piątek, 24 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 103

Szlifierka przewodowa – stabilna moc do warsztatu [Elektronarzędzia]

0
Szlifierka przewodowa – stabilna moc do warsztatu
Urządzenie Makita GA5050R wyposażono również w uchwyt do linki zabezpieczającej przed upadkiem narzędzia. Fot. Firmowe

W tym artykule z serii o elektronarzędziach przyszedł czas na kolejne, po wiertarkach, podstawowe wyposażenie warsztatowe. Szlifierka kątowa to jedno z oczywistych narzędzi w warsztacie i na budowie, a modele przewodowe wciąż pozostają najstabilniejszym wyborem tam, gdzie liczy się nieprzerwana praca i wysoka moc. Przyjrzymy się szlifierkom o mocy powyżej 1000 W, zaprojektowanym do cięcia metalu, szlifowania, obróbki betonu i innych wymagających zadań.

Makita – kompaktowa szlifierka 1300 W do precyzyjnej pracy

Szlifierka kątowa Makita GA5050R pracuje z mocą 1300 W przy zasilaniu 230 V/50–60 Hz. Uzyskuje prędkość obrotową 11000 obr./min i współpracuje z tarczą o średnicy 125 mm (otwór 22,23 mm, gwint M14). Masa urządzenia wynosi około 2,5–2,8 kg, a wymiary ułatwiają operowanie w ciasnych przestrzeniach. Włącznik łopatkowy zapewnia wygodną obsługę, a mechanizm anty-restart zapobiega przypadkowemu uruchomieniu po podłączeniu do sieci.

Szlifierka przewodowa – stabilna moc do warsztatu

Obudowa przekładni została wzmocniona, by ograniczyć ryzyko pęknięcia mechanizmu blokującego wał. Wąski korpus silnika poprawia chwyt i kontrolę nad narzędziem. Osłona tarczy ma regulację kąta bez użycia narzędzi, co przyspiesza montaż i demontaż. Uchwyt boczny jest blokowalny i posiada kąt montażu 110°. Poziom ciśnienia akustycznego wynosi 91 dB(A), natomiast poziom mocy akustycznej 102 dB(A). Wibracje przy pracy wynoszą około 7,5 m/s² przy standardowym uchwycie bocznym. Urządzenie jest dostarczane z osłoną tarczy, nakrętką kołnierza, kluczem oraz uchwytem bocznym.

Milwaukee – profesjonalna kontrola i antywibracja w AGV 13-125

Szlifierka kątowa Milwaukee AGV 13-125 XSPDEB to przewodowe narzędzie z mocą 1250, zaprojektowane do zastosowań wymagających wysokiej mocy i komfortu pracy. Współpracuje z tarczą Ø125 mm (otwór mocowania 22,23 mm) oraz posiada długość korpusu 160 mm — co czyni je jednym z najbardziej kompaktowych modeli w klasie. Wśród kluczowych technologii zawarto system antywibracyjny AVS oraz rękojeść boczną specjalnie wyprofilowaną dla redukcji wibracji, co poprawia komfort pracy i zmniejsza zmęczenie operatora.

Szlifierka przewodowa – stabilna moc do warsztatu
Sprzęgło bezpieczeństwa chroni użytkownika przed obrażeniami spowodowanymi odrzutem narzędzia. Fot. Firmowe

Szlifierka wyposażona została w funkcję Rapid STOP™ – hamowanie tarczy szybciej o ok. 50% względem standardowych modeli oraz zabezpieczenie przeciwrestartowe LINE LOCK OUT uniemożliwiające przypadkowe uruchomienie po zaniku zasilania. Silnik PROTECTOR ze stojanem pokrytym żywicą epoksydową zwiększa jej trwałość i zabezpiecza przed uszkodzeniami warstwy izolacyjnej. Urządzenie ma także funkcję łagodnego startu (soft-start), blokadę wrzeciona, sprzęgło bezpieczeństwa chroniące operatora przy zakleszczeniu tarczy, beznarzędziową zmianę tarczy dzięki systemowi FIXTEC™, a także regulację osłony tarczy bez użycia narzędzi.

DeWalt – moc 1010 W w poręcznej szlifierce 115 mm

Szlifierka kątowa DeWalt DWE4206-QS to kompaktowy model przewodowy o mocy 1010 W, przeznaczony do pracy z tarczami 115 mm. Silnik osiąga 11000 obr./min, a niski profil przekładni ułatwia operowanie w ciasnych przestrzeniach. Zastosowany system Dust Ejection chroni wnętrze narzędzia przed pyłem, wydłużając żywotność silnika. Model wyposażono w funkcję No-Volt Release, zapobiegającą przypadkowemu uruchomieniu po powrocie zasilania, oraz łagodny rozruch ograniczający szarpnięcie przy starcie.

Szlifierka przewodowa – stabilna moc do warsztatu
Mały obwód korpusu umożliwia wygodny chwyt i wygodną oraz bezpieczną pracę. Fot. Firmowe

Kołnierz antyblokujący ułatwia demontaż tarczy, a boczny uchwyt z redukcją wibracji poprawia komfort pracy. Wrzeciono posiada gwint M14, a szlifierka waży około 2,1 kg, dzięki czemu jest poręczna i łatwa w prowadzeniu. Sprawdzi się przy lekkich i średnich pracach szlifierskich oraz cięciu metalu.

Hilti – bezpieczeństwo ATC i stabilna praca w AG 125-13S

Szlifierka kątowa Hilti AG 125-13S to przewodowy model o mocy 1300 W, przeznaczony do tarcz o średnicy 125 mm. Waży około 2,5 kg (według procedury EPTA) i oferuje maksymalną głębokość cięcia 34 mm. Urządzenie osiąga prędkość biegu jałowego ok. 11500 obr./min. Zastosowany w nim system Active Torque Control (ATC) wyłącza narzędzie w przypadku zablokowania tarczy, zwiększając bezpieczeństwo operatora.

Szlifierka przewodowa – stabilna moc do warsztatu
Szlifierka jest kompatybilna z osłonami odsysającymi Hilti, co pozwala podłączyć odkurzacz przemysłowy i skutecznie ograniczyć emisję pyłu podczas cięcia lub szlifowania materiałów mineralnych. Fot. Firmowe

Technologia Smart Power automatycznie dostosowuje moc silnika do obciążenia, co zapewnia stabilną pracę i chroni urządzenie przed przeciążeniem. Uchwyt boczny z miękką oprawą zmniejsza wibracje, a powierzchnie chwytowe chronią przed poślizgiem. Konstrukcja narzędzia umożliwia pracę w trudnych warunkach – cięcie i szlifowanie stali oraz materiałów mineralnych, usuwanie powłok z betonu czy renowację spoin. Gwint wrzeciona M14 współpracuje z szeroką gamą tarcz 125 mm.

Graphite – uniwersalna szlifierka 1200 W z regulacją obrotów

Szlifierka kątowa Graphite 59G220 wyposażona jest w silnik o mocy 1200 W i umożliwia regulację prędkości obrotowej w zakresie od 3000 do 11000 obr./min — co pozwala dostosować tempo pracy do materiału. Przeznaczona jest do tarcz o średnicy 125 mm i otworze mocującym 22,2 mm z gwintem M14. Całkowita długość urządzenia to 350 mm, wysokość 115 mm, co w połączeniu z ergonomicznym kształtem i rękojeścią główną z nakładką antypoślizgową ułatwia manewrowanie.

Dodatkowy uchwyt boczny z trójpozycjonowym mocowaniem zwiększa komfort pracy prawo- i leworęcznej obsługi. Obudowa przekładni wykonana ze stopu aluminium skutecznie odprowadza ciepło i zwiększa trwałość. Urządzenie posiada przycisk zabezpieczający przed przypadkowym włączeniem oraz wytrzymały przewód zasilający w powłoce gumowej o długości 3 m. Produkt jest zgodny z certyfikatem CE i nadaje się do cięcia, szlifowania i polerowania materiałów o zróżnicowanej twardości.

Bosch – lekka i mocna GWS 12-125 S Professional

Szlifierka kątowa Bosch GWS 12-125 S Professional to narzędzie przewodowe o mocy 1200 W, przeznaczone do tarcz o średnicy 125 mm. Dzięki kompaktowej konstrukcji i wadze zaledwie około 2,2 kg należy do najlżejszych w swojej klasie — co przekłada się na wygodę manewrowania, także w ograniczonych przestrzeniach. Prędkość obrotowa w stanie jałowym wynosi od 2800 do 11000 obr./min, co pozwala dostosować tempo pracy do materiału i zadania. Gwint wrzeciona to standardowe M14, umożliwiające współpracę z szeroką gamą tarcz.

Szlifierka przewodowa – stabilna moc do warsztatu
Kompaktowa szlifierka sprawdza się w sytuacjach wymagających trzymania narzędzia nad głową oraz podczas szlifowania lub cięcia od wewnątrz. Fot. Firmowe

Wysoki komfort i bezpieczeństwo użytkowania zapewniają: mechanizm KickBack Control (wyłączający silnik w razie nagłego zakleszczenia tarczy), zabezpieczenie przed restartem po utracie zasilania, funkcja Soft Start łagodnego rozruchu oraz wbudowana ochrona przeciw przeciążeniu. Metalowa pokrywa przekładni oraz ulepszony system chłodzenia silnika wydłużają żywotność narzędzia, nawet w warunkach intensywnej pracy i zapylenia. Ergonomiczny, wąski korpus umożliwia pewny chwyt, a obniżony poziom wibracji — około 20% mniej niż w poprzednich modelach — zmniejsza zmęczenie operatora przy dłuższej pracy.

Seria o elektronarzędziach

Zachęcamy do przeczytania naszych pozostałych artykułów z serii o elektronarzędziach:

Wiertarki przewodowe

Odśnieżarki akumulatorowe

Piły szablaste

Pogoda 4 grudnia- ciepło i spokojnie

0
Pogoda 4 grudnia
Pogoda 4 grudnia
Pogoda 4 grudnia

Na początku wspomnę o ciekawostce- podczas gdy większość kraju będzie mieć skrajnie pochmurną pierwszą dekadę grudnia to całkowite przeciwieństwo jest na południu, wschodzie Małopolski, Śląsku Cieszyńskim czy między Głogowem, Legnicą a Jelenią Górą. Tam mamy dużo słońca a na Podhalu jest to najsłoneczniejszy czas o tej porze roku w ostatnich dekadach i zmian nie widać.

Najbliższej nocy mgły pojawią się w pasie między Krakowem, Włoszczową a Łodzią oraz lokalnie na północy, wschodzie czy zachodzie kraju. Na termometrach od -9/-5 stopni w pogodnych regionach na Podhalu, Śląsku Cieszyńskim czy Kotlinie Jeleniogórskiej. Lekki przymrozek może dotknąć także obszar od Kalisza po Sieradz, Wrocław, Opole, Katowice, Kraków. Na zachodzie około 1-2 stopni a od okolic Lublina po Podlasie, Mazowsze, Mazury, Warmię nie mniej niż 3-5 stopni.

W ciągu dnia na południu kraju słonecznie- jedynie w kotlinie Krakowa chmury. Krótkie przebłyski słońca mogą dosięgnąć okolic Kalisza, Leszna, Radomska czy Kielc i Sandomierza. Reszta kraju z chmurami. Jak na grudzień będzie bardzo ciepło. Najzimniej w Krakowie około 1-3 stopni a tuż obok w słonecznym Tarnowie, Jaśle czy Krośnie możemy mieć prawie +10.

Wiatr nadal słaby z południowego wschodu.

Pogoda w ostatnich 30 latach- w 1998 roku i 2010 temperatura miejscami spadała już poniżej -20 stopni https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Sklep Agro Profil https://sklep.agroprofil.pl/

Prezydent zawetował ustawę „łańcuchową”. Co to oznacza dla wsi i rolników?

0

Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację tzw. ustawy łańcuchowej, która miała wprowadzić m.in. całkowity zakaz stałego trzymania psów na uwięzi oraz określić szczegółowe normy dotyczące kojców. Decyzja wzbudziła silne emocje – zarówno wśród obrońców zwierząt, jak i na wsi. Prezydent zapowiada natomiast przygotowanie własnego projektu.

Dlaczego ustawa została zawetowana?

W uzasadnieniu decyzji prezydent podkreślił, że intencją projektu była poprawa dobrostanu zwierząt, jednak same przepisy — jego zdaniem — były „zbyt szczegółowe, nierealne i obciążałyby nadmiernie rolników i mieszkańców wsi”.

Najgłośniej krytykowane były:

  • bardzo szczegółowe wymogi dotyczące minimalnych rozmiarów kojców dla psów,
  • obowiązek dostosowania infrastruktury w stosunkowo krótkim czasie,
  • pełny zakaz trzymania psów na łańcuchach, bez okresu przejściowego oraz bez uwzględnienia lokalnych warunków.

Prezydent argumentował, że wprowadzenie tych rozwiązań uderzyłoby w „normalnych ludzi na wsi”, a przepisy miały charakter „mocno oderwany od realiów gospodarstw”.

Reakcje po wecie

Organizacje prozwierzęce — ostra krytyka

Po decyzji prezydenta media społecznościowe zalała fala komentarzy działaczy i fundacji, którzy nazwali weto „krzywdą dla zwierząt”, „marnowaną szansą” i „wyrazem braku wrażliwości państwa”.

Politycy rządu – rozczarowanie

Premier Donald Tusk skomentował decyzję słowami:
„I co ci psy zawiniły?”

Rzecznik rządu Adam Szłapka stwierdził:
„To weto boli najbardziej tych, którzy nie mogą się bronić.”

Wieś i rolnicy – głosy są podzielone

  • Część rolników podkreśla, że przepisy były pisane „zza biurka” i nie uwzględniały realiów na wsi.
  • Inni zauważają, że poprawa dobrostanu zwierząt jest konieczna, ale konieczne są bardziej elastyczne, wykonalne rozwiązania.

Co dalej? Prezydent zapowiada własny projekt

Karol Nawrocki zapowiedział skierowanie do Sejmu nowej ustawy, której celem ma być poprawa warunków trzymania psów, ale przy „bardziej realistycznych” wymaganiach.

Nowy projekt ma:

  • wprowadzać zmiany stopniowo,
  • uwzględniać możliwości finansowe gospodarstw,
  • zachować cel, jakim jest ograniczenie długotrwałego przetrzymywania psów na łańcuchach.

Czy ustawa wróci w tej samej formie?

Żeby odrzucić weto prezydenta, potrzebna byłaby większość 3/5 głosów w Sejmie — rząd takich głosów obecnie nie ma, dlatego ustawa w tej formie raczej nie wróci.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych tygodniach prace rozpoczną się nad projektem prezydenckim.

Co to oznacza dla rolników?

1. Brak natychmiastowych zmian

Nie wchodzą w życie:

  • szczegółowe normy powierzchni kojców,
  • terminowe obowiązki modernizacji,
  • sztywny zakaz trzymania psów na łańcuchach.

2. Nadchodzą nowe propozycje

Nowy projekt może:

  • złagodzić przepisy,
  • wydłużyć okresy przejściowe,
  • wprowadzać bardziej uniwersalne standardy.

3. Temat wróci — i to szybko

Sprawa trzymania psów na uwięzi jest politycznie bardzo nośna i trudno oczekiwać, że zostanie odłożona.

Prognozy zbiorów Australii: ABARES podnosi szacunki – presja na ceny zbóż rośnie

0
Rosną prognozy zbiorów w Australii

Prognozy zbiorów Australii jeszcze nigdy nie były tak blisko rekordowych poziomów. Australijskie Biuro Zasobów Rolnych i Ekonomiki (ABARES) opublikowało raport, w którym znacząco podnosi szacunki dla pszenicy, jęczmienia i rzepaku. Rosnąca podaż z kluczowego eksportera zwiększa globalną presję na ceny.

Prognozy zbiorów Australii rosną do poziomów bliskich rekordowym

Według najnowszych danych ABARES, całkowita produkcja upraw ozimych w Australii w sezonie 2025/26 ma wynieść 66,3 mln ton, czyli o 7% więcej niż zakładano we wrześniu. To aż 33% powyżej średniej dekady i drugi najwyższy wynik w historii.

Największe wzrosty odnotowano w regionach, gdzie opady były znacznie lepsze od wcześniejszych prognoz – szczególnie w północnej Nowej Południowej Walii, Queensland oraz Australii Zachodniej.

Prognozy zbiorów Australii dla pszenicy – trzeci wynik w historii

Prognozę produkcji pszenicy podniesiono o 5,3% do 35,6 mln ton. Oznacza to:

  • trzeci najwyższy poziom w historii,
  • wynik wyższy niż produkcja z ubiegłego roku (34,1 mln ton),
  • potwierdzenie wzrostu także w prognozach USDA (36 mln ton).

Prognozy zbiorów Australii dla jęczmienia – rekord 15,7 mln ton

Produkcja jęczmienia ma sięgnąć rekordowych 15,7 mln ton:

  • +7,5% względem poprzednich szacunków,
  • +19% r/r,
  • powyżej prognozy USDA (15 mln ton).

To nowy historyczny szczyt australijskiej produkcji jęczmienia.

Prognozy zbiorów Australii dla rzepaku – drugi najlepszy wynik w historii

ABARES zwiększył prognozę rzepaku o 12,5% do 7,2 mln ton, co:

  • przewyższa ubiegłoroczny wynik (6,1 mln ton),
  • znacznie przekracza średnią 10-letnią (4,8 mln ton),
  • ustępuje jedynie rekordowemu sezonowi 2022/23 (8,44 mln ton).

USDA wciąż prognozuje niższe 6,7 mln ton.


Co oznaczają rosnące prognozy zbiorów Australii dla rynków? Presja na ceny

Australia jest jednym z kluczowych światowych eksporterów pszenicy, jęczmienia i rzepaku. Dlatego tak duża korekta prognoz produkcji oznacza wzrost globalnej podaży, co:

  • wywiera presję spadkową na kontrakty terminowe,
  • wpływa na rynkowe ceny zbóż w Europie,
  • ogranicza potencjał wzrostów cen na Ukrainie i w basenie Morza Czarnego.

Rynek pozostaje wyraźnie podażowy.

Źródło: ABARES

Czy konflikt USA–Wenezuela wpłynie na rolnictwo? Skutki dla ropy, frachtu i kosztów produkcji

0
Notowania pszenicy Matif i rzepaku po ogłoszeniu ultimatum Trumpa

Rosnące napięcie między Donaldem Trumpem a Wenezuelą wywołuje obawy o sytuację na rynkach surowcowych. Chociaż Wenezuela nie jest znaczącym graczem w globalnym handlu rolnym, to jej rola w sektorze energetycznym sprawia, że konflikt mógłby pośrednio uderzyć w rolnictwo na całym świecie – także w Polsce. Kluczowe byłyby tu dwa kanały: ropa oraz koszty frachtu, które bezpośrednio wpływają na koszty produkcji rolnej, transportu i cen żywności.

Dużo większy wpływ na rynki rolne miałoby osiągnięcie pokoju na Ukrainie (negocjacje trwają), a dewastujące skutki dla Europy odcięcie Ukrainy od Morza Czarnego (realny negatywny scenariusz).

🛢️ Ropa: pierwsza i najsilniejsza reakcja rynku

Wenezuela ma jedne z największych na świecie rezerw ropy. Każdy konflikt, sankcje czy blokada uderzają w jej dostawy i mogą wywołać globalny szok cenowy.

Jak może to wyglądać?

  • Natychmiastowy skok cen ropy Brent/WTI o 5–15%, a w scenariuszu militarnej eskalacji nawet 20–30%.
  • Rynek paliw reaguje z opóźnieniem kilku dni–tygodni: drożeje olej napędowy, benzyna i paliwo dla statków.
  • Zwiększona zmienność cen energii, jak w przypadku sankcji na Rosję i Iran.

Możliwy wpływ na rolników:

  • 🔺 droższe paliwo do maszyn rolniczych, żniwa, prace polowe i suszenie ziarna stają się wyraźnie droższe,
  • 🔺 nawozy azotowe drożeją, bo ich produkcja powiązana jest z cenami gazu i ropy,
  • 🔺 wyższe koszty produkcji pasz, suszenia i magazynowania – im bardziej energochłonne procesy, tym mocniejszy wzrost kosztów,
  • 🔺 droższe paliwo podnosi koszty transportu zbóż, mleka, żywca, warzyw i owoców.

W efekcie marże rolników maleją, zwłaszcza w gospodarstwach o wysokiej intensywności produkcji.

🚢 Fracht: koszty transportu mogą pójść w górę globalnie

Ropa to 50–60% kosztów eksploatacji statków. Gdy ropa drożeje, stawki frachtowe idą w górę natychmiast.

Co może się wydarzyć:

  • Frachty na masowce (zboża, nawozy): +5–15%.
  • Fracht kontenerowy: +3–10%.
  • Tankowce (ropa, paliwa): nawet +10–25%.

Dodatkowo konflikt w rejonie Morza Karaibskiego oznacza:

  • ryzyko militarne → wyższe stawki ubezpieczeniowe „war risk”,
  • możliwe omijanie wenezuelskich wód lub kontrole → wolniejsza rotacja statków,
  • przekierowanie flot → niedobory tonażu na innych trasach.

Wpływ na rolników:

  • 🔺 Droższy import soi, śruty, kukurydzy,
  • 🔺 Wyższe ceny nawozów i chemii rolniczej, bo część surowców chemicznych płynie masowcami,
  • 🔺 Rosnące koszty eksportu zbóż z Europy, co zmniejsza konkurencyjność producentów,
  • 🔺 Droższe opakowania, komponenty, dodatki paszowe – wszystko, co przypływa kontenerami.

Dla Polski oznaczać to może realny wzrost kosztów pasz białkowych, nawozów, komponentów i surowców, które w dużej mierze zależą od transportu morskiego.

🌍 Produkcja rolna Wenezueli – wpływ globalny marginalny

Wenezuela eksportuje pewne ilości kawy, kakao i owoców tropikalnych, ale jej znaczenie w globalnej podaży zbóż, soi czy oleistych jest znikome.

Dlatego:

  • na ceny pszenicy, kukurydzy czy soi konflikt nie wpłynie bezpośrednio,
  • ale pośrednio – przez ropę i fracht – już tak.

📌 Podsumowanie: rolnicy mogą odczuć to przez koszty, nie przez podaż

Potencjalny konflikt USA–Wenezuela może być energetycznym i transportowym wstrząsem, który:

  • zwiększy ceny paliw, nawozów i energii,
  • podniesie globalne koszty transportu morskiego,
  • podbije ceny importowanych surowców paszowych i nawozowych,
  • przełoży się na wzrost kosztów produkcji w rolnictwie.

Dla rolników oznaczać to będzie presję kosztową, szczególnie dotkliwą w produkcji zwierzęcej, warzywnictwie i gospodarstwach o wysokim zużyciu paliwa oraz nawozów.

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych podpisany przez Prezydenta. Okres przejściowy do 2033 r. i odszkodowania dla hodowców

0
Zakaz hodowli zwierząt futerkowych

2 grudnia 2025 r. Prezydent podpisał ustawę z dnia 7 listopada 2025 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt, która wprowadza w Polsce stopniowe wygaszenie komercyjnej hodowli zwierząt futerkowych (z wyjątkiem królika). Ustawa zacznie obowiązywać po 14 dniach od ogłoszenia, a fermy mają otrzymać ośmioletni okres przejściowy oraz możliwość uzyskania odszkodowania.

Najważniejszy cel ustawy

Nowe przepisy zakładają:

  • zakaz prowadzenia komercyjnego chowu i hodowli zwierząt futerkowych,
  • zakaz dotyczy w szczególności produkcji futer oraz pozyskiwania innych części zwierząt,
  • jedynym wyjątkiem pozostaje królik, którego hodowla nie jest objęta zakazem.

Sankcje

W przypadku naruszenia zakazu sąd będzie mógł orzec:

  • zakaz posiadania wszystkich zwierząt lub ich określonych kategorii,
  • na okres od 1 roku do 5 lat.

Okres przejściowy do 31 grudnia 2033 r.

Rolnicy i przedsiębiorcy prowadzący działalność futerkową w dniu wejścia w życie ustawy mogą ją kontynuować aż do 31 grudnia 2033 r., na dotychczasowych zasadach.

To 8 lat na wygaszenie ferm, co ma złagodzić skutki gospodarcze zmian i umożliwić przebranżowienie.

System odszkodowań – od 25% do 5% przychodu z lat 2020–2024

Hodowcom będzie przysługiwać roszczenie do Skarbu Państwa o odszkodowanie zależne od momentu zakończenia działalności.

Wysokość odszkodowania:

  • od 25% do 5% średniego rocznego przychodu z lat 2020–2024,
  • im szybciej hodowca zakończy działalność, tym wyższe odszkodowanie.

Procedura:

  • wnioski należy składać pisemnie do Prezesa ARiMR,
  • ustawa szczegółowo określa zasady rozpatrywania i terminy.

To pierwszy w Polsce model odszkodowań oparty na skali stopniowego wygaszania ferm.

Wsparcie dla pracowników likwidowanych ferm

Osoby zwalniane w związku z zakończeniem działalności otrzymają:

  • odprawę w wysokości 12-miesięcznego wynagrodzenia,
  • wyliczoną według zasad stosowanych dla ekwiwalentu urlopowego.

Koszt odpraw będzie refundowany przez ZUS rolnikowi lub przedsiębiorcy, który ją wypłacił.

Skutki dla rolników i rynku

Choć sektor futerkowy w ostatnich latach zmniejszał skalę działania, ustawa może mieć wpływ na:

  • gospodarstwa utrzymujące dotąd norki, lisy, szynszyle,
  • lokalne rynki pracy,
  • sektor paszowy i dostawczy,
  • rynek przetwarzania i eksportu futer.

Długi okres przejściowy ma umożliwić:

  • płynną likwidację infrastruktury,
  • rozłożone w czasie przebranżowienie,
  • ograniczenie nagłych strat ekonomicznych.

Wejście w życie

Ustawa zacznie obowiązywać po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Ceny zbóż w Polsce: znaczące różnice między cenami minimalnymi a średnimi. Polska daleko za średnią UE

0
Ceny pszenicy / zbóż w kraju

Ceny zbóż w Polsce według raportu MRiRW. W najnowszym raporcie rynkowym opublikowanym przez MRiRW widoczne są wyraźne wahania cen najważniejszych zbóż. To dane transakcyjne, czyli faktyczne ceny, po których zawierano umowy w tygodniu 17–23 listopada 2025 r. Najbardziej niepokoi duży rozjazd między ceną minimalną a średnią, szczególnie w przypadku pszenicy, żyta i jęczmienia. W wielu regionach kraju rolnicy otrzymują stawki o 100–150 zł/t niższe od średniego poziomu ogólnopolskiego.

Ceny zbóż w Polsce: ceny średnie skupu i ceny minimalne (MRiRW na 23.11.2025)

PSZENICA – Rozwarstwienie cen ogromne

Ceny transakcyjne w tygodniu kończącym się 23.11.2025:

  • Pszenica konsumpcyjna: 765 zł/t (średnia), min. 678 zł/t, max. 825 zł/t
  • Pszenica paszowa: 730 zł/t (średnia), min. 603 zł/t, max. 791 zł/t

Porównanie cen w makroregionach pokazuje, że najmniej skupy płacą na południu kraju, a różnice cen zbliżają się do 190 zł/t (pszenica paszowa).

oznacza różnicę nawet 150–180 zł/t względem stawek z południa kraju.

A jak wyglądamy na tle UE?

Z danych porównawczych wynika duży dystans między Polską a Europą Zachodnią:

  • Polska: 765 zł/t
  • Średnia UE: 861 zł/t
  • MATIF: 805 zł/t
  • Włochy: 946 zł/t
  • Portugalia: 958 zł/t
  • Grecja: 1143 zł/t

Polska należy do najtańszych rynków pszenicy w UE – co ułatwia eksport, ale znacząco obniża opłacalność produkcji krajowej.

ŻYTO – zboże z wyraźnym wzrostem tygodniowym

  • Żyto konsumpcyjne: 610 zł/t (średnia), min. 549 zł/t
  • Żyto paszowe: 606 zł/t (średnia), min. 565 zł/t

To jedno z niewielu zbóż, gdzie ceny zarówno minimalne, jak i średnie wzrosły w skali tygodnia.
Różnica między minimalną a średnią wynosi jednak 60–70 zł/t – co przy tak niskich cenach jest

JĘCZMIEŃ – presja podaży mocno widoczna

  • Jęczmień paszowy: 701 zł/t (średnia), min. 644 zł/t, max. 749 zł/t
  • Jęczmień browarniany: 830 zł/t (średnia), ale spadek -2,3%

Segment paszowy pozostaje pod znaczną presją podaży – minimalne stawki schodzą poniżej 650 zł/t, co często nie pokrywa kosztów produkcji.

KUKURYDZA – stabilizacja, ale różnice regionalne bardzo duże

Kukurydza mokra:

  • 434 zł/t (średnia), lekki wzrost tygodniowy

Kukurydza sucha:

  • 740 zł/t (średnia)
  • min. 642 zł/t, max. 756 zł/t

Stawki minimalne są wyraźnie niższe niż średnia, co wskazuje na silną presję w regionach o dużej podaży.

Na tle UE Polska wypada wyjątkowo nisko

Ceny kukurydzy UE:

  • Polska: 740 zł/t
  • Średnia UE: 885 zł/t
  • MATIF: 805 zł/t
  • Słowacja: 736 zł/t
  • Austria: 783 zł/t
  • Niemcy: 847 zł/t
  • Portugalia: 932 zł/t
  • Dania: 939 zł/t
  • Grecja: 1186 zł/t

Polska kukurydza jest jedną z najtańszych w całej UE.

PSZENŻYTO I OWIES

  • Pszenżyto: 677 zł/t (średnia), min. 605 zł/t
  • Owies paszowy: 579 zł/t (średnia), spadek -2,0% w tygodniu

Podsumowanie

Ceny transakcyjne raportowane przez skupy pokazują, że:

  1. Polska ma jedne z najniższych cen zbóż w UE (pszenica i kukurydza).
  2. Różnice między ceną średnią a minimalną w kraju są bardzo duże – często 80–150 zł/t.
  3. Żyto i jęczmień konsumpcyjny pokazały wyraźny wzrost tygodniowy.
  4. Zboża paszowe nadal pozostają pod silną presją podaży.

Obecne poziomy cen zbóż są najniższe od przynajmniej 2020 roku. Rynek jest mocno zdestabilizowany i wyjątkowo czuły na sygnały z giełd i eksportu.

Źródło: MRiRW

Wycofane substancje czynne w 2025 roku. Czarna lista rośnie

1

Unijne regulacje coraz mocniej ograniczają dostęp do środków ochrony roślin, a wycofane substancje czynne zmuszają rolników do zmiany dotychczasowych strategii ochrony upraw. W nadchodzącym czasie plantatorzy muszą przygotować się na kolejne cięcia, które jeszcze bardziej zawężą wybór skutecznych pestycydów w produkcji polowej.

Wycofane substancje czynne w 2025 roku – paleta się kurczy

W Polsce zarejestrowanych przez MRiRW jest 2887 środków ochrony roślin (ś.o.r.), które zawierają 270 substancji czynnych (s.cz). Rejestr s.cz. prowadzi Unia Europejska i zawiera ich tylko 450, natomiast na początku lat 90. XX wieku było ich aż 1200. Najwięcej s.cz. wykorzystywanych jest we Francji, bo aż 400, z kolei w Niemczech tylko 280. W Polsce w latach 2020–2025 ubyło aż 46 s.cz. (2020 r. – 9, 2021 r. – 8, 2022 r. – 9, 2023 r. – 3, 2024 r. – 13, 2025 r. – 4).

Lista wycofanych środków ochrony roślin 2025 [WYKAZ]

Wypadają w 2025 roku

W 2025 r. do 20 maja 2025 r. można było stosować 9 fungicydów, które zawierały dimetomorf, wykorzystywany do zwalczania zarazy ziemniaka, a także mepanipirym do ochrony truskawek przed szarą pleśnią. Również w 2025 r. mogą zostać wycofane przez UE kolejne s.cz. herbicydów: tritosulfuron i metrybuzyna, a w 2026 r. flufenacet. Do tej pory nie zostały opublikowane przez UE rozporządzenia wykonawcze o wycofaniu s.cz. flutolanil z podaniem końcowych terminów dotyczących handlu i zużycia zapasów (tab.1). 

Skomplikowana biurokracja

Proces odnawiania s.cz. podejmowany jest w UE w oparciu m.in. o Dyrektywę 91/414 UE oraz rozporządzenia wykonawcze nr 540/2011 i 844/2012. W procesach decyzyjnych dotyczących s.cz. wykorzystuje się opracowania, publikacje i raporty Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz inne raporty i oceny. Natomiast proces odnowienia s.cz. prowadzony jest w UE w ramach Stałego Komitetu ds. Roślin, Zwierząt i Żywności (PAFF).

Wycofywane substancje czynne w latach 2025–2026

wycofane substancje czynne

Herbicydy

UE od wielu lat wycofuje głównie herbicydy z grupy pochodnych sulfonylomocznika, których w Polsce jest 291 i zawierają aż 12 s.cz. (tab. 2). Do najważniejszych przyczyn wycofywania tej grupy chemicznej herbicydów należy przenikanie do wód gruntowych, co powoduje skażenie środowiska przyrodniczego. W najbliższych latach może zostać wycofanych 16 s.cz. herbicydów, które znajdują się na liście do zastąpienia, co w przypadku Polski może dotyczyć aż 334 herbicydów (tab. 3).

Substancje czynne i liczba herbicydów z grupy pochodnych sulfonylomocznika zarejestrowanych w Polsce

wycofane substancje czynne

Substancje czynne herbicydów przewidziane do zastąpienia

wycofane substancje czynne

Fungicydy

UE wycofuje głównie fungicydy z grupy triazoli, których w Polsce jest 452 i zawierają one 9 s.cz. (tab. 4). Główną przyczyną wycofywanie triazoli jest ich negatywny wpływ na układ hormonalny ssaków, w tym człowieka. W najbliższych latach może zostać usuniętych 11 s.cz., które w UE znajdują się na liście substancji do zastąpienia i które wchodzą w skład aż 359 fungicydów (tab. 4). Wycofanie aż tylu fungicydów nalistnych spowoduje, że wzrośnie porażenie upraw rolniczych przez patogeny. Wpłynie to również na zagrożenie przez mykotoksyny, które są pokłosiem braku skutecznego zwalczania głównie fuzarioz. Problem pogłębi się jeszcze bardziej, ponieważ od 1 lipca 2024 r. zostały zaostrzone unijne normy zawartości mykotoksyn w zbożach i kukurydzy.

Substancje czynne i liczba fungicydów nalistnych z grupy triazoli zarejestrowanych w Polsce

wycofane substancje czynne

Substancje czynne fungicydów nalistnych przewidzianych do zastąpienia

wycofane substancje czynne

Insektycydy

UE wycofuje ze stosowania głównie insektycydy z grupy karbaminianów, związków fosforoorganicznych, pyretroidów oraz neonikotynoidów. EFSA zaleca UE wycofanie wszystkich insektycydów z grupy pyretroidów, których jest jeszcze 109 i zawierają one 7 s.cz. (tab. 6). W najbliższym czasie może zostać wycofanych nawet 6 s.cz. insektycydów, które znajdują się na liście UE do zastąpienia, co spowoduje ubytek aż 48 preparatów – w tym m.in. ostatniej zaprawy nasiennej, zarejestrowanej do odstraszania ptactwa w zasiewach kukurydzy. Wielki problem może spowodować wycofanie s.cz. lambda-cyhalotryna, która znajduje się w 29 insektycydach (tab. 7). Wycofanie większości s.cz. insektycydów spowoduje wielkie problemy ze zwalczaniem prawie wszystkich szkodników roślin rolniczych, co potencjalnie wywoła skutki ekonomiczne, ponieważ w takiej sytuacji niechronione uprawy mogą zostać całkowicie zniszczone.

Substancje czynne i liczba insektycydów z grupy pyretroidów zarejestrowanych w Polsce

wycofane substancje czynne

Substancje czynne insektycydów przewidzianych do zastąpienia.

wycofane substancje czynne

Zaprawy nasienne

UE wycofała wszystkie s.cz. z grupy neonikotynoidów, które wchodziły w skład insektycydowych zapraw nasiennych stosowanych w buraku cukrowym, rzepaku ozimym, zbożach i ziemniaku. Wycofanie tej grupy wywołało wielkie problemy, co wymusiło wykonywanie dodatkowo (nawet kilkukrotnego) zabiegu opryskiwania całych powierzchni plantacji, co istotnie zwiększyło chemizację produkcji. W najbliższym czasie może zostać wycofanych 5 s.cz. fungicydów, które wchodzą w skład większości zapraw nasiennych (tab. 8). Główną przyczyną ewentualnego ich wycofania jest umieszczenie w wykazie substancji do zastąpienia – ale zależy to od końcowej oceny środowiskowej i toksykologicznej.

Substancje czynne fungicydów przewidzianych do zastąpienia wchodzących w skład zapraw nasiennych

wycofane substancje czynne

Czeka nas kolejna redukcja

Wycofanie przez UE wielu s.cz. spowoduje ograniczenia w liczbie ś.o.r., których liczba aktualnie w Polsce wynosi 2887. Po ewentualnym wycofaniu s.cz., znajdujących się na liście do zastąpienia, może pozostać 1974 ś.o.r. – czyli nastąpi redukcja aż o 813 preparatów. Fungicydowe zaprawy nasienne mogą zostać zredukowane ze 97 do tylko 20, co wywoła wielkie problemy z ochroną roślin w początkowym okresie wegetacji oraz spowoduje wzrost krotności zabiegów nalistnych – i ostatecznie wpłynie na zwiększenie chemizacji produkcji roślinnej. Również bardzo duża redukcja będzie dotyczyła fungicydów nalistnych, których aktualnie jest 974, a może zostać tylko 614. Podobna sytuacja dotyczy herbicydów, których obecnie jest 1228, a po wycofaniu s.cz. może zostać tylko 793 (tab. 9).

Liczba zarejestrowanych środków ochrony roślin w Polsce

wycofane substancje czynne

Problemów ciąg dalszy

Wycofywanie s.cz. powoduje duże problemy z racjonalnym i skutecznym zwalczaniem agrofagów. W Polsce ś.o.r., które zawierają s.cz. do zastąpienia, stanowią prawie 30% wszystkich sprzedawanych i stosowanych preparatów, i będzie to stanowiło wielki problem, gdy rzeczywiście zostaną wycofane przez UE. 

Największe problemy będą dotyczyły upraw małoobszarowych, gdyż w większości nie pozostaną żadne lub znikoma liczba ś.o.r. do ich ochrony, co może spowodować i wymusić pozaetykietowe zastosowania – co jest sprzeczne z prawem (ale rolnicy są często zmuszani do takich działań, gdy widzą straty, które powodują agrofagi). Im mniej s.cz. oraz grup chemicznych, tym większe problemy z narastaniem odporności agrofagów na stosowane ś.o.r., co generuje potrzebę powtarzania zabiegu ochronnego, czyli następuje większa chemizacja produkcji roślinnej, a także rosną koszty. 

UE zakłada wzrost stosowania metod biologicznych, które są jednak około 5-krotnie droższe od chemicznych ś.o.r., a w niektórych państwach członkowskich dofinansowywane nawet w wysokości 50%. Wymagają jednak większej wiedzy od użytkownika w zakresie optymalnych warunków pogodowych, sposobów aplikacji (często kosztownych, bo z powietrza) i terminów stosowania (na konkretne stadia rozwojowe szkodników). Na chwile obecną jest ich zdecydowanie zbyt mało – stanowią około 2% wszystkich ś.o.r., w tym jest tylko kilka bioinsektycydów. Jedną z przyczyn niskiego zastosowania metod biologicznych w polowej uprawie roślin jest niejednokrotnie niezadowalająca skuteczność działania na agrofagi, wynikająca najczęściej z niewłaściwych i często zmiennych warunków termiczno-wilgotnościowych panujących w Polsce.

Przykładowo – w kukurydzy jest tylko jeden mikroorganizm pożyteczny posiadający rejestrację MRiRW oraz kruszynek, który jako makroorganizm nie jest rejestrowany. Pozostając przy kukurydzy – aktualnie w Polsce i pozostałych krajach UE nie ma rejestracji ś.o.r., które można stosować do zwalczania ploniarki zbożówki. W 2021 r. takie s.cz. zostały wycofane, co spowodowało wzrost uszkodzeń roślin kukurydzy przez tego szkodnika. Od 20 lat na plantacjach kukurydzy występuje stonka kukurydziana, która wyrządza coraz większe szkody (szczególnie larwy uszkadzające korzenie). Po wycofaniu s.cz., które przewidywane są przez UE do zastąpienia nie będzie żadnego ś.o.r. do jej ograniczania, co potencjalnie wywoła wielkie straty gospodarcze. 

Oczywiście wszelkie działania niechemiczne (agrotechnika, odmiany, metody biologiczne) przyczyniają się do obniżenia poziomu chemizacji. Niemniej w dobie zmian klimatycznych oraz zmian technologii uprawy i związanej z nimi rosnącej presji ze strony agrofagów większość upraw nie może się obyć bez ochrony chemicznej. Brak dostatecznej ochrony skutkuje mniejszym plonem, co ostatecznie odczuje konsument, płacąc coraz więcej za żywność.

Drobny inwentarz – biznes czy hobby?

0


Do Opola przyjechali hodowcy drobnego inwentarza z Opolszczyzny i ościennych województw. Przywieźli z sobą 450 gołębi rasowych, ponad 160 królików i 60 sztuk drobiu. Tak prezentowała się tegoroczna 16. Opolska Jesienna Wystawa Gołębi Rasowych, Drobiu i Królików, zorganizowana przez Opolskie Towarzystwo Hodowców Drobnego Inwentarza.

Witold Wojciechowski, hodowca królików z Małujowic:

– Weszliśmy na wyższy poziom. To co prezentujemy w drobnym inwentarzu, czyli w gołębiach, drobiu, ale również i w królikach, jesteśmy na wysokim europejskim poziomie. Nie mamy czego się wstydzić.

Dla wielu hodowców drobny inwentarz to już tylko hobby

Waldemar Frydrych, hodowca królików z Chudoby

– Biznes to żaden, to tylko jest hobby. Tak to już jest od małego, to u mnie w rodzinie było króliki, 15 lat jestem w związku tutaj.

Wojciech Rozchłachowski, hodowca gołębi z Namysłowa:

– Zajmuję się hodowlą garłacza angielskiego. Jest to moje hobby od siódmego roku życia. Te ptaki są ze mną od młodych lat. Jest to jednak ciężka rasa do hodowli z tego względu, że te gołębie potrzebują mam. Nie chowają się same. Rzadko która para przystępuje do udanych lęgów. Zajmuje to dużo czasu, a biznesu z tego nigdy nie było, bo gołąb ma swoją cenę.

Dla wielu to życiowa pasja

Krzysztof Laxy, wiceprezes OTH

Drobnego Inwentarza, hodowca z Opola:

– Dla nas to jest hobby. My na naszych zwierzętach nie zarabiamy, my wymieniamy się pomiędzy hodowcami.

Edward Partyczny, hodowca drobnego inwentarza:

– Mam w domu różne zwierzęta, ptaki, takie jak pawie. Lubimy przy tym chodzić z żoną. To jest bardziej hobby niż biznes.

Dla niektórych to też biznes

Tymczasem Sławomir Wojtków ze wsi, który ma dużą hodowlę kur ozdobnych i jest producentem jaj lęgowych, uważa, że to dobry biznes, a nie tylko pasja.

Sławomir Wojtków, hodowca królików z Markotowa Małego:

– Jest to hodowla drobiu ozdobnego, przede wszystkim kur ozdobnych, różnych ras, niespotykanych nawet w Polsce, bo mamy sprowadzane ptaki. Przy takiej ilości, przy takich niespotykanych rasach może to być i jest też biznesem.

Starzy hodowcy się wykruszają

To może wyjątek i dobry przykład. Jednak zdaniem działaczy Opolskiego Towarzystwa Hodowców Drobnego Inwentarza, hodowców ubywa.

Witold Wojciechowski, hodowca królików z Małujowic:

– Jest tak jakby już w tej chwili stała ilość osób, które hoduje. Jest dużo mniej niż w poprzednich latach.

Piotr Wełk, prezes OTH Drobnego Inwentarza:

– Wystawę robimy do oceny gołębi i królików, żeby było wiadomo, co mamy dalej hodować.

Młodych hodowców przybywa

Rzeczywiście to zanikający biznes i hobby, które niestety sporo kosztuje. Utrzymują swoje stada dzięki wymianie handlowej z kolegami i pasjonatami Drobnego Inwentarza. Ale jak się okazuje, mimo wszystko są następcy i to młodzi.

I to na nich spadł deszcz nagród w czasie podsumowania wystawy. A to dowód, że na razie hobbystów hodowców drobnego inwentarza w regionie nie zabraknie.


dr Mariusz Drożdż

Podwójny zysk dla rolników: kombajny CLAAS w promocji „Przedsmak 2026”

0
Podwójny zysk dla rolników: kombajny CLAAS w promocji „Przedsmak 2026”

Od 20 listopada ruszył długo oczekiwany nabór wniosków w ramach Krajowego Planu Strategicznego WPR 2023–2027, obejmujący maszyny do zbioru, w tym kombajny zbożowe. To jeden z najbardziej atrakcyjnych naborów ostatnich lat, ponieważ zakup można połączyć z ofertą CLAAS Przedsmak 2026, która umożliwia skonfigurowanie kombajnu w wyjątkowo korzystnych warunkach finansowych. Dla wielu gospodarstw to szansa na podwójną korzyść: uzyskanie dotacji do 300 tys. zł oraz zakup maszyny z bogatym wyposażeniem w promocyjnej cenie.

Przedsmak 2026 – możliwość zakupu kombajnu CLAAS szytego na miarę potrzeb gospodarstwa

Podwójny zysk dla rolników: kombajny CLAAS w promocji „Przedsmak 2026”

Promocja „Przedsmak” od lat cieszy się zainteresowaniem rolników, ponieważ daje dostęp do wiodących kombajnów CLAAS – LEXION, TRION oraz nowej serii EVION – na warunkach finansowych niedostępnych w standardowej sprzedaży.

To nie tylko atrakcyjne rabaty. Rolnicy mają możliwość skonfigurowania maszyny pod swoje potrzeby, włącznie z rozszerzonym wyposażeniem technologicznym, które zwiększa wydajność zbioru i komfort pracy. Oferta obejmuje również finansowanie 0% oraz dedykowane zniżki, co czyni zakup kombajnu bardziej przystępnym.

W promocji dostępne są wszystkie kluczowe serie kombajnów CLAAS, przeznaczone zarówno dla największych gospodarstw, jak i rodzinnych farm poszukujących efektywnej maszyny na lata.

CLAAS LEXION – kombajny o najwyższej wydajności zbioru

Seria LEXION 8000/7000 oraz LEXION 6000/5000 to flagowe modele CLAAS stworzone z myślą o intensywnych zbiorach, gdzie liczy się maksimum wydajności i niezawodności.

Modele LEXION 8000/7000 wyposażone są w system omłotu APS SYNFLOW HYBRID, silniki o mocy od 408 do 790 KM, zbiorniki ziarna mieszczące nawet 18 tys. litrów oraz bęben młócący o szerokości 1420–1700 mm. Za separację odpowiada system ROTO PLUS, który pozwala utrzymać wysoką przepustowość nawet w trudnych warunkach polowych.

Z kolei seria LEXION 6000/5000 łączy moc od 313 do 507 KM z 5 lub 6 wytrząsaczami, zapewniając czysty omłot i wysoką jakość słomy. Kombajny tej serii mają zbiorniki ziarna od 9 do 13,5 tys. litrów i bęben o szerokości 1420–1700 mm.

LEXION to seria, która wyznacza standardy dla przemysłu kombajnów – zarówno pod względem przepustowości, jak i precyzyjnego dopasowania do warunków plonu.

Podwójny zysk dla rolników: kombajny CLAAS w promocji „Przedsmak 2026”

CLAAS TRION – elastyczność i moc dla średnich i dużych gospodarstw

Seria TRION 700 oferuje moc 367–507 KM, zbiorniki ziarna mieszczące 10,5–13,5 tys. litrów i system separacji ROTO PLUS. Dzięki temu modele TRION sprawdzają się wszędzie tam, gdzie liczy się balans pomiędzy wydajnością a ekonomią pracy.

Wersje TRION 600/500 wyposażono w silniki o mocy 258–408 KM oraz 5 lub 6 wytrząsaczy, a także zbiorniki ziarna od 8 do 12 tys. litrów. To kombajny projektowane dla gospodarstw szukających maszyny zdolnej do pracy w zmieniających się warunkach, z wysoką stabilnością omłotu i świetnym stosunkiem ceny do możliwości.

Podwójny zysk dla rolników: kombajny CLAAS w promocji „Przedsmak 2026”

CLAAS EVION 400 – kombajn skrojony pod gospodarstwa rodzinne

Nowa seria EVION 400 wyróżnia się mocą 205–258 KM, zbiornikami 5,6–8 tys. litrów oraz 5 wytrząsaczami. To kompaktowa, ekonomiczna i niezwykle ergonomiczna maszyna, która zapewnia płynny i czysty omłot. Dla wielu gospodarstw rodzinnych EVION będzie pierwszym krokiem do profesjonalizacji zbioru zboża w oparciu o technologię CLAAS.

Podwójny zysk dla rolników: kombajny CLAAS w promocji „Przedsmak 2026”

Zasady naboru i warunki uzyskania dotacji WPR 2023–2027

Trwający nabór obejmuje interwencję I.10.1.1 „Inwestycje w gospodarstwach rolnych zwiększające konkurencyjność”. W ramach wsparcia możliwy jest zakup kombajnów zbożowych – w tym wszystkich modeli CLAAS objętych promocją „Przedsmak”.

Maksymalna wysokość dofinansowania wynosi 300 tys. zł, a wniosek może złożyć również grupa kilku rolników. Refundacja kosztów kwalifikowalnych to:

45% dla standardowych gospodarstw,
65% dla młodych rolników.

Wsparcie dotyczy gospodarstw o powierzchni nie większej niż 300 ha, a ich wielkość ekonomiczna musi mieścić się w przedziale 25–250 tys. euro.

Punktacja wniosków opiera się m.in. na kryteriach dotyczących jakości produkcji, innowacyjności, rozwiązań cyfrowych oraz współpracy grupowej. Szczególnie premiowane są inwestycje zintegrowane z systemami cyfrowymi, takimi jak CLAAS Connect.

CLAAS Connect – cyfrowa przewaga i mocny punkt w ocenie wniosku

Kombajny dostępne w promocji „Przedsmak 2026” w pełni współpracują z systemem CLAAS Connect – narzędziem, które pozwala rolnikom wejść na poziom rolnictwa 4.0.

To cyfrowy asystent, który oferuje:

– monitorowanie pracy maszyny w czasie rzeczywistym,
– dostęp do danych o wydajności, spalaniu i serwisie,
– zdalną diagnostykę oraz REMOTE SERVICE,
– możliwość dokumentowania pracy na polach,
– zarządzanie pracownikami i zleceniami,
– automatyczną optymalizację parametrów pracy dzięki CEMOS AUTOMATIC.

W praktyce system ten skraca czas pracy operatora, zmniejsza zużycie paliwa, ułatwia podejmowanie decyzji i podnosi wydajność kombajnu nawet o kilkanaście procent. To także element, który znacząco zwiększa szanse na uzyskanie dotacji.

Jak połączyć dotację i promocję „Przedsmak”?

Rolnicy mogą równocześnie skorzystać z obu form wsparcia:

– wybrać odpowiedni model kombajnu CLAAS w ramach „Przedsmaku”,
– złożyć wniosek o dotację i zwiększyć opłacalność inwestycji,
– dodatkowo dopasować finansowanie do możliwości gospodarstwa.

Lokalni dealerzy CLAAS pomagają w procesie konfiguracji maszyny oraz przygotowaniu dokumentów do dotacji. Nabór potrwa tylko miesiąc, natomiast promocja „Przedsmak” dostępna jest dłużej – warto jednak działać szybko, bo zainteresowanie jest bardzo duże.

Średnia wielkość gospodarstw rolnych: Ukraina i Polska

0
Wielkość gospodarstw rolnych

Średnia wielkość gospodarstw rolnych na Ukrainie wzrosła z 479 ha w 2010 roku do 649 ha w 2024 roku – wynika z badania „Struktura gospodarstw rolnych na Ukrainie”. Oznacza to wzrost o 35% na przestrzeni 14 lat. Choć często mówi się o ukraińskich agroholdingach, realna struktura rolnictwa jest dualistyczna. Agroholdingi kontrolują 52% użytków rolnych, odpowiadając za 54% produkcji, przy czym zatrudniają zaledwie 18% pracowników sektora. Druga połowa gruntów należy do gospodarstw indywidualnych i farmerskich, które przynoszą 46% produkcji i zatrudniają 82% osób w rolnictwie.

Ciekawostki o produkcji rolnej Ukrainy:

  • Areał gruntów ornych: ok. 33 mln ha, w tym przynajmniej 60% to czarnoziemy.
  • Produkcja zbóż zajmuje ponad połowę użytków rolnych; kukurydza uprawiana jest na 5 mln ha, pszenica na 7 mln ha, jęczmień na 2,6 mln ha (dane zależą od roku).
  • Sektor indywidualny dominuje w produkcji ziemniaków, warzyw i owoców, sektor korporacyjny – w zbożach, oleistych i burakach cukrowych.
  • Podstawowa agrotechnika daje wysokie plony przy niskim nakładzie kosztów w porównaniu do Polski: zaczynają się od: zboża ok. 4 t/ha, rzepak 2,5 t/ha, słonecznik i soja po ok. 2,6 t/ha (dane zależą od roku).

Prof. Borodina podkreśla, że odbudowa ukraińskiego rolnictwa po wojnie wymaga wprowadzenia rozwiązań unijnych, wspierających rozwój gospodarstw rodzinnych i równoprawne warunki dla wszystkich producentów rolnych.


Polska – średnie gospodarstwo i struktura

W Polsce średnia wielkość gospodarstwa rolniczego wzrosła z ok. 10,2 ha w 2010 roku do 11,6 ha w 2024 roku (+14% od 2010 roku). W porównaniu do Ukrainy i Francji (średnia 69 ha w 2020 r.), polskie gospodarstwa pozostają stosunkowo małe.

Charakterystyka polskiego rolnictwa:

  • Dominują gospodarstwa rodzinne, zajmujące większość powierzchni użytków rolnych.
  • Najczęściej uprawiane są zboża (pszenica, kukurydza, jęczmień), rzepak, ziemniaki i warzywa.
  • Produkcja jest bardziej nakładowa niż na Ukrainie – wyższe koszty nawozów, materiału siewnego i ochrony roślin.
  • Rolnictwo odpowiada za ok. 2,6% PKB i 7,6% zatrudnienia.

Porównanie z Ukrainą:

Kraj / wskaźnikŚrednia wielkość gospodarstwaDominujący typ gospodarstwaZatrudnienie w sektorzeUdział w PKB
Ukraina 2024649 haAgroholdingi i gospodarstwa indywidualne15% w sektorze rolno-spożywczym13,7%
Polska 202411,6 haGospodarstwa rodzinne7,6%2,6%
Francja 202069 haŚrednie i duże gospodarstwaok. 2–3% w sektorzeok. 3–4%

Różnice pokazują, że struktura rolnictwa w Polsce jest nadal skoncentrowana na małych gospodarstwach rodzinnych, podczas gdy Ukraina rozwija się w kierunku dualizmu: duże agroholdingi i silny sektor indywidualny.

Podsumowanie

  • Ukraina: wysoki potencjał rolniczy dzięki czarnoziemom, duże agroholdingi, ale silny sektor indywidualny zatrudniający większość pracowników.
  • Polska: rolnictwo mniejsze, ale stabilne, z rosnącą średnią powierzchnią gospodarstw i dominacją sektora rodzinnego.

Ceny gruntów rolnych w Polsce 2025 – dane GUS

0
Cena ziemi

Ceny gruntów rolnych w Polsce według GUS. Średnia cena hektara gruntów rolnych w Polsce w I półroczu 2025 wyniosła 69 752 zł/ha, co oznacza spadek o 1,9% w porównaniu z IV kwartałem 2024 (71 151 zł/ha) — wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Dla gruntów najlepszej klasy (I–IIIa) średnia cena osiągała około 83 011 zł/ha.

Średnia wielkość gospodarstwa w Polsce w 2025 roku wynosi 11,75 ha, co oznacza, że przeciętne gospodarstwo warte jest średnio ok. 820 000 zł przy obecnej średniej cenie hektara.

Znaczenie ceny gruntów dla rolników

Ceny gruntów rolnych wpływają nie tylko na wartość ziemi, ale także na zdolność kredytową gospodarstw. Banki traktują grunty jako główne zabezpieczenie kredytów inwestycyjnych i obrotowych. Wyższa wartość hektara pozwala zwiększyć dostępne finansowanie, ułatwia inwestycje w rozwój gospodarstwa i planowanie środków produkcji.

Postulat KRIR i stanowisko MRiRW

Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) zwróciła się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) z wnioskiem, aby przy ustalaniu wysokości kredytu preferencyjnego (linia Z) uwzględniać realną wartość rynkową gruntów, obok średnich cen publikowanych przez GUS. Rolnicy postulowali również, by banki mogły podwyższać cenę umowną maksymalnie o 30%, w zależności od lokalizacji.

Ministerstwo jednak odrzuciło propozycję zmian, argumentując, że średnie ceny GUS są wystarczającą i obiektywną podstawą wyceny oraz gwarantują jednolite traktowanie kredytobiorców i kontrolę wydatkowania środków publicznych. MRiRW wskazało też ryzyko związane z dopuszczeniem do podbijania cen przez banki, które mogłoby prowadzić do nierówności oraz dalszego wzrostu cen gruntów.

W praktyce oznacza to, że kredyty preferencyjne na zakup ziemi nadal będą rozliczane według średnich cen gruntów publikowanych przez GUS, a różnice między rzeczywistą ceną rynkową a średnią w województwie musi pokryć rolnik z własnych środków.

Podsumowanie

  • Średnia cena gruntów rolnych: 69 752 zł/ha (I półrocze 2025), spadek o 1,9% względem IV kwartału 2024.
  • Średnia wielkość gospodarstwa: 11,75 ha → przeciętna wartość gospodarstwa ok. 820 000 zł.
  • Cena ziemi wpływa na zdolność kredytową i inwestycje rolników.
  • KRIR postulowała uwzględnianie realnych cen rynkowych w kredytach preferencyjnych, ale MRiRW odrzuciło zmiany.

Śledzenie danych GUS i bieżących decyzji MRiRW pozwala rolnikom świadomie planować inwestycje, zakup ziemi i finansowanie gospodarstw.

Źródło: GUS