnych ciągników rolniczych produkowanych w Polsce w latach 70. Model ten stanowił zmodernizowaną wersję Ursusa C-355 i był wytwarzany w latach 1975–1976. Mimo stosunkowo krótkiego okresu produkcji, zdobył uznanie wielu gospodarzy dzięki prostej konstrukcji i niezawodnej jednostce napędowej. Według danych technicznych ciągnik rozwijał moc 45 KM, co odpowiada około 33 kW.

Silnik odpowiadający za 45 KM

Źródłem mocy w Ursusie C-355M był czterocylindrowy silnik wysokoprężny S-4002 o pojemności 3120 cm³. Jednostka była chłodzona cieczą i wyposażona w mechaniczny układ wtryskowy. Maksymalny moment obrotowy wynosił 175 Nm, co pozwalało ciągnikowi sprawnie radzić sobie z typowymi pracami polowymi i transportowymi.

Moc 45 KM może dziś wydawać się niewielka, jednak w połowie lat 70. była wartością w pełni wystarczającą dla średnich gospodarstw. Dzięki odpowiednio dobranym przełożeniom oraz dużej elastyczności silnika operator mógł efektywnie wykorzystywać potencjał maszyny podczas orki, uprawy czy pracy z maszynami napędzanymi wałkiem WOM.

Czy 45 KM było wystarczające?

W czasach swojej świetności Ursus C-355M należał do najpopularniejszych ciągników w polskich gospodarstwach. Moc 45 KM umożliwiała współpracę z wieloma narzędziami rolniczymi, a stosunkowo wysoki moment obrotowy dostępny przy niskich obrotach silnika ułatwiał pracę w trudniejszych warunkach terenowych.

Warto pamiętać, że konstrukcja ciągnika ważyła około 2000 kg bez dodatkowych obciążników, co zapewniało odpowiednią przyczepność podczas wykonywania cięższych prac. Jednocześnie prostota budowy sprawiała, że naprawy można było przeprowadzać samodzielnie, bez dostępu do specjalistycznego sprzętu serwisowego.

Czym różnił się od późniejszego Ursusa C-360?

Choć Ursus C-355M był bezpośrednim poprzednikiem modelu C-360, oba ciągniki różniły się osiągami. W C-360 zastosowano silnik o mocy 52 KM, co oznaczało wzrost o 7 KM względem C-355M. Dzięki temu nowszy model lepiej radził sobie z cięższymi maszynami i większym obciążeniem. Mimo to wielu użytkowników do dziś ceni C-355M za trwałość oraz spokojną charakterystykę pracy jednostki S-4002.

Najważniejsze parametry związane z mocą

Ursus C-355M był wyposażony w silnik S-4002 o pojemności 3,12 litra, generujący 45 KM mocy maksymalnej i 175 Nm momentu obrotowego. Napęd trafiał na tylną oś poprzez mechaniczną skrzynię biegów oferującą 10 przełożeń do przodu i 2 biegi wsteczne. Takie zestawienie zapewniało dobrą elastyczność podczas pracy w gospodarstwie i pozwoliło modelowi zapisać się na stałe w historii polskiej mechanizacji rolnictwa.

Unijny eksport zbóż mocno w górę r/r, ale do wyników sprzed dwóch lat daleko

0
Unijny eksport zbóż

Unijny eksport zbóż w bieżącym sezonie przynosi na pierwszy rzut oka optymistyczne sygnały, co potwierdza najnowszy raport Komisji Europejskiej podsumowujący bilans handlowy od 1 lipca 2025 do 7 czerwca 2026 roku (49 tygodni sezonu). Łączny wywóz zbóż z Unii Europejskiej wzrósł o 16% rok do roku, osiągając poziom blisko 36,9 mln ton. Diabeł tkwi jednak w szczegółach – gdy porównamy te wyniki z sezonem 2023/2024, obecna skala wywozu okazuje się głębokim regresem.

Równolegle unijny import zbóż spadł o 19% (do poziomu 23,85 mln ton), co pokazuje, że Wspólnota w tym sezonie znacznie mocniej postawiła na czyszczenie własnych magazynów i wysyłkę ziarna poza granice UE.

Pozorny optymizm: Głęboki zjazd w perspektywie dwuletniej

Analiza historycznych danych zawartych w oficjalnych raportach handlowych skutecznie studzi nastroje. Choć łączny wynik na poziomie 36,86 mln ton jest lepszy niż ubiegłoroczne tąpnięcie (31,77 mln ton), to w zderzeniu z sezonem 2023/2024 mówimy o potężnym spadku. Dwa lata temu w analogicznym okresie UE wyeksportowała aż 43,33 mln ton zbóż. Oznacza to, że obecny wywóz jest o blisko 6,5 mln ton niższy (-15%) niż w analogicznym okresie dwa lata temu.

  • Pszenica miękka: W tym sezonie wyeksportowano jej 22,05 mln ton (+7% r/r wobec 20,54 mln ton w zeszłym roku). Jednak w sezonie 2023/2024 unijny eksport tego kluczowego ziarna wynosił aż 29,24 mln ton. Strata w ujęciu dwuletnim wynosi więc ponad 7 mln ton (zjazd o blisko jedną czwartą).
  • Kukurydza: Tutaj regres jest najbardziej drastyczny. Bieżący eksport poza UE to zaledwie 1,72 mln ton (spadek o 27% wobec ubiegłego roku). W porównaniu do sezonu 2023/2024, kiedy wywieziono 3,84 mln ton, obecny wynik jest ponad dwukrotnie niższy.

Jedynym jasnym punktem w tym zestawieniu pozostaje jęczmień, którego eksport wzrósł do 8,57 mln ton i jest wyższy zarówno od wyniku zeszłorocznego (4,61 mln ton), jak i tego sprzed dwóch lat (5,62 mln ton).

Unijny eksport zbóż a globalne czynniki rynkowe

Głównym powodem, dla którego unijny eksport zbóż nie jest w stanie powrócić do wysokich wolumenów sprzed dwóch lat, są trudne uwarunkowania globalne. Na rynku światowym utrzymuje się rekordowa podaż ziarna, a ogromne zapasy globalne u kluczowych konkurentów generują permanentną presję cenową.

Europejskim dostawcom nie pomaga również makroekonomia – dynamiczne relacje na rynku ropy oraz kurs dolara bezpośrednio przekładają się na konkurencyjność cenową i koszty frachtu. Przy silnej konkurencji zewnętrznej i wysokich kosztach logistyki, unijne ziarno z dużym trudem walczy o udziały na tradycyjnych rynkach zbytu w Afryce i Azji.

Trzyletnie porównanie bilansu handlowego zbóż w UE

Poniższa tabela (opracowana na podstawie danych Komisji Europejskiej, wartości w tonach) jasno pokazuje, że obecne wzrosty to jedynie odrabianie strat po ubiegłorocznym załamaniu handlu:

Podsumowanie dla rynku: Skokowe ograniczenie importu kluczem sezonu

Bieżący sezon handlowy pokazuje, że sam wzrost procentowy wywozu rok do roku bywa mylący, a pełne odzyskanie rynków zbytu sprzed dwóch lat okazuje się zadaniem niezwykle trudnym. Jednak kluczowym elementem obecnego bilansu handlowego, który uchronił rynek wewnętrzny przed głębszym tąpnięciem, jest skokowe ograniczenie importu zbóż do Unii Europejskiej.

Łączny przywóz ziarna spoza Wspólnoty spadł o blisko jedną piątą (-19%), ale w poszczególnych kategoriach zredukowano go wręcz drastycznie. Import pszenicy miękkiej skurczył się niemal o połowę (-48%, do poziomu 3,75 mln ton), a jęczmienia aż o -57%. Tak głębokie wyhamowanie dostaw zewnętrznych, przy jednoczesnym zwiększeniu wywozu, pozwoliło na znacznie efektywniejsze czyszczenie unijnych magazynów. Zdejmuje to z europejskiego rynku wewnętrznego najcięższą presję podażową przed nadchodzącymi, nowymi zbiorami, choć globalne uwarunkowania cenowe nadal mocno ciążą na krajowych punktach skupu.

Źródło danych KE