Zaraza ziemniaczana to jedna z najgroźniejszych chorób pomidorów. Potrafi w ciągu kilku dni zniszczyć zarówno liście, jak i owoce, dlatego warto wiedzieć, kiedy pojawia się najczęściej oraz jakie warunki sprzyjają jej rozwojowi. Im szybciej zostaną zauważone pierwsze symptomy, tym większa szansa na ograniczenie strat i uratowanie plonów.
Kiedy najczęściej pojawia się zaraza na pomidorach?
Największe ryzyko występuje od końca czerwca do września. W praktyce wszystko zależy od pogody. Choroba rozwija się szczególnie szybko podczas ciepłych dni i wilgotnych nocy, gdy na liściach długo utrzymuje się rosa lub woda po opadach.
Jeżeli lato jest deszczowe, pierwsze objawy mogą pojawić się już pod koniec czerwca. W cieplejszych i bardziej suchych sezonach zaraza często daje o sobie znać dopiero w lipcu lub sierpniu.
Najbardziej narażone są pomidory uprawiane w gruncie, ponieważ są bezpośrednio wystawione na działanie deszczu i dużych wahań wilgotności powietrza.
Jakie warunki sprzyjają rozwojowi choroby?
Zaraza rozwija się błyskawicznie, gdy jednocześnie występuje wysoka wilgotność oraz umiarkowana temperatura. Szczególnie niebezpieczne są okresy, kiedy przez kilka dni utrzymują się opady lub gęste mgły.
Ryzyko wzrasta również wtedy, gdy:
- rośliny są posadzone zbyt gęsto,
- liście długo pozostają mokre po podlewaniu,
- pomidory rosną w pobliżu ziemniaków,
- tunel lub szklarnia są słabo wietrzone.
Patogen bardzo łatwo przenosi się wraz z kroplami wody oraz podmuchami wiatru, dlatego choroba może szybko objąć całą uprawę.
Pierwsze objawy zarazy na pomidorach
Na początku na liściach pojawiają się nieregularne, brunatne plamy, które szybko się powiększają. Przy wysokiej wilgotności od spodu liści można zauważyć delikatny, biały nalot.
Z czasem liście zaczynają zasychać i zwijać się, a choroba przechodzi na łodygi oraz owoce. Na pomidorach tworzą się twarde, brunatne przebarwienia, które stopniowo obejmują coraz większą powierzchnię. Owoce przestają dojrzewać i często gniją jeszcze na krzaku.
Czy można przewidzieć pojawienie się zarazy?
Choć nie da się wskazać dokładnego dnia wystąpienia choroby, można obserwować warunki pogodowe. Jeżeli przez kilka dni utrzymuje się temperatura od około 15 do 25 stopni Celsjusza, a jednocześnie często pada deszcz lub występuje wysoka wilgotność powietrza, zagrożenie znacząco wzrasta.
W takich okresach warto codziennie oglądać dolne liście, ponieważ właśnie tam najczęściej pojawiają się pierwsze oznaki infekcji.
Jak zmniejszyć ryzyko wystąpienia zarazy?
Profilaktyka jest znacznie skuteczniejsza niż walka z rozwiniętą chorobą. Pomidory najlepiej sadzić w odpowiednich odstępach, aby zapewnić swobodny przepływ powietrza. Podlewanie powinno odbywać się bez moczenia liści, najlepiej rano, dzięki czemu rośliny zdążą wyschnąć przed wieczorem.
Dobrym rozwiązaniem jest również regularne usuwanie dolnych liści, które dotykają ziemi, oraz natychmiastowe wycinanie fragmentów z pierwszymi objawami choroby. W tunelach foliowych ogromne znaczenie ma codzienne wietrzenie, które ogranicza nadmierną wilgotność.
Warto pamiętać, że zaraza ziemniaczana rozwija się wyjątkowo dynamicznie. Nawet niewielkie plamy pozostawione bez reakcji mogą w krótkim czasie doprowadzić do porażenia całych roślin i zniszczenia większości dojrzewających owoców.








