czwartek, 19 lutego, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 23

Zmiany w Prawie budowlanym 2026. Nowe limity dla inwestycji rolniczych

0

Od 7 stycznia 2026 roku obowiązują znowelizowane przepisy Prawa budowlanego, które znacząco upraszczają proces inwestycyjny w gospodarstwach rolnych. Kluczową zmianą jest rozszerzenie katalogu obiektów, które można wznieść na podstawie uproszczonego zgłoszenia, bez konieczności uzyskiwania pozwolenia na budowę.

Uproszczenie procedur administracyjnych

Nowelizacja przepisów ma na celu odbiurokratyzowanie procesów budowlanych na terenach wiejskich. Dotychczasowy wymóg uzyskiwania pozwolenia na budowę dla średniej wielkości obiektów gospodarczych został zastąpiony trybem zgłoszenia. W praktyce skraca to czas oczekiwania na rozpoczęcie prac oraz obniża koszty przygotowania dokumentacji technicznej, która w trybie zgłoszeniowym jest mniej restrykcyjna.

Nowe limity powierzchni dla budynków i wiat

Najważniejsze modyfikacje dotyczą dopuszczalnych wymiarów obiektów budowlanych wznoszonych w ramach gospodarstw rolnych.

Budynki gospodarcze i garaże

Obecnie rolnicy mogą wybudować budynek gospodarczy lub wiatę o powierzchni do 300 m² na podstawie samego zgłoszenia. Jest to istotna zmiana względem poprzednich lat, pozwalająca na legalne wznoszenie dużych magazynów maszynowych lub budynków do przechowywania płodów rolnych przy zachowaniu minimum formalności.

Lekkie konstrukcje zadaszone

Dla wiat o konstrukcji lekkiej, których powierzchnia nie przekracza 150 m², ustawodawca przewidział jeszcze dalej idące ułatwienia. W określonych przypadkach takie obiekty są całkowicie zwolnione z obowiązku informowania organów administracji architektoniczno-budowlanej, o ile spełniają wymogi bezpieczeństwa i są usytuowane zgodnie z planem zagospodarowania terenu.

Przechowywanie zboża i nawozów naturalnych

Istotne zmiany objęły również infrastrukturę służącą do magazynowania produktów rolnych oraz odpadów pochodzenia zwierzęcego.

Silosy: Budowa silosów na zboże i pasze o pojemności do 250 m³ i wysokości nieprzekraczającej 15 metrów jest obecnie możliwa na podstawie zgłoszenia.

Infrastruktura środowiskowa: Uproszczone procedury dotyczą również budowy płyt obornikowych oraz szczelnych zbiorników na gnojowicę. Zmiana ta ułatwia rolnikom dostosowanie gospodarstw do obowiązujących norm ochrony środowiska.

Zestawienie najważniejszych parametrów technicznych po nowelizacji:

Budynek gospodarczy: do 300 m² (zgłoszenie)

Wiata lekka: do 150 m² (zwolnienie z procedur/zgłoszenie w zależności od warunków)

Silos na ziarno: do 250 m³ i 15 m wysokości (zgłoszenie)

Zbiornik na gnojowicę: uproszczony tryb zgłoszeniowy

Obowiązki inwestora w nowym systemie

Należy zaznaczyć, że przejście na system zgłoszeniowy nie zwalnia rolnika z obowiązku przestrzegania przepisów techniczno-budowlanych. Inwestycja musi być:

1. Zgodna z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) lub uzyskaną decyzją o Warunkach Zabudowy.

2. Zrealizowana zgodnie z zasadami wiedzy technicznej i bezpieczeństwa konstrukcji.

3. Prawidłowo usytuowana względem granic działki i innych obiektów budowlanych (zgodnie z rozporządzeniem o warunkach technicznych).

Ministerstwo Rolnictwa chce blokować import z Mercosur – podjęte działania

0
MERCOSUR

Umowa z krajami Mercosur ma być podpisana w najbliższych dniach i otworzy unijny rynek na tani import towarów rolnych z Ameryki Południowej. Polska i Francja do końca sprzeciwiały się tej umowie, ale nie zdołały stworzyć mniejszości blokującej. Polska przechodzi od słów do czynów w walce z niekontrolowanym napływem żywności z Ameryki Południowej. Resort rolnictwa, wzorując się na rozwiązaniach francuskich, przygotował nadzwyczajne rozporządzenie, które ma stać się „bezpiecznikiem” chroniącym nasz rynek przed produktami niespełniającymi unijnych norm. Kluczowym narzędziem ma być całkowity zakaz wwozu towarów zawierających pozostałości pestycydów wycofanych w UE.

Przeczytaj również – Umowa z Mercosur to dopiero początek! Czy jedynym ratunkiem jest cięcie kosztów produkcji?

Ofensywa regulacyjna wiceminister Gromadzkiej

Jak potwierdziła wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka, resort nie zamierza czekać na finał negocjacji w Brukseli z założonymi rękami. W piątek 9 stycznia do Ministra Zdrowia trafił formalny wniosek o ograniczenie importu produktów zawierających szkodliwe substancje, a zaledwie dzień później – 10 stycznia – gotowy był projekt rozporządzenia w tej sprawie.

Nie pozwolimy, żeby umowa z Mercosur zaszkodziła polskiemu rolnictwu i wpuściła na nasze stoły żywność, która łamie nasze standardy bezpieczeństwa – podkreśla Małgorzata Gromadzka.

Polska idzie drogą Francji

Resort rolnictwa otwarcie przyznaje, że inspiracją jest model wprowadzony przez Paryż. Francja już na początku stycznia ogłosiła roczny zakaz importu produktów rolnych (m.in. cytrusów, awokado, kukurydzy i ziemniaków), w których wykryto pozostałości pięciu kluczowych pestycydów:

  • mankozeb,
  • tiofanat metylowy,
  • karbendazym,
  • benomyl,
  • glufosynat.

Są to substancje, których europejscy rolnicy nie mogą stosować od lat ze względów zdrowotnych i środowiskowych. Polskie rozporządzenie ma uderzyć w „podwójne standardy”, uniemożliwiając sprzedaż w kraju żywności produkowanej przy użyciu chemii zakazanej nad Wisłą.

Skarga do TSUE i uszczelnienie granic

Rządowy plan walki ze skutkami umowy UE-Mercosur opiera się na trzech filarach:

  1. Blokada sanitarna: Wspomniane rozporządzenie dotyczące pestycydów, które ma dać służbom (IJHARS oraz Sanepidowi) twardą podstawę prawną do zawracania transportów na granicy.
  2. Droga prawna: Minister Stefan Krajewski zapowiedział złożenie skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE na procedurę przyjęcia umowy, która zdaniem Polski narusza unijne traktaty poprzez ominięcie zasady jednomyślności.
  3. Wzmocnienie służb: Zapowiedziano dofinansowanie inspekcji granicznych i zwiększenie liczby kontroli w portach morskich (Gdynia, Gdańsk, Szczecin), gdzie spodziewany jest największy napływ tańszej wołowiny i drobiu.

Co to oznacza dla rolników?

Wdrożenie „blokady pestycydowej” to realna szansa na wyrównanie szans konkurencyjnych. Obecnie kraje Mercosur (Brazylia, Argentyna) stosują środki ochrony roślin, które są nawet kilkukrotnie tańsze od tych dopuszczonych w UE, co znacząco obniża ich koszty produkcji. Jeśli polskie normy zostaną bezwzględnie wyegzekwowane na granicy, znaczna część taniego importu może po prostu nie zostać dopuszczona do obrotu.

Sprawa ma być kluczowym punktem rozmów na Radzie Ministrów Rolnictwa w Brukseli już 20 stycznia. Polska liczy na stworzenie koalicji państw, które wprowadzą podobne „bezpieczniki” u siebie.

GUS: Inflacja w grudniu najniższa od 20 miesięcy. Nożyce cenowe uderzają w rolników

0
Inflacja w styczniu

Główny Urząd Statystyczny opublikował pełny raport cenowy, z którego wynika, że inflacja w grudniu 2025 r. wyhamowała do poziomu 2,4% r/r. Dla polskiej gospodarki to moment symboliczny – po raz pierwszy od kwietnia 2024 roku wskaźnik ten znalazł się poniżej punktowego celu inflacyjnego NBP (2,5%). Choć komunikat ten brzmi optymistycznie, szczegółowa analiza danych obnaża trudną sytuację producentów rolnych.

Towary vs. Usługi: Niebezpieczny rozjazd

Najważniejszym wnioskiem płynącym z danych o tym, jak kształtowała się inflacja w grudniu, jest potężne rozwarstwienie kosztów. Ceny towarów konsumpcyjnych (w tym żywności) wzrosły w skali roku o zaledwie 1,3%. W tym samym czasie ceny usług wystrzeliły o 5,2% r/r.

Dla rolnika oznacza to zjawisko „nożyc cenowych” – płody rolne sprzedawane do skupów drożeją znacznie wolniej niż koszty utrzymania gospodarstwa, takie jak opieka weterynaryjna, serwis maszyn czy ubezpieczenia.

Zwycięzcy i przegrani w koszyku żywnościowym

Analiza poszczególnych kategorii produktów pokazuje, że inflacja w grudniu uderzyła w branżę agro bardzo nierównomiernie:

  • Hossa w wołowinie: Mięso wołowe zanotowało rekordowy wzrost o 21,5% r/r, a cielęcina o 19,0% r/r. Wysokie wzrosty utrzymały również jaja (+12,6% r/r).
  • Kryzys w wieprzowinie i cukrze: Producenci trzody chlewnej musieli pogodzić się ze spadkiem cen o 5,1% r/r. Jeszcze trudniejsza sytuacja dotyczy rynku cukru, gdzie ceny spadły o 9,1% r/r (a średniorocznie aż o 26,5%). Taniało także masło (-11,6% r/r) oraz mąka (-1,9% r/r).

Koszty paliwa i transportu

Ważnym elementem wpływającym na to, jaka była inflacja w grudniu, są ceny paliw. W kategorii transport GUS odnotował spadek o 0,1% w skali miesiąca (grudzień do listopada). Stabilizacja na stacjach paliw to rzadka w ostatnich latach dobra wiadomość, która nieco obniża koszty logistyki płodów rolnych.

Każdy rolnik ma swój własny koszyk inflacyjny

Redakcja Agroprofilu podkreśla: oficjalna inflacja w grudniu na poziomie 2,4% to jedynie uśredniona statystyka. Każde gospodarstwo domowe i rolne posiada własny koszyk wydatków.

  • Jeśli Twoje gospodarstwo generuje wysokie koszty usługowe i energetyczne, Twoja realna inflacja jest bliższa wskaźnikowi 5,2%.
  • Jeśli z kolei Twoje dochody opierają się na produkcji wieprzowiny lub mleka, odczuwasz realny spadek siły nabywczej, ponieważ ceny Twoich produktów spadają przy jednoczesnym wzroście kosztów życia.

Podsumowanie roku: Rok 2025 zamknął się średnioroczną inflacją na poziomie 3,6%. Niska inflacja w grudniu daje nadzieję na stabilizację makroekonomiczną w 2026 roku, jednak wysoka dynamika cen usług pozostaje głównym zagrożeniem dla rentowności polskiej wsi.

Źródło: GUS

Pogoda styczeń 2026. Do końca miesiąca w wielu regionach bez opadów

0
Pogoda 16 stycznia
Pogoda 16 stycznia

Pogoda- od wschodu idą suche mrozy

W niemal połowie kraju dziś śnieg zniknął z pól. Mróz trzymał tylko w ćwiartce północno wschodniej Polski- aż po północne Lubelskie.

Najbliższej nocy na Podlasiu zanotujemy od -13 stopni w Suwałkach do -7 w Siemiatyczach; na Warmii i Mazurach od -8 w Giżycku do -2 w Iławie; Mazowszu od -8 w Ostrołęce i Łosicach do -1 w Płocku i Radomiu. Na zachodzie odwilż całą dobę = tu od 1 do 3 stopni na plusie. Przymrozek chwyci miejscami do -3 stopni od Kaszub po centrum i południe kraju.

Padać nie będzie nigdzie ale na zachodzie i południu w wielu miejscach pojawią się gęste mgły.

16 stycznia nadal podział na zimę i odwilż ale mróz nieco przesunie się na zachód i zacznie obejmować coraz większy obszar Podkarpacie, Lubelskiego, Mazowsza, Kujaw i Pomorza Zachodniego.

Przed zachodem słońca na wschodzie kraju niebo stanie się bezchmurne. Sporo przejaśnień też na południe od Legnicy, Zagania i Wrocławia.

Wiatr umiarkowany z południowego wschodu i wschodu.

Opadów nie widać kompletnie na długi okres czasu. W zamian napłynie suche powietrze ze wschodu. Nocami w rejonie z pokrywą śnieżną może mieć spadki temperatur do -22/-15 stopni a na zachodzie, południu i w połowie centrum do -14/-8 stopni.

Pogoda 16 stycznia

Targi Rolnicze Agro-Park 2026: termin, lokalizacja i najważniejsze informacje

0
AGRO-PARK 2026
Źródło: agropark.pl

Agro-Park to wydarzenie, które od lat przyciąga rolników, producentów, dystrybutorów oraz ekspertów branży agro z całego kraju, oferując kompleksowy przegląd nowoczesnych rozwiązań dla rolnictwa. To doskonałe miejsce do zapoznania się z aktualnymi trendami, porównania ofert rynkowych oraz zaplanowania inwestycji przed nadchodzącym sezonem.

Kiedy i gdzie odbędą się Targi Rolnicze Agro-Park 2026?

Lutowy termin targów to dobry moment na zapoznanie się z ofertą rynkową i zaplanowanie kolejnych kroków przed rozpoczęciem sezonu:

  • Data: 7-8 lutego 2026 r.
  • Miejsce: Targi Lublin S.A.
  • Adres: ul. Dworcowa 11, 20-406 Lublin

Nowoczesna infrastruktura obiektu oraz centralna lokalizacja w Lublinie zapewniają komfort zarówno wystawcom, jak i odwiedzającym z całej Polski.

Program targów – co czeka uczestników Agro-Park 2026?

Program targów Agro-Park obejmuje szeroki zakres tematyczny, odpowiadający aktualnym potrzebom i wyzwaniom nowoczesnego rolnictwa. Odwiedzający będą mogli zapoznać się z ofertą setek wystawców prezentujących:

  • maszyny i urządzenia rolnicze,
  • nowoczesne technologie i rozwiązania cyfrowe,
  • środki do produkcji rolniczej,
  • wyposażenie gospodarstw i obiektów hodowlanych.

Nie zabraknie również pokazów sprzętu, prezentacji nowości rynkowych oraz bezpośrednich rozmów z producentami i doradcami.

Nowoczesne technologie i innowacje dla rolnictwa

Targi Agro-Park to miejsce, gdzie innowacje spotykają się z praktyką. Wystawcy zaprezentują rozwiązania wspierające efektywność produkcji roślinnej i zwierzęcej, automatyzację pracy oraz zrównoważony rozwój gospodarstw rolnych. To doskonała okazja, by zobaczyć najnowsze trendy i porównać oferty w jednym miejscu.

Prestiż i wieloletnia tradycja

AGRO-PARK od lat uznawany jest za jedno z kluczowych wydarzeń branży rolniczej w Polsce. Każda edycja przyciąga tysiące odwiedzających oraz wiodące marki sektora agro, budując przestrzeń do wymiany doświadczeń, wiedzy i nawiązywania relacji biznesowych.

Jak dojechać na Targi Rolnicze Agro-Park w Lublinie?

Osoby planujące przyjazd samochodem mogą skorzystać z kilku dogodnych tras dojazdowych. Najłatwiej dotrzeć na teren targów:

  • od strony ul. Piłsudskiego,
  • zjazdem z wiaduktu od ul. Lubelskiego Lipca ’80.

Dobrze skomunikowana lokalizacja Targów Lublin oraz czytelne oznaczenia w okolicy ułatwiają sprawny dojazd, także w czasie trwania dużych wydarzeń. To ważna informacja szczególnie dla wystawców i odwiedzających przyjeżdżających większymi pojazdami.

Dla uczestników Targów Rolniczych Agro-Park dostępne są wygodne opcje parkowania w bezpośrednim sąsiedztwie wydarzenia.

  • Parking bezpłatny – miejsca parkingowe na terenie Targów Lublin przy ul. Dworcowej.
  • Parking płatny przy Arenie Lublin – dla samochodów osobowych i autokarów.

Odwiedź stoisko Agro Profil

Podczas Targów Rolniczych Agro-Park 2026 w Lublinie zapraszamy również na nasze stoisko. To doskonała okazja, aby spotkać się z naszym zespołem, porozmawiać o branży rolniczej i skorzystać z przygotowanych przez nas ofert.

Na stoisku Agro Profil będzie można:

  • zakupić prenumeratę magazynu Agro Profil,
  • nabyć nasze gadżety rolnicze,
  • porozmawiać o rolnictwie i dowiedzieć się więcej o naszej działalności.

Zapraszamy wszystkich czytelników, sympatyków oraz osoby, które chcą być na bieżąco z najważniejszymi informacjami ze świata rolnictwa.

Więcej informacji znajdziesz na stronie: https://agropark.pl/pl/

Cena diesla w cieniu rekordowych marż i geopolityki: Raport dla rolnictwa (styczeń 2026)

0
Ceny diesla

Cena diesla na polskich stacjach paliw stała się w styczniu 2026 roku symbolem rynkowej asymetrii. Podczas gdy światowe rynki reagują nerwowo na groźbę ataku USA na Iran, a Donald Trump składa obietnice o „ropie za 50 dolarów”, polscy rolnicy stają przed brutalną rzeczywistością. Na pylonach wciąż królują wysokie stawki, które zamiast odzwierciedlać spadki cen surowca, pompują rekordowe zyski pośredników i asekurują rynek przed niepewnym jutrem.

Geopolityczny rollercoaster: Iran, USA i „premia za strach”

Obecne rozchwianie cen to efekt domina na arenie międzynarodowej. Groźba ataku USA na Iran wypchnęła notowania ropy Brent na 3,5-miesięczne szczyty (ok. 67 USD/bbl).

  • Huśtawka na giełdach: Rynek reaguje histerycznie – ropa potrafi w jeden dzień zyskać kilka procent z powodu protestów w Iranie, by już w czwartek (dzisiaj) tracić tyle samo, spadając w okolice 64 USD/bbl.
  • Zjawisko „Pióra”: Stacje paliw błyskawicznie reagują na wzrosty (efekt rakiety), ale gdy ropa tanieje, ceny na pylonach opadają jak pióro – powoli i z dużym opóźnieniem.
  • Kurs złotego: Przy dolarze kosztującym ok. 3,62 PLN, koszty zakupu surowca przez rafinerie pozostają stabilne, ale wysokie, co daje dystrybutorom idealny pretekst do wstrzymywania obniżek.

Polska hubem dla Ukrainy: Dlaczego cena diesla nie chce spaść?

Kluczowym czynnikiem trzymającym ceny oleju napędowego w Polsce na wysokim poziomie jest nasza rola strategiczna w regionie:

  1. Diesel dla Ukrainy: Polska jest obecnie głównym dostawcą paliw dla ogarniętej wojną Ukrainy. Gigantyczny popyt na ON ze strony ukraińskiej armii i gospodarki sprawia, że paliwo to jest w naszym kraju towarem deficytowym, co trzyma jego cenę powyżej ceny benzyny (odwrotnie niż w zachodniej Europie).
  2. Sezon grzewczy: Styczeń to szczyt zużycia oleju opałowego, co sezonowo „wyciąga” ceny ON w górę.
  3. Nowe obciążenia: Od 1 stycznia 2026 r. wzrosła opłata paliwowa dla diesla do poziomu 453,52 zł za 1000 l (wzrost o ok. 17 zł względem 2025 r.).

Cena diesla i benzyny w kraju – WYKRES

Rekordowe marże: Prawda o „hurtowych” cennikach

Analiza średnich cen z 3. tygodnia 2026 r. obnaża gigantyczną marżę pośredników. Choć hurt Orlenu staniał w skali roku o ponad 13%, ceny na stacjach spadły o połowę mniej:

  • Modelowa marża na ON: Osiągnęła rekordowe 0,54 zł/l (rok temu wynosiła ona -0,02 zł/l). To najwyższy poziom od blisko dekady. Za pierwsze wybicie w górę marż (2020 rok) odpowiadał COVID-19. Co stało się w 2024 i 2025 roku i jest kontynuowane w tym roku?????
  • Ukryty zysk: Warto zauważyć, że cenniki hurtowe PKN Orlen nie uwzględniają upustów dla sieci stacji i hurtowników. Oznacza to, że jeśli stacja sprzedaje diesel po cenie „hurtowej” z cennika, to i tak zarabia dzięki otrzymanym rabatom. Przy średniej cenie 6,00 zł/l, realna marża często przekracza 0,60 zł na litrze.
  • Rozwarstwienie rynku: Najtańsze stacje oferują ON po ok. 5,40 zł/l, podczas gdy w Warszawie czy przy autostradach ceny powyżej 6,10 zł/l są normą.

Średnioroczne marże modelowe stacji paliw – WYKRES

Koszty dla rolnika (średnie 3. tydzień 2026)

ParametrBenzyna E95Olej Napędowy (ON)
Hurt PKN Orlen (Brutto z VAT)5,20 zł/l5,46 zł/l
Cena średnia na stacji5,67 zł/l6,00 zł/l
Zwrot akcyzy (limit 2026)1,50 zł/l
Realny koszt po zwrocie4,50 zł/l

Wniosek: Obecna cena diesla to wypadkowa geopolitycznego strachu, wsparcia dla Ukrainy i rekordowych marż. Dla gospodarstwa rolnego jedynym sposobem na realne oszczędności jest omijanie drogich pylonów i zakupy bezpośrednio w hurcie – różnica między hurtem Orlenu (5,46 zł) a drogą stacją (6,10 zł) to aż 640 zł oszczędności na każdym 1000 litrów.

Źródło cen: PKN Orlen, e-Petrol.pl

Protesty rolnicze: Francuscy rolnicy opuścili Paryż. Jakie zmiany obiecał rząd?

0
Francja - protesty rolników

Protesty rolnicze: Środa, 14 stycznia, była dniem przełomu na francuskich drogach. Po fali zaciekłych protestów i blokadzie serca Paryża, traktory zaczęły wycofywać się sprzed Zgromadzenia Narodowego. Premier Sébastien Lecornu ogłosił „rolny stan wyjątkowy”, ale rolnicy ostrzegają: to nie koniec, to jedynie zawieszenie broni.

Odwrót spod parlamentu

Wczoraj we wczesnych godzinach rannych kolumny ciągników, które paraliżowały stolicę Francji, ruszyły w drogę powrotną. Decyzja o poluzowaniu blokad zapadła po nocnych negocjacjach rządu z liderami związków FNSEA oraz Młodzi Rolnicy (JA). Premier Lecornu, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, przyznał publicznie, że żądania rolników są „uzasadnione”, a biurokracja stała się dla nich barierą nie do przejścia.

Przeczytaj również – Francuscy rolnicy ponownie blokują Paryż

Co zawiera „Stan Wyjątkowy w Rolnictwie”?

Rząd, aby uspokoić nastroje, przedstawił pakiet czterech natychmiastowych decyzji, które mają stać się fundamentem nowej ustawy o uproszczeniach:

  1. Priorytet dla wody: Koniec z blokowaniem budowy zbiorników retencyjnych (mega-bassines). Procedury mają być uproszczone, a rolnictwo uznano za „nadrzędny interes narodowy” w sporach z organizacjami ekologicznymi.
  2. Zawieszenie limitów: Do września 2026 r. zawieszono rygorystyczne przepisy dotyczące limitów poboru wody, co ma zapewnić bezpieczeństwo uprawom w nadchodzącym sezonie.
  3. Kroplówka finansowa: Specjalny program wsparcia o wartości 300 mln euro zostanie uzupełniony o nowe ulgi podatkowe, które mają być procedowane w ramach budżetu na 2027 rok.
  4. Batalia o azotany: Premier zapowiedział walkę w Brukseli o aktualizację unijnej dyrektywy azotanowej, tak aby opierała się ona na „zdrowym rozsądku i wiedzy agronomicznej”, a nie sztywnych datach kalendarzowych.

Mercosur: Pierwotna przyczyna gniewu

Mimo obietnic krajowych, nad rolnikami wciąż wisi widmo umowy handlowej z krajami Mercosur. To właśnie niedawna porażka Francji i Polski w Brukseli (9 stycznia), gdzie Włochy zmieniły front i poparły umowę, stała się zapalnikiem obecnych protestów.

Rolnicy nie godzą się na import wołowiny, drobiu i cukru z Ameryki Południowej, produkowanych przy użyciu środków ochrony roślin zakazanych w UE. Jako wyraz sprzeciwu, wczoraj po południu na autostradzie A1 w okolicach Lille, rolnicy prowadzili nieautoryzowane kontrole ciężarówek. Sprawdzano pochodzenie towarów i symbolicznie niszczono produkty, które uznano za „nieuczciwą konkurencję”.

Co dalej?

Zwycięstwo rządu jest kruche. Premier Lecornu planuje przedstawić projekt ustawy w marcu, a ostateczne głosowania mają odbyć się przed wakacjami. Arnaud Rousseau, szef FNSEA, postawił sprawę jasno:

„Dajemy rządowi czas na przelanie obietnic na papier. Jeśli w marcu zobaczymy kolejne puste słowa, traktory wrócą do Paryża szybciej, niż go opuściły”.


Co o tym sądzicie? Czy polscy rolnicy powinni domagać się podobnych „specustaw” u nas? Dajcie znać w komentarzach!

Klamka zapadła. Von der Leyen leci do Paragwaju podpisać umowę Mercosur!

0

Mimo licznych protestów i wielomiesięcznej niepewności, Bruksela postawiła na swoim. Rada Europejska oficjalnie potwierdziła, że w najbliższą sobotę, 17 stycznia 2026 r., dojdzie do podpisania kontrowersyjnego porozumienia handlowego z krajami Ameryki Południowej. Dla polskiego rolnika to sygnał alarmowy – otwarcie granic dla towarów z Brazylii czy Argentyny może trwale zmienić zasady gry na europejskim rynku żywności.

Finał w Asunción: Ursula von der Leyen leci do Paragwaju

To już oficjalny harmonogram. Po 25 latach przeciągania liny, Unia Europejska finalizuje negocjacje z blokiem Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj). Kluczowe decyzje zapadły 9 stycznia, kiedy Rada upoważniła liderów do złożenia podpisów pod dwiema kluczowymi umowami: o partnerstwie (EMPA) oraz przejściową umową handlową (iTA).

Uroczystość odbędzie się w stolicy Paragwaju, Asunción. Unijną delegację poprowadzą przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz szef Rady Europejskiej António Costa. Zanim jednak dojdzie do ceremonii (zaplanowanej na godzinę 17:00 czasu polskiego), unijni dygnitarze odwiedzą Rio de Janeiro, by spotkać się z prezydentem Brazylii, Inácio Lulą da Silvą. Ta wizyta ma przypieczętować „nowy rozdział” we wzajemnych relacjach.

Dlaczego ta umowa budzi strach w polskich oborach i na polach?

Politycy w oficjalnych komunikatach używają okrągłych słów o „suwerenności strategicznej” i „rozwoju handlu”. Jednak patrząc z perspektywy polskiego ciągnika, sprawa wygląda znacznie mniej kolorowo. Główne obawy branży koncentrują się wokół trzech punktów:

1. Nierówna walka na standardy: Polscy producenci są zobowiązani do przestrzegania wyśrubowanych norm Zielonego Ładu, ograniczeń w nawożeniu i restrykcji dotyczących dobrostanu zwierząt. Tymczasem rolnictwo w krajach Mercosur opiera się na metodach i środkach ochrony roślin, które w UE są od dawna zakazane.

2. Presja cenowa w sektorze mięsnym: Brazylijski drób i argentyńska wołowina to produkty o znacznie niższym koszcie wytworzenia. Masowy napływ tych towarów może doprowadzić do drastycznych spadków cen w naszych skupach.

3. Zagrożenie dla rynku cukru i bioetanolu: Import taniego cukru trzcinowego z Ameryki Południowej to bezpośrednie uderzenie w interesy plantatorów buraka cukrowego.

Co wydarzy się po 17 stycznia?

Podpisanie traktatu w Paragwaju to potężny krok, ale przed nami jeszcze proces ratyfikacji.

Część handlowa (iTA): Może wejść w życie relatywnie szybko po zatwierdzeniu przez Parlament Europejski.

Pełna umowa o partnerstwie (EMPA): Tu droga jest dłuższa, ponieważ wymaga zgody parlamentów narodowych wszystkich państw członkowskich.

To oznacza, że polski rząd i krajowe organizacje rolnicze będą miały jeszcze okazję, by walczyć o mechanizmy ochronne lub dodatkowe rekompensaty dla sektorów najbardziej narażonych na tani import.

Import z Ukrainy drastycznie spadł, a ceny kukurydzy nadal szorują po dnie. To nie Kijów, a rynek światowy dyktuje warunki

0
Import z Ukrainy

Import z Ukrainy drastycznie spadł w przypadku kukurydzy (też pszenicy) w tym sezonie. Przez miesiące blokady granic i protesty rolnicze koncentrowały się na ukraińskim zbożu jako głównym winowajcy niskich cen w Polsce. Jednak najnowsze dane z połowy stycznia 2026 r. pokazują paradoks: mimo że eksport kukurydzy z Ukrainy do UE załamał się o blisko 60% (w Polsce obowiązuje embargo), ceny w skupach nie drgnęły w górę. Luka została bowiem błyskawicznie wypełniona tańszym ziarnem z USA i Brazylii.

Przeczytaj również – Zboże z Ukrainy: Unijny kontyngent na pszenicę nie został wykorzystany! Mamy dane za 2025 rok

Ukrainy mniej, ale ceny nie rosną

Dane Komisji Europejskiej i raporty rynkowe do 11 stycznia 2026 r. są jednoznaczne. Udział Ukrainy w unijnym imporcie kukurydzy spadł z dominujących 57% do zaledwie 27%. Zmasowane ataki na ukraińską kolej i porty skutecznie ograniczyły podaż znad Dniepru.

Przeczytaj również – Cena kukurydzy w Chicago runęła w dół po publikacji kluczowych danych USDA

UE: Źródła importu kukurydzy:

Jeśli winne niskim cenom byłoby wyłącznie ukraińskie ziarno, unijny rynek powinien zareagować wzrostami. Stało się jednak odwrotnie:

  • Efekt substytucji: Unijni przetwórcy płynnie przeszli na zakupy z USA i Brazylii (razem 66% dostaw).
  • Globalna nadpodaż: Najnowszy raport USDA (styczeń 2026) był „zimnym prysznicem” dla giełd. Amerykanie ogłosili niespodziewany wzrost zapasów końcowych kukurydzy (o 5 mln ton więcej niż oczekiwano), co natychmiast zwaliło notowania na giełdzie w Chicago o ponad 5%.

Polska najtańsza w UE – mimo braku „zalewu”

Sytuacja w polskich skupach na początku stycznia 2026 r. jest dramatyczna dla producentów, ale zadaje kłam tezie o „ukraińskim winowajcy”:

  1. Ceny poniżej kosztów: Średnia cena kukurydzy suchej w Polsce to ok. 743 zł/t, podczas gdy średnia unijna wynosi ok. 885 zł/t. Polska jest obecnie jednym z najtańszych rynków zbożowych w całej Unii.
  2. Brak impulsu z MATIF: Notowania na paryskiej giełdzie MATIF (poniżej 190 EUR/t) pozostają pod presją silnego euro i giełdy w Chicago, co sprawia, że europejskie ziarno jest zbyt drogie na eksport poza UE.

Wnioski: Rynek globalny to naczynia połączone

Obecna sytuacja pokazuje, że lokalne blokady granic nie są w stanie zatrzymać trendów globalnych. Ukraińska kukurydza, której wywóz jest utrudniony przez wojnę, została po prostu zastąpiona masową produkcją z obu Ameryk.

Przeczytaj również – Cena kukurydzy w Chicago runęła w dół po publikacji kluczowych danych USDA

„To nie pochodzenie ziarna, a globalny bilans podaży i popytu oraz dane z USA i Brazylii decydują o tym, co widzi polski rolnik na tablicy w skupie” – komentują analitycy rynkowi.

Dla polskich rolników oznacza to twarde lądowanie: walka z importem z jednego kierunku nie rozwiązała problemu, ponieważ rynek unijny jest częścią globalnego systemu, w którym obecnie panuje nadprodukcja i rekordowe zapasy u największych graczy.


Źródło danych: USDA, KE

Raport USDA: Cena soi na 4-miesięcznych minimach. Czy to już dno, czy będzie jeszcze taniej?

0
Światowa produkcja oleistych

Cena soi na 4-miesięcznych minimach. Przyczyniła się do tego publikacja styczniowego raportu USDA (12.01.2026). Marcowa seria kontraktów, będąca obecnie głównym wyznacznikiem, przetestowała 4-miesięczne minima w okolicach 1040 centów za buszel. Mimo że rynek jest rekordowo zasypany ziarnem, dwa czynniki – polityka i ropa – nie pozwalają na całkowite załamanie notowań.

Przeczytaj również – WASDE: Ceny pszenicy reagują spadkiem po obu stronach Atlantyku. USDA potwierdza rekordy w Argentynie i potęgę Rosji

Przeczytaj też – Cena kukurydzy w Chicago runęła w dół po publikacji kluczowych danych USDA

Dane USDA: Rekordowa podaż uderza w Chicago

Najnowszy bilans Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa nie pozostawia złudzeń – światowa produkcja wyprzedza popyt, co skutkuje dalszym przyrostem zapasów.

Kategoria (mln ton)Sezon 2025/26 (Grudzień)Sezon 2025/26 (Styczeń)Zmiana m/m
Globalna Produkcja422,54425,68+3,14
Zapasy końcowe (Świat)122,37124,41+2,04
Zapasy końcowe (USA)7,899,52+1,63

Dlaczego cena soi traci fundamenty?

  • Brazylijski gigant: Szacunki zbiorów w Brazylii podniesiono do rekordowych 178 mln ton. Przy sprzyjającej pogodzie na południu kontynentu, tanie ziarno z Ameryki Południowej wypiera ofertę z USA.
  • Zatory eksportowe w USA: Mimo nieco niższej produkcji rok do roku, zapasy w Stanach Zjednoczonych wzrosną o blisko 10% – r/r. Powodem jest spadek eksportu o ponad 8 mln ton – amerykańscy farmerzy mają problem ze znalezieniem rynkowych odbiorców.

„Polityczna kroplówka” z Chin

Obecnie to nie marża przetwórcza, a dyplomacja decyduje o tym, że cena soi nie spadła jeszcze poniżej psychologicznej bariery 1000 centów.

  • Zakupy na telefon: Chińskie firmy państwowe (m.in. COFCO) realizują zakupy amerykańskiej soi w ramach porozumienia z administracją Donalda Trumpa. Pekin płaci za soję z USA więcej niż kosztuje ta w Brazylii, traktując to jako formę „opłaty za spokój” w relacjach handlowych.
  • Omijać USA: Podmioty prywatne w Chinach unikają drogiego ziarna z USA, bo jego mielenie jest obecnie nieopłacalne. To wyłącznie państwowe interwencje tworzą „sztuczne dno”, które rynek testuje od kilku dni.

Ropa naftowa wspiera oleiste

Drugim czynnikiem spowalniającym spadki jest rynek energii. Powrót cen ropy naftowej do poziomu 65 USD (Brent) podnosi wartość olejów roślinnych. Dzięki temu rzepak na giełdzie w Paryżu (MATIF) trzyma się relatywnie mocno (ok. 470 €/t), co przekłada się na stabilne ceny w polskich skupach.


📉 Notowania i sytuacja rynkowa (14.01.2026)

Giełda / RynekGatunek / SeriaNotowanieStatus
Chicago (CBOT)Soja (marzec ’26)1042’0 c/bu4-miesięczne minima
Paryż (MATIF)Rzepak (luty ’26)470,25 €/tStabilizacja
Skup PolskaRzepak (standard)2000–2050 zł/tBez zmian

Podsumowanie

Aktualna cena soi znajduje się w pułapce między fatalnymi fundamentami z raportu USDA a politycznymi interesami na linii Waszyngton–Pekin. Fakt, że soja osiągnęła 4-miesięczne minima, nie oznacza automatycznie, że rynek znalazł już trwałe dno. Przy rekordowych zbiorach w Brazylii, każdy sygnał o osłabieniu chińskiego popytu lub spadku cen ropy może otworzyć drogę do dalszych przecen.

Wsparcie ze strony drogiej ropy i politycznych zakupów Chin to obecnie jedyna szansa na uniknięcie głębszego załamania. Rolnicy powinni wykorzystać każdą próbę odbicia na MATIF do domykania sprzedaży, gdyż marcowy szczyt zbiorów w Brazylii będzie ogromnym testem dla wytrzymałości obecnych poziomów cenowych.

Źródło: USDA, CBoT, MATIF

Masz 8 lat stażu jako sołtys? Odbierz 354 zł dodatku. KRUS przypomina o ważnym wniosku

0

W 2026 roku dodatek dla sołtysów po waloryzacji stał się realnym wsparciem dla wiejskich emerytów. Kwota 354 zł miesięcznie to dla wielu osób równowartość opłat za energię lub znacząca pomoc w zakupie leków. Problem w tym, że KRUS nie wypłaca tych pieniędzy z urzędu – bez wniosku środki przepadają. Sprawdź, co musisz wiedzieć o dodatku dla sołtysów 2026, aby bezproblemowo przejść przez procedurę urzędową.

Ile dokładnie wynosi dodatek dla sołtysów w 2026 roku?

Obecna kwota po waloryzacji to 354 zł miesięcznie. Jest to świadczenie wypłacane przez KRUS obok standardowej emerytury rolniczej lub z ZUS. Ważną informacją dla beneficjentów jest fakt, że dodatek ten jest zwolniony z podatku dochodowego.

Jakie dokumenty należy przygotować?

Aby otrzymać środki, nie wystarczy sam wiek emerytalny. Musisz skompletować następujący zestaw:

  • Oświadczenie o niekaralności (składane pod rygorem odpowiedzialności karnej bezpośrednio w formularzu).
  • Wniosek o przyznanie świadczenia (dostępny w placówkach KRUS i na stronie internetowej).
  • Zaświadczenie od wójta/burmistrza potwierdzające pełnienie funkcji przez minimum 8 lat (2 kadencje).

Co jeśli gmina nie ma danych w archiwum?

To najczęstszy problem sołtysów starszej daty. Jeśli urząd gminy odpowie, że nie posiada dokumentacji z lat 80. czy 90., masz prawo do dowodu z zeznań świadków.

  • Musisz znaleźć 5 osób, które mieszkały w sołectwie w czasie Twojej kadencji i potwierdzą Twoją pracę.
  • Oświadczenia te muszą być podpisane i zweryfikowane przez właściwy urząd gminy.

Czy dodatek dla sołtysów 2026 wpływa na wysokość innych zasiłków?

Świadczenie to ma specyficzny status. Nie wlicza się go do dochodu przy ustalaniu prawa do pomocy społecznej czy innych dodatków (np. osłonowych), co jest kluczowe dla osób znajdujących się w trudniejszej sytuacji materialnej.

Warto podkreślić, że świadczenie to podlega corocznej waloryzacji, podobnie jak emerytury i renty. Oznacza to, że obecna kwota 354 zł nie jest ostateczna i w przyszłych latach będzie rosła wraz ze wskaźnikiem inflacji.

Szokujące ustalenia ABW: Za dzikiem z ASF nie stoją obce służby, lecz kłusownicy

0
Zapach, który powstrzyma migracje dzików?

Teorie o celowym ataku biologicznym i obcych służbach rozrzucających wirusa ASF w polskich lasach legły w gruzach. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zakończyła śledztwo w sprawie makabrycznego znaleziska oskórowanego dzika – wyniki są porażające, ale z zupełnie innych powodów, niż przypuszczano. Za rozprzestrzenianie śmiertelnego zagrożenia odpowiada nie obcy wywiad, lecz lokalna bezmyślność i przestępczość, która uderza bezpośrednio w portfele polskich hodowców.

Prawda o „sabotażu” z ASF w tle

Przez polską wieś przetoczyła się fala strachu przed celowym bioterroryzmem. Oskórowana tusza dzika z ASF, znaleziona w lesie, miała być dowodem na dywersję i próbę zniszczenia polskiej produkcji wieprzowiny. Dziś, dzięki ustaleniom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, znamy prawdę. To nie obcy wywiad, a lokalni kłusownicy stoją za tym makabrycznym znaleziskiem. Choć teorie spiskowe upadły, rzeczywistość jest dla rolników równie bolesna.

Makabryczne znalezisko pod lupą ABW

Sprawa, która zelektryzowała media, dotyczyła porzuconych szczątków dzika, z których profesjonalnie zdjęto skórę. W kontekście wojny hybrydowej podejrzenia padły na celowe działanie służb obcych państw. Jednak finał dochodzenia ABW sprowadza nas na ziemię: to efekt nielegalnego polowania.

Kłusownicy zabrali to, co najcenniejsze – mięso, a skażoną skórę i wnętrzności zostawili w lesie. Dla śledczych sprawa sabotażu jest zamknięta, ale dla hodowców trzody chlewnej to dopiero początek pytań o skuteczność walki z wirusem poza bramami gospodarstw.

Podwójne standardy: Bioasekuracja vs. leśna partyzantka

Ten incydent jaskrawo pokazuje, z jak wielką niesprawiedliwością mierzą się producenci trzody. Z jednej strony mamy rygorystyczne wymogi weterynaryjne:

  • Rolnik musi prowadzić rejestry wejść, wymieniać maty i pilnować każdego metra ogrodzenia.
  • Za najmniejsze uchybienie w bioasekuracji grożą wysokie kary lub wstrzymanie dopłat.
  • Legalni myśliwi muszą utylizować patrochy w specjalnych kontenerach i czekać na wyniki badań.

Z drugiej strony mamy kłusowników, którzy w strefach zapowietrzonych robią, co chcą. Przenoszą skażoną krew na butach, transportują nieprzebadane mięso i porzucają odpady będące siedliskiem wirusa w miejscach dostępnych dla zdrowych zwierząt. To klasyczny przykład „wylewania dziecka z kąpielą” – system dusi rolnika, a nie radzi sobie z realnym, przestępczym wektorem choroby.

Zagrożenie ze strony kłusowników w rejonach zakażonych ASF to nie tylko problem kradzieży zwierzyny. To przede wszystkim sabotaż gospodarczy, nawet jeśli nieświadomy. Jeden taki porzucony dzik może oznaczać wyznaczenie nowej strefy, zablokowanie sprzedaży tuczników z kilkunastu okolicznych chlewni i gigantyczne straty dla lokalnych zakładów mięsnych.

ABW zamknęła wątek dywersji politycznej, ale ten przypadek powinien być impulsem dla Policji i Straży Leśnej. Walka z ASF w lesie nie może kończyć się na liczeniu padłych sztuk – musi obejmować bezwzględne tępienie nielegalnego procederu, który niweczy wysiłek bioasekuracyjny rolników.