Od pola do sklepu rosną zatory płatnicze. Długi branży rolno-spożywczej blisko 800 mln zł!

Advertisement
KOSA STIHL
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

Długi branży rolno-spożywczej: Narastające koszty energii wywołane zawirowaniami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie, globalna presja cenowa związana z gigantycznymi zapasami zbóż na świecie oraz trudne warunki agrometeorologiczne – polski sektor agro mierzy się z potężnym testem płynności finansowej. Najnowszy czerwcowy raport Krajowego Rejestru Długów (KRD) nie pozostawia złudzeń: zadłużenie firm z branży rolno-spożywczej wzrosło w ciągu roku o 5% i sięgnęło już 796,4 mln zł. Sytuację drastycznie pogłębia zjawisko fali zatorów płatniczych, czyli tzw. efekt kuli śniegowej.

Przeczytaj również:

Efekt kuli śniegowej uderza w 13,5 tysiąca podmiotów

W bazie danych KRD figuruje obecnie 13,5 tysiąca dłużników powiązanych z szeroko pojętym sektorem rolno-spożywczym. Brak płynności finansowej przenosi się z jednego podmiotu na drugi niczym domino, a średnie zadłużenie przypadające na jedną firmę lub gospodarstwo wynosi 59,1 tys. zł.

Jak zaznacza Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG, sytuacja w tej branży to podręcznikowy przykład mechanizmu zatorów płatniczych. Rolnik, producent żywności, hurtownik, transport, handel oraz gastronomia stanowią system naczyń połączonych. Gdy jedno ogniwo przestaje otrzymywać zapłatę za dostarczony towar lub usługi, samo po krótkim czasie traci zdolność do terminowego regulowania własnych faktur. Zjawisko to najmocniej uderza w producentów na początku tego łańcucha, którzy na pieniądze czekają najdłużej.

Co istotne, sektor rolno-spożywczy to nie tylko dłużnicy – to także wierzyciele. Branża czeka obecnie na zwrot 247,2 mln zł od swoich kontrahentów z innych sektorów gospodarki, co stanowi wzrost o 15% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.

Tryb przetrwania w gospodarstwach i niechlubne rekordy

Z analizy KRD wynika, że choć liczba samych gospodarstw rolnych w rejestrach dłużników bywa maskowana przez okresowe zawieszanie działalności lub unikanie oficjalnych windykacji, to kondycja finansowa producentów rolnych jest alarmująca. Średni czas zalegania z płatnościami u statystycznego rolnika-dłużnika wynosi już ponad 700 dni, co oznacza blisko dwa lata opóźnień w regulowaniu podstawowych zobowiązań.

Pod względem geograficznym największa skala zadłużenia koncentruje się w województwach mazowieckim oraz wielkopolskim. To właśnie na Mazowszu padł niechlubny rekord tego raportu – zadłużenie jednego z tamtejszych rolników indywidualnych osiągnęło astronomiczną kwotę 5,6 mln zł. Z kolei w województwach takich jak świętokrzyskie czy opolskie średni czas oczekiwania na zapłatę od rolnika bije rekordy, przekraczając w skrajnych przypadkach barierę 1000 dni.

Co nakręca kryzys płatniczy w 2026 roku?

Na tak drastyczne pogorszenie płynności finansowej polskiej wsi składa się kilka nakładających się czynników makroekonomicznych:

  1. Eksplozja kosztów produkcji i energii: Napięcia militarne oraz trwający konflikt z Iranem przełożyły się na destabilizację rynku paliwowego. Wyższe hurtowe ceny oleju napędowego drastycznie podniosły koszty transportu, prac polowych oraz energii niezbędnej do utrzymania ciągłości produkcji w przetwórstwie.
  2. Presja cenowa w skupach (globalny nawis zbóż): Mimo drastycznego wzrostu kosztów prowadzenia działalności, ceny płodów rolnych w skupach spadły w ujęciu rocznym średnio o 11%. Globalne rynki zbóż i oleistych pozostają pod silną presją gigantycznych zapasów i wysokiej podaży zewnętrznej, co uniemożliwia krajowym producentom dyktowanie stawek pokrywających realne nakłady.
  3. Anomalie pogodowe: Trudny sezon zimowy wymusił na wielu plantatorach konieczność dokonania kosztownych, ponownych przesiewów ozimin, co ostatecznie wydrenowało resztki poduszek finansowych w wielu gospodarstwach.

Brak inwestycji wyhamuje konkurencyjność

Najgroźniejszym długofalowym skutkiem narastających zatorów płatniczych jest nagłe wyhamowanie procesów inwestycyjnych. Rolnicy, czekając miesiącami na należne im środki, zmuszeni są przejść w tzw. tryb czystego przetrwania. Masowo odwoływane lub odkładane na bliżej nieokreśloną przyszłość są zakupy nowoczesnych maszyn, inwestycje w infrastrukturę magazynową czy nowoczesne, precyzyjne technologie nawożenia.

Eksperci ostrzegają, że nadchodzące wielkimi krokami żniwa oraz jesienny okres rozliczeń kontraktowych będą momentem weryfikacji dla tysięcy podmiotów. Bez systemowych rozwiązań chroniących płynność finansową producentów rolnych, dynamicznie rosnący efekt kuli śniegowej może doprowadzić do fali upadłości, która trwale uderzy w strukturę polskiego sektora agro.

Artykuł przygotowany na podstawie czerwcowego raportu Krajowego Rejestru Długów KRD „Od pola do sklepu rosną zatory płatnicze. Długi sektora rolno-spożywczego” oraz bieżących analiz rynkowych.

spot_imgspot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk
Pochodzę ze wsi położonej na Lubelszczyźnie. Wykształcenie zdobyłem na studiach rolniczych w Olsztynie i Lublinie (ekonomika rolnictwa), oraz w Wyższej Szkole Menedżerów (doradztwo inwestycyjne i analiza finansowa). Pracowałem przy tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. (WGT S.A.) przy udziale ekspertów z giełdy w Chicago. Aktualnie prowadzę portal internetowy e-WGT - Internetowa Giełda Rolna. Na co dzień zajmuję się analizą rynków rolnych i paliw na Agro Profil.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników