Ujęto sprawcę makabrycznego czynu, którego efektem było przywiązanie martwego żurawia do palików na polach uprawnych w Stanisławowie (woj. mazowieckie).

Sprawcą okazał się 60-letni mężczyzna, który został już zatrzymany przez policję. Z jego wersji wynika, że znalazł martwego ptaka i wykorzystał go do wypłoszenia innego ptactwa przed niszczeniem jego pola. Martwy żuraw został zabezpieczony przez policję i trafi na sekcję zwłok.

Specjalnie dla nas oceny sytuacji dokonał Henryk Mąka, Zastępca Kierownika Stacji Badawczej Polskiego Związku Łowieckiego w Czempiniu:

– Jest to czyn wysoce kontrowersyjny, naganny moralnie i zagrożony poważnymi sankcjami karnymi. Szczególnie gdyby się okazało, że zwierzę jednak było żywe. Trudno też orzekać o skuteczności tego rodzaju makabrycznych metod „odstraszania” innych ptaków. Nie słyszałem by ktoś to badał. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak proste przeniesienie ludzkich reakcji na widok zwłok. Przywodzi to na myśl średniowieczne metody zniechęcania ludzi do jakichś czynów poprzez eksponowanie martwych ciał. Krótko mówiąc: rzecz wysoce kontrowersyjna. Niedopuszczalna.

Wiadomo już, że podejrzanemu mężczyźnie zostaną postawione zarzuty za przestępstwo znęcania się nad zwierzętami na mocy ustawy o ochronie zwierząt, bądź na mocy ustawy o ochronie przyrody, ponieważ żuraw jest gatunkiem prawnie chronionym.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródła: KPP w Mińsku Mazowieckim, SB PZŁ w Czempiniu
Foto: Komitet Ochrony Orłów