Mazur 50. Polski ciągnik gąsienicowy, który wyprzedzał swoje czasy i zniknął z produkcji

Advertisement
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

W historii polskiej mechanizacji rolnictwa nie brakowało maszyn, które mimo ciekawych rozwiązań nie odniosły rynkowego sukcesu. Do tego grona należy Mazur D-50, nazywany również po prostu Mazurem 50. Był to ciągnik gąsienicowy zaprojektowany z myślą o najtrudniejszych zadaniach. Sprawdzał się podczas ciężkiej orki, prac melioracyjnych, robót drogowych oraz w leśnictwie. Chociaż dziś pozostaje mało znany, przez kilka lat był jedną z najbardziej wszechstronnych polskich konstrukcji tego typu.

Dlaczego Mazur 50 wyróżniał się na tle innych ciągników?

W latach sześćdziesiątych większość gospodarstw korzystała z klasycznych ciągników kołowych. Mazur D-50 reprezentował zupełnie inne podejście. Zastosowanie gąsienic sprawiało, że nacisk na podłoże był znacznie mniejszy, dzięki czemu maszyna mogła pracować tam, gdzie koła szybko traciły przyczepność.

Takie rozwiązanie było szczególnie przydatne na ciężkich glebach, terenach podmokłych oraz podczas prac wymagających dużej siły uciągu. Z tego powodu ciągnik trafiał nie tylko do rolnictwa, lecz także do przedsiębiorstw zajmujących się melioracją, budową dróg czy gospodarką leśną.

Polski silnik zamiast zagranicznych rozwiązań

Największą zmianą względem wcześniejszych modeli było zastosowanie krajowej jednostki napędowej. Mazur D-50 otrzymał trzycylindrowy silnik wysokoprężny S323C, produkowany w Andrychowie. Rozwijał 50 KM, co w chwili premiery stanowiło zauważalny krok naprzód w porównaniu z wcześniejszymi odmianami ciągnika.

Zmianie uległ również sposób uruchamiania maszyny. Zrezygnowano z niewielkiego silnika rozruchowego stosowanego wcześniej, zastępując go elektrycznym rozrusznikiem z instalacją 24 V. Dzięki temu przygotowanie ciągnika do pracy było prostsze i szybsze.

Jedna konstrukcja, wiele zastosowań

Projektanci od początku zakładali, że Mazur D-50 nie będzie maszyną przeznaczoną wyłącznie do prac polowych. Powstało kilka wersji dostosowanych do różnych zadań.

Rolnicza odmiana współpracowała z ciężkimi narzędziami uprawowymi i dobrze radziła sobie podczas głębokiej orki. Wersja leśna była wykorzystywana przy zrywce drewna, natomiast budowlana często pracowała jako baza dla spycharek. Produkowano również odmiany przeznaczone do robót melioracyjnych.

Na bazie tego podwozia konstruowano także inne maszyny, między innymi ładowarki i sprzęt wykorzystywany przez przedsiębiorstwa drogowe.

Skąd wzięła się rodzina ciągników Mazur?

Historia modelu D-50 rozpoczęła się znacznie wcześniej. Po wojnie Polska korzystała z radzieckich ciągników KD-35, a następnie rozpoczęto produkcję własnej wersji tej konstrukcji.

Pierwszym etapem był Mazur D-35, później pojawił się D-40, a kolejnym krokiem rozwoju został właśnie D-50. Każda modernizacja przynosiła większą moc oraz kolejne udoskonalenia, dzięki którym maszyny mogły wykonywać coraz cięższe zadania.

Dlaczego Mazur 50 nie zdobył dużej popularności?

Mimo wielu zalet ciągnik miał również ograniczenia. Gąsienice zapewniały świetną przyczepność, ale jednocześnie utrudniały przemieszczanie się pomiędzy odległymi polami. Prędkość maksymalna wynosząca około 11 km/h sprawiała, że transport zajmował sporo czasu.

Dodatkowo w drugiej połowie lat sześćdziesiątych do Polski zaczęły trafiać radzieckie ciągniki DT-75, które dysponowały większym potencjałem i stopniowo przejmowały zadania wykonywane wcześniej przez Mazury.

Powstał następca, który nigdy nie trafił do seryjnej produkcji

Niewiele osób wie, że polscy konstruktorzy pracowali nad całkowicie nowym ciągnikiem gąsienicowym oznaczonym jako G-75. Projekt miał zastąpić Mazura D-50 i według przeprowadzanych prób osiągał bardzo dobre wyniki podczas pracy na ciężkich glebach.

Ostatecznie zrezygnowano jednak z uruchomienia produkcji. Decyzje gospodarcze zakładały dalszy import radzieckich maszyn, a krajowe zapotrzebowanie na ciągniki gąsienicowe uznano za zbyt małe, aby inwestować w nową linię produkcyjną.

Mazur D-50 pozostaje ważnym elementem historii polskiej techniki

Choć produkcja zakończyła się około 1970 roku, zachowane egzemplarze są dziś cennymi zabytkami. Można je oglądać podczas zlotów zabytkowych maszyn rolniczych oraz w muzeach techniki. Dla wielu pasjonatów Mazur D-50 jest dowodem na to, że w Polsce powstawały konstrukcje, które mogły z powodzeniem wykonywać najcięższe prace w rolnictwie i poza nim.

spot_imgspot_img
Agro Profil
Agro Profil
Magazyn rolniczy Agro Profil tworzony jest przez redaktorów rolników. Praktyczne podejście do problemów jest dla nas najważniejsze. Agro Wydawnictwo powstało w styczniu 2016 roku i od tego czasu regularnie przekazuje polskim rolnikom wiedzę ułatwiającą prowadzenie nowoczesnego gospodarstwa. Każdego roku Magazyn Agro Profil uczestniczy w wielu wydarzeniach branżowych - między innymi Agro Show, Agro Tech Kielce, Polagra Premiery, Agro-Park, Targi Książki i wielu innych. Wydawnictwo współpracuje z wieloma pracownikami naukowymi takich placówek jak np. Instytut Ochrony Roślin, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu czy też Politechniki Bydgoskiej.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników