czwartek, 19 lutego, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 24

Mercosur na celowniku prawników. Czy TSUE zatrzyma napływ żywności z Ameryki Południowej?

0

To już nie tylko okrzyki na manifestacjach, ale precyzyjnie sformułowane paragrafy. Środowisko rolnicze wyciąga najcięższe działa przeciwko umowie z krajami Mercosur. Spór o wolny handel, który od lat polaryzuje Europę, znajduje swój finał w salach sądowych Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Eksperci ostrzegają: stawką jest fundament unijnego rolnictwa.

Prawny bastion rolnictwa: O co powalczą rolnicy?

Decyzja o skierowaniu sprawy do TSUE to ruch bez precedensu. Prawnicy reprezentujący izby rolnicze oraz związki branżowe budują argumentację wokół tzw. klauzuli wzajemności. Zwracają uwagę, że traktaty unijne zobowiązują Komisję Europejską do ochrony wysokich standardów jakościowych i zdrowotnych żywności trafiającej na wspólny rynek.

Podstawą pozwu ma być wykazanie, że KE, podpisując umowę, dopuszcza się dyskryminacji własnych producentów. W unijnym prawie istnieje zasada równego traktowania podmiotów gospodarczych – tymczasem rolnik z Wielkopolski czy Lubelszczyzny musi spełniać rygory, których farmer z Brazylii może legalnie unikać, eksportując ten sam towar do UE.

Wołowina i cukier – sektory najbardziej zagrożone

Analizy rynkowe, na które powołują się autorzy skargi, są bezlitosne dla sektora mięsnego i cukrowniczego:

  • Produkcja wołowiny: Brazylia i Argentyna to światowi potentaci, którzy nie stosują unijnego systemu identyfikacji zwierząt (paszportyzacji) na taką skalę jak my. Różnica w kosztach produkcji wynikająca z braku konieczności spełniania norm dobrostanowych jest gigantyczna.
  • Rynek cukru: Brazylijski cukier trzcinowy, produkowany przy użyciu środków ochrony roślin wycofanych w UE (m.in. neonikotynoidów), jest w stanie zalać Europę, czyniąc uprawę buraka cukrowego w Polsce całkowicie nierentowną.
  • Bezpieczeństwo żywnościowe: Skarga ma podnieść kwestię braku realnej kontroli nad pozostałościami pestycydów w produktach importowanych, co bezpośrednio uderza w interes konsumenta.

Czy TSUE może zablokować Brukselę?

Choć procesy przed Trybunałem bywają długotrwałe, samo przyjęcie skargi może zadziałać jako zabezpieczenie powództwa i wstrzymać proces ratyfikacji. Rolnicy liczą na to, że sędziowie w Luksemburgu wezmą pod uwagę nie tylko cyfry w bilansie handlowym, ale przede wszystkim spójność unijnego prawa z celami Zielonego Ładu. Jeśli UE promuje ekologię, nie może jednocześnie dotować śladu węglowego generowanego przez transport żywności z drugiego końca świata.

Rekompensaty za grypę ptaków: Są ostateczne współczynniki! Sprawdź, ile pieniędzy trafi na konto

0
Rekompensaty za grypę ptaków

Mamy przełom w wypłatach nadzwyczajnego wsparcia dla sektora drobiarskiego za straty z lat 2021-2023. Prezes ARiMR opublikował właśnie precyzyjne współczynniki redukcji i zwiększenia pomocy. Najważniejsza wiadomość: do podziału zostało ponad 69 mln zł, co pozwoli na znaczące podniesienie wypłat w najbardziej poszkodowanych grupach!

Hodowcy, którzy złożyli wnioski w październiku 2025 r., mogą już dokładnie obliczyć należne im wsparcie. System wyliczeń jest dwuetapowy: najpierw ARiMR zastosowała redukcję (ze względu na limity unijne), a następnie zwiększyła stawki, wykorzystując wolne środki z krajowej puli.

1. Wsparcie za niepodejmowanie produkcji (Współczynniki redukcji)

W tej kategorii zainteresowanie było największe, co wymusiło zastosowanie redukcji dla niektórych gatunków. Jeśli Twojego gatunku nie ma na liście poniżej – otrzymasz 100% stawki podstawowej.

Gatunek drobiu (niepodejmowanie produkcji)Współczynnik redukcji
Kury nioski (chów ściółkowy)0,3059
Brojlery0,6761
Samce indyka0,5758
Samice indyka0,5663
Kaczki0,5226
Gęsi0,8372
Kaczki reprodukcyjne (chów ściółkowy)0,9019
Gęsi reprodukcyjne (chów ściółkowy)0,7816

2. Bonus dla rolników: Ponad 69 mln zł do podziału!

To najlepsza informacja z komunikatu. ARiMR ogłosiła, że po rozpatrzeniu wszystkich wniosków pozostało 69 213 436,73 PLN. Te pieniądze zostaną wykorzystane na zwiększenie wsparcia dokładnie dla tych grup, które objęła powyższa redukcja.

O ile wzrośnie Twoja wypłata? (Współczynniki zwiększenia):

  • Kury nioski (chów ściółkowy): wzrost o 2,5316
  • Kaczki: wzrost o 1,6167
  • Samice indyka: wzrost o 1,5169
  • Samce indyka: wzrost o 1,4973
  • Brojlery: wzrost o 1,3233

Przykład: Jeśli Twoje wsparcie dla kur niosek zostało najpierw zredukowane współczynnikiem 0,3059, teraz wyliczona kwota zostanie pomnożona przez 2,5316.

3. Wydłużony okres tuczu i odchowu – bez cięć

W przypadku wsparcia z tytułu wydłużonego okresu tuczu lub odchowu, dobra wiadomość dla hodowców młodych kur niosek, brojlerów, samców indyka i kaczek: nie zastosowano żadnych redukcji. Otrzymacie Państwo pełne wsparcie zgodnie z wnioskiem.

Co dalej?

Prezes ARiMR potwierdził, że łączna kwota zapotrzebowania nie przekroczyła dostępnego budżetu całego mechanizmu. Oznacza to, że nie będzie dodatkowego współczynnika przydziału – rolnicy dostaną dokładnie to, co wynika z powyższych wyliczeń. Decyzje o przyznaniu płatności powinny zacząć trafiać do rolników w najbliższych tygodniach.

Źródło: ARiRM

Światowe ceny żywności w 2025 roku: Pod dyktando olejów i nabiału

0
Ceny żywności na świecie i w kraju

Analiza danych FAO za rok 2025 pokazuje, że ogólny trend, w jakim poruszały się światowe ceny żywności, był niemal tożsamy z dynamiką rynków olejów roślinnych i produktów mlecznych. Podczas gdy te sektory wyznaczały kierunek zmian indeksu, zboża i mięso zajmowały skrajne bieguny zestawienia.

Zbieżność trendów: Nabiał i oleje jako fundament drożyzny

W 2025 roku średni indeks FFPI wyniósł 127,2 pkt. Przyglądając się strukturze tego wzrostu (+4,3% r/r), widać wyraźnie, że światowe ceny żywności podążały ścieżką wyznaczoną przez dwa kluczowe sektory:

  • Oleje roślinne: Zanotowały potężny wzrost o 17,1% r/r, osiągając trzyletnie maxima z powodu problemów z podażą.
  • Produkty mleczne: Ich średnia cena wzrosła o 13,2%, głównie przez silne odbicie w pierwszej połowie roku.

To właśnie te dwie grupy towarowe nadały ton całemu rokowi, sprawiając, że ogólny koszyk zakupowy stał się droższy dla konsumenta.

Odchylenia od normy: Zboża w dół, mięso w górę

Choć ogólny indeks był „ciągnięty” przez nabiał i oleje, dwie kategorie wyraźnie wyłamały się z tego schematu:

  1. Zboża (odchylenie w dół): Były najsłabszym ogniwem indeksu. Średnioroczny spadek o 4,9% sprawił, że sektor ten znalazł się na najniższym poziomie od 2020 roku. Mimo grudniowych niepokojów na Morzu Czarnym, duża podaż z Argentyny i Australii trzymała ceny w ryzach przez większość roku.
  2. Mięso (odchylenie w górę): W przeciwieństwie do zbóż, sektor mięsny odbijał w górę, kończąc rok ze średnim wzrostem o 5,1%. Przyczyniły się do tego głównie wysokie ceny wołowiny i baraniny, napędzane ograniczoną dostępnością eksportową i chorobami zwierząt.

Grudniowe uspokojenie rynków

Na koniec roku światowe ceny żywności zanotowały korektę, spadając w grudniu o 0,6% do poziomu 124,3 pkt.

Perspektywa 2026

Mimo że grudzień przyniósł spadki w większości kategorii (poza zbożami i cukrem), rok 2025 zapisał się jako czas powrotu wyższych kosztów żywności na poziomie globalnym. Inwestorzy i producenci rolni czekają teraz na raport lutowy (6 lutego 2026 r.), który pokaże, czy styczeń utrzyma trend spadkowy zapoczątkowany w IV kwartale.

Ceny żywności w Polsce

Ze wstępnych danych GUS wynika, że w ujęciu rocznym ceny żywności i napojów bezalkoholowych w grudniu 2025 r. urosły (odmiennie niż na świecie) o 2,4 proc. (wobec 2,5 proc. w listopadzie).

Źródło: FAO, GUS

Pogoda 15 stycznia- od -8 do +8 stopni

0
Temperatura 14 stycznia
Temperatura 14 stycznia
Temperatura 14 stycznia

Pogoda- na zachodzie duża odwilż a na Podlasiu syberyjski mróz

Obecnie mamy 20 stopni różnicy na termometrach między Sejnami a Legnicą. Od Warmii po środkowe Mazowsze pada marznący deszcz. Deszczówka marznie też w centrum mimo odwilży- grunt zmarznięty.

Przed nami noc z temperaturami od -9 na Suwalszczyźnie do 0 na środkowym Mazowszu; -2/0 na Ziemi Łódzkiej i +3 na zachodzie kraju. Jeśli coś popada to lekka mżawka na południu i zachodzie kraju oraz drobny śnieg na wschodzie.

Nad ranem miejscami w centrum pokaże się słońce i tak zostanie do końca dnia. Nad resztą kraju przewaga chmur a na zachodzie mgieł.

Wciąż mega różnica temperatur- od -8 w Suwałkach do +8 w Legnicy i nawet +10 w rejonie Zgorzelca.

Z prognoz wynika, że od niedzieli czeka nas bezchmurne niebo. Wróży to najsłoneczniejszy styczeń w historii. Po miejscami rekordowo słonecznym grudniu tegoroczna zima ma szansę być najsłoneczniejszą w historii.

Pogoda w ostatnich 30 latach https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=7422

Zakończenie procesu przejęcia przez RAGT działalności firmy Syngenta w zakresie nasion jęczmienia browarnego dwurzędowego

0

RAGT i Syngenta sfinalizowały transakcję przeniesienia do RAGT działalności firmy Syngenta w zakresie nasion jęczmienia jarego i ozimego browarnego dwurzędowego. Przejęcie wzbogaca portfolio jęczmienia browarnego firmy RAGT, wzmacnia jej pozycję na wielu rynkach oraz potwierdza zaangażowanie w dostarczanie wysokiej jakości rozwiązań dla rolników oraz przemysłu słodowniczego, browarniczego i gorzelniczego. Syngenta pozostaje silnie zaangażowana w rozwój swojego globalnego biznesu nasiennego.

Finalizacja przejęcia

RAGT i Syngenta ogłosiły zakończenie procesu przejęcia działalności związanej z nasionami jęczmienia browarnego po spełnieniu wszystkich warunków zamknięcia transakcji, w tym procedur regulacyjnych oraz konsultacji z pracownikami. Transakcja, ogłoszona 20 listopada 2025 r., została w pełni sfinalizowana 30 grudnia 2025 r. Warunki finansowe nie zostały ujawnione.

Przejęte zasoby i zespół

W ramach transakcji RAGT przejęła zakład Market Stainton w hrabstwie Lincolnshire (Wielka Brytania) – centrum hodowli i udoskonalania jęczmienia browarnego. Do RAGT dołączyło 11 pracowników Syngenta specjalizujących się w jęczmieniu browarnym. Przejęcie obejmuje również wybrane prawa własności intelektualnej, rejestracje oraz inne wartości niematerialne.

Dzięki tej akwizycji firma RAGT zyskuje silną międzynarodową platformę uprawy jęczmienia z doskonałą genetyką i zespołem. Widzimy w tym możliwość dostarczania wartości rolnikom oraz branży słodowniczej i browarniczej na całym świecie – Laurent Guerreiro, Prezes Grupy RAGT.

Z przyjemnością włączamy do RAGT specjalistyczną wiedzę firmy Syngenta w zakresie jęczmienia, odmiany oraz zespół ekspertów. Jest to strategiczny kamień milowy, który wzmacnia nasze portfolio i przyspiesza realizację strategii RAGT 2030 – Damien Robert, Dyrektor Zarządzający RAGT Semences.

Cieszymy się, że umowa została sfinalizowana, zapewniając ciągłość działania zespołom i partnerom. RAGT jest silnym i zaufanym graczem, a Syngenta pozostaje w pełni zaangażowana w rozwój działalności nasiennej oraz inwestycje w strategiczne rynki i uprawy w Europie – Robert Hiles, Dyrektor ds. marketingu i zarządzania portfolio nasion upraw polowych w Syngenta Europe.

Współpraca w okresie przejściowym

Obie firmy będą kontynuować współpracę, aby zapewnić płynność działania. RAGT deklaruje dalsze dostarczanie wysokiej jakości usług rolnikom, klientom i partnerom, opierając się na fundamentach stworzonych przez Syngenta.

Umowa z Mercosur to dopiero początek! Czy jedynym ratunkiem jest cięcie kosztów produkcji?

0
Mercosur i kolejne umowy

Podczas gdy oczy rolniczej Europy zwrócone są na protesty przeciwko umowie z krajami Ameryki Południowej (Mercosur), w kuluarach Brukseli początek 2026 roku przynosi przyspieszenie kolejnych negocjacji. Na stole leżą porozumienia z Indiami, Australią i Meksykiem. Dla polskiego rolnika oznacza to jedno: kumulację importu towarów produkowanych przy drastycznie niższych kosztach i standardach.

Przeczytaj również – Protesty rolnicze: Francuscy rolnicy ponownie blokują Paryż

Strategia „Towar za żywność”

W handlu międzynarodowym rolnictwo często służy jako „waluta przetargowa”. Bruksela dąży do otwarcia rynków azjatyckich i latynoamerykańskich dla europejskich maszyn, samochodów i usług cyfrowych. Ceną za te kontrakty są ustępstwa w dostępie do unijnego rynku żywności.

Gdzie uderzą kolejne umowy? (Prognoza na 2026)

  • Mercosur: Faza ratyfikacji. Kluczowe zagrożenie dla polskiej wołowiny, drobiu i cukru.
  • Indie: Szczyt UE–Indie w styczniu 2026 r. ma przynieść przełom w dostępie do rynku ryżu, cukru i tanich komponentów paszowych.
  • Australia: Trwające negocjacje o zwiększenie kontyngentów na bezcłową wołowinę i baraninę.

Dlaczego polski producent stoi na straconej pozycji?

Problem nie leży w braku wydajności naszych gospodarstw, ale w podwójnych standardach. Podczas gdy polski rolnik jest krępowany wymogami Zielonego Ładu, unijny import będzie zasilany towarami z krajów, gdzie:

  1. Chemia bez limitów: W Brazylii czy Indiach nadal stosuje się substancje czynne wycofane w UE lata temu.
  2. Stymulatory wzrostu: Produkcja mięsa w Ameryce Płd. często opiera się na antybiotykowych stymulatorach wzrostu, zakazanych w Polsce.
  3. Koszty produkcji: Brak unijnych norm socjalnych i środowiskowych sprawia, że koszt wytworzenia tony wołowiny czy cukru za granicą jest o 30–50% niższy niż w Polsce.

Klucz do przetrwania: Zmniejszenie obciążeń, a nie tylko cła

Wielu ekspertów i organizacji rolniczych podkreśla, że walka o same cła może nie wystarczyć. Rozwiązaniem, które realnie wyrównałoby szanse, byłoby zdecydowane zmniejszenie obciążeń nakładanych na unijnych rolników.

Jeśli UE chce otwierać rynek, musi pozwolić swoim producentom konkurować cenowo. Oznaczałoby to:

  • Redukcję biurokracji: Uproszczenie sprawozdawczości i kontroli, które dziś pochłaniają czas i pieniądze.
  • Zrewidowanie restrykcji klimatycznych: Złagodzenie wymogów dotyczących nawożenia i ochrony roślin, by koszty środków produkcji nie odbiegały tak drastycznie od reszty świata.
  • Wsparcie energii i paliw: Obniżenie kosztów energii, która w Europie jest wielokrotnie droższa niż u konkurentów z Mercosur czy Azji.

Bez poluzowania gorsetu regulacyjnego, polskie gospodarstwa pozostaną „skansenem wysokich kosztów” w starciu z globalną, tanią masówką.


Druga strona medalu: Kto na tym zyska?

Dla zachowania uczciwości należy wskazać sektory, które w tych umowach upatrują ogromnych szans. Umowy wolnohandlowe to potężne wpływy do budżetu z innych gałęzi gospodarki:

  • Polska branża motoryzacyjna i maszynowa: Zyska na zniesieniu ceł (sięgających dziś 35% w Mercosur). To szansa na kontrakty dla fabryk zlokalizowanych w naszym kraju.
  • Przetwórstwo spożywcze „Premium”: Producenci słodyczy i serów dojrzewających zyskają dostęp do rosnącej klasy średniej w Indiach i Brazylii.
  • Surowce dla technologii: Umowy (np. z Australią) gwarantują UE bezcłowy dostęp do litu i miedzi, niezbędnych do produkcji nowoczesnych maszyn rolniczych i elektroniki.

Podsumowanie: Interes ogółu vs bezpieczeństwo żywnościowe

Bruksela patrzy na umowy handlowe przez pryzmat globalnego PKB. Według wyliczeń Komisji Europejskiej, eksport do krajów Mercosur wspiera już teraz ponad 29 tysięcy miejsc pracy w Polsce.

Jednak dla polskiej wsi bilans pozostaje niepokojący. Jeśli Unia nie wprowadzi klauzul lustrzanych (wymóg tych samych norm dla importu) lub drastycznie nie obniży kosztów narzucanych własnym rolnikom, otwarcie granic może zdemolować rodzimą produkcję zwierzęcą i roślinną.

Kredyty płynnościowe 1% to była „loteria”? BGK przyznaje: Pieniędzy było o połowę za mało!

0
Po 5 stycznia 2022 r. kurek z kredytami dla rolników będzie zakręcony. Konsekwencje będą tragiczne

Kredyt płynnościowy z oprocentowaniem 1% brzmiał jak wybawienie, ale rzeczywistość dla wielu okazała się brutalna: „limit wyczerpany”. Dlaczego jedni dostali wsparcie, a inni odeszli z kwitkiem? Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) właśnie przerwał milczenie, odpowiadając na interwencję izb rolniczych. Te wyjaśnienia pokazują mechanizm, który warto znać przed kolejnymi naborami.

Pieniądze były ogromne, ale chętnych dwa razy więcej

Zacznijmy od konkretów, które robią wrażenie. BGK trzykrotnie zwiększał pulę środków, by ostatecznie dobić do poziomu 2,33 mld zł na gwarancje. To pozwoliło „uruchomić” w bankach niemal 3 mld zł taniego kredytu. Wydaje się dużo? Nic bardziej mylnego. Z oficjalnych danych wynika, że zapotrzebowanie ze strony rolników i przetwórców było dwukrotnie wyższe niż najszczodrzejsze możliwości Funduszu Gwarancji Rolnych. To była klasyczna walka o ogień – kto pierwszy, ten lepszy.

Pułapka grudniowego terminu

Dlaczego w bankach panowała taka nerwowość i pośpiech? Kluczem jest skrót, który zna każdy gospodarz: PROW. Środki na dopłaty pochodziły z kończącego się Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Zasady były nieubłagane – każda złotówka z tej puli musiała zostać wypłacona na konto rolnika do 31 grudnia 2025 roku. To dlatego banki miały „nóż na gardle”, a procesy decyzyjne musiały biec ekspresowo. Jeśli Twój wniosek utknął w kolejce, najpewniej po prostu zabrakło czasu na jego rozliczenie przed zamknięciem unijnego worka z pieniędzmi.

Banki spółdzielcze górą, ale system rezerwacji zawiódł?

Dla rolników najważniejszą informacją jest fakt, że aż 72% limitów trafiło do bankowości spółdzielczej. To tam bije serce finansowania polskiego rolnictwa. BGK wyjaśnił jednak, jak wyglądało dzielenie tych pieniędzy „od środka”. W zrzeszeniach takich jak BPS czy SGB początkowo panowała wolna amerykanka – każdy bank spółdzielczy mógł rezerwować limity w systemie pod konkretnego klienta.

Szybko jednak zorientowano się, że najszybsze banki „sprzątają” pulę sprzed nosa innym. Dlatego zrzeszenia zmieniły zasady w trakcie gry, przechodząc na podział proporcjonalny. Miało to wyrównać szanse, by rolnik z mniejszego terenu nie był poszkodowany tylko dlatego, że jego lokalny bank nie zdążył kliknąć „rezerwuj” w systemie.

Choć transparentność BGK i banków zrzeszających została utrzymana, niedosyt pozostaje. Branża rolna pokazała, że potrzebuje znacznie większych nakładów na utrzymanie płynności, niż przewidziało Ministerstwo Rolnictwa.

źródło: WIR

Światowe ceny olejów roślinnych: Rekordowa podaż w cieniu polityki Trumpa

0
Oleje roślinne

Światowe ceny olejów roślinnych znajdują się obecnie w fazie napiętej stabilizacji, balansując między rekordową podażą a niepewną sytuacją na rynku energii. Choć grudniowy wskaźnik FAO spadł o symboliczne 0,2% do poziomu 164,6 punktu, analiza trendów pokazuje, że rynek ustabilizował się na bardzo wysokim pułapie. Grudniowy odczyt pozostaje zaledwie o 3% poniżej trzyletniego szczytu odnotowanego w październiku 2025 roku (169,8 pkt).

Indeks cen olejów roślinnych FAO – WYKRES

Bilans USDA: Produkcja bije kolejne rekordy

Najnowszy raport USDA ze stycznia 2026 roku dostarcza twardych dowodów na to, że światowe ceny olejów roślinnych muszą zmierzyć się z rosnącą presją podażową. W porównaniu do ubiegłego sezonu, mamy do czynienia z wyraźnym wzrostem ilości gotowego produktu na rynku:

  • Produkcja światowa: Wzrosła o blisko 4,5 mln ton w ujęciu rok do roku, osiągając pułap 234,21 mln ton.
  • Całkowita podaż: Dzięki wysokim zapasom początkowym, świat dysponuje wolumenem 264,12 mln ton oleju – to o blisko 3,6 mln ton więcej niż w sezonie 2024/25.
  • Globalne zużycie: Choć konsumpcja rośnie, nie nadąża ona za tempem produkcji, co stabilizuje zapasy końcowe na poziomie blisko 30 mln ton.

Geopolityczny „bezpiecznik” i wpływ ropy

Fakt, że światowe ceny olejów roślinnych nie uległy gwałtownej korekcie mimo tak potężnych bilansów, wynika z ich ścisłego powiązania z rynkiem energii. Napięcia geopolityczne wokół Iranu oraz niestabilność w Wenezueli utrzymują ceny ropy naftowej na wysokich poziomach. To właśnie ten „energetyczny silnik” zasysa nadmiar olejów roślinnych z rynku spożywczego, podtrzymując ich wysoką wycenę.

W grudniu spadki indeksu były hamowane głównie przez olej palmowy, który drożał z powodu sezonowego spadku produkcji w Azji. Z kolei ceny olejów sojowego, rzepakowego i słonecznikowego spadały pod wpływem obfitych dostaw eksportowych z obu Ameryk, Australii i Kanady.

Plan Trumpa: Nowy horyzont dla rynku energii

Dla stabilności, jaką wykazują światowe ceny olejów roślinnych, kluczowym wyzwaniem w 2026 roku pozostaje strategia Donalda Trumpa. Zapowiedź dążenia do obniżenia cen ropy do 50 USD za baryłkę może całkowicie zmienić fundamenty rynku olejowego.

Jeśli ropa trwale stanieje, produkcja biopaliw straci swój ekonomiczny sens, a „premia energetyczna” zniknie z rynku. W takim scenariuszu rekordowa produkcja oleju zderzy się z nagłym nadmiarem surowca, co może doprowadzić do gwałtownego załamania wykresu cenowego w nadchodzących miesiącach 2026 roku.

Tabela: Globalny Bilans Olejów Roślinnych (USDA styczeń 2026)

Źródło: USDA, FAO

Światowe ceny cukru w konsolidacji, polscy plantatorzy w nowej rzeczywistości

0
Cena cukru FAO

Ceny cukru – co dalej? Początek 2026 roku przynosi trudne wyzwania dla branży cukrowniczej. Chociaż grudzień przyniósł chwilowe odbicie notowań na giełdach, w styczniu ceny weszły w fazę konsolidacji na poziomach zaledwie nieco wyższych od wieloletnich minimów. W Polsce kończąca się właśnie kampania jesienna potwierdza obawy o spadek dochodowości upraw – ceny skupu spadły o blisko 30% w porównaniu do poprzedniego sezonu.

Świat: Konsolidacja po „brazylijskim impulsie”

Zgodnie z najnowszymi danymi FAO, światowy indeks cen cukru wyniósł w grudniu średnio 90,7 punktu. Wzrost o 2,4% względem listopada przerwał passę spadków, co było efektem mniejszego tłoczenia trzciny w Brazylii. Jednak połowa stycznia 2026 roku pokazuje, że rynek „szuka dna” – notowania giełdowe (Sugar No. 11) ustabilizowały się w okolicy 14,86 USc/lb.

Obecna cena cukru jest o ponad 22% niższa niż rok temu i oscyluje blisko minimów z lat 2020–2021. Presję na wzrosty skutecznie hamuje sytuacja w Indiach i Tajlandii, gdzie doskonałe postępy w zbiorach gwarantują dużą globalną podaż.

Polska: Kampania jesień 2025 pod znakiem urealnienia cen

Kampania cukrownicza rozpoczęta jesienią 2025 roku przebiegała w zupełnie innych nastrojach niż rekordowy rok poprzedni. Podczas gdy sezon 2024/25 zapisał się w historii jako czas „góry cukru” (wyprodukowano rekordowe 2,58 mln ton), obecna kampania to bolesny powrót do rynkowej rzeczywistości.

Przeczytaj również – Dokąd zmierza uprawa buraka cukrowego? Konferencja KZPBC w Lublinie

Kluczowe fakty o kampanii 2025/2026:

  • Drastyczna obniżka cen skupu: Stawki kontraktowe w tej kampanii zostały ucięte do poziomu 28,00–33,50 EUR/t (dla porównania: rok wcześniej wynosiły one ok. 46,50 EUR/t). Krajowa Grupa Spożywcza utrzymała najwyższą stawkę (33,50 EUR/t), natomiast koncerny prywatne oferowały kwoty bliższe 28–30 EUR/t.
  • Przerób i plony: Mimo spadku areału o około 7%, cukrownie pracowały intensywnie. Sama KGS zaplanowała przerób ok. 7,7–8,3 mln ton surowca, a średni czas pracy zakładów wyniósł ok. 110–115 dni.
  • Opłacalność pod kreską: Przy kosztach uprawy 1 ha buraków sięgających 7–8 tys. zł, obecne ceny zostawiają minimalny margines zysku. Wielu rolników już teraz zapowiada redukcję zasiewów w 2026 roku na rzecz soi lub kukurydzy, które generują niższe koszty ochrony i nawożenia.

Podatek cukrowy 2026: Prezydenckie weto i pat

Dodatkową niepewność do scenariuszy rynkowych dorzuciła polityka fiskalna. Rządowy projekt zakładający wzrost opłaty cukrowej (m.in. do 0,70 zł opłaty stałej za litr napoju) został w grudniu zawetowany przez Prezydenta.

Dla branży oznacza to chwilową stabilizację, jednak sygnał dla rynku jest jasny: przemysł spożywczy, obawiając się przyszłych danin, systematycznie tnie zawartość cukru w recepturach. W obliczu polskiej nadwyżki eksportowej (ok. 0,8 mln ton), każdy spadek popytu wewnętrznego dodatkowo uderza w ceny zbytu.

Prognozy: Co dalej z burakiem?

Obecna konsolidacja cen na giełdach światowych sugeruje, że rynek nasycił się negatywnymi informacjami. Jednak dla polskiego rolnika kluczowe będą negocjacje na kolejny sezon (2026/2027), gdzie już teraz mówi się o stawkach nieprzekraczających 32 EUR/t.

Wniosek dla rolnika: Rok 2026 będzie czasem bezwzględnej selekcji. Burak cukrowy przestał być uprawą „pewną”. O rentowności gospodarstw nie będzie już decydować rekordowy tonaż, a wysoka polaryzacja (powyżej 16,5%) oraz umiejętność drastycznego cięcia kosztów agrotechnicznych.


Pogoda 14 stycznia- gołoledź. Od -17 do +8

0
Pogoda 14 stycznia
Pogoda 14 stycznia

Pogoda- mróz szykuje drugi atak na Polskę

Polska jest i będzie bardzo podzielona. Podlasie pozostanie prawdopodobnie do końca tygodnia z mrozem bez odwilży. Od Żuław wzdłuż Wisły poprzez Kujawy, Mazowsze aż po Sandomierz odwilż będzie nieznaczna- do +1/+2 stopni a od weekendu wróci mróz. Mróz w weekend prawdopodobnie ruszy ze wschodu na zachód i do niedzieli wieczór ogarnie całą Polskę. Tym razem padać ma śnieg tylko na północnym wschodzie a jutro w dzień jeszcze na wschodzie. Potem jeśli będzie coś padać do deszcz i mżawka i to pomimo temperatur na poziomie -1/+1 stopień a od weekendu od Białorusi wkraczać zacznie suchy mróz- bez opadów z niską wilgotnością powietrza.

Pogoda najbliższej nocy- gołoledź

Deszcz w nocy spadnie na zachodzie kraju i na Kaszubach- nad ranem popada miejscami na zachodzie Kujaw- o ile na zachodzie kraju padać ma przy +1/+3 stopniach to od Kaszub po Kujawy przy -3/-1 stopniach. Grunt zmarznięty jest w całym kraju więc woda będzie zamarzać tworząc gołoledź.

Na termometrach od -17/-14 stopni na Podlasiu, Mazurach, wschodzie Mazowsza i na północy Lubelskiego do -8/-5 w centrum, Podkarpaciu, wschodzie Kujaw i Żuławach i aż +4 stopni na Przedgórzu Sudeckim.

W ciągu dnia front ruszy na wschód. Na Mazurach, Podlasiu, wschodzie Mazowsza- Siedlce, Łosice; wschodzie Lubelskiego przyniesie opady śniegu. Od Olsztyna po Kurpie, Łochów, Mińsk Mazowiecki, Łuków, Lublin padać ma śnieg z deszczem lodowym a potem samym deszczem. Na drogach lodowisko.

W centrum kraju oraz na północy popada sam deszcz.

Na południu kraju raczej bez opadów- dopiero po południu/ wieczorem miejscami słabo popada mżawka.

W dodatku na zachodzie kraju ciepłe powietrze płynąć nad zimny grunt wytworzy gęste mgły.

Duża różnica temperatur.

Najcieplej będzie nie w południe a wieczorem. Na mapach mamy podane temperatury w godzinę około 14/15:00. Wieczorem odwilż dotrze do okolic Rzeszowa, Puław, Siedlec, Przasnysza, Morąga.

W rejonie Jeleniej Góry możemy mieć nawet +9 stopni Celsjusza.

Pogoda 14 stycznia

Pogoda w ostatnich 30 latach- kartka z kalendarza https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=7422

Protesty rolnicze: Francuscy rolnicy ponownie blokują Paryż

0
Francja - protesty rolników

Protesty rolnicze w Europie nie milkną! Dzisiaj, we wtorek 13 stycznia 2026 r., od wczesnych godzin porannych Paryż ponownie stał się areną dramatycznych protestów. Ponad 350 traktorów wjechało do centrum stolicy Francji, blokując Pola Elizejskie, Łuk Triumfalny oraz okolice Zgromadzenia Narodowego. To bezpośrednia odpowiedź na piątkowe wydarzenia w Brukseli, które rolnicy nazywają „zdradą stanu”.

Przeczytaj również – Mercosur: Klamka zapadła. 12 stycznia podpisanie umowy, która zmieni zasady gry w rolnictwie

Piątkowy wyrok w Brukseli

Gniew rolników osiągnął apogeum po tym, jak w miniony piątek (9 stycznia) Rada UE dała zielone światło dla podpisania umowy handlowej UE-Mercosur. Mimo twardego sprzeciwu Francji, Polski, Austrii, Irlandii i Węgier, koalicja pro-handlowa (z Niemcami i Hiszpanią na czele) zdołała przeforsować decyzję. Kluczowym momentem okazało się poparcie Włoch, które ostatecznie opowiedziały się za porozumieniem, rozbijając mniejszość blokującą.

Mechanizm ominięcia Parlamentu?

Największe kontrowersje budzi jednak tryb wdrażania umowy. Komisja Europejska planuje zastosowanie tzw. Tymczasowej Umowy Handlowej (iTA). Pozwala ona na:

  • Wprowadzenie przepisów handlowych w życie niemal natychmiast po podpisaniu (planowanym na 17 stycznia w Paragwaju).
  • Ominięcie głosowania w Parlamentach Narodowych, ponieważ część handlowa leży w wyłącznych kompetencjach UE.
  • Uruchomienie importu taniej żywności z Ameryki Płudniowej jeszcze przed ostatecznym głosowaniem w Parlamencie Europejskim.

„Reforma albo blokada”

Pod Zgromadzeniem Narodowym zawisły transparenty z hasłem „Chłopska rewolta wznowiona”. Związek FNSEA zapowiada, że to nie koniec – kolejna wielka mobilizacja planowana jest na 20 stycznia w Strasburgu. Rolnicy domagają się od rządu Emmanuela Macrona realnych działań blokujących umowę na poziomie TSUE oraz natychmiastowego wsparcia w związku z kryzysem wywołanym chorobą guzowatą skóry bydła (LSD).

Cyfrowy notatnik rolnika. Wiemy, kiedy ruszą testy e-ewidencji oprysków

0
Nielegalne środki ochrony nadal stwarzają problem

Widmo obowiązkowej cyfryzacji każdego zabiegu na polu, które spędzało sen z powiek wielu gospodarzom, zostało nieco oddalone w czasie, ale nie zniknęło. Najnowsze informacje płynące z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przynoszą konkretne daty, które powinny trafić do kalendarza każdego profesjonalnego producenta żywności. Choć obowiązek prowadzenia ewidencji zabiegów ochrony roślin w formie elektronicznej został przesunięty na 1 stycznia 2027 roku, system informatyczny ma być gotowy znacznie wcześniej. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) zapowiada, że moduł w „Portalu Rolnika” zostanie udostępniony do testów już od 1 lipca 2026 roku.

Miękkie wprowadzenie systemu e-ewidencji ŚOR

Decyzja o przesunięciu terminu wdrożenia o rok to efekt nowelizacji ustawy o środkach ochrony roślin oraz zmian w przepisach unijnych, o które zabiegała Polska. Dla rolników oznacza to rok 2026 jako okres przejściowy – czas na „oswojenie się” z nową technologią bez groźby kar za błędy w systemie cyfrowym. W tym czasie nadal dopuszczalne będzie prowadzenie tradycyjnych, papierowych zeszytów, choć warto pamiętać, że już od początku 2026 roku zakres wymaganych danych w dokumentacji (również tej papierowej) ulegnie rozszerzeniu m.in. o dokładną lokalizację zabiegu. Letni start testów aplikacji w lipcu przyszłego roku ma dać sadownikom i rolnikom pół roku na naukę obsługi narzędzia, które docelowo stanie się ich codziennym obowiązkiem.

Ważne aspekty

Resort rolnictwa wprowadza również istotne ułatwienia w samym mechanizmie raportowania, co może uspokoić tych, którzy obawiali się konieczności biegania z tabletem po polu zaraz po zgaszeniu silnika ciągnika. Zniesiono uciążliwy wymóg wprowadzania danych w ciągu 30 dni od wykonania zabiegu. Aż do końca 2029 roku rolnicy będą mogli uzupełniać elektroniczny rejestr zbiorczo, raz w roku – termin ostateczny wyznaczono na 31 stycznia roku następującego po roku wykonania zabiegu. To znaczący ukłon w stronę praktyki rolniczej, pozwalający na uporządkowanie dokumentacji w mniej gorącym okresie zimowym.

Mimo że rok 2026 będzie jeszcze rokiem „hybrydowym”, eksperci zalecają, by nie zwlekać z zainteresowaniem się nowym modułem w Portalu Rolnika, gdy tylko ruszą lipcowe testy. Elektroniczna ewidencja, finansowana m.in. ze środków Krajowego Planu Odbudowy, ma stać się elementem szerszej platformy usług publicznych. Wcześniejsze zapoznanie się z interfejsem pozwoli uniknąć stresu w styczniu 2027 roku, kiedy to cyfrowy rejestr stanie się jedyną akceptowaną przez prawo formą dokumentowania chemicznej ochrony roślin.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?