Strona główna Blog Strona 19

Niskie ceny cukru wymuszają zmiany. Europa tnie zasiewy buraka

0
Ceny cukru

Ceny cukru: Globalny rynek słodkiego surowca mierzy się z dużą nadpodażą, co sprawia, że obecne ceny cukru spadły do poziomów nienotowanych od lat. Według ekspertów z grupy Cristal Union, sytuacja ta drastycznie pogarsza rentowność produkcji, zmuszając europejskich rolników do znacznego ograniczania powierzchni upraw buraka cukrowego w nadchodzącym sezonie.

Po dwóch latach rekordowych wzrostów, kampania 2025/2026 przyniosła bolesną korektę. Średnie ceny cukru rafinowanego na giełdzie w Londynie spadły do poziomu ok. 450 EUR/t, co oznacza spadek o 100 euro w porównaniu do poprzedniego roku. Jeszcze trudniej sytuacja wygląda w kontekście kosztów produkcji. Przy europejskich notowaniach spotowych oscylujących wokół 500–530 EUR/t, przychody nie pokrywają kosztów uprawy i przetwórstwa, które po szoku energetycznym z lat ubiegłych przekraczają obecnie 600 EUR/t.

Główną przyczyną tak trudnej sytuacji rynkowej są tzw. ciężkie fundamenty. Mimo że w 2025 roku powierzchnia zasiewów w Europie spadła o 10%, wyjątkowo wysokie plony – sięgające średnio 12 ton cukru z hektara – z nawiązką zrekompensowały mniejszy areał. Przy globalnej konsumpcji rosnącej zaledwie o 1%, rynek został zalany nadwyżką wynoszącą od 5 do 7 mln ton surowca.

Jakie będą ceny cukru w 2026 roku?

Perspektywy na sezon 2026/2027 pozostają na razie ostrożne. Obecnie światowe ceny cukru surowego w Nowym Jorku spadły poniżej progu 14 centów za funt (ok. 300 USD/t). Analitycy zwracają jednak uwagę na tzw. parytet etanolowy. Jeśli ceny biopaliw w Brazylii i Indiach okażą się bardziej atrakcyjne niż produkcja spożywcza, część surowca zostanie przekierowana do sektorów paliwowych, co mogłoby zatrzymać dalsze spadki cen.

W Europie bezpośrednim skutkiem tej rynkowej bessy jest prognozowana redukcja siewów o kolejne 7%. Szacuje się, że areał upraw buraka wyniesie zaledwie 1,41 mln hektarów – będzie to najniższy wynik w Unii Europejskiej od dekady. Mniejszy obszar zasiewów w połączeniu z prognozowanym powrotem plonów do średnich wieloletnich może całkowicie odwrócić bilans rynkowy. Eksperci przewidują, że w 2026 roku produkcja w Europie będzie o ponad 2 mln ton niższa od zapotrzebowania. Taki scenariusz daje nadzieję, że ceny cukru w drugiej połowie 2026 roku zaczną ponownie rosnąć, przywracając rentowność uprawy buraka cukrowego.

Źródło: Opracowanie własne na podstawie analiz Stanislasa Boucharda (Cristal Union) oraz danych Międzynarodowej Organizacji Cukru (ISO).

Cena kukurydzy: Ukraina kluczowa dla UE w obliczu napiętego bilansu

0
Cena kukurydzy rośnie

Cena kukurydzy na rynku ukraińskim odnotowuje wyraźne ożywienie, napędzane stabilnym popytem ze strony państw Unii Europejskiej. W obliczu niskich zapasów światowych oraz prognozowanego spadku powierzchni zasiewów u czołowych producentów, rola Ukrainy w zabezpieczeniu europejskiego łańcucha dostaw staje się strategiczna.

Struktura importu: Ukraina utrzymuje pozycję lidera

Z najnowszych danych Komisji Europejskiej wynika, że w bieżącym sezonie (stan na 3 maja 2026 r.) import kukurydzy do UE wyniósł 14 998 736 ton. Choć wolumen ten jest o 14% niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kukurydza pozostaje najważniejszym surowcem importowanym przez Wspólnotę w grupie zbóż paszowych.

Głównym dostawcą ziarna na rynek unijny pozostaje Ukraina, która dostarczyła dotychczas 6,73 mln ton, co stanowi 44,9% udziału w całym imporcie. Drugim kluczowym partnerem są Stany Zjednoczone z udziałem na poziomie 29,5% (4,41 mln ton). Łącznie oba te kraje zabezpieczają blisko 75% unijnego zapotrzebowania z rynków zewnętrznych.

Najwięksi odbiorcy i aktualna cena kukurydzy

Analiza szczegółowa pokazuje, że popyt jest generowany głównie przez kraje basenu Morza Śródziemnego oraz centra logistyczne Europy Zachodniej:

  • Hiszpania: 6 225 541 ton.
  • Włochy: 2 977 277 ton.
  • Holandia: 1 718 694 tony.
  • Portugalia: 1 455 038 ton.

Obecnie cena kukurydzy ustabilizowała się na poziomie 225–226 USD/t, co analitycy spółdzielni PUSK uznają za aktualną równowagę rynkową. Jednocześnie na paryskiej giełdzie MATIF obserwujemy nietypowe zjawisko: notowania kukurydzy na nowe zbiory (listopad 2026) przewyższają ceny pszenicy o około 10 euro na tonie. Odzwierciedla to obawy rynku o dostępność ziarna w nadchodzącym roku.

Korelacja z ropą: Trudności w prognozowaniu

Niezwykle ważnym czynnikiem wpływającym na to, jaka będzie ostateczna cena kukurydzy, pozostaje rynek energii. Wysoka korelacja notowań kukurydzy z cenami ropy naftowej wynika z sektora biopaliw. Sytuację komplikują napięcia geopolityczne, w tym oficjalny stan wojny z Iranem, co wprowadza ogromną zmienność do prognoz.

Mimo że obecnie na rynku obserwuje się duży deficyt ropy, niepewność związana z polityką Trumpa wobec Iranu i powiązanie z dolarem sprawiają, że rynek kukurydzy jest poddawany silnej presji. To sprawia, że długoterminowe przewidywanie cen jest obarczone wysokim ryzykiem błędu.

Ryzyko produkcyjne a prognozy długoterminowe

Światowy rynek jest obecnie bardzo wrażliwy na wszelkie zakłócenia, ponieważ niemal cała produkcja jest natychmiast konsumowana, a zapasy są minimalne. Sytuację pogarszają doniesienia o planowanej redukcji zasiewów w USA, Francji i Rumunii.

W tym kontekście Ukraina idzie pod prąd trendom – przewiduje się tam zwiększenie powierzchni upraw o 300–500 tys. ha. Według prognoz PUSK, w nowym sezonie średnia cena kukurydzy może wzrosnąć do poziomu 240–245 USD/t CPT, osiągając te wartości prawdopodobnie w drugiej połowie roku obrotowego. Kupujący, rozumiejąc to ryzyko, już teraz zaczynają działać z wyprzedzeniem, co widać w rosnących stawkach kontraktów terminowych.


Źródła: Dane Komisji Europejskiej DG Agri (stan na 05.05.2026), analiza PUSK (VAR), notowania MATIF.

Atak niedźwiedzia na Podkarpaciu: Zwierzę zaatakowało rolników przy pracy!

0

W miejscowości Morochów (gmina Bukowsko) doszło do kolejnego groźnego incydentu z udziałem niedźwiedzia brunatnego. Drapieżnik zaatakował dwóch rolników wykonujących prace przy ogrodzeniu. To już kolejne takie zdarzenie w regionie w ostatnich tygodniach, co budzi ogromne emocje i strach wśród lokalnej społeczności rolniczej.

Atak na pastwisku: Samochód jedyną barierą przed drapieżnikiem

Wtorkowe popołudnie, 5 maja, na długo zapadnie w pamięci mieszkańców Morochowa. Dwóch rolników wykonywało rutynowe prace przy grodzeniu pastwiska – kluczowym elemencie w hodowli bydła na terenach podgórskich. To właśnie wtedy doszło do groźnego zdarzenia: niedźwiedź zaatakował ludzi w biały dzień, ignorując odgłosy pracy i bliskość maszyn.

Jak relacjonuje Marek Bańkowski, wójt gminy Bukowsko, mężczyźni cudem uniknęli bezpośredniego starcia.

Seria tragedii w regionie: Cień wypadku w Płonnej

Niepokój w gminie Bukowsko narasta od tygodni. Zaledwie 10 kilometrów od miejsca, w którym niedźwiedź zaatakował rolników, pod koniec kwietnia rozegrał się prawdziwy dramat. W miejscowości Płonna w wyniku ataku drapieżnika życie straciła 58-letnia kobieta.

Mieszkańcy podkreślają, że drapieżniki czują się coraz pewniej. Obecność niedźwiedzia w pobliżu zabudowań w Morochowie odnotowywano już w miniony weekend, co sugeruje, że zwierzę na stałe bytuje w sąsiedztwie gospodarstw, traktując je jako swój rewir łowiecki.

Gmina Bukowsko wystąpiła o zgodę na eliminację agresywnego osobnika, jednak do dziś nie otrzymała decyzji z Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska ani z Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Obecnie rolnicy i służby gminne mogą jedynie stosować metody płoszenia:

  • użycie petard hukowych,
  • emisję sygnałów dźwiękowych,
  • stosowanie środków chemicznych (odstraszaczy).

Władze gminy apelują o zachowanie najwyższych środków ostrożności. Szczególna uwaga powinna być skierowana na osoby starsze oraz właścicieli gospodarstw położonych w odosobnieniu. Praca na pastwiskach i w lasach powinna odbywać się w grupach, a każdy przypadek zaobserwowania drapieżnika musi być natychmiast zgłaszany.

źródło RMF FM

Zuchwała kradzież pszenicy: 1,5 hektara uprawy zniknęło w dwie godziny

0

To miały być rutynowe żniwa, a skończyło się międzynarodowym skandalem i interwencją służb. W egipskiej prowincji Asz-Szarkijja doszło do bezprecedensowego incydentu – w ciągu zaledwie 120 minut z pola zniknął cały plon pszenicy. Jak się okazało, za „ekspresowym zbiorem” stał nieuczciwy sąsiad wykorzystujący ciężki sprzęt rolniczy.

Nocny nalot na plantację: Jak ukraść 1,5 ha zboża?

W rolnictwie okres żniwny to czas największego napięcia, ale nikt we wsi Zankaloun nie spodziewał się, że pole może stać się celem tak zuchwałego ataku. Rolnik Attallah, właściciel półtorahektarowej plantacji, doglądał swoich upraw do późnych godzin wieczornych. Ziarno było w pełnej dojrzałości technologicznej, a zbiór planowano na najbliższe dni.

Scenariusz, który rozegrał się w nocy, przypomina dobrze zaplanowaną operację logistyczną. Pod osłoną ciemności na pole wjechał kombajn zbożowy w asyście ciągnika z przyczepami. Czujny sąsiad, słysząc pracujące maszyny, zaalarmował właściciela o „podejrzanym ruchu sprzętu”, sugerując akt sabotażu.

Szokujące znalezisko o świcie: Zostało tylko ściernisko

Gdy poszkodowany rolnik dotarł na miejsce rano, zastał jedynie puste pole i resztki słomy. Sprawcy wykazali się niebywałą sprawnością – w ciągu zaledwie dwóch godzin skosili, wymłócili i wywieźli plon z całego areału. Dla Attallaha, dla którego 1,5 ha pszenicy stanowiło główne źródło rocznego dochodu, był to cios prosto w fundamenty egzystencji.

Kulisy śledztwa: Konflikt sąsiedzki w tle

Służby bezpieczeństwa, zaalarmowane natychmiast po zdarzeniu, wykazały się wyjątkową skutecznością. Rozwiązanie zagadki zajęło im zaledwie godzinę. Głównym podejrzanym okazał się Hani – sąsiad poszkodowanego, z którym Attallah od lat toczył spór o granice i własność gruntów.

Złodziej, który został niezwłocznie aresztowany, przyznał się do winy. W toku przesłuchania ujawnił, że:

  • Do pomocy zaangażował trzech pracowników (prawdopodobnie nieświadomych przestępstwa).
  • Zboże zostało natychmiast przetransportowane do punktu skupu.
  • Za skradziony towar otrzymał 85 tysięcy funtów egipskich (ok. 5 800 zł).

Dzięki szybkiej reakcji policji, skradzione mienie udało się zabezpieczyć w magazynach skupu. Choć prokuratura w Az-Zakazik poinformowała, że strony konfliktu doszły do porozumienia (tzw. ugoda sąsiedzka), sprawcy wciąż grozi surowa kara. Za kradzież zuchwałą w egipskim systemie prawnym przewidziane jest do 3 lat pozbawienia wolności.

Paradoksalnie, poszkodowany rolnik może mówić o swoistym „szczęściu w nieszczęściu”. Dzięki akcji złodzieja, jego ziarno zostało skoszone i dostarczone do skupu całkowicie bezkosztowo, a on sam dysponuje już gotówką za plon.

wp.pl

Mleko na celowniku Mercosur. Polska walczy w TSUE o zamrożenie importu!

0

Mleko i produkty nabiałowe stały się centralnym punktem najgorętszego sporu na linii Warszawa–Bruksela. Polski sektor mleczarski, będący jedną z naszych narodowych specjalności, stoi w obliczu bezprecedensowego zagrożenia związanego z wejściem w życie umowy handlowej z krajami Mercosur. Rząd RP, reagując na alarmujące głosy producentów, oficjalnie przenosi walkę o polskie mleko do Trybunału Sprawiedliwości UE, domagając się natychmiastowego zablokowania importu z Ameryki Południowej.

Mleko w centrum batalii: Polska składa skargę do TSUE

Wicepremier i lider PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, postawił sprawę jasno: „Dotrzymujemy słowa!”. Rada Ministrów oficjalnie przyjęła wniosek o skierowanie umowy Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE. To nie tylko polityczny manifest, ale realna walka o mleko, wołowinę i drób produkowane w polskich gospodarstwach.

Jak czytamy na RMF FM, brukselska korespondentka Katarzyna Szymańska-Borginon, w polskiej skardze znajdzie się tzw. wniosek o zabezpieczenie. To najmocniejszy instrument prawny, jaki mamy pod ręką. Jeśli Trybunał go uwzględni, stosowanie umowy zostanie zawieszone (zamrożone) do czasu wydania prawomocnego wyroku. Biorąc pod uwagę, że na rozstrzygnięcie TSUE czeka się średnio 20 miesięcy, taki ruch jest niezbędny, by ochronić rynek przed cenowym krachem.

Czy tanie mleko ominęło parlamenty?

Kontrowersje budzi nie tylko sama treść porozumienia z krajami Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj), ale przede wszystkim sposób, w jaki Komisja Europejska przeforsowała te przepisy. Bruksela zastosowała sprytny zabieg – rozdzieliła umowę na dwie części:

  1. Część handlową – która bezpośrednio uderza w polskie mleko, obniżając cła w ramach kontyngentów. Weszła ona w życie już 1 maja 2026 roku, bez konieczności pytania o zdanie parlamentów narodowych.
  2. Umowę o partnerstwie – która wymaga pełnej ratyfikacji przez kraje członkowskie.

Polska, ramię w ramię z Parlamentem Europejskim, kwestionuje legalność tego podziału. Nasz kraj ma czas do 10 lipca, by oficjalnie dołączyć do postępowania przed TSUE. Zaangażowanie polskich eurodeputowanych, w tym Krzysztofa Hetmana, pokazuje, że obrona sektora agro jest obecnie priorytetem ponad podziałami.

ierówna walka: Standardy UE vs. rzeczywistość Ameryki Południowej

Dlaczego umowa z Mercosur budzi taki lęk u producentów nabiału? Odpowiedź jest prosta: koszty produkcji. Polskie mleko powstaje w reżimie wyśrubowanych norm środowiskowych, dobrostanowych i higienicznych. Nasi hodowcy inwestują miliony w dostosowanie się do unijnych wymogów, podczas gdy farmerzy w Brazylii czy Argentynie korzystają z tańszych pasz, środków ochrony roślin i leków, które w Europie są od dawna zakazane.

Od 1 maja na unijny rynek mogą wpływać:

  • Mleko i nabiał po drastycznie niższych stawkach celnych,
  • Wołowina i drób w ogromnych ilościach,
  • Cukier oraz etanol.

Co dalej? Wyścig z czasem w Luksemburgu

Polska jest obecnie jedynym krajem, który zdecydował się na tak odważną, indywidualną skargę. Choć przeciwko umowie opowiadały się także Francja, Irlandia, Węgry i Austria, to Warszawa wykonała najbardziej konkretny krok prawny.

Jeśli uda się zamrozić umowę, polskie mleko zyska niezbędną osłonę. W przeciwnym razie ceny w skupach mogą zareagować bardzo gwałtownie na nową, południowoamerykańską podaż.

źródło: RMF FM

Nieoprocentowana pożyczka dla producentów świń na obszarach ASF – jak uzyskać wsparcie?

0
Nieoprocentowana pożyczka dla producentów świń na obszarach AS

Pożyczka dla producentów świń to kluczowy instrument wsparcia finansowego, który pozwala na sfinansowanie nieuregulowanych zobowiązań cywilnoprawnych powstałych w wyniku prowadzenia działalności na terenach objętych restrykcjami ASF. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) prowadzi nabór wniosków o pomoc o symbolu NP2, dedykowaną rolnikom, którzy zmagają się z trudnościami w regulowaniu płatności z powodu ograniczeń w handlu i produkcji. Nabór wniosków w trybie ciągłym prowadzą biura powiatowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Od 2017 ARiMR udzieliła niemal 1900 takich pożyczek na kwotę ok. 415 mln zł.

Zasady, na jakich przyznawana jest pożyczka dla producentów świń

Wsparcie ma charakter pomocy de minimis w rolnictwie. Największą zaletą tego mechanizmu jest całkowity brak oprocentowania – Agencja nie pobiera żadnych opłat, a koszt odsetek w całości pokrywany jest przez państwo. Rolnicy spłacają wyłącznie pożyczony kapitał, a okres spłaty może wynosić nawet 10 lat. Środki można przeznaczyć na spłatę faktur i umów związanych z działalnością rolniczą (z wyłączeniem odsetek i zobowiązań wobec budżetu UE).

Kwoty wsparcia: ile wynosi pożyczka dla producentów świń?

Wysokość pomocy jest ściśle uzależniona od skali produkcji w gospodarstwie, mierzonej średnioroczną liczbą sztuk trzody chlewnej w 2022 roku:

  • 50 000 zł – przy stadzie do 50 sztuk;
  • 100 000 zł – przy stadzie powyżej 50 do 100 sztuk;
  • 300 000 zł – przy stadzie powyżej 100 do 500 sztuk;
  • 500 000 zł – przy stadzie powyżej 500 do 1000 sztuk;
  • 1 000 000 zł – przy stadzie powyżej 1000 sztuk.

Jak ubiegać się o pożyczkę dla producentów świń?

Wnioski należy składać w Biurze Powiatowym ARiMR właściwym dla miejsca zamieszkania lub siedziby producenta. Należy to zrobić nie później niż przed upływem 12 miesięcy od dnia zakończenia obowiązywania ograniczeń ASF na danym obszarze. Do wniosku niezbędne jest dołączenie dokumentacji potwierdzającej zobowiązania (np. faktury VAT, umowy), oświadczeń o pomocy de minimis oraz zgód współmałżonka lub współwłaścicieli gospodarstwa.

Źródło: ARiRM

Pogoda 7 maja- lokalnie spadnie 40 mm deszczu

0
Mapa opadów 6-7 maja
Mapa opadów 6-7 maja

Pogoda- duża różnica temperatur i wąskie strefy opadów

Najbliższej nocy popada w większości bardzo wąskiego regionu ciągnącego się od okolic Karpacza po Legnicą, Wrocław, Rawicz, Kalisz, Konin- tu są największe szanse chociaż na wyższe sumy opadów szanse mają mieszkańcy między Kaliszem a Karpaczem. Wyżej na południu Kujaw, północno zachodnim Mazowszu, Suwalszczyźnie czy Mazurach opad będzie jeszcze bardziej wąski i bardziej lokalny.

Być może- nie ma pewności, popada także na zachodzie, północy Mazowsza oraz Ziemi Łódzkiej i zachodzie Opolskiego- opady dość niewielkie ale każda kropla jest na wagę złota.

Mapa opadów 6-7 maja

Jutro zaś największe szanse na lokalnie większy opad nawet pod 20-40 mm będzie lokalnie na wschodzie i południu kraju. Będą to wąskie strefy burz i nie popada w każdej miejscowości. Gdybym miał rysować mapę największe szanse na burze z deszczem- ale nie na 100% obszarze narysował bym od okolic Terespola i Włodawy po Lublin, Puławy, Sandomierz, Biłgoraj, Staszów, Kolbuszową.

Za frontem chłód napłynie już do większości kraju a nad tym chłodem zawisną niskie chmury stratus. Deszcz ma szansę przepadywać przelotnie na południowym zachodzie- aż po okolice Gorzowa, Babimostu, Leszna.

Podczas burz głównym zagrożeniem będzie zlewny deszcz oraz grad do 1-3 cm. Wichur podczas burz nie będzie.

Wiatr przed frontem czyli w Lubelskim, wschodzie Świętokrzyskiego, Podkarpaciu nadal silny z południowego zachodu. Nad resztą kraju powieje już głównie z północy, północnego wschodu.

Sklep- https://sklep.agroprofil.pl/

Radar opadów- https://www.eumetnet.eu/observations/opera-radar-animation/

Zbiory rzepaku 2026 w Polsce – KE tnie prognozy

0
Plony rzepaku w Polsce 2026

Sytuacja na polskim rynku nasion oleistych w 2026 roku jest wyjątkowo dynamiczna i pełna napięć. Choć Polska umacnia swoją pozycję w UE, tegoroczna kampania stoi pod znakiem zapytania ze względu na skrajne zjawiska pogodowe. Pytanie brzmi: Na ile rekordowy areał rzepaku uratuje poziom zbiorów w tym roku?

Kontekst pogodowy: Trudny start sezonu 2026

Początek okresu wegetacyjnego w Polsce przyniósł rolnikom kumulację negatywnych czynników. Pogłębiająca się od marca susza rolnicza, połączona z falami dotkliwych przymrozków, znacząco osłabiła kondycję ozimin. Rośliny, które weszły w fazę kwitnienia w warunkach stresu wodnego, mają ograniczone możliwości zawiązywania nasion. W wielu regionach kraju, szczególnie w centrum i na zachodzie, wilgotność gleby spadła do krytycznych poziomów, co bezpośrednio uderza w potencjał plonotwórczy rzepaku.

Poniżej prezentujemy najnowszą prognozę zbiorów nasion oleistych w Polsce opublikowaną przez KE 30 kwietnia 2026 roku. Trzeba pamiętać, że są to oczekiwania aktualne na początku II połowy kwietnia i będą korygowane w dół w kolejnych aktualizacjach.


Zbiory rzepaku 2026 – najważniejsze fakty

  • Areał: Rolnicy obsiali rekordowe 1 105 tys. ha. To o 4,1% więcej niż średnia z ostatnich 5 lat.
  • Zbiory rzepaku 2026: KE przewiduje produkcję na poziomie 3 647 tys. ton. To o tylko 220 tys. ton mniej niż prognozowano jeszcze miesiąc temu.
  • Plon: Spodziewana wydajność spadła do 3,3 t/ha. Miesiąc temu KE liczyła na 3,5 t/ha.
  • Ryzyko: Statystyki te są jedynie prognozą i nie uwzględniają jeszcze ostatecznego obszaru pól, które zostaną przeorane z powodu strat suszowych oraz mrozowych.
  • Rynek: W Polsce nie ma problemu ze sprzedażą rzepaku, ponieważ krajowe tłocznie mają moce przerobowe znacznie większe niż wynosi obecna produkcja (sięgające blisko 5 mln ton).

Pozostałe rośliny oleiste

  • Soja: Produkcja mocno rośnie – prognoza to 86 tys. ton, co stanowi wzrost o 51,5% powyżej średniej. Wydajność prognozowana prawie dogoniła rzepak i wynosi 3,0 t/ha.
  • Słonecznik: Zbiory prognozowane są na około 77 tys. ton (o 38,3% powyżej średniej). Plony rosną najszybciej w całym sektorze i wynoszą 3,0 t/ha.
  • Len: Ta uprawa niemal znika z Polski – zbiory to tylko 1 tys. ton, co oznacza spadek o 68,2% względem średniej.

Tabela zbiorcza (Prognoza na 2026)

Główne wnioski

Polska stawia na rzepak ze względu na pewny popyt w krajowych tłoczniach, ale zbiory rzepaku 2026 będą mniejsze niż planowano jeszcze miesiąc temu przez słabsze oczekiwane plony (zapewne będą kolejne cięcia). Soja i słonecznik stają się coraz ważniejszym dodatkiem w płodozmianie, a len praktycznie przestaje się liczyć. Na ostateczny wynik finansowy wpłyną nie do końca znane jeszcze straty pogodowe oraz przyszłe ceny sprzedaży.

Źródło danych: KE

Płonie Puszcza Solska. Ponad 300 ha w ogniu i katastrofa samolotu gaśniczego [AKTUALIZACJA]

0

Puszcza Solska stała się miejscem dramatycznych wydarzeń. Od wtorkowego popołudnia trwa tam walka z żywiołem, która została naznaczona tragicznym wypadkiem lotniczym. Podczas akcji gaśniczej w powiecie biłgorajskim rozbił się samolot gaśniczy Dromader, grzebiąc w swoich szczątkach doświadczonego pilota. Na Lubelszczyźnie ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia pożarowego, a służby ratunkowe pracują w ekstremalnie trudnych warunkach.

Puszcza Solska w ogniu – ogromny pożar lasu w powiecie biłgorajskim

We wtorek około godziny 15:00 w pobliżu miejscowości Kozaki (nadleśnictwo Józefów) wybuchł pożar lasu, który błyskawicznie zaczął się rozprzestrzeniać. Silny wiatr oraz niska wilgotność ściółki sprawiły, że ogień objął obszar szacowany obecnie na ponad 300 hektarów. Sytuacja na Roztoczu jest krytyczna – płomienie trawią cenne przyrodniczo tereny objęte siecią Natura 2000.

Pożar lasu Biłgoraj zaklasyfikowano jako wierzchołkowy, co oznacza, że ogień przenosi się koronami drzew, znacznie utrudniając bezpośrednie działania strażaków na ziemi. Gęsty dym jest odczuwalny nawet w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Lublinie i Zwierzyńcu, o czym informują lokalne media, w tym serwis Lublin112.

Tragiczny wypadek: Samolot Dromader rozbił się pod Biłgorajem

W trakcie intensywnych zrzutów wody nad płonącym kompleksem leśnym doszło do katastrofy. Samolot Dromader z bazy lotniczej RDLP, który wystartował z Warszawy, zniknął z radarów o godzinie 20:41. Świadkowie zdarzenia relacjonują, że maszyna nagle zaczęła tracić wysokość i runęła na ziemię.

W wyniku wypadku zginął pilot. Jak podaje prokuratura w Zamościu, wszczęto już śledztwo w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Na miejscu pracują prokuratorzy oraz przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL). Samolot gaśniczy Dromader (PZL M18) to kluczowa maszyna w polskim systemie ochrony przeciwpożarowej lasów, jednak praca za jego sterami w warunkach silnego zadymienia i prądów termicznych wiąże się z ogromnym ryzykiem.

Akcja gaśnicza na Lubelszczyźnie: Black Hawk i wsparcie z powietrza

Obecnie w okolicach miejscowości Osuchy i Józefów trwa walka o powstrzymanie linii ognia, która ma około 800 metrów szerokości. Pożar w lubelskim angażuje:

  • Ponad 400 strażaków i druhów OSP,
  • Policyjny śmigłowiec Black Hawk wyposażony w zbiornik Bambi Bucket,
  • Kolejne samoloty Dromader wspierające jednostki naziemne,
  • Specjalistyczny sprzęt leśny do tworzenia pasów zaporowych.

Powiat biłgorajski został objęty alertem RCB. Mieszkańcom gmin Łukowa, Józefów i Aleksandrów zaleca się nieotwieranie okien oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz ze względu na toksyczne zadymienie.

Aktualna sytuacja

Ten ogromny pożar lasu to nie tylko wielka strata dla polskiej przyrody i nadleśnictwa Józefów, ale przede wszystkim tragedia ludzka. Najnowsze szacunki mówią o objęciu aż 300 ha lasu przez ogień.

Aktualna sytuacja w Puszczy Solskiej pozostaje skrajnie dynamiczna, a optymizm służb jest tonowany przez niekorzystne prognozy. Choć wiatr – kluczowy czynnik determinujący tempo rozprzestrzeniania się ognia – obecnie zelżał, synoptycy ostrzegają przed jego ponownym przybraniem na sile w godzinach popołudniowych. Całkowity brak opadów deszczu oraz postępująca susza hydrologiczna sprawiają, że walka z żywiołem wkracza w nową, trudniejszą fazę.

Potężny pożar, który dotychczas niszczył korony drzew, przeniósł się w niższe partie lasu, obejmując unikalne i niezwykle trudno dostępne torfowiska. Pożary torfowe są wyjątkowo trudne do ugaszenia i mogą tlić się pod powierzchnią gruntu przez wiele tygodni, stanowiąc stałe zagrożenie dla sąsiednich upraw i drzewostanów.

Służby przewidują, że dogaszanie pogorzeliska w powiecie biłgorajskim może potrwać jeszcze wiele dni.

Źródła: Komunikaty MSWiA, Prokuratura Okręgowa w Zamościu, Remiza.pl, Lublin112.

Zbiory rzepaku 2026: KE publikuje optymistyczne prognozy dla Unii Europejskiej

0
Produkcja rzepaku w 2026

Zbiory rzepaku 2026 (w skali UE) zapowiadają się według najnowszych danych Komisji Europejskiej wyjątkowo okazale, osiągając poziomy nieobserwowane od ponad dekady. Mimo lokalnych trudności agrotechnicznych, unijny bilans opiera się na rekordowym zwiększeniu powierzchni upraw.


Zbiory rzepaku 2026 w ujęciu historycznym

Zgodnie z danymi zaprezentowanymi w raporcie, prognozowana produkcja ma wynieść 20 786 tys. ton. Jest to wynik o 10,6% wyższy od średniej 5-letniej, która wynosi 18 790 tys. ton. Analiza historyczna wskazuje, że:

  • Zbiory rzepaku 2026 są najwyższą prognozą od rekordowego 2014 roku, kiedy zebrano 21 821 tys. ton.
  • Przewidywany wynik jest znacznie wyższy od dołków produkcyjnych z lat 2019–2021, gdy zbiory oscylowały w granicach 15–17 mln ton.
  • W skali miesiąca KE podniosła prognozę o blisko 900 tys. ton (z 19 904 tys. ton), co świadczy o rosnącym optymizmie analityków.

Produkcja rzepaku w UE (tys. ton) – WYKRES

Areał jako fundament wzrostu produkcji

Kluczowym czynnikiem wpływającym na wysokie zbiory rzepaku 2026 jest znaczące rozszerzenie powierzchni zasiewów, które zrekompensowało korekty plonów:

  • Areał upraw wzrósł w skali miesiąca do poziomu 6 196 tys. ha.
  • Obecna powierzchnia jest o 5,5% większa od średniej 5-letniej (5 874 tys. ha).
  • To właśnie to zwiększenie areału pozwoliło podnieść prognozę całkowitej produkcji, mimo że oczekiwany plon średni w kluczowych krajach, takich jak Polska, został zweryfikowany w dół.

Wydajność i ryzyka dla prognozy

Chociaż KE zakłada wysoką wydajność, realne zbiory rzepaku 2026 będą zależeć od utrzymania kondycji roślin w kluczowych regionach:

  • Średni plon dla UE-27 prognozowany jest na poziomie 3,35 t/ha, co stanowi wzrost o 3,6% względem średniej wieloletniej.
  • W skali miesiąca prognoza plonu została podniesiona z poziomu 3,23 t/ha, co stanowi najbardziej optymistyczny wariant od 2014 roku.
  • Istnieje jednak ryzyko korekty, gdyż plon w Polsce został już obniżony z 3,50 do 3,30 t/ha, co nadal wygląda zbyt optymistycznie w kolejnych raportach może negatywnie wpłynąć na ogólnounijne zestawienie.

Źródło danych: Komisja Europejska

Ceny paliw na czwartek: Gwałtowny spadek cen ropy wymusza obniżki [PROGNOZA]

0
Cena diesla i benzyny

Ceny paliw na czwartek: Na rynkach surowcowych obserwujemy nagły zwrot akcji. Wczoraj ropa Brent potaniała o 4,5%, co całkowicie zniwelowało poniedziałkowe, duże wybicie. Trend spadkowy kontynuowany jest w środę rano – surowiec traci kolejne 2% i kosztuje obecnie 108 USD/b (seria na lipiec 2026). Choć sytuacja geopolityczna w cieśninach Ormuz pozostaje napięta, a rozejm z Iranem jest niepewny, rynek zdaje się dyskontować gwałtowną korektę po osiągnięciu historycznych szczytów.

Rynek krajowy: Orlen reaguje na spadki

Po dwóch dniach utrzymywania stawek maksymalnych na stacjach na poziomie 6,49 zł za Pb95 oraz 7,31 zł za ON, PKN Orlen zdecydował się na obniżkę cen hurtowych:

  • Benzyna Pb95: Cena w hurcie spadła do poziomu 5 686 zł/m³.
  • Olej Napędowy: Cena hurtowa obniżyła się do 6 426 zł/m³.
  • Mechanizm cenowy: Do wyliczenia ceny maksymalnej stosowana jest stała marża detaliczna w pakiecie CPN, która wynosi 0,30 zł/l.

Ceny na stacjach: Zestawienie i prognoza na czwartek

Wyliczenia uwzględniają dzisiejszą obniżkę hurtową, stałą marżę oraz obowiązującą tarczę VAT 8%.

Paliwo05.05 (Wt)06.05 (Śr)07.05 (Czw) – PROGNOZAZmiana
Pb956,49 zł/l6,49 zł/l6,46 zł/l▼ 3 gr
ON7,31 zł/l7,31 zł/l7,26 zł/l▼ 5 gr

Sektor Agro: Oddech przy 108 USD/b

Obniżka ceny diesla w hurcie do 6 426 zł/m³ to bezpośredni skutek taniejącej o blisko 7% ropy Brent. Dla rolników to szansa na tańsze zakupy przed krytyczną datą 15 maja, kiedy to kończy się obecny termin obowiązywania tarczy VAT 8% (choć może on zostać jeszcze przedłużony). Powrót do pełnej, 23-procentowej stawki VAT przy cenie ropy na poziomie 108 USD/b nadal oznaczałby skok cen detalicznych w okolice 8,20 zł/l.

Źródło cen: PKN Orlen

Skup zbóż na rezerwy strategiczne – KRIR wnioskuje o ratunek dla rynku

0
KRIR apeluje o skup zbóż na rezerwy strategiczne

Skup zbóż na rezerwy strategiczne to kluczowy postulat Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych, który 5 maja 2026 r. wystąpił do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o pilną interwencję. Samorząd rolniczy wskazuje, że obecna sytuacja gospodarcza i geopolityczna wymaga od państwa natychmiastowych działań w celu zabezpieczenia kraju i wsparcia producentów.

Skup zbóż na rezerwy strategiczne jako tarcza przed kryzysem

Zarząd KRIR podkreśla, że skup zbóż na rezerwy strategiczne jest w pełni uzasadniony ekonomicznie ze względu na utrzymujące się, bardzo niskie ceny płodów rolnych. Rolnicy wciąż magazynują znaczne ilości ziarna z rekordowych żniw 2025 roku, co skutkuje:

  • Zamrożeniem kapitału: Brak sprzedaży uniemożliwia zakup nawozów oraz spłatę bieżących zobowiązań i kredytów.
  • Zagrożeniem upadłością: Przedłużająca się bessa pogłębia kryzys finansowy i prowadzi do utraty płynności w wielu gospodarstwach.
  • Brakiem miejsca w silosach: Konieczne jest zwolnienie przestrzeni magazynowej przed nadchodzącymi żniwami 2026 r.

Bezpieczeństwo narodowe i widmo suszy

W piśmie skierowanym do ministra Stefana Krajewskiego, Prezes KRIR Wiktor Szmulewicz zaznacza, że wysokie zagrożenie konfliktem zbrojnym determinuje konieczność utrzymywania zwiększonych zapasów. Dodatkowym argumentem jest niepewna przyszłość tegorocznych plonów. W związku z widoczną już suszą na terenie niemal całego kraju, zbiory w 2026 r. mogą być znacznie niższe niż w roku ubiegłym.

Uruchomienie procedury przez resort rolnictwa pozwoliłoby na zdjęcie z rynku nadmiaru surowca, co zdaniem samorządu, bezpośrednio wpłynie na stabilizację cen i zapewni bezpieczeństwo żywnościowe państwa.


Źródło: Na podstawie wniosku KRIR/MR/624/2026.