piątek, 10 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 24

Po ile rzepak w skupie w 2026 roku? [PROGNOZY CEN]

0
Zbiory rzepaku w Polsce

Z jednej strony mamy rekordowe zbiory u światowych gigantów, z drugiej – drożejącą ropę i napięcia wojenne, które zawsze „pompują” cenę nasion. Sprawdziliśmy prognozy na koniec 2026 roku. Czy bariera 2300 zł za tonę jest realna?

Rzepaku pod dostatkiem, ale soja kuleje

Patrząc na najnowsze dane rynkowe (marzec 2026), widać wyraźnie: rzepaku na świecie przybywa. Globalna produkcja ma wzrosnąć o ponad 11%, co teoretycznie powinno spychać ceny w dół. Unia Europejska, Rosja i Kanada notują świetne wyniki – w samej UE zbierzemy o 20% więcej ziarna niż w ubiegłym sezonie.

Dlaczego więc cena nie szoruje po dnie? Odpowiedzią jest soja. To ona dyktuje warunki na rynku oleistych, a tu sytuacja jest napięta. Słabsze zbiory w USA i Argentynie sprawiają, że rzepak staje się poszukiwaną alternatywą. Dla polskiego gospodarza to dobra wiadomość – soja „trzyma” cenę rzepaku przed gwałtownymi spadkami.

Ropa naftowa – Twój niespodziewany sprzymierzeniec

To, co dzieje się na stacjach paliw, bezpośrednio przekłada się na to, co dostaniesz w skupie. Silny wzrost cen ropy naftowej w ostatnich tygodniach to sygnał dla tłoczni, że produkcja biodiesla znów się opłaca.

  • Większe zużycie: Przemysł biopaliwowy „połknie” nadwyżki rzepaku.
  • Geopolityka: Niepokoje na Bliskim Wschodzie sprawiają, że rynek jest nerwowy, a w takich warunkach ceny kontraktów terminowych na rzepak zazwyczaj idą w górę.

Realne prognozy: Ile zapłacą w skupach?

Przejdźmy do konkretów, które interesują każdego producenta przy planowaniu budżetu i zakupów nawozów. Eksperci analizujący rynek krajowy (m.in. Credit Agricole) przewidują powolny, ale stabilny trend wzrostowy:

TerminPrzewidywana cena rzepaku (zł/t)
Żniwa 2026Stabilizacja (możliwe sezonowe wahania)
Koniec 2026 r.ok. 2300 zł/t
Koniec 2027 r.ok. 2400 zł/t

Ważna uwaga: Powyższe kwoty to średnie prognozowane ceny netto. Ostateczna stawka w Twoim punkcie skupu będzie zależeć od parametrów (zaolejenie!), kosztów logistyki oraz tego, czy sprzedajesz w tzw. „dołku żniwnym”, czy przetrzymasz towar w silosie.

Czy warto czekać ze sprzedażą?

Prognozowane 2300 zł/t na koniec 2026 roku to stawka, która przy obecnych kosztach uprawy pozwala już myśleć o sensownym zysku. Pamiętaj jednak o ryzyku:

  1. Pogoda: Jeśli aura w Kanadzie czy Australii dopisze, podaż będzie ogromna, co może wyhamować wzrosty.
  2. Kurs złotego: Mocna polska waluta niestety obniża ceny w krajowych skupach (rzepak jest rozliczany w relacji do euro na giełdzie MATIF).

A jak to wygląda u Was? Macie jeszcze rzepak w magazynach, czy wyczyściliście silosy przed nowym sezonem? Dajcie znać w komentarzach, po ile obecnie płacą w Waszych okolicach!

Może Cię zainteresować:

Pogoda 18 marca- przymrozki, słońce i bryza na wybrzeżu

0
Pogoda 18 marca
Pogoda 18 marca

Pogoda 18 marca

Front z opadami to już przeszłość. Jeszcze najbliższej nocy deszcz do 1-3 mm popada na łąki u Górali między Śląskiem Cieszyńskim a Podhalem. Nad resztą kraju noc sucha chociaż na Ziemi Lubuskiej, Pomorzu Zachodnim, Gdańskim i na północy Wielkopolski z obfitą rosą- tu o poranku temperatura spadnie do -2/0 stopni Celsjusza. Przymrozki przy gruncie wystąpią także na zachodzie oraz północy woj. Kujawsko Pomorskiego oraz miejscami na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie oraz na zachodzie i w centrum Wielkopolski. Nad resztą Polski czyli na całym wschodzie, południu i w centrum kraju w nocy na plusie- przeważnie około +1/+4 stopni.

Dzień zapowiada się słoneczny z małym wyjątkiem

Nieco więcej chmur pojawi się nad Polską o poranku ale już od około godziny 9:00 zacznie przeważać błękit nieba. Po południu w większości regionów zachodnich i centralnych z zupełnie bezchmurnym niebem.

Wyjątkiem będzie pas wybrzeża środkowego i wschodniego. Od Helu po Łebę, Ustkę, Darłowo powieje bryza od Morza Bałtyckiego. Sprawi ona, że niebo wzdłuż wybrzeża będzie pochmurne z możliwą mgłą i będzie zimno.

Kawałek dalej w głąb lądu od Morza wraz z całymi Kaszubami ma być bezwietrznie. Nad resztą kraju wiatr będzie już odczuwalny- na zachodzie kraju powieje słabo ze wschodu a na wschodzie, południu i w centrum z północy i północnego wschodu. Od Roztocza i Podkarpacia po Małopolskę i Górny Śląsk powieje nieco silniej w porywach do 35-40 km/h.

Kartka z kalendarza do 30 lat wstecz. 18 marca na tle innych lat- https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=37592

Sklep Agro Profil- https://sklep.agroprofil.pl/

Pogoda 18 marca

MATIF: Ceny pszenicy, kukurydzy i rzepaku zaczęły tydzień od dużych spadków. Zadecydował o tym rynek ropy

0
Ceny rzepaku na Matif spadły

Ceny pszenicy, kukurydzy i rzepaku na Euronext-Paryż (MATIF): Początek tygodnia na europejskim rynku rolnym przyniósł gwałtowne załamanie notowań. Mimo napiętej sytuacji geopolitycznej, ceny pszenicy oraz pozostałych zbóż i roślin oleistych mocno straciły na wartości. Głównym winowajcą wyprzedaży okazał się rynek energii, gdzie zapowiedzi działań dyplomatycznych i militarnych USA doprowadziły do nagłego spadku cen ropy naftowej.

Sektor oleistych i kukurydza pod dyktando ropy naftowej

Największą presję podażową odczuły rynki bezpośrednio powiązane z sektorem biopaliw, gdzie korelacja z cenami energii była w poniedziałek uderzająca. Rzepak na MATIF zanotował potężne tąpnięcie, tracąc blisko 13 EUR/t i osiadając na poziomie 498,50 EUR/t. Jeszcze silniejszą wyprzedaż widzieliśmy za oceanem – kanadyjska canola w Winnipeg spadła aż o 5,04%, co było bezpośrednią odpowiedzią na tańszą ropę naftową (WTI straciła ponad 4,5%).

Równolegle kukurydza na paryskim parkiecie uległa silnej przecenie, kończąc sesję na poziomie 208,50 EUR/t. Oba te rynki zareagowały na spadek opłacalności produkcji biokomponentów oraz polityczny szantaż USA wobec Chin. Donald Trump zagroził rewizją umów handlowych, jeśli Pekin nie wesprze działań militarnych w Zatoce Perskiej, co wywołało panikę na rynku soi (spadek o blisko 6%). To sprawiło, że rynki oleiste i kukurydza stały się zakładnikami wielkiej polityki energetycznej.

Ceny pszenicy w cieniu globalnej ucieczki od ryzyka

W ślad za rynkiem energii i roślin oleistych podążyły również ceny pszenicy. Na giełdzie Euronext (MATIF) kontrakt majowy spadł o 1,54%, kończąc dzień na poziomie 207,25 EUR/t. Tak wyraźna przecena nastąpiła mimo fundamentalnych sygnałów, które teoretycznie powinny wspierać notowania, takich jak fala mrozów w kluczowych stanach uprawy pszenicy ozimej w USA (Kansas, Oklahoma) czy trwająca wojna w Iranie.

Inwestorzy przeszli jednak w tryb „risk-off”, ignorując ryzyka pogodowe na rzecz realizacji zysków i ucieczki w stronę rynku akcji. Ceny pszenicy znalazły się pod presją nie tylko taniejącej kukurydzy, ale i silniejszego euro – kurs EUR/USD wzrósł o 0,77%, co automatycznie pogorszyło konkurencyjność europejskiego ziarna na rynkach eksportowych. Obecna sytuacja pokazuje, że fundamenty produkcyjne przegrywają z trendami makroekonomicznymi i notowaniami dolara.

Co dalej? Rynek między dyplomacją a eskalacją

Perspektywy na kolejne dni pozostają skrajnie niepewne i zależą od doniesień z Bliskiego Wschodu. Jeśli zapowiedzi administracji USA okażą się skuteczne i pojawi się realna szansa na przywrócenie bezpiecznej żeglugi w Cieśninie Ormuz, możemy spodziewać się dalszego odpływu „premii wojennej” z cen surowców i pogłębienia spadków. Z drugiej strony, rynki są przygotowane na gwałtowny zwrot – jakiekolwiek doniesienia o dalszym zaognieniu sytuacji lub odwecie militarnym mogą błyskawicznie wybić notowania ropy i zbóż na nowe maksima.


Podsumowanie notowań (zamknięcie 16.03.2026):

Produkt / Para walutowaGiełdaCena / KursZmiana %
Rzepak (maj 26)MATIF498,50 EUR/t-2,49%
Canola (maj 26)Winnipeg598,30 CAD/t-5,04%
Soja (maj 26)CBOT1155,25 ct/bu-5,71%
Kukurydza (czerw 26)MATIF208,50 EUR/t-1,65%
Kukurydza (maj 26)CBOT418,25 ct/bu-2,84%
Pszenica (maj 26)MATIF207,25 EUR/t-1,54%
Pszenica (maj 26)CBOT528,25 ct/bu-2,69%
Ropa WTINYMEX94,22 USD/bbl-4,55%
EUR/USDForex1,15046+0,77%

Źródło cen: Euronext-Paryż (MATIF), CBoT

Ceny skupu mleka w marcu 2026: Dno z 2023 roku osiągnięte. Czy GDT uratuje sytuację?

0
Ceny skupu mleka w marcu 2026njxmgdnjxmgdnjxm

Ceny skupu mleka 2026: Analiza sytuacji na rynku mleczarskim w pierwszym kwartale 2026 roku nie pozostawia złudzeń – producenci surowca mierzą się z najniższymi przychodami od blisko 30 miesięcy. Choć oficjalne raporty Komisji Europejskiej (KE) potwierdzają stabilizację stawek w Polsce i całej Unii Europejskiej, jest to stabilizacja na dramatycznie niskim pułapie, zrównanym z dnem z jesieni 2023 roku. Poniżej analizujemy, jak historycznie niskie ceny skupu mleka wpływają na rentowność gospodarstw i jakie sygnały płyną z globalnych aukcji.

Oficjalne dane KE: Powrót do stawek z jesieni 2023 roku

Zestawienie danych raportowanych przez Komisję Europejską (KE) potwierdza, że marzec 2026 roku przyniósł w Polsce stagnację, ale na poziomie, który eliminuje zyski wypracowane w ubiegłych sezonach. Polska stawka niemal idealnie zrównała się z lokalnym dnem cenowym notowanym w październiku 2023 roku:

  • Styczeń 2026: Średnia cena raportowana przez KE: 45,23 EUR/100 kg (ok. 1,94 PLN/kg).
  • Luty i Marzec 2026: Cena osunęła się i ustabilizowała na poziomie 43,86 EUR/100 kg (ok. 1,87 PLN/kg).

Cały impet wzrostowy wypracowany w ostatnich dwóch latach został zniwelowany przez obecną nadpodaż i ograniczenia eksportowe (m.in. cła w Chinach).

Szalejące „nożyce cenowe”: Detal „odkleja się” od skupu

Podczas gdy surowiec w Polsce jest najtańszy od jesieni 2023 roku, konsumenci nie odczuwają tego w portfelach. Dane GUS za luty 2026 r. obnażają mechanizm „nożyc cenowych”, który stawia producentów w bardzo trudnej sytuacji:

  • Drastyczny spadek w skupie: W styczniu odnotowano gwałtowny zjazd stawek o 5,2% m/m.
  • Wzrosty w detalu: Mimo tak silnej przeceny bazy surowcowej, mleko w sklepach w lutym podrożało o 0,4% m/m.
  • Relacja roczna: Żywność jest ogólnie o 2,1% droższa niż rok temu, podczas gdy mleko w skupie jest o 2,4% pod kreską (indeks 97,6).

Oznacza to, że zysk z ewentualnych podwyżek cen żywności zatrzymuje się w handlu lub przetwórstwie, nie trafiając do rolników, którzy za swój surowiec otrzymują stawki na poziomie najniższych średnich unijnych.

Eksplozywny wzrost o 25% na GDT: Nadzieja na przełamanie trendu?

Nadzieję na przełamanie obecnego marazmu dają wyniki globalnych aukcji. Od początku 2026 roku indeks cen nabiału na Global Dairy Trade (GDT) wzrósł aż o 1/4 (25%) w ciągu zaledwie pięciu sesji. Tak gwałtowny rajd cenowy na rynkach światowych zazwyczaj zwiastuje odwrócenie trendu w Europie z kilkutygodniowym opóźnieniem.

Stabilizacja cen w skali całej UE (średnio ok. 44,19 EUR) sugeruje, że rynek wspólnotowy osiągnął już dno i obecnie „ładuje akumulatory” przed przejęciem globalnych trendów wzrostowych.

Perspektywa: Strukturalny spadek produkcji i koszty regulacyjne

Analitycy Rabobanku przypominają, że obecna nadpodaż to zjawisko przejściowe. W perspektywie 5–10 lat Europie grozi strukturalny spadek produkcji mleka wywołany surowymi wymogami środowiskowymi (emisje azotu, fosforanów i CO2) oraz zaostrzeniem przepisów o utylizacji obornika.

Dzisiejsze, historycznie niskie ceny skupu mleka, mogą ten proces likwidacji stad w UE tylko przyspieszyć – przy dzisiejszych kosztach produkcji, wielu rolników może nie doczekać efektów odbicia na GDT, decydując się na rezygnację z hodowli już teraz.

Źródło: KE, GUS, GDT

Jak dyrektywa NIS2 zmieni zasady gry w polskim sektorze spożywczym i hodowlanym?

0
Interesuje Cię uprawa soi? SPRAWDŹ, co radzi doświadczony rolnik

Bezpieczeństwo żywności to już nie tylko sterylne linie produkcyjne i rygorystyczny dobrostan zwierząt. Automatyka oraz automatyzacja spowodowały, że infrastruktura ICT jest także obecna w branży spożywczej.  Cyberataki w rolnictwie i przemyśle spożywczym mogą bezpośrednio wpłynąć na ciągłość produkcji, logistykę i bezpieczeństwo towarów. Dla branży to ostatni dzwonek, by dostosować się do wymogów, które wkrótce staną się standardem rynkowym. 3 kwietnia 2026 roku wejdzie w życie znowelizowana Ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa.

Czy Twoja firma podlega pod regulacje NIS2?

W praktyce o objęciu nowymi przepisami decyduje skala działalności (zatrudnienie i obroty) oraz strategiczna rola w łańcuchu dostaw. Jeżeli organizacja jest średnia lub duża albo pełni istotną funkcję w dostawach, przetwórstwie, magazynowaniu czy dystrybucji żywności, najprawdopodobniej zostanie uznana za podmiot kluczowy lub ważny.

Najbardziej narażone obszary w zakładach i gospodarstwach to:

  • systemy produkcji, utrzymania ruchu oraz automatyka sterująca,
  • magazyny, chłodnie oraz logistyka (systemy WMS/TMS),
  • systemy jakościowe (dane i zapisy HACCP, IFS czy BRC),
  • systemy ERP, księgowość, fakturowanie oraz poczta e-mail,
  • dostęp zdalny dla serwisu maszyn i zewnętrznych dostawców technologii.

Jakie obowiązki i ryzyka spoczywają na zarządzie?

Zarząd jest bezpośrednio odpowiedzialny za wdrożenie i utrzymanie zgodności z przepisami poprzez aktywny nadzór, zapewnienie zasobów (budżet, ludzie, narzędzia) oraz zatwierdzanie polityk. Budowanie kultury bezpieczeństwa i edukacja zespołów to teraz zadanie dla najwyższego szczebla zarządzania.

Zlekceważenie tych standardów niesie za sobą realne zagrożenia:

  • Dotkliwe sankcje dla spółki oraz kary indywidualne dla członków organu zarządzającego.
  • Możliwość wstrzymania działalności firmy przez organ nadzorczy do czasu wprowadzenia wymaganych zmian.
  • Przestoje produkcji, utrata identyfikowalności partii (traceability), wycieki receptur i danych oraz bolesne koszty odzyskiwania sprawności i utrata reputacji.

Jak realnie zarządzać bezpieczeństwem i dostawcami?

NIS2 wymaga od firm wdrożenia kompleksowego zarządzania ryzykiem – od zdolności wykrywania incydentów, po skuteczne reagowanie i odtwarzanie systemów po ataku. Niezbędne jest posiadanie formalnych dokumentów, takich jak polityki dostępów, procedury kopii zapasowych oraz plany ciągłości działania (BCP) i odtwarzania (DR).

Głównym obowiązkiem jest kontrola „bezpieczeństwa łańcucha dostaw”. Oznacza to, że umowy z dostawcami IT, chmury, ERP czy serwisu automatyki muszą zawierać precyzyjne klauzule dotyczące wymagań bezpieczeństwa, zasad dostępu zdalnego oraz obowiązku informowania o incydentach. Poważne incydenty muszą być raportowane do organów państwowych poprzez system S-46.

Jak NIS2 łączy się ze standardami jakości HACCP i IFS/BRC?

Choć HACCP i standardy jakości skupiają się na samym produkcie, to NIS2 stanowi ich niezbędne dopełnienie w świecie cyfrowym. Nowe przepisy wymuszają monitoring systemów i bezpieczne przetwarzanie danych, które są fundamentem dla identyfikowalności produktów i zgodności z normami żywnościowymi.

W relacjach z odbiorcami i przetwórniami pojawią się nowe standardy:

  • obowiązkowe ankiety bezpieczeństwa i wymagania minimalne,
  • raportowanie incydentów wpływających na harmonogram dostaw,
  • rygorystyczne wymogi dotyczące zdalnego dostępu serwisu (kto/kiedy/jak),
  • prawo kontrahenta do przeprowadzenia audytu Twoich zabezpieczeń.

Jak skutecznie przeprowadzić proces wdrożenia?

Typowy proces osiągania zgodności to ścieżka od szybkiej diagnozy luk i analizy ryzyk, przez projektowanie procedur, aż po szkolenia i cykliczne testy (np. odtworzenia danych czy dostępów serwisowych).

Jako „szybkie minimum” wdrożeniowe rekomendujemy:

  • ustalenie jasnych ról i procedur reagowania na incydenty,
  • zabezpieczenie dostępów (MFA) i ograniczenie kont serwisowych,
  • regularne kopie zapasowe wraz z testem ich odtworzenia,
  • podstawową segmentację sieci biurowej od produkcyjnej i IoT.

Marta Adranowska, adwokat w Lawspective.

Ukraiński gigant mleczny stawia na roboty. Prywatna inwestycja UDC z rekordową liczbą 60 jednostek GEA

0
System doju automatycznego GEA DairyRobot

Mimo toczącej się wojny i ekstremalnie trudnej sytuacji geopolitycznej, ukraiński sektor prywatny wykonuje potężny skok technologiczny. Ukraińska Kompania Mleczarska (UDC) rozpoczęła budowę najbardziej zrobotyzowanej farmy świata. W jednym kompleksie zaplanowano pracę aż 60 robotów udojowych, co udowadnia, że tamtejszy agro-biznes nie rezygnuje z walki o pozycję lidera na globalnym rynku.

Prywatny kapitał i wizja przyszłości

Inwestorem jest Ukrainian Dairy Company (UDC) LLC, firma zarządzająca stadem 12 000 sztuk bydła i bankiem ziemi o powierzchni 11 000 ha. Projekt powstaje w obwodzie kijowskim w ścisłej współpracy z niemieckim koncernem GEA Farm Technologies. Pierwsza faza inwestycji, obejmująca montaż 24 robotów, rusza już w 2026 roku. Realizacja tak kosztownego przedsięwzięcia w warunkach wojennych to jasny sygnał: ukraińskie holdingi stawiają na bezkompromisową modernizację.

Czym jest Batch Milking (dój grupowy)?

To, co wyróżnia ten projekt, to odejście od klasycznego modelu, w którym robot czeka na krowę. W systemie Batch Milking krowy są doprowadzane do strefy robotycznej grupami (np. po 24 lub więcej sztuk naraz), podobnie jak do tradycyjnej karuzeli, ale sam proces doju jest w pełni zautomatyzowany przez jednostki DairyRobot R9650.

Dlaczego to rozwiązanie wygrywa w dużych gospodarstwach?

  • Precyzja robota, szybkość karuzeli: Pozwala obsłużyć ogromne stada (powyżej 2000 krów) w krótkim czasie.
  • Automatyzacja w cieniu walk: W obliczu deficytu rąk do pracy wywołanego mobilizacją, robotyzacja staje się dla ukraińskich gospodarstw jedyną drogą do utrzymania ciągłości produkcji.
  • Higiena i serwis: Unikalna konstrukcja z infrastrukturą techniczną ukrytą w piwnicy pod halą pozwala na serwis urządzeń bez przerywania pracy i płoszenia zwierząt.

Cel: Standard premium i eksport do UE

Inwestycja ma jeden jasny cel: produkcję mleka klasy premium przy minimalnych kosztach operacyjnych. Dla ukraińskiego holdingu to klucz do spełnienia rygorystycznych norm unijnych i skutecznej konkurencji na rynkach międzynarodowych. Po osiągnięciu docelowej liczby 60 robotów, farma UDC stanie się największym tego typu obiektem na świecie, wyznaczając nowe standardy w branży mleczarskiej.


Źródło: Oficjalne serwisy biznesowe (Ukraina)

Prognozy: Ile wyniosą ceny bydła 2026 i 2027?

0

Ceny bydła 2026 to temat numer jeden w kuluarach izb rolniczych i ubojni. Choć rynek unijny złapał lekką zadyszkę, polscy producenci wołowiny mają powody do zadowolenia. Styczeń 2026 roku przyniósł ceny skupu na poziomie 15,31 zł/kg, co przy taniejących paszach winduje zyskowność produkcji na poziomy niespotykane od lat. Sprawdźmy, jak długo utrzyma się ten trend i co czeka sektor wołowiny w nadchodzących miesiącach.

Ceny bydła 2026 – dlaczego żywiec rzeźny jest tak drogi?

Wysokie ceny bydła 2026 są bezpośrednim efektem luki podażowej w całej Unii Europejskiej. Hodowcy w krajach takich jak Francja czy Niemcy ograniczyli pogłowie, co przy stabilnym popycie skutkuje wysokimi notowaniami w cennikach.

Przyczyny niskiej podaży bydła w UE:

  • Niepewność regulacyjna: Rolnicy obawiają się nowych wymogów środowiskowych, co hamuje inwestycje w nowe obory.
  • Presja chorób zwierząt: Problemy z dobrostanem i epizootiami zniechęcają do powiększania stad.
  • Koszty produkcji: Choć ceny pasz spadły, inne koszty (energia, praca) nadal obciążają portfele.

Aktualnie ceny bydła 2026 są hamowane jedynie przez barierę popytową – konsumenci przy wysokich cenach na półkach sklepowych zaczynają szukać tańszych zamienników białka zwierzęcego.

Opłacalność produkcji wołowiny w 2026 roku: Relacja cen żywca do paszy

Dla każdego hodowcy kluczowym wskaźnikiem jest to, ile paszy może kupić za kilogram sprzedanego żywca. Dane ze stycznia 2026 roku pokazują fenomenalną poprawę rentowności.

Parametr rynkowyStyczeń 2025Styczeń 2026Dynamika zmiany
Cena skupu bydła12,07 zł/kg15,31 zł/kg+26,8%
Cena pasz dla bydła1,94 zł/kg1,73 zł/kg-10,7%
Relacja żywiec/pasza6,228,83Silny wzrost zysku

Tak korzystna relacja cenowa (8,83) sprawia, że ceny bydła 2026 gwarantują obecnie wysoką stopę zwrotu, nawet przy uwzględnieniu inflacji kosztów pozapaszowych.

Eksport wołowiny a ceny skupu bydła w Polsce

Polska jest potęgą w eksporcie wołowiny, a rok 2025 był pod tym względem rekordowy. Wartość eksportu (żywiec, mięso, przetwory) wzrosła o blisko 30% r/r. Co ciekawe, sprzedajemy mniej towaru wagowo, ale za znacznie wyższe stawki.

Negatywnym czynnikiem dla cen bydła 2026 pozostaje jednak sytuacja na Bliskim Wschodzie. Konflikty w tym regionie ograniczają popyt na wołowinę halal, co zmusza eksporterów do szukania alternatywnych rynków zbytu i może wywierać presję na korektę cen w kraju.

Po ile będą ceny bydła w skupach?

Analitycy rynkowi spodziewają się, że szczyt cyklu mamy już za sobą, ale „lądowanie” będzie miękkie. Prognozowane ceny bydła 2026 na koniec roku mają oscylować w granicach 15,25 zł/kg. Z kolei w perspektywie 2027 roku należy liczyć się z dalszym spadkiem do poziomu około 14,30 zł/kg.

źródło: Credit Agricole

Rynek trzody chlewnej: Czy to już koniec spadków? Pierwsze oznaki poprawy koniunktury

0

Po trudnych miesiącach walki z nadpodażą i zawirowaniami eksportowymi, na horyzoncie pojawiają się pierwsze sygnały stabilizacji cen skupu tucznika. Choć styczeń 2026 r. przyniósł rolnikom bolesną weryfikację opłacalności, prognozy na kolejne kwartały napawają ostrożnym optymizmem. Sprawdzamy, jakie czynniki wpłyną na portfele producentów świń w najbliższym czasie.

Hiszpański impas przełamany – oddech dla unijnego rynku

Główną przyczyną ostatnich zawirowań na europejskim rynku wieprzowiny było pojawienie się ASF w Hiszpanii. Jako jeden z największych producentów w UE, Hiszpania stanęła w obliczu blokad eksportowych na rynki trzecie, co spowodowało gwałtowne „rozlanie się” tamtejszego surowca po krajach Wspólnoty. Nadpodaż ta uderzyła w ceny skupu również w Polsce, spychając je poniżej oczekiwań analityków.

Obecnie sytuacja ulega zmianie. Hiszpania sukcesywnie odzyskuje dostęp do części pozaunijnych rynków zbytu, co natychmiast przełożyło się na zmniejszenie presji podażowej wewnątrz Unii. W ostatnich tygodniach odnotowano już pierwsze, choć na razie nieznaczne, wzrosty cen skupu, co może zwiastować trwały odwrót od trendu spadkowego.

Opłacalność produkcji: Styczeń pod znakiem niskich marż

Początek 2026 roku był dla polskich hodowców wyjątkowo wymagający. Dane rynkowe pokazują wyraźne pogorszenie relacji cenowych:

ParametrStyczeń 2025Styczeń 2026Zmiana r/r
Cena skupu żywca5,74 zł/kg4,75 zł/kg-17,2%
Cena pasz1,80 zł/kg1,55 zł/kg-14,0%
Relacja żywiec/pasza1,801,55Spadek opłacalności

Mimo że koszty żywienia spadły, nie zrekompensowało to drastycznej obniżki cen w skupach. Warto jednak zauważyć, że polski eksport wieprzowiny w całym 2025 roku wzrósł o 2,7% r/r, co świadczy o dużej aktywności handlowej, choć odbywało się to przy niższych cenach uzyskiwanych przez eksporterów.

Prognozy na lata 2026-2027: W stronę 6 złotych i wyżej?

Eksperci rynkowi przewidują, że najbliższe miesiące przyniosą kontynuację wzrostów. Będzie to wynikowej dwóch kluczowych czynników:

  1. Dalszego spadku podaży wieprzowiny w skali całej UE.
  2. Czynników sezonowych, które tradycyjnie w okresie wiosenno-letnim stymulują popyt i ceny.

Długoterminowe prognozy są jeszcze bardziej obiecujące. Przewiduje się, że cena skupu trzody chlewnej na koniec 2026 roku osiągnie poziom ok. 5,70 zł/kg, natomiast w grudniu 2027 roku może wzrosnąć nawet do 6,80 zł/kg.

Rynek trzody chlewnej powoli wychodzi z „dołka” spowodowanego hiszpańskim kryzysem eksportowym. Choć obecna relacja cen żywca do pasz nie jest satysfakcjonująca, ograniczona podaż surowca w Europie powinna być silnym paliwem dla wzrostów w nadchodzących miesiącach.

SPRAWDŹ TAKŻE: Drastyczny skok cen nawozów: 1/3 światowego handlu mocznikiem odcięta od świata

A jak sytuacja wygląda u Was gospodarstwach? Czy widzicie już pierwsze sygnały poprawy w lokalnych punktach skupu? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Jakie będą ceny zbóż w 2026 roku? Najnowsze prognozy ekspertów

0
Ceny pszenicy

Jak ukształtują się aktualne ceny zbóż 2026 r. w obliczu napięć na Bliskim Wschodzie oraz nowych prognoz USDA? Analizujemy fundamenty rynkowe, które bezpośrednio wpłyną na cenniki w punktach skupu w nadchodzących miesiącach.

Globalna podaż a aktualne ceny zbóż 2026 r.

Według najnowszego raportu USDA z 10 marca, światowa produkcja ziarna w sezonie 25/26 ma wzrosnąć o 5,3%, osiągając poziom 2435,3 mln ton. Tak wysoka podaż ma ogromne znaczenie, gdy analizujemy aktualne ceny zbóż 2026 r., ponieważ teoretycznie powinna wywierać presję spadkową na notowania.

Kluczowe wzrosty produkcji dotyczą:

  • Kukurydzy (+5,4%): Większy areał w USA i dobre plony w Ukrainie stabilizują rynek.
  • Pszenicy (+5,2%): Odbicie w UE (+17,9%) i rekordy w Argentynie to czynniki, od których zależą aktualne ceny zbóż 2026 r. w portach.
  • Jęczmienia (+7,6%): Wyższa produkcja w Australii i Rosji nasyca rynek paszowy.

Bliski Wschód: Geopolityka podbija aktualne ceny zbóż 2026 r.

Choć fundamenty wskazują na dużą ilość towaru, niepokoje na Bliskim Wschodzie wprowadzają nerwowość. Historia uczy, że konflikty w tym regionie niemal natychmiast przekładają się na aktualne ceny zbóż 2026 r. poprzez drożejącą ropę i gaz. Wyższe koszty energii to droższe biopaliwa, co zwiększa popyt na ziarno i podnosi aktualne ceny zbóż 2026 r. na giełdach światowych.

Ważne: Współczynnik zapasy/spożycie na poziomie 25,0% pozostaje relatywnie niski. Oznacza to, że jakiekolwiek zaostrzenie sytuacji geopolitycznej może gwałtownie wywindować aktualne ceny zbóż 2026 r. powyżej obecnych prognoz.

Prognozy krajowe: Ile zapłacą skupy pod koniec roku?

Dla polskiego producenta najważniejsze są realne stawki na krajowym podwórku. Przewiduje się, że aktualne ceny zbóż 2026 r. w Polsce na koniec grudnia wyniosą:

ProduktPrognozowane aktualne ceny zbóż 2026 r. (koniec roku)
Pszenica konsumpcyjnaok. 85 zł/dt
Kukurydza suchaok. 70 zł/dt
Jęczmieńzależny od popytu w eksporcie

Warto zauważyć, że aktualne ceny zbóż 2026 r. będą mocno powiązane z publikacjami dotyczącymi sezonu 26/27. Jeśli pierwsze prognozy na kolejny rok wskażą mniejszą podaż, aktualne ceny zbóż 2026 r. mogą zanotować trend wzrostowy już jesienią.

Co jeszcze wpłynie na aktualne ceny zbóż 2026 r.?

Kluczowym czynnikiem ryzyka pozostaje pogoda. Susze u głównych eksporterów mogą sprawić, że dzisiejsze aktualne ceny zbóż 2026 r. szybko przejdą do historii. Dodatkowo, sytuacja na rynku nawozów (zależna od cen gazu) bezpośrednio determinuje koszty produkcji, co pośrednio kształtuje aktualne ceny zbóż 2026 r. akceptowalne dla rolników.

Podsumowanie i wnioski dla gospodarstw

Podsumowując, aktualne ceny zbóż 2026 r. znajdują się w punkcie równowagi między dużą produkcją a ryzykiem wojennym. Inwestorzy na giełdach bacznie obserwują szlaki handlowe, a polscy rolnicy powinni przygotować się na umiarkowaną stabilizację z możliwością nagłych skoków cenowych. Monitorowanie tego, jak zmieniają się aktualne ceny zbóż 2026 r., będzie kluczowe przy planowaniu sprzedaży ziarna z magazynów.

Czy uważacie, że ceny zbóż 2026 r. na poziomie 85 zł za pszenicę są realne w obliczu kosztów nawozów? Zachęcamy do dyskusji pod artykułem!

Jak zaplanować sezon 2026? Prognozy makroekonomiczne dla rolnictwa w cieniu globalnych napięć

0
Nasz eksport pszenicy poza UE

Polska gospodarka wchodzi w 2026 rok z dużą dawką optymizmu, ale i niemałą niepewnością płynącą z rynków globalnych. Dla producentów rolnych nadchodzące kwartały będą czasem balansowania między szansą na tańszy kredyt i unijne dotacje z KPO a ryzykiem gwałtownych skoków cen paliw i energii. Sprawdzamy, co najnowsze prognozy makroekonomiczne oznaczają dla portfela polskiego rolnika.

Miliardy z KPO płyną na wieś. Ostatni dzwonek na modernizację?

Gospodarka ma rosnąć w tempie 3,6% PKB, a głównym paliwem będą unijne dotacje. Dla Ciebie oznacza to jedno: pieniądze z KPO i Funduszu Spójności wreszcie zaczną realnie pracować. To prawdopodobnie najlepszy moment na:

  • Inwestycje w rolnictwo precyzyjne (GPS, sekcje, mapowanie pól),
  • Budowę instalacji OZE (fotowoltaika, biogazownie),
  • Modernizację parku maszynowego przy wsparciu dotacji.

Popyt krajowy pozostaje silny, więc o zbyt na polskie produkty rolne możemy być spokojni. Pytanie tylko: za ile uda się je wyprodukować?

Pułapka na stacji paliw. Bliski Wschód „podpali” koszty produkcji?

Prognozy inflacyjne wyglądają nieźle – średniorocznie ma ona spaść do 2,2%. To dobra wiadomość dla kupujących nawozy i chemię. Ale uwaga! Nad polskim polem wisi cień konfliktu w Iranie.

Co to oznacza w praktyce? Światowe ceny ropy i gazu już idą w górę. Jeśli napięcie na Bliskim Wschodzie nie spadnie, zapomnij o tanim dieslu na żniwa. Co gorsza, drożejący gaz to automatycznie droższe nawozy azotowe. Stabilna inflacja może okazać się tylko teorią, jeśli koszty energii wyrwą się spod kontroli.

Kredyt wciąż drogi, a złotówka mocna. Kto zyska, a kto straci?

Miało być taniej, a może być… stabilnie. RPP planowała cięcie stóp procentowych do 3,50%, co odciążyłoby rolników z kredytami obrotowymi. Jednak niepewność na świecie może te plany zamrozić.

Kalkulacja walutowa:

  • Kurs EUR/PLN (prognoza 4,18): Mocny złoty to tańsze części do zachodnich maszyn i tańsza technologia z importu.
  • Ciemna strona: Mocna waluta uderza w opłacalność eksportu naszych zbóż i mięsa. Przy kursie bliskim 4,15-4,18, polski towar staje się droższy dla odbiorców z Zachodu.
Co się zmienia?Prognoza na 2026Wpływ na Twoje gospodarstwo
Wzrost PKB3,6%Stabilny popyt na żywność w kraju.
Inflacja (dołek)1,8% (I kwartał)Najlepszy czas na zakupy środków produkcji.
Płace w gospodarce+6,5%Mniejsza presja na podwyżki dla pracowników sezonowych.
Kurs Euro4,18 złTaniej kupisz maszynę, trudniej sprzedasz ziarno na eksport.

Werdykt: Inwestować czy czekać?

Rok 2026 nie wybaczy braku planowania. Jeśli masz szansę na dotację z KPO – bierz ją, bo to ostatnie takie rozdanie. Jeśli jednak planujesz zakupy „na czysto” z kredytu, uważnie obserwuj doniesienia z Bliskiego Wschodu. Jeden incydent na Ormuz może zmienić Twoje koszty paliwa o 20-30% w ciągu tygodnia.

A jakie są Wasze plany? Wchodzicie w nowe inwestycje z KPO, czy raczej czekacie na rozwój sytuacji na rynku paliw? Dajcie znać w komentarzach – każda opinia z pola jest dla nas ważna!

źródło: Analiza przygotowana na podstawie danych: Credit Agricole, GUS, Refinitiv (stan na 16.03.2026).

Mroźna zima a wiosenny atak szkodników w rzepaku. Czy mamy się czego obawiać?

0

Za nami zima, jakiej nie widzieliśmy od dekady – mroźna, śnieżna i nieprzewidywalna. Choć wielu plantatorów liczy na to, że niskie temperatury „odwaliły za nich czarną robotę” i przetrzebiły populację szkodników, rzeczywistość na polach rzepaku może być zgoła inna. Czy fala ocieplenia, która nadeszła w lutym, to sygnał do natychmiastowego wyjazdu w pole z opryskiwaczem?

Bilans otwarcia: Kondycja rzepaku po roztopach

Tegoroczne przezimowanie to dla rzepaku prawdziwy test wytrzymałości. Choć gruba pokrywa śnieżna w większości kraju zadziałała jak izolator, gwałtowny wzrost temperatury na przełomie lutego i marca przyniósł nowe zagrożenie: anoksję, czyli niedotlenienie korzeni.

Zalegająca woda w zastoiskach i zagłębieniach terenu to potężny stres fizjologiczny. Rośliny zamiast budować masę nadziemną, walczą o przetrwanie systemu korzeniowego.

Mit mroźnej zimy: Czy szkodniki wyginęły?

Często słyszy się opinię, że -20°C to gwarancja czystego pola wiosną. To niestety niebezpieczny mit. Rodzime gatunki, jak chowacz brukwiaczek czy chowacz czterozębny, ewolucyjnie przystosowały się do polskiego klimatu. Zimują w stanie diapauzy (życia utajonego) głęboko w glebie lub pod ściółką, gdzie mróz dociera w znacznie łagodniejszej formie.

Co więcej, to właśnie gwałtowne skoki temperatur – od mrozu do +10°C i z powrotem – są dla owadów groźniejsze niż stały mróz. Wybudzone szkodniki przedwcześnie spalają zapasy energii i giną z wycieńczenia. Jednak historia (chociażby sezon 2012) pokazuje, że po mroźnych zimach presja w marcu i kwietniu bywa rekordowa. Szkodniki, które przeżyły, będą wyjątkowo głodne i agresywne.

W 2026 roku ochrona rzepaku nie może opierać się na kalendarzu. Kluczem jest precyzyjny monitoring. Tradycyjne żółte naczynia to absolutne minimum:

Skuteczna ochrona insektycydowa: Strategia dwuskładnikowa

Obecnie rzadko obserwujemy jeden, masowy nalot szkodników. Zamiast tego mamy do czynienia z kilkoma falami, co utrudnia walkę preparatami o krótkim działaniu. Aby ochrona rzepaku wiosną była skuteczna, należy wybierać środki łączące różne mechanizmy działania.

Doskonałym rozwiązaniem jest mieszanina deltametryny (działanie kontaktowe, efekt „knock-down”) oraz flupyradifuronu (działanie systemiczne, długotrwała ochrona). Przykładem takiego gotowego rozwiązania jest preparat Sivanto Energy, który skutecznie zwalcza:

  • chowacza brukwiaczka i czterozębnego,
  • słodyszka rzepakowego,
  • pryszczarka kapustnika.

Stosowanie dwóch substancji z różnych grup chemicznych nie tylko wydłuża okres ochronny, ale przede wszystkim zapobiega powstawaniu odporności u szkodników.

A jak sytuacja wygląda na Waszych polach? Czy żółte naczynia są już wystawione? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach pod artykułem!

Drastyczny skok cen nawozów: 1/3 światowego handlu mocznikiem odcięta od świata

0
DCIM119MEDIADJI_0852.JPG

Sytuacja w Zatoce Perskiej staje się krytyczna dla globalnego rynku nawozów. Blokada Cieśniny Ormuz to nie tylko odległy konflikt polityczny, ale realne ryzyko wzrostu cen mocznika i nawozów fosforowych, które mogą uderzyć w marże polskich gospodarstw w nadchodzącym sezonie.

Choć region ten kojarzymy głównie z ropą, dla rolnictwa jest on kluczowy z innego powodu: to tam produkuje się ogromne ilości nawozów azotowych, wykorzystując tani gaz ziemny jako główny surowiec. Obecna blokada morskich szlaków transportowych sprawia, że dostarczenie towaru do odbiorców stało się niemal niemożliwe.

Mocznik drożeje w oczach

Rynek reaguje błyskawicznie na doniesienia o paraliżu logistycznym. W ciągu zaledwie jednego tygodnia cena mocznika na kluczowym rynku egipskim podskoczyła o 37% – z ok. 485$ do ponad 665$ dolarów za tonę.

Co to oznacza dla nas?

  • Ryzyko powtórki z 2022 roku: Jeśli blokada potrwa dłużej, ceny mogą ponownie zbliżyć się do poziomu $1000$ dolarów, co pamiętamy z okresu po wybuchu wojny na Ukrainie.
  • Utrudniony dostęp do towaru: Kraje Zatoki Perskiej odpowiadają za 1/3 światowego handlu mocznikiem i 1/4 amoniakiem. Odcięcie tych dostaw wymusi na handlowcach szukanie droższych alternatyw.
  • Problemy z produkcją: Niektóre zakłady, jak Qatar Energy, już teraz wstrzymały produkcję po atakach na infrastrukturę.

Nie tylko azot – siarka wąskim gardłem

Niepokojące informacje płyną również z rynku surowców do produkcji nawozów fosforowych. Bliski Wschód jest potężnym dostawcą siarki. Szacuje się, że niemal połowa światowej siarki jest obecnie „uwięziona” z powodu blokady Cieśniny Ormuz. Jej brak uderzy bezpośrednio w zakłady produkujące fosforany, co może przełożyć się na braki tych nawozów na rynku i ich dalszą drożyznę.

Co robić? Strategia na niepewne czasy

Eksperci wskazują, że nadmierne uzależnienie od importu z jednego regionu to dla rolnictwa „chodzenie po cienkim lodzie”. W dłuższej perspektywie rozwiązaniem może być optymalizacja nawożenia i szukanie lokalnych źródeł składników odżywczych.

Na ten moment jednak najważniejsza jest czujność. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień, a koszty nawożenia mogą stanowić o być albo nie być wielu upraw w tym roku.

A jak u Was wygląda sytuacja z zapasami? Kupiliście już nawozy na wiosnę, czy czekacie na rozwój wypadków? Dajcie znać w komentarzach pod artykułem.

źródło: NY Times