Co znajdziesz w artykule?
Od kilku lat cena pszenicy na światowych giełdach pozostaje pod presją agresywnego rosyjskiego eksportu. Podczas Światowego Forum Zbożowego i Roślin Strączkowych w Dubaju (28 stycznia 2026 r.), minister Oksana Łut zapowiedziała potężną ofensywę eksportową, która może zabetonować niskie stawki za ziarno w nadchodzących miesiącach.
Przeczytaj również – WASDE: Ceny pszenicy reagują spadkiem po obu stronach Atlantyku. USDA potwierdza rekordy w Argentynie i potęgę Rosji
Rekordowe ambicje: 55 mln ton zboża w świat
Rosyjski resort rolnictwa przedstawił ambitny plan na 2026 rok. Przy przewidywanych zbiorach rzędu 140 mln ton, potencjał eksportowy kraju ma wzrosnąć do 55 mln ton produktów zbożowych. To znaczący skok względem ubiegłego roku, w którym Rosja wyeksportowała 50 mln ton (w tym 41 mln ton samej pszenicy).
„Zdobyliśmy szacunek i autorytet na rynku globalnym i nie zamierzamy z tego kierunku schodzić” – podkreśliła minister Łut.
Obecnie aż 78% rosyjskiego eksportu pszenicy trafia do krajów Afryki i Bliskiego Wschodu. Dominacja w tym regionie sprawia, że rosyjskie ziarno agresywnie wypiera dostawców z Unii Europejskiej z ich tradycyjnych rynków zbytu.
Ceny pszenicy pod presją globalnej nadpodaży
Zapowiedzi z Dubaju uderzają rykoszetem w notowania na giełdzie MATIF. Ogromna podaż ze strony Rosji działa jak „sufit” cenowy – każda próba odbicia stawek w Europie jest hamowana przez tańszą ofertę ze Wschodu. W Polsce średnia cena pszenicy konsumpcyjnej pod koniec stycznia 2026 r. oscyluje wokół 730-740 zł/t netto, a brak trwalszych impulsów do wzrostu pogłębia stagnację w punktach skupu.
Prognoza eksportu według USDA (styczeń 2026)
Szerszy obraz rynku pokazuje USDA. Ranking jasno wskazuje, kto rozdaje karty w bieżącym sezonie, i dlaczego polskim eksporterom tak trudno o optymizm.
Najwięksi eksporterzy pszenicy na świecie (w mln ton):

Nowy front: Rosyjski przełom w strączkowych
Poza zbożem, Rosja agresywnie wchodzi w rynek roślin strączkowych. Minister Łut ogłosiła, że zbiory tych upraw osiągnęły już 8 mln ton, z czego 3 mln ton trafiło na eksport. To sygnał ostrzegawczy dla polskich producentów – rosyjskie tanie białko roślinne może wkrótce stać się równie powszechne na rynkach UE, co ich pszenica, stanowiąc bezpośrednią konkurencję dla krajowej produkcji grochu czy bobiku.
Okiem redakcji: Zapowiedź ogromnej podaży (Rosja / świat) przy rosnących zapasach końcowych sugeruje, że rynek pozostanie nasycony. Dla polskich rolników kluczowe będzie tempo wywozu ziarna przez Rosję oraz import pszenicy „poprawiającej” z Kanady, co może skutecznie ograniczać pole do wzrostu cen w kraju przed nadchodzącymi żniwami. Bardzo ważny będzie też rynek walutowy, od którego zależą wyniki naszego eksportu.
Źródło: APK-Inform / Interfax / USDA (styczeń 2026) / Analiza własna Agroprofil






